Dodaj do ulubionych

religia w środku zajęć!

31.08.10, 00:31
Jeszcze się rok szkolny nie zaczał a moja "idealna" szkoła juz mi troche podpadła. Fakty są takie: religia dla klasy moich dzieci jest w środku zajęc (obie godziny). Nie ma etyki dla klas młodszych. Tylko moja dwójka (a raczej my, rodzice) na 18 osobową klasę jest niezainteresowana uszczczaniem na ten przedmiot.
Czy uważacie że bedzie ok, jesli powiem moim 7-latkom że sami mają podjąc decyzję, a ja ją poprostu zaakceptuję. Nie chce na siłę, stawiając na swoim, zmuszać w sumie małe jeszcze dzieci, aby w zupełnie nowym środowisku musiały demonstracyjnie opóścić klasę a później się jeszcze pewnie tłumaczyć kolegom. Chłopcy nie są w moim odczuciu jakoś specjalnie dojrzali, nie mam pojęcia czy i jak są w stanie odnaleźć się w takiej sytuacji.
Z drugiej strony czy to nie jest uczenie konformizmu?
Mam w głębokim poważaniu co sobie na mój temat myślą w tej kwestii inni, ale po prostu nie wiem jak mądrze pokierowac dziećmi w tej sytuacji. Niby można zwalić na szkołę, nauczyciela, niech sie tłumaczy i rozwiązuje ewentualne spory pomiedzy dziećmi, skoro nie umie im zapobiec, ale do diaska tu chodzi o moje dzieci a nie jakies dzieci.

Jak słową daję zacznę głosować na Palikota albo SLD...
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 06:05
      A skąd wiadomo - tak z góry - że będą jedyni?
      Ja o liczbie dzieci nieuczęszczających na religię w klasie mojego
      dziecka dowiedziałem się dopiero gdy trwał rok szkolny i dziecko
      przyniosło tę wiedzę ze szkoły.
      Twoi chłopcy nie będą samotni - będą mieli siebie. Dwóch, blisko się
      trzymających ludzi - to duże oparcie w nowym środowisku. A dzieci
      chodzące na religię raczej nie zwracają większej uwagi na fakt
      niechodzenia przez część. Niechodzący trafiają do świetlicy i mają
      "fajniej", bo mogą pobawić się lub pograć, podczas gdy reszta musi
      się czegoś uczyć. W praktyce jest to raczej przyczynek do zazdrości,
      a nie do szykan.
      Co do decyzji - świetnie jeśli chłopcy mają w tej kwestii swoje
      zdanie i mogą je wyrazić. Ale jeżeli nie mają, to postąp zgodnie z
      własnym zdaniem.
      • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 07:23
        Dzieci zdania nie mają bo problem dotąd nie istniał. Temat wśród rodziców sondowałam, bo była kwestia czy zbierze się ilość minimalna na etykę. Nikt więcej nie był zainteresowany. Świetlica czynna od 12, religia jest na wcześniejszych godzinach.
        Wysłałam maila do Dyrektora, niech zajmie stanowisko.
        • lernakow Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 08:06
          dorek3 napisała:

          > Świetlica czynna od 12, religia jest na wcześniejszych godzinach.
          >
          To szkoła ma problem. Muszą teraz zapewnić dzieciom opiekę. Albo
          przeorganizować plan.
          • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 09:02
            Zanim podejmiesz decyzję spróbuj się dowiedzieć kto prowadzi zajęcia
            z religii. Czy jest to , upraszczając, ksiądz Tischner czy ksiądz
            Rydzyk.

            Ciekawe co Ci odpowie dyrektor szkoły...
            • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 10:10
              Odpowiedź Dyrektora:

              "Szanowna Pani,
              Rzeczywiście, nie udało nam się tak skonstruować planu, by lekcje religii były w klasie IB na początku lub na końcu, przykro mi. Proponuję, by synowie w pierwszych tygodniach uczestniczyli w zajęciach ("wolni słuchacze"), biorąc pod uwagę życzliwość nauczycielki, oceniam, że nie stanie się im żadna krzywda. Decyzja, np. po miesiącu, podjęta wspólnie z dziećmi, według mnie to dobre rozwiązanie, nie dostrzegam tu zagrożenia dla postaw. W sytuacji rezygnacji, po rozmowie z synami, zaproponujemy inne rozwiązanie, np. opiekę psychologa, który ma w te dni dyżur, bądź udział w zajęciach w klasie równoległej. Nie bałbym się naznaczenia, w naszej szkole kwestie wyznaniowe nie są przyczyną problemów, klasyfikowania dzieci, nie wpływają na relacje między uczniami. Piszę to z perspektywy własnego wychowawstwa w SP i gimnazjum."

              Odpowiedź dostałam po niespełna 2 godzinach co juz przyjmuję za wielki plus. Jestem skłonna przyjąć taka propozycję, nie chcę walki dla zasady.Z innego źróła wiem że katechetka jest daleka od postawy a'la ks Rydzyk więc jest szansa że ciśnienie nie będzie mi skakać.

              BTW, mam takiego nerwa przed rozpoczeciem roku, że wszystko chyba urasta do rangi problemu. Nie umiem wyluzować!
              • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 10:20
                Nie wiem jakie pytania zadałaś - jeżeli pytałaś o to, co dyrekcja
                proponuje, podzieliłaś się swoimi wątpliwościami - to rozumiem
                odpowiedź dyrektora , w której sugeruje lekcje na próbę na jeden
                miesiąc. W innym przypadku nie.

                I bardzo mi się nie podoba pomysł, żeby dzieci szły do innej
                równoległej klasy na czas lekcji religii.

                Trudne decyzjed przed Tobą.
                • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 11:26
                  Tak. Zapytałam się jaka jest propozycja szkoły w odniesieniu do dzieci, które nie uczęszczają na religię.
                  Mnie sie zajęcia w równoległej klasie też nie podobają specjalnie.
                • oliwija Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 20:04
                  w klasie moej córki (obecnie jest w 4) w kalsach 1-3 nie było
                  prpblemu dla dzieci sorki dla jednego dziecka (świadka Jehowy)
                  akurat tak sie złożyło ze religia byla na początku lub na koću
                  lekcji. w tym roku obie religie sa w środku. mama juz zapytala co
                  bedzie z jej dzieckiem , odezwały sie tez inne mamy , które w 4
                  klasie nie beda posyłały dzici na religie. Choć od 4 klasy jest
                  inna pani i nie ma w szkoel juz tej ,która uczyla dzieci w kl. 1-3.
                  podobno w szkole ma być etyka- co mnie tez sie bardziej podoba.
                  Zobaczymy moze i moja pomaszeruje na etyke. Faktycznie trudno jest
                  tak ułozyc plan zeby wszystkie klasy mialy religie na poczatku lub
                  na koncu zjaec. Nawet przy układzie ze szkoly mojej córki 1-3 ma kto
                  inny 4-6 kto inny.
              • ib_k Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 11:08
                dla mnie taka odpowiedź byłaby nie do przyjęcia! dyrekcja nie ma prawa
                sugerować ci jakiś "prób" a ty nie masz powodu tłumaczyć że nie życzysz sobie
                kontaktu swoich dzieci z jakimkolwiek katechetą,
                po twoim liście dyrekcja powinna podać ci konkretne możliwości uniknięcia
                takiego kontaktu, i dla mnie nie do przyjęcia byłoby prowadzenia do innej klasy,
                jedynie świetlica lub biblioteka, to rozwiązanie powinno być stałe i
                konsekwentne, tzn że dziecko wie że danego dnia ma iść np. do biblioteki i tam
                spędzić czas
                • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 11:39
                  chcę uniknąć stawiania sprawy na ostrzu noza. Ale nie dla własnego komfortu tylko próbuje wczuć się w sytuacje takiego 7-latka, który nalegle przychodzi do zupełnie obego miejsca, w zupełnie nieznanym towarzystwie i który musi sie w tym wszystkim jakos oswoic, poukładać. Jak bym była takim dzieckiem to chyba bym źle sie czyła gdyby w 4 dniu nauki ktos mi nalege powiedział " Ty ty teraz idziesz do bioblioteki bo Twoja mam nie życzy sobie abyś chodziła na religię". Myślę, że odczułabym to jako karę nie wiedząc nawet z jakich zajęć się mnie wyprasza.
                  Jestem w stanie zaakceptować zaproponowany kompromis bo wierzę w brak indoktrynacji w tej grupie wiekowej. Jesli będzie inaczej będę reagować ostro.
                  Nie mogę swojego stanowiska jednoznacznie przenosić na dzieci, bo ja potrafie się z niego wytłumaczyć, podejme polemike i obronie własne zdanie. Moi synowie nie. Każdy radykalizm jest niezdrowy wg mnie.
                  • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 11:50
                    Rozumiem, że Twoje dzieci nie mają zdania w kwestii religii, mogą
                    jednak mieć w kwestii wiary (wierzę/nie wierzę).

                    Uczestnictwo w lekcjach religii to nie tylko sprawa indoktrynacji.
                    To także pytanie czy dziecko gdyby chciało mogło powiedzieć "nie
                    wierzę".

                    U nas wszystkie dzieci chodziło i chodzą na religię, z tego wiele
                    mówi na lekcjach religii , że nie wierzą w Boga , wiele nie
                    przystępuje do sakramentu bierzmowania.

                    Dlatego tak ważne jest kto uczy tego przedmiotu.
                  • lernakow Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 11:51
                    dorek3 napisała:

                    > Jak bym była takim dzieckiem to chyba bym źle sie czyła
                    > gdyby w 4 dniu nauki ktos mi nalege powiedział " Ty ty teraz
                    > idziesz do bioblioteki bo Twoja mam nie życzy sobie abyś
                    > chodziła na religię". Myślę, że odczułabym to jako karę
                    > nie wiedząc nawet z jakich zajęć się mnie wyprasza.
                    >
                    Ale rozmawiasz czasem z synami?
                    Bo dziecko, z którym się rozmawia nie będzie zaskoczone. Będzie
                    wiedziało w jakich zajęciach i z jakiego powodu nie będzie
                    uczestniczyło.
                    • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 15:18
                      Chłopcy nie maja zdania ani w temacie religii ani temacie wiary. Jakoś te tematy nie były przez nas poruszane, oni równiez nie pytali.
                      Właśnie od paru dni próbuję im sprzedać temat szkoły (nie tylko religii) jakoś tak bardziej w detalach, ale kompletnie nie widze zainteresowania. Może dlatego że dopiero w niedzielę wrócili po 2,5 miesięcznej nieobecności wakacyjnej i są kompletnie zresetowani.
                      • przeciwcialo Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 15:46
                        dorek3 napisała:

                        > Chłopcy nie maja zdania ani w temacie religii ani temacie wiary.
                        Jakoś te temat
                        > y nie były przez nas poruszane, oni równiez nie pytali.

                        A Boże Narodzenie, wielkanoc? To bardzo widoczna część religii, tez
                        nie było pytań? Po co te choinki, dlaczego kurczak i koszyk?
                        • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 15:57
                          Nie pytali. Normalnie interesuje ich wszystko, wczoraj u laryngologa analizowali dlaczego przeźroczyste szkło patrząc z boku wydaje się zielone, a tu nic.
                          Te widoczne elementy świat są w domu obecne własnie jako tradycja. Przyjęli to jakoś coś oczywistego i nie dociekali.
                  • ib_k Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 11:51
                    dorek3 napisała:
                    Każdy radykalizm jest niezdrowy wg mnie.

                    nie zgadzam się z tobą, w tej sytuacji potrzebna jest konsekwencja, tego wg mnie
                    potrzebuje 7 letnie dziecko, dla mojego dziecka gorzej byłoby gdyby podejmowało
                    jakieś "próby" a potem musiało się tłumaczyć dlaczego zrezygnowaliśmy, to ty
                    musisz wytłumaczyć dzieciom dlaczego w 4 dniu nauki będą musiały wyjść do innej
                    sali i powinnaś zrobić to wcześniej, a nie 1 września, jeżeli w ogóle nie macie
                    przedyskutowanego problemu (tak, wg mnie organizacja lekcji religii w szkole
                    jest problemem) to jak wytłumaczyłabyś im, że przychodzą godzinę później
                    do szkoły? jak przygotowałaś ich na pytania rówieśników? a pytania z pewnością
                    będą, jest to absolutnie naturalne
                    tak więc ja osobiście jestem zdecydowaną przeciwniczką "prób" tak małych dzieci,
                    skoro wiem, że nie zaakceptowałabym ich chęci chodzenia na lekcje religii w
                    szkole podstawowej
                  • pam_71 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 11:35
                    dorek3 napisała:

                    > Jestem w stanie zaakceptować zaproponowany kompromis bo wierzę w
                    > brak indoktrynacji w tej grupie wiekowej. Jesli będzie inaczej
                    > będę reagować ostro.

                    A co jeśli na interwencję będzie za późno ? Dzieci w wieku 7-9 są
                    BARDZO podatne na wpływy. Wierzę bezkrytycznie w to co usłyszą. Może
                    nie wszystkie, ale większośc niestety tak. Mam syna
                    mocno "zaangażowanego" religijnie i córę, która chodzi od tak - z
                    rozpędu. To jest indoktrynacja ;-p
                    Zadaj sobie pytanie - czy jesteś w stanie biegać z Młodymi co
                    niedziela i w inne Święta do kościoła, czy poślesz ich do I Komunii
                    jesli tego zapragną .. i co odpowiesz jeśli zapytają ze łzami w
                    oczach "A czemu Ty Mamo przyjmujesz Komunii ... czy nie wierzysz w
                    Boga ?".
                    • aniaop Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 11:44
                      Pam, moja corka zostala ochrzczona i chodzi na religie. Do komunii
                      raczej tez pojdzie (o ile maz bedzie ja wozil do parafii na
                      przygotowanie, bo ja z racji pracy nie dam rady), bo bardzo na tym
                      zalezy mocno religijnej Babci.
                      Do kosciola chodzimy sporadycznie, w niedziele nie, nie
                      przystepujemy do komunii. Ale kultywujemy tradycje Swiat, swiecimy
                      jajka itp. Czytywalam nawet czesto bibilje, z ciekawosci, tarktujac
                      ja, jak kazda inna ksiazke. Nie wykluczam nawet czytania koranuwink
                      • aniaop Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 11:48
                        aha, o bierzmowaniu pozwole corce zdecydowac juz samej...
    • cathy_bum Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 11:59
      Szkoła ma obowiązek zorganizować opiekę Twoim dzieciom na ten czas.
      Koniec kropka. Chodzenie "na próbę" to klasyczne zamiatanie problemu
      pod dywan. Na zasadzie zostaną siłą rozpędu i będzie po sprawie.
      Mnie się na takie teksty w poprzedniej szkole córki pokazały kły. I
      słusznie, bo zaraz się okazało, że nie zaszkodzi pójście na apel o
      papieżu w trakcie lekcji, na nabożeństwo w środku zajęć szkolnych...

      Dla mnie chodzenie dzieci niewierzacych na religię to
      nieporozumienie. Dzieci uczą się tam, co zrozumiałe, podstaw swojej
      wiary i obowiązujących zasad. Między innymi uczestnictwa w życiu
      kościoła. Dla mnie lekkka schizofrenia jeśli dzieciak w domu jest
      wychowywany w zupełnie innym duchu.

      I taka ciekawostka: szkoła nie ma prawa żądać karteczki, że
      rezygnujesz z zajęć religii dla swojego dziecka. Wedle konstytucji
      karteczki powinni dostarczyć rodzice chętnych na te lekcje, a nie na
      odwrót wink

      Jeżeli w szkole działa biblioteka to dobrym rozwiązaniem bywa
      spędzenie czasu właśnie tam. Zwykle dzieciaki mogą poczytać czy
      porysować pod okiem bibliotekarki. Czasem pomagają jej przy pracy.
    • beatulek Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 12:46
      Odpowiedz dyrektora nie podoba mi się wcale. Biblioteka byłaby
      dobrym rozwiązaniem. Co do lekcji w klasie równoległej - jaky nie
      było innego wyjścia "wynegocjowałabym" sobie to, żeby był to
      dodatkowy angielski. Dzieci oczywiscie na tych lekcjach na zasadzie
      wolnego słuchacza. A nauki języka nigdy nie za dużo. No i chyba
      kolegów w klasie równoległej tez mają.
      • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 12:49
        " "wynegocjowałabym" sobie to, żeby był to
        dodatkowy angielski. "

        to chyba nie jest kwestia negocjacji - dzieci mają iść na lekcje,
        która akurat się odbywa w klasie równoległej.
        • beatulek Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 12:53
          Ja rozumiem - jednak przy tak (w mojej opini) olewającym stosunku
          dyrektora do sprawy próbowałabym stawiac swoje wymagania. I tak
          chyba łatwiej poszukac tego angielskiego niż otwierać dla dwóch osób
          wcześniej świetlicę. A tak jak już wcześniej dziewczyny pisały -
          opiekę szkoła zapewnić musi.
          • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 12:56
            Z tego co pamiętam, autorka już negocjowała, bez skutku, etykę . A
            nauczyciel etyki w szkole jest (o ile dobrze pamiętam).

            • beatulek Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:02
              Rozumiem. Bynajmniej bym próbowała. Jak nie to niech się dyrektor
              martwi jak załatwi te sprawę. W szkole moich dzieci (jest swietlica
              wiec nie ma mowy o zajęciach w klasie równoległej) jest 5 pirwszych
              klas więc moze w gdzieś by się akurat zlalazł. Bez zmiany plau
              lekcji. Jak jest w szkole autorki nie wiem. Napisałam poprostu, ze
              ja bym tak próbowała. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, ze w
              szkole autorki moze nie byc takiej możliwości. Przynajmniej jednak
              bym zapytala.
              • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 15:15
                Klasy pierwsze są w sumie dwie. W czasie gdy u moich religie drug ma muzyke lub nauczanie zintegrowane. Przejżałam cały plan i zauważyłam że religia skrajnie została umieszczona w klasach 3-6, tam jest łatwiej bo tylko jedna godzina. Widze w tym jakąś logikę, bo pewnie starsze dzieci są w stanie bardziej świadomie podejmować pewne decyzje.
                Dopóki nikt nie uprawia indoktrynacji jestem w stanie zaakceptować uczestnictwo dzieci o ile one same będa chciały. Gdy coś się robi z sensem to nie będę dla zasady trzymac się litery prawa tylko dlatego że ktoś tak napisał. Jeśli moje dzieci będa po miesiącu zachwycone zajęciami z Pania katechetką, a mnie przekazywane tam treści nie będą burzyć to niech sobie na religie chodzą. Do komunii nie posle i tak. Ale muszą też mieć jakąś konkretną alternatywę. Zamierzam więc po tym miesiącu doprowadzić do jasnego postawienia sprawy. Dzieci i ja będziemy mieli pogląd na te zajęcia, szkoła musi przedstawić jakąś propozycję.
    • jagabaga92 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:08
      Nie przesadzaj z tym oburzeniem. Religia to lekcja jak każda inna i
      jest wkomponowana w plan lekcji. Jednym klasom przypada na początku,
      innym na końcu, a innym właśnie w środku. Nie da się tak ułozyc planu
      lekcji, żeby w każdej klasie religia przypadała na początku lub na
      końcu zajęć w danym dniu. No chyba, że masz jakiś algorytm na to, to
      zaproponuj dyrekcji wink
      • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:12
        "Nie da się tak ułozyc planu
        lekcji, żeby w każdej klasie religia przypadała na początku lub na
        końcu zajęć w danym dniu. "

        Da się.
        • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:15
          "§ 2. 1. Szkoła ma obowiązek zorganizowania lekcji religii dla grupy
          nie mniejszej niż siedmiu uczniów danej klasy (oddziału). Dla
          mniejszej liczby uczniów lekcje religii w szkole powinny być
          organizowane w grupie międzyklasowej lub międzyoddziałowej
          "

          2. W zależności od liczby zgłoszonych uczniów zajęcia z etyki mogą
          być organizowane według zasad podanych w § 2.

          • jagabaga92 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:21
            Z którego słowa przytoczonych paragrafów wynika, ze zajecia z religii
            (lub etyki) muszą być na początku lub na końcu zajęć???
            • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:46
              Z żadnego, bo nie po to, to wkleiłam - moja wina, że tego nie
              zaznaczyłam.

              Wkleiłam to po to, żeby pokazać podstawy prawne do ewentualnego
              domagania się etyki. Co prawda używają tam słów ("powinny", "mogą",
              a nie "muszą") ale zawsze to punkt wyjścia.
        • lernakow Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:16
          jagabaga92 napisała:
          > > Nie da się tak ułozyc planu

          joa66 napisała:
          > Da się.
          >
          Czasem się da, czasem się nie da. Zależy od liczby klas, przedmiotów
          i kryteriów brzegowych godzin rozpoczynania i kończenia lekcji. I
          tak, da się to opisać algorytmem.
          • sir_fred Re: religia w środku zajęć! 02.09.10, 13:22
            Zawsze się da. Tylko czasem wymagałoby to zatrudnienia dodatkowego nauczyciela.
          • zakletawmarmur Re: religia w środku zajęć! 04.09.10, 13:49

            IMO nie chodzi o seks tylko o niedostępność uczuciową, którą mu oferujesz... Gdybyś zachowywała
            się jak "typowa" kochanka, robiła aluzje na temat poważniejszego związku to facet zastanawiałby
            się teraz "jak ją wreszcie spławić"smile Pewnie zresztą jeśli zmieniłabyś zdanie to mogłoby się okazać,
            że jednak "dla dobra dzieci" i inne bredniesmile

            IMO masz zdrowe podejście do tematu. Facet= problem, żonaty facet to już katastrofasmile
            • zakletawmarmur Re: religia w środku zajęć! 04.09.10, 13:49
              Sorki, źle podpiełam. Tak to jest jak pisze się w kilku wątkach jednocześnie.
      • joa66 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 13:48
        " No chyba, że masz jakiś algorytm na to, to
        zaproponuj dyrekcji "

        Ja nie muszę proponować tego algorytmu dyrekcji , bo
        dyrekcja "mojej" szkoły ten algorytm zna.

        wink
      • ariana1 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 11:08
        jagabaga92 napisała:
        > Nie przesadzaj z tym oburzeniem. Religia to lekcja jak każda inna
        i jest wkomponowana w plan lekcji.

        Uśmiałam się jak pszczoła! Lekcja jak każda inna! Dobre smile)))))) Ty
        tak na serio?
        • jagabaga92 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 15:00
          Jasne, że na serio. Bo niby czym w planie lekcji różni się 45 minut
          przeznaczonych na religię od 45 minut przeznaczonych np. na
          matematykę. Jednostka czasu ta sama, a że treści inne... - nie o
          treści wątek, tylko o umiejscowieniu lekcji (45 minut!!!) religii w
          planie lekcji.
          • joa66 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 15:26
            Tym się różni, że to nie jest lekcja obowiązkowa. A lekcji
            dodatkowych i kółek nie powinno być w środku dnia.

            A może tak kółko kroju i szycia (przecież nikomu to krzywdy nie
            robi) dla chętnych na 2 godzinie lekcyjnej. A kto nie jest
            zainteresowany niech idzie do innej klasy albo do biblioteki.
            • jagabaga92 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 20:03
              > Tym się różni, że to nie jest lekcja obowiązkowa. A lekcji
              > dodatkowych i kółek nie powinno być w środku dnia.
              >
              > A może tak kółko kroju i szycia (przecież nikomu to krzywdy nie
              > robi) dla chętnych na 2 godzinie lekcyjnej.

              Owszem, religia nie jest obowiązkowa. Jednak szkoła to grupa,
              a w grupie z reguły wszystko dostosowuje się do większości.
              Jeżeli więc większość uczęszcza na lekcje religii, to nikt nie będzie
              gimnastykował się, żeby dostosowywać planu lekcji z religia na
              początku lub na końcu zajęć w ciągu dnia do jednego lub maksymalnie
              kilkorga dzieci.
              • joa66 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 20:09
                Czyli w imie solidarności z grupą Ty akceptowałabys wszelkie zajęcia
                dodatkowe (haft, teatr, wioslarstwo) wplecione w plan zajęc
                obowiązkowych.

                Jakims cudem inne zajęcia nieobowiązkowe udaje się prowadzić po
                lekcjach obowiązkowych.

                I wszyscy wiemy dlaczego.


                p.s. Bardzo ryzykowne stwierdzenia, że mniejszośc musi się
                dostosować do wiekszości... w przypadku hitlerowskich Niemiec
                kiepsko się sprawdziło
              • phlora Re: religia w środku zajęć! 04.09.10, 08:54
                Uważaj, teraz w twojej wypowiedzi zmienię :"szkoła" na "miasto", oraz " uczęszcza na lekcje religii" - na " wchodzi po schodach" itd. i zobacz, co otrzymamy:

                Jednak miasto to grupa,
                a w grupie z reguły wszystko dostosowuje się do większości.
                Jeżeli więc większość wchodzi po schodach do Urzędu Miasta, to nikt nie będzie
                gimnastykował się, żeby dostosowywać wejście do jednego lub maksymalnie
                kilku osób, które mają problem z chodzeniem po schodach.
                Podoba Ci się? Chciałabyś mieszkać w takim mieście?
              • ariana1 Re: religia w środku zajęć! 04.09.10, 15:56
                jagabaga92 napisała:
                > Owszem, religia nie jest obowiązkowa. Jednak szkoła to grupa,
                > a w grupie z reguły wszystko dostosowuje się do większości.
                > Jeżeli więc większość uczęszcza na lekcje religii, to nikt nie będzie
                > gimnastykował się, żeby dostosowywać planu lekcji z religia na
                > początku lub na końcu zajęć w ciągu dnia do jednego lub maksymalnie
                > kilkorga dzieci.

                Jesuuuuu!!! Co za głupoty! Jakie to szczęście, że w szkole mojej córki dyrekcja jest innego zdania
                niż ty i nagimnastykowała się kobieta, żeby moje dziecko mogło przychodzić godzinę później do
                szkoły, bo obie religie są jako pierwsza lekcja. Cudowna babka!
                >
          • ariana1 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 19:30
            jagabaga92 napisała:

            > Jasne, że na serio. Bo niby czym w planie lekcji różni się 45
            minut
            > przeznaczonych na religię od 45 minut przeznaczonych np. na
            > matematykę. Jednostka czasu ta sama, a że treści inne... - nie o
            > treści wątek, tylko o umiejscowieniu lekcji (45 minut!!!) religii
            w
            > planie lekcji.

            Nie o treści wątek, a jednak różni się własnie tymi treściami. Na
            polski, historię, język obcy musza chodzić wszyscy. I nikt się z
            tego powodu nie awanturuje, że są w środku lekcji. Na szczęście na
            religię nie muszą chodzic wszyscy, właśnie z powodu tych treści, o
            których nie wątek. I ci, którzy nie muszą (bo zapewnia im to
            konstytucja), chcieliby nie być zmuszeni przesiadywaniem w świetlicy.
    • amona13 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 14:59
      i cały problem polega na tym że religia jest w szkole i to dyrektor musi
      zapewnić opiekę bo kościół chce aby uczono religii w szkole - gdyby była na
      parafii to nie byłoby problemu
    • przeciwcialo Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 15:35
      A gdyby te godziny były na ostatniej lekcji to co wtedy,
      odbierałabyc dzieci bo swietlica chyba byłaby jeszcze zamknieta.
      • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 15:39
        Świetlica jest od 12. Nie ma takiej opcji aby lekcje skończyły się wcześniej. Młodzi maja raz 7 lekcji, dwa razy 6 (w tym religia)i dwa razy 5. Kończą więc najwcześniej o 12.25.

        BTW, wydaje mi się że mają dużo więcej godzin niz ja w ich wieku. Wtedy 5 to chyba był max. Ale może to moja skleroza, bo podstawówkę zaczynałam 30 lat temu (o rany...).
        • przeciwcialo Re: religia w środku zajęć! 31.08.10, 15:47
          Hm...mój 2 razy kończył o 11.35. Tyle że ja nie mam problemu bo
          swietlica od 7 czynna.
          Siedem lekcji w pierwszej klasie to chyba coś za duzo.
          • fogito Re: Dorek 31.08.10, 17:55
            Ja bym nie posłała dziecka na lekcję religii katolickiej jeśli nie
            jesteście katolikami.
            Mój syn w zerówce zrezygnował w połowie roku z lekcji religii i ja
            nie robiłam problem, pomimo, że jestem katoliczką.
            Teraz po zmianie szkoły będzie miał lekcję nauki o religiach świata
            bo to szkoła brytyjska i dzieci są z różnych środowisk i wyznań.

            Szkoła powinna zapenić twoim synom inne ciekawe zajęcia albo uczyć
            właśnie religioznawstwa lub etyki.
            Oczywiście znam realia, ale nie daj się i bądź konsekwentna.
            • dorek3 Re: Dorek 31.08.10, 21:57
              Nie jesteśmy innego wyznania. Jako dzieci byliśmy edukowanie przez kościół katolicki, przyjęliśmy chrzest i komunię a kiedy zaczęliśmy samodzielnie myśleć to każde z nas doszło do wniosku ze kościół nie ma nam nic do zaoferowania. Mój mąż ma bardziej radykalne podejście i generalnie kler jako taki działa na niego źle. Ja mam bardziej miękkie podejście, ale tak dużo rzeczy mnie irytuje że nie próbuje nawet szukać tej całej reszty.
              Nie ma więc problemu "kolizji" wyznania; ja widzę problem pewnej schizofrenii gdzie w domu nikt nie wpaja że w niedziele należy iść na mszę a na religii dowie się że to poważny grzech.
              • myelegans Re: Dorek 01.09.10, 03:25
                Kolizje beda, jak zaczna was wsysac w system: podpytywac, czy byli z rodzicami
                na niedzielnej mszy swietej, zadanie domowe codzienne czytanie Biblii z
                rodzicami, albo wspolnie odmawanie paciorka.

                Nie utrzymasz w izolacji, od przyszlego roku zacznie sie przygotowanie do
                komunii, wtedy musisz zdeklarowac, czy dzieci przystepuja czy nie, czy beda
                zbierac karteczki, rodzice uczestniczyc w licznych spotkaniach przedkomunijnych,
                dzieci chodzic na roraty i droge krzyzowa itd. itp.
                • aniaop Re: Dorek 01.09.10, 08:18
                  myelegans napisała:

                  >
                  > Nie utrzymasz w izolacji, od przyszlego roku zacznie sie
                  przygotowanie do
                  > komunii, wtedy musisz zdeklarowac, czy dzieci przystepuja czy nie,
                  czy beda
                  > zbierac karteczki, rodzice uczestniczyc w licznych spotkaniach
                  przedkomunijnych
                  > ,
                  > dzieci chodzic na roraty i droge krzyzowa itd. itp.

                  Wlasnie nie!- bo aktualnie jestem w temacie. U nas to parafia
                  przygotowuje do komunii a nie szkola i dla mnie to paranoja, bo
                  skoro juz dziecko chodzi na lekcje religii w szkole to dlaczego musi
                  jeszcze chodzic na dodatkowe przygotowania do komunii odbywajace sie
                  w parafi. IMO przygotowanie komunijne powinno byc realizowane w
                  ramach religii w szkole, skoro juz ktos sie zdecydowal.
                  • pam_71 Re: Aniaop 01.09.10, 11:51
                    IMO przygotowanie komunijne powinno byc realizowane w
                    ramach religii w szkole, skoro juz ktos sie zdecydowal.


                    Może i ciekawe rozwiązanie, ale często awykonalne. U nas w SP są
                    dzieci obszaru przynajmniej 3 parafii. Dzieciaki idą do I Komunii w
                    swoich parafiach czyli w innych budynkach ... "manewry Komunijne"
                    muszą się zatem odbywać na terenie Kościoła ... U nas podział był
                    taki - przygotowanie teoretyczne (modlitwy i formułki) w szkole,
                    próby i pogadanki (święcenie czgo się da + coniedzielne msze) w
                    Kościele.
                    Przeżyłam ;-p
                • fogito Re: Dorek 01.09.10, 09:09
                  myelegans napisała:

                  > zadanie domowe codzienne czytanie Biblii z
                  > rodzicami, albo wspolnie odmawanie paciorka.

                  Nie jest aż tak źle wink Mój syn chodził pół roku na religię i nic
                  takiego miejsca nie miało.


                  > dzieci chodzic na roraty i droge krzyzowa itd. itp.

                  to tez nigdy nie było obowiązkowe. Wystarczy msza niedzielna wink

                  • joa66 Re: Dorek 01.09.10, 09:37
                    U nas też nic nie było obowiązkowe. Nikt nie pytał na religii czy
                    ktoś chodzi do kościoła czy nie. Nie było zadań domowych. Ba, do
                    szkoły byli zapraszani przedstawiciele innych wyznań.

                    A Pierwsza Komunia? Pewien bardzo znany i szanowany ksiądz nie
                    sprawdzał czy dzieci znają modlitwy, czy znają treść formuły przy
                    spowiedzi, bo "wystarczy, że zrozumieją i powiedzą własnymi słowami".

                    Dodam, że alby zapewnione przez parafię były płatne dla tych, którzy
                    mogą zapłacić, a ci którzy nie mogą " to może kiedy indziej zapłacą"
                    Przy czym nikt nie sprawdzał kto może a kto nie zdając się na
                    sumienie rodziców.
                • dorek3 Re: Dorek 01.09.10, 19:48
                  Po pierwszej takiej akcji moje dzieci nie pojawia się na zajęciach a ja zrobię awanturę. A deklarację w sprawie komunii to mogę już dziś złożyć.

                  Podjęłam decyzje i na ten miesiąc przystaje na propozycje Dyrekcji choćby po to aby móc zapytać się chłopców o ich zdanie i aby oni mieli szansę je sobie wyrobić. Zamierzam również udać się na rozmowę do katechetki i bez pardonu ustalić kluczowe kwestie.
                  Na pewno osiągnęłam jedno-Dyrekcja kojarzy mnie od pierwszego dnia smile Już dziś Dyrektor wyhaczył mnie na korytarzu aby wyjaśnić dlaczego wykładowca etyki nie może wziąć klas młodszych. Ale pracują nad tym aby to było możliwe od przyszłego roku.
                  Bardzo sobie cenie tego człowieka min. za komunikacje więc dam mu szansę.
              • fogito Re: Dorek 01.09.10, 06:37
                Może się nie dowiedzą, że to grzech...
                W każdym razie ja jestem katoliczką, która nie zawsze chodzi do
                kościoła w niedzielę i masę rzeczy mnie w KK irytuje.
                W każdym razie zapytałabym chłopaków co sądzą. Mój syn przeczytał
                już całą Biblię kilka razy (znaczy tata mu przeczytałwink, wierzy w
                Boga i Jezusa a na religie chodzić nie chce. Teraz będzie miał
                religioznawstwo więc i tak będzie musiał. Ale reguł nie ma. Jeśli
                dzieci nie będą miały zdania, Ty podejmij decyzję. Tylko miej
                świadomość, że machina komunijna może doprowadzić do tego, ze oni
                tez będą chcieli. Te opowieści o prezentach... Mój syn już chce, ale
                które dziecko by nie chciało.
                Poza tym wiara w Boga a kler to zupełnie dwie różne sprawy.
                Wszystko zalezy od tego na kogo trafią na tej religii - może byc
                pieknie albo koszamrnie.
              • pam_71 Re: Dorek 01.09.10, 11:55
                dorek3 napisała:

                > Nie ma więc problemu "kolizji" wyznania; ja widzę problem pewnej
                schizofrenii g
                > dzie w domu nikt nie wpaja że w niedziele należy iść na mszę a na
                religii dowie
                > się że to poważny grzech.

                I własnie dlatego NIE POWINNAŚ Młodych posyłać na lekcje religii
                katolickiej w szkole.
                U mnie jest 50/50 - przy czym to ja jestem RADYKAŁEM
                ANTYKOSCIELNYM ;-p Nie postawiłam na swoim - żałuję.
    • bazylea1 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 10:26
      współczuję dylematu. u nas też religia jest w środku planu (tzn w
      zeszłym roku była 1x na pierwszej lekcji a 1x w środku) ale
      świetlica jest czynna cały dzień, syn idzie tam i jest zadowolony że
      ma wolne.
      moim zdaniem 7latek jest za mały na takie decyzje, trzeba zdecydować
      za niego czy np będzie w tym czasie chodził na lekcję w innej klasie
      i przedstawic mu to jako fakt dokonany.

      propozycja dyrektora - oburzająca!
      • joa66 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 10:34
        Mnie w tej propozycji zaciekawiło jeszcze coś innego. Pod opieką
        psychologa, który ma dyżur. Czyli zakładają , że nikt nie będzie
        przychodził na dyżur do psychologa , czy psycholog będzie rozmawiał
        z innymi w towarzystwie dzieci, czy je wyprowadzi na korytarz, żeby
        nie słuchały?

        I co na to rodzice dzieci z tej drugiej klasy.. Czy nie mają nic
        przeciwko temu, żeby regularnie, dwa razy w tygodniu dwójka "obcych"
        dzieci dołączała do zajęć ich dzieci?


        Na pocieszenie dla dorek - nie ma szkół idealnych, ważne, żeby w
        ogólnym rozrachunku i Ty i dzieci byli zadowoleni.
    • fermat11 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 14:28
      tzw dobrowolne chodzenie na religię odradzam z własnego doświadczenia. Moja z tych samych powodów - religia w srodku i odbywająca się w świetlicy dla zerówki- chodziła na zajęcia, ale teksty siostry o diabłach siedzących na ramieniu, brudnym sercu, bo się nie odrobiło lekcji ( kierowane to było do wszystkich dzieci, nie tylko do mojej) były nieco szokujące. Jak rozpoczął się Wielki Post siostra postanowiła bogato zilustrowac moment śmierci Jezusa, co u mojej córki, nieświadomej tego, wywołało spory szok, zwłaszcza, że zostało okraszone, że tak cierpiał również przez nią ( oczywiście skierowane do wszystkich dzieci w klasie).
      Siostra po studiach, spora szkoła w Warszawie.
      Słowem cała masa tłumaczenia po każdej lekcji religii, co siostra miała na myśli mówiąc o czymś.
      • przeciwcialo Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 20:17
        Metodyka zajęć zmieniła się.
        • pam_71 Re: religia w środku zajęć! 02.09.10, 13:09
          Metodyka w dużej mierze zalezy od nauczyciela prowadzącego wink
          Jednak - jak dla mnie za mało jest informacji o innych religiach. Pierwsze wzmianki o największych
          monoteistycznych są w IVSP. Od pierwszych lat nauki króluje "Jeste JEDEN Bóg", który wyglada
          tak .... a potem się okazuje, że dla Kuby z ławki obok wygląda On zupełnie inaczej big_grin
    • mim288 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 16:07
      Spytałabym dzieci. Powiedziłabym jak jest (możecie chodzić na
      religię, możecie nie chodzić i robić co innego, albo możecie
      spóbować i zobaczyć). W końcu to oni będą to robić, nie są
      przedmiotami żeby za nich decydować. Jeśli chłopcy stwierdzą, że
      chodzić nie chcą byłabym dość stanowcza wobec szkoły (grzecznie ale
      otwarcie powiedziałabym, że to ich problem, bo jeśli w statucie
      szkoły nie ma obowiązku chodzenia na religię to jest to problem
      szkoły, żeby dzieciom, które nie chodzą zapewnić właściwą opiekę -
      nie koniecznie inne lekcje wklasie równoległej, bo dzieci nie mają
      obowiązku wyrabiać 200% normy np matematyki).
    • jagoda2 Re: do dorek3 01.09.10, 22:30
      Moja córka również była/jest jedyną osobą w klasie I-szej (obecnie
      już II-giej), która nie uczęszcza na religię. Szkoła rozwiązała to w
      ten sposób, że w czasie lekcji religii córka po prostu zostaje z
      wychowawczynią w swojej klasie (religia odbywa się w innej sali).
      Początkowo pani zajmowała się córką - czytały razem, rozwiązywały
      zadania lub córka nadrabiała zaległości w książkach spowodowane
      chorobą, czasem pisała zaległe sprawdziany (bardzo się ta religia do
      tego przydała smile. Później, córka najczęściej już sama organizowała
      sobie czas i robiła to, na co miała ochotę (rysowała, pisała, bawiła
      się, rozmawiała z panią, itp.). Zapewniam Cię, że żadne dziecko
      nigdy nie dziwiło się, ba - nawet jej nie zapytało, dlaczego ona nie
      chodzi na religię - ta kwestia po prostu nie istnieje w mentalności
      małego dziecka. Rozmawiając wielokrotnie z rodzicami dzieci z naszej
      klasy wspominałam, że córka nie chodzi na religię - byli zaskoczeni,
      bo nic a nic o tym nie wiedzieli - znaczy się - dzieci nie
      opowiadały w domach, bo widać uznały, że nie ma o czym. Tak więc,
      nie martw się na zapas. A twoi synowie i tak są w lepszej sytuacji,
      bo jest ich dwóch i nie będą się nudzić, a moja córka czasem się
      nudziła. W tym roku na szczęście jedna godzina religii jest na
      ostatniej lekcji, więc pewnie i wychowawczyni odetchnie z ulgą smile.
      W tym roku w naszej klasie komunia - sama jestem ciekawa, jak przez
      to przejdziemy, ale jestem dziwnie spokojna, że bez najmniejszego
      problemu.
      Jeśli mogę coś doradzić - nie poszłabym w tym wypadku na kompromis i
      nie posłałabym córki na religię, bo jest to totalnie sprzeczne z
      moimi przekonaniami, a nie chcę uczyć córki takich postaw
      (konformizm). Może w Twojej szkole wychowawczyni również mogłaby
      zostać z synami w klasie lub gdzieś z nimi przejść? Ostatecznie, ona
      ma wtedy okienko, prawda?
      Pozdrawiam i życzę dobrych rozwiązań.
      Jagoda
    • rennatta1 Re: religia w środku zajęć! 01.09.10, 23:39
      A ja dziś odetchnęłam z ulgą, bo religię mamy na ostatnich lekcjach, nie wiem
      czy to przypadek czy efekt tego, że na zebraniu w czerwcu wpisałam do ankiety,
      że dziecko nie będzie uczęszczać. U nas w szkole takie dzieciaki siedzą w
      bibliotece. Trochę się boję, jak to "niechodzenie" mojego synka, będzie
      wyglądało ale jestem dobrej myśli bo przeprowadziłam wiele rozmów na ten temat i
      wynika z nich, że dzieciom jest wszystko jedno a tak naprawdę boją się dorośli i
      to zazwyczaj teściowej. Synkowi (sześcioletniemu)wytłumaczyłam dlaczego nie
      będzie chodził i chyba coś tam do niego dotarło. Was zachęcam do przyciśnięcia
      dyrektora, niech zapewni dzieciom opiekę. Moja przyjaciółka przyciskała w
      przedszkolu i jakoś się udało. Nie ma co mącić dzieciom w głowie i chodzić na
      religię na niby bo to nie jest zwykły "przedmiot".
      Powodzenia!
    • kol.3 Re: religia w środku zajęć! 04.09.10, 07:21
      Mój syn jako jedyny od gimnazjum na własne życzenie nie uczęszczał na religię i miał w tym czasie
      zapewnioną opiekę w bibliotece. Uczył się po prostu do innych lekcji. Żadnych wstrętów nikt mu nie
      robi, później tych uczniów zrobiło się więcej, ok. 10.ł
    • joanna_poz Re: religia w środku zajęć! 06.09.10, 10:36
      u nas jedna religia jest na końcu (niewiele mi to daje, bo dziecka i tak nie odbieram po lekcjach, a świetlica jest jeszcze zamknięta), jedna w środku.
      z tej ostatniej religii syn wraz z koleżanką będzie zabierany przez wychowawczynię i będzie pod jej opieką (ona w tym czasie ma jakies zajęcia kompensacyjne); w trakcie tego okienka w środku - pojdzie do klasy równoległej - mogą brac udział w zajęciach, mogą sobie rysować. trzecie dziecko niechodzące na religię ma zostać ma religii w klasie - i to mi trąci lekką schizofrenią...

      temat etyki oczywiście został olany. jeszcze się zastanawiam, czy oficjalnie na piśmie podrążyć temat - choć to raczej tak dla zasady, bo rzecz jasna etyki nie będzie, czy odpuścić.
      • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 06.09.10, 12:03
        No własnie mi taką schizofrenie zaproponowano...
        Na razie chcę zobaczyć jak to będzie. Jutro pierwsze zajecia a dzis czeka mnie rozmowa z chłopakami.

        Od Dyrektora dostałam zobowiązanie że postarają się aby etyka ruszyła od przyszłego roku. Pożyjemy, zobaczymy...
        • joanna_poz Re: religia w środku zajęć! 06.09.10, 12:20
          dorek, tylko czy to nie jest tak, że to my rodzice mamy z tym większy problem niz dzieci?

          moj syn przyjął to zupełnie spokojnie, kiedy powiedziałam mu, że będzie jedna lekcja o nazwie religia, na której będzie cała klasa, a on ze swoją koleżanką (z przedszkola) nie.
          powiedziałam mu skrótowo o co chodzi.
          przyjął to mniej więcej tak samo, jak w przedszkolu, kiedy tłumaczyłam mu, że on bedzie chodził na karate, a kolega X - nie i na odwrót - tam panie też okreslone osoby wywoywały, inne zostawiały i była to zwykła kolej rzeczy.
          • ariana1 a po co etyka? 06.09.10, 13:50
            A po co tak walczycie o tę etykę? Po pierwsze czego mozna nauczyć na etyce pierwszaka albo drugoklasistę? Czego sensownego i wartościowego? IMO etykę jest zrozumiała bardziej dla gimnazjalisty albo licealisty niż dla malucha. Po drugie na etykę musi się zebrać określona liczba uczniów z jednej klasy. To dotyczy tylko bardzo dużych szkół. A nawet wtedy lekcja nie będzie się odbywać akurat w tym samym czasie co reszta dzieci ma religię. U nas powiedziano, że etyka będzie na pewno popłudniami. Czyli w czasie religii dzieciak siedzi i tak na świetlicy a etykę ma po południu. Dziękuję bardzo.
            • joanna_poz Re: a po co etyka? 06.09.10, 13:58
              Po pierwsze czego mozna nauczyć na etyce pier
              > wszaka albo drugoklasistę? Czego sensownego i wartościowego? IMO etykę jest zro
              > zumiała bardziej dla gimnazjalisty albo licealisty niż dla malucha.

              no wiesz można by zapytac co sensownego i wartościowego mozna nauczyć 6 latka na religiismile

              ustawa w ten sam sposób reguluje zasady organizacji religii, jak i etyki - więc walczymy dla zasady, żeby do cholery prawo było przestrzegane.
              • ariana1 Re: a po co etyka? 06.09.10, 14:59
                Nie wiem czego można nauczyć 6 latka, bo moje dziecko na szczęście na religię nie chodzi. Ale na etykę też nie będzie chodzić, bo nie mam zamiaru przywozić jej do szkoły na popołudnia w czasie, kiedy inne (katolickie) dzieci mają wolne. Zapytałam tylko po co tak walczysz o tę etykę a nie wiesz jeszcze na jakich zasadach i w jakim czasie będzie się ona odbywać. A jak ci zaproponują etykę na 17, to będziesz tym zachwycona?
                • joanna_poz Re: a po co etyka? 06.09.10, 15:12
                  > Zapytałam tylko po co tak walczysz o tę etykę a nie wiesz jeszcze na jakich zas
                  > adach i w jakim czasie będzie się ona odbywać

                  a skąd mam wiedzieć skoro szkoła temat olała?
                  a ja nie chcę, żeby szkoła temat niewygodny olewała, tylko się nad nim stosownie pochyliła, tak jak im nakazują przepisy ustawy i udzieliła mi odp:
                  - nie ma etyki, bo nie ma chętnych
                  - etyka bedzie ale o 17
                  a wtedy ja się ustosunkuję, czy mam ochotę puszczac dziecko na to bądz co badz nieobowiązkowe zajęcie.
                • jagoda2 Re: a po co etyka? 06.09.10, 20:36
                  Uważam dokładnie tak samo. Wolę, żeby tej etyki w ogóle nie było niż była w innej szkole o 17.00. A walczyć dla idei, to mi się już po prostu nie chce, za dużo muszę się nawalczyć na innych polach (akurat nie w szkole), żeby jeszcze w sprawie etyki kruszyć kopię. Po prostu są ważniejsze sprawy niż etyka lub jej brak (to oczywiście moja, zupełnie subiektywna, opinia).
                  • joanna_poz Re: a po co etyka? 08.09.10, 11:27
                    a ja jednak po wahaniu sprawy nie odpuścilam.
                    napisałam pismo - delikatnie, dyplomatycznie i grzecznie - że szkola w sprawie etyki nie postąpiła zgodnie z prawem i prosze o zajecie sie sprawą.
                    i dostalam odp. że przepraszają za niedopatrzenie, że nie widzą żadnego problemu, zeby zorganizować etykę, że się biorą za rozeznanie kto jest chetny.
                    okazuje sie że w szkole jest nauczyciel z uprawnieniami do nauczania etyki (!) - gotowy i chętny do prowadzenia zajęć.

                    napisałam też że etyka o godz. 17 mnie nie interesuje, gdyż w przypadku tak malego dziecka mija to się z celem.
                    • dorek3 Re: a po co etyka? 08.09.10, 11:32
                      U mnie w szkole nauczyciel tez jest. Nie wiem na ile chętny bo pracuje tez w innej szkole. Nie ma za to zainteresowanych.
                      • joanna_poz Re: a po co etyka? 08.09.10, 11:39
                        jeśli nie będzie zainteresowanych to nie będe miała absolutnie żadnych pretensji.
                        tylko niech o to zainteresowanie zapytają.
                        a nie bez pytania mowią, że nie będzie etyki.
                    • jagoda2 Re: a po co etyka? 08.09.10, 12:20
                      No i brawo! Trzymam kciuki, żeby się udało.
                      W szkole mojej córki w klasach 1-3 tylko ona jedna nie uczęszcze na religię, więc temat etyka w ogóle nie istnieje.
                      Z religii w tym roku udaje nam się "zerwać" (jest na ostatniej lekcji), ale wczoraj wychowawczyni powiedziała mi konspiracyjnie, że z powodu przygotowania do komunii, jedna lekcja w tygodniu będzie przeznaczona na śpiewy kościelne - wyobrażacie to sobie? W życiu o czymś takim nie słyszałam! Mnie osobiście to nie robi, bo córka będzie spędzać ten czas z wychowawczynią, ale sam fakt, że można tyle czasu zmarnować na przygotowanie do komunii - w głowie mi się to nie mieści. Proponuję w przyszłym roku zorientować się, czy Wasze szkoły nie wpadły na równie genialny pomysł kosztem lekcji - a jakże. Pomyślałam sobie nawet, czy nie powinnam demonstracyjnie zaprotestować przeciwko takiemu marnotrawstwu czasu przeznaczonego na edukację, ale póki co "nic o tym nie wiem", to siedzę cicho. Inna sprawa, że przecież nic nie zwojuję.
                      • joanna_poz Re: a po co etyka? 08.09.10, 12:46
                        > W szkole mojej córki w klasach 1-3 tylko ona jedna nie uczęszcze na religię, wi
                        > ęc temat etyka w ogóle nie istnieje.

                        w nas tylko w klasie syna 3 nie uczęszcza na religię, 2 byłaby potencjalnie tą etyką zainteresowana (ta 3-a nie wiem - bo nie chodzi na religię, ale zostaje w klasie na religii). a klas I jest cztery.

                        > Z religii w tym roku udaje nam się "zerwać" (jest na ostatniej lekcji), ale wcz
                        > oraj wychowawczyni powiedziała mi konspiracyjnie, że z powodu przygotowania do
                        > komunii, jedna lekcja w tygodniu będzie przeznaczona na śpiewy kościelne - wyob
                        > rażacie to sobie? W życiu o czymś takim nie słyszałam!

                        ale chyba jedna lekcja RELIGII z tych 2 co to są w planie lekcji? nie jedna z pozostałej "puli" - edukacji elementarnej?
                        • jagoda2 Re: a po co etyka? 08.09.10, 14:40
                          Jedna lekcja z pozostałej puli ementarnej - tak, tak. Bo: "religia to nie jest przygotowanie do komunii" smile
                          • joanna_poz Re: a po co etyka? 08.09.10, 14:58
                            chyba jakiś zart, przeklenstwo cisnie sie na usta, ale na forum nie wypada.
                            wybiłabym to pani z glowy.
                            bezpośrednio, przez dyrekcję lub przez kuratorium.
                            • jagoda2 Re: a po co etyka? 08.09.10, 18:52
                              Sęk w tym, że wychowawczyni to też się nie podoba i to nie jej wymysł tylko albo są to naciski księdza, który robi łaskę, że robi komunię klasową, albo lizusostwo dyrekcji, która chce się przypodobać księdzu, bo jej na tejże komunii klasowej zależy.
                              Tak czy siak - jest to walka z wiatrakami, bo wszystkim zależy (rodzicom, szkole i księdzu), żeby komunia wypadła dobrze, nawet jeśli ma się to odbyć kosztem lekcji.
      • jagoda2 Re: czyli jak wszędzie 06.09.10, 14:18
        Pamiętam Twoje posty chyba z czerwca, kiedy optymistycznie zakładałaś, że w Waszej szkole będzie tak jak być powinno, a ja opisywałam (chyba), jak to wygląda u nas. Szkoda, że nie jest tak, jakbyśmy sobie tego życzyły, ale to problem chyba wszystkich małych szkół (w tym społecznych, prywatnych, itp.) i większości dużych. Przykro, że również w Waszej szkole nie udało się tego problemu rozwiązać.
        Wyżej napisałam post do dorek73, w którym opisałam, jak to wyglądało w naszej szkole w ubiegłym roku. W tym roku (II klasa) mamy więcej szczęścia, bo religia wypada akurat na ostatniej lekcji, a ponieważ córka nie musi w tych dniach zostawać w szkole na kolejne zajęcia (tzw. popołudniowe), więc w tym roku problem mamy z głowy. I cieszę się, że akurat w tym, bo to II klasa, czyli rok komunii - w dodatku szkoła oferuje tzw. komunię klasową, więc pewnie sporo szumu wokół tego wydarzenia będzie, a tak to chociaż córka odczuje "profity" niechodzenia na religię: 5 lekcji we wtorek, 4 lekcje w czwartek i do domciu smile.
        • joanna_poz Re: czyli jak wszędzie 06.09.10, 14:25
          no niestety. informacja z czerwca była taka jaka była, a jaka jest rzeczywistość pokazał wrzesień.
          wkurza mnie najbardziej, że nawet nie padło pytanie czy byłby ktoś chetny na tę etykę - tak dla zachowania formy, zgodności z prawem itp.
          z góry odpowiedziano, że nie bedzie bo jakby miała być to razem z inną szkołą i w tej innej szkole i to o 17 - i dlatego zastanawiam się, żeby choć formalnie zaprotestować przeciw niedotrzymaniu formalności zawartych w ustawie.
          • dorek3 Re: czyli jak wszędzie 06.09.10, 17:11
            U nas to wyglądało trochę inaczej W klasie moich dzieci w imieniu dyrekcji ja zadałam pytanie wszystkim rodzicom. Poza mną NIKT nie był zainteresowany; wszyscy na religię. Jak jest w innych klasach wiem tylko w odniesieniu chodzi/nie chodzi na religię. W zerówce i klasie równoległej wszyscy chodzą. Zdaje się że w drugiej ktoś nie chodzi.

            A ostatnio słyszałam że z sondaży wynika iż ponad 40% chce wycofania religii ze szkół. Ciekawe gdzie jest to 40%.
            • ariana1 Re: czyli jak wszędzie 06.09.10, 17:14
              Jak to gdzie? Na innym forum wink))
    • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 07.09.10, 21:05
      Pierwsza religia za nami. Jeden z chłopców niestety nieobecny bo leczymy zapalenie gardła. ale drugi od razu stwierdził, że mu się podoba, pani fajna i chce chodzić.
      Próbowałam się dowiedzieć o czym była mowa to usłyszałam lakoniczne "o krzyżu". I koniec dyskusji
      • fogito Re: religia w środku zajęć! 07.09.10, 21:29
        dorek3 napisała:
        > Próbowałam się dowiedzieć o czym była mowa to usłyszałam lakoniczne "o krzyżu".
        > I koniec dyskusji
        >

        miejmy nadzieję, że nie o tym spod Pałacu surprised
        • dorek3 Re: religia w środku zajęć! 08.09.10, 11:49
          Weź mnie nie denerwuj...
          Dziś powtorka z rozrywki; drugi cały szczęsliwy że ma odpuszczone bo dopiero jutro idzie do szkoły.
          • fogito Re: religia w środku zajęć! 08.09.10, 13:45
            dorek3 napisała:

            > Weź mnie nie denerwuj...
            > Dziś powtorka z rozrywki; drugi cały szczęsliwy że ma odpuszczone bo dopiero ju
            > tro idzie do szkoły.

            nie ma jak dostać bólu gardła w odpowiednim momencie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka