7surja Re: promocja 05.01.13, 18:44 kupiłam już po północy, niezwykła promocja, jestem bardzo szczęśliwa Odpowiedz Link
987ania Re: promocja 05.01.13, 20:14 Klarci a Ty masz zaufanie do tej firmy. Tzn. wezmą kasę i nie znikną? Odpowiedz Link
klarci Re: promocja 05.01.13, 23:27 ja nie zamawiałam, ale dostałam linka od znajomej. spróbuję podpytać, tylko nie wiem, czy do jutra dostanę odpowiedź. Odpowiedz Link
klarci Re: promocja 06.01.13, 00:45 nie pytałam, ale sprawdziłam, że tak jak myślałam, jest to strona wydawnictwa, więc chyba nie ma szans na przekręt poza tym link mam z pewnego źródła ja zamawiam, bo normalnie nie miałabym funduszy. pierwszy raz widzę tak duży ukłon, ale pierwsza rocznica odejścia ... ja się dołączam i chętnie zamówię taką pamiątkę. myślę, że źródło jest pewne Odpowiedz Link
oldzinka Re: promocja 06.01.13, 10:24 Ja zamówiłam "Duchowe położnictwo". 25 zł to bezcen za tą książkę. Odpowiedz Link
ciociacesia ale wiecie ze ta ksiazka straszna jest? 07.01.13, 14:29 ja sie na nia ze 3 razy obrażałam zanim przeczyytałam do końca Odpowiedz Link
987ania Re: ale wiecie ze ta ksiazka straszna jest? 07.01.13, 16:38 Ciocia nie strasz, bo ja muszę jeszcze raz urodzić!! A ta książka miała mi pomóc!! Odpowiedz Link
ciociacesia :) 07.01.13, 17:24 ooo. na kiedy masz termin? ksiazka jest fajna, ale trzeba wiedziec ze byla pisana dosc dawno temu i jest skierowana do połoznych przyszłych w tamtych czasach w dodatku w realiach USA. choc pierwszej czesci - tej o powstawianiu the farm nie czytałam, moze ona jest bardziej budujaca. jesli chodzi o Ine May to dla rodzącej odpowiedni jest raczej 'poród naturalny'. bardzo pouczajaca i podbudowująca. moge ci pożyczyć, jak tylko wróci do mnie mój egz. Odpowiedz Link
987ania Re: :) 17.01.13, 14:04 Właśnie czytam od wczoraj Ina May, ta książka jest wspaniała, tzn. jestem teraz na 150 stronie ale dużo mi wyjaśniła i myślę, że drugim porodem mogę zupełnie inaczej pokierować. Po lekturze uważam, że jednak pierwszy był schrzaniony. No cóż i tak dobrze, że cc nie miałam. Odpowiedz Link
ciociacesia ha 17.01.13, 15:46 ja juz miesiac po porodzie wiedzialam ze schrzaniony niemal bez dodatkowej lektury - ale własnie - strat po mojej stronie nie było, wiec tylko dziecko bidne, a szanse na kolejny udany i swiadomy wielkie. jak tylko zajde w ciaze ja sobie mysle ze tak ksiazka nie jest wcale zła - to jest bardziej kwestia kontrastu z 'porodem naturalnym' ktory byl pozniej wydany i troche inne podejscie do pewnych spraw ma. inna sprawa to to - ze ja sam,ego poczatku duchowego nie czytałam, skupiłam sie na czsci drugiej - czyli technicznych szczególikach pracy poloznej domowej w Ameryce w latach 70 Odpowiedz Link
oldzinka Re: ha 17.01.13, 18:04 No ja muszę przyznać, że pierwsza część książki czyli 150 opisów porodów na Farmie jest trochę nużąca. I ta ich hippisowska filozofia... Wszyscy cały poród pieszczą się i całują, zstępuje na nich światło i robi się transcendentnie. Ekhmmmm.... Odpowiedz Link
987ania Re: ha 18.01.13, 08:01 Nie czytałam wersji angielskiej ale wydaje mi się, że te opisy mogły być lepiej przetłumaczono. A już o co chodzi z tym, ze czuły sie pdychodelicznie, to zupełnie nie rozumiem. Z drugiej strony, ta akceptacja ciała, pieszczoty na wyluzowanie i obecność tylu kobiet, jak dla mnie fantastyczne. Kto by w PL pomyślał zeby na porodowce sie całować, pięścią itd. zeby porod podkrecic. Teraz może już czasami tak ale one, wtedy na początku lat 70, były pionierkami. Żadna z nich nie była położną po szkole. To przyszło pózniej. W moim porodzie brakowało położonej. Tego wsparcia, masazu, oddychania, pokierowania. Ta co była najpierw powiedziała, ze nie rodze tylko mam skurcze przepowiadajace, potem powiedziała mężowi ze nic z tego a potem powiedziała, zeby ja zawieść do przychodni, bo ona przecież dyżur ma do 20. O północy urodziłam. Odpowiedz Link
ciociacesia tak tłumaczenie toche kuleje 18.01.13, 14:46 ale i tak jest lepsze niz w 'porodzie naturalnym' dla mnie te opisy porodowe byly troche dołujace w gruncie rzeczy. co do obecnosci tylu ludzi mam mieszane uczucia - z jednej strony to fajne, z drugiej czuje ze to nie dla mnie raczej - jak tu sie piescic i całowac przy tak licznej widowni? Odpowiedz Link
987ania Re: tak tłumaczenie toche kuleje 18.01.13, 15:34 ciocia ale to komuna była, wszystko razem. Chyba kwestia przyzwyczajenia. Porodu naturalnego nie czytałam ale się zabiorę jak tylko książkę będę miała. Mnie do porodu, to oprócz położnej (x2) przydałaby się doula (zbieram zgłoszenia ) i moja przyjaciółka. Nie wiem czy chłop będzie potrzebny, bo na razie nie jestem w stanie przewidzieć czy pieszczoty będą mi potrzebne, żeby się przenieść w stan psychodeliczny. No ale może niech gdzieś za ścianą siedzi. Odpowiedz Link
987ania Re: a na kiedy masz termin? 18.01.13, 19:06 w wakacje, więc zdążysz. Daje referencje!! Odpowiedz Link
soldie Re: a na kiedy masz termin? 18.01.13, 20:12 Ania gratulacje Zamierzasz rodzic w domu? A co do książek to jak? warto kupić? Napaliłam się na nie przed 4 porodem i w ogóle jak to w ciąży wracam do tematu . A poza tym,czy my tu mamy gdzieś spis polecanych lektur jeśli chodzi o poród domowy i poród naturalny? Bo takowy bardzo by się przydał... Odpowiedz Link
ciociacesia ja szczerze polecam 18.01.13, 21:36 'poród naturalny' swietny jest - po przeczytaniu uwierzyłam i zapragnełam unassisted moje ksiazki sa na razie 'u ludzi' ale zamierzam sie niedługo o nie upomniec i moze pozyczyc Odpowiedz Link
soldie Re: ja szczerze polecam 18.01.13, 21:48 jak nie dam rady kupić to chętnie pożyczę Odpowiedz Link
ciociacesia na aros.pl 18.01.13, 22:17 i w madbooks bylo jakis czas temu z całkiem pokaznym upustem Odpowiedz Link