Dodaj do ulubionych

Szukajac drogi na koncu swiata

03.02.02, 21:17
Gdzies na koncu swiata widzialem piekno oblakane
Obleczone w cierpienie i milosc,niczym posag uniesienia,
Podeszlo niezauwazone,pocalowalo i bez wzruszenia
Przybralo postac kobiety,ubranej we wspomnienia zamglone.

Widzialem jej taniec na brzegach ciemnosci,
Patrzac w jej ruchy,niczym nieskrepowane,stalem oczarowany,
Karmiac sie krwia jej ust,gdzie drzemia demony,
Blekitem oczu,gdzie rodzi sie niebo milosci.

Pocalunek...chwila,a co potem ?Mgly gwiazdzistej oblok otulil
Nasze spojrzenia,naszych serc bicie niczym koc jasminowy.
Bo kiedys byla nicoscia,nim przywdziala szaty bialej mewy,
Lachmany harmonii,ktora kiedys ja poeta utracil.

Serce,jedynym jest milosci siedliskiem,
Gdy czlowiek bladzi,patrzac w okna z lez i ta postac drobna
Szukajaca drogi zycia,wiedzy,co innym nie znana,
Spstrzeze te jedyna i nie nie kierujac sie bledow zyskiem;
..powie- ukochana.


/Jaal/
Obserwuj wątek
    • fatamorgana2 Milosc 05.02.02, 14:49
      Oto jest ziemia moja,oto niebo moje,
      Oto dni,co minely,i dni które mina,
      Z gwiazdami twoich imion posrod swiata stoje,
      Niose je,jak me szczescie i jak niepokoje,
      Imiona twe pachnace i slodkie jak wino.

      Oto jest wiedza wszystka,która mi wiadoma,
      Cala prawda z madrosci dobyta wszelakiej,
      Powoli ja do gory podnosze rekoma
      Tej ziemi,co zalegla mi swiat nieruchoma,
      Temu niebu,co w jasne rozblyslo się znaki.

      Naprzeciw ciebie ide,swieto zwiastowane,
      Które mi ploniesz groznie w przestrzeni milczacej,
      Wielkie szczescie mam w sercu otwarte jak rane,
      Usta mi ja zadaly,usta ukochane,
      Otwierajac w nim milosc

      /Wierzynski/
      • dixi Piękne... 05.02.02, 14:55
        chyba :)) szkoda że mało poetycką mam naturę...
    • mag_nolia Re: Szukajac drogi na koncu swiata 05.02.02, 14:55
      ładne...
    • confuse Re: Szukajac drogi na koncu swiata 07.02.02, 02:01
      zbyt pieknie, zbyt smutno... zbyt znajomo
      • fatamorgana1 Re: Szukajac drogi na koncu swiata 07.02.02, 02:35
        Jeszcze zdazymy w dzungli ludzkosci siebie odnalezc,
        Tesknosc zawrotna przyblizy nas
        Zbiegna sie wreszcie tory sieroce naszych dwu planet
        Cudnie spokrewnia sie ciala nam.

        Jeszcze zdazymy tanio wynalezc tania mansarde
        Z oknem na rzeke lub tez na park
        Z lozem szerokim,piecem wysokim,sciennym zegarem
        Schodzic bedziemy codziennie w swiat

        Jeszcze zdazymy nasza miloscia siebie zachwycic
        Siebie zachwycic i wszystko w krag
        Wojna to bedzie straszna,bo czas nas bedzie chcial zniszczyc
        Lecz nam sie uda to.


        Stachura
        • ania1 Re: Szukajac drogi na koncu swiata 07.02.02, 13:38
          Ładnie piszesz....a raczej cytujesz:))))Szkoda,że to tylko Fatamorgana.....
          • Gość: samanta Re: Szukajac drogi na koncu swiata IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 14:19
            Cudownie jest:
            powietrze jest!
            dwie rece mam,
            dwie nogi mam!

            W chlebaku chleb,
            do chleba ser
            do picia deszcz.

            Nadchodzi noc,
            i zimno z nia,
            mam rece dwie,
            obejme sie
            ukryje sie,
            utule sie
            we wlasna siersc........


            Fata mo ,fata mo , fatamorgaaaaaaana!!!!!!! Byle do,byle do byle do raaaaaaaana!!!!!!!!!!!!!! (jakos tak to
            bylo)

        • confuse Re: Szukajac drogi na koncu swiata 07.02.02, 21:23
          probujac zlapac czerwona wstazke marzen
          unosze sie na mydlanej bance
          czekasz na mnie po drugiej stronie morza
          troche zabawny i niesmialy
          zabierasz mnie na mala wyspe
          spelnionych oczekiwan
          gdzie bedziemy sie dzielic dobrymi chwilami jak chlebem
          a w zlych chwilach wspierac sie wzajemnie

          obudzilem sie
          za oknem padal deszcz
    • fatamorgana3 Tecza 07.02.02, 18:52
      Patrzyłem jak tęcza buduje swe mosty
      Z kolorów naszej miłości i beznamiętnie
      Na ciele rzeźbionym przez wiatrów chłosty,
      Wibrując,rozjarzyła się przejrzyście.
      Gnając przez deszcz brylantów
      Pokolorowała uczucia,blask oczom nadała,
      I jak zorza czerwonych korali
      W połyskliwych falach zapadła,
      Nim spostrzegłem,jaką mnie okryła bielą żagli.

      Płótnem nieskażonego uczucia,
      Co dzień pogodny obiecuje promieniem słońca,
      Jak pragnienie rodzące się bez westchnienia,
      Źrenicą purpurową dekorując lica.
      I krzycząc koloru jaskrawością
      Niczym nieskażonej obfitości,
      Gniewa się,widząc w sercu tę prawdziwą,
      Eteryczną,pozwalającą zapomnieć tęczę boleści.
      Zapomnieć,o toczącej się grze dobra ze złem.

      Grze,której powab od wieków jest czczony,
      A ludzie stają naprzeciw niej z podniesionym czołem,
      Ubrani w przeźroczyste miłości klony,
      I dla której pióro do ręki wziąłem.
      Ona,nie tylko jest żalem,
      Owiana nieziemską kotarą światłości,
      Ani się chwali tym wiecznym kolorów balem,
      Ni wdzięczna temu,co jej kryształowe ciało pieści.

      /Jaal/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka