zebra12 25.08.10, 19:52 Co byście zrobiły/zrobili? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przeciwcialo Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 20:06 W liceum bedzie dowolność. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 20:07 Uszanowałabym zdanie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 02:24 verdana napisała: > Uszanowałabym zdanie dziecka. A jak dziecko powie, że nie chce w ogóle chodzić do szkoły to to też należy uszanować? Wszystko zależy od tego czy autorka jest wierząca czy nie. Jeżeli jest to powinna wychowywać dziecko w swojej wierze aż do uzyskania pełnoletności. Jeżeli nie jest wierząca wtedy nie ma sensu zmuszać dziecka do uczestnictwie w czymś w co się samemu nie wierzy. Chyba proste prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
badbotx Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 03:54 big.ot napisała: > verdana napisała: > > > Uszanowałabym zdanie dziecka. > > A jak dziecko powie, że nie chce w ogóle chodzić do szkoły to to też > należy uszanować? > > Wszystko zależy od tego czy autorka jest wierząca czy nie. Jeżeli > jest to powinna wychowywać dziecko w swojej wierze aż do uzyskania > pełnoletności. Jeżeli nie jest wierząca wtedy nie ma sensu zmuszać > dziecka do uczestnictwie w czymś w co się samemu nie wierzy. Chyba > proste prawda ? Wcale nie takie proste ;p Dlaczego dziecko ma bezwarunkowo popierać przekonania religijne swoich rodziców?... Co to znaczy "powinność wychowywania we własnej wierze do pełnoletności"? Prawa dziecka: • prawo do życia i rozwoju • prawo do posiadania stanu cywilnego • prawo do uzyskania obywatelstwa • prawo dziecka do rodziny; prawo poznania swego genetycznego pochodzenia, do wychowania przez rodziców naturalnych, • prawo do wolności religii lub przekonań • prawo do swobodnego wyrażania poglądów i poszanowania ich przez dorosłych • wolność od przemocy fizycznej lub psychiatrycznej, wyzysku, nadużyć seksualnych wobec okrucieństwa • wolność od bezpośredniego udziału w działaniach zbrojnych (do lat 15) • zakaz wykonywania kary śmierci lub stosowania kary dożywocia więziennego wobec dziecka Prawa socjalne: • prawo do zabezpieczenia socjalnego • prawo do możliwie najwyższego poziomu ochrony zdrowia, • prawo do odpowiedniego standardu życia • prawo do wypoczynku, czasu wolnego, rozrywki i zabawy, Prawa kulturalne: • prawo do nauki (nauka w zakresie szkoły podstawowej i gimnazjalnej jest obowiązkowa i bezpłatna), • prawo do korzystania z dóbr kultury, • prawo mniejszości etnicznych do znajomości swojej kultury, wyznania i praktyk religijnych Prawa polityczne: • prawo do stowarzyszania się i gromadzenia w celach pokojowych • prawo wolności wypowiedzi, swobody poszukiwania i przekazywania informacji i idei wszelkiego rodzaju W KRO [Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy art. 95 par. 2] stoi, iż "dziecko pozostające pod władzą rodzicielską winne jest rodzicom posłuszeństwo (...)". Zatem, wagary to nieposłuszeństwo (w przypadku, gdy rodzic powie: "masz chodzić do szkoły"), a niechęć do religii w szkole to wyrażanie własnego zdania, do którego dzieciaki mają pełne prawo ;p Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 10:03 A co z OBOWIĄZKAMI rodzica? Obowiązkiem rodzica jest jak najlepsze wychowanie dziecka. Jeżeli rodzic uważa, że wychowanie dziecka w wierze katolickiej/żydowskiej/muzułmańskiej/zulu będzie dla dziecko najlepsze to ma obowiązek w tej wierze go wychować. Żeby od razu było jasne - jestem niewierzący... Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 13:31 Tak może jest w Iranie. W państwie świeckim wychowanie religijne nie jest tożsame z dobrym wychowaniem. Dobrze można wychować katolika, ateistę czy muzułmanina. Rodzic może przekazywać poglądy religijne ale nie może zmuszać dziecka do ich akceptacji, bo to oznacza najlepszą drogę rozwoju ale tylko z punktu widzenia kościoła katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
learning-to-fly Re: uszanować zdanie dziecka? 15.09.10, 05:59 To nie jest najlepsza droga, dla żadnej wiary i żadnego kościoła. Nic tak skutecznie nie zniechęca do religii jak przymus jej nauczania w wydaniu szkolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
one_rak Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 04:39 A jeżeli dziecko chce grać w tenisa a mamusia grała tylko w teatrzyku szkolnym to co ? Ma pójść w ślady mamusi, bo mamusia uważa że to jest słuszne co ona lubi. Nic na siłę. Dziecko jak dorośnie zawsze będzie pamiętało ten nakaz. Zresztą lepij niech poczyta mitologię Grecką. Jest bardziej wiarygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 09:53 Wartości moralne to raczej nie gra w tenisa. Z resztą jak już robimy takie trywialne porównania to dziecięciem będąc byłem zmuszany do do jedzenia wątróbki i kaszanki, choć ich nie lubiłem. Dzisiaj to jedne z moich ulubionych potraw Odpowiedz Link Zgłoś
czachorek11 Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 10:02 Chodzenie na religię nie ma nic wspólnego z wartościami moralnymi. Te można przekazać dziecku bez konieczności posyłania go na religię, tam się raczej takich rzeczy nie nauczy Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 10:06 czachorek11 napisał: > Chodzenie na religię nie ma nic wspólnego z wartościami moralnymi. A właśnie, że ma. I co? Odbijasz piłeczkę? Głupie stwierdzenie dla katolików ma dla Ciebie nie ma - w czym problem ? Te można > przekazać dziecku bez konieczności posyłania go na religię, tam się raczej > takich rzeczy nie nauczy Hmmm religia chałupnicza ... może powinieneś opatentować nowy wynalazek? Odpowiedz Link Zgłoś
learning-to-fly Re: uszanować zdanie dziecka? 15.09.10, 06:04 A kiedy ostatnio byłeś na religii? Pewnie w salce przy kościele...Religia w szkokle ma swój program. Program zawiera min. hitorię KK według KK (czyli o tym, ze inkwizytorzy nie torturowali, a nawet jesli, to oskarzony i tak musiał zeznanie potem potwierdzić, o tym, zę jak nie potwierdził, to wracał na "przesłuchanie" już nie ma), definicje Duch Sw., definicje Boga (!) itp. podobne, "sensowne" definicje i najważniejsze, umoralniające historie nastolatków "z życia wzięte", czyli o tym, ze rock to muzyka szatana, spanie w jednym namiocie z bratem powoduje grzeszne myśli, a czytanie horrorów i fantastyki to prosta droga do opętania. "Wartości morlane" pełną gębą Odpowiedz Link Zgłoś
dr.mak25 Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 10:34 Jakaś ty otępiała big.ot. Zdanie dziecka, że nie będzie chodzić na religię jest prawie równoznaczne z "nie będę brać narkotyków", a nie "nie będę chodzić do szkoły". Pewnie się nie zgadzasz, ale pewnie też stoisz teraz przy krzyżu jak większość światłych Polaków Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: uszanować zdanie dziecka? 31.08.10, 10:50 dr.mak25 napisał: > Pewnie się nie > zgadzasz, ale pewnie też stoisz teraz przy krzyżu jak większość światłych Polak > ów big.ot napisała: > Żeby od razu było jasne - jestem niewierzący... To chyba nie wymaga komentarza.... dr.mak25 napisał: > Jakaś ty otępiała big.ot. To samo mogę o Tobie powiedzieć Nie pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
zakletawmarmur Re: uszanować zdanie dziecka? 04.09.10, 12:17 > A jak dziecko powie, że nie chce w ogóle chodzić do szkoły to to też > należy uszanować? Tak ale dopiero po 18 roku życia. Do tego czasu dziecko ma obowiązek chodzić do szkoły. Jeśli nie chodzi to rodzic może mieć z tego powodu nieprzyjemności. Nie ma natomiast obowiązku prawnego, żeby dziecko chodziło na religię. Nie widzę więc powodu, żeby dziecko zmuszać. Zmuszanie do chodzenia do kościoła czy na religie śmierdzi mi fanatyzmem religijnym... Odpowiedz Link Zgłoś
baba06 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 20:25 > W liceum bedzie dowolność. a na czym ta dowolność będzie polegała? Do jednego z liceów syn wypełniał ankietę czy religia, czy etyka, w innym liceum jest tylko religia Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 21:29 W liceum bedzie dowolność. A dlaczego nie w gimnazjum? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 21:35 Ponieważ mnie tez w liceum dano wybór. To dobry czas na decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 23:24 Dla mnie to nie argument, że "mnie też.." (nie mówiąc o szczegółach takich, że wtedy gimnazjów nie było i pierwszym krokiem do przodu było liceum) A wracając do pytania autorki - czy wiesz dlaczego nie chce na religię? Kwestia (braku) wiary, niechęć do nauczyciela religi, chęć zaoszczędzenia czasu? p.s. w gimnazjum mojego dziecka katecheta prosił rodziców, żeby nie zmuszali dzieci do chodzenie na religię jeżeli by nie chcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 21:02 bo jak nie jest pełnoletni, to decydują za niego rodzice. Ewentualnie można się zastanowić, czy nie warto posłuchać wcześniej, np. jak osiąga częściową zdolność do czynności prawnych. A póki jest dzieckiem, to decydują za niego rodzice i ma być wobec nich posłuszny. Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 09:14 hmm Religia nie jest obowiązkowa na żadnym poziomie kształcenia o ile mi wiadomo. Szokuje mnie że ktos przeżywa taka decyzje kilkunastolatka. Moje 7-latkibęda podejmować dokładnie taka samą. Po takim stwierdzeniu nie zrobiłabym dokładnie nic poza przyjęciem do wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 20:50 Naprawdę się dziwisz? Niedawno pisałaś, że ochrzciłaś wszystkie 3 córy na raz. Skoro nie ochrzciłaś ich wcześniej to wnioskuję że wiara nie jest dla Ciebie bardzo ważna. Córka po prostu nie miała wzorca, wiara nic dla niej nie znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
baba06 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 21:21 zasłyszane dzisiaj w hipermarkecie mama do chłopca na oko 7lat "weź zeszyt do religii" syn na to "ale ja nie będę chodził na religię" mama ściszonym głosem odpowiedziała coś, czego nie dosłyszałam, a syn na to "to będę chodził, ale będę olewał" Zapadła głęboka cisza! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 25.08.10, 21:41 Jak nie chce, niech nie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 01:14 powiedzialabym "acha". Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 01:42 wieczna-gosia napisała: > powiedzialabym "acha". ja tak jak wieczna-gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
biobuster Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 16:15 Jak byście dziecku to dawały na piśmie, to polecam "aha". Przynajmniej się wyedukuje. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 06:29 dowiedziałabym się dlaczego nie chce, i porozmawiała o tym z dzieckiem. To bym najpierw zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 07:56 zebra12 napisała: > Co byście zrobiły/zrobili? > U mnie to ewentualnie na odwrót, ale postępowanie to samo: rozmowa z dzieckiem z pytaniem o przyczyny (jeśli nie zechce - nie musi mówić) i z informacją o konsekwencjach (możliwość/brak przystępowania do sakramentów, więcej/mniej nauki i tak dalej). Potem przyklepanie w szkole decyzji dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 08:16 jakich sakramentow? Do bierzmowania jedynie. I pewnie do kaplanstwa, choc przy niecheci do uczeszczania na religie kaplanstwo mu chyba nie grozi. Pozostale sakramenty moze przeciez przyjmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 08:40 mruwa9 napisała: > Pozostale sakramenty moze przeciez przyjmowac. > Zdaje się, że bez bierzmowania to i o sakrament małżeństwa trudno. I o ewentualne bycie rodzicem chrzestnym. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 08:45 No jeszcze małżeństwo Bez bierzmowania nie dopuszczą ;-p Ja pozwoliłam Młodym chodzić na religię katolicką. Chcą, więc chodzą. Zmuszanie w jakąkolwiek stronę zwykle przynosi odrębny skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 10:03 To jak mu się zachce ślubu kościelnego, to bierzmowanie sobie dorobi, nie jest to kwestia nieodwracalna. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowatowe Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 12.09.10, 03:19 angazetka napisała: > To jak mu się zachce ślubu kościelnego, to bierzmowanie sobie > dorobi, nie jest to kwestia nieodwracalna. Nie ma to jak katolicy co wlasnej wiary nie znaja Bierzmowanie do slubu nie jest potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 13.09.10, 14:32 nie szerz niewiedzy ) Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia1973 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 09:49 Nie zmuszaj. Mnie rodzice zmuszali. Nie osiągnęli nic poza jeszcze większą niechęcią do kościoła i spraw wiary. Sami nie byli praktykujący, choć wierzący niby tak, a ja w imię czegoś miałam się angażować w sprawy religijne. Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 09:59 Zebro... A nie jesteś Ty aby protestantką? No to chyba na szkolną, katolicką religię dzieci nie chcesz posyłać? Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 12:34 Jak chciały to je posyłałam na religię w szkole. Teraz starsza chce zrezygnować. Absolutnie nie zamierzam jej przekonywać, bo katoliczką nie byłam i nie jestem. Podobnie jak cała moja rodzina i dziadkowie od taty i od mamy. Nie mam takich tradycji. Ale nie chcę im zamykac żadnej drogi. Chcą to chodzą, nie chcą to nie chodzą. Dziwi mnie tylko, że tak szybko zmieniają zdanie. W każdym razie płakać nie będę. Jestem ciekawa, co wy byście zrobiły w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nika_j Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 18:13 Rezygnacja ze szkolnej religii niczego nie zamyka tak naprawdę w kwestii wiary. Mało to dorosłych czy licealistów przyjmuje sakramenty później? Uważam, że nie ma sensu zmuszać dziecka, tym bardziej jeśli sami nie mamy argumentów zachęcających je do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 18:45 Właśnie chciałam Cię spytac o Twoj stosunek do religii. Bo to chyba ma znaczenie - choc nawet najbardziej wierzącym odradzałabym zmuszanie do chodzenia, także ze względu na dobro katechetów, a zwłaszcza katechetek - takie "zmuszone" dzieci wyżywają sie potem na nich w sposób niesłychany. Sama jestem agnostyczką, więc kiedy córka oznajmiła w pierwszej gimnazjalnej, że się zapisała na etykę (ich postawiono przed wyborem; albo religia, albo etyka) nawet się ucieszyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 12:25 Trochę dziwne pytanie. Odpowiedzi w zasadzie są dwie. Zmuszę do chodzenia / zaakceptuję wybór. I nad czym tu się zastanawiać? Nad tym czy szanować dziecko czy też z punktu widzenia dorosłego powiedzieć że wiem lepiej i świadectwo z religii ci się potem "przyda". Taka nasza wiara katolicka. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 12:31 No właśnie, Twoja osobista historia jest tak skomplikowana religijnie, że pozwolilabym córkom na samodzielność. Miałam koleżankę wychowaną w ateistycznej rodzinie, której mama nawróciła się gdy dziewczyna była na studiach. Dręczyła ją strasznie, by chodziła do kościoła, a ta odpowiadała, że całe życie mówiła jej co innego i ona jej uwierzyła... Twoje dzieci muszą znaleźć własną drogę... Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 18:13 Chyba najpierw powinnas sama sobie odpowiedzic na pytanie czym dla ciebie jest religia, czym wiara i w ogole czy ty chcesz zeby chodzila. Bo dziecko w szkole sie tylko uczy religii zas wiare czerpie z domu, z ogniska rodzinnego. Najpierw musi sie stac obojetna wiara zeby nie chciec chodzic na religie. Ja sie nie dziwie twojej córce, pewnie mlodsze pojda za nia. jestes protestantka a ochrzcilas je w kosciele katolickiem, wszyskie naraz a najstarsza to chyba juz 10 lat miala? w ciagu roku szkolnego chodzily na religie katolicka a w wakacje jada na obóz z pastorem (swoja droga nie sadzisz ze to moze byc wplyw wlasnie tego obozu? pamietasz jak ciebie przestrzegano przed agitacja antykatolicka na obozach protestanckich, na subtelne i nie wprost podwazanie wszystkiego co ma zwiazek z katolicyzmem?). Mysle ze twoja cora ma mętlik w głowie. jesli jestes w stanie jej cokolwiek wyjasnic to spytaj o powod decyzji, co sie za nia kryje. nie jako sędzia, nie z punktu widzenia ze na pewno nie zgodzisz sie z nia ale z troski bo przeciez za "nie pojde na religie" moze sie kryc kryzys o ktorym chetnie by z kims porozmawiala no ale skoro wszystkim to wisi... to jej tez bedzie. Sam kryzys nie determinuje w tym wieku niczego. kryzysy dobre sa bo umiejetnie rozegrane przynosza dobro w dluzszym rozrachunku. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Sion 26.08.10, 18:49 > > Sam kryzys nie determinuje w tym wieku niczego. kryzysy dobre sa bo > umiejetnie rozegrane przynosza dobro w dluzszym rozrachunku. Co masz na myśli pisząc "umiejętnie rozegrane"? Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: Sion 30.08.10, 11:48 Przepraszam, nie bylo mnie. Mam na mysli to ze kryzys w rozwoju czlowieka, jakikolwiek, jest sytuacja potencjalną, nie determinuje jeszcze żadnego rozwiazania. Rozwijamy sie psychicznie w zasadzie głownie dzieki kryzysom, przemianom, przełomom. Z kryzysem wiary jest tak samo. Taki kryzys jest wrecz konieczny aby przejsc do wiary swiadomej i dojrzalej, która bedzie wyborem wlasnym a nie przejetym bez reflekleksji od rodziców. Kryzys wiary, motywacji religijnych jest dobry, nawet jesli chwilowo wiąże sie w z wyborem niewiary czy chwilowym zniecheceniem do praktyk, religii itp. Takze jesli ta chwila trwa 5 czy 8 lat. Nie znaczy to ze dorosli powinni nie zauwazac kryzysu u dziecka, ze nie powinni reagowac, interesowac sie. jesli tacy beda to dziecko uzna ze wiara na serio jest do niczego nie potrzebna i łatwiej zrezygnuja na dluzej albo na zawsze. Rodzic powinien towarzyszyc dziecku w takim kryzysie. nie zmuszac do praktyk, nie straszyc pieklem, nie zalamywac rąk ale starac sie przede wszystkim swoim zyciem pokazywac dlaczego warto wierzyc, to jest czas dawania świadectwa wiary a nie nauczania nastolatka i prowadzenia na sile do kosciola. Trzeba umiec podsunac odpowiedna ksiazke, spytac czy nie chcialoby dziecko pogadac z jakims "odjechanym" ksiedzem ktory byc moze wskaze jakies tresci, cos wartosciowego co pomoze odzyskac kiedys rownowage? jest tez mnostwo wspanialych ksiazek dla nastolatkow, opowiadajacych prawdziwe historie ich rowniesnikow, jak oni odnalezli sie w wierze, nieraz po skrajnie trudnych doswiadczeniach np nalezenia do gangu mlodziezowego itp. Kryzys wyzwala jakas energie, rolą rodzica jest probowac troszkę pokierowac tę energię na wlasciwy rozwoj dziecka. I przede wszystkim okazywac milosc dziecku, bez wzgledu na wybór, predzej czy pozniej dziecko samo zrozumie ze fundamentem tej milosci jest wlasnie Bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Sion 30.08.10, 13:07 > Rodzic powinien towarzyszyc dziecku w takim kryzysie. nie zmuszac > do praktyk, nie straszyc pieklem, nie zalamywac rąk ale starac sie > przede wszystkim swoim zyciem pokazywac dlaczego warto wierzyc A dlaczego warto wierzyć? Co takiego daje wiara czego nie daje solidny kręgosłup "moralny" (zaczynający się od "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe") i wiara we własne siły, w to, że jest centrum własnego wszechświata i że choć może liczyć zawsze na rodzinę i czasem na innych ludzi to w ostatecznym rozrachunku _wszystko_ zależy od niego? Dla mnie lata spędzone w katolicyźmie to potworna strata czasu. Wyrwanie się z opresyjnej tresury wiary (straszenie dzieci męczarniami w gorącym oleju itp. nie ma nic wspólnego z religią miłości), przełamanie lęku przed karą ze strony zmyślonego bóstwa zajęło mi lata. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Sion 30.08.10, 13:29 Solidny kręgosłup moralny buduje sie na wartościach chrzescijańskich choc niektórym to słowo przejśc przez usta nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Sion 30.08.10, 13:54 A skąd ten jakże absurdalny pomysł? twoim zdaniem nie-chrześcijanin nie może być wartościowy, dobrym człowiekiem? Bo podobne zdanie ma moja Mama mocno rydzyko-katolicka (niestety). Powiedziała mi kiedyś, że jej bóg jest lepszy od boga jakiegoś, za przeproszeniem, dzikusa, bo jest lepszy. Wcale mi to nie wygląda na kręgosłup; raczej na mackę. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Sion 30.08.10, 13:59 Źle zrozumiałaś/łeś. Wiekszość przykażań to zasady postepowania przyzwoitego ze tak powiem człowieka. A co do wiary- to dar, nie kazdy go dostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
wiosnaidzie Re: Sion 30.08.10, 14:14 Sekundzina, skoro wiara to dar i nie każdy go dostaje, to dlaczego rzekomo mam być potem z tej wiary lub jej braku rozliczana? To tak jakby pani na lekcji angielskiego wszystkim dała kserówki z pracą domową, tylko mi nie, a potem postawiła jedynkę za brak zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Sion 30.08.10, 14:21 Napisałaś: "Solidny kręgosłup moralny buduje sie na wartościach chrzescijańskich " Co tu można źle zrozumieć? Wedle Twoich słów, aby zbudować "kręgosłup moralny" (czyli w uproszczeniu wychować przyzwoitego człowieka) muszą to być wartości chrześcijańskie. Zupełnie irrelewantne jest to na ile "nie zabijaj" czy "nie kradnij" powinno być ważne dla tzw. "dobrego człowieka" - twierdzisz, że to są wartości chrześcijańskie, a ja na to: guzik, tak powinien się zachowywać człowiek przyzwoity. Sugerujesz jakoby osoba postępująca dobrze, uczciwie, postępowała automatycznie wedle "wartości chrześcijańskich" - czy uczciwy hinduski rolnik czy irański robotnik są wg Ciebie chrześcijanami? Jeśli tak, to ja to odwrócę i powiem: nie, nawet ten ksiądz nie zachowuje się jak chrześcijanin, a po prostu jak człowiek uczciwy i dobry. Uprawnione? Po prostu cżłowiek taki nie musi mieć nad sobą bata ukręconego z diabłów i przepisu na życie w postaci Dekalogu - będzie wiedział jak postępować, a jeśli pobłądzi, nie zrzuci winy na jakieś zewnętrzne diabelskie podszepty, tylko będzie musiał poradzić sobie z tym sam. Co do wiary - co takiego daje wiara, że jest wartościowa? Jeśli "warto wierzyć" to rozumiem, że jest z tego jakaś korzyść - jaka? W czym w takim razie wierzący ma lepiej od niewierzącego - czy tylko w wierze w cudze obietnice? W czym wierze w to, że żył sobie biblijny Noe przeszkodzi fakt, że sama historia została spisana znacznie wcześniej w delcie Tygrysu i Eufratu? W czym człowiek wierzący szukający wskazówek i wzorców na zewnątrz jest lepszy/ma lepiej niż człowiek odpowiadający za każdy swój czyn, niemogący zrzucić winy i strachu na byt urojony? Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Re: Sion 30.08.10, 14:26 Raczej odwrotnie - to chrześcijaństwo czerpie z moralności. A przynajmniej by chciało. Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Sion 30.08.10, 22:34 Chrześcijaństwo ma tylko nieco ponad 2 tys. lat. Czy wg Ciebie wcześniej nie było ludzi z solidnym kręgosłupem moralnym? Grow up! Odpowiedz Link Zgłoś
tojatojatoja Re: Sion 31.08.10, 09:12 przeciwcialo napisała: > Solidny kręgosłup moralny buduje sie na wartościach chrzescijańskich > choc niektórym to słowo przejśc przez usta nie może. Niekoniecznie. Na przykład w moim systemie moralnym dużą rolę odgrywa pozytywny stosunek do dzieci - okazywanie im szacunku, traktowanie jako podmiotu, z czego wprost wynika m.in. powstrzymanie się od przemocy fizycznej i psychicznej wobec dziecka, od wykorzystywania go w jakikolwiek sposób. Wartości chrześcijańakie, np. 10 przykazań, w ogóle nie wspominają o szacunku do dziecka. Nakazują tylko "czcić ojca swego i matkę swoją". Nie ma słowa o szacunku dla dziecka. Mój system wartości zakłada szacunek dla rodziców, jeśli oni okazują szacunek dziecku. Jest to relacja równa, a nie podległa na zasadzie, że dziecko ma nakaz szanowania rodziców, a rodzice moga robić z dzieckim, co tylko chcą. Dziecko nie ma obowiązku szanować rodziców, którzy naruszają jego godność. Ciekawy artykuł na temat tzw. wartości chrześcijańskich i 10 przykazań: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7312/q,Dziesiecioro.przykazan Odnosząc się do pytania założycielki wątku i stosując bardzo prosty nakaz moralny wyrażający się np. w imperatywie kategorycznym Kanta, pozwól swojemu dziecku na podjęcie samodzielnej decyzji dotyczącej uczęszczania na religię. Jeśli sama nie chciałabyś być zmuszana do brania udziału w lekcjach religii np. islamu, to dlaczego masz zmuszać dziecko do czegoś, czego nie chce. Już kilkuletnie dziecko ma prawo do swojego swiatopoglądu i podjęcia decyzji dotyczących odrzucenia religii rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalaena1977 Re: Sion 30.08.10, 21:41 sion2 napisała: > Taki kryzys > jest wrecz konieczny aby przejsc do wiary swiadomej i > dojrzalej, która bedzie wyborem wlasnym a nie przejetym bez > reflekleksji od rodziców. Skąd ten pomysł ? pytam zupełnie poważnie. Urodziłam się w rodzinie katolickiej, zostałam ochrzczona, byłam u komunii i u bierzmowania. Przez 13 lat chodziłam na religię. Nigdy nie miałam wątpliwości, że jest to właściwy sposób postępowania. Cały czas wierzyłam i wierzę w Boga, regularnie praktykuję. I większość moich znajomych katolików praktykuje nieprzerwanie od dzieciństwa i nie zwierzała się z jakichś kryzysów wiary. A wszystkie odejścia od Kościoła jakie obserwowałam w swoim otoczeniu są na razie nieodwracalne. Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: Sion 01.09.10, 11:43 Pomysl nie jest teorią . Po pierwsze jest to teoria psychologii wspoleczesnej tzn jedna z wielu, jeden pomysl z tysiaca. Po drugie trzeba rozumiec pojecie "kryzys" nie jako cos negatywnego, nie jak "kryzys gospodarczy" który oznacza jedno: klopoty, klęskę i po prostu cos pejoratywnego. Kryzys o jakim ja mowie ze momentem obudzenia sie pewnej swiadomosci w czlowieku, dojrzalosci do samodzielnych wyborow i decyzji, jest sytuacją potencjalną i nie determinuje juz rozwiazania. ja tez cale zycie jestem osoba wierzaca, ale zapewniam ze moja wiara teraz a wiara mnie jako dziecka to zupelnie rozne etapy, wierzę swiadomie, bo chcę, moja relacja z Bogiem jest osobista a nie jest tylko tradycja przejeta od rodzicow i w posluszenstwie "panu papiezowi" mialam taki moment w wieku 14 lat gdy mi sie zdawalo ze Boga nie ma ale nie moge powiedziec zebym utracila wtedy wiare, nie - po prostu przeszlam z dzieciecej pewnosci ze Bog jest do wiary samodzielnej, krytycznej i dojrzalej i tez nie cchialo mi sie chodzic do kosciola i na religię, nikt mnie nie zmuszal ale widzialam czym skutkuje wiara w zyciu mojego taty (samym dobrem) i w koncu sama odkrylam Boga, dla siebie, rzeczywistego i najlepszego Przyjaciela i wlasnie takiej drogi zycze córce zebry autorki wątku Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 18:50 matizka napisała: > > Twoje dzieci muszą znaleźć własną drogę... Myślę, że zwłaszcza w sprawie religii każdy człowiek musi odnaleźc własną drogę Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 19:54 Jeśki dziecko ochrzciłam to znaczy, że zobowiązałam się wychować je w wierze. Czyli konsekwentnie dziecko będe puszczała na lekcje religii. Zgadzam się z przedmówcami, ze rezygnacja z katechezy jest skutkiem braku religijnego wychowania. Dziecko, za które ja jestem odpowiedzialna, któr ja mam wychować, które mieszka w moim domu i które jest na moim utrzymaniu będzie mi posłuszne w sprawach dla mnie ważnych. Tutaj należy postawić sobie pytanie na ile ważna jest dla mnie religia. Dla mnie nie dla dziecka bo dziecku przekazuję te wartości, któe są wazne dla mnie. Nie potępiam tych z Was, które pisały, ze wybór zostawiają dziecku. Każdy ma inne wartości. Zastanawiam sie tylko po co przed Bogiem i Kościołek obiecywać, że wychowa się dziecko w wierze (chrzest) a potem w wieku kilku lat dawać dziecku wolną rękę. Albo się zobowiązuję do czegoś albo nie? Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 20:56 Ja bym osobiscie nie zmuszala. Chodzenie z musu czesto daje efekt przeciwny do zamierzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 22:16 >>>Dziecko, za które ja jestem odpowiedzialna, któr ja mam wychować, które mieszka w moim domu i które jest na moim utrzymaniu będzie mi posłuszne w sprawach dla >>>mnie ważnych. To znaczy, że chcesz przemocą narzucic dziecku swoje wartości. Że wolisz sprzeniewierzyc się swoojej religii, która przemoc odrzuca, żeby tylko nie przyznac, że nie zdolałaś przekazac swych wartości po dobroci. Potrójnie bez sensu (bo to ani mądre, ani dobre, ani skuteczne) Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 23:07 Myślę, że nie tyle chodzi o narzucanie wartości przemocą, ale raczej o to, że jeśli rodzice wyznają pewne wartości dla nich ważne i według nich postępują, ucząc przykładem swoje dziecko, to najczęściej, przy normalnych rodzinnych układach, ono również przesiąka tymi wartościami i wynosi je z domu jako swoje i obowiązujące na jego dorosłe życie. Dlatego pytanie o to, co jest ważne dla autorki wątku, co chce przekazać swoim dzieciom, jest bardzo sensowne. Trudno bowiem wymagać, żeby dzieci wychowywane w duchu protestantyzmu czuły przemożną chęć uczestnictwa akurat w lekcjach religii katolickiej. Mogłoby się tak oczywiście zdarzyć, ale tutaj akurat nie ma to miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 23:46 >Dziecko, za które ja jestem >odpowiedzialna, które ja mam wychować, które mieszka w moim domu i >które jest na moim utrzymaniu będzie mi posłuszne w sprawach dla >mnie ważnych. A co to jest, jak nie przemoc? Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 10:27 nangaparbat3 napisała: > >Dziecko, za które ja jestem > >odpowiedzialna, które ja mam wychować, które mieszka w moim domu i > >które jest na moim utrzymaniu będzie mi posłuszne w sprawach dla > >mnie ważnych. > > A co to jest, jak nie przemoc? A jeśli Ci taki kilku/kilkunastolatek powie, ze nie chcę chodzić do szkoły, że zamierza się odchudzać wprowadzając sobie niezdrowe głodówki itp??? Pozwolisz??? Czy zmuszanie dziecka do chodzenia do szkoły nie będzie przemocą?? Rodzice dlatego mają prawa rodzicielskie, ponieważ dzieci nie są jeszcze zdolne do podejmowania samodzielnie ważnych decyzji. Owszem można i należy brać ich zdanie pod uwagę jednak ostateczna decyzja należy do rodzica. Co do tej religii ja nie widzę w tym wielkiego problemu - dlatego napisałam, że to zależy od tego jak ważne są w danym domu wiara i religia. Przypominam jednak wszystkim, którzy ochrzcili swoje dzieci, ze decydując się na chrzest wzięli na siebie zobowiązanie dbania o religijne wychowanie dziecka w Kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 10:51 " decydując się na chrzest wzięli na siebie > zobowiązanie dbania o religijne wychowanie dziecka w Kościele" Pamiętam chrzest mojego dziecka. Ani ja , ani jego tata nie deklarowaliśmy niczego (nikt nas o to nie prosił/pytał). Na pewno. Przeoczenie księdza(???) Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 10:59 Moim zdaniem absolutnie niemożliwe, przeczytaj sobie. chrzciny.wieszjak.pl/chrzest-swiety/208894,Przebieg-ceremonii-Chrztu-Swietego.html Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 11:03 Albo lepiej tu: www.kalwaria.diecezja.krakow.pl/chrzty/obrzed.html Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 11:08 Naprawdę nie było tego. Zapamiętałabym. A tak na marginesie i z ciekawości: "Prosząc o Chrzest dla Waszego dziecka przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłował Boga i bliźniego, jak nauczył nas Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku?;" Z czego w tym zdaniu wynika, że jest to: a) wiara katolicka b) że wychowanie w wierze musi polegać na uczestnictwie na lekcjach religii? Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 11:22 a dodatkowo biorąc ślub w kościele kat. zaprzysięgasz się wraz z małżonkiem, że "chcecie przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy". Znaczy - cuś jakby - obiecuje się już na wstępie...... Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 11:31 " a dodatkowo biorąc ślub w kościele kat." ale nie każdy bierze ślub w kościele kat. To takie luźne dywagacje - chcę pokazać, że związek chrztu z uczęszczaniem na lekcje religii nie jest zawsze taki oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 12:39 joa66 napisała: > " a dodatkowo biorąc ślub w kościele kat." > > ale nie każdy bierze ślub w kościele kat. > > To takie luźne dywagacje - chcę pokazać, że związek chrztu z > uczęszczaniem na lekcje religii nie jest zawsze taki oczywisty. Jej no przeciez normale, że jak nie masz ślubu w Kosciele kat, nie ochrzciłaś dzieci to nie będziesz ich wychowywać po katolicku. PO co? ja pisałam do tych, które ochrzciły a ktoś jeszcze trafnie przypomniał formularz ślubny. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 12:43 Dzieci par , które nie mają ślubu katolickiego też są chrzczone, wiesz? Dlatego, szukam w treści przyżeczenia, zobowiązania, do którego dostałam link, czegoś co potwierdza, że chodzi o wyznanie katolickie i czegoś , że wychowanie w wierze musi polegać na uczestniczeniu w lekcjach religii Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 12:44 przyrzeczenia !!!!! sorry Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 12:52 I co zrobić wtedy kiedy ktoś obiecał wychować dziecko tak, aby " miłowało Boga i bliźniego", a lekcje religi mu to utrudniają, bo i tak bywa? Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 12:54 joa66 napisała: > Dzieci par , które nie mają ślubu katolickiego też są chrzczone, > wiesz? > > Dlatego, szukam w treści przyżeczenia, zobowiązania, do > którego dostałam link, czegoś co potwierdza, że chodzi o wyznanie > katolickie i czegoś , że wychowanie w wierze musi polegać na > uczestniczeniu w lekcjach religii Uczestniczenie w lekcjach religii jest jednym z elementów katolickiego wychowania - jeśli jedynym to pewnie mało skutecznym. A w jakiej wierze zobowiązujesz sie wychować dziecko chrzczone w KK - jak myślisz? Jeśli masz wątpliwosci to zapytaj jakiegoś księdza - u mnie w parafii w przedzień chrztu była nauka dla rodziców gdzie nam tłumaczono jakie obowiązki na siebie przyjmujemy chrzcząc dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 13:00 Myślę, że po prostu popełniłaś błąd powołując się na sakrament chrztu, kiedy deklarujesz wychowanie w chrześcijaństwie (przynajmniej tak wynika z treści linków). Logiczniejsze byłoby powołanie się na sakrament małżeństwa, gdzie (chyba) deklarujesz wychowanie w duchu katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 13:11 joa66 napisała: > Myślę, że po prostu popełniłaś błąd powołując się na sakrament > chrztu, kiedy deklarujesz wychowanie w chrześcijaństwie > (przynajmniej tak wynika z treści linków). Logiczniejsze byłoby > powołanie się na sakrament małżeństwa, gdzie (chyba) deklarujesz > wychowanie w duchu katolickim. > Dla mnie z jednego i z drugiego to wynika. Co do poprzedniego pytania - czy lekce religii moga utrudniać miłowanie bliźniego? Wiesz ja uważam, ze te lekcje religii to jeden mały dodatek do wychowania - podstawę kształtuje rodzina. Jesli jedyny kontakt z Kościołem dziecko ma na lekcji religii tam jeszcze nieciekawy katecheta to na pewno się zniechęci. Jeśli uczestniczy w życiu Kościoła to znajdzie tam udzi takich jak wszędzie - jednych lepszych, drugich gorszych. Ale będzie wiedziało, ze jeden katecheta nie daje obrazu całego Koscioła. Podobnie było u mnie z nauką pianina - dziecko nielubiło grać do... zmiany nauczyciela. Na początki choć nielubiło jedynie nauczyciela mówiło, ze nie lubi pianina. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 13:20 " to na pewno się zniechęci" to nie chodzi o zniechęcenie do lekcji religii, kościoła itp Co się stanie jeżeli taki katecheta/ksiądz w kościele nauczy nienawiści ? A przecież zobowiązanie jest do wychowania w miłości do bliźniego.... Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 13:27 Hm... Myślisz, ze mając dwie godz lekcji w tygodniu bedzie miał taką siłę przebicia, że dziecko odrzuci watrości, których nauczyło się w domu??? no ale jeśłi jakiś taki "wybitny egzemplarz księdza" się trafi to decyzja należy do rodziców. Ja w całym swoim życiu spotkałam tylko JEDNĄ siostrę zakonną, której nie pozwoliłabym uczyć moich dzieci. No ale ona po 2 miesiącach, po skargach rodziców wogóle przestała uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 13:32 " że dziecko odrzuci watrości, których nauczyło się w domu??? " czyli jednak w domu uczymy wartości, nie musimy się opierać na lekcjach religii p.s. do 2 godzin w szkole można dołożyć też księdza w kościele...też bywa tam różnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 13:41 joa66 napisała: > " że dziecko odrzuci watrości, których nauczyło się w > domu??? " > > czyli jednak w domu uczymy wartości, nie musimy się opierać na > lekcjach religii > > p.s. do 2 godzin w szkole można dołożyć też księdza w kościele...też > bywa tam różnie..... Jej toż ja od samego początku uważam, że podstawą jest dom. I to tam się wychowuje dziecko. Uważam także, ze jesli rodzice nie wierzą w Boga, lub poprostu zwisa im Jego istnienie to bez sensu jest posyłanie dzieci na religię ale także bez sensu jest wtedy przyjmowanie sakramentów. Inaczej własnie tak jest, że sakrament bierzmowania nazywa sie sakramentem pozegniania z Kościołem. Pytanie po co? Albo ktoś wierzy i praktykuje (w tym posyła swoje dzieci na religię) albo niech omija Kościół szerokim łukiem i żyje po swojemu. I wtedy dzieci w wieku lat 7 moga sobie decydowac czy chcą chodzić na religię czy nie. Bo ważnosc tej decyzji dla rodziców ma wartość podobną do pytania: batonik truskawkowy czy malinowy. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 13:55 Unikasz odpowiedzi na pytanie Co z rodzinami wierzącymi w Boga, ale nauczyciel ich dziecka uczy nienawiści, a proboszcz nie widzi w tym nic złego, więc wszelkie protesty na nic? Muszą namawiać dziecko na chodzenie na religię? Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 14:03 joa66 napisała: > Unikasz odpowiedzi na pytanie > > Co z rodzinami wierzącymi w Boga, ale nauczyciel ich dziecka uczy > nienawiści, a proboszcz nie widzi w tym nic złego, więc wszelkie > protesty na nic? > > Muszą namawiać dziecko na chodzenie na religię? Rodzice w szkole znajomego dziecka (pisałam o owej siostrze) poszli do dyrektora szkoły i proboszcza parafii - poskutkowało. Jeśli byłoby to za mało można pisac donos do kurii. Myślę, ze katechetów uczących nienawisci jest naprawde malo ale jeśli założymy, ze się jakiś element wybitnie nienadający na katechetę zdarzył a obalić go sie nie da to chyba rodzice powinni zabrać dziecko z religii ale prowadzic je do Kościoła, może znaleść dziecku jakas wspólnotę w któej będzie mogło wzrastac w wierze. Z tym, ze dla rodziców którzy sami praktykują to jest poprostu normale. Oni i z katechezą by tak robili. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 14:15 " .......chyba rodzice powinni zabrać dziecko z religii .." i o to mi chodziło. Dopóki nie wiadomo dlaczego dziecko zebry nie chce chodzić na religię, trudno cokolwiek radzić. Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 15:54 joa66 napisała: > " .......chyba rodzice powinni zabrać dziecko z religii .." > > i o to mi chodziło. Dopóki nie wiadomo dlaczego dziecko zebry nie > chce chodzić na religię, trudno cokolwiek radzić. OKi - niewiemy ale jeśli wierzaca matka zgadza się na niechodzenie swojego dzieka na religię to wierzę, ze chociaż ona zna powód i że ten powód jest naprawdę ważny. Jak również to, że ma jakiś "pomysł" na przekazanie wiary. A tak naprawdę to uważam, że zdecydowanie lepiej było jak religia była w salkach katechetychnych gdzie chodziły tylko te osoby, które chciały. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 20:10 Do Beatulek ! Pierwszy krok do tyranii masz za sobą. Współczuję otoczeniu. I gwarantuję Ci że w przyszłości odczujesz skutki bycia nieustępliwą. Ciekawe czy ktoś będzie miał odwagę Ci to powiedzieć. Niezmiernie się cieszę że nie znam Cię osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 26.08.10, 23:55 Mój syn jest posłuszny swojemu ojcu - to znaczy wybiera lekcje religii, nie etyki, bo wie, ze jego ojcu na tym zalezy. I nie chce go martwić.Jest posłuszny, bo jest sympatyczny. I tyle - wartości waznych dla ojca nie podziela, bo to zupełnie inna sprawa. Chodzenie na religię absolutnie nie gwarantuje wychowania dziecka w wierze. czasem przeciwnie, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 12:17 o, u nas tak samo :o) no, nie całkiem, ale podobieństwo jest ;o) córka chodziła na religię, miała bierzmowanie, bo a) ojcu na tym zależy b) dziecko ojca lubi c) nie wiązało się to z jakimś wielkim wysiłkiem ;o) ojciec za to uznał, że na tym, aby córka chodziła na religię w liceum, tak bardzo już mu nie zależy ;o))) ja z kolei (agnostyk) prowadzam synów dwóch na religię i niedzielami do kościoła bo obiecałam to mężowi (mieszkamy teraz daleko od siebie) na marudzenia chłopaków w stylu "czy ja muszęęęę" stosuję ten właśnie jedyny argument - "bo tacie zależy, dla niego jest to ważne" chłopaki przełykają argument bez problemu jeśli chodzi o wiarę / religijność, to dzieci są różne, kształtują się jeszcze, a moim zdaniem im więcej widzą, wiedzą, znają, tym lepiej mogą kształtować swoje poglądy pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 12:33 Takie podejście nie dotyczy tylko religii - sporo dzieci chodzi na różne zajęcia, bo rodzicom na tym zależy... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 14:22 Ale chodzac na angielski, nauczy się, nawet slabo tego angielskiego. I o to rodzicom chodzi. Tym posyłającym na religie raczej idzie o wiarę, nie o naukę - a wiary na lekcjach religii dziecko raczej nie odzyska. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 14:30 Mówiłam tylko o motywacji dziecka, a nie o efektach. Po prostu zdarza się, że dzieci chodzą na różne zajęcia, tylko po to, żeby zadowolić rodziców. Ale nie oceniam... Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 14:33 p.s. i w sumie mnie cieszy, że uważasz, że takie zachowanie wynika z tego, że dziecko jest sympatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 13:15 > ja z kolei (agnostyk) prowadzam synów dwóch na religię i niedzielami > do kościoła bo obiecałam to mężowi (mieszkamy teraz daleko od siebie) > na marudzenia chłopaków w stylu "czy ja muszęęęę" stosuję ten > właśnie jedyny argument - "bo tacie zależy, dla niego jest to ważne" > chłopaki przełykają argument bez problemu Czyli taki szantaż emocjonalny? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 14:15 Dziecko, za które ja jestem > odpowiedzialna, któr ja mam wychować, które mieszka w moim domu i > które jest na moim utrzymaniu będzie mi posłuszne w sprawach dla > mnie ważnych. O ja piórkuje ;O A co się stanie jak jako 18-latek przestanie być od Ciebe zależna i świadomie wybierze odejście od wiary? Zerwiesz kontakty? >Dla mnie nie dla dziecka bo dziecku przekazuję te > wartości, któe są wazne dla mnie. Przekazujesz, ale to czy dziecko je naprawdę przyjmie jako swoje (a nie tylko ze strachu) to już zupełnie inna bajka. A zmuszanie to najprostsza droga do wywołania skutku dokładnie odwrotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
orson_lol Ahahah 31.08.10, 10:24 Śmieszą mnie te wszystkie jaśnie oświecone porady w stylu "uszanuj zdanie dziecka bo wiara to osobisty wybór cżłowieka etc". Tak aleeeee mówimy tu DZIECKU Z I GIMNAZJUM, które pozostawione samemu sobie nie pożyłoby za długo i tak naprawde on sam nie wie co jest dla niego dobre. Poza tym - gimnazjum to kretyński okres w rozwoju i to ze nie chce chodzić to na 90% chce poprostu zaimponować kolegom/poddać się modzie/być "elo". Jak nie chcesz żeby dzieciak właził CI na głowe to go wychowuj stanowczo i konsekwentnie (tak drodzy oświeceni, to na pewno bedzie znecanie sie psychiczne). Co innego gdy skończy 18 i bedzie miał juz jakis rozum - wtedy można powiedzieć że to jego świadoma decyzja i pozostanie CI ją uszanować, ew delikatnie nakłonić go do zmiany decyzji ale nic na siłe. Odpowiedz Link Zgłoś
learning-to-fly Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 15.09.10, 06:21 >Dziecko, będzie mi posłuszne w sprawach dla mnie ważnych. Wiara to nie angielski, że można kazać dziecku iść, sprawdzić prace domowe i zadzwonić do lektora, zapytać, czy się na zającia przygotowuje. Dziecko może posłusznie chodzić na religię. I myśleć w tym czasie o Diablo czy innym Wiedźminie. Twierdzisz, że siedząc tam plackiem na tyłku, myśląc o niebieskich migdałach i raz w semestrze przygotowując się do sprawdzianu jest Ci posłuszne w sprawach wiary? Naiwność, żeby nie powiedzieć, że głupota. >Zastanawiam sie tylko po co przed Bogiem i Kościołek obiecywać, że wychowa się dziecko w >wierze (chrzest) a potem w wieku kilku lat dawać dziecku wolną rękę. Bo akurat na chrzcie obiecuje sie wychowanie w wierze w Boga, nie w Kościół. A Bóg o nasuwaniu na religię do szkoły, ani o ocenach z niej nic nie mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
oldrena1 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 27.08.10, 14:59 Przyjęłam do wiadomości. Dziecko powiedziało, że nie będzie chodzić, bo... Wiara/niewiara jest jedną sprawą, a uczestniczenie w nieobowiązkowych zajęciach - w tym przyypadku prowadzonych przez nieodpowiednią osobę - to druga sprawa. BTW traktowanie "religii" jak każdego innego przedmiotu szkolnego tylko jej zaszkodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 14:14 > BTW traktowanie "religii" jak każdego innego przedmiotu szkolnego > tylko jej zaszkodziło. I tu się zgodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 31.08.10, 13:40 > > BTW traktowanie "religii" jak każdego innego przedmiotu szkolnego > > tylko jej zaszkodziło. Nie z finansowego i satatystycznego punktu widzenia KK. Teraz większość rodziców pcha dzieci na religię aby uniknąć wytykania palcami albo problemu co zrobić z dzieckiem w czasie tej godziny, bo często jest kłopot z zajęciami zastępczymi. Gdyby religia była osobno to z pewnością dużo mniej dzieci uczęszczałoby na zajęcia. A tak statystyka idzie w górę, a sale przykościelne można wynająć firmom (tak jak np. koło mojego domu) Jaki kościół tacy wierzący. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 29.08.10, 20:17 Dla mnie szokujący wątek i szokujące pytanie. Przestudiowałam go starannie i dowiedziałm się z niego, że: 1. autorka jest protestantką 2. ochrzciła dzieci w kk 3. dzieci chodziły na religię katolicką 4. w wakacje jeżdżą na obozy protestanckie I na koniec autorka się pyta co zrobić jak dziecko nie chce chodzić na religię katolicką. Czy tylko mnie szokuje ta niekonsekwencja postępowania? Albo raczej pomieszanie z poplątaniem. To w końcu członkiem jakiego kościoła ty jesteś zebra? I zasady którego kościoła wyznajesz i stosujesz w życiu? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 29.08.10, 21:48 Niech robi co chce-jeśli chce chodzić na religię -niech chodzi, jeśli nie to nie. Nie będę zmuszała dziecka do wyznania/jego braku Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 09:57 Same zasady nie różnią się aż tak bardzo - imho: jeśli ktoś jest przyzwoitym człowiekiem jako protestant to nie tak znowu mu dalego do bycia przyzwoitym człowiekiem jako katolik. (i na odwrót). Kto sobie w codziennym życiu zawraca głowę dogmatami? Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 15:18 morekac napisała: Same zasady nie różnią się aż tak bardzo - imho: jeśli ktoś jest > przyzwoitym człowiekiem jako protestant to nie tak znowu mu dalego > do bycia przyzwoitym człowiekiem jako katolik. (i na odwrót). > Kto sobie w codziennym życiu zawraca głowę dogmatami? Na przykład ja. I wielu z moich przyjaciół i znajomych m.in. z mojego kościoła. "Przyzwoitość" nie ma ty akurat nic do rzeczy. Same zasady w obu kościołach różnią się kilkoma, ale za to bardzo zasadniczymi detalami. Nie chce mi się teraz ci tego wypunktowywać, ale poszukaj sobie sama w wyszukiwarce, to się przekonasz jak bardzo różnią się te zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 15:42 > Same zasady nie różnią się aż tak bardzo - imho: jeśli ktoś jest > przyzwoitym człowiekiem jako protestant to nie tak znowu mu dalego > do bycia przyzwoitym człowiekiem jako katolik. Jezu Chryste, przecież to sie bardzo rózni! Po pierwsze - koscioł protestancki nie uznaje kultu swiętych, łacznie z kultem Matki Boskiej, relikwiami, blogoslawionymi i tym podobnymi cudami. Po drugie - koscioł prostestancki nie uznaje sakramentu pokuty w formie spowiedzi jeden na jeden w konfesjonale Po trzecie - koscioł prostestancki nie ma szeregu durnych i pozbawionych sensu ograniczeń w raamch tzw. społecznej nauki kosicoła - mozna stosować antykoncpecję pod kazdą postacią, nie ma problemów z in vitro, nikt nie wypytuje w konfesjonale o zycie erotyczne i nei wpada napomysl propagowania NPR itp . Po czwarte - pastorzy maja ZONY i dzieci i to jest rzecz diametralnie rózniąca te dwa wyznania ! Jak mozna dzieciakom coś takiego zrobić, z ebędąc protestantką pakuej sie je swiadomie w katolicyzm, który, szczególnie w wyadaniu polskim, jest opresywny, nietolerancyjny, pakuje sie z buciorami w intymnosc ( zwłaszcza dziewczat) Przyzwoitosc nie ma nic wspólnego z zasadami religijnymi - chyba kazdy prostestant wie o tym, ze ruch reformacyjny powstał dlatego, ze reformatorzy nei mogli juz patzreć na hipokryzję odpusty, kullt swietych i zwiazane z nim relikwie, bałwochwalstwo itp Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 15:56 A teraz poszukaj podobieństw: - nabożeństwo w niedzielę - Święta Bożego Narodzenia i Wielkanocne też są obchodzone - jakaś spowiedź i pokuta jednak istnieje - dla obu wyznań wspólne jest jednak 10 przykazań Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 16:11 teraz poszukaj podobieństw: > - nabożeństwo w niedzielę Ale w innej formule, do tego w kosciele protestanckim komunia jest udzielana pod dwoma postaciami. >jakaś spowiedź i pokuta jednak istnieje Słuchaj, w kosciele protestanckim nie ma ani spowiedzi indywidualnej, ani odpuszczania grzechów przez księdza. Co więcej , spowiedz nie ejst jak u katolików sakramentem! Wyznaje sie grzechy bezposrednio wrozmowie z Bogiem i prosi o przebaczenie w trakcie mszy, zkaładajac ze skoro bogjest wszechwiedzacy to i tak zna nasze grzechy. To jesttak fundamentalna róznica, ze nie do pogodzenia, zwłaszcza dla dziecka! > - dla obu wyznań wspólne jest jednak 10 przykazań 10 przykazań jest też wspólne dla judaizmu, tylko co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 16:16 Forma nabożeństwa inna ale protestant powinien je odbyc. Spowiedx powszechna i odpuszczeniegrzechów zbiorowe jest- to tez tylko forma. Nikt protestantowi nie zakazuje wyspowiadac się przed pastorem. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 16:52 przeciwcialo napisała: Nikt protestantowi nie zakazuje wyspowiadac się przed > pastorem. Co za bzdury. Owszem zakazuje mu biblia. I żaden pastor nie wysłucha spowiedzi usznej, bo też jest tylko człowiekiem i nie będzie się równał z Bogiem aby odpuszczać grzechy innemu czlowiekowi. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 19:31 No dobra, spowiedź to za duże słowo. Kiedys oglądałam program o ilustam leciu parafii ewangelickiej i sam pastor mówił że czasami słuzy swoim wiernym podobnie jak ksiądz katolicki, czyli wysłucha doradzi. Wiadome że grzechów nie odpuści ale katolicka spowiedx to tez nie tylko odklepanie grzechów i odmówienie modlitw. To rozmowa a finałem jest odpuszczenie grzechów. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 19.09.10, 14:05 Zależy od Kościoła. Ty jesteś z KECH, prawda? A w KEA taka spowiedź jest możliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 19.09.10, 17:48 > > Co za bzdury. Owszem zakazuje mu biblia. A gdzie? Biblia nie nakazuje spowiedzi usznej, ale nie zakazuje również. I w moim Kościele taka spowiedź jest możliwa. nie będzie się > równał z Bogiem aby odpuszczać grzechy innemu czlowiekowi. Nawet w KRK to nie ksiądz odpuszcza grzechy tylko Bóg U nas na nabożeństwie ksiądz tylko ogłasza odpuszczeni lub zatrzymanie grzechów, nie dlatego ,że równa się z Bogiem, ale z Bożego nakazu: "którym odpuścicie, są im odpuszczone". Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 31.08.10, 08:01 > 10 przykazań jest też wspólne dla judaizmu, tylko co z tego? To z tego, że we wszystkich tych wyznaniach czy religiach ogólne zasady przyzwoitości są zbliżone. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 31.08.10, 10:17 Poza tymi religiami i wyznaniami zasady przyzwoitosci tez sa zblizone i wynikają one z empatii i etyki, a nie - z religii. Nie zabijaj, bo sam nie chciałbyś być zabity lub widzieć zabitego syna, nie kradnij, bo sam nie chciałbyś aby cię okradziono itp, itd Do tego szereg tych zasad wspiera państwowe prawo. A na religii na poziomie gimnazjum nie uczysz sie zasad przyzwoitosci z 10 przyjazań, ale prawd wiary i katechizmu KK, którego prostestanci nie uznaja,bo uznają 5 prawd podstawowych , itp. To są DUZE róznice - jesli wg neiktórych nie ma znaczenie, to równie dobrze mozna posyłać dziewczynki na lekcje islamu. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 05.09.10, 07:57 ale prawd wiary i katechizmu KK, Osobiście nie wnikam za bardzo, czego uczą na religii w gimnazjum. Kto o tym potem pamięta? przecież to działa bardziej na zasadzie 3Z - zakuć, zdać, zapomnieć niż na zasadzie 'żyjmy według tych prawd i katechizmu'... Odpowiedz Link Zgłoś
learning-to-fly Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 15.09.10, 06:46 A skąd założenie, że przebywanie w środowisku zróźnicowanym wyznaniowo i znajomość różnych obrządków szkodzi? A może właśnie łączy: tak, wyznania sią różne, ale podstawy są te same, Bóg jest ten sam, nie ma po co latać z krzyżem za protestantem/prawosławnym/żydem i obażać jego sposób wiary. Możemy się szanować zamiast lać po łbach. Nie wpadłaś na to, że do takich wnioskow też można dojść? Nawidoczniej nie, bo przecież masz monopol na rację, to twoja wiara jest najlepsza, Twoje dogmaty są najbliższe prawdy, a "tamci" to durnie - protestantyzm w wersji moherowej. Czyli głupota nie zależy od wyznania Odpowiedz Link Zgłoś
learning-to-fly Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 15.09.10, 06:40 >10 przykazań jest też wspólne dla judaizmu, tylko co z tego? To, ze skoro pochodzą od Boga, to są chyba ważniejsze od ustaleń reformacji czy soboru któregoś tam nie? Bóg oczekuje od protestanta i katolika dokładnie tego samego. Forma święcenia dnia świętego jest sprawą wtórną, potrzebną ludziom, nie Bogu. To z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 19.09.10, 14:05 Następna mądra;/ Wyznaje sie grzechy > bezposrednio wrozmowie z Bogiem i prosi o przebaczenie w trakcie > mszy, zkaładajac ze skoro bogjest wszechwiedzacy to i tak zna nasze > grzechy. Protestanci nie mają MSZY! A ksiądz jak najbardziej udziela rozgrzeszenia- władza kluczy, mówi Ci to coś? Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 19.09.10, 14:03 Nabożeństwo u protestantów, msza u katolików. Święta owszem, ale dla protestantów najważniejszy jest Wielki Piątek. Rozumienie pokuty zupełnie inne. 10 przykazań...Też się nieco różni(9 i 10) Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 19.09.10, 14:01 Po pierwsze: nie ma kościoła protestanckiego, tylko różne kościoły protestanckie! > Po drugie - koscioł prostestancki nie uznaje sakramentu pokuty w > formie spowiedzi jeden na jeden w konfesjonale Luteranie jak najbardziej mogą praktykować spowiedź jeden na jeden. > Po trzecie - koscioł prostestancki nie ma szeregu durnych i > pozbawionych sensu ograniczeń w raamch tzw. społecznej nauki > kosicoła Ma. Nie ma np w polskim KEA zgody na eutanazję, aborcję i niszczenie zarodków na ten przykłąd. Tylko nie jest to ujęte w taką formę jak w KRK Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 19.09.10, 13:58 Przeciwnie, zasady różnią się BARDZO. Widać, że masz mgliste pojęcie o protestantyzmie i katolicyzmie też. I nie chodzi tylko o kult maryjny czy jego brak, ale o: rozumienie pokuty, małżeństwa, kapłaństwa, Kościoła, usprawiedliwienia, Wieczerzy Pańskiej... jeśli ktoś jest > przyzwoitym człowiekiem jako protestant to nie tak znowu mu dalego > do bycia przyzwoitym człowiekiem jako katolik. (i na odwrót). Oczywiście, że przyzwoity człowiek jest tak samo przyzwoity jako katolik, protestant i ateista. Ale ZASADY wiary nie dotyczą bycia przyzwoitym. Tylko wiary właśnie. Wg katolików zbawienie może osiągnąć przyzwoity człowiek, nawet niewierzący. Wg protestantów zbawienie wynika z łaski przez wiarę i możesz sobie być najprzyzwoitszy na świecie, ale bez wiary życia wiecznego nie osiągniesz. > Kto sobie w codziennym życiu zawraca głowę dogmatami? Ktoś kto chce żyć zgodnie ze swoją wiarą i swoim wyznaniem, ktoś kto zna swój Kościół a nie wpada na modlitwę raz w tygodniu, z przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 12:46 > Czy tylko mnie szokuje ta niekonsekwencja postępowania? Co w tym szokującego? Widzisz jakąś zasadniczą różnicę pomiędzy dwoma różniącymi się nieistotnymi detalami zbiorami bredni? Odpowiedź dla autorki wątku: oczywiście nie posyłać. Im mniej ludzi będzie posyłało swoje dzieci na gów.no warte lekcje katechezy, tym większa szansa, że ktoś wreszcie wywali to ścierwo ze szkoły i skończą się podobne dylematy. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 15:20 vogon.jeltz napisał: Co w tym szokującego? Widzisz jakąś zasadniczą różnicę pomiędzy dwoma różniącym i się nieistotnymi detalami zbiorami bredni? Tak, widzę zasadniczą różnicę. Ale skoro dla ciebie biblia to zbiór bredni, to nie mamy o czym mówić. Widać z dodą ci bardziej po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 16:10 > Tak, widzę zasadniczą różnicę. To mówisz, że ile tych diabłów zmieści się na główce od szpilki? > Ale skoro dla ciebie biblia to zbiór bredni A jak inaczej określiłabyś baśnie starożytnych półdzikich ludów pasterskich, mających zerowe pojęcie o świecie i takież osiągnięcia cywilizacyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 16:47 vogon.jeltz napisał: > > Tak, widzę zasadniczą różnicę. > > To mówisz, że ile tych diabłów zmieści się na główce od szpilki? > > > Ale skoro dla ciebie biblia to zbiór bredni > > A jak inaczej określiłabyś baśnie starożytnych półdzikich ludów pasterskich, > mających zerowe pojęcie o świecie i takież osiągnięcia cywilizacyjne? Bez komentarza. Szkoda mi czasu dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 17:08 > Bez komentarza. Szkoda mi czasu dla ciebie. Kochana, zanim zabierzesz swoje obrażone "uczucia religijne" może najpierw wskaż, które z użytych przeze mnie określeń nie odpowiada prawdzie? I wciąż czekam na odpowiedź, jakież to zasadnicze różnice istnieją pomiędzy różnymi odłamami religii chrześcijańskiej nie sprowadzające się do przysłowiowych diabłów na szpilce i abstrakcyjnych rozważań czy natura Chrystusa ma cechy Multiple Personality Disorder czy tylko zwykłej schizofrenii? Odpowiedz Link Zgłoś
je2bny Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 31.08.10, 00:55 ariana1 napisała: > vogon.jeltz napisał: > Co w tym szokującego? Widzisz jakąś zasadniczą różnicę pomiędzy > dwoma różniącym i się nieistotnymi detalami zbiorami bredni? > > Tak, widzę zasadniczą różnicę. Ale skoro dla ciebie biblia to zbiór > bredni, to nie mamy o czym mówić. Widać z dodą ci bardziej po drodze. ================================================ Wytłumacz mi staremu na jakiej podstawie w szkole naucza się religii, wszak religii nie można nauczyć, to nie jest nauka. Tak samo jak psa nie można nauczyć, że przemówi ludzkim głosem, tak samo człowieka nie można nauczyć WIARY, a jedynie tylko wytresować jednego i drugiego i to właśnie jest ta różnica pomiędzy nauką i wiarą. Proszę o przeczytanie "apelu ateisty", a w szczególności ten fragment pogrubionym drukiem. Apel ateisty ~solaris Widząc bardzo często na forum nieudane próby pokazania ludziom uzależnionym od religii faktów przeczących dogmatom wiary , czy też prowokujące logiczną część ludzkiego umysłu do wysiłku apeluję - nie tędy droga. Nasz system wartości , sposób widzenia świata - to wszystko kształtuje się w dzieciństwie. Hierarchowie religijni doskonale zdają sobie z tego sprawę. Indroktynowany od wczesnego dzieciństwa człowiek nie potrafi wyobrazić sobie świata w sposób inny niż ten jakim karmiono go od tylu lat. Każde wasze prowokujące pytanie mające wykazać religijny falsz uruchamia obronę umysłu uzależnionego. Jego obroną jest negacja faktów a następnie agresja. On nie potrafi już żyć bez schematów myślowych wpajanych mu długie lata. Czy moralnie dopuszczalnym jest aby uzależniać człowieka od religii a nstępnie czerpać z tego korzyści? Moim zdaniem ( a zapewne i sporej części społeczeństwa) nie. Myślę , że uzależnionym od religii nie powinniśmy nisczyć fundamentów ich postrzegania świata. To może mieć fatalne skutki - przecież to często zabranie im jedynego celu życia. Ich świat może runąć - dlatego często religianci na fakty reagują agresją - po prostu bronią się tak jak potrafią - nie można ich za to winić. Powiem co można. Można od najmłodszych lat uczyć dzieci logicznego myślenia, przekazywać wiedzę i upowszechniać dostęp do wiedzy. Wiedza i intelekt to najwięksi wrogowie religii. Dbajamy o wykształcenie naszych dzieci a religijny narkotyk nie znajdzie dla siebie pożywki. W dzieciach nadzieja - a my jesteśmy za to odpowiedzialni. ========================================== @ariana1 - oto fragment "historii kościoła" Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie pism chrześcijańskich, mowiąc o rewizjonistach: "przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów." - (Pomimo zakazania przez Kościół prowadzenia jakichkolwiek dalszych badań dotyczących pochodzenia Ewangelii, uczeni wykazali, ze wszystkie cztery uznane przez Kościół Ewangelie zostały przerobione i poprawione) Twoje zacietrzewienie wynika z tego właśnie, co ująłem powyżej, że Ciebie nie nauczono religii[wiary], a jedynie wytresowano i tak jak dobrze wytresowany pies reaguje na komendę "aport", tak samo i Ty reagujesz[bez zastanowienia] na hasło religia[wiara]. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 31.08.10, 06:11 Jak ktoś ma ciasny umysł to go religia czy wyznaie faktycznie ograniczy. Odpowiedz Link Zgłoś
brave48 I bardzo dobrze ! 30.08.10, 12:39 Uszanować! - to znaczy że ma własne poglądy i odwagę je wyrażać! Odpowiedz Link Zgłoś
zwiatrem Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 12:44 Wlasnie moj syn zrezygnowal z religii. Uszanowalam Jego decyzje i nie zamierzam niczego zmieniac. Odpowiedz Link Zgłoś
karol_zmj Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 12:58 uszanować to można chęć noszenia zielonych włosów ale jak dziecko nie wierzy to nie wierzy i wysyłanie go na religię na siłe powinno być karane Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Dzielne dziecko! 30.08.10, 13:00 Pochwalił za samodzielność, odwagę przeciwstawienia się rodzicom i presji otoczenia, a potem zabrał do kina, na lody i gokarty. A, moje dziecko? Nie będzie chodzić na religię - po co prać mu mózg? Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend Re: Dzielne dziecko! 30.08.10, 14:34 a skąd wiesz, że to jest samodzielność ?? z tego co pamiętam z autopsji cielęcy wiek 13 lat charakteryzuje się tym, że szuka się uznania wśród rówieśników. Więc tej odwagi szukałbym gdzie indziej raczej. POROZMAWIAĆ POWAŻNIE. być może 13-latek rozgląda się za różowymi blondlalkami, a być może już ma conieco pod kopułą. kgsz napisał: > Pochwalił za samodzielność, odwagę przeciwstawienia się rodzicom i presji > otoczenia, a potem zabrał do kina, na lody i gokarty. > > A, moje dziecko? > Nie będzie chodzić na religię - po co prać mu mózg? Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Dzielne dziecko! 30.08.10, 15:04 OK, porozmawiac poważnie (poprosić o uzasadnienie i zaakceptować je). Czy samodzielność - dalece nie każdy małolat podąża z prądem nawet, jeśli potrzebuje akceptacji (bo niekoniecznie jej szuka). Swoją drogą jest na pewno bardziej świadomy przyczyn podejmowania takiej decyzji niż decydowania, że jest na tyle dojrzały, by przystąpić do I komunii. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 13:17 Nie wnikając w przyczyny takiej decyzji dziecka i nie analizując (w przeciwieństwie do innych piszących) Twojej sytuacji, odpowiadam - NIC. To znaczy tylko i aż tyle - NIC. Polskie prawo jednoznacznie stanowi, że tylko w sytuacji, kiedy rodzice chcą, aby dziecko uczestniczyło w takich zajęciach, to zgłaszają ten fakt w szkole. W innej sytuacji nie muszą niczego robić - ani pisać podań o zwolnienie, ani sie tłumaczyć, ani niczego innego. Odrębną sprawą jest powód dla którego dziecko nie chce chodzić na te lekcje - tu jednak warto poznać przyczynę niechęci. Nie narzucać jednak swojej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
eruiluvatar Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 13:18 Byłbym dumny. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna_anna Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 13:42 W pewnym wieku dzieci zaczynają myśleć i chcą same podejmować decyzje. Na Twoim miejscu chyba bym starała się dowiedzieć , czemu i w zależności od tego jego decyzję uszanować , lub spróbować dziecko nakłonić do zmiany zdania .Swoją drogą ciekawe , ile by było statystycznych katolików w Polsce , gdyby chrzest przyjmowało się w pełni świadomie w wieku np. 18 lat . Odpowiedz Link Zgłoś
ppo A na inne przedmioty chce? 30.08.10, 13:53 To ciesz się! Sporo gimnazialistów w ogóle nie lubi szkoły, a zmusić do "obowiązku szkolnego" nie będzie coraz łatwiej... Odpowiedz Link Zgłoś
alfred-alfred Re: A na inne przedmioty chce? 30.08.10, 19:01 Religia nie jest przedmiotem, to podmiot. Ksiądz nie jest człowiekiem - jest kimś więcej. Dla przykładu: sądy cywilne nie są własciwe dla orzekania kar dla księży-pedofili. Jedynie sądy kościelne. Jak dziecko nie chce chodzić, to trzeba zmusić - skutecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
tojatojatoja Re: A na inne przedmioty chce? 31.08.10, 09:30 > Religia nie jest przedmiotem, to podmiot. Ksiądz nie jest > człowiekiem - jest kimś więcej. Dla przykładu: sądy cywilne nie są > własciwe dla orzekania kar dla księży-pedofili. Jedynie sądy > kościelne. Mylisz się. Jak najbardziej sądy powszechne (jednak nie cywilne, jak piszesz, a karne) moga orzekać w sprawach księży pedofili. Stosowanie kodeksu karnego nie jest wyłączone w stosunku do księży. Choć obserwując polskie realia można czasem odnieść takie mylne wrażenie... Odpowiedz Link Zgłoś
your_stary Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 14:09 Rzuciłbym go na pożarcie lwom. Ewentualnie ukrzyżował. Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 14:17 Nie chce, niech nie chodzi. Będzie mądrzejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
konsultant313 Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 14:17 POGRATULOWAł!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
estiej Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 14:21 pogratulowałbym. Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Re: I klasa gimnazjum - dziecko nie chce na relig 30.08.10, 14:23 To całe gadanie o samodzielnej decyzji... Każda religia to bujdy i oszustwa, nie posyłajcie tam swoich ukochanych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś