Dodaj do ulubionych

PB Staschiok na ul. Berensona

05.08.05, 14:57
Witam - czy ktoś może powiedzieć cos wiecej o tym osiedlu i developerze?
Planuje kupno nieruchomosci w okolicach Wawy za rok i zaciekawily mnie domki z
ogrzewaniem geotermalnym (pompa ciepla)...

PS - Ile zabiera podroz samochodem z Marek do centrum?


Pozdrawiam - Adam
Obserwuj wątek
    • flash3 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 07.08.05, 20:55
      Dojazd z Marek do centrum Warszawy samochodem zajmuje około 20 minut... ale
      zdaje się że zadajesz swoje pytanie chyba na nie odpowiednim forum, ponieważ
      ulica Berensona jest na terenie administracyjnym m.st.Warszawy (a dokładnie
      dzielnicy Białołeka).
      • w.karpinski Re: PB Staschiok na ul. Berensona 07.08.05, 21:30
        Problem polega na tym, że do osiedla nie ma dojazdu od strony Białołęki.
        Jedyny dojazd od ul. 11 listopada w Markach.

        www.twojeosiedle.pl

        W.Karpiński
        • jorgusw Re: PB Staschiok na ul. Berensona 09.08.05, 13:11
          hehe, to mozemy pobierac podatek drogowy za dojazd do Wawy z Wawy przez
          Marki :)))
        • sandra992 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 20.04.06, 22:34
          witajcie. Dowiadywałam się w urzędzie miasta Marek i nie ma wyznaczonej drogi
          dojazdowej do osiedla od strony Marek. Powiedzcie mi jeśli wiecie coś więcej.
    • gabrielafuck Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.11.05, 17:36
      Uwaga na te domki są obciążone
      Gabi
      • sloggi Re: PB Staschiok na ul. Berensona 08.12.05, 18:40
        gabrielafuck napisała:

        > Uwaga na te domki są obciążone

        Dziedzicznie?
    • jamni Re: PB Staschiok na ul. Berensona 24.03.06, 14:22
      Mam pytanie do adamc-1980. Ciekawa jestem czy kupiłeś? Jeśli tak - to bardzo
      proszę, podziel się wrażeniami.
    • 1pati1 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 24.08.06, 22:22
      Pan D. zapewnia ,że droga będzie za miesiąc.
      Pozdrawiam
    • prawysprawiedliwy Re: PB Staschiok na ul. Berensona 27.09.06, 17:04
      to niewiarygodne, ale...zaczynam w to wierzyc;

      kilka dni temu ogladajac osiedle (to co zostalo zrobione) przechodzilismy z zona
      obok konczonych segmentow jako, ze bylismy zainteresowani kupnem domu; zaczepila
      nas kilkuosobowa grupa mieszkancow, ktorzy o czym akurat rozmawiali z zapytaniem
      czy chcemy tu kupic dom i po potwierdzeniu wciagnieto nas do rozmowy;
      to co uslyszelismy nadaje sie do telewizji; nie moglismy dac wiary, ze niejaki
      Dubanik wyrzuca swoich klientow z biura, podobno nie jedna kobieta wylala juz
      morze lez czujac sie bezradna wobec chamstwa i opieszalosci panow w biurze;
      ogolnie mowiac: czy moze ktos z oso, ktore juz nabyly segment ustosunkowac sie
      do tych informacji? czy faktycznie kierownictwo w biurze na kazdym kroku klamie?
      sklada deklaracje niczym niepoparte? Czy mozecie liczyc na pomoc i traktowanie
      zgodne z prawem Was przez firme Staschiok? Jak wyglada obsluga w biurze? Czy nie
      macie zadnych problemow z otrzymaniem konkretnych informacji, dokumentów, ktore
      nabywca domu musi otrzymac od developera?

      Prosze o szczere i prawdziwe odpowiedzi (osobom podstwionym z firmy staschiok
      dziekuje)
      • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 28.09.06, 20:02
        Nie jestem podstawiona przez firmę Staschiok, ale nie moge zgodzić się z
        opiniami, które cytujesz. My czekamy na segment w następnych etapach budowy.
        Kontrolujemy jej przebieg i jestesmy tam mniej więcej raz na 10 dni. Widzimy,
        że robota się posuwa do przodu. Wielokrotnie rozmawialismy z panami D.
        reprezentujacymi developera, ale zawsze rozmowa byla grzeczna, rzeczowa i
        konkretna. Nigdy nas nie zbywano, odpowiadano na wszystkie pytaniua i pokazywano
        do wglądu dokumenty, jeśli chcieliśmy do nich zajrzeć. Obietnice, ktore nam
        skladano też znajdowały pokrycie w rzeczywistości. Nie wiem, jak będzie dalej,
        ale jak dotad terminy poszczególnych faz budowy naszego segmentu sa
        dotrzymywane. Niw wypowiadam się w sprawie wcześniejszych etapów, ale wiem, że
        rzeczywqiści były opóźnienia w przyłączaniu do mediów. Wydaje mi się, że sam
        developer zapłacił tu frycowe, bo nie uwzględniał przy skladaniu papierów siły
        bezwaładu i opieszałości naszych kochanych urzedów od pozwoleń (prąd, woda,
        ścieki itp). Chyba zgubil go nadmierny optymizm i zwykły brak wyobraźni.Załoze
        się, że jak już skończy nasze osiedle i będzie budował nastepne, to nie popełni
        takich blędów i bedzie dzialał z dużym wyprzedzeniem.
    • bombalina1941 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 13.10.06, 14:42
      Witam,
      Tez nie jestem podstawiony. Rozowo nie powiem - nie jest. Dosc duze opory
      materii w komunikacji z panami D. Zdecydowanie mniejsze opory panowie D maja w
      chwili, gdy oczekuja na przelew kolejnej transzy...
      Sa i troche jasniejsze strony medalu - termin realizacji, o ktorym byla mowa na
      poczatku roku, wydaje sie byc realny. Wprowadzenie zmian w instalacjach, czy
      scianach dzialowych - bez wiekszych problemow. Ba Udalo mi sie nawet troche
      marudzic i zmieniac podjete decyzje. Troche gorzej w sytuacji, gdy zmiany sa
      powazne - zazwyczaj konczy sie to stwierdzeniem, ze "inni sie tez o to pytali,
      ale kosz jest dosc duzy". Najwyrazniej nie chcac miec klopotow i zbyt duzo pracy
      - srubuja ceny za dodatkowe "wodotryski".
      Generalnie ze wszelkimi problemami warto zwracac sie bezposrednio do Pawla D.
      Omijac Grzegorza szerokim lukiem - bez wyraznej przyczyny nie podchodzic.

      Ciekawy jestem natomiast jakie wrazenia (poza tymi z odbioru - ewidenti
      negatywnymi) maja pierwsi mieszkancy.
      A jezeli chodzi o droge - wydaje mi sie, ze najpierw nalezaloby zakonczyc cala
      budowe, a dopiero gdy nic ciezkiego nie bedzie jej rozjezdzac - porzadnie wykonczyc.
      Pozdro,
      Bomba
      • 1alfa Re: PB Staschiok na ul. Berensona 18.10.06, 10:57
        Witam,
        Odnośnie drogi to nie do końca jest tak. Nic nie stoi na przeszkodzie aby droga
        dojazdowa do osiedla była porządna, ponieważ ciężki sprzęt jeździ od drugiej
        strony czyli od W-wy od strony Berensona 121. PRzez drogę wjazdową nie może
        przejechać ciężki sprzęt, bo się zwyczajnie nie zmieści na niej. Obecnie może
        nią dojechać tylko pojazd do 3,5t i trzeba mocno uważać aby w danym momencie nic
        nie jechało z przeciwka, gdyż w takim przypadku jeden z samochodów musi się
        wycofać do początku przejazdu.

        pzdr
        Alfa
        • sibeliuss Re: PB Staschiok na ul. Berensona 22.10.06, 19:45
          Idzie jesień, ciekawe kto od strony Warszawy dojedzie tam autem.
          • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 23.10.06, 13:21
            Każdy, kto uczciwie zdał egzamin na prawo jazdy i umie jeździć samochodem. W
            całej Polsce jest masa takich utwardzonych dróg i ludzie jakoś sobie radzą.
            Małe wozy (takze meblowe) zmieszczą się na żwirówce zbudowanej od Mickiewicza w
            Markach, a pojazdy budowy pokonają każde bezdroże i błoto od strony Berensona
            121. Przecież nie można zbudowac już teraz stałej drogi od Mickiewicza, dopóki
            trwa jeszcze budowa tego osiedla domów wielorodzinnych, bo ją i tak zniszczą i
            rozkopią prey okazji układania jakichs rur. Natomiast budowa drogi od strony
            Berensona leży w gestii radnych białołęckich - patrz kartka na osiedlowej
            tablicy ogłoszeń (Berensona 159).
            • izastepi Re: PB Staschiok na ul. Berensona 23.10.06, 19:29
              Proponuję przenieść ten wątek na forum Białołeckie i tam dochodzić sprawy
              budowy drogi.
          • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 11.12.06, 11:30
            sibeliuss napisał:

            > Idzie jesień, ciekawe kto od strony Warszawy dojedzie tam autem.

            Od strony Warszawy wiadomo było, że nikt. Nadzieja była w dojeździe od strony
            Marek. Jak zrobili ta niby-drogę, pojawiły sie zachwyty pochwały Dubaników. Były
            też głosy krytyczne (do których mój należał) co do tej wysypki - jak będzie na
            jesień, zimą i na wiosne? Już teraz droga sie rozpływa!!! Wjazd przy
            Mickiewicza jest niebezpieczny i zaraz go w ogóle nie bedzie; okolice rowu przy
            wjeździe na osiedle - bez komentarza.

            Jest wielki problem: budowa osiedla obok korzysta w pełni z 'naszej' drogi i
            bedzie korzystac; najciezszy sprzet, ogromne obciążenia, zawracanie i inne
            manewry za chwilę zrobią z tej drogi to samo, co jest na drodze od strony
            Głębockiej. Pieszo już nie mozna przejść (tylko w gumofilcach), a lada dzień
            osobowe auta będą miały problemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Co Wy na to? Czy jestem jedyny, który tak to widzi?

            pozdrawiam
            • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 14.12.06, 10:35
              To jest po prostu tragiczne!
              Myślę, że jeszcze kilka dni i ktoś z mieszkańców się zakopie w tym błocie. A do
              tego jeszcze ciężarówy z budowy zaczęły sobie tam na drodze parkować i żeby
              przejechać trzeba zjechać z "niby-drogi" na "niby-pobocze"...
              Doronocka pewnie myślała, że skoro podpisała umowę z burmistrzem, to droga
              należy do niej... A tu proszę, okazuje się, że inni też moga z niej korzystać i
              to w jaki sposób! Może by się tak (podobno)zarząd zainteresował tematem???
              Dubanik niestety jest do niczego i jako developer i jako (podobno)zarządca.
              Tylko kasę chciałby od ludzi brać, ale zrobić coś dla nich? Beznadzieja! Póki
              co, to można tylko liczyć na mróz, który zamrozi choć trochę to błoto. Tylko co
              będzie, jak przyjdą roztopy, to nie mogę sobie wyobrazić nawet. Cała ta
              inwestycja, to jedna wielka porażka. Możemy tylko z zazdrością patrzeć na inne
              okoliczne budowy, gdzie zaczęło się budować w tym samym czasie lub później,
              osiedla są skończone, mają drogi dojazdowe, zagospodarowany teren, oświetlenie
              i wszyscy juz dawno mieszkają. Może zapłacili 50 tys. więcej i nie mają pomp
              ciepła, ale mają za to inne rzeczy i zdrowia więcej i przyjemniej.
              Jedyne co mnie cieszy i sprawia, że widzę światełko w tunelu to fakt, że
              nadejdzie taki dzień, kiedy gmina zbuduje drogę, a Dubanik skończy swoją
              wątpliwej jakości działalność i wreszcie się wyniesie! Upiję się wtedy na 100%!
              Jeśli dożyję....
    • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 27.10.06, 22:10
      Nefretete więcej optymizmu;-)) Ty masz już to za soba, a moja rodzina jeszcze
      przed...Ciesz się wymarzonym domkiem z ogrodkiem i nie myśl o panu D. Posadż
      sobie teraz cebulki krokusów, szafirków, żółtych tulipanów i żonkili. Nawet
      jeśli jeszcze nie masz krzewów w ogrodzie. Robota żadna, a będziesz miała już na
      Wielkanoc (pierwsze zakwitną krokusy) pięknie przed domem. Wszystkie pasują
      kolorem do koloru domów na naszym osiedla. idziałam dzis w Auchan na Woli
      przecenione (bo sezon nasadzeniowy dobiega konca) opakowanie 10 cebul po dwa
      złote. Ja niestety w tym sezonie jeszcze nie dam rady, bo mamy odbior dopiero na
      przełomie roku. Pozdrawiam
    • patriko6 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 28.10.06, 14:17
      jestem właścicielem domku w pierwszym etapie i jestem zadowolony z współpracy z
      developerem i nie posadzajcie mnie o stronniczośc bo jak mi wiadomo STASCHIOK
      ma już wszystko sprzedane i nie potrzebuje reklamy, chciałem tylko wyrazic
      swoją opinie. Widać, że niektórzy kupują dom czy mieszkanie pierwszy raz i nie
      mają porównania do innych developerów. Staschiok nie jest taki zły, wiele
      zrobił ponad to co musiał: ja za zupełna darmoche otrzymałem: ocieplone dzrzwi
      do garażu, lepsze drzwi wejściowe, ocieplenie domu wykonali w styropianie 12cm
      (chcieli dopiero dopłatę za 15), ocieplenie fundamentów, podmórówkę w
      ogrodzeniu miedzy sąsiadami, odwrócili klatkę schodową, w oknach są okucia z
      grzybkami antywłamaniowymi i to wszystko naprawdę za darmo nie ma takiego
      drugiego dewelopera w Warszawie, pomimo tego że uczciwie mówili że nie ma być
      oświetlenia uliczki osiedlowej to wykonali okablowanie i fundamenty pod lampy
      uliczne i myślę że postwili by i lampy w cenie domów tylko właśnie tylko...
      jest jeden oszołom na osiedlu któremu się wszystko nie podoba, jest nie
      zadowolony z wszystkiego, straszy Staschioka sądem i buntuje wszystkich przeciw
      niemu a niektórzy dają sie podpóścić, i dlatego panowie D. zaczęli się
      usztywniać bo widzą że nie opłaca się dawać a póżniej i tak nikt tego nie
      doceni i będzie wypisywał głupoty. Naprawdę panowie D. siedzą godzinami w
      biurze ustalają z każdym z osobna każdą łazienkę dokładnie omawiają instalacje
      elektryczne, wierzcie to sie nigdzie indziej nie zdarza, ścianki można też
      przestawić a przecież nie trzeba skonczyć studiów aby wiedzieć że nie ingeruje
      sie w elewację i konstrukcje budynku (zresztą mówi to umowa) i przez jednego
      osła cała wspólpraca z deweloperem bierze w łeb i za wszystko teraz każą płacić
      i mają rację. Te opóżnienia co mieli nie są aż tak straszne przecież widać, że
      robota idzie a oni sie starają. Tyle co moja małżonka marudziła i nikt jej z
      biura nie wyganiał. Generalnie jestem zadowolony, sąsiedzi najblizsi w porządku
      tylko ten jeden bęcwał, musimy sie zebrać i zaprosić Pana G. na dużą wódke. Za
      zarząd jeszcze nie każą płacić możemy te pieniążki przeznaczyć na ....
      pozdrawiam
      • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 28.10.06, 18:30
        Hurrra! Nareszcie ktos napisał cos naprawdę pozytywnego;-))). Z tą dużą wódką,
        to poczekajcie jeszcze troszkę na nas - nastepnych mieszkańców osiedla. Zgodnie
        z umową odbieramy dom na przełomie 2006/2007. Na razie nie mamy zastrzeżen.
        Widzimy, że przy naszym domu robota idzie zgodznie z harmonogramem. Oby tak
        dalej. Jak wszystko będzie OK, to chętnie się do tej wódeczki przyłączymy. A
        oszołoma, bęcwała i pieniacza lekce sobie ważmy.
    • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.10.06, 19:08
      podmurówka tez się pisze przez "u" :)
      chyba jednak niejeden bęcwał jest na tym osiedlu :)
      A właśnie, o jakim to zarządzaniu piszesz, patryko6??? Czy ktoś w Staschioku ma
      jakiekolwiek pojęcie o zarządzaniu? (buhahaha) Pewnie takie jak o prawie ;)
      I czymże to oni maja zarządzać??? Aaa, naszą drogą za; 500 zł miesięcznie
      (buhahahaha). Rzeczywiście "nie ma takiego drugiego dewelopera w Warszawie".
      Hej, sąsiedzi, może by tak umówić się na piwko, ale bez Dubaników?
      • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.10.06, 20:36
        Ludzie co z wami? Piszecie, że spełniliście "marzenie swojego życia" i tacy
        jesteście wściekli? Skąd z was tyle jadu i żółci? To jak wy chcecie żyć w tych
        domach przez następne lata??! Macie je już na własnosć, nie podoba się, to
        sprzedajcie to w diably i kupcie sobie coś innego, gotowego na rynku wtórnym bez
        developera. Po co tak sie macie męczyć? Przy dzisiejszych cenach nieruchomosci
        na pewno nie będziecie do tyłu, a moze nawet jeszcze zarobicie. Przecież nie
        jesteście tam za karę??? A już naśmiewanie się z czyjegoś nazwiska i
        przerabianie go na ordynarne, to kompletne dno....
        • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.10.06, 21:01
          nie bede sie wdawal w dyskusje z toba; nie wysmialem sie z nazwiska; a co do
          ordynarnosci, to mnie nie rozsmieszaj...

          I nie zmieniaj tematu....
        • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.10.06, 21:24
          Doronocka, Ty masz na imię Grzegorz czy Paweł? A może Gabi?
          Ale fakt że z tym nazwiskiem, to troche przesada.
          • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.10.06, 21:39
            Sorry pussycatdol!!!. Niestety, musisz zmienić koncepcję.
            NIE jestem facetem, wiec nie mam na imię ani Grzegorz, ani Paweł.
            NIE mam też na imię Gabi (jeśli to imię, a nie tylko nick).
    • adapterek Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.10.06, 21:41
      witam,
      czy moze ktos jeszcze napisac cos na ten temat, wolalbym polegac na opinii
      wiekszej liczby osob, chociaz rzeczywiscie negatywow na tym forum znacznie
      wiecej niz pozytywow.
    • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 29.10.06, 21:45
      Nefretete, ja Ciebie rozumiem. Nie martw się, może przyjdzie taki dzień, ze D.
      się wyniosą i wtedy wszyscy odetchniemy z ulgą. Njagorsze jest to patrzenie na
      nich codziennie, jak spacerują i zaglądają mi w moje własne okna... Niech sobie
      wracają do tej swojej Zielonej Góry, a my w końcu zapomnimy i będziemy się
      cieszyć z tego co mamy. Zobaczysz, że tak będzie!
    • patriko6 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 30.10.06, 17:53
      widzę, że nasz sąsiad pieniacz uważa, że jeśli ktoś napisze dobrze o Staschioku
      to nazywa się Dubanik i do tego każdy musi miec takie samo zdanie jak on bo
      inaczej jest tym złym, wszedzie widzi wrogów już nawet widze notariusz jest w
      zmowie z deweloperem i nas chce oszukać. Ciekaw jestem jak panowie D. skonczą
      osiedle i pójda dalej kto będzie Twoim wrogiem, wtedy zaczniesz mącić między
      sąsiadami, obym się mylił ale przez ciebie będą jeszcze problemy i nie loguj
      się za każdym razem pod innym nickiem bo Ci pomysłów braknie a okaże sie że
      domów jest 20 a 120 niezadowolonych i jak bedziesz pisał nieprwdę to wymienię
      cie z imienia i nazwiska i tak każdy wie kto ty jesteś więc obciachu nie
      będziesz miał dużego. do 1nefrettete wydaje mi się iż w paragrafie 6 pkt 1
      umowy masz wpianą datę majową lub czerwcową więc nie pisz nieprwdy sprawdz i
      kiedys o tym porozmawiamy, a do tego też chyba się wczesniej zagolopowałaś
      nazywając ich oszustami i złodziejami i chyba nie stać cie na słowo przepraszam
      bo cos tam od nich dostałas w gratisie ale wolisz tego nie widziec
      pozdrawiam
      • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 30.10.06, 19:57
        patriko6 napisał:

        > widzę, że nasz sąsiad pieniacz uważa, że jeśli ktoś napisze dobrze o Staschioku
        >
        > to nazywa się Dubanik i do tego każdy musi miec takie samo zdanie jak on bo
        > inaczej jest tym złym, wszedzie widzi wrogów już nawet widze notariusz jest w
        > zmowie z deweloperem i nas chce oszukać. Ciekaw jestem jak panowie D. skonczą
        > osiedle i pójda dalej kto będzie Twoim wrogiem, wtedy zaczniesz mącić między
        > sąsiadami, obym się mylił ale przez ciebie będą jeszcze problemy i nie loguj
        > się za każdym razem pod innym nickiem bo Ci pomysłów braknie a okaże sie że
        > domów jest 20 a 120 niezadowolonych i jak bedziesz pisał nieprwdę to wymienię
        > cie z imienia i nazwiska i tak każdy wie kto ty jesteś więc obciachu nie
        > będziesz miał dużego. do 1nefrettete wydaje mi się iż w paragrafie 6 pkt 1
        > umowy masz wpianą datę majową lub czerwcową więc nie pisz nieprwdy sprawdz i
        > kiedys o tym porozmawiamy, a do tego też chyba się wczesniej zagolopowałaś
        > nazywając ich oszustami i złodziejami i chyba nie stać cie na słowo przepraszam
        >
        > bo cos tam od nich dostałas w gratisie ale wolisz tego nie widziec
        > pozdrawiam


        Drodzy sąsiedzi, no to już wiemy na 100%, że autor powyzszego postu to we
        wlasnej osobie jeden z Dubanikow.

        Acha: czy ja cos pisałem o notariuszu? Zaraz, zaraz...ach, rozumiem....coś jest
        nie tak...Nasuwa sie powiedzenie 'Uderz w stół, a nozyce się odezwą', tylko że
        tu nawet w stół nikt nie musiał uderzać, a samo wyszło...

        Co do moich stosunków z sąsiadami, to ty tu probujesz mieszac i skłócac ludzi ze
        soba. My stosunki mamy dobre. Jesli chodzi o podawanie nieprawdziwych informacji
        przeze mnie, to prosze o konkrety i dowody (jak zawsze podajesz ogolniki, panie
        Dubanik, i zadnych dowodow). Bo ja mam na swoje konkretne zarzuty i dowody i
        swiadkow.
        Co do mojego nazwiska: prosze bardzo, podaj je tu. Badz mezczyzna.

        Widze, ze przedstawiciele Staschioka znalezli (tak mysla) sobie sposob na
        sklocenie nas mieszkancow, chca nastawic nas wobec siebie wrogo. Niestety, checi
        to za malo; musza byc powody, a tych nie bylo i nie ma. Zyjemy sobie w
        sasiedztwie, w zgodzie i kolezenstwie. Wbrew woli Dubanikow.

        Co do ilosci pozytywnych i negatywnych opini na temat Staschioka na tym forum -
        wystarczy poczytac i policzyc. Oprocz Ciebie i doronockiej (czyli ciebie, albo
        brata, albo zony) - nie zauwazylem zachwytow. Widzialem natomiast wiele innych
        negatywnych wypowiedzi. Ale to pewnie ja je napisalem pod innymi nikami lol.

        P.S. Jesli kogos urazilem piszac blednie nazwisko D...., coz, literowki sie
        zdarzaja; czasem capslock mi sie wlacza i nie zauwazam.

        • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 30.10.06, 22:31
          O Matko Święta. Sąsiedzi mili! Czy nie szkoda wam czasu na pisanie inwektyw,
          rozszarpywanie ran, odgrzewanie urazów i krzywd urojonych lub prawdziwych?
          Mieszkacie już „Przy rzeczce”. Urządzajcie domy, zakładajcie ogródki.
          Integrujcie się wirtualnie i w realu, pomagajcie sobie i wspierajcie, a nie
          kłóćcie się i obrażajcie.

          pussycatdol pisze: (29.10.06, 16:53) „Jeszcze tylko chcę dodać, że dodatkową
          kasę to oni brali od wszystkich od samego początku, wszystko było po minimum
          1500. Zresztą to chyba ONI biorą kasę, nie jakiś tam sąsiad... A tej kasy to
          wzięli niemało. I to do kieszeni, bez żadnych dokumentów... Oj dorobili się oni
          na tej budowie, a w miarę jedzenia apetyt rośnie”.

          Sugerujesz, że developerzy są nieuczciwi i kradną??? Za nazywanie kogoś
          złodziejem można trafić do sądu z oskarżenia o zniesławienie. Jeśli twierdzisz,
          że developer bierze pieniądze do kieszeni i nie daje pokwitowań, to idź z tym do
          prokuratora i do właściciela firmy. A jeśli nie masz dowodów potwierdzających te
          zarzuty, to trzy razy pomyśl zanim cos napiszesz.
          Za wszystko co kupujesz musisz płacić. Nowe nieruchomości i samochody kupuje
          się zwykle w „opcji podstawowej”, a za wszystkie dodatki trzeba dopłacać i nie
          ma w tym żadnego oszustwa. Tak jest na całym cywilizowanym świecie. Nic za darmo.

          Z kolei „jeden_z_was , odpowiadając patriko6 (30.10.06, 19:57) pisze”...
          Oprocz Ciebie i doronockiej (czyli ciebie, albo brata, albo zony) - nie
          zauważyłem zachwytów..
          Ucz się czytać ze zrozumieniem. Nigdy nie „zachwycałam się” developerem.
          Natomiast nie krytykowałam go, bo moje/nasze dotychczasowe rozmowy z nim były
          zawsze poprawne i konkretne, a prośby, ustalenia i dyspozycje realizowane. Po
          prostu uczciwie oceniam naszą dotychczasową współprace, a już na pewno nie
          zamierzam poddawać się jakimś demagogicznym wezwaniom i hasłom. Nie jestem
          panem D., ani też jego żoną, babcią, dziadkiem, bratem, siostrą, ciotką,
          przyjaciółką czy przyjacielem, czy w ogóle jakąś tam powinowatą. Możesz w to
          wierzyć, albo nie, ale to już Twój problem.

          A tak na marginesie, nie podoba się developer? Przecież każdy z was (ty -
          nefretete i ty - pussycatdol i ty „jeden_z_was ) mógłby nim być. W czym
          problem? Można samemu postawić sobie dom. Albo zbudować osiedle domów
          jednorodzinnych na sprzedaż. Trzeba tylko znaleźć kasę na rozpoczęcie
          inwestycji, kupić ziemię, projekt, materiały budowlane, załatwić pozwolenie,
          geodetów, nadzór budowlany, wykwalifikowanych robotników, ochronę. Potem już
          tylko załatwić w naszych kochanych urzędach, które jak wiadomo niespecjalnie się
          spieszą, umowy na dostęp do mediów: prąd, wodę, kanalizację, drogę, pozwolenia
          wodnoprawne na wszystko. Załatwić dowóz materiałów . Siedzieć dzień i noc na
          budowie, pilnować murarzy, tynkarzy, hydraulików, dekarzy i tych wszystkich
          innych robotników i pilnować samej budowy, żeby wszystko było zgodnie z prawem,
          z zasadami bhp, z projektem, z budżetem, z preliminarzem wydatków itp. Potem
          tylko załatwić odbiór techniczny tego wszystkiego, umowy na wywóz śmieci, na
          dostarczanie poczty, kupę innych papierków, ostateczne rozlicznie finansowe i
          JUŻ można mieszkać.
          Dalibyście radę samodzielnie???. Mielibyście na to czas, zdrowie i nerwy? I co
          nadal się dziwicie, że domy oddawane są z poślizgiem? Gdzie wy się chowaliście?
          Próbowaliście sami załatwić coś takiego w urzędzie (nie mówię o dowodzie
          osobistym czy prawie jazdy)? Ja budowałam duży dom letniskowy, gdzie trzeba było
          załatwić połowę z tych pozwoleń, a i tak trwało to i trwało....
          Pozdrawiam wszystkich mniej i bardziej znerwicowanych sąsiadów
          • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 31.10.06, 18:39
            Ty doronocka zdumiewająco dużo wiesz na temat budowania domów...
            Ale fakt, nie miałam na to ochoty, dlatego kupiłam dom od developera i trochę mu
            za to, o czym tak dokładnie piszesz, zapłaciłam. Czy też może ten developer jest
            instytucją charytatywną? (buhahahaha)
            A teraz odpowiem na twój absurdalny post. Piszesz:"Sugerujesz, że developerzy są
            nieuczciwi i kradną??? Za nazywanie kogoś złodziejem można trafić do sądu z
            oskarżenia o zniesławienie. Jeśli twierdzisz, że developer bierze pieniądze do
            kieszeni i nie daje pokwitowań, to idź z tym do prokuratora i do właściciela
            firmy. A jeśli nie masz dowodów potwierdzających te zarzuty, to trzy razy pomyśl
            zanim cos napiszesz."
            Niewystawianie rachunków to w Polsce codzienność, a oszukuje się przy tym
            głównie Urząd Skarbowy i nie mnie z tym chodzić do prokuratora. Dla mnie minusem
            jest to, że na wszystko, co kupiłam dodatkowo, nie mam gwarancji. A Ty
            doronocka, gdybyś była jednym z mieszkańców (a teraz jestem już na 100% pewna,
            że nie jesteś), to byś nigdy nie napisała tego powyżej, bo wszyscy mieszkańcy,
            przynajmniej pierwszej dziesiątki płacili bez pokwitowań.
            Piszesz: "Za wszystko co kupujesz musisz płacić. Nowe nieruchomości i samochody
            kupuje się zwykle w „opcji podstawowej”, a za wszystkie dodatki trzeba dopłacać
            i nie ma w tym żadnego oszustwa. Tak jest na całym cywilizowanym świecie. Nic za
            darmo." Może w Zielonej Górze o tym nikt nie wie, ale w tej chwili normą jest
            dowolna aranżacja wnętrza bez dopłat, tutaj Staschiok nie ma się czym chwalić,
            chociaż to oczywiście był jego plus (tak tak, ja też potrafię to przyznać!).
            Natomiast najprostszym wybiegiem jest podanie jak najmniejszej ilości szczegółów
            w umowie (standardzie wykonania), a potem za wszystko brać dopłaty. Weźmy
            np.taką bramę - nic o niej nie było w umowie, a potem nagle się okazuje, że
            (domyślnie) to była "jakaś tam" brama, a za inną trzeba dopłacić. W moim pojęciu
            uczciwości to nie było uczciwe. Takich przykładów jest wiele...
            Co do sąsiadów. Czy ktokolwiek się kłóci? Niestety patryko6 bardzo się starał,
            ale się zdemaskował i jakoś mu to skłócanie nas nie wyszło :( Zasmucę Cię
            doronocka i Ciebie patryko6 - stosunki międzysąsiedzkie są bardzo dobre, znamy
            się wszyscy z pierwszej dziesiątki. Jak dotąd nikt się na nikogo nie obraził, z
            wyjątkiem G.D., który zasadniczo obrażony jest na większość mieszkańców
            pierwszej dzisiątki, bo każdy mu coś niemiłego powiedział (zapewne bez powodu -
            buhahahaha). Do niego lepiej się zwróć doronocka... To taki chodzący wzór
            uczciwości (buhahaha).
      • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 31.10.06, 18:49
        Oj patryko6, to chyba jest jakiś Twój pieniacz, bo my tu na osiedlu żadnego
        pieniacza nie znamy oprócz Ciebie.
        Zebyś Ty tylko jak najszybciej to osiedle skończył i zajął się czymś innym, może
        w PiS jakas karierka? LPR?
        patryko6, to nieładnie podszywać się pod jakiegoś sąsiada i ubliżać innemu
        mojemu sąsiadowi. I na dodatek pisać takie kłamstwa na jego temat. Mnie nikt
        tutaj nie buntował, ja jestem dorosłym człowiekiem i potrafię sama ocenić ludzi.
        Za to widzę, że to Ty patryko6 chcesz buntować mnie i innych mieszkańców
        przeciwko naszym sąsiadom. Mnie się to bardzo nie podoba!
        Nefretete, żebyś Ty tylko go za nic nie przepraszała! No chyba że on najpierw
        przeprosi wszystkich mieszkańców, a ma za co, oj ma! (tak tak patryko6, to Ty
        powinieneś przeprosić, zwłaszcza mojego sąsiada).
        :)
    • adapterek Re: PB Staschiok na ul. Berensona 31.10.06, 18:53
      Witam,
      Czy moge prosic o jakies szczegoly? Interesuje mnie sprawa reklamacji i aktu
      notarialnego. Widzialem tez w innym Pani poscie, ze pisala cos Pani na temat
      wplat bez rachunkow.
      Pozdrawiam
    • adapterek Re: PB Staschiok na ul. Berensona 31.10.06, 18:57
      Witam,
      Czy moze Pani podac jakies szczegoly dotyczace swoich negatywnych doswiadczen z
      tym developerem?
      Dziekuje i pozdrawiam.
      • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 02.11.06, 13:34
        Chciałabym naprawdę, ale nie wiem, kim Pan jest. Zresztą możnaby kasiążkę
        napisać, a poza tym wielu faktów wolałabym tu nie ujawniać.
        • adapterek Re: PB Staschiok na ul. Berensona 18.11.06, 14:04
          Bardzo Pani dziekuje za prywatny kontakt i wszystkie wyjasnienia. Na pewno nigdy
          nie chce miec nic wspolnego z nikim o nazwisku Dubanik.
          A jako osoba niezalezna przestrzegam wszystkich przypadkowych gosci tego forum
          przed ta firma, liczac rowniez na to, ze niedlugo sie utrzymaja w warunkach
          gospodarki rynkowej.
          Pozdrawiam wszystkich mieszkancow osiedla i zycze Wam wszystkiego dobrego i jak
          najszybszego rozstania z inwestorem.
    • marinkaa1 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 02.11.06, 11:05
      ta osoba która się podpisuje nickiem ,,jeden z was,, mam gorącą prośbę aby
      dopisała ,, z pierwszej dziesiątki,,. My z mężem nabyliśmy domek w III etapie i
      kontakty z firmą są bez zarzutu dlatego stanowczo podkreslamy iz nie
      prezentowałeś tutaj naszych poglądów, które są inne, nie popieramy twojego
      stylu i stanowczo się od Ciebie oddcinamy.
      KB i MB
      • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 02.11.06, 12:34
        Cześć marinkaa1
        Podpisuję się pod tym, co napisałaś
        • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 02.11.06, 13:41
          Żałosne to wszystko!
          W końcu te Dubaniki założą kilkadziesiąt różnych nicków i będą się nawzajem
          wychwalać. To jakiś obłęd.
          Dla mnie wystarczającycm dowodem na to, że są oszustami, jest to że patryko6
          (czyli jeden z Dubaników) podszywał się pod sąsiada. A jak mógł raz, to może i
          w nieskończoność.
          Wystarczy poczytać jego posty.
          Ludzie nie kupujcie od nich niczego!!!
          • adamkuss Re: PB Staschiok na ul. Berensona 03.11.06, 10:33
            Tak do końca to nie jestem przekonany czy nasz sąsiad pieniacz umie czytać.
            Ktoś tu już wczesniej zauważył, że wszystkie domy na naszym osiedlu są już
            sprzedane, więc jesteśmy zamknietą grupą osób, koniec nikt juz nie przybędzie.
            Każdy ma swoje doświadczenia z deweloperem. I tak się zastanawiam co pieniący
            chce nam przekazać?? że rzeczywistość jest inna, inna niż jest. Przed czym chce
            nas ostrzec?? aaa chyba, że przed samym sobą?? W takim razie biorę to pod uwagę.
            • agnieszk_mariusz_domek-7b Re: PB Staschiok na ul. Berensona 03.11.06, 20:25
              Witamy Miłych Sąsiadów,
              przypadkiem trafiliśmy na forum naszego osiedla. Jesteśmy właścicielami domku z
              II etapu. Podczas budowy nie mieliśmy problemów z developerem. Domek
              odebraliśmy 2 tygodnie po terminie. Może nasz przykład uspokoi późniejszych
              odbiorców. Mamy nadzieję, ze forum to będzie służyło dobrym wirtualnym
              stosunkom sąsiedzkim, do czasu osobistego kontaktu.
              Pozdrawiamy
              • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 03.11.06, 21:07
                agnieszk_mariusz_domek-7b
                Dziękuję za tę wiadomość! Tym bardziej, że potwierdza ona moją dotychczasową
                opinię o współpracy z developerem. Czy wszystkie domy z II etapu zostały już
                odebrane? Piotrze, co z Toba/Wami? Macie już swój dom? - bo pisałeś ostatnio, że
                coś się opóźnia. My jeszcze czekamy, bo – jak już pisałam - mamy odbiór
                techniczny na przełomie roku.
                Pozdrawiam.
                ps. Jak do tej pory nikt z tych, którzy już odebrali domy, nie napisał, czy i
                jakie łącze internetowe jest na naszym osiedlu? Czy, i jak wchodzicie do sieci
                na Berensona?. Wpisy na forum są w różnych godzinach, wiec trudno się
                zorientować, kto pisze z domu, kto z pracy, a kto z innych miejsc.
              • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 04.11.06, 15:18
                Czesc Agnieszka i Mariusz!
                Mam nadzieję, że kiedys się poznamy osobiście!
                Miło, że odzywaja się tez na forum inni sąsiedzi. Oby więcej.
                Kiedy się przeprowadzacie?
            • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 04.11.06, 15:22
              bez komentarza, i tak wszyscy wiedza, co jest grane
      • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 02.11.06, 13:32
        Nie rozumiem Was. Chyba powinniście raczej się zaniepokoić, zamiast się odcinać
        od sąsiadów z pierwszej dziesiątki. Jesli jestescie z III etapu, to macie przed
        sobą wydanie kilkuset tysięcy złotych! I się odcinacie?!
        Co najmniej dziwne...
        Zresztą myśle, że każdy z początku miał poprawne układy z przestawicielami
        firmy Staschiok. Ale tylko do czasu...
        No cóż, szkoda chyba czasu na pisanie, każdy może sam wyciągnąć wnioski.
    • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 04.11.06, 15:40
      Ktoś tu na forum zapytał, przed czym mozna przestrzec i kogo...
      Ja mydłem nie jestem, raczej się nie pienię, ale odpowiem, bo czuję taką
      potrzebę względem następnych.
      Po pierwsze pisze do tych, co jeszcze nie odebrali. Nie odbierajcie, dopóki
      wszystko nie będzie wykonane zgodnie z umową. Przeczytajcie każdy szczegół w
      opisie standardu wykonania i dopilnujcie jego wykonania. Nie płaćcie ostatniej
      raty, jeśli cokolwiek będzie nie zrobione.
      Firma P.B. Staschiok nie zna czegoś takiego jak serwis posprzedażowy. Zasadniczo
      po zapłaceniu wszystkiego klienci są traktowani jak zło konieczne. Moi sąsiedzi
      z pierwszej dzisiątki nawet już nie reklamują tego, co powinni, bo wiedzą, że i
      tak nikt z tym nic nie zrobi.
      Co do aktu notarialnego, poświęćcie te dodatkowe 100-200 zł i poradźcie sie
      prawnika, który zna się na tych sprawach. To niewielka kwota, a naprawdę warto.
      Niestety w kilku aktach notarialnych pierwszej dziesiątki (nie znam wszystkich),
      jest kilka zapisów niezgodnych z kodeksem cywilnym i kilkoma ustawami.
      Poszukajcie, wskażcie "swojego" notariusza.
      Chciałabym też przestrzec ewentualnych dalszych nabywców (kto wie, czy nie
      będzie jakiegoś kolejnego osiedla), po prostu bądźcie ostrożni i nie wierzcie we
      wszystko co słyszycie od Dubaników.
      A do Dubaników kryjących się tu pod kilkoma nickami: może i sprzedaliście
      wszystkie domy, ale na pewno nie dostaliście jeszcze za nie całej kasy! I
      przestańcie już buntować mieszkańców, to się robi niesmaczne i jeszcze zrazicie
      do siebie te nieliczne osoby, które jeszcze z Wami rozmawiają... Kurczę, szkoda
      mi w sumie, kiedyś byliście takimi miłymi facetami :(
      • agnieszk_mariusz_domek-7b Re: PB Staschiok na ul. Berensona 04.11.06, 17:58
        Witam Ponownie (Mariusz)

        Nie do końca się zgadzam z poniższą uwagą. Nie wiem jak było z pierwszą
        dziesiątką, ale opowiem o odbiorze mojego domku.

        Wiadomym jest, że wszystkiego się nie zauważy przy odbiorze, w naszym przypadku
        odkryliśmy kilka drobnych usterek. Po poinformowaniu. P.Pawła zostały one
        zlikwidowane bez dyskusji.

        Umowa notarialna - moim zdaniem jest to typowa umowa najważniejsze, że ma moc
        prawną i jestem właścicielem domu i terenu. Podczas podpisywania umowy
        notariusz zainkasował kwotę 4 200.00 zł, był przy tym P. Grzegorz. Po kilku
        dniach spotkał nas na budowie i spytał czy nie chcemy zarobić 500.00 zł -
        okazało się, że notariusz się pomylił a P. Grzegorza to nurtowało i sprawę
        wyjaśnił.

        W przypadku, gdy ktoś myśli,że jestem podstawionym "Dubanikiem" :) w
        przeciwieństwie do innych ja się załogowałem informując o numerze domku.
        Pozdrawiam.
        • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 06.11.06, 20:10

          Witaj Mariusz,
          Miło że ktoś z sąsiadów też się odzywa. Naprawdę fajnie macie, że wszystko jest
          ok. U nas niestety nie jest. Dla pierwszej dziesiątki terminy odbioru były w
          maju, a do dziś są domy, w których nie ma prądu. Niby z zewnątrz wszystko jest
          cacy... A jednak media zostały "załatwione" w tym samym czasie dla obu etapów i
          to nie było w porządku. Z mojego punktu widzenia to juz 5 miesięcy opóźnienia,
          nie 3 tygodnie... Ja zapłaciłam za dom dawno temu. Żałuję, że tak wcześnie się
          zdecydowałam, wolałabym być w drugiej dziesiątce, bo termin zakończenia prac
          jest prawie taki sam.
          Wyobraźcie sobie teraz, że dopiero za miesiąc włączyliby Wam wodę, a za 4
          miesiące prąd. Tez bylibyście zadowoleni? Mieliście szczęście i cieszcie się
          tym. Ja jestem raczej pechowcem, ale kurczę wciąż nie mogę się do tego
          przyzwyczaić ;)
          Do zobaczenia na osiedlu!
          • agnieszk_mariusz_domek-7b Re: PB Staschiok na ul. Berensona 06.11.06, 20:22
            Witam,

            potwierdzam, również od kilku sąsiadów z pierwszej dziesiątki to samo słyszałem.
            A Sergusa należy ignorować, szkoda, że nie ma blokady.
            pozdrawiam.
      • sergus Re: PB Staschiok na ul. Berensona 06.11.06, 16:49
        drodzy sasiedzi, jak tak czytam te wytrzęsiny niektórych osób przychodzi mi do
        głowy, oto taka mądrość ludowa... ,, psy szczekają, karawana idzie dalej,,
        pysscadol szczeka a budowa i sprawy z nią zwiazane idą dalajjjjjjjjjj
        • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 06.11.06, 19:57
          jakiż to miły sąsiad tak pięknie do kobiety pisze?
          przysłowia polskie są bardzo mądre, oto kilka z nich:
          uderz w stół a nożyce się odezwą...
          miło brać, a ciężko dać...
          na wszystko przyjdzie pora...
          bogactw przybywa, cnoty ubywa...
          fałszem sobie źli pomagają, gdy się na prawdzie nie mogą wesprzeć...
          i na koniec:
          kto mieczem wojuje, od miecza ginie...
          • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 08.11.06, 21:48
            to moze tak z innej beczki ;)

            INTERNET - mili sąsiedzi, czy mysleliście już o sprawie? podejrzewam, że temat
            ten interesuje wiekszość z nas - już mieszkających, jak i przyszłych właścicieli.

            Chciałbym sie podzielic z Wami najnowsza informacja, którą zdobyłem dzisiaj od
            pewnego dyrektora z TP, który działa na naszym terenie; otóż Telekomunikacja
            Polska prowadzi jakieś działania mające na celu doprowadzić linie do naszego
            osiedla, ale jest na jednym z pierwszych etapów; do sfinalizowania projektu
            zostało około 6-8 miesięcy; do pozytywnego zakończenia sprawy dojdzie, jesli
            pokonaja pewną 'przeszkodę', a dokladnie przebicie się przez kilka prywatnych
            działek.
            Nie jestem miłośnikiem TP, ale nie znam innej opcji ani an dzien dzisiejszy, ani
            na przyszlość niedaleką (pomijając radiowe łącza, które chyba sporo kosztują, a
            i jakość chyba nie jest najlepsza)

            Jakieś pomysły, sugestie? Chętnie poznałbym inne propozycje...

            Pozdrawiam sąsiadów :)
            • agnieszk_mariusz_domek-7b Re: PB Staschiok na ul. Berensona 09.11.06, 20:47
              Witam(Mariusz)

              drążę temat od kilku tygodni - tragedia. Również interesuje mnie ten temat.

              pozdrawiam
              • 1alfa Re: PB Staschiok na ul. Berensona 14.11.06, 11:40
                A czy ktoś myślał aby skontaktować się z dostawcą Internetu na osiedle od strony
                Marek? Przecież oni graniczą z naszymi domkami.

                Pzdr
                • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 14.11.06, 13:57
                  Na razie szukałam tylko takich informacji w necie. Jest forum mieszkańców
                  osiedla Mickiewicza (te nowe żółte domy na granicy z nami)
                  www.mickiewicza.net.pl, na którym omawiana jest kwestia ICH dostępu do
                  internetu. Forum jest zamknięte – trzeba się logować z podaniem numeru domu,
                  mieszkania itp. – a osoby postronne nie mogą na nim pisać, więc także pytać. Z
                  ich korespondencji wynika, że „TPSA dopiero robi podchody pod to osiedle” i że
                  myślą o „jakiejś sieci osiedlowej”. Są tacy, co proponują ściąganie z sieci
                  drogą radiową, a potem „rozprowadzanie kablem po mieszkaniach”. Inni informują
                  o prowadzeniu rozmów z firmą JIMDI - www.jmdi.pl Jeden z „forumowiczów”
                  przekazał informację z własnego maila od firmy Asnetix, www.asnetix.pl , która
                  proponuje „usługę dostarczania internetu na osiedle Mickiewicza”. Ta firma
                  twierdzi, że realizacja dostępu do internetu byłaby wykonana bardzo szybko,
                  ponieważ jej sieć w tym rejonie (ul. Kościuszki, Mickiewicza, Elektryków)
                  ma „dwie anteny bazowe”. Nie wiem, jakie są rozwiązania na „starym” osiedlu
                  przy Mickiewicza (te domy z płaskimi dachami) oraz w szeregówkach graniczących
                  z naszym osiedlem od strony wału nad Długą. Sama nie podejmowałam żadnych
                  rozmów, ponieważ jeszcze nie mieszkam na Berensona – odbieramy dom dopiero na
                  przełomie roku.

                  ps. Niedawno nasz developer wspominał, że zgłaszała się i do nas jakaś firma,
                  bodajże telewizja kablowa (która mogłaby pewnie także dać nam dojście do
                  sieci), ale jej oferta miała jakąś niebotyczną cenę, zupełnie nierealną przy
                  obecnej liczbie mieszkańców osiedla. Można by o tym pomyśleć dopiero po
                  zasiedleniu wszystkich domów i rozłożeniu kosztów na wszystkich
                  zainteresowanych.
          • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 15.11.06, 14:54
            'RZECZPOSPOLITA' z dnia 13 listopada 2006, dodatek 'Nieruchomości'; str. 16 -
            piszą o naszym osiedlu...
    • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 16.11.06, 14:01
      O sprawie awaryjnego otwierania bramy w razie braku prądu można by rzeczywiście
      podyskutować...
      Co do drugiej sprawy, to swojego gościa musisz wpuścić sobie sama, bo wtedy
      wiesz kogo wpuszczasz, a na dodatek bierzesz odpowiedzialność za jego obecność
      na osiedlu. Gdyby każdy w dowolnym momencie mógł sobie otworzyć sobie
      bramę "ręcznie", to po co komu taka brama? Mógłby przecież przez nią wjechać
      byle złodziej i wywieźć każdemu z nas pół domu.... Na planie naszego osiedla
      widać parking tuż przy bramie, może będą mogli z niego korzystać "wizytujący"?
      Poczekajmy na dokończenie całej budowy.
      Jeśli chodzi o artykuł w "Rzepie", to uważam, że jest OK. W miarę obiektywny,
      bo wprawdzie autorzy cytują obie strony sporu, ale nie pokusili się o
      uwzględnienie opinii osób, które nie roszczą pretensji do developera. Tytuł
      mógłby sugerować jakąś złośliwość developera, ale z kolei jego tłumaczenia są
      logiczne. Szkoda tylko, że autorzy ukryli się za inicjałami, gdyby się
      podpisali byliby dla mnie bardziej wiarygodni.
      A co do prądu, to rzeczywiście nawet mieszkając w wielopiętrowym bloku trzeba
      mieć podpisaną indywidualną umowę z dostawcą....od tego nie da się uciec.
      • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 16.11.06, 15:09
        doronocka napisała:

        > O sprawie awaryjnego otwierania bramy w razie braku prądu można by rzeczywiście
        >
        > podyskutować...
        > Co do drugiej sprawy, to swojego gościa musisz wpuścić sobie sama, bo wtedy
        > wiesz kogo wpuszczasz, a na dodatek bierzesz odpowiedzialność za jego obecność
        > na osiedlu. Gdyby każdy w dowolnym momencie mógł sobie otworzyć sobie
        > bramę "ręcznie", to po co komu taka brama? Mógłby przecież przez nią wjechać
        > byle złodziej i wywieźć każdemu z nas pół domu.... Na planie naszego osiedla
        > widać parking tuż przy bramie, może będą mogli z niego korzystać "wizytujący"?
        >
        > Poczekajmy na dokończenie całej budowy.
        > Jeśli chodzi o artykuł w "Rzepie", to uważam, że jest OK. W miarę obiektywny,
        > bo wprawdzie autorzy cytują obie strony sporu, ale nie pokusili się o
        > uwzględnienie opinii osób, które nie roszczą pretensji do developera. Tytuł
        > mógłby sugerować jakąś złośliwość developera, ale z kolei jego tłumaczenia są
        > logiczne. Szkoda tylko, że autorzy ukryli się za inicjałami, gdyby się
        > podpisali byliby dla mnie bardziej wiarygodni.
        > A co do prądu, to rzeczywiście nawet mieszkając w wielopiętrowym bloku trzeba
        > mieć podpisaną indywidualną umowę z dostawcą....od tego nie da się uciec.



        1. nefretetenie chodzilo o mozliwosc otwierania bramy przez kazdego, tak sadze;
        mysle, ze chodzi o mozliwosc otwierania bramy w razie awarii elektrycznosci;
        mialaby to byc mechaniczna awaryjna opcja dotepna tylko dla mieszkancow (np.
        klucze i reczne otwieranie)

        2. To, ze ktos podaje swoje inicjaly nzaczy, ze zalezy mu na prywatnosci i nie
        oznacza, ze nie jest wiarygodny; dziennikarka artukou tez sie pod nim nie
        podpisala imieniem i nazwiskiem-tez jest niewiarygodna? Co do zalatwiania proadu
        - zanim sie wypowiesz, sprawdz Umowy zawarte miedzy developerem a zakladem
        energetycznym oraz developerem a mieszkancami. Wszyscy, ktorzy maja watpliwosci
        ktora strona mowi prawde zachcecam do bardzo prostego kroku, ktory udowodni, ze
        developer klamie nawet w tym artykole - oto, wystarczy poprosic wlascicieli z
        pierwszej diesiatki o pokazanie zapisu w Akcie notarialnym podpisanym przec G.
        Dubanika, dowiecie sie, ze prąd miałbyc podłączony do 1 września do budynków
        poszeczególnych!!!, a nie jak kłamie Dubanik-do osiedla. Sprawdzajcie Umowy,
        dokumenty itp. Nie ktorzy zestwiaja slowa mieszkancow kontra slowa staschioka,
        ale to nie wystarczy, bo sa jeszcze dokumenty, umowy itp. Zweryfikujcie je,
        zanuim bedziecie podwazac czyjas wiarygodnosc.

        pozdrawiam
        • patriko6 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 16.11.06, 17:21
          Nie jestem adwokatem Staschioka ale artykół mierny, mało szczegółów same
          ogólniki pod którymi nikt się nie chciał podpisać, nawet autor.
          Jeśli chodzi o bramę to faktycznie nie jestem pełen optymizmu ale musimy coś
          wybrać albo całkowite bezpieczeństwo albo połowiczne. O ile mi wiadomo w tej
          opcji bramy jest otwieranie reczne awaryjne tylko jest zablokowane, wystarczy
          abyśmy zdecydowali, że ma być uruchomione i już, ale wtedy każdy ją otworzy.
    • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 16.11.06, 22:18
      pussycatdol napisała:

      mój kolega kupił mieszkanie na osiedlu Mickiewicza i dowiedziałam się od niego,
      że Rynscy Development wykupili całą łąkę aż do
      > biało-brązowych szeregowców. Łącznie z drogą! Mają ją zamknąć, więc zostałby na
      > tylko wjazd od strony Warszawy...

      Ale na stronie Gmina Miasto Marki
      bip.marki.pl/pl/bip/zarzad_gminy/info_2005_01
      jest:
      "Informacja o pracy burmistrza (Marek) od 17 stycznia do 4 marca 2005 roku"
      i dalej w pkt. 22. Wydał następujące decyzje administracyjne:
      (...)

      23. Zawarł porozumienie z Anną Staschiok – Inwestorem przy budowie zespołu domów
      jednorodzinnych przy ul. Berensona w gm. Białołęka, w sprawie udostępnienia
      przez gm. Marki działek nr ewid. 14, 15, i 2 w obr. 5-06 w celu budowy drogi
      dojazdowej.

      Czy jak nam burmistrz udostępnił działki na drogę, to teraz Ryńscy nam te drogę
      zamkną????. Czy developer może zmieniać decyzję administracyjną burmistrza?
      Może ktoś to wie????
      • darek721 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 17.11.06, 12:45
        Buhaha a sprawdzaliście czy osiedle graniczy z tymi działkami bo na moje oko to
        byłby dojazd od ul.Kościuszki i brakuje jeszcze ok.500 mb drogi i kilkadziesiąt
        działek po białołęckiej stronie.Berensona na waszym odcinku ma szerokość 2,5 do
        4m.Co za g..... kupują / budują domy bez dojazdu?
        pozdrawiam darek
    • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 17.11.06, 16:39
      Hej Nefretete, ja się tak czuję już od 2 miesięcy!
      A to dopiero początek. przed nami jeszcze wiele dni, tygodni i miesięcy z
      pomysłami Dubaników... Ciekawe, ile jeszcze nie wiemy, o ilu rzeczach nie
      pomyśleliśmy, że mogą być dokuczliwe? Żeby budować osiedle nie wystarczy mieć
      projekt i kasę. Trzeba jeszcze mieć wiedzę, kompetencje, umiejętność globalnego
      myślenia i przewidywania różnych życiowych sytuacji. Jakby to ująć? Po prostu
      trzeba myśleć o LUDZIACH, którzy będą tu mieszkać, a tego właśnie zabrakło.
    • darek721 Re: PB Staschiok na ul. Berensona 17.11.06, 17:31
      Przepraszam że zapytam ale intryguje mnie jak można kupić dom bez dojazdu -nie
      jeden dom tylko kilkadziesiąt domów i przez cały okres budowy dopłacać kolejne
      pieniądze bez sprawdzenia najważniejszego jak tam dojadę i ile to będzie
      kosztowało.Ponadto zaintrygowało mnie pytanie osoby towarzyszącej wizycie na
      osiedlu -jak tam do domów w głębi dojedzie straż pożarna i karetka jeżeli my
      autem osobowym nie możemy wjechać ,minąć się z parkującymi na dróżce
      wewnętrznej czy zawrócić letnią pora przy dobrej pogodzie w okresie kiedy jest
      wybudowane dopiero 1/3 domów czyli z drogi korzysta 1/3 użytkowników.Pozdrawiam
      darek
      • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 17.11.06, 19:14
        Ja Ci odpowiem Darku, jak to jest mozliwe.
        Ludzie z natury sa raczej ufni i na pewno naiwni. Zaufaliśmy niewłaściwym
        ludziom, a płaciliśmy, by jak najszybciej zacząć prace i zamieszkać. Zwyczajny
        błąd. Raczej świadczący o bezwzględności developera, może tez o naszym braku
        doświadczenia. Ale my przynajmniej nie piejemy z zachwytu! A co następni
        miszkańcy? NIC!!! Jedno wielkie nic! O nic nie walczą i jeszcze są zadowoleni!
        Przecież to oni maja teraz karty w rękach. My z pierwszej dzisiątki byliśmy
        królikiem doświadczalnym. A tu na forum pojawiają się opinie od (niby)
        mieszkańców "dalszych", że mysmy cośsobie ubzdurali, przecież Dubaniki są super!
        Zamiast wywalczyć coś i skorzystać z rad i doświadczeń tych pierwszych. Ale cóż!?
    • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 20.11.06, 10:59
      Nefretete nie martw się!
      Ja tam się cieszę! A niech sobie zamieszka, przynajmniej będe miała możliwość mu
      się odwdzięczyć (buhahahaha).
      Jest też nadzieja, że zbuduje drogę dla siebie!
      A wiecie dlaczego GD ma taki krzywy nos? Bo mu Chuck Norris dokopał z półobrotu.
      (buhahahaha)
      cdn...
    • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 20.11.06, 11:01
      Mieszkańcy pierwszej 9-tki!
      Czytaliście może na tablicy, że Staschiok chce od nas po 1000 zł?
      Czy ktoś wie, na jakiej podstawie?
    • 1alfa Re: PB Staschiok na ul. Berensona 20.11.06, 12:18
      Witam,
      Tak na marginesie, gdybyśmy samodzielnie uruchamiali sobie wodę, to nie
      interesowałoby nas nic poza terenem naszej posiadłości.
      W przypadku gdy mamy dom i wodociągi podciągają nam wodę, to jest to ich problem
      jak zabezpieczyć przyłącze a nie nasz. Nas interesuje tylko uruchomienie
      przyłącza (może być koszt budowy do pokrycia) i teren wyznaczony w ramach
      naszych granic. Nic więcej.
      Wygląda na to, że nasz kochany developer i tym razem 'dał odwłoka' i z różnych
      przyczyn wodociągi Mareckie nie przejęły od niego zbudowanego przyłącza. W
      związku z tym nie czują się zobowiązane do jego utrzymywania (czyżby wykonanie
      niezgodne z regułami sztuki?). Między innymi dlatego nie mamy umów na wodę
      (popatrzcie na zapis na kartce z ogłoszeniem odnośnie własności przyłącza).
      Czyli mówiąc krótko, Dubaniki znowu mają nas głęboko w d...

      Możemy im odpowiedzieć (w sprawie 1000,- pln) tak samo jak oni nam: my wszyscy
      ostatecznie chcemy zapłacić, ale wcześniej musimy spotkać się w sądzie i uzyskać
      nakaz zapłaty sądownie :) W najgorszym razie (gdyby okazało się, że jakimś cudem
      mamy zapłacić) będziemy mieć kilka lat do przodu a koszty sądowe rozłożymy sobie
      po równo ;)
    • genevievre Re: PB Staschiok na ul. Berensona 23.11.06, 22:14
      Witam wszystkich sąsiadów…
      Prawdę mówiąc, to kilkakrotnie zabierałam się do zabrania głosu na forum…… ale jak czytałam Wasze wypowiedzi, to dochodziłam do wniosku, że nie ma po co…… narzekania jest tu wystarczająco dużo… a jeśli napisze się cos pozytywnego, to i tak zostanie się zaszufladkowanym jako „Dubanik i Spółka”. I długo tu nie zaglądałam…. Do dzis.
      Ludzie…
      po 1. lata życia stracone przez nerwy… to może mieć matka, której dziecko umiera na białaczkę…. Zastanówcie się…. Wyłożyliście pieniądze, ale dom stoi… w kwestii szczegółów można się dogadać… dogadać, a nie żądać (chyba, że umowa mówi inaczej)! Jeśli ktoś przy podpisywaniu umowy przedwstępnej przegapił kwestię np. bramy przesuwnej (tak jak my) to jego wina! Za gapiostwo się płaci…
      po 2. mój brat kupował też szeregówkę… na Wawrze… od znanego, dużego warszawskiego dewelopera (D… House)… i co? Piszecie o dokładnym czytaniu umowy… ale czegoś takiego byście nie przewidzieli, okazuje się, że zgodnie z prawem budowlanym deweloper nie ma obowiązku robienia stropu nad piętrem ! tak więc brat miał na piętrze ściany pociągnięte do wysokości ok. 2,5 m i dziurę powyżej …… goły nieocieplany dach ! (bo to też nie jest obowiązkowe!) oczywiste było, że w tym stanie to nie może zostać… musiał więc dopłacić ok. 80 tys. zł !!!! oddanie domu opóźniło się u nich o ok. rok ! Sądzę, że takich problemów nie macie. A podkreślam…. To nie była firma no-name !
      Po 3. Pan G.D. czasem faktycznie bywa ciężki w rozmowie…. Ale to nie fryzjerka… nie musi być miły i uśmiechać się ! Gdy zwracamy się do niego z prośbą o pomoc, to jeśli on nie potrafi doradzić, zawsze skieruje nas do brata lub kierownika… i nie zdarzyło się, żebyśmy pomocy nie otrzymali…. Przy różnych, nawet głupich problemach!
      Po 4. nie lubię ludzi wiecznie niezadowolonych i narzekających !! przetarliście nam szlaki… owszem… i chwała Wam za to ! (my mamy odbiór techniczny tak jak Dobranocka na przełomie 2006/2007) Ale decydując się na zakup domu u dewelopera, który jeszcze się niczym nie może pochwalić braliście na siebie ogromne ryzyko… ja bym takiego nie wzięła… gdy my podpisywaliśmy umowę, to Wasze domy już stały… widzieliśmy, że deweloper coś robi, a nie zgarnia kasę i się zwija…..
      Aha i jeszcze jedno: dom można zbudować samemu myślę, że nawet o 50-75 tys. taniej, ale siostra mojego męża nie dopilnowała właściwie swojej budowy i wyszło w końcu około 100 tys. drożej (łącznie z kradzieżami materiałów i narzędzi budowlanych).
      Nie nakręcajcie się wzajemnie… to do niczego nie prowadzi….
      Pozdrowienia (zwłaszcza dla Dobranocki – za pozytywne myślenie ;) ) …
      A na końcu pytanie, ile właściwie wynosi Was średnio ogrzewanie kochanych 160 m2 z tej magicznej pompy ciepła?
      Geneva
      • doronocka Re: PB Staschiok na ul. Berensona 24.11.06, 20:47
        Dzięki za dobre słowo Genevo, bo to chyba o mnie piszesz, chociaż przerobiłaś
        mój nick z „doronocki” na sympatyczną skądinąd „dobranockę.
        Podobnie jak Ty „nie lubię ludzi wiecznie niezadowolonych i narzekających” i
        rzeczywiście staram się myśleć pozytywnie. Jesteśmy na budowie w każdy weekend i
        widzimy, że z tygodnia na tydzień nasz dom „rośnie”. Oby tak dalej....
        Pozdrowienia dla wszystkich sąsiadów
        • pussycatdol Re: PB Staschiok na ul. Berensona 25.11.06, 15:52
          Wiecie co, nie bardzo wiem, co Wam leży na sercu.
          Rozumiem, że mnie doronocka nie lubisz, chociaz mnie nie znasz. I uważasz ludzi
          narzekających na Dubanika za wiecznie narzekających. Ale wiesz, dla mnie
          Dubanik nie jest najwazniejsza osoba w życiu (jak pewnie dla Ciebie -
          buhahaha!) i mam całe mnóstwo innych spraw w życiu, które mnie cieszą, bawią i
          uszczęśliwiają. Nie będę obłudna i nie będę pisała nic pozytywnego na temat
          Dubanika. Musisz być bardzo nim zaślepiona, żeby osądzać innych ludzi i ich
          nastawienie do życia tylko na podstawie stosunku właśnie do niego...
          Powiem Ci jeszcze cos doronocka - w tej chwili to on jest dla mnie nikim, jest
          po prostu śmieszny i można już tylko mu współczuć...Za każdym razem jak go
          widzę, to się uśmiecham pod nosem.
          • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 26.11.06, 00:36
            pussycatdol napisała:

            > Wiecie co, nie bardzo wiem, co Wam leży na sercu.
            > Rozumiem, że mnie doronocka nie lubisz, chociaz mnie nie znasz. I uważasz ludzi
            >
            > narzekających na Dubanika za wiecznie narzekających. Ale wiesz, dla mnie
            > Dubanik nie jest najwazniejsza osoba w życiu (jak pewnie dla Ciebie -
            > buhahaha!) i mam całe mnóstwo innych spraw w życiu, które mnie cieszą, bawią i
            > uszczęśliwiają. Nie będę obłudna i nie będę pisała nic pozytywnego na temat
            > Dubanika. Musisz być bardzo nim zaślepiona, żeby osądzać innych ludzi i ich
            > nastawienie do życia tylko na podstawie stosunku właśnie do niego...
            > Powiem Ci jeszcze cos doronocka - w tej chwili to on jest dla mnie nikim, jest
            > po prostu śmieszny i można już tylko mu współczuć...Za każdym razem jak go
            > widzę, to się uśmiecham pod nosem.


            Nikim? 'Nikt' to też ktoś; on nawet 'nikim' nie jest LOL I czemu sie smiejesz
            pod nosem. Śmiech to zdrowie heheheheheheh.
      • jeden_z_was Re: PB Staschiok na ul. Berensona 26.11.06, 00:41
        Wiesz co sąsiadka? nie obraź sie, ale dobrze robiłaś, ze nie pisałas na forum,
        jesli masz takie rzeczy wypisywać....Zrób sobie długą przerwę ponownie i jak
        zabierzesz sie do kolejnego pisania, to najpierw zastanów się, zapoznaj z
        faktami, a nie tylko z postami tu i opowiadaniami ludzi.

        Nie podważaj odczuć innych, bo Twoje na temat problemów brata tez mogą zostać
        wyśmiane; np. problem braku czegos tam w budynku, który zakupił, to nic przy
        obozach koncentracyjnych, albo poczynaniach Stalina...

        Co do usmiechania się G.D., to cóż, każdy ma swoje zdanie i wymagania na temat
        obsługi klienta, zwłaszcza przy tak ogromnych kwotach; rozumiem, że Twój
        standard, to sprzedawca, który sie nie uśmiecha, nie wywiązuje z Umów, nie
        szanuje klienta od momentu sfinalizowania transakcji itp. Mój standard jest inny
        i nawet pani sprzedawczyni w spozywczym go realizuje: jest miła, usmiechnięta i
        dba o klientów.

        Kolejna sprawa: też sobie nie życzę, abys mówiła, że jestem zawsze ze
        wszystkiego niezadowolony; znasz mnie? z czego jestem jeszcze niezadowolony
        oprócz spraw Dubanikowych?

        A co do faktu przecierania szlaków itd. jako prekursorzy, którymi jesteśmy z
        pierwszej dziesiątki: sąsiedzi (przyszli) dziwie sie Wam troche i nie rozumiem -
        dalczego zamiast korzystac z naszych rad, podpowiedzi, sugestii i ostrzeżeń
        oparrtych na FAKTACH, podważacie je, nasze opinie i zdanie? Dlaczego? Czy my
        piszemy o tym wszystkim na Wasza niekorzyść? Czy my chcemy Wam zaszkodzic?

        Powiedzcie: kto z Was zapukał do którychkolwiek drzwi lokatorów z 1 dziesiątki i
        poprosił o rozmowe? O pokazanie Aktu Notarialnego? Kto sprawdził prawdziwość
        słów G. Dubanika z Rzeczypospolitej zestawiając je z Akatami, które on sam
        podpisał? No kto?
        Pare osób nazwało go oszustem i ja sie do nich dołączam. Jeśli to pomówienie,
        czekam, aż mnie pozwie do sądu....Nie zrobi tego i on dobrze wie o tym, bo jest
        przegrany w tej kwestii.
        Doronocka, sprawdź Akty mieszkańców z 1 dziesiątki co do kwestii daty
        podłaczenia mediów i wróć na to forum z informacjami, które przeczytasz - zrób to.

        Przestańcie wychwalać Staschioka za rzeczy oczywiste, za to, ze za 400-500 tys.
        cos robi na budowie. Żadna łaska przecież....Ludzie.

        Mieszkańcy: obecni i przyszli - stoimy po tej samej stronie. Pamietajcie, że
        jeśli nawet teraz jest ok, to może cos się zmienic w przyszłości w relacjach z
        Dubanikami; u nas (i innych właścicieli pierwszych) też było ok do pewnego
        czasu. Musimy trzymac sie razem.

        Pozdrawiam usmiechnięty :)



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka