PO *ILE *DZIAŁKI*

12.06.06, 19:32
może ktoś się orientuje po ile działki
w Markach
w Pustelniku
W Strudze
w Drewnicy
    • flash3 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 12.06.06, 19:54
      s336 napisał:

      > może ktoś się orientuje po ile działki
      > w Markach
      > w Pustelniku
      > W Strudze
      > w Drewnicy

      A co to za jakiś dziwaczny podział?
      Nazwy „Pustelnik” i „Struga” od 1978 roku nie widnieją na żadnych mapach z
      podziałem administracyjnym. Obecnie są one używane tylko na mapach
      szczegółowych do określania dzielnic miasta Marki, i przez starych mieszkańców
      Marek.

      A określenie „Drewnica” wzięło się od nazwy Zakładu Psychiatrycznego, i jest
      tworem administracyjnym zanim włączono tę cześć do reszty i powstało miasto
      Ząbki.

      Zarówno określenia „Pustelnik”, „Struga” jak i „Drewnica” są to archaizmy,
      które są sztucznie podtrzymywane przy życiu przez wydawców map którzy szukając
      oszczędności bazują na starych mapach, jak i dalej powtarzanych przez starych
      mieszkańców tych rejonów.
      • tomt3 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 12.06.06, 20:22
        Sam nieraz pisałeś np.o pętli i łobuzach w Strudze,Pustelniku.Podział jest,jest
        ogólnie stosowany bo jest wygodny,choć nie jest administracyjny.A autorowi tego
        wątku zapewne chodzi o to żeby zobaczyć jak kształtują się ceny w poszczególnych
        częściach Marek.To tak jakby w Warszawie pytać się o Wolę,Żoliborz itd.
        • flash3 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 12.06.06, 20:42
          Tak masz rację – zdarzyło mi się kilka razu użyć tych nazw na forum.
          Choć w życiu codziennym to raczej mam w każdym miejscu Marek upatrzone jakieś
          punkty orientacyjne na podstawie których opieram się, mówiąc komuś o jakimś
          miejscu w naszym mieście.

          Nazwy Pustelnik i Struga uważam za niewłaściwe, bo dla osoby która nie zna
          historii tego miasta dzieli to miasto na kilka z pozoru odrębnych od siebie
          cześć. Można by wprowadzić do potocznego użycia mniej mylące nazwy, które same
          by sugerowały że tak nazywa się jakaś część miasta, a nie jest to oddzielny
          organ administracyjny.

          Dla przykładu: Nazwa „Pustelnik” brzmi jak nazwa miejscowości. Jeżeli byś
          zadzwonił na policję, i zgłosił by się dyżurny w Komendzie Powiatowej w
          Wołominie to on zgłoszenia na taki adres by nie przyjął, bo powiedział by że
          taka miejscowość na terenie powiatu nie istnieje.

          A jak jest nazwa np. os.Młodych (tak nazywa się oficjalnie część Legionowa) to
          od razu wiadomo że jest to nazwa cześć jakiegoś większego tworu samorządowego.
          Nie myląca, a jak ładnie brzmi.
          • xyz777 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 13.06.06, 23:42
            Poruszasz tu co najmniej dwie sprawy.
            1.
            > Tak samo zresztą jest na wsiach – tak też są miejsca gdzie jeszcze używana
            > jest gwara regionalna, i choć słowa i określenia miejsc są uznawane za nie
            > funkcjonujące, a jednak jest młode pokolenie które słyszy te określenia w
            życiu >codziennym dalej ich używa.

            Pielęgnowanie mowy, nieważne czy jest to mowa literacka, czy gwarowa to jeden z
            naszych obowiązków. Gdybyś trochę pomyślał, wiedziałbyś, że dzięki takiej
            postawie nie zaprzepaszczono języka polskiego podczas zaborów. W czasach
            dzisiejszych szeroki wachlarz gwar (śląska, kaszubska, podhalańska,...) to
            niezaprzeczalne dziedzictwo kultury narodowej. To jest powód do dumy, to nasze
            dziedzictwo kulturowe przekazane nam w darze od poprzednich pokoleń. Jestem
            pewna, że Ty również uważasz je za wartości nie do przecenienia.

            2.
            >Nazwy Pustelnik i Struga uważam za niewłaściwe, bo dla osoby która nie zna
            >historii tego miasta dzieli to miasto na kilka z pozoru odrębnych od siebie
            >cześć. Można by wprowadzić do potocznego użycia mniej mylące nazwy, które same
            >by sugerowały że tak nazywa się jakaś część miasta, a nie jest to oddzielny
            >organ administracyjny.
            >Dla przykładu: Nazwa „Pustelnik” brzmi jak nazwa miejscowości. Jeżeli byś
            >zadzwonił na policję, i zgłosił by się dyżurny w Komendzie Powiatowej w
            >Wołominie to on zgłoszenia na taki adres by nie przyjął, bo powiedział by że
            >taka miejscowość na terenie powiatu nie istnieje

            Rzeczywiście w 1978 r dokonano zmian administracyjnych, w wyniku których
            odrębne miejscowości: Pustelnik i Struga przestały istnieć. W zamian nadano im
            idiotyczne nazwy Marki III, Marki IV, itp. Jeżeli ten sztuczny twór nosi miano
            Marki, to proszę nadać im drugi człon, który explicite identyfikowałby
            dzielnicę, np. Marki-PustelnikI, Marki-PustelnikII.
            Wtedy miałoby to sens. Wprowadzenie proponowanego przez Ciebie nazewnictwa np.
            Osiedle Młodych jest wg mnie co najmniej chybione. Tego typu osiedle może
            istnieć w wielu miejscach Marek, i co wtedy?
            Argument, że policjant z Wołomina nie zrozumie podanej mu nazwy nie ma dla mnie
            znaczenia, bo równie dobrze może nie wiedzieć, gdzie leży Wołomin.
            I jeszcze jedno, nauczenie się i rozpoznawanie kilku nazw nie przekracza chyba
            percepcji szeregowego pracownika Policji?

            • flash3 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 14.06.06, 19:03
              Jaki więc problem na oficjalnych opracowaniach i dokumentach UM (a także
              wydawanych mapach) używać przy nazwach rejonów naszego miasta
              przedrostka „Marki” np. Marki-kol.Zenków, Marki-Biedocin itd.
              Czy to nie ładniej wygląda (brzmi) niż obecnie używane nazwy?

              I przykład: www.marki.net.pl/?p=477
              Autor w/w tekstu dokonał podziału Marek na trzy (z pozoru) niezależne od siebie
              części. I co pomyśli sobie osoba po przeczytaniu która nie zna Marek? - nie
              pomyśli sobie że tekst jest o Markach, ale o Markach, Pustelniku i Strudze jako
              3 osobnych miejscowościach.
              A wystarczyło zmienić sformułowanie „do Marek, Pustelnika i Strugi” na np. „ do
              Marek i obecnych dzielnic Pustelnika i Strugi” - czy nie wygląda to lepiej, i
              nie jest mylące dla czytelnika?

              xyz777 napisała:
              > I jeszcze jedno, nauczenie się i rozpoznawanie kilku nazw nie przekracza chyba
              > percepcji szeregowego pracownika Policji?

              Policjant dyżurny ma obowiązek znać teren po oficjalnych nazwach
              administracyjnych. Nazw nieoficjalnych (zwyczajowych) są setki jak nie tysiące
              w skali kraju, ale w sprawach urzędowych ich się nie stosuje.
              • xyz777 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 14.06.06, 22:10
                flash3 napisał:

                > I przykład: www.marki.net.pl/?p=477
                > Autor w/w tekstu dokonał podziału Marek na trzy (z pozoru) niezależne od
                siebie części. I co pomyśli sobie osoba po przeczytaniu która nie zna Marek? -
                nie pomyśli sobie że tekst jest o Markach, ale o Markach, Pustelniku i Strudze
                jako 3 osobnych miejscowościach.
                > A wystarczyło zmienić sformułowanie „do Marek, Pustelnika i Strugi”
                > na np. „ do Marek i obecnych dzielnic Pustelnika i Strugi” - czy nie wygląda
                to lepiej, i nie jest mylące dla czytelnika?

                Przecież to własnie sugerowałam, polemizując z Twoją koncepcją nazewnictwa
                (Marki - os. Młodych). Cieszę się, że moje sugestie tak dalece Ci się podobaja,
                że przedstawiasz je jako swoje własne.
                >

                > Napisałeś także:
                > Policjant dyżurny ma obowiązek znać teren po oficjalnych nazwach
                > administracyjnych. Nazw nieoficjalnych (zwyczajowych) są setki jak nie tysiące
                > w skali kraju, ale w sprawach urzędowych ich się nie stosuje.

                Oczywiście, że tak. Chodzi tylko o wprowadzenie sensownego nazewnictwa, które
                jednoznacznie identyfikowałoby dzielnicę Marek. Ułatwiłoby to pracę nie tylko
                wspominanych permanentnie Twoich bohaterów z Wołomina.
                Nazewnictwa zgodnego z oczekiwaniami mieszkańców Marek, uwzględniającego zarówno
                tradycje tego rejonu, jak również potrzeby nowoczesnego miasta.

      • bmateuszczyk Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 12.06.06, 23:47
        flash3 napisał:


        >
        > A określenie „Drewnica” wzięło się od nazwy Zakładu Psychiatryczneg

        A nie od lasów drewnickich i nadleśnictwa Drewnica?
        Co do cen działek w tej oklicy, to znam 2 konkretne działki (znajomy szukał) za
        które właściciele żądali 200 zł za m kwadratowy. Nie wiem niestety za jakie
        faktycznie kwoty działki w tej okolicy są sprzedawane.
        Pozdrawiam
        Bea

        Pozdrawiam
        Bea
        • aniabi Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 13.06.06, 07:45
          ja wiem ile kosztuje ziemia w Strudze :-))))))
          Od 110 do 140 zł

          pozdr

          Ania
      • emiliusek Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 13.06.06, 12:24
        Panie Flash3.

        Często spotykam się z Pana wypowiedziami na stronie forum. NIestety, żadko
        trafnymi.
        Dlaczego Pan się wciąż czepia, zamiast po prostu włączyc się do rozmowy.
        Ja jestem młodym pokoleniem Markowian. Mieszkam tu od dziecka. Wymienione
        powyżej nazwy od dawna funkcjonowały i NADAL funkcjonują czy jest to archaizmem
        czy nie, czy widnieje na mapie czy nie!
        Wcale nie zauwałyłam, aby te nazwy były ,,sztucznie podtrzymywane przez
        wydawców map...''.
        Najwidoczniej ja i moje pokolenie też sztucznie to podtrzymujemy, bo jakoś my
        swobodnie operujemy tymi nazwami.
        • flash3 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 13.06.06, 12:36
          Nie nazwał bym tego czepianiem się – to się nazywa dyskusja – a do tego właśnie
          służy m.in forum dyskusyjne.

          W wracając do tematu to, to używanie tych określeń jest tylko podyktowane tym,
          że dzieci słysząc takie nazwy od rodziców, same z czasem je przyjmują do
          własnego słownictwa.
          Tak samo zresztą jest na wsiach – tak też są miejsca gdzie jeszcze używana jest
          gwara regionalna, i choć słowa i określenia miejsc są uznawane za nie
          funkcjonujące, a jednak jest młode pokolenie które słyszy te określenia w życiu
          codziennym dalej ich używa.

          I przykład z Warszawy: notorycznie używa się w mediach określenia „Ursus pod
          Warszawą” albo „Anin pod Warszawą” - a w rzeczywistości są to dzielnice
          Warszawy od kilkudziesięciu lat.
          • marengo Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 16.06.06, 23:57
            te nazwy powinny byc uzywane i nie moga zniknac - doskonale sluza lokalnej
            identyfikacji - dla mnie sama nazwa marki nie jest zbyt ladna ale juz struga
            czy pustelnik maja swoj charakter :-)
      • msp1 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 13.06.06, 13:07
        Oj flash, Ty to możesz na każdy temat, a jak już na jakiś temat nie możęsz to
        potrafisz wpleść to co wiesz, choć do tematu nie pasuje.
        "A jeśli ktoś posiadał język obcy to tak się mniej więcej zachowywał jakby
        chciał powiedzieć, popatrzcie na mnie chłopcy..." tak jakoś śpiewał Młynarski i
        to mi się z Tobą kojarzy.
        Pozdrawiam.
      • pustelnicka Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 22.06.06, 15:44
        Drewnica pochodzi od nazwiska Drewnickiego, właściciela tych terenów na
        początku XX w. (?), numery "Pustelników" pochodzą od nazw stacji kolejki, która
        dawno (35 lat) temu jeździła do Radzymina. Przywołane nazwy nadal funkcjonują,
        jeżeli nie w podziale administracyjnym, to jako zwyczajowe i pomagają
        dokładniej określić opisywaną okolicę. Nie zgadzam się z tym że są sztucznie
        podtrzymywane. Dla ludzi od lat mieszkających w Markach oznaczają: Marki od
        Szkolnej do Słonecznej, Pustelnik od Słonecznej mniej więcej do Granicznej i
        dalej Struga. Osoby krótko mieszkające w Markach (administracyjnych) powinny
        szybko się nauczyć tych nazw, bo jak im dziecko przyprowadzi kolegę z Zieleńca,
        Bagna albo co gorsza ze Dźwydów to co, będą szukać tanich linii lotnicznych
        żeby odstawić gościa do domu? ;-)
    • tadek1947 Re: PO *ILE *DZIAŁKI* 13.06.06, 11:22
      ceny działek w Strudze zależą również czy są blisko media.
      2 tyg.temu sprzedaliśmy działki bez bezpośredniego dostępu do mediów w rejonie
      ul.Wrzosowej/Błekitnej 720m i 740m po ok.135zł za m2. Jeżeli są blisko media to
      za m2 mogą żądać nawet ponad 150zł.

      Co do nazw, to ci co długo mieszkają w Strudze Czarnej będą używać
      nazwy:Wenecja,Bagno,Pekin,Biedocin,Rościszew,Pustelnik I czy II,ponieważ określa
      to obszar o którym jest prowadzona rozmowa.
Pełna wersja