sarna73
29.10.09, 09:52
mam na myśli ilość dni wolnych, w które nie mam zielonego pojęcia, kto
zaopiekuje sie dzieckiem. Tzn 4 dni miedzy świętami a sylwestrem, ferie zimowe
2 tygodnie, 3 dni w przerwie okołowielkanocnej, i wreszcie wakacje już od 26
czerwca. To jest jakaś paranoja, jak mam na to wszystko rozciągnąć 26 dni
urlopu? jestem mocno rozbestwiona prywatnym przedszkolem czynnym 12 miesięcy,
do którego go zapisałam właśnie ze względu na czynne zawodowo babcie. O ile w
ferie być może w naszej szkole będzie zima w mieście, w lecie 2 tyg być może
zechce na kolonie, a 2 tyg ze mną na wczasy, to najwięcej problemu sprawiają
mi te pojedyncze dni w ciągu roku. Jak sobie radzicie?