Dodaj do ulubionych

Która teraz w terminie?

17.07.10, 11:13
Ja mam termin na 8 sierpnia i nie ukrywam że chyba jak każda "zbrzuchacona" wink
chciałabym sie juz rozpakowac.
Obserwuj wątek
    • karj-oka 2 sierpnia 17.07.10, 22:28
      Niemniej ja nie chcę jeszcze się rozpakowywać albowiem mam kilka spraw do załatwienia zanim (związanych z porodem) - to raz, a dwa młody nadal z głową w chmurach... Chciałabym by się odwrócił i dopisał do listy tych dobrze urodzonychsmile
      • konfietka.14 Re: 27 lipca 18.07.10, 08:57
        ale chyba w tym tygodniu się rozpakuje.mam wszystkie
        objawy.strasznie się boje zaczynając od porodu koncząc na tym jak
        sobie poradze z maliutkim dzieckiem.ja już wszystko zapomnialam -jak
        trzymac,jak kąpać,jak ubierać
    • eps Re: Która teraz w terminie? 18.07.10, 13:43
      Jakby moje młode nie było odwrócone to też bym chciała jeszcze pobyć w ciąży
      nich uparciuch się odwróci.
      Na szczęście u mnie tak jak powinno a jestem zmęczona straszliwie.
      Położna umówiona i pozostaje czekać.
    • bonga_dax1 Re: Która teraz w terminie? 25.07.10, 18:36
      Jak tam sytuacja się rozwija? Trzymam kciuki za koleżankę z Łodzi smile
      • eps Re: Która teraz w terminie? 25.07.10, 19:46
        a kto jest z Łodzi?
        Bo ja blisko Łodzi (Piotrków)i rodzę z Dorotą. Ona mi powiedziała ze na zbliżony
        termin do mnie ma też kogoś innego, ciekawe czy jest tutaj?
        • soldie Re: Która teraz w terminie? 25.07.10, 20:48
          No właśnie, mnie Dorotka mówiła,że ma dwa domowe jakoś niebawemsmile
          • bonga_dax1 Re: Która teraz w terminie? 26.07.10, 02:14
            No ja i soldie... prawie - ja z okolic Aleksandrowa, ale umówiona jestem z
            Dorotą na szpital. Postaram się chociaż wynegocjować jak najdłuższe siedzenie w
            domu, soldie przecierała szlaki smile Ale Ty zdaje się byłaś zadowolona z
            Kopernika, o ile można być zadowolonym ze szpitala.
            • eps Re: Która teraz w terminie? 26.07.10, 10:28
              W porównaniu do dwóch szpitali z mojej miejscowości to Kopernik to raj na ziemi wink
              nic nie narzucają, luz i swoboda, o wszystko pytają no w 100% ja nie miałam sie
              do czego doczepić.
              Do tego ja wyszłam na własne żądanie o 9 rano (a urodziłam o 9 wieczorem dnia
              poprzedniego).
              Jedny co mi troche nie grało to "obsługa" dziecka po porodzie. Co prawda spytali
              czy chce szczepień ale wkurzało mnie to że zaraz odcieli pępowinę, ssawki, lampy
              w oczy, i cała szpitalna procedura. nawet mąż nie zdążył powiedzieć że chce
              przeciąć pępowinę tak się spieszyli bardzo.
              Tak więc jeśli chodzi o poród to super (jak na szpital), traktowanie dziecka po
              nie bardzo. Teraz gdyby mi jednak przyszło wylądować w szpitalu bedę sie
              upominać żeby nie odpępniać tak szybko i może pominąć niektóre procedury, ale co
              wskóram nie wiadomo. Zresztą na nastawiona jestem na poród w domu smile
              • soldie Re: Która teraz w terminie? 26.07.10, 11:09
                Eps, właśnie sobie przypomniałam,że od ciebie miałam pierwsze informacje
                dot.naszej położnej przed moim poprzednim porodem. Jak pamiętam poprzednimi
                razami zdecydowałaś się jechać do szpitala, mam nadzieje,że teraz do końca
                będzie domowosmile Co do Kopernika- bonga- na prawdę masz tam duże szanse urodzić
                sn tak myślęsmileI wierze,że ci się udasmile
                • eps Re: Która teraz w terminie? 26.07.10, 11:22
                  za drugim razem byłam umówiona na domowy, ale jak moja mama przyjechała pilnowac
                  starszaka to zaczęła siać panikę, no i pojechaliśmy do szpitala.
                  Z jednej strony zaluje z innej nie, moze tak musiało być.
                  Teraz w każdym razie żadna sila z domu mnie nie ruszy a mama ma powiedziane żeby
                  sie tym razem nie wtrącała i nie siała zamętu.
    • eszmeraldka Re: Która teraz w terminie? 27.07.10, 18:52
      ja w sumie nie powinnam się wypowiadać na tym forum, bo domowego nie mogę planować - wybieram się do szpitala.. ale całym sercem jestem za domowymi porodami, mam porównanie - jeden szpitalny, 'nienajgorszy', drugi domowy unassisted big_grin.
      Teraz mam termin na wczoraj wyliczony przez mnie na podst. poczęcia, wyliczony przez lekarza i usg minął w zeszłym tygodniu...

      i sobie czekam i już mam dosyć...
    • kropkaa Re: Która teraz w terminie? 27.07.10, 21:40
      Przypomniało mi się jak moje napierw się wypięło na cały świat, a
      potem nie chciało wyjść; ech, te nerwy, nie zazdroszczę.
      • eps Re: Która teraz w terminie? 28.07.10, 09:41
        Ja wczoraj przeżyłam chwile grozy, cos mnie dziwnie "ruszało" a tu położna na
        dyżurze nocnym. Leżałam w łózku jak trusia coby nic sie nie działo. od dziś
        dorata ma dwa dni wolne to i córa sie rozmyśliła.
        No i jak tu ładnie zgrać obie Panie?
        • lailala Re: Która teraz w terminie? 28.07.10, 17:05
          ja tez czekam i modle sie by ten 37 tc juz mina bo inaczej zegnaj
          domku.a im bardziej slucham opowiesci rodzacych w szpitalu i
          porownuje do mojego porodu w domu tym bardziej mi zalezy by znowu w
          domu...A mloda wierci sie strasznie i skorcze tez sa jakies...ech
          aby tylko doczekac
    • aajjaa Re: Która teraz w terminie? 30.07.10, 20:31
      Witajcie

      Jeszcze sie chyba na tym forum nie udzialalam, choc podczytuje wink
      Ja mam termin na 23 lub 26 sierpnia, tez czekam z utesknieniem na koniec 37 tyg,
      ktory sie wlasnie zaczal...smile
      No i strach mnie ogarnia, jak sobie przypomne jak to bylo poprzednim razem ...wink

      ------------
      Syn 2007, Corka sierpnien 2010
      • eps Re: Która teraz w terminie? 03.08.10, 12:58
        no i co któras sie rozpakowala?
        ja nadal podwójna smile
        • bonga_dax1 Re: Która teraz w terminie? 03.08.10, 13:14
          A już myślałam, że napisz, że coś się zaczęło wink Uwielbiam te opisy spokojnych,
          rodzinnych porodów.
          • eps Re: Która teraz w terminie? 03.08.10, 20:03
            a skad u mnie to chyba sie nigdy nie zacznie wink
            podobno stres i wysiłek fizyczny mogą pomóc w wywołaniu ale na mnie to nic nie
            działa.
            Bieganie za dwójką dzikich chłopaków i stres z tym związany na nic sie nie
            zdają. Juz nigdy nie urodzę, a ta mala paskuda bedzie mi ciągle w brzuchu
            siedziała.
            • kaakaa Re: Która teraz w terminie? 03.08.10, 20:34
              Eeeee, założę się, że mojego rekordzisty i tak nie pobije - 42 tyg. + 6 dni. Kto
              da więcej? wink
              • eps Re: Która teraz w terminie? 03.08.10, 20:58
                poważnie tak długo??
                No to ja mam nadzieję, że nie będę z Tobą konkurować bo chodzenie jeszcze 2
                tygodnie w ciąży mnie zabije smile
                • kaakaa Re: Która teraz w terminie? 03.08.10, 22:12
                  Hłe, hłe - dwa tygodnie? Jak masz termin na 8 sierpnia, to byś musiała jeszcze
                  do końca miesiąca pochodzić, żeby mnie pobić...
                  Oczywiście, nie życzę Ci takiego nieszczęścia. Bo, żarty żartami, ale to jednak
                  duży stres. Nie wiem, w jakim terminie decydowali się Twoi chłopcy, ale ponoć
                  dziewczynki zazwyczaj wychodzą nieco wcześniej smile Moja córeńka wyskoczyła
                  jedyne 4-5 dni po terminie, co w porównaniu ze starszym bratem można uznać za
                  rewelacyjny wynik... wink
                  • eps Re: Która teraz w terminie? 04.08.10, 08:21
                    Termin mam jednak na 5-go bo mi mój "cudny" lekarz źle termin z @ wyliczył, ale
                    te 3 dni to żadna różnica.
                    Chłopaki to twarde bestie i siedzieli długo (jeden wywoływany kilka dni po
                    terminie, drugi sam wyszedł tydzień po).
                    • kaakaa Re: Która teraz w terminie? 04.08.10, 10:20
                      To obstawiam, że córunia zdecyduje się jakieś 3-5 dni po terminie wink
              • hortensjaaaa Re: Która teraz w terminie? 05.08.10, 12:43
                Kaakaa,
                i lekarz/położna nie miali nic przeciwko temu żeby rodzić w domu ?
                Gdzieś słyszałam, że po 2 tyg. po terminie to już niebezpiecznie czy coś takiego.. oświecisz mnie? będę wdzięczna smile
                • kaakaa Re: Która teraz w terminie? 05.08.10, 13:04
                  Położna wyznaczyła termin ostateczny, do którego urodzić nie zdążyłam, więc tego
                  dnia wieczorem, zgodnie z umową z położną, zgłosiłam się na izbę przyjęć celem
                  przyjęcia się na patologię ciąży. Na izbie przyjęć pani doktor po obejrzeniu
                  zapisu KTG i badaniu wewnętrznym stwierdziła, że rodzę i ona mnie przyjmuje na
                  salę porodową a nie na patologię ciąży. W związku z tym wróciłam do domu (ku
                  wielkiemu zgorszeniu owej pani doktor), żeby urodzić, tak jak uważam za
                  stosowne. Wezwałam położną ale ona po badaniu stwierdziła, że poród się jeszcze
                  nie zaczął i nie wiadomo kiedy się zacznie. Została u nas na noc i całe
                  szczęście, bo rankiem młody się zdecydował w końcu i się urodził.
                  Nie bez znaczenia w całej sprawie jest też zapewne fakt, że wg oficjalnej
                  dokumentacji młody miał 42 tyg.+2 dni a nie, jak w rzeczywistości 42 tyg +6 dni.
                  Oficjalna umowa z położną była więc taka, że dzień po tym oficjalnym ukończeniu
                  42 tygodni zgłaszam się do szpitala. Czyli wszystko zgodnie z wytycznymi wink
                  A co do niebezpieczeństwa porodu po 2 tyg. po terminie - hmmm, jakby to rzec,
                  żeby nikogo nie urazić... hmm... wiesz, poród, to generalnie niebezpieczny
                  jest... A tak na poważnie, moim zdaniem, ciąża po terminie wymaga nadzorowania
                  stanu dziecka, bo zwiększa się wtedy ryzyko wystąpienia pewnych powikłań. Moje
                  dziecko było monitorowane codziennie i tylko ja wiem, ile mnie to nerwów
                  kosztowało. Wyniki wszystkich badań były OK, więc nie miałam powodów do niepokoju.
                  • soldie Re: Która teraz w terminie? 05.08.10, 13:11
                    kaakaa, a które to dziecię z kolei tak długo siedziało?
                    • kaakaa Re: Która teraz w terminie? 05.08.10, 14:15
                      Trzeci był taki twardziel. Pierwszy miał tylko 13 (oficjalnie 9) dni opóźnienia
                      względem środkowego dnia terminu, więc obeszło się bez kombinacji. Pewnie gdyby
                      pierwszy tak długo siedział to by mnie nerwy zjadły ale przy trzecim, to już
                      miałam głębokie przekonanie, że wiem, co robię. Tym bardziej, że po drodze był
                      drugi, którego wyprosiłam przed terminem (dokładnie, pierwszego dnia
                      czterdziestego tygodnia) i to był wielki błąd (do tej pory jest wątłego zdrowia
                      i ma różne problemy - oczywiście, nie wiem, czy to od tego, ale któż mi
                      zagwarantuje, że nie?), więc przy trzecim obiecałam sobie, że dam mu siedzieć
                      tak długo, aż się sam zdecyduje. No, i był wredny i chciał mnie przetestować wink
                      • hortensjaaaa Re: Która teraz w terminie? 06.08.10, 09:19
                        kaakaa,
                        Dzięki wielkie za odpowiedź smile Niezmiennie Cię podziwiamsmile

                        Taka mnie naszła refleksja, że oprócz świadomej i odważnej kobiety, potrzebny jest nie panikujący i wspierając mąż. Mój przed porodem niestety się przestraszył... no ale cóż następny poród na pewno w domu wink
                        • kaakaa Re: Która teraz w terminie? 06.08.10, 10:50
                          hortensjaaaa, myśmy z mężem ustalili pewien podział kompetencji. Jego działka to
                          ekonomia, komputery (i inna elektronika) i motoryzacja i ja mu się w to staram
                          nie wcinać i ufać, że wie, co robi. Choć, nie ukrywam, że czasem jest to trudne
                          - np. gdy braliśmy pierwszy w życiu kredyt to moja szkocka natura płakała
                          rzewnymi łzami - ale skoro "domowy specjalista" uznał, że to się kalkuluje, to
                          się zgodziłam i mam poczucie, że dobrze na tym wyszliśmy. Moje działki to
                          kwestie zdrowia, ciąży, porodu i opieki nad niemowlakiem oraz wychowanie i
                          edukacja dzieciaków. I w tych kwestiach, to mąż zdaje się na moją wiedzę i
                          kompetencje i chyba na razie też nie ma na co narzekać. Oczywiście, decyzje
                          podejmujemy wspólnie i veto z drugiej strony jest, jak najbardziej, możliwe, ale
                          zazwyczaj ta druga strona z ufnością stara się traktować kompetencje "rodzinnego
                          specjalisty".
                          W kwestii domowego porodu mój mąż na pewno miał więcej wątpliwości niż ja. Tym
                          bardziej, że jest z rodziny od wielu pokoleń lekarskiej. Jednak uznał, że to ja
                          powinnam mieć decydujące zdanie jako osoba lepiej zorientowana i bardziej w to
                          zaangażowana (chcąc-nie chcąc wink ) I bardzo jestem mu za to wdzięczna smile
                          • lailala Re: sie urodziło 05.09.10, 16:54
                            szybciutko sie urodziła córcia. kazała na siebie czekać do 40 tygodnia ale jak juz sie panna
                            zdecydowała to w 3 godziny sie urodziła.No i położna nie zdążyła smile.
                            • marianna0077 Re: sie urodziło 05.09.10, 18:26
                              No kurcze blade, kolejny poród bez aststy, plaga normalnie smile
                              Oczywiście bardzo serdecznie gratuluję smile i życzę wszystkiego najlepszego i bardzo proszę o więcej
                              szczegółów, za dwa tygodnie mam zielone światlo od położnej i będę wdzięczna za piękną pokrzepiającą
                              historię, bom napięta jak cięciwa czy i tym razem się uda...
                            • kaakaa SZCZE-GÓ-ŁY! SZCZE-GÓ-ŁY!! SZCZE-GÓ-ŁY!!! 05.09.10, 20:11
                              No i, oczywiście, serdeczne gratulacje! smile
                            • kropkaa Re: sie urodziło 05.09.10, 22:47
                              Lailala, proszę założyć nowy wątek i czerpać radość z grautulacji i życzeń, a nie gdzieś na szarym
                              końcu w starym wątku. Jak tak nic nie składam! wink
                              • bonga_dax1 Re: sie urodziło 06.09.10, 07:28
                                Ojojoj, jak fajnie. Dawajcie szczegóły, muszę się trochę pozytywnie doładować wink
                                • soldie Re: sie urodziło 06.09.10, 10:16
                                  Piękniesmile Gratuluje i też czekam na więcej smile
                                  • hortensjaaaa Re: sie urodziło 07.09.10, 14:05
                                    Gartuluje! Też bym chętnie poznała szczegóły...smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka