Natchniona wpisem Kaakii, dołączam się do fanklubu Babci Ikki, ale też swojej własnej

W dniu takim jak dziś chyba zresztą wypada zapisać się do takiego fanklubu bądź założyć go- tej lub innej babci w zależności od upodobań.
Moja babcia na wieść o tym, że pierwszego syna urodziłam w domu zakrzyknęła: "To cudownie!" Sama miała porównanie porodu starszego i młodszego syna. Pierwszy w swoim domu pośród prac gospodarskich na wsi (ponad 60 lat temu- mojego taty) i drugi w szpitalu. Zdecydowanie jest fanką tego pierwszego sposobu rodzenia. Dzięki drugiemu "oczywiście" nie mogła też karmić piersią, bo dziecko "wolało" butelkę.
A więc "Hip hip hurra" na cześć mojej babci robiącej najwięcej pierogów na dobę