Dodaj do ulubionych

test III klasisty-rodzice przeciw!

07.09.10, 11:11
tak jak w tytule
pani zapowiedziala na poczatku roku, ze szkola sie zglosila do programu men i dzieci beda w mają pisac zewnętrzny test oceniajacy ich umiejetnosci ale i poziom nauki. pani dygana i przerazona.
i zaczely sie szepty, grupki rodzicow namawiajacych sie, ze trzeba zaprotestowac. jutro zebranie, ma byc /dyskutowany zlozony protest przeciw testowi.
dlaczego? ja nie rozumiem. ponoc dzieci jeszcze male, co komu do tego co umieja, jak nie umieja to sie przeciez naucza- i po co ich stresowac????!!!
dodam, ze szkola jedna z lepszych w krakowie, oceny sa praktycznie od zawsze, tzn na pewno od polowy I klasy (oczywiście opisówki na koniec semestru). testy normalne na koniec kazdego semestru na pewno, klasówki/kartkówki/dyktanda na oceny po drodze.
wy tez protestujecie? ja osobiście jestem zadowolona, ze maly napisze test w warunkach jak egzamin, zobacze gdzie ewentualnie mozna popracować, nauczyciele w IV klasie beda mieli pełny obraz klas i dzieci, z którymi będą pracować. bedzie można też ocenić szkołe, tj jakośc nauczania początkowego.
o co chodzi??? dlaczego nie???
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 11:25
      Moim zdaniem sam test jako taki krzywdy nie robi , jeżeli nie idą za nim głupie zachowania nauczycieli i rodziców.

      Mam natomiast wątpliwości co do testomanii - mam czasami wrażenie , że jedynym pomysłem na rozwój edukacji w Polsce są kolejne testy, co niestety nie prowadzi do lepszego wykształcenia naszych dzieci, często wręcz przeciwnie. Zwłaszcza, że od lat nikt nie jest w stanie przygotować dobrych egzaminów gimazjalnych i maturalnych.
      • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 11:42
        ale jaka to tak naprawde testomania?
        mamy jak na razie test na zakonczenie podstawówki, gimnazjum i mature. ot, tyle.
        w wielu krajach dzieci na koniec roku/semestru zdaja egzaminy zewnętrzne z kazdego przedmiotu! i nikt nic dziwnego w tym nie widzi.
        głupotą jest UCZENIE DO TESTU- testy powinny byc oczywiste jezeli chodzi o polecenia, zakres materialu, i EWENTALNIE mozna zrobić z dzieciakami 1 przykladowy.
        i tyle. ja nie widze zadnej testomanii, natomiast dzieci sa czesto nakrecane przez rodziców
        • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 11:52
          Bo Twoje dziecko jest dopiero w trzeciej klasie. Niestety, rzeczywiście szkoła nastawiona jest na uczenie "pod test". A testy sprawdzają bardzo specyficzną wiedzę - albo fakty, albo rozumienie tekstu w sensie dosłownym (bardzo groźne zjawisko w wyzszych klasach), albo są czymś w rodzaju "Familiady". Czyli wygrywa najbardziej schematyczne i banalne podejscie do rozwiązania zadania - myslałam, ze tylko w humanistyce, ale matematycy też sie na to skarżą.
          Uczenie do testu jest czymś innym, niż uczenie po prostu. Test nie wymaga myslenia, tylko jednej, prawidłowej odpowiedzi. Jak słusznie zauwazył jeden profesor - póki szkoła będzie nastawiona na dawanie przez ucznióę tylko prawidłowych odpowiedzi, nie ma szans na wyksztalcone spoleczeństwo.
          • mama_dorota Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 08:27
            > Uczenie do testu jest czymś innym, niż uczenie po prostu. Test nie wymaga mysle
            > nia, tylko jednej, prawidłowej odpowiedzi.

            Zgodziłabym się z tym, gdyby nie zadania otwarte, których jednak kilka było. Zestawienie w jednym teście zadań otwartych i zamkniętych powinno przynajmniej pozwolić rozróżnić pomiędzy dzieckiem, które umie tylko znaleźć proste odpowiedzi i tym, które myśli.

            W przypadku mojego syna test pokazał prawdę o umiejętnościach w klasie. 3 faworytki pani zostały w teście pokonane przez kilkoro innych, nie uważanych za dość dobre do np. wyróżnień przez panią. Był drugi w klasie (38 pkt), a uczył się do testu 2 razy po godzinie tylko wiadomości, które mógłby zapomnieć, np. ze środowiska, ale nie było to potrzebne. Ostatecznie i tak na koniec roku wyróżnione zostały faworytki, bo pani wysoko ceniła aktywność na lekcji.

            I nie chodzi mi o ściganie, tylko o to, że przekrojowy test oceniany na zewnątrz pozwala na bezstronną ocenę. Nie przywiązywałabym do niego zbytnio wagi, ale nie obawiałabym się także.
            Moje dzieci są teraz w szkole, gdzie żadne nieobowiązkowe testy zewnętrznie się nie odbywają, a słyszy się czasem na zewnątrz o niskim poziomie szkoły, moim zdaniem niesłusznie. Testy na koniec podstawówki plasowały od lat szkołę na 2. miejscu wśród państwowych podstawówek (teraz nie wiem dokładnie, bo wyniki przekrojowe utajniono) i dzięki temu wiedziałam jak jest naprawdę. Bardzo bym chciała, aby w III klasie test też się odbywał, choćby po to, aby nauczyciele mieli się na baczności.
            • mama_dorota Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 08:29
              I jeszcze jedno. Jaki stres? Dzieci potraktowały to jak każdy inny sprawdzian, zresztą miały sprawdziany w zupełnie tej samej formie co semestr.
              • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 10:22
                Mój syn, bardzo slaby uczeń, bardzo dobrze wypadał na wszelkich testach. Posiadł bowiem umiejetność odgadywania prawidłowych odpowiedzi, nawet nie majac pojecia o temacie. Też bywał lepszy od dobrych uczniów, ale naprawdę - jego wiedza była mniejsza.
                • mama_dorota Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 10:25
                  > Mój syn, bardzo slaby uczeń, bardzo dobrze wypadał na wszelkich testach. Posiad
                  > ł bowiem umiejetność odgadywania prawidłowych odpowiedzi, nawet nie majac pojec
                  > ia o temacie. Też bywał lepszy od dobrych uczniów, ale naprawdę - jego wiedza b
                  > yła mniejsza.

                  Ciekawe smile Umiejętność godna wróżki wink Też tak chcę big_grin
                • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 10:44
                  verdana, to były testy wyboru, a opisywany i test to nie jest tylko test wyboru.
                  poza tym ja, odwrotnie, posiadałam inną umiejetność- hmmm, ja zawsze zdawałam wszystkie egzaminy, tylko nie testowe. bo na ogół nie byłam przygotowana z faktów, nie posiadałam namacalnej wiedzy. ale: egzaminy ustne, zawsze 5. podobnie pisemne opisówki. a, obiektywnie rzecz ujmując, byłam slabą studnetka, uczennicą (tzn sie nie uczyłam). moj syn ma to samo, tą umiejętnośc, widzę. choć on jeszcze ma wiedzęsmile

                  jak więc sprawdzać wiedzę?
                • oliwija Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 12:18
                  verdana napisała:

                  > Mój syn, bardzo slaby uczeń, bardzo dobrze wypadał na wszelkich testach. Posiad
                  > ł bowiem umiejetność odgadywania prawidłowych odpowiedzi, nawet nie majac pojec
                  > ia o temacie. Też bywał lepszy od dobrych uczniów, ale naprawdę - jego wiedza b
                  > yła mniejsza.

                  tez znam takie dziecko. jak były testy typu ABC to zawsze 100% odpowiediz dobrych jak mieszane to tak 60$

                  jak tylko zadania otwarte to ledwo 10%
          • samson.miodek Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 20.09.10, 01:40
            Test nie wymaga myslenia
            Przepraszam - verdana mozesz mi to jeszcze raz powtorzyc ?
            Moje dzieciaki ida systemem ze sie wyraze testomanii jak ktos tu idiotycznie stwierdzil - przerabiaja material - pisza testy.Moje dziecko srednia na swiadectwie z 7 klasy ma 68-94%.Ale nie o tym
            W zeszlym roku szkolnym pisala test z matematyki Guess - University Of Waterloo.JAk juz sie pojawil owy test na stronie uniwersytetu zagladnelam i maz stwierdzil ze nie byl to banalny test i trzeba bylo poglowkowac zeby dac poprawna odpowiedz.A matematyka to nie pierwszyzna dla mojego meza.Wiec nie mow ze na testach nie trzeba myslec.
            Co do pytania autorki watku - czy wynik testu owego ma wplyw na ocene dziecka? Bo pewnie sie tego rodzice boja.Pierwszy test malucha i dlatego panika i sprzeciw.
            Jezeli jest to test by wylapac braki gdzie dzieci maja luki gdzie nauczyciele musza polozyc wiekszy nacisk to ok, czyli mozna rzec - test pisza dzieci, ale wyniki testu bardziej dla nauczycieli.Oczywiscie wyniki dostaja tez rodzice.
            Moje dzieci pisza testy w klasie 3, 5, 6 i 8 ( oceniane poza szkola)
            • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 20.09.10, 16:46
              Być może testy stosowane w szkolnictwie, w którym kształci się twoja córka są inne niż te układane przez CKE, która czasami miewa kuriozalne pomysły. To, że CKE w ciągu 3 lat miała 3 czy 4 dyrektorów też chyba o czymś świadczy...
              Sam czas przeznaczony na pisanie testu nie sprzyja temu, aby pogłówkować nad poprawną odpowiedzią...
              .
              • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 20.09.10, 18:26
                Testy humanistyczne w naszym drogim kraju są tak skonstruowane, ze eliminują i tych, co nic nie wiedzą i tych, co wiedzą za dużo. Na przyklad, o zgrozo, przczytali całą lekturę, a nie tylko zamieszczony fragment i znają kontekst opisanej sytuacji. I wiedzą na przyklad, ze choc z króciótkiego fragmentu to nie wynika, panna Izabella Łecka nie śpi, tylko marzy na jawie. I wtedy - mają przechlapane...
                Albo, nieszczęśni, napiszą, ze po wojnie zmienila się struktura ludności Polski, bo wymordowano Żydów. A prawidłowa odpowiedź brzmi "bo był Holokaust" - a zbyt obytu uczeń wie, że jest to termin wątpliwy i przez wielu historyków nieuzywany.
                Albo nie użyje w interpretacji wiersza terminu "oniryczny".
              • samson.miodek Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 26.09.10, 22:50
                Z pewnoscia sa inne.No i masz racje ciagle zmiany dyrektorow nie wpywaja dobrze na instytucje.
                I wlasnie zauwazylam czeski blad.Zamiast napisac 86 napisalo mi sie 68.smile
        • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 11:53
          " w wielu krajach dzieci na koniec roku/semestru zdaja egzaminy zewnętrzne z kazdego przedmiotu"

          Z ciekawości - w których?


          " głupotą jest UCZENIE DO TESTU- "

          Łatwo powiedzieć - w praktyce wygląda to często inaczej. Efekt jest taki, że na wyższych uczelniach narzekają, że mają coraz głupszych studentów.

          • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:01
            Nie głupszych. Raczej wystraszonych tym, ze mogą udzielić odpowiedzi "nie z klucza". Przez 12 lat uczy się w szkole np., ze "czytanie ze zrozumieniem" oznacza wierne powtorzenie treści czytanego tekstu. Po 12 latach większość osób jest przekonana, ze to co może przeczytac w dokumentach, podrecznikach itd. to prawda objawiona, ew. nieprawda, której trzeba się nauczyć wiernie i tak. Nauczenie studentów rozumienia "drugiego dna", krytycznego podejscia do tekstu jest bardzo trudne, bo za to obrywali przez lata.
            Test wymaga też pewności - jest zazwyczaj "tak" albo "nie". Kwestie dyskusyjne, odmienne interpretacje są coraz częściej wykluczane z lekcji i podreczników - jesli jest wiersz, to wara uczniowi od zrozumienia go na swój sposób - on ma jedną słuszną interpretację i tyle. Bitwa była albo wygrana, albo przegrana. Studenci mają problemy ze zrozumieniem, ze istnieje "być moze", kilka sprzecznychz e sobą hipotez, z ktorych żadna nie jest "ta dobra", ani "ta zła".
            • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:31
              Jeżeli komuś naprawdę, naprawdę zależy, żeby dowiedzieć się jaki jest poziom nauczania w jego szkole i postępy dziecka, chyba lepsze są jednak tzw. testy wałbrzyskie. Z jednego powodu - żadna szkoła nie uczy pod te testy, bo ich wyniki nie są nigdzie publicznie przedstawiane - są tylko do wiadomości danej szkoły i rodziców.

              p.s. nie wypowiadam się na temat merytorycznej jakości tych testów, bo ich na oczy nie widziałam.
            • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:46
              Nauczenie studentów rozumienia "drugiego dna", krytycznego podejscia do tekstu jest bardzo trudne, bo za to obrywali przez lata.
              no tutaj sie z tobą zgadzam, tez pracuję ze studentami i widze ich nieumiejetnośc czytania ze zrozumienie, nie rozumieja aluzji, metafor, ale tez nie potrafia łaczyc faktów.
              niestety, nie potrafia tez pisac- zawsze to lanie wody nie na temat- tylko zeby lade bylo. do szalu mnie to doprowadza, jest to ewidentnie sposób uczenia.
              testy moga byc mądre, a raczej nie głupie wink, mozna tak oceniać, żeby wyeliminowac "strzelanie"- ujemne punkty za błedna odpowiedź, 0 za brak np, lub przelicznik inny- da się.
              a kwestie dyskusyjne-hmmm, natrudziłam sie, żeby wytłumaczyc mojemu dziecku że powstanie warszawskie nie jest wg mamusi okazją do świetowania...
              ale fakty, łaczenie faktów- mozna sparawdzać testowo. podobnie- czytanie ze zrozumieniem (nie głośno), tabliczke mnożenia, kolejność działań, budowe rosiczki i wzór chemiczny na coś tam.
              a na kontrowersyjne tematy się: dyskutuje, pisze raporty, eseje. inna sfera sprawdzania.
              • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:52
                " fakty, łaczenie faktów- mozna sparawdzać testowo. podobnie- czytanie ze zro
                > zumieniem (nie głośno), tabliczke mnożenia, kolejność działań, budowe rosiczki
                > i wzór chemiczny na coś tam.
                > a na kontrowersyjne tematy się: dyskutuje, pisze raporty, eseje. inna sfera spr
                > awdzania. "



                To powiedz to CKE. I tym, którzy przygotowują klucz prawidłowych odpowiedzi do raportów, esejów itd.
                • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:53
                  OK, nie jestem przeciwniczka egzaminów. Natomiast testy szkolne w obecnym ksztalcie są zmorą szkoly i oduczają myślenia. Nie przenosnie, tylko faktycznie.
                  Test sprawdza zazwyczaj to, czego uczyć sie w dzisiejszych czasach nie wartosmile
          • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:35
            Z ciekawości - w których?

            w KAZDYM kraju azjatyckim, które maja tak doskonałe wyniki nauczania. i uczą tez myślenia, wbrew powszechnej opinii. aha, i dzieci tam wcale nie sa nieszczęsliwe, wbrew obiegowej opinii (znaczy, jak chodza doszkoly, bo jak nie to pracuja....)
            • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:38
              A najwyzszy wskaźnik samobójstw wśród mlodziezy szkolnej - i w japonii systematycznie rosnacy - to ze szczęścia?
              • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:49
                może w japonii, choć nie wiem, ale to nie wszystkie kraje azjatyckiesmile japonia jest jednak specyficzna, wiesz? a u nas rosnie wskaźnik samobójstw wśród tzw eurosierot, których niewyedukowani rodzice wyjechali "za chlebem". i tez jest to problem, z którym należy się zmierzyć.
                • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:58
                  To inny problem. Weź pod uwagę, ze etos pracy jest w krajach azjatyckich zupelnie inny. Na przyklad tradycja chińska nie uznaje - oprocz kilku dni wolnych na Nowy Rok - żadnych absolutnie dni wolnych od pracy. Dzieci wietnamskie, także w Polsce, są pracowite, bo to jest głównie promowana wartość - dlatego ucza się lepiej. Ale czy warto nastawiać system szkolny na to, aby niemal czały czas zajmowała mlodym ludziom nauka? Watpię.
                  Nie będę tego mowic z pewnościa, bo opieram sie na jednym czy dwoch przeczytanych artykulach - ale uwaza się, ze system szkolny typu azjatyckiego promuje własnie osoby sumienne, sklonne pracować od rana do świtu i na tym opierajace karierę, natomiast nie osoby tworcze - w krajach tych jest mniej wybitnych tworców. System ten jest takze opatry na hierarchii i autorytecie, nie nalezy być lepszym od nauczyciela czy przelożonego.
                  • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 22:59
                    verdana napisała:

                    > nie nalezy być lepszym od nauczyciela czy przelożonego.
                    W Polsce jest nader podobnie...
            • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:38
              Z tego co wiem, to rezultaty szkół azjatyckich , zwłaszcza w dziedzinach ścisłych , to efekt innego niż europejski systemu nauczania a nie egzaminów. Podobno przeciętny podręcznik w Singapurze czy Japonii jest o połowę "chudszy" niż podręcznik europejski.
              • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:52
                A w Europie najlepsze wyniki ma Finlandia, gdzie system szkolny jest najłagodniejszy wobec uczniow.
                W krajach azjatyckich mlodzież chodzi często do dwoch szkół - rannej (zwyklej) i dodatkowej, popołudniowej, gdzie uzupełnia materiał. Uczy się zatem od ana do wieczora. Być może wiedza potem jest rzeczywiscie wyższa niż w krajach Europejskich, ale śmierć z przepracowania - jednostka chorobowa powszechna w Azji raczej w Europie jest rzadka.
                • mama_dorota Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 08:48
                  W Finlandii edukacja jest nastawiona maksymalnie na uczenie dzieci tego, co je interesuje. One po prostu chcą chodzić do szkoły, bo tam jest fajnie i robi się to, co jest ciekawe. Pozostałych spraw uczą się na minimalnym wymaganym poziomie.
              • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 12:54
                tak, tez czytałam o tych podrecznikach, btw, z tego co pamietam jest to nie tylko kwestia mniejszej ilości materiału, ale tez innego spoobu wykładania, tłumaczenia, wyjaśniania problemu.
                zgadzam się, ze ich wyniki sa pewnie zwiazane z raczej z innym sposobem nauczania, ja nie twierdze, ze egzaminy podnosza poziom nauki, o nie. (jak bym miala powiedziec czemu to zawdzieczaja, to raczej NIESLYCHANEJ wartości, wadze jaka przypisuja edukacji, pilności, pracowitości- oj, to u nas kulele)
                twierdze, ze testy daja w miare miarodajny wink obraz, co dziecko umie, nad czym nalezy popracować, i jeżeli nie jest zdeformowane "nauczaniem tylko pod test" to w niczym nie szkodzi. i tyle. mam na mysli: nie szkodzi.
                • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 13:00
                  " jeżeli nie jest zdeformowane "nauczaniem tylko pod test" "

                  Niestety jest zdeformowane w wielu szkołach. Może nawet w większości.


                  Lepiej by było, żeby takie testy przygotowały instytucje niezależne od MEN i takie, od których nie zależy przyszłość danej szkoły.
                • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 13:05
                  Niestety - i tu się mylisz.
                  Rzeczywiście, w najmlodszych klasach testy mogą dac obraz , nad czym trzeba popracować, o ile widać np., ze dziecko nie radzi sobie z gramatyka czy mnozeniem. Jednak z tych samych testów nauczyciele wyciągają takze wnioski, że dziecko umie rzeczy, ktorych nie umie i nie umie tego, w czym jest doskonałe. Testy na czytanie ze zrozumieniem to testy na odnajdywanie informacji w tekscie - dziecko, ktore dostanie max. punktow albo umie czytac ze zrozumieniem, albo nie. Bo moze prawidlowo napisać, ze dziewczynka miała zieloną sukienkę i 7 lat, ale nie rozumiec ni w ząb, o czym jest tekst. Z dugiej strony pamiętam - już niestety niedokladnie - wpadkę mojego 9-latka, ktory na pytanie do tekstu "Marcin szedł ulicą, wial wiatr, pod nogami mial szeleszczace liście i wspominał piękne, minione lato" - "Co czuł Marcin" nieopatrznie napisał "melancholię", zamiast "powiew wiatru". I dostał, jako nieczytajacy ze zrozumieniem, specjalne ćwiczenia na oduczanie rozumienia tekstu...
                  • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 13:15
                    hmm, tu jest problem w robieniu testu.
                    pytanie co czul marcin jest imo głupie.
                    a odpowiedź mieści sie w kluczu.
                    ja tez pisze egzaminy, testy- czasem wyboru. i niestety- czasem sie zdaza, okazuje w praniu, że są nieprecyzyjne- tak bywa.
                    ale czesto sie zdaża- że studenci mnie porazaja swoja "kreatywnościa"- po prostu inny rodzaj myślenia. duzo sie w ten sposób uczesmile
                    oki, wasz argument jest taki, ze nie bo:
                    -testy sa nieprecyzyjne czesto
                    -nie moga sprawdzić wszystkiego
                    -nie promuja kreatywności,
                    -czesto zamiast dzieci uczyć, nauczyciele ucza tylko pod test.
                    przyjmuje je wszystkie.
                    ale jeżeli jest to tylko czesc systemu spprawdzania> czyli sa dyskusje, eseje czy tam inne formy pisania, gdzie wyraza sie swoja opinie to tez nie?
                    • pam_71 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 13:39
                      Mój syn pisał test kompetencji na koniec III i IV kl. Test zawierał pytania z zakresu j.polskiego, matematyki i przyrody. Pisali "z marszu" - nikt ich nie przygotowywał pod test wink Pytania były zarówno zamkniete (zad. z matematyki) jak i otwarte (napisz krótki opis czegośtam ;-p). Teoretycznie nie miał on wpływu na oceny, choć dla pani od j.polskiego były podstawą do nagrodzenia najlepszych uczniów na teście - 6 na koniec roku.
                      • menodo Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 14:12
                        Moje dzieci tez napisaly sie tych testow sporo. Ale jakos nie czuly sie bardzo pokrzywdzone uzyskiwanymi wynikami. Na kolejnych szczeblach edukacji okazywalo sie, ze wartosc prognostyczna wczesniej osiaganych wynikow okazywala sie wysoka. To nie jest tak, ze geniusz wypada na nich jak debil, a debil jak geniusz.
                        Moj syn od zawsze mial wysokie wyniki w testach z zagadnien, ktore na studiach okazaly sie jego najmocniejsza strona. Na egzaminach, w przypadku jego kierunku zazwyczaj ustnych, u renomowanych profesorow dostaje 5. Na studiach za granica tak samo.

                        Corka ma podobnie. Owszem,poplakala sie kiedy z czesci humanistycznej w tescie gim. dostala 43 pkt. /50, bo jej zdaniem zbyt ambitnie podeszla do rozprawki.
                        Ale bez przesady, "stracila" 7 punktow a nie 30.
                    • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 13:47
                      A potem taki uczeń przyzwyczajony do wyrażania swoich opinii zapomni się na teście i nie napisze pod klucz wink
                      Nie mówiąc o tym, że w pewnym momencie zaczyna się tłuc te testy masowo - celem przygotowania do egzaminu.
                  • joannab-o Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 26.09.10, 15:06
                    verdana napisała:
                    Z dugiej strony pamiętam - już niestety nie
                    > dokladnie - wpadkę mojego 9-latka, ktory na pytanie do tekstu "Marcin szedł uli
                    > cą, wial wiatr, pod nogami mial szeleszczace liście i wspominał piękne, minione
                    > lato" - "Co czuł Marcin" nieopatrznie napisał "melancholię", zamiast "powiew w
                    > iatru". I dostał, jako nieczytajacy ze zrozumieniem, specjalne ćwiczenia na od
                    > uczanie rozumienia tekstu...
                    Piękna anegdota!
                    Widocznie pani Sobecka jest po kursie czytania ze zrozumieniemsmile
                • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 22:52
                  hermetyczka napisała:

                  > twierdze, ze testy daja w miare miarodajny wink obraz, co dziecko umie, nad czym
                  > nalezy popracować,
                  Testy - owszem. Albo 1 długo test. Ale nie 1 godzinny test. A to dlatego, że ten 1 test to jest tylko pewien podzbiór wiedzy przyswajanej w szkole podstawowej.

                  > i jeżeli nie jest zdeformowane "nauczaniem tylko pod test" to w niczym nie szkodzi.
                  jeżeli...

                  > i tyle. mam na mysli: nie szkodzi.
                  Chyba że ktoś, kto zdążył zrobić raptem pół testu, bo cyzelował rysunek w jakimś zadaniu, zostanie oceniony jako osoba mocno niedouczona (post mamy303).
                  Jeśli nauczyciele będą oceniani przez pryzmat testów to siłą rzeczy sporo lekcji zużyją choćby na ćwiczenie strategii rozwiązywania testów.
          • oliwija Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 08.09.10, 15:03
            np w Polsce w klasach 1-3 w sp w Łodzi co semestr dzieci zdaja tsty na zakonczenie danego "przedmiotu" . test sprawdza wiedze i umiejetnosci. dlatego tez dzieci po kalsie 3 nie maja problemów zeby napsiac jakikolwiek test. W kalsie moej córki średnia z testu na koniec 3 klasy 35 punktow na 40. byly dzieci ,ktre pisaly na 9 punktów(ale to sa specjaliści) i gro dzieci na 40.
    • aniask_mama Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 14:31
      Mój syn pisał w zeszłym roku trzecioteścik Operona - uważam, że test łatwy, bez trudu powinien go napisac każdy trzecioklasista,

      www.sprawdzian.operon.pl/oskt/
      natomiast test wałbrzyski uważam, że jest znacznie trudniejszy, bardziej pracochłonny, czasem podchwytliwy...

      pisał oba, więc mam mniej więcej porównanie czy ma braki i gdzie

      żaden z nich nie jest obowiązkowy, więc nie rozumiem, gdzie problem? moga pisać dzieci (rodzice), które chcą
      ja akurat chcę a syn uczestniczył wielu konkursach i testach, ma więc po prostu mniejszy stres przed następnymi i o to też mi chodziło...
      • alabama8 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 08.09.10, 09:08
        Wydrukowałam tego "operona" i zaniosłam swojemu dzieckowi które właśnie od kilku dni chodzi do 1 klasy podstawówki. Wypełnił cały test kiedy ja robiłam obiad. Dwa błędy - jeden w pytaniu o cyfry rzymskie, a drugi w pytaniu o to kiedy miała się odbyć wycieczka do latarni morskiej. Z tekstu wynika, że rodzina zaczeła się pakować w piątek po południu i nie ma ani słowa o tym że zamierzali ruszyć w sobotę. Prawidłowa odpowiedź wg. klucza to sobota. Bardzo wątpliwe.
        Czy to naprawdę test po 3 klasie?
        • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 08.09.10, 10:26
          pewnie to taki test, pewnie po III klasiesmile
          no nie widomo czy sie smiac czy plakac, bo własnie takie widzialam testy.
          ja dalam mlodemu sprawdzian 6 klasisty, jak podliczyłam, to prawie 70 procent miał.......
          paranoja naprawde. musze ten III klasisty dac mojej 5 latce....
          ale nie rozumiem- o co to halo? czemu nie? jezeli trzeba cos sprawdzic to dlaczego nie?
          i nie przekonuje mnie argument, ze Finowie testów nie maja, ida pozno do szkoly, i maja doskonale wyniki...
          • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 08.09.10, 14:50
            Ciekawe, bo w tym roku test 6-klasisty uczniowie klas 6 napisali na jakieś 42%...

            , jak podliczyłam, to prawie 70 procent m
            > iał.......
            Co równie dobrze może dowodzić, że w wielu przypadkach wystarczy dobrze strzelać i już jakieś punkty się dostaje... Inna sprawa, że oceniałaś ty, a nie egzaminatorzy z CKE wink
        • menodo Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 08.09.10, 23:14
          "Z tekstu wynika, że rodzina zaczeła
          > się pakować w piątek po południu i nie ma ani słowa o tym że zamierzali ruszyć
          > w sobotę. "

          W tekscie mama mowi - juz wiem dokad JUTRO pojedziemysmile
        • menodo Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 12:14
          alabama8 napisała:

          > Wydrukowałam tego "operona" i zaniosłam swojemu dzieckowi które właśnie od kilk
          > u dni chodzi do 1 klasy podstawówki.

          No wlasnie, jak sie cos DZIECKOWI czasem cos wydrukuje to potem ciezko zalapac, co sie zdarzyko od piatku do dnia nastepnego,
        • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 22:54
          Ale to oceniłaś ty, a nie nauczyciel sprawdzający z OKE...
    • przeciwcialo Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 15:16
      I tak piszą trzecioteścik wiec o co chodzi?
      • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 15:19
        W dzisiejszej gazecie (papierowej) wypowiadał się szef CKE.

        Nie chcą, żeby instytucje zewnętrzne zarabiały na przeprowadzaniu testówwink , co do których jakości on ma wątpliwości....




    • joanka-r Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 22:33
      Mój syn miał, nic strasznego. Dostałam wynik syna i wykresy jak wypadła klasa na tle szkoły, województwa etc.... Testy były proste, klasa wypadła bardzo dobrze, nie rozumiem podejścia rodziców? toż to jak sprawdzian, tylko z nawą test w tytule i sprawdzany poza szkołą.
      • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 07.09.10, 22:38
        A to nie był test wałbrzyski? Bo podobnie wygląda...
    • kagrami Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 08.09.10, 12:33
      A dlaczego nie?? Jeszcze za duzo stresu w szkole??!.... I tak wg mnie dzieci mają luz w porównaniu do szkoły jaką my - ich rodzice - przeżyliśmy w Polsce.
      Teraz stawia się na nauke przez zabawę itp. a jak juz trzeba napisać test to rodzice staja w obronie swych dzieci..... wink

      Przy dobrym podejściu nauczyciela i rodziców ten test to dobry sprawdzian.
    • wieczna-gosia Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 08.09.10, 14:03
      nie jestem przeciw natomiast testowanie po 3 klasie jest dla mnie zupelnie bez sensu, cogoz to wielkiego mozna sie nauczyc/ ie nauczyc w pierwszych 3 klasach szkoly podstawowej czego bedzie brakowalo w czwartej? To kres nierownego rozwoju dzieci i wyrownywania szans itd i generalnie ja widze co moje dziecko umie i jak to umie. Na test rzucam okiem robie ooo albo aaaa chowam do teczki razem ze swiadectwem i olewam.
    • blagajo link do testu 08.09.10, 14:37
      www.sprawdzian.operon.pl/oskt/index.php?c=arkusze
      są banalne dzieciaki świetnie sobie z nimi radzą nie maczym się stresować , na stronie są też arkusze testu z poprzednich lat więc możnaprzećwiczyć z dzieckiem w marcu wiekszość dzieci rozwiązuje je w 20 - 30 minut a czasu jest więcej 2*45 min.

      Nie ma co sie buntować smile
      • joa66 Re: link do testu 08.09.10, 14:44
        Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale jest chyba teraz 3 organizatorów testów dla III klasy, czyli 3 różne rodzaje testów:

        -wałbrzyskie
        -operon
        -MEN
      • oliwija Re: link do testu 08.09.10, 15:04
        blagajo napisała:

        > www.sprawdzian.operon.pl/oskt/index.php?c=arkusze
        > są banalne dzieciaki świetnie sobie z nimi radzą nie maczym się stresować , na
        > stronie są też arkusze testu z poprzednich lat więc możnaprzećwiczyć z dzieckie
        > m w marcu wiekszość dzieci rozwiązuje je w 20 - 30 minut a czasu jest więcej 2*
        > 45 min.
        >
        > Nie ma co sie buntować smile
        popieram sredni zdolne dziecko napsize test w 30 minut.
        zdolne i w 10
        • morekac Re: link do testu 08.09.10, 15:46
          A jak nie napisze - to znaczy, że niezdolne czy niedouczone?
          • aniask_mama Re: link do testu 08.09.10, 15:49
            to się trzeba zastanowić dlaczego

            czy miało kiepsko dzień, czy też np. nie umie tabliczki mnożenia (też takie dzieci bywają!) itp itd
            • zebra12 Re: link do testu 08.09.10, 16:51

              >. nie umie tabliczki mnożenia (też takie dzi
              > eci bywają!) itp itd



              A wiesz, że są dzieci, które nigdy się jej nie nauczą na dłużej niż tydzień? Nie każde dziecko w 6 klasie rozwiąże test po klasie 3 poprawnie. Są różne dzieci. Każde trzeba zdiagnozować, każdemu dac szanse, a nie wyśmiewać.
              • aniask_mama Re: link do testu 08.09.10, 18:49
                zebra12 napisała:
                Są różne dzieci
                > . Każde trzeba zdiagnozować, każdemu dac szanse, a nie wyśmiewać.

                a gdzie wyśmiałam, przepraszam???????????????
                po prostu uważam, że test jest taką formą sprawdzenia wiedzy i umiejętności (nie jedyną) i trzeba wziąć poprawki na wszystkie... nazwijmy to... dysfunkcje dzieci...

                innymi słowy: gdyby mój syn - dobry uczeń - napisał źle prosty test zastanawiałabym się "dlaczego" i czy przypadkiem nie powinnam z nim nad czymś popracować...
            • morekac Re: link do testu 08.09.10, 23:00
              czy też np. nie umie tabliczki mnożenia

              To, że dziecko nie umie tabliczki mnożenia to nauczyciel powinien wiedzieć bez testu...
          • joa66 Re: link do testu 08.09.10, 15:50
            Mam wrażenie, że tutaj każdy mówi o innym teście... smile
          • oliwija Re: link do testu 09.09.10, 10:15
            morekac napisała:

            > A jak nie napisze - to znaczy, że niezdolne czy niedouczone?

            ten test nie jest obowiazkowy i nawet jesli szkoal przystepuje i dziecko ni eprzyjdzi ebo nie... szkola nnie maprawa karac w jakies sposob dziecka.

            jak napsize na 1 punkt(w co watpie) ale załozmy... dostaniesz od organizatora opis zdolnosci dziecka i co powinno pocwiczyc ot co.
    • hermetyczka bedzie test:) 09.09.10, 10:37
      rodzice zobaczyli poprzednie testy i juz problemu nie masmile ufffff.....

      test jest prosty, ale wcale nie taki głupi. są zadania na myślenie, czytanie ze zrozumieniem (które na tym etapie polegaja jeszcze w wiekszości na wyszukiwaniu info w tekscie- ale to jeszcze taki poziom i niektóre dzieci mają z tym problem). bynajmniej nie są to tylko odpowiedzi abcd, są to w większości zadania otwarte.

      dziwi mnie w zasadzie ta nagonka- bo testy choć proste, czasami nawet bardzo, zmuszają do myślenia. dlaczego nie???

      w testach w tamtym roku, klasowych, są np zadania z nadmiarem/niedomiarem danych- super sprawa, uczy selecji informacji etc- wiem, ze robia to tez na zajęciach. i widzę, ze nawet rodzice sie w tym gubią. a to jest konieczne do egzystowania w dzisiejszym świecie.

      co się stanie jeżeli dziecko dostanie mało punktów? to znaczy: a/nauczyciel nie nauczył, b/dziecko ma problem, który powinien zostać zdiagnozowany, c/rodzic nie reagował np na info nauczyciela, ze dziecko powinno poświęcać wiecej czasu na utrwalanie wiadomości/powinien chodzić na zajęcia wyrównawcze czy reedukacyjne (a u nas np rodzice twierdzą, że dziecko ma w tym czasie inne zajęcia, odpoczywa w domu etc.

      co mozna zrobić z tą wiedzą, którą daje wynik testu?
      a/nic nie robić, czekac i miec nadzieję, że się wyrówna, monitorując i obserwując b/zdiagnozowac dziecko w razie konieczności i postępować wg zaleceń specjalistów c/próbować zachęcać dziecko do pracy samemu, żeby nie miało problemów w IV klasie (a ciągle sie o nich czyta i słyszy) d/jeżeli wyniki są ogólnie słabe, nie zapisywac młodszego dziecka do tej szkoły/tego nauczyciela.

      ja tam się cieszę, że taki test będzie. w ogóle jestem zwolenniczką zewn testów, dają obraz w miarę obiektywny umiejętności. takie podsumowanie 3 lat nauki. i nie piszcie, ze co to można sprawdzac- jest całkiem dużo. choć wiele dzieci umie to juz przed pójściem do szkoły, to jednak nie wszystkie.

      • mama_dorota Re: bedzie test:) 09.09.10, 10:43
        >żeby nie miało problemów w IV klasie (a ciągle sie o nich czyta i słyszy)

        W klasie mojego syna (przed zmianą szkoły) nauczycielka polskiego (uważana za wymagającą) przez pierwsze półrocze bardzo często zadawała czytanki (czytaj: żeby nauczyli się płynnie czytać fragment!) i z tego przepytywała i stawiała stopnie. Podobno część klasy miała z tym spore problemy. Polecania typu: "napisz o" lub "opisz" pojawiały się bardzo często, aż za często dopiero pod koniec I semestru.
    • smerfeta7 Re: test III klasisty- niemiarodajny 09.09.10, 11:03
      hermetyczka napisała:
      > wy tez protestujecie? ja osobiście jestem zadowolona, ze maly napisze test w wa
      > runkach jak egzamin, zobacze gdzie ewentualnie mozna popracować,
      >nauczyciele w
      > IV klasie beda mieli pełny obraz klas i dzieci, z którymi będą pracować. bedzie
      > można też ocenić szkołe, tj jakośc nauczania początkowego.
      > o co chodzi??? dlaczego nie???

      Osobiście jestem przeciwna. Po teście (2x45 min) mojej corki w klasie, mogę stwierdzić, że kompletnie nic nie daje nauczycielom w 4 klasie. Pisanie wewnętrznego testu zarządzonego przez kuratorium jest kompletnie nie miarodajne do wiedzy dzieci jak dla nauczyciela tak dla rodzica. Bo tak naprawdę nie chodzi tu o dzieci, a o wyniki nauczania przez nauczyciela. Przed testem w klasie, pani poinformowała dzieci, że jak czegoś nie będą wiedzieć, mają do niej przyjśc i rzeczywiście dzieci podchodziły do pani i razem rozwiązywały zadania, lub pani podchodziła i pomagała lub wskazywała gdzie maja błędy. Kilkoro po 15 minutach pisania oddało zrobiony test, bo pani wczesniej na zajęciach dodatkowych z nimi go rozwiązała. Ogólny wynik klasy bardzo dobry, a fakty same mówią, że są dzieci nie umiejące czytać, nie znające tabliczki mnożenia, nie wiedzące jak się pisze duże np. M. Dla mnie to tylko parodnia w którą wciąga się i stresuje dzieci. Taki test tylko poróżnia dzieci, bo te, które zrobiły samodzielnie i osiągnęly np wynik 98/100 czuły się skrzywdzone, bo innym pani pomagała i osiągnęły podobny wynik. Po co był ten stres dla dzieci i robienie wokól testu afery, co stresuje i rodzica i dziecko, skoro to tylko fikcja a wyniki są wysyłane do Oswiaty, jako ocena nauczania przez nauczycieli, co podnosi opinię szkoły, a faktycznie tak nie jest. Kiedyś wierzyłam w rankingi szkół, ale po poznaniu podszewki szkoły, przestałam się nimi kierować. Wyniki z testu nic kompletnie nie mówią o poziomie nauczania w szkole.
      Po takim teście jak u córki w szkole, uważam je za kompletnie zbędne, bo nie są miarodajne dla rodzica celem pomocy dziecku, ani dla nauczycieli w klasach 4. Są natomiast miarodajne dla szkoły i oceny jakości nauczania przez danego nauczyciela. Co także jest fikcją. Może w innych szkołach jest inaczej, ja mogę ocenić to to było w szkole córki. Kompletny bezsens.
      • hermetyczka Re: test III klasisty- niemiarodajny 09.09.10, 11:09
        smerfeta, ale ty opisujesz patologie- chyba jednak nie wszedzie tak jest...
        a testy 6 klasistów są dobrze pilnowane, sa nauczyciele zewn, którzy tego pilnuja. chciaż- ja nigdy do końca w to nie wierze...
        • verdana Re: test III klasisty- niemiarodajny 09.09.10, 13:11
          Cóż, dla mnie patologią jest, że nauczyciel uczący dziecko przez trzy lata nie umie ocenić, w czym dziecko jest dobre, a w czym słabe. I że test ma być lepszym wskaźnikiem tego, co dziecko umie niż obserwacje nauczyciela (o rodzicach nie wspomne) przez trzy lata.
          W wyzszych klasach - to już trochę inna sprawa, bo nauczycieli wielu, mają po kilka klas , ale w klasach 1-3 nauczyciel, który nie wie, co dziecko umie, powinien zmienić zawód.
        • morekac Re: test III klasisty- niemiarodajny 09.09.10, 14:09
          test po 6 klasie jest normalnym egzaminem, a jego wyniki bywa istotny dla uczniów.
          Test po 3 klasie ma znaczenie dla oceny pracy nauczycieli i ewentualnej pracy szkoły, natomiast dla uczniów nie ma zapewne specjalnego znaczenia.
          • verdana Re: test III klasisty- niemiarodajny 09.09.10, 19:42
            Teoretycznie.
            Praktycznie nie sposób ocenić pracy szkoły po wynikach testu. Czy lepszy jest nauczyciel szkoły w elitarnej , zamożnej dzielnicy, gdzie dzieci mają troskliwych rodziców, internet, przybory szkolne, ktorym ktoś czyta ksiązki i sprawdza zeszyty - i jego uczniowie dostaną niemal maks. punktow jeszcze przed rozpoczęciem nauki (jak tu już parę razy pisały troskliwe mamy), czy nauczyciel w rejonie, gdzie jest bezrobocie, rodzice nie interesują się nauką szkolną dzieci, podreczniki ma co drugi - a uczniowie dostali na teście ponad polowe punktów?
            Wg. rankingu - lepszy nauczyciel i lepsza szkola - to ta pierwsza...
            A ja bylam świadkiem rozdania testów po trzeciej klasie - to, co wyprawiali rodzice (ze mna włącznie), ktorych dzieci nie napisały testu doskonale, to w głowie się nie miesci.
          • k1234561 Re: test III klasisty- niemiarodajny 09.09.10, 19:54
            Moja córka od I klasy podstawówki,a obecnie jest w III klasie na koniec każdego roku szkolnego pisze test podsumowujący.
            Wypowiem się może jako matka nie-geniusza.Za każdym razem dla mojego dziecka ten test jest stresem.Mimo,że choć geniuszem nie jest,staram się aby materiał miała opanowany,żeby nie miała zaległości.Ja osobiście uważam,że nie dla wszystkich dzieci te testy to takie hop-siup,niestety nie zawsze jest tak,że nie mają one wpływu na dalszą edukację ucznia i opinię o nim.Dlatego mając to na względzie uważam,że nie powinno ich być,a jeśli już mają być to niech naprawdę pełnią tylko funkcję informacyjną,czego dzieci nie opanowały jako klasa,z czym ewentualnie może być problem.Niech są przeprowadzane niemal z marszu,bez całej otoczki,jak jest u nas w szkole czyli galowego stroju,w ten dzień dzieci nie mają już normalnych lekcji,no niemal jak matura.
            Zresztą taki test nie zawsze jest miarodajny.Dziecko może się gorzej czuć,zje je stres itd.
            Uważam,że w III klasie dzieci są za małe na takie stresy i testy.
    • mama303 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 09.09.10, 19:58
      Moja drugoklasistka miała test smile Jednym z zadań było narysować rozwiązanie zagadki. Moja córcia tak sie starała ładnie narysować ten rysunek że nie rozwiązała połowy testu, który w zasadzie umiała zrobić. Wyszło że nie umie. To sa właśnie testy!
      • aniask_mama Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 08:36
        A ja jednak jestem za testami (oczywiście bez przesady). Przez całe swoje życie gdzieś tam testy się przewijają: jak nie egzaminy w szkole, to jakiś konkurs, to na studiach, albo w PPP, potem przy przyjęciu do pracy też nierzadko testy...

        Rozumiem, że testy są stresem, ale ich nie unikniemy. Mój syn w zeszłym roku napisał ich sporo (w tym konkursy) i widzę, że nie powodowały u niego specjalnego stresu. Jeden test (konkurs) kompletnie zawalił, ale inne napisał całkiem dobrze i ok.

        I jeszcze jedno: jakoś wszyscy piszą o tym, że test dla szkoły, test dla ucznia. A dla mnie te testy są też dla rodziców, bo czasem uświadomią nad czym warto popracować z dzieckiem. Tak, tak, jakoś niektórzy musza naocznie to sprawdzić, nauczycielowi niedowierzają - znam takich!. Zakładam, że testy są pisane dobrze (nie tak jak opisuje Smerfeta), ale bez nadmiernej powagi sytuacji (mundurek) i egzaltacji "jaki ten test jest ważny".


        Test to test i już. Był i pewno będzie następny...

        • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 09:52
          A dla mnie te testy są też dla rodziców, bo czasem uświadomią nad czym warto
          > popracować z dzieckiem
          tego akurat się nie dowiesz po ilości punktów, nawet jeśli będą to punkty wyszczególnione za konkretną 'dziedzinę'. Musiałabyś obejrzeć test na spokojnie i przeanalizować - w innym przypadku nie wiesz, czy młody postawił za mało przecinków, czy robi błedy ortograficzne, czy ma klopoty z czytaniem, z dodawaniem czy mnożeniem... Testów 'zewnętrznych' nie dostajesz do ręki. IMHO: jeśli jesteś mamą zainteresowaną nauką dziecka, pomagasz mu odrabianiu lekcji czy chociażby przeglądasz klasówki - to i tak twoja wiedza będzie większa niż po jakimkolwiek teście. Jeśli nie jesteś taką mamą - to i tak ta wiedza jest ci absolutnie zbędna.

          > Rozumiem, że testy są stresem,
          Po co stresować 9 czy 10-latki? I tak mają normalne klasówki w szkole i wystarczająco dużo stresów wink
          • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 10:03
            Ja jestem mamą, która żadnego zeszytu ani klasówki dziecka na oczy nie widziała, chociaż jego nauką się interesuję. Zadowalam się wiedzą przekazywaną mi na zebraniachsmile

            Nie widziałam też na oczy testu wałbrzyskiego (zewnętrznego) , ale widziałam jego wyniki - mocne i słabe strony dziecka były w miarę dokładnie opisane i w naszym przypadku odpowiadały temu co mówili mi nauczyciele.


            I o ile trudno mi uwierzyć, że test jako taki krzywdzi lub stresuje dzieci (chyba, że dołożą się do tego rodzice i nauczyciele) - jestem przeciwko wprowadzaniu testów 3 klasisty na wzór 6 klasisty i egzaminu gimnazjalnego. To nie jest fobia ale obserwacja - szkoły uczą pod testy, bo z ich wyników są rozliczane - przez władze oświatowe i przez rodziców.
            • joanka-r Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 10:25
              Myslę, ze najwięcej szumu robią z powodu testów rodzice, nawet nie wiedząc,z e pod koniec zerówki dziecko również przechodzi test. Test gotowości szkolnej. tongue_out
      • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 10:36
        tak, nie umie. planować czasu, strategii rozwiązywania testów. może nie mia poczucia czasu?
        wszystko to sa umejetności baaaardzo w zyciu potrzebne.
        i zgadzam się, że w zyciu tych testow tyle ze hoho. od zawodów sportowych, testów jezykowych przy np przyjeciach do szkół jezykowych, kartkówek, dyktand, trzeba do nich umieć podchodzic spokojnie, nawet jak na galowowink trzeba znac strategie (jest to jedna z nielicznych rzeczy, których ja ucze moich dzieci), trzeba umieć zarządzać czasem.
        a mi sie osobiście wydaje, ze straszną otoczkę robia wokół nich bardziej rodzice: kiedyś słyszałam jak przed kangurkiem zdygana (!!!) głupia mateczka napominała córeczkę "pamiętaj pisz ładnie..." i nic dodać nic ująć. dodam, że wpisuje się tylko litery abcd (bo to jeden z tych głupich testów- proponuję sobie wyguglać) i sprawdza komputer....
        a w ogóle to strasznie mnie dziwią te wasze opowiadania o stresie: nie widzę go ani wsród kolegów syna, nawet tych słabszych, ani wśród dzieci znajomych.... a chyba do luzackich szkół nie chodzą. czyżbyśmy mieli na nasze dzieci dobry wpływ i nie przesadzamy etc, mimo wielu testów, które dzieci piszą???smile

        • mama303 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 18:36
          hermetyczka napisała:

          > tak, nie umie. planować czasu, strategii rozwiązywania testów. może nie mia poc
          > zucia czasu?


          No oczywiście, wyszło że tych umiejętności nie do końca posiadła smile Nie wiem czy w tym wieku już powinna to mieć bardzo dobrze opanowane. Nauczycielka wyciągnęła jednak inne wnioski, nieprawdziwe - że ona tych ćwiczeń nie potrafi zrobić. Nie napisała w uwagach - "prosze poćwiczyć strategie rowiązywania testów".

          • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 21:44
            Rozwiazywanie testów uczy rozwiazywania testow. To wiedza, ktora przyda się uczniwi do - rozwiązywania testów .
            Życie, praca zawodowa itd nie opierają się na rozwiązywaniu testów. Nie miałabym nic przeciw egzaminom, jestem jednak zdecydowaną przeciwniczka testów.
            Miedzy innymi dlatego, ze wskazują one tylko slabe strony ucznia, ucznia wybitnie uzdolnionego nie wykryje żaden test po klasie 3 , 6 czy gimnazjum. Owszem, rodzice i nauczyciele dostaną informację, z czego dziecko jest slabe - nie dostana, z czego jest wybitne. To typowe dla polskiego systemu szkolnego - lekcewazenie zdolnosci, nadmierne skupienie się na slabosciach.
            • mama303 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 09:38
              no cóż, chcąć nie chcąc muszę zacząc uczyć córke rozwiązywania testów. Jak jej nie naucze to Pani absolutnie nie zorientuje sie co dziecko umie, a czego nie smile
          • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 16:52
            Przecież wiadomo, że 9- czy 10-latki planują wszystko perfekcyjnie, tak samo mają opanowane wszelkie strategie. wink
    • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 22:31
      > zobacze gdzie ewentualnie mozna popracować
      Acha, ciekawe co zobaczysz? Na koniec podstawówki dzieciaki pisały test złożony bodaj z 20 zadań (w sumie 40 punktów). Po dość długim czasie moje dziecię przyniosło karteczkę z wynikami x punktów za to, y za to itd. I do tej pory nie wiemy dlaczego poleciały jej 3 punkty na wypracowaniu. Ortografia,interpunkcja, coś nie na temat, a może wszystkiego po trochu? Zresztą i tak nam w tej chwili to zwisa. Chyba że będziesz taka dociekliwa i polecisz oglądać test młodego w OKE - bo pewnie tak to się załatwia (zapewne po napisaniu stosownego podania).
      • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 10.09.10, 23:27
        Nie mowiąc już o tym, ze test ocenia m.in. szybkość rozwiązywania zadań. Bardzo dobry test dla kontrolerów lotow, ale dzieci z obniżoną sprawnoscia manualną piszą wolniej, co nie oznacza, ze nie umieją czegokolwiek - tylko, ze nie zdążyly napisać wszystkiego.
        I co sprawdzi ten test?
        • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 00:24
          Dokładnie. Moim zdaniem takie testy, jeśli już muszą być, powinny trwać tyle czasu, żeby każdy uczeń, który umie, zdążył spokojnie napisać. Najwyżej jedni wyjdą po godzinie, a inni po 3. W przypadku mojej córki w klasie VI trochę trwało przekonanie jej, że właściwą taktyką powinno być olanie w 1-szym podejściu zadań, których nie umie od razu rozwiązać i ewentualne wrócenie do nich później. Po prostu miałam obawy, że przez zastanawianie się nad zadaniem za 1 czy 3 punkty nie zdąży napisać tekstu za bodaj 10 punktów - na czymś takim położyła się na jakimś konkursie. Przekonywałam ją także, że w przypadku odpowiedzi typu a,b,c,d 1-2 z tych odpowiedzi daje się zwykle wykluczyć z powodu ich bezsensu. A przy 2 odpowiedziach do wyboru może już być mniej liczenia albo 50% na trafienie w odpowiedź bez liczenia wink Btw może na tym polega sekret "nieuków" dobrze wypadających w testach?
          W wyniku rozwiązywania wielu testów zostały także wykryte braki w wiedzy typu: młoda nie umiało stwierdzić, gdzie na jakimś schemacie są żarówki, a gdzie baterie - w sumie rzecz mało istotna dla dalszego przebiegu edukacji (i tak już teraz pewnie nie pamięta moich ówczesnych wywodów, na fizyce pewnie i tak będą mieli te wszystkie symbole od początku).
        • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 08:36
          verdana, twoje argumenty sa coraz mnij merytorycznesad
          jeżeli dziecko ma problemy z obnizona grafomotoryka, to do końca III klasy jest juz zdiagnozowane.... najczęściej wyłapie to nauczyciel, wyśle dziecko do poradni, lub do psychologa szkolnego, dziecko ma zadane ćwiczenia, rewalidację/reedukacje w szkole, nauczyciel ma obnizyć wymagania czasowe/estetyczne w stos. do pracy dziecka.
          W CZASIE TESTU- MA CZAS DODATKOWY DO PISANIA
          • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 10:41
            Nie, nie jest. Tzn. jest, o ile są to powazne problemy, nie jest - gdy dziecko po prostu wolno pisze, bo jest opóźnione o rok, półtora. Albo po prostu wolno pracuje. Wolno - nie oznacza źle, ani nawet nie oznacza żadnej dysfunkcji.
            Na testach nauczyciel ma kierować sie kluczem. Wolno mu obnizyć wymagania tylko w stosunku do dzieci posiadajacych orzeczenie, a nie co do tych, o ktorych wie, ze są zdolne, dobre, umieją - ale pracują wolno. To czysty absurd.
            • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 10:57
              nie, to nie jest czysty absurd.
              tym bardziej, ze czas przeznaczony na te testy to wiecej niz dość- zdolne, standardowe w szybkości pisania dziecko napisze ten test w 10 (!!!!!) minut- czas na test- 45 minut. z orzeczeniem- +30 minut z tego co wiem.
              a tak mnie zastanawia- jak ty oceniasz swoich studentów? smile
              pozwalasz na pisanie egzaminu tym "zdolnym ale wolnym" (czyli, sorki, tym którzy sobie po prostu w zyciu nie poradza) tyle ile potrzebują? a innym, czyli normalnym, wyrywasz prace? jeżeli tak (choć wiem, ze to niemożliwe), to jak oni sie znajda w swoim zyciu zawodowym poradza? szefie, raporcik, zestawienie bedzie jak zrobię, terminów projektu nie dotrzymam, bo słabo mi na na exelu powoli idzie, klient poczeka, zastanowie sie nad opisem rtg i podam, jak zrobie, wali mnie kolejka lub ze pan umrze...
              klucz- uwazam, ze powinien byc elastycznym, zgadzam się, że nie powinny być tylko odpowiedzi z klucza (lub w kluczu ich wiele), z możliwościa dopuszczenia innych, sessownych, to naprawde jest możliwe)
              III klasista MUSI sie uczyc zarządzania czasem- uwielbiam o tych zdolnych, ale powolnych, zdolnych ale leniwych- czytaj- nieprzystosowanych. Trzeba im pomoc, a nie teoretyzowac
              • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 11:12
                Tłumaczę Ci - wiele dzieci NIE ma orzeczeń. Bardzo wiele - bo rodzice się nie postarali, bo są po prostu powolni, a nie dysfunkcyjni, bo trudnio przed 3-4 klasą orzec dysleksję.
                Czym innym, wybacz, jest uczeń trzeciej klasy, a czym innym student. Dzieci rozwijają się w róznym tempie, ich poziom zalezy nie tylko od indywidualnej pracy, ale takze od rodziców. Dzieci w tym wieku mogą pracować szybciej czy wolniej, a nie w jednym, określonym tempie. Dobry uczeń w trzeciej klasie nie musi być dobrym uczniem parę lat później i odwrotnie - bo rozwój dzieci nie przebiega identycznie.
                Studenci są odpowiadają za siebie, studia nie są obowiązkowe, rozwój jest ukończony - są DOROŚLI.
                Czy uważasz, że jesli 10 latek pisze powoli, to w doroslym życiu sobie nie poradzi??? Że to jest wiek, gdy dzieci są zdolne do zarzadzania czasem? Nie są, w tym problem.
                Czylim uwazasz, ę nie istnieja zdolni, ale powolni - człowiek zdolny od niemowlęctwa jest szybki, zarzadza cfzasem, jest tylko jeden słuszny model dobrego ucznia - kto nie pasuje, odsiewamy.
                Pomoc - test w niczym nie pomaga, przeciwnie. Pomoc może nauczyciel znający dziecko.
                • aniask_mama Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 11:48
                  verdana napisała:

                  > Tłumaczę Ci - wiele dzieci NIE ma orzeczeń. Bardzo wiele - bo rodzice się nie p
                  > ostarali, bo są po prostu powolni, a nie dysfunkcyjni, bo trudnio przed 3-4 kla
                  > są orzec dysleksję.


                  a, widzisz! prawda jest taka, że niektórym rodzicom się NIE CHCE! Ja uznałam, że mój syn na tyle często robi błędy, że warto skorzystać z poradni i ... jak ręką odjął! (bez opisu, bo by długo było).
                  Czasem test uświadamia rodzicom, że trzeba z dzieckiem popracować w domu, bo samo czegoś nie nadrobi. Nauczyciel może sobie gadać i gadać, a test oceniany na zewnątrz robi na nich wrażenie!!! (ja takich znam i proszę nie mówić, że tak nie jest)

                  Dobry uczeń w trzeciej klasie nie musi być
                  > dobrym uczniem parę lat później i odwrotnie - bo rozwój dzieci nie przebiega id
                  > entycznie.
                  Zgoda, ale czy nie warto tego sobie uświadomić i popracować trochę nad tym? Znam uczniów, którzy byli kiepscy w pierwszych klasach, ale dzięki dodatkowej pracy "dorównali" innym.

                  > Czylim uwazasz, ę nie istnieja zdolni, ale powolni - człowiek zdolny od niemowl
                  > ęctwa jest szybki, zarzadza cfzasem, jest tylko jeden słuszny model dobrego ucz
                  > nia - kto nie pasuje, odsiewamy.
                  > Pomoc - test w niczym nie pomaga, przeciwnie. Pomoc może nauczyciel znający dzi
                  > ecko
                  Ale sam nauczyciel nie wystarczy! Sorry, ale nasz świat jest taki, że liczy się szybkość. Trzeba dobrze i szybko, bo dobrze i powoli to za mało.

                  > Pomoc - test w niczym nie pomaga, przeciwnie. Pomoc może nauczyciel znający dzi
                  > ecko.
                  Ha! żeby wszyscy nauczyciele tacy byli...

                  reasumując: nie przypisywałabym wielkiej/jedynej funkcji testom, ale to jeden z elementów naszego życia, po prostu jak napisanie kolokwium: czasem nie wyjdzie... ważne, żeby zapytać: dlaczego nie wyszło?

                  Poa tym testy w kl. III nie są wyrocznią, nie są testami tak oficjalnymi jak w kl. VI. Nie widzę powodu, by mój syn ich nie pisał, pisał nawet dwa: operon i wałbrzyskie - utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nie muszę z nim nad niczym konkretnym pracować i tyle...
                  • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 14:24
                    Ale co winne dziecko, ze rodzicom się nie chce?
                    Test niczego nie uświadomi rodzicom, bo nie po to jest - test ma służyć ocenie szkoły, nie dziecka. Ni da sie ocenic dziecka mając tylko wynik, bez testu, nie da się też ocenić, czego dziecko nie umie (a inni umieją), a czego dziecko nie umie, bo nauczyciel nie przerobił, źle wytłumaczył itd.
                    I odnoszę wrazenie, zże rodzic powinien wiedzieć, z czego jego dziecko jest dobre, a czego nie umie w trzeciej klasie BEZ testu. W dodatku mo syn np. dobrze napisał po gimnazjum test matematyczny, tak sobie humaistyczny - gdy nie ulega wątpliwosci, ze jest dobrym humanistą i bardzo marnym matematykiem. Mam uznać, ze dwa testy są istotniejsze od opinii nauczycieli, mojej i syna?
                  • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 16:35
                    > Ale sam nauczyciel nie wystarczy
                    No, ale w końccu nauczyciele to specjaliśco od uczenia? I chyba płacą im za to uczenie (wiem, że mało -ale to wiadomo nie od dzisiaj). Osobiście nie czuję się powołania do nauczania - kto miałby się zająć nauczaniem moich dzieci, skoro nauczyciel nie wystarczy?

                    > Zgoda, ale czy nie warto tego sobie uświadomić i popracować trochę nad tym?
                    Przede wszystkim powinien to sobie uświadomić uczeń, bo to on będzie nad tym pracował. Niestety, brak sukcesów zniechęca i ciężko potem znaleźć motywację.

                    >Poa tym testy w kl. III nie są wyrocznią, nie są testami tak oficjalnymi
                    Obawiam się, że będą - lada moment.
                  • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 16:59
                    A ja spytałam się nauczycielki, czy martwić się błędami córki. Nauczycielka - na początku klasy III - odrzekła, że wiele dzieci w tym wieku robi błędy i nie ma się czym martwić. W związku z tym młoda wylądowała w poradni pod koniec III klasy. U kilkorga dzieci z jej klasy dysleksja została zdiagnozowana w klasie IV. To tak a propos diagnozowania dysleksji w klasach I-III.
                    • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 11:23
                      Bo w tym wuieku dysleksji jeszcze się nie diagniozuje, poza pojedynczymi wypadkami. Trudno zdiagnozować dysleksje u dziecka, ktore nie musi jeszcze umieć dobrze czytać i pisać.
                      • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 20:28
                        Dodatkowo za kilka lat III klasę będą kończyć 9-latki, a nie 10-latki . Więc do testu w klasie III trzeba będzie wykryć dysleksję u dziecka 8-letniego...
                  • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 10:45
                    aniask_mama napisała:


                    > Czasem test uświadamia rodzicom, że trzeba z dzieckiem popracować w domu, bo sa
                    > mo czegoś nie nadrobi.
                    Ale w wynikach testów pewnie nie dostaniesz info pt: uczeń nie umie tabliczki mnożenia...

                    > Ale sam nauczyciel nie wystarczy!
                    Sorry, skoro specjaliści od nauczania nie wystarczają to pewnie lepiej żeby nauczaniem zajmowała się pani sklepowa albo pan hydraulik? To MEN twierdzi, że szkoły mają służyć wyrównywaniu szans.

                    >Sorry, ale nasz świat jest taki, że liczy się
                    > szybkość. Trzeba dobrze i szybko, bo dobrze i powoli to za mało.
                    Niemniej dobrze i powoli powinno być stanem bardziej pożądanym niż szybko i źle.


                    > Poa tym testy w kl. III nie są wyrocznią, nie są testami tak oficjalnymi jak w
                    > kl. VI.
                    Jak będą obowiązkowe - to będą. Nauczyciel od przyrody zajrzy w papiery i stwierdzi - "O, ta Kowalska to beznadziejna, bo tylko 52% punktów zdobyła (bo rodzice 9-letniej Kowalskiej pracują do późna i nie miał kto z nią ćwiczyć rozwiązywania testów, więc Kowalska straciła mnóstwo czasu na rysowanie pięknego szlaczku i po prostu nie zdążyła), a ten Nowak to super, bo dostał 100% (bo Nowak codziennie pod przymusem "rozwalał" 3 testy i właściwie wszystkich możliwości nauczył się na pamięć).
              • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 17:32
                > III klasista MUSI sie uczyc zarządzania czasem-
                powinien się uczyć, ale nie musi tego umieć.

                szefie, raporcik, zestawienie bedzie j
                > ak zrobię, terminów projektu nie dotrzymam, bo słabo mi na na exelu powoli idzi
                > e, klient poczeka, zastanowie sie nad opisem rtg i podam, jak zrobie, wali mnie
                > kolejka lub ze pan umrze...
                Poza szybkością - są prace, w których się liczy przede wszystkim dokładność i precyzja, i sprawdzenie wyniku 5 razy. Są też prace, w których niekoniecznie trzeba robić raporcik na czas. Wyobraź sobie chirurga umiejętnie zarządzającego czasem na stole operacyjnym wink
                A jeśli studenci nie znajdą się w życiu zawodowym z powodów, jakie opisałaś - będą musieli poszukać sobie innej pracy.
              • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 11:05
                hermetyczka napisała:


                > tym bardziej, ze czas przeznaczony na te testy to wiecej niz dość- zdolne, standardowe w >szybkości pisania dziecko napisze ten test w 10 (!!!!!) minut- czas na test- 45 minut. z >orzeczeniem- +30 minut z tego co wiem.
                Pisanie testu w domu a w szkole to co innego. Moja starsza testy po VI klasie w domu rozwiązywała w pół godziny . Podczas testu rzeczywistego wcale nie wyszła po pół godzinie, dodatkowo straciła punkty na wypracowaniu, którego podczas rozwiązywania testów w domu nie byłam w stanie sprawdzić jej w 100% (tzn mogłam sprawdzić, że nie ma tam błędów ortograficznych czy rażących stylistycznych i czy jest to zgodne z tematem). Więc nie podniecaj się tak, że twoje dziecko rozwiązuje bezbłędnie (lub prawie bezbłędnie) test w 10 minut.
              • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 11:16
                hermetyczka napisała:

                > szefie, raporcik, zestawienie bedzie jak zrobię,
                e tam, to będzie: "szefie, system raportowy coś nie działą"

                > terminów projektu nie dotrzymam, bo słabo mi na na exelu powoli idzie,
                ciekawe jakie projeky robi się w excelu wink

                > klient poczeka, zastanowie sie nad opisem rtg i podam, jak zrobie, wali mnie
                > kolejka lub ze pan umrze...
                Ja tam kilka m-cy temu czekałam 3 godziny na opis rtg małolaty, bo spec zajęty był kimś kto był w poważniejszym stanie. Kolejka była masakryczna.

                > klucz- uwazam, ze powinien byc elastycznym, zgadzam się, że nie powinny być tyl
                > ko odpowiedzi z klucza (lub w kluczu ich wiele), z możliwościa dopuszczenia inn
                > ych, sessownych, to naprawde jest możliwe)
                Skoro na maturze nie są w stanie z tym sobie poradzić to o czym piszemy?

                > III klasista MUSI sie uczyc zarządzania czasem
                ale NIE MUSI umieć

                - uwielbiam o tych zdolnych, ale powolnych, zdolnych ale leniwych- czytaj- nieprzystosowanych. Trzeba im pomoc, a nie teoretyzowac
                Hm, to mniej zdolnym już pomagać nie trzeba?
          • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 11.09.10, 16:24
            Dzieci z dysleksją czy dysgrafia są czesto wyłapywane pod koniec III klasy bądź na początku IV.
            Poza tym jest jedna zasada dotycząca wszelkich zaświadczeń z poradni - mają być dostarczone do końca września. Czyli dziecko musiałoby być wyłapane pod koniec klasy II.
          • mama303 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 09:44
            Ale nawet to zdiagnozowane dziecko do końca III klasy miało już wiele testów i nabawiło się niepotrzebnych stresów i dostało swoją "łatkę" mało zdolnego.
          • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 10:51
            Ale np. zaświadczenia uprawniające do dłuższego czasu na teście po klasach VI trzeba było przynieść do końca września poprzedniego roku kalendarzowego - przy takich zasadach dziecko musi zacząć być diagnozowane pewnie najpóźniej w połowie 2-giej klasy, o ile nie wcześniej.
            PS
            Na testach raczej nie ma specjalnych wymagań estetycznych (oby tylko sprawdzający był w stanie prawidłowo przeczytać) .
            • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 15:05
              Co sprawdza test?
              Weźmy zadnie "Ala przyniosła do klasy trzy torebki cukierkow po 7 cukierkow w kazdej. Poczestowała dziewczynki - Ola wzięła dwa razy po trzy cukierki, a Ula zjadła jednego".
              Ile cukierkow zostało Ali 20, 15, 10
              Dziecko podkreśla 10.
              I co wiemy o dziecku?
              Nic. Może nie umieć czytać ze zrozumieniem, może mieć dysleksję i nie odrózniać podobnych imion, nie znać tabliczki mnożenia, nie umieć odejmować, albo umieć wszystko i zakreslić z pośpiechu lub nieuwagi mylna odpowiedź.
              • mankencja Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 16:41
                > I co wiemy o dziecku?
                > Nic. Może nie umieć czytać ze zrozumieniem, może mieć dysleksję i nie odrózniać
                > podobnych imion, nie znać tabliczki mnożenia, nie umieć odejmować, albo umieć
                > wszystko i zakreslić z pośpiechu lub nieuwagi mylna odpowiedź.

                Albo, że nie wie, co ma zrobic, gdy zadna odp. nie jest poprawna

                3*7 - 2*3 - 1 = 14
                • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 12.09.10, 19:16
                  Moze, tak jak ja, pisac do CKE, udawadniając, ze klucz jest niepoprawny, cytując zatwierdzone przez MEN podreczniki, w ktorych jednoznacznie wskazuje się na inna odpowiedż i dostać pismo "Odpowiedzi były poprawne, bowiem mieliśmy dobrych recenzentów".
                  W tegorocznym egzaminie gimnazjalnym znowu na jedno z pytań z historii nie bylo dobrej odpowiedzi - i co? Nic.
                  • mankencja Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 13.09.10, 14:47
                    dość dołujące.

                    pamiętam, że w moim egz. gimnazjalnym z przedmiotów ścisłych (zdawanym w roku szkolnym 2003/2004) był jeden błąd - w jednym pytaniu z chemii dobre były 2 odpowiedzi (w instrukcji wyraźnie było napisane, że można zaznaczyć jedną). chyba uznano wtedy każdą poprawną wersję - zarówno zaznaczenie którejkolwiek z prawidłowych, jak i obydwu.
                    • verdana Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 13.09.10, 14:57
                      A w tym roku test zawierał pytanie o dramatyzm decyzji Okulickiego - czy a. wynikał z tego, ze musiał odrzucić wizję demokratycznej, wolnej Polski, b. rozwiazać armię, mimo, ze nie osiągnęła zwycięstwa. Konia z rzędem temu, kto jednoznacznie powie, co należało zakreslić. Wg. autorów testu tylko "B", co jest oczywistym absurdem, bowiem nikt nie spodziewał sie , aby AK odniosla jako armia zwycięstwo w II wojnie światowej. Nawet z tekstu źródlowego taki absurd nie wynika...
                      Czterech zapytanych przeze mnie prof. historii najnowszej poległo na tym pytaniu. Trzech odmowilo jednoznacznej odpowiedzi, dwoch (ze mna włącznie) zaznaczyło niewłasciwą.
                      Mops i kot

                      img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                      • aniask_mama Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 13.09.10, 19:30
                        Verdana - zgoda, ale może popracujmy nad jednozacznością odpowiedzi a nie nad faktem, że wszystkie testy są "be".

                        Ja też uznałam, że bodajże w konkursie MAT z zeszłego roku jest błąd, napisałam, uwzględnili...

                        a i tak najbardziej podobało mi się zadanie z Alfika z zeszłego roku:

                        Ile co najmniej parami różnych liczb jednocyfrowych trzeba dodać aby otrzymać 31?
                        To było pytanie dla ucznia klasy 3 SP
                        I co? I nic... napisał złą odpowiedź, co wcale nie znaczy, ze w tym roku w Alfiku nie weźmie udziału...

                        Tak możemy mnożyć i mnożyć... Na szczęście - mam wrażenie - testy dla uczniów kl. 3 nie przekraczają percepcji 9-10latków i nie słyszałam o błędach w tekście (zrobionych przez ich twórców).
                        • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 13.09.10, 22:36
                          > popracujmy nad jednozacznością odpowiedzi
                          Jednoznaczne odpowiedzi w testach są - zwłaszcza fajnie wychodzi to wypracowaniach. Jeśli uczeń nie wstrzeli się w klucz - traci punkty, bez względu na to, jak sensownie napisze. ;-(

                          Ja też uznałam, że bodajże w konkursie MAT z zeszłego roku jest błąd, napisałam
                          > , uwzględnili...
                          No, ale to nie była CKE wink CKE jest twarde w tej kwestii.

                          ... Na szczęście - mam wrażenie - testy dla uczniów k
                          > l. 3 nie przekraczają percepcji 9-10latków i
                          O to należałoby się zapytać 9-10 latka. Z punktu widzenia dorosłego testy dla 3-klasistów SP są z definicji banalne. Trudno, aby było inaczej.

                          nie słyszałam o błędach w tekście
                          > (zrobionych przez ich twórców).

                          Bo dotąd te testy nie były powszechnie robione...
                        • mankencja Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 00:06
                          > Ile co najmniej parami różnych liczb jednocyfrowych trzeba dodać aby otrzymać 3
                          > 1?

                          parami? przyznam, że nie rozumiem pytania.
                          • learning-to-fly Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 05:26
                            Taka zaleta testówsmile
                            One są "dostosowane do możliwości odbiorcy", tzn. do tego, co układający dorosły uważa, za normalny sposób rozumowania u dziecka. Czyli często najbardziej banalna odpowiedź, na której dorosły, zwłaszcza znający się na rzeczy sie gubi, bo zaczyna kombinować. Gorzej, że dziecko myślące inaczej niż "normalnie dla swojego wieku" też.
                            Pomijając już jak tragicznie językowo są one układane. W teście dla 10-latka jeszcze wiadomo mniej więcej o co chodzi, ale na takiej maturze kwestia tego, czy egzaminatorom chodzi o "jak najmniejszą ilość liczb parami różnych" czy " liość liczb co najmniej parami różnych" dla kogoś myślącego może już być bardzo istotna*
                            *w tym zadaniu akurat drugi wariant jest raczej bez sensu, ale na jednej z matur z WoSu temat ułożony był tak, że (po rozbiorze logicznym zdania), wychodziło na to, że na 3-4 stronach wypracowania trzeba zmieścić...26 argumentów z uzasadnieniemsmile ścisłowcy też się często skarżą na niejednoznaczność poleceń (przy jedynym poprawnym kluczu)
                            Jako dziecko "środka" reformy znam i ludzi, którzy pisali mniej testów ode mnie (albo wcale) i takich, którzy zaliczyli całą ścieżkę testów od podstawówki do matury włącznie. I nasuwa się jeden wniosek: testy szkodzą.
                            A przy okazji wychowują też bardzo specyficznych, "testowych" rodziców - dzieko umie tyle, ile test pokazał, ni mniej ni więcej. Test jest więc bogiem, trzeba się uczyć do testu i wyjście to jest jedyne słuszne i chwalebne, bowiem to test wie, co dziecko powinno umieć, co umie i czy poradzi sobie w życiutongue_out
                            • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 08:29
                              testy szkodzą
                              kooorde, ale jak niby?
                              malkontencja kwitnie, argumenty pseudo akademickie leja sie strumieniami, kretynskie pytania testowe kazdy rzuca z rekawa, ale ja nie widzę żadego logicznego argumentu przeciw jeżeli wszystko odbywa sie wg sztuki czyli
                              a/ test jest DOBRZE ULOZONY- jest to mozliwe,m i nie pownien byc to argument przeciw testom. regularnie korzystam z amerykanskiej stronki z testami matematycznymi, uwielbia je robic moj syn w ramahc zabawy- zadnego bledu, wzrastajaca trudnosc etc- da sie! wiec pominmy ten argument, da sie/
                              b./ nie uczy się "do testów" bo to oczywisty idiotyzm
                              c/klucz jest elastyczny

                              i jak szkodzą testy takie? zamiast narzekac, z dziecko moze dyslektykiem, ze testy zle etc- zastanówmy sie jak obiektywnie sprawdzac wiedzę- bo chybanie raz czy dwa czytaliscie/slyszeliscie o tym, ze dzieci nie sa oceniane obiektywnie przez panie prowadzace I-III i ocena przez uczacego tylko, na podstawie obserwacji, może byc elementem oceny, ale nie zastapi form bardziej zobiektywizowanych.
                              • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 09:14
                                Ale sytuacja, o której piszesz (spełnienie warunków a,b i c ) praktycznie się nie zdarza.

                                Dlatego ja wolałabym , żeby MEN/CKE najpierw rozwiązały problem egzaminów już istniejących zamiast wprowadzać kolejne. Wystarczyłoby zatrudnić NIEZALEżNE komisje ekspertów do oceny egzaminów na każdy rok.
                                • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 09:20
                                  Wystarczyłoby zatrudnić NIEZALEżNE komisje ekspertów do oceny egzaminów na każdy rok.
                                  no widzisz slonko, nie tak.
                                  kazde pytanie nalezy PRZETESTOWAC, czyli powinno zostac przedstawione do rozwiazania grupie docelowej, i ich odpowiedzi powinny zostac przeeanalizowane.
                                  zgadzam się, ze najpierw trzeba sie zajac istniejacymi- ale nie twierdzac, ze testy nie maja sensu. maja, trzeba sie nauczyc ich robic, wpompowac kase, postarac sie.
                                  • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 09:22
                                    I wierzysz, że to zostanie zrobione?

                                    Bo co NALEżY zrobić to wszyscy wiedzą. Ale jakoś nikt tego nie robi.
                                    • hermetyczka Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 09:31
                                      wierze, bo jak bym nie wierzyla, ze w tym kraju sie cos wreszcie stanie, to bym to dzieci nie starala sie wychowywac...
                                      kurcze, dajcie jakies knstruktywne rozwiazania problemu, bez pieprzenia, ze teraz jest dobrze, bo nie jest. wystarczy sie rozejrzec i forum poczytac!
                                      • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 09:35
                                        A jaki ty masz konstruktywny pomysł, aby warunki wymienione przez Ciebie były spełnione?


                                        "
                                        bez pieprzenia, ze ter
                                        > az jest dobrze, bo nie jest. "

                                        A kto twierdzi, że teraz jest dobrze???
                                      • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 21:28
                                        hermetyczka napisała:

                                        > wierze, bo jak bym nie wierzyla, ze w tym kraju sie cos wreszcie stanie,
                                        Hermetyczko, na tym forum co roku przewija się problem pt. ciężkie tornistry. I przecież wszyscy wiedzą, że rozwiązaniem mogłyby być szafki w szkole + dodatkowy zestaw podręczników. Tylko że z tej wiedzy nic nie wynika - bo "ktoś" musi te szafki, jak i podręczniki zakupić musi; o miejscu na szafki nie wspominając.
                                  • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 10:00
                                    hermetyczka napisała:

                                    maja, trzeba sie nauczyc ich robic
                                    I również dlatego szkoły uczą pod testy wink
                              • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 09:55
                                a/ test jest DOBRZE ULOZONY
                                b./ nie uczy się "do testów"
                                c/klucz jest elastyczny
                                jak obiektywnie sprawdzac wiedzę- bo chybanie raz c
                                > zy dwa czytaliscie/slyszeliscie o tym, ze dzieci nie sa oceniane obiektywnie

                                Z dotychczasowych doświadczeń z testami MENu wynika:
                                - w testach zdarzaja się błędy i niejednoznaczności. Łatwiej jest przetestować, czy ktoś umie chemię/matematykę/fizykę/daty historyczne/słówka.reguły gramatyczne itp na wymaganym poziomie, trudniej - czy umie przyzwoicie pisać i wyciągac wnioski - w świetle punktu c/ nie jest to nawet pożądane
                                - szkoły w większości przypadków uczą pod testy - bo z wyników tych testów są oceniane. We wszelkich rankingach szkół podstawową informacją jest wynik uzyskany w testach - czy to w sprawdzianie, egzaminie gimnazjalnym czy maturze. Punkty z testu są ważne w ocenie szkoły przez kuratorium i w ocenie rodziców - nie oczekiwałabym, że stanie się cud i szkoły nie będą się starały, aby ich uczniowie wypadli na testach jak najlepiej...
                                Nauczyciel musi nauczyć również rozwiązywania testów: bo inaczej uczeń skupi się na rysunku i nie zdąży zrobic tego, co umie. Zwłaszcza uczeń młodszych klas szkoły podstawowej.
                                Poniewaz klucze nie są elastyczne - w pewnym momencie nauczyciel musi zapomnieć o rozwijaniu idywidualności - tylko uczyć pisania pod klucz. Bo inaczej skrzywdzi swoich uczniów - nie dostaną się do wybranego gimnazjum/liceum/na studia. Słowem - im bardziej dany przedmiot wymaga przedstawiania własnych opinii czy poglądów, tym trudniej je ocenić za pomocą testu.
                                Ad c/klucz nie jest elastyczny i jest to problem, nad którym trwają prace od x czasu.
                                Swego czasu nawet Wisława Szymborska niezgodnie z kluczem zinterpretowała wiersz. Własny.
                                Co do obiektywności - na koniec podstawówki/gimnazjum/liceum prace są rzeczywiście oceniane bezstronnie, co nie znaczy, że nieszczęsny klucz nie stwarza problemów - sami egzaminatorzy narzekają. Wasz test po III klasie będzie oceniany w szkole - jesteś pewna, że będzie to w pełni obiektywne?
                                • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 21:33
                                  morekac napisała:

                                  > Swego czasu nawet Wisława Szymborska niezgodnie z kluczem zinterpretowała wiers
                                  > z. Własny.
                                  Przecież byle noblistka nie będzie pouczała speców z CKE...
                                  • joa66 Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 22:03
                                    Popisowym działaniem MEN/CKE jest decyzja po tym kiedy sie okazało, że wyniki egzaminu gimnazjalnego z języka obcego są fatalne.


                                    Wprowadzono DRUGI język obowiązkowy w gimnazjum.
                                    • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 17.09.10, 21:39
                                      joa66 napisała:

                                      > Popisowym działaniem MEN/CKE jest decyzja po tym kiedy sie okazało, że wyniki e
                                      > gzaminu gimnazjalnego z języka obcego są fatalne.
                                      >
                                      > Wprowadzono DRUGI język obowiązkowy w gimnazjum.
                                      A zdecydowanie lepiej byłoby nauczyć dobrze tego jednego. Tymczasem koleżanka mojej starszej z podstawówki trafiła na angielskim do grupy zaczynającej uczyć się od podstaw. Bo musieli podzielić w miarę równo 32-osobową klasę na 2 i koleżance zabrakło 2 czy 3 punktów do tej grupy bardziej zaawansowanej. I w ten sposób dziecko, które tego angielskiego już się jednak trochę uczy, miało w tym tygodniu kartkówkę z "I am, you are" itd. Prawdopodonie "EWD" dotycząca angielskiego tej panny w ciągu 3 lat gimnazjum będzie więc znikoma.
                                      Dodam, że w roczniku jest pewnie z 6 klas, anglistów w szkole pewnie > 1 i zrobienie kilku grup międzyklasowych na większej liczbie poziomów pewnie nie byłoby aż tak problematyczne.
                                    • morekac Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 17.09.10, 23:34
                                      To teraz trochę o testowaniu 3-klasistów -
                                      www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/kraj/1055767-beda-testowac-dziesieciolatkow.html
                                      W 2008 r., kiedy po raz pierwszy informowaliśmy o niepokojącym zjawisku szkolnej testomanii, prof. Krzysztof Konarzewski, który wówczas nie był jeszcze szefem CKE, ostro krytykował to zjawisko. Powoływał się przy tym na przeprowadzone przez siebie badania, z których wynikało, że co trzecia szkoła zamiast uczyć dzieci logicznego myślenia, rozwiązywania problemów, zachęcać do czytania książek czy obcowania z poezją woli wpajać im umiejętność rozwiązywania testów, a na lekcjach najwięcej czasu poświęca się temu, co może pojawić się na egzaminie.

                                      Jak teraz argumentuje pomysł egzaminowania dziesięcioletnich dzieci? - Szkoły i tak to robią i to na ogromną skalę - mówi prof. Konarzewski. - Moja córka też uczestniczyła w takim teście, za który musiałem zapłacić. Nie mogę o nim powiedzieć ani jednego dobrego słowa. Był on źle skonstruowany i obliczony na to, aby 90 proc. populacji osiągnęła maksymalny wynik. To być może cieszy rodziców, ale nie służy rzetelnemu badaniu umiejętności uczniów - dodaje.

                                      Tutaj można pozbawić się złudzeń, że testy są bezbłędne i dobrze ułożone.

                                      www.matura.pl/news.php?news_id=4103&news_start=0
                                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8367054,CKE__Kazdy_moze_ulozyc_pytanie_maturalne.html
                                      chetkowski.blog.polityka.pl/
                                      i jeszcze
                                      www.wiadomosci24.pl/artykul/dyrektor_cke_oblal_mature_66810.html
                                      Wczoraj odwołano Konarzewskiego - to 3 dyrektor CKE w ciągu ostatnich 3 lat...
                              • jakw Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 21:24
                                Jeżeli...
                                ad a) imho testy są ok np w matematyce czy fizyce, w historii czy polskim już niekoniecznie; ty piszesz o fajnych testach matematycznych, w polskiej szkole są testy ze wszystkiego; z tego co pisała Verdana - także z tego, co ktoś myślał 65 lat temu.
                                ad b) skoro wynik testu jest głównym miernikiem jakości pracy szkoły to szkole (i dyrekcji, i nauczycielom) zależy na jak najlepszym wyniku; więc zamiast dywagować nad losem Janka Muzykanta dadzą dzieciakom test : "Janko M. chciał grać a) na skrzypcach b)na gitarze c) na pianinie d) na wiolonczeli"; Zamiast poćwiczyć z dziećmi jakieś fajniesze zadania utrwalające np. wzór na pole trapezu, nauczyciel weźmie zadanie z testu. Bo tego, że 2 uczniów zapała na jego lekcjach miłością do geometrii, nie zauważy pewnie ani dyrektor, ani kurator; za to zauważą, że dzieciaki gorzej poradziły sobie z zadaniem numer 23.
                                ad c) ten warunek w polskiej szkole też raczej nie jest spełniony - o czym świadczą coroczne dywagacje czy profesor X zdałby maturę.
                              • kozauwoza Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 17.09.10, 19:44
                                hermetyczka napisała:

                                > testy szkodzą
                                > kooorde, ale jak niby?

                                Przykład jak test może szkodzić małym dzieciom. Córka koleżanki z II klasy miała na sprawdzianie rysunek dwóch misiów: jeden stał przodem drugi -tyłem. Wg tych misiów miała ustalić stronę lewą i prawą. Tylko że dziecko zrozumiało że oba misie stoja przodem /i jednemu trzeba bedzie dorysować pyszczek/. Wg pani nauczycielki źle odpowiedziała ale wg rozumowania dziecka - prawidłowo.
                                Test może być jakimś narzędziem sprawdzania postępów w nauce, tylko nauczyciele powinni być bardziej elastyczni w ich sprawdzaniu.
                          • aniask_mama Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 08:51
                            mankencja napisała:

                            > > Ile co najmniej parami różnych liczb jednocyfrowych trzeba dodać aby otrz
                            > ymać 3
                            > > 1?
                            >
                            > parami? przyznam, że nie rozumiem pytania.

                            Też nie kumałam: chodziło o to, że "każde dwie (czyli para) z tych liczb są różne" smile
                            ja niematematyczka napisałabym po prostu:

                            Ile co najmniej cyfr (liczb jednocyfrowych) należy dodać aby otrzymać 31, przy czym żadna z liczb nie może się powtórzyć

                            lub

                            Ile co najmniej różnych cyfr należy dodać aby otrzymać 31?

                            ale pan po prostu podszedł do tematu wysoce akademickosmile)
                            • mankencja Re: test III klasisty-rodzice przeciw! 15.09.10, 18:25
                              dziekismile. teraz zrozumiałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka