Dodaj do ulubionych

plany na "długi weekend"

24.04.09, 14:07
wiemy już, że kilka osób leci pod Gostynin w odwiedziny do Maku i
Aku ... a co zamierzaja robić inni? :) pochwalcie się planami
przed "matką uciśnioną maturzystkową", ktora nie moze sobie pozwolić
na plany weekendowe w tym terminie bowiem przewiduje konieczność
podawania sfrustrowanemu i spanikowanemu wizją poniedziałku
dziecięciu środków uspokajających w ilościach hurtowych ;)
P.S.
mam nadzieje, że uda się popomykać wokół komina :)
Obserwuj wątek
    • draka00 Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 15:04
      Jak już gdzieś wcześniej pisałam, nasz dwuosobowy team (ja +
      małżonek) wybiera się gdzieś pod białoruską granicę z motocyklami na
      przyczepie. W dzień będziemy szaleć po tamtejszych bezdrożach, a
      wieczorami weselić się z niezmotoryzowanymi znajomymi. W tym celu
      parę dni temu zamontowaliśmy w samochodzie hak, a przyczepa-
      samoróbka pod nasze motocykle jest już prawie gotowa.
      • asiafoczka Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 15:34
        Niestety mój majowy długi weekend w tym roku zaplanowała za mnie moja Mama,
        która na codzień mieszka ode mnie jakieś 500 km i postanowiła mnie odwiedzić,
        więc te wolne dni poświęcę Jej, gdyż widuję Ją raz do roku.

        No chyba, że uda mi się ją wysłać gdzies razem z teściową to może trochę uda mi
        sie polatać na 2oo ;-)
        • masiwa Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 15:45
          ja mam piękny plan, oddawać się namiętnosciom
          a poważnie, usługiwać mężczyźnie z gipsem, hihihi
    • qgel600 Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 16:29
      podczas gdy mój Diablo będzie "się" naprawiał, ja będę pływał po
      mazurach z bandą wariatów-podróżników :) znieczulając do cna rozłąkę
      z moto :)
    • brudny.ucek Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 17:22
      no cóż.. ja mam niewyjazdowy długi weekend.. ale z premedytacją -
      chciałam byc w Wawie i pożegnać znajomych wyruszających w
      dłuuuuuuugaśną motocyklową wyprawę.
      Więc 1 maja robię im "pa pa" (ale o tym zaraz w innym wątku :-))i na
      wysokosci Magdalenki spadam z katowickiej w krzaki ;-)
      2 maja od rana siedzę gdzieś w krzakach cały dzień
      3 maja mam dyżur.. i nie zapraszam do siebie ;-)

      Bawcie się wyśmienicie, Baby Kochane! :-*
    • szepa11 Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 19:03
      "Matko uciśnionych maturzystów" wybieram się na długi weekend na drugi koniec
      Polski ale pociągiem :( Mam zaplanowaną imprezę i bałabym się wracać pojazdem
      mechanicznym na kacu.
    • visha Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 22:10
      Ja obieram kierunek na Velky Meder i Wiedeń :-)
      Muszę odpocząć... bo dłużej nie zdzierżę ;-)
    • meridiana7 Re: plany na "długi weekend" 24.04.09, 23:25
      My się wybieramy w moje rodzinne strony czyli okolice Włodawy na
      spotkanie rodzinne. Jedziemy oczywiście motocyklami. Na miejscu
      zaplanowany jest spływ kajakowy rzeczką Włodawką do miejscowości,
      której mieszkałam z rodzeństwem i rodzicami gdy byłam w wieku
      przedszkolnym. Czyli taki powrót do przeszłości. Tam nad rzeką
      będzie ognisko, gitary, akordeony, no i zapewne wino i śpiew :-)
      Następnego dnia rano wracamy do Warszawy przez Lublin, bo w jednej z
      podlubelskich wsi jesteśmy umówieni z grupą warszawskich
      motocyklistów na motopiknik na starym lotnisku, które sobie
      wynajęliśmy na jeden dzień. Czyli w skrócie będą to pojeżdżawki w
      celu podszkolenia techniki jazdy..
      Tak to ma wyglądać, ale jak będzie padać, to nie wiem co ze sobą
      zrobimy :-)

      Życzę wszystkim przyjemnego weekendu.
      Dorota
      • megi847 Re: plany na "długi weekend" 29.04.09, 18:45
        a ja 1 maja lece ku wschodowi...Warszawa-Siedlce....kierunek nad Bug do
        Mierzwic...potem 2 maja na otwarcie sezonu do Bielska Podlaskiego...po południu
        odwiedzam kolezanke w Kleszczelach a na wieczór zjezdzam do Białegostoku do
        lubego:)\szerokości na drodze zycze
        megi
        • cruk Re: plany na "długi weekend" 29.04.09, 20:16
          1. wyciagnac moje chlopaki z izolatki dziadkowej, gdzie sie znalezli
          nieplanowo po tym gdy zlapali katary
          2. w sobote od 13 daje sie przeczolgac po krzakach - moze bede miala
          szczescie i wpadne na Lucje
          3. w niedziele w planach caly dzien na doszkalaniu Suzuki
          4. masaz, aspirynka, rozgrzewajaca kapiel i bede woniec pewnie
          kamforka
          5. masaz cd. nadal bede woniec kamforka
    • 1_leo Re: plany na "długi weekend" 29.04.09, 20:19
      Naprawa gaźnika - jeśli części będą pasowały :)
      W końcu to HD

      Leo

      Jutro to dzisiaj tyle że jutro
      • katemro "długi weekend" Berlin Strasse 30.04.09, 09:31
        czesc dziewczynki, na "długi" weekend mam w planach Berlin ;] tylko czekam
        jeszcze na nową gume, która teoretycznie ma przyjsc dzisiaj
        a jesli nie przyjdzie to chyba sie zapłaczę, bo na tej opnce nie chce jechac w
        taaką trase i kompletnie nie mam co robic ;/
        • meridiana7 Re: "długi weekend" Berlin Strasse 30.04.09, 10:27
          Oj, ja najlepiej wiem co znaczy czekać na oponkę.

          W ubiegłą sobotę okazało się, że też musze wymienić na nową. Bałam
          się, że przed długim weekendem nie zdąże.

          Nawiasem mówiąc cała historia z tą oponą jest delikatnie mówiąc
          tajemnicza, bo...

          Wybraliśmy się z mężem w sobotę na jazdy testowe do jednego z
          warszawskich salonów motocyklowych. Mąż się przejechał na
          jakiejś "beemce", ja nie znalazłam ciekawego egzemplarza dla mnie,
          więc nie jeździłam.
          Gdy chcąc już wracać do domu podeszliśmy do naszych motocykli stała
          się rzecz dziwna, bo męża "XX" nie chciał odpalić (nigdy wcześniej
          nie było żadnych objawów, palił bez problemu). Panowie z
          przysalonowego serwisu powiedzieli, że przyczyną jest zwarcie, więc
          postanowiliśmy nie siłować się i zostawić im motocykl do naprawy.
          Sami zdecydowaliśmy się wrócić do domu we dwoje moją CBR-ką. I tu
          druga niespodzianka: w tylnej oponie tkwił wkręt. Był na tyle długi,
          że przebił oponę na wylot i o jeździe nie było mowy.

          Dziś już jest po wszystkim. Mój motocykl ma nowego laczka, a
          męża "XX" wczoraj wyciągnęliśmy z serwisu (który był tak zawalony
          robotą, że nie zdążył do niego zajrzeć)i na miejscu naprawiliśmy. Tu
          przy okazji ogromne podziękowania dla Kierownika "Motoristy", który
          nie dość że zdalnie przez telefon pomagał nam skutecznie naprawić
          motocykl, to jeszcze pożyczył swój akumulator.

          No i teraz się zastanawiamy jak to możliwe że dwa sprawne motocykle
          w tym samym momencie nie nadają się do jazdy.
          Czy obraziły się za te pojeżdżawki "beemką"? :-), czy też może Bóg
          dał nam odroczkę i stwierdził, że jeszcze to jeszcze nie ten dzień?
          W każdym razie mimo, że jestem osobą raczej pragmatyczną... dreszcz
          mi przeszedł po plecach...

          Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie

          Dorota
          • katemro Re: "długi weekend" Berlin Strasse 30.04.09, 23:36
            niestety guma nie doszla ;/ założyłam jakąś starą mojego faceta i jutro z rana lecim na Berlin ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka