fatamorgana1
03.02.02, 21:17
Gdzies na koncu swiata widzialem piekno oblakane
Obleczone w cierpienie i milosc,niczym posag uniesienia,
Podeszlo niezauwazone,pocalowalo i bez wzruszenia
Przybralo postac kobiety,ubranej we wspomnienia zamglone.
Widzialem jej taniec na brzegach ciemnosci,
Patrzac w jej ruchy,niczym nieskrepowane,stalem oczarowany,
Karmiac sie krwia jej ust,gdzie drzemia demony,
Blekitem oczu,gdzie rodzi sie niebo milosci.
Pocalunek...chwila,a co potem ?Mgly gwiazdzistej oblok otulil
Nasze spojrzenia,naszych serc bicie niczym koc jasminowy.
Bo kiedys byla nicoscia,nim przywdziala szaty bialej mewy,
Lachmany harmonii,ktora kiedys ja poeta utracil.
Serce,jedynym jest milosci siedliskiem,
Gdy czlowiek bladzi,patrzac w okna z lez i ta postac drobna
Szukajaca drogi zycia,wiedzy,co innym nie znana,
Spstrzeze te jedyna i nie nie kierujac sie bledow zyskiem;
..powie- ukochana.
/Jaal/