fassolka
04.04.04, 12:49
Mam dwie corki (8 i 5,5), od 4 roku życia kazda zaprasza na urodziny grono
kolezanek i kolegów z przedszkola (szkoły). Jestem wielką zwolenniczką
urodzin w domu, mam za sobą już ze 6 kinderbali i widzę wyraźnie znudzenie
dzieciaków imprezami w McDonaldzie. Ilez razy można zwiedzac zaplecze, robic
hamburgera i rysowac? Przyznaję, zorganizowanie balu w domu to wyzwanie,
zgraję kilkulatków trzeba czymś sensownym zająć, nakarmic i napoić, ale jaka
to satysfakcja! Zorganizowanie paru konkursów z nagrodami wbrew pozorom nie
jest ani bardzo pracochłonne ani kosztowne. A jak to wpływa na postrzeganie
dziecka w grupie rówieśniczej!
Z córkami opracowujemy scenariusze, kolejnosc zdarzen, dekoracje i menu, jest
sprzatanie przed i, niestety znacznie gorsze po, ale rozradowane buźki gości
to rekompensują. Łzy się leją gęsto przy wychodzeniu, a wspomnieniami
dzieciaki żyją jeszcze dłuuugo. W tym wszystkim nasze dziecko bierze
bezpośredni udział (przygotowania, przebieg) i, co ważniejsze, ma na to
bezpośredni wpływ. Zachęcam was gorąco, pluńcie na dywany i smugi na tapecie,
zróbcie dzieciakom urodzinki w domu.
Tu druga prośba: pomysły na zabawy i konkursy! Za 3 tygodnie kolejne urodziny
a mnie się powoli inwencja wyczerpuje...
Pozdrawiam gorąco!
Ola
----------------------------------------------------
Nie wystarczy mówic do rzeczy, trzeba mówić do ludzi.