hermetyczka
07.09.10, 11:11
tak jak w tytule
pani zapowiedziala na poczatku roku, ze szkola sie zglosila do programu men i dzieci beda w mają pisac zewnętrzny test oceniajacy ich umiejetnosci ale i poziom nauki. pani dygana i przerazona.
i zaczely sie szepty, grupki rodzicow namawiajacych sie, ze trzeba zaprotestowac. jutro zebranie, ma byc /dyskutowany zlozony protest przeciw testowi.
dlaczego? ja nie rozumiem. ponoc dzieci jeszcze male, co komu do tego co umieja, jak nie umieja to sie przeciez naucza- i po co ich stresowac????!!!
dodam, ze szkola jedna z lepszych w krakowie, oceny sa praktycznie od zawsze, tzn na pewno od polowy I klasy (oczywiście opisówki na koniec semestru). testy normalne na koniec kazdego semestru na pewno, klasówki/kartkówki/dyktanda na oceny po drodze.
wy tez protestujecie? ja osobiście jestem zadowolona, ze maly napisze test w warunkach jak egzamin, zobacze gdzie ewentualnie mozna popracować, nauczyciele w IV klasie beda mieli pełny obraz klas i dzieci, z którymi będą pracować. bedzie można też ocenić szkołe, tj jakośc nauczania początkowego.
o co chodzi??? dlaczego nie???