Dodaj do ulubionych

Jestem przerażona!

12.01.10, 14:18
Proszę o pomoc. Jak rozpoznac czy dziecko ma homoseksualne skłonnosci? Mimo
tolerancji dla innych wyznan i przekonan gdy chodzi o moje dziecko- nogi sie
pode mną ugieły.....Trwa to jakis czas, wczesniej nie reagowalam bo myslalam
ze to nic takiego.do czasu.
corka ma 15 lat, fascynacja kolezanką jest niecodzienna. Mowi ze ją kocha,
uwielbia, ciagle mowi ze ma piękne usta, perfumuje sie dla tamtej, bo
kolezanka mowi ze pieknie pachnie, wiem ze ja pocałowała- tak prawdziwie.Wiem
bo przeczytalam jej sms.Prosze o jakies uwagi tylko nie piszcie ze sie nie
czyta cudzej korespondencji , bo to dziala tylko do czasu gdy nie chodzi o
bezpieczenstwo i etyke naszego dziecka..
Ja chyba tego nie przezyje, prosze napiszcie cos , czy cos przegapilam, jak
mam rozmawiac, boje sie poruszyc ten temat bo chyba bym umarla jakby mi
powiedziala tak jestem homo.
Obserwuj wątek
    • kalam07 Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 14:25
      Dziewczyny sie całują czyli dezcz będzie padał !!!
      ;D
      Jeśli jest lesbijką to nic nie proadzisz, choćbyś tłumaczyła,
      prosiła itd.
      A zapytaj wprost to już 15 latka,
      Chłopcy jacys się nie kręcili koło niej, nie goniłaś ich czasem !?

      Zreszta to mogą być nastoletnie wygłupy, jak byłem w takim wieku to
      moje kolezanki z klasy też się całowały ze sobą ;]
    • wieczna-gosia Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 14:26
      bo chyba bym umarla jakby mi
      > powiedziala tak jestem homo.

      no i co bys zrobila? Daj spokoj nastolatki szukaja mocnych wrazen i
      bycia cool, ja bym nawet tego smsa podzielila na pol, moze dziewczyny
      tak se gadaja.

      Ale problem to ty masz glownie ze soba- pragne zauwazyc ze jesli ona
      FAKTYCZNIE jest homo to nierozmawianie z nia wyjdzie ci jeszcze
      bardziej na niekorzysc niz rozmowa, wiadomosc i ewentualna histeria-
      czlowiek w szkoku ma prawo do reakcji gwaltownych.

      Kurcze swoja droga nie rozumiem jak moja corka wywalilaby do mnie
      takie teksty Mowi ze ją kocha,
      > uwielbia, ciagle mowi ze ma piękne usta, perfumuje sie dla tamtej,
      bo
      > kolezanka mowi ze pieknie pachnie,


      to bym tym bardziej pociagnela za jezyk bo jesli takimi tekstami wali
      po domu to znaczy ze czegos chce- moze sama jest zaskoczona, a moze
      chce przetestowac moje poglady, a moze jest zagubiona bo kolezanka
      jest fascynujaca osobowoscia i nie wie czy na nia leci bo kazdy by
      polecial czy dlatego ze jest homo?

      Leb z piachu drogi strusiu, szybciutko.
    • mama_kotula Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 14:27
      CytatProsze o jakies uwagi tylko nie piszcie ze sie nie
      czyta cudzej korespondencji , bo to dziala tylko do czasu gdy nie chodzi o bezpieczenstwo i etyke naszego dziecka..


      Czyli - w związku z powyższym - uważasz, że homoseksualizm jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa i moralności twojego dziecka? W jaki sposób?

      I przestań panikować.

      A jak powie "tak, mamo, jestem lesbijką" to co - zabijesz? A może, hehe, zabronisz? Do egzorcysty zaprowadzisz?

      Jak czujesz, że sobie z tym nie radzisz, idź do psychologa. Bo możesz skrzywdzić swoje dziecko.

      Nota bene w tym wieku fascynacje tą samą płcią są normalne. Niemniej to nie znaczy, że twoja córka NIE jest lesbijką. A jeśli jest, to hmm.. patrz akapit wyżej.
      • bozzena10 Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 14:36
        'Jak czujesz, że sobie z tym nie radzisz"
        tak nie radze sobie z tym. wpadlam w histerie .
        • bi_scotti Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 15:00
          bozzena10 napisała:

          > 'Jak czujesz, że sobie z tym nie radzisz"
          > tak nie radze sobie z tym. wpadlam w histerie .

          A mozesz tez swoje histerie jakos zracjonalizowac? W czym tak
          naprawde widzisz problem?
          Zalozmy, ze corka jest lesbijka - dlaczego az tak Ci to przeszkadza?
          Sprobuj sama, na spokojnie, sobie wypunktowac, co wedlug Ciebie jest
          tym "strasznym czyms", co wiazesz z homoseksualizmem.
          Podejrzewam, ze powinnas spotkac sie z psychologiem, moze po prostu
          madrym przyjacielem, ktory pokieruje rozmowe tak abys byla w stanie
          zwerbalizowac swoje leki i watpliwosci. Histeria nie posuwa Cie do
          przodu ani w rozumieniu samej siebie, ani w kontaktach z corka.
          A korespondencji dzieci NAPRAWDE nie nalezy czytac z wyjatkiem
          bardzo nielicznych sytuacji gdy podejrzewa sie zachowania
          kryminalne/nielegalne lub ewidentnie szkodliwe dla zdrowia.
          • atteilow Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 10:40
            bi_scotti napisała:

            > bozzena10 napisała:
            >
            > > 'Jak czujesz, że sobie z tym nie radzisz"
            > > tak nie radze sobie z tym. wpadlam w histerie .
            >
            > A mozesz tez swoje histerie jakos zracjonalizowac? W czym tak
            > naprawde widzisz problem?

            Co ludzie powiedzą? Ło Matko Bosko, co to bedzie jak zaczna gadać? To jest
            glówny powod paniki.
            • bozzena10 Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 10:51
              atteilow napisała:

              > bi_scotti napisała:
              >
              > > bozzena10 napisała:
              > >
              > > > 'Jak czujesz, że sobie z tym nie radzisz"
              > > > tak nie radze sobie z tym. wpadlam w histerie .
              > >
              > > A mozesz tez swoje histerie jakos zracjonalizowac? W czym tak
              > > naprawde widzisz problem?
              >
              > Co ludzie powiedzą? Ło Matko Bosko, co to bedzie jak zaczna gadać? To jest
              > glówny powod paniki.



              Tez, jak najbardziej.
              • myelegans Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 14:50

                > Tez, jak najbardziej.

                Wiec, TYM BARDZIEJ musisz stac murem za wlasnym dzieckiem, bo je
                KOCHASZ miloscia BEZWARUNKOWA, czy jest bi-, homo-, czy hetero- jest
                tutaj sprawa drugorzedna. Twoim dzieckiem pozostanie na zawsze, bez
                wzgledu na wzglad.
                Jezeli bedzie miala pod prad w zyciu, to powinno miec Twoje
                bezwgledne wsparcie.


                Gdzies kiedys czytalam, ze dzieci sa po to, zeby rozczarowywac
                rodzicow, bo nie ma tak, ze w 100% dostosuja sie do oczekiwan.
      • paszczakowna1 Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 14:44
        > Nota bene w tym wieku fascynacje tą samą płcią są normalne.

        No dokładnie. Jakoś mniej więcej do lat 60-tych 20 wieku było to jasne i
        oczywiste (wystarczy odpowiednią literaturę poczytać, pełno tam związków między
        dziewczętami, fascynacji nauczycielkami itp). A teraz zaraz etykietka 'lesbijka'.
    • jaspers Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 15:53
      Nic nie przegapiłaś. rodzice nie mają wpływu na orientację swojego
      dziecka. Moja matka też wpadła w histerię, czytała moją
      korespondencję, obrażała mnie, szydziła, ironicznie mówiła o mojej
      fascynacji kobietą. I co? Ano skończyło się tym, że przez wiele lat
      nie rozmawiałyśmy praktycznie w ogóle. Z domu wyprowadziłam się w
      wieku 18 lat bo nie mogłam wytrzymać atmosery w domu. Ja o swoich
      skłonnościahc wiedziałam dużo wcześniej, mama dowiedziała się mniej
      więcej gdy miałam 15 lat. To, że twoja córka fascynije się koleżanką
      może nic nie oznaczać. Ale jeśli okaże się że jest lesbijką, to
      musisz to zaakceptować, inaczej ją stracisz.
      Pozdrawiam.
      • majerasek Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 22:36
        Współczuje Ci i staram sie zrozumieć.Mysle ze też nie było by mi łatwo w takiej
        sytuacji.Dziwie mnie ze takie tu wszystkie sa tolerancyjne istoty.Łatwo snuć
        dyrdymały o tolerancji jak nie chodzi o własne dziecko.Ale myśle ze powinnas
        wprost porozmawiac z corka.Ja tez bylam zafascynowana roznymi kolezankami.
        Mialysmy grono psiapsiolek chodzilysmy za raczki testowalysmy pocalunki (dzis
        mamy wszystkie mężów i dzieci).Wspominamy zamykanie sie w łazience u kolezanki i
        wspolne calowanie.Wtedy nas to bawiło dziś na samo wspomnienie smiech nas
        zalewa.Jedna z kolezanek miala "geograficzny język"smile.Moze u Twojej córki jest
        podobnie.Nie załamuj sie a nawet jak bedzie miała inna orientacje to dalej ja
        bedziesz kochac i zaakceptujesz to.Ja jestem osoba tolerancyjna na odleglosc
        wiem ze mialabym problem i to duzy z zaakceptowaniem odmiennosci córki bo umowmy
        sie to nie jest normalne.Ale mlody czlowiek musi wszystkiego spróbować moze sama
        tez robilas cos dziwnego i kontrowersyjnego siegnij pamiecią.
    • mamusia1999 Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 16:34
      nie bede powtarzac wielu swiatlych i sensownych slow, ktore tu
      padly.

      jedno jest pewne: nawet jesli Twoja corka mialaby faktycznie
      orientacje homoseksualna, to jak widac po odpowiedziach bynajmniej
      wyrzutkiem spolecznym nie bedzie. ludzie sie z tym faktem oswoili i
      juz. to by byla moja jedyna troska: utrudnione zycie. widocznie
      twojej corce zycia ten zwiazek nie komplikuje, bo by sie raczej
      ukrywala. moze tym sie pociesz.

      jest gdzies pewnie na jakims forum seksuolog i moze poda jakis
      procent, jak sie przeklada taka mlodziencza fascynacja na
      orientacje w doroslym zyciu. bedziesz miala racjonalna ocene
      sytuacji.

      osobiscie bralam jako dziewcze (no moze ciut mlodsze, tak na moment
      przed "chodzeniem" z chlopakami) w roznych kolezenskich zabawach o
      podtekscie erotycznym i nic a nic mi z tego "nie zostalo". a
      czasami mysle, ze szkoda bo (po)zycie z facetem to kawal ciezkiej
      roboty wink)))) to taki wtret dla rozluznienia wink))))
    • maadzik3 Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 17:56
      Nic nie przegapilas. Po pierwsze ze sklonnosciami seksualnymi czlowiek sie rodzi
      i nie masz na nie wplywu. Po drugie - fascynacja osoba tej samej plci (rzadko
      seksualna, ale juz np psychiczna czesto) nie jest niczym wyjatkowym zwlaszcza w
      wieku dorastania. Po trzecie corka moze eksperymentowac, moze byc biseksualna.
      Po czwarte - gdyby nawet zdecydowanie preferowala kobiety to przeciez nie
      przestanie byc Twoja coreczka.
    • angazetka Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 20:53
      Nie histeryzuj. Nie jojcz. Nie czytaj więcej jej smsów, bo to jest
      chamstwo (nie gadaj też bzdur o bezpieczeństwie i etyce, bo
      orientacja seksualna nie ma z tym nic wspólnego). Córka albo
      przechodzi czasową, normalną fascynację swoją płcią, albo faktycznie
      jest lesbijką. I co z tego? Gdzie ten dramat? Od czego tu umierać?
    • kanna Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 21:07
      Fascynacja osoba te samej plci jest normalna (rozowjowa). Ma to
      nawet swoja nazwe w rozwoju seksualnym "okres homofilny". Z tym, ze
      dotyczy dziewczynek mlodszych, takich do 12 roku zycia. jeżeli twoja
      córka jest kiepsko rozwinieta emocjonalnie, to może go teraz
      przechodzic.
      Co do orientacji seskualnej - ona sie w zyciu plodowym ksztaltuje,
      więc na interwencje jakakolwiek jest za późno.
      Radze poszukac madrego sekuologa do pogadania.
      • allija Re: Jestem przerażona! 14.01.10, 02:47
        to ja chyba jestem bardzo kiepsko rozwinieta bo jeszcze takiego
        okresu nie przechodziłam i chyba juz nie przejde.
        Co do meritum, nigdy nie wiadomo kiedy takie skłonnosci moga sie
        ujawnic, mam koleżanke w pracy, dzieciatą, mężatą i właśnie od
        niedawna ma "przyjaciółkę". Jak stwierdziła, cos wcześniej
        przeczuwała ale nie wiedziała że to to,teraz juz wie.
        Osobiscie poszłabym po porade do seksuologa ale sama, potwierdzi
        zasadność twoich obaw lub je rozwieje, czego ci życzę.
        Oczywiście, ze większość dziewczyn ma rację, iż wpływu na to nie
        masz ale nie sposób cie ganić za twoje "przerażenie". Zapewne jak
        wiekszość matek, nawet podświadomie, chciałabyś widziec swoje
        dziecko otoczone rodziną, z kochającym mężem, dziećmi - twoimi
        wnukami, a nie wytykane palcami i zmagające sie z problemami. Ja to
        rozumiem.
    • marghe_72 Re: Jestem przerażona! 12.01.10, 22:53
      bozzena10 napisała:

      .Prosze o jakies uwagi tylko nie piszcie ze sie nie
      > czyta cudzej korespondencji , bo to dziala tylko do czasu gdy nie
      chodzi o
      > bezpieczenstwo i etyke naszego dziecka..

      Ciekawostka..

      Co do reszty to już wiele mądrych słow padło.
      Skoro TY masz problem z seksualnością swojego dziecka to poradź się
      pychologa
    • hankam Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 09:44
      No tak, wszystko pięknie, ale chyba latwiej zaakceptować homoseksualizm cudzego
      dziecka, niż własnego. Nie dziwię się osobom, ktore to mocno przeżywają, to
      chyba calkiem naturalne. Rzadko komu jest naprawdę wszystko jedno, tak samo, jak
      rzadko kto bez żadnych emocji zaakceptowalby decyzję o pójściu dziecka do
      klasztoru, o rezygnacji ze studiow, o zostaniu korespondentem wojennym. Z tym,
      że homoseksualizm (jeśli to rzeczywiście ten przypadek), to nie wybor i można
      się z nim tylko pogodzić.
      • maadzik3 Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 10:15
        Na pewno trudniej odnosnie wlasnego dziecka. Ale po pierwsze jak piszesz Ty i my
        wszystkie - wyboru nie ma bo to nie wybor (co nie znaczy ze sprawa przesadzona
        sadzac po postach autorki), a poza tym obawy o jakosc zycia dziecka (na pewno
        jest duzo trudniej), o jego zycie rodzinne czy wnuki, o akceptacje sa
        usprawiedliwione. Daleka jestem od zalecania zachwytu. Ale haslo "umarlabym
        gdyby to bylo to" jest po pierwsze mocno nademocjonalne, po drugie taka postawa
        zamyka droge do dialogu z wlasnym dzieckiem co w razie jego homoseksualizmu moze
        skonczyc sie zerwaniem stosunkow, a poza tym jest nastawiona wylacznie na
        autorke watku, jakos nie troske o dziecko w nim widac a wylacznie o siebie.
        • bozzena10 Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 10:48
          ...."a poza tym jest nastawiona wylacznie na
          > autorke watku, jakos nie troske o dziecko w nim widac a wylacznie o siebie"

          Jak łatwo ferowac wyroki. Siedząc przed klawiaturą i analizując sytuację
          CZYJEGOS dziecka. Ja pisząc post byłam roztrzęsiona, zszokowana, szukałam na
          szybko- zrozumienia, pocieszenia, chcialam sie wygadac . Przyznaje- boję sie
          swoich reakcji, SWOICH mysli, słów, czynów wlasnie dlatego ze BARDZO, nad zycie
          kocham moje jedyne najdrozsze DZIECKO i dlatego napisalam i wyzalilam sie tutaj
          a nie powiedzialm tego JEJ. Nie wysmialam, nie szydzilam. A ze boje sie zapytac
          wprost??? Boje sie tak, bardzo sie boję, bo nie wiem jak bedzie potem ,boję sie
          tak samo jak bałam sie porodu , jak boje sie chorób. Znow chaotycznie strasznie
          ale z seca, prawdziwie.
          • angazetka Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 11:12
            Całe szczęście, że nie powiedziałaś córce, że nie przeżyjesz tego,
            jeśli okaże się lesbijką. To już faktycznie lepiej na forum...
            Z twojego pierwszego postu nie wyłania się obraz matki, która kocha
            najdroższe dziecko, tylko osoby przerażonej (tym, co ludzie
            powiedzą, też - jak sama przyznajesz). Homoseksualizm nie jest
            zbrodnią, nie jest winą, nie jest występkiem przeciwko etyce i
            moralności. 5% populacji takie się rodzi, podobnie jak 2% rodzi się
            rude. Nie ma tu powodu do histerii.
            PS. Jak łatwo zakładać, że nikt z piszących nie podobnych
            doświadczeń...
          • jkl13 Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 12:36
            Rozumiem, że się boisz, że tolerancja może pójść na spacer, gdy
            chodzi o własne dziecko, ale...
            Orientacji swojej córki nie zmienisz, albo jest homo, albo nie.
            Najważniejsze, aby była szczęśliwa. Ale do tego potrzebna jej będzie
            na pewno twoja akceptacja. Dlatego musisz poszukać pomocy (rozmowa z
            przyjacielem/psychologiem/seksuologiem), aby zaakceptować ewentualną
            homoseksualność swojego dziecka. I moim zdaniem powinnaś to zrobić
            zanim porozmawiasz z córką. Na tę chwilę jestes przerażoną matką,
            która w ewmocjach, gniewie, może powiedzieć o jedno zdanie za
            dużo... Porozmawiaj z kimś o tym, oswój temat i dopiero wtedy
            pogadaj z córką.
          • maadzik3 Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 14:37
            OK, sorry jesli urazilam, ale dziecko jest bytem odrebnym, Twoje dorasta,
            czlowiek z orientacja seksualna sie rodzi. Na pewno kazdy rodzic by wolal by
            bylo heteroseksualne, bo po prostu bedzie mu w zyciu latwiej (i szansa na wnuki
            rosnie) i z paru innych indywidualnych powodow pewnie tez. A jesli nie bedzie?
            To pozostaje zaakceptowac. I pomoc dziecku w jego sytuacji w sposob najlepszy
            dla jego dobra, bo trudniej jest na pewno mlodemu czlowiekowi w takiej sytuacji
            niz jego rodzicom.
          • mamusia1999 Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 14:44
            a nie masz sklonnosci lekowych? no bo taki stresor to swietna baza
            do leku, bez dwoch zdan. i z racjonalnymi argumentami to niestety ma
            niewiele wspolnego. na leki dosc szybko dziala technika
            desensibilizacji: spisz wsyzstkie swoje apokaliptyczne mysli na
            temat,ostatnie zdanie: nawet gdyby tak bylo to niefajnie ale zadna
            katastrofa. moge duzo zrobic zeby oswoic sytuacje i mimo to byc
            szczesliwa i radosna. nagraj, sluchaj raz dziennie. juz po kilku
            dniach jest poprawa.
            najbardziej czlowieka dreczy "kino w glowie" i mozesz sprobowac je
            zatrzymac. jak tylko znowu sie zacznie walnij piescia w stol, tupnij
            noga i powiedz na glos: stop. nie bede sie tym zamartwiac. koniec.
            czasem trzeba tak co 30sek., ale tez po kilku dniach odpuszcza.
          • marghe_72 Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 23:35
            bozzena10 napisała:

            Nie wysmialam, nie szydzilam.
            A inne reakcje nie wchodzą w grę?

            bozzena10 napisała:
            A ze boje sie zapytac wprost??? Boje sie tak, bardzo sie boję, bo
            nie wiem jak bedzie potem ,boję sie tak samo jak bałam sie porodu ,
            jak boje sie chorób.

            a czego konkretnie się boisz?

            Z lękami warto walczyć
    • truscaveczka Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 13:50
      Oho, najnowszy Twój Styl był w robocie.
      Córka moze być les, bi albo przechodzić fazę homoerotyczną, zwłaszcza
      intensywnie odczuwaną przez dziewczyny. No iiiii?
      Mam kumpla, którego chłopak nie powiedział rodzicom do dzisiaj i
      zwodzi ich jak może, udając, ze idzie z dziewczyną do kina. Pewnie
      oni też by mieli taki problem jak Ty. On to bardzo przezywa, bo tak
      się utajniać przed własną rodziną to najgorsze co może być sad
      • maksimum Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 16:40
        Musisz byc malo spostrzegawcza,bo to widac od malenkosci,a juz
        szczegolnie w wieku 12-13 lat u dziewczyn,kiedy dostaja pierwszego
        wsciku.
        • myelegans Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 17:58
          A jaki to test diagnostyczny u 2-3 latki zastosowac?
          • maksimum Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 21:12
            U 2-3 latki to troche za wczesnie,ale u 5-6 latkow juz widac golym
            okiem.
            Pierwszy raz widzisz doroslego faceta na ulicy i widac golym okiem ze
            jest gejem,tak samo jest to widoczne u dzieci,ktore przeciez
            obserwujemy na codzien.
            Dzieciaki sie z tym nie kryja,dopiero dorosli robia ceregiele.
            U dziewczyn 12-13 letnich widac to jak na dloni,bo maja ostry ciag do
            przytulania sie,calowania itd.
            Mloda Kowalska poszla w dluga ze swoim pierwszym wlasnie w wieku 12-
            13 lat.
            W kazdej szkole nauczyciele wiedza,ze dziewczyny w wieku 12-13
            zaczynaja "wagarowac".
            • bi_scotti Re: Jestem przerażona! 13.01.10, 22:30
              Max, cos w tym jest, co mowisz aczkolwiek latwiej jest "to"
              dostrzec/wyczuc albo ludziom majacym do czynienia z wieloma dziecmi,
              albo rodzicom wiecej niz jednego dziecka. Ale faktycznie tak jest,
              ze "to" sie wie od zawsze smile Gdy nastolatek decyduje sie w
              koncu "wyjsc z szafy", dla uwaznych i kochajacych rodzicow (i
              rodzenstwa) to wlasciwie NIGDY nie jest zaskoczenie.
              • maksimum Re: Jestem przerażona! 14.01.10, 03:38
                bi_scotti napisała:

                > Gdy nastolatek decyduje sie w
                > koncu "wyjsc z szafy", dla uwaznych i kochajacych rodzicow (i
                > rodzenstwa) to wlasciwie NIGDY nie jest zaskoczenie.

                Oczywiscie,ze tak.
                Moja znajoma z Polski ma syna geja i mowi,ze juz od 4 roku zycia bylo
                widac,ze go ciagnie do chlopakow.

                Inna sprawa jest z mlodymi,ktore maja bardzo slaby pociag plciowy w
                jakakolwiek strone i wtedy ta decyzja odkladana jest na pozniej,bo to
                nie jest tak,ze sa tylko homo i hetero ale i rozne mixy w wiekszym i
                mniejszym stopniu.
                • myelegans Re: Jestem przerażona! 14.01.10, 16:10
                  maksimum napisał:

                  > Moja znajoma z Polski ma syna geja i mowi,ze juz od 4 roku zycia
                  bylo
                  > widac,ze go ciagnie do chlopakow.

                  Wszyscy chlopcy w tym wieku ciagna do chlopakow, wtedy sie wlasnie
                  zaczyna, ze chlopcy bawia sie z chlopcami, dziewczyny z
                  dziewczynami, zaczyna sie dostrzegac roznice w plci i trwa to
                  dobrych kilka lat.
                  Pociagu seksualnego w tym wieku dzieci nie maja, chyba, zeby
                  zdefiniowac do kogo ich ciagnie.
    • torba_podrozna Re: Jestem przerażona! 14.01.10, 17:29
      Rozumiem Bozeno, ze jest ci ciezko, ale postaraj sie zaakceptowac
      swoja corke. Zwlaszcza, ze mowisz o tym, jak bardzo ja kochasz. Ja
      od 11 roku zycia czulam, ze podobaja mi sie dziewczyny. Ciagnelo
      mnie w podstawowce do kolezanek, lubilam sie z nimi przytulac i
      chcialam je calowac. Wydawalo mi sie to naturalne, nie myslalam o
      sobie, jako o lesbijce. Z wiekiem zaczeli podobac mi sie rowniez
      chlopcy. W wieku kilkunastu lat wyszlo, ze lubie dziewczyny i w domu
      przyjeto mnie z wrogoscia i lekcewazacym usmiechem. Dlatego
      zaprzeczylam i poniekad wyparlam sie siebie. Potem probowalam
      wchodzic w zwiazki z facetami, ale mi nie wychodzilo... Teraz jestem
      sama i ciagle mysle o kobietach, jednak pomimo tego, ze jestem
      dorosla wstydze sie przyznac do tego rodzinie. Boje sie odrzucenia i
      braku akceptacji. To naprawde smutne, ale ich wczesniejsza reakcja
      zakodowala we mnie lek. Wiem, ze wolalabys, aby twoja corka
      byla "normalna", ale prosze nie skazuj jej na bycie nieszczesliwa i
      wstydzaca sie siebie, bo to okropne uczucie. Mam nadzieje, ze to
      przetrawisz, przemyslisz i w koncu zaakceptujesz. Bo w tym nie ma
      nic zlego, twoja corka chce byc po prostu szczesliwa.
    • karola40 Re: Jestem przerażona! 15.01.10, 10:20
      Bożenko,
      Bardzo ciekawy i może pomocny dla Ciebie będzie artykuł, który ukazał się w
      Twoim Stylu na LUTY 2010.
      Powodzenia, będzie dobrze.
    • alabama8 Re: Jestem przerażona! 18.01.10, 10:51
      No tak - tolerancja. Najpierw zaszczepiasz dziecku tolerancję dla
      innych wyznań, dla żydów, murzynów i cyganów. Popierasz szanowanie
      gejów i lezbijek, ale gdy przychodzi co do czego i córka sprowadzi
      do domu homoseksualistę albo murzyna to gotowaś ją z domu wywalić.
      Taka tolerancja to nie tolerancja - to dostosowywanie poglądów do
      panującej mody.
      Tak, coś przegapiłaś - moment w którym powinnaś się zastanowić nad
      szczerością własnych poglądów. Współczuję córce.
    • 0golone_jajka To się da wyleczyć 19.01.10, 15:45
      Jest wiele katolickich ośrodków leczenia homoseksualizmu. A z tą chorobą jak z rakiem, im wcześniej zacznie się terapię tym większa szansa na pełne wyleczenie i przywrócenie człowieka katolickiemu społeczeństwu.
      • marghe_72 Re: To się da wyleczyć 19.01.10, 17:22
        0golone_jajka napisał:

        > Jest wiele katolickich ośrodków leczenia homoseksualizmu. A z tą
        chorobą jak z
        > rakiem, im wcześniej zacznie się terapię tym większa szansa na
        pełne wyleczenie
        > i przywrócenie człowieka katolickiemu społeczeństwu.

        ?
        • mama_kotula Re: To się da wyleczyć 19.01.10, 17:28
          Marghe, najpierw popatrz kto to pisze - to prowokacja jak zwykle.

          Ale fakt faktem, ja też znalazłam w sieci informacje na temat leczenia homoseksualizmu, na podbudowie religii katolickiej.
          Proszę:
          tinyurl.com/yaotydg
          • myelegans Re: To się da wyleczyć 19.01.10, 18:04
            To nie jest "leczenie" to spychanie do srodka i przykrywanie
            katolickim poczuciem winy dla bezpieczenstwa.
            Tak postepuje sie z klerykami, homo- czy nie, zeby utwierdzic
            celibat.

            Wczoraj ogladalam program pt "homoseksualizm - nowy rasizm" z
            udzialem wielu mlodcyh ludzi 15-20 lat homoseksualistow, wielu z
            nich wychowanych w BARDZO religijnych srodowiskach. Oni wiedzieli od
            zawsze, o swojej orientacji wielu przezylo bicie, wyzwiska,
            ponizanie w domu rodzinnym, odsuniecie sie rodzicow, czesto
            wyrzucanie z domu (jednemu z chlopakow ojciec chial zaplacic, zeby
            poszedl na studniowke z dziewczyna, on odmowil, ojciec go pobil).
            Jedno z nich przebijalo, to ogromna samotnosc wsrod tych, ktorzy nie
            mieli wsparcia w najblizszych i deklaracje, ze gdyby to BYL wybor (a
            nie jest) to nigdy nie wybraliby takiej drogi.
            • bozzena10 Re: To się da wyleczyć 20.01.10, 09:45
              A na ktorym programie ogladalas ? bardzo prosze odpisz moze bedzie powtorka jakas.

              w piatek ide do psychologa
              napiszę co mi powiedział
              • myelegans Re: To się da wyleczyć 20.01.10, 15:33
                Nie mieszkam w Polsce i nie byl to program o leczeniu, bo orientacji
                seksualnej sie nie leczy, a CI ktorzy twierdza, ze to uleczalne, to
                szarlataneria i religijne oszolomy.

                Albo zaakceptujesz swoje dziecko takim jakie jest, albo je stracisz.

                Na prawde to taki dramat dla Ciebie? Pewnie kazdy rodzic bylby
                zszokowany, ale z drugiej strony znajac dziecko od urodzenia, gdzies
                tam podswiadomie, na jakims etapie sie po prostu wie.
    • oksytocyna3 kochaj swoje dziecko 20.01.10, 11:04
      ma 15 lat , potrzebuje Ciebie. Spróbuj zaakceptować tę trudną sytuację. Cały
      świat będzie przeciwko niej,a Ty broń swoje dziecko.
      Ważne, aby była szczęśliwa w życiu - a z kim, to chyba mniej istotne.
      • bi_scotti Re: kochaj swoje dziecko 20.01.10, 23:32
        oksytocyna3 napisała:

        > Cały
        > świat będzie przeciwko niej,a Ty broń swoje dziecko.

        Sorry, ale poki co wyglada na to, ze to raczej "swiat" bedzie OK z orientacja
        seksualna corki autorki watku ale nie Ona sama!
        Co najmniej kilka z nas tu powyzej tez nalezy do "calego swiata" i w zadnym
        razie nie ustawiamy sie PRZECIWKO tej 15-latce, przeciwko lesbijkom,
        homoseksualistom czy innym ludziom z odmienna orientacja seksualna.
        To autorka watku ma z tym problem i jesli juz "bronic dziecko" to raczej przed
        Jej (autorki) "histeria", o ktorej tu pisze niz przed "calym swiatem"! To jest
        wlasnie paradoks wielu podobnych sytuacji, w jakich znajduja sie mlodzi
        homoseksualisci - ludzie wokol nich nie maja problemu z ich homoseksualizmem,
        ludzie procz ... najblizszej rodziny sad
        • bozzena10 Re: kochaj swoje dziecko 21.01.10, 09:50
          Bzdury piszesz.

          Nie wierzę. NIGDY nie uwierzę w to, ze wszystkie z Was ktore piszecie te
          wspaniale listy o tolerancji w taki sam tolerancyjny sposob pogodzilo sie z
          myslą ze corka jest les.
          Łatwo sie mowi gdy chodzi o innych.

          SZOK to jest mało powiedziane zeby okreslic swoje uczucia gdy czlowiek sie o tym
          dowiaduje. Zyczę Wam serdecznie podobnych przezyc wtedy porozmawiamy
          Tak jak napisalm wczesniej ide w piatek do psychologa, w kilku zdaniach napisze
          jak przebiegła "rozmowa"
          • hankam Re: kochaj swoje dziecko 21.01.10, 09:57
            Przede wszystkim weź glęboki oddech, bo nie wiesz, jak to jest naprawdę z Twoją
            córką. Ty tylko coś podejrzewasz, a w Twojej glowie rosnie to do rozmiarow
            niewyobrażalnej tragedii. A może jest calkiem inaczej, niż myślisz.
            Tak czy inaczej, ona zawsze będzie Twoim dzieckiem.
          • mama_kotula Re: kochaj swoje dziecko 21.01.10, 10:09
            CytatNie wierzę. NIGDY nie uwierzę w to, ze wszystkie z Was ktore piszecie te wspaniale listy o tolerancji w taki sam tolerancyjny sposob pogodzilo sie z myslą ze corka jest les. Łatwo sie mowi gdy chodzi o innych.

            Wiesz, może łatwiej jest komuś zaakceptować coś, w czym nie widzi absolutnie nic złego, co nie robi na nim wrażenia i czego sam doświadczył wielokrotnie - zauroczeń tą samą płcią.
            Spróbuj zracjonalizować jakoś swój lęk - co tak naprawdę jest SZOKUJĄCE w tym, że twoja córka może być homoseksualna? Sam fakt, że może być, bo oczywiście, homoseksualizm istnieje, ale przydarza się innym, a nie nam?
            A może raczej uświadomienie sobie, że na tyle słabo znasz swoje dziecko, że do tej pory nic nie zauważyłaś i nie możesz powiedzieć "w sumie to nie jestem aż tak bardzo zaskoczona"? smile
            W obu przypadkach psycholog wskazany.
          • angazetka Re: kochaj swoje dziecko 21.01.10, 10:10
            > Nie wierzę. NIGDY nie uwierzę w to, ze wszystkie z Was ktore
            piszecie te
            > wspaniale listy o tolerancji w taki sam tolerancyjny sposob
            pogodzilo sie z myslą ze corka jest les.

            No to uwierz. Mamy w rodzinie taki egzamin z życia za sobą.
          • bi_scotti Re: kochaj swoje dziecko 21.01.10, 15:25
            bozzena10 napisała:

            > Bzdury piszesz.
            >
            > Nie wierzę. NIGDY nie uwierzę w to, ze wszystkie z Was ktore
            piszecie te
            > wspaniale listy o tolerancji w taki sam tolerancyjny sposob
            pogodzilo sie z
            > myslą ze corka jest les.
            > Łatwo sie mowi gdy chodzi o innych.
            >
            > SZOK to jest mało powiedziane zeby okreslic swoje uczucia gdy
            czlowiek sie o ty
            > m
            > dowiaduje. Zyczę Wam serdecznie podobnych przezyc wtedy
            porozmawiamy
            > Tak jak napisalm wczesniej ide w piatek do psychologa, w kilku
            zdaniach napisze
            > jak przebiegła "rozmowa"

            Przeciez Ty o nas nic nie wiesz - nie masz pojecia ile z nas ma
            homoseksulane dzieci! Zakladasz, ze jestes jedna jedyna - naprawde
            nbie jestes az tak wyjatkowa.
            Szok to mozna przezyc gdy sie czlowiek dowie, ze dziecko jest
            nieuleczalnie chore albo popelnilo jakies straszne przestepstwo;
            homoseksulanosc jest czyms, co sie wkalkulowuje w zcyie w momencie
            decyzji o posiadaniu dziecka. Jakos pozno sie obudzilas z ta
            swiadomoscia.
    • majenkir Re: Jes 20.01.10, 16:17
      Przynajmniej w ciaze nie zajdzie, hehe wink.
    • rozwodnica Re: Jestem przerażona! 21.01.10, 12:45

      Pewnie czujesz się napadnięta, bo generalnie nie spotkałaś się z
      poparciem na forum.
      No to ja na początek Cię pochwalę - dobrze że napisałaś, wywaliłaś
      emocje tutaj a nie córce w twarz. Dobrze że wybierasz się do
      psychologa... to rozsądne działanie.
      Czytając Twój post "widzę" moją mamę - kiedy dowiedziała się o moim
      rozwodzie jej reakcją było "jak mogłaś MI to zrobić". Potem miałam
      akcje "Ona nie może się z tym pogodzić", "Ona chyba popełni
      samobójstwo", "Ona się wstydzi", "Ona przeze mnie musi chodzić do
      psychiatry". Ciągle tylko ona, ona, ona... Nie obchodziły jej moje
      pobudki ani jak sobie radzę psychicznie. Mimo obecnej pozornej
      normalności kontaktów (po kilku latach raczyła mi "wybaczyć") mam do
      niej żal za ten brak bezwarunkowej miłości. I nie mam już złudzeń co
      do niej w tej kwestii.

      Dzieci nie są po to by spełniać wymagania rodziców. Mój syn może
      przyprowadzić do domu dziewczynę, chłopaka, kosmitę...mógłby nawet
      kozę jeśli będą się kochali wink A moim psim obowiązkiem będzie go
      wspierać, bo i tak świat wystarczająco mu dowali.

      Przestań skupiać się na sobie. To nadal to samo dziecko, które
      urodziłaś.
      • majenkir Ladnie napisane :) n/t 21.01.10, 14:08

      • gaskama Nic dodać, nic ująć! nt 21.01.10, 14:10
        • magda.kunicka polecam wizytę u dobrego psychologa 22.01.10, 14:00
          nie dla dziecka, oczywiście, tylko dla Ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka