amica24
02.04.04, 12:43
Tydzień temu przechodziłam przez Park Bringsów (od strony Fabrycznej do
Piłsudskiego)
i zauważyłam, że trzech młodzieńców wyładowuje nadmiar energii, próbując
rozbić
mur budynku stojącego na brzegu parku. Zakrzyknęłam do nich: Przestańcie!
Zdziwili się, przerwali, zaczęli pytać: Co? Nie podchodziłam do nich, bo jako
kobieta
w ciąży na pewno bym sobie w ręcznej konfrontacji nie poradziła.
Przyspieszyłam kroku, żeby
szybciej dojść do Piłsudskiego. I akurat wtedy przechodzili mostek dwaj
młodzi policjanci.
Zatrzymali się, kiedy pomachałam do nich z daleka, poczekali aż dojdę,
wysłuchali, powiedzieli:
dziękujemy i poszli w stronę tych młodzieńców.
Pozdrawiam
Amica