Dodaj do ulubionych

czemu jestescie takie sieroty..?

16.05.09, 15:18
tak.
czemu jak podoba Ci sie dziewczyna, ktora spotkales przypadkiem w
przypadkowym miejscu, jedyne co potrafisz, to gapic sie w nia jak
glodny pies w kosc, zamiast podejsc, i chociazby -czesc,
powiedziec. ?
nie zawsze mam nastroj, ochote, sily, sie usmiechac.
co nie znaczy, ze zignorowalabym Cie albo w inny sposob byla
niemila, gdybys podszedl.
Obserwuj wątek
    • jedzoslaw Re: czemu jestescie takie sieroty..? 16.05.09, 16:57
      A czemu, po takim zabiegu, jak piszesz tak wiele z Was odwraca wzrok, udaje że słucha i się interesuje, a w końcu rzuca jakieś hasło, byleby tylko się koleś odczepił???
      • quien Re: czemu jestescie takie sieroty..? 16.05.09, 17:07
        teraz przychodza mi dwa wyjasnienia.
        uznaja, ze to nie jest chlopak,z ktorym chca rozwijac znajomosc.
        przeciez w druga strone moze zdarzyc sie tak samo,
        wiec nie ma sie o co obrazac.)

        albo uznaja, ze sposob/ klimat/ temat prowadzonej rozmowy ich nie
        kreci.



        ale, all in all ja pytalam o co innego.
        czy mam rozumiec, ze ty do takich nie nalezysz?
        • jedzoslaw Re: czemu jestescie takie sieroty..? 16.05.09, 17:17
          Do jakich nie należę? Tych, co są nudziarzami lub którzy podeszli w niewłąściwym momencie i okolicznościach?
          A jeśli pytasz o co innego to sprecyzuj pytanie :)
          • quien Re: czemu jestescie takie sieroty..? 16.05.09, 17:44
            musze spadac. obiecuje, ze wroce. w tym tygodniu. tzn. w tym od
            poniedzialku `)
    • 444a Re: czemu jestescie takie sieroty..? 16.05.09, 23:26
      A czy Ty sama nie jesteś tą "sierotą"? Czy jak Tobie podoba się chłopak to
      podchodzisz i się umawiasz?
      • manoeuvre Re: czemu jestescie takie sieroty..? 17.05.09, 01:16
        ciepłe kluchy + zimna ryba. Gdzie ja już to czytałam? .... ;)
        • 444a Re: czemu jestescie takie sieroty..? 18.05.09, 16:58
          Nie wiem moja droga;) ale Ty jesteś po prostu wyjątkowym wyjątkiem:) Jak kwiat
          paproci, chodzą o nim legendy, a kto zobaczy, nie potrafi już się rozstać;)
          • manoeuvre Re: czemu jestescie takie sieroty..? 18.05.09, 19:27
            mmmmmmmmmmmmmm :)ładnie to ująłeś :)
      • sumire Re: czemu jestescie takie sieroty..? 17.05.09, 08:20
        no jakże by tak... przecież wiadomo, że nam, kobietom nigdy nie wypada ;))
        swoją drogą, jak tu sobie wchodzę czasami, to myślę, że mnogość wątków
        matrymonialnych ma nieco związku z wyczekiwaniem na inicjatywę faceta.
        • zakletawmarmur Re: czemu jestescie takie sieroty..? 17.05.09, 18:38

          > swoją drogą, jak tu sobie wchodzę czasami, to myślę, że mnogość wątków
          > matrymonialnych ma nieco związku z wyczekiwaniem na inicjatywę faceta.

          Bo to facet powinien nas poderwać a nie na odwrót. Mogłabym poderwać faceta
          (cokolwiek to oznacza)... Powiedzmy sobie jednak szczerze, raczej małe szanse,
          żeby taki facet robił na mnie na tyle duże wrażenie, żebym widziała go w roli
          partnera na stałe/ojca moich dzieci.
          Facet powinien mieć w sobie coś z łowcy, powinien pokazać mi, że jest na tyle
          silny, odważny i pewny siebie, że nie bał się dostać kosza:-)
          Nie oznacza to, że kobieta powinna być bierna. Sam fakt, że stara się
          odpowiednio wyglądać jest już pewną częścią jej roli w uwodzeniu faceta. Do tego
          dochodzi odpowiednie spojrzenie, gesty, później aktywne flirtowanie, testowanie
          czy facet się nadaje:-)
          Też mam wrażenie, że faceci stają się coraz to bardziej dupowaci. Jednak jak dla
          mnie nie jest to problem. Potraktowałabym to jako taką wstępną selekcje. Boisz
          się zrobić pierwszy krok to znaczy, że się nie nadajesz... Ciągle jeszcze jest
          spora grupa facetów, którzy się kobiet nie boją. Póki jest z czego wybierać nie
          ma problemu:-)
          • jasmin7777 Re: czemu jestescie takie sieroty..? 18.05.09, 21:03
            a nie wpadlo ci do tej twojej glowki ze ktos moze byc nie smialy.

            Na zachodzie jakos panie niemaja problemu z zagadywaniem.
          • sumire Re: czemu jestescie takie sieroty..? 18.05.09, 21:31
            hmm, ale dlaczego 'facet powinien'?
            myślę, że mężczyźni dzielą się nie tylko na łowców i ciepłe kluchy. znam takich, którzy po prostu wolą stanowcze kobiety z inicjatywą od królewien, co to siedzą w wieży i czekają, aż je ktoś zdobędzie, bo przecież to facet powinien, a nie one. nie wyobrażam sobie sytuacji, w której szalałabym za kimś i czekałabym, aż się łaskawie domyśli, aż instynkt myśliwego się w nim odezwie i postanowi mnie uwieść. jeśli ktoś mi wpada w oko, czemu mam nie robić pierwszego kroku sama?... nie wypada mi? nie powinnam? dlaczego?

            swego czasu zadzwoniłam do takiego jednego pyskatego, kudłatego gościa i powiedziałam mu, że chcę się z nim zobaczyć. rok później nadal tu sypia ;)
            to nie boli, nie jest ujmą dla godności damskiej i nie czyni z mężczyzny d**y wołowej. oni i my mamy takie samo prawo i do bycia uwodzonymi, i do uwodzenia.
            • zakletawmarmur Do Sumire i Jasmin7777 18.05.09, 22:58
              To żeście po mnie dziewczyny pojechały a nie zasłużyłam, oj nie zasłużyłam sobie
              na to:-)...
              Zacznijmy od tego, że nigdy nie miałam problemów z samotnością, zawsze jakiś
              facet gdzieś tam się kręcił pomimo, żem taka leniwa i nieczuła królewna... Czymś
              sobie na to zasłużyć musiałam.
              Bo królewną jestem jak najbardziej, ale na pewno nie tą z wieży:-)
              Tak osobiście uważam, że to facet powinien mnie zdobywać... Ja jego też, swoimi
              sposobami:-)

              Potrafiłabym faceta zaciągnąć do łóżka, gdybym miała taką potrzebę (i raczej
              wolałabym się rano obudzić sama). Uwielbiam jednak przeciągać w nieskończoność
              flirty... Jak już ktoś mi się podoba to faktycznie robie się nieśmiała. Jednak i
              na to znalazłam sposób (C2H5OH- roztwór 40 lub 12%:-)). Gdy byłam wolna
              uwielbiałam naprawdę ostre flirty, które kończyły się krok od łóżka... Kiedy
              facet myślał, że już mnie ma...

              Poza tym, z wiekiem coraz bardziej podoba mi się ja taki typ zdecydowanego
              mężczyzny, który jest silny, wie czego chce i potrafi o to zawalczyć.
              Oczywiście, że czasami trzeba mu pokazać zainteresowanie, żeby innym razem go
              spławić... Uwielbiam tak walczyć z mężczyzną... Do chwili, gdy nie będę
              potrafiła już dłużej, gdy pokonana oddam moje ciało i duszę w jego władanie...

              Mam prawo mieć swój gust? Mam. Rozumiem, że są kobiety, które mają inny. Nie mam
              zamiaru się z tego powodu wywyższać ani wyzłośliwiać bo jaki miałabym w tym
              interes? Cieszę się, że Wy dziewczyny gustujecie w tych nieśmiałych, bo
              przynajmniej nie będziemy sobie nigdy konkurencji robić:-). Nie uważam też, że
              kobieta nie powinna czegoś robić bo jest kobietą... Jeśli chce to niech robi,
              jestem bardzo tolerancyjna. Nie takie "męskie" rzeczy robiły moje koleżanki:-).
              Nie przeszkadzają mi też nieśmiali, delikatni mężczyźni, tylko nie gustuje w
              nich. Mogę się natomiast z nimi kolegować... Nie przeszkadza mi świadomość, że
              nie jestem w guście każdego faceta, dlaczego miałaby komukolwiek przeszkadzać?
              • sumire Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 06:41
                mam wrażenie, że całkiem dokładnie przeczytałaś to, co napisałam. podkreśliłam, że faceci nie dzielą się wyłącznie na machos i sieroty. jeśli uważasz, że tylko takie dwa typy są na świecie, śmiem twierdzić, że nie poznałaś bliżej zbyt wielu...
                a już na pewno nie wspomniałam nic o moim zamiłowaniu do nieśmiałych, więc nie wiem, czemu się cieszysz z tego :) przeciwnie, bardzo lubię konkretnych, stanowczych i do tego łobuzów. co nie zmienia faktu, że po co ma kobieta czekać, aż jeden z drugim domyśli się, że jej się podoba... :))
                • zakletawmarmur Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 10:03
                  odkreśliłam,
                  > że faceci nie dzielą się wyłącznie na machos i sieroty. jeśli uważasz, że tylk
                  > o takie dwa typy są na świecie, śmiem twierdzić, że nie poznałaś bliżej zbyt wi
                  > elu...

                  Ależ mam tego świadomość... Jak i tego, że dla każdej kobiety silny facet będzie
                  oznaczał coś innego. Zależy od naszej konstrukcji psychicznej. Silna kobieta
                  będzie miała poprzeczkę postawioną wyżej (jeśli chodzi o siłę faceta a nie jego
                  "wartość") od tej wrażliwej *.
                  Na to czy pożądam faceta duży wpływ ma to czy on mnie pożąda. Jeśli więc facet
                  nie okazuje mi w żaden sposób zainteresowania to myślę sobie:
                  - nie robię na nim wrażenia. Po co miałabym ładować się w związek skoro już
                  teraz nie działam na niego jak magnes... Później będzie tylko gorzej. Będę się
                  męczyć przez resztę życia, żeby go do łóżka zaciągnąć... Lubię seks i to dla
                  mnie zbyt duże poświęcenie.
                  - jest mną zainteresowany, ale boi się. Za słaby na długofalowego partnera.

                  co nie zmienia faktu, że po co ma kobieta czekać, aż j
                  > eden z drugim domyśli się, że jej się podoba... :)

                  Z drugiej strony po co to kobieta ma robić ten pierwszy krok:-)
                  Jeśli chcemy, jeśli to nas kręci to pewnie, że możemy. Nie uważam, żeby było w
                  tym coś zdrożnego...

                  *nie żebym sugerowała, że jesteś którąś z nich.
              • jakistam3 Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 11:22
                zakletawmarmur jak chcesz to znam paru kolesi z paki oni sa wystarczajaco mescy
                i twardzi .Maja tatuaze ,jakies szramy i sa nabici.
                Dlugo nie mieli kobiety i napewno zainteresuja sie takim towarkiem.

                Jestes zainteresowana czy sa za malo mescy ?
                • zakletawmarmur Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 14:12
                  > zakletawmarmur jak chcesz to znam paru kolesi z paki oni sa wystarczajaco mescy
                  > i twardzi .Maja tatuaze ,jakies szramy i sa nabici.
                  > Dlugo nie mieli kobiety i napewno zainteresuja sie takim towarkiem.
                  >
                  > Jestes zainteresowana czy sa za malo mescy ?

                  Naprawdę takich gości uważasz, za silnych:-)?

                  Chyba nie do końca kolega rozumie co oznacza "silny facet". Nie chodzi mi o górę
                  mięśni w stylu Pudziana (którego zresztą uwielbiam, ale za siłę psychiki:-)).
                  Siła faceta leży w jego wnętrzu. Taki facet jest na tyle silny, żeby nie
                  wybierać drogi na skróty (jak Twoi znajomi z pierdla)... Ma kręgosłup moralny.
                  Woli więc konsekwentnie, często małymi kroczkami dążyć do swojego celu, którym
                  nie zawsze jest góra forsy.

                  Nie chodzi też o agresje, zarówno fizyczną jak i psychiczną... Silny facet jest
                  na tyle odporny psychicznie, że potrafi zapanować nad swoimi emocjami. Przemoc
                  fizyczną stosuje więc tylko kiedy jest niezbędna. Nie czuje też potrzeby, żeby
                  udowadniać swoją wartość, znęcając się psychicznie nad kimś słabszym. Silny
                  facet, ma wysokie poczucie własnej wartości..

                  Jak sam widzisz, Twoi koledzy są zdecydowanie za mało męscy dla mnie:-)
                  • jakistam3 Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 16:41
                    zakletawmarmur napisała:

                    > > zakletawmarmur jak chcesz to znam paru kolesi z paki oni sa wystarczajaco
                    > mescy
                    > > i twardzi .Maja tatuaze ,jakies szramy i sa nabici.
                    > > Dlugo nie mieli kobiety i napewno zainteresuja sie takim towarkiem.
                    > >
                    > > Jestes zainteresowana czy sa za malo mescy ?
                    >
                    > Naprawdę takich gości uważasz, za silnych:-)?
                    >
                    > Chyba nie do końca kolega rozumie co oznacza "silny facet". Nie chodzi mi o gór
                    > ę
                    > mięśni w stylu Pudziana (którego zresztą uwielbiam, ale za siłę psychiki:-)).
                    > Siła faceta leży w jego wnętrzu. Taki facet jest na tyle silny, żeby nie
                    > wybierać drogi na skróty (jak Twoi znajomi z pierdla)... Ma kręgosłup moralny.
                    > Woli więc konsekwentnie, często małymi kroczkami dążyć do swojego celu, którym
                    > nie zawsze jest góra forsy.
                    >
                    > Nie chodzi też o agresje, zarówno fizyczną jak i psychiczną... Silny facet jest
                    > na tyle odporny psychicznie, że potrafi zapanować nad swoimi emocjami. Przemoc
                    > fizyczną stosuje więc tylko kiedy jest niezbędna. Nie czuje też potrzeby, żeby
                    > udowadniać swoją wartość, znęcając się psychicznie nad kimś słabszym. Silny
                    > facet, ma wysokie poczucie własnej wartości..
                    >
                    > Jak sam widzisz, Twoi koledzy są zdecydowanie za mało męscy dla mnie:-)
                    >
                    >

                    No ale zaraz piszesz ze lubisz meskich i twardych ,no to wymieniam twoj typ.

                    Szkoda bo chlopaki sie napalili a przepustke niedlugo maja.

                    A moze wolisz osiedlowych koksow.Sa troche tepi ale za to sa jacy mescy i
                    twardzi a szczegolnie w grupie .Niestety pozyja do 40 max bo troche za duzo mety
                    biora ale przeciez licza sie chwile i meskosc prawda !?

                    • zakletawmarmur Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 18:25

                      Jakiśtam kolego przeczytaj jeszcze raz moją definicje silnego i męskiego chłopa,
                      bo chyba źle to rozumiesz. Nie będę pisać dwa razy tego samego:-)

                      Koks (jadę z głowy, nawet obrazek jeszcze pamiętam): paliwo powstałe w procesie
                      wysokotemperaturowego (1000 st C) odgazowywania paliwa stałego, prowadzonym w
                      bateriach koksowniczych. Innymi produktami tego procesu są smoła, woda pogazowa,
                      gaz koksowniczy, amoniak, benzol....
                      Tyle pamiętam z tego wykładu:-) Nie zła jestem, co?

                      Aż tak dobrze jednak na paliwach się nie znam, żeby wiedzieć czym różni się koks
                      od koksu osiedlowego:-)

                      Swoją drogą musiałam człowieka nieźle wkurwić tym postem, że założył sobie konto
                      by zabrać głos w tej sprawie...

                      Piter, intuicyjnie wyczuwam Twoją obecność w tym wątku:-*
                      • jakistam3 Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 20:36

                        >
                        > Piter, intuicyjnie wyczuwam Twoją obecność w tym wątku:-*
                        >

                        Slaba masz intuicje

                        Niestety nie jestem zadnym Piterem.

                        • zakletawmarmur Re: Do Sumire i Jasmin7777 19.05.09, 22:55
                          > Niestety nie jestem zadnym Piterem.

                          Petereczkowatość to coś więcej... To stan umysłu:-)
                          • jakistam3 Re: Do Sumire i Jasmin7777 20.05.09, 01:00
                            odstaw te dragi ja ci dobrze radze
                            • zakletawmarmur Re: Do Sumire i Jasmin7777 20.05.09, 02:12

                              To żeś mi pojechał po getrach...
    • mason_i_cyklista Re: czemu jestescie takie sieroty..? 17.05.09, 21:43
      a po co mamy podchodzić? to że fajnie wyglądasz i rzucę na Ciebie okiem,
      uśmiechnę się czy co tam jeszcze wcale nie oznacza że chcę Cię poznać i się ożenić.

      A jak się mam zastanawiać czy Ty akurat masz humor się uśmiechać, poznawać i się
      interesować, to już wolę wybierać ze znanych mi lub nowo poznanych dziewczyn, o
      których wiem coś więcej niż to jak wyglądają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka