Dodaj do ulubionych

19% wybrało burmistrza

IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 13:41
Uprawnionych do głosowania w Markach było 15084 osoby. Na Janusza
Werczyńskiego zagłosowały 2933 osoby, to stanowi tylko 19,4% uprawnionych do
głosowania. Reszta, czyli 80,6% jest jemu przeciwna albo to, kto jest
burmistrzem Marek, jej nie obchodzi.
19,4% poparcia to marna legitymizacja władzy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Raffix I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.braun.de 13.11.02, 13:58
      Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
      > Uprawnionych do głosowania w Markach było 15084 osoby. Na Janusza
      > Werczyńskiego zagłosowały 2933 osoby, to stanowi tylko 19,4% uprawnionych do
      > głosowania. Reszta, czyli 80,6% jest jemu przeciwna albo to, kto jest
      > burmistrzem Marek, jej nie obchodzi.
      > 19,4% poparcia to marna legitymizacja władzy.
      Mialem juz tez Panu nie odpowiadac (znow mi sie dostanie od Irytka, ze lubie
      sie taplac w bagnie:-)) ale nie moge sie powstrzymac.
      Jak Pan moze - mieniac sie demokrata - pisac o "marnej legitymizacji wladzy" i
      podwazac takze w ten sposob autorytet wybranych wladz? Ci co chcieli miec wplyw
      na to, kto bedzie zarzadzal ich miastem do wyborow poszli i wyboru dokonali.
      Legitymizacja jest PELNA a nie MARNA. To, ze sporo osob nie chce brac udzialu
      nawet w wyborach lokalnych (co oczywiscie jest niewesole) nie ma tu nic do
      rzeczy.
      • Gość: Jerzy Krajewski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 15:10

        To ja taplam się w bagnie. Zresztą na swoje życzenie (a żona ostrzgała).
        Pan jest od tego z daleka. A propos, czy głosował Pan wI i II turze, a jeżeli
        tak, to na kogo? (Ja w pierwszej głosowałem na siebie, a w drugiej na
        Tankiewicza).
        Gdybym nie wystartował w wyborach, nie dowiedziałbym się, że tak źle jest w
        samorządach. Ludzie mają racje bojkotując ten syf, który żeruje na ich wysiłku.
        Tak, bo to bagno opłacamy z naszych podatków, a wynagrodzenia urzędnicy fundują
        sobie wysokie.
        Najważniejszą umiejętnością lokalnego lidera jest przekupywanie mniejszych
        lokalnych liderów. Jak już utworzy się układ, można robić co się chce, prawa
        nie ma. Interes lokalnej społeczności jest na ostatnim miejscu.
        Janusz Korwin-Mikke pomysł ma na to jeden - odciąć im kasę, czyli zmniejszyć
        podatki.
        Syf w samorządach to jeden z powodów niechęci Janusza Korwina-Mikke do
        demokracji.
        Ja jednak wolę demokrację, bo czasami dzięki niej można odsunąć łobuzów od
        wadzy. Lud ma prawo do błędów i popełnia ich chyba (pewności nie mam, bo nie
        znam badań na ten temat) mniej niż niejeden monarcha.
        W sensie prawnym ma Pan rację, że Werczyński będzie miał PEŁNĄ legitymizację
        być burmistrzem. Chyba, że sąd okręgowy uzna zasadność protestów wyborczych.
        Coż to jednak za legitymizacja, gdy 80% uprawnionych do głosowania go nie
        poparło.
        Ciągle mam jednak nadzieję, że wybraniec co piątego Markowianina długo nie
        porządzi, że szybko trafi do więzienia.
        Chciałbym dożyć tej pięknej chwili, gdy trochę bagna w samorządzie zostanie
        osuszone.
        Autorytetu władz nie można było podwarzać w "komunie". W demokracji krytyka
        władz jest dopuszczalna. Jak widzę w Panu "homo sovieticus" siedzi jeszcze
        mocno.
        Pozdrawiam
        Jerzy Krajewski
        PS. Bojkot mojej osoby na tym forum jest rzeczywiście silny. To mnie martwi,
        ale nie skłania do zmiany zachowania. Najbardziej zmartwiła mnie zmina postawy
        Amby, bo cenię harcerzy. Cenię sobie, że Pan ten bojkot przerywa.
        Martwi mnie też, że mało osób zabiera głos w poważnych sprawach,choć to
        normalne, gdyż łatwiej pogadać o muzyce czy sporcie niż polityce czy filozofii.
        Martwi mnie, że mało osób w ogóle odzywa się na forum. Nie naliczyłem ich
        więcej ni 50.

        Gość portalu: Raffix napisał(a):

        > Mialem juz tez Panu nie odpowiadac (znow mi sie dostanie od Irytka, ze lubie
        > sie taplac w bagnie:-)) ale nie moge sie powstrzymac.
        > Jak Pan moze - mieniac sie demokrata - pisac o "marnej legitymizacji wladzy"
        i
        > podwazac takze w ten sposob autorytet wybranych wladz? Ci co chcieli miec
        wplyw
        >
        > na to, kto bedzie zarzadzal ich miastem do wyborow poszli i wyboru dokonali.
        > Legitymizacja jest PELNA a nie MARNA. To, ze sporo osob nie chce brac udzialu
        > nawet w wyborach lokalnych (co oczywiscie jest niewesole) nie ma tu nic do
        > rzeczy.
        • Gość: Raffix Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.braun.de 13.11.02, 15:22
          Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
          (...)
          > PS. Bojkot mojej osoby na tym forum jest rzeczywiście silny. To mnie martwi,
          > ale nie skłania do zmiany zachowania. Najbardziej zmartwiła mnie zmina
          > postawy Amby, bo cenię harcerzy.
          Postawa Amby wcale mnie nie dziwi. Po tym co Pan zrobil...


          > Cenię sobie, że Pan ten bojkot przerywa. (...)
          Staram sie nie przerywac, ale czasem klawiatura mnie swierzbi :-))
          • Gość: Jerzy Krajewski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 15:37
            Gość portalu: Raffix napisał(a):
            > Postawa Amby wcale mnie nie dziwi. Po tym co Pan zrobil...



            A coż takiego złego zrobiłem?
            • Gość: Raffix Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.braun.de 13.11.02, 15:51
              Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
              > A coż takiego złego zrobiłem?
              Mysle, ze dobrze Pan wie.

              Jeszcze co do tego "homo sovieticus":
              Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
              > (...) Autorytetu władz nie można było podwarzać w "komunie". W demokracji
              > krytyka władz jest dopuszczalna. Jak widzę w Panu "homo sovieticus" siedzi
              > jeszcze mocno. (...)
              A ja wlasnie robilem odwrotnie niz Pan - nie szanowalem specjalnie (choc mlody
              bylem bardzo) autorytetu nielegalnie ustanowionych wladz w PRL-u, natomiast
              teraz staram sie przynajmniej nie podwazac legitymizacji wybranych
              demokratycznie przedstawicieli. Jesli to jest przejaw bycia "homo sovieticus"
              to prosze bardzo, moge nim byc...
              • Gość: Jerzy Krajewski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 16:11
                > Mysle, ze dobrze Pan wie.

                No własnie, nie wiem.
                >
                > Jeszcze co do tego "homo sovieticus":
                > Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
                > > (...) Autorytetu władz nie można było podwarzać w "komunie". W demokracji
                > > krytyka władz jest dopuszczalna. Jak widzę w Panu "homo sovieticus" siedzi
                >
                > > jeszcze mocno. (...)
                > A ja wlasnie robilem odwrotnie niz Pan - nie szanowalem specjalnie (choc
                mlody > bylem bardzo) autorytetu nielegalnie ustanowionych wladz w PRL-u,
                natomiast teraz staram sie przynajmniej nie podwazac legitymizacji wybranych
                > demokratycznie przedstawicieli. Jesli to jest przejaw bycia "homo sovieticus"
                > to prosze bardzo, moge nim byc...

                Werczyński jeszcze nie jest wybrany burmistrzem (tak samo jak i radni, dlatego
                jeszcze nie zebrała się nowa rada). Wybór czeka na zatwierdzenie przez
                Państwową Komisję Wyborczą, która musi poczekać, aż Sąd Okręgowy rozpatrzy
                protesty wyborcze, których w Markach było przynajmniej dwa (sam złożyłem jeden).
                Jak już PKW zatwierdzi wybór Werczyńskiego na burmistrza, nie będę podważał
                prawomocności jego wyboru. Nadal będę jednak krytkował jego postępowanie. Po
                prosu lud wybrał na burmistrza łobuza i kłamcę. Lud ma do tego prawo, może się
                mylić. A ja mam prawo napisać, że lud wybrał łobuza i kłamcę.
            • Gość: :-< Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.arch.pw.edu.pl 13.11.02, 15:56
              Syf, kiła i zaropiała szpa..........
              A ile to zarabiają urzędnicy? 800 zł.
              Idź Pan popracuj w Urzędzie - zdrowia życzę.
          • Gość: K. Bychowski Gadał dziad do obrazu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:59
            Do Raffixa:
            Gość portalu: Raffix napisał(a):
            > > Cenię sobie, że Pan ten bojkot przerywa. (...)
            > Staram sie nie przerywac, ale czasem klawiatura mnie swierzbi :-))
            To sobie ją podrap od SPODU!! ;-)))))
            Ale zasadniczo widzisz jak jest:
            J. K.: 5 linii propagandy.
            Raffix: 2 linie żartu + 7 linii konkretnej odpowiedzi.
            J. K.: 28 linii propagandy (bez związku) + 7 linii "od siebie"

            Do Pana J. Krajewskiego
            Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
            > mało osób zabiera głos w poważnych sprawach
            Po prostu ludzie nie chcą z Panem gadać i to mnie nie dziwi.
            PS
            Też nie dziwię się ambie.

            Pozdrawiam (czyli życzę wszystkim rychłego powrotu do zdrowia ;-))) (sobie tyż)
            Krzysztof Bychowski

            • Gość: Raffix Re: Gadał dziad do obrazu... IP: *.braun.de 13.11.02, 16:13
              Gość portalu K. Bychowski napisał:
              > Do Raffixa:
              > Gość portalu Raffix napisał:
              >> Staram sie nie przerywac, ale czasem klawiatura mnie swierzbi :-))

              > To sobie ją podrap od SPODU!! ;-)))))
              > Ale zasadniczo widzisz jak jest:
              > J. K.: 5 linii propagandy.
              > Raffix: 2 linie żartu + 7 linii konkretnej odpowiedzi.
              > J. K.: 28 linii propagandy (bez związku) + 7 linii "od siebie"
              Oj widze jak jest. Zaczne drapac sie w klawiature tak jak radzisz :-).
              Na szczescie przez dwa dni bede na forum rzadko albo wcale, wiec nie bede sie
              wdawal w bezcelowe polemiki :-))
            • Gość: Jerzy Krajewski Re: Gadał dziad do obrazu... IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 16:14
              Szanowny Panie Krzysztofie Bychowski!
              A może coś marytorycznego bez liczenia linijek?
              Pozdrawiam
              Jerzy Krajewski
              Gość portalu: K. Bychowski napisał(a):

              > Do Raffixa:
              > Gość portalu: Raffix napisał(a):
              > > > Cenię sobie, że Pan ten bojkot przerywa. (...)
              > > Staram sie nie przerywac, ale czasem klawiatura mnie swierzbi :-))
              > To sobie ją podrap od SPODU!! ;-)))))
              > Ale zasadniczo widzisz jak jest:
              > J. K.: 5 linii propagandy.
              > Raffix: 2 linie żartu + 7 linii konkretnej odpowiedzi.
              > J. K.: 28 linii propagandy (bez związku) + 7 linii "od siebie"
              >
              > Do Pana J. Krajewskiego
              > Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
              > > mało osób zabiera głos w poważnych sprawach
              > Po prostu ludzie nie chcą z Panem gadać i to mnie nie dziwi.
              > PS
              > Też nie dziwię się ambie.
              >
              > Pozdrawiam (czyli życzę wszystkim rychłego powrotu do zdrowia ;-))) (sobie
              tyż)
              > Krzysztof Bychowski
              >
              • Gość: K. Bychowski Re: Gadał dziad do obrazu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:18
                Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
                > Szanowny Panie Krzysztofie Bychowski!
                > A może coś marytorycznego bez liczenia linijek?

                Liczenie linijek jest niezwykle merytoryczne - i ciężko z nim dyskutować. ;-))

                > Pozdrawiam
                Ja również
                K. Bychowski
              • Gość: pikolo Re: Gadał dziad do obrazu... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 18:00
                Szanowny panie Bychowski,proszę mówić za siebie a nie za wszystkich.pozdrawiam.
                • Gość: K. Bychowski Re: Gadał dziad do obrazu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 19:44
                  Gość portalu: pikolo napisał(a):
                  > Szanowny panie Bychowski,proszę mówić za siebie a nie za
                  > wszystkich.pozdrawiam.

                  Szanowny Panie Pikolo.

                  Ale o co chodzi???

                  Pozdrawiam
                  Kzrysztof Bychowski
            • Gość: amba Gada amba do obrazu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 20:15
              Szanowny Panie Krajewski,
              Sposób prowadzenia przez Pana kampanii wyborczej był jaki był. Nie mnie to
              oceniać. Mam jednak do Pana żal niejako osobisty. Zniszczył Pan zaufanie jakim
              wstępnie Go obdarzyłam, kiedy dowiedziałam się, że był Pan harcerzem.
              Na tym Forum poznałam słowa i sposoby w jaki Pan ich używa. Mieszanie
              harcerstwa do polityki nie licuje z moją "estetyką". Harcerzem się jest, a
              politykiem-bywa. Ja się nie angażuję więc w Pana "przedsięwzięcia". Proszę
              zrozumieć, że nie każdy musi się tym interesować i rozmawiać o tym bezustannie.
              Ja się tym zmęczyłam. Spory pomiędzy Panem i burmistrzem Werczyńskim są ważne,
              ale ja nie muszę iść na Panów barykady. Mam to szczęście, że moje życie jest
              spokojne. Wychowuję dzieci, pracuje, w wolnych chwilach czytam książki, słucham
              muzyki, spotykam się z przyjaciółmi. Chciałabym równiez, w miarę moich
              możliwości, zrobić coś pożytecznego dla innych. Spokojna staram się być w tych
              działaniach i zrównoważona. Wiem, że harmonia we wnętrzu człowieka jest
              niezbędna, żeby coś stworzyć, coś osiągnąć. Choćby to był tylko... święty
              spokój-czego Panu i wszystkim tu życzę.
              PS Proszę nie cytować nigdzie tej mojej dłużyzny i nie odpowiadać ze względu na
              czas, który ponoć "nas uczy pogody".
        • Gość: Jerzy Krajewski Podważać piszę się przez 'ż', przepraszam IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 16:54
          Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):

          >
          > To ja taplam się w bagnie. Zresztą na swoje życzenie (a żona ostrzgała).
          > Pan jest od tego z daleka. A propos, czy głosował Pan wI i II turze, a jeżeli
          > tak, to na kogo? (Ja w pierwszej głosowałem na siebie, a w drugiej na
          > Tankiewicza).
          > Gdybym nie wystartował w wyborach, nie dowiedziałbym się, że tak źle jest w
          > samorządach. Ludzie mają racje bojkotując ten syf, który żeruje na ich
          wysiłku.
          >
          > Tak, bo to bagno opłacamy z naszych podatków, a wynagrodzenia urzędnicy
          fundują
          >
          > sobie wysokie.
          > Najważniejszą umiejętnością lokalnego lidera jest przekupywanie mniejszych
          > lokalnych liderów. Jak już utworzy się układ, można robić co się chce, prawa
          > nie ma. Interes lokalnej społeczności jest na ostatnim miejscu.
          > Janusz Korwin-Mikke pomysł ma na to jeden - odciąć im kasę, czyli zmniejszyć
          > podatki.
          > Syf w samorządach to jeden z powodów niechęci Janusza Korwina-Mikke do
          > demokracji.
          > Ja jednak wolę demokrację, bo czasami dzięki niej można odsunąć łobuzów od
          > wadzy. Lud ma prawo do błędów i popełnia ich chyba (pewności nie mam, bo nie
          > znam badań na ten temat) mniej niż niejeden monarcha.
          > W sensie prawnym ma Pan rację, że Werczyński będzie miał PEŁNĄ legitymizację
          > być burmistrzem. Chyba, że sąd okręgowy uzna zasadność protestów wyborczych.
          > Coż to jednak za legitymizacja, gdy 80% uprawnionych do głosowania go nie
          > poparło.
          > Ciągle mam jednak nadzieję, że wybraniec co piątego Markowianina długo nie
          > porządzi, że szybko trafi do więzienia.
          > Chciałbym dożyć tej pięknej chwili, gdy trochę bagna w samorządzie zostanie
          > osuszone.
          > Autorytetu władz nie można było podważać w "komunie". W demokracji krytyka
          > władz jest dopuszczalna. Jak widzę w Panu "homo sovieticus" siedzi jeszcze
          > mocno.
          > Pozdrawiam
          > Jerzy Krajewski
          > PS. Bojkot mojej osoby na tym forum jest rzeczywiście silny. To mnie martwi,
          > ale nie skłania do zmiany zachowania. Najbardziej zmartwiła mnie zmina
          postawy
          > Amby, bo cenię harcerzy. Cenię sobie, że Pan ten bojkot przerywa.
          > Martwi mnie też, że mało osób zabiera głos w poważnych sprawach,choć to
          > normalne, gdyż łatwiej pogadać o muzyce czy sporcie niż polityce czy
          filozofii.
          >
          > Martwi mnie, że mało osób w ogóle odzywa się na forum. Nie naliczyłem ich
          > więcej ni 50.
          >
          > Gość portalu: Raffix napisał(a):
          >
          > > Mialem juz tez Panu nie odpowiadac (znow mi sie dostanie od Irytka, ze lub
          > ie
          > > sie taplac w bagnie:-)) ale nie moge sie powstrzymac.
          > > Jak Pan moze - mieniac sie demokrata - pisac o "marnej legitymizacji wladz
          > y"
          > i
          > > podwazac takze w ten sposob autorytet wybranych wladz? Ci co chcieli miec
          > wplyw
          > >
          > > na to, kto bedzie zarzadzal ich miastem do wyborow poszli i wyboru dokonal
          > i.
          > > Legitymizacja jest PELNA a nie MARNA. To, ze sporo osob nie chce brac udzi
          > alu
          > > nawet w wyborach lokalnych (co oczywiscie jest niewesole) nie ma tu nic do
          >
          > > rzeczy.
      • Gość: Ziomal Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:08
        Gość portalu: Raffix napisał(a):

        > Ci co chcieli miec wplyw na to, kto bedzie zarzadzal ich miastem do wyborow
        > poszli i wyboru dokonali. Legitymizacja jest PELNA a nie MARNA. To, ze sporo
        > osob nie chce brac udzialu nawet w wyborach lokalnych (co oczywiscie jest
        > niewesole) nie ma tu nic do rzeczy.


        Drogi Raffix'ie!

        Ja bym nie bagatelizował tego problemu i skłonny byłbym nawet postrzegać
        tegoroczną niską frekwencję wyborczą jako zwiastun pewnych zmian w świadomości
        społecznej. Zmian na lepsze, świadczących o dojrzewaniu naszego społeczeństwa.

        Inaczej, niż to miało miejsce w krajach zachodnich, demokracja została całkiem
        niedawno "ofiarowana" ogółowi Polaków bez specjalnego zapotrzebowania czy
        wysiłku z ich strony. I jak to zwykle bywa z prezentami "na siłę" - nie zawsze
        są one przez obdarowanych doceniane czy właściwie wykorzystywane.

        Przed czterema laty, tak w Markach jak i całym kraju, ludzie poparli tłumnie
        AWS. Szybko przyszło im jednak żałować tego (swojego przecież) wyboru, na
        własnej skórze odczuli jego skutki. I nie było na kogo zrzucić
        odpowiedzialności.

        Stąd chyba taka wstrzemięźliwość w tegorocznych wyborach. Nie mając absolutnej
        pewności wielu wyborców wolało zostać w domach niż ponosić później moralną
        odpowiedzialność (swojego przecież) pochopnego wyboru. Ten mechanizm spowodował
        chyba także, że wybrani zostali ludzie znani i solidni, którzy może niewiele
        pozytywnego wniosą, ale za to na pewno niczego nie zepsują. Taki typowy
        uraz "pooparzeniowy"

        Powrócę jeszcze do wspomnianych wcześniej niewielkich doświadczeń
        demokratycznych i braku wykształconych postaw obywatelskich wśród naszego
        społeczeństwa. Osobiście uważam, że ciągle jeszcze dominuje u nas "świadomość
        feudalna", przejawiająca się zwłaszcza w silnie zakorzenionym w naszej
        umysłowości wyraźnym podziale klasowym. W oczach ogółu burmistrz, ksiądz,
        lekarz czy nauczyciel to ciągle jeszcze nad-ludzie, którzy mają inne prawa i
        przywileje niż reszta obywateli.

        Na koniec pesymistyczna refleksja. Obawiam się, że gdyby kiedyś udało się
        Naszemu Bohaterowi udowodnić ponad wszelką wątpliwość "brzydkie uczynki"
        pierwszego obywatela Marek, to i tak cała złość i oburzenie skupiłaby się na
        nim (za to, że ujawnił), niż na tym który się ich dopuścił. Smutne, nieprawdaż?


        /Ziomal Pesymista
        • Gość: Raffix Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.braun.de 13.11.02, 16:25
          Gość portalu Ziomal napisał:
          (...)
          > Przed czterema laty, tak w Markach jak i całym kraju, ludzie poparli tłumnie
          > AWS. Szybko przyszło im jednak żałować tego (swojego przecież) wyboru, na
          > własnej skórze odczuli jego skutki. I nie było na kogo zrzucić
          > odpowiedzialności.
          > Stąd chyba taka wstrzemięźliwość w tegorocznych wyborach. Nie mając
          > absolutnej pewności wielu wyborców wolało zostać w domach niż ponosić później
          > moralną odpowiedzialność (swojego przecież) pochopnego wyboru. Ten mechanizm
          > spowodował chyba także, że wybrani zostali ludzie znani i solidni, którzy
          > może niewiele pozytywnego wniosą, ale za to na pewno niczego nie zepsują.
          > Taki typowy uraz "pooparzeniowy"

          R: To rzeczywiscie celna diagnoza. Jak sie glebiej zastanowic, to nie wiem, czy
          podobny mechanizm nie kierowal do pewnego stopnia takze moja decyzja wyborcza.

          > (...) Na koniec pesymistyczna refleksja. Obawiam się, że gdyby kiedyś udało
          > się Naszemu Bohaterowi udowodnić ponad wszelką wątpliwość "brzydkie uczynki"
          > pierwszego obywatela Marek, to i tak cała złość i oburzenie skupiłaby się na
          > nim (za to, że ujawnił), niż na tym który się ich dopuścił. Smutne,
          > nieprawdaż?

          R: Tak Pan mysli? Tak silny jest efekt "poslanca niosacego zla wiadomosc"?
        • Gość: Jerzy Krajewski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 16:27
          Szanowny Panie Ziomal!
          Dziękuję za tą mądrą wypowiedź. Ten "feudalizm" jest bardzo celny. Ja ponadto
          uważam, że realny komunizm miał dużo wspólnego z feudalizmem. Ludzie bez
          własności, w komunalnych mieszkaniach czy na państwowych posadach byli jak
          chłopi pańszczyźniani. Uzależnieni od władzy nie byli długo w stanie pomyśleć,
          by się jej przeciwstawić.
          Również obecnie urzędnicy samorządowi, nauczyciele, a nawet lokalni
          przedsiębiorcy drżą przed burmistrzem, bo może pozbawić ich pracy albo
          zaszkodzić w interesach.
          Zgadzam się również z Pana opinią, że nawet gdyby sądy wykazały, że Werczyński
          krzywdzi ludzi i jest skorumpowany, to nie zyskam w oczach Markowian za walkę z
          hipokryzją, obłudą i korupcją. Nadal będą mieli do mnie pretensje, że te
          brzydkie sprawy wyniosłem na światło dzienne.
          Pozdrawiam
          Jerzy Krajewski
          Gość portalu: Ziomal napisał(a):

          > Gość portalu: Raffix napisał(a):
          >
          > > Ci co chcieli miec wplyw na to, kto bedzie zarzadzal ich miastem do wyboro
          > w
          > > poszli i wyboru dokonali. Legitymizacja jest PELNA a nie MARNA. To, ze spo
          > ro
          > > osob nie chce brac udzialu nawet w wyborach lokalnych (co oczywiscie jest
          > > niewesole) nie ma tu nic do rzeczy.
          >
          >
          > Drogi Raffix'ie!
          >
          > Ja bym nie bagatelizował tego problemu i skłonny byłbym nawet postrzegać
          > tegoroczną niską frekwencję wyborczą jako zwiastun pewnych zmian w
          świadomości
          > społecznej. Zmian na lepsze, świadczących o dojrzewaniu naszego społeczeństwa.
          >
          > Inaczej, niż to miało miejsce w krajach zachodnich, demokracja została
          całkiem
          > niedawno "ofiarowana" ogółowi Polaków bez specjalnego zapotrzebowania czy
          > wysiłku z ich strony. I jak to zwykle bywa z prezentami "na siłę" - nie
          zawsze
          > są one przez obdarowanych doceniane czy właściwie wykorzystywane.
          >
          > Przed czterema laty, tak w Markach jak i całym kraju, ludzie poparli tłumnie
          > AWS. Szybko przyszło im jednak żałować tego (swojego przecież) wyboru, na
          > własnej skórze odczuli jego skutki. I nie było na kogo zrzucić
          > odpowiedzialności.
          >
          > Stąd chyba taka wstrzemięźliwość w tegorocznych wyborach. Nie mając
          absolutnej
          > pewności wielu wyborców wolało zostać w domach niż ponosić później moralną
          > odpowiedzialność (swojego przecież) pochopnego wyboru. Ten mechanizm
          spowodował
          >
          > chyba także, że wybrani zostali ludzie znani i solidni, którzy może niewiele
          > pozytywnego wniosą, ale za to na pewno niczego nie zepsują. Taki typowy
          > uraz "pooparzeniowy"
          >
          > Powrócę jeszcze do wspomnianych wcześniej niewielkich doświadczeń
          > demokratycznych i braku wykształconych postaw obywatelskich wśród naszego
          > społeczeństwa. Osobiście uważam, że ciągle jeszcze dominuje u nas "świadomość
          > feudalna", przejawiająca się zwłaszcza w silnie zakorzenionym w naszej
          > umysłowości wyraźnym podziale klasowym. W oczach ogółu burmistrz, ksiądz,
          > lekarz czy nauczyciel to ciągle jeszcze nad-ludzie, którzy mają inne prawa i
          > przywileje niż reszta obywateli.
          >
          > Na koniec pesymistyczna refleksja. Obawiam się, że gdyby kiedyś udało się
          > Naszemu Bohaterowi udowodnić ponad wszelką wątpliwość "brzydkie uczynki"
          > pierwszego obywatela Marek, to i tak cała złość i oburzenie skupiłaby się na
          > nim (za to, że ujawnił), niż na tym który się ich dopuścił. Smutne,
          nieprawdaż?
          >
          >
          > /Ziomal Pesymista
        • Gość: K. Bychowski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:27
          Gość portalu: Ziomal napisał(a):
          > Na koniec pesymistyczna refleksja. Obawiam się, że gdyby kiedyś udało się
          > Naszemu Bohaterowi udowodnić ponad wszelką wątpliwość "brzydkie uczynki"
          > pierwszego obywatela Marek, to i tak cała złość i oburzenie skupiłaby się na
          > nim (za to, że ujawnił), niż na tym który się ich dopuścił.

          Przede wszystkim niezależnie od zgromadzonych dowodów, naszemu bohaterowi
          nikt by nie uwierzył.
          Sam na taką opinię mocno zapracował.

          Pozdrawiam
          Krzysztof Bychowski
          • Gość: Jerzy Bychowski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 16:35
            Gość portalu: K. Bychowski napisał(a):

            > Gość portalu: Ziomal napisał(a):
            > > Na koniec pesymistyczna refleksja. Obawiam się, że gdyby kiedyś udało się
            > > Naszemu Bohaterowi udowodnić ponad wszelką wątpliwość "brzydkie uczynki"
            > > pierwszego obywatela Marek, to i tak cała złość i oburzenie skupiłaby się
            > na
            > > nim (za to, że ujawnił), niż na tym który się ich dopuścił.
            >
            > Przede wszystkim niezależnie od zgromadzonych dowodów, naszemu bohaterowi
            > nikt by nie uwierzył.
            > Sam na taką opinię mocno zapracował.
            >
            > Pozdrawiam
            > Krzysztof Bychowski


            Szanowny Panie Bychowski!
            Pana opinia jest dowodem na to, że Pan Ziomal ma rację. On pisze "udowodnić
            ponad wszelką wątpliwość", a Pan i tak nie uwierzy.
            A merytorycznej dyskusji nadal Pan unika.
            Niech Pan wymieni trzy przykłady, kiedy skłamałem. O przepraszam, jeden
            przykład.
            Pozdrawiam
            Jerzy Krajewski
            • Gość: Jerzy Krajewski Przepraszam, pomyliłem nazwiska IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 16:37
              Gość portalu: Jerzy Bychowski napisał(a):

              > Gość portalu: K. Bychowski napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Ziomal napisał(a):
              > > > Na koniec pesymistyczna refleksja. Obawiam się, że gdyby kiedyś udało
              > się
              > > > Naszemu Bohaterowi udowodnić ponad wszelką wątpliwość "brzydkie uczyn
              > ki"
              > > > pierwszego obywatela Marek, to i tak cała złość i oburzenie skupiłaby
              > się
              > > na
              > > > nim (za to, że ujawnił), niż na tym który się ich dopuścił.
              > >
              > > Przede wszystkim niezależnie od zgromadzonych dowodów, naszemu bohaterowi
              > > nikt by nie uwierzył.
              > > Sam na taką opinię mocno zapracował.
              > >
              > > Pozdrawiam
              > > Krzysztof Bychowski
              >
              >
              > Szanowny Panie Bychowski!
              > Pana opinia jest dowodem na to, że Pan Ziomal ma rację. On pisze "udowodnić
              > ponad wszelką wątpliwość", a Pan i tak nie uwierzy.
              > A merytorycznej dyskusji nadal Pan unika.
              > Niech Pan wymieni trzy przykłady, kiedy skłamałem. O przepraszam, jeden
              > przykład.
              > Pozdrawiam
              > Jerzy Krajewski
            • Gość: K. Bychowski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 17:10
              Gość portalu: Jerzy Bychowski napisał(a):
              > Pana opinia jest dowodem na to, że Pan Ziomal ma rację. On pisze "udowodnić
              > ponad wszelką wątpliwość", a Pan i tak nie uwierzy.
              > A merytorycznej dyskusji nadal Pan unika.
              > Niech Pan wymieni trzy przykłady, kiedy skłamałem. O przepraszam, jeden
              > przykład.

              A co to ma do rzeczy???
              Pan po prostu kompletnie nie szanuje ani swojego słowa ani współrozmówców,
              ani przeciwników politycznych....
              Dlatego myślę, że nikt Panu w nic już nie uwierzy,
              i dlatego ludzie nie chcą z Panem rozmawiać.


              Pozdrawiam
              Krzysztof Bychowski

              PS
              Jakiś czas temu bezskutecznie prubowałem z Panem merytorycznie dyskutować.
              I nic z tego nie wyszło!
              • Gość: Jerzy Krajewski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 17:44
                Gość portalu: K. Bychowski napisał(a):

                > Gość portalu: Jerzy Bychowski napisał(a):
                > > Pana opinia jest dowodem na to, że Pan Ziomal ma rację. On pisze "udowodni
                > ć
                > > ponad wszelką wątpliwość", a Pan i tak nie uwierzy.
                > > A merytorycznej dyskusji nadal Pan unika.
                > > Niech Pan wymieni trzy przykłady, kiedy skłamałem. O przepraszam, jeden
                > > przykład.
                >
                > A co to ma do rzeczy???
                > Pan po prostu kompletnie nie szanuje ani swojego słowa ani współrozmówców,
                > ani przeciwników politycznych....
                > Dlatego myślę, że nikt Panu w nic już nie uwierzy,
                > i dlatego ludzie nie chcą z Panem rozmawiać.
                >
                >
                > Pozdrawiam
                > Krzysztof Bychowski
                >
                > PS
                > Jakiś czas temu bezskutecznie prubowałem z Panem merytorycznie dyskutować.
                > I nic z tego nie wyszło!


                Szanowny Panie Krzysztofie!
                Nerwy Pana ponoszą. W dyskusjie nie chodzi o to, by koniecznie kogoś od razu
                przekonać, bo często jest to niemożliwe. Poglądy zmieniają się powoli.
                Twierdzi Pan, że nie szanuję współrozmówców i przeciwników politycznych.
                Odpowiadam, kto zasługuje, według mnie, na szacunek, tego szanuję. Na przykład
                Pan Marek Świerczyński, który ewidentnie jest moim przeciwnikiem politycznych,
                dostał ode mnie sporo komplementów. W wielu sprawach nie zgadzam się z nim. Nie
                lubię go za wspieranie Werczyńskiego. Ale dyskutuję z nim poważnie, bo to
                bystry i oczytany człowiek.
                Z Panem Raffixem również potrafimy spokojnie podyskutować. A dodatkowo Pana
                Raffixa bardzo szanuję, choć z niektórymi jego poglądami nie zgadzam się.
                Nie szanuję osób, które zamiast przedstawiać argumenty, wysyłają mnie do
                psychiatry.
                Nie podoba mi sie też bojkot mojej osoby na tym forum.

                Nie wierzycie w moje opowieści, że Werczyński to skorumpowany łobuz i kłamca.
                Mi też trudno w to uwierzyć, ale słyszałem o tym od wielu ludzi i częściowo
                osobiście doświadczyłem. Część ludzi już wystraszyła się własnych słów. Inni
                chcą jednak nadal zeznawać przed policją i sądem.
                A widząc, jak niecnie działał Werczyński w trakcie kampani wyborczej i w dniach
                wyborów, wierzę w te opowieści. On ma naprawdę wredny charakter.
                Jestem zaszokowany, że tak może postępować były prokurator i członek władz
                partii chrześcijańskiej.
                I wierzę Panu, Panie Bychowski, że trudno w to wszystko uwierzyć. Ale ja go
                osobiście widziałem w akcji, jak kłamał mi i wyprowadzał w niedzielę 15
                września z sali w urzędzie miasta, twierdząc, że nie jest w niej prowadzona
                żadna kampania wyborcza, a ja wiedziałem, że trwa tam sesja zdjęciowa
                kandydatów na radnych z KWW Marki Prawe i Samorządne. Słuchało tego wielu
                wydawałoby się zacnych obywateli miasta Marki i żaden nie protestował na te
                kłamstwa.
                W biuletynie "Z naszego ratusza" komitete ten nazwany jest niezgodnie z prawdą
                KWW Marki Prawe i Sprawiedliwe, by uszczknąć trochę z chwały partii Prawo i
                Sprawiedliwość. To również przejaw kombinatortstwa Werczyńskiego.

                Jeżeli Pan lubi Werczyńskiego, Pana sprawa. Ja jego postępowaniem jestem
                oburzony. I mam prawo to oburzenie wyrażać publicznie. Jest mi przykro, że taki
                łobuz i kłamca będzie burmistrzem mojego miasta.
                Pozdrawiam
                Jerzy Krajewski
                • Gość: K. Bychowski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 18:52
                  Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
                  > Szanowny Panie Krzysztofie!
                  > Nerwy Pana ponoszą.

                  Po czym Pan wnosi???
                  Reszta Pańskiej wypowiedzi jest tak merytoryczna, że
                  aż mnie "zatkło".

                  Pozdrawiam
                  Krzysztof Bychowski
                  • Gość: Irytek Re: wcale nie........ IP: *.dialup.warszawa.pl 13.11.02, 20:14
                    Odbiegnę ciut od tematu - nie dostanie Ci się Raffixie !!! słowo skauta
                    (piwnego).
                    Każdy ma prawo do słabości . Człowiek , wszak omylnym jest i słabym.A , że i ja
                    człowiek - też mnie wzięło. Zwłaszcza to niewinne niezrozumienie przyczyn
                    bojkotu ! No ale ten temat jest diametralnie różny od kwestii politycznych ,
                    czy pseudo politycznych . Jak skończycie te trele - morele , Panie Oponencie
                    Werczyńskiego , z chęcią z Panem porozmawiam na łamach .Na temat bojkotu . Choć
                    już nie raz próbowałem tę kwestię Panu wyłuszczyć . Ale .. no właśnie człek
                    omylnym jest , więc i Pan ma prawo błądzić . ALE , WIE PAN ! CZŁOWIEK MA PRAWO
                    POPEŁNIAĆ BŁĘDY ,GŁUPOTĄ JEST ICH POWTARZANIE !
                    Jeśli będzie Pan zainteresowany zdjęciem z siebie odium "trędowatego na
                    sposobie przedstawiania własnych poglądów " -to nie ma
                    przeciwwskazań .Klinicznych zmian również nie zauważam . pozdrawiam
                    P.S.
                    proszę przemyśleć , jak dalece rozbydza Pan swym postępowaniem (nie poglądami !)
                    emocje co bardziej krewkich forumowiczów . Więc pro publico bono proszę o
                    wstrzemięźliwość .
                • Gość: mmm Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 16:46
                  Panie Krajewski. Szuka Pan „kwitów” na Werczyńskiego. Pewnie ich Pan nie
                  znajdzie, ponieważ podejrzewam, że ich nie ma. Został Pan napuszczony, podjął
                  się niemożliwego, staje to się coraz bardziej oczywiste. Jeśli posiada Pan
                  talent dziennikarza śledczego to marnuje go Pan, goniąc za mirażem. Czyżby
                  zawiódł Pana instynkt, a może nigdy Pan go nie miał? Gdyby zależało Panu na
                  sukcesie i bliski byłby Panu interes Marek, powinien Pan zainteresować się
                  okresem I kadencji R.M. i początkową częścią okresu II kadencji. Ileż było
                  wtedy możliwości aby dać się skorumpować. Wszystkie roboty dla miasta zlecało
                  się wtedy bez ustawy o zamówieniach publicznych. Osoby bliskie mareckiej
                  władzy, w tym czasie zmieniły swój status majątkowy: weszły w posiadanie
                  działek, mieszkań, uzyskały pozwolenie na budowę kontrowersyjnych, z punktu
                  widzenia interesów miasta, obiektów. Władza realizowała swoje pomysły z
                  wyjątkową beztroską. Wykonywało się różne inwestycje bez oglądania się na
                  budżet i inne przepisy prawa np. budowlanego. Przy wydawaniu publicznych
                  pieniędzy kierowano się interesami wąskiej grupy mieszkańców. Nie kontrolowało
                  się sposobu wykorzystania dotacji udzielanych przez miasto. Można to sprawdzić
                  zapoznając się z dokumentami, nie potrzeba opierać się na pomówieniach. Niech
                  więc Pan nie czaruje ludzi, opowiadając o swoich szlachetnych pobudkach, wszak
                  chodzi Panu o coś zupełnie innego, co nie ma nic wspólnego z deklarowanymi
                  celami. Świadczy o tym, choćby, lista osób, na których korzyść działał Pan,
                  udzielając poparcia Tankiewiczowi. Zaakceptował Pan ich cele i metody walki, o
                  korzystny wynik wyborów, przez swój udział. To między innymi będzie się, w tym
                  mieście, Panu pamiętało.
                  • Gość: Jerzy Krajewski Re: I tu Pan przesadzil (znowu) IP: *.marketingserwis.pl 14.11.02, 17:33
                    Przyznaję, mało wiem o I kadencji Rady Miasta i początkowej części II kadencji,
                    bo mnie wtedy w Markach po prostu nie było.
                    Mało wiem o Panu Robercie Tankiewiczu. Spotkałem się z nim raz. Przez telefon
                    rozmawiałem z pięć razy.
                    W jego otoczeniu moje zaufanie budzą dwie osoby: Celina Jezierska i Teresa
                    Sobolewska.
                    Tankiewicz to doświadczony gracz polityczny. Nie wiem, co zrobi. Poparłem go,
                    bo Werczyński jest groźniejszy - lepiej wykształcony, z mocniejszymi układami w
                    prokuraturze i sądach, ustosunkowany w Kościele Katolickim. Zaszokował mnie
                    jego hipokryzja. Po prawniku i katoliku spodziewałem się czegoś lepszego.

                    Przegrałem, bo przeciwnik był znacznie potężniejszy.

                    Tankiewicz twierdzi, że wie o Werczyńskim rzeczy, które z łatwością pozwoliłyby
                    wsadzić go do więzienia. Nie chce jednak spotkać się ze mną i opowiedzieć o tym.
                    Być może prowadzi negocjacje z Werczyńskim. Dowiemy się o tym na pierwszym
                    posiedzeniu Rady Miasta Marki.

                    Ma wrażenia, że Tankiewicz i Werczyński mają nawzajem haki na siebie, dlatego
                    niczego się nie dowiemy.

                    W Polsce wiele jest takich niewyjaśnionych sprawach i to znacznie
                    poważniejszych - rozboje i morderstwa. Korupcja przy tym to małe piwo.
                    Pozdrawiam
                    Jerzy Krajewski
                    PS. Instynk dziennikarza śledczego mnie nie zawiódł. Udowodnienie korupcji w
                    każdym kraju jest bardzo trudne. A od udowadnianie nie są dziennikarze tylko
                    policja i prokuratorzy.

                    Gość portalu: mmm napisał(a):

                    > Panie Krajewski. Szuka Pan „kwitów” na Werczyńskiego. Pewnie ich Pa
                    > n nie
                    > znajdzie, ponieważ podejrzewam, że ich nie ma. Został Pan napuszczony, podjął
                    > się niemożliwego, staje to się coraz bardziej oczywiste. Jeśli posiada Pan
                    > talent dziennikarza śledczego to marnuje go Pan, goniąc za mirażem. Czyżby
                    > zawiódł Pana instynkt, a może nigdy Pan go nie miał? Gdyby zależało Panu na
                    > sukcesie i bliski byłby Panu interes Marek, powinien Pan zainteresować się
                    > okresem I kadencji R.M. i początkową częścią okresu II kadencji. Ileż było
                    > wtedy możliwości aby dać się skorumpować. Wszystkie roboty dla miasta zlecało
                    > się wtedy bez ustawy o zamówieniach publicznych. Osoby bliskie mareckiej
                    > władzy, w tym czasie zmieniły swój status majątkowy: weszły w posiadanie
                    > działek, mieszkań, uzyskały pozwolenie na budowę kontrowersyjnych, z punktu
                    > widzenia interesów miasta, obiektów. Władza realizowała swoje pomysły z
                    > wyjątkową beztroską. Wykonywało się różne inwestycje bez oglądania się na
                    > budżet i inne przepisy prawa np. budowlanego. Przy wydawaniu publicznych
                    > pieniędzy kierowano się interesami wąskiej grupy mieszkańców. Nie
                    kontrolowało
                    > się sposobu wykorzystania dotacji udzielanych przez miasto. Można to
                    sprawdzić
                    > zapoznając się z dokumentami, nie potrzeba opierać się na pomówieniach. Niech
                    > więc Pan nie czaruje ludzi, opowiadając o swoich szlachetnych pobudkach,
                    wszak
                    > chodzi Panu o coś zupełnie innego, co nie ma nic wspólnego z deklarowanymi
                    > celami. Świadczy o tym, choćby, lista osób, na których korzyść działał Pan,
                    > udzielając poparcia Tankiewiczowi. Zaakceptował Pan ich cele i metody walki,
                    o
                    > korzystny wynik wyborów, przez swój udział. To między innymi będzie się, w
                    tym
                    > mieście, Panu pamiętało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka