Był kiedyś watek dotyczący porodów opisywanych przez literaturę. Ostatnio
czytając córce natknęłam się na coś rozczulającego i pięknego. Bezpośrednio
nie dotyczy tematów tu poruszanych ale myślę, że Wam się spodoba

.
Spojrzenie z perspektywy przebiegu porodu oraz jego wpływu na usposobienie i
samopoczucie dziecka po - fragment powieści Astrid Lindgren "Ronja, córka
zbójnika":
"
Było to właśnie tak, że Lovis rodziła, śpiewając. Idzie wtedy łatwiej,
twierdziła, a małe, jeśli przyjdzie na świat podczas pieśni, będzie
przypuszczalnie z gatunku tych pogodniejszych."