przedmioty ogólnokształcące

05.07.09, 20:30
Powiedzcie mi na jakim poziomie są przedmioty ogólnikształcące w
waszych szkołach. Słyszałam opinię, że na ogół w szkołach muzycznych
kładzie się nacisk jedynie na granie odpuszczając trochę zwykłą
naukę. Mam nadzieję że to nie jest prawda, bo wkońcu zależy mi też
na dobrej edukacji mojego dziecka nie tylko pod kątem muzycznym.
    • mama_dorota Re: przedmioty ogólnokształcące 06.07.09, 09:57
      Dla mnie to też ważny temat, dlatego trochę wertowałam sieć, pytałam wielu
      rodziców, których dzieci chodzą do tej szkoły.
      Osoby, których dzieci tam chodzą chwalą szkołę, wiem, że z testu 6-klasisty
      miała 2 miejsce spośród publicznych podstawówek w mieście, wyżej były tylko
      exclusive społeczne i prywatne, ale ... mama pewnej dziewczynki, która zabrała
      ją w połowie gimnazjum stwierdziła, że wreszcie ma spokój z korepetycjami, które
      musiała córce zapewniać, żeby podciągnąć ja do właściwego poziomu i że szkoła ma
      takie dobre wyniki, bo dzieci są 'przebrane' i mają ambitnych rodziców, którzy
      ich dopilnują. Podobne informacje spotykałam w sieci, więc ja mam się na
      baczności i pewnie dowiem się jak jest dopiero za jakiś czas. Zastanawiające
      jest dla mnie to, że szkoła nie przystępowała dotąd do sprawdzianu 3-klasisty.
      Podobno od tego roku ma się to zmienić, ze względu na żądania rodziców.

      Podaję stronę, na której można sprawdzić jakie wyniki miały dzieci ze szkoły na
      sprawdzianie 6-klasisty i porównać z wynikami z innych szkół. Chwilę musiałam
      przy tym posiedzieć, żeby sprawdzić, ale warto było, bo można też zobaczyć jak
      stoją miejscowe podstawówki.
      iar.pl/294/315.html
      • kasiask Re: przedmioty ogólnokształcące 06.07.09, 16:08
        Moim zdaniem wyniki testów klas 6 nie są miarodajne. Po pierwsze te
        testy nie sprawdzają tak naprawdę wiedzy, a po drugie do szkoły
        muzycznej chodzą dzieci inteligentne i dopilnowane, które dużą część
        wiedzy wynoszą z domu, a nie ze szkoły.
        • anmanika Re: przedmioty ogólnokształcące 07.07.09, 13:34
          Ciekawa rzecz z tymi testami. Młoda miała z dziewczynek najniższą średnią na
          świadectwie a na testach pobiła kilka dziewczyn.
          U nas w szkole jedna z mam stwierdziła filozoficznie:" te dzieci miałyby 40 pkt
          gdyby tylko nauczyciele nie przeszkadzali".
          gdybym nie orała z młodą nonstop i codziennie to by nic nie umiała, mimo tego,
          że szkoła się szczyci wysoką średnią. jednocześnie jeżeli dziecko opuści się w
          nauce nie ma co liczyć na szkołę. Oni tą wysoką średnią wyrabiają rękoma rodziców.
          • kasiask Re: przedmioty ogólnokształcące 07.07.09, 16:27
            To dokladnie tak sam jak u nas. Mateusz też miał bardzo wysoki wynik
            na tęscie kompetencji, a na świadectwo z czerwonym paskiem się nie
            załapał.
            • mama_dorota Re: przedmioty ogólnokształcące 08.07.09, 09:42
              To nie tylko w muzykach. Mój chodzi do zwykłej podstawówki, w teście 37/40 pkt,
              w "Kangurze" tylko 2 pkt. poniżej ogólnopolskiego wyróżnienia, 3 miejsce w
              szkole, pierwsze w klasie, ale wg pani się nie wyróżnia, w świadectwie kilka
              zdań na temat powolnej pracy. Nawet mi już nie jest smutno, śmiać się chce z
              "klapek na oczach" i z ulgą żegnam "uniwersalną" panią.
    • skarolina Re: przedmioty ogólnokształcące 13.07.09, 12:07
      Kiepski ten poziom jest, niestety. Niewiele się można nauczyć, a już "ponad" to
      nic. Przez całą podstawówkę i liceum muzyczne miałam DWIE wymagające
      nauczycielki, które faktycznie chciały rzetelnie nauczyć przedmiotu, nie
      ulegając naciskom, że "najważniejsze są przedmioty muzyczne".

      Dość wysokie średnie szkół muzycznych w testach kompetencji nie są miarodajne -
      co innego wysoka średnia szkoły, w której dzieci są wyselekcjonowane, z tzw.
      dobrych domów, a co innego średnia szkoły rejonowej, gdzie dzieci są
      najróżniejsze, od środowisk inteligenckich po margines społeczny. Szczerze
      mówiąc, większe zaufanie budzi we mnie rejonowa podstawówka z "dość wysoką"
      średnią, niż szkoła muzyczna z "bardzo wysoką".
    • mama_dorota Re: przedmioty ogólnokształcące 13.07.09, 12:36
      Naga prawda o polskiej szkole jest taka, że rodzic cały czas musi trzymać rękę
      na pulsie. Mój syn w I klasie rejonowej podstawówki nie miał zadanej do nauki
      żadnej czytanki, sama musiałam go w domu namawiać do codziennego czytania choćby
      kilku zdań z podręcznika do zerówki. W III klasie pani wolała wymagać od dzieci
      uczenia się na pamięć jak się pisze które słowo zamiast zachęcać je do czytania
      książek. Omówili 3 lektury, z których 2 ledwie sięgały 50 stron. Może jestem
      monotematyczna, ale uważam, że żadnej szkole nie można powierzyć z pełnym
      zaufaniem edukacji swojego dziecka.
      A z poziomem oficjalnym szkoły to aż śmiać mi się chciało w tym roku, gdy
      znajoma, której wnuczka poszła w tym roku do najlepszej w Gdańsku szkoły
      społecznej, w której poziom jest od wielu lat najwyższy. Tam się przeprowadza
      rozmowy kwalifikacyjne 6-letnim dzieciom, wybiera te inteligentne, a potem
      szczyci wysokim poziomem, za odpowiednią opłatą oczywiście.
    • mama_dorota Re: przedmioty ogólnokształcące 13.07.09, 14:50
      A tak w ogóle, to w świetle tego, że w pierwszej klasie nasze dzieci będę miały
      powtórkę z zerówki, to nasze rozważania na temat przedmiotów ogólnokształcących
      wyglądają dość dziwnie, choć pytanie założycielki tematu było, jak najbardziej,
      na miejscu.
      Pewnie nie tylko moje dziecko znów będzie się nudzić i gadać na lekcjach. Może
      plusem całej tej sytuacji będzie przynajmniej to, że dzieci łatwiej wejdą w rytm
      podwyższonych wymagań.
    • kasiask Re: przedmioty ogólnokształcące 13.07.09, 19:56
      Mnie to w ogóle przerażają te nowe podstawy programowe, bo Antoś już
      całkiem sprawnie czyta i liczy. Dobrze, że poszedł do szkoły
      muzycznej, bo przynajmniej bedzie coś czego będzie musiał się uczyć,
      czyli czytania nut i kształcenia słuchu.
    • magdalenca78 Re: przedmioty ogólnokształcące 16.01.10, 19:59
      Ja dzeicka w szkole muzycznej nie mam, ale dorzucę kilka słów wink
      Napiszę ze swojego doświadczenia, choć szkołę muzyczną kończyłam dobrych
      kilkanaście lat temu (nei była to szkoła w W-wie).
      Szkoła "dzienna", podstawówka i liceum, 6+6. Były to jeszcze czasy sprzed
      reformy szkolnej i wprowadzenia gimnazjum, testów itd.

      Podstawówka była na bardzo dobrym poziomie; mam kolegę, który naukę w tej szkole
      skończył właśnie po 6 klasie, na kolejne 2 lata podstawówki poszedł do zwykłej
      rejonówki i mówi, ze w muzycznej był o wiele wyzszy poziom, nei musiał sie więc
      wysilać.

      Sytuacja kompletnie inna w szkole średniej. Praktycznie zero nacisku na
      przedmioty ogólnokształcące, bardzo okrojony materiał (bo gdzies przecież trzeba
      zmieścić te kilkanaście godzin tyg. na takie przedmioty jak kształcenie słuchu,
      harmonia, formy muzyczne, historia muzyki, do tego instrumenty wiodące i
      dodatkowe, jesli wiodącym nie był fortepian). W dodatku wiekszosc przedmiotów
      konczyła się gdzies w okolicach 2 czy 3 klasy liceum (biologia, chemia, fizyka).
      Rezultat taki, ze bez BARDZO POWAŻNYCH korepetycji dziecko nie dostanie sie na
      dobre, niemuzyczne studia, a większość kierunków po prostu jest dla takiego
      dziecka zamknięta - wszedzie tam, gdize wymagana jest dobra znajomosc
      przedmiotów scisłych/przyrodniczych - biologia, chemia, fizyka, matematyka.

      Z mojej klasy maturalnej (12 osób) na studia niemuzyczne (prawo i ekonomia)
      dostały sie 3 osoby w tym ja wink , 4 osoby - na różne AM, a reszta skonczyła na
      mało prestizowych kierunkach typu "animator kultury", "wychowanie muzyczne",
      gdzie nie trzeba było miec ukonczonej szkoły II stopnia i gdzie trafiali ludzie,
      którzy ledwie znali kilka nut.

      Ja niestety nie miałam na tyle rozumu, by w porę uciec z tej szkoły wink a moja
      matka bardzo napierała, bym tę szkołe skonczyła. Zanim się zorientowałam, ze z
      muzyką nie chce miec nic wspólnego (1-2 klasa liceum) było juz za pózno i trudno
      byłoby mi się gdzies przeniesc, szczególnie, ze nei wiedzialam, jak sie za to
      zabrac, a poparcia ze strony rodziców nie miałam.
      Wiem, ze swojego dziecka nigdy do takiej szkoły nie poślę; jesli bardzo będzie
      chciało grać - oczywiscie, szkoła popołudniowa jak najbardziej. Ale nigdy
      muzyczna szkoła dzienna.

      Zaznaczam, ze nei wiem jak jest teraz, gdy wprowadzono gimnazjum, są testy na
      zakonczenie podsatwówki i gimnazjum, brak egzaminów wstępnych do liceum,
      zupełnie inna matura i egzaminy wstępne na studia.
      • wegielek Re: przedmioty ogólnokształcące 18.01.10, 10:28
        bardzo zastanowilo mnie to, co piszesz.
        stoimy przed egzaminami dopiero do sm dziennej.
        dzieki za tego posta.
        mam nad czym myslec smile
        • magdalenca78 Re: przedmioty ogólnokształcące 18.01.10, 14:31
          Podstawówka muzyczna ma na pewno wiele zalet - moja szkoła (jak pewnie wszsytkie
          tego typu) była bardzo kameralna, dzieci wyselekcjonowane; te, które nie były
          "dopilnowane" przez rodziców z ćwiczeniem i nauką bardzo szybko się wykruszały,
          bo zwyczajnie nie dawały rady, a wiadomo, ze to rodzic musi nauczyć
          systematyczności i organizacji pracy wink Dzieci było mało, żadnej "fali" wink jak
          to bywa w podstawówkach/gimnazjach rejonowych, każdy znany prawie z nazwiska.
          Tak więc podstawówka jak najbardziej, ale dalsze kształcenie muzyczne w takiej
          szkole dziennej ma moim zdaniem sens tylko i wylącznie gdy mamy do czynienia z
          prawdziwym talentem i dziecko faktycznie ma szanse odnieść sukcesy w tym zawodzie.
          Ja całą podstawówkę miałam 5 i 5 z wyróżnieniem, zarówno z przedmiotu głównego
          (fortepian) jak i reszty przedmiotów muzycznych. I jakoś tak było jasne, ze
          skoro tak mi dobrze idzie, to dalej będę tę naukę kontynuowac. Tylko, ze
          niestety, im dalej tym trudniej wink a mnie juz i chęci i talentu nei starczyło wink
          Instrument tak znienawidziłam (pozostałam niestety przy fortepianie), że ostatni
          raz grałam na swoim dyplomie, wiosną '97 roku wink
          • nina761 Re: przedmioty ogólnokształcące 20.01.10, 20:05
            W Poznaniu obie podstawówki muzyczne to najlepsze od lat państwowe
            szkoły ogólnokształcące.
            • mama_dorota Re: przedmioty ogólnokształcące 20.01.10, 20:40
              W wielu miastach tak jest, ale ...
              Bardzo dobrze wychodzą w testach na zakończenie podstawówki np. Tylko pytanie, czy te wyniki są owocem pracy szkoły, czy tego, że dzieci są po pierwsze "przebrane" (podobnie jak w wielu "prestiżowych" prywatnych szkołach, gdzie szczycą się wynikami, a dzieciom na początku robią testy IQ), po drugie rodzice trzymają rękę na pulsie i w razie potrzeby organizują im pomoc.
              Moje młodsze dziecko jest w takiej szkole i staram się być czujna, nie przysnąć z błogim przekonaniu, że dziecko zostanie nauczone wszystkiego, co umieć powinno.
              Najczęściej jednak uważa się, że kiepski poziom prezentują licea muzyczne. U nas w Gdańsku podstawówka muzyczna jest druga z państwowych (baletowa trzecia), gimnazjum też wysoko, ale nie znam żadnego dziecka, które skończyło np. podstawówkę lub gimnazjum i kontynuowało naukę w dobrej zwykłej szkole. Znam jednak dzieci, które w muzycznej osiągają wysokie miejsca w konkursach przedmiotowych i osoby, które bez korepetycji świetnie zdały maturę w liceum muzycznym.
              • magdalenca78 Re: przedmioty ogólnokształcące 21.01.10, 11:59
                Moim zdaniem przede wszystkim jest to bardzo duża zasługa rodziców. Pamiętam, że
                w moim przypadku 1 klasę podstawówki zaczynało 34-35 osób, a w 2-3 klasie było
                już o 10-12 dzieci mniej, bo wykruszyły się te, które nie radziły sobie z
                natłokiem zajęc itd.
Pełna wersja