Dodaj do ulubionych

Przykro mi trochę

16.05.11, 17:50
Nie pisałam dawno. Dużo w ogóle też nie.
Może dlatego, że mój osobisty mąż ma teraz negatywne nastawienie po PD po tym jak przy ostatnim (w szpitalu, zakończonym cc)wrzeszczałam mu, że jak mnie kocha to mnie zabijewink
Ale może go przekonam jeszczewink

Do rzeczy. Mieszkam teraz w Szwajcarii. Nie jestem jeszcze w ciąży, ale pracujemy nad tymsmile
I chcę tu rodzić w domu narodzin.
I spytałam na lokalnym forum Polaków czy wiedzą, co zwraca ubezpieczenie podstawowe.
I wywiązała się dyskusja, gdzie ludzie (zwłaszcza jedna panna) opowiada takie banialuki, że się słabo robi.
Jaki to poród niebezpieczny, ile komplikacji, a jaki nieprzewidywalny.
Można do szpitala nie zdążyć. I w ogóle bez lekarzy!
Toż to narażanie życia dziecka.

Beton kuźwa.

I nie denerwuje mnie to, że ona tak woli, bo to mnie nie rusza.
Ale to, że na NIE są ludzie, którzy tak nie rodzili, ani nawet nie czytali nic w tym temacie....

No nic. Pożaliłam się.
Dzięki jak to ktoś przeczytawink
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Przykro mi trochę 16.05.11, 19:24
      może wejdź na jakis portal medyczny?może będzie szybciej?
      albo w ogóle sobie wpisz w wyszukiwarkę porody w domu tam i znajdziesz coś sensownego?
      nie zrażaj sięsmile
    • diuszesa Re: Przykro mi trochę 16.05.11, 23:17
      Ja bym radziła poczytać na tym forum wątek: czym się straszy kobiety chcące rodzić w domu (czy jakoś tak). Wyedukuj się, a potem zaginaj takich, co to mówią, że "coś" się może stać - spytaj konkretnie co. Przeważnie ludzie, mówiąc, że "coś" się stanie, nawet nie wiedzą, co się kryje pod tym cosiem.
    • klarci Re: Przykro mi trochę 19.05.11, 02:51
      ja jak rozmaiwam o pd (inna tematyka to samo), to zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie mają bladego pojęcia "jak i z czym się to je" uncertain taka natura ludzka. uodpornij sie lepiej.
      mi tylko szkoda, że takie baby rozsiewają dalej mity i wprowadzają ogóle przerażenie tamtem - ale na to już chyba nie mamy wpływu.
      • villemo86 Re: Przykro mi trochę 19.05.11, 20:39
        Ja ostatnio przy obiedzie u moje mamy, gdzie byli oczywiście moi rodzice oraz babcia i mąż poruszyłam temat porodu w domu. Usłyszałam, żem szalona, że rodzące w domu są nawiedzone, że najbezpieczniej w szpitalu. Na moje rzeczowe argumenty i oczywiste oczywistości (że to szpital powoduje komplikacje itp) usłyszałam, że:
        - moja babcia wolała by żeby jej te komplikacje spowodowali i naprawili (??)
        - moja mama sobie nie wyobraża, bo jak to tak bez fotela ginekologicznego, a skoro się da urodzić inaczej (chociaż stwierdziła, że najwygodniej na leżąco) to już na pewno szycia krocza po nacięciu się nie da przeprowadzić w inny sposób.
        Na moje pytanie, po co nacinać, stwierdziła, że przecież jej koleżanka 25 lat temu nie pozwoliła się naciąć i popękała do odbytu (oczywiście rodziła w szpitalu na leżąco). Zapytałam czy zna inny taki przypadek, to stwierdziła, że nie, bo przecież normalnym jest, że wszystkie nacinają.

        To była moja ostatnia rozmowa w towarzystwie "betonów położnictwa". Jeśli uda mi się przekonać męża do pd to nikt się nie dowie z rodziny o tym.
        • aneta871 Re: Przykro mi trochę 19.05.11, 23:10
          Powiem Wam tylko jedno, nie przejmujcie sięsmile
          Był czas kiedy bardzo mnie bolały słowa mojej mamy, która NAPRAWDĘ wierzy że nacięcie krocza jest wspaniałym zabiegiem, jak i rodzenie na leżąco, łyżeczkowanie, lewatywa itd. Tylko jedno, ale... jak chciałam żeby była na porodówce ze mną to powiedziała że nie chce znowu przez to przechodzić..
          Dla dobrych relacji nie rozmawiamy na te tematysmile
          Na majowym grillu jedna z Pań z oburzeniem opowiadała o Fundacji Rodzić po Ludzku, że co za niemądre baby: jak można kazać kobiecie dziecko trzymać 2 godziny. Przecież każda kobieta marzy po urodzeniu dziecka żeby zabrali, bo to taka mordęga i ból że tylko pójść spać.
          Uśmiechnęłam się i przemilczałam, bo dzięki temu jestem zdrowszasmile
          • nisiabu Re: Przykro mi trochę 20.05.11, 18:28
            > Na majowym grillu jedna z Pań z oburzeniem opowiadała o Fundacji Rodzić po
            > Ludzku, że co za niemądre baby: jak można kazać kobiecie dziecko trzymać
            > 2 godziny. Przecież każda kobieta marzy po urodzeniu dziecka żeby zabrali,
            > bo to taka mordęga i ból że tylko pójść spać.

            Szczęka mi opadła. A już myślałam, że nic mnie już nie zdziwi w temacie betonu. Tak krytykować moją ukochaną Fundację. Moje dzieci po urodzeniu miały mamę na wyłączność...
            • soldie Re: Przykro mi trochę 22.05.11, 20:55
              > 2 godziny. Przecież każda kobieta marzy po urodzeniu dziecka żeby zabrali
              > ,
              > > bo to taka mordęga i ból że tylko pójść spać.

              Takie postawy nie przestaną mnie nigdy zadziwiać. Czy to te same kobiety, które potem nigdy nie mają czasu,żeby go spędzić ze swoim dzieckiem, poświęcić mu uwagę, wysłuchać,
              itp?
          • eszmeraldka Re: Przykro mi trochę 11.07.11, 07:50
            Mnie matka też przekonywała, że nacięcie chroni przecież przed wypadaniem macicy, i jak to - nie nacięli mnie ??? (pierwszy szpitalny)
          • kropkaa Re: Przykro mi trochę 11.07.11, 13:18
            Leżę na kozetce u kosmetyczki pod parówką, a ta mi prawi (młoda dziewczyna!), jak to teraz ze wszystkim przesadzają. No przecież jak już ta kobieta urodzi, to jest tak zmęczona, że gdzie to kazać jej jeszcze dzieckiem się zajmować?! Wzięli by, wyspałaby się, odpoczęła, a nie od razu dają i rób sobie co chcesz. Gdyby nie ona, to kto by się dzieciem siostry w szpitalu zajął, ona pyta?! Z wrażenia zaniemówiłam i wszystkie zamieczyszczenia mi same wyszływink
            • aneta871 Re: Przykro mi trochę 11.07.11, 13:51
              W rodzinie od strony męża też urodziło się dziecko. Ciocia powiedziała tak: Wyobrażasz sobie jacy teraz nienormalni są w szpitalach? Dziecko dwie godziny na niej trzymali!
              smile Chyba te broszurki z Fundacji są potrzebne... Kobiety naprawdę więcej czasu poświęcają na wybór wyprawki niż przygotowanie do poroduuncertain
              Ostatnio kupiłam książkę I.Chołuj za 10zł... Ekspedientka spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem i zapytała czy ja widziałam co ta książka ma w środku? Bo większość Pań po przekartkowaniu książki odkłada ją ze zgorszeniem na twarzy. Wybierają inne droższe pozycje, które są odpowiedniejsze dla kobiet w ciąży. Z ciekawości spojrzałam na te odpowiedniejsze i mnie osobiście nie urzekły. Ogólne informacje o ciąży, zdjęcia bobasów, jak zmienia się twoje ciało, przebieg porodu (opisane fazy z naciskiem na słuchanie położnej i lekarza bo wszyscy Ci pomogą)zdjęcie leżącej Pani w różowej koszulce z uśmiechem na twarzy , połóg i podstawy opieki nad noworodkiem. Cena 60złbig_grin
              Nie jestem w ciąży więc mogłam sobie pozwolić na tą nieodpowiednią pozycję..smile
              • predikata Re: Przykro mi trochę 11.07.11, 14:50
                Kurczak, a gdzie można Chołuj za 10 zeta dostać? Bym chyba hurtowo nabyła i koleżanki obdarowywała.
                No właśnie to jest ciekawe, my chcemy żeby nikt nam dziecka nie tykał po porodzie, żeby było z nami cały czas, a tu jednak trzeba przecież wypocząć i się wyspać. Też często to słyszę. Mojej koleżance dali dziecko prawie trzy godziny po porodzie i ona twierdzi, że szybko, a ja kurka strasznego bulwersa złapałam (nasze mąż odebrał praktycznie od razu po uprowadzeniu, foch pediatrów bezcenny).
    • kropkaa Re: Przykro mi trochę 20.05.11, 00:29
      Kropla drąży skałę nie siłą lecz częstm spadaniem - może za zasadzie jakiś mimochodem wplecionych wstawek? Krótkich, jakby ich nie było? Może pokazać mu, że Tobie naprawdę na tym zależy i nie jest to kaprys ani chwilowa fanaberia?
      • soldie Re: Przykro mi trochę 20.05.11, 11:56
        Konsekwencja wierności własnym przekonaniom popartym rzeczowymi argumentami odnosi rewelacyjne skutki- przez ostatnie 3 lata trwania przy temacie PD, przechodziliśmy rożne mniej lub bardziej nieprzyjemne konfrontacje,ale nieugięcie szliśmy za naszymi przekonaniami. Nie dość,że nie słyszę już głupich docinek i bezpodstawnych wymysłów na temat położnych przyjmujących takie porody, to jeszcze zmniejszył się nacisk na inne moje "fanaberie"smile > Kropla drąży skałę nie siłą lecz częstym spadaniem <- i to jest absolutnie prawda
    • agaguru Re: Przykro mi trochę 14.07.11, 01:48
      Ja tematu porodu domowego nie poruszam kompletnie, nawet moja wlasna matka nie wiedziala, ze taki planuje (a tesciowa to chyba nawet do tej pory nie wie, ze dziecko urodzone w domu). Drugi temat tabu, to ze moja 4latka ciagle sie dossysa do cycka...Po co sie stresowac, betonu sie nie zmieni. Wsrod polskiej spolecznosci w miasteczku gdzie mieszkam kraza cale historie o 'moim porodzie' i co mi tam...Wiedzialam co chce, mam zdrowe szczesliwe dziecko, wspaniale doswiadczenie. Do tego kilka super poloznych i tyle, reszta nieistotnawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka