Dodaj do ulubionych

Witam po przerwie :-)

06.02.14, 12:48
Wracam do Was, bo w czerwcu urodzi się mój 3 synuś smile Niestety nie uda się domowo, bo poprzedni urodził się przez cc, ale i tak kombinuję jak by tu zrobić, żeby go dobrze urodzić, by było prawie jak w domu.

Na początek chciałabym prosić o poradę.
Myślałam, żeby nawiązać kontakt z poznańską położną domową, pod jej opieką pozostać jak najdłużej w domu, a potem z nią pojechać do szpitala i tam kontynuować jak najbardziej fizjologicznie. Doczytałam jednak, że te położne pracują na Polnej, a to jest szpital, w którym nie wierzę żeby udało mi się fizjologicznie urodzić, niezależnie z kim.
Poznanianki, jaki miałyście/ macie plan B?
Obserwuj wątek
    • annairam Re: Witam po przerwie :-) 06.02.14, 20:27
      Kontakt z położną może pomoc Ci rozwiać różne wątpliwości.

      Na Polnej też da się dobrze urodzić, choć faktem jest, że ten szpital ma swoją specyfikę...
      Jeśli myślisz o innym szpitalu, to służę kontaktami do położnych z Raszei i Lutyckiej. Ostatnio dużo dobrego dzieje się szczególnie w tym pierwszym (relacje kobiet i to co sama widziałam). Osobiście znam dwie mamy, którym udało się w ostatnim czasie urodzić tam sn po cc.

      A może kontakt z doulą? (żeby nie było - nie reklamuję siebie, bo ja sama w ciąży)
      Nie chodzi o samą obecność przy porodzie, ale może spotkanie, rozmowę.

      Jeśli chciałabyś zapytać o jakieś szczegóły lub o kontakty do położnych z innych szpitali, napisz na mojego maila doula@szymarek.pl
      • miacasa Re: Witam po przerwie :-) 06.02.14, 21:25
        > A może kontakt z doulą? (żeby nie było - nie reklamuję siebie, bo ja sama w cią
        > ży)

        Gratulacje!
    • hortensjaaaa Re: Witam po przerwie :-) 06.02.14, 21:04
      Pytanie jak daleko jestes wstanie jechaćsmile bo wsród moich koleżanek rodzących w szpitalu panuje moda na Raszeje.
      Natomiast ja ostatnio słyszałam bardzo pozytywne opinie o Alinie z Piły i jej podejściu do rodzącej w szpitalu, ze ona stara sie stworzyć domowe warunki w szpitalu rodzącym.
      Polna jest supermarketemsad jedna wchodzi druga wychodzi, szybko bo następna czeka.. no chyba że urodzisz w nocy, w nocy zawsze spokojniejsmile
      • bratka8 Re: Witam po przerwie :-) 07.02.14, 11:51
        W Pile z p. Aliną rodziłam pierwszego syna, wspaniałe wspomnienia.
        Na tę chwilę jako szpital pierwszego wyboru mam szpital w Trzciance. Pracuje w nim mój ginekolog, który zapewnia, że położne są wspaniałe i mam szanse urodzić naturalnie, bez zbędnego wtrącania się lekarza. I to jest różnica z Piłą, bo tam położna musiała mnie "bronić" przed pomysłami lekarki na przyspieszenie porodu. A teraz jednak mój poród nie będzie jako >niskiego ryzyka< więc mam wątpliwości czy ocena i pomysły lekarza nie byłyby ważniejsze.

        Szpital w Poznaniu jest dla mnie planem B, gdybym nie mogła jechać do Trzcianki.
        Lutycka odpada zupełnie, tam miałam cesarkę.
        Więc chyba zostaje mi ta Raszeja. Dzięki.

        annairam, napiszę do Ciebie ws. położnej z Raszei.
        • hortensjaaaa Re: Witam po przerwie :-) 07.02.14, 20:41
          Ciekawewink czy ten ginekolog przyjmuje w Poznaniu?wink Bo ja tak wybrałam sie za moim ginekologiem do Grodziska Wlkp w pierwszej ciąży i nie skończyło sie to przyjemnymi wspomnieniami. Stad sugestia wynikająca z mojego doświadczenia, jesli chcesz rodzic w Trzciance dogadaj sie tam z jakąś położną.
          I trzymam kciukismile a na kiedy termin?
          • bratka8 Re: Witam po przerwie :-) 10.02.14, 09:21
            hortensjaaaa, tak to ten wink A możesz napisać o tych nieprzyjemnościach?
            Chciałabym mieć w Trzciance swoją położną, niestety gin nie chciał żadnej polecić a nie mam pojęcia jak inaczej mogę kogoś nieprzypadkowego znaleźć? Odwiedziny w szpitalu planuję na wiosnę. Termin mam na połowę czerwca.
            • hortensjaaaa Re: Witam po przerwie :-) 10.02.14, 15:40
              W pierwszej ciąży pojechaliśmy do Grodziska, bo mąż nie był przekonany do porodu domowego. Było przebicie pęcherza płodowego, potem było wypychanie dziecka, i nacięcie i kleszcze, kiepskie zszycie. Uczciwie zaznaczam, że nie umawialiśmy się z ginekologiem, że będzie przy nas. Natomiast po trochu na to liczyliśmy biorąc pod uwagę, że przyjechaliśmy o 7 rano w poniedziałek, a syn był na świecie o 14:30.
              Może pogadaj z Aliną, naprawdę, może kogoś zna stamtąd? Porozmawiać chyba nie zaszkodzi.
        • kariatyda79 Re: Witam po przerwie :-) 07.02.14, 22:44
          O właśnie, mam ten sam problem. Bardzo chciałabym urodzić w domu. Rozmawiałam już z położną, ale ... Jeśli nie uda się dokończyć porodu w domu (podczas poprzedniego wydarzyły się 3 takie sytuacje, podczas których Położna przewiozłaby mnie do szpitala), to na sam koniec wyląduję na Polnej. Mam niestety doświadczenia z pobytu w tym szpitalu i nie chciałabym się tam znaleźć. Pierwszego SYnka rodziłam w św. Rodzinie - położne są super, ale leżenie i nacięcie jest dla mojego dobra ... Mój dylemat nadal nie rozwiązany ...
          • kaakaa Re: Witam po przerwie :-) 09.02.14, 17:33
            Mogę polecić fajną położną do porodu na Lutyckiej. Można z nią urodzić w pionie, jeśli ma się odpowiedni poziom determinacji.
    • bratka8 Re: Witam po przerwie :-) 08.04.14, 10:49
      Byłam w Trzciance i jestem mile zaskoczona. Jeżeli lekarz pozwoli mi rodzić, to mój poród będzie prowadzony jak normalny. A myślałam, że po cc to nie uniknę ciągłego KTG i ogólnie atmosfery grozy, że w każdej chwili "coś" się może wydarzyć i muszę być gotowa na drugie cięcie, że sukcesem będzie po prostu urodzenie drogami natury, a tymczasem mam szanse na poród w pełni fizjologiczny smile

      Niestety nie ma możliwości rodzenia ze swoją położną, ale po tej wizycie myślę że dam radę bez, po dwukrotnym przygotowywaniu się do porodu w domu co nieco wiem wink dodatkowo z tego co mówiła położna moje oczekiwania pokrywają się z ich praktyką.

      Jedyne co mi zgrzyta to fakt, że na końcówkę przychodzi lekarz i to on ewentualnie szyje. Z jednej strony nie chcę jego obecności, bo po co mi widownia, ale z drugiej wątpię by udało mi się urodzić bez cięcia i wtedy jednak chyba lepiej by szył ktoś kto to robi częściej?
    • bratka8 urodziłam, W DOMU :-) 03.06.14, 17:20
      29 maja urodził się Dominik. Wszystko przebiegło tak szybko, że nie zdążyliśmy do szpitala i synuś urodził się w domu. Pogotowie dotarło kilka minut po porodzie. Było fajnie, w pełni spontanicznie, naturalnie. Mój mąż nie spanikował, pozwolił mi rodzić w spokoju, pomagał i wspierał. Do pełni szczęścia zabrakło tylko urodzenia całego łożyska- czułam skurcze, potem w szpitalu dostałam oxy a i tak po ponad godzinie lekarz musiał powyciskać mi je z brzucha, było niekompletne i miałam łyżeczkowanie. Ale to pikuś. Moje marzenie o porodzie domowym się spełniło. Synek zdrowy, nieduży- 2720g, 48cm, ja z małymi otarciami. I szkoda tylko, że dopiero ostatnie dziecię tak mogło się urodzić.
      • hortensjaaaa Re: urodziłam, W DOMU :-) 03.06.14, 20:58
        To świetna wiadomość! Gratuluję! Dużo zdrowia i sił dla Ciebie i malucha!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka