Witam serdecznie wszystkich i proszę o rade.
Mój 9 letni syn w czwartek wyjechał na kolonię z obcymi mu dziećmi.Do środy
było wszystko w porządku. W czwartek już przed autokarem mówił że nie chce
jechać i popłakał się. Wytłumaczyłam mu, że bierze komórkę i jak będzie mu źle
to zawsze może zadzwonić. Niestety moje dziecko dzwoni co tylko ma chwilę
wolną i z płaczem uświadamia mi że strasznie tęskni i chce wracać

Wiem
doskonale, że nic złego mu się tam nie dzieje i warunki mają świetne ale...nie
potrafię go przekonać, że to jeszcze tylko 10 dni i wróci do domku, żeby nie
płakał i bawił się z dziećmi. Boję się że dostanie w końcu jakiejś histerii i
dzieci będą się z niego śmiały.
Ja niestety nie mogę po niego pojechać bo mam w domu jeszcze 2 małych dzieci,
po za tym myślę że jemu dobrze zrobi taka rozłąka.
Proszę doradźcie co mam zrobić, co mu powiedzieć podcfzas rozmowy telefonicznej ??
Komórki są fajne ale to moje udręczenie od czwartku...