Dodaj do ulubionych

Nastolatki i ubrania

21.10.10, 21:09
Czy Wasze nastolatki same kupują sobie ubrania ( w tym te droższe np. kurtki) czy chodzą po sklepach z Wami?

Kto pierwszy traci cierpliwość jeżeli idziecie razem?

Jeżeli chodzą same to jak ustalacie kwotę do wydania:

-ogólnie na ciuchy, którą gospodaruje dziecko
-w miarę dokładna kwota na upatrzony wczesniej ciuch
-przybliżona kwota na potrzebną rzecz



p.s. to nie badania rynkowe smile
Obserwuj wątek
    • morekac Re: Nastolatki i ubrania 21.10.10, 22:38
      Ustalamy co jest potrzebne i ile możemy na to wydać, nawet jeśli jedziemy razem.
      • verdana Re: Nastolatki i ubrania 21.10.10, 23:04
        Tak samo.
        Przy czym ja mam tendencję do wybierania rzeczy droższych i markowych, a moje dzieci do tańszych. Raz w zyciu córka zrobiła mi piekło w sklepie, ze oszalałam, kupujac jej za drogie spodnie, a syn , gdy przyniosłam firmowe buty też źle się wyraził o mojej inteligencji.
        czasem daję kasę na konkretne zakupy, częściej jedziemy razem.
    • judytak Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 09:28
      kiedy jak
      chodzi i sama, i z koleżankami, i z babcią, z ojcem, a nawey czasami ze mną ;o)

      ja wytrzymam na zakupach godzinę, w 61-szej minucie dostaję wściekliznę ;o)

      z pieniędzmy jest albo tak, że idzie się po konkretną rzecz, nóź na gardle ("bez kurtki nie wracamy, bo zima przyszła"), i wtedy jest na to założona kwota, albo przybliżona, albo górna granica ("mam ze sobą X, więcej na kurtke nie wydam")

      albo tak, że najpierw jest pieniądz, kwota jakaś rozmaitego pochodzenia, jest wyobrażanie dziecka, co by chciało kupić, ale i tak kupi to, co akurat zobaczy (albo nie kupi nic, jak się nic nie spodobało)

      dziecko płci mocno żeńskiej, lat 16

      pozdrawiam
      Judyta
      • cathyp Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 09:48
        Mój ma siedemnaście lat i nienawidzi zakupów. Woli umyć okna, zmywać, gotować, ale sklepów , poza małymi lokalnymi, unika jak diabeł święconej wody.

        W efekcie ubrania kupuję mu ja, a wiem co mu się podoba ( w razie czego można oddać) . NIGDY nie kupił sobie sam niczego do ubrania!

        Czy powinnam go zmuszać do tego, żeby ze mną chodził? Czasami trzeba zajrzeć do 5-6 sklepów, a on pewnie po drugim dostanie apopleksji!
        • morekac Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 10:24
          Jeśli nie wybrzydza, jak już przyniesiesz jakąś rzecz do domu - nie zmuszaj... Albo niech sam chodzi. Kiedyś będzie musiał - jak mu się ostatnie spodnie na tyłu rozlecą...
          • cathyp Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 11:47
            Sam też nie ma ochoty chodzić "bo niczego nie potrzebuje".

            Ja pękam kiedy widzę, że spodnie przecierają mu się prawie na wylot ( w kroku!). On potrzeby nie widzi.

            Chyba będę musiała go zmusić do pójścia do sklepu tak jak do nieprzyjemnego obowiązku. Chciałabym, żeby umiał załatwić tak podstawową sprawę, a nigdy tego nie robił.

            Byłam ciekawa jak Wy rozwiązujecie ten problem. Ale może dziewczynki są inne.
            • kepp Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 19:55
              > Byłam ciekawa jak Wy rozwiązujecie ten problem. Ale może dziewczynki są inne.

              Kolegi rodzice kazali mu po prostu pójść na zakupy ze mną, dali pieniądze, wcześniej ustalając co powinien sobie kupić. Przed wyjściem ostrzegali mnie, że jak już udało im się go zaciągnąć do sklepu, to nigdy nie chciał niczego przymierzać. Ze mną problemu nie miał, 3h w galerii handlowej, przymierzał na prawdę dużo i wszystko co miał kupić, kupił.

              Może dać mu kasę i poprosić ulubioną koleżankę/jego dziewczynę, żeby poszła z nim suspicious? Od razu będzie mniej marudził. I podejść do tego zadaniowo: masz kupić sobie spodnie (niech sobie sam wybierze czy chce dżinsy, bojówki itp) i bluzę. Bez tego nie wracaj wink.

              Kolega lat 18, ja niewiele straszna wink. Też typ, który nigdy niczego nie potrzebuje wink.
              • pam_71 Re: Nastolatki i ubrania 28.04.11, 11:26
                Wow .... no ja chyba będę miała podobny model ... mój syn ma dopiero 12lat i zakupy już wyglądają na zasadzie "zaciągnięcia" delikwenta podstępem do sklepu i przymiarki "na siłę" ;-/ tzn.groźby, prosby i przkupstwo wink bo bic się juz z nim nie będę ... hihi nie dałabym fizycznie rady ;-p
                Pozdr
    • menodo Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 10:09
      Z corka (17 lat) czasem wybieramy sie na shopping, glownie po buty. Na buty nigdy nie zalowalam kasy, kupuje markowe i dobrej jakosci, zwlaszcza ze stosunkowo malo kosztuja mnie ubrania. W zaleznosci od sezonu place 300- 400 zl, za emu zaplacilam rok temu ponad 500.
      Wiekszosc ciuchow dla corki, czasem tez jakies trampki, przywozi albo przysyla jej ciotka po uprzednim mailowym zlozeniu zamowienia (zdjecie ciucha, marka, rozmiar etc.) i konsultacjach; albo sa to ciuchy po ciotce odziedziczone (ciotka jest mloda i na czasie z moda). W czasie wakacji za granica robimy tez sobie damskie wypady do centrow handlowych na wyprzedaze albo do outletow i tam "oszczedzamy"smile
      Czasem corka lubi poszalec w szmaciarniach i przynosi stamtad wielka siate zdobyczy warta tyle, co jeden tiszert w Zarze. Czasami - na allegro.
      W sumie moje dziecko jest przyzwoicie odziane za stosunkowo niewielkie pieniadze.



      • azile.oli Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 12:04
        Różnie to bywa. Najczęściej jest tak, że na większe zakupy jedziemy wszyscy , nie ma górnej granicy, jaką wydamy, bo nie wiemy, co kupimy. Jednak jest górna granica zdrowego rozsądku, czyli kwota, jaką jesteśmy w stanie zapłacić za daną rzecz, z tym, że tu hamulce mają dzieci - tzn mąż by kupił kurtkę młodej za 1000 zł, gdyby chciała, ale ona wie, że to już by było przepłacanie .
        Jeśli dzieciaki mają swoją kasę, czasem idą na zakupy sami. Kupują raczej rzeczy droższe, ale lepsze gatunkowo.
        Jeśli idę z córka na zakupy, najczęściej jest tak, że zaczynamy w świetnych nastrojach, a wracamy skłócone. Najczęściej dlatego, że ja próbuję ją namówić do jakiegoś zakupu, a ona kręci nosem - efekt taki, że nie kupi tego, co jej najbardziej potrzebne, bo ''nie ma'', albo jej niepotrzebne. Wkurza mnie to strasznie - zamiast np wybrać sobie czapkę, bo się zbliża zima, to nawet nie spojrzy, a potem łazi z bez, bo przecież nie ma takiej, jakby chciała.
        Jutro czekają nas zakupy - trzymajcie kciuki- młoda kupuje płaszczyk (ma blade pojęcie na temat tego, czego wogóle szukać).
    • kammik Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 12:10
      Idziemy razem z moim piętnastoletnim pacholęciem. Młody styl zakupów odziedziczył po matce: wchodzi do sklepu, rzuca okiem, mówi: nic tu nie ma, wychodzi, idziemy dalej. Cierpliwości nikt nie traci, bo cała operacja zajmuje nam niewiele czasu, ostatnio w pół godziny oblecieliśmy centrum handlowe, kupując spodnie, bluzy, buty, bieliznę i coś tam jeszcze. Jeśli uważam, że coś jest za drogie, to mu o tym mówię i odwiesza ciuch z powrotem. Raz tylko poprosił, żeby mu coś tam kupić, co moim zdaniem nie było warte swojej ceny, ale kupiłam, bo on rzadko o coś prosi, to co mi szkodzi. Generalnie luz.
      • verdana Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 13:00
        Cóż, patrzac na limity cenowe, to u mnie nastolatek nosi rzeczy bez porównania tańsze. To bardzo ulatwia zakupy, bo wiadomo, ze kurtki za 1000 zł, ani znawet za 500 mierzyć nie warto. A za 100-200 jest mniejszy wybor. Jestem zdania, ze póki szybko rośnie, drogich ubrań nie warto mieć, a szczerze - ze w ogóle nie warto kupować drogich, poza np. butami na chodzenie po górach, bo predzej wyjdą z mody, niż się rozlecą.
        Nie było nigdy zadnych kontrowerski. zasada jest taka, ze ubranie ma być rozsądne (tzn. jak potrzebna elegancka koszula, to nie kupi bluzy z kapturem) i ma się podobać delikwentowi. Mnie nie musi.
        Samodzielnie młodzież kupuje ubrania tak począwszy od 14 roku życia, niekiedy wczesniej. Ja kupuję czasem sama, ale tylko jam mam pewnoć, ze ubranie zostanie zaakceptowane. W przypadku mego obecnego nastolatka praktycznie nie kupuję, bowiem mamy odmienne gusta. Ja lubię ubrania młodzieżowe, a syn spokojne.
        • cathyp Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 13:21
          " A za 100-200 jest mniejszy wybor. "

          Ale trzeba je znaleźć na półce! Spośród miliona innych.

          A jak dziecku (dużemu dziecku! ) się nie chce?????? I ma to gdzieś?

          Koszt ubrań to inna sprawa. U mnie konfliktu nie ma, bo...jak wyżej..on zakupy ma gdzieś.
          • verdana Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 13:31
            To nie będzie miał. Nalezy zacząć od zakupów koniecznych - chodźby kąpielóqwek na wyjazd, albo dresu na wf. To nie małe dziecko, jak będzie musiał, to kupi.
            • joa66 Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 14:13
              Chyba masz rację. Zacznę od skarpetek. Po prostu każę mu je kupić, nawet jeśli będzie się upierał, że stare są dobre.


              Boże, jak z małym dzieckiem!
              • cathyp Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 14:16
                O, moja koleżanka w pracy była zalogowana big_grin

                P.S. Cześć - raport super wink
        • menodo Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 14:29
          verdana napisała:

          > Cóż, patrzac na limity cenowe, to u mnie nastolatek nosi rzeczy bez porównania
          > tańsze. To bardzo ulatwia zakupy, bo wiadomo, ze kurtki za 1000 zł, ani znawet
          > za 500 mierzyć nie warto. A za 100-200 jest mniejszy wybor. Jestem zdania, ze p
          > óki szybko rośnie, drogich ubrań nie warto mieć, a szczerze - ze w ogóle nie wa
          > rto kupować drogich, poza np. butami na chodzenie po górach, bo predzej wyjdą z
          > mody, niż się rozlecą. "

          Moje dzieci tez nosza ubrania tansze niz rowiesnicy. Pomijam syna, ktory ma juz 24 lata i ma wlasna kase na zachcianki ciuchowe, aczkolwiek ja czasem mu sie dokladam albo wrecz mu cos kupuje, bo lubiesmile
          W przypadku mlodszej corki - wiekszosc dla niej ciuchow pochodzi ze Stanow, gdzie ubrania sa wielokrotnie tansze niz w Polsce.
          Co do butow - corka miala kiedys grozny wypadek, przewrocil sie na nia kon; bardzo skomplikowana operacja kolana etc. Buty od lat sa dla nas strategicznym zakupem, nawet jesli po sezonie okazuja sie za male, nie obchodzi mnie, ile kosztuja. Emu czy tam ugg byly fanaberia corki, zaplacilam, ale po ostatniej zimie staly sie zasolonymi szmatami; wracamy do ecco czy innych geoksow.
          • verdana Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 14:37
            Ja tak mam z butami do chodzenia po górach. tanich nie kupię, bo się boję, ze nie bedą miały przyczepnosci i bedzie wypadek. Tak, ze buty, nawet dla rosnącego nastolatka, poniżej 400 nie wchodza w grę.
          • penelopa40 Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 14:47
            co prawda córka ma dopiero niecałe 11 lat ale ubrania dla niej kupujemy razem, no i ja je finansuję i raczej dopóki ja będe płacić to będziemy zakupów dokonywać razem...
            pomijając aspekt finansowy to zawsze chyba lepiej i wygodniej być we 2, poza tym fajnie tak sobie chodzić, wybierać, potem zwykle idziemy na kawę (ja) i lody (ona) ... to wg mnie jedna z form kontaktu, więzi między matką a córką,
            ja dorastałam w czasach kiedy w sklepie była jedna szarobura kurtka w kilku rozmiarach conajwyzej, albo kupowałam w dziale męskim bo mam pod 180cm i damskich ubrań na mnie nie było, więc teraz z przyjemnością od czasu do czasu odwiedzamy galerię handlową i patrzę jak moja pociecha mierzy modne spódniczki lub kolorowe bluzeczki...
            • verdana Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 14:58
              No, 11-latka i 16-latka to spora róznica. 16-latka może bardzo lubic chodzić z mamą na zakupy, ale moze też uwielbiać zakupy samodzielne lub z kolezankami. Chyba, ze chcesz wykorzystać fakt placenia - czyli masz chodzić ze mną, bo ja tak chcę, albo będziesz chodzić golasmile
              • joa66 Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 15:18
                smile wink (hej)

                W kwesti zwracania uwagi na ubiór i chodzenia do sklepu przez chłopców.

                Czasami wystarczy poczekać, aż pojawi się.. . dziewczyna.smile Zainteresowanie własnym wyglądem troszkę wzrastawink

                Zgadzam się w kwestii butów, wszelkich, nie tylko "profesjonalnych" - muszą być porządne.

                Mój w zasadzie coś tam sobie sam (ale nie z kieszonkowego, za oddzielne pieniądze) kupuje ale rzadko - zwykle jakiś T-shirt, bo i cenę łatwiej przewidzieć i ogarnąć umysłem. Ale przyznam się, że sama też lubię mu kupować ciuchy...z bardzo prostego powodu. Jako jedyny w rodzinie ma proporcjonalną sylwetkę i wyżywam się ma nim , ograniczona tylko ceną a nie rozmiarem. Dużo nie kupuję, bo jednak on z tych co woli porządniej i rzadziej, ale lubię okresy wyprzedaży smile
                • verdana Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 15:22
                  Nie sprawdziło sięsmile W kwestii dziewczyny.
                  • joa66 Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 15:40
                    Może to nie TA wink

                    ps. oprócz butów , nie żałuję pieniędzy na okulary (chociaż to nie ciuch). Reszta - moim zdaniem - wytsarczy żeby materiał był w miarę " zdrowy " (np.100% bawełny, ale nie zawsze się da) i się podobał. No i oczywiście limity cenowe wyznaczam i T-Shirt za 1500 zł jest nie tylko poza naszym budżetem, ale i poza wyobraźnią.
                    • menodo Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 16:02
                      > ps. oprócz butów , nie żałuję pieniędzy na okulary (chociaż to nie ciuch).

                      Okulary, no niestety u nas sa problemy okulistyczne, tez kupujemy okulary markowe i drogie.
                      • hankam Re: Nastolatki i ubrania 24.10.10, 14:31
                        To ile się wydaje na okulary, żeby były Ok?
                        Pytam, bo pierwsze zakupy okularowe dla córki mam za sobą i nie wiem, czy dobrze wydalam pieniądze.
                        • jakw Re: Nastolatki i ubrania 24.10.10, 15:12
                          hankam napisała:

                          > To ile się wydaje na okulary, żeby były Ok?
                          To zależy od tego jaka moc szkieł , jakie "szkła" (np z powłoką antyrefleksyjną) i jaka oprawka. U mnie i u starszej córy najwięcej ceny i tak idzie w "moc szkieł"; antyrefleksy i kilka innych "bajerów" uważam za pożyteczne, a oprawka musi być wygodna i , zwłaszcza dla dzieci, odporna na działanie sił wszelakich. Oraz ładna. Bo w okularach chodzimy nie tylko w domu i nie chcemy w nich wyglądać gorzej niż bez. Więc jeśli jakaś superfajna oprawka jest i stówę droższa niż taka "zwykła" to i tak pewnie ją kupię, skoro i tak za okulary zapłacę conajmniej 600 złotych.
                          • joa66 Re: Nastolatki i ubrania 24.10.10, 15:36
                            Ostatnie okulary syna to niecałe 1200 zł. Przy czym szkła to większośc tej ceny (wszystko co ma do zaoferowania optyka dla wady raczej niewielkiej, plus bajery typu antyrefleks, fotochromy, etc)

                            Chociaz znam panią, która wydaje na okulary ok 4000, z czego wiekszość to oprawki smile
                            • hankam Re: Nastolatki i ubrania 24.10.10, 18:05
                              Ojej, ojej, to chyba jestem wyrodna. Jedyny bajer, to antyrefleks, fotochromy niepotrzebne, bo okulary tylko do czytania, oprawki kupione w outllecie, za tanio wyszło, z tego wynika.
                              • joa66 Re: Nastolatki i ubrania 24.10.10, 20:17
                                I po co ta kpina?

                                Mój syn chodzi zawsze w okularach, na słońcu też, nie zakłada ich tylko do czytania.

                                Wadą wzroku też trzeba się licytowac???

    • nchyb Re: Nastolatki i ubrania 22.10.10, 20:14
      u mnie bywa różnie. Czasem trafi mi się okazja i kupię hurtowo więcej sztuk synowi, a czasem on mówi, ze coś potrzebuje i wtedy idziemy razem kupić, albo daję dziecku pieniądze i ono samo sobie kupuje.

      Syn nie ma parcia na jakieś markowe ciuchy, z sieciwek w jego towarzystwie na topie jest teraz Croop i tam sobie kilka sztuk wybrał, dostał dodatkowo jakieś kupony na spore zniżki.

      Ja tam cierpliwości nie tracę, syn większości ciuchów nie przymierza, podchodzi do wieszaka, gdy widzi coś ciekawego, przykłada do siebie i na ogół tak wygląda jego wybór. Ja dłużej przymierzam, niż on finalizuje cały zakup...

      |Co do kwoty, syn mówi, że np. widział spodnie i blużę za ok...x zł i w zależności od chwilowych możliwości dostaje na całoścć, lub tylko jedną sztukę. Raczej na całość, bo się cieszę, że sam coś sobie wybrał, jeszcze rok temu sam nic nie wyberał, pozostawiał wybór mnie a to mnie martwiło, nareszcie trochę sam decyduje...
    • allija Re: Nastolatki i ubrania 23.10.10, 00:33
      ostatnie ubrania jakie kupowałam samodzielnie dla synów to było tak gdzieś na przełomie podstawówka/gimnazjum. Potem, po paru zakupach, które mnie wydawały się w stylu synów a porzuconych od początku na dnie szafy, kupować przestałam. Jeszcze gdzieś tak w gimnazjum jeździłam po sklepach z synami jako bankomat. Potem już zaopatrzeni we własne karty jeździli /i jeżdżą/ sami, ustalamy tylko co mniej więcej kupią, żeby to nie była 10-ta koszulka podczas kiedy np. spodnie się rozpadają i ile mogą wydać.
      Często zamawiają też w sklepach internetowych i wtedy najczęściej mnie wołają żeby pokazać a raczej uzasadnić tak dużą kwotę "ale na jaką wspaniałą i dobrą jakościowo rzecz".
      Kiedy jeszcze chodzilismy razem to szło nam raczej szybko, w całej Galerii jest tylko kilka sklepów, które ich interesowały, na szczęście.
    • evee1 Re: Nastolatki i ubrania 25.10.10, 03:16
      Corka (15l) kupuje ze mna, albo z kolezankami. Daje jej jakas kwote na ubrania co sezon i z tego ma sobie kupic takie ubrania, w ktorych bedzie chodzila. Nie sa to wiec na ogol ubrania zbyt drogie, bo im drozsze tym mniej ich moze kupic wink. Buty kupujemy wspolnie. Sa tez ubrania, ktore kupuje jej dodatkowo, jezeli widze taka potrzebe.
      Syn (13l) nigdy nie chce nic, bo pojscie do sklepu z ubraniami, to najgorsza kara, a w ogole to przyzwyczaja sie do starych. Ale ze rosnie, to co jakis czas jest zmuszony pojsc po buty. Inne ubrania na ogol kupuje mu sama i potem ewentualnie zwracam lub wymieniam.
      • ga-za Re: Nastolatki i ubrania 27.04.11, 10:44
        Moja córka kupuje ze mną, albo idzie z koleżankami. Zresztą to są jej ubrania, więc niech sobie je sama. Ma taki ulubiony butik Miss Trendy. Jak dostaje kieszonkowe, to od razu biegnie i je wydaje. Ehh, te dzieciaki.
    • zebra12 Re: Nastolatki i ubrania 28.04.11, 05:37
      Mojej nastolatce nie daję kasy na ubrania. Ona stale ode mnie kasę wyciąga przez okręgły rok. Conajmniej raz w miesiącu coś kupuje.
      • verdana Re: Nastolatki i ubrania 28.04.11, 19:57
        Raz w miesiacu to 12 ubrań w roku. Nie wydaje się to 'wyciaganiem", tylko koniecznością.
    • meliszka Re: Nastolatki i ubrania 28.04.11, 22:12
      Młody lat 16. Jak ostatnie spodnie osiągnęły 5 cm dziurę na kolanie postawiłam ultimatum. W sobotę idziemy do galerii po 2 pary spodni bo inaczej nie wezmę cię (tu pada ważki argument - wtedy wypożyczałam samochód na wyjazd, był żywotnie zainteresowany). W piątym sklepie wybrał 2 pary dzinsów; wtedy pokazałam kurteczkę dzinsową żeby tylko popatrzył, potem dorzuciłam koszulę - bo pasuje do kurteczki. Następne zakupy za pół roku (na tyle oceniam wytrzymałość spodni).
    • stasia123xd Re: Nastolatki i ubrania 28.04.11, 22:58
      Ja z moja córka często robimy zakupy.Musimy jeździć razem autobusem do pobliskiego miasta, gdyż mieszkamy na prowincji w której jest mały wybór ubrań.Przez dłuższy czas zbieramy bardzo wysoka kwotę na ubrania.Pieniędzy starcza nam na mała ilość ubrań, gdyż moja córka lubi te z najwyższych półek.Pozwalam jej wydać cała uzbierana kwotę na jej ubrania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka