Dodaj do ulubionych

Carpe diem

29.11.06, 18:52
Może to ta mgła nad miastem, a moze nadchodząca końcówka roku tak mnie
refleksyjnie nakręciła, ze pozwalam sobie na ten wątek:-)
Staramy sie chwytać wiele spraw,wiele rzeczy.Niektóre sytuacje mijają nas i
dopiero po latach orientujemy sie ze były wazne.Dzis np zorientowałam się,ze
wazne była lekcja polskiego i napisanie slowa "pojedyncza", z nostalgią
pomyślałam o mojej nauczycielce sprzed 25 lat.Dziś wiem, ze tamten dzień
udało mi sie chwycic mocno.Wiem, ze to co napisałam brzmi banalnie i nie
przystaje do łapanki dni, w której przyszło nam zyć.Moze ktos z Was
pochwycił zwykły dzień, pamięta jego kolor, jego zapach i zechce w tym
miejscu przypomniec sobie jego smak?
Zapraszam wszystkich na chwile dobrych wspomnień:-)
pzdr.
amba
Obserwuj wątek
    • zuldi Re: Carpe diem 29.11.06, 20:21
      Zapach...

      Najważniejsze chwile "mam w nosie"

      Nawet nieprzyjemny zapach towarzyszący zapaleniu zatoków z przełomu sierpnia i
      września 1991, powracając przywodzi wspomnienie tamtych wyjątkowych wakacji.
      Ale musze uważać – nostalgia mnie gubi
      • marcin063 Re: Carpe diem 29.11.06, 20:27
        Jesli chodzi o zapach to w wakacje non stop czułem smród topionego plastiku z
        izolacji kabla który swego czasu robił furore na czarnej strudze....To były
        smierdzące wakacje podobnie jak te z 2005,2004....aaaaaaaaaaaaachhhhhhhh
        • zuldi Re: Carpe diem 29.11.06, 20:31
          zajebiście
          • ambanasik Re: Carpe diem 29.11.06, 20:53
            Zajefajnie to było wtedy, gdy będac instruktorem na kolonii zuchowej, po
            spożyciu obiadu(kluski z jagodami)8 z 20 dzieci mojej drużyny zwymiotowało sie
            w holu na wykładzine dywanową, a 3 w swoich sypialniach.
            pzdr;-)))
            • ambanasik Re: Carpe diem 29.11.06, 20:56
              dodam jeszcze,ze dzień ten chwyciłam mocno i trzymam do dziś( o czym wie
              doskonale moja rodzina:-))))
              • zielu52 Re: Carpe diem 29.11.06, 21:17
                Dlaczego cenzura dopuszcza i sama uczestniczy w tej akcentowanej wulgaryzmami
                dyskusji. Wina za dużo czy też po winie wychodzi jacy jestesmy naprawdę.
                • ambanasik Re: Carpe diem 29.11.06, 21:19
                  Do czego pijesz zielu?
                  • zielu52 Re: Carpe diem 29.11.06, 21:30
                    Pije się do kogoś. Ale jog.hihihi a na poważnie to nie widzisz co pisze twój
                    kolega. Nie trawie tych słów zaje... itp. To nowe polskie słowo czy ja mam
                    stare słowniki, bo jakośnie nie moge go znaleźć. Ale w słownikach to ty jesteś
                    mistrz.
                    • iry Re: Carpe diem 29.11.06, 22:04
                      A ja zapytam całkiem nie na temat...bo nie rozumiem. Co to znaczy "..ale jog.."?
                      Na razie nie mogę napisać, że "nie trawię", bo trawić można ...hm..treść
                      żołądkową (to nie ma nic wspólnego z jagodami ! :) ).
                      • zielu52 Re: Carpe diem 29.11.06, 22:09
                        To jest skrót ale nie do publikacji bo nie lubię się wyrazac.
                        • iry Re: Carpe diem 29.11.06, 22:25
                          O! Czuję się zaskoczony i to miło, bo od jakiegoś czasu, mało mnie na tym forum
                          zaskakiwało.
                          Zaskoczony jestem brakiem logiki. Skoro zastosowany został skrót mający jakieś
                          znaczenie, to chyba trudno uzasadnić brak chęci zapisania pełnego "wyrazu".
                          Przecież wartość informacyjna jest identyczna, więc skąd to nagłe krygowanie
                          się?Wystarczy minimum logiki....
                          • zielu52 Re: Carpe diem 29.11.06, 22:52
                            To nie brak chęci ale gdybys kierował sie logiką o która tak sie dopominasz
                            zorientował bys sie ze skoro rozwiniecie skrótu jest niecenzuralne to rozwijac
                            go nie wypada. Tak wiec musisz żyć w nieświadomosci jak wiekszośc filozofów.
                            Tych wiejskich tyż.
                            • brainstorm1 Re: Carpe diem 29.11.06, 23:37
                              Coś mi się wydaje,że nie jest to skrót, lecz błąd lub nie znajomość języka
                              angielskiego... Z konstekstu całej wypowiedzi wynika, że miało to być "JOKE" -
                              żart, dowcip.
                              • brainstorm1 Re: Carpe diem 30.11.06, 00:15
                                nieznajomość...
                    • ambanasik Re: Carpe diem 30.11.06, 08:46
                      zielu52 napisał:

                      > Pije się do kogoś.
                      Słyszałam o przypadkach picia do... lustara, lustro to coś, a nie ktoś...
                      Paaaa
              • zuldi Re: Carpe diem 30.11.06, 08:16

                Mam nadzieję, że chociaż Ty Ambo wyczułaś pewien sarkazm w użyciu
                słowa "zaje...cie".
                A reszcie wytłumaczę: była to reakcja na kolejne spłycenie zainicjowanego
                wątku. Mama wrażenie, że Ambie nie chodziło o kolejną gadkę o złodziejach
                telefonicznych kabli, spalaniu śmieci, komplikacjach w gramatyce angielskiej i
                temu podobnych tematach dominujących w pozostałych postach.

                CARPE DIEM

                • ambanasik Re: Carpe diem 30.11.06, 08:41
                  Zuldi... czytasz w moich słowach, myślach i intencjach.
                  ps.dziś jestem zarobiona więc... to by było na tyle.

                  Irytku,cieszę sie ze jeszcze tu zaglądasz;-)
                  pzdr.
                  amba
    • jo.st Re: Carpe diem 30.11.06, 11:22
      Ambo, mnie męczy inna sprawa. Co tym dzieciom zaszkodziło w daniu jagodowym??

      P.S. Jak tylko zamieszkałam w Markach i odkryłam owe forum, to też pamiętam
      Irytka z tego forum. I Gbetinę, i Tobana. I niezawodnego pana Rafała. Gdzie oni
      się podziali??
      • myjka1 Re: Carpe diem 30.11.06, 13:40
        "Carpe diem" - <gdy jem karpia> w wolnym tłumaczeniu J.Tuwima - i chyba mniej
        więcej takiego wydźwieku nabrał ten jakże miły wątek :-)
        pozdrawiam mgliście
      • toban.zalogowany Re: Carpe diem 30.11.06, 17:10
        jo.st napisała:

        > Jak tylko zamieszkałam w Markach i odkryłam owe forum, to też pamiętam
        > Irytka z tego forum. I Gbetinę, i Tobana. I niezawodnego pana Rafała.
        > Gdzie oni się podziali??

        Melduję się, jestem cały czas. W zasadzie tylko czytam.
        Kurczę, właśnie uświadomiłem sobie, że pisałem dawno, oj dawno...
        Fajnie, jo.st, że jesteś, chyba ze trzy lata nie pisałaś.

        Pozostali też sporadycznie się pokazują, Gbetina z za oceanu pisał nie tak
        dawno, Irytek z przerwami-dziś jest jak widzisz i już się czepia :), a Rafał na
        pewno czyta wszystko :). A pozostali stali bywalcy? Kto jeszcze? Pamiętacie?
        Aga to chyba teraz Ptysiek. Aha ... Zuldi jest. I kto jeszcze?
        Dawajcie to wątek do wapomnień, o naszym forum też możemy.
        Ja pamiętam, że z Irytkiem i Rafałem jakąś machinę tu projektowaliśmy, jakąś
        taką czaso-forumowo-liczącą-posty-czy-coś...i z Ambą jeszcze..pomożcie, bo nie
        pamietam :(
      • ambanasik Re: Carpe diem 30.11.06, 18:55
        Witaj jo.st miło że wpadłaś na forum:-)))Dobrze znowu widziec znajome nicki.
        Już zaspakajam Twoja ciekawosć(czesciowo niestety)Otóż dzieci złapały wirusa(to
        było 20 lat temu wiec o wirusie rota nikt jeszcze nie słyszał )dostały od
        lekarza biseptol(bo o bactrimie nikt jeszcze nie słyszał)i po 3 dniach wróciły
        do formy.Niezbedne im było nawadnianie, pomiary temperatury i dieta.Szpital nam
        sie na chwile zrobił w puszczy Kampinowskiej,ale ku naszemu zdziwieniu zaden
        powiadomiony rodzic nie zabrał dziecka do domu.Odwiedzali nas tabunami,
        monitorowali swoje pociechy,wieczorami kiedy dzieci juz spały wspólnie z
        rodzicami spedzalismy c
        • ambanasik Re: Carpe diem 30.11.06, 19:30
          To znowu ja i ciag dalszy(chochlik mi wysłał pół postu:-)więc kontynuje

          zas przy ognisku, przywozili kiełbasę i chyba im sie spodobało.Plamy na
          wykładzinie zostały na wieki;-(a lekarze z pogotowia na hasło Dabrowa Stara
          długo jeszcze dostawali gęsiej skórki.

          W temacie dawnych Forumowiczów to przypomnę Ci jeszcze starego
          pustelnika,zacierra,insa,szarego,sarmatię,gaje, p.jerzego,ktoś pisał z
          Moskwy,był slaw,ktoś kto miał w nicku 3 wielkie litery(ale nie pamietam
          jakie).Gdzies jest watek w którym sie liczylismy parę lat temu, ja nie umiem
          szukac ale moze ktos go wykopie???
          pzdr.
          amba


          • iry Re: Carpe diem 30.11.06, 20:07
            Witajcie. I Jo i Banany i Marejka....fajnie czasem miec świadomość, że wpadacie.
            Czasem też wsadzę nos i...no właśnie - nijak się nie da inaczej. Nieznajomość,
            poparta brakiem samokrytyki, za "Pan brat" z prymitywizmem robotniczo-chlopskim.
            Eeech, ale wiecie co? - chyba sie w latach posunąłem, bo mi się reagować nawet
            nie chce.
            Ale może się czepiam, bo w końcu co złego w tym, że ktoś bez kultury i
            wykształcenia, w sposób prymitywny chce "nadrobić" swe braki? No niech sobie
            nadrabia...co mi tam. :)))
            • toban.zalogowany Re: Carpe diem 01.12.06, 08:59
              Hirek jeszcze był, niezawodny forumowicz...nadworny poeta i kibic.

              Nawet się z Irytkiem za łby raz złapali, ale jakoś tak inaczej niż teraz...

              Aaaa...bym zapomniał, Iry, Ty przecież pisałeś "pamiętnik" o Brzeskiej, nie
              wiem czy da się to odnależć.
              • iry Re: Carpe diem 01.12.06, 09:14
                Witaj Tobanie :)))))))))))))
                A cóż to było za "branie się za łby" z Hirkiem?:))))))))))) niewinna pieszczona
                nieomal...ale masz rację-zapomniałem o Hirku poecie. Ostatnie notowania mówiły
                o "ciężkich bojach na studiach:))). Ciekawe, jak też Hirusiowi leci zdobywanie
                wiedzy?
                A Szary i Biustwo organizujące wystawy, tudzież inne artystyczne instalacje?
                bywają???
                Brzeska....złagodniała bardzo. Widać takie koleje losu. Tamtej, starej, już się
                nie odnajdzie.
                Pozdrówka i ucałowania dla Ambusi.
                Jak zwierzątka futerkowe?:))))
                • ambanasik Re: Carpe diem 01.12.06, 09:30
                  Dzięki z buziaki Irytku:-)
                  Futerkowe mają sią świetnie( od roku młodsza hoduje rowniez szczurka
                  dziewczynke-polecam), ogólnie wszystko gra pięknie.
                  pzdr.
                  amba
              • k.bychowski wspominki: o Brzeskiej 01.12.06, 10:51
                toban.zalogowany napisał:
                > Aaaa...bym zapomniał, Iry, Ty przecież pisałeś "pamiętnik" o Brzeskiej, nie
                > wiem czy da się to odnależć.

                Da się:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=450&w=3603544
                • zuldi Re: wspominki: o Brzeskiej 01.12.06, 18:51
                  Uffff.......

                  Ale to archiwum przepastne.
                  Tak sobie poczytałem i aż mi się gorąco ze wzruszenia zrobiło.

                  Nieźle z Agą jechaliśmy, a i Irytek lubił poświntuszyć .

                  Minęły 4 lata, a ja czuję się jak bym „stwardnienia rozsianego poczucia humoru”
                  przez ten czas dostał.

                  Mam nadzieję, że tego archiwum nigdy nie zlikwidują.

                  Zuldi-Marejka
            • zuldi Re: Carpe diem 01.12.06, 10:08

              Trochę, na czele z Rafałem i Krzysztofem, zdystansowaliśmy się.

              Chyba wszyscy zaglądamy więc jeśli trzeba możemy dać głos - ja czasami się
              aktywuję.



              • iry Re: Carpe diem 03.12.06, 00:50
                :)))))))))))))) to były piękne dni...chciało by się powiedzieć:)))
                Ale i teraz można czasem wpaść, jak proza życia pozwoli. Fajnie Was słyszeć i
                czytać, albo odwrotnie....grunt, że jesteście.
                Dzięki Krzysztofie za odszukanie....
                Zuldi, dalej męczysz pedały (to sobie zaświńtuszę, po sportowemu:) )?
                • zuldi Re: Carpe diem 03.12.06, 20:17

                  Staram się być blisko z pewnymi dwoma pedałami, ale wiesz jak jest ... żona te
                  sprawy...

                  Choć nie powiem - tydzień temu zorganizowaliśmy rodzinną przejażdżkę w
                  poszerzonym gronie (ok. 50 km), ale dla mnie skończyło się to przeziębieniem (
                  choć to Młody zwalił się z kłody do rzeczki, a nie ja).
                  Teraz z miesiąc będę wyłączony, a szkoda bo pogoda jest wporzo.

                  Pozdrawiam Iry idę do wyra.
          • jo.st Re: Carpe diem 03.12.06, 22:47
            .
            > ktoś kto miał w nicku 3 wielkie litery(ale nie pamietam
            > jakie>
            amba


            Ambo, to był MPL.
            • ambanasik Re: Carpe diem 04.12.06, 17:43

              jo.st napisała:

              Ambo, to był MPL.

              Dzieki Jo. oczywiście, że to był MPL...

              Gdzieś w archiwum jest pewnie watek w którym sie liczyliśmy.Nie pamiętam(może
              to początki sklerozy?) jego tytułu:-(
              pzdr.
              amba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka