Dodaj do ulubionych

Złodzieje

IP: 217.153.88.* 03.10.02, 11:05
Cześć Kochani Jestem nowym mieszkańcem tej miłej miejscowości
i niestety już dwa razy Panowie złodzieje usiłowali mi ukraść samochód.
Trzeci raz okazał się skuteczny, stąd wynika moja prośba do uczestników forum
gdyby ktoś wiedział z kim należy się skontaktować aby odzyskać chociaż
dokumenty które zostały w samochodzie. Lub też zobaczył w swojej okolicy
granatową Leganzę na alufelgach WR22387 zarysowany z prawej strony przedni
zderzak.prosiłbym o informację na tel. 0692442813.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Raffix Re: Złodzieje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.02, 14:12
      Gość portalu: Leszek napisał(a):
      > Cześć Kochani Jestem nowym mieszkańcem tej miłej miejscowości
      > i niestety już dwa razy Panowie złodzieje usiłowali mi ukraść samochód.
      > Trzeci raz okazał się skuteczny, stąd wynika moja prośba do uczestników forum
      > gdyby ktoś wiedział z kim należy się skontaktować aby odzyskać chociaż
      > dokumenty które zostały w samochodzie. Lub też zobaczył w swojej okolicy
      > granatową Leganzę na alufelgach WR22387 zarysowany z prawej strony przedni
      > zderzak.prosiłbym o informację na tel. 0692442813.
      > Pozdrawiam

      Wyrazy wspolczucia z powodu kradziezy. Pytanie co mozna zrobic, zeby te plage w
      Markach zmniejszyc. I czy to mozliwe? Ja - jako fanatyczny milosnik gadgetow -
      rozwazam zalozenie kamerek wokol mojego domku (z zapisem na twardym dysku).
      Przynajmniej bede mogl sie zorientowac jak czesto kreca sie tu w nocy
      podejrzane typki. No tak, tylko co z tego?
      • Gość: Jerzy Krajewski Re: Złodzieje IP: *.marketingserwis.pl 03.10.02, 14:44
        Może, tak jak na Targówku w Warszawie, powołajmy obywatelskie patrole, które
        będą przeciwdziałały przestępczości. Na Targówku sprawdza się to. Na przykład
        liczba kradzieży samochodów po wprowadzeniu systemu spadła o połowę. Sprawę zna
        mój teść podpułkownik Wojska Polskiego Teodor Ułan, który jest moim doradcą w
        sprawach bezpieczeństwa publicznego.
        Gość portalu: Raffix napisał(a):

        > Gość portalu: Leszek napisał(a):
        > > Cześć Kochani Jestem nowym mieszkańcem tej miłej miejscowości
        > > i niestety już dwa razy Panowie złodzieje usiłowali mi ukraść samochód.
        > > Trzeci raz okazał się skuteczny, stąd wynika moja prośba do uczestników fo
        > rum
        > > gdyby ktoś wiedział z kim należy się skontaktować aby odzyskać chociaż
        > > dokumenty które zostały w samochodzie. Lub też zobaczył w swojej okolicy
        > > granatową Leganzę na alufelgach WR22387 zarysowany z prawej strony przedni
        >
        > > zderzak.prosiłbym o informację na tel. 0692442813.
        > > Pozdrawiam
        >
        > Wyrazy wspolczucia z powodu kradziezy. Pytanie co mozna zrobic, zeby te plage
        w
        >
        > Markach zmniejszyc. I czy to mozliwe? Ja - jako fanatyczny milosnik gadgetow -

        > rozwazam zalozenie kamerek wokol mojego domku (z zapisem na twardym dysku).
        > Przynajmniej bede mogl sie zorientowac jak czesto kreca sie tu w nocy
        > podejrzane typki. No tak, tylko co z tego?
        • Gość: Raffix Re: Złodzieje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.02, 14:51
          Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
          > Może, tak jak na Targówku w Warszawie, powołajmy obywatelskie patrole, które
          > będą przeciwdziałały przestępczości. Na Targówku sprawdza się to. Na przykład
          > liczba kradzieży samochodów po wprowadzeniu systemu spadła o połowę. Sprawę
          > zna mój teść podpułkownik Wojska Polskiego Teodor Ułan, który jest moim
          > doradcą w sprawach bezpieczeństwa publicznego.
          Jak dzialaja takie patrole? Czy po polega to na dyzurowaniu co ktoras noc?
          Brrr...najgorzej byloby zima, ale jak wsrod takich ludzi zyjemy to moze trzeba
          o czyms podobnym pomyslec?
          • Gość: Jerzy Krajewski Re: Złodzieje IP: *.marketingserwis.pl 03.10.02, 16:24
            Kilkuosobowe patrole przechadzają się wieczorem po osiedlu. Ponadto zaufani
            ludzie mają numery komórkowe dzielnicowych i dzwonią do nich, gdy spostrzegą
            coś podejrzanego. Policja potrafi wtedy zjawić się na miejscu przestępstwa w
            ciągu 2 minut.
            Gość portalu: Raffix napisał(a):

            > Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
            > > Może, tak jak na Targówku w Warszawie, powołajmy obywatelskie patrole, któ
            > re
            > > będą przeciwdziałały przestępczości. Na Targówku sprawdza się to. Na przyk
            > ład
            > > liczba kradzieży samochodów po wprowadzeniu systemu spadła o połowę. Spraw
            > ę
            > > zna mój teść podpułkownik Wojska Polskiego Teodor Ułan, który jest moim
            > > doradcą w sprawach bezpieczeństwa publicznego.
            > Jak dzialaja takie patrole? Czy po polega to na dyzurowaniu co ktoras noc?
            > Brrr...najgorzej byloby zima, ale jak wsrod takich ludzi zyjemy to moze
            trzeba
            > o czyms podobnym pomyslec?
            • gaja01 Re: Złodzieje 03.10.02, 19:13
              A może by tak ręce obcinać ...
              • Gość: Raffix Re: Złodzieje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.02, 19:58
                gaja01 napisała:
                > A może by tak ręce obcinać ...
                No, moze na poczatek paznokcie. Jako pierwsze ostrzezenie.
            • gaja01 Re: Złodzieje 03.10.02, 19:14
              Przykro mi bardzo, ale z pewnością Pana samochód pewnie zmienił juz nie tylko
              właściciela, ale kolor i numery też.
              • Gość: Raffix A propos złodziei IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 21:00
                A propos złodziei, rozważam założenie kamerek, takich lub podobnych:

                www.x10.com/products/x10_vk45a.htm?|x10xcambtn
                Bezprzewodowe przesyłanie obrazu, zapis (takze na PC-cie) aktywowany przez
                czujnik ruchu - ciekawa sprawa. Czy ktoś miał jakies doświadczenia z tego typu
                sprzętem?
                • Gość: Hirek Re: A propos złodziei IP: *.chello.pl 04.11.02, 19:26
                  Niestety nie mogę Ci pomóc co do kamery.
                  Chciałem jednak poprzeć Wasze wypowiedzi, co do złodziei! Kompletnie nie
                  popieram jakiejkowliek działalności przestępczej a już na pewno kradzieży!
                  Zgadzam się z Gają, że powinno się obcinać ręce za każdą kradzież, tak jak w
                  Chinach albo gdzieś. Ma ktoś za długą rękę to mu tę rękę ucinają!
                  Precz ze złodziejami!
                  • Gość: toban Re: A propos złodziei IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 04.11.02, 21:45
                    Precz ze zlodziejami jak najbardziej !!!
                    Leszku, sprawa wyglada beznadziejnie.
                    1. Szansa jest taka-ukradli dla okupu, czyli zadzwonia do Ciebie i jak
                    zaplacisz to odzyskasz i auto i dokumenty. Ale z Twojej wypowiedzi wynika, ze
                    teraz zalezy Ci wlasciwie na dokumentach, czyli auto masz ubezpieczone, a z
                    tego co slyszalem to zlodzieje rzadko dzwonia do ubezpieczonych.
                    2. Nie zadzwonia-szykuja do sprzedania, czyli przebijaja numery itd, dokumentow
                    nie oddadza, bo po co? Uwazaj, bo moga je wykorzystac.
                    3. Nie zadzwonia-autko jest juz pociete na czesci...dalej patrz pkt2.
                    Sorki, ze brutalnie, ale to moje doswiadczenia i opinia m.in. policji, kiedy
                    zglaszalem kradziez swojego samochodu.
                    Reasumujac: pewnego sezonu ukradziono nam po kolei samochod, rower starszej
                    corki i wozek dzieciecy mlodszej, to bylo w Wolominie i nic nie bylo
                    ubezpieczone :-), dlatego szczerze wspolczuje wszystkim okradzionym z
                    czegokolwiek.
                    • Gość: Zuldi-Marejka Re: A propos złodziei IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 09:05
                      Zauważyłem pewną prawidłowość : najpierw pojawia się na ulicy agent firmy
                      ochroniarskiej (może nie każdej), a potem seria włamań. Następnie agent
                      pojawia się po raz drugi i pyta czy się jednak nie zdecydowaliśmy. Parę osób
                      się decyduje i okazuje się, że metoda jest skuteczna.
                      To taka moja mała teoria spiskowa, ale może coś w tym jest ?
                • Gość: Spielberg Re: A propos złodziei IP: *.idea.pl 04.11.02, 23:42
                  Tak. U nas w firmie było coś takiego i sie sp... tzn. zepsuło po ok. miesiacu...
        • rafal.redel Re: Złodzieje 03.11.03, 16:45
          Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
          > Może, tak jak na Targówku w Warszawie, powołajmy obywatelskie patrole, które
          > będą przeciwdziałały przestępczości. (...)
          Ciekaw jestem, czy obywatelskie patrole na Targówku wciąż działają i czy się
          sprawdziły?

      • Gość: Jan Re: Złodzieje IP: *.tele2.pl 05.11.02, 13:53
        Panie Leszku
        Najlepiej zkontaktować się z Policją, wiedzą więcej niż nam się wydaje
    • Gość: Zuldi- Marejka Re: Złodzieje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 08:54
      Z cały szacunkiem dla Pana i nienawiścią dla złoczyńców, ale czemu po dwóch
      próbach rabunkowych zostawił Pan dokumenty w samochodzie? Jak to się stało?
      Jeśli samochód był nowy i jeszcze nie zadzwonili to pewnie został dawcą
      organów.
      • Gość: AGA Re: Złodzieje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 09:35
        znam smak bycia okradzionym, spotkało mnie to już dwa razy. Też jestem
        bezsilna, złodzieje są bezkarni, mogę się jedynie z wami solidaryzować,
        przeżyłam nieudaną próbę tzw. "wysadzenia" z samochodu, w biały dzień.
        wszystkie te doświadczenia, każą być mi zawsze czujną.
        Nie wiem jak to jest na blokach, czy tam jest mniej czy więcej kradzieży ale w
        miejscu gdzie mieszkam (w najbliższym otoczeniu jest zaledwie kilka domków),
        nie bagatelizujemy nawet szczekania psa sąsiada. Działa takie wzajemne
        zainteresowanie, my zerkamy do sąsiadów na podwórko, czy w dzień czy wieczorem
        jeśli wiemy że ich nie ma, a oni do nas. Znamy ich rodziny więc wiemy kto się
        kręci. Z doświadczenia wiemy że samotni spacerowicze o nieznanych twarzach
        pojawiają się np: jak jest otwarty garaż w którym się coś tam naprawia itp. oni
        wtedy pytają o drogę lub podziwiają okolicę. Dobre sąsiedztwo jest połową
        sukcesu w obronie przed złodziejami. U mnie się to jednak pogarsza, pojawiają
        się "nowi" (bez obrazy panie Leszku), nie witają się, nie odpowiadają dzień
        dobry, grodzą się murami, nie podoba im się że sąsiada pies ujada, że sąsiada
        gruszka przerasta, że sąsiada kot tupie po ich dachu itp.Ja wiem że są granice
        tolerancji ale to przy odrobinie dobrej woli można dopracować.
        Pozdrawiam
        • Gość: Zuldi-Marejka Re: Złodzieje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 10:11
          Aga, jesteś rodowita i pewnie dla tego podzielam absolutnie twoje zdanie. Ktoś
          na forum już nas od łysych koni nazywał i pewnie z tego to wynikało. Mało jest
          tu (na forum) miejscowych, a napływowi właśnie w ten sposób łapią kontakt z
          naszą rzeczywistością. Fakt: nie znam nowych oprócz forumowiczów i jednego
          fanatyka piłki ekstremalnej. Mam wrażenie, że często żyją obok traktując Marki
          jak sypialnię.
          Uczestniczyłem jako rachmistrz w ostatnim spisie powszechnym i nasłuchałem się
          wiele gorzkich słów („hołota, chamstwo i złodzieje - ale Pan to na pewno nie
          jest z Marek”) pod adresem Marek i ich społeczności, właśnie od napływowych.
          Najlepiej przyjęli mnie Cyganie na Bagnie.
          Dlatego bardzo doceniłem Forum, bo jest tu kontakt z nowymi inaczej
          nastawionymi do nas – ziomków.
          • Gość: Raffix Re: Do Zuldiego IP: *.braun.de 05.11.02, 11:02
            Gość portalu: Zuldi-Marejka napisał(a):
            > Aga, jesteś rodowita i pewnie dla tego podzielam absolutnie twoje zdanie.
            > Ktoś na forum już nas od łysych koni nazywał i pewnie z tego to wynikało.
            > Mało jest tu (na forum) miejscowych, a napływowi właśnie w ten sposób łapią
            > kontakt z naszą rzeczywistością.
            Mysle, ze to dobrze, ze my naplywowi (przynajmniej co poniektorzy) chcemy lapac
            kontakt z rzeczywistoscia Marek - mam nadzieje, ze z tym sie zgodzisz. Takze
            miedzy innymi po to wymyslilismy strone o Markach marki.net.pl - piszac o
            Markach jednoczesnie je poznajemy.

            > (...) Mam wrażenie, że często żyją obok traktując
            > Marki jak sypialnię. Uczestniczyłem jako rachmistrz w ostatnim spisie
            > powszechnym i nasłuchałem się wiele gorzkich słów („hołota, chamstwo i
            > złodzieje - ale Pan to na pewno nie jest z Marek”) pod adresem Marek i ich
            > społeczności, właśnie od napływowych. Najlepiej przyjęli mnie Cyganie na
            > Bagnie.
            Niestety, stereotypy sa po obu stronach. Masz racje, ze w Markach "nowi" czesto
            nie maja dobrej opinii o "miejscowych", jednak "miejscowi" czasami nie
            akceptuja naplywu nowych ludzi. Spotkalem sie z tym zarowno na forum (ktos w
            ostrych zolnierskich slowach napisal mi, bym nie sprowadzal tu do
            Marek "smieci", gdy wspomnialem, ze zakup dzialki w Markach rozwazaja moi
            znajomi z Zoliborza) jak i w swiecie rzeczywistym (niedawno pewna osoba
            podwazyla sens dzialania naszego portaliku, mowiac mniej wiecej "jak naplywowi
            moga robic strone o Markach" i odmowila wspolpracy jej instytucji z nami).
            Ja mysle, ze zarowno wsrod "miejscowych" i wsrod "nowych" sa ludzie wspaniali i
            hmm.. mniej wspaniali.

            > Dlatego bardzo doceniłem Forum, bo jest tu kontakt z nowymi inaczej
            > nastawionymi do nas – ziomków.
            Ja np. zdecydowanie jestem inaczej nastawiony - chcialbym dowiedziec sie co
            nieco o ludziach i historii miejsca, ktore wybralem do zycia. Mam nadzieje, ze
            takze Ty, Zuldi, troszeczke mnie i paru innym w tym pomozesz (a wlasciwie juz
            pomogles!).

            Pozdrawiam serdecznie
            Rafal

            p.s. Mysle, ze jest to temat rzeka. Moze zalozymy na ten temat osobny watek, by
            nie kryl sie pod nieprzyjemnym tematem "Zlodzieje"?
          • Gość: AGA Re: Złodzieje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 11:18
            Gość portalu: Zuldi-Marejka napisał(a):

            > Aga, jesteś rodowita i pewnie dla tego podzielam absolutnie twoje zdanie.
            Ktoś
            > na forum już nas od łysych koni nazywał i pewnie z tego to wynikało. Mało
            jest
            > tu (na forum) miejscowych, a napływowi właśnie w ten sposób łapią kontakt z
            > naszą rzeczywistością. Fakt: nie znam nowych oprócz forumowiczów i jednego
            > fanatyka piłki ekstremalnej. Mam wrażenie, że często żyją obok traktując
            Marki
            > jak sypialnię.
            > Uczestniczyłem jako rachmistrz w ostatnim spisie powszechnym i nasłuchałem
            się
            >
            > wiele gorzkich słów („hołota, chamstwo i złodzieje - ale Pan to na pewno
            > nie
            > jest z Marek”) pod adresem Marek i ich społeczności, właśnie od napływowy
            > ch.
            > Najlepiej przyjęli mnie Cyganie na Bagnie.
            > Dlatego bardzo doceniłem Forum, bo jest tu kontakt z nowymi inaczej
            > nastawionymi do nas – ziomków.


            Tu niewiadomo, kto jest nowy a kto ziomek, ale też wyczywam iż tu w wirtualnym
            sąsiedztwie czujemy się mocno związani z miejscem gdzie mieszkamy, bo nie
            widzimy swoich zachowań na co dzień.
            Często spotykam się ze zdaniem od "nowych" iż mimo że chamstwo, hołota, pijaki,
            złodzieje, to są tu dlatego że jest blisko do Warszawy, i że grunt był w
            konkurencyjnej cenie, a mi aż się ciśnie na usta że to złodziejstwo właśnie
            przyjechało za nimi bo wcześniej tego nie było.
            Proszę mnie źle nie zrozumieć, bo mi nie chodzi o to by podkreślać różnice
            między ziomkami a nowymi, tylko o to że nasze zachowanie przyczyni się do
            dalszej łobuzerii.
            Jeśli dalej będzie tak, iż nie będziemy interesowali się otoczeniem i wspólnie
            o nie dbali, to zawsze będziemy gnębieni przez łobuzerię. Ja wiem że
            nadstawianie karku jest ryzykowne, ale jeśli po nocnej kradzieży sąsiadka z
            nowo przyjezdnych opowiada mi że w nocy nie spała i widziała że ktoś łazi po
            podwórku u mnie, ale myślała że może jacyś goście wychodzili ode mnie
            (nadmeniam że była 3 rano, wszystkie światła zgaszone, w pokojach absolutna
            cisza i jacyś goście z latarkami) to mam ochotę być szczera, przecież nawet
            jeśli się bała to mogła zadzwonić na policję.
            Nie mówię tu o wtykaniu nosa w nieswoje sprawy ale sąsiedzka pomoc lub
            przychylność, napewno coś poprawi, szczególnie czujność.
            Jak mi sąsiad powiedział: Dzień dobry, widzę że remoncik, taki duży samochód
            dzisiaj stoi - to wiedziałam że coś nie tak bo u mnie żaden remoncik a poza tym
            nikogo w domu, na szczęśie pracuję w Markach, więc zaraz przybyłam do domu i
            zobaczyłam, jak ktoś za moim ogrodzeniem wywala gruz, śmieci itp.
            Ja tam jestem za mieszkaniem w zgodnym otoczeniu bo to wiele poprawia i o
            złodziejstwo ciężej.
            • Gość: Raffix Re: Złodzieje IP: *.braun.de 05.11.02, 11:31
              Gość portalu AGA napisała:
              > Często spotykam się ze zdaniem od "nowych" iż mimo że chamstwo, hołota,
              > pijaki, złodzieje, to są tu dlatego że jest blisko do Warszawy, i że grunt
              > był w konkurencyjnej cenie, a mi aż się ciśnie na usta że to złodziejstwo
              > właśnie przyjechało za nimi bo wcześniej tego nie było.
              Oj wybacz Ago, ale rowniez Twoje myslenie moze przyczynic sie do utrwalania
              animozji. A zly stereotyp o Markach jest naprawde stosunkowo silny w Warszawie,
              wiec nie chce mi sie uwierzyc, ze - jak piszesz - zlodziejstwa tu wczesniej nie
              bylo. Poznalem tu juz wspanialych "miejscowych" wiec we mnie tego stereotypu
              zdecydowanie nie ma, ale nie idealizuj za bardzo, prosze.

              > (...) Nie mówię tu o wtykaniu nosa w nieswoje sprawy ale sąsiedzka pomoc lub
              > przychylność, napewno coś poprawi, szczególnie czujność.
              > Jak mi sąsiad powiedział: Dzień dobry, widzę że remoncik, taki duży samochód
              > dzisiaj stoi - to wiedziałam że coś nie tak bo u mnie żaden remoncik a poza
              > tym nikogo w domu, na szczęśie pracuję w Markach, więc zaraz przybyłam do
              > domu i zobaczyłam, jak ktoś za moim ogrodzeniem wywala gruz, śmieci itp.
              > Ja tam jestem za mieszkaniem w zgodnym otoczeniu bo to wiele poprawia i o
              > złodziejstwo ciężej.
              Zdecydowanie tak! Ja mam chyba duzo szczescia, bo na mojej ulicy ludzie
              naprawde sie znaja i interesuja, czy nie dzieje sie cos podejrzanego. Moze
              zawdzieczamy to temu, ze praktycznie cala ulica budowala sie w tym samym czasie
              o troche sie dzieki temu zintegrowalismy. Najgorzej jest pewnie na
              ulicach "mieszanych" - miejscowi patrza nieufnie na nowych (najgorzej pewnie
              jak ci nowi maja np. lepszy samochod) a i nowi jakos tak sie nieswojo czuja.
              Mysle, ze ktos powinien pierwszy wyciagnac reke - przedstawic sie, zaprosic na
              grilla (latem) lub na herbatke (jesienia). Gdy przekonamy sie nawzajem, ze
              jestesmy normalnymi ludzmi o podobnych problemach, to i o pomaganie sobie moze
              byc latwiej.
              • Gość: AGA Re: Złodzieje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 12:29
                wiem że stwierdzenie "kiedyś było inaczej" będzie absurdalne, wobec tego jak
                styl naszego życia się zmienił a także jakie warunki polityczno - gospodarcze
                panują (ogólna dziura i wieczny kredyt). To nie ma się co dziwić że
                ludzie "wychodzą na ulicę".
                Ale ok. z tym idealizowaniem może masz trochę racji.
                Powiedz sam czy kilka lat wstecz tu, czy też w miejscu w którym do tej pory
                mieszkałeś, byłeś tak często okradany. Jeszcze kilka lat temu nie zginęło nam
                nic oprócz kurczaka przed każdymi świętami, a teraz samochód.
                ...... tu sie trochę zamyśliłam........... ale jakby miasto posiadało tzw.
                monitoring bezpieczeństwa, może byłoby lepiej. Taki sytem podglądu miasta
                (system kamer, wraz z zapisem) posiada Wąbrzeźno, podobno tam się to
                sprawdziło, ogólna przestępczość spadła (o ile nie wiem, ale jak leciałam
                autkiem przez to miastko 80 km/h to na drugim końcu panowie w kolorze blue, już
                czekali z lizakiem, sami się pochwalili że dostali cynk z centrali, iż taki
                samochodzik "X" szybciej niż inne, podąża w stronę ich rewiru).
        • Gość: Leszek Re: Złodzieje IP: 195.136.50.* 03.11.03, 22:12
          Droga Pani Ago
          Ja jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiony do Marek i mimo tych dwóch
          kradzieży samochodów nie zamieżam sie stąd wyprowadzać tu
          postanowiłem "zbudować" dom moich marzeń i tu wychować dzieci zdala od zgielku
          Warszawy.
          Pozdrawiam
          Leszek
          • Gość: grzes Re: Złodzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 17:16
            wspolczuje utraty wozu. mojemu ojcu wkradli nubire tez za 3 razem. zaparkowana
            na ogrodzonym terenie z alarmem i blokada pedalow. zamek w bramie wyrwali
            pedaly obcieli a alarm spieli na krotko. w trakcie budowy (rodzice mieszskaja w
            markach od roku) skradzino najpierw pompe elektryczna potem narzedzia
            budowlane. ostatnio mieli wlamanie do domu. w srodku dnia. niestety nie
            wlaczyli alarmu. chyba wszyscy sasiedzi wokol juz tez najmniej raz byli
            okradani. wszyscy ci "nowi" znaja sie i klaniaja wzajemnie i jestem pewien ze
            gdyby ktos cos zauwazyl cos by zrobil.
            chyba powaznie trzeba bedzie wprowadzic jakis monitoring bo takie zycie traci
            sens. ja zostalem na targowku. w moim 27-letnim zyciu nie slyszalem tu o
            zadnych spoleczniackich patrolach. policji duzo jezdzi ulicami ale pieszych
            jest bardzo malo. skala przestepczosci w markach jest straszna nieporownywalnie
            wieksza niz tu i nie mozna przejsc z tym do porzadku. niedawno czytalem jakis
            watek o podobnej tematyce i produkowal sie policjant lub jakis krewniak. mowil
            ile to skladu osobowego sie szkoli i jest na urlopach i ze tylko jeden
            samochod. podobno oficjalnie marki maja 25 tys ludnosci. jesli by zameldowac
            wszystkich nowych i starych pewnie wyjdzie ponad 30 i na to JEDEN radiowoz i
            JEDEN patrol pieszy? to smieszne i tragiczne zarazem.
            pozdrawiam i zycze powodzenia w walce na wszystkich frontach!
    • Gość: greg Re: Złodzieje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 22:24
      Niestety też mam złe doświadczenia (trzy włamania). Mam wrażenie że duet
      policja-prokuratura mają wypracowaną procedurę : zgłoszenie - 30~60 dni -
      umorzenie :(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka