Dodaj do ulubionych

Polski system edukacyjny.

13.12.10, 21:29
marcin.slawski napisał:

> Wyjeżdżało ze mną na kolonie sporo dzieci, które na co dzień mieszkają za grani
> cą. W każdym z tych krajów jest inny system, dopasowany do mentalności i potrze
> b danego kraju.
> We wszystkich tych krajach, dzieci z Polski, które wcześniej uczyły się w Polsc
> e radzą sobie bardzo dobrze, więc chyba u nas nie jest tak źle smile
-------------
1-Polski system edukacyjny musi byc sila rzeczy dostosowany do tych,ktorzy albo nie sprawdziliby sie na zachodzie,albo z innych powodow nie wyjechali.
Zdecydowanie nie jest wzorowany na systemie amerykanskim,ktory jest nastawiony na wylapywanie talentow juz od kindergarten.
2-System wczesnej selekcji to jest podstawa amerykanskiej edukacji
3-Rankingi szkol i uczelni wskazuja komu mamy dorownac.
4-Dzieci polskie slabo sobie radza w szkolach amerykanskich.
Obserwuj wątek
    • joxanna Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 21:39
      Jakoś kompletnie mi nie przeszkadza, że "Dzieci polskie slabo sobie radza w szkolach amerykanskich". Akurat w kwestii edukacji USA mi kompletnie nie imponuje.

      Poza tym wcale nie jestem przekonana, czy to prawda. Sama znam rodzinę, gdzie czwórka dzieci (rodzeństwo) na różnym etapie edukacji wylądowało w USA i skończyły bardzo, bardzo dobrze, nawet na MIT. I czuły się wystarczająco dobrze przygotowane przez szkoły polskie.
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 23:18
        joxanna napisała:


        > Poza tym wcale nie jestem przekonana, czy to prawda.

        Prawda,prawda.

        > Sama znam rodzinę, gdzie c
        > zwórka dzieci (rodzeństwo) na różnym etapie edukacji wylądowało w USA i skończy
        > ły bardzo, bardzo dobrze, nawet na MIT. I czuły się wystarczająco dobrze przygo
        > towane przez szkoły polskie.

        To sa wyjatki.
        • joxanna Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 21:24
          Wiesz, samo twoje 'prawda, prawda' jakoś mnie nie przekonujesmile. A jestem skłonna dać się przekonać, o ile poznam silne i rzetelne argumenty.

          Skoro jednak szkoły są tak fajne, to czemu tak wielu Amerykanów osiada np. w Paryżu, żeby tam kształcić dzieci? W różnych szkołach francuskich, francuskich po angielsku itp? Dlaczego wierzą, że te szkoły lepiej dzieci przygotują do:
          a) dalszej edukacji
          b) szczęśliwego życia?
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Francja 15.12.10, 00:41
            joxanna napisała:

            > Wiesz, samo twoje 'prawda, prawda' jakoś mnie nie przekonujesmile. A jestem skłonn
            > a dać się przekonać, o ile poznam silne i rzetelne argumenty.

            Tu masz argumenty:

            www.webometrics.info/top12000.asp

            Nie ma francuskich uczelni wsrod tych najlepszych na swiecie.

          • jakw Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 07:53
            joxanna napisała:

            > Skoro jednak szkoły są tak fajne, to czemu tak wielu Amerykanów osiada np. w Pa
            > ryżu, żeby tam kształcić dzieci?
            A ktoś ustalił z całą pewnością, że owi wszyscy Amerykanie zamieszkali w Paryżu tylko i wyłącznie w celu edukacji dzieci?
            • joxanna do jakw 15.12.10, 21:34
              > A ktoś ustalił z całą pewnością, że owi wszyscy Amerykanie zamieszkali w Paryżu
              > tylko i wyłącznie w celu edukacji dzieci?

              Zapewne niesmile. Ale te rodziny, które ja spotkałam twierdziły, że to był dla nich istotny argument. I twierdziły, że jest ich więcej, a kolonia amerykańska w Paryżu jest spora. To były np. takie sytuacje, że generalnie decydowali się na mieszkanie w Europie i wybierali właśnie Paryż (a nie Londyn, Barcelonę, czy coś tam). I chodziło nie tylko o liźnięcie francuskiego.

              Natomiast szkoły to nie wszystko. Chodzi też o to, żeby rosnąć w inspirującym środowisku (oferta kulturalna, architektura, kultura lokalna, wielokulturowość itp.). A to Paryż daje na pewno. Nie jestem natomiast przekonana co do inspirującego środowiska pomniejszych amerykańskich miast. Nawet jeśli mają wysokie miejsce w rankingu publikacji internetowych - - bo zdaje się, że o to chodzi w rankingu linkowanym przez maksimusa, ale nie mam czasu ani ochoty się wczytywać.
              • jakw Re: do jakw 15.12.10, 22:03
                No właśnie podejrzewam, że decyzja o ich przeprowadzce do Paryża nie nastąpiła wskutek prześledzenia jakichś rankingów, z których wynikało, że francuskie szkoły są najlepsze na świecie. Raczej była to decyzja na zasadzie: fajnie tu, Luwr z Wersalem pod ręką, a wieża Eiffla jest taka ładna i będzie fajnie tu mieszkać. A na weekend można wyskoczyć do Rzymu czy Madrytu - ta Europa taka kameralna jest...
              • maksimum Re: do jakw 16.12.10, 00:22
                joxanna napisała:

                > Zapewne niesmile. Ale te rodziny, które ja spotkałam twierdziły, że to był dla nic
                > h istotny argument.

                Tak w celu wyjasnienia,bo widze ze jestes mocna zdezorientowana.
                Europa dla Amerykanina,to jest jak Rosja dla Polaka.
                Jedzie sie tam za kare,albo z musu.
                Z pracy go wysylaja do Europy,to gosciu sie chwali,ze "swiat jedzie" a nikt normalny na takie wyjazdy sie nie pali.Problem w tym,ze ziomale nie daja sobie rady z wieloma sprawami i czesto bez Amerykanow w Europie dane przedsiebiorstwa nie moglyby tak dobrze dzialac.

                > I twierdziły, że jest ich więcej, a kolonia amerykańska w P
                > aryżu jest spora. To były np. takie sytuacje, że generalnie decydowali się na m
                > ieszkanie w Europie i wybierali właśnie Paryż (a nie Londyn, Barcelonę, czy coś
                > tam). I chodziło nie tylko o liźnięcie francuskiego.
                >
                > Natomiast szkoły to nie wszystko. Chodzi też o to, żeby rosnąć w inspirującym ś
                > rodowisku (oferta kulturalna, architektura, kultura lokalna, wielokulturowość i
                > tp.). A to Paryż daje na pewno. Nie jestem natomiast przekonana co do inspirują
                > cego środowiska pomniejszych amerykańskich miast. Nawet jeśli mają wysokie miej
                > sce w rankingu publikacji internetowych - - bo zdaje się, że o to chodzi w rank
                > ingu linkowanym przez maksimusa, ale nie mam czasu ani ochoty się wczytywać.

                Czyli wolalabys byc wsrod tych ,ktorzy zarabiaja 33 tys doll rocznie,czy raczej wsrod tych,ktorzy zarabiaja 45 tys doll rocznie.
                Jak myslisz,ktorzy z nich prezentuja wyzsza kulture i maja bardziej inspirujace srodowiska??

                en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)_per_capita
                USA jest #6 a Francja #22.

                Przepraszam,ze jestem taki prostolinijny,ale fakt ze w Polsce 50% maturzystow udaje sie na studia a w USA tylko 33% nie znaczy ze polscy studenci czy tez ludzie po studiach sa madrzejsi od swoich rowiesnikow w USA.
                • fogito Re: do jakw 16.12.10, 07:04
                  maksimum napisał:

                  > Europa dla Amerykanina,to jest jak Rosja dla Polaka.
                  > Jedzie sie tam za kare,albo z musu.

                  smile)) Mój mąz już za karę dziesięć lat siedzi. Sam zdecydował i sam szukał tu pracy. I podobnie wielu jego amerykańskich kolegów. Ale on już wtedy nauczył się po rosyjsku, więc mu łatwiej było. Bo on typowym Amerykaninem na pewno nie jest.

                  > Z pracy go wysylaja do Europy,to gosciu sie chwali,ze "swiat jedzie" a nikt nor
                  > malny na takie wyjazdy sie nie pali.

                  Ze strachu pewnie. Co by ich wielki świat nie przytłoczył tongue_out

                  > Czyli wolalabys byc wsrod tych ,ktorzy zarabiaja 33 tys doll rocznie,czy raczej
                  > wsrod tych,ktorzy zarabiaja 45 tys doll rocznie.
                  > Jak myslisz,ktorzy z nich prezentuja wyzsza kulture i maja bardziej inspirujace
                  > srodowiska??

                  CI pierwsi zapewne.
                  > Przepraszam,ze jestem taki prostolinijny,ale fakt ze w Polsce 50% maturzystow u
                  > daje sie na studia a w USA tylko 33% nie znaczy ze polscy studenci czy tez ludz
                  > ie po studiach sa madrzejsi od swoich rowiesnikow w USA.

                  Ależ właśnie świadczy.
                  • maksimum Re: do jakw 16.12.10, 21:11
                    fogito napisała:

                    > smile)) Mój mąz już za karę dziesięć lat siedzi. Sam zdecydował i sam szukał tu pr
                    > acy. I podobnie wielu jego amerykańskich kolegów. Ale on już wtedy nauczył się
                    > po rosyjsku, więc mu łatwiej było. Bo on typowym Amerykaninem na pewno nie jest.

                    Wspolczuje kolesiowi.
                    Czy on nie mial rosyjskiej narzeczonej zanim Ciebie poznal?

                    • fogito Re: do jakw 16.12.10, 21:42
                      maksimum napisał:

                      >>
                      > Wspolczuje kolesiowi.
                      > Czy on nie mial rosyjskiej narzeczonej zanim Ciebie poznal?
                      >

                      A ja tobie współczuję, bo musiałeś za chlebem jechać do tego nudnego kraju tongue_out

                      Mąż rosyjskiej narzeczonej nie miał, chociaż pewnie by chciał, bo to piękne dziewczyny smile Jako nietypowy Amerykanin wyjeżdżał do Związku Radzieckiego w ramach wymiany studenckiej. Znajomosc rosyjskiego bardzo mu ułatwiła naukę polskiego kiedy postanowił przyjechać tutaj i poszukać pracy. Teraz robi karierę i jest bardzo zadowolony. I na szczęście nie w głowie mu myśli o powrocie do USa.
                      • maksimum Re: do jakw 16.12.10, 22:56
                        fogito napisała:

                        > Mąż rosyjskiej narzeczonej nie miał, chociaż pewnie by chciał, bo to piękne dzi
                        > ewczyny smile

                        Ty tak na powaznie?
                        Piekne bo biedne?

                        > Jako nietypowy Amerykanin wyjeżdżał do Związku Radzieckiego w ramach
                        > wymiany studenckiej. Znajomosc rosyjskiego bardzo mu ułatwiła naukę polskiego
                        > kiedy postanowił przyjechać tutaj i poszukać pracy. Teraz robi karierę i jest
                        > bardzo zadowolony. I na szczęście nie w głowie mu myśli o powrocie do USa.

                        Domyslam sie,ze USA na niego nie czeka z otwartymi ramionami.
                        • fogito Re: do jakw 17.12.10, 06:20
                          maksimum napisał:

                          >>
                          > Ty tak na powaznie?
                          > Piekne bo biedne?

                          Nie. Piekne z powodów genetycznych niezależnie czy bogate czy biedne. Nie zapominaj, że jest spora grupa bogatych Rosjan. Zresztą co mają pieniądze do urody? Dolary ci oczy przesłaniają wink

                          >> Domyslam sie,ze USA na niego nie czeka z otwartymi ramionami.

                          Czeka, ale nie USa tylko pewnie Chiny, bo amerykański szef ma plany dalekosiężne smile Powrót do Stanów to byłaby stagnacja. Tam jest kryzys i nic się nie dzieje. Mało inwestycji.
                          • maksimum Re: do jakw 17.12.10, 07:50
                            fogito napisała:

                            > Nie. Piekne z powodów genetycznych niezależnie czy bogate czy biedne. Nie zapom
                            > inaj, że jest spora grupa bogatych Rosjan. Zresztą co mają pieniądze do urody?

                            Przede wszystkim to,ze bogate dziewczyny nie zostaja modelkami.
                            Nie razi Cie prostota bijaca z twarzy modelek?

                            • fogito Re: do jakw 17.12.10, 12:37
                              maksimum napisał:


                              >
                              > Przede wszystkim to,ze bogate dziewczyny nie zostaja modelkami.

                              Ale jak już zostają topowymi modelkami to szybko się bogacą. Czyż nie o to ci przede wszystkim chodzi?

                              > Nie razi Cie prostota bijaca z twarzy modelek?

                              Nie, bo wiele z nich to inteligentne dziewczyny, które chcą cos w życiu osiągnąć. Rażą mnie wymagania projektantów gejów i starsi bogaci panowie, którzy te modelki wykorzystują seksualnie.
                              • maksimum Re: do jakw-wybory 18.12.10, 00:48
                                fogito napisała:

                                > Nie, bo wiele z nich to inteligentne dziewczyny, które chcą cos w życiu osiągnąć.

                                Moze w Rosji one maja IQ powyzej sredniej krajowej,bo tam niemal wszyscy maja mozgi rozcienczone alkoholem,ale w USA to sa dziewczyny,ktore praktycznie nic innego nie umieja.

                                > Rażą mnie wymagania projektantów gejów i starsi bogaci panowie, którzy te mo
                                > delki wykorzystują seksualnie.

                                Jesli dorosle dziewczyny sa "wykorzystywane" przez bogatych panow,to moze powinno sie im odebrac prawo wyborcze,bo posluguja sie emocjami a nie zdrowym rozsadkiem.
                                Jestem w 100% pewien,ze na swiecie byloby lepiej,gdyby kobiety nie mialy prawa wyborczego,bo taki Obama,zostal wybrany glosami kolorowych i bialych kobiet,ktore byly zauroczone jego "inteligencja".
                                No i jak wyglada gospodarka za Obamy?
                                Lepiej nie pytac,bo sie stacza i dlug rosnie w zastraszajacym tempie.
                • joxanna Re: do jakw 16.12.10, 09:07
                  > Czyli wolalabys byc wsrod tych ,ktorzy zarabiaja 33 tys doll rocznie,czy raczej
                  > wsrod tych,ktorzy zarabiaja 45 tys doll rocznie.
                  > Jak myslisz,ktorzy z nich prezentuja wyzsza kulture i maja bardziej inspirujace
                  > srodowiska??

                  Nie ma to ŻADNEGO znaczenia. I tak liczy się siła nabywcza. I jakość życia (długie wakacje, podróże, korzystanie z kultury, itp).

                  Maksimum - myślę, że się zagalopowałeś. Chyba, że faktycznie Ciebie inspiruje wyłącznie KASA. Ale w takim razie przenieś się do Dubaju - tam też jest wielu Amerykanów, a zarabia się duużo więcej.
                  • maksimum Re: do jakw-Jakosc zycia 16.12.10, 21:06
                    joxanna napisała:

                    > Nie ma to ŻADNEGO znaczenia. I tak liczy się siła nabywcza. I jakość życia (dłu
                    > gie wakacje, podróże, korzystanie z kultury, itp).

                    Ja wlasnie o sile nabywczej pisalem.
                    A jakosc zycia,to nie sa dlugie wakacje,podroze,korzystanie z kultury TYLKO z kim spedzasz czas.Z kim jezdzisz na wakacje,z kim podrozujesz i z kim chodzisz do kina na amerykanskie filmy.
                    Co z tego ze pojedziesz na tanie wakacje do Egiptu,jak tam jest zero kultury,ale takie wakacje moze ci Romen Ludwiczuk zalatwic,bo senator mimo ze ma polskie studia,to ma zero kultury.
                    Kultura jest uzalezniona od poziomu zycia i ona byla w Egipcie ale dosc dawno temu.


    • marcin.slawski Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 21:56
      Ad1:
      Nie musi. Ewaluował od pokoleń jak każdy system w innych krajach. Nie jest wzorowany na amerykańskim, bo i po co ?
      Skoro Ty wyjechałeś, uznajesz, że reszta się nie nadaje lub z innych powodów nie wyjechała ? To jedyne "opcje" ??? Cały kraj musi się dopasować do Twoich frustracji związanych z Polską ?
      Jako młody człowiek wyjeżdżałem do wielu krajów. Rozważałem emigrację. Z wiekiem mi to przeszło, gdyż znalazłem swoje miejsce w ojczyźnie.
      Ad2:
      I niech tak zostanie. U nas to rodzic ma większy wpływ na rozwój swojego dziecka.
      Ad3:
      I co człowiekowi z rankingów, skoro na owe uczelnie mało kogo stać ? No tak, to zapewne kolejny etap selekcji...
      A ich poziom to wynik ich ogromnych budżetów.
      A jeśli u nas kogoś na to stać, nic nie stoi na przeszkodzie, aby uczyć się poza granicami kraju. Ten model funcjonuje na całym świecie od dawna. Podobnie jak nie jest ujmą studiowanie Amerykanów w Polsce ( a takowi są).
      Ad4:
      Znam tylko jedno dziecko, które uczyło się w US i ono radziło sobie dobrze. W Irlandii i Holandii radzą sobie bardzo dobrze.
      A Ty zapewne prowadziłeś badania na ten temat w NY ?

      Podważasz człowieku wszystko co Polskie.
      CytatMoze powinniscie testy wzorowac na amerykanskich a nie wymyslac wlasnych glupot?

      Oczywiście lepiej wiesz co dla Polski jest ważne i jak głosować powinni Polacy...
      CytatTak,jestem tu by prac swoje kompleksy i zazdroszcze Polsce i Polakom sukcesow a juz najbardziej rzadu i prezydenta z PO.
      Bronek swietnie blagal znowu o zniesienie wiz,a powinno byc odwrotnie.


      I masz już "metoda na głoda" wink...
      CytatCzy mozna zmienic glupi system na lepszy istniejacy juz w USA?
      Mozna ale po co sie wzorowac na Amerykanach,jak sie przywyklo do swojego dziadostwa i problemow z tym zwiazanych.
      Zreszta po co POlakom zycie bez problemow?


      I zapewne uzdrowisz Polski system edukacyjny wink


      zimowiska2011.pl
      • marcin.slawski Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 22:40
        maksimum:
        Na świecie istnieje ogromna ilość systemów edukacyjnych.
        Rozpatrując tylko systemy organizacyjne kształcenia mamy:
        CytatSystem klasowo - lekcyjny - występuje podział na według wieku na poszczególne klasy, realizacja programu nauczania ma miejsce podczas lekcji, programy składają się z poszczególnych działów, a te z tematów, do zalet tego systemu zalicza się jego prostą strukturę organizacyjną, łatwość oraz ekonomiczność administrowania, sprzyjanie upowszechnianiu oświaty; do jego wad zaliczyć należy zbyt małą uwagę na różnicach indywidualnych uczniów, sztywność organizacyjną oraz zbyt duży nacisk na dyplomy zamiast na wszechstronny rozwój uczniów

        System mannheimski - podział uczniów nie według wieku lecz według poziomu rozwoju umysłowego; występują tutaj cztery typy klas:

        o klasa uczniów przeciętnych
        o klasa uczniów mało zdolnych
        o klasa uczniów opóźnionych w rozwoju
        o klasa najbardziej uzdolnionych uczniów

        Zaletą tego systemu jest fakt respektowania indywidualnych możliwości uczniów, jednak jego wadą jest niejako przesądzanie o szkolnej a nawet życiowej karierze ucznia jedynie na podstawie jego zdolności oraz wiedzy podczas dokonywania selekcji.

        System amerykański - progresywizm - w Europie znany pod nazwą "nowe wychowanie", szkoła eksperymentalna założona przez Johna Deweya; progresywiści kładli szczególny nacisk na dostosowywanie oddziaływań wychowawczych do psychicznego rozwoju uczniów oraz ich zainteresowań, postulowali swobodny rozwój wraz z wyzwoleniem inicjatywy ucznia w procesie nauczania; główne założenia Deweya to:

        o zrezygnowanie z zajęć klasowo - lekcyjnych
        o swobodna organizacja, zadania wytwórcze jak na przykład uprawa roli, rzemiosło czy zajęcia w domowym gospodarstwie
        o proces kształcenia dostosowywany do zainteresowań uczniów
        o brak systematyzacji wiedzy

        Progresywizm krytykowano za zbyt duże liczenie się z potrzebami uczniów oraz lekceważenie wykształcenia składającego się z wiedzy systematycznej; kierunkiem przeciwnym do progresywizmu był esencjalizm

        Metoda projektów - jej twórcą był Kilpatrick, polegała na wprowadzeniu w miejsce normalnych przedmiotów nauczania tak zwane projekty - ośrodki tematyczne, które umożliwiały łączenie pracy i nauki z zainteresowaniami uczniów, którzy poprzez swoją działalność praktyczną podejmowali jednocześnie działalność poznawczą. Zajęcia odbywały się w poszczególnych pracowniach. Metoda projektów stwarza warunki dla samodzielnego zdobywania wiedzy przez uczniów w toku formułowania problemu, planowania sposobów jego rozwiązania aż wreszcie rozwiązania. Warunki te są ponadto zbliżone do warunków panujących poza szkołą. Ważnym jest również, by uczniowie brali całkowitą odpowiedzialność za swoje działanie. Ten rodzaj kształcenia a zarazem wychowania przygotowuje do samodzielnego życia oraz stwarza odpowiednie warunki dla moralnego rozwoju - uczniowie uczą się rozróżniać co jest słuszne oraz moralne.

        Plan Daltoński (daltoński plan laboratoryjny) - metodę tę stworzyła Helena Parkhurst w okresie międzywojennym. Ta metoda kształcenia polegała na organizacji indywidualnego nauczania, nie opartego na systemie klasowo - lekcyjnym - uczniowie otrzymują pewien materiał, który samodzielnie opracowują we własnym tempie pod okiem nauczyciela. Po kilku wspólnych lekcjach zdawali oni relację ze zdobytych wiadomości i umiejętności.

        Szkoła bez klas - pierwsza tego typu szkoła średnia została założona przez Franka Browna w końcu lat pięćdziesiątych XX wieku. Podstawowym założeniem tego systemu było grupowanie uczniów nie według kryterium wieku czy zdolności, lecz według ich zainteresowań oraz postępów w nauce określonego przedmiotu. Zatem program wszystkich przedmiotów był podzielony na kilka etapów - od tych najłatwiejszych aż do najtrudniejszych - do których uczniowie dobierani byli na podstawie wyników odpowiednich testów.

        System Trumpa - grupa nauczycieli określonego przedmiotu traktowana była jako zespół zajmujący się większymi grupami uczniów. Każdy z nauczycieli prowadzi najlepiej przez siebie znany przedmiot, w razie potrzeby tworzone są mniejsze grupy dla uczniów posiadających trudności z przerabianym materiałem.

        Metoda ośrodków zainteresowań - jej twórcą był Owidiusz Decroly (Belgia), który jako podstawę nauczania wprowadził tak zwane ośrodki zainteresowań, a więc tematy zajęć tworzone w oparciu o zainteresowania uczniów. Tematy te miały ponadto bezpośredni związek z życiem - opierały się na potrzebach działania, walki czy żywienia. Metoda ta została zmodyfikowana i wprowadzona do szkół specjalnych przez Marię Grzegorzowską.

        Nauczanie łączne - idea ta powstała w Austrii w latach 1920 - 1922, skąd później została rozpowszechniona w innych krajach (także w Polsce). Ten system kształcenia polegał na tym, iż treści nauczania w klasach początkowych stanowiły "ośrodki życia" koncentrujące się na sprawach ojczystych. W kolejnych latach nauki, kształceniem obejmowane były coraz szersze kręgi rzeczy oraz zjawisk w takiej postaci, w jakiej występują one w rzeczywistości.

        System Celestyna Freineta - jest to obecnie najpopularniejsza idea wdrażana w szkołach podstawowych. System ten powstał po I wojnie światowej we Francji, a jego istotą jest to, iż treści nauczania stanowi tutaj środowisko wraz ze wszystkimi zjawiskami społecznymi oraz przyrodniczymi. Szkoła staje się niejako zakładem pracy zespolonym ze środowiskiem. W szkole znajduje się sala wspólna oraz wiele pracowni specjalistycznych, w których uczniowie wykonują różne prace (hodowla zwierząt, uprawa roli, stolarstwo czy budownictwo). Uczniowie przeprowadzają własne eksperymenty oraz realizują różnego rodzaju twórcze projekty.


        Do tego dochodzą odrębne toki kształcenia, typy środków kształcenia, itp. itd...

        Dlaczego inne kraje mają swoje systemy, nie wzorując się na amerykańskich ?
        • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 22:59
          marcin.slawski napisał:

          > System mannheimski - podział uczniów nie według wieku lecz według poziomu rozwo
          > ju umysłowego; występują tutaj cztery typy klas:
          >
          > o klasa uczniów przeciętnych
          > o klasa uczniów mało zdolnych
          > o klasa uczniów opóźnionych w rozwoju
          > o klasa najbardziej uzdolnionych uczniów

          Taki wlasnie jest obecny system amerykanski.
          Skonczylo sie przeskakiwanie klas,bo dzieciaki byly emocjonalnie slabo przygotowane do radzenia sobie w klasach ze starszymi dziecmi.
          1-Teraz jest tak,ze juz od kindregarten wylapywane sa najzdolniejsze dzieci,zazwyczaj jest to jedna osoba z klasy i w calym dystrykcie gdzie jest 20 podstawowek tworzy sie jedna klase dla tych specjalnie uzdolnionych.
          2-Wiekszosc to sredniaki i chodza do swoich wybranych szkol.
          3--Opoznieni maja specjalne klasy w normalnych szkolach,podobnie jak najlepsi.

          > Zaletą tego systemu jest fakt respektowania indywidualnych możliwości uczniów,
          > jednak jego wadą jest niejako przesądzanie o szkolnej a nawet życiowej karierze
          > ucznia jedynie na podstawie jego zdolności oraz wiedzy podczas dokonywania sel
          > ekcji.

          Ta selekcja jest caly czas otwarta.
          Moja corka w podstawowce chodzila do klasy dla wybitnie zdolnych ,ale juz do najlepszych gimnazjow trzeba zdawac trudne egzaminy.Corka ten egzamin przeszla i jest w najlepszym gimnazjum .....ale polowa dzieci z jej klasy z podstawowki nie jest w najlepszym gimnazjum.
          Teraz byly kolejne egzaminy do liceow i corka nie jest ze swojego egzaminu zadowolona.Wyniki beda w lutym.Zobaczymy.
          To jest cos w rodzaju piramidy,ze najlepsi chodza do najlepszych klas i szkol i co kilka lat egzaminy wstepne do gimnazjow,liceow czy na studia.

          > System amerykański - progresywizm - w Europie znany pod nazwą "nowe wychowanie"
          > , szkoła eksperymentalna założona przez Johna Deweya; progresywiści kładli szcz
          > ególny nacisk na dostosowywanie oddziaływań wychowawczych do psychicznego rozwo
          > ju uczniów oraz ich zainteresowań, postulowali swobodny rozwój wraz z wyzwoleni
          > em inicjatywy ucznia w procesie nauczania; główne założenia Deweya to:

          To bylo w latach 1960-tych i na tym wyrosly dzieci kwiaty.

          > Progresywizm krytykowano za zbyt duże liczenie się z potrzebami uczniów oraz le
          > kceważenie wykształcenia składającego się z wiedzy systematycznej; kierunkiem p
          > rzeciwnym do progresywizmu był esencjalizm
          >
          > Metoda projektów - jej twórcą był Kilpatrick, polegała na wprowadzeniu w miejsc
          > e normalnych przedmiotów nauczania tak zwane projekty - ośrodki tematyczne, któ
          > re umożliwiały łączenie pracy i nauki z zainteresowaniami uczniów, którzy poprz
          > ez swoją działalność praktyczną podejmowali jednocześnie działalność poznawczą.

          Te projekty sa teraz na dokladke do systemu selekcyjnego.

          > Dlaczego inne kraje mają swoje systemy, nie wzorując się na amerykańskich ?

          Pewno dlatego,ze odstaja.
          • marcin.slawski Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 23:15
            CytatDlaczego inne kraje mają swoje systemy, nie wzorując się na amerykańskich ?

            Pewno dlatego,ze odstaja.

            Ręce opadają uncertain

            A system nad którym najbardziej się zachwyciłeś to system manheimski ( nie manhatański) smile
            A gdzie leży Manheim, pewnie też nie interesuje "Amerykanów" wink
            • zona_mi marcin.slawski 14.12.10, 08:56
              Proszę usunąć komercję z sygnaturki.
              Na forum istnieje możliwość wykupienia reklamy - w razie pytań zapraszam na forum@gazeta.pl

              Zona
              eDziecko.pl
          • izamoyska Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 19:57
            >To jest cos w rodzaju piramidy,ze najlepsi chodza do najlepszych klas i szkol i co kilka lat egzaminy wstepne do gimnazjow,liceow czy na studia.

            ale czy tak nie jest wszedzie? do najlepszych liceow (w warszawie np.) dostaja sie najlepsi uczniowie, przewaznie z najlepszych gimnazjow, potem na najlepsze studia, dostaja sie najlepsi z tych najlepszych etc.
            ta piramida dziala na calym swiecie, sa tylko roznice w niuansach.
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 22:41
        Rankingi sa koniecznoscia by nie latac po forach ani znajomych i nie dopytywac sie ktora szkola jest dobra a ktora najlepsza.
        Kazdy rodzic w Polsce spedza dziesiatki godzin czy dni oraz miesiecy by sie wywiedziec jaka szkola jest dobra dla jego pociechy,a w USA zajrzy sobie do rankingu i sprawa zalatwiona.
        A jak kupujesz samochod czy telewizor to nie potrzebna Ci opinia fachowcow na temat jakosci danego towaru?
        Najlepsze uczelnie w USA sa rzeczywiscie drogie i same czesne jest w granicach 40 tys doll. ale zawsze mozna wziac kredyt i splacac go po studiach.Mozna tez przylozyc sie do nauki i dostac stypendium naukowe.Mozna byc dobrym w sporcie i dostac stypendium sportowe.
        Mozna dostac 50% stypendium naukowego i 50% stypendium sportowego,na co liczy moj syn.
    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 22:00
      maksimum napisał:

      > 1-Polski system edukacyjny musi byc sila rzeczy dostosowany do tych,ktorzy albo
      > nie sprawdziliby sie na zachodzie,albo z innych powodow nie wyjechali.

      Bzdura. Bez komentarza.

      > Zdecydowanie nie jest wzorowany na systemie amerykanskim,ktory jest nastawiony
      > na wylapywanie talentow juz od kindergarten.

      Jasne. Pokaż mi te amerykańśkie talenty. Jednostki jak wszędzie.

      > 2-System wczesnej selekcji to jest podstawa amerykanskiej edukacji

      Nie ma czym się chwalić.

      > 3-Rankingi szkol i uczelni wskazuja komu mamy dorownac.

      Masz fioła na punkcie rankingów.

      > 4-Dzieci polskie slabo sobie radza w szkolach amerykanskich.

      Bzdura. Polsie dzieciaki świetnie radzą sobie w amerykańśkich szkołach, bo jest im łatwiej po prostu. Mam rodzinę, która wyemigrowałą do Stanów z dwójką dzieci. Te radzą sobie świetnie.
      Mój brat wyjechał na studia podypomowe do Stanów na 1,5 roku i poziom studiów porównał do czwartej klasy liceum w Polsce. Plusem było, że zwiedził całe Stany poza może Hawajami i Alaską i pojawiał się tylko na egzaminach. Nie on jeden - cała gupa studentów z Polski. Zdali i wszycy wrócili do Polski. Tylko Słowak wyemigrował do Kanady, bo tam fajniej się żyje smile

      But keep trying wink
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 23:16
        fogito napisała:

        > Bzdura. Polsie dzieciaki świetnie radzą sobie w amerykańśkich szkołach, bo jest
        > im łatwiej po prostu.

        Wiekszosci niestety jest trudniej.

        > Mam rodzinę, która wyemigrowałą do Stanów z dwójką dzieci. Te radzą sobie świetnie.

        Tez znam takie przypadki,ale poczekaj troche jak zaczna wyzszy szczebel edukacyjny.

        > Mój brat wyjechał na studia podypomowe do Stanów na 1,5 roku i poziom studiów p
        > orównał do czwartej klasy liceum w Polsce.

        Dlaczego nie napiszesz na jakiej uczelni to bylo?
        Piszesz o studiach magistarskich czy doktoranckich?
        Czy brat mial juz dyplom z Polski czy jeszcze nie?


        > Plusem było, że zwiedził całe Stany
        > poza może Hawajami i Alaską i pojawiał się tylko na egzaminach. Nie on jeden -
        > cała gupa studentów z Polski. Zdali i wszycy wrócili do Polski. Tylko Słowak wy
        > emigrował do Kanady, bo tam fajniej się żyje smile

        A Kandyjczycy masowo emigruja do USA.Po Meksykanach Kanadyjczycy sa najwieksza grupa imigracyjna w USA.No moze jeszcze Chinczycy ich wyprzedzaja.
        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 13:49
          maksimum napisał:

          > fogito napisała:
          >
          > > Bzdura. Polsie dzieciaki świetnie radzą sobie w amerykańśkich szkołach, b
          > o jest
          > > im łatwiej po prostu.
          >
          > Wiekszosci niestety jest trudniej.

          A co to jest ta większość? Twoi znajomi? Jak już ktoś nizej napisał do Stanów nie emigrują ludzie o wysokim statusie społecznym. Wyjeżdżają w większości (!) robotnicy. Trudno się więc dziwić, że ich dzieci to nie są orły w edukacji. Niemniej jednak dzieci moich kuzynów radzą sobie lepiej w amerykańskiej szkole właśnie dlatego, że jest im łatwiej niż w polskiej.

          > > Mam rodzinę, która wyemigrowałą do Stanów z dwójką dzieci. Te radzą sobie
          > świetnie.
          >
          > Tez znam takie przypadki,ale poczekaj troche jak zaczna wyzszy szczebel edukacy
          > jny.

          Ja się będę cieszyć jeśli zaczną, bo żadne z ich rodziców nie skończyło wyższej uczelni.


          > > Mój brat wyjechał na studia podypomowe do Stanów na 1,5 roku i poziom stu
          > diów p
          > > orównał do czwartej klasy liceum w Polsce.
          >
          > Dlaczego nie napiszesz na jakiej uczelni to bylo?
          > Piszesz o studiach magistarskich czy doktoranckich?
          > Czy brat mial juz dyplom z Polski czy jeszcze nie?

          Nie wiem dokładnie jaka to była uczelnia. Musiałabym zapytać. Brat miał już zrobioną magisterkę z elektroniki na Politechnice Warszawskiej więc był nieźle wyedukowany. Może nie był to Harward (to bym pamiętała wink, ale chyba roczne studia podyplomowe na jakimkolwiek technicznym uniwersytecie w Stanach powinny być na wyższym poziomie niż ostatnia klasa liceum w Polsce tongue_out

          >
          > A Kandyjczycy masowo emigruja do USA.Po Meksykanach Kanadyjczycy sa najwieksza
          > grupa imigracyjna w USA.No moze jeszcze Chinczycy ich wyprzedzaja.

          Chyba raczej do Polski. Mamy mnóstwo znajomych kanadyjczyków w W-wie, łacznie z nauczycielką syna. Poza tym Kanadyjczyków odstrasza amerykańska służba zdrowia i dlatego nasza rodzina z Toronto wpada do Stanów tylko na wakacje i potem szybciutko wraca do siebie.
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 15:32
            fogito napisała:

            > A co to jest ta większość? Twoi znajomi?

            Tak sie zlozylo,ze wysylalem dzieci do polskich szkol sobotnich i tam wlasnie poznalem wielu Polakow,ktorzy rowniez wysylali dzieci do polskich szkol.Bardzo reprezentatywna grupa losowa.

            > Jak już ktoś nizej napisał do Stanów n
            > ie emigrują ludzie o wysokim statusie społecznym. Wyjeżdżają w większości (!) r
            > obotnicy.

            A jacy ludzie w wiekszosci mieszkaja w Polsce? A jacy ludzie to wiekszosc Amerykanow?
            Bo jesli okaze sie ,ze w jednym i drugim przypadku to robotnicy,to odkryjesz Ameryke.
            A wyjezdzaja przede wszystkim ludzie przedsiebiorczy i pracowici z nadzieja na lepsza przyszlosc a nie jakies tam hankam,ktora zadnej przyszlosci przed soba nie ma.

            > Trudno się więc dziwić, że ich dzieci to nie są orły w edukacji. Niem
            > niej jednak dzieci moich kuzynów radzą sobie lepiej w amerykańskiej szkole właś
            > nie dlatego, że jest im łatwiej niż w polskiej.

            Zobaczymy do jakiego wieku beda tak sobie dobrze radzily i czemu nie napiszesz w jakich sa szkolach,bo to jest najwazniejsze.Jesli sa w slabych szkolach,to raczej normalne,ze sobie dobrze radza.

            > Ja się będę cieszyć jeśli zaczną, bo żadne z ich rodziców nie skończyło wyższej
            > uczelni.

            O,to jakas wyjatkowa rodzina,bo w Polsce wszyscy sa po studiach i bardzo inteligentni a wyjezdzaja ci bez studiow! smile
            Jesli rodzice nie maja studiow,to dzieci tez prawdopodobnie nie beda ich mialy,bo w Stanach jest duzo trudniej skonczyc studia niz w Polsce.

            > > > Mój brat wyjechał na studia podypomowe do Stanów na 1,5 roku i poziom stu
            > > diów porównał do czwartej klasy liceum w Polsce.
            > >
            > > Dlaczego nie napiszesz na jakiej uczelni to bylo?
            > > Piszesz o studiach magistarskich czy doktoranckich?
            > > Czy brat mial juz dyplom z Polski czy jeszcze nie?
            >
            > Nie wiem dokładnie jaka to była uczelnia. Musiałabym zapytać. Brat miał już zro
            > bioną magisterkę z elektroniki na Politechnice Warszawskiej więc był nieźle wye
            > dukowany. Może nie był to Harward (to bym pamiętała wink, ale chyba roczne studia
            > podyplomowe na jakimkolwiek technicznym uniwersytecie w Stanach powinny być na
            > wyższym poziomie niż ostatnia klasa liceum w Polsce tongue_out

            Jesli twoj brat mial juz mgr na PW,to przyjazd na ROCZNE studia podyplomowe do USA nie ma najmniejszego sensu.
            Zadne studia podyplomowe nie trwaja rok,to musiala byc niezla sciema.

            www.indiaedu.com/education-abroad/pgp-in-usa.html
            Postgraduate programs to sa wlasnie studia magisterskie i jak sie ma mgr to po co robic jeszcze raz to samo?

            > Chyba raczej do Polski. Mamy mnóstwo znajomych kanadyjczyków w W-wie, łacznie z
            > nauczycielką syna. Poza tym Kanadyjczyków odstrasza amerykańska służba zdrowia
            > i dlatego nasza rodzina z Toronto wpada do Stanów tylko na wakacje i potem szy
            > bciutko wraca do siebie.

            W Kanadzie zyje sie duzo gorzej niz w USA i jest duzo gorsza edukacja,ale w Polsce oni moga udawac Amerykanow.
            I leczyc tez sie przyjezdzaja do USA,bo u nich sa zapisy do lekarzy jak w Polsce.
            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 21:46
              maksimum napisał:

              > Tak sie zlozylo,ze wysylalem dzieci do polskich szkol sobotnich i tam wlasnie p
              > oznalem wielu Polakow,ktorzy rowniez wysylali dzieci do polskich szkol.Bardzo r
              > eprezentatywna grupa losowa.

              Jeśli weźmiesz pod uwagę tylko jedną klasę społeczną to zapewne tak. Ale to nie są elity intelektualne i chyba masz doskonale tego świadomość.

              >
              > A jacy ludzie w wiekszosci mieszkaja w Polsce? A jacy ludzie to wiekszosc Amery
              > kanow?
              > Bo jesli okaze sie ,ze w jednym i drugim przypadku to robotnicy,to odkryjesz Am
              > eryke.

              Poza robotnikami jest w Polsce sporo intelektualistów. A takich to w młodej polskiej emigracji nie uświadczysz w Stanach.
              Ameryka to wieki kraj i bardzo zróżnicowanym przekroju społacznym. Ty ciągle piszesz o swoim ogródku i podciągasz pod to całą Ameryke. To absurd.

              > A wyjezdzaja przede wszystkim ludzie przedsiebiorczy i pracowici z nadzieja na
              > lepsza przyszlosc a nie jakies tam hankam,ktora zadnej przyszlosci przed soba n
              > ie ma.

              Młodzi i przedsiębiorczy to pozostają w kraju i tu robią prawdziwe biznesy i pieniądze. Chyba nie dziwi Cię, że większość emigrantów zsilających Chicago to sa ludzie ze wschodnich terenów Polski. Moi znajomi, którzy wyjechali do Stanów zrobili to, bo nie byli wykształceni i w Polsce trudno im było znaleźć dobrą pracę. A nie byli wykształceni, bo im się uczyć nie chciało.

              .

              > Zobaczymy do jakiego wieku beda tak sobie dobrze radzily i czemu nie napiszesz
              > w jakich sa szkolach,bo to jest najwazniejsze.Jesli sa w slabych szkolach,to ra
              > czej normalne,ze sobie dobrze radza.

              Nie interesuje mnie w jakich są szkołach. Mieszkają w Chicago. Nie wiem, czemu zakładasz, że polskie dzieci miałyby sobie gorzej radzić skoro amerykańskie szkolnictwo jest nastawione na wspieranie wszystkich. Tam każdy sobie poradzi jeśli bedzie chciał. W Polskiej szkole wymagania są wysokie i nikt się słabymi nie przejmuje. I to wcale nie jest dobre.


              > O,to jakas wyjatkowa rodzina,bo w Polsce wszyscy sa po studiach i bardzo inteli
              > gentni a wyjezdzaja ci bez studiow! smile

              No widzisz. W jednym się zgadzamy - ci bez studiów emigrują do Stanów w poszukiwaniu łatwiejszego życia. Ludzie po studiach dają sobie w Polsce i Europie świetnie radę.

              > Jesli rodzice nie maja studiow,to dzieci tez prawdopodobnie nie beda ich mialy,
              > bo w Stanach jest duzo trudniej skonczyc studia niz w Polsce.

              Z tym się kompletnie nie zgodzę patrząc chociażby na własnego męża, który zaliczył dwa uniwersytety w Stanach bez wysiłku a jego wiedza ogólna w porównaniu z moją jest porażająco niska momentami. Chociażby z medycyny uncertain


              >> Jesli twoj brat mial juz mgr na PW,to przyjazd na ROCZNE studia podyplomowe do
              > USA nie ma najmniejszego sensu.
              > Zadne studia podyplomowe nie trwaja rok,to musiala byc niezla sciema.

              Dokładnie trwały 1,5 roku i były programem sponsorowanym przez rząd USA w ramach dokształcania młodych inżynierów ze Wschodu. Inżynierowie sobie Amerykę pozwiedzali za rządowe pieniądze, ale niczego nowego się nie nauczyli. Zwiedzenie jednak wszystkich stanów Ameryki (za wyjątkiem dwóch) jest jednak sporym osiągnięciem. Tym to się nawet mój amerykański mąż pochwalić nie może.

              > Postgraduate programs to sa wlasnie studia magisterskie i jak sie ma mgr to po
              > co robic jeszcze raz to samo?

              Jak wyżej - był to program studiów w ramach programu rządowego. Jakiego dokładnie to nie wiem, ale chłopaki mieli opłacone wszystko. Nie chodziło o zrobienie dyplomu tylko o dokształcenie. I tu się okazało, ze oni ten dokształcający program przerabiali w liceum.
              Na zajęcia chodzili z "normalnymi" studentami więc odzwierciedlało to poziom jaki prezentowała uczelnia.

              > W Kanadzie zyje sie duzo gorzej niz w USA i jest duzo gorsza edukacja,ale w Pol
              > sce oni moga udawac Amerykanow.

              Oni nie udają Amerykanów w Polsce, bo Kanadyjczycy są o wiele fajniejsi, milsi, bardziej weedukowani (!) i ogólnie całkiem na plus.

              > I leczyc tez sie przyjezdzaja do USA,bo u nich sa zapisy do lekarzy jak w Polsc
              > e.

              Zapisy może są, ale leczyć to oni się wolą u siebie, żeby potem nie sprzedawac domu i rodziny jak rachunek przyjdzie ze szpitala.
              Chyba jednak nie masz wokół siebie dużo Kanadyjczków, bo coś kiepsko rozeznany jesteś w sytuacji.
              • hankam Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 21:50
                > Poza robotnikami jest w Polsce sporo intelektualistów. A takich to w młodej pol
                > skiej emigracji nie uświadczysz w Stanach.


                Uświadczy, ale nie w środowisku, w którym się obraca.
                • menodo Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 22:12
                  hankam napisała:

                  > > Poza robotnikami jest w Polsce sporo intelektualistów. A takich to w m
                  > łodej pol
                  > > skiej emigracji nie uświadczysz w Stanach.

                  >
                  > Uświadczy, ale nie w środowisku, w którym się obraca."

                  Nie wiem, o jak mlodych intelektualistow chodzismile Dwie z moich przyjaciolek ze studiow zrobily PhD w Stanach - jedna mieszka w Chicago, druga w Bostonie. Obie maja sie swietnie i nie sadze, aby chcialy sie zaprzyjaznic z Maksiemsmile
                  Natomiast dzieci z pokolenia mojego syna stawiaja na kariere w Europie - Londyn, Holandia, Niemcy, Finlandia, Belgia; w zaleznosci od profilu wyksztalcenia.
              • jakw Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 22:44
                Fogito, kiedy ostatni raz miałaś styczność z polskim systemem edukacji? Bo teraz jak 20% zdających oblewa maturę (a do szkół z maturą idzie większość) to minister edukacji rwie włosy z głowy i przymierza się do likwidacji a to techników, a to liceów profilowanych (w zależności od tego, gdzie gorzej poszła matura)
                • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 06:47
                  jakw napisała:

                  > Fogito, kiedy ostatni raz miałaś styczność z polskim systemem edukacji? Bo tera
                  > z jak 20% zdających oblewa maturę (a do szkół z maturą idzie większość) to mini
                  > ster edukacji rwie włosy z głowy i przymierza się do likwidacji a to techników,
                  > a to liceów profilowanych (w zależności od tego, gdzie gorzej poszła matura)

                  Generalnie mam na co dzień, bo mam mamę emerytowaną nauczycielkę matematyki w liceum. Bardzo dobrym liceum (nie w W-wie). I mam dziecko (7 lat) w szkole, które jest wprawdzie w skzole brytyjskiej obecnie, ale zalicza równiez program polski. I ten program polski wymaga od niego trochę więcej wysiłku. Bo język polski jest z założenia trudniejszy.
                  • jakw Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 08:25
                    Ale te bardzo dobre licea w polskiej edukacji są jednak w mniejszości i na pewno nie można
                    tylko na ich podstawie dowodzić, że polski system edukacji jest lepszy od amerykańskiego, biorąc pod uwagę przeciętną szkołę amerykańską za najbliższym rogiem. W dodatku twoja mama pewnie nie załapała się na najnowsze reformy MENu typu po I klasie LO tylko klasy z rozszerzoną historią mają regularną historię (reszta przedmiot historiopodobny), a np. klasy humanistyczne chyba mają mieć przedmiot typu przyroda zamiast regularnej fizyki, chemii czy biologii (przynajmniej tyle zrozumiałam z oznajmień MENu na ten temat)

                    > I mam dziecko (7 lat) w szkole, któr
                    > e jest wprawdzie w skzole brytyjskiej obecnie, ale zalicza równiez program pols
                    > ki. I ten program polski wymaga od niego trochę więcej wysiłku. Bo język polski
                    > jest z założenia trudniejszy.
                    No zobacz, ale w Polsce jednak język angielski okazuje się jakby trudniejszy od polskiego...wink
                    Imho różnice w trudności polskiego dla twojego syna mogą bardziej wynikać z tego, że jednak na codzień jest otoczony anglojęzycznymi kolegami , chodzi do anglojęzycznej szkoły i ogląda anglojęzyczną telewizję itp, a nie dlatego, że polski jest z założenia trudniejszy od angielskiego.
                    Zresztą gdyby język edukacji miał jakieś istotne znaczenie w poziomie szkoły znalazłoby to pewnie odzwierciedlenie w wynikach testów PISA. A nie jest - wystarczy prześledzić jak są rozrzucone kraje anglojęzyczne ( niemieckojęzyczne,hiszpańskojęzyczne czy inne) w wynikach testów
                    • azile.oli Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 09:26
                      Mam córkę w pierwszej klasie LO, humanistycznej. Normalnie maja wszystkie przedmioty, typu biologia, chemia, fizyka, nawet korzystają z tych samych podręczników , co inne profile.
                      Sytuacja zmieni się w klasie maturalnej, gdzie np chemii już nie będzie. Na razie różnica między profilami jest tylko taka, że rozszerzone klasy mają dodatkowe podręczniki do ćwiczeń.
                      Jeśli chodzi o historię w klasach '' ścisłych'', to normalnie się jej uczą, wszystko, co jest w podręczniku jest wymagane. Klasy humanistyczne mają rozszerzenie o wiedzę dodatkową, realizują różne projekty, uczestniczą w warsztatach.
                      Jeśli są inne projekty na zmiany w przyszłości , to jeszcze nikt nie zdążył się na nie ''załapać'' i nie wie, jak one będą wyglądały w rzeczywistości.
                      Jeśli są profile w szkołach, to po to, aby czymś się jednak różniły. A humaniście wystarczą podstawy wiedzy fizycznej, czy chemicznej, zresztą, na razie specjalnie nie widać różnic w wymaganiach .
                      Głównym problemem jest raczej dla mnie fakt, że program, realizowany dawniej w 4 lata, teraz trzeba zmieścić w trzech.
                      A materiału wcale nie ubyło, kończyłam klasę humanistyczną i miałam mniej lektur do omówienia, niz moja córka.
                      • morekac Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 10:07
                        Z tego co wiem, to się zmieni za 1,5 roku, Kształcenie ogólne skończy się po I klasie szkoły ponadpostawowej, a od 2 klasy np. przedmioty przyrodnicze ścisłe dla humanistów będą w stylu przyrody w podstawówce. Z czego należy wnioskowac, że więcej czasu zostanie przeznaczonych na rozszerzenia.
                      • jakw Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 10:29
                        Bardzo możliwe, że te zmiany wejdą do LO za 2 lata razem z obecną II klasą gimnazjum. Bo od tego rocznika w gimnazjum zrobiono zmiany programowe. Co do historii to połączono program gimnazjum i I klasy LO (ew. innej szkoły ponadgimnazjalnej). W III gim historia kończy się na I wojnie światowej, a kontynyacja jest w I klasie LO zamiast starożytności po raz 3-ci. Czyli informacje o niektórych sprawach z historii uczniowie, nie mający historii rozszerzonej, dowiedzą się na pewno w gimnazjum czy w I klasie LO. I ciekawe co z tego będzie pamiętał student budownictwa na Politechnice.
                        Z 2-giej strony reforma ta wynika chyba głównie z tego, że robiąc gimnazja, licea zredukowano do lat 3 - w sumie pewnie i tak można założyć, że poza przedmiotami, z których zdaje się maturę, młodzież nie obciążała sobie głów długim trzymaniem wiedzy z innych przedmiotów.

                        Oczywiście program historii rozszerzonej obejmuje znacznie więcej (w tym starożytność po raz kolejny).
                        www.reformaprogramowa.men.gov.pl/images/Podstawa_programowa/men_tom_4.pdf
                        Z programu matematyki rozszerzonej w nowej podstawie programowej usunięto całkiem sporo, zresztą pewnie i słusznie. Z podstawowej chyba też. Podejrzewam, że podobnie jest z innymi przedmiotami. W każdym razie zmiana w liceach zmierza do ograniczenia nauczania tzw. wiedzy ogólnej (tak uwielbianego przez niektórych wink) . Zasadniczy problem będzie teraz polegał chyba na tym, żeby w wieku lat 16 wybrać właściwy profil w LO...
                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 20:43
                      jakw napisała:

                      > Ale te bardzo dobre licea w polskiej edukacji są jednak w mniejszości i na pewn
                      > o nie można
                      > tylko na ich podstawie dowodzić, że polski system edukacji jest lepszy od amery
                      > kańskiego, biorąc pod uwagę przeciętną szkołę amerykańską za najbliższym rogiem

                      Ja myślę, że jednak w Polsce jest sporo dobrych liceuów a przynajmniej było za moich czasów. W samej W-wie jest ich sporo i jest w czym wybierać.
                      Ja nie dowodze tutaj, że polski system edukacji jest lepszy niż w Stanach. To Maksio próbuje udowownić, że amerykański jest najlepszy na świecie a polski najgorszy. Co jest ewidentną bzdurą. Bo przysłowiowa amerykańska szkoła za rogiem wcale nie jest lepsza niż ta za rogiem w Polsce. Tak jak wszędzie są szkoły lepsze i gorsze.

                      > . W dodatku twoja mama pewnie nie załapała się na najnowsze reformy MENu typu p
                      > o I klasie LO tylko klasy z rozszerzoną historią mają regularną historię (reszt
                      > a przedmiot historiopodobny), a np. klasy humanistyczne chyba mają mieć przedmi
                      > ot typu przyroda zamiast regularnej fizyki, chemii czy biologii (przynajmniej t
                      > yle zrozumiałam z oznajmień MENu na ten temat)

                      Na to na pewno się nie załapała. Ale czyż to czasem z zachodu do nas nie przywędrowało? Jak czytam forum "Polki w Stanach" to dowiaduję się, że tam dzieciaki geografii i historii w podstawówce nie mają. A jak jest to jest nie dla wszystkich i nie obowiązkowa.

                      > No zobacz, ale w Polsce jednak język angielski okazuje się jakby trudniejszy o
                      > d polskiego...wink

                      Tylko dlatego trudniejszy, że nie jest uczony od dziecka. Dzieci dwujęzyczne uczące się jednocześnie dwóch języków zawsze wybierają chętniej ten łatwiejszy i jest to właśnie angielski.
                      Angielskiego każdy średnio inteligentny dorosły jest w stanie nauczyć się w kilka lat a polskiego na pewno nie. To wymaga naprawdę sporej pracy. I mam takiego osobnika w domu, który po dziesięciu latach w Polsce wali błędy, które dziecko doprowadzają do łez smile

                      > Imho różnice w trudności polskiego dla twojego syna mogą bardziej wynikać z teg
                      > o, że jednak na codzień jest otoczony anglojęzycznymi kolegami , chodzi do angl
                      > ojęzycznej szkoły i ogląda anglojęzyczną telewizję itp, a nie dlatego, że polsk
                      > i jest z założenia trudniejszy od angielskiego.

                      Dziecko od dziecka jest ze mną prawie 24/7 wyłączając czas kiedy poszedł do szkoły. Ja mówię wyłącznie po polsku do syna. Z powodu niedosłuchu chodzimy do polskiego logopedy od 4 lat. I mimo wszystko angielskiego nauczył się szybciej chcociaż ojciec mówił do niego tylko wieczorami i w weekendy. Syn mówi b. dobrze w obu językach, ale jednak po nauce pisania i czytania widzę, że angielski jest łatwiejszy.
                      W szkole syn spotyka się z anglojęzycznymi kolegami a po szkole z polskojęzycznymi. Staramy się zachować proporcje i póki co udaje się. TV też ogląda po polsku chociaż mało.

                      > Zresztą gdyby język edukacji miał jakieś istotne znaczenie w poziomie szkoły zn
                      > alazłoby to pewnie odzwierciedlenie w wynikach testów PISA. A nie jest - wystar
                      > czy prześledzić jak są rozrzucone kraje anglojęzyczne ( niemieckojęzyczne,hiszp
                      > ańskojęzyczne czy inne) w wynikach testów

                      Może nie ma. Ale jednak nauka czytania i pisania po polsku zabiera więcej czasu tak jak pisania i czytania po chińsku. No może w tej materii mamy łatwiej niż Chińczycy wink
                      • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 20:46
                        fogito napisała:

                        > Dziecko od dziecka jest ze mną

                        big_grin ale się usmiałam jak to przeczytałam. Oczywiście miało być "dziecko od urodzenia" smile Sorki, późno już.

                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:12
                        fogito napisała:

                        > Bo przysłowiowa amerykańska szkoła za rogiem w
                        > cale nie jest lepsza niż ta za rogiem w Polsce.

                        Trzeba by zaczac od tego,co stanowi szkole.To nie tylko korty tenisowe czy baseny,ktore sa niemal w kazdej amerykanskiej szkole,ale przede wszystkim mlodziez.
                        To uczniowie stanowia o jakosci szkoly i z polskich uczniow wyrastaja polscy dorosli,a z amerykanskich Amerykanie.Jak nie widzisz roznicy miedzy Amerykaninem a Polakiem,to pewno tez nie zauwazysz roznicy miedzy USA a Polska,tylko jak rozwiazac problem wiz dla Polakow w USA.Bo przeciez te wizy istnieja tylko dlatego,ze Polske od USA dzieli przepasc.

                        > Angielskiego każdy średnio inteligentny dorosły jest w stanie nauczyć się w kil
                        > ka lat a polskiego na pewno nie.

                        Rzeczywiscie?
                        To dlaczego w Polsce z zadnym doroslym nie da sie dogadac po angielsku?
                        Przeciez w szkolach angielski jest od bardzo dawna a sprobuj przeprowadzic sonde na ulicach miast.Mlodzi jeszcze cos wydukaja,ale z tymi po 40-stce nie dogadasz sie zupelnie.

                        A jak z angielskim u Ludwiczuka? Przeciez on skonczyl studia i inteligentem jest.



                        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:27
                          maksimum napisał:

                          > Trzeba by zaczac od tego,co stanowi szkole.To nie tylko korty tenisowe czy base
                          > ny,ktore sa niemal w kazdej amerykanskiej szkole,ale przede wszystkim mlodziez.
                          > To uczniowie stanowia o jakosci szkoly i z polskich uczniow wyrastaja polscy do
                          > rosli,a z amerykanskich Amerykanie.

                          To był odkrywcze smile Nie pomyślałabym tongue_out

                          ak nie widzisz roznicy miedzy Amerykaninem
                          > a Polakiem,to pewno tez nie zauwazysz roznicy miedzy USA a Polska,

                          Ależ widzę kolosalną różnicę między Amerykanami i Polakami. Nie licze polskiej emigracji, bo dla mnie to sa Polacy, kórym się w życiu nie powiodło i musieli wyemigrawać.
                          I z tej obserwacji wychodzi mi, że jednak Polacy są mądrzejsi, bardziej oczytani, mówią kilkoma językami, są szczuplejsi (o niebo!) Piszę o klasie średniej, bo wszystkich się nie da porównać w jednym zdaniu. Itd itp...

                          tylko jak roz
                          > wiazac problem wiz dla Polakow w USA.Bo przeciez te wizy istnieja tylko dlatego
                          > ,ze Polske od USA dzieli przepasc.

                          A po co rozwiązywać ten problem. Do Stanów emigrują osoby, które zwykle pracują tam nielegalnie, bo nie wykształciły się w kraju i im się wydaje, że w Ameryce, to pieniądze na ulicy leżą. Robia Polakom czarny PR tak jak ty teraz i nie ułatwiają sprawy. Ci inteligentni z zawodami i wykształceniem wizy do Stanów dostaną. Ja zawsze miałam bez kłopotu i zawsze wracałam do Polski.



                          > > Angielskiego każdy średnio inteligentny dorosły jest w stanie nauczyć się
                          > w kil
                          > > ka lat a polskiego na pewno nie.
                          >
                          > Rzeczywiscie?

                          smile Tak. Widziałeś kiedyś Amerykanina niepolskiego pochodzenia, kóry mówiłby dobrze po polsku? Ja nie, chociaż na co dzień spotykam wielu, któy ucza się odkąd wylądowali na polskiej ziemi.

                          > To dlaczego w Polsce z zadnym doroslym nie da sie dogadac po angielsku?

                          Piszesz o latach 60/70 tych? Teraz to na ulicy z każdą osobą (poza starszymi osobami) po angielsku porozmawiasz. Może wybierz się do Polski z wizytą, bo chyba żyjesz przeszłością.

                          > Przeciez w szkolach angielski jest od bardzo dawna a sprobuj przeprowadzic sond
                          > e na ulicach miast.Mlodzi jeszcze cos wydukaja,ale z tymi po 40-stce nie dogada
                          > sz sie zupelnie.

                          Nie jest tak źle jak ci się wydaje.
                          W każdym razie w Ameryce nikt nie uczyt języków obcych poza hiszpańskim, który staje się powoli językiem urzędowym. O polskim nawet wspominac nie będę, bo nawet w mieszkańcy Chicago mówią pożal się Boże - patrz Joanna Krupa.


                          > A jak z angielskim u Ludwiczuka? Przeciez on skonczyl studia i inteligentem jes
                          > t.
                          >
                          To jakiś twój znajomy, że tak o nim piszesz? Ja nie znam.
                        • joxanna Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:45
                          z polskich uczniow wyrastaja polscy do
                          > rosli,a z amerykanskich Amerykanie.Jak nie widzisz roznicy miedzy Amerykaninem
                          > a Polakiem,to pewno tez nie zauwazysz roznicy miedzy USA a Polska,

                          W zasadzie to nie o różnicach i podobieństwach, ale może warto się czegoś dowiedzieć o współczesnych Amerykanach. Spróbuj 2 pozycje:

                          Robin - Świat według Monsanto - szczegóły techniczne mogą nudzić, ale fascynująco czyta się o systemie amerykańskim. Nie jest wcale mniej skorumpowany od europejskich, czy jakichkolwiek innych, a farmerzy (czyt. zwykli obywatele) dają się wodzić za nos i dopiero jak europa/ japonia nie chce ich produkcji kupować to się zaczęli zastanawiać w co się wpakowali.

                          Ale to może cię nie przekonać, zapewne użyjesz argumentu, że autorka jest francuską, albo że to histeria ekologiczna. Argument prymitywny, w zasadzie żaden, ale zdarza się.

                          Na wszelki wypadek druga pozycja:
                          Erenreich 'Za grosze'. To w zasadzie każdy powinien przeczytać, bo dotyczy każdego kraju. Ale tu jest akurat o USA. Pisze amerykańska amerykanka o biednych, nieradzących sobie, wykluczonych ludziach.
                        • 3-mamuska Re: Polski system edukacyjny. 22.08.11, 01:58

                          >
                          > > Angielskiego każdy średnio inteligentny dorosły jest w stanie nauczyć się
                          > w kil
                          > > ka lat a polskiego na pewno nie.
                          >
                          > Rzeczywiscie?
                          > To dlaczego w Polsce z zadnym doroslym nie da sie dogadac po angielsku?
                          > Przeciez w szkolach angielski jest od bardzo dawna a sprobuj przeprowadzic sond
                          > e na ulicach miast.Mlodzi jeszcze cos wydukaja,ale z tymi po 40-stce nie dogada
                          > sz sie zupelnie.
                          >
                          > A jak z angielskim u Ludwiczuka? Przeciez on skonczyl studia i inteligentem jes
                          > t.
                          >
                          >
                          >
                          A dogadasz sie w USA z kims na ulicy po polsku( kto nie jest polskiem),dlaczego polacy mieszkajacy w polsce maja biegle znac angielski, a on amerykamow tego nie wymagasz zeby znali polski,smieszy jestes i tyle,zachlysnales sie swoja ameryka i nie obiektywnie oceniasz.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 22.08.11, 07:37
                            3-mamuska napisała:

                            > A dogadasz sie w USA z kims na ulicy po polsku( kto nie jest polskiem),dlaczego
                            > polacy mieszkajacy w polsce maja biegle znac angielski, a on amerykamow tego n
                            > ie wymagasz zeby znali polski,smieszy jestes i tyle,zachlysnales sie swoja amer
                            > yka i nie obiektywnie oceniasz.

                            Angielski jest jezykiem swiatowym i cala literatura fachowa z kazdej dziedziny zycia jest wlasnie po angielsku.Jak nie znasz angielskiego to jestes ograniczona do polskiego zascianka ,Dody i Kuby Wojewodzkiego.Znajomosc angielskiego otwiera ci okno na swiat i nie zmusza do gladania Lisa i Durczoka w telewizji ,czy jakiegos innego jakaly typu Michnik lub alkoholika typu Kwasniewski.
                            Jesli chcesz nasladowac amerykanski system nauczania,to najpierw sie musisz jezyka nauczyc,bo inaczej nie pojmiesz dlaczego testy w USA sa dobre a w Polsce sa zle.
                            • 3-mamuska Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 02:12
                              maksimum napisał: > Angielski jest jezykiem swiatowym i cala literatura fachowa z kazdej dziedziny
                              > zycia jest wlasnie po angielsku.Jak nie znasz angielskiego to jestes ograniczon
                              > a do polskiego zascianka ,Dody i Kuby Wojewodzkiego.Znajomosc angielskiego otwi
                              > era ci okno na swiat i nie zmusza do gladania Lisa i Durczoka w telewizji ,czy
                              > jakiegos innego jakaly typu Michnik lub alkoholika typu Kwasniewski.
                              > Jesli chcesz nasladowac amerykanski system nauczania,to najpierw sie musisz jez
                              > yka nauczyc,bo inaczej nie pojmiesz dlaczego testy w USA sa dobre a w Polsce sa
                              > zle.

                              No to masz pecha, bo ja w polsce nie mieszkam i bynajmniej moje dzieci polskich testow nie pisza.
                              Wyrwales moja odpowiedz i przykleiles nie do tego tematu,jak odniosam sie do tego, ze w polsce po angielsku dorosle osoby nie mowia,a w ameryce to niby tak biegle 40-50 letni ludzie sie porozumiewaja wszyscy bez wyjatku.Nie mowie tu o polskim,ale o innych jezykach.
                              A angielski to nie jedyny jezyk jakiego swiat uzywa.

                              > Jesli chcesz nasladowac amerykanski system nauczania,to najpierw sie musisz jez
                              > yka nauczyc,bo inaczej nie pojmiesz dlaczego testy w USA sa dobre a w Polsce sa
                              > zle.

                              A kto ci powiedzil ze ja chce go uzywac,ja nie chce bo moje dzieci ucza sie innym super systemem edukacji.

                              > a do polskiego zascianka
                              I nie jestem ograniczona do poskiego zascianka,ale za to ty jestes ograniczony do amerykanskiego zascianka.
                              I potrzymuje moja opinie zachłysnąłes sie ameryka i nie obiektywnie oceniasz.
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 03:38
                                3-mamuska napisała:

                                > A angielski to nie jedyny jezyk jakiego swiat uzywa.

                                Jest jedynym ktorym mozna sie porozumiewac na calym swiecie.

                                > A kto ci powiedzil ze ja chce go uzywac,ja nie chce bo moje dzieci ucza sie inn
                                > ym super systemem edukacji.

                                Nie ma innego systemu edukacji,ktory by choc w polowie byl taki dobry jak amerykanski.

                                > I potrzymuje moja opinie zachłysnąłes sie ameryka i nie obiektywnie oceniasz.

                                Bardzo obiektywnie oceniam,ze nie ma nigdzie ani lepszych uczelni ani lepszych szkol niz w USA.
                        • kamelia111 O nauce języków 25.08.11, 08:41
                          maksimum napisał:
                          > To dlaczego w Polsce z zadnym doroslym nie da sie dogadac po angielsku?
                          > Przeciez w szkolach angielski jest od bardzo dawna a sprobuj przeprowadzic sond
                          > e na ulicach miast.Mlodzi jeszcze cos wydukaja,ale z tymi po 40-stce nie dogada
                          > sz sie zupelnie.
                          >

                          Mam niecałe 34 lata i angielskiego uczyłam się dopiero w liceum. "Za moich czasów" w podstawówce angielskiego nie było, a chyba przyznasz, ze łatwiej uczyć się języka mając kilka lat a nie kilkanaście...
                          I wiesz co? Rodzice zainwestowali w mój angielski dużo i nauczyłam się go całkiem nieźle. Niestety na co dzień z języka obcego nie korzystam, więc umiejętności praktyczne maleją. I ostatnio odkryłam, że choć na studiach znacznie lepiej znałam angielski niż rosyjski, teraz lepiej rozumiem mówiącego po rosyjsku niż po angielsku. Obstawiam, że to dlatego, że rozyjskiego zaczęłam uczyć się mając kilka lat...

                          To jak Ci 40-latkowie mogli nauczyć się angielskiego w zwykłym toku edukacji?
                          • maksimum Re: O nauce języków 25.08.11, 17:22
                            kamelia111 napisała:

                            > To jak Ci 40-latkowie mogli nauczyć się angielskiego w zwykłym toku edukacji?

                            Ja jak jezdze do Polski,to ogladam programy po niemiecku i kupilem sobie nawet slownik niemiecki by cos zakumac.

                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 16:47
                    fogito napisała:

                    > I ten program polski wymaga od niego trochę więcej wysiłku. Bo język polski
                    > jest z założenia trudniejszy.

                    Niezle mnie rozsmieszylas!
                    Widzisz.najtrudniejszy jest ten jezyk,ktorym posluguje sie najwyzej rozwiniete cywilizacyjnie panstwo w danym okresie.
                    Polska nigdy nie byla wyzej cywilizacyjnie od zadnego panstwa angielskojezycznego.
                    Jesli ci to trudno zrozumiec,to wyobraz sobie ze w jezyku tego kraju najwyzej rozwinietego cywilizacyjnie(a co za tym idzie gospodarczo) powstaja wszystkie nowe slowa i zdecydowana wiekszosc wynalazkow.Od kilkudziesieciu juz lat Noble plyna hurtowo do USA,a reszta swiata jak Polska zadowolic sie moze Noblem dla polanalfabety Walesy.
                    Tak jak w jezyku rosyjskim trzeba ci ok 5 tys slow do normalnego porozumiewania sie,to w polskim juz 10 tys a w amerykanskim juz 50 tys.
                    Poza tym w polskim "o" jest zawsze "o" a "a" jest zawsze wymawiane jako "a" czego w angielskim niestety nie ma.
                    A juz najsmieszniej wyglada wymawianie imienia Sean przez Polakow,ze o Seatle nie wspomne.

                    • czarny_aniaszek Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 17:08
                      Maksimum

                      Człowieku. Jesteś tak pusty, że żal. Jak można mieć tak wypraną mózgownicę ???
                      Jaki wstyd za granicą, że takie pustaki emigrują. I zapewne stąd te nieprzychylne opinie o Polakach za granicą.
                      Zamilcz człowieku, bo Ci IQ z temperaturą ciała zamienili.
                      Czytam to forum dokładnie, ale od Twoich pustych wypowiedzi ciśnienie mi się podnosi.

                      Czy ktoś mógłby zablokować tego imbecyla ?
                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:04
                      maksimum napisał:

                      > Niezle mnie rozsmieszylas!

                      Cieszę się tongue_out

                      > Widzisz.najtrudniejszy jest ten jezyk,ktorym posluguje sie najwyzej rozwiniete
                      > cywilizacyjnie panstwo w danym okresie.

                      W chwili obecnej jest to najłatwiejszy z języków świata. Łacina była owszem trudna, ale angielskiego to przysłowiowy "każdy głupi" jest się w stanie nauczyć, jeśli tylko będzie mu się chciało z kanapy ruszyć.

                      > Polska nigdy nie byla wyzej cywilizacyjnie od zadnego panstwa angielskojezyczne
                      > go.

                      To nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o trudność w nauczeniu się języka.

                      > Jesli ci to trudno zrozumiec,to wyobraz sobie ze w jezyku tego kraju najwyzej r
                      > ozwinietego cywilizacyjnie(a co za tym idzie gospodarczo) powstaja wszystkie no
                      > we slowa i zdecydowana wiekszosc wynalazkow.Od kilkudziesieciu juz lat Noble pl
                      > yna hurtowo do USA,a reszta swiata jak Polska zadowolic sie moze Noblem dla pol
                      > analfabety Walesy.

                      Maksio, jesteś polskim emigrantem a bronisz Ameryki jak lew. Może, ktoś kto tam nigdy nie był uwierzy w to co piszesz, ale ja do Stanów jeżdżę od wielu lat i siedzę tam miesiącami. A to wystarczająco dużo, żeby zobaczyć, że przeciętny Amerykanin ani nie jest specjalnie inteligentny ani też nie umie mówić w żadnym innym języku poza swoim własnym.

                      Co do słów - owszem powstają, bo angielski jest łatwym językiem i dlatego tak chętnie się wszyscy posługują. Słowa są krótkie i nie odmieniają się, co daje spore pole do popisu w dodawaniu końcówek i zniekształcaniu w razie ptrzeby. Angielski zapozyczył sporo słów z łaciny, podobnie jak francuski. Nic w tym dziwnego, że co jakiś czas jeden z języków staje się tym "najważniejszym" komunikatorem. Kiedys to była łacina, potem francuski a teraz angielski. Polski nigdy nie stanie się tak popularny, bo jest za trudny dla przeciętnego dorosłego zjadacza chleba. Tylko dzieci są się w stanie bezbłędnie nauczyć polskiego. Potem to już mamy tylko usilne próby.

                      > Tak jak w jezyku rosyjskim trzeba ci ok 5 tys slow do normalnego porozumiewania
                      > sie,to w polskim juz 10 tys a w amerykanskim juz 50 tys.


                      Chyba odwrotnie. Żeby rozmawiać po angielsku wystarczy przyspieszony kurs przez miesiąc wink

                      > Poza tym w polskim "o" jest zawsze "o" a "a" jest zawsze wymawiane jako "a" cze
                      > go w angielskim niestety nie ma.
                      > A juz najsmieszniej wyglada wymawianie imienia Sean przez Polakow,ze o Seatle n
                      > ie wspomne.

                      Może napisz jak Amerykanie mówią po polsku. To byłoby ciekawsze. Bo z tego co zauważyłam, to jest niewiele słów, które potrafią poprawnie wymówić. A ponoć są tacy mądrzy i dobrze wyedukowani. Tylko językowo jakoś od Europy odstają. Ciekawe dlaczego tongue_out
                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:29
                        fogito napisała:

                        > Maksio, jesteś polskim emigrantem a bronisz Ameryki jak lew.

                        Ja nie bronie zadnej ze stron,jestem po prostu obiektywny.

                        > Może, ktoś kto tam
                        > nigdy nie był uwierzy w to co piszesz, ale ja do Stanów jeżdżę od wielu lat i
                        > siedzę tam miesiącami. A to wystarczająco dużo, żeby zobaczyć, że przeciętny Am
                        > erykanin ani nie jest specjalnie inteligentny ani też nie umie mówić w żadnym i
                        > nnym języku poza swoim własnym.

                        Widocznie nie jezdzisz do NYC,gdzie niemal kazdy jest conajmniej dwujezyczny.

                        > Chyba odwrotnie. Żeby rozmawiać po angielsku wystarczy przyspieszony kurs przez
                        > miesiąc wink

                        To spobuj sie na ulicach polskich miast porozumiec po angielsku.


                        > Może napisz jak Amerykanie mówią po polsku.

                        No wiec,moze zaczne od siebie.Mowie co najmniej tak dobrze jak Ty,jesli nie lepiej i takich Amerykanow jak ja jest tutaj miliony.

                        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:40
                          maksimum napisał:

                          >> Ja nie bronie zadnej ze stron,jestem po prostu obiektywny.

                          Nie jesteś, więc daruj sobie. Mam amerykańskiego męża pochodzenia irlandzko szkockiego i on takich głupot o własnym kraju nie pisze. Nawet wysłał dziecko do szkoły brytyjskiej, żeby poziom wyższy był. A jak wiesz, w W-wie jest piękna szkoła amerykańska. Ale co z tego, że piękna. Nie wszystko złoto co się świeci.
                          >

                          > Widocznie nie jezdzisz do NYC,gdzie niemal kazdy jest conajmniej dwujezyczny.

                          NYC to najbardziej europejskie miasto w Ameryce. Skupia ludzi z całego świata, którzy zatrzymują się w nim na kilka lat i po jakims czasie wyjeżdżają. Nie opisuj Ameryki przez pryzmat Nowego Yorku, bo to brzmi absurdalnie. Prawdziwa Ameryka jest poza NYC.
                          I jak najbardziej byłam tam, uwielbiam architekturę, mam rodzinę i zapewne pojadę jeszcze nie raz. Ale to nie jest Ameryka, tylko Europa przeflancowana do Ameryki.

                          >
                          > To spobuj sie na ulicach polskich miast porozumiec po angielsku.

                          Ja mówię po polsku więc nie muszę, ale mój maz nie ma problemu ze znalezieniem kogoś, kto mówi po angielsku. A jest tu już 10 lat i niestety jego polski wymaga jeszcze wiele pracy. W biurze wszyscy mówią po angielsku, na imprezach po angielsku, w urzędach odpowiadają po angielsku. I biedaczek nie ma gdzie się tego polskiego nauczyć.


                          >> No wiec,moze zaczne od siebie.Mowie co najmniej tak dobrze jak Ty,jesli nie lep
                          > iej i takich Amerykanow jak ja jest tutaj miliony.

                          Ty nie jesteś Amerykaninem Maksio. Ty jesteś Polakiem, który wemigrawał do Stanów, więc z założenia mówisz pięknie po polsku (może nie do końca) bo to twój język ojczysty. Ja wiem, że w Jackowie są miliony Polaków, ale ja mówię o Amerykanach nie polskiego pochodzenia. Oni po polsku mówią cieniutko i to tylko wtedy jeśli emigrują do Polski. Zresztą nawet dzieci polskich emigrantów mówią kiepściutko po polsku. Bez przerwy na forach dla emigrantów matki się użalają, że ich dzieci już po polsku nie mówią.
                        • marcin.slawski Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:44
                          CytatJa nie bronie zadnej ze stron,jestem po prostu obiektywny.
                          Dziękuję Maksimum. Miałem ciężki dzień, a tym rozbawiłeś mnie "po pachy" smile

                          Maksiu. Pierz swoje kompleksy gdzie indziej. W US nie ma "najlepszych" for, skoro korzystasz z "beznadziejnych" polskich ?
                          • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:49
                            marcin.slawski napisał:

                            >> Maksiu. Pierz swoje kompleksy gdzie indziej. W US nie ma "najlepszych" for, sko
                            > ro korzystasz z "beznadziejnych" polskich ?

                            Żeby udzielac się na amerykańskich forach Maksio musiałby pisać dobrze po angielsku i na dodatek musiałby zmienić mentalność. A to jest chyba niewykonalne. "Prawdziwi" Amerykanie nie wiedziliby o co mu chodzi. Zresztą my chyba też nie wiemy smile No, ale zawsze można się pośmiać big_grin
                        • aka10 Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 23:08
                          "Widocznie nie jezdzisz do NYC,gdzie niemal kazdy jest conajmniej dwujezyczny. "

                          Max, dwa jezyki to jest nic. W wielu szanujacych sie firmach zaczyna sie od czterech smile
                          A Ty ile znasz biegle, poza polskim, oczywiscie?
                    • jakw Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:14
                      maksimum napisał:
                      > Tak jak w jezyku rosyjskim trzeba ci ok 5 tys slow do normalnego porozumiewania
                      > sie,to w polskim juz 10 tys a w amerykanskim juz 50 tys.
                      Serio? Podobno niejaki Shakespeare wykorzystywał w swoich dziełach raptem 30000 słów. A niejaki Churchill we wszystkich swoich mowach wykorzystał 40000-60000 słów. No, ale oni nie byli jaśnie oświeconymi Amerykanami wink

                      engleash.net/ile-slow-musisz-znac
                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:35
                        jakw napisała:

                        > maksimum napisał:
                        > > Tak jak w jezyku rosyjskim trzeba ci ok 5 tys slow do normalnego porozumi
                        > ewania sie,to w polskim juz 10 tys a w amerykanskim juz 50 tys.

                        > Serio? Podobno niejaki Shakespeare wykorzystywał w swoich dziełach raptem 30000
                        > słów. A niejaki Churchill we wszystkich swoich mowach wykorzystał 40000-60000
                        > słów. No, ale oni nie byli jaśnie oświeconymi Amerykanami wink

                        Sama widzisz,ze czym blizej terazniejszosci tym wiecej slow jest potrzebnych do porozumiewania sie w cywilizowanych jezykach.
                        No i ci dwaj wyzej wymienieni nie byli Amerykanami,chociaz Willie byl calkiem biegly jezykowo.
                        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:44
                          maksimum napisał:

                          >> Sama widzisz,ze czym blizej terazniejszosci tym wiecej slow jest potrzebnych do
                          > porozumiewania sie w cywilizowanych jezykach.

                          Mniej, Maksio mniej smile Amerykanie nie daliby rady przeczytać Szekspira, bo oni słów tam użytych by nie zrozumieli.

                          > No i ci dwaj wyzej wymienieni nie byli Amerykanami,chociaz Willie byl calkiem b
                          > iegly jezykowo.

                          Ale zdaje się, ze mówili po angielsku smile Amerykański to uproszczona wersja języka angielskiego ale to chyba wiesz.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 00:09
                            fogito napisała:

                            > Mniej, Maksio mniej smile Amerykanie nie daliby rady przeczytać Szekspira, bo oni
                            > słów tam użytych by nie zrozumieli.

                            Nie wiem po co przyjezdzasz do Staniow i siedzisz tu miesiacami,skoro nie masz pojecia ze Shakespeare jest lektura szkolna poczynajac od 6 klasy(12-latkowie).
                            Moje dzieci zaczynaly od Romeo i Julia a 16 letni syn czyta teraz Macbeth'a.
                            Czy Ty poza gotowaniem nie masz innych zajec podczas wizyt w USA?

                            > Ale zdaje się, ze mówili po angielsku smile Amerykański to uproszczona wersja języ
                            > ka angielskiego ale to chyba wiesz.

                            Jest dokladnie odwrotnie.Angielski jest uproszczona wersja amerykanskiego,choc za Shakespeare moglo byc inaczej.
                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 06:54
                              maksimum napisał:

                              >.
                              >
                              > Nie wiem po co przyjezdzasz do Staniow i siedzisz tu miesiacami,skoro nie masz
                              > pojecia ze Shakespeare jest lektura szkolna poczynajac od 6 klasy(12-latkowie).
                              > Moje dzieci zaczynaly od Romeo i Julia a 16 letni syn czyta teraz Macbeth'a.

                              To, że jest w lekturach o niczym nie stanowi. Chociaż obawiam się, ze to lektura tylko w NYC, dla tych europejskich Amerykanów.

                              > Czy Ty poza gotowaniem nie masz innych zajec podczas wizyt w USA?

                              Mam, ale z gotowaniem też ciężko, bo jedzenie w Stanach paskudne, a ja nie mam dostępu do polskich sklepów tongue_out

                              > Jest dokladnie odwrotnie.Angielski jest uproszczona wersja amerykanskiego,choc
                              > za Shakespeare moglo byc inaczej.

                              smile))) Tak i to Indianie wylądowali w Wielkiej Brytanii i ją kolonizowali smile) Co jeszcze napiszesz, żeby nas rozśmieszyć.
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 19:46
                                fogito napisała:

                                > To, że jest w lekturach o niczym nie stanowi. Chociaż obawiam się, ze to lektur
                                > a tylko w NYC, dla tych europejskich Amerykanów.

                                Amerykanski system edukacyjny jest stanowy,wiec jesli jest lektura w NYC to jest tez i w Buffalo i innych wsiach NY State.

                                > Mam, ale z gotowaniem też ciężko, bo jedzenie w Stanach paskudne, a ja nie mam
                                > dostępu do polskich sklepów tongue_out

                                Patrz a ja mam dostep do polskich sklepow i tam nie zagladam,bo amerykanskie jedzenie jest duzo lepsze od polskiego.

                                • fogito Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 20:15
                                  maksimum napisał:
                                  >
                                  > > dostępu do polskich sklepów tongue_out
                                  >
                                  > Patrz a ja mam dostep do polskich sklepow i tam nie zagladam,bo amerykanskie je
                                  > dzenie jest duzo lepsze od polskiego.

                                  Zwłaszcza ten napompowany chleb, który nigdy nie czerstwieje jest taki dobry albo ta słona szynka, której mój dzieciak do buzi nie włozy. I te jogurty, które mają obrzydliwy smak tongue_out
                                  Może pojedź gdzieś dalej niż do pobliskiego shoping center to przekonasz się jakie cudowne jedzenie jest poza Ameryką. Polecam wylot na Kretę. Tamtejsze jedzenie jest jeszcze lepsze od polskiego, chociaż chleb mają porównywalny w smaku.

                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 20:55
                                    fogito napisała:

                                    > Zwłaszcza ten napompowany chleb, który nigdy nie czerstwieje jest taki dobry al
                                    > bo ta słona szynka, której mój dzieciak do buzi nie włozy.

                                    Bo masz dzieciaka z polskim smakiem i do USA nie pasuje.
                                    W sklepach jest to,co ludzie kupuja,przeciez wlasciciel sklepu nie zamawialby czegos co zawalaloby polki i sie nie sprzedawalo.


                                    > I te jogurty, które mają obrzydliwy smak tongue_out

                                    Czy Ty przypadkiem nie masz nadwagi?

                                    > Może pojedź gdzieś dalej niż do pobliskiego shoping center to przekonasz się ja
                                    > kie cudowne jedzenie jest poza Ameryką. Polecam wylot na Kretę. Tamtejsze jedze
                                    > nie jest jeszcze lepsze od polskiego, chociaż chleb mają porównywalny w smaku.

                                    Kraj niestety jest zbankrutowany i bez pomocy EU by zginal i jedyne co mu zostalo,to zywnosc ktora smakuje Polakom.
                                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 21:49
                                      maksimum napisał:

                                      > Bo masz dzieciaka z polskim smakiem i do USA nie pasuje.

                                      Masz rację, że nie pasuje. Jest szczupły, wysoki, wysportowany i piekielnie inteligentny smile A na dodatek jest dobrze wychowany.

                                      > W sklepach jest to,co ludzie kupuja,przeciez wlasciciel sklepu nie zamawialby c
                                      > zegos co zawalaloby polki i sie nie sprzedawalo.

                                      W sklepach jest to co tanie, bo tylko to przeciętny Amerykanin kupuje. Lepsze jedzenie jest w droższych sklepach a dobry chleb tylko w małych piekarenkach u świeżych emigrantów. I ja niestety nie mam dostępu do tych piekarni i chleba razowego kupić nie moge.


                                      >
                                      > > I te jogurty, które mają obrzydliwy smak tongue_out
                                      >
                                      > Czy Ty przypadkiem nie masz nadwagi?

                                      big_grin Mam odwrotny problem jestem wysoka i szczupła. Może nawet za szczupła. Coś w stylu Anji Rubik, jeśli kojarzysz. A jogurty amerykańskie są nie do przełknięcia. Sztuczne do bólu. Z trudem można znaleźć greckie jogurty, którym i tak do tych oryginalnych bardzo daleko.

                                      > Kraj niestety jest zbankrutowany i bez pomocy EU by zginal i jedyne co mu zosta
                                      > lo,to zywnosc ktora smakuje Polakom.

                                      Żywność na Krecie i w ogóle w Grecji to najzdrowsze jedzenie w całej Europie. Poczytaj sobie o tym jak już skończysz wisieć na forum.A smakuje wszystkim turystom, nie tylko Polakom. Chociaż jest ich tam faktycznie sporo.

                                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 23:08
                                        fogito napisała:

                                        > Masz rację, że nie pasuje. Jest szczupły, wysoki, wysportowany i piekielnie int
                                        > eligentny smile A na dodatek jest dobrze wychowany.

                                        To niedlugo ucieknie wam z Polski do USA.

                                        > Z trudem można znaleźć greckie jogurty, którym i tak do t
                                        > ych oryginalnych bardzo daleko.

                                        A ja ich nie lubie i sa tuczace.

                                        > Żywność na Krecie i w ogóle w Grecji to najzdrowsze jedzenie w całej Europie.

                                        Ciekawe ze najbardziej smakuje Polakom i Rosjanom.
                                        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 06:22
                                          maksimum napisał:

                                          > To niedlugo ucieknie wam z Polski do USA.

                                          Nie ma obaw smile Ostatnio stwierdził, że jest Angkikiem i jedzie do Anglii.

                                          > > Z trudem można znaleźć greckie jogurty, którym i tak do t
                                          > > ych oryginalnych bardzo daleko.
                                          >
                                          > A ja ich nie lubie i sa tuczace.

                                          Ja muszę przytyć więc jem tylko tuczące. Ale to i tak nie pomaga.


                                          > > Żywność na Krecie i w ogóle w Grecji to najzdrowsze jedzenie w całej Eur
                                          > opie.
                                          >
                                          > Ciekawe ze najbardziej smakuje Polakom i Rosjanom.

                                          Niemcom też. Tam jest mnóstwo Niemców tongue_out
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 07:53
                                            fogito napisała:

                                            > Nie ma obaw smile Ostatnio stwierdził, że jest Angkikiem i jedzie do Anglii.

                                            Odrywa sie od Polski od ktorej Ty nie mozesz.

                                            Moze z biegiem lat wyrosnie na dobrego Amerykanina.
                                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 12:40
                                              maksimum napisał:


                                              > Odrywa sie od Polski od ktorej Ty nie mozesz.

                                              Nie mogę i nie chcę. Mam tu wszystko.

                                              > Moze z biegiem lat wyrosnie na dobrego Amerykanina.

                                              Mam nadzieję, ze nie, bo to obelga by była - niestety. Znam sporo fajnych Amerykanów, ale oni w Polsce mieszkają. Ci fajni w Stanach to się na palcach jednej ręki mieszczą.
                                              Ja jestem niepoprawną patriotką i moje dziecko przejmuje ode mnie wzorce. Jak ojciec mu mówi, że on jest Amerykaninem, to mały odpowiada, że nie, bo Polakiem. Bycie Anglikiem to wpływ brytyjskiej szkoły, do której chodzi od kilku miesięcy.
                                    • marcin.slawski Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 22:18
                                      www.meritum.us/2010/05/19/nowosc-nadwaga-amerykanow-skutkiem-kryzysu-ekonomicznego/
                                      A oprócz tego:
                                      Sami Amerykanie biją na alarm, że mają gigaproblem z nadwagą, zwłaszcza u dzieci wskutek nadmiernego "kochania" fast-food'ów...
                                      I Ty buraku porównujesz hamburgerową, plastikową kuchnię do Polskiej lub śródziemnomorskiej ?
                                      Mój były szef - były członek zarządu jednego z największych koncernów na świecie - Amerykanin mówił, że najbardziej kocha amerykańską wolność i polskie jedzenie. Człowiek na poziomie, mający ogromny szacunek do Polski. Odwrotnie do Ciebie, gdzie buraczane parcie na US zdeformowało Twoją korę mózgową uncertain
                                      Czy w US miałeś wypadek, czy jakaś sekta wyprała Ci mózg ?
                                      Sporo ludzi, którzy tu piszą znam. Niektórzy mają dochody znacznie wyższe niż 45000 $ rocznie. I nie wspominają o tym, bo właśnie mają poziom, w przeciwieństwie do Ciebie.
                                      Żal mi Ciebie biedaku. Bardzo boli Cię fakt, że Polska staje mocno na nogi. Jako jedyna wyszła zwycięską ręką z kryzysu, który wywołały oszołomy w US.
                                      Największymi wrogami Polski zawsze byli Niemcy. Tam zawsze widziano nas źle. Poczytaj, jak to szybko się zmienia:
                                      wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onet-pl/niemiecka-prasa-polska-byla-klopotliwym-krajem,1,4084482,wiadomosc.html
                            • jakw Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 11:04
                              maksimum napisał:
                              >
                              > Jest dokladnie odwrotnie.Angielski jest uproszczona wersja amerykanskiego,choc
                              > za Shakespeare moglo byc inaczej.
                              Za Shakespeare'a to wy tam w NYC zasuwaliście po niderlandzku...
                              • morekac Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 12:50
                                Ech, ci rdzenni Amerykanie... wink
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Dutch. 16.12.10, 20:34
                                jakw napisała:

                                > Za Shakespeare'a to wy tam w NYC zasuwaliście po niderlandzku...


                                "The state of New York had state government documents (i.e., vital records) co-written in the Dutch language until the 1920s, in order to preserve the legacy of New Netherland, though England annexed the colony in 1664.[42] "

                                en.wikipedia.org/wiki/Languages_of_the_United_States
                                Chyba niewiele osob wie o tym,ze angielski jest jezykiem oficjalnym tylko w 28 stanach USA,ale juz NY state i 20 innych stanow nie ma angielskiego jako oficjalnego jezyka.

                                Poza tym na szczeblu federalnym angielski nie jest rowniez jezykiem oficjalnym.

                                "The United States does not have a national official language; nevertheless, English (specifically American English) is the primary language used for legislation, regulations, executive orders, treaties, federal court rulings, and all other official pronouncements; although there are laws requiring documents such as ballots to be printed in multiple languages when there are large numbers of non-English speakers in an area."
                                • jakw Re: Polski system edukacyjny.Dutch. 16.12.10, 21:52
                                  Twój wywód nie zmienia faktu, że za Williama S. obecne NYC zwało się Nowym Amsterdamem i język "amerykański" nie był ani nadzbiorem, ani podzbiorem języka ww Williama.
                        • jakw Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 22:11
                          maksimum napisał:
                          > Sama widzisz,ze czym blizej terazniejszosci tym wiecej slow jest potrzebnych do
                          > porozumiewania sie w cywilizowanych jezykach.
                          > No i ci dwaj wyzej wymienieni nie byli Amerykanami,chociaz Willie byl calkiem b
                          > iegly jezykowo.
                          Nie jestem przekonana. George Dablju pewnie jednak nie używał nawet połowy słów Williego.
                          Ale jak rozumiem to nie wy w NYC na niego głosowaliście tylko "tamci" w Teksasie. wink
                        • morekac Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 23:50

                          Bo z ruskimi to się wódkę wypije i już człowiek ma wszystko obgadane. wink
                          A ludzie amerykańskie dużo muszą słownie bajerować., żeby wszyscy mu uwierzyli. Madoff na pewno używał mnóstwa niezrozumiałych słów, to i przekręt tysiąclecia mu się udał.
              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 01:03
                fogito napisała:

                > Jeśli weźmiesz pod uwagę tylko jedną klasę społeczną to zapewne tak. Ale to nie
                > są elity intelektualne i chyba masz doskonale tego świadomość.

                Elit intelektualnych w Polsce nie ma,przynajmniej w porownaniu z elitami amerykanskimi.
                W Polsce macie senatora Romana Ludwiczaka i on stanowi wasze elity intelektualne.
                W USA takich cwokow bez studiow(o przepraszam ,senator Ludwiczuk skonczyl jakies studia-wiec jest intelektualista).
                Tu jest zyciorys Romcia;

                pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Ludwiczuk
                I tacy POlscy intelektualisci do USA nie przyjezdzaja bo by tutaj pracy nie znalezli,a polskie ciemniactwo(intelektualisci) wybiera go do Senatu wtedy gdy tylko Romus chce.
                W USA wyrzuciliby go z senatu tego samego dnia,w ktorym ukazala sie tasma z jego nagraniem,a w Polsce on dlugo bedzie jeszcze w senacie i dlugo bedzie prezesowal PZKosz,bo .... takie sa polskie standardy intelektualne.
                Wyrzucili go tylko z PelO i to by bylo na tyle.

                > Poza robotnikami jest w Polsce sporo intelektualistów. A takich to w młodej pol
                > skiej emigracji nie uświadczysz w Stanach.

                Wiem,wiem.I ci najlepsi sa w rzadzie ,w Sejmie i Senacie.


                > Młodzi i przedsiębiorczy to pozostają w kraju i tu robią prawdziwe biznesy i pi
                > eniądze. Chyba nie dziwi Cię, że większość emigrantów zsilających Chicago to sa
                > ludzie ze wschodnich terenów Polski. Moi znajomi, którzy wyjechali do Stanów z
                > robili to, bo nie byli wykształceni i w Polsce trudno im było znaleźć dobrą pra
                > cę. A nie byli wykształceni, bo im się uczyć nie chciało.

                • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 06:53
                  maksimum napisał:

                  > Elit intelektualnych w Polsce nie ma,przynajmniej w porownaniu z elitami ameryk
                  > anskimi.

                  Są i to w dużych ilościach ale trudno pewnie to zrozumieć komuś, kto siedzi w Stanach tyle lat. Mnie też jak jestem w Ameryce umysł wolniej pracuje i dlatego wcale się nie dziwię, że po kilku latach jesteś tak oderwany od rzeczywistości.

                  > W USA wyrzuciliby go z senatu tego samego dnia,w ktorym ukazala sie tasma z jeg
                  > o nagraniem,a w Polsce on dlugo bedzie jeszcze w senacie i dlugo bedzie prezeso
                  > wal PZKosz,bo .... takie sa polskie standardy intelektualne.
                  > Wyrzucili go tylko z PelO i to by bylo na tyle.

                  Politycy w Stanach to nie jest grupa intelektualna i w Polsce w większości też nie. Są światłe wyjątki, ale większość jednak nie. I chyba nie ma znaczenia w jakim to się kraju dzieje. Mądrzy ludzie do polityki się nie pchają. A szkoda.

                  > Wiem,wiem.I ci najlepsi sa w rzadzie ,w Sejmie i Senacie.

                  Napisałąbym, że jedni z najgorszych. Może wybierz się do Polski zamiast oglądać ciągle TV POlonia.

                  • jakw Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 08:30
                    fogito napisała:
                    > > Wiem,wiem.I ci najlepsi sa w rzadzie ,w Sejmie i Senacie.
                    >
                    > Napisałąbym, że jedni z najgorszych.
                    Hmm, chyba w czymś się zgodziliście. Ale nie wiem, czy coś takiego wystawia pochlebną opinię ogółowi polskich wyborców...
                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 16:58
                    fogito napisała:

                    > Są i to w dużych ilościach ale trudno pewnie to zrozumieć komuś, kto siedzi w S
                    > tanach tyle lat. Mnie też jak jestem w Ameryce umysł wolniej pracuje i dlatego
                    > wcale się nie dziwię, że po kilku latach jesteś tak oderwany od rzeczywistości.

                    Nie wiem dlaczego Tobie w USA umysl pracuje wolniej,skoro wszystkim Amerykanom pracuje szybciej niz Polakom w Polsce.Wlasnie tym sie rozni USA od Polski,ze nie wszyscy sa w stanie przystosowac sie do wyzszego poziomu cywilizacyjnego.
                    Czesci Kanadyjczykom polskiego pochodzenia tez bezpieczniki sie przepalaja i wracaja do Polski.

                    > Politycy w Stanach to nie jest grupa intelektualna i w Polsce w większości też
                    > nie. Są światłe wyjątki, ale większość jednak nie. I chyba nie ma znaczenia w j
                    > akim to się kraju dzieje. Mądrzy ludzie do polityki się nie pchają. A szkoda.

                    A co powiesz o burmistrzu NYC Micheal Bloomberg ?

                    W Polsce by go ludzie zniszczyli bo madry i bogaty,a my w NYC wybralismy go juz na trzecia kadencje.
                    Jesli znasz choc troche USA to wiesz ze takiego cwoka jak Roman Ludwiczuk nigdy nie bylo i nie bedzie w senacie USA,a w Polsce nikt go stamtad nie ruszy.
                    Ja juz nie mowie o probie przekupstwa,ale za sam slownik by go wyrzucili z Senatu i zwiazku koszykowki w USA pierwszego dnia po ukazaniu sie tasm.
                    • czarny_aniaszek Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 20:22
                      Ja się dziwię Amerykanom, że takiego ćwoka jak Maksimum nie wyrzucili...
                      A czemu troll'ujesz polskie fora, skoro wszystko jest tu najgorsze ?
                      Kompleks małego członka ? Tak mi to wygląda, skoro zachwycasz się i utożsamiasz z "największymi". Da się to operacyjnie powiększyć, ale sprawdź w rankingach jaka długość będzie optymalna.
                      W NY pewnie śmieciarką jeździsz, ale pod anonimowym nick'iem kozaka strugasz.
                      Masz duży problem chłopie. Ale nie rozwiążesz go dodając sobie to czego zapewne nie masz na forum.
                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 20:53
                        czarny_aniaszek napisała:

                        > Ja się dziwię Amerykanom, że takiego ćwoka jak Maksimum nie wyrzucili...

                        Romek,to ty?
                        No,nie spodziewalem sie,ze k.. sam Ludwiczuk sie tu zjawi.


                        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:29

                          > czarny_aniaszek napisała:
                          >
                          > > Ja się dziwię Amerykanom, że takiego ćwoka jak Maksimum nie wyrzucili...
                          >

                          Nie wyrzucili, bo tam takich na pęczki. Duży kraj to znajdzie się miejsce dla każdego dziwoląga. Nawet dla sfrustrowanegfo Polaczka - jak mawiają Amerykanie.
                        • marcin.slawski Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 23:27
                          Polecam Ci artykuł:
                          www.wprost.pl/ar/122428/Ameryka-w-Polsce/?I=1310
                          Cytat z artykułu:
                          CytatZ badań CBOS wynika, że tylko co dwudziesty piąty Polak, który szuka pracy za granicą, wybiera USA (tyle samo co Holandię). W 2007 r. – po raz pierwszy od 1989 r. – więcej Polaków przyjechało z USA do Polski, niż tam wyjechało.
                          I chyba ten fakt powoduje twoją irytację. Podjąłeś kiedyś decyzję, której pomału żałujesz. Najazdami na Polskość budujesz własny, wyimaginowany system wartości, który usprawiedliwia Cię, że zrobiłeś dobrze. Nie łatwiej "po Amerykańsku" łyknąć Prozac ?
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 00:58
                            marcin.slawski napisał:

                            > W 2007 r. – po raz pierwszy od 1989 r. – więcej Polaków przyjechało z USA do Polski, >niż tam wyjechało.

                            Powody:

                            1-wizy
                            2-wieksze kary za zatrudnianie na czarno

                            Moja kuzynka chciala tu koniecznie przyjechac,a znam ja z tego,ze do pracowitych nie nalezy,wiec postawilem warunek zeby najpierw poduczyla sie angielskiego i pojechala na Wyspy popracowac kilka miesiecy.
                            Niestety angielski wchodzi jej do glowy z oporami,a praca na Wyspach tez na dluzsza mete nie wypalila.No wiec powiedzialem krotko,ze nia ma tu czego szukac i zaproszenia nie wyslalem.
                            Co by bylo gdybym ja tu zaprosil?
                            Musialbym ja utrzymywac i szybko wrocilaby do Polski,no wiec to ze wiecej wraca do Polski niz tu przyjezdza wynika z braku mierzenia sil na zamiary.

                            > I chyba ten fakt powoduje twoją irytację. Podjąłeś kiedyś decyzję, której pomału żałujesz.

                            Nie badz smieszny.
                            Ja nawet na wakacje do Polski przestalem przyjezdzac.

                            > Nie łatwiej "po Amerykańsku" łyknąć Prozac ?

                            Jesli ciebie to uszczesliwia to lykaj "po Amerykansku",ale mnie nie namowisz.
                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 06:56
                              maksimum napisał:

                              >> Nie badz smieszny.
                              > Ja nawet na wakacje do Polski przestalem przyjezdzac.

                              Pewnie dlatego, że bilety zdrożały wink


                              > > Nie łatwiej "po Amerykańsku" łyknąć Prozac ?
                              >
                              > Jesli ciebie to uszczesliwia to lykaj "po Amerykansku",ale mnie nie namowisz.

                              Na to też trzeba mieć pieniązki.
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 19:50
                                fogito napisała:

                                > Pewnie dlatego, że bilety zdrożały wink

                                Bilety sa w tej samej cenie,ale jest wiecej mozliwosci i kuzyn z NYC leci do Polski przez Niemcy,jest o polowe taniej niz LOTem.

                                > Na to też trzeba mieć pieniązki.

                                Jak sie jest ubezpieczonym,to sie za leki nie placi.To nie Polska,ze kazdy jest ubezpieczony i kazdy za leki placi.
                                • fogito Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 20:21
                                  maksimum napisał:

                                  > fogito napisała:
                                  >
                                  > > Pewnie dlatego, że bilety zdrożały wink
                                  >
                                  > Bilety sa w tej samej cenie,ale jest wiecej mozliwosci i kuzyn z NYC leci do Po
                                  > lski przez Niemcy,jest o polowe taniej niz LOTem.

                                  Połowę powiadasz. A to historia. Lotem nie latam i zawsze się przesiadam, bo muszę a loty są o 50% droższe niż 10 lat temu np. Ale pewnie tego nie zauważyłeś, bo nie wyściubiasz nosa ze swojego grajdołka tongue_out


                                  > > Na to też trzeba mieć pieniązki.
                                  >
                                  > Jak sie jest ubezpieczonym,to sie za leki nie placi.To nie Polska,ze kazdy jest
                                  > ubezpieczony i kazdy za leki placi.

                                  No patrz pan. A my jesteśmy ubezpieczeni i za leki płacimy w Stanach. Jest tak jak w Polsce czyli za jedne płacisz więcej a za drugie mniej. Z tym, że w Polsce sa one tańsze. Nie zapominaj, że ubezpieczenia w Stanach są rozmaite.
                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 20:45
                                    fogito napisała:

                                    > Połowę powiadasz. A to historia. Lotem nie latam i zawsze się przesiadam, bo mu
                                    > szę a loty są o 50% droższe niż 10 lat temu np. Ale pewnie tego nie zauważyłeś,
                                    > bo nie wyściubiasz nosa ze swojego grajdołka tongue_out

                                    A tu sa loty z mojego grajdolka(NYC) do Warszawy za 190 doll.

                                    www.cheapoair.com/Default.aspx?tabid=1685&sid=1&oa=NYC&da=WAW&adt=1&chd=0&snr=0&infl=0&infs=0&dd=12-30-2010&rd=01-06-2011&tt=ROUNDTRIP

                                    Na pewno z twojego grajdolka to juz kosztuje 1.000 doll.

                                    > Nie zapominaj, że ubezpieczenia w Stanach są rozmaite.

                                    Zgadza sie. I czym masz lepsze ubezpieczenie tym mniej lub wcale placisz za leki.
                                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 21:53
                                      maksimum napisał:

                                      >>
                                      > A tu sa loty z mojego grajdolka(NYC) do Warszawy za 190 doll.

                                      Wow. Podrzuć tę rewelację na forum "Polki w Stanach". Dziewczyny się ucieszą. A ta cena to z lądowaniem czy bez smile


                                      > Na pewno z twojego grajdolka to juz kosztuje 1.000 doll.

                                      Ja właśnie tyle płacę, ale ja się nie muszę martwić o cenę, bo my tu w Polsce nieźle zarabiamy smile

                                      > > Nie zapominaj, że ubezpieczenia w Stanach są rozmaite.
                                      >
                                      > Zgadza sie. I czym masz lepsze ubezpieczenie tym mniej lub wcale placisz za lek
                                      > i.

                                      Teść to emerytowany marines i owszem on za nic nie płaci lub prawie za nic. Bo juz jego żona dopłaca do leków. My z mężem mamy świetne ubezpieczenie, bo pokrywa 100% pobytu w szpitalu i wszelkich operacji. Ale jednak za leki czasami płacimy. Więc nie pisz, że są w Stanach za darmo.
                                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 23:13
                                        fogito napisała:

                                        > > A tu sa loty z mojego grajdolka(NYC) do Warszawy za 190 doll.
                                        >
                                        > Wow. Podrzuć tę rewelację na forum "Polki w Stanach". Dziewczyny się ucieszą. A
                                        > ta cena to z lądowaniem czy bez smile

                                        Co ja Ci poradze,ze "Polki w Stanach" nie umieja kupic biletu za 190 doll. Taki ich urok.
                                    • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 03:11
                                      > Zgadza sie. I czym masz lepsze ubezpieczenie tym mniej lub wcale placisz za lek

                                      Jak nie masz zadnego ubezpieczenia i zyjesz na socjale, tez nie placisz.
                                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 03:18
                                        myelegans napisała:

                                        > Jak nie masz zadnego ubezpieczenia i zyjesz na socjale, tez nie placisz.

                                        Niestety nie,sa tzw co-payments.
                                        • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 03:41
                                          maksimum napisał:

                                          > myelegans napisała:
                                          >
                                          > > Jak nie masz zadnego ubezpieczenia i zyjesz na socjale, tez nie placisz.
                                          >
                                          > Niestety nie,sa tzw co-payments.

                                          Otoz nie, jak pracowalam w city hospital, to w aptece bylam zawsze jedyna placaca za leki, wszyscy inni wychodzili z pelnymi torbami, nie placac NIC. Ci wlasnie na welfare byli.
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 03:55
                                            Troche malo spostrzegawcza jestes,ci na welfare maja inna karte do pobierania lekow.
                                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 06:25
                                              maksimum napisał:

                                              > Troche malo spostrzegawcza jestes,ci na welfare maja inna karte do pobierania l
                                              > ekow.

                                              To już teraz wiemy czemu ty nie płacisz. Nie spodziewałam się, ale nie jestem zdziwiona.
                                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 07:58
                                                fogito napisała:

                                                > To już teraz wiemy czemu ty nie płacisz. Nie spodziewałam się, ale nie jestem z
                                                > dziwiona.

                                                Jestes tak samo spostrzegawcza jak elegantka.
                                                Nie patrzysz na to co biora z lady i czy klada dolary na ladzie,tylko jakiej karty uzywaja.
                                                Zaloze sie,ze spora grupa z nich uzywa credit cards.
                                                • fogito Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 12:43
                                                  maksimum napisał:

                                                  > fogito napisała:
                                                  >
                                                  > > To już teraz wiemy czemu ty nie płacisz. Nie spodziewałam się, ale nie je
                                                  > stem z
                                                  > > dziwiona.
                                                  >
                                                  > Jestes tak samo spostrzegawcza jak elegantka.
                                                  > Nie patrzysz na to co biora z lady i czy klada dolary na ladzie,tylko jakiej ka
                                                  > rty uzywaja.
                                                  > Zaloze sie,ze spora grupa z nich uzywa credit cards.

                                                  Dzięki. Elegance to moja ulubiona koleżanka z forum. Inteligenta i zawsze konkretnie pisze na temat.

                                                  A to, że nie płacisz mnie nie dziwi. Tak właśnie żyje większośc polskich emigrantów. I dlatego reszta musi płacic za was. No cóż, w przyrodzie potrzebna jest równowaga.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 18.12.10, 00:54
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dzięki. Elegance to moja ulubiona koleżanka z forum. Inteligenta i zawsze konkr
                                                    > etnie pisze na temat.

                                                    To jakim cudem nie moze znalezc normalnej szkoly dla swojego dziecka,a ja z tym nie mialem zadnego problemu??

                                                    > A to, że nie płacisz mnie nie dziwi. Tak właśnie żyje większośc polskich emigra
                                                    > ntów. I dlatego reszta musi płacic za was. No cóż, w przyrodzie potrzebna jest
                                                    > równowaga.

                                                    Nie znajac rzeczywistosci zaczynasz zadawac ciosy ponizej pasa,oj nieladnie.
                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 21:15
                      maksimum napisał:

                      >>
                      > Nie wiem dlaczego Tobie w USA umysl pracuje wolniej,skoro wszystkim Amerykanom
                      > pracuje szybciej niz Polakom w Polsce.

                      big_grin Bo ja się dostosowuję do ogółu i po przekroczeniu wyłączam myślenie, coby za bardzo od reszty nie odstawać.
                      A Amerykanom na pewno mózgi nie pracują szybciej, bo mam kilka świetnych tego przykładów w amerykanskiej rodzinie. Teściowa nawet twierdzi, że jestem najmądrzejsza w ich rodzinie wink
                      Amerykanie za dużo jedzą i dlatego im się myśleć nie chce tongue_out

                      Wlasnie tym sie rozni USA od Polski,ze ni
                      > e wszyscy sa w stanie przystosowac sie do wyzszego poziomu cywilizacyjnego.

                      A gdzie jest wyższy poziom cywilizacyjny? W toaletach zapewne smile))

                      > Czesci Kanadyjczykom polskiego pochodzenia tez bezpieczniki sie przepalaja i wr
                      > acaja do Polski.

                      Ja znam tylko takich Kanadyjczyków, którzy nie mają polskich rodzin. Ale ty zapewne wiesz lepiej smile))

                      >
                      > A co powiesz o burmistrzu NYC Micheal Bloomberg ?

                      Nic nie powiem, bo go nie znam.

                      > W Polsce by go ludzie zniszczyli bo madry i bogaty,a my w NYC wybralismy go juz
                      > na trzecia kadencje.

                      My? big_grin


                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 00:47
                        fogito napisała:

                        > A Amerykanom na pewno mózgi nie pracują szybciej, bo mam kilka świetnych tego p
                        > rzykładów w amerykanskiej rodzinie. Teściowa nawet twierdzi, że jestem najmądrz
                        > ejsza w ich rodzinie wink

                        No to zes sie niezle wydala!


                        > > A co powiesz o burmistrzu NYC Micheal Bloomberg ?
                        >
                        > Nic nie powiem, bo go nie znam.

                        Jest na 23 miejscu na swiecie,to mozesz go nie znac,ale bywajac w USA moglabys o nim slyszec,gdybys czasami wystawila glowe z kuchni.

                        www.forbes.com/lists/2010/10/billionaires-2010_The-Worlds-Billionaires_Rank.html

                        en.wikipedia.org/wiki/Michael_Bloomberg
                        On jest biznesmenem wiec mozesz go nie rozumiec lub nieuznawac

                        www.bloomberg.com/
                        Ciekawe,ze moj 14 letni kuzyn w jakims tam Ozarowie Mazowieckim wiedzial,ze Bloomberg jest burmistrzem NYC.

                        Jest jeszcze Bloomberg TV ale nie chce cie zanudzac,bo to glownie o biznesie.
                        > > W Polsce by go ludzie zniszczyli bo madry i bogaty,a my w NYC wybralismy
                        > go juz
                        > > na trzecia kadencje.
                        >
                        > My? big_grin
                        >
                        >
                        • fogito Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 07:00
                          maksimum napisał:

                          > >
                          > No to zes sie niezle wydala!

                          Dzięki. Teściowa mnie nie cierpi, ale inteligencję docenia.

                          > Jest na 23 miejscu na swiecie,to mozesz go nie znac,ale bywajac w USA moglabys
                          > o nim slyszec,gdybys czasami wystawila glowe z kuchni.

                          Masz jakieś problemy z kuchnią? Po raz kolejny powtarzasz? Może głodny jesteś?

                          > Ciekawe,ze moj 14 letni kuzyn w jakims tam Ozarowie Mazowieckim wiedzial,ze Blo
                          > omberg jest burmistrzem NYC.

                          To, to ja też wiem, ale przecież nie oznacza, że go znam. Ręki mu nie podawałam ostatnio. Ale ty zapewne tak smile)))

                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 20:10
                            fogito napisała:

                            > Dzięki. Teściowa mnie nie cierpi, ale inteligencję docenia.

                            To za co Cie cierpi,jak nawet gotowac nie umiesz?

                            > To, to ja też wiem, ale przecież nie oznacza, że go znam. Ręki mu nie podawałam
                            > ostatnio. Ale ty zapewne tak smile)))

                            To nie jest takie trudne,bo Bloomberg czesto korzysta z komunikacji publicznej i drzwi do jego biura sa caly czas otwarte.

                            gothamist.com/2007/08/01/mayor_bloomberg_29.php

                            • fogito Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 20:17
                              maksimum napisał:

                              >> To za co Cie cierpi,jak nawet gotowac nie umiesz?

                              Ja świetnie gotuję i robie to codziennie. Ale w Stanach mam problem z produktami. A teściowa mnie nie cierpi, bo ja taka super jestem i kontrast jest spory smile


                              > To nie jest takie trudne,bo Bloomberg czesto korzysta z komunikacji publicznej
                              > i drzwi do jego biura sa caly czas otwarte.

                              No to idź mu podaj rękę i strzel sobie fotkę, skoro cię to kręci.
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 20:58
                                fogito napisała:

                                > No to idź mu podaj rękę i strzel sobie fotkę, skoro cię to kręci.

                                Mnie kreci to,ze on chce byc burmistrzem NYC i dzieki mu za to,a Ty przyzwyczajaj sie do senatora Romana Ludwiczuka,bo wolisz Polske niz USA.
                                • fogito Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 21:55
                                  maksimum napisał:
                                  >
                                  > Mnie kreci to,ze on chce byc burmistrzem NYC i dzieki mu za to,a Ty przyzwyczaj
                                  > aj sie do senatora Romana Ludwiczuka,bo wolisz Polske niz USA.

                                  Prezydentem Warszawy to on nie jest więc przyzwyczajać się nie muszę. Nawet nie wiem kto to jest, więc zakładam, że podrzędna postać.

                        • hankam Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 09:15
                          Rozumiesz różnicę między zarobkami a GDP per capita?
                          Podobno masz jakieś kursy ekonomiczne za soba.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny.-szybciej.Bloomberg 16.12.10, 20:18
                            hankam napisała:

                            > Rozumiesz różnicę między zarobkami a GDP per capita?

                            Jest tak minimalna,ze szkoda slow.
                • czarny_aniaszek Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 22:21
                  O ile to forum byłoby przyjemniejsze, gdyby rodzice Maksia używali prezerwatyw Durex.
                  • jakw Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 22:54
                    czarny_aniaszek napisała:

                    > O ile to forum byłoby przyjemniejsze,
                    Ale nudne ...
                    >gdyby rodzice Maksia używali prezerwatyw Durex.
                    Wiesz, w PRL-u były problemy z zaopatrzeniem. A durexów to pewnie wogóle nie było.
                    • czarny_aniaszek Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 23:05
                      jakw napisała:
                      Wiesz, w PRL-u były problemy z zaopatrzeniem. A durexów to pewnie wogóle nie by
                      > ło.

                      I pewnie sami zrobili... na drutach.
      • jakw Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 10:19
        fogito napisała:

        > Mój brat wyjechał na studia podypomowe do Stanów na 1,5 roku i poziom studiów p
        > orównał do czwartej klasy liceum w Polsce.
        Już dawno w Polsce nia ma IV klasy LO - mówisz o systemie edukacji w PL sprzed conajmniej 10 lat.
        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 13:40
          jakw napisała:

          > > Już dawno w Polsce nia ma IV klasy LO - mówisz o systemie edukacji w PL sprzed
          > conajmniej 10 lat.

          A to ma być niby dawno? Ja chodziłam do IV klasy liceum i wydaje mi się jakby to było wczoraj wink Mam też nadzieję, że przez te dziesięć lat nie pogorszył się aż tak bardzo poziom edukacji w Polsce.
          • jakw Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 15:20
            Przez ostatnie 10 lat system edukacji w Polsce się dość mocno zmienił...
    • angazetka Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 22:45
      > 1-Polski system edukacyjny musi byc sila rzeczy dostosowany do tych,ktorzy albo
      > nie sprawdziliby sie na zachodzie,albo z innych powodow nie wyjechali.

      Im dłużej czytam to zdanie, tym bardziej mnie zabija jego porażająca logika.
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 23:04
        angazetka napisała:

        > > 1-Polski system edukacyjny musi byc sila rzeczy dostosowany do tych,ktorzy albo
        > > nie sprawdziliby sie na zachodzie,albo z innych powodow nie wyjechali.
        >
        > Im dłużej czytam to zdanie, tym bardziej mnie zabija jego porażająca logika.

        Skoro kazdy teraz moze mieszkac gdzie chce,to czemu tego nie robi?
        Musze to zdanie oprawic w ramke.
        • marcin.slawski Re: Polski system edukacyjny. 13.12.10, 23:10
          CytatSkoro kazdy teraz moze mieszkac gdzie chce,to czemu tego nie robi?
          Właśnie teraz dopiero robi smile

          Ręce opadają uncertain
    • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 04:38
      maksimum napisał:


      > 1-Polski system edukacyjny musi byc sila rzeczy dostosowany do tych,ktorzy albo
      > nie sprawdziliby sie na zachodzie,albo z innych powodow nie wyjechali.
      > Zdecydowanie nie jest wzorowany na systemie amerykanskim,ktory jest nastawiony
      > na wylapywanie talentow juz od kindergarten.

      Bzdura, bzdura, bzdura i mowie, to z cala odpowiedzialnoscia, wlasnie biore udzial w inicjatywie Bialego Domu 'Naukowcy w szkole" gdzie mam bardzo bliski kontakt z nauczycielami liceow od tych najwyzszych rankingu do najnizszych.
      Dzisiaj np. dowiedzialam sie ze:
      - duzo studentow z advanced placement nie potrafi.... poslugiwac sie zegarkiem analogowym
      - nie potrafi czytac i podazac za prostymi instrukcjami
      - nie potrafi rozwiazywac zadan z ulamkami
      - nie potrafi analitycznie rozwiazywac problemu
      - nie wie, ze rok ma 365 dni
      - nie zna wiekszosci organow ludzkiego ciala
      - nie wie co to sa szczepionki
      - nie wie, co to menstruacja
      I sa to szkoly w urban area, gdzie 100% dzieci ma dostep do internetu, biblioteki w szkole, i rzuca sie w nie $$$$$. Nie, selekcji nie ma zadnej w 99.9999999% szkolnych dysktryktow.

      Widziales ostatnie sprawozdanie testu PISA
      www.nytimes.com/2010/12/07/education/07education.html?_r=2&hp
      Polska plasuje sie wyzej od Stanow w science i prawie na rowni z reading skills i math.
      Wiec maks juz sie robisz nudny i klepiesz w kolko te sama mantre.

      > 2-System wczesnej selekcji to jest podstawa amerykanskiej edukacji
      > 3-Rankingi szkol i uczelni wskazuja komu mamy dorownac.

      > 4-Dzieci polskie slabo sobie radza w szkolach amerykanskich.
      Kolejna bzdura, dzieci polskie radza sa tak jak sa zmotywowane.

      Jeden z nauczycieli z 30 letnia praktyka powiedzial: "obecnie uczniowie ucza sie wiecej, ale wiedza mniej" Jedyne co sie ich uczy to wyrzygiwania wiedzy, ktora sie w nich wrzucilo, to pamieciowa i umiejetnosc efektywnego rozwiazywania testow multiple choice.
      Na miesiac przed egzaminami, zycie w szkole zamiera i wszyscy nauczyciele trzepia testy, ktore ze zdobywaniem wiedzy maja niewiele wspolnego.
      Uczniowie z AP umieja wyrecytowac caly cykl Krebsa, ze wszystkimi enzymami, znaja wszystkie aminokwasy, wlacznie z budowa, za to dzialania i jak sie to ma do innych systemow, i zastosowac tej wiedzy juz nie potrafia.
      Nauczycielom sie to nie podoba, ani uczniom, ale Ci ostatni nastawieni sa TYLKO i wylacznie na wynik egzaminu i zdarzaja sie paradoksy, ze przechodza przez standardized test, a klase oblewaja i musza powtarzac.

      • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 04:47
        Poza tym Twoje dane o polskich dzieciach w Stanach sa anegdotyczne, a nie statystyczne, wiec jako takie nie maja znaczenia.

        Ja tez znam taki przypadek, jestem nia sama: z prowincjonalnego miasteczka w Galicji, pozniej studia, pozniej wyjazd do Stanow na doktorat, skonczony z wyroznieniem, posdoc na MIT, prace publikowane z Noblista. Dobra praca w duzej firmie, prowadze duzy projekt badawczy. Na kazdym kroku spotykam Polakow, ktorzy edukacje zdobyli w Polsce, wyjechali z roznych powodow i sa: profesorami, lekarzami, prawnikami, programistami, maja wlasne, dobrze prosperujace businessy, sa tez tacy, ktorzy pracuja w kontraktorce, ale o czym to swiadczy.

        W moim regionalnym ogolniaku kl. 8-12 na 2000 uczniow jest uwaga.... jeden fizyk, uczy tylko klasy zaawansowane, tych wybrancow, reszta nawet do zlobu nie jest doprowadzona.
        Ale juz mi sie nie chce, bo mi sie cisnienie podnosi i po dzisiejszym dniu jestem o krok od homeschooling, albo przynajmniej od szkoly nie mam zadnych oczekiwac, o merytoryczna strone edukacji syna zadbamy po prostu w domu. Szkola bedzie dla spraw towarzyskich i sportu.
        • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 07:56
          myelegans napisała:

          > Poza tym Twoje dane o polskich dzieciach w Stanach sa anegdotyczne, a nie staty
          > styczne, wiec jako takie nie maja znaczenia.

          Moje postrzezenia o polskich dzieciach sa bardzo trafna,bo moje dzieci chodzily do polskich szkol w NYC i znaly setki polskich dzieci,z ktorych tylko kilka bylo w najlepszych szkolach.

          > W moim regionalnym ogolniaku kl. 8-12 na 2000 uczniow jest uwaga.... jeden fizy
          > k, uczy tylko klasy zaawansowane, tych wybrancow, reszta nawet do zlobu nie jes
          > t doprowadzona.

          A w ogolniaku mojego syna,gdzie jest 5,002 uczniow jest 16 nauczycieli fizyki.

          bths.edu/apps/staff/departmental.jsp?show=tde

          Czyzby szkola na Brooklynie byla o tyle lepsza od twojej w Bostonie?

          No tak,ale Brooklyn Tech HS to nie jest regionalna szkolka i trzeba do niego egzaminy zdawac.

          > Ale juz mi sie nie chce, bo mi sie cisnienie podnosi i po dzisiejszym dniu jest
          > em o krok od homeschooling, albo przynajmniej od szkoly nie mam zadnych oczekiw
          > ac, o merytoryczna strone edukacji syna zadbamy po prostu w domu. Szkola bedzie
          > dla spraw towarzyskich i sportu.

          Masz kilka rzeczy do wyboru:

          1-Znalezc w swojej okolicy szkole z egzaminami wstepnymi.
          2-Przeprowadzic sie w lepsze miejsce,gdzie szkoly sa na lepszym poziomie.
          3-Znalezc szkole prywatna.

          Na tym prostym przykladzie mozna pokazac wszystkim niedowiarkom,ze edukacja na wysmiewanym przez Polakow Brooklynie jest jedna z najlepszych w USA.
          Taka jest prawda,z tym ze do tych szkol sie ciezko dostac.


          • hankam Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 10:17
            Po raz pierwszy zaczynam się zastanawiać, czy maksimum nie ma poczęści racji.
            My mówimy o dopieszczonych dzieciach z inteligenckich rodzin, które byłyby świetne gdziekolwiek by się nie znalazły, a on mówi o dzieciach polskich imigrantów z Greempointu, w wiekszości ludzi z bardzo marnym wykształceniem, typowych oglądaczy telenowel, rozbierających azbestowe domy, pracujących na budowach, albo jako szczyt marzeń kierujących autobusami na Brooklynie, tak jak maks.
            • jakw Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 10:55
              No właśnie. Przecież nie ma żadnych kompleksowych badań typu. polscy uczniowie przeniesieni do szkół w UE/USA. Skąd wiemy, jak sobie tam radzą, jak wygląda ich edukacja? Przy czym może to nie ma w sumie aż takiego znaczenia. Może tylko u nas do robienia tipsów potrzebny jest licencjat...
              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.12.10, 23:00
                jakw napisała:

                > Może tylko u nas do robienia tipsów potrzebny jest licencjat...

                Jak taki Roman zrobil q... studia,tzn ze wszyscy moga.

                pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Ludwiczuk
                Ciekawe jak jego praca q... magisterska wygladala?

                • jakw Re: Polski system edukacyjny. 17.12.10, 13:18
                  Słuchaj, nie masz już innych przykładów jak ten pan? Nudne to jest.
            • izamoyska Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 19:51
              dokladnie tak. wszystko zalezy od rodziny i dziecka.
          • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 17.08.11, 20:48
            maksiu napisal
            Moje postrzezenia o polskich dzieciach sa bardzo trafna,bo moje dzieci chodzily
            > do polskich szkol w NYC i znaly setki polskich dzieci,z ktorych tylko kilka by
            > lo w najlepszych szkolach.
            Tak jakos mi sie na tym poscie otworzylo no i nie moglam sie powstrzymac zeby nie skomentowac

            No i z pewnoscia twoje dzieci maksiu owe setki polskich dzieciakow znaly z imienia i z nazwiska.Wez maksiu zanim cos napiszesz na forum przemysl bo jak to sie przeczyta to ogarnia czlowieka pusty smiech.No nie uwierze ze w te setki polski dzieci no nie uwierze...
            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 18.08.11, 05:12
              canuck_eh napisała:

              >No nie uwierze ze w te setki polski dzieci no nie uwierze...

              Nic nie poradze na to,ze jestes niewierzaca.
              Spotyka sie setki polskich dzieci w polskiej szkole i albo sie je spotyka w szkolach amerykanskich albo nie.Nazwiska sa sprawa drugorzedna,choc tez powinny byc polskobrzmiace.
              Poza tym oni wszyscy sa na facebook.Telefony komorkowe maja itd.
            • hankam Re: Polski system edukacyjny. 18.08.11, 11:58
              Bez problemu, Canuck, możesz znaleźć dzieci maksa na FB (wszak wszyscy wiemy, jak się nazywają) i zobaczyć te "setki" polskich znajomych.
              • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 18.08.11, 17:46
                Nie moge znalec dzieci maksa na FB bo nie ma mnie na FB a nawet jakbym byla to mam ciekawsze rzeczy do robienia niz sledzenie genialnych dzieci maksa.A ze znajomoscie setek dzieci z imienia i nazwiska to mi chodzilo o to ze kiedys maksiu przekonywal ze jego dzieci znaja wszyskich badz prawie wszystkich w szkole co jest awykonalne - oczywiscie z imienia i nazwiska.Przyjecie do grona znajomych 300 czy 400 znajomych z polskobrzmiacymi nazwiskami nie znaczy ze sie te osoby zna w doslownym tego slowa znaczeniu.Ale maksiu bedzie szedl w zaparte jak to on ma w zwyczaju i bedzie dostarczal nam ubawu, czasami nas sfrustruje czyms, wkurzy, zjednoczy zebysmy na niego najechali no i ubawi swoimi linkami do wikipedii wszystkowiedzacej cioteczkismile
                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 00:38
                  canuck_eh napisała:

                  > Nie moge znalec dzieci maksa na FB bo nie ma mnie na FB

                  To nie mozesz sie oderwac od garow na pol godziny i zalozyc sobie konto?
                  • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 05:08
                    Widzisz maksiu jakie ty masz waskie horyzonty.Jak widzisz kobiete czy rozmawiasz z kobieta to od razu musi ona przy garach tylko byc.Nie, nie ma mnie na FB bo nie chce byc na FB, nie kreci mnie ten teatrzyk, a jak nie moze ci sie to pomescic w twojej lepetynie no to ja juz na to nic nie poradze.Sa ciekawsze zajecia poza FB.
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 08:57
        myelegans napisała:

        > I sa to szkoly w urban area, gdzie 100% dzieci ma dostep do internetu, bibliote
        > ki w szkole, i rzuca sie w nie $$$$$. Nie, selekcji nie ma zadnej w 99.9999999%
        > szkolnych dysktryktow.

        Moze mow o swojej wsi,bo w NYC gdzie mieszka 8 mln ludzi selekcja zawsze byla,a od 6-7 lat jest jeszcze wieksza,do tego stopnia,ze do zadnego lepszego gimnazjum czy liceum nie dostaniesz sie bez egzaminow.I mowie o szkolach publicznych,bo wszystkie prywatne maja egzaminy.

        > Widziales ostatnie sprawozdanie testu PISA

        > Polska plasuje sie wyzej od Stanow w science i prawie na rowni z reading skills
        > i math.

        Te sprawozdania PISA nie oddaja rzeczywistosci i nie bede Ci tego nawet tlumaczyl,bo nie zalapiesz.


        > Wiec maks juz sie robisz nudny i klepiesz w kolko te sama mantre.

        www.greatschools.org/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=m&area=t&city=Brooklyn&sortby=NYSA_MATH&tab=acad

        To sa najlepsze gimnazja na Brooklynie.
        Moj syn skonczyl IS-187 i dostal sie tam na podstawie dobrych ocen z podstawowki w 2005,a juz w nastepnym roku wprowadzono tam egzaminy wstepne i corka moja ,ktora jest tez w tej szkole w 8 klasie musiala ten egzamin wstepny zdawac.

        Przy IS-239 Mark Twain jest domek narysowany i znacczy ,ze jest to szkola pilotazowa dla gifted & talented i tam zawsze trzeba bylo egzamin zdawac.


        Z gimnazjow w moim rejonie jest jeszcze 6 innych do ktorych trzeba egzaminy zdawac.

        Do Brooklyn Technical HS-gdzie uczy sie moj syn zawsze byly egzaminy wstepne.

        > > 2-System wczesnej selekcji to jest podstawa amerykanskiej edukacji
        > > 3-Rankingi szkol i uczelni wskazuja komu mamy dorownac.
        >
        > > 4-Dzieci polskie slabo sobie radza w szkolach amerykanskich.
        > Kolejna bzdura, dzieci polskie radza sa tak jak sa zmotywowane.

        Czyli slabo.
        Ciekawe jak twoje dzieciaki beda kwitly w tych szkolach bez egzaminow wstepnych?

        > Jeden z nauczycieli z 30 letnia praktyka powiedzial: "obecnie uczniowie ucza si
        > e wiecej, ale wiedza mniej" Jedyne co sie ich uczy to wyrzygiwania wiedzy, ktor
        > a sie w nich wrzucilo, to pamieciowa i umiejetnosc efektywnego rozwiazywania te
        > stow multiple choice.
        > Na miesiac przed egzaminami, zycie w szkole zamiera i wszyscy nauczyciele trzep
        > ia testy, ktore ze zdobywaniem wiedzy maja niewiele wspolnego.

        Niestety musze Cie zasmucic,ale bylas w bardzo slabej szkole.
        W szkolach moich dzieci testy sa caly czas i nie ma zadnego nawalu przed okresem sprawozdawczym.
        W slabej szkole sa slabi nauczyciele i oni wlasnie tworza chaos i balagan,ze o panice nie wspomne.
        -----------
        Nikt nie nakazuje ani nie zabrania dyrektorom szkol organizowac egzaminow wstepnych,a robia to sami w trosce o wysoki poziom przyjmowanych do swojej szkoly uczniow.
        Jak masz zamulonych dyrektorow szkol w dystrykcie to masz zamulony poziom w takiej szkole.
        Na Brooklynie dyrektorzy kilkunastu szkol potrafili sie zmobilizowac i stworzyc kilkanascie szkol o najlepszym w USA poziomie nauczania,a juz w takim sasiednim Staten Island tego nie ma.

        • morekac Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 10:10
          Myelegans, nie przejmuj się. Wszelkie tezy poddające w wątpliwość twierdzenia Maksimusa z definicji nie oddają rzeczywistości... Oczywiście, gdyby w tych samych badaniach uczniowie amerykańscy byli na pierwszym miejscu, badania byłyby jak najbardziej wiarygodne...
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 14:50
            morekac napisała:

            > Myelegans, nie przejmuj się. Wszelkie tezy poddające w wątpliwość twierdzenia M
            > aksimusa z definicji nie oddają rzeczywistości... Oczywiście, gdyby w tych samy
            > ch badaniach uczniowie amerykańscy byli na pierwszym miejscu, badania byłyby ja
            > k najbardziej wiarygodne...

            Niestety nie.
            To sa badania przeprowadzane na malej grupie losowej i wyniki badan sa bardzo przypadkowe.
      • jakw Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 10:43
        myelegans napisała:

        > - duzo studentow z advanced placement nie potrafi.... poslugiwac sie zegarkiem
        > analogowym
        Nie potrafi też pisać gęsim piórem, co było podstawową umiejętnością uczniów i studentów kilkaset lat temu. Akurat ten argument uważam za kiepski. Prawdopodobnie moja starsza też miałaby z tym problem, gdyby nie fakt, że w klasach są zegary ze wskazówkami.

        > - nie potrafi czytac i podazac za prostymi instrukcjami
        Ech, gdybyś wiedziała ilu absolwentów renomowanych polskich uczelni tego nie potrafi....

        > - nie potrafi rozwiazywac zadan z ulamkami
        Tak ze 20 lat temu na 2-gim roku studiów na wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki UW pewna grupa studentów + 1 asystent miała problem ze sprowadzeniem 2 ułamków do wspólnego mianownika....

        > - nie wie, ze rok ma 365 dni
        Bo tak nie jest...

        > - nie zna wiekszosci organow ludzkiego ciala
        Jadąc z miesiąc temu autobusem miałam przyjemność słyszeć rozmowę 2 studentów chyba I roku medycyny. No cóż, doszłam do wniosku, że i ja chyba nie wiem nic na temat anatomii.

        > - nie wie co to sa szczepionki
        A jesteś w stanie z głowy podać dokładną definicję szczepionki? Chyba ważniejsza jest wiedza po co jest szczepionka, a nie co to jest?

        >
        > Widziales ostatnie sprawozdanie testu PISA
        > Polska plasuje sie wyzej od Stanow w science i prawie na rowni z reading skills
        > i math.
        Nie dowodzi to też jakiejś wyższości polskiego systemu edukacji nad amerykańskim.



        > Jeden z nauczycieli z 30 letnia praktyka powiedzial: "obecnie uczniowie ucza si
        > e wiecej, ale wiedza mniej" Jedyne co sie ich uczy to wyrzygiwania wiedzy, ktor
        > a sie w nich wrzucilo, to pamieciowa i umiejetnosc efektywnego rozwiazywania te
        > stow multiple choice.
        (...)
        > Nauczycielom sie to nie podoba, ani uczniom, ale Ci ostatni nastawieni sa TYLKO
        > i wylacznie na wynik egzaminu i zdarzaja sie paradoksy, ze przechodza przez st
        > andardized test, a klase oblewaja i musza powtarzac.
        A myślisz, że u nas zmierza to do czegoś innego? Testy są na maturze, testy są po gimnazjum, testy są po VI klasie, coraz częściej testy są po III klasie.
        • izamoyska Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 19:45
          > Nie dowodzi to też jakiejś wyższości polskiego systemu edukacji nad amerykańsk
          > im.

          i vice versa. jak wszedzie, sa plusy i minusy.

          poza tym, nie mozna generalizowac, bo nie wszystkie dzieci polskich emigrantow w usa sa zdolne i co pewnie bardziej istotne, chca sie uczyc. tak sie sklada, ze moge podac wiele przykladow, ze tak nie jest. niestety nawet te bardzo zdolne, rzadko kiedy wybieraja/dostaja sie do uniwersytetow ivy league, a szkoda, bo przecietne czteroletnie studia licencjackie, na ktore kazdy przecietny uczen po high school sie moze zapisac, chyba do dobrej edukacji zaliczyc nie mozna?
          zreszta jak zwykle, nie za bardzo wiem o co konkretnie maximowi chodzi wink

          w kazdym systemie, jesli ktos ma zdolnosci i chce sie uczyc, znajdzie droge i moze skonczyc najlepsza studia na swiecie.
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 15.12.10, 20:56
            izamoyska napisała:

            > zreszta jak zwykle, nie za bardzo wiem o co konkretnie maximowi chodzi wink

            Czyzby jak zwykle czytanie ze zrozumieniem zawiodlo?
          • maksimum Rzuc okiem Iza. 17.08.11, 05:41
            izamoyska napisała:

            > , rzadko kiedy wybieraja/dostaja sie do uniwersytetow ivy league, a szkoda, bo
            > przecietne czteroletnie studia licencjackie, na ktore kazdy przecietny uczen po
            > high school sie moze zapisac, chyba do dobrej edukacji zaliczyc nie mozna?

            Rzuc okiem Iza naprzecietna uczelnie amerykanska,jaka jest Brooklyn College.

            collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=3406&type=qfs&skey=brooklyn%20college
            W polowie strone po lewej masz:"Percent applicants admitted: 30%"

            Jakbys nie wiedziala co to znaczy,to spiesze z wyjasnieniem, ze przyjmuja tam TYLKO 30%
            z tych,ktorzy chca tam studiowac( wg Ciebie-"zapisac sie")

            > zreszta jak zwykle, nie za bardzo wiem o co konkretnie maximowi chodzi wink

            Mnie o to chodzi,zeTy pojecia nie masz o szkolnictwie w USA,a bardzo chetnie piszesz o jakis "zapisywaniach" sie na studia.
            USA to nie Polska i tu trzeba cos soba reprezentowac,zeby studiowac na takim Brooklyn College.
            Uczelnie jest tania bo kosztuje mieszkancow NY tylko 5,5 tys rocznie a przyjezdnych az 14,254 doll rocznie co niezle swiadczy o jej poziomie.

            > w kazdym systemie, jesli ktos ma zdolnosci i chce sie uczyc, znajdzie droge i m
            > oze skonczyc najlepsza studia na swiecie.

            W Polsce niestety dobrych uczelnie nie ma.
    • jakw Re: Polski system edukacyjny. 14.12.10, 10:20
      maksimum napisał:
      > -------------
      > 1-Polski system edukacyjny musi byc sila rzeczy dostosowany do tych,ktorzy albo
      > nie sprawdziliby sie na zachodzie,albo z innych powodow nie wyjechali.
      Idąc tym tropem amerykański system edukacyjny musi być przystosowany do tych, którzy z różnych powodów przyjechali wink
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. NYU 17.08.11, 05:51
        jakw napisała:

        > maksimum napisał:

        > > 1-Polski system edukacyjny musi byc sila rzeczy dostosowany do tych,ktorz
        > y albo nie sprawdziliby sie na zachodzie,albo z innych powodow nie wyjechali.
        > Idąc tym tropem amerykański system edukacyjny musi być przystosowany do tych, k
        > tórzy z różnych powodów przyjechali wink

        Przecietnie na amerykanskich uczelniach jest tylko 4% obcokrajowcow i nie maja oni zadnego wplywu na poziom uczelni amerykanskich.

        www.migrationinformation.org/USfocus/display.cfm?ID=489

        Na samym dole masz tabelke na jakich uczelniach jest ich najwiecej.
        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. NYU 23.08.11, 15:14
          tabelka ma informacje ze jest to rok 2004- 2005.
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. NYU 23.08.11, 18:59
            ewenekgosia napisała:

            > tabelka ma informacje ze jest to rok 2004- 2005.

            Czyli wtedy pisala SAT?
            • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. NYU 24.08.11, 18:57
              ale kto??? moje dziecko?????
              nie zabko, tabelka jest sprzed 6 lat, moje dziecko nie ma 6 lat ani nie zdawalo SATu 6 lat temu bo wtedy nie wiedzialo jeszcze ze pojdzie do szkoly w Stanach. Wtedy- pomyslmy..... trenowala karate, była w okolicach gimnazjum i bardzo powoli rozwazala liceum. Wtedy tez jakos- chociaz nie pomne dokladnie zamierzala byc informatykiem i szczytem jej marzen byl wydzial lelektroniczny albo MEL a tak w ogole to moze architektura a moze biologia.....o- a moze medycyna?
    • nisar Zasadnicze pytanie do Maksimum. 14.12.10, 11:06
      Czy Ty bierzesz w ogóle pod uwagę taką wersję, że ktoś NIE CHCE mieszkać w hameryce? Bo idąc tropem Twoich przekonań dziwne zaiste jest szalenie, że mamy paru profesorów (uznanych na całym świecie) tudzież noblistów, którzy jednak nadal żyją w Polsce. Nie sądzę by ktoś odmawiał im wizy, cóż więc może nimi kierować? Hm?
      • jakw Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 14.12.10, 11:11
        nisar napisała:

        > Czy Ty bierzesz w ogóle pod uwagę taką wersję, że ktoś NIE CHCE mieszkać w hame
        > ryce?
        Jeszcze masz co do tego wątpliwości ?

        > Bo idąc tropem Twoich przekonań dziwne zaiste jest szalenie, że mamy paru
        > profesorów (uznanych na całym świecie) tudzież noblistów, którzy jednak nadal
        > żyją w Polsce. Nie sądzę by ktoś odmawiał im wizy, cóż więc może nimi kierować?
        Bo to są ci, którzy "z różnych powodów nie wyjechali" wink
        • maksimum Za co kochamy Polske? 15.12.10, 01:19
          www.zwala.pl/lFcd-za-co-kochamy-polske-cz-7-pt-tych-to-podziwiam/
      • maksimum Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 17.08.11, 05:57
        nisar napisała:

        > Czy Ty bierzesz w ogóle pod uwagę taką wersję, że ktoś NIE CHCE mieszkać w hameryce?

        "NIE CHCE" bo z gory wie ,ze nie edzietutaj pasowal.
        Przeciez Noblista Lech Walesa,byl tu pare razy i na operacje zawsze do USA przyjezdza,mimo ze w Polsce jest "znakomita sluzba zdrowia".

        > Bo idąc tropem Twoich przekonań dziwne zaiste jest szalenie, że mamy paru
        > profesorów (uznanych na całym świecie) tudzież noblistów, którzy jednak nadal
        > żyją w Polsce. Nie sądzę by ktoś odmawiał im wizy, cóż więc może nimi kierować?
        > Hm?

        Ci noblisci to pisarze i Lech Walesa i zadne do USA sie nie nadaje.
        • fogito Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 17.08.11, 14:00
          maksimum napisał:

          ?
          >
          > "NIE CHCE" bo z gory wie ,ze nie edzietutaj pasowal.

          Ja nie chce, bo nie pasuje. Za chuda jestem i za madra tongue_out

          • azjaodkuchni Do Maksimum. 17.08.11, 14:09
            Ty się tak szkołami w Nyc nie podniecaj ... już was Azjaci w tyle zostawili...

            www.dziennik.com/articles/edukacja/16674 a o matematyce w Azji napisze niebawem na moim blogu.
            • maksimum Re: Do Maksimum. 17.08.11, 19:14
              Link jest bardzo dobry,z tym ze wymaga wyjasnien.

              www.dziennik.com/articles/edukacja/16674

              1-Pod uwage brane sa TYLKO szkoly publiczne i to z wylaczeniem najlepszych.
              2-Najlepsze szkoly publiczne w USA nie sa brane do badan PISA.(wyspecjalizowane szkoly)

              en.wikipedia.org/wiki/Specialized_high_schools_in_New_York_City
              3-Inne b.dobre szkoly publiczne nie podlegaja pod Dept Edukacji(MEN)-Hunter College HS-
              czyli tez wypadaja z badan PISA.

              en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School
              4-Poza szkolami publicznymi w USA sa b.dobre szkoly katolickie i prywatne tez nie brane pod uwage przez PISA.

              5-W Finlandii dla przykladu wszystkie szkoly sa publiczne.

              I teraz porownamy wg PISA USA i Finlandie.
              W Finlandii kazda ze szkol moze byc badana.
              W USA:
              1- Polowa najlepszych szkol,to szkoly prywatne,ktore nie podlegaja badaniom PISA
              2- Wszystkie najlepsze publiczne tez nie sa brane pod uwage,bo sa to szkoly wyspecjalizowane.

              Czyli porownujesz bardzo przecietne plus slabe szkoly w USA ze wszystkimi w Finlandii i .....
              okazuje sie ,ze te w Finlandii sa lepsze.

              Moje dzieci chodza do tych szkol wyspecjalizowanych,czyli nie objetych badaniami PISA.
          • maksimum Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 17.08.11, 18:22
            fogito napisała:

            > Ja nie chce, bo nie pasuje. Za chuda jestem i za madra tongue_out

            To ze nie masz nadwagi,to ci sie chwali,a twoja madrosc pewno uleglaby weryfikacji w USA,bo tlo jest tutaj calkiem inne.

            • dorrit Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 18.08.11, 14:57
              Jesli przyjmiemy teze maksimusa o wyzszosci szkolnictwa US nad PL i EUR, to wypada nam sie tylko cieszyc, albowiem oznacza to zapewne, ze za kilka lat dzisiejsi uczniowie US wyciagna US z kryzysu.
              Tylko kto do tego kryzysu doprowadzili? moze cos tam bylo nie tak ze szkolnictwem czy co...
              • maksimum Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 18.08.11, 17:46
                dorrit napisała:

                > Jesli przyjmiemy teze maksimusa o wyzszosci szkolnictwa US nad PL i EUR, to wyp
                > ada nam sie tylko cieszyc, albowiem oznacza to zapewne, ze za kilka lat dzisiej
                > si uczniowie US wyciagna US z kryzysu.

                Ciekawe ze wszyscy mowia o kryzysie w USA,podczas gdy w EU jest on duzo wiekszy i nikt o tym nie wspomina nawet.Grecja juz zbankrutowala a Hiszpania,Portugalia i kilka innych jest juz w kolejce do bankructwa.Niemal to samo dotyczy Polski.

                A ci ktorzy sie najlepiej ucza zazwyczaj ida do biznesu,bo do polityki notorycznie ida nieudacznicy.

                > Tylko kto do tego kryzysu doprowadzili? moze cos tam bylo nie tak ze szkolnictw
                > em czy co...

                Przjrzyj sie z bliska dlaczego zbankrutowala Grecja,wtedy zobaczysz kto doprowadzil do kryzysu.
                Rozdete wydatki publiczne i rozbudowana nadmiernie administracja to sa przyczyny kryzysu i nie ma znaczenia czy to jest Grecja,Hiszpania czy USA.

                • fogito Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 19.08.11, 00:01
                  maksimum napisał:

                  i kilka innych jest juz w kolejce do bankructwa.Niemal to samo dotyczy Polski
                  > .

                  jesli troche sie orientujesz, to jednak powinienes wiedziec, ze Polska wyszla obronna reka w czasie kryzysu.

                  > A ci ktorzy sie najlepiej ucza zazwyczaj ida do biznesu,bo do polityki notorycz
                  > nie ida nieudacznicy.

                  I tu sie zgodze w niektorych przypadkach jak twoj eks prezydent wink


                  • maksimum Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 19.08.11, 00:34
                    fogito napisała:

                    > > A ci ktorzy sie najlepiej ucza zazwyczaj ida do biznesu,bo do polityki no
                    > torycznie ida nieudacznicy.
                    >
                    > I tu sie zgodze w niektorych przypadkach jak twoj eks prezydent wink

                    Poprzedni prezydent byl w biznesie i po prezydenturze wrocil do biznesu.
                    Obama i Clinton nigdy nie byli w biznesie i nigdy nie beda.

                    Burmistrz NYC M.Bloomberg byl w biznesie i do biznesu wroci,a nieudacznicy spala sie po kilku kadencjach i sladu po nich nie bedzie.

            • fogito Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 18.08.11, 23:44

              maksimum napisał:

              >,a twoja madrosc pewno uleglaby weryfika
              > cji w USA,bo tlo jest tutaj calkiem inne.
              >

              siedze tu juz dwa miesiace i zauwazylam, ze tlo nadal jest na bardzo niskim poziomie wink Czyli bez zmian, tylko ludzie jeszcze grubsi...
              • maksimum Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 19.08.11, 00:36
                fogito napisała:

                > siedze tu juz dwa miesiace i zauwazylam, ze tlo nadal jest na bardzo niskim poz
                > iomie wink Czyli bez zmian, tylko ludzie jeszcze grubsi...

                Niepotrzebnie siedzisz miedzy biednymi ludzmi,ktorych celem zyciowym jest najedzenie sie do syta.
                • fogito Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 19.08.11, 02:01
                  maksimum napisał:

                  > fogito napisała:
                  >
                  > > siedze tu juz dwa miesiace i zauwazylam, ze tlo nadal jest na bardzo nisk
                  > im poz
                  > > iomie wink Czyli bez zmian, tylko ludzie jeszcze grubsi...
                  >
                  > Niepotrzebnie siedzisz miedzy biednymi ludzmi,ktorych celem zyciowym jest najed
                  > zenie sie do syta.

                  Nie siedze. Tylko chodze do sklepow, do urzedow, nocuje w hotelach wychodze na plaze. Trudno siedziec w czterech scianach caly czas tongue_out
                  • maksimum Re: Zasadnicze pytanie do Maksimum. 19.08.11, 19:03
                    fogito napisała:

                    > wychodze na plaze.

                    Koniecznie musisz jechac na Brighton Beach ,dokladnie na wprost Ocean Parkway.
                    My tam jezdzimy na rowerach,bo syn uwielbia sie kapac w oceanie.On czesto tez sam z kumplem na rowerach jezdza,a ten kumpel jest tak wypasiony ze swoim cialem fale zatrzymuje.Rowery sie mocuje na deptaku i hulaj dusza.
                    W kazdy poniedzialem wieczorem o 9 PM tez sa filmy na plazy wyswietlane tuz obok West 12 street. Ekran jest tak duzy i naglosnienie tak dobre,ze film mozna ogladac z odleglosci 100m.
                    Te filmy po zmierzchu sa tez w kilku miejscach na Manhattanie,chyba na Tompkins Sq.
    • azjaodkuchni Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 12:13
      Moje dziecko wyjechało do Azji i weszło do normalnej publicznej szkoły po 15 dniach pobytu w Singapurze czy to oznacza, że polska szkoła dała świetne przygotowanie ?
      Niestety nie. Matematykę dzieciak przerobił ze mną na dwa lata do przodu i chodził na prywatne lekcje angielskiego bez tego dziecko nie mogłby isc do szkoły tylko poszłoby na półroczne zajęcia wyrównawcze. Dzieci emigrantów nie są reprezentatywną grupą.
      Wadą ogromną polskiego systemu jest brak selekcji wiele zdolnych dzieci się marnuje. Słabsze mają zajęcia wyrównawcze a zdolniejsze nic... Wściekam się gdy czytam, że zdolne dziecko łatwiej jest zając w klasie niż niedojrzałe. Nauczycielowi łatwiej , ale czy dla dziecka lepiej?
      W Usa wszyscy by się cieszyli, że jest zdolne dziecko i zastanawiali by się jak talentu nie zmarnowac nie byłoby problemu, aby zorbanizowac nauczyciela i dodatkowe godziny.
      Pewnie dlatego sukces osiągają średniacy - tych wybitnych niszczy gdzieś system nie dający im rozłożyc skrzydeł. sad A szkoda, bo Polacy to mądrzy ludzie
      • anmanika Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 13:43
        A i tak mamy najlepszych matematyków na świecie, chlubnych następców polskiej przedwojennej szkoły lwowskiej
        www.sfora.pl/Polscy-matematycy-najlepsi-na-swiecie-a34812
        • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 19:45
          anmanika napisała:

          > A i tak mamy najlepszych matematyków na świecie, chlubnych następców polskiej p
          > rzedwojennej szkoły lwowskiej
          > www.sfora.pl/Polscy-matematycy-najlepsi-na-swiecie-a34812

          To dobrze wyglada na papierze a jak sie ma do rzeczywistosci?
          Nie mysle,zeby ktos z najlepszych uczelni amerykanskich chcial jechac na jakies konkursy do Bulgarii,bo przede wszystkim trzeba miec paszport w domu,co w USA nie jest popularne.
          Poza tym moj syn skonczy liceum w wieku 17 lat i w tym wlasnie wieku zacznie studia,a w jakim wieku byli polscy studenci,ktorzy wygrali w Bulgarii?
          W USA w wieku 21 lat konczy sie studia.
          Zeby nie wyszlo na jaw ,ze 17 latki z USA konkurowaly z 23 latkami z Polski.
          • fogito Re: Polski system edukacyjny. 20.08.11, 14:17
            maksimum napisał:

            > anmanika napisała:
            >
            > > A i tak mamy najlepszych matematyków na świecie, chlubnych następców pols
            > kiej p
            > > rzedwojennej szkoły lwowskiej
            > > www.sfora.pl/Polscy-matematycy-najlepsi-na-swiecie-a34812
            >
            >
            > Zeby nie wyszlo na jaw ,ze 17 latki z USA konkurowaly z 23 latkami z Polski.

            Popadasz w paranoje wink
          • hankam Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 15:27
            > Poza tym moj syn skonczy liceum w wieku 17 lat i w tym wlasnie wieku zacznie st
            > udia,


            A dokładnie 17 lat, 11 miesięcy i 22 dni. ; )
            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 17-11-22. 23.08.11, 19:01
              hankam napisała:

              > > Poza tym moj syn skonczy liceum w wieku 17 lat i w tym wlasnie wieku z
              > acznie studia,
              >
              > A dokładnie 17 lat, 11 miesięcy i 22 dni. ; )

              No wlasnie,ja sie nie wstydze napisac w jakim wieku moj syn pojdzie na studia a ewenekgosia jest sparalizowana ze strachu przed ujawnieniem tej tajemnicy.
              • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 17-11-22. 24.08.11, 18:54
                poczytaj dokladnie bo ujawnilam te tajemnice- kiedy zdawala SAT. wiesz takze kiedy dzieci w Polsce pisza mature wiec to tez nie jest zadna tajemnica smile

                nie chce ci napisac w jakiej szkole jest moja corka- ano nie chce bo dzika radosc sprawiaja mi twoje domysly ze NA PEWNO kiepsko trafila smile
      • fogito Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 14:39
        azjaodkuchni napisała:

        > Moje dziecko wyjechało do Azji i weszło do normalnej publicznej szkoły po 15 dn
        > iach pobytu w Singapurze czy to oznacza, że polska szkoła dała świetne przygoto
        > wanie ?


        A czy jakakolwiek szkola w innym kraju dalaby? No moze w tym anglojezycznym mialby zajecia z angielskiego.

        > Niestety nie. Matematykę dzieciak przerobił ze mną na dwa lata do przodu i chod
        > ził na prywatne lekcje angielskiego bez tego dziecko nie mogłby isc do szkoły t
        > ylko poszłoby na półroczne zajęcia wyrównawcze.

        Moj syn bedzie od wrzesnia w 3 klasie brytyjskiej, co jest rownoznaczne z 2 klasa amerykanska. Przerabia w wakacje dla wprawki amerykanski grade 3, bo grade 2 jest za latwe i wyglada jak zadania dla pieciolatkow.
        Pamietaj tez, ze Azjaci skoczyli do przodu z nauka i ani Europa ani Ameryka ich nie dogoni jesli chodzi o dyscypline uczenia w szerokim rozumieniu. Nie mowie tu o wyjatkowo zdolnych, tylko o przecietnych,


        > W Usa wszyscy by się cieszyli, że jest zdolne dziecko i zastanawiali by się ja
        > k talentu nie zmarnowac nie byłoby problemu, aby zorbanizowac nauczyciela i dod
        > atkowe godziny.

        Moze w prywatnej szkole tak, ale obawiam sie, ze w publicznej bylby ten sam problem.


        > Pewnie dlatego sukces osiągają średniacy - tych wybitnych niszczy gdzieś syste
        > m nie dający im rozłożyc skrzydeł. sad A szkoda, bo Polacy to mądrzy ludzie

        Nie demonizowalabym. Jesli ktos jest wybitny to sukces osiagnie, bo bedzie sie doksztalcal sam. Szkola wszystkiego nie zalatwi.
        • azjaodkuchni Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 17:04
          Szkoły amerykańskie znam tylko z opisów osób trzecich i od każdej osoby słyszę co innego. Poziom matematyki w Singapurze jest bardzo wysoki nie wiem na ile wyższy niż w Usa napewno wyższy niż w Polsce.
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 19:37
            azjaodkuchni napisała:

            > Szkoły amerykańskie znam tylko z opisów osób trzecich i od każdej osoby słyszę
            > co innego.

            Bo poziom szkol w NYC jest bardzo zroznicowany.Sa szkoly bardzo dobre,ze nigdzie na swiecie takich nie masz,a sa tez szkoly slabe,gdzie niczego sie nie nauczysz.
            Tu juz od gimnazjum jest selekcja.
            Do wszystkich lepszych gimnazjow na Brooklynie musisz zdawac egzamin i 2 najlepsze gimnazja na Brooklynie sa jednymi z najlepszych w USA-to IS-187 i IS-239.

            www.greatschools.org/new-york/brooklyn/
            A jak poslesz dziecko do gimnazjum czy liceum bez egzaminow,to poziom jest tam sredni lub slaby.

            > Poziom matematyki w Singapurze jest bardzo wysoki nie wiem na ile wy
            > ższy niż w Usa napewno wyższy niż w Polsce.

            Poziom nauczania w Polsce jest generalnie niski.
            Najlepsze szkoly w NYC sa zdominowane przez skosnookich ,jest ich tam okolo 50%.

            W IS-187 masz 64% skosnych i 31% bialych.Czarnych praktycznie nie ma.No moze 1 na trzy lub cztery klasy i to tez bardziej mieszanka bialo-czarna niz oryginalny czarny.
            Widzialem te "latynoski" z klasy corki,to wygladaja jak Wloszki,bo tez sa mieszane.

            www.greatschools.org/cgi-bin/ny/other/1898#students
            Tak wyglada dobra szkola w NYC.
            Jak ci ktos mowi,ze sa czarni w szkole i jest przestepczosc,tzn ze mowi o bardzo slabej szkole i takie wlasnie sa w polskiej dzielnicy na Brooklynie.
          • fogito Re: Polski system edukacyjny. 20.08.11, 14:08
            azjaodkuchni napisała:

            > Szkoły amerykańskie znam tylko z opisów osób trzecich i od każdej osoby słyszę
            > co innego. Poziom matematyki w Singapurze jest bardzo wysoki nie wiem na ile wy
            > ższy niż w Usa napewno wyższy niż w Polsce.

            Nie znam szkol w Singapurze, ale z opowiesci wiem, ze poziom szkol jest wysoki. Czy wszystkich, to tego nie wiem. Co do Stanow. Szkoly sa rozne i poziom tez pewnie rozny. Ja tylko widze po podrecznikach dla kolejnych grades, ze akurat matematyka dla 7 latkow jest na niziutkim poziomie, bo moj syn przerabial to samo w Polsce w wieku 5-6 lat.
            • maksimum Testy dla 13-latkow w NYC. 20.08.11, 17:29
              fogito napisała:

              > Ja tylko widze po podrecznikach dla kolejnych grades, ze akurat ma
              > tematyka dla 7 latkow jest na niziutkim poziomie, bo moj syn przerabial to samo
              > w Polsce w wieku 5-6 lat.

              Szkoda ze koncentrujesz sie na tym z iloma niewiadomymi sa zadania z matematyki ,zamiast na tym ile....myslenia trzeba wlozyc by rozwiazac zadanie.
              Nawet na dosc niskim poziomie nauczania mozna zadania tak skomplikowac by zmusic dzieci do myslenia a nie automatycznego podstawiania wzorow.

              schools.nyc.gov/NR/rdonlyres/D6C3C010-DD6B-4B04-BFFB-3A9C240F27C9/0/SHSAT_Hndbk_0809_toDOE.pdf
              W kazdym gimnazjum na poczatku roku mozesz dostac taka kasiazeczke ,gdzie sa probne testy do Stuyvesant HS,Brooklyn Tech. HS. Testy sa dawane w pazdzierniku kazdego roku.
              Sprobuj taki test przetlumaczyc i dac 13 latkom w Polsce.
              • fogito Re: Testy dla 13-latkow w NYC. 21.08.11, 01:14
                maksimum napisał:

                > Szkoda ze koncentrujesz sie na tym z iloma niewiadomymi sa zadania z matematyki
                > ,zamiast na tym ile....myslenia trzeba wlozyc by rozwiazac zadanie.

                ? A czy ja pisalam cos o zadaniach z niewiadomymi? Ja mowie o calosci podrecznika a nie o wyrywkowych zadaniach. I poki co te z grade 2 niewiele myslenia wymagaja. I tylko o to mi chodzi.

                > Nawet na dosc niskim poziomie nauczania mozna zadania tak skomplikowac by zmusi
                > c dzieci do myslenia a nie automatycznego podstawiania wzorow.

                > Sprobuj taki test przetlumaczyc i dac 13 latkom w Polsce.

                Wiecej wiary w 13 latki w Polsce. Ja i moj brat po wiejskiej szkolce bylismy orlami z matematyki i zadne zadania by nas nie zagiely. I nie bylo wtedy mowy o korepetycjach, zajeciach dla zdolnych itp itd.
          • olena.s Re: Polski system edukacyjny. 22.08.11, 14:17
            Nieodmiennie przypominam się i czekam na informacje o szkole. Już sie zaczęła?
            I powiedz, jak ty tak dzieciaka matematycznie podganiałaś, to rzuć konkretem - wiek dziecka/poziom matematyczny, dobrze?
        • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Testy. 19.08.11, 20:17
          fogito napisała:

          > Moj syn bedzie od wrzesnia w 3 klasie brytyjskiej, co jest rownoznaczne z 2 kla
          > sa amerykanska. Przerabia w wakacje dla wprawki amerykanski grade 3, bo grade 2
          > jest za latwe i wyglada jak zadania dla pieciolatkow.

          Zaraz ci wytlumacze na czym polega "latwosc" testow amerykanskich.
          W Polsce czy w EU jak zrobisz test na 60-70 % tzn ze zrobilas test dobrze,w USA natomiast zrobienie testu na 60% czesto znaczy ocene niedostateczna,zalezy w jakiej szkole jestes.
          W dobrych szkolach ocena dostateczna jest powyzej 65%.
          W USA zeby dobrze wypasc na tescie to musisz go zrobic na ponad 90%.
          Zalozmy ze test sklada sie z 10 zadan a w tym sa 2 trudne.Jesli zrobisz 8 latwych,to bedziesz miec te 80%,co jest niestety slabym wynikiem w dobrej szkole.
          Moje dzieci robia testy przecietnie na 95%.
          Slyszalem,ze w Polsce na maturze wystarczy zrobic test na 30% by zdac matematyke.
          To jest kpina z nauki.I na dodatek sporo ludzi tego nie zdalo!
          No wiec jak patrzysz na testy amerykanskie,to nie zwracaj uwagi na 80% latwych pytan a skup sie na tych 20% najtrudniejszych,bo to oddziela dobrych od przecietnych.

          > Pamietaj tez, ze Azjaci skoczyli do przodu z nauka i ani Europa ani Ameryka ich
          > nie dogoni jesli chodzi o dyscypline uczenia w szerokim rozumieniu. Nie mowie
          > tu o wyjatkowo zdolnych, tylko o przecietnych,

          Zgadza sie.
          Jesli chodzi o te wielkie masy przecietnych ale zdolnych i pracowitych,to jestem wdzieczny Chinczykom za obecnosc w NYC,bo to wlasnie oni utrzymuja wysoki poziom nauczania w NYC.

          • fogito Re: Polski system edukacyjny.Testy. 20.08.11, 14:14
            maksimum napisał:

            > fogito napisała:
            >

            > Zaraz ci wytlumacze na czym polega "latwosc" testow amerykanskich.

            JA nie mowie o testach tylko o podrecznikach do kolejnych grades. Wedlug mnie te z matematyki np. dla grades 2 sa za latwe dla przecietnego siedmiolatka.

            > W Polsce czy w EU jak zrobisz test na 60-70 % tzn ze zrobilas test dobrze

            Pierwsze slysze. Ja jestem z epoki przedtestowej, ale wydaje mi sie, ze przesadzasz.

            ,w.
            > Slyszalem,ze w Polsce na maturze wystarczy zrobic test na 30% by zdac matematyk
            > e.
            > To jest kpina z nauki.I na dodatek sporo ludzi tego nie zdalo!

            Poziom matury w Polsce gwaltownie spada wlasnie dlatego, ze wzorem Ameryki zaczela uczniow testowac. Moim zdaniem testowanie nie sprawdza wiedzy we wlasciwy sposob. Moze ulatwia zadanie egzaminatorom, ale to wszystko.

            > No wiec jak patrzysz na testy amerykanskie,to nie zwracaj uwagi na 80% latwych
            > pytan a skup sie na tych 20% najtrudniejszych,bo to oddziela dobrych od przecie
            > tnych.


            Z uporem maniaka. Mnie amerykanskie testy nie interesuja, bo ja nie jestem zwolenniczka testwo. Chodzi mi o podreczniki do nauki.


            >
            > Zgadza sie.
            > Jesli chodzi o te wielkie masy przecietnych ale zdolnych i pracowitych,to jeste
            > m wdzieczny Chinczykom za obecnosc w NYC,bo to wlasnie oni utrzymuja wysoki poz
            > iom nauczania w NYC.


            Ale NYC to nie Ameryka. I chyba kazdy o tym wie. To Europa przetransferowana do Stanow.

            • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Testy. 20.08.11, 17:17
              fogito napisała:

              > Poziom matury w Polsce gwaltownie spada wlasnie dlatego, ze wzorem Ameryki zacz
              > ela uczniow testowac.

              Nie ma to jak zwalic swoje winy na jakies tam dalekie USA.
              A moze przy okazji odpowiesz dlaczego poziom nauczania w szkolach amerykanskich systematycznie rosnie a w polskich spada?
              Szkolnictwo polskie nie ma nic wspolnego ze szkolnictwem amerykanskim.

              > Moim zdaniem testowanie nie sprawdza wiedzy we wlasciwy s
              > posob. Moze ulatwia zadanie egzaminatorom, ale to wszystko.

              Testowanie jest najlepsze,bo najbardziej sprawiedliwe.Zupelnie nie bierze pod uwage,ze testowany jest syn ministra czy corka dyrektorki szkoly czy syn woznego.
              Trzeba po prostu umiec stworzyc testy na dobrym poziomie i Amerykanie umieja to najlepiej.

              > Z uporem maniaka. Mnie amerykanskie testy nie interesuja, bo ja nie jestem zwol
              > enniczka testwo.

              To dlaczego tak szybko przychodzi ci do glowy porownanie systemu amerykanskiego do polskiego,JESLI tylko cos w systemie polskim nie dziala sprawnie.
              System polski wlasnie dlatego jest zly,ze nie macie dobrych testow,ktore sprawdzalyby.......
              umiejetnosc logicznego myslenia.Na to wlasnie testy amerykanskie sa ustawione.Natomiast testy polskie sprawdzaja umiejetnosc rozwiazywania zadan,poprzez umiejetnosc podstawienia odpowiedniego wzoru.

              > Chodzi mi o podreczniki do nauki.

              Dwoje dzieci przepchnalem juz przez podstawowke i gimnazjum i nie mam zadnych zarzutow co do podrecznikow.Sa inne niz polskie i dlatego poziom nauczania w USA jest wyzszy niz w Polsce.

              > Ale NYC to nie Ameryka. I chyba kazdy o tym wie. To Europa przetransferowana do
              > Stanow.

              Cale USA to potomkowie przybyszy z Europy,a jesli ktos musi nadawac ton edukacji w USA to NYC robi to dobrze.
              • fogito Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 01:22
                maksimum napisał:

                > Nie ma to jak zwalic swoje winy na jakies tam dalekie USA.

                To nie wina, tylko fakt oczywisty wink

                > A moze przy okazji odpowiesz dlaczego poziom nauczania w szkolach amerykanskich
                > systematycznie rosnie a w polskich spada?

                Przede wszystkim - kto powiedzial, ze w amerykanskich rosnie? Rosnie pewnie tam, gdzie jest duzo Azjatow, ale to jest promil amerykanskiej spolecznosci.
                A w Polskich spada pewnie z powodu nastawienia na testy a nie na nauke z powodu slepego nasladownictwa zachodu.

                > Szkolnictwo polskie nie ma nic wspolnego ze szkolnictwem amerykanskim.


                Ma tyle samo wspolnego co finskie z amerykanskim. To ty bez przerwy porownujesz...

                >> Testowanie jest najlepsze,bo najbardziej sprawiedliwe.Zupelnie nie bierze pod u
                > wage,ze testowany jest syn ministra czy corka dyrektorki szkoly czy syn woznego

                Bzdura. Testowanie nie bierze pod uwage, ze glab moze zdac dobrze przez przypadek a madry uzna, ze pytania sa za glupie i nie odpowie na nie.

                > Trzeba po prostu umiec stworzyc testy na dobrym poziomie i Amerykanie umieja to
                > najlepiej.

                Jasna jasne i dlatego Azjaci wyprzedzaja ich o lata swietlne wink

                > To dlaczego tak szybko przychodzi ci do glowy porownanie systemu amerykanskiego
                > do polskiego,JESLI tylko cos w systemie polskim nie dziala sprawnie.


                Porownuje tylo poziom podrecznikow, bo nie mam dziecka w amerykanskiej szkole.

                > System polski wlasnie dlatego jest zly,ze nie macie dobrych testow,ktore sprawd
                > zalyby.......

                Kolejna bzdura. Polski system byl calkiem niezly dopoki do szkol nie weszly testy. Wtedy poziom zaczal dramatycznie spadac, bo zamiast uczyc nauczyciele skupiali sie na wiedzy zawartej w testach. I niestety dzieciaki nieustanie rozwiacujac testy nie ucza sie po prostu. Tak samo jest w Stanach. Testowanie na umor a wiedza ogolna mizerniutka. I widac to po doroslych osobach, bo dzieciom moge wiecej wybaczyc.
                > umiejetnosc logicznego myslenia.Na to wlasnie testy amerykanskie sa ustawione.N
                > atomiast testy polskie sprawdzaja umiejetnosc rozwiazywania zadan,poprzez umiej
                > etnosc podstawienia odpowiedniego wzoru.
                >
                > > Chodzi mi o podreczniki do nauki.
                >
                > Dwoje dzieci przepchnalem juz przez podstawowke i gimnazjum i nie mam zadnych z
                > arzutow co do podrecznikow.Sa inne niz polskie i dlatego poziom nauczania w USA
                > jest wyzszy niz w Polsce.
                >
                > > Ale NYC to nie Ameryka. I chyba kazdy o tym wie. To Europa przetransferow
                > ana do
                > > Stanow.
                >
                > Cale USA to potomkowie przybyszy z Europy,a jesli ktos musi nadawac ton edukacj
                > i w USA to NYC robi to dobrze.
                • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 17:20
                  fogito napisała:

                  > Przede wszystkim - kto powiedzial, ze w amerykanskich rosnie?

                  Ja powiedzialem,bo mam dzieci w szkolach i widze niesamowity postep w poziomie szkolnictwa NYC.Od 10 lat rzadzi nam milosciwie Michael Bloomberg w NYC

                  en.wikipedia.org/wiki/Michael_Bloomberg
                  i to wlasnie on postawil szkolnictwo tutaj na tak wysokim poziomie.
                  Pamietam ze na poczatku lat 1980-tych studenci masowo wyjezdzali na studia poza NYC,teraz sytuacja jest odwrotna i mnostwo ludzi spoza NYC przyjezdza tutaj studiowac bo poziom uczelni bardzo sie podniosl.
                  USA to otwarty rynek i caly czas odbywa sie walka o studentow i kazdy chce przyciagnac jak najwiecej tych najlepszych.
                  Jeszcze 10 lat temu Columbia U. byla malo lubiana uczelnia o duzej przestepczosci wokol niej. Teraz kryteria przyjec na Columbia U. sa takie same jak na Harvard.
                  Najwiecej chyba zyskal NYU,ktory z bardzo przecietnej uczelni 20 lat temu stal sie jedna z najbardziej popularnych w USA.
                  Oczywiscie Chinczykow nie widzialo sie za wielu w NYC 20 lat temu,a teraz sa niemal wszedzie i to oni wlasnie gonia swoje dzieci do nauki i dzieki temu podnosza przecietny poziom nauczania w NYC. Chinczycy sa w kazdym wiekszym miescie w USA i wszedzie proces jest ten sam.

                  > Bzdura. Testowanie nie bierze pod uwage, ze glab moze zdac dobrze przez przypad
                  > ek a madry uzna, ze pytania sa za glupie i nie odpowie na nie.

                  Nie ma czegos takiego w USA a dzieci sa testowane kilka razy w roku.
                  Testy bardzo dobrze odzwierciedlaja umiejetnosci dzieci.Chyba ze ktos w Polsce wymysli taki test ,ze przecietny matol zwyklym zgadywanie moze na nim dobrze wypasc.
                  Powtarzam jeszcze raz,NIE MA CZEGOS TAKIEGO W USA.
                  • fogito Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 20:51
                    aksimum napisał:

                    > Ja powiedzialem,bo mam dzieci w szkolach i widze niesamowity postep w poziomie
                    > szkolnictwa NYC.Od 10 lat rzadzi nam milosciwie Michael Bloomberg w NYC

                    Ja o Ameryce a ty o NYC... i tak do skonczenia swiata.


                    > Nie ma czegos takiego w USA a dzieci sa testowane kilka razy w roku.

                    A skad ty to mozesz wiedziec skoro nie interesuje cie nic wiecej niz NYC. JA poruszam sie po innych stanach i mam znajomych z dziecmi, ktore chodza do roznych szkol. Zachwyceni nie sa.

                    > Testy bardzo dobrze odzwierciedlaja umiejetnosci dzieci.Chyba ze ktos w Polsce
                    > wymysli taki test ,ze przecietny matol zwyklym zgadywanie moze na nim dobrze wy
                    > pasc.
                    > Powtarzam jeszcze raz,NIE MA CZEGOS TAKIEGO W USA.

                    Jasne, bo Stany to tylko liceum do ktorego chodza twoje dzieci. I kto tu jest ograniczony...
                    • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 23:52
                      fogito napisała:

                      > Ja o Ameryce a ty o NYC... i tak do skonczenia swiata.

                      Przypomne tym,ktorzy moga byc nieswiadomi,ze w USA nie ma problemow z przeprowadzaniem sie ze stanu do stanu czy innego miasta w USA w poszukiwaniu dobrych szkol publicznych.Sporo ludzi to robi.
                      Co za urok jest mieszkania na Alasce,jak tam nie ma ani jednej porzadnej szkoly.
                      Kiedys sie usmialem jak jedna rodzinka wyprowadzala sie z NYC do Oregon bo mieli male dzieci i tam oczekiwali lepszych szkol publicznych.
                      Dobre szkoly publiczne musza byc w duzych miastach,bo tam jest z czego wybierac,ale juz w takim Bostonie nie ma dobrych szkol,bo nie ma dobrego zarzadzania szkolami ani odpowiedniej selekcji.

                      > A skad ty to mozesz wiedziec skoro nie interesuje cie nic wiecej niz NYC. JA po
                      > ruszam sie po innych stanach i mam znajomych z dziecmi, ktore chodza do roznych
                      > szkol. Zachwyceni nie sa.

                      W kazdym stanie sa rokroczne testy stanowe,a to czy sa egzaminy wstepne do szkol,to zalezy TYLKO i wylacznie od wladz lokalnych.Jesli ludzie sa ograniczeni umyslowo,to nie chca egzaminow wstepnych i neguja selekcje,ktora w NYC dziala bardzo dobrze.

                      "Po co maja byc egzaminy wstepne,zeby nasze kochane dzieci "przemeczac" roznymi testami" no i w efekcie masz slaby poziom,a pozniej narzekanie na slaby poziom tych samych ludzi,ktorzy sa przeciwni selekcji.

              • fogito Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 01:27
                maksimum napisał:


                > Dwoje dzieci przepchnalem juz przez podstawowke i gimnazjum i nie mam zadnych z
                > arzutow co do podrecznikow.Sa inne niz polskie i dlatego poziom nauczania w USA
                > jest wyzszy niz w Polsce.

                Nie masz zarzyuow, bo nie masz porownania. Ja mam porownianie i dlatego widze, ze poziom podrecznikow jest przynajmniej o jeden rok nizej. Moze sie to wyrownuje potem, ale na poczatku tak to wlasnie jest.

                > Cale USA to potomkowie przybyszy z Europy,a jesli ktos musi nadawac ton edukacj
                > i w USA to NYC robi to dobrze.

                Moze robi to dobrze, bo jest wysoka konkurencja z powodu duzej liczby swiezych imigrantow. Ale to jest ulamek procenta tego co sie dzieje w calej Ameryce. A niestety dzieje sie zle.
              • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 13:50
                Ze sie teraz przyczepie - " Dwoje dzieci przepchnalem juz przez podstawowke i gimnazjum "
                Wlasnie maksiu - to dzieci genialne czy jednak je przepochnalaes?

                Nie bron tak tego systemu bo ma dosc powazne luki wlacznie z tym No Child left behind podpisane przez Busha - podac Ci dokladna date - bo znam.Jezeli dzieciak jest kumaty i jeszcze w domu poszpera sobie to owy system nastawiony na testy nie zrobi mu roznicy.Niektore podreczniki maksiu sa do d..py i widze to bo jak przychodzila corka z jakims problemem to maz stwierdzil ze trzeba dziecku to wyjasnic zupelnie inaczej i wyobraz sobie potem ona tlumaczyla to kolezankom bo o wiele lepiej i obrazowo wyjasnil jej ojciec.To ze fajne kolorowe ksiazki nie znaczy ze dobrze napisane.JAk dzieciak inteligentny i jak ma rodzica ktory go poprowadzi to ok.Jak ma dobrego nauczyciela to tez ok, ale jak ma nauczyciela ktory tylko testy i szablonik to dzieciak ze szkoly wyjdzie polidiota i tyle.Widze to po kolezankach corki ktore ryja z ksiazek i niby maja dobre wyniki, ale jak corka powiedziala cos przy okazji jakiegos tam zagadniena a ta do niej a skad to wiesz - no przeciez to bylo w zeszlym semestrze - odpowiedz mnie zabila - aaa to nie liczy sie to nie wazne tego nie ma w tej ksiazce.i powiedz mi ze to jest ta wspaniala edukacja ksztalcaca wspaniala mlodziez.Zeby cos osiagnac musisz byc inteligentny a nie glab.jak jestes glab to najlepsze szkoly ci nie pomoga.
                • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 17:55
                  canuck_eh napisała:

                  > Wlasnie maksiu - to dzieci genialne czy jednak je przepochnalaes?

                  W USA obowiazkiem rodzica jest pomagac dzieciom w nauce.
                  Dziecko musi miec wszystkie prace domowe podpisane przez rodzicow a jak podpiszesz prace domowa bez poprawiania bledow?
                  Czyli dochodzi poza szkola praca w domu rodzica z dzieckiem.

                  > k przychodzila corka z jakims problemem to maz stwierdzil ze trzeba dziecku to
                  > wyjasnic zupelnie inaczej i wyobraz sobie potem ona tlumaczyla to kolezankom b
                  > o o wiele lepiej i obrazowo wyjasnil jej ojciec.

                  W wiekszosci wypadkow niemal kazde zadanie mozna rozwiazac na 2-3 rozne sposoby i wlasnie tego uczylem dzieci.

                  > JAk dzieciak inteligentny i jak ma rodzica ktory go poprowadzi to ok.

                  To chyba na calym swiecie sie sprawdza.

                  > Zeby cos osiagnac musisz byc inteligentny a nie glab.jak jestes glab to najlepsze szkoly ci >nie pomoga.

                  Wytlumacz to tym rodzicom,ktorzy swoje pociechy wysylaja do szkol prywatnych i oczekuja niesamowitych rezultatow.
                  • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 20:28
                    Pomagac a przepychac to dwie rozne sprawy maksiu.NIe wiem czy rozumiesz to.Corka czasami potrzebowala pomocy i ja otrzymala.Nigdy jej nie przepychalismy.Tutaj sie czepiam dla samego czepiania bo zdaje sobie sprawe zes zle dobral slowa.
                    A z prywatnymi szkolami i rodzicami oczekujacymi cudow?no coz - ja nic na to nie poradze...Jak ktos ma za duzo pieniedzy to niech traci.
                    • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Testy. 21.08.11, 23:39
                      canuck_eh napisała:

                      > Corka czasami potrzebowala pomocy i ja otrzymala.

                      Corka potrzebowala choc nie chciala pomocy i dostala jej bardzo niewiele.Syn natomiast tez nie chcial a dostal dosc duzo,bo latwiej ylo go przekonac.

                      > A z prywatnymi szkolami i rodzicami oczekujacymi cudow?no coz - ja nic na to ni
                      > e poradze...Jak ktos ma za duzo pieniedzy to niech traci.

                      Chyba nikt sie nie spodziewal,ze liceum kosztuje tyle co najlepsze studia.
                      • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny.Testy. 22.08.11, 13:58
                        Nasza blondyneczka to z tych Zosia Samosia i jak juz czegos nie moze sama to przylezie.A ze rozsadne i kumate i duzo potrafi sama wiec jej nie naciskamy i nie prowadzimy za raczke.tylko czasami jak przyszla sporadycznie z czyms i maz widzial ze tak jakos dziwnie sie do czegos zabiera bo tego nie rozumie bo problem nie do konca zglebiony to jej to wyjasnil.Czasami ma problemik z przyznaniem sie ze czegos sama nie rozgryzla.od ponad pol roku w 8klasie jeczala ze sie nudzila na lekcjach.Dobrze ze nauczyciel jej cos tam innego zadawal trudniejszego bo inaczej dziecko by sie zanudzilo na smierc.Czeka jak na jakies zbawienie na HS z nadzieja ze bedzie to jakies wyzwanie.MAz tez jej cos wymysla w domu bo inaczej dostalaby malpiego rozumu.A tak przynajmniej ma zajecie i szpera, szuka i kombinuje.

                        Ile kosztuja prywatne licea nie mam pojecia bo sie tym nie interesowalam i mi to zwisa prawde powiedzaszysmile
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 19.08.11, 19:57
        azjaodkuchni napisała:

        > W Usa wszyscy by się cieszyli, że jest zdolne dziecko i zastanawiali by się ja
        > k talentu nie zmarnowac nie byłoby problemu, aby zorbanizowac nauczyciela i dod
        > atkowe godziny.

        To prawda,ze tu sie latwo wylapuje talenty i daje im wielka szanse,ale wszystko w dalszym ciagu zalezy od rodzicow.
        Zeby dziecko przez egzaminy wstepny do gimnazjum,to rodzice musza go dopilnowac w czasie wakacji sami albo wyslac do modnych tutaj szkol chinskich,ktore przygotowywuja do wszystkich egzaminow.
        Moja corka byla bardzo dobra w podstawowce,ale nie chciala sie przygotowywac do egzaminow do gimnazjum.Przez pare dni wtloczylem jej do glowy cos tam i jakos sie zalapala do najlepszego gimnazjum.
        Po gimnazjum tez nie chciala bym ja ja uczyl,ale jakas kolezanka namowila ja na szkole chinska i poszly tam razem w wakacje.Dostala sie do Brooklyn Tech HS z dosc wysoka iloscia punktow.
        By dzieci chodzily do dobrych szkol,to musi to tez byc duzy wysilek rodzicow.

        > Pewnie dlatego sukces osiągają średniacy - tych wybitnych niszczy gdzieś syste
        > m nie dający im rozłożyc skrzydeł. sad A szkoda, bo Polacy to mądrzy ludzie

        W Polsce natomiast raczej pomaga sie tym,ktorzy nie sa zdolni,bo zdolni "i tak dadza sobie rade".
        • maksimum Hunter College High School. 20.08.11, 18:28
          en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School
          To jest kolejne bardzo dobre liceum,ktore nie podlega pod Dept Edukacji (MEN) ale jest szkola publiczna i kazdy moze tam zdawac,kto dobrze pisze rokroczne testy stanowe.

          PISA tej szkoly rowniez nie bierze pod uwage gdy robi testy w NYC.
          • maksimum Najlepsze licea w USA. 21.08.11, 18:36
            fogito napisała:

            > Moze robi to dobrze, bo jest wysoka konkurencja z powodu duzej liczby swiezych
            > imigrantow. Ale to jest ulamek procenta tego co sie dzieje w calej Ameryce. A n
            > iestety dzieje sie zle.
            -------------
            Po raz kolejny nie masz racji.

            Ponizej masz liste najlepszych szkol w USA i patrz TYLKO na rezultat "AVG SAT"-to jest wynik koncowy w liceum i zarazem egzamin na studia.
            Przecietny SAT w USA jest okolo 1.500.pkt a czym lepsza szkola tym SAT jest lepsze i w takim Stuyvesant HS jest on 2.090 pkt co nie jest najwyzszym wynikiem w USA ale jednym z najwyzszych.

            www.thedailybeast.com/newsweek/features/2011/americas-best-high-schools.html
            A tu jest wynik ze Stuyvesant HS-pod koniec sekcji "Academics":

            en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School
            As of 2008, the average score is 2090 out of 2400.[4]

            No i wytlumaczenie dlaczego Stuyvesant HS nie jest w zadnych zestawieniach najlepszych szkol:

            "Stuyvesant, along with other similar schools, has regularly been excluded from Newsweek's annual list of the Top 100 Public High Schools. The May 8th, 2008 issue states the reason as being, "because so many of their students score well above average on the SAT and ACT."

            No i dlatego PISA omija ich wielkim lukiem.

            Najlepszy HS w New Jersey ma SAT 2.145 pkt na 2.400 pkt mozliwych do zdobycia.

            www.thedailybeast.com/newsweek/features/2011/americas-best-high-schools.html
            W kazdym stanie jest kilka dobrych szkol,z tym ze najwiecej jest w NYC ,NJ,CA,NC.

            • maksimum Szkoly z internatami i SAT ponad 2.000 pkt. 21.08.11, 19:44
              www.boardingschoolreview.com/highest_sat_scores/sort/1
              Tam tez PISA nie zaglada,bo PISA bada TYLKO szkoly panstwowe.
              • maksimum Re: Szkoly z internatami i SAT ponad 2.000 pkt. 21.08.11, 20:07
                Kliknij na jaka chcesz szkole i zobaczysz,ze przecietnie az 18% uczniow jest spoza USA.

                www.boardingschoolreview.com/school_ov/school_id/19
                Przecietnie taka szkola z internatem kosztuje 42 tys doll rocznie i tych szkol jest dziesiatki a w nich cale zgraje obcokrajowcow z calego swiata,bo najwyzszy poziom edukacji jest wlasnie w USA.

                Tych szkol PISA tez nie bada,bo sa prywatne i nie podlegaja pod MEN.
      • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 22.08.11, 09:16
        > Niestety nie. Matematykę dzieciak przerobił ze mną na dwa lata do przodu i chod
        > ził na prywatne lekcje angielskiego bez tego dziecko nie mogłby isc do szkoły t
        > ylko poszłoby na półroczne zajęcia wyrównawcze.

        no ale czekaj- z poziomem matematyki nie bede dyskutowac skoro mowisz ze jest nizszy to jest nizszy, nie wiem po co zylowany w nieskonczonosc poziom matematyki. Ale ok ty masz to widac bardziej przemyslane smile
        Natomiast jesli chodzi o angielski- w Singapurze z tego co rozumiem jezyk angieslki jest jezykiem wykladowym w szkole. W poskiej szkole- nie jest. Byloby wrecz dziwne gdyby dziecko bez lekcji prywatnych weszlo do szkoly w Singapurze i radzilo sobie na zajeciach. W szkole poslkiej nauka jezykow prowadzona jest bez sensu to fakt. Z drugiej strony gdy idzie sie do klasy jezykowej gdzie tego jezyka jest ludzka ilosc (bezsens rozwiazania jest taki ze zasadniczo wszystkie dzieci powinny miec porzadna ilosc jezyka w tygodniu a nie 2 razy bez podzialu na grupy- zawracanie glowy)- spokojnie mozna sie nauczyc jezyka bez lekcji prywatnych- ja bylam na wymianie we Francji chodzilam tam do szkoly, spokojnie dotrzymujac kroku na lekcjach, moje dziecko jest teraz na studiach w Stanach bez godziny lekcji prywatnych, SAT zdalo tak ze Maksa by skrecilo smile czyli mozna.
        Natomiast to czego nie rozumiem to nie rozumiem dlaczego wlasciwie dziecko w pierwszych latach szkoly podstawowej ma miec tyle angieslkiego zeby poradzic sobie bez zadnej pomocy typu lekcje wyrownawcze/ prywatne. Moim zdaniem to bardzo logiczne ze sobie nie poradzi bez takiej pomocy i tyle smile
        • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 22.08.11, 14:09
          Znajoma przyjechala z corka z Polski.Dziecko automatycznie zapisane do szkoly - zero znajomosci jezyka.W czasie angielskiego jak cala klasa miala swoja lekcje ona wychodzila z klasy i miala swoja prywatna lekcje.Na pozostalych siedzila w klasie .NA matematyce, religii i innych przedmiotach.NA polrocze z niektorych przedmiotow miala lepsze oceny od rodowitych kanadyjczykow.teraz nawet nie odroznisz czy rodzona tutaj czy nie.Szybciutko sie wyrownalo.Dziecko chwyta blyskiem.
          To samo bylo z moja corka do przedszkola przyszkolnego poszla nie mowiac po angielsku - rozumiejac, ale nie mowiac.Po 3 miesiacach byl patolog jezykowy testujacy dzieci.Wypadla najlepiej z calej grupy z najwiekszym zasobem slownictwa.A pani sie zdziwila ze to jej drugi jezyk i ze dopiero co go opanowala.
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 22.08.11, 17:24
            canuck_eh napisała:

            > Znajoma przyjechala z corka z Polski.Dziecko automatycznie zapisane do szkoly -
            > zero znajomosci jezyka.W czasie angielskiego jak cala klasa miala swoja lekcj
            > e ona wychodzila z klasy i miala swoja prywatna lekcje.

            To samo jest w USA,wiec najwidoczniej musieliscie sciagnac od nas.
            • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 00:58
              A ze sie przekornie zapytam - dlaczego nie wy od nas?maksiu powiedz ty mi a raczej napisz jak inaczej ma sie to odbywac w szkole gdzie jezykiem wykladowym jest angielski, no powiedz? Juz przestan z tym ze wszystko jest zgapiane od amerykancow.Wystarczy ze sobie strzeliliscie w stope z tym Aktem No Child Left Behind podpisanym przez Busha w 2002 roku i to przelazlo do Kanady niestety.Nie wiedziec po cholere bo nie moge zrozumiec dlaczego przeciagnac delikwenta do kolejnej klasy skoro nie moze ogarnac materialu.Bo jakis geniusz stwierdzil zeby wiecej mlodziezy zdobyla dyplom z HS.Kretyn jeden.W sumie poczatki to byly gdzies tam wsrod dyslektykow , znaczy wsrod osob prcujacych z dyslektykami - by pomoc wlasnie tym , ale rozciagnelo sie na tych ktorzy z lekka sa tez i leniwi a nie z dysfunkcjami ale chetni do pracy i to ciezkiej pracy.Ale to temat na zupelnie inny watek.
              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 01:17
                canuck_eh napisała:

                >Wystarczy ze sobie strzeliliscie w stope z tym Aktem No Child Left Behind podpisanym >przez Busha w 2002 roku i to przelazlo do Kanady niestety.Nie wied
                > ziec po cholere bo nie moge zrozumiec dlaczego przeciagnac delikwenta do kolej
                > nej klasy skoro nie moze ogarnac materialu.

                Dlatego,ze nawet powtarzajac klase tego materialu nie ogarnie.Chodzi wiec w sumie o to,zeby ogarnal ile sie da i dal sobie spokoj z nauka,bo zawraca glowe nauczycielom i przeszkadza innym uczniom.

                W wiekszosci krajow jest przymus edukacyjny do 18 roku zycia,choc w Kanadzie tylko do 16 roku zycia(z wyjatkiem Ontarion i NB).

                en.wikipedia.org/wiki/Compulsory_education
                Z tym ze w podstawowce mozesz powtorzyc nie wiecej niz 1 rok i to samo w gimnazjum.Wtedy osiagasz 18 lat juz w 2-3 klasie liceum i jestes wolny jak ptak.

                Dlaczego wiecej nie mozna powtarzac?
                Bo to sa dosc duze koszty nauczania a korzysci dla powtarzajacego niemal zadne.


                > W sumie poczatki to byly gdzies tam wsrod dyslektykow , znaczy wsrod osob prcujacych z >dyslektykami -

                Zgadza sie,bo jednych i drugich nie da sie nauczyc.
                • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 17:18
                  Znowu maksiu zabierasz glos na temat na ktorym sie nie znasz.Jezeli dyslektyk ma pomoc to potrafi sobie poradzic.Uwierz.Syn alergicznie reagowal na kobiete w kindergarten jak kazala jemu czytac i uczyc sie wierszykow.KAZALA i nie przyjmowala do wiadomosci ze dziecko moze byc dyslektyczne.Mi zaczynalo cos switac.W pierwszej klasie zaczela sie praca, jeszcze nie ze specami, ale dziecko zaczynalo sie otwierac ale ciagle walczylo i bylo sfrustrowane.Zaczela sie praca z ludzmi znajacymi sie na rzeczy - dziecko samo siega po ksiazki - ciegle ma problemy z niektorymi wyrazami i odcyfrowaniem dlugich wyrazow i wychodza mu rozne kwiatki, ale jestes w stanie nauczyc dyslektyka czytac.NIe zapominaj ze dyslektycy sa ponad przecietna inteligentni.To idioci niedouczeni nauczyciele ktorzy nie potrafia wylapac ucznia z dysfunkcja przylepiaja im latke leniuchow, nieukow, i idiotow czy jakiegokolewiek innego epitetu w ich strone.Wiec moze daruj sobie maksiu tutaj tego typu komentarze.Bo nie zdziwilabym sie jak niejeden dyslektyk rozlozylby na lopatki twoje dzieciaki.Bez urazy.Nawet moja corka przychodzi do nas z wielkimi oczami skad jej brat 4 lata mlodszy to wie.Ze zaskoczyl ja owa wiedza itp itd.Dyskredytujesz wszystkich ktorzy majak jakiekolwiek dysfunkcje maksiu - nie ladnie , oj nie ladnie...
          • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 14:10
            > Znajoma przyjechala z corka z Polski.Dziecko automatycznie zapisane do szkoly -
            > zero znajomosci jezyka.W czasie angielskiego jak cala klasa miala swoja lekcj
            > e ona wychodzila z klasy i miala swoja prywatna lekcje.Na pozostalych siedzila
            > w klasie .NA matematyce, religii i innych przedmiotach.NA polrocze z niektorych
            > przedmiotow miala lepsze oceny od rodowitych kanadyjczykow.teraz nawet nie odr
            > oznisz czy rodzona tutaj czy nie.Szybciutko sie wyrownalo.Dziecko chwyta blyski
            > em.
            > To samo bylo z moja corka do przedszkola przyszkolnego poszla nie mowiac po ang
            > ielsku - rozumiejac, ale nie mowiac.Po 3 miesiacach byl patolog jezykowy testuj
            > acy dzieci.Wypadla najlepiej z calej grupy z najwiekszym zasobem slownictwa.A p
            > ani sie zdziwila ze to jej drugi jezyk i ze dopiero co go opanowala.

            absolutnie sie z tym zgadzam. Odpowiadalam na post azji, dla ktorej dowodem na kiepski poziom nauki angielskiego jest to, ze aby jej syn nie odbiegal poziomem od angielskiej szkoly w singapurze musiala zainwestowac smile jet to dla mnie w miare oczywiste ze musiala i super ze sie udalo. Zas poziom angielksiego w podstawowce polskiej zaiste jest niski i w dodatku te 2 godz/ tyg w klasie 25 osobowej to mozna sobie w kieszen schowac. Ale to inna sprawa kompletnie.
            • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 17:23
              ewenekgosia, ja ci jeszcze powiem to ze w polskiej szkole w podreczniku potrafia byc bledysmile
              Wiem bo rok temu jak bylam corka dorawala sie do podrecznika kuzynki i poprawiala je bledy.Babcia zaczela bronic ze my to znamy amarykanski angielski a tutaj ucza brytyjskiego.Wiec wnuczka jej wyjasnila ze roznica jest moze w wymowie, ale nie w gramatyce.Bledy zarowno w druku jak i w tym co kuzyneczka miala w zeszycie.smile Kuzyneczka nie wiedziec czemu najwiecej podlapala jak moje dzieciaki zaczely miedzy soba sie klocic i automatycznie przechodzily na swoj dialekt angielski - bezblednie wylapywala wszelkie inwektywy ktorymi sie dzieciaki obrzucaly.jakos nie chciala sie nauczyc czegos bardziej konkretnego - wyzwiska jej wchodzily do glowy i zostawalysmile
              Ktos chce nauczyc dziecko angielskiego - native speaker
              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 18:48
                canuck_eh napisała:

                > ewenekgosia, ja ci jeszcze powiem to ze w polskiej szkole w podreczniku potrafi
                > a byc bledysmile
                > Wiem bo rok temu jak bylam corka dorawala sie do podrecznika kuzynki i poprawia
                > la je bledy.

                "W polskim systemie edukacyjnym wszystko jest bezbledne a bledy robia tylko Amerykanie i powinni sie wzorowac na Polakach"-zaraz Ci churem odpowiedza matki-Polki.

                > jakos nie chciala sie nauczyc czegos bardziej konkretnego - wyzwiska jej wchodz
                > ily do glowy i zostawalysmile

                To bardzo dobrze odzwierciedla poziom szkolnictwa w Polsce.
                • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 22:28
                  zaraz Ci churem odpowiedza matki-Po
                  > lki.

                  czym ci odpowiedza?

                  bledy potrafia byc w kazdym podreczniku, lacznie z satowskim smile


                  a wyzwisk sie czlowiek uczy najlatwiej w kazdym jezyku bo sa dobrze osadzone w kontekscie, zwiazane z emocjami i sie przylepiaja smile o niczym kompletnie to nie swiadczy maksiu o niczym, o komunikacji ludzkiej najwyzej smile
                  mam szwagra Angola i prawde mowiac jakos nigdy dzieci nie gonilam do angielskiego one same, tyle co w szkole- nigdy nie narzekal. Jego corka z moim mlodym- oboje juz mowia ale co tam 7 latek 4 latce powie smile bawili sie swietnie i po dwoch tygodniach na wakacjach gadali mieszanka absoluytna ewidentnie wybierajac najlatwiejsze slowa z dwoch jezykow smile fajnie patrzec jak umysl dziecka jest gietki smile
                • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 00:10
                  Przepraszam co odzwierciedla poziom szkolnictwa?
                  Jedyne co odzwierciedla to to ze jekis glab przygotowywal podrecznik i korektor nie wylapal bledow.A z zapamietywaniem szybciutkim inwektyw jakimi sie obrzucaly moje dzieci to jedno a checia porozmawiania po angielsku z kuzynostwem i skorzystania na tym to drugie.,Co ma do tego poziom szkolnictwa, bo ja nie wiem?
                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 00:16
                    nic smile
                    ale rozumiesz maksiu to ma sporo rzeczy do odreagowania smile

        • maksimum Re: Polski system edukacyjny. USA. 22.08.11, 17:01
          ewenekgosia napisała:

          > (bezsens rozwiazania jest taki ze zasadniczo wszystkie
          > dzieci powinny miec porzadna ilosc jezyka w tygodniu a nie 2 razy bez podzialu
          > na grupy- zawracanie glowy)- spokojnie mozna sie nauczyc jezyka bez lekcji prywatnych

          Gdyby ludzie w Polszy byly kumate,to mialyby amerykanska telewizje a tam jest 8-10 programow dla dzieci.Sadzasz wtedy 2 latka przed TV i po 2 latach czyli w wieku 4 lat mowi ci biegle po angielsku.
          Ja wlasnie tak zrobilem w USA,bo w domu rozmawialismy po polsku.


          - moje dziecko jest teraz na studiach w Stanach bez godziny lekcji prywatnych,

          Bo w USA nikt nie zwraca uwagi na poziom jezyka,jesli juz SAT masz dobrze napisany,bo sam sie douczysz wszystkiego perfekt.
          Swoja droga po co dziecie katujesz nauka w USA,skoro w EU i w Polsce sa ponoc jakies dobre uczelnie?

          > SAT zdalo tak ze Maksa by skrecilo smile czyli mozna.

          W USA uczniowie w wieku 15-16 lat pisza SAT,a twoje dziecie pewno bylo juz mocno pelnoletnie jak do niego przysiadlo!

          • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. USA. 23.08.11, 14:06
            > Swoja droga po co dziecie katujesz nauka w USA,skoro w EU i w Polsce sa ponoc j
            > akies dobre uczelnie?

            w odroznieniu do ciebie maks ja wychowuje dzieci tak by decyzje edukacyjne podejmowalo samo. I podejmuje. Wybieralo sie na studia w Polsce ale okazalo sie ze po pierwsze- sie dostalo do USA a po drugie ze da sie to zorganizowac, to niech pojedzie i ma przygode.
            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. USA. Przygoda. 23.08.11, 18:36
              ewenekgosia napisała:

              > Wybieralo sie na studia w Polsce ale okazalo sie ze po pierwsze- sie dostalo do USA a po >drugie ze da sie to zorganizowac, to niech pojedzie i ma przygode.

              To zapodaj na jakie studia sie dostala,to ci powiem,czy ta przygoda ma sens.
              • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. USA. Przygoda. 23.08.11, 22:17
                oczywiscie ze ma sens nie musze tego sie od ciebie dowiedziec. Ale skreca co? nie od przygody zalezy czy ma sens ale od tego co czlowiek z niej wyniesie smile
          • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. USA. 23.08.11, 14:18
            > Gdyby ludzie w Polszy byly kumate,to mialyby amerykanska telewizje a tam jest 8
            > -10 programow dla dzieci.Sadzasz wtedy 2 latka przed TV i po 2 latach czyli w w
            > ieku 4 lat mowi ci biegle po angielsku.
            > Ja wlasnie tak zrobilem w USA,bo w domu rozmawialismy po polsku.

            sadzanie dwulatka przed TV jest niezdrowe- to raz.
            Znaczy twoje dzieci nie mialy zielonego pojecia ze sa w USA bo trzymales je w tym domu przed TV przez dwa lata, pelne zaciemnienie, zadnych kolegow, sklepow, przedszkola, kina, matka kolezanek nie miala, place zabaw w USA tylko dla kolorowych? No to przepraszam faktycznie sukcesy masz nie z tej ziemi. Przy nastepnym dziecku wszakze sprobuj TV wylaczyc, a dziecko puscic miedzy rowiesnikow, bedzie mowilo plynnie po paru miesiach (inna sprawa ze dwulatki z zalozenia nie maja straszliwie bogatego slownictwa co zrobic taki wiek) a nie po dwoch latach przed TV.

            Dla mnie priorytetem jest by dziecko mowilo jezykiem kraju w ktorym mieszka dlatego nie trzasne sobie samych programow amerykanskich i nie uwiaze go przed TV. Jak mieszka w polsce to ma sie uczyc polskiego i go wzbogacac. Angielski jest dla mnie oczywisty i na razie nie widze z tym jezykiem problemow wsrod potomstwa. Przeprowadzimy sie do Hiszpanii to bedzie hiszpanski smile

            ale cie skreca z ciekawosci oj skreca smile i juz sie zabezpieczasz ze ojej ale ona byla starsza. No jasne ze byla. Juz cie widze jak 16 latka na drugi koniec swiata wypuszczasz smile
            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. USA. 23.08.11, 18:58
              ewenekgosia napisała:

              > Znaczy twoje dzieci nie mialy zielonego pojecia ze sa w USA bo trzymales je w t
              > ym domu przed TV przez dwa lata, pelne zaciemnienie, zadnych kolegow, sklepow,
              > przedszkola, kina, matka kolezanek nie miala, place zabaw w USA tylko dla kolo
              > rowych?

              No i dzieki temu nie chorowaly jak to jest normalne wsrod polskich dzieci.


              > Przy nastepnym dziecku wszakze sprobuj TV wylaczyc, a dziecko puscic miedzy rowiesnikow, bedzie mowilo plynnie po paru miesiach (inna sprawa ze dwulatki z zalozenia nie maja straszliwie bogatego slownictwa co zrobic taki wiek) a nie po dwoch latach
              > przed TV.

              Ja nie chcialem by moje dzieci mialy taki slownik jak ich rowiesnicy z podworka.

              > ale cie skreca z ciekawosci oj skreca smile i juz sie zabezpieczasz ze ojej ale on
              > a byla starsza. No jasne ze byla. Juz cie widze jak 16 latka na drugi koniec sw
              > iata wypuszczasz smile

              Dlaczego nie,jak jest taka madra to niech jedzie do USA w wieku 17-18 lat.
              • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. USA. 23.08.11, 22:16
                > No i dzieki temu nie chorowaly jak to jest normalne wsrod polskich dzieci.
                w przeciwienstwie do amerykanskich smile o maksiu maksiu smile


                > Ja nie chcialem by moje dzieci mialy taki slownik jak ich rowiesnicy z podworka

                nie no lepiej zeby mialy slownictwo z kreskowek bo tam to tak pieknie mowia smile
                • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. USA. 24.08.11, 01:14
                  zwlaszcza teletobies czy jak sie owa cholere piszesmile
    • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 22.08.11, 09:01
      musze do dziecka napisac zeby sobie slabo zaczelo radzic bo poziom zawyza i sie maksiowi statystyka nie zgodzi smile
      A synkowi jak SAT poszedl? nadal tatunio niezadowolony?
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 22.08.11, 16:18
        ewenekgosia napisała:

        > musze do dziecka napisac zeby sobie slabo zaczelo radzic bo poziom zawyza i sie
        > maksiowi statystyka nie zgodzi smile

        Musisz najpierw napisac w jakim wieku twoje dziecko pisalo SAT i ile dostalo punktow,bo mozliwe ze jest na jakims podrzednym uniwerku a ty tylko szpanujesz na forum.

        > A synkowi jak SAT poszedl?

        Poszedl mu calkiem dobrze,bo jest grubo powyzej sredniej swojej szkoly.
        Srednia dla Brooklyn Tech HS jest 1.863 pkt.

        www.thedailybeast.com/newsweek/features/2011/americas-best-high-schools.html
        > nadal tatunio niezadowolony?

        Tak,chcialbym zeby napisal na 2.100.


        • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 22.08.11, 16:19
          Zapomnialem dodac,ze syn pisal SAT w wieku 16 lat.
          Domyslam sie ze twoje dzieciatko pisalo w wieku 18-19 lat.
          • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 23.08.11, 14:02
            Maksiu a co to ma za znaczenie? pisalo w takim wieku zeby mialo to rece i nogi a wiadomo ze na uniwerek moglo isc dopiero po polskiej maturze. Jesli wezmiemy pod uwage fakt ze w odroznieniu od twojego syna na studiach jest na innym kontynencie, mama jej nie przeciagnie, nie zaciagnie, nic nie zalatwi i nie pomoze, to moze sie wiekiem dzieciatek nie licytujmy.
            Jesli Amerykanie sa mlodsi i glupsi od niej to tym gorzej dla nich smile

            maksimum napisał:

            > Zapomnialem dodac,ze syn pisal SAT w wieku 16 lat.
            > Domyslam sie ze twoje dzieciatko pisalo w wieku 18-19 lat.
            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 15:37
              ewenekgosia napisała:

              > Maksiu a co to ma za znaczenie? pisalo w takim wieku zeby mialo to rece i nogi
              > a wiadomo ze na uniwerek moglo isc dopiero po polskiej maturze.
              >
              > maksimum napisał:
              >
              > > Zapomnialem dodac,ze syn pisal SAT w wieku 16 lat.
              > > Domyslam sie ze twoje dzieciatko pisalo w wieku 18-19 lat.
              ------------
              No i zacznie sie polemika n/t wyzszosci polskiego systetu edukacyjnego nad amerykanskim,bo 19 letnia dziewczyna z Polski napisala lepiej SAT niz 16 letni chlopak z USA.
              Na dodatek nie chcesz zdradzic ile dostala punktow,bo moze sie okazac,ze nie napisala lepiej,tylko ci sie tak wydaje.
              • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 17:36
                Maksiu ty sie zaraz zaczniesz zachowywac jak Kaczynski i kazesz sie przepraszac ze ewenekgosia ma starsza corke, ze SAT jej dobrze poszedl i ze dostala sie na studia w USA i jeszcze nie daj Bog na dobre studia i ze ma dobre wyniki i ze psuje twoje wyobrazenie i opinie o tym ze Polacy nie radza sobie w amerykanskich szkolach i na amerykanskich uczelniach.maksiu daj na luz.
                • hankam Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 18:28
                  I że zdawała SAT w obcym dla siebie języku, a więc bylo jej trudniej.
                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 18:50
                    hankam napisała:

                    > I że zdawała SAT w obcym dla siebie języku, a więc bylo jej trudniej.

                    Od kiedy to angielski jest obcym jezykiem dla inteligentnych ludzi?
                    Poza tym caly SAT jest nastawiony na logiczne myslenie i znajomosc jezyka jest sprawa drugorzedna.
                    • hankam Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 19:05
                      A ile Twoje dzieci dostałyby punktów na polskiej maturze? Nie mówiąc już o hiszpańskiej, który to hiszpański pewnie mają w szkole. Może jest wersja SAT w języku hiszpańskim - daj ją synowi, niech spróbuje rozwiązać.
                      Znajomość języka obcego, nawet bardzo dobra to jednak co innego, niż bycie native speakerem. I jeszcze trzeba mieć czas, żeby tego języka się nauczyć - czas, który native'i mogą poświęcić na naukę matmy czy chemii.
                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 19:14
                        hankam napisała:

                        > A ile Twoje dzieci dostałyby punktów na polskiej maturze?

                        Z palcem w d.... by poszly na maxa.
                        Przeciez matematyka na polskiej maturze to SMIECH!
                        Syn pisze i czyta po polsku,wiec w kazdej chwili mozesz go umiescic w polskiej szkole i bedzie bardzo dobry.

                        > Znajomość języka obcego, nawet bardzo dobra to jednak co innego, niż bycie nati
                        > ve speakerem.

                        To prawda,ale swiat od dawna zmierza do tego by wszyscy mowili po angielsku,z tym ze Polacy sie ociagaja.


                        • angelfree Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 11:09
                          Jeśliby zdawały maturę na poziomie podstawowym, obowiązkowym dla wszystkich, to na pewno.
                          Maturę rozszerzoną pewnie by zdały, jeśli są dobre z matmy, choć niekoniecznie na maksa. Tylko najpierw musiałyby sobie przyswoić terminologię w języku polskim (który jest ich językiem domowym), co musiala zrobić córka Gosi w języku niedomowym.
                          Z polskiego maturę podstawową może by zdały. Zauważ, że córka Gosi zdała bardzo dobrze SAT, czyli coś w rodzaju rozszerzonej matury z angielskiego, ktory - podkreślam - jest dla niej językiem, którego nie używa na co dzień w domu, jak twoje dzieci.
                          Niemniej życzę twoim dzieciom, zwlaszcza Maćkowi, żeby zdaly jak najlepiej i wybrały sobie taką uczelnię, jaka im będzie odpowiadała.
                          • anmanika Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 11:21
                            "Cos chyba z tym amerykanskim systemem edukacji (w porowna
                            > niu do niemieckiego, jakze bardzo krytykowanego w calej EU) jest tam jednak nie
                            > tak, gdyz ludzie z bazy "na poziomie" posylaja swoje potomstwo (niejednokrotni
                            > e nie znajace podstaw jezyka niemieckiego) do miejscowych szkol niemieckich ... "

                            To prawda, moja znajoma pani profesor uczyła matematyki w szkole amerykańskiej w wawie. Mówiła, że poziom jest bardzo nisko.
                            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 17:34
                              anmanika napisała:

                              > To prawda, moja znajoma pani profesor uczyła matematyki w szkole amerykańskiej
                              > w wawie. Mówiła, że poziom jest bardzo nisko.

                              To jest taka prawda,jakbys ty miala jakiekolwiek pojecie o systemie nauczania w szkolach amerykanskich.
                              W pierwszych klasach szkol podstawowych poziom jest niski,ale jak pojdziesz do 2-3 klasy liceum to juz polskie dzieciaki nie wytrzymuja tempa z amerykanskimi.
                            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 17:37
                              anmanika napisała:

                              > To prawda, moja znajoma pani profesor uczyła matematyki w szkole amerykańskiej
                              > w wawie. Mówiła, że poziom jest bardzo nisko.

                              To dlaczego na polskich maturach matematyka jest na poziomie dla matolow?

                              Mozna oczywiscie program ulozyc w ten sposob,ze od pierwszej klasy rusza sie ostro z kopyta,ale liczy sie koncowka liceum i tu juz w Polsce jest tragicznie.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 17:28
                            angelfree napisała:

                            > Maturę rozszerzoną pewnie by zdały, jeśli są dobre z matmy, choć niekoniecznie
                            > na maksa.

                            W USA nie ma matur,ale trzeba miec dyplom ukonczenia liceum by zaczac studia.
                            Matury wg mnie sa za latwe,skoro zdaje je ponad 70% uczniow.
                            Poziom matur powinien byc tak podniesiony by zdawalo je tylko 50% uczniow,wtedy zaczeliby sie przykladac do nauki.

                            • hankam Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 17:42
                              Matury zdaje się na dwóch poziomach. Podstawowy jest trywialny, rozszerzony taki latwy nie jest, poszukaj w necie rozszerzonej matury z matematyki i daj Maćkowi do rozwiązania w ramach ćwiczeń. Bez tłumaczenia na angielski, rzecz jasna, przecież polski jest jego językiem domowym (w przeciwieństwie do angielskiego córki Gosi).
                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 18:44
                  canuck_eh napisała:

                  > Maksiu ty sie zaraz zaczniesz zachowywac jak Kaczynski i kazesz sie przepraszac
                  > ze ewenekgosia ma starsza corke, ze SAT jej dobrze poszedl i ze dostala sie na
                  > studia w USA i jeszcze nie daj Bog na dobre studia i ze ma dobre wyniki i ze p
                  > suje twoje wyobrazenie i opinie o tym ze Polacy nie radza sobie w amerykanskich
                  > szkolach i na amerykanskich uczelniach.maksiu daj na luz.
                  -----------
                  Ty sie za to zachowujesz jak Tusk i PO.Wszystko co zle sie w Polsce dzieje to wina PiSu,chociaz PO jest przy wladzy od 4 lat.
                  ewnekg... nie chce nawet ujawnic na jakiej uczelni jest jej corka,wiec nie ma dyskusji na ten temat,bo niektore dobre uczelnie jak SGH sa lepsze niz slabe uczelnie w USA.
                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 19:06
                    Toz troski o Ciebie. Gdybyś się dowiedział, zszedłbyś na zawał.
                    • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 19:09
                      hankam napisała:

                      > Toz troski o Ciebie. Gdybyś się dowiedział, zszedłbyś na zawał.

                      A jak ci sie udala wycieczka do Egiptu?
                      • hankam Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 23.08.11, 21:31
                        Nie byłam. Zminimalizowałam straty.
                  • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 24.08.11, 00:50
                    Przepraszam , czy ktos moglby mi napisac gdzie ja zwalam cokolwiek na PiS ?A to ze Kaczynski sie obraza co rusz nikt nie moze zaprzeczyc jak i to ze kaze sie przepraszac.Ja sie nie musze przejmowac tym co sie dzieje w Polsce bo tam nie mieszkam aczkolwiek boli ze zle sie dzieje.Tam potrzebni sa ludzie ktorym nie w glowie nachapanie sie u koryta tylko dobro Polski i Polakow a to z pewnoscia nie przyswieca Kaczynskiemu i PiSowcom.
                    • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 24.08.11, 08:47
                      canuck nie napisalas nic. Po prostu Maks wzial twa uwage o Kaczynskim nieco zbyt doslownie i nie zakumal ze to nie chodzi o Kaczynskiego tylko o to ze to sam Maks sie zachowuje analogicznie. Nie zakumal a napisal gdyz w gruncie rzeczy niemozliwe zeby moje dziecko dostao sie na dobry uniwetek w Stanach, co najwyzej to mi sie tam moze wydawac. Na szczescie mi sie nie wydaje i jej tez nie smile
                      • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 24.08.11, 16:09
                        No bo juz sie zdenerwowalam ze nie panuje nad klawiaturawink
                        Gratuluje ze corka ma takie wyniki i ze zdobyla sie na taka przygode.
                        Zdobedzie doswiadczenie, pozna nowych ludzi, nowych przyjaciol.
                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 24.08.11, 18:58
                          mysle ze dokladnie o to chodzi smile
                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 24.08.11, 18:13
                        ewenekgosia napisała:

                        > gdyz w gruncie rzeczy ni
                        > emozliwe zeby moje dziecko dostao sie na dobry uniwetek w Stanach, co najwyzej
                        > to mi sie tam moze wydawac. Na szczescie mi sie nie wydaje i jej tez nie smile

                        Ja to widze tak,ze gdyby byla na dobrym uniwerku to w pierwszym zdaniu kazdego postu duzymi literami i wytluszczonym drukiem pisalabys nazwe tej uczelni.
                        A ze tego nie robisz......
                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 24.08.11, 18:48
                          > Ja to widze tak,ze gdyby byla na dobrym uniwerku to w pierwszym zdaniu kazdego
                          > postu duzymi literami i wytluszczonym drukiem pisalabys nazwe tej uczelni.
                          > A ze tego nie robisz......

                          to TY bys tak robil smile
                          Naprawde Maks to ze TY machasz tymi dziecmi na lewo i prawo to nie znaczy ze kazdy ma taka potrzebe smile
                          Poza tym niech Maciek ma troche zycia smile
                          • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 24.08.11, 21:35
                            No wyjelas mi to z klawiatury.Poza tym nawet gdybys napisala jaki to uniwerek, maks znalazlby jakies ale.poza tym kolejne nawet jezeli owy uniwerek nie jest w pierwszej 100 w rankingu maksia nie znaczy ze nie jest dobrym uniwersytetem co kiedys staralam sie wytlumaczyc masiowi.Sa uniwerki ktore stoja nizej w rankingach, ale ich wydzialy stoja i sa cenione o wiele wyzej niz cale uniwersytety.tak jest np z wydzialem chemii na uniwerku McMAster ktory stoi o klase wyzej niz uniwerek w Toronto i studenty sie bija o miejsce na owym wydziale.Ale maksiu patrzy tylko na rankingo uczelni.Do maksia nie dociera ze ludzie potrafia wybrac uczelnie kierujac sie zupelnie innymi kryteriami ze nie tylko rankingi sie licza i nie miesci mu sie w glowie ze ktos moze nie reklamowac wynikow SAT swojego dziecka jak i wyboru uczelni wychodzac z zalozenia ze jest to prywatna sprawa dziecka a jak bedzie sie chcial podzielic to prywatnie a nie ze wszystkimi na forum i jakos nikomu poza maksem nie przychodzi do glowy zeby ciagnac za jezyk ile punktow i gdzie dziecko studiuje.Studiuje na dobrej uczelni - to dobrze ze ja przyjeli i ze chciala sprobowac swoich sil, a jak jej sie nie uda, to tez wlosow z glowy nie bedzie rwala - wroci do mamy i zapisze sie na lokalny uniwersytet i dziecko z tego powodu nie bedzie mialo traumy .Nie sadze jednak zeby do tego doszlo.jakos tak z postow wynika ze dziecko dobrze przygotowane do tej najlepszej edukacji w USAwink
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 02:31
                            ewenekgosia napisała:

                            > Poza tym niech Maciek ma troche zycia smile

                            Na to sie nie zanosi,bo poziom tenisa w jego szkole bardzo sie podniosl i musi dosc mocno trenowac w wakacje by sie na wiosne zalapac na team.Poza tym koszykowka na dobrym poziomie i troche SAT.
                            2x w tyg pracuje spolecznie.Zarobkowo pracowal tylko 3 tyg.
                            Tydzien wakacji i w kierat.
                            • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 25.08.11, 07:43
                              a co by bylo gdybys sie dowiedzial o tym Sacie. O mamuniu.....
                          • myelegans Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 26.08.11, 03:08
                            ewenekgosia napisała:
                            > Poza tym niech Maciek ma troche zycia smile

                            Maciek ma takie zycie jak mu ojciec ulozy, pojdzie na ten juenlaj (bo ojca na nic innego nie stac, wiec juz przekonal sam siebie, ze to najlepsza szkola), ojciec mu bedzie wybieral kursy (bo dziecko juz wiadomo, ze jest late bloomer), ojciec mu kaze zrobic major w jednym kierunku(pewnie business) i minor w drugim, bo ojciec przeciez dziecku po HS nie pozwoli wyjechac i zamieszkac poza stanem zeby cugli nie urywac i kontroli nie tracic. Pozniej mu powie gdzie ma pracy szukac etc. etc. istnieje szansa, ze dziecko pieprznie kiedys tym wszystkim wyprowadzi sie do Kalifornii i zamieszka w Venice Beach.
                            To samo zrobi z corka, tylko ze tutaj ma gorzej bo ta ma nietraktowane niczym ADHD, a ojciec w zaparte idzie.
                            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 27.08.11, 18:09
                              myelegans napisała:

                              > Maciek ma takie zycie jak mu ojciec ulozy, pojdzie na ten juenlaj

                              Nie juenlai ty prowincjuszko a enlaiju.Zreszta marzylabys zeby twoje dzieci na taka uczelnie poszly,bo pojda na jakas lokalna zapyziala uczelenke.

                              > ojciec mu kaze zrobic major w jednym kierunku(pewnie business) i minor w drugim,

                              Tak zrobil ojciec a syn zrobi inaczej.

                              > bo ojciec przeciez dziecku po HS nie pozwoli wyjechac i zamieszkac poza stanem
                              > zeby cugli nie urywac i kontroli nie tracic. Pozniej mu powie gdzie ma pracy szukac etc.

                              Tak bo to jest bardzo wazne.


                              > istnieje szansa, ze dziecko pieprznie kiedys tym wszystkim wypr
                              > owadzi sie do Kalifornii i zamieszka w Venice Beach.

                              Tak prawdopodobnie bedzie z twoimi dziecmi ale nie bierzesz pod uwage ze moje dzieci sa
                              madrzejsze nie tylko od twoich ale i od Ciebie.

                              > To samo zrobi z corka, tylko ze tutaj ma gorzej bo ta ma nietraktowane niczym A
                              > DHD, a ojciec w zaparte idzie.

                              Corka wbrew pozorom jest bardzo rodzinna i coraz bardziej slucha tatusia,wiec bez problemu wykieruje ja jak bede chcial.
                              • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 27.08.11, 22:49
                                > Corka wbrew pozorom jest bardzo rodzinna i coraz bardziej slucha tatusia,wiec b
                                > ez problemu wykieruje ja jak bede chcial.

                                i o malzenstwie aranzowanym nie zapomnij bo nie daj Bog NIE za Chinczyka sie pusci jak smycze poluzujesz smile
                                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 02:40
                                  ewenekgosia napisała:


                                  > i o malzenstwie aranzowanym nie zapomnij bo nie daj Bog NIE za Chinczyka sie pu
                                  > sci jak smycze poluzujesz smile

                                  Oczywiscie ,ze tak bedzie,choc bogaty Chinczyk nie jest wykluczony.
                                  Ona wprawdzie nie przepada za skosnymi,ale trzeba bedzie nad nia popracowac.
                                  • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 06:53
                                    Juz jest pozno, ale czy ja dobrze rozumiem to co maksiu napisal - on "sprzeda" corke temu kto bedzie mial wiecej w banku?
                                    • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 08:38
                                      wiesz ci canuk w ktoryms z wateczkow Maksa byly kiedys takie teksty autorstwa Maksa o corce ze sie zastanawialam czy on jest tylko pedofilem czy tez jeszcze alfonsem.....
                                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 13:50
                                        ewenekgosia napisała:

                                        > wiesz ci canuk w ktoryms z wateczkow Maksa byly kiedys takie teksty autorstwa M
                                        > aksa o corce ze sie zastanawialam czy on jest tylko pedofilem czy tez jeszcze alfonsem.....
                                        ------
                                        I popatrz co wynika z faktu jak ludziom po polskiej szkole myslenia pozwolisz samodzielnie myslec!
                                        I teraz daj takiej osobie stanowisko kierownicze i tragedia gotowa.A to sie czesto w Polsce zdarza i dlatego stamtad wyjechalem.
                                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 16:35
                                          wiesz co ja mysle ze fakt ze az tak bezdusznie trakttujesz dzieci swiadczy glownie o tobie samym. Zyjesz ich zyciem, realizujesz pasje, ktorych sam nie zrealizowales (vide tenis). MYsle Maks ze twoje dzieci mialyby przerabane w dokladnie kzdym systemie edukacyjnym. I myslisz sie myslac ze w Polsce takich dzieci nie ma. Owszem sa- swietnie uczace sie zyciowe lepety, ktorym rodzice ustawiaja zycie od A do Z. Czesc jedzie tak dlugo, czesc buntuje sie pod konec szkoly wlac na oslep i rozwalajac wtedy wszystko jak leci i komplikujac sobie zycie (nie powiedzialabym ze niszczac bo zycia tak latwo na szczescie niszczyc sie nie da). A czesc nie buntuje sie i po prostu w pewnym moemencie orientuje sie ze nie wie co robi smile
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 20:28
                                            ewenekgosia napisała:

                                            > Zyjesz ich zyciem, realizujesz pasje, ktorych sam nie zrealizowales (vide tenis).

                                            I tak powinno byc.

                                            > MYsle Maks ze twoje dzieci mialyby przerabane w dokladnie
                                            > kzdym systemie edukacyjnym. I myslisz sie myslac ze w Polsce takich dzieci nie
                                            > ma. Owszem sa- swietnie uczace sie zyciowe lepety, ktorym rodzice ustawiaja zy
                                            > cie od A do Z. Czesc jedzie tak dlugo, czesc buntuje sie pod konec szkoly wlac
                                            > na oslep i rozwalajac wtedy wszystko jak leci i komplikujac sobie zycie (nie po
                                            > wiedzialabym ze niszczac bo zycia tak latwo na szczescie niszczyc sie nie da).

                                            Widze,ze zbyt daleko myslami jestesmy.
                                            Buntuja sie dzieci niezyt rozgarniete,tak samo jak buntuja sie niezbyt rozgarnieci dorosli.
                                            Madrzy ludzie dostosowuja sie do wymagan innych madrych.

                                            > A czesc nie buntuje sie i po prostu w pewnym moemencie orientuje sie ze nie wie
                                            > co robi smile

                                            Na pewno wiesz,co chcialas powiedziec?
                                    • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 13:40
                                      canuck_eh napisała:

                                      > Juz jest pozno, ale czy ja dobrze rozumiem to co maksiu napisal - on "sprzeda"
                                      > corke temu kto bedzie mial wiecej w banku?
                                      -----------
                                      A po czym poznasz wartosciowego czlowieka?
                                      Chyba nie po tym,ze jest grzeczny i sie ladnie ubiera?
                                      • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 29.08.11, 05:07
                                        Na pewno nie po zawartosci jego konta w banku.
                              • myelegans Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 01:20
                                Nie martw sie losem moich dzieci, sa skazane na dobre uczelnie, od 3 pokolen: pradziadek, dziadek i tata po MIT - wszyscy po zwyklych rejonowkach w NJ, albo DC, bez sportowych scholarships, z palcem w nosie sie dostali, i scholarship naukowe dostali, dziadek Rhodes scholar. . Reszta po COlumbii, Berkeley, albo Yale, nie jakiej stanowej szkolce w nju jorku, ktora chcesz uznac za lepsza od Ivy League, bo ciebie na nie nie stac.

                                Maciek przeciez nie jest scislakiem, w dodatku late bloomer wiec gdzie go poslesz, przeciez nie science, engineering, pre-med, computer science, itd. nawet na prawie zeby byc dobrym prawnikiem, trzeba miec scisly umysl. Co Ci pozostaje jakies smieszne communications, czy inne public relations, a moze sports management.....
                                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 02:31
                                  myelegans napisała:

                                  > Maciek przeciez nie jest scislakiem, w dodatku late bloomer wiec gdzie go posle
                                  > sz, przeciez nie science, engineering, pre-med,

                                  Wlasnie mysle o pre-med.

                                  > computer science, itd. nawet na
                                  > prawie zeby byc dobrym prawnikiem, trzeba miec scisly umysl.

                                  Rozsmieszylas mnie z umyslem scislym na prawnika!
                                  To mial byc dowcip,prawda?

                                  • myelegans Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 02:59
                                    maksimum napisał:

                                    > myelegans napisała:


                                    > Wlasnie mysle o pre-med.

                                    Zapomnij. Wez se zobacz MCAT testy, tam trzeba miec dobry scisly umysl. A Maciek chce byc lekarzem, czy mu powiesz, ze chce.....


                                    > Rozsmieszylas mnie z umyslem scislym na prawnika!
                                    > To mial byc dowcip,prawda?

                                    Byle jakim prawnikiem moze byc kazdy, na peczki jest takich prawnikow, ktorzy papiery wg formulki przygotuja do podpisu, DOBRY prawnik musi miec analityczny, scisly umysl
                                    • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 06:08
                                      myelegans napisała:

                                      > Zapomnij. Wez se zobacz MCAT testy, tam trzeba miec dobry scisly umysl.

                                      Przeciez on jest w szkole technicznej i radzi sobie bardzo dobrze.

                                      > A Maciek chce byc lekarzem, czy mu powiesz, ze chce.....

                                      Ostatnio jak bylismy u lekarza wspomnialem mu o tym,a on"czego nie".

                                      > Byle jakim prawnikiem moze byc kazdy, na peczki jest takich prawnikow, ktorzy p
                                      > apiery wg formulki przygotuja do podpisu, DOBRY prawnik musi miec analityczny,
                                      > scisly umysl

                                      W dalszym ciagu to jest smieszne.Mialem do czynienia z prawnikami i ciezko o glupszych ludzi po studiach.
                                      • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 08:41
                                        a on"czego nie".

                                        a mozesz mi to na polski przetlumaczyc? bo to nawet kalka z angielskiego nie jest moze za duzo latynsow w okolicy- starym dobrym zwyczajem posadz dzieci przez TV niech sie z plebsem nie mieszaja.

                                        "ale swoja droga jak na to jak starsznie trudno zostac w juesej lekarzem o czym wielokrotnie pisales to motywacje ma dosc slaba smile

                                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 08:59
                                          a ty sie kochany przyadkiem matki tygrysicy nie naczytales? bo jak sie naczytales to dociagnij do konca to jest ksiazka glownie o tym gdzie chinskie wychowanie mozna sobie wsadzic chociaz chyba nie taka intencja autorki byla smile
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. SAT 16-19. 28.08.11, 13:58
                                            ewenekgosia napisała:

                                            > a ty sie kochany przyadkiem matki tygrysicy nie naczytales?

                                            Ja tej ksiazki nie czytalem i czytal nie bede,bo ona ja napisala obserwujac nasze dzieci.

                                            > bo jak sie naczytales to dociagnij do konca to jest ksiazka glownie o tym gdzie chinskie >wychowanie mozna sobie wsadzic chociaz chyba nie taka intencja autorki byla smile

                                            Wiekszosc chinskich dzieci wlasnie tak jest wychowywana a ze sa w najlepszych szkolach ,to moje dzieci z nimi obcuja na codzien i by z nimi konkurowac musza robic to samo.
                                            Jest nawet jeden Chinczyk w teamie tenisowym syna,choc wiekszosc to Polacy i Rosjanie.
                                      • hankam "Czego nie" to w jakim języku? 28.08.11, 13:13
                                        > Ostatnio jak bylismy u lekarza wspomnialem mu o tym,a on"czego nie".

                                        Porażające. Ty mu wspomniałeś? I co dalej? Zaczął się tym interesować, czytać, wyszukiwać informacje, zainteresowal się jakąś konkretną dziedziną medycyny? Poprosił o zaprenumerowanie jakiegoś pisma?
                                        • maksimum Re: "Czego nie" to w jakim języku? 28.08.11, 14:01
                                          hankam napisała:

                                          > Porażające. Ty mu wspomniałeś? I co dalej? Zaczął się tym interesować,
                                          > czytać, wyszukiwać informacje, zainteresowal się jakąś konkretną dziedziną medy
                                          > cyny? Poprosił o zaprenumerowanie jakiegoś pisma?

                                          Nie,poszlismy grac w tenisa,choc nie wiem o czym myslal jak gral w tenisa,bo gral swietnie.
    • hankam Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 15:29
      A widzisz!
      Jednak była starsza, więc to się nie liczy.
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 19:07
        hankam napisała:

        > A widzisz!
        > Jednak była starsza, więc to się nie liczy.

        Mozna porownywac umiejetnosci 16 latka z umiejetnosciami 19 latki ale jaki to ma sens.
        Dla wyjasnienia przypominam,ze w USA uczniowie pisza SAT najpozniej w pazdzierniku tego roku kiedy koncza szkole,bo uczelnie przyjmuja podania do konca stycznia a na wynik SAT trzeba czekac okolo 1 miesiaca.
        W Polsce matura jest w maju i jak pisza SAT po maturze,tzn ze w tym roku szkolnym nie dostana sie do uczelni amerykanskiej ale dopiero w nastepnym.
        • maksimum Trzesienie ziemi. 23.08.11, 20:52
          Zeby zmienic polski system edukacyjny na cos sprzyjajacego dzieciom i cos podobnego do systemu amerykanskiego to potrzebny by bylo niezle trzesienie ziemi w Polsce,cos takie jakie ja wlasnie przezylem kilkanascie minut temu w NYC.

          www.washingtonpost.com/national/buildings-shake-as-nyc-feels-tremors-from-earthquake-in-virginia-area/2011/08/23/gIQAPQkFZJ_story.html
          Ja tez wylecialem przed dom ze strachu,tuz za synem i corka,ktorzy byli iode mnie szybsi.
          Nagle poczulem,ze nie moge rownowagi utrzymac,jakby ktos podloge spode mnie wyciagal,a tu widze,ze wszystko sie kolysze ze scianami wlacznie.
        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 22:14
          tu moge nieco uchylic rabka smile
          na wiosne przed matura wiedziala ze uczelnia gotwa ja przyjac. Czyli miala 17 lat jak zdawala SAT, byla raptem starsza od juniora o rok smile
          nie wystarcza ci ze SAT jej poszedl bardzo dobrze? nie wystarcza ci moje oswiadczenie ze na slaba uczelnie amerykanska by nie jechala bo nie ma parcia bo USA allaszki allaszki ale trafila sie zyciowa szansa i przygoda w jednej z uczelni na swiecie? Mam ci podac nazwe tej uczelni? po co i tak nie zweryfikujesz czy mowie prawde bo nie znasz mojego nazwiska. Rownie dobrze moge ci powiedziec ze SAT jej poszedl bardzo dobrze, napinki w domu nie mielismy takiej jaka miales ty.
          Nie moglam iec takiej napinki gdyz wiedzialam ze dziecko sie wybiera za wielka wode- i ze prawdziwa nauka jaka jej moge dac to nauka podejmowania wlasnych samodzielnych czasem blednych decyzji oraz ponoszenie ich konsekwencji. A konsekwencje sa takie ze prawdopodobnie nie zabaczymy sie do przyszlego lata chociazby. I ze jak jej sie powinie nozka to nawet jak rzuce i przyjade to zabierze mi to okolo 12 godzin.
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 23.08.11, 23:57
            ewenekgosia napisała:

            > Mam ci podac nazwe tej uczelni? po co i tak nie zweryfikujesz czy m
            > owie prawde bo nie znasz mojego nazwiska.

            Nikt tu niczego nie weryfikuje.W USA slowa sa swiete i tak samo wazne jak nazwisko w rejestrze.Jesli cos powiesz to u nas znaczy,ze tak wlasnie jest,to tylko w Polsce sie co innego mowi a co innego robi.No moze w Rosji tez.


            > Rownie dobrze moge ci powiedziec ze S
            > AT jej poszedl bardzo dobrze, napinki w domu nie mielismy takiej jaka miales ty.

            Dla ulatwienia,SAT powyzej 2.100pkt jest bardzo dobry,powyzej 1.800 dobry,a 1.550 to przecietny.

            • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 00:14
              no wiec od dluzszego czasu ci mowie ze szlag cie trafi na miejscu i ze nie mam watpliwosci ze uniwerek jest dobry a ty jednak sugerujesz ze:
              pewnie nie tak dobry ten uniwerek
              pewnie jej ten sat wcale tak dobrze nie poszedl
              poza tym jest starsza wiec sie w ogole nie liczy

              Maks wspolczuje ci traumy zwiazanej z mieszkaniem w takiej dzielnicy ze dziecka sie z domu wypuscic nie da ale naprawde nie musisz mi ulatwiac zrozumienie wynikow SATa- on byl po prostu wystarczajacy smile
              • dorrit Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 11:58
                chyba nie ma sensu lac dalszej wody w tym watku o tytule "polski system edukacyjny" (sic!)... tym bardziej, ze najwiecej do powiedzenia ma osoba niewiele o obecnym systemie ed. w PL wiedzaca.
                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 18:16
                  dorrit napisała:

                  > chyba nie ma sensu lac dalszej wody w tym watku o tytule "polski system edukacy
                  > jny" (sic!)... tym bardziej, ze najwiecej do powiedzenia ma osoba niewiele o ob
                  > ecnym systemie ed. w PL wiedzaca.

                  Z tego co tu i indziej czytam,to polski system edukacyjny schodzi raczej na psy a nie poprawia sie od czasu gdy ja tam sie uczylem i moze dlatego "nie ma co o nim pisac".
                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 18:50
                    ale jak tylko ktos napisze ze w stanach bywa inaczej niz w szkolach twoich dzieci to okazuje sie ze nie jest tak rozowo i romantycznie.
                    • anetchen2306 Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 19:48
                      Ja niejako "pod nosem" mam spore skupisko Amerykanow, jakies 30 tys. Baza wojskowa Ramstein, Niemcy. Cos chyba z tym amerykanskim systemem edukacji (w porownaniu do niemieckiego, jakze bardzo krytykowanego w calej EU) jest tam jednak nie tak, gdyz ludzie z bazy "na poziomie" posylaja swoje potomstwo (niejednokrotnie nie znajace podstaw jezyka niemieckiego) do miejscowych szkol niemieckich ...
                      Moge wypowiedziec sie co do systemu niemieckiego i polskiego, gdyz w pierwszym pracowalam a w drugim pracuje smile Nie pochwalam zbyt szybkiej segregacji dzieci na "zdolne" i "mniej zdolne" (czytaj "kiepy"). Doswiadczenie uczy, ze zdolnosci to nie wszystko. Czesto i gesto to pilnoscia i checiami dzieciaki z puli "mniej zdolnych" przeganiaja tych "zdolnych". Czasem dziecko potrzebuje rok lub dwa lata dluzej, by "dojrzec" do pewnych obowiazkow i wymagan. Niestety wczesna segregacja niejako je "skazuje" na rozwoj trybem wyznaczonym przez system sad
                      • mama_2009 Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 20:43
                        Witam
                        Popieram anetchen2306 w kwestii wczesnego wylapywania "geniuszy"; nie jest to bynajmniej optymalna metoda, a faktycznie stosowana w USA. Jak nadmienila juz anetchen2306, dzieci dojrzewaja do pewnych rzeczy niejednorodnie; oprocz tego, te urodzone na poczatku roku maja przewage nad tymi urodzonymi pod koniec roku, bo w wieku 4-5-6 lat (kiedy to rozpoczyna sie ta selekcja w USA) roznica tych kilku/kilkunastu miesiecy znaczaco wplywa na poziom rozwoju dzieci; i tak wsrod dzieci z jednego roku na pewno wiekoszosc "geniuszy" to te urodzone na poczatku roku; i tak duzo zdolnych dzieci jest pominietych bo nie dano im tych kilku dodatkowych miesiecy.

                        Proponuje aby Maksimum przeczytal "Outliers: The story of success" by M. Gladwell. To mu pozwoli spojrzec inaczej na pewne zagadnienia.
                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 20:52
                          Maksimum tylko Gatesa powaza- reszta to niedorobieni frustraci- poza samym Maksiem rzecz jasna smile
                          • mama_2009 Re: Polski system edukacyjny. 24.08.11, 21:10
                            ale tam o Gates'ie tez jest smile
                        • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 25.08.11, 02:33
                          mama_2009 napisała:

                          > Proponuje aby Maksimum przeczytal "Outliers: The story of success" by M. Gladwe
                          > ll. To mu pozwoli spojrzec inaczej na pewne zagadnienia.

                          on poza wiki i statystyk z greaschools niczego nie czyta. Wolanie glodnego na puszczy i karmienie marnego forumowego bytu. Macie chyba lepsze sposob na marnowanie czasu, niz czytanie powyzszego.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 25.08.11, 02:41
                            myelegans napisała:

                            > Macie chyba lepsze sposob na marnowanie czasu, niz czytanie powyzszego.

                            Bardzo Ci wszyscy wspolczujemy,ze twoje dzieci chodzi do jakiejs zapyzialej szkoly i praktycznie musisz je sama w domu uczyc.

                            Ani jednej porzadnej junior high nie masz w okolicy i jak sie rzuci okiem na HS,to sytuacja jest wrecz przygnebiajaca.

                            www.thedailybeast.com/newsweek/features/2011/americas-best-high-schools.html

                            Gdzie wam do takich szkol jak w NYC.

                            PS.Czy masz chociaz czesta wode i powietrze tam u siebie na wsi?
                            • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 25.08.11, 06:15
                              Maksiu, zrozum ze niektorzy czniaja twoje szkoly z NYC.
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 25.08.11, 17:08
                                canuck_eh napisała:

                                > Maksiu, zrozum ze niektorzy czniaja twoje szkoly z NYC.

                                Oczywiscie wszyscy ci,ktorym dobre szkoly nie sa potrzebne,bo wystarczaja im przecietne a i te czasami sa za dobre dla ich pociech.
                                • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 25.08.11, 18:04
                                  to te najpesze szkoly sa tylko w NYC czy niemal wszedzie bo juz sie Maks zgubilam smile
                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 26.08.11, 00:27
                                    ewenekgosia napisała:

                                    > to te najpesze szkoly sa tylko w NYC czy niemal wszedzie bo juz sie Maks zgubilam smile

                                    Sa w calych Stanach i nie ma co narzekac,ze poza NYC brak dobrych szkol,bo one tam sa.
                                • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 25.08.11, 22:04
                                  Jakos inni znajuja rownie dobre szkoly poza NYC, szkola dzieci i dzieciaki sobie doskonale radza.Mam jakos takie przekonanie ze twoje dzieci skonczywszy te twoje opiewane najlepsze szkoly gonione przez ciebie do tenisa koszykowki czy do czego tam jeszcze wypala sie przed skonczeniem uniwersytetu.Strzela focha i powiedza ci kilka dosadnych slow co mysla o twoim podejsciu do nauki.A jak zostana na uczelni to potem niczego wielkiego nie osiagna bo tatus zbyt cisnal i nie dal sie dziecku rozwianac w tym czym chcial - juz corka pokazuje pazurki z tego co piszesz i oby udalo jej sie wyrwac spod twojej chorej kontroli.Ale ty tego nie zrozumiesz tak jak tego ze wikipedia to nie jest wiarygodne zrodlo wiedzy.Ale ciebie nic nie przekona, tylko rankingi sa dla ciebie najwazniejsze.Zyj sobie w tym swoim swiecie.Na szczescie nie masz wplywu na nasze dzieci i one sa szczesliwe mogac wybrac szkole taka ktora chca.
                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 26.08.11, 00:34
                                    canuck_eh napisała:

                                    > Strzela focha i powiedza ci kilka dosadnych slow co mysla o twoim podejsciu do nauki.

                                    Gadasz jakby moje dzieci byly jakimis przecietnymi Polakami z przecietnej polskiej rodziny!


                                    > juz corka pokazuje pazurki z tego co piszesz i oby udalo jej sie wyrwac spod twojej >chorej kontroli.

                                    Ona owszem pokazuje pazurki,ale.... coraz bardziej sie mnie slucha,bo widzi ze jej dobrze radze.


                                    > Na szczescie nie masz wplywu na nasze dzieci i one sa szc
                                    > zesliwe mogac wybrac szkole taka ktora chca.

                                    Tego jeszcze brakowalo,zebys mnie dowalila swoje dzieci na moj kark!!!
                                    • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 26.08.11, 06:16
                                      Nie maksiu, az tak zle swoim dzieciom nie zycze.Moje dzieci potrafia samodzielnie myslec , sa inteligentne i do nas przychodza po rade a nie zeby wziac je za morde i maja zrobic to co tatus czy mamusia kaze i pojsc do szkoly ktora rodzic wybierze.Radzimy podsuwamy pomysly ale dziecko wybiera samo i wyobraz sobie jak wybierze zle poniesie tego konsekwencje.Nie wybiera szkoly zlej, wiec nie ingeruje, nie stacza sie wiec nie ma co sie ciskac i dziecku nakazywac.Ja jestem od tego by pokazywac jej rozne mozliwosci, a nie ze ma zrobic tak a nie inaczej bo ja tak chce i tak ma byc.Dla mnie to idiotyzm.Ale ty tego nie zrozumiesz bo tego w wikipedi nie ma wyjasnionego.

                                      Co do twoich dzieci - nie wiem czy jestes razem ze swoimi dziecmi przecietna rodzina czy nie - chwalic wynikami dzieci mozna - internet przyjmie wszystko.Ja tego nie zweryfikuje bo nawet mi sie tego robic nie bedzie chcialo.Przyjmuje jednak za dobra monete ze jednak te dzieci masz inteligentne tylko dlaczego tak je cisniesz?dlaczego nie dasz im odetchnac dlaczego nie moga zajac sie czyms czym chce tylko tym co ty uwazasz ze jest dla nich dobre.Kiedys byl hokej i pisales ze syn ma szanse na wejscie do druzyny i jakos juz o tym nie piszesz.teraz koszykowka, tenis i cisniesz tego mlodzienca mimo ze jakis czas temu mial tego dosyc, ale tatus chce to mlody musi grac i cwiczyc.Czy tys kiedys zapytal dzieci co one chca robic i wysluchal co maja do powiedzenia?tak prawdziwie wysluchal?Bo mi sie cos zdaje ze nigdy do takiej rozmowy nie doszlo i dzieciaki musza robic to co ty chcesz i gonic niespelnione marzenia tatusia.
                                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 27.08.11, 18:39
                                        canuck_eh napisała:

                                        > ze jednak te dzieci masz inteligentne tylko dlaczego tak je cisniesz?

                                        Bo bez tego nie ma osiagniec.Do zdolnosci trzeba dolozyc pracowitosc(cisniecie) iwtedy masz efekty.

                                        > dlaczego nie dasz im odetchnac dlaczego nie moga zajac sie czyms czym
                                        > chce tylko tym co ty uwazasz ze jest dla nich dobre.

                                        Bo by wtedy siedzialy bezmyslnie przy komputerze grajac w cos glupiego lub sluchajac muzyki.
                                        Muzyki to sobie moga posluchac przez radio jak je wioze samochodem na kort.

                                        > Kiedys byl hokej i pisales
                                        > ze syn ma szanse na wejscie do druzyny i jakos juz o tym nie piszesz.teraz kos
                                        > zykowka, tenis i cisniesz tego mlodzienca mimo ze jakis czas temu mial tego dos
                                        > yc, ale tatus chce to mlody musi grac i cwiczyc.

                                        Kiedys byl hokej ale syn nie dostal sie do tej szkoly gdzie jest hokej i zmienilismy na tenis.
                                        Ja go musze pchac do tenisa,bo on ma talent ale niestety nie trenuje,bo woli z kumplami grac w kosza,krykieta czy tez inny handball.
                                        No wiec gdy poszlismy z synem uczyc corke grac w tenisa syn spotkal kumpla ze szkolnego teamu tenisowego i zaczal z nim grac a ja gralem z corka.
                                        No wiec pierwszego dnia z nim(Safraz) przegral,ale umowili sie na kolejny dzien i jak bylismy na tych samych kortach wczoraj,to syn go ogral do zera 3:0 w setach i 61 62 61.
                                        Syn jest dobry fizycznie i ma talent,ale zeby byc w czyms dobrym trzeba trenowac regularnie a on tego nie robi- i od tego jestem ja,zeby go CISNAC!
                                        Juz na poniedzialem znowu sie umowili i bedziemy grali na tych samych kortach.


                                        >Czy tys kiedys zapytal dzieci c
                                        > o one chca robic i wysluchal co maja do powiedzenia?tak prawdziwie wysluchal?

                                        A do czego mi to ;potrzebne?
                                        Przeciez ja je znam i wiem czego one chca jak maja wolny czas.

                                        > Bo mi sie cos zdaje ze nigdy do takiej rozmowy nie doszlo i dzieciaki musza robic
                                        > to co ty chcesz i gonic niespelnione marzenia tatusia.

                                        Owszem ja w tenisa chcialem grac ale w Polsce nie mialem takich mozliwosci.Oni tu w Stanach naja takie mozliwosci i trzeba to wykorzystac.
                                        • hankam Re: Polski system edukacyjny. 27.08.11, 21:44
                                          Twoje dzieci nie mają zatem żadnej wewnętrznej motywacji.
                                          Do końca życia będziesz je cisnął?
                                          Nie mają żadnych własnych zainteresowań?
                                          Wiedzą chociaż z grubsza co je interesuje i co będą robić w życiu?
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 02:37
                                            hankam napisała:

                                            > Twoje dzieci nie mają zatem żadnej wewnętrznej motywacji.

                                            Dzieci maja takie motywacje,jakie w nich zaszczepisz.

                                            > Do końca życia będziesz je cisnął?

                                            Nie,jeszcze moze z 5 lat.

                                            > Nie mają żadnych własnych zainteresowań?

                                            Oczywiscie,ze maja.Po moje weryfikacji.

                                            > Wiedzą chociaż z grubsza co je interesuje i co będą robić w życiu?

                                            Tak jak twoje dzieci znaja jezyk polski bo sie go nauczyly od ciebie,tak moje dzieci maja takie interesowania jakie im podsune.
                                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 05:08
                                              maksimum napisał:

                                              >> Dzieci maja takie motywacje,jakie w nich zaszczepisz.

                                              No prosze. A moj siedmiolatek od kilku miesiecy uczy sie grac na pianinie bo bardzo chcial i meczyl mnie caly rok, zebym sie zgodzila placic za jego lekcje. A wiec woze i place i idzie mu swietnie. O dziwo bez mojej najmniejszej zachety. Podobnie zreszta jest z hokejem. Ja mam dosyc wozenia go i czekania a on musi bo bez tego zyc nie moze.
                                              Dziwne jest, ze nastolatki takie bezwolne jak cieleta i nie maja wlasnego zdania na zaden temat. Zal serce sciska.

                                              >
                                              > > Do końca życia będziesz je cisnął?
                                              >
                                              > Nie,jeszcze moze z 5 lat.

                                              Przy takich bezwolnych dzieciakach to pewnie do konca zycia bedzieswz musial jej popychac, bo same to sie z kanapy nie rusza.


                                              > > Nie mają żadnych własnych zainteresowań?
                                              >
                                              > Oczywiscie,ze maja.Po moje weryfikacji.

                                              big_grin Czyli nie maja. I nie interesuje ich nic poza TV i kompem. No gratulacje po prostu. Zabiles w nich kreatywnosc tak pozadana na rynku pracy w Stanach. Biedne dzieci.


                                              > > Wiedzą chociaż z grubsza co je interesuje i co będą robić w życiu?
                                              >
                                              > Tak jak twoje dzieci znaja jezyk polski bo sie go nauczyly od ciebie,tak moje d
                                              > zieci maja takie interesowania jakie im podsune.

                                              Ja nie podsuwam nic a moj syn sam wybiera co chce robic. Mimo siedmiu lat ma sprecyzowane zainteresowania i osiaga sukcesy w wybrancyh dziedzinach.
                                              A nauka jezyka to nie zainteresowanie. To jest cos czego sie czlowiek uczy mimochodem jesloi nie ma jakis wiekszych problemow.
                                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 06:19
                                                fogito napisała:


                                                > No prosze. A moj siedmiolatek od kilku miesiecy uczy sie grac na pianinie bo ba
                                                > rdzo chcial i meczyl mnie caly rok, zebym sie zgodzila placic za jego lekcje.

                                                Moje dzieci w szkole podstawowej i gimnazjum tez graly na instrumentach i nalezaly do orkiestr szkolnych,ale pozniej im przeszlo.

                                                > A wiec woze i place i idzie mu swietnie. O dziwo bez mojej najmniejszej zachety.

                                                Jesli zadne z rodzicow nie gra na instrumencie to tracisz czas i pieniadze.
                                                Talent to jest cos z czym sie rodzisz i wytezona praca nie przegonisz dzieciaka z talentem.

                                                > Podobnie zreszta jest z hokejem. Ja mam dosyc wozenia go i czekania a on musi
                                                > bo bez tego zyc nie moze.

                                                W hokeja kazdy u was gra,bo to chyba jest gra obowiazkowa w Kanadzie.

                                                > Dziwne jest, ze nastolatki takie bezwolne jak cieleta i nie maja wlasnego zdani
                                                > a na zaden temat. Zal serce sciska.

                                                Graja w tenisa,kosza,ping-ponga,hokeja.Monika nawet wygrala turniej w ping-ponga w wakacje.

                                                > Ja nie podsuwam nic a moj syn sam wybiera co chce robic.

                                                Biedne to dziecie,ktore ma rodzicow bez wyobrazni i inicjatywy.


                                                • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 08:57
                                                  > Jesli zadne z rodzicow nie gra na instrumencie to tracisz czas i pieniadze.
                                                  > Talent to jest cos z czym sie rodzisz i wytezona praca nie przegonisz dzieciaka
                                                  > z talentem.
                                                  >

                                                  a fogito kogos przegania? bo mam wrazenie ze nie napisala nic o wyscigu? Uiem grac na kilku instrumentach, nigdy nie mialam wielkiego talentu, przydaja mi sie wylacznie ze wzgledow towarzyskich. Jestem wrazliwa na muzyke, slysze ze mam dwoje dzieci ze zdolnosciami muzycznymi, granie mnie odpreza. I super.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 13:54
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > Jestem wrazliwa na muzyke, slysze ze mam d
                                                    > woje dzieci ze zdolnosciami muzycznymi, granie mnie odpreza. I super.

                                                    Mowimy o dwoch roznych rzeczach.Ty o odprezaniu sie a ja o talencie.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 16:06
                                                    ewenekgosia napisała:


                                                    > a fogito kogos przegania? bo mam wrazenie ze nie napisala nic o wyscigu?

                                                    Nie przeganiam, bo nie musze smile Dzieciak urodzil sie z talentem i checia do grania. W tym roku kupie mu profesjonalne pianino, bo widac, ze ma zapal. Co bedzie dalej zobaczymy. Teraz ma czas na probowanie wszystkiego. A kiedys wybierze to co lubi najbardziej. Ja jestem od tego, zeby go wspierac a nie zmuszac. Lubi chodzic do Teatru Wielkiego, wiec chodzimy na balet albo na koncert. Jak powie, ze ma dosyc, to bede sama chodzic, chociaz watpie, bo dusze artystyczna ma po mamie wink

                                                    Uiem g
                                                    > rac na kilku instrumentach, nigdy nie mialam wielkiego talentu, przydaja mi sie
                                                    > wylacznie ze wzgledow towarzyskich. Jestem wrazliwa na muzyke, slysze ze mam d
                                                    > woje dzieci ze zdolnosciami muzycznymi, granie mnie odpreza. I super.


                                                    I o to chodzi. Moj maly juz sie popisuje przed rodzina i gra na kazdym pianinie czy fortepianie, kotry zobaczy przed soba. Trzeba go sila odciagac, bo inaczej siedzialby u kogos godzinami i gral. Ale moze sie okazac, ze rzuci wszystko ktoregos dnia i ja plakac nie bede. Jego wybor.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 20:18
                                                    fogito napisała:

                                                    > Moj maly juz sie popisuje przed rodzina i gra na kazdym pianinie
                                                    > czy fortepianie, kotry zobaczy przed soba.

                                                    Slaby instrument wybral,bo ciezko tym dorabiac grajac na weselach czy festynach!
                                                    Kup mu keyboard ,to moze na prawdziwego faceta wyrosnie.


                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 23:45
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Moj maly juz sie popisuje przed rodzina i gra na kazdym pianinie
                                                    > > czy fortepianie, kotry zobaczy przed soba.
                                                    >
                                                    > Slaby instrument wybral,bo ciezko tym dorabiac grajac na weselach czy festynach
                                                    > !
                                                    > Kup mu keyboard ,to moze na prawdziwego faceta wyrosnie.
                                                    >
                                                    >

                                                    Uciekla mi odpowiedz... Syn ma juz keyboard, bo od tego zaczyna sie gre na pianinie. Teraz potrzebny mu lepszy sprzet.
                                                    Nie wiedzialam, ze posiadanie owego podnosi prestiz faceta. I jeszcze to granie na weselach.surprised To jakies wspomnienia z twojej mlodosci wink Nie mam nic przeciwko dobrej muzyce na weselu - o ktora nota bene trudno - ale zeby od razu stac sie z tego powodu prawdziwym facetem. Ho ho nie wiedzialam, ze to takie latwe big_grin
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:29
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie mam nic przeciwk
                                                    > o dobrej muzyce na weselu - o ktora nota bene trudno - ale zeby od razu stac si
                                                    > e z tego powodu prawdziwym facetem. Ho ho nie wiedzialam, ze to takie latwe big_grin

                                                    Wszystkie dziewczyny przebieraja nogami za muzykantami,szczegolnie tymi przystojnymi.
                                                    Kumpel mnie kiedys wciagnal w organizowanie dyskotek,to sie opedzic nie moglem.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:57
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie mam nic przeciwk
                                                    > > o dobrej muzyce na weselu - o ktora nota bene trudno - ale zeby od razu s
                                                    > tac si
                                                    > > e z tego powodu prawdziwym facetem. Ho ho nie wiedzialam, ze to takie lat
                                                    > we big_grin
                                                    >
                                                    > Wszystkie dziewczyny przebieraja nogami za muzykantami,szczegolnie tymi przysto
                                                    > jnymi.
                                                    > Kumpel mnie kiedys wciagnal w organizowanie dyskotek,to sie opedzic nie moglem.

                                                    Chyba jednak nie wszystkie, bo ja dyskotek nie cierpie. Ale zdaje sie, ze trafilam w samo sedno. Chlopak co to swego czasu grywal disco polo smile
                                                  • maksimum Saturday Night Fever. 29.08.11, 05:31
                                                    fogito napisała:

                                                    > Chyba jednak nie wszystkie, bo ja dyskotek nie cierpie. Ale zdaje sie, ze trafi
                                                    > lam w samo sedno. Chlopak co to swego czasu grywal disco polo smile

                                                    Zaraz sie okaze,ze nie umiesz tanczyc.A ja sie wychowalem na Saturday Night Fever i Jasku Travolcie.Wtedy disc polo jeszcze nie istnialo.

                                                    www.youtube.com/watch?v=BvQ8sUbgA2c
                                                    Dlugi czas mieszkalem obok tej dyskoteki,gdzie film byl krecony.To byl moj neighborhood po przyjezdzie do Stanow i nie dalo sie tego nie lubic.Niezapomniany Bay Ridge Brooklyn,NY.
                                                  • fogito Re: Saturday Night Fever. 29.08.11, 14:49
                                                    maksimum napisał:

                                                    >> Zaraz sie okaze,ze nie umiesz tanczyc.

                                                    Umiem, ale organicznie nie cierpie tlumow zwlaszcza spoconych. A muzyka naprawde musi byc dobra. A to sie szalenie rzadko zdarza.

                                                    A ja sie wychowalem na Saturday Night Fev
                                                    > er i Jasku Travolcie.Wtedy disc polo jeszcze nie istnialo.

                                                    czyli pozniej juz nie tanczyles tongue_out
                                                  • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:35
                                                    Maksiu nie moze pojac ze ktos moze czerpac satysfakcje z gry na instrumencie.Corke wlasnie bede przenosic z jednej szkoly muzycznej.Na poczatku jakos stawala okoniem, ale mowie - pojdziemy zobaczysz czy Ci sie nowa nauczycielka spodoba i czy wogole cie przyjmie na sowja uczennice.Blondynka teraz chce zablysnac i cwiczy jak szalona bo sie dowiedziala ze kobita w studio ma grand piano a to jest jej marzenie by grac na takiem instrumencie.Zobaczymy jak sie spisze. NIe twierdze ze ma wielki talent i ze nalezy ja zapisac na konkurs Chopinowski, ale potencjal ma, czerpei z tego satysfakcje i chce sie czegos nauczyc, a dodatkowo moze zdobyc kredyt w szkole to dlaczego nie.No ale zamiast grac na garnd piano to chyba sobie powinnam darowac i tez sprzedac digital piano co mamy w domu i zainwestowac w keyboard - to moze cos z tego bedzie i jeszcze mloda jakis szmal do domu przytarga.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:53
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Maksiu nie moze pojac ze ktos moze czerpac satysfakcje z gry na instrumencie.

                                                    Pewno tak jest jak piszesz,bo moje dzieci wprawdzie graly ale nie blyszczaly i zrezygnowaly.
                                                    Nauczyciel muzyki nawet chwalil dzieci i chial im znalezc prywatnego nauczyciela,ale ani dzieci ani ja sie do tego nie palilismy.
                                                    Syn juz mial dosyc jezdzenia z orkiestra na wystepy,szczegolnie ze tracil przez to jakies lekcje.
                                                    Z tego samego powodu zrezygnowal z klubu szachowego.
                                                    Byl caly czas zajety,w soboty i niedziele rowniez.Jak nie koncerty to turnieje szachowe itd.


                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:59
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Pewno tak jest jak piszesz,bo moje dzieci wprawdzie graly ale nie blyszczaly i
                                                    > zrezygnowaly.

                                                    Dobrze, ze im lbow nie pourywales.

                                                    Tylko ten, kto czerpie z grania przyjemnosc bedzie gral. Reszta bedzie przechodzic meke.
                                                  • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 18:32
                                                    Z pewnoscia nie przeszkadzaloby tracenie lekcji jakby jezdzil z teamem od tenisa.Nie przeszkadzaloby to zwlaszcza tatusiowi.
                                                    A z tym niepaleniem to raczej stawialabym na tatusia niz na dzieci.tatusiowi sie porflelik nie chcial otworzyc ot co.
                                                • hankam Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 13:05
                                                  > Moje dzieci w szkole podstawowej i gimnazjum tez graly na instrumentach i nalez
                                                  > aly do orkiestr szkolnych,ale pozniej im przeszlo.


                                                  Po prostu nie miały talentu.

                                                  > Jesli zadne z rodzicow nie gra na instrumencie to tracisz czas i pieniadze.
                                                  > Talent to jest cos z czym sie rodzisz i wytezona praca nie przegonisz dzieciaka
                                                  > z talentem.


                                                  Moi rodzice nie grali na żadnych instrumentach (choć tata ma sluch absolutny), co nie przeszkadzalo mi chodzić do szkoly muzycznej. W mojej klasie byla jedna dziewczynka, której rodzice byli zawodowo związani z muzyką. W sąsiedniej - kilkoro takich dzieci.
                                                  Gra się przede wszystkim dla przyjemności. Nie ma mowy o traceniu czasu czy pieniędzy.
                                                • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 15:53
                                                  maksimum napisał:


                                                  > Moje dzieci w szkole podstawowej i gimnazjum tez graly na instrumentach i nalez
                                                  > aly do orkiestr szkolnych,ale pozniej im przeszo

                                                  To cos kiepsko je cisnales w takim razie. Male Chinczycy nie poddaliby sie tak szybko.

                                                  > Jesli zadne z rodzicow nie gra na instrumencie to tracisz czas i pieniadze.
                                                  > Talent to jest cos z czym sie rodzisz i wytezona praca nie przegonisz dzieciaka
                                                  > z talentem.

                                                  Moze trace, ale stac mnie na to tongue_out Rodzice nie graja obecnie, chociaz moj maz swego czasu gral. Za to w rodzinie mamy kilku uzdolonionych i najpewnieju syn odziedziczyl talent do muzyki po dziadkach. Poza tym gra na pianinie to super gimnastyka dla mozgu i przydaje sie niezaleznie od dalszych sukcesow.



                                                  > W hokeja kazdy u was gra,bo to chyba jest gra obowiazkowa w Kanadzie.

                                                  Moze w Kanadzie tak, ale my mieszkamy w Polsce i tam juz hokej nie jest popularny jesli jeszcze pamietasz tongue_out

                                                  >
                                                  > Graja w tenisa,kosza,ping-ponga,hokeja.Monika nawet wygrala turniej w ping-pong
                                                  > a w wakacje.


                                                  No tak, ale ten tenis to jest na rozkaz ojca przeciez. A gra w kosza to przeciez wedlug ciebie strata czasu wiec lepiej, zebys zabronil. Hokej juz zostal zarzucony, czyz nie? A ping pomg... no coz moj siedmiolatek tez gra. Poza tym gra w pilke nozna, golfa, tenisa, wczesniej wymieniony hokej, cwiczy aikido i gra na pianinie a wszystko to robi, bo bardzo chce i nikt go do niczego zmuszac nie bedzie.

                                                  > Biedne to dziecie,ktore ma rodzicow bez wyobrazni i inicjatywy.

                                                  Bardzo biedne big_grin Dziecko male a juz sie nauczylo od rodzicow, ze wlasne zainteresowania nalezy rozwijac i nie patrzec na to co robia inni. Ja maluje i on ma talent po mnie wiec wygral juz konkurs malarski w pierwszym miesiacu nowej szkoly. A inicjatywa... no coz. Zaluje, ze moich rodzicow nie bylo stac na takie zycie jak ja mam teraz, bo mialabym za soba juz dawno zwiedzone pol swiata i zaliczone najciekawsze muzea i galerie.
                                                  >
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 20:13
                                                    fogito napisała:

                                                    > To cos kiepsko je cisnales w takim razie. Male Chinczycy nie poddaliby sie tak szybko.

                                                    Priorytety sie zmieniaja w zaleznosci od sytuacji.
                                                    Dzieciaki chodza do dobrych szkol a doba u nas ma tylko 24 godz. wiec wybiera sie to co najwazniejsze.

                                                    > No tak, ale ten tenis to jest na rozkaz ojca przeciez. A gra w kosza to przecie
                                                    > z wedlug ciebie strata czasu wiec lepiej, zebys zabronil.

                                                    Kosz dla nas to jest rekreacja,cos jak u was spacer czy rower.

                                                    > Hokej juz zostal zarzucony, czyz nie?

                                                    Tylko chwilowo,bo buduja dach nad lodowiskiem obok nas.

                                                    > Ja maluje i on ma talent po mnie wiec wygral juz konkurs malarski w pierwszym miesiacu nowej szkoly. A inicjatywa... no coz. Zaluje, ze moich rodzicow nie bylo stac na takie zyc
                                                    > ie jak ja mam teraz, bo mialabym za soba juz dawno zwiedzone pol swiata i zalic
                                                    > zone najciekawsze muzea i galerie.

                                                    Zwiedzanie i galerie to strata czasu.
                                                    Trzeba po prostu byc w cywilizowanym miejscu i normalnie zyc z tym koszem i muzyka ewentualnie.
                                                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 22:43
                                                    > Zwiedzanie i galerie to strata czasu.
                                                    > Trzeba po prostu byc w cywilizowanym miejscu i normalnie zyc z tym koszem i muz
                                                    > yka ewentualnie.


                                                    I wszystko jasne. : )
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 23:03
                                                    hankam napisała:

                                                    > > Zwiedzanie i galerie to strata czasu.
                                                    > > Trzeba po prostu byc w cywilizowanym miejscu i normalnie zyc z tym koszem
                                                    > i muz
                                                    > > yka ewentualnie.
                                                    >
                                                    > I wszystko jasne. : )

                                                    Zwiedzanie jest ci potrzebne do momentu gdy znajdziesz to miejsce na wysokim poziomie,gdzie chcesz zyc i mozesz sie rozwijac.A dalsze jezdzenie po swiecie by ogladac ludzi mniej rozgarnietych jest strata czasu,bo niczego nowego sie nie uczysz a mozesz cofnac cywilizacyjnie jak sie zakochasz w jakims Bahama czy Hawajach.
                                                    Co z tego ze tam mozesz plywac i nurkowac w przezroczystej wodzie caly rok,jak tam nie ma jednej porzadnej szkoly.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 23:10
                                                    > Zwiedzanie jest ci potrzebne do momentu gdy znajdziesz to miejsce na wysokim po
                                                    > ziomie,gdzie chcesz zyc i mozesz sie rozwijac.A dalsze jezdzenie po swiecie by
                                                    > ogladac ludzi mniej rozgarnietych jest strata czasu,bo niczego nowego sie nie u
                                                    > czysz a mozesz cofnac cywilizacyjnie jak sie zakochasz w jakims Bahama czy Hawa
                                                    > jach.

                                                    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,10169741,Domniemany_zabojca_z_Jersey_zwolniony_ze_szpitala.html
                                                    To jest typowy przyklad,ze wyzej nerek nie podskoczysz:
                                                    ---------
                                                    Miejscowe media donosiły, że Rz. stracił oszczędności całego życia w nieudanej inwestycji na polskim rynku nieruchomości. Miał też trudności w małżeństwie i wcześniej próbował sobie odebrać życie przedawkowawszy środki uspokajające.

                                                    Rz. i jego pochodząca z Bydgoszczy żona wzięli ślub przed ośmioma laty. Na Jersey zamieszkali przed sześcioma laty. Rz. trudnił się stolarką budowlaną i w pracy miał dobrą opinię. Na krótko przed tragedią Damian i Izabela Rz. powrócili z wakacji w Polski.
                                                    -----------
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 00:30
                                                    maksimum napisał:

                                                    >> Zwiedzanie jest ci potrzebne do momentu gdy znajdziesz to miejsce na wysokim po
                                                    > ziomie,gdzie chcesz zyc i mozesz sie rozwijac.A dalsze jezdzenie po swiecie by
                                                    > ogladac ludzi mniej rozgarnietych jest strata czasu,bo niczego nowego sie nie u
                                                    > czysz a mozesz cofnac cywilizacyjnie jak sie zakochasz w jakims Bahama czy Hawa
                                                    > jach.
                                                    > Co z tego ze tam mozesz plywac i nurkowac w przezroczystej wodzie caly rok,jak
                                                    > tam nie ma jednej porzadnej szkoly.

                                                    smile Nic tak nie ksztalci jak podroze po swiecie. Ale skad ma to wiedziec biedny imigrant z Polski, ktorzy siedzi w jednym miejscu i trzyma sie go jak pies kosci wink
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:14
                                                    fogito napisała:

                                                    > smile Nic tak nie ksztalci jak podroze po swiecie. Ale skad ma to wiedziec biedny
                                                    > imigrant z Polski, ktorzy siedzi w jednym miejscu i trzyma sie go jak pies kosci wink

                                                    Podroze slabo ksztaca bo kilka osob taka sama wycieczke moze odebrac w bardzo rozny sposob,a ksztacenie polega na zdobywaniu wiadomosci obiektywnie uznanych za uzyteczne.
                                                    A ten co sie trzyma jak pies kosci pewno wie ze to miejsce nalezy mu sie jak psu buda.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:49
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Podroze slabo ksztaca bo kilka osob taka sama wycieczke moze odebrac w bardzo r
                                                    > ozny sposob

                                                    I tu masz racje. Tylko inteligentny czlowiek wyniesie jakas nauke z odwiedzania roznych krajow i kultur. Prostak lepiej niech zostanie w domu, bo dla niego to bedzie tylko strata kasy. I tu wracamy do problemu rzucania perel przed wiepsze wink Z calym szacunkiem oczywiscie smile

                                                    ,a ksztacenie polega na zdobywaniu wiadomosci obiektywnie uznanych z
                                                    > a uzyteczne.

                                                    Zapewne. Ale kto ma ocenic co jest obiektywne big_grin

                                                    > A ten co sie trzyma jak pies kosci pewno wie ze to miejsce nalezy mu sie jak ps
                                                    > u buda.

                                                    To trzymaj sie chlopie tej budy. Tylko mech czasami strac z dachu, bo swiatlo nie dociera tongue_out
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 00:28
                                                    hankam napisała:

                                                    > > Zwiedzanie i galerie to strata czasu.
                                                    > > Trzeba po prostu byc w cywilizowanym miejscu i normalnie zyc z tym koszem
                                                    > i muz
                                                    > > yka ewentualnie.


                                                    > I wszystko jasne. : )

                                                    Bylam ostatnio przez tydzien w Chicago. Przepiekne miasto a Instytut Sztuki ma lepsza kolekcje niz National Gallery w Waszyngtonie. I wszystko to na wyciagniecie reki dla amerykanskiego obywatela...
                                                    Ale jak to stalo w Biblii - "nie rzucajcie perel przed wieprze"...
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:45
                                                    fogito napisała:

                                                    > Bylam ostatnio przez tydzien w Chicago. Przepiekne miasto a Instytut Sztuki ma
                                                    > lepsza kolekcje niz National Gallery w Waszyngtonie. I wszystko to na wyciagnie
                                                    > cie reki dla amerykanskiego obywatela...
                                                    > Ale jak to stalo w Biblii - "nie rzucajcie perel przed wieprze"...

                                                    Jesli ktos lubi sie dowartosciowac obecnoscia w muzeum,to taka wizyta jest mu potrzebna,ale teraz wszystko masz w zasiegu reki poprzez komputer.
                                                    -----
                                                    Ja moglbym kupic bilety na US Open ktore sie jutro zaczynaja,ale problem jest taki,ze duuzo lepiej jest to ogladac w tv i nie musisz siedziec jak mysz pod miotla.W kazdej chwili mozesz wyjsc,wrocic ,zmienic kanal czy rozmawiac przez telefon ogladajac mecz.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:53
                                                    maksimum napisał:

                                                    >> Jesli ktos lubi sie dowartosciowac obecnoscia w muzeum,to taka wizyta jest mu p
                                                    > otrzebna,ale teraz wszystko masz w zasiegu reki poprzez komputer.

                                                    Alez jakie dowartosciowanie. To po prostu niezbedne w zyciu czlowieka z okreslonym poziomem inteligencji. To jak chleb i woda dla gawiedzi.
                                                    A internet. No coz. Jak sie nie ma na bilet albo brak urlopu przez 10 lat... Dobre i to. Niektorzy w ten sposob spotykaja sie z dziewczynami. W necie jedynie. Ale real to zupelnie inna bajka czyz nie ;P)

                                                    > -----
                                                    > Ja moglbym kupic bilety na US Open ktore sie jutro zaczynaja,ale problem jest t
                                                    > aki,ze duuzo lepiej jest to ogladac w tv i nie musisz siedziec jak mysz pod mio
                                                    > tla.W kazdej chwili mozesz wyjsc,wrocic ,zmienic kanal czy rozmawiac przez tele
                                                    > fon ogladajac mecz.

                                                    Albo pojsc do toalety i nie stac w kolejce do pisuaru smile
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 05:05
                                                    fogito napisała:

                                                    > Albo pojsc do toalety i nie stac w kolejce do pisuaru smile

                                                    Myslalem ze sie wsciekne jak syn mnie wyciagnal na mecz NBA i kolejka do ubikacji zaczynala sie ze 20m przed wejsciem do toalet.
                                                    Jak pojechalismy ogladac NY Islanders (NHL) dokladnie to samo.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 14:38
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Albo pojsc do toalety i nie stac w kolejce do pisuaru smile
                                                    >
                                                    > Myslalem ze sie wsciekne jak syn mnie wyciagnal na mecz NBA i kolejka do ubikac
                                                    > ji zaczynala sie ze 20m przed wejsciem do toalet.
                                                    > Jak pojechalismy ogladac NY Islanders (NHL) dokladnie to samo.

                                                    Dlatego ja wole zabytki zwiedzac, galerie i muzea. Tam nie ma dzikich tlumow i kolejek do toalety. No moze poza Luvrem.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 23:52
                                                    maksimum napisał:

                                                    >> Priorytety sie zmieniaja w zaleznosci od sytuacji.

                                                    Twoje rozumiem. bo przeciez nie dzieciakow big_grin

                                                    > Dzieciaki chodza do dobrych szkol a doba u nas ma tylko 24 godz. wiec wybiera s
                                                    > ie to co najwazniejsze.

                                                    Moj tez chodzi do dobrej szkoly a doba ma u nas 36 godzin big_grin


                                                    > Kosz dla nas to jest rekreacja,cos jak u was spacer czy rower.

                                                    Really. No wyoraz sobie, ze moj syn tez lubi rzucac pilke do kosza i dla nas to tez rekreacja big_grin


                                                    > > Hokej juz zostal zarzucony, czyz nie?
                                                    >
                                                    > Tylko chwilowo,bo buduja dach nad lodowiskiem obok nas.

                                                    A pisales, ze do druzyny sie nie dostal czy cos w tym stylu wink

                                                    > Zwiedzanie i galerie to strata czasu.
                                                    > Trzeba po prostu byc w cywilizowanym miejscu i normalnie zyc z tym koszem i muz
                                                    > yka ewentualnie.

                                                    Red neck z poludnia tez tak uwazaja big_grin ale tylko dlatego, ze nie stac ich na bilety lotnicze tongue_out
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:25
                                                    fogito napisała:

                                                    > Red neck z poludnia tez tak uwazaja big_grin ale tylko dlatego, ze nie stac ich na bi
                                                    > lety lotnicze tongue_out

                                                    Chyba zartujesz?
                                                    Bilet lotniczy jest tanszy niz rakieta tenisowa,ze o dobrym kiju hokejowym nie wspomne.

                                                    Wy swojemu maluchowi pewno drewniaki po 30 doll kupujecie,bo dobry z tworzywa kosztuje ponad 200 doll.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:45
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Chyba zartujesz?
                                                    > Bilet lotniczy jest tanszy niz rakieta tenisowa,ze o dobrym kiju hokejowym nie
                                                    > wspomne.

                                                    Ale ile rakiet tenisowych potrzebujesz na rok... I zapewnie dawno nie latales nigdzie z rodzina wiec nie wiesz ile to kosztuje. My ciagle w drodze i wydajemy majatek. Ale tez nie wybieramy najtanszych linii.

                                                    > Wy swojemu maluchowi pewno drewniaki po 30 doll kupujecie,bo dobry z tworzywa k
                                                    > osztuje ponad 200 doll.

                                                    smile Nie nie kupujemy drewniakow ani w kwestii hokeja ani w kwestii rakiety. Lepiej sie czujesz teraz.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:58
                                                    fogito napisała:

                                                    > smile Nie nie kupujemy drewniakow ani w kwestii hokeja ani w kwestii rakiety. Lepi
                                                    > ej sie czujesz teraz.

                                                    Ja na poczatku kupowalem drewniane kije jak syn byl maly,ale gdy podrosl i zaczelismy grac na powaznie,to taki drewniak wytrzymuje nie wiecej niz tydzien przy duzym szczesciu,bo czasami potrafi peknac podczas pierwszego meczu.
                                                    Poza tym dobry sprzet do hokeja jest dosc drogi.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 05:02
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja na poczatku kupowalem drewniane kije jak syn byl maly,ale gdy podrosl i zacz
                                                    > elismy grac na powaznie,to taki drewniak wytrzymuje nie wiecej niz tydzien przy
                                                    > duzym szczesciu,bo czasami potrafi peknac podczas pierwszego meczu.
                                                    > Poza tym dobry sprzet do hokeja jest dosc drogi.

                                                    No widzisz a ja drewnianych nie kupuje, bo sa ciezkie i malo wytrzymale. A sprzet do hokeja nie jest az tak drogi. Bez przesadyzmu. Problem przy dzieciach jest taki, ze szybko rosna i trzeba zmienic lyzwy i ochraniacze itd itp...
                                                    Ale jak dzieciak ma pasje, to co robic co robic surprised
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 05:19
                                                    fogito napisała:

                                                    > A sprzet do hokeja nie jest az tak drogi.

                                                    Uwierz mi ze jest drogi.
                                                    Jak chcesz kupic dobry sprzet to kosztuje grubo ponad 1.000 doll. i to z jednym kijem,a kazdy porzadny gracz ma kilka kijow.

                                                    Oczywiscie dla dzieci jest duzo tanszy bo nie musisz miec najlepszej jakosci,ale za to co 2 lata musisz go zmieniac.

                                                    Dziecinne lyzwy sa tanie,ale jak chcesz kupic dobre Bauer'y dla doroslych,to sie przygotuj na wydatek:

                                                    www.purehockey.com/ice-hockey-skates?gclid=CPTkvfLE86oCFcl-5Qodl38t2Q
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 09:00
                                                    fogito no sorry- maksio zainwestuje to mu sie musi zwrocic, wiesz rachunek jest prosty smile
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 14:47
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > fogito no sorry- maksio zainwestuje to mu sie musi zwrocic, wiesz rachunek jest
                                                    > prosty smile

                                                    Zapewne. Ja teraz bede zmuszac syna do hokeja coby mi sie zakup sprzetu zwrocil. A jak nie bedzie chcial grac to kijem przyloze - "NIEDREWNIANYM!"
                                                    A jak wydam 20 tys PLN na pianino to normalnie go lancuchem do tego pianina przywiaze i jesc nie dam jak grac nie bedzie.
                                                    Opcja lagodniejsza to opchniecie wszystkiego na allegro big_grin
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 15:57
                                                    fogito napisała:

                                                    > A jak wydam 20 tys PLN na pianino to normalnie go lancuchem do tego pianina prz
                                                    > ywiaze i jesc nie dam jak grac nie bedzie.

                                                    I to wybierz jakis solidny lancuch a nie taki smieszny na jakim psa prowadzacie na dwor.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 16:08
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > A jak wydam 20 tys PLN na pianino to normalnie go lancuchem do tego piani
                                                    > na prz
                                                    > > ywiaze i jesc nie dam jak grac nie bedzie.
                                                    >
                                                    > I to wybierz jakis solidny lancuch a nie taki smieszny na jakim psa prowadzacie
                                                    > na dwor.

                                                    Psow sie na lancuchach nie prowadza na dwor tylko sie je tym lancuchem przytwierdza do budy. Tak przynajmniej czesto robia Polacy na wsiach. Ja psa nie mam, wiec nie mam co prowadzac tongue_out
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:17
                                                    fogito napisała:

                                                    > Psow sie na lancuchach nie prowadza na dwor tylko sie je tym lancuchem przytwie
                                                    > rdza do budy.

                                                    Widze,ze nie jestes na biezaco.Jak chcesz psa wziac na spacer,to bierzesz go z tym lancuchem,ktory przytwierdza go do budy,a po spacerze lancuch znowu na hak.

                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:25
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Psow sie na lancuchach nie prowadza na dwor tylko sie je tym lancuchem pr
                                                    > zytwie
                                                    > > rdza do budy.
                                                    >
                                                    > Widze,ze nie jestes na biezaco.Jak chcesz psa wziac na spacer,to bierzesz go z
                                                    > tym lancuchem,ktory przytwierdza go do budy,a po spacerze lancuch znowu na hak.
                                                    >

                                                    No pewnie nie jestem, bo nigdy nie praktykowalam znecania sie nad zwierzetami.
                                                  • maksimum "Stand & Deliver" 29.08.11, 21:26
                                                    www.youtube.com/watch?v=GRtjlUfqJNg
                                                    Mozna caly film w odcinkach zobaczyc. B.dobry film ale juz starocie,bo zrobiony w latach 1980-tych a opisujacy lata 1970-te.
                                                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:29
                                                    To ty jesteś nie na bieżąco. Psa się bierze na spacer razem z budą.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:40
                                                    hankam napisała:

                                                    > To ty jesteś nie na bieżąco. Psa się bierze na spacer razem z budą.

                                                    smile)))
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 30.08.11, 03:43
                                                    fogito napisała:

                                                    > hankam napisała:
                                                    >
                                                    > > To ty jesteś nie na bieżąco. Psa się bierze na spacer razem z budą.
                                                    >
                                                    > smile)))
                                                    --------
                                                    Z tym ze te budy sa na kolkach i wlasciciel siedzi na budzie podczas gdy zwierze ciagnie caly stragan przez neighborhood przy oklaskach sasiadow.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 14:44
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Uwierz mi ze jest drogi.
                                                    > Jak chcesz kupic dobry sprzet to kosztuje grubo ponad 1.000 doll. i to z jednym
                                                    > kijem,a kazdy porzadny gracz ma kilka kijow.


                                                    Ale nie kupujesz wszystkiego co roku.

                                                    >
                                                    > Oczywiscie dla dzieci jest duzo tanszy bo nie musisz miec najlepszej jakosci,al
                                                    > e za to co 2 lata musisz go zmieniac.
                                                    >

                                                    Nie az tak duzo tanszy. Sprzet dla syna kosztowal mniej wiecej 800USD. Nie liczac zmienianych kijow, nowych lyzew ani koszulki za 100USD przywiezionej ze Stanow.
                                                    Jest malo producentow wiec cena jest wysoka. Plus do tego w Polsce zawsze wszystko jest drozsze.

                                                    > Dziecinne lyzwy sa tanie,ale jak chcesz kupic dobre Bauer'y dla doroslych,to s
                                                    > ie przygotuj na wydatek:

                                                    Dziecinne lyzwy Bauer'a kosztuja 100USD. Ja bym tego tanim wydatkiem nie nazwala. Zwlaszcza, ze co roku musisz zmieniac.

                                            • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 08:58
                                              > Tak jak twoje dzieci znaja jezyk polski bo sie go nauczyly od ciebie,tak moje d
                                              > zieci maja takie interesowania jakie im podsune.

                                              chyba raczej kijem wtluke smile
                                              • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 16:08
                                                ewenekgosia napisała:

                                                > > Tak jak twoje dzieci znaja jezyk polski bo sie go nauczyly od ciebie,tak
                                                > moje d
                                                > > zieci maja takie interesowania jakie im podsune.
                                                >
                                                > chyba raczej kijem wtluke smile

                                                Jestem ciekawa czy te dzieciaki sa w stanie wybrac sobie ubranie rano albo zdecydowac co chca jesc surprised
                                                • hankam Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 16:28
                                                  Nie, bo wtedy jadłyby chipsy i pizzę przed telewizorem.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 16:34
                                                    hankam napisała:

                                                    > Nie, bo wtedy jadłyby chipsy i pizzę przed telewizorem.

                                                    No fakt. Ale w sumie najbardziej dzieci szkoda.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 20:22
                                                    hankam napisała:

                                                    > Nie, bo wtedy jadłyby chipsy i pizzę przed telewizorem.

                                                    U nas w domu nie ma chipsow(bo ja nie lubie) a pizza jest raz w miesiacu albo rzadziej.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 23:36
                                                    maksimum napisał:

                                                    > hankam napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie, bo wtedy jadłyby chipsy i pizzę przed telewizorem.
                                                    >
                                                    > U nas w domu nie ma chipsow(bo ja nie lubie) a pizza jest raz w miesiacu albo r
                                                    > zadziej.

                                                    Nie o to chodzi co lubisz tylko o to co wybraly by twoje dzieci. A w tym wieku juz dawno powinny umiec wybrac dobrze. Moj wybralby lososia z grilla. Chipsow tez nie je, bo nie mamy. A pizzy to moje dziecko nie tknie chocby mu do gardla wciskac. A szkoda, bo ja lubie bardzo smile
                                                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 20:20
                                                  fogito napisała:

                                                  > Jestem ciekawa czy te dzieciaki sa w stanie wybrac sobie ubranie rano albo zdec
                                                  > ydowac co chca jesc surprised

                                                  No i doszlismy do sedna sprawy.
                                                  W sprawach oczywistych to najlepiej nie dawac im mozliwosci wyboru.
                                                  Mundurek i owsianka!
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 23:41
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Jestem ciekawa czy te dzieciaki sa w stanie wybrac sobie ubranie rano alb
                                                    > o zdec
                                                    > > ydowac co chca jesc surprised
                                                    >
                                                    > No i doszlismy do sedna sprawy.
                                                    > W sprawach oczywistych to najlepiej nie dawac im mozliwosci wyboru.
                                                    > Mundurek i owsianka!

                                                    Obawiam sie, ze mudnurek to twoje marzenie, bo nie sadze, zeby dzieciaki w Stanach nie bedac w szkole prywatnej nosily mundurek wink
                                                    Moj syn nosi, ale owsianki do buzi nie wlozy tongue_out
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 01:39
                                                    fogito napisała:

                                                    > Moj syn nosi, ale owsianki do buzi nie wlozy tongue_out

                                                    Tragedia.Nie wie co traci.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 04:12
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Moj syn nosi, ale owsianki do buzi nie wlozy tongue_out
                                                    >
                                                    > Tragedia.Nie wie co traci.

                                                    Przekaze mu... ale zmuszac nie bede.
                                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 27.08.11, 22:48
                                          >Czy tys kiedys zapytal dzieci c
                                          > o one chca robic i wysluchal co maja do powiedzenia?tak prawdziwie wysluchal?

                                          A do czego mi to ;potrzebne?
                                          Przeciez ja je znam i wiem czego one chca jak maja wolny czas.

                                          do czego potrzebne dzieciom by rodzice ich wysluchali no Maksiu to jedna z twpichj wiekszych zyciowych madrosci smile
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 02:33
                                            ewenekgosia napisała:

                                            > do czego potrzebne dzieciom by rodzice ich wysluchali no Maksiu to jedna z twpi
                                            > chj wiekszych zyciowych madrosci smile

                                            Oczywiscie,ze ich wyslucham,a pozniej jak zwykle rzekne"What,are you stupid or something?"
                                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 05:10
                                              maksimum napisał:

                                              > ewenekgosia napisała:
                                              >
                                              > > do czego potrzebne dzieciom by rodzice ich wysluchali no Maksiu to jedna
                                              > z twpi
                                              > > chj wiekszych zyciowych madrosci smile
                                              >
                                              > Oczywiscie,ze ich wyslucham,a pozniej jak zwykle rzekne"What,are you stupid or
                                              > something?"

                                              Srednia klasa w Ameryce tak sie do dzieci rynsztokowo nie odzywa. Musisz sie maksiu podciagnac jeszcze, bo odstajesz zbytnio.
                                        • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 07:08
                                          Czy tys kiedys zapytal dzieci c
                                          > > o one chca robic i wysluchal co maja do powiedzenia?tak prawdziwie wysluc
                                          > hal?
                                          >
                                          > A do czego mi to ;potrzebne?
                                          > Przeciez ja je znam i wiem czego one chca jak maja wolny czas.
                                          >
                                          > > Bo mi sie cos zdaje ze nigdy do takiej rozmowy nie doszlo i dzieciaki mus
                                          > za robic
                                          > > to co ty chcesz i gonic niespelnione marzenia tatusia.
                                          >
                                          > Owszem ja w tenisa chcialem grac ale w Polsce nie mialem takich mozliwosci.Oni
                                          > tu w Stanach naja takie mozliwosci i trzeba to wykorzystac.


                                          I tu lezy pies pogrzebany maksiu - ciebie guzik obchodzi co twoje dzieci chca, o czym marza - liczy sie tylko to co ty chcesz i to co ty im zaplanujesz.
                                          Dziwne ze moje dzieci maja i zdolnosci i sa pracowite - owszem trzeba casem przypomniec, ale nie ma tak ze nie posiedzi sobie przed komputerem i nie przebombi troche czasu na durnych grach bo to tez dziecku potrzebne a nie tylko cisnienie rodzica i ciagly sters bo trening bo trzeba cwiczyc bo przeciez trzeba sie dostac do teamu.
                                          Pamietam jak corka sie denerwowala jak zapisalismy ja na nauke plywania i nie wiedziec skad jej sie strach wzial przed tym co bedzie jak nie przepuszca ja na nastepny poziom.Dziecku wytlumaczylam ze nic sie nie stanie - jedyne co to to ze zapiszemy ja jeszcze raz na ten sam zeby sie nauczyla i doszlifowala to czego sie nie nauczyla i po sprawie.Wazne zeby sie nauczyla plywac.Dziecko sie odstresowalo i spokojnie zaczelo chodzic na plywalnie , bez obaw ze cos sie stanie jak obleje - tak sie zlozylo ze na wyzszych poziomach musiala powtorzyc ze dwa razy jeden czy dwa poziomy bo byly trudne dla niej, ale kurcze nikt nie jest perfekcyjny.Za kazdym razem nauczyla sie czegos nowego.Mackowi to pewnie byc urwal glowe.Wspolczuje twoim dzieciom zyja w ciaglym stresie , a ty wesolutki nawet tego nie zauwazasz.
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 13:47
                                            canuck_eh napisała:

                                            > I tu lezy pies pogrzebany maksiu - ciebie guzik obchodzi co twoje dzieci chca,
                                            > o czym marza - liczy sie tylko to co ty chcesz i to co ty im zaplanujesz.

                                            Zgadza sie.

                                            > Pamietam jak corka sie denerwowala jak zapisalismy ja na nauke plywania i nie w
                                            > iedziec skad jej sie strach wzial przed tym co bedzie jak nie przepuszca ja na
                                            > nastepny poziom.Dziecku wytlumaczylam ze nic sie nie stanie - jedyne co to to z
                                            > e zapiszemy ja jeszcze raz na ten sam zeby sie nauczyla i doszlifowala to czego
                                            > sie nie nauczyla i po sprawie.Wazne zeby sie nauczyla plywac.Dziecko sie odstr
                                            > esowalo i spokojnie zaczelo chodzic na plywalnie , bez obaw ze cos sie stanie j
                                            > ak obleje - tak sie zlozylo ze na wyzszych poziomach musiala powtorzyc ze dwa r
                                            > azy jeden czy dwa poziomy bo byly trudne dla niej, ale kurcze nikt nie jest per
                                            > fekcyjny.Za kazdym razem nauczyla sie czegos nowego.Mackowi to pewnie byc urwal
                                            > glowe.

                                            Sam je nauczylem plywac jak mialy 4-6 lat i wszystko poszlo bardzo sprawnie.
                                            Teraz w wieku 14-16 lat plywaja w oceanie i to bardzo dobrze.

                                            > Wspolczuje twoim dzieciom zyja w ciaglym stresie , a ty wesolutki nawet
                                            > tego nie zauwazasz.

                                            One tego stresu nie maja,tylko ty o nim caly czas piszesz.
                                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. 28.08.11, 16:01
                                              maksimum napisał:

                                              > > I tu lezy pies pogrzebany maksiu - ciebie guzik obchodzi co twoje dzieci
                                              > chca,
                                              > > o czym marza - liczy sie tylko to co ty chcesz i to co ty im zaplanujesz.
                                              >
                                              > Zgadza sie.

                                              Fakt, ze przez tyle lat jeszcze sie nie zbuntowaly swiadczy o tym, ze sa zastarszone albo ze kompletnie nie maja wlasnej inicjatywy i ida jak baranki na rzez...

                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 03:06
                        anetchen2306 napisała:

                        > Ja niejako "pod nosem" mam spore skupisko Amerykanow, jakies 30 tys. Baza wojsk
                        > owa Ramstein, Niemcy. Cos chyba z tym amerykanskim systemem edukacji (w porowna
                        > niu do niemieckiego, jakze bardzo krytykowanego w calej EU) jest tam jednak nie
                        > tak, gdyz ludzie z bazy "na poziomie" posylaja swoje potomstwo (niejednokrotni
                        > e nie znajace podstaw jezyka niemieckiego) do miejscowych szkol niemieckich ...

                        To jest jak najbardziej normalne,bo nigdzie sie nie naucza tak jezyka i obyczajow jak wsrod miejscowej ludnosci.
                        Jesli taka sama baza bylaby w trzecim swiecie,to nie poslaliby zadnego dzieciaka do szkol miejscowych.

                        > Nie pochwalam zbyt szybkiej segregacji dzieci
                        > na "zdolne" i "mniej zdolne" (czytaj "kiepy").

                        Ta segregacja w USA jest caly czas otwarta.
                        1-Na przykladzie mojej corki,ktora zakwalifikowala sie do najlepszych w pre-K,to do jej wybranej klasy przychodzily kolejne dzieci w kolejnych latach,nawet w klasie 4.

                        2-Pozniej jest egzamin do gimnazjum i obowiazuje kazdego,czyli ci ktorzy byli slabi w 1-3 klasie ale dobrzy w 4-5 moga sie dostac do najlepszego gimnazjum.

                        3-Pozniej jest egzamin wstepny do liceum i nie ma znaczenia gdzie bylas w gimnazju,bo liczy sie tylko i wylacznie wynik z egzaminu.

                        4-Nastepnie jest SAT i nie ma znaczenia w jakiej szkole bylas.



                        • anetchen2306 Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 07:18
                          ... egzamin ... egzamin ... egzamin ... egzamin ... skoro nauka opiera sie na egzaminach, to po co cala edukacja ??? Jezeli tylko i wylacznie wynik egzaminu decyduje o losie dziecka, no to coz, tylko pogratulowac porazki pedagogicznej sad

                          Nie, dzieci amerykanskie nie uczeszczaja do niemieckich szkol przez wzgledu na jezyk.
                          Rodzice wybieraja niemiecka szkole ze wzgledu na indywidualne podejscie do dziecka, brak ciaglych testow (egzaminow) i stresow z tym zwiazanych , jak rowniez oferte "ogolna" szkoly i jej otwartosc na indywidualnosc dziecka. Tak przynajmniej swoj wyor motywuja tutejsi rodzice.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 17:07
                            anetchen2306 napisała:

                            > ... egzamin ... egzamin ... egzamin ... egzamin ... skoro nauka opiera sie na e
                            > gzaminach, to po co cala edukacja ??? Jezeli tylko i wylacznie wynik egzaminu d
                            > ecyduje o losie dziecka, no to coz, tylko pogratulowac porazki pedagogicznej sad

                            Tak przeciez wyglada zycie,ze trzeba sie caly czas uczyc i caly czas ulepszac.
                            Idziesz do pracy i chcesz awansowac a nie siedziec w tej samej pracy na tym samym stanowisku cale zycie.

                            > Nie, dzieci amerykanskie nie uczeszczaja do niemieckich szkol przez wzgledu na jezyk.
                            > Rodzice wybieraja niemiecka szkole ze wzgledu na indywidualne podejscie do dzie
                            > cka, brak ciaglych testow (egzaminow) i stresow z tym zwiazanych , jak rowniez
                            > oferte "ogolna" szkoly i jej otwartosc na indywidualnosc dziecka. Tak przynajmn
                            > iej swoj wyor motywuja tutejsi rodzice.
                            ----------
                            Trzeba tak motywowac,by przekonac wladze niemieckie,ale w trzecim swiecie nie posylaja dzieci do szkol lokalnych lecz do swoich amerykanskich.
                            Jak juz sie jest w Niemczech to dobrze nauczyc sie jezyka i obyczajow tubylcow.
                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 07:37
                          ale po co sie oni maja uczyc jezyka i obyczajow miejscowych skoro warto sie uczyc wylacznie angielskiego? niech sie miejscowi dostosuja....

                          myelegans- wakacje sa. nie mam nic lepszego do roboty, Maks do kawy jest lepszy niz pudelek smile
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 17:10
                            ewenekgosia napisała:

                            > ale po co sie oni maja uczyc jezyka i obyczajow miejscowych skoro warto sie ucz
                            > yc wylacznie angielskiego? niech sie miejscowi dostosuja....

                            Kazdemu sie przyda jakis jezyk tubylcow,ktory mozna ewentualnie wykorzystac pozniej w zyciu doroslym.
                        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 07:50
                          > 2-Pozniej jest egzamin do gimnazjum i obowiazuje kazdego,czyli ci ktorzy byli s
                          > labi w 1-3 klasie ale dobrzy w 4-5 moga sie dostac do najlepszego gimnazjum.
                          >
                          > 3-Pozniej jest egzamin wstepny do liceum i nie ma znaczenia gdzie bylas w gimna
                          > zju,bo liczy sie tylko i wylacznie wynik z egzaminu.
                          >
                          > 4-Nastepnie jest SAT i nie ma znaczenia w jakiej szkole bylas.

                          ekhm.... punkty 2, 3, i 4 sa w Polsce dokladnie takie same jak w USA wlacznie z "nie ma znaczenia w jakiej szkole bylas"- nie ma selekcji wylacznie w podstawowce co tez nie do konca jest prawda bo oczywiscie jest. Sa programy dla "cudownych dzieci", ale widzisz wlasnie sek w tym ze poniewaz nie sa dostepne dla 100% dzieci, albo skorzystanie z nich (zapewne jak w jueseju) czasami wymaga wielkiego wysilku calej rodziny- nikt ich tu na model nie wyciaga.

                          widzisz Maks jest taka rzecz ktora widzisz, bo przewija ci sie w postach, ale jej nie zauwazasz. Dobrzy uczniowie, majacy rodzicow, ktorzy wiedza jaka wartoscia jest nauka se poradza w kazdym systemie. Tak maja Chinczycy gdzie nadal nauka jest dobrem luksusowym i jak trafiaja do kraju mlekiem i darmowa edukacja plynacym to cala rodzina wisi nad dzieciakiem zeby sie uczyl. Tak jest w Polsce i w Stanach i wszedzie. Ale o wydolnosci systemu- czego starsz sie nie wiedziec- nie swiadczy garsteczka wypielegnowanych misiaczkow tylko calosc. To do calosc w Stanach dbrze sie nie ma. W Polsce tez sie nie ma dobrze ale tego nikt nie kwestionuje smile
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 17:19
                            ewenekgosia napisała:

                            > Ale o wydolnosci systemu- czego starsz sie nie wiedziec-
                            > nie swiadczy garsteczka wypielegnowanych misiaczkow tylko calosc. To do calosc
                            > w Stanach dbrze sie nie ma. W Polsce tez sie nie ma dobrze ale tego nikt nie k
                            > westionuje smile
                            -----------
                            Wydolnosc systemu polega na tym,by dac szanse tym najlepszym i dobrym ktorzy chca sie uczyc.
                            Dalej jest cala reszta,ktora nauke traktuje obojetnie albo wrecz nie chce sie uczyc i nie ma co ich do nauki zmuszac.Tak jak do pracy nikogo nie zmusisz,jak i do nauki gry na instrumencie itd.
                            To rodzina ma napierac na dzieciaki by sie uczyly a nie szkola.....
                            Szkola ma dawac tylko szanse tym,ktorzy chca sie uczyc.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 17:31
                            ewenekgosia napisała:


                            > > 4-Nastepnie jest SAT i nie ma znaczenia w jakiej szkole bylas.
                            >
                            > ekhm.... punkty 2, 3, i 4 sa w Polsce dokladnie takie same jak w USA
                            ------------
                            Nie przesadzaj!!!!!!!!
                            Na wiekszosc uczelni w Polsce ZAPISUJESZ SIE i nie ma zadnych egzaminow.
                            • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 18:07
                              > Nie przesadzaj!!!!!!!!
                              > Na wiekszosc uczelni w Polsce ZAPISUJESZ SIE i nie ma zadnych egzaminow.

                              a w stanach masz SAT i nie masz egzaminow, nie? moja corka nie musiala zgad egza,minu poza SATem- musiala zdac SAT, wyslac podanie, odbyc rozmowe kwalifikacyjna. Poproszono ja tez o egzamin z angielskiego, ocey ze szkoly, rekomendacje. I chyba wszystko, nie wiem sie nie interesowalam smile
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 26.08.11, 00:29
                                ewenekgosia napisała:

                                > a w stanach masz SAT i nie masz egzaminow, nie? moja corka nie musiala zgad egz
                                > a,minu poza SATem- musiala zdac SAT, wyslac podanie, odbyc rozmowe kwalifikacyj
                                > na. Poproszono ja tez o egzamin z angielskiego, ocey ze szkoly, rekomendacje. I
                                > chyba wszystko, nie wiem sie nie interesowalam smile
                                ---------
                                Taki jest standard.
                                • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 26.08.11, 08:00
                                  no czyli na studia tez egzaminow nie ma smile
                                  • anmanika Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 26.08.11, 09:37
                                    Nie ma co się wysilać z przekonywaniem maksia do swojej racji, jego jest najswojsza i nikt go z tego przekonania nie wyprowadzi. Cały czas usiłuje się przekonac, że lądując jako kierowca autobusu (czy czegośtam) w imigranckim gettcie to była najlepsza decyzja jego życia.
                                    Sama myśl o tym, że jakiś gnój po polskiej maturze mógłby się dostać do najlepszej szkoły w juesej przyprawia go o drgawki.
                                    Zakodował sobie dwie prawdy o życiu a każde odstępstwo nie pozwala mu spać po nocachwink
                                    Jego poglądy o Polsce zawiesiły się gdzieś na latach 80-tych. Jak byłam w Stanach to właśnie taką polonię widziałam, żywcem przeniesioną z Polski PRLowskiej tego okresu. Mentalność też taka sama. Można by wycieczki urządzać pt'back to the past"wink
                            • fogito Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 25.08.11, 23:02
                              maksimum napisał:

                              > ewenekgosia napisała:
                              >
                              >
                              > > > 4-Nastepnie jest SAT i nie ma znaczenia w jakiej szkole bylas.
                              > >
                              > > ekhm.... punkty 2, 3, i 4 sa w Polsce dokladnie takie same jak w USA
                              > ------------
                              > Nie przesadzaj!!!!!!!!
                              > Na wiekszosc uczelni w Polsce ZAPISUJESZ SIE i nie ma zadnych egzaminow.

                              Really chcialoby sie powiedziec. Za moich czasow to egzaminy byyly na kazda uczelnie wyzsza i do liceum tez. Teraz egzaminem jest matura. Trzeba uzyskac odpowiednia liczbe punktow, zeby dostac sie na te wymarzona uczelnie. Ale moze ja w innym kraju mieszkam i nie mam pojeciawink Tylko na prywatne platne "niewiadomoco" mozna sie zapisac niezalenie od wyniku egzaminu.
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 26.08.11, 00:36
                                fogito napisała:

                                >Ale moze ja w innym kraju mieszkam i nie mam pojeciawink Tylko na prywatne platne >"niewiadomoco " mozna sie zapisac niezalenie od wyniku egzaminu.

                                A prywatnych w Polsce jest wiecej niz panstwowych i tam sie rozdaje mgr wg obecnosci na zajeciach.
                                • fogito Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 26.08.11, 22:08
                                  maksimum napisał:

                                  > fogito napisała:
                                  >
                                  > >Ale moze ja w innym kraju mieszkam i nie mam pojeciawink Tylko na prywatne p
                                  > latne >"niewiadomoco " mozna sie zapisac niezalenie od wyniku egzaminu.
                                  >
                                  > A prywatnych w Polsce jest wiecej niz panstwowych i tam sie rozdaje mgr wg obec
                                  > nosci na zajeciach

                                  Bzdury chlopie gadasz. Moze powinienes wsiasc w samolot bo masz braki w wiedzy o Polsce. Jesli tak bardzo zalezy ci na dyskredytowaniu Polski to przynajmniej odrob lekcje.

                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 28.08.11, 02:27
                                    fogito napisała:

                                    > Bzdury chlopie gadasz. Moze powinienes wsiasc w samolot bo masz braki w wiedzy
                                    > o Polsce. Jesli tak bardzo zalezy ci na dyskredytowaniu Polski to przynajmniej
                                    > odrob lekcje.
                                    ------------
                                    Ile jest tych dobrych uczelni w Polsce?

                                    www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3821&Itemid=835
                                    20 od gory z tego rankingu a na reszte szkoda czasu.
                                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 28.08.11, 05:01
                                      maksimum napisał:

                                      > fogito napisała:
                                      >
                                      > > Bzdury chlopie gadasz. Moze powinienes wsiasc w samolot bo masz braki w w
                                      > iedzy
                                      > > o Polsce. Jesli tak bardzo zalezy ci na dyskredytowaniu Polski to przynaj
                                      > mniej
                                      > > odrob lekcje.
                                      > ------------
                                      > Ile jest tych dobrych uczelni w Polsce?
                                      >
                                      > www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3821&Itemid=835
                                      > 20 od gory z tego rankingu a na reszte szkoda czasu.

                                      Ja bym wziela pod uwage wiecej niz 20, ale nawet jesli tylko tyle, to przeciez Polska to malutki kraj w porownaniu ze Stanami wiec calkowicie wystarczy. Jest w czym wybierac biorac pod uwage liczbe mieszkancow.
                                      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 28.08.11, 06:11
                                        fogito napisała:

                                        > Ja bym wziela pod uwage wiecej niz 20, ale nawet jesli tylko tyle, to przeciez
                                        > Polska to malutki kraj w porownaniu ze Stanami wiec calkowicie wystarczy. Jest
                                        > w czym wybierac biorac pod uwage liczbe mieszkancow.

                                        Chodzilo mnie w sumie o cos innego,czyli o SAT czyli egzamin wstepny na kazda uczelnie.
                                        To jest bardzo istotne by nie bylo zapisywania sie na uczelnie.
                                        • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 28.08.11, 15:34
                                          maksimum napisał:

                                          > fogito napisała:
                                          >
                                          > > Ja bym wziela pod uwage wiecej niz 20, ale nawet jesli tylko tyle, to prz
                                          > eciez
                                          > > Polska to malutki kraj w porownaniu ze Stanami wiec calkowicie wystarczy.
                                          > Jest
                                          > > w czym wybierac biorac pod uwage liczbe mieszkancow.
                                          >
                                          > Chodzilo mnie w sumie o cos innego,czyli o SAT czyli egzamin wstepny na kazda u
                                          > czelnie.
                                          > To jest bardzo istotne by nie bylo zapisywania sie na uczelnie.

                                          Nie mowi sie "mnie" tylko chodzilo "mi"... tak a propos. W Polsce nie ma SAT'u bo to jest zupelnie inny system. Matura ma spelniac zadanie klasyfikacji kandydatow na studia. Im wiecej punktow tym wieksza szansa na dobra uczelnie. Tak bylo zawsze i tak jest teraz. Nowoscia jest tylko duza ilosc nowych uczelni prywatnych, na ktore owszem latwiej sie dostac, ale ktore nie sa prestizowe.

                                          Poza tym od wielu lat w Polsce jest tzw. matura miedzynarodowa, ktora zdawana jest po angielsku i do ktorej dzieciaki przygotowywane sa w dwoch ostatnich klasach liceum (bodajze). To sie chyba nazywa program IB. Po zdaniu takiej matury z dobrym wynikiem mozesz sie dostac na wiele prestizowych uniwersytetow na swiecie. I tak wlasnie robi wiele dzieciakow naszych znajomych. Taka mature bedzie tez zdawal moj syn, ktory notas bene ma juz za soba jeden SAT, ale to w ramach sprawdzenia czy szkola i nauczyciel dobrze ucza. Poki co nie moge sie przyczepic.
                                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 28.08.11, 19:58
                                            fogito napisała:

                                            > W Polsce nie ma SAT'u bo to jest zupelnie inny system.

                                            Na razie nie ma,bo Polska jest za bardzo do tylu w porownaniu z USA,ale w przyszlosci bedzie.

                                            > Poza tym od wielu lat w Polsce jest tzw. matura miedzynarodowa, ktora zdawana j
                                            > est po angielsku i do ktorej dzieciaki przygotowywane sa w dwoch ostatnich klas
                                            > ach liceum (bodajze). To sie chyba nazywa program IB. Po zdaniu takiej matury z
                                            > dobrym wynikiem mozesz sie dostac na wiele prestizowych uniwersytetow na swiecie.

                                            Nie na swiecie,tylko w Europie.

                                            en.wikipedia.org/wiki/International_Baccalaureate
                                            W niektorych szkolach ucza IB w USA ale na tej podstawie nie dostaniesz sie na uczelnie.


                                            > I tak wlasnie robi wiele dzieciakow naszych znajomych. Taka mature bedzie t
                                            > ez zdawal moj syn, ktory notas bene ma juz za soba jeden SAT, ale to w ramach s
                                            > prawdzenia czy szkola i nauczyciel dobrze ucza. Poki co nie moge sie przyczepic.

                                            W jakim wieku mial SAT i ile dostal pkt?
                                            • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 28.08.11, 23:33
                                              maksimum napisał:

                                              > fogito napisała:
                                              >
                                              > > W Polsce nie ma SAT'u bo to jest zupelnie inny system.
                                              >
                                              > Na razie nie ma,bo Polska jest za bardzo do tylu w porownaniu z USA,ale w przys
                                              > zlosci bedzie.


                                              smile A moze w Stanach wprowadza mature i poziom podniosa... SAT to nie tylko USA, wiec nie ekscytuj sie tak bardzo. Nazwa egzaminu nie ma znaczenia, bo nie o nazwe tu chodzi.

                                              j>
                                              > Nie na swiecie,tylko w Europie.

                                              > en.wikipedia.org/wiki/International_Baccalaureate
                                              > W niektorych szkolach ucza IB w USA ale na tej podstawie nie dostaniesz sie na
                                              > uczelnie.

                                              A swiat to tylko Stany big_grin Niektore polskie uczelnie tez krzywa patrza na IB, bo wola polska mature. SAT mozna zdac i bez IB, ktore moim zdaniem jest o wiele trudniejsze. Ale ty oczywiscie uwazasz inaczej, bo ty nie widzisz nic innego tylko SAT.

                                              >> W jakim wieku mial SAT i ile dostal pkt

                                              Ma 7 lat ale nie wiem ile dostal punktow. Taka ze mnie wyrodna matka, ze nie interesowala mnie liczba punktow. Nawet nie wiem, czy takowe byly. Wiem tylko, ze jest na poziomie 3 a skonczyl 2 klase brytyjska. Tylko on i jeszcze jeden dzieciak zdawal egzamin SAT o jeden poziom trudniejszy. Wiec chyba zdolny jest, ale liczba punktow przez wiele lat nie bedzie dla mnie wazna.
                                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 01:37
                                                fogito napisała:

                                                > >> W jakim wieku mial SAT i ile dostal pkt
                                                >
                                                > Ma 7 lat ale nie wiem ile dostal punktow.

                                                On nie pisal SAT dla kandydatow na uczelnie ale szkolny test zdolnosciowy.
                                                Scholastic Aptitude Test-skrot jest ten sam ale poziom inny.


                                                • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 04:15
                                                  maksimum napisał:

                                                  > fogito napisała:
                                                  >
                                                  > > >> W jakim wieku mial SAT i ile dostal pkt
                                                  > >
                                                  > > Ma 7 lat ale nie wiem ile dostal punktow.
                                                  >
                                                  > On nie pisal SAT dla kandydatow na uczelnie ale szkolny test zdolnosciowy.
                                                  > Scholastic Aptitude Test-skrot jest ten sam ale poziom inny.
                                                  >
                                                  Uff czyli nie musze martwic sie punktami. Mama nadzieje, ze poziom jest inny pomiedzy pierwszkami a licealistami surprised
                                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 04:36
                                                fogito napisała:

                                                > Tylko on i jeszcze jeden dzie
                                                > ciak zdawal egzamin SAT o jeden poziom trudniejszy. Wiec chyba zdolny jest, ale
                                                > liczba punktow przez wiele lat nie bedzie dla mnie wazna.
                                                ---------
                                                to sa testy by poznac poziom dziecka.do ktorej klasy nalezy itp.
                                                • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 04:55
                                                  maksimum napisał:

                                                  > fogito napisała:
                                                  >
                                                  > > Tylko on i jeszcze jeden dzie
                                                  > > ciak zdawal egzamin SAT o jeden poziom trudniejszy. Wiec chyba zdolny jes
                                                  > t, ale
                                                  > > liczba punktow przez wiele lat nie bedzie dla mnie wazna.
                                                  > ---------
                                                  > to sa testy by poznac poziom dziecka.do ktorej klasy nalezy itp.

                                                  No nie do konca, bo w szkole brytyjskiej dzieciaki sa mieszane w klasach poczatkowych tak, aby nie tworzyc klas elitarnych z samymi najzdolniejszymi. To bylo raczej sprawdzenie jak uczy szkola i nauczyciele.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 08:48
                                                    Maksiu edukacja amerykanska upada- cos mi switalo wprawdzie ale jako ze dziecko mam samodzielne i nie zajmowalam sie wypelnianiem papierkow na uczelnie i nie dusilam opsobiscie testami- to nie bylam pewna. Amerykanskie Uniwerki biora pod uwage IB w procesie rekrutacji. Na czesc z nich wtedy nie wymagany jest SAT- punkty IB sa przeliczane, co prawda w dosc niesprawiedliwy sposob no ale jednak. Dlatego de facto latwiej zdac SAT- bo 7 z HL IB duzo trudniej dostac smile
                                                    Studenci po IB sa bardzo lubiani przez wykladowcow na wszystkich uczelniach bo to jest system akademicki- trzeba byc samodzielnym, z inicjatywa, jest duzo wlasnej pracy, dzieci sa uczeone metodyki wykonywania badan, co dla uczelni jest duza ulga, jesli ktos wie jak stworzyc miarodajny test z wiarygodnymi wynikami i obrobka statystyczna.
                                                    Jesli ktos zdawal SAT- dzieki IB moze czesc kursow zaliczac szybciej- uprawniaja do tego oceny 6 i 7, lub wskoczyc od razu na wyzszy poziom.
                                                    wiec- pora umierac.....
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 15:54
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > Maksiu edukacja amerykanska upada-

                                                    Na pewno to uslyszalas od jakichs nierozgarnietych gadul w Polsce i powtarzasz bezmyslnie.
                                                    Jak prasa w Polsce upadala,to od razu dziennikarzyny wymyslili,ze w USA tez upada-choc jest dokladnie odwrotnie.
                                                    Wytlumacze Ci to na prostym przykladzie,choc nie ma pewnosci,ze zalapiesz.
                                                    W Polsce ludnosci ubywa,bo najlepsi i najbardziej mobilni jada na zachod pracowac i mieszkac tam na stale.Ci co zostaja prezentuja coraz gorszy poziom i dlatego tak prasa jak i szkolnictwo upada.Rokrocznie okolo 10 tys najlepszych maturzystow wyjezdza studiowac na zachod,to nic dziwnego ze ci ktorzy zostaja prezentuja coraz gorszy poziom.
                                                    A GDZIE oni jada?
                                                    Wiekszosc jedzie do Europy zach a najlepsi nawet do USA.
                                                    W USA przybywa rocznie okolo 3 mln ludzi i to glownie tych najlepszych i najbardziej mobilnych,wiec taka Polska jest na calkiem innym biegunie niz USA.
                                                    W USA robi sie coraz lepiej a w Polsce coraz gorzej,bo ludzie glosuja nogami.
                                                    Nastepnym razem nie daj sobie wmowic,ze jak w Polsce jest gorzej tzn ze na calym swiecie jest gorzej.


                                                    > Amerykanskie Uniwerki biora pod
                                                    > uwage IB w procesie rekrutacji. Na czesc z nich wtedy nie wymagany jest SAT- p
                                                    > unkty IB sa przeliczane, co prawda w dosc niesprawiedliwy sposob no ale jednak.

                                                    Na te najgorsze na ktore nie ma chetnych z dobrym SAT,przyjmowani sa studenci bez SAT.
                                                    Na zadna uczelnie z pierwszych 500 w USA nie dostaniesz sie bez SAT.

                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 16:14
                                                    maksimum napisał:

                                                    > ewenekgosia napisała:
                                                    >
                                                    > Wytlumacze Ci to na prostym przykladzie,choc nie ma pewnosci,ze zalapiesz.
                                                    > W Polsce ludnosci ubywa,

                                                    oj chcilabym, zeby tak bylo...

                                                    bo najlepsi i najbardziej mobilni jada na zachod pracow
                                                    > ac i mieszkac tam na stale.

                                                    niekoniecznie najlepsi. Wielu jedzie na zmywak.

                                                    > > W USA przybywa rocznie okolo 3 mln ludzi i to glownie tych najlepszych i najbar
                                                    > dziej mobilnych,

                                                    Jasne big_grin O Meksykanach piszesz.? Bo wielu tubylcow boi sie ich zalewu najbardziej.


                                                    > W USA robi sie coraz lepiej a w Polsce coraz gorzej,

                                                    Jasne. W Ameryce gleboki kryzys, bezrobocie rosnie. Ludzie niezadowoleni a maksiu pisze, ze dobrze jest. Dobrze jest tym najbogatszym, bo im to zawsze bedzie dobrze.
                                                    .
                                                    >
                                                    > Na te najgorsze na ktore nie ma chetnych z dobrym SAT,przyjmowani sa studenci b
                                                    > ez SAT.
                                                    > Na zadna uczelnie z pierwszych 500 w USA nie dostaniesz sie bez SAT.

                                                    Alez przeciez napisala, ze zdanie go to nie jest problem dla kogos po IB i chyba nie zalapales. Bo to tylko formalnosc.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 16:33
                                                    Maks to nie istotne- naisales ze uczelnie USA nie uznaja IB a to nieprawda. Piszesz o wyzszym poziomie nauczania a okazuje sie ze wyzszy jest w swietnych szkolach bo reszta jest kiepska. No stary to na czym ta wyzszosc polega? na tym ze w kraju sa dobre i zle szkoly- w kazdym sa. I ze sa dobre i zle uczelnie? tez sa w kazdym. W testach miedzynarodowych wychodzi ze ogolny poziom edukacji pelznie ale prawda tego bo nie sa brane te i tamte szkoly. No stary cale zycie mozna sie tak tlumaczyc.

                                                    Ty juz lepiej pisz co u KOwalskiej bo to przynajmniej ciekawe bylo smile
                                                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 17:16
                                                    Co Ty, Gosia!
                                                    Jeśli fakty przeczą opiniom Maksa, tym gorzej dla faktów.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 21:31
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > Maks to nie istotne- naisales ze uczelnie USA nie uznaja IB a to nieprawda.

                                                    Bardzo niewiele uczelni przyjmuje na podstawie innej niz SAT lub ACT na zachodnim USA.


                                                    > Piszesz o wyzszym poziomie nauczania a okazuje sie ze wyzszy jest w swietnych szko
                                                    > lach bo reszta jest kiepska.

                                                    Faktem jest ze zroznicowanie jest dosc duze i chyba wieksze niz w EU i gdziekolwiek indziej.


                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 21:44
                                                    maksimum napisał:

                                                    > ewenekgosia napisała:
                                                    >
                                                    > > Maks to nie istotne- naisales ze uczelnie USA nie uznaja IB a to nieprawd
                                                    > a.
                                                    >
                                                    > Bardzo niewiele uczelni przyjmuje na podstawie innej niz SAT lub ACT na zachodn
                                                    > im USA.

                                                    O! Czyli jednak musisz przyznac racje, ze jednak przyjmuja. Jak ty to zniesiesz.



                                                    > > Piszesz o wyzszym poziomie nauczania a okazuje sie ze wyzszy jest w swiet
                                                    > nych szko
                                                    > > lach bo reszta jest kiepska.
                                                    >
                                                    > Faktem jest ze zroznicowanie jest dosc duze i chyba wieksze niz w EU i gdziekol
                                                    > wiek indziej.
                                                    >

                                                    No nie wierze. Nareszcie piszesz cos, co jest zgodne z prawda i cos, co usilujemy ci wytlumaczyc od wielu wielu dni...
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 03:41
                                                    fogito napisała:

                                                    > O! Czyli jednak musisz przyznac racje, ze jednak przyjmuja. Jak ty to zniesiesz.

                                                    Fatalnie!

                                                    > No nie wierze. Nareszcie piszesz cos, co jest zgodne z prawda i cos, co usiluje
                                                    > my ci wytlumaczyc od wielu wielu dni...

                                                    To raczej ja wam tlumacze,ze slabe wyniki szkol amerykanskich w badaniach PISA wynikaja z tego,ze najlepsze szkoly w USA sa wykluczone z tych badan.
                                                    Jest kilka procent bardzo dobrych szkol publicznych,ktore sa jednoczesnie najlepsze na swiecie,a reszta szkol publicznych to troche dobrych,sporo srednich i sporo slabych.
                                                    Rozwarstwienie miedzy najlepszymi a najgorszymi jest bardzo duze.
                                                    Jest jeszcze mnostwo bardzo dobrych szkol prywatnych kosztujacych pond 20 tys doll rocznie czyli wiecej niz wiekszosc prywatnych uniwersytetow.
                                                    Szkoly katolickie tez potrafia byc drogie ale sredni koszt to okolo 8-10 tys doll.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 04:07
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > O! Czyli jednak musisz przyznac racje, ze jednak przyjmuja. Jak ty to zni
                                                    > esiesz.
                                                    >
                                                    > Fatalnie!

                                                    Mam nadzieje tongue_out

                                                    >
                                                    > To raczej ja wam tlumacze,ze slabe wyniki szkol amerykanskich w badaniach PISA
                                                    > wynikaja z tego,ze najlepsze szkoly w USA sa wykluczone z tych badan.

                                                    Wiele dobrych polskich szkol tez jest wykluczonych. Chodzi o ogolny obraz edukacji w danym kraju a nie o ocene najlepszych szkol. Ja bez PISA wiem, ze edukacja schodzi na psy w wielu krajach. I jest tak zarowno w Stanach jak i w Polsce. A wszystko dzieki testom smile Moim skromnym zdaniem.

                                                    > Jest kilka procent bardzo dobrych szkol publicznych,ktore sa jednoczesnie najle
                                                    > psze na swiecie,a reszta szkol publicznych to troche dobrych,sporo srednich i s
                                                    > poro slabych.

                                                    No i co w tym dziwnego. Tak jest wszedziie. Poza tym, ze nie sadze, aby byly najlpesze na swiecie wink

                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 06:11
                                                    fogito napisała:

                                                    > Chodzi o ogolny obraz eduka
                                                    > cji w danym kraju a nie o ocene najlepszych szkol. Ja bez PISA wiem, ze edukacj
                                                    > a schodzi na psy w wielu krajach. I jest tak zarowno w Stanach jak i w Polsce.

                                                    PISA i inna propaganda przekonala Cie ,ze szkolnictwo "doluje" w USA a ja wiem na przykladzie wlasnych dzieci,ze szkolnictwo w USA idzie mocno w gore.
                                                    Corka chodzi do tych samych szkol co syn z tym ze 3 lata pozniej i widze jak wymagania w ciagu tych 3 lat wzrosly.
                                                    Ty powtarzasz glupia propagande a jak znam system szkolnictwa z autopsji.
                                                    Te dobre szkoly do ktorych chodza moje dzieci sa z roku na rok lepsze i to bez zadnej dyskusji.

                                                    > A wszystko dzieki testom smile Moim skromnym zdaniem.

                                                    Szczescie ze twoje zdanie jest skromne i sie nie liczy.
                                                    To nie moja wina,ze ludzie w Polsce nie wiedza jak sie dobre testy pisze.
                                                    Pewno bys tez zakazala produkowania filmow w USA,bo te produkowane w Polsce sa slabej jakosci?

                                                    > No i co w tym dziwnego. Tak jest wszedziie. Poza tym, ze nie sadze, aby byly na
                                                    > jlpesze na swiecie wink

                                                    www.boardingschoolreview.com/school_ov/school_id/107

                                                    Jesli najlepsze i najdrozsze szkoly prywatne w USA maja przecietnie az 18% uczniow spoza USA,to gdzie na swiecie moga byc lepsze szkoly? I mowimy o szkolach ktore kosztuja rocznie 42 tys doll. a nie 60 tys zlotych.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 07:07
                                                    Maksiu ale ty znasz raptem dwie szkoly smile no zabko zielona jak ktos patrzy najpierw na wielkie badanie a potem mowi "no ale u mnie w szkole moich dzieci jest inaczej" to o czym my mowimy?

                                                    Statystyka wg maksa "poziom szkol w USA jest wyzszy niz reszty swiata" . Tlumaczenie "wg mnie monisia 3 lata po maciusiu ma trudniej w 2 szkolach." smile)))
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:27
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > Maksiu ale ty znasz raptem dwie szkoly smile no zabko zielona jak ktos patrzy najp
                                                    > ierw na wielkie badanie a potem mowi "no ale u mnie w szkole moich dzieci jest
                                                    > inaczej" to o czym my mowimy?

                                                    Ja mowie o faktach,a Ty powtarzasz plotki wziete z sufitu.

                                                    > Statystyka wg maksa "poziom szkol w USA jest wyzszy niz reszty swiata" . Tlumac
                                                    > zenie "wg mnie monisia 3 lata po maciusiu ma trudniej w 2 szkolach." smile)))

                                                    Zgadzas sie.W tych najlepszych szkolach w NYC poziom sie podnosi.
                                                    Rowniez poziom sportu(tenisa) w szkole syna podnosi sie oszalamiajaco szybko.
                                                    Mimo ze teraz gra 3x lepiej niz 3 lata temu,to w dalszym ciagu musi bardzo ciezko trenowac by zalapac sie na szkolny team.

                                                    A teraz jakbys troche logicznie pomyslala,to staralabys sie wydedukowac dlaczego poziom w najlepszych szkolach sie podnosi.
                                                    Podpowiem Ci.
                                                    Dlatego ze w przecietnych szkolach sie rowniez podnosi.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:33
                                                    maksimum napisał:

                                                    > > A teraz jakbys troche logicznie pomyslala,to staralabys sie wydedukowac dlaczeg
                                                    > o poziom w najlepszych szkolach sie podnosi.
                                                    > Podpowiem Ci.
                                                    > Dlatego ze w przecietnych szkolach sie rowniez podnosi.

                                                    Jasne. Pobozne zyczenie wink
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:35
                                                    fogito napisała:

                                                    > > Dlatego ze w przecietnych szkolach sie rowniez podnosi.
                                                    >
                                                    > Jasne. Pobozne zyczenie wink

                                                    Widze,ze chcesz walczyc z sila dedukcji.
                                                    W Polsce poziom spada,bo najlepsi wyjezdzaja,a w Stanach poziom rosnie bo najlepsi z calego swiata wlasnie tu przyjezdzaja.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:46
                                                    maksimum napisał:

                                                    >>
                                                    > Widze,ze chcesz walczyc z sila dedukcji.
                                                    > W Polsce poziom spada,bo najlepsi wyjezdzaja,a w Stanach poziom rosnie bo najle
                                                    > psi z calego swiata wlasnie tu przyjezdzaja.

                                                    Meksykanie i hindusi wink

                                                    W Polsce w najlepszych szkolach poziom nie spada. Bo te najlepsze zawsze beda mialy wysoki poziom. Problem jest z szeregiem niedofinansowanych szkol publicznych w malych miastach. Podobnie jest w Stanch i faktu tego nie zmienisz.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:55
                                                    fogito napisała:

                                                    > Problem jest z szeregiem niedofinansowanych szkol publiczny
                                                    > ch w malych miastach. Podobnie jest w Stanch i faktu tego nie zmienisz.

                                                    Wladze lokalne finansuja szkoly lokalne i widocznie wiedza co robia.
                                                    Wydatki na najlepsze szkoly sa nizsze niz na te srednie,bo w tych slabych szkolach debilna mlodziez demoluje szkoly.
                                                    A wg mnie jak debilki demoluja szkoly to wlasnie w takich powinni sie uczyc.
                                                    Trzeba sie wziac mocniej za karanie debilstwa a nie dofinansowywanie ich.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 07:29
                                                    fogito napisała:

                                                    > > Dlatego ze w przecietnych szkolach sie rowniez podnosi.
                                                    >
                                                    > Jasne. Pobozne zyczenie wink

                                                    Fakty przecza twojej teorii ze w USA ponoc jest slabe szkolnictwo,to bardzo zle dla faktow.
                                                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 13:07
                                                    Przytoczyłam ci artykuł z solidnego pisma, jakim jest Scientific American, nie zrozumialeś, za trudny był, czy nie masz nic do powiedzenia, bo przeczy twoim teoriom?
                                                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 13:10
                                                    > Fakty przecza twojej teorii ze w USA ponoc jest slabe szkolnictwo,to bardzo zle
                                                    > dla faktow.


                                                    Czy ktoś może wyjaśnić, o co Maksowi chodziło? Chyba próbował jakieś skomplikowane zdanie napisać i trochę się pogubił, bo sensu w tym nie ma żadnego.
                                                  • anmanika Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 14:36
                                                    Maksio to już dawno się pogubił i przez to wylądował w gettcie imigranckim zamiast w jakiejś porządnej dzielnicywink
                                                    no i teraz krzywdujewink
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 20:00
                                                    wiemy ze w dwoch ktore znasz ty uwazasz ze sie podnosi- na tym wlasnie polega problem. Wszelkie testy porownujace USA z Europa ( w ktorych USA wypada srednio) sa przez ciebie odrzucane. Wszelkie opowiesci sukcesu z udzialem Polakow sa tlumaczone:
                                                    a bo pewnie szkola slaba
                                                    a bo starsze
                                                    a bo na pewno nie bylo tak dobrze
                                                    a bo a bo a bo

                                                    co sprowadza sie do tego ze there's no fucking way zeby cos bylo lepsze tam skad Maks wyjechal. Wszyscy Polacy z ktorymi sie zadaje sa polkretynami, albo tak sa przedstawiani. Niektorzy sie nawet poczuli urazeni wink
                                                    W zasadzie nie ma tu opowiesci o tym jak to Maks spotkal sie z kims doroslym- no chyba ze jest to Adas czy inny Rysio co to okazalo sie ze dziecko kretyn, gosc debil, utyty, bez sukcesow. Reszta historii opowiada o tym jak to Maksio zabawia sie z 16 letnimi chlopaczkami w parku, wisi na synu oraz na corce i pije na widok ich sukcesow, ktore wymagaja od niego tytanicznej pracy. Jesli ktos ma fajne dzieci ktorym sie wiedze to klamie lub nie wie co mowi gdyz to nie sa sukcesy.

                                                    Maksiowe dzieci sa jedynymi dziecmi polskiego pochodzenia, ktorym wolno miec jakiekolwiek sukcesy i nie byc posadzonym o klamstwo.

                                                    Maksia dzieci oczywiscie poradzilyby sobie zawsze i wszedzie chociaz na razie nie musialy sobie poradzic nigdzie. Dzieci trzeba gniesc bo Maks musi i trzeba podejmowac decyzje za nie bo Maks musi.

                                                    Jest to absolutnie niemozliwe by jakakolwiek inna droga procz drogi Maksa pozwalala na sukces.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 07:38
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > wiemy ze w dwoch ktore znasz ty uwazasz ze sie podnosi- na tym wlasnie polega p
                                                    > roblem. Wszelkie testy porownujace USA z Europa ( w ktorych USA wypada srednio)
                                                    > sa przez ciebie odrzucane.

                                                    Nie tylko przeze mnie sa odrzucane,ale i przez wszystkich zdrowo myslacych ludzi.

                                                    1-Wy sie nawet nie pofatygowaliscie by dociec,ze w Finlandii nie ma szkol prywatnych,wiec wszystkie dzieci chodza do panstwowych.
                                                    2-Nawet sie pofatygowaliscie by wiedziec,ze wszystkie najlepsze szkoly w USA sa wykluczone z badan PISA,bo s to tzw szkoly specjalistyczne.

                                                    3-Jak wyeliminujesz najlepsze szkoly publiczne oraz najlepsze szkoly prywatne w USA z badan PISA,to zostana ci szkoly o srednim i slabym poziomie i te porownujesz ze wszystkimi szkolami w Finlandii i.....odkrywasz Ameryke!!!!

                                                    > Wszelkie opowiesci sukcesu z udzialem Polakow sa tl
                                                    > umaczone:
                                                    > a bo pewnie szkola slaba
                                                    > a bo starsze
                                                    > a bo na pewno nie bylo tak dobrze
                                                    > a bo a bo a bo

                                                    To tak jakbys porownywala poziom zycia w Polsce i w USA i wychodzilo Ci,ze jednak w Polsce jest lepiej,bo tam mieszkaja madrzejsi ludzie.

                                                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 13:04
                                                    Sprawdziłeś, czy w Finlandii nie ma szkół specjalistycznych, które są wyłączone z testu?
                                                    Czy w Polsce testowane są szkoły społeczne i prywatne (na poziomie gimnazjum mają wyższy poziom niż publiczne)?
                                                    Czy w Polsce w testach PISA biorą udzial publiczne szkoly specjalistyczne (a więc np. gimnazja dwujęzyczne czy matematyczne, do których przyjmuje się młodzież nie z rejonu, a na podstawie konkursu wyników testu kompetencji i egzaminu wstępnego) ?

                                                    Czy ty się pofatygowaleś, zeby sprawdzić te proste fakty?
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 18:52
                                                    hankam napisała:

                                                    > Sprawdziłeś, czy w Finlandii nie ma szkół specjalistycznych, które są wyłączone z testu?

                                                    W Finlandii nie ma szkol specjalistycznych,bo tam jest rownouprawnienie.

                                                    > Czy w Polsce testowane są szkoły społeczne i prywatne (na poziomie gimnazjum ma
                                                    > ją wyższy poziom niż publiczne)?

                                                    Prawdopodobnie tak,bo w Polsce wszystkie szkoly podlegaja pod MEN a w USA szkoly prywatne i katolickie oraz niektore publiczne specjalistyczne nie podlegaja pod Dept of Education a tym samym nie musza wpuszczac do srodka nikogo z zewnatrz.

                                                    > Czy w Polsce w testach PISA biorą udzial publiczne szkoly specjalistyczne (a wi
                                                    > ęc np. gimnazja dwujęzyczne czy matematyczne, do których przyjmuje się młodzież
                                                    > nie z rejonu, a na podstawie konkursu wyników testu kompetencji i egzaminu wst
                                                    > ępnego) ?
                                                    >
                                                    > Czy ty się pofatygowaleś, zeby sprawdzić te proste fakty?

                                                    To jest dosc proste.Jesli te szkoly podlegaja pod MEN to moga byc testowane przez PISA.

                                                    Wiem,ze dla wiekszosci ludzi w Polsce to jest niepojete,ze w szkolach prywatnych,katolickich i niektorych publicznych program nauczania nie jest ustalany na poziomie krajowym czy stanowym lecz .....na poziomie szkoly.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 22:21
                                                    > Wiem,ze dla wiekszosci ludzi w Polsce to jest niepojete,ze w szkolach prywatnyc
                                                    > h,katolickich i niektorych publicznych program nauczania nie jest ustalany na p
                                                    > oziomie krajowym czy stanowym lecz .....na poziomie szkoly.

                                                    Alez pojete pojete, dlatego spokojnie mozna nauczac ze ewolucja nie istnieje.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 23:06
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > > Wiem,ze dla wiekszosci ludzi w Polsce to jest niepojete,ze w szkolach pry
                                                    > watnyc
                                                    > > h,katolickich i niektorych publicznych program nauczania nie jest ustalan
                                                    > y na p
                                                    > > oziomie krajowym czy stanowym lecz .....na poziomie szkoly.
                                                    >
                                                    > Alez pojete pojete, dlatego spokojnie mozna nauczac ze ewolucja nie istnieje.

                                                    I wlasnie tak nauczaja big_grin
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 01.09.11, 01:52
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > Alez pojete pojete, dlatego spokojnie mozna nauczac ze ewolucja nie istnieje.

                                                    Nauczac mozna,ale nie musisz w to koniecznie wierzyc.
                                                    Sa przeciez rodzice w domu by weryfikowac madrosci szkolne.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 01.09.11, 03:28
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Nauczac mozna,ale nie musisz w to koniecznie wierzyc.
                                                    > Sa przeciez rodzice w domu by weryfikowac madrosci szkolne.

                                                    Tochyba w takim razie te katolickie to kiepskie szkoly jednak skoro wiedze w nich zdobyta trzeba weryfikowac.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 07.09.11, 08:36
                                                    nie sadze by rodzice wyksztalceni pragneli wysylac dzieci do szkoly gdzie zaprzecza sie osiagnieciom nauki, Maksiu. W zwiazku z tym do betonowej szkoly dzieci wysylaja koljne ideologiczne betony.
                                                  • anmanika Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 07.09.11, 13:06
                                                    "Tak to prawda,ze nawet w najlepszych szkolach potrafia byc slabi nauczyciele,ktorych na dodatek nie mozna zwolnic. '

                                                    Kurde Maksiu taka rysa na jułesej? napisz skargę do Obamy, wink
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 07.09.11, 14:12
                                                    Na pewno ta slaba nauczycielka w najlepszej szkole bylaby jedna z najlepszych nauczycielek w szkolach przecietnych,bo wszystko uzaleznione jest od poziomu uczniow.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 07.09.11, 14:18
                                                    Zastanawia dlaczego Polacy nie jezdza masowo studiowac do Rosji czy na Ukraine,ze o Bialorusi nie wspomne?
                                                    Wszyscy dosc dobrze wiedza,ze czym nizszy dochod narodowy tym slabsze szkolnictwo.
                                                    Nikt natomiast nie chce zaaprobowac faktu,ze czym wyzszy dochod narodowy tym wyzszy poziom nauczania.
                                                    Mozna porownywac programy nauczania w 2-3 klasie szkol podstawowych w roznych krajach,ale to sensu zadnego nie ma,bo:
                                                    1- nie wszyscy musza ten program opanowac w danych klasach.
                                                    2- chodzi o poziom matur a nie o poziom nauczania wstepnego.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 14:59
                                                    maksimum napisał:

                                                    > PISA i inna propaganda przekonala Cie ,ze szkolnictwo "doluje" w USA

                                                    Czytasz bez zrozumienia i ja na to nic nie poradze. Mnie wyniki PISA nie interesuja, bo ja mam zywy materaial w Stanach do obserwacji. Kupa znajomych i rodziny ma tu dzieci w szkolach w roznych stanach i NY tez.

                                                    a ja wiem
                                                    > na przykladzie wlasnych dzieci,ze szkolnictwo w USA idzie mocno w gore.

                                                    To ciesz sie, ze szkola twoich dzieci jest dobra, ale obawiam sie, ze uwazasz tak, bo nie masz zadnego porownania.


                                                    >.
                                                    > Ty powtarzasz glupia propagande a jak znam system szkolnictwa z autopsji.


                                                    Ale tylko w jednym miescie i w jednej szkole.

                                                    .> Szczescie ze twoje zdanie jest skromne i sie nie liczy.

                                                    Dla cienie liczyc sie nie musi, bo ty poza swoj grajdolek nosa nie wystawisz. A skromnosc to dobra cecha, ale pewnie tez nie masz o tym pojecia.

                                                    > To nie moja wina,ze ludzie w Polsce nie wiedza jak sie dobre testy pisze.

                                                    Nie wiem, czy wiedza czy nie. Testy to jest tylko sprawdzanie wiedzy. Kiepska wiedza nie podniesie rangi testow w zadnej mierze.

                                                    > Pewno bys tez zakazala produkowania filmow w USA,bo te produkowane w Polsce sa
                                                    > slabej jakosci?

                                                    Najpierw zakazalabym produkowania glupich filmow w Stanach, bo szkoda na nie milionow dolarow. Lepiej niech ida na szkoly.

                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:50
                                                    fogito napisała:

                                                    > Kupa znajomych i rodziny ma tu dzieci w szkolach w roznych stanach i NY tez.

                                                    Najwidoczniej chcieliby,by ich dzieci chodzily do lepszych szkol,ale niestety nie zdaly egzaminow do tych lepszych szkol i chodza do takich do jakich sie najlepiej nadaja.

                                                    > To ciesz sie, ze szkola twoich dzieci jest dobra, ale obawiam sie, ze uwazasz t
                                                    > ak, bo nie masz zadnego porownania.

                                                    Podalem Ci zestawienie co najmniej 100 szkol publicznych w USA,ktore sa na poziomie Brooklyn Tech HS. czyli takie szkoly sa w CALYCH STANACH-tylko trzeba byc zdolnym zeby sie do nich dostac.

                                                    > Ale tylko w jednym miescie i w jednej szkole.

                                                    Przejrzyj uwaznie jeszcze raz liste i wybierz stan jaki chcesz.Te szkoly sz WSZEDZIE.
                                                    W Teksasie,Arizonie,Florydzie ,Kentucky.

                                                    www.thedailybeast.com/newsweek/features/2011/americas-best-high-schools.html

                                                    Przecietna SAT w USA to 1.550 pkt a te szkoly ktore maja przecietna powyzej 1.800 pkt sa bardzo dobre.

                                                    > Dla cienie liczyc sie nie musi, bo ty poza swoj grajdolek nosa nie wystawisz. A
                                                    > skromnosc to dobra cecha, ale pewnie tez nie masz o tym pojecia.

                                                    Skromnosc nie pozwala Ci skorzystac z internetu i znalezc najlepszych szkol,jak ja Ci to podsuwam pod nos.
                                                    Znajdz szkoly z moich linkow i podsun znajomym,ktorzy narzekaja na poziom szkol ich nazwy pod nos i spytaj dlaczego nie poslali tam swoich dzieci.

                                                    > Najpierw zakazalabym produkowania glupich filmow w Stanach, bo szkoda na nie mi
                                                    > lionow dolarow. Lepiej niech ida na szkoly.

                                                    I wtedy kazdy nauczyciel jezdzilby wypasionym Maserati i mial 3 domy nad oceanem tylko po 10 latach pracy.

                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 16:32
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > Najwidoczniej chcieliby,by ich dzieci chodzily do lepszych szkol,ale niestety n
                                                    > ie zdaly egzaminow do tych lepszych szkol i chodza do takich do jakich sie najl
                                                    > epiej nadaja.

                                                    Z tego co wiem do publicznych podstawowek egzaminu sie nie zdaje.

                                                    > Podalem Ci zestawienie co najmniej 100 szkol publicznych w USA,ktore sa na poz
                                                    > iomie Brooklyn Tech HS. czyli takie szkoly sa w CALYCH STANACH-tylko trzeba byc
                                                    > zdolnym zeby sie do nich dostac.

                                                    A 100 to duzo na tak wielki kraj?

                                                    > Skromnosc nie pozwala Ci skorzystac z internetu i znalezc najlepszych szkol,jak
                                                    > ja Ci to podsuwam pod nos.

                                                    Ja nie opieram swoich opinii na danych z netu, bo to sie ma nijak do rzeczywistosci. Punkty to nie wszystko.

                                                    > Znajdz szkoly z moich linkow i podsun znajomym,ktorzy narzekaja na poziom szkol
                                                    > ich nazwy pod nos i spytaj dlaczego nie poslali tam swoich dzieci.


                                                    Wiekszosc dzieci znajomych chodzi do podstawowek i najczesciej najblizej domu. I wszycy byliby zadowoleni, gdyby nie moje dziecko, ktore uczy sie wiecej w tej prowincjonalnej Polsce tongue_out

                                                    > I wtedy kazdy nauczyciel jezdzilby wypasionym Maserati i mial 3 domy nad oceane
                                                    > m tylko po 10 latach pracy.


                                                    Popadasz w przesade. Pienadze na szkole nie oznaczaja od razu wyzszej pensji nauczycieli. Chociaz i to by sie przydalo. Tak jak to jest np. w Kanadzie. Znam 3 kanadyjskich nauczycieli, ktorzy ucza w roznych szkolach w Polsce. Kazdy z nich jest swietny, ale faktem jest, ze w Kanadzie nauczyciel jest bardzo dobrze oplacany i im chce sie po prostu uczyc.
                                                    >
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 18:56
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tak jak to jest np. w Kanadzie. Znam 3
                                                    > kanadyjskich nauczycieli, ktorzy ucza w roznych szkolach w Polsce. Kazdy z nic
                                                    > h jest swietny, ale faktem jest, ze w Kanadzie nauczyciel jest bardzo dobrze op
                                                    > lacany i im chce sie po prostu uczyc.

                                                    I dlatego Kanadyjczycy przyjezdzaja na studia do USA by sie pochwalic dyplomem dobrej uczelni a nie jakiejs kanadyjskiej galopki.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 31.08.11, 22:26
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > I dlatego Kanadyjczycy przyjezdzaja na studia do USA by sie pochwalic dyplomem
                                                    > dobrej uczelni a nie jakiejs kanadyjskiej galopki.

                                                    Jasne. Wszyscy jada do USA wink Moi znajomi sa po studiach w Kanadzie.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 01.09.11, 00:09
                                                    kochana nie pocieszaj sie- po kiepskich universytetach na pewno smile
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 01.09.11, 01:54
                                                    fogito napisała:

                                                    > Jasne. Wszyscy jada do USA wink Moi znajomi sa po studiach w Kanadzie.

                                                    Wspolczuje im.To taki pomaturalny poziom.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 01.09.11, 04:21
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Jasne. Wszyscy jada do USA wink Moi znajomi sa po studiach w Kanadzie.
                                                    >
                                                    > Wspolczuje im.To taki pomaturalny poziom.

                                                    Na pewno, bo studiowales w Kanadzie i masz blade pojecie o tym. Twoja megalomania staje sie nuzaca.
                                                  • myelegans Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 04:08
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Jest kilka procent bardzo dobrych szkol publicznych,ktore sa jednoczesnie najle
                                                    > psze na swiecie,a reszta szkol publicznych to troche dobrych,sporo srednich i s
                                                    > poro slabych.

                                                    Tak, czyli wg Ciebie tych najlepszych HS to jest tak okolo czego, no wezmy na to 100 czyli na 312mln mieszkancow to przypada jedna dobra HS na 3.2 mln mieszkancow, czyli ile to wychodzi zeby obsadzic wszystkie dobre stanowiska i popychac nauke i technologie do przodu? Malutko..... Czyli zgadza sie, USA nie produkuja najlepszych specjalistow, bo nie maja tylu dobrych szkol, wiec ich musza importowac i importuja. Wez sobie zobacz ilu noblistow z science, czy tych z Fortune 500 jest rodowitymi jankesami, a ilu zagranicznymi tworami.

                                                    Twoj idol Gates sle gorace apele do DHS, zeby zwiekszyli pule H1 visa dla obcokrajowcow, jezeli chca technologicznie nadazyc za reszta swiata, bo robi sie coraz wieksza przepasc meidzy USA i reszta swiata, albowiem w juesej, nabor na kierunki matematyczno-inzyniersko-programistyczne jest MARNIUTKI...... Bo po prostu uczniowie maja marniutkie przygotowania, co daje SAT jezeli je sobie testujesz na materiale jaki wyprodukujesz, testy mozna dostosowac, a pozniej i tak robi sie curving, zeby rozklad gausowski sie zgazdzal i mediana byla jak trzeba.

                                                    To FATALNIE swiadczy o kraju, ktory moze wyprodukowac tylko 100 dobrych szkol, bardzo fatalnie i nieudolnie.

                                                    > Rozwarstwienie miedzy najlepszymi a najgorszymi jest bardzo duze.
                                                    > Jest jeszcze mnostwo bardzo dobrych szkol prywatnych kosztujacych pond 20 tys d
                                                    > oll rocznie czyli wiecej niz wiekszosc prywatnych uniwersytetow.

                                                    Chcialbys, przecietne prywatne uniwersytety zaczynaja sie od 30tys, ale to ciebie nie dotyczy bo twoje dzieci do stanowej szkolki pojda.
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 06:33
                                                    myelegans napisała:

                                                    > Tak, czyli wg Ciebie tych najlepszych HS to jest tak okolo czego, no wezmy na t
                                                    > o 100 czyli na 312mln mieszkancow to przypada jedna dobra HS na 3.2 mln mieszka
                                                    > ncow,

                                                    Ja znalazlem na internecie 100 szkol publicznych w ktorych sredni SAT wynik jest ponad 1.800 pkt przy sreniej krajowej 1.550 pkt.
                                                    Nie wszystkie stany ani nie wszystkie szkoly w kazdym stanie sa tym zestawieniem ujete,bo dla przykladu nie bylo tam Hunter College HS ,choc jest to jedna z najlepszych szkol w USA.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School
                                                    Szkola ta nie podpada pod Dept Edukacji i mimo ze jest publiczna nie ma jej w zestawieniach.
                                                    Calkiem mozliwe ze szkol nie uwzglednionych w zestawieniach jest nastepna 100-tka.
                                                    Dalej ida szkoly prywatne a pozniej wyznaniowe min katolickie itd.

                                                    Dobrych szkol jest duzo,tylko trzeba je sobie samemu wyszukac.
                                                    Mnie interesowaly tylko szkoly w NYC i tych dobrych szkol jest tu wystarczajaca ilosc.

                                                    > czyli ile to wychodzi zeby obsadzic wszystkie dobre stanowiska i popychac
                                                    > nauke i technologie do przodu? Malutko..... Czyli zgadza sie, USA nie produkuj
                                                    > a najlepszych specjalistow, bo nie maja tylu dobrych szkol, wiec ich musza impo
                                                    > rtowac i importuja. Wez sobie zobacz ilu noblistow z science, czy tych z Fortun
                                                    > e 500 jest rodowitymi jankesami, a ilu zagranicznymi tworami.

                                                    Noblisci nie sa dobrym wykladnikiem rozwoju kraju,bo to sa teoretycy,a kraj jest rozwijany przez praktykow jak Bill Gates,a nie jakis noblistow dla ktorych 1 mln doll to jest wielkie aj-waj.
                                                    Noblisci pozniej wykladaja na uczelniech jak Harvard a taki Gates zrezygnowal z Harvardu by biznes otworzyc.

                                                    > Twoj idol Gates sle gorace apele do DHS, zeby zwiekszyli pule H1 visa dla obcok
                                                    > rajowcow, jezeli chca technologicznie nadazyc za reszta swiata, bo robi sie cor
                                                    > az wieksza przepasc meidzy USA i reszta swiata, albowiem w juesej, nabor na kie
                                                    > runki matematyczno-inzyniersko-programistyczne jest MARNIUTKI......

                                                    Bo zarobki programistow sa marniutkie.Znajomy zarabial ponad 100 tys przed kryzysem,to po kryzysie obcieli mu do 85 tys i sie cieszy ze go nie zwolnili, bo Hindus zrobilby to samo za 55 tys.

                                                    > Chcialbys, przecietne prywatne uniwersytety zaczynaja sie od 30tys, ale to cieb
                                                    > ie nie dotyczy bo twoje dzieci do stanowej szkolki pojda.

                                                    To pewno ten twoj pies ma bude na kolkach i daje niezle czadu wzdluz i wszerz neighborhood z toba na wierzchu.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 07:11
                                                    > Jest kilka procent bardzo dobrych szkol publicznych,ktore sa jednoczesnie najle
                                                    > psze na swiecie,a reszta szkol publicznych to troche dobrych,sporo srednich i s
                                                    > poro slabych

                                                    no dobrze ale skad to wiemy skoro jednoczesnie te szkoly nie mierza sie w rankingach? Otoz wiemy to stad ze Maks mial dzieci w brookin tech a nastepnie teraz ma w HS i oon uwaza (bo to tez jest subiektywna teza nie poparta niczym godnym uwagi) ze teraz jest trudniej. A moze to byc efekt wylacznie sklerozy Maksia ktory 3 lata temu kojarzyl wiecej niz teraz smile
                                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:33
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > no dobrze ale skad to wiemy skoro jednoczesnie te szkoly nie mierza sie w ranki
                                                    > ngach? Otoz wiemy to stad ze Maks mial dzieci w brookin tech a nastepnie teraz
                                                    > ma w HS i oon uwaza (bo to tez jest subiektywna teza nie poparta niczym godnym
                                                    > uwagi) ze teraz jest trudniej.

                                                    A co by bylo czyms godnym uwagi?
                                                    To ze dzieci Malinowskich nie dostaly sie do dobrych szkol a mialy szanse 3 lata temu?

                                                    > A moze to byc efekt wylacznie sklerozy Maksia ktory 3 lata temu kojarzyl wiecej niz terazsmile

                                                    Tobie juz na polski sposob rozum odbiera.Jak czegos nie pojmujesz ,to musisz sie zabrac do obrazania wszystkich wokol.
                                                    Przykro mi ,ze u ciebie poziom szkol doluje,ale to nie znaczy ze wszedzie ma dolowac i nie pocieszaj sie tym.
                                                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 30.08.11, 16:44
                                                    maksimum napisał:
                                                    > Tobie juz na polski sposob rozum odbiera.Jak czegos nie pojmujesz ,to musisz si
                                                    > e zabrac do obrazania wszystkich wokol.

                                                    Aaaa...to dlatego ty tak czesto obrazasz dyskutantow. I see.
                                                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. Ranking. 29.08.11, 23:55
                                                    Maksiu to kompletnie nieistotne jako ze NAWET jesli przyjmuja to przeliczaja w niekorzystnym stosunku. I uczniowi IB, ktory planuje aplikowac do stanow latwiej jest po prostu zdawac SAT ktory jest latwiejszy. Natomiast o predicted grade prosza wszystkie nawet ze z top 10 smile
                                • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 27.08.11, 10:16
                                  wiesz co- mysle ze tak bywa. Ale jednak niz demograficzny dal nieco szkolom po tylkach, poza tym bylo kilka afer o szkoly sie reformuja. Chodze sobie obecnie na studia do szkoly o ktorej nie mialam dobrego zdania, ale papier mi potrzebny smile i musze ci powiedziec ze jestem w pozytywnym szoku. Wykladowcy- bardzo OK. Poziom zajec- tu roznie no bo poziom sluchaczy tez rownie, aczkolwiek elastycznosc uczelni przejawia sie glownie w tym ze w ramach pewnego dedlajnu mozna zdawac do urzygu.
                                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 27.08.11, 18:17
                                    ewenekgosia napisała:

                                    > aczkolwiek elastycznosc uczelni przejawia sie glownie w tym ze w ramach pewnego dedlajnu >mozna zdawac do urzygu.

                                    To pewno jedna z tych uczelenek,gdzie rektor z dziekanami chodza po domach proszac studentow by nie rezygnowali z uczelni,bo budzet im sie nie domyka.
                                    • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 27.08.11, 22:45
                                      a co byli juz u ciebie? to niezly ten budzecik.

                                      nie wiem Maksiu kto w Stanach chodzi po domach ale w Polsce to Swiadkowie Jehowy smile
                                      • fogito Re: Polski system edukacyjny.Selekcja. 28.08.11, 05:11
                                        ewenekgosia napisała:

                                        > a co byli juz u ciebie? to niezly ten budzecik.
                                        >
                                        > nie wiem Maksiu kto w Stanach chodzi po domach ale w Polsce to Swiadkowie Jehow
                                        > y smile

                                        W Stanach na Halloween chodza cukierki zbierac!
                    • maksimum 1+100 25.08.11, 02:35
                      ewenekgosia napisała:

                      > ale jak tylko ktos napisze ze w stanach bywa inaczej niz w szkolach twoich dzie
                      > ci to okazuje sie ze nie jest tak rozowo i romantycznie.

                      Szkol takich jak Brooklyn Tech jest w calych Stanach okolo 100,ale na zblizonym poziomie do Stuyvesant HS jest tylko 10 w calym USA.
                      Wniosek z tego jest dosc prosty,ze dobre szkoly sa rowniez poza NYC,tylko trzeba sie umiec do nich dostac.
                      • ewenekgosia Re: 1+100 25.08.11, 07:40
                        10 szkol. Swietnie. No dobrze a reszta?

                        bo te 10 szkol to jest wybacz slonko zaden obraz jueseja- zaledwie jego wycinek. A ty nam tu rabiesz ze w calym juesej lepiej ucza bo jest 10 takich szkol. No prosze cie- w Polsce tez jest ranking i tez jest pierwszych dziesiec miejsc. Tez sa szkoly specjalistycznie ale o nich podczas dyskusji z toba zadne z nas nie mysli bo myslimy o calosci i to jest generalnie nasz blad smile
                        • maksimum Re: 1+100 25.08.11, 17:13
                          ewenekgosia napisała:

                          > 10 szkol. Swietnie. No dobrze a reszta?

                          Chodzi o to,ze te najlepsze szkoly sa niemal wszedzie i nie ma co narzekac,ze "jak sie wyjedzie poza NYC to jest zle".
                          • ewenekgosia Re: 1+100 25.08.11, 18:02
                            kochany
                            przymiotnij najlepsze oznacza na ogol dosc waska grupe szkol.
                            10 najlepszych szkol na cale stany to nie jest "niemal wszedzie", cos mi sie obilo ze stany sa troche wieksze niz Polska a nawet w Polsce liczbe 10 najlepszych szkol nie oceniam na strasznie duze i ze szkoly sa niemal wszedzie smile
                            • maksimum Re: 1+100 26.08.11, 00:26
                              ewenekgosia napisała:

                              > 10 najlepszych szkol na cale stany to nie jest "niemal wszedzie"

                              Jedna z tych 10 jest w NYC a reszta jest w innych duzych miastach.Do podstawowki mozesz chodzic na wsi ale do liceum juz w duzym miescie jesli dziecko jest zdolne i to wystarczyna cale Stany.
                              I to caly czas jest mowa o publicznych,ktore podaja wyniki SAT swoich uczniow,bo nie wszystkie publiczne to robia a poza tym sa jeszcze prywatne,czyli znalezc dobra szkole nie jest trudno.
                              • hankam Re: 1+100 26.08.11, 14:06
                                Tak jak i w Polsce.

                                Na każdym poziomie edukacji, wyższym też.
                                Porównujesz najlepsze szkoły w Stanach z przeciętnymi w Polsce.
                                Spróbuj może odwrotnie. Też będzie bez sensu.
                                A najlepiej porównuj najlepsze z najlepszymi, a przeciętne z przeciętnymi, to będzie można dyskutować.
                                • fogito Re: 1+100 26.08.11, 22:14
                                  Nie bedzie mozna, bo tu nie o dyskusje chodzi. W kazdym razie zaraz do NYC dotrze huragan i przynajmniej maks zajmie sie czyms bardziej pozytecznym. Ja wlasnie ewakuowalam sie z plazy w Karolinie Polnocnej. W Stanach panika jak nigdy. I jak mowi moj amerykanski maz - "przesadzaja jak zwykle" wink
                                  • canuck_eh Re: 1+100 27.08.11, 13:45
                                    Z pewnoscia w jakiejs mierze przesadaja.Ale jakby posluchali z ewakuacja przy Katrinie to nie byloby tyle ofiar. Owszem KAtrina zdziebko inna bo tam niecka itp itd, ale Manhattan z lekka zaleje pewnikiem jak nie wyhamuje.I lepiej ewakuowac.Bo amerykance wiecej beda japy drzec ze nikt nie pomogl jak zywiol zabierze wszystko.A tak - przymusowa ewakuacja a jak jeden z drugim sie uprze ze zostaje to nie jestem pewna czy w takim wypadku jeszcze kary im nie dowala.Albo przynajmniej nie beda mogli niczego sie domagac skoro postanowili zostac.Ale moim zdaniem - przez takich ktorzy zlekce waza nakaz - ratownicy ryzykuja wlasne zycie bo palant stwierdzil ze przesadzaja, ja zostaje w domu i pilnuje dobytku by nie rozkradli a potem wrzask ratujcie bo woda...Ale miejmy nadzieje ze przejdzie to wszystko lagodnie i nie bedzie ofiar w ludziach.
                                  • maksimum Re: 1+100 27.08.11, 18:12
                                    fogito napisała:

                                    > W Stanach panika jak nigdy. I jak mowi moj amerykanski maz - "przesadzaja jak zwykle" wink

                                    To prawda,bo ludzie najlepiej dzialaja pod wplywem stresu,wiec media ich wprowadzaja w taki stan a indywidualnie trzeba sie odizolowac od glupot przekazywanych maluczkim w mediach.
                                    • fogito Re: 1+100 28.08.11, 05:14
                                      maksimum napisał:

                                      > fogito napisała:
                                      >
                                      > > W Stanach panika jak nigdy. I jak mowi moj amerykanski maz - "przesadzaj
                                      > a jak zwykle" wink
                                      >
                                      > To prawda,bo ludzie najlepiej dzialaja pod wplywem stresu,wiec media ich wprowa
                                      > dzaja w taki stan a indywidualnie trzeba sie odizolowac od glupot przekazywanyc
                                      > h maluczkim w mediach.

                                      Niektorzy pod wplywem stresu dostaja zawalu i byl juz taki przypadek w Virginii. Powinni sie troche zastanowic zanim nakreca spirale strachu. Ja znow siedze nad Atlantykiem a zniszczen u nas nie bylo zadnych. No ale noc w hotelu przespalismy ku chwale ojczyzny!
                                      • maksimum Re: 1+100 28.08.11, 06:23
                                        fogito napisała:

                                        > Niektorzy pod wplywem stresu dostaja zawalu i byl juz taki przypadek w Virginii.

                                        Przejal sie za bardzo oklejaniem szyb biedak i mu zaszkodzilo.Pewno jednak niski front oraz brak ruchu na codzien go zabily.

                                        > Powinni sie troche zastanowic zanim nakreca spirale strachu. Ja znow siedze n
                                        > ad Atlantykiem a zniszczen u nas nie bylo zadnych. No ale noc w hotelu przespal
                                        > ismy ku chwale ojczyzny!

                                        Trzeba jakos gospodarke ruszyc z miejsca.Obama wam za to podziekuje indywidualnie.
                                        • maksimum Ciagle pada! 28.08.11, 14:04
                                          Wyszlismy wczoraj z synem na dwor wieczorem na przywitanie huraganu Irene i olala nas.
                                        • fogito Re: 1+100 28.08.11, 15:35
                                          maksimum napisał:

                                          >> Trzeba jakos gospodarke ruszyc z miejsca.Obama wam za to podziekuje indywidualn
                                          > ie.

                                          Mam nadzieje i czekam na list.
    • hankam Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 16:02
      W ostatnim numerze polskiej edycji Świata Nauki jest interesująca opinia na temat poziomu nauk ścisłych w amerykańskim szkolnictwie publicznym.
      Niestety, polskie wydanie internetowe nie zawiera wszystkich artykułów, znalazłam jednak ten sam tekst w wersji angielskiej, co większości uczestniczących w tej dyskusji nie powinno zrobić różnicy.

      Stand and Deliver

      Calculus does not have to be made easy—it is easy already. That banner used to grace the Los Angeles classroom of someone once called the best teacher in America. Jaime Escalante​, the unconventional calculus teacher who was depicted by Edward James Olmos in the 1988 film Stand and Deliver, died last year of cancer at the age of 79. The year before the film, more students from Garfield High School took the AP calculus exam than at all but three other public schools in the country, with two thirds passing.

      Half a year after his death the Obama administration weighed in on the state of science, technology, engineering and mathematics (STEM) education in this country. The report, “Prepare and Inspire,” reviewed the sobering statistics about how our K–12 schools suffer by comparison to their counterparts in other developed nations. It called for recruiting and training 100,000 STEM teachers. President Barack Obama​ mentioned STEM as a priority in his State of the Union address this year, and advocates for science education have been pressing to get student science performance incorporated into the No Child Left Behind law.

      But achieving these goals is not going to be easy. The report noted that 25,000 STEM teachers leave the workforce every year, mostly because of disgruntlement with their jobs and lack of professional support. To attract and retain enough science and math teachers will require an elevation in their status and a thorough revamping of attitudes toward the entire profession.

      Escalante’s career illustrates why. From a job mopping floors after he arrived in the 1960s from his native Bolivia, Escalante procured much better paying work as a technician at an electronics company. From there he went on to get a teaching credential to pursue a passion that dated back to his early years in Bolivia. In 1974, at the age of 43, Escalante decided to take a lower salary as a math teacher at Garfield. He made academic successes of many of his poor Hispanic charges, but first, he had to overcome the system’s built-in inertia. Garfield initially assigned him to teach what would have been the equivalent of fifth-grade math in Bolivia, and he had to convince school administrators that students there were capable of learning math at a higher level.

      Few teachers are willing to run a similar professional gauntlet—nor should they. The onus to improve schools should be on federal, state and local educational strategists. The first step should be to tap the strengths of the existing teaching pool. We must identify today’s Escalantes—the top 5 percent of the nation’s STEM teachers—and, as recommended in the administration report, induct them into a STEM master teachers corps that would receive salary supplements and federal funding to support their activities.

      Second, we need to give all teachers the tools they need. Escalante brought toys to class: a plastic monkey climbing up and down a pole illustrated the inverse function. Teachers shouldn’t have to rely on homemade props. We should form the equivalent of an Advanced Research Projects Agency​ to help develop educational technologies, including “deeply digital” instructional materials that encourage active participation. At the same time, we should recognize that new technology isn’t a solution in itself and shouldn’t come at the expense of other needs. Many schools get grants and donations for the latest computers and software yet can’t buy books for their libraries or beakers for their science labs.

      Finally, we should shift our emphasis from standards to implementation. Developing new standards does have a role, but the problem for most schools is not a lack of good curriculum options. It is the difficulty of putting them into practice, given the day-to-day pressures that teachers are under. If anything, new standards and tests often get in the way by forcing educators to teach to the test, rather than encouraging critical thinking.


      To meet all the goals set by the White House report would require an extra $1 billion each year. Against the nearly $600 billion spent annually for public education, it is not a huge sum. Still, with local districts faced with declining tax revenues and unfunded mandates, some of the money will have to come from the federal government.

      That goes against the grain during a time when teachers’ salaries and benefits are being cut. Yet the costs of doing nothing are a matter of simple calculus. If we do not improve STEM education, the U.S. will continue a decades-long slide from the middle of the pack in student achievement toward the very bottom. 


      Ciekawe są też komentarze pod artykułem.
      • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 16:16
        hankam napisała:

        ten sam tekst w wersji angielskiej, co większości uczestniczących w t
        > ej dyskusji nie powinno zrobić różnicy.


        Moze jednak dla maksa trzeba by przetlumaczyc. Nie badzmy okrutni. Znam Polakow w Stanach, ktorzy po 10 latach mieszkania tamze nie mowia po agielsku wcale.

        • hankam Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 16:24
          Też takich znalam.
          Dlatego szukałam dla Maksia wersji polskiej, ale jest niedostępna.
          • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:13
            hankam napisała:

            > Też takich znalam.
            > Dlatego szukałam dla Maksia wersji polskiej, ale jest niedostępna.

            Niedobra ciocia, niedobra...
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:28
            hankam napisała:

            > Też takich znalam.
            > Dlatego szukałam dla Maksia wersji polskiej, ale jest niedostępna.

            Z polskiej wersji na pewno bym nic nie zrozumial znajac polskie tlumaczenia.
            • hankam Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:30
              A z angielskiej coś zrozumiałeś?
              • fogito Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 21:39
                big_grin
                • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 29.08.11, 23:52
                  z polskiej by nie zrozumial a angielskiej na wszelki wypadek nie czytal smile
                  • maksimum Great Schools. 30.08.11, 16:57
                    www.greatschools.org/new-york/brooklyn/
                    Podsun znajomym w USA ten link,zeby wiedzieli gdzie posylac dzieci do szkol.
                    Z tym ze musisz ich zasmucic z gory,bo do tych najlepszych sa egzaminy wstepne.
                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. 30.08.11, 17:15
                    Chyba masz rację, bo nawet się nie zająknął.
                    Może musi poprosić dzieci o przetłumaczenie.
    • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 30.08.11, 17:44
      nie jestem w stanie przeczytac calego watku ale rozumiem ze generalnie Maximum usiluje dowiesc slabosci polskich szkol - no wiec co wobec tego powie na to:
      wroclove2012.com/artykuly-o-wroclawiu/co-nowego-we-wroclawiu/polski-sukces-w-paryzu/
      A.
      • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 30.08.11, 19:32
        uczniowie z najlepszych szkol w USA nie bawia sie w prowincjonalne konkursiki w zapoznionej naukowo Eurpie zgagusiu smile
        • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 07:23
          ewenekgosia napisała:

          > uczniowie z najlepszych szkol w USA nie bawia sie w prowincjonalne konkursiki w
          > zapoznionej naukowo Eurpie zgagusiu smile

          Sama widzisz,ze art jest fatalnie napisany.
          Nie wiadomo kto bral udzial w konkursie i jesli tylko 2 medale z 9 zdobyli Wroclawianie,to kto zdobyl reszte? Warszawiacy?
          Kanadyjczycy i Amerykanie,ze nie wspomne o skosnych z Azji brali udzial????
          • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 09:02
            > Nie wiadomo kto bral udzial w konkursie i jesli tylko 2 medale z 9 zdobyli Wroc
            > lawianie,to kto zdobyl reszte? Warszawiacy?

            artykul jest na wroclawskim portalu i przewodniczacy jest wroclawianinem dlatego taka wzmianka ze wsrod medalistow bylo 2 wroclawian wink
            A reszta polskiej ekipy zebrana z calej Polski: Warszawa, Gdansk, Szczecin, Gdynia, Konskie, Szczecin, Szamotuly, Tarnowskie Gory, Lodz, Srem, Zamosc, Suwalki, Zabrze.... tak wiem, gubisz sie juz na tej mapie... wink
            A.
            • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 09:28
              wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,10187872,Superlogiczni_z_Wroclawia_odniesli_sukces_w_Paryzu.html
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 07:27
        zgagusia napisała:

        > nie jestem w stanie przeczytac calego watku ale rozumiem ze generalnie Maximum
        > usiluje dowiesc slabosci polskich szkol - no wiec co wobec tego powie na to:
        > wroclove2012.com/artykuly-o-wroclawiu/co-nowego-we-wroclawiu/polski-sukces-w-paryzu/

        Domyslam sie ze art. zostal apisany przez absolwenta polskie uczelni ,bo nic nie mozna z niego wywnioskowac.
        1-Ile krajow bralo udzial i jakie?
        2-Ile ogolnie bylo medali do zdobycia?
        > A.
        • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 08:41
          > Domyslam sie ze art. zostal apisany przez absolwenta polskie uczelni ,bo nic ni
          > e mozna z niego wywnioskowac.
          > 1-Ile krajow bralo udzial i jakie?
          > 2-Ile ogolnie bylo medali do zdobycia?

          Chyba szwankuje u Maxa umiejetnosc czytania ze zrozumieniem wink
          1 - cytuje: "Tego nie zabrakło polskiej ekipie, która rywalizowała z dwunastoma krajami."
          2- "Kategorii jest siedem"
          teraz wyjasnienie: artykul pisany na podstawie informacji przekazywanych jeszcze z zagranicy przez uradowanego przewodniczacego (moze nawet tylko sms-owo) bo polska ekipa wrocila do kraju 29. po poludniu. Nie bede liczyc ile dokladnie bylo krajow, podaja ze 12 - byc moze, najliczniej reprezentowane byly Kanada, Szwajcaria, Belgia, Francja, Wlochy, Tunezja, Rosja, Ukraina, z czego Francuzi to w wiekszosci byly osoby o azjatyckich rysach.
          Kategorii 7 x3= 21 medali. W artykule wymienione sa tylko polskie zlote i srebrne medale, byly jeszcze 3 brazowe smile czyli w sumie 12 medali zdobyla polska druzyna smile
          A teraz na deser zadanie z tego konkursu w kategorii dla gimnazjalistow czyli dzieci 13-15-letnich:
          Krowa znajduje sie wewnatrz ciasnego tunelu kolejowego w odleglosci 5 m od jego srodka. Pociag ekspresowy kieruje sie do wejscia tunelu. Gdy znajduje sie on 3km od tego wejscia krowa go slyszy. Niezaleznie od tego czy krowa pojdzie w kierunku wejscia do tunelu czy jego wyjscia zawsze potrafi opuscic tunel tuz przed uderzeniem jej przez pociag. jaka jest co najwyzej dlugosc tunelu w metrach? Uwaga: pociag jedzie ze stala predkoscia; krowa porusza sie ze stala predkoscia, predkosc ta jest taka sama w obydwu kierunkach

          Dzieciaki rozwiazuja takich problemow 14x 2 dni, liczy sie TYLKO odpowiedz na zadane pytanie, tzn. jesli jest dobra to za zadanie jest 1 punkt, jesli zla 0 pkt. W przypadku rownej ilosci punktow wyzej plasuje sie zawodnik ktory rozwiazal zadania w krotszym czasie (czyli szybciej). Nie mozna przekroczyc czasu 3 godz. Tu znow zacytuje: "W kategorii gimnazjalnej była ich szóstka, i zajęli sześć pierwszych miejsc"
          Tak wiec Maksiu czekam na Twoja odpowiedz do tego zadania, czas start wink Pokaz ze jestes lepszy od polskich 13-latkow smile)
          A.
          Ps. Zadanie podalam w dokladnie takiej formie jak byla na konkursie, wiec zadnych wiecej wskazowek, informacji i podpowiedzi sie nie spodziewaj wink
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 19:13
            zgagusia napisała:

            > Nie bede liczyc ile dokladnie bylo krajow, podaja ze 12 - byc moze, najliczniej reprezentowane byly Kanada, Szwajcaria, Belgia, Francja, Wlochy, Tunezja, Rosja, Ukraina, z >czego Francuzi to w wiekszosci byly osoby o azjatyckich rysach.

            Mowiac krotko nie bylo na tej olimpiadzie ani ;Chinczykow,ani Koreanczykow,ani Japonczykow ze o Amerykanach nie wspomne.
            No i Polacy popisali sie na olimpiadzie zlozonej z 12 krajow,na ktorej rowniez nie bylo Finow.
            Mowiac krotko,zawody dla ubogich.

            • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 22:16
              mowilam?

              zgagusiu- nie ma takiej mozliwosci zeby Polak z Polski radzil sobie dobrze gdziekolwiek za granica. Poza dziecmi maksa ktore se radza. Ale juz Kowalskie mialy zawsze pod gorke, co Maks z luboscia opisywal. A teraz juz nie no ciekawe czemu?
              • fogito Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 22:27
                ewenekgosia napisała:

                > mowilam?
                >
                Ale juz Kowalskie mialy
                > zawsze pod gorke, co Maks z luboscia opisywal. A teraz juz nie no ciekawe czem
                > u?

                Moze juz nie maja pod gorke i radza sobie dobrze.
              • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 22:55
                ewenekgosia napisała:

                > . Ale juz Kowalskie mialy
                > zawsze pod gorke, co Maks z luboscia opisywal. A teraz juz nie no ciekawe czem
                > u?

                Bo Kowalska nie taka glupia za jaka ja maksiu mial, odszukala go na forum, ze ja obsmarowuje i Kowalski maksiowi gebe obil i pewnie procesem zagrozil.

                Swoja droga ciekawiej na forum bywalo, teraz w kolko graniaste o tym samym, nadludziach amerykanach vs. reszta swiata.
                • fogito Re: Polski system edukacyjny. 31.08.11, 23:05
                  myelegans napisała:

                  > ewenekgosia napisała:
                  >
                  > Swoja droga ciekawiej na forum bywalo, teraz w kolko graniaste o tym samym, nad
                  > ludziach amerykanach vs. reszta swiata.

                  Chinczycy to nadludzie. Reszta to lenie patentowane smile
                  Juz nie dlugo sezon grypowy wiec bedzie o szczepionkach wink
                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 00:08
                    Maks ostatnio w wikipedii mniej grzebie. Poza tym on w ogole po historii z Kowalskimi przyklapl- nie ma tych barwnych historii o znajomych- debilach co to nie wiedza jak z kraju mlekiem i miodem plynacego korzystac. moim zdaniem Maks z programem szkolnym dzieci musial faldow przysiasc i nie ma czasu po wiki latac smile
                    • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 00:56
                      A to maksiu nie szuka odpowiedzi na roznego rodzaju pytania do zadan domowych dzieci w wikipedii?Przeciez wikipedia to najlepsze zrodlo informacji.
                  • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 01:59
                    fogito napisała:

                    > Chinczycy to nadludzie. Reszta to lenie patentowane smile

                    A moze bys sie pofatygowala,by rozgryzc w jaki sposob zbudowali swoj system,ze maja tylu pracowitych ludzi a nie ganic ich za to ze gonia do roboty leniwych Tybetanczykow.
                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 03:32
                      maksimum napisał:

                      > fogito napisała:
                      >
                      > > Chinczycy to nadludzie. Reszta to lenie patentowane smile
                      >
                      > A moze bys sie pofatygowala,by rozgryzc w jaki sposob zbudowali swoj system,ze
                      > maja tylu pracowitych ludzi a nie ganic ich za to ze gonia do roboty leniwych T
                      > ybetanczykow.

                      Chinczycy zbudowali swoj system na strachu i terrorze. I dlatego tak wielu z nich ucieka z wlasnego kraju.
                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 01:56
                  myelegans napisała:

                  > Swoja droga ciekawiej na forum bywalo, teraz w kolko graniaste o tym samym, nad
                  > ludziach amerykanach vs. reszta swiata.

                  Jak opiszesz wszystkie "przygody" swojej pociechy w jej niewydarzonej szkole to tez bedzie ciekawiej na forum.
                  • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 03:49
                    maksimum napisał:

                    > Jak opiszesz wszystkie "przygody" swojej pociechy w jej niewydarzonej szkole to
                    > tez bedzie ciekawiej na forum.

                    Ale co mam opisywac? Ja mu po prostu nie przeszkadzam. My jestesmy role models i dziecko ma na czym sie wzorowac, bez trzymania kija nad nim. Mnie w przeciwienstwie do Ciebie szkoly nie potrzeba wcale, jestesmy sami w stanie zapewnic dziecku edukacje na najwyzszym poziomie. To mnie najmniej martwi.
                    Jak chcesz to moge przygotowac Macka do MCAT, mam w tym spore doswiadczenie, bo przeciez Ty go nie przygotujesz, wiec trzeba bedzie tutorom zaplacic, zeby popchneli, ale ja droga jestem. Maz mial SAT w 99% centylu po zupelnie przecietnej rejonowce w NJ.
                    • fogito Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 04:23
                      myelegans napisała:

                      >. Maz mial SAT w 99% centylu po zupelnie przecietnej
                      > rejonowce w NJ.

                      To jest niemozliwe. Maks zaraz Ci to udowodni.
                      • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 07:47
                        Ale widzicie? nie daje sie o Kowalska zaczepic, artykulu angielskiego nie skomentowal tylko wszedl na ulubiony temat chinczykow smile
                        • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 15:50
                          ewenekgosia napisała:

                          > Ale widzicie? nie daje sie o Kowalska zaczepic,
                          No szkoda, o Kowalskiej juz sie nic nie dowiemy, chyba, ze od samej Kowalskiej. Myslal biedak, ze pod forumowym nickiem jest anonimowy, rzucal nazwiskami, zdjeciami, faktami, nazwami szkol, wynikami testow, jeszcze sie nie nauczyl, ze w tym Edenie wkraczanie butami w czyjas prywatnosci kolportacja tegoz to kryminalna sprawa.
                          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 16:59
                            myelegans napisała:

                            > tym Edenie wkraczanie butami w czyjas prywatnosci kolportacja tegoz to kryminal
                            > na sprawa.

                            Myslalem,ze madrzejsza jestes.
                        • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 16:04
                          Malo tego - nie rozwiazal zadaniasmile
                          • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 18:52
                            siedzi z mackiem i kombinuje smile
                            • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 02.09.11, 08:10
                              hehe smile) ale jaja smile) on naprawde nie jest w stanie zrobic tego zadania big_grin ani jego synek, ani zdaje sie jego korepetytorzy czy nauczyciele w najlepszej hamerykanskiej szkole Brooklyn Tech dla wybitnie uzdolnionych amerykanow wink)))) oj maksiu, za pare lat twoj synalek bedzie prosil o prace u ktoregos z tych obecnie najlepszych polskich gimnazjaistow smile)) widzisz jak daleko za nimi jestescie?
                              • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 02.09.11, 14:37
                                zgagusia, a mam pytanie pomocnicze - czy w tym zadaniu nie bylo przypadkiem odpowiedzi a,b,c i wynikow, bo wiesz zawsze to mozna strzelic i a nuz sie trafismile
                                Wiesz w jakims innym watku maksiu zaproponowal synowi zeby poszedl na lekarza i synek powiedzial czemu nie i wybiera sie na "pre-med" ale maksiu tez gdzie indzie twierdzi ze lacina jest niepotrzebna.tez w jakims innym watku.Wiec ja nie wiem czego on te swoje dzieci uczy.Szanse na hokej sie rozwialy to meczy tenisem i koszykowka zeby dzieciak zdobyl stypendium sportowe bo najwyrazniej nie bedzie go stac na oplacenie studiowania.Nie ma sie czego wstydzic - studia sa drogie i nie jeden rodzic musi wziac pozyczke.Ale powiedzmy sobie szczerze - albo medycyna, albo sport, bo albo reprezentujesz szkole i uganiasz sie za wlochata pileczka, albo za czarnym plastikowym czyms na lodzie albo sie uczysz.Szczerze to wolalabym by sie uganial za tym czyms na lodzie bo ponoc dobry w hokeja i mial szanse na wejscie do NHL i dokopania Toronto MapleLeafs co uradowaloby mnie niezmierniesmile ale...
                                No wlasnie.Maksiu ma strasznie duzo dziwnych pomyslow a to ze pralke mozna przestawiac w trakcie jej pracy, a to jakies dziwne teorie odnosnie roznych lekarstw i ze jakiegos ponoc absolutnie nie ma dostepnego na rynku USA i mimo ze sie mu udowodnilo ze jest w USA dalej w zaparte szedl ze nie ma.I wiele innych.I ma to do siebie ze jak mu nie na kosmata lapke to nie odpowiada na posty chyba zeby obrazic i naublizac.
                                Czasami to sie wczhodzi i czyta te posty maksia nawet sie na nie odpisuje mimo ze wiemy ze nas z lekka zirytuja i wiemy dokad one doprowadza - do brooklyn tech i SAT i ze USA jest najlepsze a reszta swiata to be i ze w Kanadzie to ludzie pracuja na 2-3 zmiany by jako tako powiazac koniec z koncem nie to co w NYC.Ale mimo wszystko mamy czasami ubaw po pachysmile
                                • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 02.09.11, 15:23

                                  > zgagusia, a mam pytanie pomocnicze - czy w tym zadaniu nie bylo przypadkiem od
                                  > powiedzi a,b,c i wynikow, bo wiesz zawsze to mozna strzelic i a nuz sie trafismile

                                  oj nie bylo - w karcie odpowiedzi jest tylko puste miejsce na wpisanie wyniku

                                  > Ale mimo wszystko mamy czasami ubaw po pachysmile

                                  no tak, ale wlasnie widze ze chyba wyploszylam Maksia; moze wroci za jakis czas pod zmienionym nickiem wink

                                  A.
                                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 02.09.11, 16:30
                                  canuck_eh napisała:

                                  > zgagusia, a mam pytanie pomocnicze - czy w tym zadaniu nie bylo przypadkiem od
                                  > powiedzi a,b,c i wynikow, bo wiesz zawsze to mozna strzelic i a nuz sie trafi:

                                  Pewno bylo i powinna je podac.
                                  W testach amerykanskich zazwyczaj jest 5 mozliwosci do wyboru i dlatego te polskie sa latwiejsze.

                                  > reszta swiata to be i ze w Kanadzie to ludzie
                                  > pracuja na 2-3 zmiany by jako tako powiazac koniec z koncem nie to co w NYC.

                                  Do tego prowadzi miedzynarodowy podzial pracy.
                                  • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 02.09.11, 18:29

                                    > Pewno bylo i powinna je podac.
                                    > W testach amerykanskich zazwyczaj jest 5 mozliwosci do wyboru i dlatego te pols
                                    > kie sa latwiejsze.

                                    udajesz czy naprawde nie rozumiesz tego co czytasz? ponad godzine przed toba odpowiedzialam na to pytanie:


                                    > > zgagusia, a mam pytanie pomocnicze - czy w tym zadaniu nie bylo przypadkiem od
                                    > > powiedzi a,b,c i wynikow, bo wiesz zawsze to mozna strzelic i a nuz sie trafismile
                                    >
                                    > oj nie bylo - w karcie odpowiedzi jest tylko puste miejsce na wpisanie wyniku

                                    To nie byl zaden test! w glowie ci sie nie miesci ze mozna wymagac rozwiazania zadania inaczej niz w formie testu? w tescie nawet malpa zawsze wystrzela jakis % dobrych odpowiedzi...

                                    > A kto by tracil czas na rozwiazywanie polskich zadan?

                                    ty w ogole rozumiesz o czym jest mowa? o MIEDZYNARODOWYCH Mistrzostwach w matematyce i logice ktore odbywaly sie w Paryzu; komisja miedzynarodowa wiec nie wiadomo kto byl autorem tego zadania, reprezantanci z roznych krajow dostawali wszystkie zadania w swoich jezykach (kazdy mial tlumaczenie). Ale juz nie wiesz co napisac, nie? kazdego wykretu probujesz bo przyznanie sie ze ani ty nie potrafisz ani twoj syn (co to chodzi do najlepszej szkoly w NY) nie pasowaloby do twoich wczesniejszych przechwalek, co?
                                    • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 02.09.11, 20:18
                                      zgagusia napisała:

                                      > w tescie nawet malpa zawsze wystrzela jakis % dobrych odpowiedzi...

                                      Polska malpa w polski test NA PEWNO.
                                      My niestety dla Polakow utrudniamy malpom wstrzeliwanie sie w odpowiedzi,bo sa punkty
                                      UJEMNE za zle odpowiedzi.

                                      > o MIEDZYNARODOWYCH Mistrzostwach w matematyce i logice ktore odbywaly sie w >Paryzu;

                                      I wzielo w nich udzial az 12 krajow.To istna olimpiada!

                                      Tylko dlaczego nie przyjechali ci ktorzy sa najlepsi,czyli skosni z USA i z Azji?
                                      • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 03.09.11, 00:18
                                        Maks no dawaj jeszcze jedna wymowke dlaczego nie rozwiazesz zadania. To znaczy wiemy dlaczego nie rozwiazesz ty- ksztalcony w Polsce i z czym do ludzi. Ale twoj syn??
                              • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 02.09.11, 16:25
                                zgagusia napisała:

                                > on naprawde nie jest w stanie zrobic tego zadania

                                A kto by tracil czas na rozwiazywanie polskich zadan?


                                > ani jego synek, ani zdaje sie jego korepetytorzy czy nauczyciele w najlepszej

                                Dzieci nigdy nie mialy korepetytorow,a nauczyciele w ich najlepszych szkolach tez nie beda tracic czasu na polskie zadania.

                                > widzisz jak daleko za nimi jestescie?

                                Na pewno jestesmy daleko za polskim sposobem myslenia,ale nie tesknimy za nim i da sie bez niego dobrze zyc.
                                • olena.s Rasista 02.09.11, 16:50
                                  Ja z tobą w zasadzie nie dyskutuję, bo wariatów to ja się boję, ale zrobię wyjątek, aby cię zapytać, czy naprawdę, ale naprawdę uważasz, że zadania matematyczne mają narodowości? I takie np. francuskie są niezrozumiałe dla takich np. Holendrów?
                                  • canuck_eh Re: Rasista 02.09.11, 19:22
                                    Zawsze mi mowiono ze jezyk matematyki jest uniwersalny.Niech ja dorwe tego kto mi takie idiotyzmy nawciskal.
                                    Maksiu no i wyszlo jaki z ciebie cienki bolek.JA nawet nie przymierzalam sie do tego zadania bo ja matematyki nie lubilam, nie lubie i jak dzieciaki przychodza z matma to wysylam do meza.No jeszcze syn jak przychodzi z prostym dodawaniem to mu pomoge, ale jak przyszedl do mnie z prawdopodobienstwem i z ulamkami to popukalam mu w glowe i odeslalam do meza.Wiem jak to rozgryzc jak to idzie, ale mu tego nie wytlumacze i nie zabieram sie za to.I za owo za danie takze.Einsteinem nie bylam, nie jestem i na takowego sie kreowac nie bede jak ty to robisz a nawet zadania rozwiazac nie potrafisz.Wypisujesz tylko dyrdymaly ze kto bedzie tracil czas na rozwiazywanie polskich zadan.Skad wiesz czy to jakis matematyk ze stanow nie ulozyl tego zadania?
                                    Jak corka wziela udzial w Gauss Mathematics Comp. i maz sprawdzil jakie zadanie mieli to sam stwierdzil ze nie byle jakie i nie takie proste byly.Nie spadla mu korona z glowy by przyznac ze musial sie chwile zastanowic nad tym czy tamtym zadaniem.Ale nie maksiu maksiu i jego synek to z palcem w nosie na 100% wszystko rozwiazuje.
                                    • maksimum Re: Rasista 02.09.11, 20:28
                                      canuck_eh napisała:

                                      > Zawsze mi mowiono ze jezyk matematyki jest uniwersalny.

                                      Matematyka sama w sobie jest uniwersalna,ale juz jej nauczanie czy robienie testow z matematyki jest calkiem inne w roznych krajach.
                                      W Polsce program szkolny owszem jest przeladowany matematyka,ale...jak przychodzi do matury,to sie okazuje,ze gimnazjalista potrafi ja rozwiazac.
                                      Gimnazjalista w USA nie jest w stanie napisac nawet poprawnego SAT- i to jest glowna roznica miedzy nauczaniem w Polsce i w USA.
                                      Corka byla bardzo dobra uczennica w jednym z najlepszych gimnazjow w USA,ale SAT jest dla niej za trudne.
                                      Polacy przeladowuja program dla malych dzieci a czym wyzsza klasa tym bardziej spuszczaja z tonu i matura juz jest smiesznie latwa.



                                      • hankam Re: Rasista 02.09.11, 20:38
                                        Aleś ty nudny, Maksiu.
                                        Zadani jednak nie umiesz rozwiązać.
                                        A jak poszło Maćkowi rozwiązywanie zadań z matury rozszerzonej?
                                      • canuck_eh Re: Rasista 02.09.11, 21:41
                                        Tos za slabo cisnal corke ze jej zle poszedl SAT albo zle tlumaczysz, albo jednak szkola zla , albo corka jednak nie jest taka dobra jak piszesz skoro z SATem sobie poradzic nie moze.
                                  • maksimum Re: Rasista 02.09.11, 20:12
                                    olena.s napisała:

                                    > że zadania matematyczne mają narodowości?

                                    Oczywiscie,ze tak!
                                    Zadania amerykanskie sa na logike,a europejskie na podstawianie wzorow,dlatego Europejczycy slabo sprawdzaja sie na uczelniach amerykanskich.

                                    > I takie np. francuskie są niezrozumiałe dla takich np. Holendrów?

                                    Te akurat sa takie same,ale bardzo rozne od chinskich.
                                    • canuck_eh Re: Rasista 02.09.11, 21:56
                                      W matematyce potrzeba logicznego myslenia, ale wybacz od czasu do czasu nalezy podstawic cos do wzoru ze sie tak wyraze i nie jestes w stanie KAZDE zadanie rozwiazac na logike.Tego mi juz maksiu nie wmowisz mimo ze matematyka nie jest moja mocna strona.
                                      Pogratulowac szkoly i nauczycieli zarowno w szkole jak i w domu.
                                    • ewenekgosia Re: Rasista 03.09.11, 00:20
                                      zadanie ktore podala ci zgagusia jest na wzor nie na logike?????? wooow smile a jakiz to wzor?
              • anmanika Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 10:21
                Wiadomo dlaczego o Kowalskich nic nie ma. Bo dostali pocztą zestaw wypowiedzi Maksia na ich temat.
                Po tym maksio zamilkł na dłuższy czas....
            • zgagusia Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 08:32
              > Mowiac krotko nie bylo na tej olimpiadzie ani ;Chinczykow,ani Koreanczykow

              byli, tylko jako obywatele Francji badz Kanady

              > Mowiac krotko,zawody dla ubogich.

              takie bezczelne teksty deprecjonujace range tych mistrzostw sobie odpusc; minela doba a ty dalej nie jestes w stanie odpowiedziec na pytanie: jaka jest dlugosc tunelu w metrach? na zadnym forum matematycznym czy fizycznym nikt nie chcial podac ci odpowiedzi? 16-letni synek tez nie dal rady? tylko mi nie mow ze czasu nie miales bo zadanie robi sie w 3 minuty o ile sie je rozumie oczywiscie wink aha, zadanie jest zbyt proste zebys sie nim parał - no tak, swoja biegloscia w rachunku rozniczkowo-calkowym sie w nim nie popiszesz, tu matematyka potrzebna do rozwiazania jest naprawde prosta, zadanie jest glownie na logike... aj, tego nie ucza w amerykanskich szkolach bo to sie nie przydaje do malpiego rozwiazywania testow? upsss....

              no dawaj maksiu, juz ci sporo osob tu kibicuje (czesc nawet w ciebie wierzy wink ): jaka jest dlugosc tunelu w metrach?

              A.
              • anmanika Re: Polski system edukacyjny. 01.09.11, 10:18
                No proszę cię Zygusia, nie wymagaj od studenta SGPisu uczelni czerwonych gdzie dostać się można było głownie po znajomości, bieglosci w matematycewink
                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 07:10
                  Polski system edukacyjny jest bardzo podobny do polskiego forum.Duzo agresji,chamstwa,obrzucania sie blotem i niemal zero fachowosci.
                  Polacy nie umieja zyc jesli nie zaczna sie gnoic nawzajem.
                  • fogito Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 09:35
                    maksimum napisał:

                    > Polski system edukacyjny jest bardzo podobny do polskiego forum.Duzo agresji,ch
                    > amstwa,obrzucania sie blotem i niemal zero fachowosci.
                    > Polacy nie umieja zyc jesli nie zaczna sie gnoic nawzajem.

                    No to swietnie sie wpisujesz w trend, bo przeciez gdyby tak nie było, to po cóż traciłbyś tu czas big_grin
                    Może zacznij się wypowiadać na polonijnym forum, jeśli dasz radę choć obawiam się, że jednak nie...
                    www.polishforums.com/
                  • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 09:59
                    merytoryczne argumenty sie skonczyly 100 postow temu co? poza tym to zadanie... i artykul po angielsku....
                    strasznie chamstwo faktycznie.....
                  • hankam Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 10:06
                    Litościwie nie podlinkuję tu maksiowych postów, gdzie obraża i gnoi interlokutorów.
                    • anmanika Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 12:05
                      pamiętamy, pamiętamywink
                      Nie mówiąc już o Kowalskich którzy chyba już mu w... spuścili za pisanie o nich.
                    • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 14:09
                      To nie chodzi o litosc dla maksia - ta lista bylaby dlugasmile
                      • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 17:56
                        wicie- technicznie rzecz biorac Maksio jest produktem polskiej edulacji, no chyba ze byl taki lejt blumer ze blumnal po trzydziestce w jueseju smile
                        • anmanika Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 18:14
                          Taki lejt, że jeszcze nie blumnąłwink
                        • myelegans Re: Polski system edukacyjny. 06.09.11, 21:34
                          ewenekgosia napisała:

                          > wicie- technicznie rzecz biorac Maksio jest produktem polskiej edulacji, no chy
                          > ba ze byl taki lejt blumer ze blumnal po trzydziestce w jueseju smile

                          to on sie przeciez juz dawno tlumaczyl, ze SAM byl late bloomer w zwiazku z powyzszym jego syn tyz bedzie late bloomer, bo on w genetyke mendelejowska wierzy bezwzglednie. A jak nie wyjdzie to synowi kaze blumnac czy mu sie to bedzie podobalo czy nie.
                          • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 07.09.11, 01:00
                            Dzisiaj pierwszy dzien w szkole.Przynajmnie po tej stronie oceanusmileCIEkawe jak u maksia, \znaczy jak u jego dzieci.
                            Moja corka stwierdzila ze w koncu cos sie dzieje.Na WF-ie sie dowiedziala od kolezanki ze kolega z podstawowki bedacy wlasnie z nia w klasie na jakis innych zajeciach o maly wlos nie zaliczyl detention bo skomentowal sobie jak nauczyciel powiedzial ze przeprowadza sie do Binbrook a on tam mieszka ze ma nadzieje ze nie wprowadzi sie obok niego.No i nauczyciel strzelil focha.Na matematyce w koncu stwierdzila ze zaczyna sie cos dziac i jest co robic, tylko dlaczego od razu zadaja cos do domu i od razu ma byc testwink Ale najwiekszym jej problemem to jest jaki instrument ma wybrac na ktorym ma grac przez najblizsze pol roku.
                            Syn natomiast wrocil wsciekly ze szkoly bo drugi rok z rzedu ma miec najgorszego nauczyciela w szkole.I tu mu sie nie dziwie bo jak sie dowiedzialam to tez mna szarpnelo.
                            • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 07.09.11, 05:22
                              canuck_eh napisała:

                              >CIEkawe jak u maksia, \znaczy jak u jego dzieci.

                              Corka radykalnie zmienila podejscie do tenisa.Do tej pory placilem jej regularnie 5 doll/godz za czas spedzony na korcie i na dodatek musialem ja usilnie namawiac,zeby chciala sie dac zawiesc na te korty.
                              Teraz Zadecydowala ze chce byc w szkolnej druzynie tenisowej i sama rwie na korty codziennie i nawet nie chce pieniedzy ode mnie.
                              Postepy tak wielkie zrobila w ciagu ostatnich 2 tyg. ze tego chlopaka,ktory ja ogrywal na poczatku wakacji,ona teraz ogrywa i to do zera.
                              Musze jej znalezc nowego sparring partnera,bo z Josephem corka nie chce juz grac a ja za nia nie nadazam.Ona potrafi grac 5 godzin dziennie a ja co najwyzej 2-3 godz.
                              Nawet syn stwierdzil,ze ona gra lepiej niz on w jej wieku.

                              > Syn natomiast wrocil wsciekly ze szkoly bo drugi rok z rzedu ma miec najgorszeg
                              > o nauczyciela w szkole.

                              Moj syn tez tak trafil w gimnazjum z nauczycielka matematyki,a pozniej corka miala ja przez rok. Wtedy nie ma innego wyjscia jak douczac dzieci w domu.
                              Tak to prawda,ze nawet w najlepszych szkolach potrafia byc slabi nauczyciele,ktorych na dodatek nie mozna zwolnic.
                              • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 07.09.11, 14:18
                                Tu nie chodzi o douczanie maksiu, bo syn potrzebuje pomocy w domu zawsze ze wzgledu na swoja dysleksje.Chodzi o to ze owa nauczycielka nie ma bladego pojecia jak z takim uczniem pracowac i jest glucha na wytyczne od specjalistow jak i moje podpowiedzi bo dziwnym trafem mam wieksza wiedze od tego edukatora, a powinno byc odwrotnie..Dziecko od 8.30 do 3 bedzie sfrustrowane i wkurzone.potrafi uslyszec od nauczyciela do ktorego przychodzi po pomoc by sobie sam przeczytal na glos tekst z ktorym ma problemy.No maksiu jak mi to syn powiedzial to mna szarpnelo.No i mialam tez dyskusje z synem ze tego typu rewelacje to ja mam sie dowiedziec natychmiast tego samego dnia a nie po czasie bo ja nie mam jak zareagowac.Kobieta chyba zyje w przekonaniu ze dyslektycy to idioci i jakis drugi sort ucznia i nie ma sensu tracic czasu dla nich ze to glupole.JAk w zeszlym roku starala sie mnie przekonac ze temat na speach syn sobie wybral za trudbny bo o Sparcie.Mowie ze temat nie jest za trudny ma ogromna wiedze jak na swoj wiek jedynym mankamentem jest przelanie tego co ma w glowie na papier.Jakos nie chciala wierzyc - kazalam jej wziac dziecko na strone i odpytac o owej Sparcie to dowiedziala sie wielu rzeczy o ktorych sama nie wiedziala i przyznala ze dziecko na dosc spora wiedze.MA tez na inne tematy o ktorych pewnie nawet nie wie ze istnieja na tym padole, ale to inna inszosc.Potrafi schrzanic zadanie z matmy bo jak jest za dlugie polecenie i tego mu ktos nie przeczyta to polegnie - poprzestawia wyrazy, albo zle je przeczyta i wyjdzie mu zupelnie nie to co trzzeba i dzieciak glupieje a wystarczy mu to przeczytac i ma to wszystko w papierach, tlumaczylam i prosilam, ale babiszon gluchy na prosby, dyrektor tez o tym poinformowany jak i specjalny nauczyciel do pracy z dzieciakami z dysfunkcjami. A kobieta kiwa glowa a w klasie robi swoje.A ze moje dziecko inteligentne i potrafi sobie radzic i nie potrzebuje na kazdym ktoku prowadzenia za raczke to ona to wyk. odpychajac go w kilku drazliwych dla niego syt..I wlasnie potrafi mi dziecko wrocic sfrustrowane , wkurzone i pracuj z takim w domu.A z dyslektykiem wytezonej pracy nie mozesz miec bo z nim popracujesz max 20 min i musisz zrobic przerwe.
                                No to wyrzucilam z siebie...
                                • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 07.09.11, 14:40
                                  canuck_eh napisała:

                                  > bo dziwnym trafem mam wieksza wiedze od tego edukatora, a powinn
                                  > o byc odwrotnie..

                                  To sie czesto zdarza,szczegolnie w szkolach podstawowych.Nauczycielki sa wrecz slabe i trzeba uwazac by nie zaszkodzily dzieciakowi.
                                  Syn przez 7 lat podstawowki mial 2 dobre nauczycielki.
                                  Ja pisalem o swoich dzieciach i ich nauczycielce matematyki w gimnazjum.


                                  > potrafi uslyszec od nauczyciela do ktorego przychodzi po pomoc by sobie sam przeczytal >na glos tekst z ktorym ma problemy.

                                  Tak wlasnie wyglada pomoc w szkole.


                                  > Kobieta chyba zyje w przekonaniu ze dyslektycy to idioci i jakis drugi sort
                                  > ucznia i nie ma sensu tracic czasu dla nich ze to glupole.

                                  Ona pewno ma wytyczne by traktowac wszystkie dzieci tak samo i nie chce sie wychylac.

                                  > dyrektor tez o tym poinformowany jak i specjalny nauczyciel do pracy z dzieciakami z >dysfunkcjami.

                                  Jak to wyglada w tej szkole? Czy dzieci z dysfunkcjami sa zgrupowane w jednej klasie by ten specjalny nauczyciel mogl z nimi pracowac?
                                  Wiem ze w podstawowce syna byly dzieci,ktore mialy extra czas na testach i to wszystko,ale nikt im nie pomagal.
                                  W gimnazjum tez byl chyba jeden z tym extra czasem,ale slabo sobie radzil.


                                  > A z dyslektykiem wytezonej
                                  > pracy nie mozesz miec bo z nim popracujesz max 20 min i musisz zrobic przerwe.

                                  Wiekszosc malych dzieci wytrzymuje wlasnie te 20 minut.
                                  Jak przygotowywalem syna do egzaminu licealnego to wytrzymywal 1 godz a wyjatkowo 2 godz. w wieku 13 lat.
                                  • canuck_eh Re: Polski system edukacyjny. 08.09.11, 05:52
                                    Moj syn ma miec dodatkowy czas na testach, ale takze ma miec pomoc wlasnie taka zeby przeczytac mu polecenie bo potrafi tak przeinaczyc wyrazy ze wychodzi groch z kapusta.A jak mial robione testy to kobieta z podziwu nie mogla wyjsc jak szybko i bezblednie niektore zadania i problemy rozwiazywal i to dosc skomplikowane.A wylozyl sie na dodawaniu.No coz taki model.Nie przeskoczysz, ale jak to mi powiedziala - zeby dodac - dostanie kalkulatorek i pojdzie czolgiemsmileTylko zeby owy problem mogl rozwiazac to musi miec przeczytane, zwlaszcza jak polecenie jest dosc dlugie.trzeba mu to rozbic.On potrafi nawet wspak przeczytac proste codzienne wyrazy ktore stosuje nacodzien.Raz przeczyta dobrze raz zle.I nie zawsze zauwazy ze cos nie gra.
                                    Nie maksiu tak nie wyglada pomoc w szkole bo w 3 klasie mial ZLOTO a nie nauczyciela i NIGDY mi nie narzekal ze nie chce isc do szkoly ze nauczycielka jest be ze jej nie lubi.Owszem slyszalam ze jest cos trudne.- Ta nauczycielka pochylila sie nad uczniem z problemem i mu pomagal, malo tego jak cos zbytnio nie wiedziala to dzwonila do mnie jak nie byla pewna to sie dopytywala co i jak - i jak nie znlalazla odpowiedzi sama to razem szukalysmy owej odpowiedzi - ja u speca czy w materialach ktore mam w domu czy gdziekolwiek indziej.Ale ta - nawet maksiu nie zaczynajmy bo ja sie chce polozyc .Cisnienie mi sie podniesie, ale to akurat dobrze bo ostatnimi czasy mam dosc niskie i mi nie zaszkoldzi taki skokwink
                                    Guzik mnie obchodzi jej wytyczne - ona ma papiery ze ma dziecko dyslektyczne i ona nie ma prawa traktowac tego dziecka tak samo.Takie sa wytyczne odgorne , wyzszeniz dyrektor.
                                    W tej szkole jest wiecej dzieci z roznymi dysfuncjami, jest kilka niepelnosprawnych.W klasie syna o ile sie nie myle on jeden jest dyslektyk, ale wiem ze sa tez ktore potrzebuje pomocy tego dodatkowego nauczyciela nauczania specjalnego.Wiem ze kilkoro jest zabieranych na matematyke - niby moj syn tez powinien i sie zapytalam dlaczego nie chodzi z tymi dziecmi to mi powiedziano ze by sie z nimi nudzil - ok skoro wiedza lepiej.Wiem ze czasami jednak czegos nie zakuma i byl odsylany do tego nauczycie;a i jak dalej znaki zapytania w oczetach - przychodzil do domu z materialami i notka ze dziecko zielone.MAz rozwiazywal problem w 10-15 min - inna szkola inne podejscie dziecko szczeliwe ze zajazylo.
                                    W tym roku o ile to przeszlo przez school board mialby zaliczac ustnie spora czesc materialu - nie pisemnie tylko ustnie, ale ja tez chcialabym polozyc nacisk by jednak z nim poproacowac i nauczyc go przelewania swoich mysli na papier.On od tego ucieka, nie potrafi sie do tego zabrac, gubi sie i frustruje.Potrzebuje kogos kto go tego nauczy.Moze ten nowy nauczycile specjalny mi pomoze.Przeniesc go do innej klasy nie moge bo szkola mala i mamy tylko po jednej klasie z rocznika( okolo 170-180 dzieciakow wliczajac JK )

                                    Z tymi 20 min to nie tylko ze dzicko - ona ma taka przypadlosc ze wiecej nie wytrzyma i po jakis 15 min sie rozprasza totalnie i trzeba zrobic przerwe.Taki model
                                    • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 09.09.11, 05:08
                                      canuck_eh napisała:

                                      > Guzik mnie obchodzi jej wytyczne - ona ma papiery ze ma dziecko dyslektyczne i
                                      > ona nie ma prawa traktowac tego dziecka tak samo.Takie sa wytyczne odgorne , wy
                                      > zszeniz dyrektor.

                                      Tak jest w podstawowkach,a do dobrych gimnazjow juz sa egzaminy wstepne i zadnej pomocy na egzaminie nie otrzymasz.Co najwyzej mozesz miec przedluzony czas.
                                      Tak bylo w szkolach moich dzieci,ze w podstawowce poziom byl bardzo zroznicowany,ale juz egzamin do gimnazjum zdal TYLKO jeden dyslektyk.
                                      W tym dobrym gimnazjum zle mu szlo i do zadnego dobrego liceum juz nie poszedl.
                                      To nie znaczy,ze to ma twoje dziecie spotkac,ale wlasnie tak bylo w szkolach moich dzieci.

                                      Szkola moze pomoc w ograniczonym stopniu,a najwiecej musicie sami zrobic.
                                      • maksimum Odkrycie selekcji. 09.09.11, 05:12
                                        www.zyciewarszawy.pl/artykul/608368.html
                                        "– Najlepsze rezultaty osiągają te szkoły, w których jest selekcja. To m.in. uczniowie klas dwujęzycznych, do których są egzaminy oraz kandydaci spoza rejonu – przyznaje Anna Frenkiel, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej."
                                        -----------
                                        To jest to co ja mowie od dosc dawna.Bez selekcji nie zbudujesz dobrej szkoly ani dobrego systemu edukacyjnego.
                                        • fogito Re: Odkrycie selekcji. 09.09.11, 06:46
                                          maksimum napisał:

                                          >> -----------
                                          > To jest to co ja mowie od dosc dawna.Bez selekcji nie zbudujesz dobrej szkoly a
                                          > ni dobrego systemu edukacyjnego.

                                          To oczywista oczywistośc. Jak wybierzesz najlepszych to osiągniesz najlepszy wynik. Trudniej jednak tak uczyć, żeby i tych słabszych czegoś nauczyć i nie zrzucać ich w czarną otchłań.
                                          • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 09.09.11, 20:30
                                            fogito napisała:

                                            > Jak wybierzesz najlepszych to osiągniesz najlepszy wynik. Trudniej jednak tak uczyć, żeby i tych słabszych czegoś nauczyć i nie zrzucać ich w czarną otchłań.
                                            --------
                                            W selekcji lezy odpowiedz.Nie mozesz leniwych gamoni wpuscic do szkoly zdolnych i pracowitych,bo rozwala cala szkole.
                                            Selekcja tzn podzielic ich na kilkanascie poziomow,tak jak szkoly w NYC sa podzielone na kilkanascie poziomow.Egzamin jest jeden a w zaleznosci od ilosci punktow dostajesz sie do szkoly na swoim poziomie.
                                            Zeby nie bylo watpliwosci,najgorsi sa z najgorszymi bo na to sobie zasluzyli swoimi wynikami w nauce.
                                            To uczen i rodzice maja sie starac by wskoczyc do lepszej szkoly,a nie szkoly maja kombinowac w jaki sposob porozdawac najwiecej swiadectw z paskiem.

                                            Jednolity egzamin wstepny do 20 najlepszych szkol w Warszawie i podzial wg punktow z egzaminu.I wtedy bedziesz miala przynajmniej jedna szkole na najwyzszym poziomie swiatowym,tak jak w NYC jest Hunter College HS.

                                            • fogito Re: Odkrycie selekcji. 09.09.11, 21:28
                                              maksimum napisał:

                                              > fogito napisała:
                                              >
                                              > > Jak wybierzesz najlepszych to osiągniesz najlepszy wynik. Trudniej jednak
                                              > tak uczyć, żeby i tych słabszych czegoś nauczyć i nie zrzucać ich w czarną otc
                                              > hłań.
                                              > --------
                                              > W selekcji lezy odpowiedz.Nie mozesz leniwych gamoni wpuscic do szkoly zdolnych
                                              > i pracowitych,bo rozwala cala szkole.

                                              A ty ciągle to samo i ciągle o liceum. Ja mówię o podstawówce, w której selekcji być nie powinno.
                                              • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 09.09.11, 23:54
                                                fogito napisała:

                                                > Ja mówię o podstawówce, w której selekcji być nie powinno.

                                                Wg mnie powinna byc,moze nie na wejsciu,bo wiadomo ze wszystkie dzieci musza byc przyjete,ale juz testy stanowe zaczynaja sie od 3 klasy podstawowki i wtedy wlasnie powinna zaczac sie selekcja.
                                                Poza tym wylapywanie talentow juz od pre-K.

                                                Do 4 klasy dzieci juz powinny isc wg wynikow testow w 3-ciej klasie.
                                            • ewenekgosia Re: Odkrycie selekcji. 09.09.11, 21:37
                                              > Jednolity egzamin wstepny do 20 najlepszych szkol w Warszawie i podzial wg punk
                                              > tow z egzaminu.I wtedy bedziesz miala przynajmniej jedna szkole na najwyzszym p
                                              > oziomie swiatowym,tak jak w NYC jest Hunter College HS. poprawcie mnie jesli sie myle ale od wielu juz lat jest egzamin gimnazjalny ktory jest jednolitym testem dajacym wstep do wszystkich liceow, poza specjalistycznymi ktore maja wlasna selekcje.

                                              co wiecej kiedy ja zdawalam do liceum- rowniez byl jeden egzamin do wszystklich liceow. W tych najlepszych byl dwustopniowy najpierw byl ogolny dla wszystkich liceow pisemny a w tych najlepszych byl ustny dla dodatkowego odsiewu.
                                              • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 10.09.11, 00:09
                                                ewenekgosia napisała:

                                                > poprawcie mnie jesli sie myle ale od wielu juz lat jest egzamin gimnazjalny ktory jest jednolitym testem dajacym wstep do wszystkich liceow, poza specjalistycznymi ktore maja
                                                > wlasna selekcje.

                                                Wlasnie o to chodzi,ze egzamin gimnazjalny jest podobnie skonstruowany jak pozostale testy w szkole i jest testem na wiadomosci juz nabyte a nie testem na inteligencje,czyli badaniem ile jeszcze dzieciak jest w stanie wchlonac.

                                                > co wiecej kiedy ja zdawalam do liceum- rowniez byl jeden egzamin do wszystklich
                                                > liceow. W tych najlepszych byl dwustopniowy najpierw byl ogolny dla wszystkich
                                                > liceow pisemny a w tych najlepszych byl ustny dla dodatkowego odsiewu.

                                                Zgadza sie i ja tez przez to przeszedlem,ale w dalszym ciagu chodzi mnie o cos innego.

                                                Te testy ,ktore moje dzieci mialy tak do gimnazjum jak i do liceum NIE SA DO OBKUCIA.
                                                One nie badaja nauczonych wiadomosci,ale sa czyms w rodzaju testami na inteligencje polaczonymi z testami szkolnymi.

                                                Dlatego do tych testow do gimnazjow jak i liceow trzeba sie oddzielnie przygotowywac w czasie wakacji,bo sa calkiem INNE niz testy szkolne.
                                                NIKT tych testow nie robi na 90%.
                                                Jeden znajomy chlopak dostal 634 pkt na 800 mozliwych,czyli 79% i byl to jeden z najlepszych wynikow do Stuyvesant HS.

                                                Znam takie przypadki ze dzieciaki pisaly testy szkolne na 100% a nie przeszly przez egzamin do Brooklyn Tech HS. ze o Stuyvesant HS nie wspomne.
                                                • hankam Re: Odkrycie selekcji. 10.09.11, 10:13

                                                  > Te testy ,ktore moje dzieci mialy tak do gimnazjum jak i do liceum NIE SA DO OB
                                                  > KUCIA.
                                                  > One nie badaja nauczonych wiadomosci,ale sa czyms w rodzaju testami na intelige
                                                  > ncje polaczonymi z testami szkolnymi.
                                                  >
                                                  > Dlatego do tych testow do gimnazjow jak i liceow trzeba sie oddzielnie przygoto
                                                  > wywac w czasie wakacji,bo sa calkiem INNE niz testy szkolne.


                                                  To w końcu są do obkucia, czy nie są, bo jeśli można je obkuć w szkółkach wakacyjnych...
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 10.09.11, 14:46
                                                    hankam napisała:

                                                    > To w końcu są do obkucia, czy nie są, bo jeśli można je obkuć w szkółkach wakacyjnych...

                                                    Dobre pytanie.
                                                    To jest cos jakbys sie miala nauczyc chinskiego w ciagu miesiaca.Czegos sie nauczysz,ale nie wszystkiego.
                                                    W tych szkolkach wakacyjnych typu Kumon mozesz sie czegos nauczyc,a przede wszystkim zapoznac z tym jakiego typu pytania to sa i jakimi sposobami je rozwiazywac,ALE nigdy takich samych pytan nie bedziesz miala na egzaminie.
                                                    Czyli egzamin dla wszystkich jest zaskoczeniem dla tych dobrych jak i tych slabszych i ci dobrzy beda w stanie wykombinowac jak te zadania rozwiazac a ci sredni polegna,bo .......zabraknie im czasu.
                                                    To nie sa bardzo trudne zadania,ale jest ich duzo i trzeba je rozwiazywac szybko,czyli grzebaly do domu.


                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 12.09.11, 05:02
                                                    maksiu, czy ty wiesz co to jest Kumon? Bo mi sie wydaje ze nie.BA, nawet jestem przekonana ze nie masz pojecia co to jest i czym sie "je" Kumon skoro wypisujesz to co wypisujesz.Pomylily ci sie rozne kursy.To ty wysylales dzieci na Kumon czy na kursy przygotowacze na SAT.Moze w koncu sie wydalo jakie to dzieci genialnewink
                                              • fogito Re: Odkrycie selekcji. 10.09.11, 09:48
                                                ewenekgosia napisała:

                                                > > > oziomie swiatowym,tak jak w NYC jest Hunter College HS. poprawcie mnie j
                                                > esli sie myle ale od wielu juz lat jest egzamin gimnazjalny ktory jest jednolit
                                                > ym testem dajacym wstep do wszystkich liceow, poza specjalistycznymi ktore maja
                                                > wlasna selekcje.

                                                Zgadza się. Od wielu lat jest egzamin gimnazjalny, do którego trzeba się przygotować i który daje szansę na dostanie się do liceum.

                                                • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 10.09.11, 14:51
                                                  fogito napisała:

                                                  > od wielu juz lat jest egzamin gimnazjalny ktory jest jednolit
                                                  > > ym testem dajacym wstep do wszystkich liceow, poza specjalistycznymi ktor
                                                  > e maja wlasna selekcje.
                                                  >
                                                  > Zgadza się. Od wielu lat jest egzamin gimnazjalny, do którego trzeba się przygo
                                                  > tować i który daje szansę na dostanie się do liceum.
                                                  --------
                                                  Pewno ten egzamin gimnazjalny jest podobny do testow szkolnych i dlatego jest malo selektywny,a druga czesc zdania brzmi:"poza specjalistycznymi ktore maja wlasna selekcje."

                                                  O to mnie wlasnie chodzi,ze egzaminy do liceow powinny byc prowadzone przez licea i egzamin powinien byc calkiem rozny od tego gimnazjalnego.



                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 10.09.11, 14:54
                                                    > O to mnie wlasnie chodzi,ze egzaminy do liceow powinny byc prowadzone przez lic
                                                    > ea i egzamin powinien byc calkiem rozny od tego gimnazjalnego.

                                                    I wtedy o wyniku decyduje w 40% egzamin gimnazjalny a w 60% egzamin wstepny do liceum.

                                                    Tak jest zrobione na wejsciu do gimnazjow w NYC,ze 40% to wyniki z testow stanowych z podstawowki a 60% wyniki testu wstepnego do gimnazjum.

                                                  • maksimum Jak IS-187 wypada na tle innych szkol? 10.09.11, 15:06
                                                    projects.nytimes.com/new-york-schools-test-scores/counties/kings/districts/new-york-city-district-20/schools/i-s-187
                                                    Na wejsciu czyli w 6 klasie maja 172 przy sredniej stanowej 100.
                                                    A na wyjsciu czyli w 8 klasie maja juz 202 przy sredniej stanowej 100.
                                                    Czyli talent nie jest marnowany a rozwijany.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 11.09.11, 22:23
                                                    maksimum napisał:

                                                    >.
                                                    > Pewno ten egzamin gimnazjalny jest podobny do testow szkolnych i dlatego jest m
                                                    > alo selektywny,

                                                    A cóż ty możesz wiedzieć na ten temat. Z pewnością byś go nie zdał, bo nie rozwiązałeś zadania z poziomu gimnazjum.

                                                    > O to mnie wlasnie chodzi,ze egzaminy do liceow powinny byc prowadzone przez lic
                                                    > ea i egzamin powinien byc calkiem rozny od tego gimnazjalnego.

                                                    Kiedys tak było i egzamin sprawdzał wiedzę z podstawówki. Zdałam do liceum na samych 5 i doskonale to pamiętam. Gimnazjum wtedy jeszcze nie było.
                                                    Teraz są egzaminy po gimazjum ujednolicone coś na kształt SAT'u właśnie, coby każdy miał szansę na równe potraktowanie.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 12.09.11, 01:02
                                                    fogito napisała:

                                                    > Zdałam do liceum na samych 5 i doskonale to pamiętam.

                                                    Na pewno dostalas prezenty nawet od dziadkow i rodzina tez cie cukierkami obsypala.

                                                    Sama widzisz chyba,ze ten twoj egzamin nie mial zadnego znaczenia w twoim zyciu,bo na starosc zrobilas sie zlosliwa.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 12.09.11, 06:41
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Zdałam do liceum na samych 5 i doskonale to pamiętam.
                                                    >
                                                    > Na pewno dostalas prezenty nawet od dziadkow i rodzina tez cie cukierkami obsyp
                                                    > ala.

                                                    Nie dostałam żadnych prezentów, bo to było oczywiste, że mam zdać na piątki. Cała nasza trójka zawsze zdawała wszystkie egzaminy na 5. Ja byłam najmłodsza i nikt nie spodziewał się innego wyniku. Fanfar nie było. Po egzaminie wróciłam pomagać babci przy pieleniu buraków (to też doskonale pamiętam wink


                                                    > Sama widzisz chyba,ze ten twoj egzamin nie mial zadnego znaczenia w twoim zyci
                                                    > u,bo na starosc zrobilas sie zlosliwa.

                                                    Alez miał. Po liceum, w kórym zawsze miałam 5,0 na świadectwie zdałam na studia, na oblegany kierunek do W-wy. I byłam jedną z dwóch osób z mojej wiejskiej szkoły, które dostały się do liceum i na studia. I jest w tym zapewne ogromna rola genów i mojej wrodzonej pracowitości odziedziczonej po mamie smile
                                                    A złośliwa jestem tylko w stosunku do tych, którym się wydaje, że wyżej sr...ją niż doopy mają tongue_out
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 03:53
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie dostałam żadnych prezentów, bo to było oczywiste, że mam zdać na piątki.

                                                    Domyslam sie,ze to byla wiejska szkola o raczej niskim poziomie nauczania.

                                                    > Po egzaminie wróciłam pomagać babci przy pieleniu buraków (to też doskonale >pamiętamwink

                                                    Ja jak jezdzilem do dziadkow na wakacje to tez robilem wszystko to co oni.

                                                    > Alez miał. Po liceum, w kórym zawsze miałam 5,0 na świadectwie zdałam na studia
                                                    > , na oblegany kierunek do W-wy. I byłam jedną z dwóch osób z mojej wiejskiej sz
                                                    > koły, które dostały się do liceum i na studia.

                                                    Ja chodzilem do podstawowki w Ozarowie Maz. ,czyli ni wies ni miasto,no moze miasteczko,bo prawa miejskie otrzymal jak juz dorosly bylem.
                                                    Gdy ja zdalem na SGPiS to Roman D. z mojej klasy w podstawowce dostal sie na SGGW,bo oni gospodare mieli dosc duza i to bylo mu potrzebne.
                                                    Renata Gorska z mojej klasy zostala dentystka,wiec tez musiala skonczyc studia. Z reszta nie utrzymywalem kontaktow,bo niedlugo po studiach wyjechalem do USA.

                                                    > A złośliwa jestem tylko w stosunku do tych,

                                                    Ta wioska zawsze musi z Ciebie wyjsc niezaleznie od okolicznosci.Widocznie potrzeba jeszcze jednego pokolenia by zlosliwosc wyeliminowac z cech rodzinnych.Probuj,choc to nie musi byc takie latwe.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 06:41
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie dostałam żadnych prezentów, bo to było oczywiste, że mam zdać na piąt
                                                    > ki.
                                                    >
                                                    > Domyslam sie,ze to byla wiejska szkola o raczej niskim poziomie nauczania.

                                                    Była wystarczająco dobra, żebym mogła zdać do wojewódzkiego liceum w mieście z najlepszą notą tongue_out

                                                    > Ja jak jezdzilem do dziadkow na wakacje to tez robilem wszystko to co oni.

                                                    Dla mnie to nie były wakacje tylko zajęcia dodatkowe codziennie po lekcjach.

                                                    >
                                                    > Ja chodzilem do podstawowki w Ozarowie Maz. ,czyli ni wies ni miasto,no moze mi
                                                    > asteczko,bo prawa miejskie otrzymal jak juz dorosly bylem.
                                                    > Gdy ja zdalem na SGPiS to Roman D. z mojej klasy w podstawowce dostal sie na SG
                                                    > GW,bo oni gospodare mieli dosc duza i to bylo mu potrzebne.
                                                    > Renata Gorska z mojej klasy zostala dentystka,wiec tez musiala skonczyc studia.
                                                    > Z reszta nie utrzymywalem kontaktow,bo niedlugo po studiach wyjechalem do USA.

                                                    Ale po co podajesz te nazwiska?


                                                    > > A złośliwa jestem tylko w stosunku do tych,
                                                    >
                                                    > Ta wioska zawsze musi z Ciebie wyjsc niezaleznie od okolicznosci.Widocznie potr
                                                    > zeba jeszcze jednego pokolenia by zlosliwosc wyeliminowac z cech rodzinnych.Pro
                                                    > buj,choc to nie musi byc takie latwe.

                                                    Złośliwość to cecha ludzi inteligentnych tongue_out Poza tym jak już napisałam jestem złośliwa w stosunku do ciebie, bo wydaje ci się, że pozjadałeś wszystkie rozumy. A na dodatek często jesteś po prostu chamski. Może po prostu Ożarów z ciebie wychodzi albo Brooklyn ci do głowy uderzył tongue_out Stawiam na to drugie.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 16:00
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dla mnie to nie były wakacje tylko zajęcia dodatkowe codziennie po lekcjach.

                                                    I to jest duzo zdrowsze niz bieganie za pilka po zakurzonym boisku lub pytlowanie z kolezanicami po kawiarniach.

                                                    > Ale po co podajesz te nazwiska?

                                                    A powinienen sie ich wstydzic?
                                                    Ja jednak do szkoly sredniej w Warszawie chodzilem i my ludzie z miasta nie jestesmy tacy skryci jak ludnosc wioskowa. Wiadomo,ze na wioskach to poza warzywami najlepiej kwitla zazdrosc i zawisc.

                                                    > Złośliwość to cecha ludzi inteligentnych

                                                    Najwidoczniej nie spotkalas takich jeszcze.

                                                    > Może po prostu Ożarów z ciebie w
                                                    > ychodzi albo Brooklyn ci do głowy uderzył tongue_out Stawiam na to drugie.

                                                    Jak to sie dzieje,ze ja sie nie wstydze napisac nazw miast czy nazwisk ludzi z ktorymi bylem czy jestem zwiazany,a u ciebie wszystko owiane jest tajemnica?
                                                    To wlasnie rozni ludzi inteligentnych od tych innych.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 16:14
                                                    maksimum napisał:

                                                    > I to jest duzo zdrowsze niz bieganie za pilka po zakurzonym boisku lub pytlowan
                                                    > ie z kolezanicami po kawiarniach.

                                                    Z tym się zgodzę.

                                                    > > Ale po co podajesz te nazwiska?
                                                    >
                                                    > A powinienen sie ich wstydzic?

                                                    Wstydzić to się powinieneś sam siebie. Dlaczego nie podajesz swojego nazwiska skoro tak chętnie podajesz cudze. Może te osoby nie życzą sobie być przedmiotem dyskusji na forach. Jakieś zasady etyczne? obiło się o uszy?

                                                    > Ja jednak do szkoly sredniej w Warszawie chodzilem i my ludzie z miasta nie jes
                                                    > tesmy tacy skryci jak ludnosc wioskowa.

                                                    Skoro jesteś taki otwarty to podaj swoje nazwisko i zobaczymy ile prawdy jest w tym co od lat wypisujesz. No bo ty człowiek z miasta przecież jesteś smile

                                                    Wiadomo,ze na wioskach to poza warzywam
                                                    > i najlepiej kwitla zazdrosc i zawisc.

                                                    U ciebie kwitnie zawiść do tej pory. Nie możesz znieść, że polskie dziecki są lepiej wyedukowane niż te amerykańskie pomimo tylu dostępnych środków tongue_out


                                                    > > Złośliwość to cecha ludzi inteligentnych>
                                                    > Najwidoczniej nie spotkalas takich jeszcze.

                                                    Spotkałam, ale ty się do nich nie zaliczasz tongue_out

                                                    > Jak to sie dzieje,ze ja sie nie wstydze napisac nazw miast czy nazwisk ludzi z
                                                    > ktorymi bylem czy jestem zwiazany,a u ciebie wszystko owiane jest tajemnica?

                                                    Nie boisz się bo czujesz sioę bezkrany. Uważaj, żeby nie było tak jak z Kowalskimi.
                                                    Ja nie podaję niczyich nazwisk na forum, bo tak się nie robi bez zgody omawianych. No chyba, że rozmawiamy o ozobach publicznych.
                                                    Poza tym, wiesz, że mieszkam w W-wie. A na forum mojej uczelni podpisuje się nazwiskiem i zdjęciem.

                                                    > To wlasnie rozni ludzi inteligentnych od tych innych.

                                                    Tak. Inteligentni nie wycierają znajomymi forumowej podłogi dla poparcia swoich mizernych tez tongue_out


                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 01:15
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dlaczego nie podajesz swojego nazwiska skoro tak chętnie podajesz cudze.

                                                    Moje nazwisko jest na forum i sa tez zdjecia.

                                                    Pewno cie zainteresuje,ze przy calej swojej inteligencji nie pytam o twoje nazwisko czy chocby imie,ze o zdjeciach nie wspomne.



                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 06:47
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Dlaczego nie podajesz swojego nazwiska skoro tak chętnie podajesz cudze.
                                                    >
                                                    > Moje nazwisko jest na forum i sa tez zdjecia.
                                                    >
                                                    > Pewno cie zainteresuje,ze przy calej swojej inteligencji nie pytam o twoje nazw
                                                    > isko czy chocby imie,ze o zdjeciach nie wspomne.
                                                    >
                                                    >
                                                    No i dobrze, że nie pytasz, bo ja i tak bym ci nie podała. Nie powinieneś jednak używać nazwisk znajomych, bo może oni nie chcą być z tobą kojarzeni. Ja na pewno bym nie chciała.
                                                    >
                                                  • ewenekgosia Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 18:05
                                                    > Jak to sie dzieje,ze ja sie nie wstydze napisac nazw miast czy nazwisk ludzi z
                                                    > ktorymi bylem czy jestem zwiazany,a u ciebie wszystko owiane jest tajemnica?
                                                    > To wlasnie rozni ludzi inteligentnych od tych innych.

                                                    zwlaszcza rodzina Kowalskich wspomia to z czuloscia.....
                                                  • ewenekgosia Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 18:08
                                                    oczywiscie jesli ktos mial same piatki W POLSCE- to jest to wynik niskiego poziomu nauczania bo przeciez nie wlasnej pracy....

                                                    jako ze Maks piatek nie mial nikt inny nie ma prawa ich miec- no chyba ze szkola kiepawa.

                                                    tez mialam piatki smile
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 19:28
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > oczywiscie jesli ktos mial same piatki W POLSCE- to jest to wynik niskiego pozi
                                                    > omu nauczania bo przeciez nie wlasnej pracy....
                                                    >
                                                    > jako ze Maks piatek nie mial nikt inny nie ma prawa ich miec- no chyba ze szkol
                                                    > a kiepawa.
                                                    >
                                                    > tez mialam piatki smile

                                                    Jak to możliwe, że on nie miał piątek przy tak niskim poziomie nauczania w Polsce surprised No nie do pomyslenia po prostu. Ale może poda nazwisko i sprawdzimy w realu wink
                                                  • hankam Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 21:25
                                                    Ależ my znamy jego nazwisko.
                                                    I wiemy, że parę lat temu zdawał na Brooklynie egzamin na kierowcę autobusu.
                                                    Nic wstydliwego, jednak nie jest to przykład oszałamiającej kariery.
                                                    I warto było po coś takiego wyjeżdżać za ocean?
                                                  • myelegans Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 22:16
                                                    > I wiemy, że parę lat temu zdawał na Brooklynie egzamin na kierowcę autobusu.

                                                    Nie gadaj, dawaj linka.....

                                                    > I warto było po coś takiego wyjeżdżać za ocean?
                                                    No wiesz, "from rags to riches" a on jest "late bloomer" tongue_out
                                                  • hankam Re: Odkrycie selekcji. 13.09.11, 22:51
                                                    Niestety, z prawdziwą przykrością stwierdzam, że nie mam nic na poparcie swoich obrzydliwych pomówień.
                                                    Strona ta była jeszcze dostępna w okresie afery z Kowalską, ale chyba już została usunięta z serwera (egzamin był plus minus 2005 roku), w każdym razie nie można już jej znaleźć.
                                                    Gdybym to przewidziała, zrobiłabym printscreena.
                                                    Maciej Ż. może spać spokojnie.
                                                    : )
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 01:11
                                                    myelegans napisała:

                                                    > Nie gadaj, dawaj linka.....

                                                    Nastepna chce sie na kolezenstwo zalapac!
                                                  • myelegans Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 03:48
                                                    maksimum napisał:
                                                    > myelegans napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie gadaj, dawaj linka.....
                                                    >
                                                    > Nastepna chce sie na kolezenstwo zalapac!

                                                    SGH, rok ukonczenia 1975. To Ty stary jestes i wygladasz na swoje 60 na karku.
                                                    sorry, szkoda mi czasu na taka znajomosc sad
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 03:57
                                                    myelegans napisała:

                                                    >To Ty stary jestes

                                                    Ja dla odmiany dobieram sobie towarzystwo wg madrosci i mam duzo mlodych dobrych kumpli,ale ty sie niestety nie zalapiesz.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 05:48
                                                    Bede zlosliwa - wedle madrosci czy mlodosci dobierasz tych znajomych maksiu - zdecyduj siesmile

                                                    Maksiu mapisal:
                                                    Ja dla odmiany dobieram sobie towarzystwo wg madrosci i mam duzo mlodych dobryc
                                                    > h kumpli
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 05:38
                                                    myelegans napisała:

                                                    > sorry, szkoda mi czasu na taka znajomosc sad

                                                    Ciekawe co by moja mloda,zgrabna i wyksztalcona zona powiedziala,jakby zobaczyla twoje zdjecie?
                                                    Domyslam sie,ze jestes przerazliwie chuda i zgryzliwa.
                                                  • ewenekgosia Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 11:46
                                                    twoja zona? Ta nieszczesna istota o ktorej jesi juz pisales to zawsze z lekka pogarda?
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 01:18
                                                    fogito napisała:

                                                    > Jak to możliwe, że on nie miał piątek przy tak niskim poziomie nauczania w Polsce :

                                                    Bo ja mialem wziecie u dziewczyn i nauka byla na drugim planie.



                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 06:46
                                                    i skończyło się na prowadzeniu autobusu na Brooklynie....
                                                    Inteeigentnemu dziewczyny by w nauce nie przeszkadzały, bo przecież poziom w Polsce "taki niziutki", że nie ma się co specjalnie wysilać. Czyż tak nie uważałeś zawsze.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 15:30
                                                    Ja nie wiem .Maksiu cos wyzej wspominal o Kumon i kursach przygotowawczych na SAT.Ja nie wiem czy mu sie kursy pomylily czy jednak dzieciaki poslal na odpowiedni kurs i wyszlo szydlo z worka z tym brooklyn tech i najlepszymi szkolami w NYC do ktorych jego pociechy uczeszczaja.
                                                    Istnieje jeszcze mozliwosc ze ktos mu wcisnal bajer ze KUMON to kurs przygotowawczy na uniwersytet i maksiu to kupil nie wiedzac co to jest, zmusil syna do uczeszczania wakacyjnego na owy jakze ekskluzywny kurs.Proponuje zeby dzieciak nie wpisywal tego w swoje cv i nie reklamowal tego na FB bo bedzie niezly ubawsmile
                                                    Zeby nie bylo uwazam ze KUMON pomaga dzieciakom.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 15:46
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Ja nie wiem czy mu sie kursy pomylily czy jednak dzieciaki poslal na odpowie
                                                    > dni kurs i wyszlo szydlo z worka

                                                    Wyszlo szydlo z worka,ze nie masz pojecia o niczym.Dlaczego mialyby mnie sie kursy pomylic? Wszystko masz na internecie,w Kanadzie tez.

                                                    www.kumon.com/
                                                    > Istnieje jeszcze mozliwosc ze ktos mu wcisnal bajer ze KUMON to kurs przygotowa
                                                    > wczy na uniwersytet i maksiu to kupil nie wiedzac co to jest,

                                                    Dlaczego ty mnie oceniasz swoim poziomem inteligencji?
                                                    Nie stac cie na troche wyobrazni?

                                                    > Zeby nie bylo uwazam ze KUMON pomaga dzieciakom.

                                                    Nie wszystkim.Nie zdziwilbym sie gdyby twojemu nie pomogl.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 16:41
                                                    Rozczaruje cie maksiu - KUMON nie jest dla mojego syna.Tam jednak dziecko musi pracowac samo a mojemu jednak potrzebny jest ktos kto bedzie z nim pracowal.Nie ciskaj sie maksiu.Ja wiem co KUMON oferuje bo wyobraz sobie ze tam tez szukalam pomocy dla swojego dziecka i to nic strasznego sie do tego przyznac.Moje dziecko jest inteligentne,ale potrzebyje fachowej pomocy by przezwyciezyc pewne problemy w nauce.Ty masz ograniczenia by to pojac i tu sie roznimy.Ja nie mam sie co z toba porownywac bo ty nie jestes wogole partnerem dla mnie.Ja juz ciebie ocenilam dosc dawno i twoja inteligencja jest w tyle i to dosc daleko w tyle za moim 10latkiem.Qa ocenilam ciebie po twoich wypowiedziach i po tym jak opisujesz jak traktujesz dzieci.Zarowno swoje jak i te ktore chetnie byc pozamykal w lagrach bo sa z lekka odmienne, bo dyslektyk bo ma ADHD bo troche gorzej sie uczy - to natychmiast izolowac, nie dawac zadnej szansy.Dla mnie maksiu jestes zero, jako czlowiek i zero intelektualne.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 15:38
                                                    fogito napisała:

                                                    > i skończyło się na prowadzeniu autobusu na Brooklynie....

                                                    Nigdy nie jezdilem,ani nie jezdze autobusem.

                                                    > Inteeigentnemu dziewczyny by w nauce nie przeszkadzały, bo przecież poziom w Po
                                                    > lsce "taki niziutki", że nie ma się co specjalnie wysilać. Czyż tak nie uważałeś zawsze.

                                                    Na czworki zawsze bylo mnie stac,no i sport tez zabieral mnie troche czasu.Gralem w brydza po turniejach,w szachy z kumplami,pilke nozna,ping-pong.Dlatego dzieci tak ciagna do sportu i maja sukcesy.
                                                  • hankam Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 15:43
                                                    To po co zdawałeś egzamin?
                                                  • ewenekgosia Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 22:49
                                                    bo na SAT nie wpuscili?
                                                  • myelegans Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 16:28
                                                    maksimum napisał:

                                                    .Dlatego dzi
                                                    > eci tak ciagna do sportu i maja sukcesy.

                                                    eee tam, takie sukcesy. Maciek tylko na debla sie zalapal, nie uplasowal sie w singlu..... A druzyna spora...
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 23:55
                                                    myelegans napisała:

                                                    > Maciek tylko na debla sie zalapal,

                                                    W playoffs Brooklyn Tech byl droga druzyna w calym NYC,Gdyby Maciek byl w slabszej druzynie szko lnej,to by spokojnie gral singla.
                                                  • hankam Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 14:40
                                                    Czyli nie jest taki najlepszy i nie możesz powiedzieć, że to dlatego, że jest najmłodszy. To już ostatnia klasa, prawda?
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:23
                                                    hankam napisała:

                                                    > Czyli nie jest taki najlepszy i nie możesz powiedzieć, że to dlatego, że jest n
                                                    > ajmłodszy. To już ostatnia klasa, prawda?

                                                    Wlasnie dlatego.Ja tez bylem srednio zainteresowany nauke w szkole i duzo lepiej uczylem sie na studiach.
                                                    Zdecydowana wiekszosc ludzi ma odwrotnie,sa "geniuszami" w podstawowkach i liceach co najwyzej a pozniej im juz przechodzi chec do nauki i co najwyzej sa madralami.
                                                  • hankam Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:50
                                                    Gra w drugim składzie, bo jest najstarszy? To już wiele nie zwojuje, jak ma lepszych młodszych konkurentów.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 17:09
                                                    hankam napisała:

                                                    > Gra w drugim składzie, bo jest najstarszy?

                                                    Gra w pierwszym skladzie i niemal wszyscy sa w jego wieku.

                                                    > To już wiele nie zwojuje, jak ma lepszych młodszych konkurentów.

                                                    Ci mlodsi mu nie dorastaja do piet.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 14.09.11, 18:03
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > i skończyło się na prowadzeniu autobusu na Brooklynie....
                                                    >
                                                    > Nigdy nie jezdilem,ani nie jezdze autobusem.

                                                    No cóż. Może to była ciężarówka. Nie moja sprawa. Każdy zawód jest potrzebny.



                                                    > Na czworki zawsze bylo mnie stac,no i sport tez zabieral mnie troche czasu.

                                                    Cały czas popełniasz ten sam błąd. Może w końcu się nauczysz, że mówi się "zabierał mi trochę czasu" w opozycji "zabrała mnie do kina". To jest poziom podstawówki polskiej.

                                                    Gral
                                                    > em w brydza po turniejach,w szachy z kumplami,pilke nozna,ping-pong.Dlatego dzi
                                                    > eci tak ciagna do sportu i maja sukcesy.

                                                    No wiesz. Sport to jest oczywista oczywistość. Ja też grałam w hokeja, w piłkę, w szachy i jeździłam na zawody i olimpiady. Ale mimo to miałam same piątki od góry do dołu bez specjalnego wysiłku. Zabrakło ci po prostu zdolności do nauki i nie ma się czego wstydzić. Po prostu nie obśmiewaj tych lepszych.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 02:37
                                                    fogito napisała:

                                                    > Zabrakło ci po prostu zdolności do nauki i nie ma się czego wstydzić.

                                                    Tak,bo dostanie sie na SGPiS bylo bardzo latwe i ty pewno tez bys sie dostala,bo mialas punkty za pochodzenie,a ja nie mialem i sie dostalem.

                                                    > Po prostu nie obśmiewaj tych lepszych.

                                                    Mnie nauka w szkole nie interesowala,z zaczalem sie uczyc dopiero na studiach i po studiach.
                                                  • myelegans Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 03:26
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Tak,bo dostanie sie na SGPiS bylo bardzo latwe i ty pewno tez bys sie dostala,b
                                                    > o mialas punkty za pochodzenie,a ja nie mialem i sie dostalem.

                                                    A jakiez to szkoly w USA konczyles? Masters gdzies zrobiles, albo PhD?
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 04:19
                                                    myelegans napisała:

                                                    > A jakiez to szkoly w USA konczyles? Masters gdzies zrobiles, albo PhD?

                                                    Jak zobacze twoje zdjecie na FB i mojej zonie sie spodoba,to Ci odpisze.
                                                  • myelegans Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 04:42
                                                    maksimum napisał:

                                                    > myelegans napisała:
                                                    >
                                                    > > A jakiez to szkoly w USA konczyles? Masters gdzies zrobiles, albo PhD?
                                                    >
                                                    > Jak zobacze twoje zdjecie na FB i mojej zonie sie spodoba,to Ci odpisze.

                                                    czyli zadnej kariery od ponad 30 lat tu nie zrobiles i na dzieciach kompensujesz..... W sumie smutne....
                                                  • ewenekgosia Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 09:45
                                                    Prawda?
                                                    Maks nie ustosunkowales sie merytorycznie do zadnego postu o zadaniach juz nie wspominam. Ale tak ci swietnie idzie i dzieci jakie zdolne. No bardzi mi milo ze chociaz dzieci ci sie udaly. Masz dzieci mlodsze od moich a jestes moze 15 lat mlodszy od mojego ojca. Nie dziwota ze ci sie cos poprzestawialo.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:20
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > No bardzi mi milo ze chociaz dzieci ci sie udaly.

                                                    A w jaki sposob mialyby sie nie udac dzieci zdolnemu i przystojnemu ojcu?
                                                    Na dodatek bez nalogow.

                                                    > Masz dzieci mlodsze od moich a jestes moze 15 lat mlodszy od mojego ojca.

                                                    Bo to sa dzieci z tego malzenstwa.


                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:08
                                                    myelegans napisała:

                                                    > czyli zadnej kariery od ponad 30 lat tu nie zrobiles

                                                    Zrobilem i to bardzo dobra.

                                                    > i na dzieciach kompensujesz.....

                                                    Mam nadzieje,ze dzieci mnie kiedys dorownaja a kto wie mozne nawet beda mialy wieksze osiagniecia.

                                                    > W sumie smutne....

                                                    W sumie smutne to jest do jakiej szkoly integracyjnej twoje dziecie chodzi.

                                                    PS. A jak zdjecia?
                                                  • myelegans Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 18:57
                                                    maksimum napisał:

                                                    > myelegans napisała:
                                                    >
                                                    > > czyli zadnej kariery od ponad 30 lat tu nie zrobiles
                                                    >
                                                    > Zrobilem i to bardzo dobra.

                                                    Rzeczywiscie tak dobra, ze nie stac cie zeby poslac dzieci do IVY League tylko do stanowej posylasz.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:26
                                                    myelegans napisała:

                                                    > Rzeczywiscie tak dobra, ze nie stac cie zeby poslac dzieci do IVY League tylko
                                                    > do stanowej posylasz.

                                                    Jeszcze nie wiem gdzie pojda i nie ode mnie to zalezy.O sprawy finansowe sie nie martwie.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 06:46
                                                    maksimum napisał:

                                                    > myelegans napisała:
                                                    >
                                                    > > A jakiez to szkoly w USA konczyles? Masters gdzies zrobiles, albo PhD?
                                                    >
                                                    > Jak zobacze twoje zdjecie na FB i mojej zonie sie spodoba,to Ci odpisze.

                                                    Ciekawa odpowiedź na pytanie o szkoły big_grin To się nazywa odwracanie kota ogonem. Nie ma się czego wstydzić. Szkoda tylko, że nie korzystasz z dobrodziejstw systemu, który tak wychwalasz. W USA dorośli mają mnóstwo możliwości do douczania się, więc może skorzystaj wink
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:35
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ciekawa odpowiedź na pytanie o szkoły :

                                                    A co z twoimi zdjeciami i szkolami? Nie masz sie czego wstydzic.

                                                    > Nie ma się czego wstydzić.

                                                    Oczywiscie,ze nie.

                                                    > Szkoda tylko, że nie korzystasz z dobrodziejstw systemu, który tak wychwalasz.

                                                    Jestes pierwsza osoba,ktora mowi,ze nie korzystam z systemu.

                                                    > W USA dorośli mają mnóstwo możliwości do douczania się, więc może skorzystaj wink

                                                    Po co mnie douczanie,jak ja mam bardzo dobre podstawy?
                                                  • hankam Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:48
                                                    > Po co mnie douczanie,jak ja mam bardzo dobre podstawy?

                                                    I niewiele więcej.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:32
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Ciekawa odpowiedź na pytanie o szkoły :
                                                    >
                                                    > A co z twoimi zdjeciami i szkolami? Nie masz sie czego wstydzic.

                                                    Nie mam się czego wstydzić. Ale do tych danych mają dostęp tylko ci, którzy wiedzą kim jestem. A ty wiedzieć nie będziesz, bo nie zasługujesz na to tongue_out

                                                    > > Szkoda tylko, że nie korzystasz z dobrodziejstw systemu, który tak wychwa
                                                    > lasz.
                                                    >
                                                    > Jestes pierwsza osoba,ktora mowi,ze nie korzystam z systemu.

                                                    Kolejną na tym forum... pamięć już nie taka... Skoro się nie dokształcasz w Stanach to nie korzystasz z dobrodziejstw systemu, bo o systemie edukacji mowa wink

                                                    > Po co mnie douczanie,jak ja mam bardzo dobre podstawy?

                                                    No nie masz, skoro ciągle nie znasz gramatyki polskiej i piszesz błędnie "mnie" zamiast "mi". Strach się bać jak się po angielsku wysławiasz...
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:42
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie mam się czego wstydzić. Ale do tych danych mają dostęp tylko ci, którzy wie
                                                    > dzą kim jestem. A ty wiedzieć nie będziesz, bo nie zasługujesz na to tongue_out

                                                    To jest dyplomacja z najlepszych wzrorow PO.
                                                    Nikt nie bedzie o nas nic wiedzial,chyba ze Palikot nas wypapla.
                                                    Troche za krotko w USA jestes,bo tu wszyscy normalni ludzie sa bardzo otwarci.

                                                    > No nie masz, skoro ciągle nie znasz gramatyki polskiej i piszesz błędnie "mnie"
                                                    > zamiast "mi". Strach się bać jak się po angielsku wysławiasz...

                                                    W polskiej gramatyce jakies zmiany zachodza by nawet plebs mogl byc uwazany za wyrazanie sie poprawnie.
                                                    Po angielsku idzie mi sprawnie.
                                                  • myelegans Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 20:04
                                                    maksimum napisał:
                                                    > Troche za krotko w USA jestes,bo tu wszyscy normalni ludzie sa bardzo otwarci.

                                                    Tak w piatkowe happy hour pokazuja sobie paycheck

                                                    > Po angielsku idzie mi sprawnie.
                                                    bruklynowskim angielskim
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 22:25
                                                    myelegans napisała:

                                                    > Tak w piatkowe happy hour pokazuja sobie paycheck

                                                    Z ludzmi ktorzy pracuja na paycheck mialem do czynienia tuz po przyjezdzie,a pozniej juz tylko biznes niunius i to Cie tak gnebi.

                                                    > bruklynowskim angielskim

                                                    Z wielkomiejskim akcentem a nie jakims prowincjonalnym.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 20:15
                                                    maksimum napisał:

                                                    >>
                                                    > To jest dyplomacja z najlepszych wzrorow PO.
                                                    > Nikt nie bedzie o nas nic wiedzial,chyba ze Palikot nas wypapla.
                                                    > Troche za krotko w USA jestes,bo tu wszyscy normalni ludzie sa bardzo otwarci.

                                                    Nie nadążasz chłopie. Ja już w Polsce jestem. W przeciwieństwie do ciebie nie siedzę ciągle w jednym grajdołku tongue_out A na forum anonimowym nazwisk się nie podaje, ale może jeszcze do ciebie to nie dotarło. So keep trying...
                                                    Ale skoro jesteś taki otwarty to podrzuć nam swoje namiary i zdjęcie - pośmiejemy się wink

                                                    > W polskiej gramatyce jakies zmiany zachodza by nawet plebs mogl byc uwazany za
                                                    > wyrazanie sie poprawnie.

                                                    No skoro się zaliczasz do plebsu to spoko. Myślałam, ze wykształcony jesteś.

                                                    > Po angielsku idzie mi sprawnie.

                                                    Już to widzę. Po polsku się wysłowić nie umiesz, więc marne szanse na dobry angielski.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 22:38
                                                    fogito napisała:

                                                    > W przeciwieństwie do ciebie nie siedzę ciągle w jednym grajdołku

                                                    Ty po prostu jezdzisz po tym grajdolku i to jest twoje wyksztalcenie,bo podroze ponoc ksztaca.

                                                    > tongue_out A na forum anonimowym nazwisk się nie podaje
                                                    > , ale może jeszcze do ciebie to nie dotarło. So keep trying...

                                                    Dlaczego sie nie podaje?
                                                    Bo anonimowo mozna od groma glupot napisac i wszystko ujdzie na slucho,a jak juz sie podpiszesz to nie wypada?
                                                    Anonimowo sie przede wszystkim kradnie i wszystkie przestepstwa popelnia a jak sie wyda to wstyd na okolice,dlatego dobry zlodziej w swojej wsi nie kradnie.

                                                    > Ale skoro jesteś taki otwarty to podrzuć nam swoje namiary i zdjęcie - pośmiej
                                                    > emy się wink

                                                    To juz myslalem ze wszyscy maja i sie obsmiali.

                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 06:42
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > W przeciwieństwie do ciebie nie siedzę ciągle w jednym grajdołku
                                                    >
                                                    > Ty po prostu jezdzisz po tym grajdolku i to jest twoje wyksztalcenie,bo podroze
                                                    > ponoc ksztaca.

                                                    Jeżdże po grajdołku zwanym światem smile Ty siedzisz na Brooklynie i wydaje ci się, ze rozumy pozjadałeś. Wykształcenie uniwersyteckie to jedno a poznawanie świata to drugie. I dlatego elita finansowa i intelektualna wysyła swoje dzieciaki w świat coby życia łyknęły i poduczyły się czegoś poza wiedzą otrzymaną w ławakach.

                                                    > > tongue_out A na forum anonimowym nazwisk się nie podaje
                                                    > > , ale może jeszcze do ciebie to nie dotarło. So keep trying...
                                                    >
                                                    > Dlaczego sie nie podaje?

                                                    No niewiem. Bo jest to forum anonimowe? Bo każdy ma nick'a zamiast nazwiska? No prawie każdy. Możesz się wyłamać jak mówiłam. Nie ma problemu smile


                                                    > Bo anonimowo mozna od groma glupot napisac i wszystko ujdzie na slucho,a jak ju
                                                    > z sie podpiszesz to nie wypada?

                                                    Zapewne. I dlatego możesz swoje bzdury wypisywać bez konsekwencji big_grin

                                                    > > Ale skoro jesteś taki otwarty to podrzuć nam swoje namiary i zdjęcie - p
                                                    > ośmiej
                                                    > > emy się wink
                                                    >
                                                    > To juz myslalem ze wszyscy maja i sie obsmiali.

                                                    Jednak nie wszyscy, więc bądź otwarty - jak twierdzisz - i wal śmiało big_grin
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 14:51
                                                    fogito napisała:

                                                    > I dlatego elita finansowa i intelektualna wysyła swoje dzieciaki
                                                    > w świat coby życia łyknęły i poduczyły się czegoś poza wiedzą otrzymaną w ławakach.

                                                    A jak juz sa w swiecie,to tez maja jezdzic do tego drugiego swiata,zeby lyknely troche zacofania?
                                                    Moje dzieciaki czesto jezdzily do Europy(Polski) i na stale za skarby nie chcialyby tam zostac.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 05:19
                                                    Dziwnym trafem kazdy komu nauka po grudzie idzie tak mowi.Albo zwykli przecietniacy.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:12
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Dziwnym trafem kazdy komu nauka po grudzie idzie tak mowi.Albo zwykli przecietniacy.

                                                    A skad wiesz,ze mialem 4 srednia na studiach?

                                                    Przy okazji napisz cos o swoich osiagnieciach z matematyki zanim zaczniesz sie z kims porownywac.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 18:55
                                                    Prosze bardzo - matematyka nigdy nie byla moja mocna strona - jakbys czytal uwaznie wczesniejsze wpisy to wiedzialbys ze nie pomagam dzieciakom z matematyki ze od tego w domu jest maz bo ja matematyki nie lubilam, nie lubie i nie polubie. Chcesz wiecj - prosze w szkole byl;y dzialy z ktorymi mialam dosc powazne problemy ale byly tez dzialy w ktorych nie bylo lepszych ode mnie w klasie - nioe pytaj jak to wytlumaczyc tak bylo.Ciesze sie ze nie musze juz sie z tym borykac.Wiec przestan sie ciskac.Ja sie tego nie wstydze bo nie ma czego.Einsteinem nie jestem.Nie kazdy musi byc.Nie kreuje sie na taka osobe co to pozjadala wszystkie rozumy.Ale wiem jedno - mam swietnie dzieciaki, inteligentne i zrobie wszystko by im pomoc osiagnac cel - ich cel ich marzenia, nie moje.Ale wiesz co?Ty tego nie zrozumiesz.Ty nie jestes w stanie tego zrozumiec bo to sie nie miesci w twojej ograniczonej lepetynie.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 18:58
                                                    A skad wiesz,ze mialem 4 srednia na studiach?

                                                    To miales nizsza srednia niz ja.Slabiutko.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:23
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > To miales nizsza srednia niz ja.Slabiutko.

                                                    A na jakich Ty studiach bylas jak nie znasz tabliczki mnozenia?
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 22:15
                                                    Zabolalo, co?
                                                    Glupio sie zrobilo ze ktos potrafi sie przyznac ze nie jest mu po drodze z matematyka i nie wstydzi sie tego.Tabliczke mnozenie znam, ale wyobraz sobie nie przeszkadza mi wziac kalkulatorka i byc pewna ze dzialania zrobie dokladnie.NIe to co Ty oglaszajac wszem i wobec ze spoko z paluszkiem w nosie zrobisz to czy tamto zadanie, matura polska z matmy - bez problemu, ale zadanie ktore zostalo wrzucone jakis czas temu pozostaje nadal bez odpowiedzi z twojej strony, co?A u ciebie z pamiecia tez krucho, ale ja sie powtarzac nie bede i nie bede strzepic klawiatury, skoro ty tak uwaznie czytaszsmile
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 06:40
                                                    maksimum napisał:

                                                    >>
                                                    > Tak,bo dostanie sie na SGPiS bylo bardzo latwe i ty pewno tez bys sie dostala,b
                                                    > o mialas punkty za pochodzenie,a ja nie mialem i sie dostalem.


                                                    Czego ty jeszcze nie wymyśliszbig_grin Za moich czasów nie było już punktów za pochodzenie... nie jestem aż tak stara wink Poza tym ja mam pochodzenie inteligenckie, bo mama i tata mają wykształcenie wyższe. Mama to matematyczka po Uniwersytecie Poznańskim a tata inżynier po P0olitechnice Warszawskiej. Sorki, ale mieszkanie na wsi nie oznacza, że się jest chłopem pańszczyźnianym big_grin
                                                    Wiec pudło. Wymysl coś innego, żeby się dowartościować. Tylko nie degraduj moich osiągnięć. Dostałabym się wszędzie, gdzie chciałam.

                                                    > Mnie nauka w szkole nie interesowala,z zaczalem sie uczyc dopiero na studiach i
                                                    > po studiach.

                                                    No i super. Lepiej późno niż wcale.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 15:15
                                                    fogito napisała:

                                                    >Tylko nie degraduj moich osiągnięć. Dostałabym się wszędzie, gdzie chciałam.

                                                    Czy twoja prestizowa uczelnia byla w Poznaniu a nie w Warszawie?
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:25
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > >Tylko nie degraduj moich osiągnięć. Dostałabym się wszędzie, gdzie chciała
                                                    > m.
                                                    >
                                                    > Czy twoja prestizowa uczelnia byla w Poznaniu a nie w Warszawie?

                                                    Studiowałam w W-wie i już ci o tym pisałam wielokrotnie. Skup się.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:27
                                                    fogito napisała:

                                                    > Studiowałam w W-wie i już ci o tym pisałam wielokrotnie. Skup się.

                                                    Matematyke na PW ?
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 20:18
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Studiowałam w W-wie i już ci o tym pisałam wielokrotnie. Skup się.
                                                    >
                                                    > Matematyke na PW ?

                                                    Nie. Strzelaj dalej. Już kiedyś pisałam jakie mam wykształcenie.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 22:21
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie. Strzelaj dalej. Już kiedyś pisałam jakie mam wykształcenie.

                                                    Scisle nauczycielskie.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 06:37
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie. Strzelaj dalej. Już kiedyś pisałam jakie mam wykształcenie.
                                                    >
                                                    > Scisle nauczycielskie.

                                                    Pudło chłopie.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 14:45
                                                    fogito napisała:

                                                    > Pudło chłopie.

                                                    Architekt wnetrz.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 16:59
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Pudło chłopie.
                                                    >
                                                    > Architekt wnetrz.

                                                    smile Chciałabym
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 00:05
                                                    fogito napisała:

                                                    > smile Chciałabym

                                                    Inzynier metalowych okuc ozdobnych?
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:22
                                                    Fogito, nie wiem jak Ci to przekazac, ale chyba nie da sie inaczej jak prosto z mostu.Widzisz jedynymi dziecmi utalentowanymi sa dzieci maksia i one dostaja sie nie tam gdzie chca same dzieci tylko tam gdzie tatus je posle.Pozostali nie sa zdolni do takich osiagniec i ich rodzice musza dac siana.Przykro mi ale tak prawdopodobnie bylo i w Twoim wypadku.Musisz sie z tym pogodzic.Pewnie tez i Twoje osiagniecia zostaly niezle oplacone za Twoimi plecami bo to nie moze byc ze ktos moze miec dobe wyniki poza dziecmi maksia.Fogito przyjmij to z godnoscia jak na kobiete przystalo.big_grin
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:27
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    .Pozostali nie
                                                    > sa zdolni do takich osiagniec i ich rodzice musza dac siana.

                                                    Siano to ja krowom swego czasu dawałam i mile to wspominam. Krowa inteligentny zwierzak i kiepskiego siana nie da sobie wcisnąć wink

                                                    Przykro mi ale tak
                                                    > prawdopodobnie bylo i w Twoim wypadku.Musisz sie z tym pogodzic.Pewnie tez i T
                                                    > woje osiagniecia zostaly niezle oplacone za Twoimi plecami bo to nie moze byc z
                                                    > e ktos moze miec dobe wyniki poza dziecmi maksia.Fogito przyjmij to z godnoscia
                                                    > jak na kobiete przystalo.big_grin

                                                    Postaram się. Będę twarda. Nie uronię żadnej łzy. Jak na babę z jajami przystało big_grin
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:36
                                                    fogito napisała:

                                                    > Siano to ja krowom swego czasu dawałam i mile to wspominam. Krowa inteligentny
                                                    > zwierzak i kiepskiego siana nie da sobie wcisnąć wink

                                                    To pewno zes te krowy musiala gdzies pod Poznaniem pasac,bo u nas siano bylo dla konia,a krowy jakas brukiew jadly.

                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 20:08
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Siano to ja krowom swego czasu dawałam i mile to wspominam. Krowa intelig
                                                    > entny
                                                    > > zwierzak i kiepskiego siana nie da sobie wcisnąć wink
                                                    >
                                                    > To pewno zes te krowy musiala gdzies pod Poznaniem pasac,bo u nas siano bylo dl
                                                    > a konia,a krowy jakas brukiew jadly.
                                                    >

                                                    Oj to bida u was była. Absolutnie nie pod Poznaniem. Wielkopolska duże jest smile I krowy to myśmy mieli holenderskie. A te to delikatniusie są.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 19:31
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Pozostali nie sa zdolni do takich osiagniec i ich rodzice musza dac siana.Przykro mi ale tak
                                                    > prawdopodobnie bylo i w Twoim wypadku.

                                                    Daj spokoj kobiecie,bo ona jest swiatowa i moze poslac dziecko do szkoly gdzie chce.
                                                    Na hokej tez,czego ja nie zrobilem,bo sam z synem w hokeja gralem.
                                                    Ale pewno tenisa nie ma obok nich i tu jestem gora.

                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 20:06
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Daj spokoj kobiecie,bo ona jest swiatowa i moze poslac dziecko do szkoly gdzie
                                                    > chce.

                                                    Zazdorścisz, co nie wink

                                                    > Na hokej tez,czego ja nie zrobilem,bo sam z synem w hokeja gralem.

                                                    Bo się biedak do drużyny nie dostał. ALe z ojcem też może być, dlaczego nie.

                                                    > Ale pewno tenisa nie ma obok nich i tu jestem gora.

                                                    Obok? W W-wie masz po dziury w nosie kortów tenisowych. Syn gra z tatusiem, grał też w szkole. W W-wie wszyscy grają. Gra tez w golfa jak wiesz, bo przecież wszyscy Amerykanie z klasy średniej grają tongue_out
                                                    >
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 15.09.11, 22:44
                                                    fogito napisała:

                                                    > Obok? W W-wie masz po dziury w nosie kortów tenisowych.

                                                    W sumie bedzie z 50 i to wszystkie niemal w klubach.

                                                    > ł też w szkole. W W-wie wszyscy grają. Gra tez w golfa jak wiesz, bo przecież w
                                                    > szyscy Amerykanie z klasy średniej grają tongue_out

                                                    Nie wszyscy.Ja gralem i mnie nie podpadalo,wiec wybralem inne sporty bardziej ruchowe,bo przy golfie to mozna ogladac jak trawa rosnie takie jest tam tempo.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 06:36
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Obok? W W-wie masz po dziury w nosie kortów tenisowych.
                                                    >
                                                    > W sumie bedzie z 50 i to wszystkie niemal w klubach.

                                                    Warszawa małe miasto. Kortów starcza dla każdego. Powstały nowe przy klubach fitnessi i jest w czym wybierać.

                                                    >> Nie wszyscy.
                                                    Ty nie jesteś Amerykanin z klasy średniej. Z całym szacunkiem wink

                                                    Ja gralem i mnie nie podpadalo,wiec wybralem inne sporty bardziej r
                                                    > uchowe,bo przy golfie to mozna ogladac jak trawa rosnie takie jest tam tempo.

                                                    Bo w golfie nie chodzi o ruch, tylko o precyzję i robienie biznesu na trawie.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 14:44
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ty nie jesteś Amerykanin z klasy średniej. Z całym szacunkiem wink

                                                    To chyba oczywiste,bo klasa srednia do takich szkol nie posyla dzieci.Dzieki za szacunek.

                                                    > Bo w golfie nie chodzi o ruch, tylko o precyzję i robienie biznesu na trawie.

                                                    Nuuuda,nuuuuda!
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 17:00
                                                    maksimum napisał:

                                                    >>> To chyba oczywiste,bo klasa srednia do takich szkol nie posyla dzieci.

                                                    Racja. Oni posyłają do prywatnych szkół.

                                                    Dzieki za
                                                    > szacunek.

                                                    Prosze bardzo smile

                                                    > > Bo w golfie nie chodzi o ruch, tylko o precyzję i robienie biznesu na tra
                                                    > wie.
                                                    >
                                                    > Nuuuda,nuuuuda!

                                                    Wiem, ale biznesy panowie robią i nic na to nie poradzisz. Ja czytam książki na polu golfowym.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 00:11
                                                    fogito napisała:

                                                    > Racja. Oni posyłają do prywatnych szkół.

                                                    Absolutnie!
                                                    Do prywatnych to posylaja klasy wyzsze,bo tam rok kosztuje ponad 20 tys rocznie.
                                                    Klasy srednie co najwyzej posylaja do katolickich i innych wyznaniowych,bo tam cena zamyka sie w granicach 7-10 tys rocznie.
                                                    Jak masz trojke dzieci i chcesz wyslac do dobrej lokalnej prywatnej to kosztuje to ok 70 tys rocznie bez internatu.
                                                    Wtedy klasa srednia musialaby sie po garkuchniach zywic i w szalasie mieszkac gdzies w Parku Centralnym.

                                                    > Ja czytam książki na polu golfowym.

                                                    Jak zaczniesz pisac,to zasluzysz na szacunek.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 06:43
                                                    maksimum napisał:

                                                    >> Absolutnie!
                                                    > Do prywatnych to posylaja klasy wyzsze,bo tam rok kosztuje ponad 20 tys rocznie
                                                    > .
                                                    > Klasy srednie co najwyzej posylaja do katolickich i innych wyznaniowych,bo tam
                                                    > cena zamyka sie w granicach 7-10 tys rocznie.
                                                    > Jak masz trojke dzieci i chcesz wyslac do dobrej lokalnej prywatnej to kosztuje
                                                    > to ok 70 tys rocznie bez internatu.
                                                    > Wtedy klasa srednia musialaby sie po garkuchniach zywic i w szalasie mieszkac g
                                                    > dzies w Parku Centralnym.

                                                    To w takim razie ja się obracam w wyższej klasie średniej wink

                                                    >
                                                    > Jak zaczniesz pisac,to zasluzysz na szacunek.

                                                    smile twój? Innego mi nie brakuje.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 06:58
                                                    fogito napisała:

                                                    > To w takim razie ja się obracam w wyższej klasie średniej wink

                                                    Najpierw spytaj ile taka szkola kosztuje,a pozniej upewnij sie ze maja tylko jedno dziecko i juz wiesz,ze to klasa srednia.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 13:24
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > To w takim razie ja się obracam w wyższej klasie średniej wink
                                                    >
                                                    > Najpierw spytaj ile taka szkola kosztuje,a pozniej upewnij sie ze maja tylko je
                                                    > dno dziecko i juz wiesz,ze to klasa srednia.

                                                    Oni wszyscy mają dużo dzieci więc jednak wyższa klasa średnia smile
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 14:53
                                                    fogito napisała:

                                                    > Oni wszyscy mają dużo dzieci więc jednak wyższa klasa średnia smile

                                                    To sie ceni,bo nienawidze tych dorobkiewiczow z jednym dzieckiem i ciagle zje..... zyciem!
                                                    Narzekajacych,ze zyloby sie im lepiej gdyby nie mieli dzieci,bo wiadomo,ze zyje sie tylko dla siebie.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 02:22
                                                    maksiu, powiedz ty mi a co swiatowosc fogito ma wspolnego z tym co ja napisalam wczesniej.Najwyrazniej tys tego nie zrozumial.Fogito pojela w lot i sie najwyrazniej ubawila po pachy.Ty mi tu wylatujesz ze kobieta swiatowa moze poslac dzieci do szkol gdzie chce , wybiegasz mi z hokejem, i tenisem nie wiedziec po kiego grzyba.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 03:43
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > maksiu, powiedz ty mi a co swiatowosc fogito ma wspolnego z tym co ja napisalam

                                                    Zjezdzila kobitka caly swiat i w Warszawie jej najlepiej,a ja urodzilem sie w Warszawie i w NYC mi najlepiej.Kwestia gustu.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 06:45
                                                    maksimum napisał:

                                                    > canuck_eh napisała:
                                                    >
                                                    > > maksiu, powiedz ty mi a co swiatowosc fogito ma wspolnego z tym co ja nap
                                                    > isalam
                                                    >
                                                    > Zjezdzila kobitka caly swiat i w Warszawie jej najlepiej,a ja urodzilem sie w W
                                                    > arszawie i w NYC mi najlepiej.Kwestia gustu.

                                                    To było głębokie! Canuck nie dręcz chłopaka wink
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 14:40
                                                    fogito napisała:

                                                    > To było głębokie! Canuck nie dręcz chłopaka wink

                                                    I radykalne.W Polsce poza Warszawe wychylilem sie tylko do Ozarowa,a pozniej samolot do NYC i tu mi cieplo i tu sie bede rozmnazal.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 16:56
                                                    maksimum napisał:

                                                    >do NYC i tu mi cieplo i tu sie bede rozmnazal.

                                                    Chyba już na to za późno...
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 00:03
                                                    fogito napisała:

                                                    > Chyba już na to za późno...

                                                    U mnie nigdy na nic nie jest za pozno.Wazne by efekty byly.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 06:44
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Chyba już na to za późno...
                                                    >
                                                    > U mnie nigdy na nic nie jest za pozno.Wazne by efekty byly.

                                                    Jasne jasne. To do dzieła w takim razie.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 20:42
                                                    maksimum napisal:
                                                    tu sie bede rozmnazal.

                                                    Matusienko - strach sie bac....
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 14:56
                                                    fogito napisała:

                                                    > To było głębokie! Canuck nie dręcz chłopaka wink

                                                    Canuck tez zjezdzila caly swiat ale ani w Warszawie nie byla ani w Stanach.
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 16:57
                                                    maksimum napisał:

                                                    >> Canuck tez zjezdzila caly swiat ale ani w Warszawie nie byla ani w Stanach.

                                                    I nic jej nie ominęło big_grin Dziewczyna widać mądra, a w Kanadzie fajni ludzie mieszkają więc zapewne szczęśliwa jest smile
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 22:10
                                                    Nic jej nie ominelo bo kawalek Stanow widziala lacznie z zasmieconym maksiowym NYC jak i Warszawa.Wiec nie wiem czemu maksiu sie miota jak pantera w pralcesmile
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 00:14
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Nic jej nie ominelo bo kawalek Stanow widziala lacznie z zasmieconym maksiowym
                                                    > NYC jak i Warszawa.

                                                    Zobaczyla dwa lotniska i wielkie aj-waj a pewno w samochodzie z lotniska miala szyby zaciemnione bo bala sie ludziom w oczy spojrzec.

                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 00:02
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dziewczyna widać mądra, a w Kanadzie fajni ludzie mieszkają więc zapewne szczęśliwa jest smile

                                                    Eeee,zeby tam od razu szczesliwa.
                                                    Zima tam na okraglo,wyjrzy ze swojego igloo od czasu do czasu.Przytarga jakas foke z targu i ma zarelko na cala zime.
                                                    Dzieciak na nartach do szkoly jezdzi.Codziennie za kare po lekcjach lepi balwana.Marchewke na nos importuja z USA i tak zycie leci.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 03:56
                                                    Maksiu ta koszulka to chyba pod Ciebie zrobiona

                                                    www.bobbydazzler.ca/store/product_view_t-shirts_57.html
                                                    Osobiscie mam troche inna ale tez typowo pod amerykancow.Ze sparafrazuje Obeliksa -"alez glupi ci amerykanie"
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 06:46
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Eeee,zeby tam od razu szczesliwa.
                                                    > Zima tam na okraglo,wyjrzy ze swojego igloo od czasu do czasu.Przytarga jakas f
                                                    > oke z targu i ma zarelko na cala zime.

                                                    To historie z bajek dla amerykańskich dzieci?

                                                    > .Marchewke na nos importuja z USA i tak zycie leci.

                                                    Chyba z Meksyku tongue_out
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 20:46
                                                    Oooo to jest nowum dla mnie
                                                    Zarowno odnosnie zjezdzenia calego swiata jak i niebytnosci w Warszawie.

                                                    Maksiu skad ty czerpiesz takie wiadomosci - wikipedia dostacza ci takich informacji?
                                                    Pojezdzilo sie tu i tam ale zeby od razu caly swiat, no no....
                                                  • ewenekgosia Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 06:15
                                                    wiesz canuck maksiu przedstawil nam juz swoj poglad na turystyke (swoja droga NIGDZIE w pislce nie byles poza Ozarowem i Warszawa????? nawet na wakacjach???) wiec jawisz mu sie jak Magellan bez mała smile
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 07:04
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > NIGDZIE w pislce nie byles poza Ozarowem i Warszawa????? nawet na wakacjach???)

                                                    Swoja obecna zone poznalem w Rucianem,ale to jest czescia Warszawy.

                                                    > wiec jawisz mu sie jak Magellan bez mała smile

                                                    Pewno chcialas napisac megaloman,albo Magellan bez magla?
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 17:00
                                                    Swoja zone poznales w Rucianem? Jest to miejscowosc w warminsko -mazurskim?I ty twierdzisz ze jest czescia Warszawy?Maksiu do jakiej ty szkoly chodziles ?I kolejne pytanie cos ty robil na geografii i jaka tys ocene koncowa z tego przedmiotu mial?
                                                    Chyba ze jest jakas wiocha przyklejona do Warszawy o tej samej nazwie to ja nie mam wiecej pytan.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 18:07
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Swoja zone poznales w Rucianem? Jest to miejscowosc w warminsko -mazurskim?I ty
                                                    > twierdzisz ze jest czescia Warszawy?

                                                    Jak wokol jest pelno Warszawiakow,tzn ze musi to byc Warszawa,a ze nazywa sie Ruciane-Nida to komu to przeszkadza.
                                                    Za Guzianka po lewej stronie jest osrodek wypoczynkowy i on juz jest na Beldanach.A stamtad prosta droga na polnoc do Mikolajek,gdzie po drodze mozna sie wychylic na Sniardwy.
                                                    Z geografii bylem dobry i zdawalem egzamin na studia.Wypadl swietnie.


                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 20:08
                                                    Tu gdzie mieszkam osiedlilo sie dosc sporo Wlochow , znaczy mieszkam we Wloszechsmile
                                                    Maksiu bys sie nie osmieszla.Akurat w tej kwestii Wikipedia podaje poprawna informacje i Ruciane - Nida nie jest czescia Warszawy - zagladnij sobie do swojej ulubionej cioteczki wiki to sie przekonasz jak mi nie wierzysz.Bo ja w twoja dobra ocene z geografi za grosz nie wierze.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 18.09.11, 23:46
                                                    > Tu gdzie mieszkam osiedlilo sie dosc sporo Wlochow , znaczy mieszkam we Wloszechsmile

                                                    Jesli jezykiem urzedowym jest angielski to zastanowilbym sie 2 x.
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 19.09.11, 05:38
                                                    Jezykiem urzedowym jest angielski i francuski - ja sie nie musze zastanawiac gdzie ja mieszkam - w jakim panstwie maksiu bo ja doskonale wiem.Wytykam Ci Twoja bezdenna glupote ze skoro wielu Warszawiakow w Rucianem to znaczy Ruciane przynalezy do Warszawy.Ale widze zes tego nie pojal bo to bylo za mocne dla Ciebie i trzeba bylo ci to wyjasnic.
                                                  • maksimum Re: Odkrycie selekcji. 18.09.11, 23:50
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Tu gdzie mieszkam osiedlilo sie dosc sporo Wlochow , znaczy mieszkam we Wloszechsmile

                                                    A po czym poznajesz,ze to Wlosi?
                                                    Rozmawiaja miedzy soba po hiszpansku?
                                                    Czy pizza jest ich podstawowym zarelkiem?
                                                    W lecie latwo ich rozpoznac,bo spiewaja arie operowe przy goleniu,wiec jak otworzysz okno...
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 19.09.11, 05:35
                                                    Wlosi rozmawiaj ze soba po hiszpansku? Ja zaczynam watpic w ta twoja dobra ocene z geografii maksiu oj watpie.Pizza nie jest znakiem rozpoznawczym Wlochow gamoniu.

                                                    Jak widac masz dosc spore braki w edukacji.Pomimo ze Wikipedia nie jest dobrym zrodlem , ale jednak dla ciebie w zupelnosci wystarczy.Te podstawowe wiadomosci powinny byc poprawne.
                                                  • maksimum Wiki is the best. 19.09.11, 18:52
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    >Pomimo ze Wikipedia nie jest dobrym zrodlem , ale jednak dla ciebie w zupelnosci >wystarczy.Te podstawowe wiadomosci powinny byc poprawne.

                                                    Wiki nie jest jakas dobra,bo jest bardzo dobra i najlepsza wrecz.
                                                    Dzieki Ci Wiki,ze cala wiedza jaka mam jest sprawdzalna u Ciebie.
                                                  • canuck_eh Re: Wiki is the best. 19.09.11, 21:35
                                                    No wlasnie widac w calej rozciagloscismile
                                                    Ruciane czescia Warszawy, Wlosi mowia po hiszpansku - co nam jeszcze zaserwujesz?
                                                  • canuck_eh Re: Odkrycie selekcji. 17.09.11, 17:09
                                                    Zastanawiam sie czy on wie kto to byl Magellan, skoro on twierdzi ze Ruciane przynalezy do Warszawy to ja nie mam wiecej pytan.Co on twierdzil ze studiowal i jaka mial srednia ze studiow?
                                                  • fogito Re: Odkrycie selekcji. 16.09.11, 06:44
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    .Fogito pojela w lot i sie najwyr
                                                    > azniej ubawila po pachy.

                                                    No fakt. Ubaw mam po pachy przy porannej kawie smile
    • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.09.11, 00:31
      1baranina napisała:

      > W ogóle powinni polski system edukacji 'przerobić' na inny... za drogie to wsz
      > ystko jest... niestety.

      W USA dzieci wszystkie ksiazki dostaja za darmo od szkoly i na koniec roku je zwracaja.
      • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 18.09.11, 00:05
        W niemczech, UK i paru innych krajach tez a ich uniwersytety gdzie? w lesie....
        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 18.09.11, 08:35
          ewenekgosia napisała:

          > W niemczech, UK i paru innych krajach tez a ich uniwersytety gdzie? w lesie....

          w lesie to byłoby ekskluzywnie! Na polu buraków są big_grin
    • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 16.09.11, 08:30
      Maksio i tak nie czyta waszych postow- co najwyzej pierwsze zdanie. A odpowiada na nie zeby mniej wiecej slowa kluczowe powtorzyc.
      To musi byc dosc ciezkie tak sie samouwielbiac, szczegolnie dla rodziny. Zona chociaz jest niezalezna czy skazana na egocentryka tez go musi uwielbiac bo na jedzonko nie bedzie?
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 16.09.11, 14:53
        ewenekgosia napisała:

        > To musi byc dosc ciezkie tak sie samouwielbiac, szczegolnie dla rodziny.

        Przynajmniej w domu nie musze przypominac,kto tu rzadzi.
        • fogito Re: Polski system edukacyjny. 16.09.11, 16:58
          maksimum napisał:

          > Przynajmniej w domu nie musze przypominac,kto tu rzadzi.

          To oni cię jeszcze sluchają surprised Biedacy.
        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 16.09.11, 20:21
          maksimum napisał:

          > ewenekgosia napisała:
          >
          > > To musi byc dosc ciezkie tak sie samouwielbiac, szczegolnie dla rodziny.
          >
          > Przynajmniej w domu nie musze przypominac,kto tu rzadzi.


          na szczescie na forum nieustannie o tym przypominasz.... a u Kowalskiej co slychac? Bo o nudych dzieciach i tak sam opowiesz smile
          • maksimum Baby boom w Polsce. 19.09.11, 18:49
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10317017,Polski_baby_boom_w_Anglii__Polki_rodza_50_dzieci_dziennie.html
            Trzeba pochwalic fogito i inne forumowiczki o napedzanie baby boomu w Polsce a zganic mnie,canuck i rozne Kowalskie o rozmnazanie sie poza granicami kraju.
            • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 19.09.11, 21:49
              Ale co jedno ma do drugiego? Te dzieci nie maja obywatelstwa Brytyjskiego.To samo jakby ktos do Kanady przyjechal na wize turystyczna i ukryl ze jest w ciazy i kobita by sie rozsypala.Myslac ze dzieciak bedzie mial obywatelstwo.Guzik.Nie dosc ze dosc slono zaplaci za porod w szpitalu to obywatelstwa dzieciak nie dostanie - takie przepisy.Nie wiem jak w Stanach - czy dziecku przysluguje obywatelswo czy nie - w Kanadzie taki manewr nie przejdziesmileZabezpieczyli sie.Matka musi miec papiery imigracyjne i staly pobyt.
              Poza tym ja nie wiem skad wiesz gdzie Fogito przyszlo rodzic.Wiemy ze teraz jest w Polsce , ale ja sobie nie przypominam zeby sie wychwalala gdzie to rodzila swoje dziecie.I nie ze mnie to interesuje bo to jej prywatna sprawa i nic mi do tego.
              • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 20.09.11, 00:49
                W Stanach urodzony jest obywatelem amerykanskim,ale jak nielegalna matke wyrzuca z USA,to dziecko po uzyskaniu pelnoletnosci moze starac sie o przyjazd do USA.
                • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 20.09.11, 16:55
                  Eee mozesz sprecyzowac swoje "po uzyskaniu pelnoletnosci moze STARAC sie o przyjazd do USA"
                  Maksiu nie ze sie czepiam, ale dlaczego ma sie ktos starac.
                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 21.09.11, 02:22
                    Moze tez nie chciec przyjechac do USA i sie nie starac.
                    • maksimum Gdzie jest Nigeria? 21.09.11, 02:27
                      Now iec syn zadaje mnie to pytanie.Odwracam sie i patrze,ze ma na kompie przed soba mape swiata ale nazw krajow nie ma,wiec mowie ze w Afryce.
                      Gdzie w Afryca?
                      Tak po srodku ,po lewej stronie.
                      Nie moge znalezc.
                      A pozniej pyta z ktorej Afryce? Tej pod Ameryka czy tej pod Europa?
                      Wiec odpowiadam ze tej pod Europa.
                      Troche nie wytrzymalem i wstalem i pokazalem.Az sie zdziwil ze za pierwszym razem wskazalem wlasciwy kraj.
                      Pozniej sie przyznal ,ze szukal w tej drugiej Afryce na poludnie od Ameryki.
                      • canuck_eh Re: Gdzie jest Nigeria? 21.09.11, 04:36
                        I ty maksiu twierdzisz ze twoje dzieci chodza do najlepszej szkoly ?To cos tam z geografia jest nie tak jak powinno.Nie mowie ze moze komus nie wyjsc i nie znalezc tak zaraz natychmiast Nigerii, ale zeby Afryke zrobic z Ameryki Poludniowej i twierdzic ze sa dwie Afryki to ja juz wysiadam...
                        • maksimum Re: Gdzie jest Nigeria? 21.09.11, 05:06
                          Obie sa tak bardziej na poludniu i maja podobny ksztalt nie wiedziec czemu.
                          Geografii w szkole jako oddzielnego przedmiotu nie bylo,wiec czego chcesz.
                          Od was to sie przynajmniej na Kube jezdzi,to jestescie bardziej oblatani a z Polski do roznych Egiptow i Libii na wakacje,to tam powinni wiedziec gdzie leca i skad AIDS przywoza.
                          • canuck_eh Re: Gdzie jest Nigeria? 21.09.11, 14:56
                            Obie nie sa na poludniu tylko na polkuli poludniowej, tak jest poprawniej powiedziec.
                            Dlaczego maja podobny ksztalt to tez wiadomo - nawet wikipedia ci to wyjasni maksiu.
                            A co ty mi tu z Kuba wyjezdzasz i moim oblataniem? Moja 14letnia corka wie dlaczego oba kontynenty sa podobne do siebie zwlaszcze wschodnie i zachodnie wybrzeze.I co mi tu wyjezdzasz z brakiem geografii?Moje dzieci nie chodzily do najlepszej szkoly w NYC i nawet w okolicy a geografie w podstawowce corka miala i w HS teraz kurs sobie wziela.To w najlepszej szkole o ktorej tyle wypisujesz czegos takiego jak geografia nie ma?Blad.No i nie ma sie co dziwic ze mlodziez amerykanska nie potrafi na mapie pokazac Afganistanu twierdzac ze to jeden ze stanow USA.
                            • maksimum Re: Gdzie jest Nigeria? 22.09.11, 22:18
                              canuck_eh napisała:

                              > No i nie ma sie co dziwic ze mlodziez amerykanska nie potrafi na mapie pokazac Afganistanu >twierdzac ze to jeden ze stanow USA.

                              Pewno tak byloby latwiej i narkotyki bylyby tansze.
                              • fogito Re: Gdzie jest Nigeria? 23.09.11, 06:55
                                maksimum napisał:

                                > canuck_eh napisała:
                                >
                                > > No i nie ma sie co dziwic ze mlodziez amerykanska nie potrafi na mapie po
                                > kazac Afganistanu >twierdzac ze to jeden ze stanow USA.
                                >
                                > Pewno tak byloby latwiej i narkotyki bylyby tansze.

                                big_grin żenada
                          • fogito Re: Specjalnie dla maksia 22.09.11, 19:39
                            maksimum napisał:

                            > Obie sa tak bardziej na poludniu i maja podobny ksztalt nie wiedziec czemu.
                            > Geografii w szkole jako oddzielnego przedmiotu nie bylo,wiec czego chcesz.
                            > Od was to sie przynajmniej na Kube jezdzi,to jestescie bardziej oblatani a z Po
                            > lski do roznych Egiptow i Libii na wakacje,to tam powinni wiedziec gdzie leca i
                            > skad AIDS przywoza.

                            Geografii nie było w przedszkolu?
                            Może twój syn pouczy się od tej dwulatki wink...
                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4530552.html
                            • maksimum Re: Specjalnie dla maksia 22.09.11, 22:29
                              fogito napisała:

                              > Może twój syn pouczy się od tej dwulatki wink...
                              > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4530552.html


                              Skandaliczna sprawa,bo mamy w domu identyczna mape wiszaca na scianie i niestety widac,ze Lilly jest lepsza od Macka.
                              • maksimum Re: Specjalnie dla maksia 22.09.11, 22:33
                                > Skandaliczna sprawa,bo mamy w domu identyczna mape wiszaca na scianie i niestet
                                > y widac,ze Lilly jest lepsza od Macka.
                                --------
                                Teraz juz wiem!!
                                Lilly nie ma kablowki,gdzie moglaby ogladac kilkanascie programow dla dzieci dziennie,dlatego starzy katuja ja przy tej mapie za 3 doll calymi dniami.
                                Ja bedzie troche starsza,to im sie odplaci za to znecanie sie nad dzieckiem.
                                • fogito Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 06:50
                                  maksimum napisał:

                                  >
                                  > Teraz juz wiem!!
                                  > Lilly nie ma kablowki,gdzie moglaby ogladac kilkanascie programow dla dzieci dz
                                  > iennie,

                                  To może odłącz kablówkę swojemu synowi i też się czegoś pouczy.

                                  dlatego starzy katuja ja przy tej mapie za 3 doll calymi dniami.
                                  > Ja bedzie troche starsza,to im sie odplaci za to znecanie sie nad dzieckiem.

                                  Dzieciak uśmiechnięty i zadowolony więc chyba się nad nim nie znęcają. Mój syn od przedszkola świetnie zna mapę. Ma globus podświetlany przy łóżku. I kablówkę tez mamy wink
                                  • maksimum Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 07:46
                                    fogito napisała:

                                    > Ma globus podświetlany przy łóżku. I kablówkę tez mamy wink

                                    Z tym podswietlanym niezle dalas szpanu.Niech n o teraz minie jakis Urugwaj,to mu sie dostanie.

                                    Wg mnie dzieciak powinien umiec pokazac tylko te kraje w ktorych byl i kropka.
                                    • ewenekgosia Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 11:02
                                      > Wg mnie dzieciak powinien umiec pokazac tylko te kraje w ktorych byl i kropka.

                                      a ze ojciec uwaza ze turystyka to idiotyzm to potomstwo nie nadwyrezy pamieci smile

                                      corka amerykanska studentka pojechala na wywczas z kolegami- oj nazbiera sie im tych krajow ja nie wiem jak zapamietaja...
                                    • fogito Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 11:51
                                      maksimum napisał:

                                      > fogito napisała:
                                      >
                                      > > Ma globus podświetlany przy łóżku. I kablówkę tez mamy wink
                                      >
                                      > Z tym podswietlanym niezle dalas szpanu.Niech n o teraz minie jakis Urugwaj,to
                                      > mu sie dostanie.

                                      Jaki szpan znowu... Kup swojemu zagubionemu synkowi to juz Afryki nie zgubi.
                                      www.edusklep.pl/produkt/8834/0/globus_podswietlany_politycznofizyczny_320_mm.html
                                      > Wg mnie dzieciak powinien umiec pokazac tylko te kraje w ktorych byl i kropka.

                                      big_grin Według tej zasady to większość Amerykanów myśli i dlatego nie wiedzą, gdzie Europa czy Afryka leży, bo biedacy nosa poza Stany nie wyściubiają.
                                    • canuck_eh Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 14:33
                                      A to ciekawostke powiedziales a raczej napisales maksiu. Dlaczego dzieciak ma pokazac tylko te kraje w ktorych byl?Bo twoj dzieciak nawet nie ma pojecia ze na mapie swiata jest jedna Afryka i ty ten fakt starasz sie teraz zamaskowac ze to byl zart?Ze ty tez malo co znasz sie na mapie Polski i idiotyzmy na swoje wytlumaczenie gadasz?
                                      Nie ma sie co wstydzic ze mozna byc noga ze znajomosci mapy.Ale wystarczy to powiedziec, albo wystarczy sie nie przechwalac ze sie jest alfa i omega we wszystkim bo tak nie jest.
                              • fogito Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 06:47
                                maksimum napisał:

                                > fogito napisała:
                                >
                                > > Może twój syn pouczy się od tej dwulatki wink...
                                > > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4530552.html
                                >
                                >
                                > Skandaliczna sprawa,bo mamy w domu identyczna mape wiszaca na scianie i niestet
                                > y widac,ze Lilly jest lepsza od Macka.

                                Moze wyślij go na zajęcia wyrównawcze z geografii dla przedszkolaków...
                                • maksimum Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 07:52
                                  fogito napisała:

                                  > Moze wyślij go na zajęcia wyrównawcze z geografii dla przedszkolaków...

                                  A,niech siedzi w domu! Mnie sie ten pomysl z druga Afryka podobal.
                                  • fogito Re: Specjalnie dla maksia 23.09.11, 11:55
                                    maksimum napisał:

                                    > fogito napisała:
                                    >
                                    > > Moze wyślij go na zajęcia wyrównawcze z geografii dla przedszkolaków...
                                    >
                                    > A,niech siedzi w domu! Mnie sie ten pomysl z druga Afryka podobal.

                                    To może go gotowac przynajmniej naucz. Przyda się jak otworzy knajpę z hamburgerami smile Albo kup film "W pustyniii i w puszczy" - dobre dla dzieci i będzie miał jakąś wizję Afryki big_grin
                                    ALbo wyślij do Polski do szkoły to się podciągnie z wiedzy o świecie smile
                      • fogito Re: Gdzie jest Nigeria? 22.09.11, 19:30
                        maksimum napisał:

                        > Now iec syn zadaje mnie to pytanie.Odwracam sie i patrze,ze ma na kompie przed
                        > soba mape swiata ale nazw krajow nie ma,wiec mowie ze w Afryce.

                        A może on chodzi do szkoły specjalnej surprised
                        • maksimum Re: Gdzie jest Nigeria? 22.09.11, 22:24
                          fogito napisała:

                          > A może on chodzi do szkoły specjalnej surprised

                          U nas "special ed" klasy sa niemal w kazdej szkole,bo dzieciaki niekumate z rejonu maja prawo chodzic do najblizszej szkoly.
                          Ale je od razu poznasz,bo to sa dzieciaki z przygryzionym jezykiem wystajacym z boku.
                          • fogito Re: Gdzie jest Nigeria? 23.09.11, 06:51
                            maksimum napisał:

                            > fogito napisała:
                            >
                            > > A może on chodzi do szkoły specjalnej surprised
                            >
                            > U nas "special ed" klasy sa niemal w kazdej szkole,bo dzieciaki niekumate z rej
                            > onu maja prawo chodzic do najblizszej szkoly.
                            > Ale je od razu poznasz,bo to sa dzieciaki z przygryzionym jezykiem wystajacym z
                            > boku.

                            No to będzie łatwiej. Postaraj się o przyjecie syna zanim taki niedouczony zasili szeregi w jakims uniwersytecie surprised
                            • maksimum Re: Gdzie jest Nigeria? 23.09.11, 07:50
                              fogito napisała:

                              >Postaraj się o przyjecie syna zanim taki niedouczony zasili szeregi w jakims uniwersytecie surprised

                              Czasami i to nie rzadko taki z przygryzionym jezykiem wyklada na uczelni.
                              • fogito Re: Gdzie jest Nigeria? 23.09.11, 11:56
                                maksimum napisał:


                                > Czasami i to nie rzadko taki z przygryzionym jezykiem wyklada na uczelni.

                                No widzisz jak łatwo się na te amerykańskie uniwersytety dostać wink
              • fogito Re: Baby boom w Polsce. 22.09.11, 19:27
                canuck_eh napisała:

                > Poza tym ja nie wiem skad wiesz gdzie Fogito przyszlo rodzic.Wiemy ze teraz jes
                > t w Polsce , ale ja sobie nie przypominam zeby sie wychwalala gdzie to rodzila
                > swoje dziecie.I nie ze mnie to interesuje bo to jej prywatna sprawa i nic mi do
                > tego.

                Fogito rodziła w Polsce w W-wie. A dzieciak ma dwa obywatelstwa po rodzicach. Żadna tajemnica i nie wiem o co maksiowi chodzi. Może to jakaś nowa teoryjka...
                • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 22.09.11, 22:12
                  Fogito ja wiem ze zadna tajemnica , ale co maksia obchodzi gdzie rodzilas swoje dziecko?
                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 06:51
                    canuck_eh napisała:

                    > Fogito ja wiem ze zadna tajemnica , ale co maksia obchodzi gdzie rodzilas swoje
                    > dziecko?

                    Nie wiem. Może chce sprawdzić, czy dobry szpital wybrałam big_grin
                    • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 14:42
                      W Warszawie nie w NYC - kochana - przegrana jestes na wejsciu.
                      Zaraz sie dowiemy ze nie tylko najlepsze szkoly i uczelnie ale i sluzba zdrowia i szpitale sa w NYC.I tu sie z maksiem nie zgodze w calej rozciagloscismile
                      • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 21:11
                        canuck_eh napisała:

                        > W Warszawie nie w NYC - kochana - przegrana jestes na wejsciu.

                        Wiem sad Ale jakoś spróbuję z tym żyć...
                        • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 24.09.11, 05:03
                          Zacytuje Ci slowa Maksa z seksmisji" czlowiek jest sie w stanie do wszystkiego przyzwyczaic"
                          Wiec do faktu ze Ci sie omsklo i nie rodzilas w przecudnym NYC i omija Cie taka frajda poslanie dziecka do najlepszych szkol tez sie przyzwyczaisz i jakos to bedziesmile
                • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 22.09.11, 22:21
                  fogito napisała:

                  > Może to jakaś nowa teoryjka...

                  Oczywiscie spiskowa.
                  Jak dziecie zakuma,ze moze studiowac w USA,to tyle go bedziecie widziec.
                  A moze jeszcze wczesniej na wymiane w HS pojedzie i tam sie zakocha.
                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 06:54
                    maksimum napisał:

                    > fogito napisała:
                    >
                    > > Może to jakaś nowa teoryjka...
                    >
                    > Oczywiscie spiskowa.

                    Jak to u Polaków wink

                    > Jak dziecie zakuma,ze moze studiowac w USA,to tyle go bedziecie widziec.
                    > A moze jeszcze wczesniej na wymiane w HS pojedzie i tam sie zakocha.

                    Ależ moje dziecie będzie studiowało gdzie chce. Od wielu lat odkładamy pieniądze na koncie "studenckim" w Stanach, żeby mógł tam studiować. Ja nie mam z tym problemu. Przecież nie muszę z nim jechać.
                    • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 07:48
                      fogito napisała:

                      > Ależ moje dziecie będzie studiowało gdzie chce. Od wielu lat odkładamy pieniądz
                      > e na koncie "studenckim" w Stanach, żeby mógł tam studiować. Ja nie mam z tym p
                      > roblemu. Przecież nie muszę z nim jechać.

                      A kto mu bedzie sniadanka do lozka przynosil?
                      • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 10:59
                        Maks przeciez to ty dzieci na smyczy trzymasz smile
                        • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 11:57
                          ewenekgosia napisała:

                          > Maks przeciez to ty dzieci na smyczy trzymasz smile

                          Może go pogryzły ostatnio... może kagańce trzeba dokupić...
                        • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 17:15
                          ewenekgosia napisała:

                          > Maks przeciez to ty dzieci na smyczy trzymasz smile

                          Ja to nazywam normalnym wychowaniem.Rodzice sa odpowiedzialni za nieletnie dzieci-tak jak rodzina Bates- i maja zrobic wszystko co w ich mocy by wychowac dzieci na normalnych ludzi.
                          Moje dzieci nie eksperymentowaly z alkoholem i papierosami i to JEST NORMALNE.
                          Ci co eksperymentuja maja zaczatki degeneracji.
                          To rodzice narzucaja dzieciom sposob zachowania,naklaniaja do sportu,a jak trzeba to zmuszaja.
                          Moja corka Monika w wieku 11 lat nienawidzila sportu i przez kolejna lata naklanialem ja grozbami i przekupstwem.
                          Ona jest bardzo sprawna fizycznie i przy jej warunkach,nieuprawianie sportu to szalenstwo.
                          Teraz sama sie garnie do tenisa i wczoraj w szkole grala rowniez w ping-ponga w zajeciach pozaszkolnych.
                          Mozna powiedziec ze w wieku 14 lat zaczyna zachowywac sie normalnie a trudny okres miala w wieku 11-14 lat.
                          Teraz smycz moge poluzowac troche,bo wszystko idzie w dobrym kierunku.
                          • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 21:13
                            maksimum napisał:

                            > Moje dzieci nie eksperymentowaly z alkoholem i papierosami i to JEST NORMALNE.

                            Teraz to się chyba z narkotykami różnej maści eksperymentuje.

                            > Teraz smycz moge poluzowac troche,bo wszystko idzie w dobrym kierunku.

                            Ja bym jednak nie poluzowywała. Po tylu latach z toba dzieciaki mogą ze szczęścia oszaleć.
                            • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.09.11, 01:01
                              fogito napisała:

                              > Teraz to się chyba z narkotykami różnej maści eksperymentuje.

                              Widze,ze na topie jestes tego co nielegalne,bo ja nawet o tym nie mysle.

                              > Ja bym jednak nie poluzowywała. Po tylu latach z toba dzieciaki mogą ze szczęśc
                              > ia oszaleć.

                              To jest wiecej niz pewne i swiadczy o moje dobrej robocie.
                              • fogito Re: Baby boom w Polsce. 24.09.11, 06:57
                                maksimum napisał:

                                > fogito napisała:
                                >
                                > > Teraz to się chyba z narkotykami różnej maści eksperymentuje.
                                >
                                > Widze,ze na topie jestes tego co nielegalne,bo ja nawet o tym nie mysle.

                                Masz nastoletnie dzieciaki na Brooklynie i nie myślisz o narkotykach, z którymi mogą się zetknąc...? Może zacznij zanim będzie za późno.


                                > To jest wiecej niz pewne i swiadczy o moje dobrej robocie.

                                Zapewne. Może dołączą do szeregu Amerykanów biorących regularnie prozak coby sobie życie ułatwić.
                                • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 25.09.11, 09:10
                                  maksiu nie pierdziel ze ie myslisz bo to TY watek alkoholu i narkotykow wprowadziles do watku. Oraz czujesz sie w obowiazku zapewnic ze twoje dzieci NIGDY i w ogole.
                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 04:43
                                    ewenekgosia napisała:

                                    > watek alkoholu i narkotykow wprowadziles do watku. Oraz czujesz sie w obowiazku >zapewnic ze twoje dzieci NIGDY i w ogole.

                                    Jesli ojciec i matka sa bez nalogow to byloby conajmniej dziwne by dzieci mialy jakies nalogi.
                                    • fogito Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 12:49
                                      maksimum napisał:

                                      >>
                                      > Jesli ojciec i matka sa bez nalogow to byloby conajmniej dziwne by dzieci mialy
                                      > jakies nalogi.

                                      Naiwnych nie sieją big_grin
                                      • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 15:05
                                        fogito napisała:

                                        > Naiwnych nie sieją big_grin

                                        Naiwni pochodza z domow nalogowcow i niedowartosciowanych rodzicow.
                                        • fogito Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 21:25
                                          maksimum napisał:

                                          >
                                          >
                                          > Naiwni pochodza z domow nalogowcow i niedowartosciowanych rodzicow.

                                          No to znamy już genezę twojej naiwności big_grin
                                          • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 22.10.11, 18:45
                                            fogito napisała:

                                            > No to znamy już genezę twojej naiwności big_grin

                                            Chcialas napisac niewinnosci.
                                            To ze dzieci nie pija i nie pala jest efektem dobrego wychowania a naiwni mysla,ze od samego gadania dzieci nie rusza papierosow i alkoholu.
                                            • fogito Re: Baby boom w Polsce. 22.10.11, 20:22
                                              maksimum napisał:

                                              >
                                              > Chcialas napisac niewinnosci.

                                              Na pewno nie big_grin

                                              > To ze dzieci nie pija i nie pala jest efektem dobrego wychowania a naiwni mysla
                                              > ,ze od samego gadania dzieci nie rusza papierosow i alkoholu.

                                              Twoje mają jeszcze wszystko przed sobą...
                                              • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 02:16
                                                fogito napisała:

                                                > Twoje mają jeszcze wszystko przed sobą...

                                                Ja tez mam jeszcze sporo przed soba i juz teraz wiem,ze nie bede pil ani palil.

                                                Ty bys pewno chciala,zeby moje dzieci wyprowadzily sie do polskiej dzielnicy,zapomnialy ze znaja angielski i zaczely pic i palic jak to w Polsce ma miejsce.
                                                • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 08:55
                                                  maksimum napisał:


                                                  > Ja tez mam jeszcze sporo przed soba i juz teraz wiem,ze nie bede pil ani palil.

                                                  No cóż. W twoim wieku to nie dziwi.

                                                  >
                                                  > Ty bys pewno chciala,zeby moje dzieci wyprowadzily sie do polskiej dzielnicy,za
                                                  > pomnialy ze znaja angielski i zaczely pic i palic jak to w Polsce ma miejsce.

                                                  Chciałabym, żebyś ty zmądrzał, ale to już niemożliwe. Więc po prostu chciałabym abyś pozwolił dzieciom żyć. I zapewne zaczną jak tylko się od ciebie wyprowadzą. Czyli soon.
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 18:14
                                                    fogito napisała:

                                                    > No cóż. W twoim wieku to nie dziwi.

                                                    Smieszna jestes.Moj kumpel ze szkoly,ktory gral profesjonalnie w pilke do 30 roku zycia nie pil a teraz pije.

                                                    > Chciałabym, żebyś ty zmądrzał, ale to już niemożliwe.

                                                    Wszystko jest mozliwe,ale przy tak wysokim IQ jakie ja mam to jest rzeczywiscie bardzo ciezko.

                                                    > Więc po prostu chciałabym abyś pozwolił dzieciom żyć. I zapewne zaczną jak tylko się od >ciebie wyprowadzą. Czyli soon.

                                                    No,no,no!
                                                    Ty bys chciala,zeby moje dzieci zyly tak jak ty chcesz,a one tego nie chca.
                                                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 19:12
                                                    maksimum napisał:


                                                    > Smieszna jestes.Moj kumpel ze szkoly,ktory gral profesjonalnie w pilke do 30 ro
                                                    > ku zycia nie pil a teraz pije.

                                                    No i co z tego? Większość Amerykanów sporo pije. Więc ty ani Polak ani Amerykanin smile


                                                    > Wszystko jest mozliwe,ale przy tak wysokim IQ jakie ja mam to jest rzeczywiscie
                                                    > bardzo ciezko.

                                                    20 to wysokie IQ? big_grin


                                                    > No,no,no!
                                                    > Ty bys chciala,zeby moje dzieci zyly tak jak ty chcesz,a one tego nie chca.

                                                    Jasne. Mnie wszytsko jedno jak będą żyć. Byle żyły samodzielnie i wedle własnej woli. A póki co to ty nawet dorosłemu chłopakowi życiorys do szkoły piszesz. Śmieszne i żałosne po prostu.
                                • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 04:35
                                  fogito napisała:

                                  > Masz nastoletnie dzieciaki na Brooklynie i nie myślisz o narkotykach, z którymi
                                  > mogą się zetknąc...? Może zacznij zanim będzie za późno.

                                  W klasie syna w liceum chyba dwie osoby cos pala i moze cos ewentualnie biora.Syn o tym wie i nie robi to na nim zadnego wrazenia.
                                  W klasie corki nikt nie cpa ani nie pali,bo to sa super dzieciaki,a nie jakas zbieranina niemot ,ktore musza sie dowartosciowac cpaniem.

                                  > Zapewne. Może dołączą do szeregu Amerykanów biorących regularnie prozak coby so
                                  > bie życie ułatwić.

                                  Piszesz jak nawiedzona.To ze sama bierzesz to nie znaczy ze kazdy ma brac.
                                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 12:52
                                    maksimum napisał:


                                    >
                                    > W klasie syna w liceum chyba dwie osoby cos pala i moze cos ewentualnie biora.S
                                    > yn o tym wie i nie robi to na nim zadnego wrazenia.
                                    > W klasie corki nikt nie cpa ani nie pali,bo to sa super dzieciaki,a nie jakas z
                                    > bieranina niemot ,ktore musza sie dowartosciowac cpaniem.

                                    To, że ty nie masz o czymś pojęcia to nie znaczy, że nie biorą.


                                    > Piszesz jak nawiedzona.To ze sama bierzesz to nie znaczy ze kazdy ma brac.

                                    A ty piszesz jak święty naiwny. Ja prozaku ie biorę, bo ja w Polsce mieszkam. Ale znam sporo Amerykańców, którzy biorą. Ale ty oczywiście nie masz o tym pojęcia ;D
                                    • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 15:21
                                      fogito napisała:

                                      > To, że ty nie masz o czymś pojęcia to nie znaczy, że nie biorą.

                                      To jest bardzo latwo sprawdzic czy biora czy tez nie. Wystarczy zwykly drug test.

                                      > A ty piszesz jak święty naiwny. Ja prozaku ie biorę, bo ja w Polsce mieszkam.

                                      Prozac jest sprzedawany na calym swiecie,a Britain becomes a prozac nation.

                                      www.thetimes.co.uk/tto/public/sitesearch.do?querystring=britain+becomes+a+prozac+nation&p=tto&pf=all&bl=on
                                      www.mirror.co.uk/news/top-stories/2009/06/22/prozac-use-up-25-in-recession-depression-115875-21461074/
                                      > Ale znam sporo Amerykańców, którzy biorą. Ale ty oczywiście nie masz o tym pojęcia ;D

                                      A skad mam miec pojecie jak z tym nigdy stycznosci nie mialem?

                                      W Polsce on sie inaczej nazywa,ale nie przejmuj sie bo jest przepisywany tak samo czesto jak wszedzie indziej.

                                      pl.wikipedia.org/wiki/Citalopram

                                      • fogito Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 21:30
                                        maksimum napisał:


                                        > To jest bardzo latwo sprawdzic czy biora czy tez nie. Wystarczy zwykly drug tes
                                        > t.

                                        To miej go w domu na wszelki wypadek.

                                        > Prozac jest sprzedawany na calym swiecie,a Britain becomes a prozac nation.

                                        Nie ma znaczenia, gdzie jest sprzedawany. W Polsce nie ma jeszcze zwyczaju faszerować się prozaciem na dzień dobry. ALe w Stanach tak i kazdy, kro tam mieszka o tym wie. A może ty tam wcale nie mieszasz...


                                        > > Ale znam sporo Amerykańców, którzy biorą. Ale ty oczywiście nie masz o ty
                                        > m pojęcia ;D
                                        >
                                        > A skad mam miec pojecie jak z tym nigdy stycznosci nie mialem?

                                        Pewnie dlatego, że wśród polonii siedzisz. A to zupełnie inna bajka niż real America.


                                        > W Polsce on sie inaczej nazywa,ale nie przejmuj sie bo jest przepisywany tak sa
                                        > mo czesto jak wszedzie indziej.

                                        Jeszcze nie tak często jak w Stanach.
                                        • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 22.10.11, 18:42
                                          fogito napisała:

                                          > W Polsce nie ma jeszcze zwyczaju faszerować się prozaciem na dzień dobry. ALe w >Stanach tak i kazdy, kro tam mieszka o tym wie. A może ty tam wcale nie mieszasz...

                                          Za duzo filmow sie naogladalas i za bardzo przejelas sie problemem,ktory jest marginalny.

                                          > Pewnie dlatego, że wśród polonii siedzisz. A to zupełnie inna bajka niż real America.

                                          Czyli wg ciebie Polonia jest o tyle lepsza niz real America ,ze jej problemy Ameryki nie dotycza?

                                          > Jeszcze nie tak często jak w Stanach.

                                          Nawet jakby byl przepisywany,to za co by go ludzie w Polsce wykupowali?
                                          • fogito Re: Baby boom w Polsce. 22.10.11, 20:25
                                            maksimum napisał:

                                            >
                                            > Za duzo filmow sie naogladalas i za bardzo przejelas sie problemem,ktory jest m
                                            > arginalny.

                                            Ja wcale filmów nie oglądam. I to nie mój problem, ale twój na pewno. O ile mieszkasz w Stanach, bo czasami wydaje mi sie, że jednak nie.


                                            > Czyli wg ciebie Polonia jest o tyle lepsza niz real America ,ze jej problemy Am
                                            > eryki nie dotycza?

                                            Polonia jest tak zamknięta w sobie, że nawet po angielsku po 7 ltach nie mói. Miałąm się okazję przekonać w CHicago w ubiegłe wakacje. Włos się na głowie jeży po prostu surprised


                                            > Nawet jakby byl przepisywany,to za co by go ludzie w Polsce wykupowali?

                                            Byłby dofinansowany jak wszystko w Polsce. ALe póki co nie ma konieczności globalnego szprycowania się prozakiem w Polsce.
                                            • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 02:13
                                              fogito napisała:

                                              > O ile mieszkasz w Stanach, bo czasami wydaje mi sie, że jednak nie.

                                              Mieszkam w calkiem innych Stanach niz twoje wyobrazenie o USA.

                                              > Polonia jest tak zamknięta w sobie, że nawet po angielsku po 7 ltach nie mói. M
                                              > iałąm się okazję przekonać w CHicago w ubiegłe wakacje. Włos się na głowie jeży
                                              > po prostu surprised

                                              Wiekszosc Polakow nie mieszka w polskich dzielnicach a ty wlasnie o polskich dzielnicach piszesz.
                                              Polakow w NYC jest okolo 0,5 mln a tylko 30 tys z nich mieszka w polskiej dzielnicy Greenpoint.
                                              W Polskich dzielnicach albo mieszkaja nowoprzybyli albo ci niekumaci,ktorzy nie umieja sie stamtad wyprowadzic.

                                              • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 09:00
                                                maksimum napisał:


                                                > Mieszkam w calkiem innych Stanach niz twoje wyobrazenie o USA.

                                                Zapewne, bo ja nie znam nikogo z Brooklynu big_grin Moja rodzina ma domy na Long Island


                                                > Wiekszosc Polakow nie mieszka w polskich dzielnicach a ty wlasnie o polskich dz
                                                > ielnicach piszesz.

                                                Niestety większość Polaków właśnie mieszka w polskich dzielnicach. I dlatego nawet angielskiego się nie muszą uczyć. Bo przecież w polskich sklepach mówi się po polsku smile Ale ja akurat myślę o CHicago.


                                                > W Polskich dzielnicach albo mieszkaja nowoprzybyli albo ci niekumaci,ktorzy nie
                                                > umieja sie stamtad wyprowadzic.

                                                I tych niekumatych jest większość niestety. I oni tworzą obraz polskiej polonii.
                                                • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 18:26
                                                  fogito napisała:

                                                  > Niestety większość Polaków właśnie mieszka w polskich dzielnicach. I dlatego na
                                                  > wet angielskiego się nie muszą uczyć. Bo przecież w polskich sklepach mówi się
                                                  > po polsku smile Ale ja akurat myślę o CHicago.

                                                  Tak myslalem,ze ty pojecia nie masz o NYC i polonii.

                                                  > > W Polskich dzielnicach albo mieszkaja nowoprzybyli albo ci niekumaci,ktor
                                                  > zy nie umieja sie stamtad wyprowadzic.

                                                  Napisze ci jeszcze raz,moze zalapiesz.
                                                  W Polskich dzielnicach mieszkaja nowoprzybyli z Lomzy i okolic.Glownie malorolni chlopi i niewyksztalceni bezrobotni.

                                                  > I tych niekumatych jest większość niestety. I oni tworzą obraz polskiej polonii.

                                                  Taki obraz maja ci,ktorzy przyjezdzaja do polskich dzielnic,ale ja tam nie jezdze i nie bylem juz dobrych kilka lat.
                                                  W polskich sklepach polskich wedlin nie kupuje,bo ....ich nie jem i nie lubie.

                                                  Calkiem mozliwe ze widzialas mnie z dziecmi na Manhattanie i wzielas nas za Niemcow czy Anglikow,bo na Polakow nie wygladamy.
                                                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.10.11, 19:09
                                                    maksimum napisał:


                                                    >
                                                    > Tak myslalem,ze ty pojecia nie masz o NYC i polonii.

                                                    Pojęcie o NYC mam, ale nie o polonii tamtejszej, bo omijam szerokim łukiem po kilku programach w TV.

                                                    > Napisze ci jeszcze raz,moze zalapiesz.
                                                    > W Polskich dzielnicach mieszkaja nowoprzybyli z Lomzy i okolic.Glownie maloroln
                                                    > i chlopi i niewyksztalceni bezrobotni.

                                                    Twoja rodzina? Ja myślałam, że jednak większość z kieleckiego i Galicjii smile


                                                    > Taki obraz maja ci,ktorzy przyjezdzaja do polskich dzielnic,ale ja tam nie jezd
                                                    > ze i nie bylem juz dobrych kilka lat.

                                                    Ja nie jeżdżę coby sie nie dołować. Ale co jakiś czas pojawiają się repotaze o polskiej polonii i ostatnio będzie kręcony reality show z polską rodziną w roli głownej. To się będzie działo...

                                                    warsawchicago.com/
                                                    > W polskich sklepach polskich wedlin nie kupuje,bo ....ich nie jem i nie lubie.

                                                    A te amerykańskie lubisz? One smaku nie mają i śmierdzą strasznie. Mój dzieciak do ust nie włoży.


                                                    > Calkiem mozliwe ze widzialas mnie z dziecmi na Manhattanie i wzielas nas za Nie
                                                    > mcow czy Anglikow,bo na Polakow nie wygladamy.

                                                    To chyba niemożliwe, bo ja takich jak ty rozpoznaję z odległości i uciekam na drugą stronę ulicy tongue_out
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 02:12
                                                    fogito napisała:

                                                    > Twoja rodzina?

                                                    Niestety dla ciebie z Warszawy i dlatego nie mozemy znalezc wspolnego jezyka.

                                                    > Ja myślałam, że jednak większość z kieleckiego i Galicjii smile

                                                    Sama widzisz do czego doprowadza cie samodzielne myslenie!

                                                    > będzie kręcony reality show z polską rodziną w roli głownej. To się będzie działo...

                                                    Taaaak! Poszukuja MILFS & cougars.


                                                    > A te amerykańskie lubisz?

                                                    Nie jem wedlin.

                                                    > To chyba niemożliwe, bo ja takich jak ty rozpoznaję z odległości i uciekam na d
                                                    > rugą stronę ulicy tongue_out

                                                    Ja tez takich co rozpoznaja z odleglosci unikam.
                                                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 09:30
                                                    maksimum napisał:


                                                    > Niestety dla ciebie z Warszawy i dlatego nie mozemy znalezc wspolnego jezyka.

                                                    smile A Ożarów to Warszawa? No chyba, że z domu dziecka jesteś i Ty z Ożarowa a rodzice z W-wy smile
                                                    Ja też mam rodzinę w W-wie, ale rodziców z Wielkopolski smile I fakt, nie dogadamy się, bo ja jednak inne wartości reprezentuję.


                                                    > Sama widzisz do czego doprowadza cie samodzielne myslenie!

                                                    Na dodatek podpudowane statystyką tongue_out


                                                    >
                                                    > > A te amerykańskie lubisz?
                                                    >
                                                    > Nie jem wedlin.


                                                    To dobrze, abo amerykańskie wędliny to świństwo. Ja tego nie jadam. Ale te polskie to już inna bajka smile


                                                    > Ja tez takich co rozpoznaja z odleglosci unikam.

                                                    Sam widzisz, że mnie spotkać na Manhattanie nie mogłeś smile
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 23:13
                                                    fogito napisała:

                                                    > smile A Ożarów to Warszawa?

                                                    Jeszcze nie,choc z okna widac ja jak na dloni.
                                                    Urodzilem sie i mieszkalem w Warszawie zanim przeprowadzilismy sie do Ozarowa.


                                                  • hankam Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 09:37
                                                    Nie kłam, Maksiu, ta podwarszawska mieścina nie jest Warszawą. Jej prowincjonalność ciągle w tobie siedzi.
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 23:22
                                                    hankam napisała:

                                                    > Nie kłam, Maksiu, ta podwarszawska mieścina nie jest Warszawą. Jej prowincjonal
                                                    > ność ciągle w tobie siedzi.

                                                    Gdybym mial wracac do Polski to wolalbym mieszkac w Ozarowie niz w Warszawie.
                                                    Cisza,spokoj ,na rowerze mozna do puszczy Kampinowskiej pojechac.
                                                  • hankam Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 13:21
                                                    Nie mogę się powstrzymać - Kampinoskiej, nie "Kampinowskiej".
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:28
                                                    hankam napisała:

                                                    > Nie mogę się powstrzymać - Kampinoskiej, nie "Kampinowskiej".

                                                    To popusc i sprawdz jeszcze raz.
                                                  • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 05:07
                                                    www.kampinoska.waw.pl/
                                                    no Maks to co porawda nie wiki ale sam sprawdz jeszcze raz jaka ta puszcza byla smile
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 06:28
                                                    Pewna jestes czy oni aby ostatnio nie zmienili nazwy.
                                                  • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 07:11
                                                    Nawet twoja ciocia wikipedia podaje KAMPINOSKA
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Puszcza_Kampinoska
                                                  • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 09:03
                                                    tak musialo byc. Maksimum nie moze sie mylic, przeciez.

                                                    Z drugiej strony krynico madrosci- nazwa puszczy pochodzi od wsi Kampinos, ktora istnieje od XIV wieku i nigdy nie nazwala sie Kampinows a przynajmniej wiki nic o tym nie pisze smile
                                                  • maksimum Kampinos i Ozarow Maz. 27.10.11, 03:57
                                                    ewenekgosia napisała:

                                                    > tak musialo byc. Maksimum nie moze sie mylic, przeciez.
                                                    >
                                                    > Z drugiej strony krynico madrosci- nazwa puszczy pochodzi od wsi Kampinos, ktor
                                                    > a istnieje od XIV wieku

                                                    I zawsze lezala na zachod od Ozarowa Mazowieckiego!

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Gmina_Kampinos
                                                    Ozarow jest duzo starszy od Kampinosu:

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%BCar%C3%B3w_Mazowiecki
                                                    Kusocinskiego osobiscie nie znalem,ale Pershinga owszem.Do szkoly chodzilismy.
                                                    Szkoda chlopa.
                                                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 21:32
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Gdybym mial wracac do Polski to wolalbym mieszkac w Ozarowie niz w Warszawie.
                                                    > Cisza,spokoj ,na rowerze mozna do puszczy Kampinowskiej pojechac.

                                                    Tam już dawno spokoju nie ma.
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:40
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tam już dawno spokoju nie ma.

                                                    Spokoj jest alright,ale miasto sie rozbudowywuje.
                                                    Jeszcze zeby obwodnice zrobili,to caly traffic nie bedzie przejezdzal przez srodek miasta.
                                                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 11:24
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Tam już dawno spokoju nie ma.
                                                    >
                                                    > Spokoj jest alright,ale miasto sie rozbudowywuje.
                                                    > Jeszcze zeby obwodnice zrobili,to caly traffic nie bedzie przejezdzal przez sro
                                                    > dek miasta.

                                                    Więc sam widzisz, że spokoju nie ma, bo TIRy przez środek miasta jadą.
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 27.10.11, 03:40
                                                    fogito napisała:

                                                    > Więc sam widzisz, że spokoju nie ma, bo TIRy przez środek miasta jadą.

                                                    To potrafi byc denerwujace bo pamietam jak za moich czasow jezdzilem z Ozarowa do Warszawy w 20 minut i to do samego centrum na Swetokrzyska i Kubusia Puchatka.
                          • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 24.09.11, 02:09
                            maks uwierz mi ten belkot to ja znam od dawna- po prostu dziwie sie ze gosc ktory za dzieci mysli a prawdopodobnie i oddycha usilujac p[rzezyc mlodosc i zrealizowac pare marzen ich rekami 9kto by sie przejmowal czy to sa ich marzenia) martwi sie ze fogito synowi nie bedzie kto mial przynosic sniadanek. Normalnie chowane dzieci obywaja sie nie tylko bez sniadanek ale i bez dozoru rodzicow w kazdej chwili zycia.
                            Mam jedno calkiem fajne dziecko w stanach i drugi tez calkiem fajne na studiach w Polsce. Nie zrobilam 80%tego co ty fundujesz dzieciom a mimo to juz druga fajna dziewczyna potwierdza slusznosc moich wyborow radzac sobie w doroslym zyciu. NO ale co sie dziwic skoro maja kilkuletnie doswiadczenie w podejmowaniu decyzji ktore ja jedynie asekurowalam?

                            wychodze z zalozenia ze normalni ludzi maja nornalne dzieci ot tak po prostu smile
                            • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 21.10.11, 04:40
                              ewenekgosia napisała:

                              > Mam jedno calkiem fajne dziecko w stanach i drugi tez calkiem fajne na studiach
                              > w Polsce.

                              I pewno nie umioesz wytlumaczyc po jaka cholere dziecko ze Stanow jedzie na studia do Polski.
                              Bede zgadywal.Na dobre studia w USA sie nie nadaje,to w Polsce przynajmniej bedzie sie z bialymi zadawala,bo w USA miala ciagoty do kolorowych.

                              > wychodze z zalozenia ze normalni ludzi maja nornalne dzieci ot tak po prostu smile

                              I normalne dzieci studiuja na normalnych uczelniach amerykanskich a nie na jakis zabytkach klasy zerowej w Polsce.

                              • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 01:00
                                > I pewno nie umioesz wytlumaczyc po jaka cholere dziecko ze Stanow jedzie na stu
                                > dia do Polski.

                                ale po coz mialabym to tlumaczyc?moje jedno calkiem fajne dziecko pojechalo na studia w stanach po normalniej szkole w Polsce.

                                > Bede zgadywal.Na dobre studia w USA sie nie nadaje,to w Polsce przynajmniej bed
                                > zie sie z bialymi zadawala,bo w USA miala ciagoty do kolorowych.
                                ale kiedy miala> Maks mam silne wrazenie ze umiejetnosc czytania ze zrozumieniem sprawila ci figla smile
                                powolutku smile
                                mieszkam w Polsce.
                                dzieci mam w Polsce.
                                matury pisaly w Polsce.
                                jedno pojechalo do Stanow na studia.
                                drugie od poczatku nie bralo tego pod uwage to i nie pojechalo.
                                zadne nie narzeka.
                                Oboje dzieci sa fajne.

                                > I normalne dzieci studiuja na normalnych uczelniach amerykanskich a nie na jaki
                                > s zabytkach klasy zerowej w Polsce.
                                >
                                normalnie dzieci studiuja tam gdzie chca, maja normalne zyce i normalne marzeinia ktre normalnie sobie realuzuja bez dyszenia rodzica nad karkiem.
                                • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 02:21
                                  ewenekgosia napisała:

                                  > normalnie dzieci studiuja tam gdzie chca, maja normalne zyce i normalne marzein
                                  > ia ktre normalnie sobie realuzuja bez dyszenia rodzica nad karkiem.

                                  Ja musze na swoje caly czas napierac,bo by poszly na latwizne,szczegolnie syn.Corka umie sie pilnowac.
                                  • fogito Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 09:35
                                    maksimum napisał:


                                    > Ja musze na swoje caly czas napierac,bo by poszly na latwizne,szczegolnie syn.C
                                    > orka umie sie pilnowac.

                                    Bo one już nie wiedzą czego chcą skoro ty je ciągle popychasz. Popychać to można pierwszaka z podstawówki a nie takie stare konie. No ale to dzieci wychowywane w Ameryce, więc może nie takie znowu samodzielne jakby się mogło wydawać.
                                    • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 23:19
                                      fogito napisała:

                                      > No ale to dzieci wychowywan
                                      > e w Ameryce, więc może nie takie znowu samodzielne jakby się mogło wydawać.

                                      Do samodzielnosci tez bede je popychal.

                                      Spotkalem znajomego,ktorego syn skonczyl studia prawie 2 lata temu.Pracuje,niezle zarabia i mieszka z rodzicami.
                                      • fogito Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 21:33
                                        maksimum napisał:

                                        >
                                        >
                                        > Do samodzielnosci tez bede je popychal.
                                        >
                                        > Spotkalem znajomego,ktorego syn skonczyl studia prawie 2 lata temu.Pracuje,niez
                                        > le zarabia i mieszka z rodzicami.

                                        Nieudacznik jakiś jednym słowem. Błe sad
                                        • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:37
                                          fogito napisała:

                                          > Nieudacznik jakiś jednym słowem. Błe sad

                                          Urodziwy nie jest,bo to umysl scisly,komputerowiec.
                                          Rodzicom jest wygodnie bo bryke kupil i teraz ich wozi.No i oszczedza chlopak na wesele.... jak sie jakas trafi.Najczesciej jednak widuje go z siostra.
                                          • zgagusia Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 12:26
                                            > Rodzicom jest wygodnie bo bryke kupil i teraz ich wozi.

                                            no wreszcie maksiu wykrztusil o co mu chodzi! tak chce synem pokierowac zeby robil ojcu za kierowce!!! ale czad....

                                            A.
                                            • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 27.10.11, 04:04
                                              zgagusia napisała:

                                              > tak chce synem pokierowac zeby robil ojcu za kierowce!!! ale czad....

                                              Ja w jego wieku samochody moglem co najwyzej z daleka poogladac.
                                    • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 15:29
                                      Hej fogito - moje sa samodzielne!!! Kanada jakby nie patrzec to tez Amerykawink
                                      • fogito Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 21:34
                                        canuck_eh napisała:

                                        > Hej fogito - moje sa samodzielne!!! Kanada jakby nie patrzec to tez Amerykawink

                                        O przepraszam. Poprawiam się. Chodzi mi o STANY. Kanada to jednak kraj cywilizowany smile
                                        • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:43
                                          fogito napisała:

                                          > Kanada to jednak kraj cywilizowany smile

                                          Oni cywilizacje to maja tylko wtedy,jak ogladaja USA chocby w TV,bo tak to naokolo niedzwiedzie ,foki,lepiany i igloo.
                                          • fogito Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 11:15
                                            maksimum napisał:

                                            > Oni cywilizacje to maja tylko wtedy,jak ogladaja USA chocby w TV,bo tak to naok
                                            > olo niedzwiedzie ,foki,lepiany i igloo.

                                            CHhba ci się z Alaską pomyliło a to akurat część Stanów big_grin
                                            • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 27.10.11, 03:59
                                              fogito napisała:

                                              > CHhba ci się z Alaską pomyliło a to akurat część Stanów big_grin

                                              Nawet w Toronto maja 6 mies zimy.Tragedia.
                                      • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:34
                                        canuck_eh napisała:

                                        > Kanada jakby nie patrzec to tez Amerykawink

                                        Tylko geograficznie,bo mentalnie to Europa.
                                        • fogito Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 11:16
                                          maksimum napisał:

                                          > canuck_eh napisała:
                                          >
                                          > > Kanada jakby nie patrzec to tez Amerykawink
                                          >
                                          > Tylko geograficznie,bo mentalnie to Europa.

                                          Na szczęście big_grin
                                          • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 27.10.11, 04:02
                                            fogito napisała:

                                            > Na szczęście big_grin

                                            W toronto juz przymrozki maja,podczas gdy my gramy wieczorami w kosza w krotkich rekawach.
                                            • zgagusia Re: Baby boom w Polsce. 27.10.11, 10:32
                                              > W toronto juz przymrozki maja,podczas gdy my gramy wieczorami w kosza w krotkic
                                              > h rekawach.

                                              w Polsce (tu gdzie mieszkam) tez wyjatkowo cieplo jest popoludniami - jest kilkanascie st. C, na sloncu dochodzi do 20 - moje dzieci jak np. jezdza na rolkach to tez w krotkich rekawkach; ale w nocy temp. spada do ok. 0 st.C
                                              • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 27.10.11, 23:15
                                                zgagusia napisała:

                                                > moje dzieci jak np. jezdza na rolkach
                                                > to tez w krotkich rekawkach; ale w nocy temp. spada do ok. 0 st.C

                                                My gramy wieczorem w kosza ok 10-11 i temp jest 10-15 C.
                                                • zgagusia Re: Baby boom w Polsce. 31.10.11, 08:46
                                                  maksimum napisał:

                                                  > zgagusia napisała:
                                                  >
                                                  > > moje dzieci jak np. jezdza na rolkach
                                                  > > to tez w krotkich rekawkach; ale w nocy temp. spada do ok. 0 st.C
                                                  >
                                                  > My gramy wieczorem w kosza ok 10-11 i temp jest 10-15 C.


                                                  widzisz maksiu, usilujesz dowiesc ze u ciebie nawet pogoda lepsza - a tymczasem wszystkie stacje tv trabia ze NY sparalizowany kompletnie bo spadlo troche sniegu...
                                                  a u nas dalej cieplutko i tak ma byc co najmniej do konca tygodnia - zapraszamy do Polski, tu pogracie w kosza w T-shirtach big_grin
                                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 31.10.11, 13:48
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > widzisz maksiu, usilujesz dowiesc ze u ciebie nawet pogoda lepsza - a tymczasem
                                                    > wszystkie stacje tv trabia ze NY sparalizowany kompletnie bo spadlo troche sniegu...

                                                    Nie wiem kogo na ile sparalizowalo,bo gdy w nocy spadlo troche sniegu,to my nastepnego dnia gralismy w tenisa i na kortach sniegu nie bylo.
                                                    Troche bylo sniegu na boisku pilkarskim obok,ale zawodnicy grali tam mimo tego sniegu.

                                                    > a u nas dalej cieplutko i tak ma byc co najmniej do konca tygodnia - zapraszamy
                                                    > do Polski, tu pogracie w kosza w T-shirtach big_grin

                                                    Zeby tak sie bylo mozna przeniesc na kilka godzin,to bardzo chetnie.
                                  • hankam Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 09:43
                                    A co się stanie, jak przestaniesz napierać?
                                    Myślisz, ze od napierania staną się genialne?
                                    Jak myślisz, czy tym wielkim biznesem kierują ludzie, na których napierali rodzice, czy raczej ci, którzy mieli drive sami z siebie?
                                    Twojemu synowi najlepiej by zrobil gap year, niech objeździ kawalek świata, buduje szkoły w Botswanie, albo chociaż popracuje w schronisku dla psów. Poczuje, że sam coś potrafi, a nie, że nawet esej musi napisać za niego tatuś. Maciek musi mieć poczucie, że jest strasznym nieudacznikiem.
                                    • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 23:27
                                      hankam napisała:

                                      > Jak myślisz, czy tym wielkim biznesem kierują ludzie, na których napierali rodz
                                      > ice, czy raczej ci, którzy mieli drive sami z siebie?

                                      Oni maja drive alright ale doswiadczenia im brakuje i koryguje ich zapedy.

                                      > Twojemu synowi najlepiej by zrobil gap year, niech objeździ kawalek świata, bud
                                      > uje szkoły w Botswanie,

                                      Jego noga w zyciu w Afryce nie postanie,tak jak i moja.
                                      Kto ma ciagoty do trzeciego swiata niech tam jezdzi,ulepi jakas szkole z gliny i pospiewa z tubylcami przy ognisku na ktorym sie wedzi zwierzyna.

                                      > albo chociaż popracuje w schronisku dla psów.

                                      To juz w ogole jest od czapy.



                                      > Maciek musi mieć poczucie, że jest strasznym nieudacznikiem.

                                      Nie moze sie od dziewczyn opedzic.
                                      • hankam Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 13:23
                                        > Oni maja drive alright ale doswiadczenia im brakuje i koryguje ich zapedy.

                                        No chyba nie bardzo, skoro w którymś z postów pisales, że jak nie będziesz Macka popychał, to nic nie będzie robił.
                                        • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:30
                                          hankam napisała:

                                          > w którymś z postów pisales, że jak nie będziesz Mack
                                          > a popychał, to nic nie będzie robił.

                                          Nic tzn ze bedzie robil na 4 a nie na 5.
                                          • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:31
                                            no po prostu ma taki drive alert jak wazka smile
                                • fogito Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 09:33
                                  ewenekgosia napisała:

                                  mam silne wrazenie ze umiejetnosc czytania ze zrozumi
                                  > eniem sprawila ci figla smile
                                  > powolutku smile
                                  > mieszkam w Polsce.
                                  > dzieci mam w Polsce.
                                  > matury pisaly w Polsce.
                                  > jedno pojechalo do Stanow na studia.
                                  > drugie od poczatku nie bralo tego pod uwage to i nie pojechalo.
                                  > zadne nie narzeka.
                                  > Oboje dzieci sa fajne.


                                  On tego nie zapamięta. Czyta a kompletnie nie kojarzy kto jest skąd. Ja ostatnio byłam z Kanady smile Za dużo informacji na raz smile

                                  • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 24.10.11, 23:15
                                    fogito napisała:

                                    > Ja ostatnio byłam z Kanady smile

                                    Widze lubisz podrozowac!
                                    • fogito Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 21:35
                                      maksimum napisał:

                                      > fogito napisała:
                                      >
                                      > > Ja ostatnio byłam z Kanady smile
                                      >
                                      > Widze lubisz podrozowac!

                                      To ty masz kiepską pamięć i nie wiesz kto skąd posty pisze tongue_out
                                  • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:19
                                    wiec ja to sie w ogole dziwie ze on usiluje na cos odpowiedziec- ego mu monitor zaslania.....
                              • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 25.10.11, 15:26
                                Maksiu ty jestes inteligentny inaczej?Ty moze nie pisz niczego za Macka bo bedzie jeszcze gorzej.Ty nawet przeczytac ze zrozumieniem nie potrafisz.Kobieta ma dwojke dzieci - jedno na studz=iach w Stanach, drugie w Polsce i nie ma nic napisane ze to ktore w Stanach wraca na studia do Polski.
                                • maksimum Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:33
                                  canuck_eh napisała:

                                  > dwojke dzieci - jedno na studz=iach w Stanach, drugie w Polsce i nie ma nic na
                                  > pisane ze to ktore w Stanach wraca na studia do Polski.

                                  Jednemu udalo sie wyrwac na jakies studiach w Stanach,ale przez "skromnosc" nawet nie napisze jakie mial SAT,bo by byla kupa smiechu.
                                  • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 26.10.11, 00:38
                                    jasne jasne Maksiu przeciez dziecko z Polski nie moze iec dobrego SATa i isc na dobry uniwerek smile
                                    niestaty nie kazdy jest takim frustratem by rzucic sie na byle szkolke bo jest w Stanach smile

                                    ale podrecze cie smile dodaj jeszcze 30% do tego co przewidujesz wink
                          • canuck_eh Re: Baby boom w Polsce. 24.09.11, 05:09
                            Maksiu miedzy Toba a rodzina Bates to jest jedna wielka przepasc i Ty nawet nie masz sie co porownywac do tej rodziny.Bo jakos na filmie ktory wrzuciles na innym watku nie zauwazylo sie zeby jedni zmuszali drugich do czegokolwiek.Ty na kazdym kroku informujesz ze przymuszasz dzieci do tenisa do tego czy owego.Koszmar nie dziecinstwo.
                      • fogito Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 11:57
                        maksimum napisał:

                        > fogito napisała:
                        >
                        > > Ależ moje dziecie będzie studiowało gdzie chce. Od wielu lat odkładamy pi
                        > eniądz
                        > > e na koncie "studenckim" w Stanach, żeby mógł tam studiować. Ja nie mam z
                        > tym p
                        > > roblemu. Przecież nie muszę z nim jechać.
                        >
                        > A kto mu bedzie sniadanka do lozka przynosil?

                        Sam sobie zrobi? A może służąca? Albo dziewczyna?
                  • ewenekgosia Re: Baby boom w Polsce. 23.09.11, 11:03
                    no i?
            • fogito Re: Baby boom w Polsce. 22.09.11, 19:24
              maksimum napisał:


              > Trzeba pochwalic fogito i inne forumowiczki o napedzanie baby boomu w Polsce

              jedno dziecko to żaden baby boom surprised
    • marskon Re: Polski system edukacyjny. 24.09.11, 09:28
      Ta poslki system jest inny niz anglosaskie, my mamy pamieciowke oni pewnosc siebie i umiejetnosc poszukiwania potrzebnych informacji, matme mamy na niezlym poziome.
      Tu gosc pisze o australijskim systemie i wychowywaniu dzieci dwujezycznych.
      moje-melbourne.blogspot.com
      • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 21.10.11, 04:45
        marskon napisał:

        > Ta poslki system jest inny niz anglosaskie, my mamy pamieciowke oni pewnosc sie
        > bie i umiejetnosc poszukiwania potrzebnych informacji, matme mamy na niezlym poziome.

        Dokladnie tak,z tym ze matma jest na dobrym poziomie do 14 roku zycia a pozniej system nauczania w Polsce wyraznie zwalnia gdy w USA przyspiesza.
        • ewenekgosia Re: Polski system edukacyjny. 24.10.11, 00:54
          wiesz co mnie Maksiu irituje nieodmiennie?

          ze najpierw piszesz o systemie sugerujac ze chodzi ci o calosc a jak cie ktos przyszpili- to wychodzi ze nie o systemie jako takim tylko o 1% szkol w USA, szkolach specjalistycznych, ktorych uczniowie nie biora udzialu w testach PISA, tylko w swoich wlasnych rankingach.

          I ci powiem ze 1% szkol to nie jest system, tylko wyjatki.
          • maksimum Re: Polski system edukacyjny. 24.10.11, 02:18
            ewenekgosia napisała:

            > wiesz co mnie Maksiu irituje nieodmiennie?

            > I ci powiem ze 1% szkol to nie jest system, tylko wyjatki.

            Wlasnie na tym polega dobry system,ze potrafi wyselekcjonowac ten 1% najlepszych i dac im jak najlepsze warunki do rozwoju.
            Po co im brac udzial w testach PISA?

            Przecie po to by dobrze kierowac najwiekszymi biznesami nie potrzeba ci wiecej jak 1% bardzo zdolnych.
            To ze w Finlandii nie ma szkol prywatnych ani wyspecjalizowanych,to nie znaczy ze tam jest lepiej.
            Dziwnym trafem co geniusz to z USA albo ksztalcony w USA.
            • canuck_eh Kryzys w systemie edukacji USA 01.11.11, 14:14
              Maksiu czytales o kryzysie edukacujnym w USA?heh, wiem wiem nie w twoim brooklyn tech bo to przeciez the besciak teraz zawsze i na wieki ale jakos sie sypie ten najlepszy system edukacujny na swieciesmile
              najlepsze szkoly, najlepsze uczelnie...
              Prawie 300 okregow szkolnych ze wzgledow finansowych skraca plan lekcji do 4 dni w tygodniu.
              Gdzie sens i logika w tym to ja nie wiem.Odbije sie to na edukacji mlodziezy, ale laduja potem w reedukacje miliony.Ze sparafrazuje Obeliksa"Alez glupi ci Amerykanie"smile
              • maksimum Re: Kryzys w systemie edukacji USA 01.11.11, 16:02
                canuck_eh napisała:

                > Maksiu czytales o kryzysie edukacujnym w USA?heh

                Ty jestes jedyna na forum,ktora nie umie linkow zamieszczac.

                > Prawie 300 okregow szkolnych ze wzgledow finansowych skraca plan lekcji do 4 dn
                > i w tygodniu.
                > Gdzie sens i logika w tym to ja nie wiem.Odbije sie to na edukacji mlodziezy, a
                > le laduja potem w reedukacje miliony.Ze sparafrazuje Obeliksa"Alez glupi ci Ame
                > rykanie"smile

                Pewno sa to jakies wsiowe szkoly z jednym nauczycielem i 12 uczniami w klasie i dzieciaki ciesza sie ze beda mialy dluzszy weekend.Bardzo dobre rozwiazanie.
                Zreszta po co wydawac na jakies rural schools in Al'bama ?
                • canuck_eh Re: Kryzys w systemie edukacji USA 01.11.11, 18:23
                  Nie ,umiem linki zamieszczac, ale poszukaj poszperaj, nie znajsdziesz tego w wikipedi to cie zapewniamsmile
                  Podalam ci kilka linkow wczesniej, ale wtedy to je zignorowales.Pewnikiem za madre byly dla ciebie.Nie szkodzi maksiu.ja mialam radoche czytajac ze jednak ta hamerykanska edukacja nie jest tak wspaniala jak ty to opisujesz.
                  Tu musze przyznac nie podawali gdzie to.I musze przyznac ze beznadziejne rozwiazanie.Mowia o kryzysie, obcinaja wydatki na podstawowa edukacje, a potem laduja miliony by takiego polanalfabete reedukowac.Wytlumacz mi maksiu gdzie sens i logika w takim postepowaniu ?Co tej hamerykanskiej administracji przyswieca?
                  • maksimum Re: Kryzys w systemie edukacji USA 01.11.11, 20:14
                    canuck_eh napisała:

                    >ja mialam radoche czytajac ze jednak ta
                    > hamerykanska edukacja nie jest tak wspaniala jak ty to opisujesz.

                    Ty to sie cieszysz byle czym.
                    Gdzies w jakich wiejskich szkolach zamiast 5 dni zrobili 4 dni i bardzo dobrze,bo taniej a do glowy im tak wiecej nie wejdzie.
                    W najlepszych szkolach poziom w dalszym ciagu sie podnosi.

                    > Mowia o kryzysie, obcinaja wydatki na podstawowa edukacje, a potem laduja
                    > miliony by takiego polanalfabete reedukowac.

                    Jaka reedukacja? Tu nie ma zadnej reedukacji.Jak chcesz sie reedukowac to robisz to sama.

                    > Co tej hamerykanskiej administracji przyswieca?

                    To ze nie chca pieniedzy wydawac na matolow,to mnie sie podoba.
                    • canuck_eh Re: Kryzys w systemie edukacji USA 02.11.11, 04:10
                      Niestety maksiu.Jak zwykle niewiele wiesz.Bo ty masz klapki na oczach.Mase pieniedzy idzie na uczenie doroslych analfabetow czy polanalfabetow bo wlasnie w szkole sie nie nauczyl czytac czy skorzystal z ciec budzietowych i 4 dni w tygodniu do szkoly chodzil a z tych 4rech 50% opuszczal jeszcze a z tego jeszcze tez w 50% zostal zwolniony bo np trudne dziecinstwo i nie nalezy go stresowac. Ja wiem ze to margines ale problem jest i uwazam ze zamiast obcinac tutaj to moze pojsc po rozum do glowy i zrobic jakies zmiany i roszady i wziac sie za nauke tych dzieci porzadnie, a nie po lebkach tylko po to by za lat dziesiat kolejne dziesiatki tysiecy ladowac w reedukacje zamiast przeznaczyc owe pieniadze na normalne ksztalcenie.

                      A cieszyc sie cieszylam bo ty jak zdarta plyta o tej hamerykanskiej edukacji ze czasami sie niedobrze robi.
                      • maksimum Re: Kryzys w systemie edukacji USA 02.11.11, 22:02
                        canuck_eh napisała:

                        > Mase pieniedzy idzie na uczenie doroslych analfabetow czy polanalfabetow

                        Jako dorosli chodza oni do szkoly z doroslymi imigrantami i tam sie dobrze mieszaja i nauka im lepiej wchodzi.
                        A po co ich zmuszac do nauki za mlodu jak nie chca? Zeby stresow sie nabawili?
                        • maksimum 1% najzdolniejszych. 23.12.11, 00:41
                          en.wikipedia.org/wiki/SAT
                          Przyjrzalem sie tej tabelce z SAT i widze ze 2.200 pkt uzyskuje tylko 1 % najzdolniejszych uczniow.
                          Niby szkola do ktorej chodzi syn jest jedna z najlepszych w NYC ale duzo mu brakuje by byc najlepszym uczniem tam,choc rowno i spokojnie idzie ostro do przodu.
                          Jego kumpel Sean mial perfekt wynik na SAT ale za to srednia nauczania ma duzo gorsza.
                          Cos mnie sie zdaje,ze uda mnie sie go na ludzi wyprowadzic.
                          • fogito Re: 1% najzdolniejszych. 23.12.11, 07:34
                            maksimum napisał:


                            > Cos mnie sie zdaje,ze uda mnie sie go na ludzi wyprowadzic.

                            A po polsku to powinno być tak... "coś mi się zdaje, że uda mi się go na ludzi wyprowadzić". Ja mam tylko nadzieję, że on mimo wszystko sam się na ludzi wyprowadzi bez twojej pomocy wink
                            • maksimum Re: 1% najzdolniejszych. 23.12.11, 20:06
                              To ciekawe spostrzezenie,ze niby wszystkie dzieci wychodza na zdolnych ludzi bez pomocy rodzicow.
                              To wlasne przedumanie czy z cytat z polskiej encyklopedii?
                            • canuck_eh Re: 1% najzdolniejszych. 25.12.11, 07:42
                              fogito, szkoda czasu na nauczanie naksia.On pewnie gdzie wyczytal w wikipedii ze jest "mnie" i nie przeskoczysz.Wikipedia wie lepieji najlepiej.cioteczka wiki jest najlep[sza i najlepiej poinforowana.Wiec poprawianie maksia mija ie z celem. Jux ktos to probowal i maksiu to ignirowal bo maksiu wie lepiej.MAksiu wszystko wie lepiej bo jego dzieci chodza do najlepszej szkoly w NYC.
                              • fogito Re: 1% najzdolniejszych. 26.12.11, 21:42
                                canuck_eh napisała:

                                > fogito, szkoda czasu na nauczanie naksia.

                                Ale ja mam misję, coby chłopaka nauczyć po polsku się poprawnie wysławiać. Póki co bez rezultatów, ale może kiedyś... wink
                                • hankam Re: 1% najzdolniejszych. 26.12.11, 21:47
                                  Daj spokój, nie nauczysz starego psa nowych sztuczek.
                                  • maksimum Edukacja nastawiona na dyslektykow. 04.02.12, 04:24
                                    h2so4_pl napisała:

                                    > Odpowiedzcie mi dlaczego 30-40 lat temu nie było dyslektyków? Nie przypominam s
                                    > obie aby ktokolwiek w mojej rejonowej podstawówce miał problemy, o których pisz
                                    > ecie. A była to normalna szkoła, w której obok dzieci inteligentów z dziada pra
                                    > dziada były dzieci inteligentów w pierwszym pokoleniu, dzieci robotników i dzie
                                    > ci z marginesu.
                                    > Jeden czytał lepiej, drugi gorzej, ale nikt nie był dysgrafikiem/dysortografiki
                                    > em.
                                    > Podobnie w liceum. Nikt nie miał problemów.
                                    > Zapytałam męża- podobne odczucia, nie przypomina sobie dysfunkcji.
                                    > A tu, w tym wątku już mamy kilku. Przypadek?
                                    ---------
                                    Odnosze takie samo wrazenie.
                                    Iles tam lat temu jedni byli zdolni od drugich i szli do lepszych szkol a teraz wszyscy sa tacy sami,tylko tych slabszych nazywa sie dyslektykami.
                                    Problem na 100% zaczal sie z rozdawaniem dyplomow wyzszych uczelni ludziom ,ktorzy na to zupelnie nie zasluzyli.
                                    No wiec ci niekumaci ludzie ida sie ksztalcic na "nauczanie poczatkowe" "psychologia" iwiele spokrewnionych kierunkow,a pozniej domagaja sie od panstwa pracy.
                                    No wiec tworzy sie nowe etaty w szkolach dla tych nieukow z dyplomami i oni znecaja sie nad dzieciakami z ktorych czesc rzeczywiscie ma dysleksje a reszta to lenie i gamonie.
                                    Musze was zapewnic ze tego trendu dysleksji w USA nie ma i ja sie z tym tu nie spotkalem.
                                    U syna w gimnazjum byl jeden chlopak z wydluzonym czasem na testach,ale w liceum juz ani jednego.Zaznaczam ze obie szkoly sa dobre.
                                    • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 04.02.12, 10:08
                                      maksimum napisał:


                                      > Musze was zapewnic ze tego trendu dysleksji w USA nie ma i ja sie z tym tu nie
                                      > spotkalem.

                                      Bo dyslektycy kończą w Stanach naukę po 6 latach podstawówki i ida pracować do McDonaldsa smile
                                      • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 05.02.12, 05:12
                                        fogito napisała:

                                        > Bo dyslektycy kończą w Stanach naukę po 6 latach podstawówki i ida pracować do
                                        > McDonaldsa smile

                                        I nie dosc ze sa zadowoleni z zycia to jeszcze zyja lepiej niz biurwa w Polsce.
                                        • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 05.02.12, 08:56
                                          maksimum napisał:

                                          > fogito napisała:
                                          >
                                          > > Bo dyslektycy kończą w Stanach naukę po 6 latach podstawówki i ida pracow
                                          > ać do
                                          > > McDonaldsa smile
                                          >
                                          > I nie dosc ze sa zadowoleni z zycia to jeszcze zyja lepiej niz biurwa w Polsce.

                                          Na pewno są zadowoleni... A co to jest biurwa? To jakieś obraźliwe określenie?
                                          • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 06.02.12, 05:36
                                            fogito napisała:

                                            > A co to jest biurwa? To jakieś obraźliwe określenie?

                                            To takie okreslenie,zanim nastalo "inteligentni z wielkich miast".

                                            • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 06.02.12, 06:37
                                              maksimum napisał:

                                              > fogito napisała:
                                              >
                                              > > A co to jest biurwa? To jakieś obraźliwe określenie?
                                              >
                                              > To takie okreslenie,zanim nastalo "inteligentni z wielkich miast".
                                              >

                                              Ach rozumiem, czyli coś z twojego słownika codziennego.
                                              • hankam Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 06.02.12, 09:37
                                                Wiesz, "biurwa" to przeciwieństwo chłopka roztropka, który nawet koło w swoim autobusie w razie czego potrafi wymienić.
                                                • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 02:23
                                                  hankam napisała:

                                                  > Wiesz, "biurwa" to przeciwieństwo chłopka roztropka,

                                                  Calkiem blisko.
                                              • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 02:21
                                                fogito napisała:

                                                > > To takie okreslenie,zanim nastalo "inteligentni z wielkich miast".
                                                > >
                                                >
                                                > Ach rozumiem, czyli coś z twojego słownika codziennego.

                                                O nie ,to juz nie jest moj cyrk,ja tam nie mieszkam.
                                                • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 06:46
                                                  maksimum napisał:

                                                  > O nie ,to juz nie jest moj cyrk,ja tam nie mieszkam.

                                                  Tam, to znaczy gdzie? Bo ja chyba też tam nie mieszkam.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 08.02.12, 04:48
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tam, to znaczy gdzie? Bo ja chyba też tam nie mieszkam.

                                                    To gdzie ty mieszkasz?
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 08.02.12, 06:52
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Tam, to znaczy gdzie? Bo ja chyba też tam nie mieszkam.
                                                    >
                                                    > To gdzie ty mieszkasz?

                                                    Tam gdzie zawsze smile Aktualnie w W-wie.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 09.02.12, 03:06
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tam gdzie zawsze smile Aktualnie w W-wie.

                                                    Great place to live.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 09.02.12, 15:23
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Tam gdzie zawsze smile Aktualnie w W-wie.
                                                    >
                                                    > Great place to live.

                                                    Niekoniecznie.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 02:44
                                                    fogito napisała:

                                                    > > Great place to live.
                                                    >
                                                    > Niekoniecznie.

                                                    Urodzilem sie w Warszawie i nigdzie indziej w Polsce nie chcialbym mieszkac.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 06:41
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > > Great place to live.
                                                    > >
                                                    > > Niekoniecznie.
                                                    >
                                                    > Urodzilem sie w Warszawie i nigdzie indziej w Polsce nie chcialbym mieszkac.

                                                    Może za mało po świecie podróżowałeś...
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 21:41
                                                    fogito napisała:

                                                    > Może za mało po świecie podróżowałeś...

                                                    Jeszcze Mazury,Bieszczady i Tarnow.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 21:50
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Może za mało po świecie podróżowałeś...
                                                    >
                                                    > Jeszcze Mazury,Bieszczady i Tarnow.

                                                    Oj to malutko sad A polskie morze chociaż...
                                                  • hankam Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 11:11
                                                    W jakiej znowu Warszawie.
                                                    Od kiedy podwarszawska mieścina do Warszawa?
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 21:51
                                                    hankam napisała:

                                                    > Od kiedy podwarszawska mieścina do Warszawa?

                                                    Ja sie urodzilem w Warszawie i przeprowadzilem na przedmiescia jak to teraz duzo ludzi robi.
                                                    Bylem nowatorem jak na tamte czasy.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 22:23
                                                    maksimum napisał:

                                                    > hankam napisała:
                                                    >
                                                    > > Od kiedy podwarszawska mieścina do Warszawa?
                                                    >
                                                    > Ja sie urodzilem w Warszawie i przeprowadzilem na przedmiescia jak to teraz duz
                                                    > o ludzi robi.
                                                    > Bylem nowatorem jak na tamte czasy.

                                                    Pewnie dlatego, że szpitala położniczego nie było w Ożarowie smile
                                                    Ja też się urodziłam w mieście, ale całe dzieciństwo mieszkałam na wsi. Normalna sprawa w owych komunistycznych czasach.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 11.02.12, 03:26
                                                    fogito napisała:

                                                    > Pewnie dlatego, że szpitala położniczego nie było w Ożarowie smile

                                                    Do tej pory nie ma,ale to nie byl powod.
                                                    Mieszkalismy w Warszawie tuz przy Wisle i siostra mnie jako malego brzdaca prowadzala nad Wisle.

                                                    > Ja też się urodziłam w mieście, ale całe dzieciństwo mieszkałam na wsi. Normaln
                                                    > a sprawa w owych komunistycznych czasach.

                                                    Ozarow byl i jest ciekawym miasteczkiem.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,30,2894178,2894178,SZEF_PRUSZKOWA_Z_OZAROWA.html
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 11.02.12, 08:45
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Pewnie dlatego, że szpitala położniczego nie było w Ożarowie smile
                                                    >
                                                    > Do tej pory nie ma,ale to nie byl powod.
                                                    > Mieszkalismy w Warszawie tuz przy Wisle i siostra mnie jako malego brzdaca prow
                                                    > adzala nad Wisle.

                                                    No to cudnie...


                                                    > Ozarow byl i jest ciekawym miasteczkiem.
                                                    >

                                                    Aż żal, że się wyprowadziłeś wink
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 00:45
                                                    fogito napisała:

                                                    > Aż żal, że się wyprowadziłeś wink

                                                    Beze mnie to calkiem inne miasto.
                                                    Wielka pustka tam ponie zostala.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 19:35
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Aż żal, że się wyprowadziłeś wink
                                                    >
                                                    > Beze mnie to calkiem inne miasto.
                                                    > Wielka pustka tam ponie zostala.

                                                    płacz aż w W-wie słychać
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 13.02.12, 02:37
                                                    fogito napisała:

                                                    > płacz aż w W-wie słychać

                                                    A ty otwierasz okno zeby podsluchiwac,bo skad to przeziebienie.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 13.02.12, 06:43
                                                    maksimum napisał:


                                                    > A ty otwierasz okno zeby podsluchiwac,bo skad to przeziebienie.

                                                    Przeziębienie z siedzenia na Warszawiance podczas treningów Legii. Przy -20C pod balonem wcale nie jest tak ciepło.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 15.02.12, 01:46
                                                    fogito napisała:

                                                    > Przeziębienie z siedzenia na Warszawiance podczas treningów Legii. Przy -20C po
                                                    > d balonem wcale nie jest tak ciepło.

                                                    Mam nadzieje ze juniorom kibicujesz,bo seniorow to wielki wstyd.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 15.02.12, 06:45
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Przeziębienie z siedzenia na Warszawiance podczas treningów Legii. Przy -
                                                    > 20C po
                                                    > > d balonem wcale nie jest tak ciepło.
                                                    >
                                                    > Mam nadzieje ze juniorom kibicujesz,bo seniorow to wielki wstyd.

                                                    Mam 8 latka więc chyba oczywistym jest komu kibicuję.
                                                  • hankam Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 11:12
                                                    W Warszawie? Myślałam, żeś z Ożarowa.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 21:55
                                                    hankam napisała:

                                                    > W Warszawie? Myślałam, żeś z Ożarowa.

                                                    Urodzilem sie w Warszawie i przeprowadzilismy sie na przedmiescia do Ozarowa.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 22:25
                                                    maksimum napisał:

                                                    > hankam napisała:
                                                    >
                                                    > > W Warszawie? Myślałam, żeś z Ożarowa.
                                                    >
                                                    > Urodzilem sie w Warszawie i przeprowadzilismy sie na przedmiescia do Ozarowa.

                                                    Ożarów to nie przedmieścia W-wy. To całkiem inne miasto... miasteczko.
                                                  • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 14:22
                                                    Fogito - Ja ci dzisiaj wspolczuje tej procesji.Omijaj pewne miejscesmile
                                                    Tyle razy ile bylam w Warszawie cisnelo mi sie na usta Warszawka.mlodzi warszawiacy sa strasznie nieprzyjemni, starszej daty kobitka tez byla jakas taka kurcze.Przyjechalam kiedys - mloda niedoswiadczona, nieobyta, no i sie zgubilam.Chcialam dojsc do Blicklego na paczusia.Wiec pytam kobity a ta mi ze tam gdzie zawsze od lat.No to mowie ze dobra, ale ja nie z Warszawy i czy moglaby mi powiedziec jak tam dojsc.Nie powioedziala.Jaks dziewuszka mi powiedzial, ale bab sie obryuszyla jak uslyszala jak odchodzilam Warszawka.Dziewuszka przemila z mama podprowadzily mnie do rogu ulicy i pokazaly prosta droge.Wkurzylam sie na babona ze straganem.
                                                    Nie cierpie Warszawy i coponiektorych ludzi mieszkajacych.Ale jedna wizyte zapamietam do konca zycia.Mojej ciotki ojciec kombatant cudu nad Wisla oprowadzil mnie i mojego kumpla po Warszawie i poopowiadal.Taka lekcje historii jaka odebralismy to zaden nauczyciel w szkole nam nie przedstawil i zadne ksiazki ani podziemne ani teraz wydawanesmile
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 17:01
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Fogito - Ja ci dzisiaj wspolczuje tej procesji.Omijaj pewne miejscesmile

                                                    Mówisz o stadionie narodowym? Bo z tego co wiem mają być protesty kibiców Legii z powodu niedopuszczenia stadionu do używalności. A ja mieszkam prawie pod stadionem...

                                                    > Nie cierpie Warszawy i coponiektorych ludzi mieszkajacych.

                                                    Bo to snoby przebrzydłe wink Ja jestem przeflancowana 20 lat temu z Wielkopolski wink
                                                  • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 11.02.12, 13:16
                                                    A o protescie kibicow nie wiedzialam .Nie mialam na mysli pewna comiesieczna procesjesmile
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 11.02.12, 21:45
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > A o protescie kibicow nie wiedzialam .Nie mialam na mysli pewna comiesieczna pr
                                                    > ocesjesmile

                                                    Jejku. Jaką?
                                                    Dzisiaj pod domem tłukli się tylko kibice Legii z Policją.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 00:43
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dzisiaj pod domem tłukli się tylko kibice Legii z Policją.

                                                    Legia to dzicz i kupa najemnikow,a prawdziwie warszawski klub to Polonia.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 07:33
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Dzisiaj pod domem tłukli się tylko kibice Legii z Policją.
                                                    >
                                                    > Legia to dzicz i kupa najemnikow,a prawdziwie warszawski klub to Polonia.

                                                    big_grin Polonia to cieniasy są. Klub w upadku, stadion w rozsypce... Ale może kiedys, dawno temu.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 16:14
                                                    fogito napisała:

                                                    > big_grin Polonia to cieniasy są. Klub w upadku, stadion w rozsypce... Ale może kiedys
                                                    > , dawno temu.

                                                    Ja tam kiedys plywalem,a stadion byl w rozsypce od kiedy pamietam.
                                                  • canuck_eh LEGIA 17.02.12, 14:43
                                                    A tak sobie ladnie o Legii mowicie to Wam napisze dowcip.Pewnie znacie, ale...
                                                    Maz postanowil zrobic pranie.Sam.Nastawia pralke i krzyczy do zony.
                                                    -Jaka temperature nastawic.?Zona pyta
                                                    - Co jest napisane na koszulce?
                                                    - Legia Mistrzem, ale co to ma do rzeczy?
                                                  • fogito Re: LEGIA 17.02.12, 17:47
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > A tak sobie ladnie o Legii mowicie to Wam napisze dowcip.Pewnie znacie, ale...
                                                    > Maz postanowil zrobic pranie.Sam.Nastawia pralke i krzyczy do zony.
                                                    > -Jaka temperature nastawic.?Zona pyta
                                                    > - Co jest napisane na koszulce?
                                                    > - Legia Mistrzem, ale co to ma do rzeczy?

                                                    Dobre big_grin Typowy kibic Legii... rozumem nie grzeszy wink
                                                  • maksimum Re: LEGIA 18.02.12, 01:37
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > -Jaka temperature nastawic.?Zona pyta
                                                    > - Co jest napisane na koszulce?
                                                    > - Legia Mistrzem, ale co to ma do rzeczy?

                                                    Zona tez pewno kibicem Legii jest.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 00:46
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > A o protescie kibicow nie wiedzialam .Nie mialam na mysli pewna comiesieczna procesjesmile

                                                    A o co im tam chodzi z tym protestami i procesjami?
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 07:34
                                                    maksimum napisał:

                                                    >>
                                                    > A o co im tam chodzi z tym protestami i procesjami?

                                                    no własnie nie wiem, bo nie zauważyłam...
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 16:15
                                                    fogito napisała:

                                                    > > A o co im tam chodzi z tym protestami i procesjami?
                                                    >
                                                    > no własnie nie wiem, bo nie zauważyłam...

                                                    I okna nie otwieraj bo sie przeziebisz.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 12.02.12, 19:34
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > > A o co im tam chodzi z tym protestami i procesjami?
                                                    > >
                                                    > > no własnie nie wiem, bo nie zauważyłam...
                                                    >
                                                    > I okna nie otwieraj bo sie przeziebisz.

                                                    Okna to ja otwieram codziennie i dlatego już jestem przeziębiona. A dzisiaj szkolna drużyna footballowa mojego syna zdobyła puchar czegoś tam i złote medale w zawodach międzyszkolnych big_grin
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 13.02.12, 02:36
                                                    fogito napisała:

                                                    > A dzisiaj szkolna drużyna footballowa mojego syna zdobyła puchar czegoś tam i złote >medale w zawodach międzyszkolnych big_grin

                                                    Warto bylo na to poczekac!
                                                    Juz za miesiac zaczyna sie liga szkolna tenisa w NYC i ja bede jezdzil z dzieciakami na mecze miedzyszkolne.
                                                    Syn juz czwarty rok bedzie gral w druzynie szkolnej a corka chce sie po raz pierwszy zalapac.
                                                    Tu jak chcesz sie do szkolnej druzyny zalapac,to musisz juz dobrze grac dlatego dzieciaki cwicza w weekendy i kiedy tylko mozna.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 13.02.12, 06:42
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Tu jak chcesz sie do szkolnej druzyny zalapac,to musisz juz dobrze grac


                                                    Ale to chyba oczywiste jest wszędzie.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 15.02.12, 01:45
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ale to chyba oczywiste jest wszędzie.

                                                    Ja myslalem ze w Polsce zapisujesz sie do sekcji i ucza cie od podstaw.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 15.02.12, 06:49
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale to chyba oczywiste jest wszędzie.
                                                    >
                                                    > Ja myslalem ze w Polsce zapisujesz sie do sekcji i ucza cie od podstaw.

                                                    big_grin Jasne. A kto miałby na to czas. Do szkolnej drużyny wybrani zostali najlepsi poprzez obserwację. Już wygrywają puchary dla szkoły.
                                                    Do Legii były 3 selekcje. Nie ma zmiłuj. Wybrani najlepsi z najlepszych.
                                                    Są miejsca, do których można zapisać dziecko niezależnie od umiejętności, ale to nie są szkolne drużyny, bo takiej musisz być zaproszony ani też profesjonalne kluby, bo te wybierają tylko najlepiej rokujące dzieciaki.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 16.02.12, 02:32
                                                    fogito napisała:

                                                    > Do szkolnej drużyny wybrani zostali najlepsi
                                                    > poprzez obserwację. Już wygrywają puchary dla szkoły.

                                                    Pierwszy puchar mojego syna stoi na honorowym miejscu.

                                                    > Do Legii były 3 selekcje. Nie ma zmiłuj. Wybrani najlepsi z najlepszych.

                                                    O ja cie przepraszam!

                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 16.02.12, 06:38
                                                    maksimum napisał:


                                                    > > Do Legii były 3 selekcje. Nie ma zmiłuj. Wybrani najlepsi z najlepszych.
                                                    >
                                                    > O ja cie przepraszam!

                                                    Ja też. Selekcja na Legii jest co dwa miesiące. I wylatują ci co są kiepscy. Ciekawe, czy kiedyś to zaprocentuje, bo póki co polscy piłkarze to raczej orłami nie są. Z małymi wyjątkami oczywiście.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 17.02.12, 02:07
                                                    fogito napisała:

                                                    > póki co polscy piłkarze to raczej orłami nie są.

                                                    Sporo gra za granicami kraju a tam za usmiech nie placa,musza cos umiec.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 17.02.12, 06:39
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > póki co polscy piłkarze to raczej orłami nie są.
                                                    >
                                                    > Sporo gra za granicami kraju a tam za usmiech nie placa,musza cos umiec.

                                                    I dlatego mówię o pojedyńczych jednostkach.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 01:26
                                                    fogito napisała:

                                                    > I dlatego mówię o pojedyńczych jednostkach.

                                                    Zartujesz,prawie cala kadra kopanej gra za granica.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 07:44

                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > I dlatego mówię o pojedyńczych jednostkach.
                                                    >
                                                    > Zartujesz,prawie cala kadra kopanej gra za granica.

                                                    Ale tylko pojedyncze jednostki są w tym dobre.
                                                  • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 16.02.12, 19:21
                                                    Corki druzyna kolejny rok z rzedu obronila tytul mistrzow.Dla siebie tez przyniosla medal indywidualny zeby nie bylo.
                                                    Wiec maksiu trzymamy kciuki za druzyne brooklyn tech i pochwal sie jak im idziesmile
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 17.02.12, 02:15
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Corki druzyna kolejny rok z rzedu obronila tytul mistrzow.Dla siebie tez przyni
                                                    > osla medal indywidualny zeby nie bylo.

                                                    Gratulacje.

                                                    > Wiec maksiu trzymamy kciuki za druzyne brooklyn tech i pochwal sie jak im idziesmile

                                                    Druzyna syna powinna zdobyc mistrzostwo NYC.Drugie miejsce byloby porazka.
                                                    Jesli corkazalapie sie na tennis team,to ich druzyna bedzie miala duze szanse na drugie miejsce w NYC,bo to juz jest dosc silna druzyna,a ta pierwsza jest niestety poza zasiegiem,bo tam wszystkie dziewczyny graja na turniejach USTA.
                                                  • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 16.02.12, 19:15
                                                    A to moze ja juz nie jestem na czasie i JArkacz zaprzestal comiesiecznej procesji przed PAlacem Prezydenckim, co? Kazdego 10 w miesiecznice tragedii smolenskiej.Juz narodowi zarowno w Polsce i poza granicami bokiem owe procesje wychodza.Zawsze sie domagal pomnika podczas tych procesjismile
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 16.02.12, 19:25
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > A to moze ja juz nie jestem na czasie i JArkacz zaprzestal comiesiecznej proces
                                                    > ji przed PAlacem Prezydenckim, co? Kazdego 10 w miesiecznice tragedii smolenski
                                                    > ej.Juz narodowi zarowno w Polsce i poza granicami bokiem owe procesje wychodza.
                                                    > Zawsze sie domagal pomnika podczas tych procesjismile

                                                    Oj chyba zaprzestał, bo od dawna nic na ten temat nie słyszałam. Mamy srogą zimę i ludzie nie mają ochoty na bieganie po ulicach.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 17.02.12, 02:10
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > A to moze ja juz nie jestem na czasie i JArkacz zaprzestal comiesiecznej proces
                                                    > ji przed PAlacem Prezydenckim, co?

                                                    Wypada chyba uczcic brata-prezydenta,szczegolnie ze byl dosc dobry.
                                                    Teraz ta bula maslana nic nie robi tylko sie usmiecha,a pani prezydentowa full wypas.


                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 17.02.12, 06:41
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Wypada chyba uczcic brata-prezydenta,szczegolnie ze byl dosc dobry.
                                                    > Teraz ta bula maslana nic nie robi tylko sie usmiecha,a pani prezydentowa full
                                                    > wypas.
                                                    >

                                                    Dobrze, że nic nie robi, bo prezydent w Polsce jest od reprezentowania kraju i od uśmiechania się a nie od jątrzenia w narodzie. To nie Ameryka, tutaj prezydent wielkiej władzy nie ma.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 01:33
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dobrze, że nic nie robi, bo prezydent w Polsce jest od reprezentowania kraju i
                                                    > od uśmiechania się a nie od jątrzenia w narodzie. To nie Ameryka, tutaj prezyde
                                                    > nt wielkiej władzy nie ma.

                                                    To po co ma gabinet wiekszy niz prezydent amerykanski i wydaje sie na niego miliardy doll rocznie?

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kancelaria_Prezydenta_RP
                                                    Palac Prezydencki + Belveder + cala ekipa itd.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 07:44
                                                    maksimum napisał:


                                                    > To po co ma gabinet wiekszy niz prezydent amerykanski i wydaje sie na niego mil
                                                    > iardy doll rocznie?
                                                    >

                                                    Bo stać nas na to tongue_out
                                                  • zgagusia Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 17.02.12, 08:08
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Teraz ta bula maslana nic nie robi tylko sie usmiecha,a pani prezydentowa full
                                                    > wypas.
                                                    >

                                                    Ty się lepiej waszemu Obamie przyjżyj....

                                                    A.
                                                  • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 17.02.12, 14:23
                                                    maksiu napisal
                                                    Wypada chyba uczcic brata-prezydenta,szczegolnie ze byl dosc dobry.
                                                    Maksiu ja jeszcze nie skonczylam kawy a "plakacik "ktory mi corka zrobila glosi" Don't bother me! I haven't had my COFFEE!" ale obudzilam sie i mam pytanie - ty to zdanie piszesz powaznie czy jednak sobie zarty stroisz?Lechu byl dosc dobry?To byl najgorszy prezydent jakiego mielismy wliczajac pierwszego Leszka sportowca lubujacego sie ponoc w skakaniu przez ploty.Ty nawet nie wiesz ile razy ludzie sie mnie pytali co ten nasz prezyden juz sp i dlaczego wyczynia takie hocki klocki.A jeszcze jak powiedzieli "twoj przeydent" to mowilam - tonie jest moj prezydent nie glosowalam na niego i mimo ze czuje sie Polka to nie uwazam go za swego prezydenta.A to duzo.
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 01:41
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > j prezydent nie glosowalam na niego i mimo ze czuje sie Polka to nie uwazam go
                                                    > za swego prezydenta.A to duzo.

                                                    Wstyd Polonii przynosisz,bo cala Polonia glosowala na Kaczynskiego,a ziomy krajowe na PO i juz ich maja dosyc.
                                                    Ziomy zdolnosc przewidywania przyszlosci maja gdzies na 2 tyg naprzod i to w porywach.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 07:46
                                                    maksimum napisał:

                                                    > canuck_eh napisała:
                                                    >
                                                    > > j prezydent nie glosowalam na niego i mimo ze czuje sie Polka to nie uwaz
                                                    > am go
                                                    > > za swego prezydenta.A to duzo.
                                                    >
                                                    > Wstyd Polonii przynosisz,bo cala Polonia glosowala na Kaczynskiego,a ziomy kraj
                                                    > owe na PO i juz ich maja dosyc.
                                                    > Ziomy zdolnosc przewidywania przyszlosci maja gdzies na 2 tyg naprzod i to w p
                                                    > orywach.

                                                    Nie cała polonia tylko ta stara polonia, która w kraju dawno nie była i pojęcia o Polsce nie ma.
                                                    A od Kaczyńskiego to każdy lepszy więc jest dobrze smile
                                                  • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 17:56
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie cała polonia tylko ta stara polonia, która w kraju dawno nie była i pojęcia
                                                    > o Polsce nie ma.

                                                    Bo Polska podjela indywidualny tor rozwoju i juz wyprzedzila USA.

                                                    > A od Kaczyńskiego to każdy lepszy więc jest dobrze smile

                                                    Kazdy z PO lepszy,wiec jest jak jest.
                                                  • fogito Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 18.02.12, 18:45
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Bo Polska podjela indywidualny tor rozwoju i juz wyprzedzila USA.

                                                    smile Na pewno kryzys światowy znosimy lepiej niż biedni Amerykanie wink

                                                    >
                                                    > > A od Kaczyńskiego to każdy lepszy więc jest dobrze smile
                                                    >
                                                    > Kazdy z PO lepszy,wiec jest jak jest.

                                                    A to już na pewno. Nie mam powodu do narzekania.
                                    • mamusia1999 Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 04.02.12, 13:55
                                      zeby sie dostac na psychologie na UJ to trzeba byc nie tylko wzorowym maturzysta ale wrecz dojrzalym intelektualista (czyli np. nie takim, co mu mama profil matury wybiera).
                                      to tak gwoli scislosci formalnej.
                                      • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 05.02.12, 05:15
                                        mamusia1999 napisała:

                                        > zeby sie dostac na psychologie na UJ to trzeba byc nie tylko wzorowym maturzyst
                                        > a ale wrecz dojrzalym intelektualista (czyli np. nie takim, co mu mama profil m
                                        > atury wybiera).
                                        > to tak gwoli scislosci formalnej.

                                        A pozniej z dyplomem psychologa po UJOCIE szuka sie pare lat pracy i znajduje w Londynie
                                        ale nie w wyuczonym zawodzie.
                                        • mamusia1999 Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 06.02.12, 11:32
                                          maks, o czym gadamy? o poziomie studiow psychologicznych czy o rynku pracy? zreszta bedzie lepiej wink Polska z cala pewnoscia doszlusuje niebawem do czolowki krajow rozwinietych - znajomy psycholog w Stuttgarcie (nota bene po UJ) nowym pacjentom moze zaproponowac terminy za jakies 7-8 miesiecy.
                                          • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 02:25
                                            mamusia1999 napisała:

                                            > - znajomy psycholog w Stuttgarcie (nota bene po UJ) nowym pa
                                            > cjentom moze zaproponowac terminy za jakies 7-8 miesiecy.

                                            I teraz masz juz obraz w jakim stanie psychicznym jest EU!
                                            Tra-ge-dia.
                                            • mamusia1999 Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 08.02.12, 10:39
                                              eee tam EU. wg wordpress w zyciu amerykaninina sa trzy wazne osoby: adwokat, doradca finansowy i ubezp. oraz psychoterapeuta.
                                              jakby spojrzec na sprzedaz prozacu i ww uslug terapeutycznych to jestescie najfajniejszym rynkiem na swiecie.
                                              mimo to nie twierdze, ze wasza kondycja jest gorsza. jest pewnie porownywalna tylko macie (z twoim wyjatkiem) swobodne podejscie do tematu i chetniej z nich korzystacie.
                                    • mamusia1999 Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 06.02.12, 12:18
                                      maks, dyskutowalismy tu kiedys o szczepieniach. faktem jest, ze zwiazku przyczynowo skutkowego miedzy autyzmem lub innymi dysfukcjami a szczepieniami udowodnic sie tu i teraz nie da. pozyjemy zobaczymy.

                                      sa poszlaki - wielu praktykujacym pediatrom rzuca sie w oczy stan rzeczy: klasyczne choroby dzieciece znikaja, coraz wiecej dysfunkcji. czy jest jakis zwiazek? patrz wyzej - pozyjemy zobaczymy. znanym pediatrom fenomenem jest, ze po przejsciu ospy/rozyczki etc dziecko przezywa skok w rozwoju. moze szczepiac zalozylismy blokady?

                                      tak juz jest w medycynie - ona wcale nie jest nauka scisla. cala onkologia opiera sie na zalozeniu, ze komorki rakowe rozprzestrzeniaja sie poprzez uklad limfatyczny. ale jest to tylko poszlaka! nikt nigdy nie znalazl "wedrujacej" komorki rakowej w plynie limfatycznym, znajduje sie gotowe guzy w gruczolach limfatycznych, a to zdecydowanie nie to samo. mimo to poszlaki sa na tyle silne, ze ogolnoustrojowo traktuje sie oragnizm chemia. i smiertelnosc na raka spada.

                                      a co do obserwowanych przez ciebie trendow. moge tylko przypuszczac, ze podobnie jak BRD, USA sa wielkim rynkiem ubezpieczen prywatnych. wiele z nich ma charakter egzystencjalny. dla dluznikow hipotecznych np. ubezpieczenie od niezdolnosci do pracy w wyuczonym zawodzie, na zycie itp. taryfa takich ubezpieczen drastycznie wzrasta - o ile w ogole ktos cie ubezpieczy - jesli wnioskodawca ma/mial zdiagnozowana dysfunkcje. ubezpieczalnie wychodza z zalozenia, ze wszelkie odchylenia natury neuro-psycho sa statystycznie skorelowane i ze osoba z dysfunkcja ma wieksze ryzyko depresji, burn out etc (nie mylic ze zwiazkiem przyczynowo- skutkowym). pisze jak jest, a nie, ze sie z tym zgadzam.
                                      wiec w BRD kazdy rodzic trzy razy sie zastanowi, zanim zazada dla dziecka "glejtu", wielu poprzestaje na poszlakach i prywatnym doradztwie terapeutycznym. stad w BRD np. rozdzwiek miedzy liczba znanych kasom chorych zdiagnozowanych dys/ADHS a liczba przypadkow znanych pediatrom i nauczycielom. w szkole moich dzieci po raz pierwszy od lat jest chlopiec z diagnoza ADHS, choc kandydatow byloby sporo.
                                      w Polsce rynek ubezpieczen prywatnych jest skromniejszy, wiec tez nie ma po co diagnozy unikac.

                                      do tego dochodzi ostra polityka prywatnosci. pamietasz? w PRL higienistka glowy jawnie przegladala, w BRD to nie pomyslenia. o tym chlopcu wiem, bo to kumpel mojego Mlodego.

                                      a ze nawet te nieliczne "diagnozy" sa dla nas "nowe"? czasy sie zmieniaja, szczegolnie w porownaniu z PRL. zaden kraj na swiecie nie moze sobie dzisiaj pozwolic na marnowanie potencjalu intelektualnego. kto sie martwil w PRL, ze zdolny w przedmiotach scislych uczen nie zostanie inzynierem, bo ma wieczna pale z ortografii? w ogole ktos znal taka diagnoze?
                                      czy w sredniowieczu ludzie nie umierali na raka? umierali, tylko sekcje byly zabronione przez Kosciol. pewnie umierali rzadziej niz dzisiaj, ale dane sa po prostu nieporownywalne.
                                      • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 02:59
                                        mamusia1999 napisała:

                                        > sa poszlaki - wielu praktykujacym pediatrom rzuca sie w oczy stan rzeczy: klasy
                                        > czne choroby dzieciece znikaja, coraz wiecej dysfunkcji. czy jest jakis zwiazek ?

                                        Oczywiscie ,ze jest zwiazek.
                                        Gdyby nie szczepionki,to duza czesc spoleczenstwa i to wlasnie ta nie umiejaca wyciagac logicznych wnioskow ze zdarzen zyciowych by nie przezyla kolejnej epidemii.
                                        Choroby i epidemie dbaly o selekcje naturalna,ze najmocniejsi i namadrzejsi przetrwali.
                                        Zobacz cos sie dzieje z AIDS obecnie.
                                        Najwieksze zrodla epiodemii sa w Afryce i innych biednych krajach swiata jak Ukraina i Rosja.
                                        Madrzy ludzie wiedza jak unikac chorob.
                                        Ci ktorzy zapadaja na AIDS w USA to sa glownie czarni i latynosi i glownie narkomanii i prostytutki.
                                        Jesli znajdziesz szczepionke na AIDS,to narkomani i prostytutki zaczna sie rozmnazac w zdwojonym tempie,bo opieka socjalna zajmie sie ich dziecmi.


                                        > patrz wyzej - pozyjemy zobaczymy. znanym pediatrom fenomenem jest, ze po prze
                                        > jsciu ospy/rozyczki etc dziecko przezywa skok w rozwoju. moze szczepiac zalozyl
                                        > ismy blokady?

                                        Nie zgadzam sie z tym,bo sama choroba moze byc niegrozna ale inne choroby towarzyszace moga byc wyniszczajace.
                                        Niektorzy nosiciele HIV umieraja po 3 latach a inni zyja z virusem 20 lat,bo to nie wirus ich zabija,tylko inne choroby,ktore oni zalapuja przy okazji.

                                        > tak juz jest w medycynie - ona wcale nie jest nauka scisla.

                                        Zdecydowana wiekszosc chorob,ktore nas gnebia w zyciu jest dziedziczna.

                                        > ubezpieczalnie wychodza z zalozenia, ze wszelkie od
                                        > chylenia natury neuro-psycho sa statystycznie skorelowane i ze osoba z dysfunkc
                                        > ja ma wieksze ryzyko depresji, burn out etc

                                        Tak wlasnie jest.
                                        Najbardziej wykancza nas STRESS !

                                        > czy w sredniowieczu ludzie nie umierali na raka?

                                        Wiekszosc ludzi rak dopada pocno po 50-tce,a w sredniowieczu srednia zycia byla okolo 35 lat. Wiec w sredniowieczu zanim doszli do wieku rakowego umierali na cos innego.

                                        Dzieki szczepionkom zyjemy dluzej i umieramy na co innego niz w sredniowieczu.
                                        • mamusia1999 Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 08.02.12, 11:41
                                          maks, jednym z krokow w diagnozie dysleksji w wieku wczesnoszkolnym np. jest test na inteligencje. stwierdza sie, czy sprawnosc czytania odpowiada z grubsza IQ, jezeli znacznie odchyla sie na minus, mowi sie o dysleksji. z definicji. o dziwo u dyslektykow njaczesciej IQ jest powyzej owych srednich 100pkt. nikt nie da dziecku o slabym IQ glejtu na dysleksje, no chyba ze gadamy o korupcji. dla pewnosci, pogrubiona czcionka: diagnoza dysleksji z definicji oznacza conajmniej przecietna inteligencje.

                                          u nas najodporniejsze na choroby sa dzieci z gospodarstw rolnych, takie co to razem z cielakami w oborze wyrastaja. w ekstremalnie skazonym bakcylami otoczeniu korzystaja np. z dobrodziejstw krowiego kolostrum. wiec mysle, ze bez szczepionek to one mialyby najwieksze szanse na przezycie. ale faktem jest, ze taki rolnik (nie mylic z fabrykantem miesa), pewnie przewyzsza madroscia kazdego tzw. inteligenta, wiec pewnie masz racje, przezyli by najmadrzejsi.

                                          a ze szczepieniami mozna przesadzic i przewaznie sie przesadza. rozyczka nie jest ciezka choroba, powiklania sa rzadkie. jest grozna w ciazy dla plodu i mozna by sie szczepic po osiagnieciu dojrzalosci, o ile nie przeszlo sie samej choroby. a szczepi sie maluchy, niezaleznie od plci. ospa jest w wieku dzieciecym nieprzyjemna ale niegrozna, a tez juz weszla do kalendarza szczepien.




                                          • maksimum Dyslexia. 09.02.12, 03:01
                                            Fewer Dyslexics from Spanish-Speaking Counties

                                            Some languages are "transparent," which means they have a more predictable correlation between letters and their sounds. Want an example? When you see an 'a' in a word, you know what sound it will make. It is predictable. That is language transparency.
                                            In English, an a makes at least five different sounds. Here are some examples. A in apple, a in safe, a in acorn, a in alive, a in wash.

                                            In transparent languages, it is easier for everyone to learn to read, even those with dyslexia. Therefore, in a transparent language like Spanish, there are fewer children with reading and spelling problems, even though the same percentage of the Spanish-speaking population has the neurobiological differences that cause dyslexia.

                                            This is also why some Spanish-speaking children are not found to be dyslexic until they attempt to learn to read and write English, which is not a transparent language.
                                            ---------------
                                            Tu jest z grubsza wyjasnione dlaczego w takich krajach jak Polska czy Hiszpania dyslektykow byc nie powinno.

                                            Takie zwykle "a" w jezyku angielskim wymawiane jest na 5 sposobow w zaleznosci od wyrazuw ktorym wystepuje,a "a" w polskim jest wymawiane tylko w jeden sposob.
                                            • maksimum Re: Dyslexia. 09.02.12, 15:18
                                              Jakos nikt nie podejmuje tematu,ze ilosc dyslektykow jest uzalezniona od trudnosci i zlozonosci jezyka.
                                              W jezykach prostych jak hiszpanski i polski dyslektykow jest duzo mniej,bo to samo "a" wymawia sie zawsze tak samo,a w jezyku angielskim dyslektykow jest wiecej bo to samo "a" wymawia sie na 5 roznych sposobow w zaleznosci gdzie stoi.
                                              A tu nagle okazuje sie,ze procentowo Polska ma najwiecej dyslektykow,wiecej nawet niz USA i UK.
                                            • hankam Re: Dyslexia. 09.02.12, 15:32
                                              > Tu jest z grubsza wyjasnione dlaczego w takich krajach jak Polska czy Hiszpania
                                              > dyslektykow byc nie powinno.


                                              Z grubsza, to nie zrozumiałeś kompletnie cytowanego tekstu.
                                              • maksimum Re: Dyslexia. 10.02.12, 02:46
                                                To wyjasnij ten teks wg swojego rozumu.
                                                Czym trudniejszy jezyk tym wiecej dyslektykow,a polski jest jezykiem latwym.
                                                • fogito Re: Dyslexia. 10.02.12, 06:40
                                                  maksimum napisał:

                                                  > To wyjasnij ten teks wg swojego rozumu.
                                                  > Czym trudniejszy jezyk tym wiecej dyslektykow,a polski jest jezykiem latwym.

                                                  Wow, a podobno to jeden z najtrudniejszych języków świata surprised A tu się okazuje, że łatwy.
                                                  • mamusia1999 Re: Dyslexia. 10.02.12, 08:10
                                                    no tez sie zadziwilam. bo lingwisci twierdza, ze juz same narzady mowy polaka sa poprzez ekstremalny trening wyjatkowo sprawne. jak pojezdzic po swiecie, to sie okazuje, ze to polacy najlepiej i najszybciej opanowuja jezyki obce. bo dodatkowo w porownaniu z polska gramatyka kazda inna to pestka.
                                                    maksiu zastanawiales sie kiedys np. ze po polsku trzy kobiety ida do kina - czas. jak przystalo w l.p. ale juz piec kobiet (dopelniacz!) idzie do kina - czas. w l.mn.

                                                    nie jestem lingwista, nie ocenie czy 5rakie ang. "a" jest trudniejsze niz xrakie polskie "sz" i dwojakie "u" bez zadnej roznicy w dzwieku. ale zaloze sie, ze na czestotliwosc diagnozy najwiekszy wplyw ma aspekt finansowy: w USA lub EU cala lub lwia czesc terapii i tak musisz pokryc sam, a dodatkowo masz obciazona "teczke" ubezpieczeniowa.
                                                  • maksimum Re: Dyslexia. 10.02.12, 21:49
                                                    mamusia1999 napisała:

                                                    > nie jestem lingwista, nie ocenie czy 5rakie ang. "a" jest trudniejsze niz xraki
                                                    > e polskie "sz" i dwojakie "u" bez zadnej roznicy w dzwieku. ale zaloze sie, ze
                                                    > na czestotliwosc diagnozy najwiekszy wplyw ma aspekt finansowy: w USA lub EU c
                                                    > ala lub lwia czesc terapii i tak musisz pokryc sam, a dodatkowo masz obciazona
                                                    > "teczke" ubezpieczeniowa.

                                                    Przez to roznorakie wymawianie "a" czy innych liter musisz prawie wszystkich wyrazow uczyc na pamiec.
                                                    Sproboj wymowic takie wyrazy jak SEAN czy SEATLE.
                                                    Tak na oko powinno sie wymawiac :sin i sitle a wymawia sie :szon i si-atel.
                                                    W polskim jak masz napisane: SEANS to sie wymawia seans.
                                                  • maksimum Re: Dyslexia. 10.02.12, 21:39
                                                    fogito napisała:

                                                    > Wow, a podobno to jeden z najtrudniejszych języków świata surprised A tu się okazuje,
                                                    > że łatwy.

                                                    Najtrudniejszy to jest dla tych,co nie kumaja gramatyki,dla reszty jest latwy.
                                                • hankam Re: Dyslexia. 10.02.12, 11:16
                                                  Polski jest językiem trudnym. Szczególnie pod względem gramatyki, ale ortografia też nie nalezy do najlatwiejszych
                                                  Jeśli wydaje ci się, że jest językiem latwym, sprawdź na ile sposobów można napisać słowo "żółw".
                                                  • hankam Re: Dyslexia. 10.02.12, 11:20
                                                    Zresztą to jest tylko problem ortografii. Dysleksja ma różne warianty, dyslektykowi może być trudni odróżnić niektóre litery, np. p, b, d, albo h i y, albo n i u - bo wyglądają podobnie, tylko są obrócone, albo stanowią lustrzane odbicie.
                                                  • hankam Re: Dyslexia. 10.02.12, 11:27
                                                    Tu jest z grubsza wyjasnione dlaczego w takich krajach jak Polska czy Hiszpania dyslektykow byc nie powinno.

                                                    A napisalam, że nic nie zrozumialeś, bo (pominąwszy Polskę, bo polski jest językiem trudnym , a nie transparentnym, jak wspomniany w artykule hiszpański) we wszystkich populacjach ilość dyslektyków jest najprawdopodobniej taka sama, tyle, że częściej objawia się w krajach, gdzie język i jego ortografia jest trudniejsza (czyli, jak pisalam, więcej "dys" powinno być w Polsce niż w Hiszpanii).
                                                  • mamusia1999 Re: Dyslexia. 10.02.12, 11:30
                                                    ale jajko! wyszlo mi, ze na 8 i to zakladajac, ze dzieciak "slyszy" roznice miedzy RZ a SZ - bo owa nie jest diametralna

                                                    a najfajniejsze jest to, ze maksiu sam jest zywym dowodem na stopien trudnosci jezyka polskiego wink i to po studiach i bez zadnych nowomodnych dys-ow
                                                  • mamusia1999 Re: Dyslexia. 10.02.12, 11:33
                                                    ha! a moze my sie tu wyzlosliwiamy, a maksiu ma dys-gramatyzm?
                                                  • canuck_eh Re: Dyslexia. 10.02.12, 14:34
                                                    Wiesz co, nie badz taka podla, on to probowal zataic, a ty tak prosto z mostu.No fakt wytykalysmy mu bledy, ale ze od razu ma dysfunkcje....
                                                    Teraz chlopina sie nie podzwignie.....
                                                  • angelfree Re: Dyslexia. 10.02.12, 19:56
                                                    Po jakich znowu studiach. Chyba, że miał punkty za pochodzenie.
                                                    A jeszcze lepsza jest żuchwa.
                                              • canuck_eh Re: Dyslexia. 10.02.12, 14:28
                                                Z grubsza to maksiu nie wie o czym rozmawia.Z grubsza maksiu nie wie co to dysleksja bo w innym watku mial pomysl uczenia dyslektyka ortografii.
                                    • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 02:40
                                      Maksiu ty masz taka sama wiedze o dylektykach i dysleksji jak h2so4 czyli zadna.Ty nawet nie chcesz poczytac o tym w wikipedii a musze powiedziec ze niezle jest tam napisane na ten temat( specjalnie sprawdzilam).Zanim zaczniesz znowu piepeprzyc o przymulonych dyslektykach sprawdz tutaj. z twojego ulubionego zrodla
                                      en.wikipedia.org/wiki/List_of_people_diagnosed_with_dyslexia
                                      www.dyslexia.com/famous.htm
                                      Maksiu - kto ci sie bedzie chwalil?Ty myslisz ze o tym trabia?Moj syn nie trabi w klasie ze ma dysleksje.Powiedzial swojemu przyjacielowi i to wystarczylo - reszta klasy nie ma zielonego pojecia ze moj syn dyslektyk.I czy myslisz ze jakby twoje dzieci chodzily do jego klasy to ty bys o tym wiedzial? Tys twierdzil ze twoje dzieci z palcem w nosie mature zdzadze w polsce a nawet nie wiedziales jak teraz zdawanie ustne matury wyglada, wiec moze nie zabieraj glosu w sprawach gdzie absolutnie nie masz pojecia o czym piszesz.Bo na innym watku jedna frustratka sie czepila dyslektykow zupelnie nie wiedzac na czym dysleksja polega jak sie z takim dzieckiem pracuje, ale jak mantre powtarzala ze pieniadze na uzdolnione dzieci i ze dyslektycy zabieraja kase.
                                      • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 03:00
                                        canuck_eh napisała:

                                        > Maksiu ty masz taka sama wiedze o dylektykach i dysleksji jak h2so4

                                        Bo to jest poza mna jedyna inteligentna osoba w tej dyskusji.
                                        • maksimum 70% placi szkola a 30% rodzice. 07.02.12, 03:16
                                          h2so4_pl napisała:

                                          > A teraz przyjmijmy, że jestem dyrektorem szkoły X, przyjmijmy, że dostaję pieni
                                          > ądze na etat dla reedukatora - i ja i dyrektor szkoły Y na sąsiedniej ulicy, sz
                                          > koły Z na pobliskim placyku, szkoły W też nie w drugim końcu miasta itd.
                                          > Na początku roku ( lub wtedy gdy pojawiają się pieniądze) umawiam się z pozosta
                                          > łymi dyrektorami ( mam nadzieję chętnymi do współpracy) i robimy badania przesi
                                          > ewowe wszystkich uczniów. Przez jednego reedukatora. ( lub badania uczniów pode
                                          > jrzanych o dysleksję- do oceny przez fachowców, ja się na tym nie znam). Pomocy
                                          > potrzebuje garstka- nie połowa klasy tylko max 2-3 osoby w klasie . Mam 15 kl
                                          > as - czyli 45 uczniów, pozostali dyrektorzy tyle samo. Niech będzie 5 szkół- cz
                                          > yli 225 uczniów. Mało prawdopodobne, żeby tyle się zebrało, ale niech będzie mo
                                          > ja strata. Uczniowie są z róznych klas, więc wspólnie układamy tak plan pracy r
                                          > eedukatora, żeby jeden mógł zajmować się uczniami z 5 szkół. I robię jeszcze je
                                          > den, bardzo niepopularny ruch - informuję rodziców, że w 70% płaci za reedukacj
                                          > ę organ prowadzący szkołe a w 30% .. rodzice.

                                          To nie przejdzie,bo ci ktorzy maja dyslektykow mysla ze wszystko im sie w zyciu za darmo nalezy i nie dosc ze ani grosza nie doloza to jeszcze zlinczuja rodzicow i dzieci najzdolniejsze,ktorzy sobie zafunduja extra programy z nauk scislych.
                                          Wsrod ludzi niezbyt kumatych istnieje przekonanie,ze ci ktorych spotykaja nieszczescia w zyciu sami ich nie sprokurowali i nie sa niczemu winni wiec reszta MUSI im pomoc.
                                          Najlepszych trzeba oczywiscie bardziej opodatkowac,by placili za tych,ktorzy w zyciu maja pod gorke.
                                          W Stanach sytuacja jest uproszczona.Sa egzaminy do szkol i nikogo nie interesuje ile masz dyslekcji.Przejdziesz egzamin dostajesz sie do najlepszej szkoly.Przejdziesz go slabo dostajesz sie do gorszej szkoly itd.
                                          Do gimnazjum jeszcze masz kilka extra minut dla dyslektykow na egzaminie,ale do liceum juz nie.
                                          W gimnazjum syna byl jeden chlopak ktory mial extra czas na testach ale niczym nie blyszczal i do zadnego dobrego liceum sie nie dostal.
                                          • canuck_eh Re: 70% placi szkola a 30% rodzice. 07.02.12, 14:36
                                            I widzisz maksiu tyle wiesz co zjesz.Tak samo jak h2so4 czytasz bez zrozumienia.Masz klapki na oczasz i widzisz tylko zolta wlochata pileczke tenisowa swoich dzieci , no moze jeszcze ping pongowa.Tyle osob w poprzednim watku pisalo do zamulonej ( ze napisze twoim jezykiem) h2so4 ze dyslektycy sa w duzej mierze zdolni i ponad przecietna inteligentniejsi niz przecietny dzieciak w szkole , ale do kobiety nie docieralo bo miala klapki na oczach tak jak ty i dyslektyk to trzeba go uwalic.

                                            Mam nadzieje ze na droze zycie twoje dzieci spotkaja dyslektykow i sie z nimi zaprzyjaznia, ze nie beda takie zakute lby jak ich tatus.Bo nie chcialabym zeby doszlo do tego zeby jakis dyslektyk utarl nosa twoim dzieciom.Chyba bys zawalu dostal.Zylka by ci pekla chlopie.
                                            Ja nigdy nie domagalam sie ze mi sie NALEZY za darmo.Wiem co jest dostepne.wytyczne od specjalisty mam to domagam sie tego od szkoly.Jest to dostepne to tak prosze o pomoc, ale nie ze mi sie nalezy tylko ze dziecku sie nalezy i nie zwalam wszystkiego na szkole.Biore i to znaczna czesc na siebie bo moge i potrafie to zrobic, wiec nie pie...dol takich farmazonow, ok. Zapisywales swoje dzieci na roznego rodzaju zajecia.Tez moge powiedziec - zabierales czas i miejsce, i fundusze dla tych slabszych ktorym pomoc sie nalezy.I co?Pomoc sie nalezy kazdemu maksiu wiec przestan pier...lic ok.Bo wszystkim sie przewraca.Tylko o tych najlepszych szkolach o tych swoich najgenialniejszych dzieciach, syn poszedl na rozmowe na Harvard - mloda kobioeta z nim rozmawiala - niedoswiadczona.A co taki tluk jak ty moze wiedziec?Wszystkie rozumy pozjadal przybleda jeden.Ten ktory tylko i wylacznie z wikipedii korzysta i nawet poprawna polszczyzna nie potrafi sie poslugiwac.
                                            • maksimum Re: 70% placi szkola a 30% rodzice. 08.02.12, 04:54
                                              canuck_eh napisała:

                                              > Pomoc sie nalezy kazdemu maksiu wiec przestan pier...lic ok.

                                              Wlasnie o to mnie chodzi,zeby pieniadzepodzielone byly porowno albo pomagac bardziej tym,ktorzy maja najwieksze szanse na sukces.


                                        • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 14:19
                                          Masz na mysli - zabierac glos w dyskusji na temat na ktory sie nie ma zielonego pojecia? Wypowiadac sie na temat i pieprzyc ze dyslektyk powinien nauczyc sie ortografii?Maksiu osmieszasz sie na kazdym kroku i tego nie widzisz badz nie chcesz zauwazyc.
                                          Ktos ci zwraca uwage ze wypisujesz glupoty a ty dalej swoje jak h2sor.Podoba ci sie co desperatka wypisuje bo wypisuje pod twoja nutke.
                                          Mowisz inteligentna osoba?mam wrazenie ze wy oboje jestescie inteligentni inaczej.
                                          • doroti.net Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 07.02.12, 23:00
                                            i ja to popieram -płytkie,ograniczone myślenie.Czasami należałoby sie przygotować do rozmowy-jest tyle możliwości.
                                            TAKIE PODEJŚCIE DO TEMATU-LUDZI PRZYPOMINA MI jednego pana z czasów II WŚ
                                            • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 08.02.12, 05:02
                                              doroti.net napisała:

                                              > i ja to popieram -płytkie,ograniczone myślenie.Czasami należałoby sie przygotow
                                              > ać do rozmowy-jest tyle możliwości.

                                              Oczywiscie,po co obarczac swoimi problemami innych,skoro je mozna we wlasnym zakresie rozwiazac.
                                              Wiadomo ze kazdy ma inne problemy i po to mamy specjalistow wielu dziedzin by sie tymi zajmowali.
                                              Dlaczego ci ,ktorzy nie maja w domu dyslektykow musza wiedziec co to jest dysleksja.
                                              Nie jestem lekarzem i wiele z tego co lekarskie jest mi obce.
                                              Nie jestem pilotem i to tez jest mi obce.
                                              Ja mam wiedziec to co jest mnie potrzebne i mojej rodzinie.
                                              To ze nie wiem wszystkiego o dysleksji,to nie znaczy ze powinienem wszystko na ten temat wiedziec.
                                              > TAKIE PODEJŚCIE DO TEMATU-LUDZI PRZYPOMINA MI jednego pana z czasów II WŚ
                                              • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 09.02.12, 06:05
                                                maksiu zdecydyj sie mi czy mnie....
                                                Ale z drugiej strony tos swego czasu pisal ze jak idziesz do lekarza to sam prawisz lekarzowi co ma ci wypisac.To co teraz zmieniasz plyte.

                                                To skoro nie wiesz co to jest dysleksja to po kiego zabierasz glos w dyskusji?A jezeli chcesz zabrac to przynajmniej sie doksztalc a nie wypisuj farmazonow zeby dyslektyk sobie pocwiczyl i sie w ortografii podciagnal badz z czytania jak taki delikwent ma z tym problemy.Badz jak mi kaza ciagle gonic syna do rozwiazywania slupkow to w konmcu zaskoczy.No kurcze nie zaskoczy bo ma notoryczny problem z dodawaniem i odejmowanie,O tyle sie polepszylo ze w koncu zaczyna zapisywac poprawnie - jednosci pod jednosciami, dziesiatki pod dziesiatkami.... ale bledy w dzialaniach dalej robi.Raz ma dzionek lepszy raz gorszy.
                                                • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 02:49
                                                  canuck_eh napisała:

                                                  >O tyle sie polepszylo ze w koncu zaczyna zapisyw
                                                  > ac poprawnie - jednosci pod jednosciami, dziesiatki pod dziesiatkami.... ale bl
                                                  > edy w dzialaniach dalej robi.Raz ma dzionek lepszy raz gorszy.

                                                  To jednak mozna sie poprawic.
                                                  • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 10.02.12, 14:38
                                                    MAksiu zrozum - dzieciak dyslektyczny raz ci napisze jeden wyraz poprawnie a zaraz w drugim zdaniu ten sam wyraz blednie.Z moim synem to samo.Raz zrobilem test.Przez jakies 2-3 godzinki, co jakis czas zadawalam mu pytanko 12+5.Za kazdym razemm dostawalm inna odpowiedz.Mimo ze wspomagal sie tez palcami za plecami.I tylko raz byla poprawna odpowiedz.No i poprawial sie raz byl blizej raz dalej poprawnej odpowiedzi.Oj palancie tyle wiesz co zjesz.
                                            • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 08.02.12, 05:03
                                              doroti.net napisała:

                                              > TAKIE PODEJŚCIE DO TEMATU-LUDZI PRZYPOMINA MI jednego pana z czasów II WŚ

                                              Stalina?
                                          • maksimum Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 08.02.12, 04:49
                                            canuck_eh napisała:


                                            > Mowisz inteligentna osoba?mam wrazenie ze wy oboje jestescie inteligentni inaczej.

                                            Tak to czesto bywa,ze great minds think alike.
                                            • maksimum Szkola ma obowiazek. 08.02.12, 05:22
                                              mama303 napisała:

                                              > To jest bardzo dobre pytanie.... przecież szkoła ma obowiązek nauczyć dziecko
                                              > takich podstaw jak czytanie i pisanie. smile

                                              Wlasnie NIE!
                                              Szkola ma obowiazek Nauczac a nie Nauczyc pisania i czytania,a to czy sie dziecko nauczy czy nie to juz sprawa dziecka i rodzicow.
                                            • canuck_eh Re: Edukacja nastawiona na dyslektykow. 09.02.12, 06:08
                                              Maksiu wez i przeczytaj to zdanie jeszcze raz i postaraj sie zrozumiec sens tego co napisalam a potem sie zastanow czy to co ty napisales ma sens.Tzn ma sens>Pasuje jak ulal do tego co napisalam wczesniejsmile
                                              • maksimum Dyslektyczki. 10.02.12, 02:52
                                                www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=mvw90Oc1Slo
                                                • maksimum Dobre szkoly coraz lepsze. 26.05.12, 14:02
                                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11803689,Gizmnazjalne_getta__Dobre_szkoly_coraz_lepsze__slabsze.html
                                                  Nareszcie zaczyna sie selekcja,ktora jest podstawa dobrego systemu edukacyjnego.
                                                  Dzieci do szkol ida wg zdolnosci i wynikow nauczania a nie wszedzie ta sama beznadziejna kaszana edukacyjna.Troche pozno,ale lepiej pozno niz wcale.
                                                  Szkol dobrych bedzie tyle ile jest dobrych uczniow czyli ok 5% a reszta bedzie sie uczyc w rejonowkach.
                                                  Jeszcze zeby upadl ten barani trend ze wszyscy sa przyjmowani na studia to zaczeloby byc normalnie w Polsce.
                                                  • maksimum Ranking najlepszych gimnazjow. 22.06.12, 22:07
                                                    www.schooldigger.com/go/NY/schoolrank.aspx?level=3
                                                    To jest ranking najlepszych gimnazjow w stanie NY wg testow stanowych z matematyki i angielskiego.
                                                    Gimnazjow w stanie NY jest 1106 na 19,5 mln ludzi tu zyjacych,czyli troche wiecej niz pol Polski.
                                                    Na trzecim miejscu jest IS 187 czyli gimnazjum do ktorego chodzily moje dzieci.
                                                    Od dawna przypuszczalem,ze to jest jedno z najlepszych gimnazjow w USA,no i wyszlo ze tak faktycznie jest.
                                                    Jeszcze z 8 lat temu najlepsza byla IS-239(Mark Twain) ale nie poslalem tam swoich dzieci i spadla w rankingu na 10 miejsce.
                                                    Roznica miedzy pierwszym a trzecim miejscem jest znikoma,a juz miedzy trzecim a 8-ym bardzo duza.
                                                    Jest scisla czolowka kilku szkol a pozostalych ponad 1.000 juz jest takich sobie i slabych.
                                                    Oczywiscie mozna sprawdzic tu wszystkie szkoly we wszystkich stanach z tym ze testy stanowe sa wszedzie rozne i trudno porownac stan do stanu.
                                                  • fogito Re: Maxio wrócił :O 23.06.12, 06:46
                                                    maksimum napisał:


                                                    > To jest ranking najlepszych gimnazjow w stanie NY wg testow stanowych z matemat
                                                    > yki i angielskiego.

                                                    A już zaczęłam się martwić, że coś mu się przytrafiło wink
                                                  • canuck_eh Re: Maxio wrócił :O 23.06.12, 15:56
                                                    No i mysli ze nam dokopal.jego dzieci chodza, eee chodzily bo teraz tylko Monika zostala, przeca syn poszedl studiowac na Harvardach czy innych uczelniach.Bedzie sie wkurzal ze nas to malo obchodzi.maksiu - jaka srednia ma Monika?Bo teraz to egzaminy sa.Ciekawa jestem no ciekawa.Tak z tego semestru i potem z calego roku?Jak jej poszlo pochwal sie..No i oczywiscie bedziemy czekac na nowy watek o sukcesach syna i o tym jak mu poprawiasz prace domowe bo przeciez profesor malo co wie smile
                                                  • maksimum Re: Maxio wrócił :O 23.06.12, 22:00
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > No i mysli ze nam dokopal.jego dzieci chodza, eee chodzily bo teraz tylko Monik
                                                    > a zostala, przeca syn poszedl studiowac na Harvardach czy innych uczelniach.

                                                    Syn bedzie studiowal na NYU a corka juz jest w liceum ,tym samym co syn.Przez ten rok jezdzili razem do szkoly.

                                                    > Bedzie sie wkurzal ze nas to malo obchodzi.maksiu - jaka srednia ma Monika?

                                                    Na poprzedni semester miala 94% ale na ostatni chyba sie poprawila.Wyniki beda we wtorek. Generalnie ma lepsze wyniki niz syn w 1 klasie liceum.

                                                    Oczywiscie oboje grali zima w ping-ponga w zawodach miedzyszkolnych a wiosna w tenisa.
                                                  • maksimum Re: Maxio wrócił :O 23.06.12, 21:55
                                                    fogito napisała:

                                                    > A już zaczęłam się martwić, że coś mu się przytrafiło wink

                                                    Jak to dobrze ze rankingi istnieja,bo nie mialbym pojecia ze byly w tak dobrej szkole.
                                                  • fogito Re: Maxio wrócił :O 24.06.12, 09:06
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > A już zaczęłam się martwić, że coś mu się przytrafiło wink
                                                    >
                                                    > Jak to dobrze ze rankingi istnieja,bo nie mialbym pojecia ze byly w tak dobrej
                                                    > szkole.

                                                    szkoda tylko, że nie masz pojęcia jakie bzdury piszesz big_grin
                                                  • maksimum Re: Maxio wrócił :O 24.06.12, 17:43
                                                    fogito napisała:

                                                    > szkoda tylko, że nie masz pojęcia jakie bzdury piszesz big_grin

                                                    Taka juz jest twoja chora glowka,ze wszystko co jest oparte na faktach za bzdury bierzesz,a wiadomosci to sa te ktore sobie baby na bazarze przekazuja.
                                                  • fogito Re: Maxio wrócił :O 24.06.12, 19:54
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Taka juz jest twoja chora glowka,ze wszystko co jest oparte na faktach za bzdur
                                                    > y bierzesz,a wiadomosci to sa te ktore sobie baby na bazarze przekazuja.

                                                    Mnie twoje fakty nie interesują, ale czas nauczyć się odpowiadać na temat i z sensem... wiem, za duże wymagania ci stawiam wink
                                                  • maksimum Re: Maxio wrócił :O 24.06.12, 23:44
                                                    fogito napisała:

                                                    > Mnie twoje fakty nie interesują, ale czas nauczyć się odpowiadać na temat i z s
                                                    > ensem... wiem, za duże wymagania ci stawiam wink

                                                    Fakty nie sa moje lecz wlasnoscia ogolu i jedni z nich wyciagaja dobre wnioski a inni ich unikaja.
                                                    A co do wymagan to nawet nie zauwazylem bys jakies stawiala.
                                                    Moze to tak jest,ze jak pisze nie to czego uczekujesz tzn ze nie stosuje sie do wymagan?
                                                  • fogito Re: Maxio wrócił :O 25.06.12, 06:55


                                                    > A co do wymagan to nawet nie zauwazylem bys jakies stawiala.
                                                    > Moze to tak jest,ze jak pisze nie to czego uczekujesz tzn ze nie stosuje sie do
                                                    > wymagan?

                                                    wink Po prostu staraj się myśleć zanim coś napiszesz i będzie ok.
                                                  • maksimum Re: Maxio wrócił :O 25.06.12, 18:36
                                                    fogito napisała:

                                                    > wink Po prostu staraj się myśleć zanim coś napiszesz i będzie ok.

                                                    Jesli zmuszasz mnie do myslenia tak jak ty myslisz,to wybacz nigdy sie do tego nie znize.
                                                  • fogito Re: Maxio wrócił :O 25.06.12, 20:31
                                                    maksimum napisał:

                                                    nigdy sie do tego
                                                    > nie znize.

                                                    to da się zauważyć
                                                  • zgagusia Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 24.06.12, 21:46
                                                    > Jeszcze z 8 lat temu najlepsza byla IS-239(Mark Twain) ale nie poslalem tam swo
                                                    > ich dzieci i spadla w rankingu na 10 miejsce.

                                                    No i masz odpowiedz dlaczego ta IS239 spadła w rankingu - bo twoich dzieci tam nie było big_grin
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 24.06.12, 23:40
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > No i masz odpowiedz dlaczego ta IS239 spadła w rankingu - bo twoich dzieci tam nie było big_grin

                                                    Sytuacja wygladal tak,ze IS-239 przez dlugie lata byla najlepsza nie tylko na Brooklynie ale w calym stanie NY,ale ja zauwazylem ze zaczyna sie obsuwac w wynikach testow stanowych a w tym samym czasie IS-187(ta szkola niedaleko mnie) zaczela isc w gore w testach stanowych,wiec zadecydowalem ze beda chodzic blizej domu,bo moga do niej pieszo w 20 min dojsc a do IS-239 musialyby dojezdzac pociagiem i przesiadac sie na autobus.

                                                    Problem IS-239 polegal na tym,ze jest w slabej okolicy i niemal wszyscy uczniowie tam chodzacy byli z naszej okolicy i gdy rodzice stad przestali posylac dzieci do blizszej IS-187 to wtedy IS-239 spadla jak kamien w rankingu.

                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 24.06.12, 23:44
                                                    A teraz ciekawe dlaczego maksiu nie poslal tam swoich dzieci .Przeciez to byla najlepsza szkola.Zgagusia mylisz sie w swej odpowiedzi na pytanie.Maks jest jasnowidzem i on przewidzial ze za owe 8 lat owa szkola spadnie w rankingach.
                                                    Maksiu tobie sie nie znudzilo z tymi rankingami i wypisywaniem o tym jaka to super duper szkola?Bo my prawde powiedziawszy mamy tego dosyc i jak tu wchodzimy to tylko po to by sie posmiac.Bo wiemy ze nic madrego nie napiszesz w tym temacie.Powtarzasz sie do znudzenia.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 25.06.12, 00:25
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    >Bo my prawde powiedziawszy mamy tego dosyc i jak tu wchodzimy
                                                    > to tylko po to by sie posmiac.

                                                    A mnie sie najbardziej podoba ze ty jestes samozwanczym przedstawicielem smieszkow na forum.
                                                    Wg. polskich umyslow ranking to wyscig szczurow i nie ma czegos takiego jak dzieci genialne.
                                                    I zeby rozjasnic umysly smiesznych forumowiczek to wyscig szczurow zaczyna sie wtedy gdy srednio zdolne dziecko chce sie dostac do najlepszej szkoly i walkuje material dniami i nocami.
                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 25.06.12, 06:03
                                                    Moje dziecko wyobraz sobienie walkuje materialu dniami i nocami.Wlasnie sa egzaminy i jezeli spedzila nad powtorkami do 4 egzaminow LACZNIE 30 minut to bedzie dobrze.przed testami tez powtarzamoze 5 min notatki.Srednia 97%.Tak tak wiem szkola do dupy bonie ta sama do ktorej chodza twoje dzieci.Juz mi to pisales.
                                                    W przeciwienstwie do twoich latorosli moja corka od dosc dawna wie co bedzie chciala studiowac i nikt jej kierunku nie wybieral.Owszem przychodzi sie pytac czy moze lepiej to wybrac czy to.Maz jej podsuwa materialy by poczytala i sie zapoznala, oferuje jej by mogla porozmawiac z osobami ktore studiuja na danych kierunkach( jego studenci) - ma duzo czasu, ale sie pyta i zbiera informacje.Jest zdecydowana.Nie tak jak Twoj syn ktory co rusz zmienial zdanie bo tys owo zdanie zmienial.Byles z tymi swoimi wpisami tak smieszny maksiu i dziw zes tego nie widzial.Tylko ze szkola najlepsza bo egzaminy, bo SAT bo co jeszcze tam.Kogo to obchodzi?
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 25.06.12, 18:34
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Srednia 97%.Tak tak wiem szkola do dupy bonie ta sama do ktorej chodza twoje dzieci.

                                                    Gdybys mieszkala w Stanach to moglabys swoja szkole znalezc w rankingu,ale po co wam rankingi w Kanadzie.


                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 25.06.12, 19:08
                                                    Wiesz maksiu - nie kazdy ma pie...dolca jak ty z rankingami.Nawet gdybym mieszkala w USA i tym jakze uroczym NYC to myslisz ze bym sprawdzala co miesiac rankingi szkol?Tys chyba dzisiaj nie wzial swoich medykamentow.Napisz cos jeszcze by mnie rozbawic, no prosze cie napisz.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 26.06.12, 19:04
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    >Tys chyba dzisiaj nie wzial swoich medykamentow.

                                                    Typowa zaczepka czlowieka ,ktory cos bierze.
                                                    Jak ty bierzesz to nie znaczy ze wszyscy biora.
                                                    Ogarnij sie.

                                                    > Napisz cos jeszcze by mnie rozbawic, no prosze cie napisz.

                                                    To co pisze ma byc do przemyslenia,a ze nie przemyslalas to sie ino cieszysz.
                                                    Lepsze to niz deprecha.
                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 27.06.12, 15:03
                                                    No biore - wit. D .Ostatnio mi sie omsklo i zapominam.Dobrze zes przypomnial.NA cos sie przydales.

                                                    Widzisz maksiu.My juz sobie dawno przemyslelismy te twoje wpisy.Ty nie masz naprawde nic sensownego do napisania.Powiedz ty mi po kiego tys ten ranking wrzucil tym bardziej ze juz Twoje dzieci do tej szkoly nie chodza?PO co sie z czestotliwoscia co pol roku wychwalac ze jedna z najlepszych szkol?No my juz to wiemy.My tez wiemy ze syn sam decyzji podjac nie moze bo go za raczke prowadzisz.Wiemy ze corka troche bardziej samodzielna, wiemy ze mimo wszystko dzieciaki zdolne.Tylko ze siedza nad tymi ksiazkami praktycznie non stop i zycia nie maja.Bo albo tenis, albo ksiazki bo testy trzeba zaliczac.
                                                    MAksiu poszukaj jakiegos innego fajnego tematu i tutaj do nas wroc moze bedzie ciekawa dyskusja.Tylko tez nie o lekarstwach i prosze nie czerp swojej wiedzy tylko i wylacznie z wikipedii.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 28.06.12, 05:15
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > My tez wiemy ze syn sam decyzji podjac nie moze bo go za raczke prowadzisz.

                                                    Oczywiscie ,ze moze studiowac gdzie chce jesli sam sobie zalatwi kredyty.
                                                    U mnie jest tak,ze jak ja place to ja wymagam.
                                                    On we wrzesniu bedzie mial 18 lat i on nic mnie nie musi pytac.

                                                    > Wiemy ze corka troche bardziej samodzielna, wiemy ze mimo wszystko dzieciaki zdolne
                                                    > .Tylko ze siedza nad tymi ksiazkami praktycznie non stop i zycia nie maja.

                                                    Maja po prostu inne zycie niz ty.
                                                    Jedni siedza nad ksiazkami w dobrych szkolach i maja lepsze zycie,a inni nie siedza nad ksiazkami w gorszych szkolach i maja gorsze zycie.
                                                    To jest wszystko proste jak konstrukcja cepa.

                                                    > i prosze nie czerp swojej wiedzy tylko i wylacznie z wikipedii.

                                                    Wikipedia jest najlepsza i najbardziej dostepna encyklopedia jaka znam,wiec nie czepiaj sie.
                                                  • jotde3 Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 28.06.12, 09:09
                                                    wiesz maksiu , tak sobie przeglądam ewd ( edukacyjną wartość dodaną ) dla polskich gimnazjum i liceum i dochodze do wniosku że to jedynie jakość dzieciaków decyduje o wynikach szkoły i żadnej tzw. wartości dodanej tzw. dobra szkoła ( pewnie powiesz że polska szkoła ) nie jest w stanie z siebie wykrzesać . popatrz na kształt średniego rozkładu , nie jest kołem a elipsą majacą pewne nachylenie . poszczególne wyniki szkół pokazują korelacje dodatnią średniego wyniku egzaminu z tzw. wartością dodaną i np. szkoła mając np. przeciętne wyniki egzaminów końcowych nigdy nie pokazuje wysokiej wartości dodanej ( czyli poprawy uczniów na tle innych szkół w stosunku do egzaminów wstepnych ) a jego wartość w okolicy zera i odpowiednio -szkoła słaba ma ujemną wartość "wartości dodanej " a dobra ma dodatnią .
                                                    moim zdaniem dowodzi to jednoznacznie nikłości roli szkoły w osiąganiu lepszych wyników w nauce . co oczywiście nie dowodzi że nie należy dziecka pchać do tych lepszych szkół bo być może kontakty pozostaną na zawsze wink ale to chyba jest dopiero ważne na studiach .
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 28.06.12, 16:25
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > wiesz maksiu , tak sobie przeglądam ewd ( edukacyjną wartość dodaną ) dla polsk
                                                    > ich gimnazjum i liceum i dochodze do wniosku że to jedynie jakość dzieciaków de
                                                    > cyduje o wynikach szkoły

                                                    Zawsze tak bylo,jest i bedzie.
                                                    Szkoly sa slynne z tego,kto do nich chodzi w danym czasie.

                                                    > moim zdaniem dowodzi to jednoznacznie nikłości roli szkoły w osiąganiu lepszyc
                                                    > h wyników w nauce .

                                                    Rola szkoly to selekcja by w jednej szkole czy klasie byly dzieci na podobnym poziomie i jak stworzy sie ta konkurencje,to dzieciaki rywalizuja miedzy soba i to jest cala tajemnica.
                                                    Jak masz w klasie dzieci o bardzo roznych zdolnosciach to rywalizacji nie ma zadnej,bo wiadomo kto jest najlepszy i nie musi sie on wysilac,bo i tak bedzie najlepszy.
                                                    Przy klasach o podobnym poziomie,trzeba sie niezle napracowac zeby wyplynac i o to w calej selekcji chodzi.

                                                    > co oczywiście nie dowodzi że nie należy dziecka pchać do ty
                                                    > ch lepszych szkół bo być może kontakty pozostaną na zawsze wink ale to chyba jest
                                                    > dopiero ważne na studiach .

                                                    To jest wazne przez cale zycie,bo jak chodzilas do bardzo dobrej szkoly,to spotkasz tych samych ludzi na bardzo dobrych uczelniach.
                                                  • jotde3 Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 29.06.12, 08:06
                                                    > Rola szkoly to selekcja by w jednej szkole czy klasie byly dzieci na podobnym p
                                                    > oziomie i jak stworzy sie ta konkurencje,to dzieciaki rywalizuja miedzy soba i
                                                    > to jest cala tajemnica.

                                                    może być i dlatego w kiepskich szkołach zaczyna sie konkurencja kto szybciej założy kosz na łeb nauczyciela wink
                                                  • olena.s Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 29.06.12, 12:29
                                                    Nie - kiepskich, tylko - strasznych.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 30.06.12, 01:40
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > może być i dlatego w kiepskich szkołach zaczyna sie konkurencja kto szybciej za
                                                    > łoży kosz na łeb nauczyciela wink

                                                    Shit happens duzo czesciej w tych najgorszych szkolach.
                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 29.06.12, 16:29
                                                    Maksiu - oczywiscie ze ty i twoje dzieci maja inne zycie niz ja i moje dzieci i cala moja rodzina.Ale dlaczego twierdzisz ze gorsze i ze moje dzieci chodza do gorszej szkoly?bo nie do tej samej co twoje?Bo nie w tym samym rankingu co twoje szkoly?no kurcze no przepraszam ze zyje.No i przeczytaj jeszcze raz - moja corka nie sleczy nad ksiazkami SZKOLNYMI. jedynie jak ma nos w ksiazkach to tylko w beletrystyce - wiesz co to jest?
                                                    A ten ciagle swoje o wikipedii.No ale to twoj problem nie moj.
                                                    I kolejne - widzisz maksiu - zniewoliles swoje dzieci - ty placisz to ty wymagasz. A u mnie zupelnie inaczej - ja zaplace dziecku za studia, ale jednego co wymagam to to by wybrala to co chce w zyciu robic by sie spelnila i byla szczesliwa.A nie bo ja chce by studiowala to bo wydaje mi sie ze ZAROBI najwiecej. Moja rola to ukierunkowac dziecko pokazac jej rozne drogi , udostepnic jej wszystko co jest mozliwe a nie - ja chce to a jak masz inne plany to finansuj sie sama.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 30.06.12, 01:52
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Ale dlaczego twierdzisz ze gorsze i ze moje dzieci chodza do
                                                    > gorszej szkoly?bo nie do tej samej co twoje?Bo nie w tym samym rankingu co two
                                                    > je szkoly?

                                                    Nie wiem do jakiej szkoly chodza twoje dzieci,ale pewno tam tez macie rankingi i tez mozesz je przytoczyc.

                                                    > I kolejne - widzisz maksiu - zniewoliles swoje dzieci - ty placisz to ty wymagasz.

                                                    Widze co sie dzieje na rynku pracy i widze po jakich studiach i jakich kierunkach mlodzi ludzie nie moga znalezc pracy.
                                                    Wybralem takie studia i taki kierunek po ktorym bedzie praca i mozliwosc godnego utrzymania,bo skonczenie studiow dla dyplomu i siedzenie na zadzie bo pracy nie ma do mnie nie przemawia.

                                                    > A u mnie zupelnie inaczej - ja zaplace dziecku za studia, ale jednego co wy
                                                    > magam to to by wybrala to co chce w zyciu robic by sie spelnila i byla szczesliwa.

                                                    Ja widze tutaj kupe szczesliwych mlodych ludzi,ktorzy sa na utrzymaniu rodzicow do konca zycia. Starzy sie dorobili kilku domow i syn mial to wszystko odziedziczyc,niestety zadal sie z jakims dziadostwem,ktorego rodzice nie akceptuja i nagle rodzice zdecydowali,ze synalek dostanie tylko jeden dom,tem w ktorym mieszka a rodzice sprzedadza wszystkie inne i wyjada do Polski.
                                                    Wczesniej oplacili synkowi studia,ale on sie do pracy nie garnie ani nie nadaje,bo po co ma byc taki wyrywny skoro starzy zarobili tyle szmalu,ze on do konca zycia nie musi pracowac.
                                                    Jak nie musi,wiec nie pracuje i zadaje sie z jakas wloska zdzira,ktora go doi.
                                                    Jak starzy zagrozili,ze nic wiecej mu nie dadza,to chyba zdzira sie kapnela o co bryka i juz go mniej kocha.

                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 01.07.12, 06:23
                                                    No wlasnie maksiu nie wiesz do jakiej szkoly moje dzieci chodza a glownie sie o corke rozchodzi a twierdzisz i to nie jeden raz ze szkola do dooopy.Z pewnoscia sa rankingi ale wiesz?Nie chce mi sie ich wyszukiwac bo mi to zwisa.Wiem jedno ze owa szkola jest jedna z lepszych w okolicy i ma dodatkowo majlepszy program muzyczny ktorym sie corka interesuje.

                                                    Roznica miedzy nami jest taka ze ty dzieciom, ew. tylko synowi wybierasz kierunek studiow by nie skonczylo sie tylko dyplomem, a ja corce kierunku wybierac nie musze bo swoje zainteresowania ma sprecyzowane.Zastanawia sie tylko nad jednym aspektem owych studiow - czy wybrac bardziej zaawansowany profil bio-med czy bio - ingeneering.Tylko z tym ma mozna powiedziec "problemik".Prace po tych studiach znajdzie z pocalowaniem reki.Juz niech cie o to glowa nie boli.

                                                    No ale po co mi to piszesz?O zdzirach, o kilku domach i o wyjedzie do polski.Ani znam tych ludzi, ani mnie to interesuje.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 17:23
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Zastanawia sie tylko nad jednym aspektem owych studiow - czy wybrac bardziej >zaawansowany profil bio-med czy bio - ingeneering.

                                                    Gdyby moj syn mial takie problemy,to ja tez pozwolilbym mu na wybranie kierunku studiow,ale jego zainteresowania byly miedzy tenisem a pilka nozna,wiec ktos musial go nakierowac.


                                                  • hankam Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 10:44
                                                    www.schooldigger.com/go/NY/schoolrank.aspx?level=3
                                                    To jest ranking najlepszych gimnazjow w stanie NY wg testow stanowych z matematyki i angielskiego.
                                                    Gimnazjow w stanie NY jest 1106 na 19,5 mln ludzi tu zyjacych,czyli troche wiecej niz pol Polski.
                                                    Na trzecim miejscu jest IS 187 czyli gimnazjum do ktorego chodzily moje dzieci.


                                                    Ach.
                                                    Szkoda tylko, że po tej znakomitej szkole syn trafił na bardzo przeciętny uniwersytet.
                                                    Wydawało się, że po takiej szkole to tylko Harvard, ale cóż.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 17:20
                                                    hankam napisała:

                                                    > Wydawało się, że po takiej szkole to tylko Harvard, ale cóż.

                                                    Harvard nie byl w planie.
                                                    Na pierwszym miejscu byla Columbia a tuz za nia NYU i dostal sie gdzie chcial.
                                                  • zgagusia Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 19:57
                                                    > Harvard nie byl w planie.

                                                    he he big_grin ty sobie poczytaj swoje posty z okresu rekrutacji - jak sie podniecales zaproszeniem syna na rozmowe. I co, teraz powiesz ze skladaliscie (celowo ta liczba mnoga, to chyba nawet bardziej ty skladales niz syn wink ) tam tylko po to zeby SPRAWDZIC czy sie dostanie?

                                                    > Na pierwszym miejscu byla Columbia a tuz za nia NYU i dostal sie gdzie chcial.

                                                    no z tego co pisales to na Columbie sie nie dostal
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 20:09
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > > Harvard nie byl w planie.

                                                    > tam tylko po to zeby SPRAWDZIC czy sie dostanie?

                                                    Oczywiscie!
                                                    Gdyby tam zamieszkal to by pizze jadla 3x dziennie na sniadanie,obiad,kolacje i gral w pilke lub kosza zamiast w tenisa.
                                                    Tu na miejscu gra z siostra w tenisa i nawet nie musze ich wozic na korty,bo sami rowerami jezdza.

                                                    > > Na pierwszym miejscu byla Columbia a tuz za nia NYU i dostal sie gdzie chcial.
                                                    >
                                                    > no z tego co pisales to na Columbie sie nie dostal

                                                    Columbia jest jednak duzo dalej od nas niz NYU i byloby 2 godz w jedna strone a tak jest 1 godz w jedna strone.No i okolica jest duzo przyjemniejsza,bo przy Columbii to strach sie bac w nocy.
                                                  • zgagusia Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 20:18

                                                    > Gdyby tam zamieszkal to by pizze jadla 3x dziennie na sniadanie,obiad,kolacje i
                                                    > gral w pilke lub kosza zamiast w tenisa.

                                                    tia... czyli do konca zycia bedzie u tatusia mieszkal bo jeszcze nie daj boze zacznie sie niezdrowo odzywiac czy niewlasciwe sporty uprawiac wink
                                                    oj maksiu, kupa smiechu jest z toba big_grin
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 06:24
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > tia... czyli do konca zycia bedzie u tatusia mieszkal bo jeszcze nie daj boze z
                                                    > acznie sie niezdrowo odzywiac czy niewlasciwe sporty uprawiac wink

                                                    Szczegolnie ,ze jego siostra jest w druzynie szkolnej i nie ma z kim trenowac.

                                                  • hankam Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 22:29
                                                    Zgagusia, Maksimum już od pięciu czy sześciu lat się zastanawia, czy jego dzieci powinny zaszczycić swoimi osobami raczej Harvard, czy MIT. Nic poniżej nie było godne.
                                                    A tu niespodzianka.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 06:25
                                                    hankam napisała:

                                                    > Zgagusia, Maksimum już od pięciu czy sześciu lat się zastanawia, czy jego dziec
                                                    > i powinny zaszczycić swoimi osobami raczej Harvard, czy MIT. Nic poniżej nie by
                                                    > ło godne.
                                                    > A tu niespodzianka.

                                                    Nic straconego,bo zawsze bedzie sie mogl przeniesc.
                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 16:14
                                                    No to sie maksiu zdecyduj - w koncu chcesz by byl na tym Harvardzie czy nie.Bo placzesz sie w zeznaniach jak malo kto.Chy moze jak mu stuknie 18, synek strzeli focha i stwierdzi ze chce kopac pilke a nie biegac za wlochata pilka, zacznie zarabiac sam, malo tego jesc pizze 3 razy dziennie - to co ty zrobisz?Zawalu dostaniesz.Synus spod kontroli sie wylamuje, malo tego sam zadania domowe bedzie robil i ty bez niczego zostaniesz, bo corka to wyglada ze nie da sie sterowac az tak jak braciszek.
                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 02.07.12, 22:15
                                                    Jestes pewny ze gdzie chcial?Ja raczej bym napisala ze tam gdzie tatus pchal i to ostro.
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 06:27
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Jestes pewny ze gdzie chcial?Ja raczej bym napisala ze tam gdzie tatus pchal i to ostro.

                                                    Trzeba szczesciu troche pomagac w zyciu.
                                                  • hankam Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 08:38
                                                    Jakiemu szczęściu? Mówisz o studiach na przeciętnym uniwerku?
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 15:30
                                                    hankam napisała:

                                                    > Jakiemu szczęściu? Mówisz o studiach na przeciętnym uniwerku?

                                                    Znajac ciebie to ani ty ani twoja rodzina w nastepnych 10 pokoleniach nawet nie otrze sie o NYU.
                                                  • hankam Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 16:00
                                                    Ależ ty mnie nie znasz. wink

                                                    A na taki uniwerek jak NYU to nie warto byłoby z Polski startowac.

                                                    Przykro mi, że Maćkowi z tym Harvardem nie wyszło.
                                                  • jotde3 Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 09:10
                                                    maksiu a możesz napisać jakim systemem płaciłeś dzieciom za wyniki w nauce ?
                                                  • zgagusia Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 10:01

                                                    jotde3 napisał:

                                                    > maksiu a możesz napisać jakim systemem płaciłeś dzieciom za wyniki w nauce ?

                                                    O właśnie, maksiu, jak to było - córka za godzinę na kortach 5 dolców brała? Zdradz ile płacisz za wyniki w szkole wink
                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 15:35
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > maksiu a możesz napisać jakim systemem płaciłeś dzieciom za wyniki w nauce ?

                                                    Tutaj wyniki sa w % i np od 85% zaczynaja sie wyniki bardzo dobre ale oni takie wyniki lub lepsze caly czas maja wiec nagradzalem od 90% w gore.
                                                    Np za 90% 5 doll a za 95% 10 doll.
                                                    W podstawowce zaczynalem chyba od 1 doll i 2 doll. a pozniej czym starsze tym wiecej.
                                                    Za srednia w semestrze 20 doll.
                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 16:58
                                                    Maksiu - ty zartujesz chyba?Czy ty jednak tak na powaznie?
                                                    NIDGY moje dzieci zlamanego centa nie dostaly za wyniki w nauce. Owszem w nizszych klasach poszlismy i zaswietowalismy i cos im kupilismy na zakonczenie roku i nie wazne jaka byla raport card - corka glownie naciagala na ksiazki, ale NIGDY nie dostaly kasy.

                                                  • maksimum Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 21:13
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Maksiu - ty zartujesz chyba?Czy ty jednak tak na powaznie?

                                                    Z kim jak z kim ale z toba zawsze na serio.
                                                    Tylko zaznaczalem,zeby cukierkow nie kupowaly bo to bardzo zly nawyk.
                                                    Do papierosow,alkoholu i innych uzywek nigdy ich nie ciagnelo,wiec rozmow na ten temat nie bylo.
                                                  • canuck_eh Re: Ranking najlepszych gimnazjow. 03.07.12, 21:17
                                                    No to jest ta edukacja twoich dzieci bardzo zalosna jezeli wymiarem sa dolary.oj bardzo zalosna.
                                                  • maksimum Miernik wartosci. 03.07.12, 21:37
                                                    Na calym swiecie od dawna jedynym miernikiem wartosci jest pieniadz,a w Polsce w dalszym ciagu honor i ojczyzna.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 03.07.12, 21:46
                                                    Eee, jakiś niespójny jesteś. Swego czasu wychwalałes PiS i Kaczyńskiego, a oni tylko honor i ojczyzna.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 04.07.12, 03:08
                                                    Oczywiscie ze najwazniejszy jest honor i ojczyzna ale pracuje sie dla pieniedzy.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 04.07.12, 13:55
                                                    Tak pracuje, tylko ty motywujesz dzieci do czegokolwiek wlasnie pieniedzmi.Nie chce dzieciak grac w tenisa - to trzeba go zmotywowac gotowizna bo ty chcesz by gral syn i corka w tenisa.Jak syn ganial za krazkiem w hokeja to tez mu placiles?Motywowanie dzieciakow do nauki i placenie im za to jest tak zalosne maksiu i ty tego nie widzisz?Dzieciaki powinny chciec sie uczyc same , a nie zeby dostac dobra ocene bo tatuc dolcami rzuci.
                                                    To ja tutaj widze ze te dzieciaki maja takie wyniki bo chca kase a nie bo same z siebie chca miec takie wyniki.Byc moze 80% by im wystarczylo i wiecej czasu na granie w kosza czy jazde na rowerze, poszwedanie sie z kumplami i nie koniecznie ciagla gra w tenisa.Ale ze tatus placi to maja wymiar finansowy.I to jest chore maksiu.wspolczuje twoim dzieciakom oj wspolczuje.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 04.07.12, 14:54
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Jak syn ganial za krazkiem w hokeja to tez mu placiles?

                                                    Nie bylo potrzeby,bo ma zamilowanie do sportu.

                                                    > Dzieciaki powinny chciec sie uczyc same , a nie zeby dos
                                                    > tac dobra ocene bo tatuc dolcami rzuci.

                                                    One chca ale chca bardziej jak dostana gotowke.
                                                    Niby dlaczego mialbym te same pieniadze dawac im za darmo jako kieszonkowe?

                                                    > Byc moze 80% by im wystarczylo i wiecej czasu n
                                                    > a granie w kosza czy jazde na rowerze, poszwedanie sie z kumplami i nie koniecz
                                                    > nie ciagla gra w tenisa.

                                                    Z wynikiem 80% to mozesz co najwyzej ulice pozamiatac.

                                                    > I to jest chore maksiu.wspolczuje twoim dzieciakom oj wspolczuje.

                                                    Wspolczujesz zebrakowi na ulicy jak mu dolara dajesz,a moje dzieci tego nie chca.
                                                  • jotde3 Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 12:02
                                                    canuck_eh napisała:
                                                    > Tak pracuje, tylko ty motywujesz dzieci do czegokolwiek wlasnie pieniedzmi.

                                                    a ciebie czym do pracy motywują ? dropsami ? rodzic wie lepiej ( jeśli raczy sie dość długo zastanowić ) co dla dziecka lepsze , tworzy inne środowisko ( dzięki pieniądzom ) i pcha dziecko w tą stone . w pozostałym czasie dziecko nadal zgodnie ze swoimi zainteresowaniami może patykiem g...o mieszać , to jego sprawa , nic nie straci , najwyżej troche bajek w TV .



                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 15:30
                                                    Jak ktoś ma nieambitne / niezdolne / leniwe dzieci, to faktycznie, tylko pieniądze są motywacją.
                                                  • jotde3 Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 15:53
                                                    hankam napisała:

                                                    > Jak ktoś ma nieambitne / niezdolne / leniwe dzieci, to faktycznie, tylko pienią
                                                    > dze są motywacją.

                                                    a jakaż to logika karze ci upatrywać jako jednej z ich cech braku zdolności ? chyba logika baby z targu .
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 17:54
                                                    jotde3 napisał:
                                                    .
                                                    >
                                                    > a jakaż to logika karze ci upatrywać jako jednej z ich cech braku zdolności ?
                                                    > chyba logika baby z targu .

                                                    Zabrakło argumentów i poleciałeś jak "baba z targu" big_grin
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 21:25
                                                    Usiłujesz mnie obrazić.
                                                    Ale ja nie jestem obrażalska.
                                                    Postaram się wyjasnić Ci najprościej jak umiem.
                                                    Wyłącznie dla pieniędzy pracują baby z targu albo osoby o podobnej mentalności. Ludzie naprawdę wybitni pracują, lubią (kochają) to, co robią i znają swoją wartość.

                                                    Dzieciom zdolnym i inteligentnym nie trzeba płacić za naukę - one mają swoje własne pasje i motywacje. Motywacją jest przede wszystkim chęć realizowania swojej pasji, co może oznaczać także dążenie do osiągnięcia wysokiej średniej po to, aby dostać się do wymarzonego liceum czy na wymarzone studia.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 17:29
                                                    hankam napisała:

                                                    > Jak ktoś ma nieambitne / niezdolne / leniwe dzieci, to faktycznie, tylko pienią
                                                    > dze są motywacją.
                                                    -----------
                                                    A jaka motywacja jest cotygodniowe kieszonkowe?
                                                    Czy sie stoi czy sie lezy,kieszonkowe sie nalezy!
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 18:31
                                                    > A jaka motywacja jest cotygodniowe kieszonkowe

                                                    Kieszonkowe nie powinno mieć nic wspólnego z wynikami w nauce; za kieszonkowe dziecko ma mieć możliwość kupienia sobie np. loda czy uzbierania na coś na czym mu zależy - dla jednych będzie to gra komputerowa, dla innych bilet na koncert itd. Ma się nauczyć czy i kiedy lepiej zaspokajać drobne potrzeby od razu czy oszczędzać na coś większego i potem mieć większa przyjemność.
                                                    Najwieksza motywacja do nauki jest własna satysfakcja - rola rodziców jest tak pokierować dzieckiem zeby umiało ją odczuwać. A twoje dzieci to chyba potrafią tylko liczyc dolary sad
                                                    W ramach 'motywacji' mógłbyś jeszcze wydzielać jedzenie: jak poniżej 95% to nie ma obiadku.... Może zadziała jeszcze skuteczniej niż kasa...

                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 18:36
                                                    Jeszcze coś dopisze zeby to było zupełnie jasne: gospodarowanie pieniędzmi jest umiejętnością w która trzeba wyposażyć dziecko zupełnie niezależnie od jego wyników w nauce. I właśnie do tego zeby dziecko się nauczyło 'zarzadzac finansami' wink służy kieszonkowe.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 19:04
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > Jeszcze coś dopisze zeby to było zupełnie jasne: gospodarowanie pieniędzmi jest
                                                    > umiejętnością w która trzeba wyposażyć dziecko zupełnie niezależnie od jego wy
                                                    > ników w nauce. I właśnie do tego zeby dziecko się nauczyło 'zarzadzac finansami
                                                    > ' wink służy kieszonkowe.
                                                    ------
                                                    Widze ze w yciu nie mialas do czynienia z ekonomia i pojecia o finansach nie masz.
                                                    Kieszonkowe uczy TYLKO WYDAWANIA pieniedzy.

                                                    Zarzadzanie finansami polega na umiejetnosci ZARABIANIA pieniedzy i od tego sa nagrody pieniezne np za dobra nauke czy dore osiagniecia sportowe.

                                                    Zarzadzanie,to jest najpierw zarobienie a pozniej wydanie,a kieszkonkowe to jest TYLKO I WYLACZNIE WYDAWANIE i nie ma nic wspolnego z zarzadzaniem.

                                                    Dlatego rosna w Polsce zastepy tumanow,ktorzy posiadaja zdolnosc wydawania pieniedzy ale nie wiedza jak sie je zarabia.
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 19:36

                                                    > Zarzadzanie finansami polega na umiejetnosci ZARABIANIA pieniedzy i od tego sa
                                                    > nagrody pieniezne np za dobra nauke czy dore osiagniecia sportowe.

                                                    Ty chyba ikonki wink nie dostrzegłem - jest oczywiste ze w przypadku dziecka nie ma mowy o prawdziwym zarządzaniu finansami - stad cudzyslow i żartobliwa ikonka

                                                    > Dlatego rosna w Polsce zastepy tumanow,ktorzy posiadaja zdolnosc wydawania pien
                                                    > iedzy ale nie wiedza jak sie je zarabia.

                                                    Tak??? A ja myślałam ze to w USA jest takie popularne życie na kredyt - dom na kredyt, samochód tak samo... W Polsce nawet choćby się chciało to dla większości rodzin takie kredyty są nieosiągalne - więc o czym piszesz?

                                                    I mówię ci - wyprobuj ograniczanie posiłków - jak nie ma dobrego wyniku nie ma jedzenia - bo sobie dzieciatko słabszym stopniem nie 'zarobilo' na obiadek...
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 22:48
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > I mówię ci - wyprobuj ograniczanie posiłków - jak nie ma dobrego wyniku nie ma
                                                    > jedzenia - bo sobie dzieciatko słabszym stopniem nie 'zarobilo' na obiadek...

                                                    To kiedys dziadek na mnie probowal i nauczyl mnie pracowac podczas wakacji zamiast latac bezmyslnie po polach,lakach,lasach czy stawach.
                                                    Teraz sam to na sobie stosuje bo probuje zrzucic pare kilo.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 21:12
                                                    maksimum napisał:


                                                    > Dlatego rosna w Polsce zastepy tumanow,ktorzy posiadaja zdolnosc wydawania pien
                                                    > iedzy ale nie wiedza jak sie je zarabia.

                                                    smile Ja w dzieciństwie nie miałam kieszonkowego. Na tzw. ekstrasy zarabiałam zbieraniem makulatury, butelek i czegokolwiek innego. Zawsze miałam średnią 5,0 i nie musiał mi nikt za naukę płacić, bo dobre oceny były oczywistą konsekwencją własnych dążeń.
                                                    Płacenie na dłuższą metę za naukę uważam za żałosne.
                                                    Mój syn jest tak ambitny, że chyba powinien mieć już na koncie sporą sumę, ale nie płacimy mu ani za egzaminy zdane z wyróżnieniem ani za osiągnięcia sportowe, pomimo, że jest najlepszy w drużynie. On tę ambicję ma w genach i chyba po prostu twoje dzieci nie miały po kim ambicji odziedziczyć i dlatego całe życie musisz je popychać.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 22:56
                                                    fogito napisała:

                                                    > On tę ambicję ma w genach i chyba po prostu twoje dzieci nie miały po kim ambicji >odziedziczyć i dlatego całe życie musisz je popychać.
                                                    --------
                                                    Faktem jest ze syna trzeba czasami popchnac we wlasciwym kierunku a corke nakierowac,ale od tego sa rodzice i robie to bez bolu.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 23:09
                                                    > Faktem jest ze syna trzeba czasami popchnac we wlasciwym kierunku

                                                    Biedny przeciętniak.
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 23:59
                                                    > Biedny przeciętniak

                                                    Chyba nie - z postów maksia wyłania się raczej obraz chłopaka całkowicie stlamszonego, który niczym się tak naprawdę nie interesuje, nie ma pojęcia co chce studiować, nie ma pomysłu na swoje życie crying I czytając jak byl wychowywany nic w tym dziwnego - nad głowa bezustannie miał ojca domagajacego się jak najlepszych wyników ze wszystkiego w szkole, i nie mial sie kiedy rozwinac, popelnic jakichs bledow, DOWIEDZIEC sie co lubi robic. Pamietam jak max opisywał ze jego syn (córka zreszta tez) chodził do klasy muzycznej i grał na trąbce - bynajmniej nie dlatego ze miał muzyczne zainteresowania i chciał grać - dlatego ze to była NAJLEPSZA KLASA. I musiał się do niej dostać, córka potem tez. Bo dla maksia to byłby obciach gdyby któreś z jego dzieci nie było w NAJLEPSZEJ KLASIE.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 02:42
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > Pamietam jak max opisywał ze jego syn
                                                    > (córka zreszta tez) chodził do klasy muzycznej i grał na trąbce -

                                                    Oboje byli w orkiestrze szkolnej w podstawowce.

                                                    > bynajmniej nie dlatego ze miał muzyczne zainteresowania i chciał grać - dlatego ze to była >NAJLEPSZA KLASA.

                                                    W gimnazjum syn tez byl w klasie muzycznej i po jakims czasie okazalo sie ,ze byla to najlepsza klasa w szkole.
                                                    Syn i corka nie graja na instrumentach w liceum i nie mam nic przeciwko temu.
                                                    Graja za to w ping-ponga i tenisa a tego nie bylo w gimnazjum.


                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 09:18
                                                    No, czyli własnie przeciętniak.
                                                    Nieważne, czy miała potencjał, Maks go wychował na przeciętniaka.
                                                    To nic strasznego miec przeciętnie zdolne, radzące sobie dzieci.
                                                    Większość ludzi taka jest - po prostu rokład Gaussa.
                                                    Tylko po co Maks robi tyle szumu?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:34
                                                    hankam napisała:

                                                    > No, czyli własnie przeciętniak.
                                                    > Nieważne, czy miała potencjał, Maks go wychował na przeciętniaka.

                                                    Znowu se cos ubzduralas.
                                                    Ze zdolnosciami czlowiek sie rodzi,a wychowac mozna czlowieka pracowitego.

                                                    > To nic strasznego miec przeciętnie zdolne, radzące sobie dzieci.

                                                    Pewno swoja rodzine tu opisujesz i sie przy okazji pocieszasz.

                                                    > Większość ludzi taka jest - po prostu rokład Gaussa.
                                                    > Tylko po co Maks robi tyle szumu?

                                                    Zgadza sie,wiekszosc ludzi jest taka jak ty i nie mieszaj mojej rodziny do tego.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 22:38
                                                    Ech, wiecznie ten sam sposób dyskutowania. Ping pong.
                                                    Udowodnij wobec tego, że twój syn, którego wszak odrzuciły najlepsze uniwersytety jest taki wybitny. Bo z Twoich postów wsylania się obraz przeciętnie zdolnego, ale bardzo pracowitego chłopaka, tak zdominowanego przez tatusia, że nawet nie umie zdecydować co ma studiowac.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:49
                                                    hankam napisała:

                                                    > Udowodnij wobec tego, że twój syn, którego wszak odrzuciły najlepsze uniwersyte
                                                    > ty jest taki wybitny

                                                    NYU jest jednym z najlepszych uniwersytetow.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 13:24

                                                    > NYU jest jednym z najlepszych uniwersytetow.


                                                    A który jest w RANKINGU ?
                                                    Bo to najwazniejsze.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 18:14
                                                    hankam napisała:

                                                    > A który jest w RANKINGU ?
                                                    > Bo to najwazniejsze.

                                                    34 i jest przed Oxfordem.A polskich tam ani widu ani slychu.

                                                    www.webometrics.info/top12000.asp
                                                  • hankam Rankingi dla maksimuma 12.07.12, 13:16
                                                    maksimum napisał:

                                                    > 34 i jest przed Oxfordem.A polskich tam ani widu ani slychu.

                                                    > www.webometrics.info/top12000.asp

                                                    Według webometrics. Śmiechu warte. Webometrics nie jest rankingiem uniwersytetów, a ich widzialności w sieci. Specjalnie pogrubiam dla ciebie, żebyś zrozumiał.

                                                    Ranking uniwersytetów powinien uwzględniać czynniki swiadczące o jakości nauczania, np.ARWU mierzy:
                                                    liczbę absolwentów i kadry dydaktycznej, która otrzymała nagrody Nobla i inne znaczące nagrody naukowe
                                                    liczbę naukowców często cytowanych w innych pracach naukowych
                                                    publikacje w Nature i Scientific
                                                    liczbę publikacji wymienionych w Science Citation Index
                                                    wyniki z uwzględnieniem wielkości instytucji.

                                                    Według ARWU te pogardzane przez ciebie Oxford i Cambridge są jednak w pierwszej dziesiątce, NYU jest w czwartej (co jest niezłym miejscem, może nie świetnym, ale niezłym).
                                                    www.arwu.org/ARWU2010.jsp
                                                    Jeśli jednak wmówiłeś synowi medycynę to kiepsko wybrałeś, bo NYU jest już pomiędzy 50 a 100 miejscem w rankingu.
                                                    www.arwu.org/FieldMED2010.jsp
                                                    Według rankingu QS wygląda to jeszcze inaczej - Cambridge jest na pierwszym miejscu, a NYU na 44.
                                                    www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2011?page=1
                                                    W przypadku medycyny Oxford i Cambridge zajmują drugie i trzecie miejsce, za Harvardem.
                                                    NYU na 44 (ale ma przyznanych pięć "QS-ów", cokolwiek by to nie znaczyło).
                                                    www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2012/subject-rankings/life-science-biomedicine/medicine?page=1
                                                    Są i inne rankingi, wybrałam pierwsze z brzega, czy raczej z google'a.

                                                    Przestań się podniecać tak bardzo miejscami w rankingu i tym, czy ktoś ma 92 czy 93% w teście. To naprawdę nie ma wielkiego znaczenia, a jeśli chodzi o rankingi, to dużo zależy kto je robi, czemu mają służyć i jaką przyjęto metodologię. Coś jeszcze zależy od motywacji samego studenta i tego, jak swoje studia wykorzysta do zdobycia wiedzy.

                                                    I dlatego ważnie jest, żeby studiować to, co się lubi, a nie to, co tatuś wybrał.
                                                  • maksimum Re: Rankingi dla maksimuma 12.07.12, 20:09
                                                    hankam napisała:

                                                    > Przestań się podniecać tak bardzo miejscami w rankingu i tym, czy ktoś ma 92 cz
                                                    > y 93% w teście. To naprawdę nie ma wielkiego znaczenia, a jeśli chodzi o rankin
                                                    > gi, to dużo zależy kto je robi, czemu mają służyć i jaką przyjęto metodologię.
                                                    > Coś jeszcze zależy od motywacji samego studenta i tego, jak swoje studia wykorz
                                                    > ysta do zdobycia wiedzy.

                                                    Jak zobaczylem w twoim rankingu na 74 miejscu uniwersytet w Moskwie to sie zalamalem.
                                                    Nie widzisz,ze to sa rankingi politycznie poprawne,bo poziom nauczania w Rosji to jedna wielka deprecha.

                                                    > I dlatego ważnie jest, żeby studiować to, co się lubi, a nie to, co tatuś wybrał.

                                                    Jak dotychczas wszystko co tatus wybral,syn polubil i bedziemy sie trzymac tej linii.
                                                  • hankam A jednak jesteś idiotą. n/t 12.07.12, 23:45

                                                  • canuck_eh Re: A jednak jesteś idiotą. n/t 13.07.12, 05:36
                                                    Hankam, to mogla byc tajemnica panstwowa, a ty tak z grubej rurywink
                                                  • canuck_eh Re: Rankingi dla maksimuma 13.07.12, 05:33
                                                    Hankam, ja juz pare razy maksiowi pisalam ze te rankingi to ....no wlasnie.Dalam nawet przyklad Toronto Univ. i McMaster Univ. i wydzialu chemii.To ze Toronto Univ. stoi wyzej w jakis tutaj "lokalnych" rankingach ogolnie to jednak studenci ktorym zalezy na ukonczeniu chemii na pozadnym poziomie ida na McMAster bo tutaj wydzial chemmi stoi o niebo lepiej niz w Toronto.Ale maksiu ma klapki na oczach i nie - bo rankingi.A tu widac tez ze jakies dziwne rankingi wynajduje.No ale skoro sie powiedzialo ze NAJLEPSZY Uniwerek to teraz trzeba synowi pokazac rankingi.Nie zorientuje sie o co biega bo chyba za ciapowaty w te klocki jest.To ze ma 93% srednia to o niczym nie swiadczy.
                                                  • maksimum Re: Rankingi dla maksimuma 13.07.12, 07:06
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Hankam, ja juz pare razy maksiowi pisalam ze te rankingi to ....no wlasnie.Dala
                                                    > m nawet przyklad Toronto Univ. i McMaster Univ. i wydzialu chemii.

                                                    www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2012/subject-rankings/natural-sciences/chemistry
                                                  • hankam Re: Rankingi dla maksimuma 13.07.12, 09:01
                                                    maksimum napisał:
                                                    > canuck_eh napisała:
                                                    >
                                                    > > Hankam, ja juz pare razy maksiowi pisalam ze te rankingi to ....no wlasni
                                                    > e.Dala
                                                    > > m nawet przyklad Toronto Univ. i McMaster Univ. i wydzialu chemii.
                                                    >
                                                    > rel="nofollow">www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2012/subject-rankings/natural-sciences/chemistry


                                                    No proszę, nauczyłeś się posługiwać rankingami, które ci podlinkowałam. Będziesz miał zabawę na najbliższe miesiące.
                                                  • maksimum Re: Rankingi dla maksimuma 13.07.12, 15:03
                                                    hankam napisała:

                                                    > No proszę, nauczyłeś się posługiwać rankingami, które ci podlinkowałam. Będzies
                                                    > z miał zabawę na najbliższe miesiące.

                                                    Nie,nie!
                                                    To jest calkiem inny ranking o ktorym canuck nie miala pojecia jak swoje glupoty wypisywala,ze niby U of Toronto jest gorszy od jej jakiegos tam wsiowego w Hamilton.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 02:38
                                                    hankam napisała:

                                                    > Biedny przeciętniak.

                                                    Widze ze zazdrosc cie zzera.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 06:35
                                                    maksimum napisał:

                                                    > hankam napisała:
                                                    >
                                                    > > Biedny przeciętniak.
                                                    >
                                                    > Widze ze zazdrosc cie zzera.

                                                    A można być zazdrosnym o przeciętność?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:17
                                                    fogito napisała:

                                                    > A można być zazdrosnym o przeciętność?

                                                    Ty sobie wymyslilas,ze on jest przecietny bo cie zazdrosc zzera.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:27
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > A można być zazdrosnym o przeciętność?
                                                    >
                                                    > Ty sobie wymyslilas,ze on jest przecietny bo cie zazdrosc zzera.

                                                    Maksiu, twój syn nie ma żadnych specjalnych osiągnięć więc czegóż ja bym mu miała zazdrościć. Jedynie współczuć mogę, że ojciec z niego ciapę zrobił.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:43
                                                    fogito napisała:

                                                    > Maksiu, twój syn nie ma żadnych specjalnych osiągnięć

                                                    Twoje dzieci tez biora udzial w zawodach miedzyszkolnych w co najmniej 2 sportach i tez wybieraja sie na studia do NYU.
                                                    Och bo pekne ze smiechu.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 12:43
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Twoje dzieci tez biora udzial w zawodach miedzyszkolnych w co najmniej 2 sporta
                                                    > ch i tez wybieraja sie na studia do NYU.
                                                    > Och bo pekne ze smiechu.

                                                    Oczywiście, że bierze udział w zawodach i dzięki niemu (strzela najwięcej goli) jego drużyna zajmuje miejsca od 1 do 3.. A dzieje się to tak często, że nawet wspominać mi się nie chce, bo to oczywista oczywistość dla nas. Ma dopiero 8 lat a półkę już zapełnioną trofeami i medalami. Gra w drużynie szkolnej i w profesjonalnym warszawskim klubie. Według trenera jest najlepszy, bo jest ambitny i zdyscyplinowany.
                                                    Ma też dużo osiągnięć naukowych -m.in. tegoroczne distinction (wyróżnienie) z egzaminu z angielskiego ESB
                                                    www.esbuk.org//content/Home.aspx
                                                    oraz 2 miejsce w Europie w konkursie matematycznym prowadzonym w szkołach przez mathletics.eu

                                                    I oczywiście, że wybiera się na uniwersytet, ale sam go wybierze, bo to chłopak z głową na karku smile
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 18:04
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ma dopiero 8 lat a półkę już zapełnioną trofeami i medalami. Gra w drużynie szkolnej i w >profesjonalnym warszawskim klubie. Według trenera jest najlepszy, bo jest ambitny i
                                                    > zdyscyplinowany.

                                                    Jakby ci to wytlumaczyc,zeby cie nie obrazic.
                                                    Dzieci rozwijaja sie fazami.
                                                    Early bloomers jak twoj syn maja duzo sukcesow za mlodu a w wieku 13-15 lat mija im zapal i checi do gry i nauki.
                                                    Mam nadzieje ze z twoim synem bedzie troche lepiej,bo konkurencja w Polsce jest zdecydowanie mniejsza niz w NYC.

                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 23:22
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Jakby ci to wytlumaczyc,zeby cie nie obrazic.
                                                    > Dzieci rozwijaja sie fazami.
                                                    > Early bloomers jak twoj syn maja duzo sukcesow za mlodu a w wieku 13-15 lat mij
                                                    > a im zapal i checi do gry i nauki.

                                                    smile Chciałbyś. Mnie nie minął i mojemu dziecku też nie minie. Ja wiem, że trudno to pojąć, ale niektórzy tak mają, że jak się czegoś dotkną to w złoto zamieniają.

                                                    > Mam nadzieje ze z twoim synem bedzie troche lepiej,bo konkurencja w Polsce jest
                                                    > zdecydowanie mniejsza niz w NYC.
                                                    >

                                                    On będzie studiował za granicą, bo to bardziej lajtowe studia smile
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 00:06
                                                    fogito napisała:

                                                    > On będzie studiował za granicą, bo to bardziej lajtowe studia smile

                                                    Nie za granica ,tylko w Europie.
                                                    W USA studia sa duzo trudniejsze niz te wasze Oxfordy.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 06:23
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > On będzie studiował za granicą, bo to bardziej lajtowe studia smile
                                                    >
                                                    > Nie za granica ,tylko w Europie.
                                                    > W USA studia sa duzo trudniejsze niz te wasze Oxfordy.

                                                    Nie wiem, czy w Europie i dlatego napisałam za granicą. Ojciec chciałby aby to było Stany a ja wolałabym stara dobrą Europę. Wybór będzie syna a nie nasz.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 16:41
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie wiem, czy w Europie i dlatego napisałam za granicą. Ojciec chciałby aby to
                                                    > było Stany a ja wolałabym stara dobrą Europę. Wybór będzie syna a nie nasz.
                                                    -----------
                                                    W USA studia sa na duuuuuuuuuuzo wyzszym poziomie niz w EU,wiec nie licz ze tu sie dostanie.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 22:46
                                                    Nic nas nie zżera, bo mamy zdolne dzieci, śmieszy nas zderzenie Twojego zadęcia z MIT i Harvardem z rezultatem w postaci całkiem zwyczajnego uniwersytetu, na który się Maciek dostał. Na szczęście przeciętny uniwersytet nie przekreśla szans, Maciek ma jeszcze szanse, pod warunkiem, że będzie sam wiedział, co chce robić.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:52
                                                    hankam napisała:

                                                    > Nic nas nie zżera, bo mamy zdolne dzieci, śmieszy nas zderzenie Twojego zadęcia
                                                    > z MIT i Harvardem

                                                    Na MIT sie nie ubiegal,a poza tym oba sa w zacofanym Bostonie,wiec wybral NYU.


                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 13:26
                                                    > Na MIT sie nie ubiegal,a poza tym oba sa w zacofanym Bostonie,wiec wybral NYU.

                                                    Co nie zmienia faktu, że na Harvard był za cienki, na Columbię tez. On nie miał wyboru, poszedł na ten uniwersytet, który go nie odrzucił.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 18:16
                                                    hankam napisała:

                                                    > Co nie zmienia faktu, że na Harvard był za cienki, na Columbię tez.

                                                    I dobrze sie stalo,bo na NYU ma najblizej.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 09:15
                                                    O co, Maksiu, o co?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:29
                                                    hankam napisała:

                                                    > O co, Maksiu, o co?

                                                    Moglabys konkretniej?
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 22:42
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Moglabys konkretniej?


                                                    A czego, biedaku, nie zrozumiałeś?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:50
                                                    hankam napisała:

                                                    > A czego, biedaku, nie zrozumiałeś?

                                                    Nikt by z twego postu nic nie zrozumial bo nie bylo tam zadnej tresci.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 06:33
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Faktem jest ze syna trzeba czasami popchnac we wlasciwym kierunku a corke nakie
                                                    > rowac,ale od tego sa rodzice i robie to bez bolu.

                                                    Problem polega na tym, do kiedy tak je będziesz popychał. Bo syn to już za rok dorosły i wypadałoby aby miał jakąś motywację wewnętrzną do czegokolwiek.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:28
                                                    fogito napisała:

                                                    > Problem polega na tym, do kiedy tak je będziesz popychał. Bo syn to już za rok
                                                    > dorosły i wypadałoby aby miał jakąś motywację wewnętrzną do czegokolwiek.
                                                    -----
                                                    Tak dlugo jak bede madrzejszy od nich.
                                                    Ja swojego ojca przeroslem okolo 20 roku zycia,a syn dopiero we wrzesniu bedzie mial 18 lat.
                                                    Doroslosc nie swiadczy o umiejetnosci podejmowania decyzji.
                                                    Zazwyczaj ludzie okolo 25 roku zycia sa na tyle dorosli,ze umieja podejmowac trafne decyzje.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:29
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Tak dlugo jak bede madrzejszy od nich.
                                                    > Ja swojego ojca przeroslem okolo 20 roku zycia,a syn dopiero we wrzesniu bedzie
                                                    > mial 18 lat.
                                                    > Doroslosc nie swiadczy o umiejetnosci podejmowania decyzji.
                                                    > Zazwyczaj ludzie okolo 25 roku zycia sa na tyle dorosli,ze umieja podejmowac tr
                                                    > afne decyzje.

                                                    A kto ma niby tę mądrość zmierzyć. Bo chłopak byłby mądry gdyby był bardziej samodzielny i bardziej ambitny.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:44
                                                    fogito napisała:

                                                    > A kto ma niby tę mądrość zmierzyć. Bo chłopak byłby mądry gdyby był bardziej sa
                                                    > modzielny i bardziej ambitny.

                                                    Gdyby postepowal wg twoich postow to by zdecydowanie zglupial.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 12:46
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > A kto ma niby tę mądrość zmierzyć. Bo chłopak byłby mądry gdyby był bardz
                                                    > iej sa
                                                    > > modzielny i bardziej ambitny.
                                                    >
                                                    > Gdyby postepowal wg twoich postow to by zdecydowanie zglupial.

                                                    Gdyby był moim synem to byłby ambitniejszy (geny!), bardziej zdyscyplinowany, miałby fajniejsze dzieciństwo, bo podróżowałby po całym świecie i na pewno byłby bardziej samodzielny smile
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 18:06
                                                    fogito napisała:

                                                    > Gdyby był moim synem to byłby ambitniejszy (geny!), bardziej zdyscyplinowany, m
                                                    > iałby fajniejsze dzieciństwo, bo podróżowałby po całym świecie i na pewno byłby
                                                    > bardziej samodzielny smile

                                                    Ja zabraniam dzieciom podrozowania do drugiego i trzeciego swiata,zeby sie nie wykrzywily psychicznie.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 23:23
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Ja zabraniam dzieciom podrozowania do drugiego i trzeciego swiata,zeby sie nie
                                                    > wykrzywily psychicznie.

                                                    I znów nie umiesz przyznać, że cię po prostu nie stać. Nie ma się czego wstydzić.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 00:08
                                                    fogito napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Ja zabraniam dzieciom podrozowania do drugiego i trzeciego swiata,zeby si
                                                    > e nie wykrzywily psychicznie.
                                                    >
                                                    > I znów nie umiesz przyznać, że cię po prostu nie stać. Nie ma się czego wstydzić.
                                                    ----------
                                                    Jezdzenie z USA do biednych krajow jak Polska czy Egipt to jest to samo jak jezdzenie z dobrych dzielnic do slamsow.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 06:24
                                                    maksimum napisał:


                                                    > ----------
                                                    > Jezdzenie z USA do biednych krajow jak Polska czy Egipt to jest to samo jak jez
                                                    > dzenie z dobrych dzielnic do slamsow.

                                                    Jak jedziesz z Brooklynu to różnicy nie zobaczysz big_grin Świat jest trochę większy niż twoje o nim wyobrażenie.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 16:43
                                                    fogito napisała:

                                                    > Jak jedziesz z Brooklynu to różnicy nie zobaczysz big_grin Świat jest trochę większy
                                                    > niż twoje o nim wyobrażenie.

                                                    Chcialbym do Chin i Japonii pojechac,ale to nie sa kraje do ktorych z Polski sie jezdzi.
                                                  • hankam Podróże 10.07.12, 00:20
                                                    > Chcialbym do Chin i Japonii pojechac,ale to nie sa kraje do ktorych z Polski si
                                                    > e jezdzi.


                                                    Jeździ się.
                                                    W klasie mojej córki co najmniej dwójka dzieci była i w Chinach, i w Japonii. (Kilkoro dzieci było w Kenii i w Australii.)
                                                    W Chinach było sporo moich znajomych, w Japonii niewielu.
                                                    Moja asystentka w zeszłym roku była 10 dni w Singapurze. Mój siostrzeniec własnie wrócił z Szanghaju.
                                                    Nie masz pojęcia, dokąd się jeździ z Polski.
                                                  • maksimum Re: Podróże 10.07.12, 03:37
                                                    hankam napisała:

                                                    > W Chinach było sporo moich znajomych, w Japonii niewielu.
                                                    > Moja asystentka w zeszłym roku była 10 dni w Singapurze. Mój siostrzeniec własn
                                                    > ie wrócił z Szanghaju.

                                                    No i jakie wrazenia stamtad przywiezli?
                                                    Singapur jest w 75% chinski.
                                                  • hankam Re: Podróże 10.07.12, 09:04
                                                    Kuzyna jeszcze nie pytałam.
                                                    Asystentka przywiozła piękne zdjęcia i ciekawe obserwacje dotyczące ludzi, poza tym nie podobało jej się jedzenie, ale ona w ogóle boi się jeść, jesli nie gotuje jej mama.
                                                    Dzieci z córki klasy opowiadały o Chinach, jeden z chłopców bardzo dużo zwiedził, był na trzytygodniowej wycieczce. W Japonii jeden jest aktualnie, więc jeszcze nie ma co opowiadać, drugi był chyba pare lat temu, a to są jeszcze dzieci. Na pewno ma zachował jednak jakieś wrażenia.
                                                    Pisałeś jednak, że ludzie z Polski nie jeżdżą do Chin czy Japonii. Otóż jeżdżą.
                                                  • maksimum Re: Podróże 10.07.12, 22:59
                                                    hankam napisała:

                                                    > Pisałeś jednak, że ludzie z Polski nie jeżdżą do Chin czy Japonii. Otóż jeżdżą.

                                                    To jakies wyjatkowpo madre wyjatki,bo wiekszosc jezdzi do Tunezji i Egiptu.
                                                  • hankam Re: Podróże 11.07.12, 09:24
                                                    > To jakies wyjatkowpo madre wyjatki,
                                                    To są ludzie po prostu ciekawi świata, którzy są na tyle zamożni, że ich na to stać.

                                                    bo wiekszosc jezdzi do Tunezji i Egiptu.
                                                    Bo na to moga sobie pozwolić, Tunezja Egipt to jak kiedyś Jastarnia. Przy czym w Egipcie można mnóstwo ciekawych rzeczy zobaczyć, nie koniecznie trzeba leniuchować nad Morzem Czerwonym.
                                                    Nie oszukujmy się, Ciebie nie stać na wycieczkę z rodziną do Chin czy Japonii, więc dorabiasz teorię, że nie warto. Pociesz się, że mnie też nie stać na Japonię, na Chiny prędzej, ale nie są pierwsze na liście moich wakacyjnych priorytetów.
                                                    Wyjazd z rodziną w takie miejsca jest kosztowny i stać na to albo ludzi faktycznie zamożnych, albo młodych i niezależnych (jak mój kuzyn i moja asystentka - oboje jechali w jakimś towarzystwie, ale oboje to jeszcze dzieciaki, które całą kasę mogą wydawać na wakacje etc.)
                                                  • maksimum Re: Podróże 11.07.12, 21:43
                                                    hankam napisała:

                                                    > Pociesz się, że mnie też nie stać na Japonię, na Chiny prędzej, ale nie są pierwsze na liście >moich wakacyjnych priorytetów.

                                                    Syn chce pojechac do Chin jako exchange student.

                                                  • hankam Re: Podróże 12.07.12, 12:25
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Syn chce pojechac do Chin jako exchange student.


                                                    O! Ciekawostka.
                                                    I ty mu na to pozwolisz?
                                                    Pamiętam, jak pisałeś, że na wszystkie studenckie wymiany jeżdżą ci, którzy chcą balangować, a nie studiować.
                                                  • maksimum Re: Podróże 12.07.12, 19:59
                                                    hankam napisała:

                                                    > O! Ciekawostka.
                                                    > I ty mu na to pozwolisz?
                                                    > Pamiętam, jak pisałeś, że na wszystkie studenckie wymiany jeżdżą ci, którzy chc
                                                    > ą balangować, a nie studiować.

                                                    Do Europy-tak,jezdzi sie glownie balangowac,ale w Chinach czy Japonii trzeba bardzo duzo sie uczyc.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 22:50
                                                    > Zazwyczaj ludzie okolo 25 roku zycia sa na tyle dorosli,ze umieja podejmowac tr
                                                    > afne decyzje.

                                                    Pod warunkiem, że wcześniej mają jakieś doświadczenie z tymi decyzjami. Maciek, póki co, jeszcze żadnej decyzji nie podjął.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:54
                                                    hankam napisała:

                                                    > Pod warunkiem, że wcześniej mają jakieś doświadczenie z tymi decyzjami. Maciek,
                                                    > póki co, jeszcze żadnej decyzji nie podjął.

                                                    Przeciez on caly czas podejmuje sam prawie wszystkie decyzje.Ja mam wplyw moze na 1-2% tych najwazniejszych.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 13:33
                                                    Taa, podejmuje decyzję, czy pójdzie na rower, czy raczej w coś pogra.
                                                    Aleś ty te dzieci spacyfikował.

                                                    Przypomnij mi, jak to było z decyzją o wyborze studiów?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 18:21
                                                    hankam napisała:

                                                    > Przypomnij mi, jak to było z decyzją o wyborze studiów?

                                                    Na Harvard ubiegal sie dla szpanu,bo kazdy dobry student sie tam ubiega.
                                                    Od poczatku liczyly sie tylko Columbia i NYU.
                                                    Columbia daje lepsze stypendia niz NYU ale jest sie na nia trudniej dostac niz na Harvard.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 17:53
                                                    hankam napisała:

                                                    > Jak ktoś ma nieambitne / niezdolne / leniwe dzieci, to faktycznie, tylko pienią
                                                    > dze są motywacją.

                                                    Podpisuję się wszystkimi kończynami smile
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 19:06
                                                    fogito napisała:

                                                    > hankam napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak ktoś ma nieambitne / niezdolne / leniwe dzieci, to faktycznie, tylko
                                                    > pienią
                                                    > > dze są motywacją.
                                                    >
                                                    > Podpisuję się wszystkimi kończynami smile
                                                    ----------
                                                    Niestety polecialas jak baba z targu,bo moje dzieci sa ambitne i zdolne i NIGDY nie upominaly sie o kieszonkowe.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 21:06
                                                    maksimum napisał:


                                                    > Niestety polecialas jak baba z targu,bo moje dzieci sa ambitne i zdolne i NIGDY
                                                    > nie upominaly sie o kieszonkowe.

                                                    Jedyne mentalne baby w tej dyskusji to faceci wink
                                                    A skoro nie prosiły o kieszonkowe to trzeba było nie płacić i zobaczyć czy nadal się uczą. A tak to nie wiesz, skoro zawsze płaciłeś. Oj Maksiu ależ ty się plączesz w zeznaniach.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 22:53
                                                    fogito napisała:

                                                    > Jedyne mentalne baby w tej dyskusji to faceci wink
                                                    > A skoro nie prosiły o kieszonkowe to trzeba było nie płacić i zobaczyć czy nada
                                                    > l się uczą. A tak to nie wiesz, skoro zawsze płaciłeś. Oj Maksiu ależ ty się pl
                                                    > ączesz w zeznaniach.
                                                    -----------
                                                    Oczywiscie ze by sie uczyly bez pieniedzy za stopnie,ale trzeba od czasu do czasu dac dzieciom jakies pieniadze i ja wymyslilem,ze zamiast kieszonkowego bede dawal za stopnie.
                                                    Calkiem co innego jak dzieciak tydzien w tydzien dostaje regulanie money for nothing a co innego jak musi poczekac 2-3 tygodnie na pieniadze az przyniesie dobre stopnie.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 06:30
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Calkiem co innego jak dzieciak tydzien w tydzien dostaje regulanie money for no
                                                    > thing a co innego jak musi poczekac 2-3 tygodnie na pieniadze az przyniesie dob
                                                    > re stopnie.

                                                    No widzisz, a mój przynosi dobre stopnie bez kieszonkowego. Nie domaga się go wcale, bo podstawowe potrzeby ma zaspokojone.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:19
                                                    fogito napisała:

                                                    > No widzisz, a mój przynosi dobre stopnie bez kieszonkowego. Nie domaga się go w
                                                    > cale, bo podstawowe potrzeby ma zaspokojone.
                                                    ----------
                                                    Tak to wyglada w krajach gdzie sa wysokie podatki i wysokie wydatki na cele socjalne,ze ambicja zanika bo cele sa zaspokojone.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:32
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > ----------
                                                    > Tak to wyglada w krajach gdzie sa wysokie podatki i wysokie wydatki na cele soc
                                                    > jalne,ze ambicja zanika bo cele sa zaspokojone.

                                                    CHyba ci się teoryjka wymyka, bo mój syn jest zbyt ambitny jak mawia jego trener od piłki i zawsze chce być najlepszy i taki właśnie jest. Bez zachęcania, popychania i przekupywania kasą.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:46
                                                    fogito napisała:

                                                    > CHyba ci się teoryjka wymyka, bo mój syn jest zbyt ambitny jak mawia jego trene
                                                    > r od piłki i zawsze chce być najlepszy i taki właśnie jest. Bez zachęcania, pop
                                                    > ychania i przekupywania kasą.

                                                    Ale niestety ma za malo lat zeby nawet w juniorach grac?
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 12:48
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > CHyba ci się teoryjka wymyka, bo mój syn jest zbyt ambitny jak mawia jego
                                                    > trene
                                                    > > r od piłki i zawsze chce być najlepszy i taki właśnie jest. Bez zachęcani
                                                    > a, pop
                                                    > > ychania i przekupywania kasą.
                                                    >
                                                    > Ale niestety ma za malo lat zeby nawet w juniorach grac?

                                                    Jeśli się choć trochę orientujesz to powinieneś wiedzieć, że za mało. Syn jest w najmłodszym roczniku Legii określanym mianem naboru. Poza tym gra w drużynie szkolnej. Wszystko przed nim.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 18:09
                                                    fogito napisała:

                                                    > Syn jest w najmłodszym roczniku Legii określanym mianem naboru. Poza tym gra w >drużynie szkolnej. Wszystko przed nim.
                                                    -------
                                                    To wszystko OK,ale sukcesy zaczynaja sie w wieku 15-16 lat.
                                                    Wtedy przychodza powazniejsze turnieje i trzeba grac z glowa.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 06:18
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > -------
                                                    > To wszystko OK,ale sukcesy zaczynaja sie w wieku 15-16 lat.
                                                    > Wtedy przychodza powazniejsze turnieje i trzeba grac z glowa.

                                                    Postaram się, żeby tej głowy nie stracił wink
                                                  • jotde3 Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 10:14
                                                    aksimum napisał:


                                                    > Oczywiscie ze by sie uczyly bez pieniedzy za stopnie,ale trzeba od czasu do cza
                                                    > su dac dzieciom jakies pieniadze i ja wymyslilem,ze zamiast kieszonkowego bede
                                                    > dawal za stopnie.
                                                    > Calkiem co innego jak dzieciak tydzien w tydzien dostaje regulanie money for no
                                                    > thing a co innego jak musi poczekac 2-3 tygodnie na pieniadze az przyniesie dob
                                                    > re stopnie.

                                                    a ja daje kieszonkowe za to że właściwie wypełnia zwykłe obowiązki ( jakby ryczałt smile i ekstrasy za konkursy , nagrode na koniec roku itd. i nawet jak by nie wołał to bym dawał i kazał brac bo za prace należy sie zapłata , nawet wtedy jak praca daje nam satysfakcje ( tak ze maksiu jak curka nie chce brać za tenis to sie nie ciesz bo mniej interesowne dziecko to może być gorsze dziecko wink
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 10:28
                                                    A Tobie rodzice nie płacili za naukę?
                                                    Mówię o ortografii. Robisz kompromitujące błędy.
                                                    Jesteś dysortografikiem?
                                                  • jotde3 Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 10:36
                                                    ankam napisała:
                                                    > A Tobie rodzice nie płacili za naukę?

                                                    nie

                                                    > Mówię o ortografii. Robisz kompromitujące błędy.
                                                    > Jesteś dysortografikiem?

                                                    to chyba oczywiste
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 14:05
                                                    To podpadłeś swemu idolowi. Zdaniem maksimuma wszyscy "dys" to odpady ludzkie.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 14:14
                                                    hankam napisała:

                                                    > To podpadłeś swemu idolowi. Zdaniem maksimuma wszyscy "dys" to odpady ludzkie.

                                                    Może on po prostu jest nieukiem wink "Dys" brzmi lepiej niż niedouczenie. A wszystko przez ten brak kasy za naukę.
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 15:01
                                                    > Może on po prostu jest nieukiem wink
                                                    No właśnie na to wychodzi - bo dysortografia to nie jest nieumiejętność poprawnego gramatycznie wysławiania się w języku ojczystym, a na taka przypadłość jotde cierpi wink No ale akurat pod tym względem to do maksia pasuje, no po prostu dobrali się jak w korcu maku smile))
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:31
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > No właśnie na to wychodzi - bo dysortografia to nie jest nieumiejętność poprawn
                                                    > ego gramatycznie wysławiania się w języku ojczystym, a na taka przypadłość jotd
                                                    > e cierpi wink No ale akurat pod tym względem to do maksia pasuje, no po prostu do
                                                    > brali się jak w korcu maku smile))

                                                    A co to ma wspolnego z logicznym mysleniem?
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 22:52
                                                    maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > A co to ma wspolnego z logicznym mysleniem?


                                                    A co ty masz wspólnego z logicznym myśleniem?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 07:35
                                                    hankam napisała:

                                                    > A co ty masz wspólnego z logicznym myśleniem?

                                                    Wszystko!
                                                    Ale skoro tego nie widzisz,tzn ze ty nie masz nic.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 12:49
                                                    maksimum napisał:

                                                    > hankam napisała:
                                                    >
                                                    > > A co ty masz wspólnego z logicznym myśleniem?
                                                    >
                                                    > Wszystko!
                                                    > Ale skoro tego nie widzisz,tzn ze ty nie masz nic.

                                                    Chyba raczej nic big_grin
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:25
                                                    fogito napisała:

                                                    > Może on po prostu jest nieukiem wink "Dys" brzmi lepiej niż niedouczenie. A wszys
                                                    > tko przez ten brak kasy za naukę.

                                                    Sam jestem ciekaw czy dostawal kase za nauke.
                                                  • jotde3 Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 15:03
                                                    hankam napisała:
                                                    > To podpadłeś swemu idolowi. Zdaniem maksimuma wszyscy "dys" to odpady ludzkie.

                                                    nie musimy sie we wszystkim zgadzać
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:36
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > nie musimy sie we wszystkim zgadzać

                                                    No wlasnie na tym polega dyskusja.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:24
                                                    hankam napisała:

                                                    > To podpadłeś swemu idolowi. Zdaniem maksimuma wszyscy "dys" to odpady ludzkie.

                                                    Jakos ja sie jego nie czepiam,za to ty tak.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 19:25
                                                    Jak to sienie czepiasz wszelkiej masci dys?NAjchetniej bys ich w lagrach pozamykal.Jest za goraco i nie chce mi sie przeszukiwac wszelkich twoich wypowiedzi na temat dyslektykow.Ze nie wspomne jak to ochoczo podchwyciles idiotyczne wyposiny jednej H2SO4.Zmieniasz front?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:01
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Jak to sienie czepiasz wszelkiej masci dys?NAjchetniej bys ich w lagrach pozamy
                                                    > kal.Jest za goraco i nie chce mi sie przeszukiwac wszelkich twoich wypowiedzi n
                                                    > a temat dyslektykow.Ze nie wspomne jak to ochoczo podchwyciles idiotyczne wypos
                                                    > iny jednej H2SO4.Zmieniasz front?
                                                    -------
                                                    Wglowie mnie sie nie miesci ze tego nie mozna wykuc na pamiec.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 19:20
                                                    Malo tego - zaraz zostanie wyslany zeby sobie pocwiczyl bo jak to - cwiczenie czyni "miszczem".To ie dopomyslenia zeby robic takie podstawowe bledy - to mozna wyeliminowac.Tak twierdzi wszystkowiedzacy makssmile
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 19:59
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Malo tego - zaraz zostanie wyslany zeby sobie pocwiczyl bo jak to - cwiczenie c
                                                    > zyni "miszczem".To ie dopomyslenia zeby robic takie podstawowe bledy - to mozna
                                                    > wyeliminowac.Tak twierdzi wszystkowiedzacy makssmile
                                                    -------
                                                    Cale szczescie ,ze jeden z kumpli syna wyjechal za granice,bo oni razem albo grali w kosza albo siedzieli na plazy=a to strata czasu.
                                                    Juz go wygonilem by gral z corka w tenisa,a jak wroci bedzie sie przygotowywal do egzaminu na prawo jazdy.
                                                    On jest tak zamulony jak jego koledzy i nie chcial robic prawa jazdy.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:23
                                                    hankam napisała:

                                                    > A Tobie rodzice nie płacili za naukę?
                                                    > Mówię o ortografii. Robisz kompromitujące błędy.
                                                    > Jesteś dysortografikiem?
                                                    ----------
                                                    To nie do mnie,ale na studiach matka dawala mnie na egzaminy po 20 zl.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 19:37
                                                    Za malo ci dawala.Powinna dac wiecej, albo podciagnac wymagania, moze bys pisal zamiast mnie MI tam gdzie trzeba.Albo juz bys sie poprawil po tym jak ci kilka osob zwrocilo uwage.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:02
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Za malo ci dawala.Powinna dac wiecej, albo podciagnac wymagania, moze bys pisal
                                                    > zamiast mnie MI tam gdzie trzeba.Albo juz bys sie poprawil po tym jak ci kilka
                                                    > osob zwrocilo uwage.

                                                    To mi to jest forma dla ubogich a normalni ludzie pisza mnie.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:36
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > To mi to jest forma dla ubogich a normalni ludzie pisza mnie.

                                                    Nieuki piszą "mnie".
                                                  • olena.s Mi i mnie 06.07.12, 22:21
                                                    Nie pisz bzdur. 'Mi' i 'mnie' mają ciut inne zastosowanie i rolę w języku.
                                                    ..."Zaimek ja ma dwie formy celownika: akcentowaną mnie i nie akcentowaną mi. Na początku zdania używa się tylko tej pierwszej, np.: „Mnie to daj” (ale „Daj mi to”wink. Formy mi można też użyć na początku zdania składowego, po spójniku, jeśli pada na niego akcent: „Robię tak, jak mi się podoba”.
                                                    To samo dotyczy kilku innych par form zaimkowych: „Nie widzę go”, ale „Jego nie widzę” (także „Widzę jego, a nie ją”wink; „Dużo ci zawdzięczam”, ale „Tobie wszystko zawdzięczam”. We wszystkich cytowanych przykładach form krótszych używa się w pozycji nie akcentowanej, form dłuższych – tylko wtedy, gdy są pod akcentem".

                                                    — Mirosław Bańko, PWN
                                                  • hankam Re: Mi i mnie 06.07.12, 23:06
                                                    Olena, dziesiątki osób tłumaczyły już to maksimumowi, ale nic nie dotarło. Jak się nauczył sześćdziesiąt lat temu w swojej podwarszawskiej mieścinie, tak będzie mówił do końca życia.
                                                    Czym skorupka ....
                                                  • maksimum Re: Mi i mnie 07.07.12, 07:39
                                                    Widzisz go?
                                                    Nie widze go.
                                                    I czego mam sie jeszcze uczyc?
                                                    Ze niby poprawnie wg. jakiegos tam profesora powinno byc:"Widzisz go? Nie widze jego."

                                                    Widze ze inteligencja z wielkich miast z partii Rudego ma problemy z mysleniem.
                                                  • hankam Re: Mi i mnie 07.07.12, 13:17
                                                    Ciężki przypadek. Znów nie zrozumiałeś.
                                                  • maksimum Re: Mi i mnie 07.07.12, 18:10
                                                    hankam napisała:

                                                    > Ciężki przypadek. Znów nie zrozumiałeś.

                                                    A jestes pewna ze ty zrozumialas?
                                                  • maksimum Re: Mi i mnie 07.07.12, 00:39
                                                    olena.s napisała:

                                                    > To samo dotyczy kilku innych par form zaimkowych: „Nie widzę go”, a
                                                    > le „Jego nie widzę” (także „Widzę jego, a nie ją”wink; 

                                                    A u nas na standardowe "widzisz go" odpowiada sie "widze go"

                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 17:22
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > ( tak ze maksiu jak curka nie chce brać za tenis
                                                    > to sie nie ciesz bo mniej interesowne dziecko to może być gorsze dziecko wink
                                                    --------
                                                    Warunkiem bylo,ze ja bede na tych lekcjach tenisa a ona nie chce bym tam byl.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:38
                                                    maksimum napisał:

                                                    >
                                                    > Warunkiem bylo,ze ja bede na tych lekcjach tenisa a ona nie chce bym tam byl.

                                                    I trudno się dziewczynie dziwić.
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 23:39
                                                    fogito napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Warunkiem bylo,ze ja bede na tych lekcjach tenisa a ona nie chce bym tam
                                                    > byl.
                                                    >
                                                    > I trudno się dziewczynie dziwić.

                                                    Widzisz maksiu, córka już nie chce nawet tych pieniędzy byle by tylko mieć chwile wytchnienia od tatusia wink
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 07:42
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > Widzisz maksiu, córka już nie chce nawet tych pieniędzy byle by tylko mieć chwi
                                                    > le wytchnienia od tatusia wink

                                                    Z tym ze ona w tych chwilach wytchnienia niczego sie nie uczy.
                                                    Byla dzis z bratem grac w tenisa i gdy ten ja uczyl jak serwowac poprawnie,to ja "brzuch rozbolal" i szybko wrocili.

                                                    W wieku 15 lat nie mozna byc madrzejszym od osoby po dobrych studiach czy tej co dobiero zdala na dobra uczelnie.

                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 13:30
                                                    Jakbyś był takim wybitnym trenerem, to już byśmy o Maćku słyszeli. W wieku 17 lat powinien startowac choćby w juniorskim Wimbledonie.

                                                    Monika nie chce z Tobą grać, bo prawdopodobnie uważa to za obciach.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 18:18
                                                    hankam napisała:

                                                    > Jakbyś był takim wybitnym trenerem, to już byśmy o Maćku słyszeli. W wieku 17 l
                                                    > at powinien startowac choćby w juniorskim Wimbledonie.

                                                    On nie ma warunkow fizycznych na zawodostwo.

                                                    > Monika nie chce z Tobą grać, bo prawdopodobnie uważa to za obciach.

                                                    Nie.Latwiej jej grac z bratem,bo on nie nalega by uczyla sie poprawnie serwowac.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 22:02
                                                    Maksiu, cos krecisz.Bo pamietam jak syn jeszcze grywal w hokeja tos sie wychwalal ze do NHL sie dostanie.To w koncu ma warunki czy nie.Czy ty tak jak Kierownik od Fedorowicza - "mowi po to zeby mowic a nie zeby powiedziec" W twoim przypadku zamienmy mowic na pisac.
                                                    Tez obledne podejscie ze nie ma co inwestowac skoro nie ma szansy na sukces.Well to po kiego az tak cisniesz?A jakby dzieciak mimo ze nie chce isc na zawodostwoa chce trenowac, ttylko nie ty masz byc trenerem - to co? Niech se idzie i niech se zarobi bo tobie szkoda kasy?Alez ty jestes malutki czlowieczek i do tego miernota.
                                                    Corka lubi grac na pianinie, nie bedzie nigdy "Chopinem czy nie bedzie brala udzialow w miedzynarodowych konkursach pianistycznych, ale gra bo lubi, bo ma talent.Nigdy mi do glowy nie przyszlo powiedziec dziecku ze jak chce grac dla przyjemnosci to niech wyrywa do roboty by sfinansowac sobie muzyczna zachcianke.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 09.07.12, 00:13
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Maksiu, cos krecisz.Bo pamietam jak syn jeszcze grywal w hokeja tos sie wychwal
                                                    > al ze do NHL sie dostanie.

                                                    Nie wiem czym on sie wychwalal,ale ja go w zadnym sporcie zawodowym nie widze.

                                                    > Corka lubi grac na pianinie, nie bedzie nigdy "Chopinem czy nie bedzie brala ud
                                                    > zialow w miedzynarodowych konkursach pianistycznych, ale gra bo lubi, bo ma tal
                                                    > ent.Nigdy mi do glowy nie przyszlo powiedziec dziecku ze jak chce grac dla przy
                                                    > jemnosci to niech wyrywa do roboty by sfinansowac sobie muzyczna zachcianke.

                                                    A czy ja cie namawiam,zebys zatrudniala nauczycieli,bo pewno sama grac nie umiesz?
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 09.07.12, 09:34
                                                    > Nie wiem czym on sie wychwalal,ale ja go w zadnym sporcie zawodowym nie widze.

                                                    Nie on, a ty maksiu tu na forum o tym pisałeś - ja tez to pamietam. Już nawet jego zarobki w lidze liczyles wink
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 03:30
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > Nie on, a ty maksiu tu na forum o tym pisałeś - ja tez to pamietam. Już nawet j
                                                    > ego zarobki w lidze liczyles wink

                                                    Owszem on ma talent i ciut ponad 180cm wzrostu ale jest za szczuply na zawodostwo i ja go do tego nigdy nie namawialem.Moze w wieku 15 lat wydawalo mu sie,ze sie zalapie,ale ja tego nigdy nie widzialem.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 16:52
                                                    To po kiego wypisywales takie glupoty o NHL?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 23:00
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > To po kiego wypisywales takie glupoty o NHL?

                                                    Jemu sie marzylo,a ja wiedzialem,ze to nierealne.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 09.07.12, 19:50
                                                    No nie umiem.Przyslowiowo slon mi na ucho nadepnal i dla mnie nutki to czarne kropeczki z falgami.No i co?Nie kazdy musi umiec grac na instrumencie.Nie wiem czy to rozumiesz maksiu.I nie wiem czy nawet gdybym umiala grac na pianinie dziecko chcialoby pobierac lekcje u mnie.Mi nie szkoda kasy by dziecko moglo sie rozwijac w tym czym chce i ma predyspozycje.A talent muzyczny corka ma, ze sie pochwale, a cosmile

                                                    Maksiu przeczytaj ze zrozumieniem - TYS sie wychwalal ze syn do NHL sie dostanie.Pamieyam jak dzis ze nawet ci odpisywalam ze fajnie by bylo jakby bardziej skopal tylki Toronto Maple Leafs.Twojego syna nie znam jedynie z twoich tutaj wpisow a z tych wpisow obraz mlodzienca nie jest rozowy.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 00:28
                                                    Oczywiście, że się nie nadaje. Do zawodowego tenisa też się nie nadaje. Boris Becker był młodszy od Macka, jak wygrał w finale Wimbledonu.

                                                    Maksimum widział w swoich dzieciach bogów, miały odnieść megasukces, studiować na Ivy League'owych uniwersytetach i wymiatać na kortach i lodowisku, a tymczasem pierwszy bożek spadł z Parnasu. Liga miedzyszkolna i przeciętny uniwerek, w dodatku sam maks widzi, że z synem coś nie tak, bo musiał za niego esej pisać i kierunek wybierać.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 03:40
                                                    hankam napisała:

                                                    > Boris Becker był młodszy od Macka, jak wygrał w finale Wimbledonu.

                                                    I skonczylo sie na tym,ze wzial sobie czarna zone.

                                                    > Liga miedzyszkolna i przeciętny uniwerek,

                                                    Ten uniwerek jest lepszy od waszego Oxfordu,to licz sie ze slowami,bo twoje dzieci nigdy tam nie beda.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 08:52
                                                    maksimum napisał:

                                                    > I skonczylo sie na tym,ze wzial sobie czarna zone.
                                                    >


                                                    Zazdrościsz mu? Jest naprawdę bardzo ładna.

                                                    https://static2.money.pl/i/galeria/255/30/63487.jpg


                                                    > > Liga miedzyszkolna i przeciętny uniwerek,
                                                    >
                                                    > Ten uniwerek jest lepszy od waszego Oxfordu,


                                                    Według amerykańskiego rankingu? Tego, który mierzy ilość odsłon internetowych (jak dla sklepu) ?

                                                    to licz sie ze slowami,bo twoje dzi
                                                    > eci nigdy tam nie beda.


                                                    Moje dziecko jest tak zdolne, pracowite i inteligentne, że będzie studiowało gdzie chce.
                                                    Jesli pojedzie na studia do Stanów, to na pewno nie na taki przeciętny uniwerek, jak NYU.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 22:56
                                                    hankam napisała:

                                                    > Moje dziecko jest tak zdolne, pracowite i inteligentne, że będzie studiowało gdzie chce.
                                                    > Jesli pojedzie na studia do Stanów, to na pewno nie na taki przeciętny uniwerek, jak NYU.

                                                    Polskie dzieci nie dostaja sie na takie uniwerki jak NYU.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Barbara_Becker
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 09:00

                                                    > Polskie dzieci nie dostaja sie na takie uniwerki jak NYU.

                                                    Polskie dzieci, jesli chcą, dostają się na Harvard i MIT, jak Krzysztof Kozak, o którym tu kiedyś pisalismy i córka Wiecznej Gosi.
                                                    Z tym, że jednak mało młodzieży startuje na jakiekolwiek uniwersytety w Stanach, to jest po pierwsze straszliwie daleko, po drugie, trzeba dostać dobre stypendium.

                                                    I już nie pisz po raz setny, że odległosć nie ma znaczenia, bo w tej chwili głosisz, że nawet Boston jest za daleko od Nowego Jorku (pominąwszy, że Harvard Macka nie zaakceptował). Więc uprzytamniam Ci , że do stanów z Polski jest jeszcze dalej.
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 20:54
                                                    > Polskie dzieci, jesli chcą, dostają się na Harvard i MIT, jak Krzysztof Kozak,
                                                    > o którym tu kiedyś pisalismy i córka Wiecznej Gosi.

                                                    Byl jeszcze Łukasz Zbylut o ktorym sam maksiu wspominal i usilowal psy na nim wieszac uncertain
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 21:54
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > Byl jeszcze Łukasz Zbylut o ktorym sam maksiu wspominal i usilowal psy na nim wieszac uncertain

                                                    Lukasz Zbylut skonczyl szkole na Brooklynie a nie w Polsce.

                                                    harvardmodelcongress.org/about/staff/boston/senate/olympus-digital-camera

                                                    pl-pl.facebook.com/lukasz.zbylut
                                                    Wg mnie bardzo niefortunnie wybral kierunek studiow,bo polityka i prawo to jest stara spiewka,ale skoro czuje sie w tym dobrze to jego sprawa.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 21:31
                                                    hankam napisała:

                                                    > Polskie dzieci, jesli chcą, dostają się na Harvard i MIT, jak Krzysztof Kozak,
                                                    > o którym tu kiedyś pisalismy

                                                    To ten ktory najpierw skonczyl Cambridge by pozniej isc na Harvard.
                                                    Ja mowie o tych ,ktorzy koncza szkole srednia i chca sie dostac na Harvard i takich nie ma.

                                                    > i córka Wiecznej Gosi.

                                                    Do tej pory nie wiem gdzie ona studiuje.

                                                    > Z tym, że jednak mało młodzieży startuje na jakiekolwiek uniwersytety w Stanach
                                                    > , to jest po pierwsze straszliwie daleko, po drugie, trzeba dostać dobre stypendium> I już nie pisz po raz setny, że odległosć nie ma znaczenia, bo w tej chwili gło
                                                    > sisz, że nawet Boston jest za daleko od Nowego Jorku

                                                    Zalezy o kim mowa.Syn ma 17 lat,a po polskich maturach ma sie 19 lat.


                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 23:33
                                                    > > Polskie dzieci, jesli chcą, dostają się na Harvard i MIT, jak Krzysztof K
                                                    > ozak,
                                                    > > o którym tu kiedyś pisalismy
                                                    >
                                                    > To ten ktory najpierw skonczyl Cambridge by pozniej isc na Harvard.
                                                    > Ja mowie o tych ,ktorzy koncza szkole srednia i chca sie dostac na Harvard i ta
                                                    > kich nie ma.


                                                    Bzdury piszesz. Najpierw skończył Harvard, a tera robi doktorat z biologii ewolucyjnej w Cambridge.

                                                    > > i córka Wiecznej Gosi.
                                                    > Do tej pory nie wiem gdzie ona studiuje.


                                                    Nie szkodzi. Nie musisz wiedzieć.

                                                    > Zalezy o kim mowa.Syn ma 17 lat,a po polskich maturach ma sie 19 lat.

                                                    Twój syn ma rocznikowo 18 lat, a 17, bo się urodził we wrzesniu. Jak ktoś się urodzi w drugiej połowie roku, to polską mature zdaje w wieku 18 lat. Różnica raptem jednego roku. Twój syn jest jedynym dzieckiem w Ameryce, które się urodziło we wrześniu lub później? Inni amerykańscy studenci nie wyjeżdżają, jak mają okazję?

                                                    Nic specjalnie złego nie widze w studiowaniu tam, gdzie się mieszka, tylko nie stosuj podwójnych standardów, innych dla syna, innych dla polskiej młodzieży. I nie odmładzaj go na siłę. Moje dziecko maturę będzie zdawało mając 18 lat, bo też ma urodziny we wrześniu.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 03:22
                                                    hankam napisała:

                                                    > > > i córka Wiecznej Gosi.
                                                    > > Do tej pory nie wiem gdzie ona studiuje.

                                                    >
                                                    > Nie szkodzi. Nie musisz wiedzieć.

                                                    Czyli nie na NYU tylko na jakiejs podrzednej uczelni.
                                                  • hankam Miernik 12.07.12, 07:39
                                                    Przecież już ci napisaliśmy, że na najlepszej.
                                                    Sam się domyśl, albo sprawdź w rankingach.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 03:35
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > No nie umiem.......Mi nie szkoda kasy by dziecko moglo sie rozwijac w tym czym chce i >ma predyspozycje.A talent muzyczny corka ma, ze sie pochwale, a cosmile

                                                    Talen sie dziedziczy jak urode i jesli ty nie masz a corka ma,to raczej niewielki i nie wywalalbym kupe kasy na rozwijanie jej talentu,bo z tego moze nic nie wyniknac.

                                                    > Twojego syna nie znam jedynie z twoich tutaj wpi
                                                    > sow a z tych wpisow obraz mlodzienca nie jest rozowy.

                                                    Owszem jest usportowiony,ale nie jest to talent na zawodostwo.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 20:51
                                                    Maksiu ty tyle wiesz o dziedziczeniu ze idzie sie posmiac a z tego smiechu poplakac.wez sie doksztalc, nawet w tej wikipedii.
                                                    Wyobraz sobie ze moja rodzina jest dosc mocno umuzykalniona, od strony ojca np.To ze mi sie ze sluchem i talentem muzycznym omsklo to nie znaczy ze dziecko bedzie takie jak ja.Od strony meza to samo - rodzina muzycznie uzdolniona.Wiec co ty pi...dolisz o tym ze jak matka nie ma pojecia o nutkach i graniu na pianinie to znaczy ze dziecko poszlo na straty.
                                                    Mowie Chopinem nigdy nie bedzie, ale czerpie sporo radosci z grania. Mowisz ze ma marny talent?Well np utwor "Dla Elizy" jest w programie nauczania na poziomie 6-7.Moja corka nauczyla sie to grac( zaczynajac od tego ze sama zaczynala to grac tylko w trudniejszych miejscach nauczycielka jej pokazywala i szkolila)jak byla w polowie poziomu 3.FAktycznie zadnego talentu nie ma.
                                                    Maksiu zaczyna cie skrecac bo wytykamy ci twoje wpadki.A moze teraz to ze synek nigdy nie byl materialem na zawodowca to przygotowanie gruntu do tego ze ktos sie nie poznal na jego talencie i nie ma sportowego stypendium i doopa zbita.A takie wielkie plany mialessmile
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 21:48
                                                    Tak naprawdę to wszystko jest śmieszne.
                                                    NYU był nędznym uniwersytetem, jak maksimum roił o Harvardzie. Teraz, jak z Harvardem nie wyszło, stał się świetnym uniwersytetem, własciwie to lepszym od Harvardu.
                                                    Zabawne.
                                                    Miło, że syn maksia studiuje, może w czasie studiów zorientuje się, co go interesuje naprawdę, albo polubi to, co mu tatuś wybrał.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 23:09
                                                    hankam napisała:

                                                    > Miło, że syn maksia studiuje, może w czasie studiów zorientuje się, co go inter
                                                    > esuje naprawdę, albo polubi to, co mu tatuś wybrał.

                                                    Oczywiscie ze polubi to co mu wybralem i innego wyjscia nie ma.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 01:47
                                                    W poszukiwaniu maksiowych wielkich slow o Harvardzie natknelam sie na takie oto dziwosmile
                                                    MAksiu odpisuje komus kto ma problemy z 17latkiem ze 17latek sam juz powinien sobie radzic.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,575,32368555,32376143,Re_Czy_na_takiego_17_latka_jest_sposob_HELP_.html
                                                    Czyzby sie cos zmienilo kiedy jego syn stal sie 17latkiem?Bo z opisow maksia to taki troche ciapowaty co to podjac decyzji sam nie mozesmile
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 02:37
                                                    Roznica jest taka,ze moj syn nie pali,nie pije i dobrze sie uczy.
                                                    Gdyby pil i palil to tez bym go z domu wyrzucil.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 10.07.12, 23:08
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > nie ma sportowego stypendium i doopa zbita.A takie wielkie plany mialessmile

                                                    Nie na wszystkich uczelniach sa stypendia sportowe i tak np. na NYU nie ma.
                                                    Powiem wiecej na zdecydowanej wiekszosci uczelni nie ma stypendiow sportowych,ale to zaden zal bo grac mozna bez stypendium.
                                                    Na bogatszych uczelniach jak Harvard sa 3 poziomy gry w tenisa i 3 oddzielne druzyny i tylko pierwsza daje stypendia.
                                                    Na wiekszosci innych uczelni jest tylko jedna druzyna trenisowa,ktora zazwyczaj nie daje stypendium.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 09:09
                                                    O matko, jak on się wycofuje rakiem ze wszystkiego, co pisał, kiedy okazało się, że syn to takie normalne, a nie GENialne dziecko.
                                                    Pamiętam, jak się ekscytowałeś NHL i stypendiami naukowymi, po prostu spodziewałeś się, że Maciek będzie przebierał w najlepszych ofertach.
                                                    Spuść trochę z tonu, maksimum. NYU to nie jest jakieś nadzwyczajne osiągnięcie. Tylko od Maćka zależy, ile osiągnie.
                                                    Ja teraz czekam o serial o Monice, ale moze załóż nowy wątek, bo zanim Monika w końcu zostanie przyjęta na Harvard, to ten przekroczy 3000 wpisów.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 21:35
                                                    [b]hankam napisała:

                                                    > spodziewałeś się, że Maciek będzie przebierał w najlepszych ofertach.

                                                    No i tak sie stalo.

                                                    > Spuść trochę z tonu, maksimum. NYU to nie jest jakieś nadzwyczajne osiągnięcie.

                                                    Zaden z jego kumpli nie dostal sie na NYU,wiec widocznie jest to niezle osiagniecie.

                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 22:14
                                                    > Zaden z jego kumpli nie dostal sie na NYU,wiec widocznie jest to niezle osiagni
                                                    > ecie.

                                                    Chyba musisz mu lepiej tych kumpli selekcjonowac big_grin
                                                    BTW, gdzie dostal sie Sean ktory mial max z SAT?
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 03:11
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > BTW, gdzie dostal sie Sean ktory mial max z SAT?

                                                    To jest najciekawsza sprawa,bo on sobie chcial ten rok odpuscic,bo nigdzie tam gdzie chcial sie nie dostal.
                                                    Jak go spotkalem to powiedzialem mu,ze odpuszczanie 1 roku jest bardzo zlym rozwiazaniem i niech zalapie sie na jakikolwiek college a gdy bedzie mial dobre wyniki,to bedzie sie mogl przeniesc na lepszy.
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 08:24
                                                    > To jest najciekawsza sprawa,bo on sobie chcial ten rok odpuscic,bo nigdzie tam
                                                    > gdzie chcial sie nie dostal.

                                                    Więc widzisz maksiu, nawet najlepszy wynik z SAT jeszcze o niczym nie świadczy i niczego nie gwarantuje (w sensie miejsca na topowym uniwerku); wyciągnij z tego wnioski i nie piłuj tak Moniki odnośnie wysokich wyników, tym bardziej ze osiąga je dużym kosztem (ciagle wspominasz ze ona zakuwa po nocach sad ) - szkoda dziewczyny.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 19:57
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > Więc widzisz maksiu, nawet najlepszy wynik z SAT jeszcze o niczym nie świadczy
                                                    > i niczego nie gwarantuje (w sensie miejsca na topowym uniwerku); wyciągnij z te
                                                    > go wnioski i nie piłuj tak Moniki odnośnie wysokich wyników, tym bardziej ze os
                                                    > iąga je dużym kosztem (ciagle wspominasz ze ona zakuwa po nocach sad ) - szkoda
                                                    > dziewczyny.
                                                    -----------
                                                    Monika juz to zauwazyla i pewno ty tez,ze wazniejsze sa dobre stopnie niz dobry SAT.
                                                    Topowe uniwerki stawiaja przede wszystkim na pracowitych a pozniej na genialnych.
                                                    Co im z tego ze Bill Gates poszedl na Harvard jak go nie skonczyl?

                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 23:17
                                                    > Zaden z jego kumpli nie dostal sie na NYU,wiec widocznie jest to niezle osiągnięcie

                                                    No to chyba to liceum jednak kiepskie jest - skoro absolwenci nie dostają się na bardzo dobre uczelnie.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 03:19
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > > Zaden z jego kumpli nie dostal sie na NYU,wiec widocznie jest to niezle o
                                                    > siągnięcie
                                                    >
                                                    > No to chyba to liceum jednak kiepskie jest - skoro absolwenci nie dostają się n
                                                    > a bardzo dobre uczelnie.
                                                    ----------
                                                    Po pierwsze nie doceniasz NYU.To jest jedna z najlepszych uczelni na swiecie.
                                                    Liceum jest bardzo dobre,ale wymagania uczelni jeszcze wieksze.Poza tym na takie uczelnie jak NYU skladaja podania ludzie ze wszystkich stanow USA oraz prawie ze wszystkich krajow swiata.
                                                    To juz nie jest konkurencja lokalna,jak w przypadku ich liceum do ktorego mogli chodzic tylko uczniowie z NYC.

                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 16:44
                                                    A nie mowilam dziewczyny!smile
                                                    A byl czas ze sie tu wychwalal ze stypendium sportowe dostanie z palcem w nosie.ktos czegos z wikipedii nie doczytal czy z rankingow.Heh, ale sie usmialam.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 21:46
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > A byl czas ze sie tu wychwalal ze stypendium sportowe dostanie z palcem w nosie

                                                    Widze ,ze masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
                                                    Bardzo malo uczelni daje stypendia sportowe.
                                                    We wszystkich pozostalych moze uprawiac sport ale bez stypendium.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 23:37
                                                    Maksiu, gamoniu jeden.Umiem cvzytac ze zrozumieniem.Ty natomiast nie potrafisz sie przyznac zes popelnil blad, ze cos sie omsklo.
                                                    Wiem i rozumiem cos powypisywal o stypendiach teraz.Ale ja dokladnie pamietam jak sie wychwalales ze co to nie dostanie MAciek, ze w stypendiach bedzie przebieral, ze na bank dostanie sportowe i dodatkowo naukowe i ze w sumie potem nie bedzie trzeba duzo doplacac.
                                                    Co do twojego syna kolegow i NYU .Jestes pewien ze oni skladali tam papiery?A nawet jak skladali to czy to bylo ich pierwsze i jedyne wyjscie?No podziel sie z nami informacjami ty nasza krynico madrosci.
                                                    Ciekawe w co sie jeszcze maksiu wplata.Mam nadzieje ze bedzie nam ciagle dostarczal rozrywki,.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 03:34
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Ale ja dokladnie pamietam jak sie wychwalales ze co to nie dostanie MAciek, ze w stypendiach bedzie przebieral, ze na bank dostanie sportowe i dodatkowo naukowe i ze w >sumie potem nie bedzie trzeba duzo doplacac.

                                                    Gdyby sie dostal na Columbie to tak by bylo,ale na NYU nie ma stypendiow sportowych a sa tylko naukowe,wiec dostal naukowe.

                                                    > Co do twojego syna kolegow i NYU .Jestes pewien ze oni skladali tam papiery?A n
                                                    > awet jak skladali to czy to bylo ich pierwsze i jedyne wyjscie?No podziel sie z
                                                    > nami informacjami ty nasza krynico madrosci.

                                                    Sean skaldal tam papiery i sie nie dostal.
                                                    Kilku innych o ktorych tu nie pisalem tez skladalo i sie nie dostalo i oni patrza na Macka jak na jakiegos boga ze sie zalapal na NYU.

                                                    W USA to jest normalne ze sklada sie papiery na jakies 12 uczelni,a w NYC jest z tych dobrych tylko Columbie i NYU,wiec kazdy kto mial dobre wyniki tam skladal papiery.

                                                    colleges.findthebest.com/
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 07:44
                                                    >> Gdyby sie dostal na Columbie to tak by bylo,ale na NYU nie ma stypendiow sporto
                                                    > wych a sa tylko naukowe,wiec dostal naukowe.


                                                    No, ale nie dostał się ani na Columbię, ani na Harvard, tylko na przeciętną uczelnię jaką jest NYU.
                                                    Gdyby NYU było znakomitym uniwersytetem, to nie musiałbyś w każdym zdaniu podkreślać, że to taka świetna uczelnia.
                                                    >
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 12.07.12, 19:53
                                                    hankam napisała:

                                                    > Gdyby NYU było znakomitym uniwersytetem, to nie musiałbyś w każdym zdaniu podkr
                                                    > eślać, że to taka świetna uczelnia.

                                                    Chyba nie musisz sie domyslac,ze jak ciebie tam nie ma ani nikogo z twojej rodziny,to jest to swietna uczelnia.
                                                  • zgagusia Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 20:52
                                                    > Na bogatszych uczelniach jak Harvard sa 3 poziomy gry w tenisa i 3 oddzielne dr
                                                    > uzyny i tylko pierwsza daje stypendia.
                                                    > Na wiekszosci innych uczelni jest tylko jedna druzyna trenisowa,ktora zazwyczaj
                                                    > nie daje stypendium.

                                                    no wiec jednak liczyles na ten Harvard czy inna bogatsza uczelnie wink bo zupelnie jasno i niedwuznacznie swego czasu pisales ze Maciek nawet jesli nie dostanie stypendium naukowego to NA PEWNO dostanie stypendium sportowe.
                                                    Łyso ci teraz? Bo ty nawet z twarza nie umiesz wyjsc tylko usilujesz odwracac kota ogonem...
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 11.07.12, 21:49
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > no wiec jednak liczyles na ten Harvard czy inna bogatsza uczelnie wink bo zupelni
                                                    > e jasno i niedwuznacznie swego czasu pisales ze Maciek nawet jesli nie dostanie
                                                    > stypendium naukowego to NA PEWNO dostanie stypendium sportowe.
                                                    > Łyso ci teraz? Bo ty nawet z twarza nie umiesz wyjsc tylko usilujesz odwracac k
                                                    > ota ogonem...

                                                    Maciek dostal dobre stypendium naukowe.Lepsze nizby dostal sportowe.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:47
                                                    fogito napisała:

                                                    > I trudno się dziewczynie dziwić.

                                                    Trudno jej tez beze mnie czegos sie nauczyc.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 08:53
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > I trudno się dziewczynie dziwić.
                                                    >
                                                    > Trudno jej tez beze mnie czegos sie nauczyc.

                                                    To wynajmij prywatnego trenera i będzie wilk syty i owca cała.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 17:57
                                                    fogito napisała:

                                                    > To wynajmij prywatnego trenera i będzie wilk syty i owca cała.

                                                    To tak jak sluchanie ideologow ze wschodu i branie pozyczek z zachodu.
                                                    Jak bedzie chciala trenera,to pojdzie do pracy i sobie go oplaci.
                                                    W poprzednie wakacje juz pracowala,wiec w te tez moze.
                                                    Ja wymagam konsekwencji dzialania i nie mam zamiaru oplacac jej zachcianek.
                                                    Poza tym,gdyby od poczatku miala trenera,to by umiala polowe tego co teraz umie.
                                                    Ja znam trenerow i wiem jak oni pracuja.
                                                    Podobnie jak polscy lekarze,ze wziac za wizyte i zeby pacjent wrocil jeszcze raz z tym samym problemem.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 23:19
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > To wynajmij prywatnego trenera i będzie wilk syty i owca cała.
                                                    >
                                                    > To tak jak sluchanie ideologow ze wschodu i branie pozyczek z zachodu.
                                                    > Jak bedzie chciala trenera,to pojdzie do pracy i sobie go oplaci.
                                                    >

                                                    Jeśli cię nie stać, to po prostu napisz i problemu nie będzie. Nie każdego stać.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 00:04
                                                    fogito napisała:

                                                    > Jeśli cię nie stać, to po prostu napisz i problemu nie będzie. Nie każdego stać.

                                                    Widac,ze nie masz do czynienia ze sportem.
                                                    To jest zwykla inwestycja,tak jak nauka czy kazda inna inwestycja.
                                                    Nie ma sensu inwestowac pieniedzy,jesli nie bedzie to przynosic sukcesow.
                                                  • fogito Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 06:20
                                                    maksimum napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Jeśli cię nie stać, to po prostu napisz i problemu nie będzie. Nie każdeg
                                                    > o stać.
                                                    >
                                                    > Widac,ze nie masz do czynienia ze sportem.
                                                    > To jest zwykla inwestycja,tak jak nauka czy kazda inna inwestycja.
                                                    > Nie ma sensu inwestowac pieniedzy,jesli nie bedzie to przynosic sukcesow.

                                                    Ależ przecież ty chciałeś żeby przynosiło sukcesy. Jeśli dzieciak gra dla przyjemności własnej to po co naciskasz na te treningi i ambarasujesz córkę swoją obecnością.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 08.07.12, 16:07
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ależ przecież ty chciałeś żeby przynosiło sukcesy. Jeśli dzieciak gra dla przyj
                                                    > emności własnej to po co naciskasz na te treningi i ambarasujesz córkę swoją obecnością.

                                                    Zacznijmy od tego,ze ona nie nadaje sie na zawodostwo.
                                                    Moze grac w szkole czy na studiach ale do tego musi grac pod okiem kogos kto ja nauczy lepiej serwowac.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 19:10
                                                    hankam napisała:

                                                    > Jak ktoś ma nieambitne / niezdolne / leniwe dzieci, to faktycznie, tylko pienią
                                                    > dze są motywacją.
                                                    -----------
                                                    Brak ambicji i lenistwo sa utwierdzane w dzieciach poprzed bezmyslne dawanie im money for nothing-czyli kieszonkowego.
                                                  • hankam Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 21:51
                                                    Moje dziecko nie ma kieszonkowego. Pytam się czasami, czy na coś nie potrzebuje, bo nie lubię, jak lata po miescie bez pieniędzy.
                                                    Nie przeszkadza jej to w byciu ambitną. Wie, czego chce i ma plany, jak to osiągnąć. Nie muszę jej pisać eseju i wybierać kierunku studiów, tak jak Ty Maćkowi.
                                                    A nie ma jeszcze 14 lat.
                                                    Fakt, nie lubi sportu poza bardzo rekreacyjnym, ale tu dla odmiany żadne pieniądze nie zmusiłyby jej do gry w tenisa. (OK, właśnie powiedziała, że za książki z neurologii i neurobiologii może by się nawet zmusiła do pobiegania po korcie. Podejrzewam, ze cenę za godzinę gry wyznaczyłaby bardzo wysoką).
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 05.07.12, 17:26
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > a ciebie czym do pracy motywują ? dropsami ? rodzic wie lepiej ( jeśli raczy si
                                                    > e dość długo zastanowić ) co dla dziecka lepsze , tworzy inne środowisko ( dzię
                                                    > ki pieniądzom ) i pcha dziecko w tą stone . w pozostałym czasie dziecko nadal z
                                                    > godnie ze swoimi zainteresowaniami może patykiem g...o mieszać , to jego sprawa
                                                    > , nic nie straci , najwyżej troche bajek w TV .
                                                    -------
                                                    Sam nawet bym chcial cos takiego napisac,ale nie wiem czy umiem.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 03:00
                                                    Praca a nauka to dwie rozne sprawy.Nigdy mnie do nauki nie motywowano gotowka.Tego tez nie robie swoim dzieciom.
                                                    No ale jak piszesz - sa rozni rodzice.JAk widac tez na zalaczonym watku i wpisiesmile
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 06:20
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Praca a nauka to dwie rozne sprawy.

                                                    Praca i nauka to jest to samo zycie.Jedno jest przedluzeniem drugiego.Te same zasadytepowania.

                                                    > Nigdy mnie do nauki nie motywowano gotowka.Tego tez nie robie swoim dzieciom.
                                                    > No ale jak piszesz - sa rozni rodzice.

                                                    Rozni rodzice maja rozne efekty w wychowaniu swoich pociech.

                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 19:42
                                                    Zgadza sie maksiu ze kazdy ma swoje motody motywowania dzieciaka do nauki do tego by byc lepszym, by osoagnac cos wiecej niz przecietnosc.Tylko wiesz motywacja finansowa w tak mlodym wieku przez rodzica jest dla mnie porazka.Znaczy nie masz innego wplywu na swoja pocieche jak gotowizna.Nie wiem czy to widzisz , ale jest to zalosne.
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 06.07.12, 20:06
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Zgadza sie maksiu ze kazdy ma swoje motody motywowania dzieciaka do nauki do te
                                                    > go by byc lepszym, by osoagnac cos wiecej niz przecietnosc.Tylko wiesz motywacj
                                                    > a finansowa w tak mlodym wieku przez rodzica jest dla mnie porazka.Znaczy nie m
                                                    > asz innego wplywu na swoja pocieche jak gotowizna.Nie wiem czy to widzisz , ale
                                                    > jest to zalosne.
                                                    ----------
                                                    Nie wiem czy to widzisz ale ja za nauke daje chyba tyle samo co inni tzw kieszonkowego-czyli czy sie stoi czy sie lezy kieszonkowe sie nalezy.

                                                    A jak pozniej jest w pracy z mlodymi ludzmi?
                                                    Nie bede tego robil,bo to nie jest praca w moim zawodzie i bezrobocie wsrod malolatow dochodzi do 25%.
                                                    Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.
                                                  • canuck_eh Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 00:11
                                                    No widze ze za nauke dajesz tyle samo, tylko ze jakby sie jednak omsknelo dziecku to tego"kieszonkowego" wymyslonego w dziwny sposob przez tatusia nie dostanie.A idea kieszonkowego nie na tym polega.No ale po kiego ja mam ci to tlumaczyc - ty tego i tak nie pojmiesz
                                                    Ale wiesz co? Postanowilam cos dla ciebie znalezc.powinienes byc zadowolony - twoje ulubione zrodlo.Poczytaj moze sie przekonasz ze twoje zasady przydzielania gotowki dzieciom to jednak nie kieszonkowe tylko zwykla zaplata za 90 - 95% wynik za testysmile
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kieszonkowe
                                                  • maksimum Re: Miernik wartosci. 07.07.12, 07:49
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Poczytaj moze sie przekonasz ze twoje zasady przydzielania
                                                    > gotowki dzieciom to jednak nie kieszonkowe tylko zwykla zaplata za 90 - 95% wy
                                                    > nik za testysmile
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Kieszonkowe

                                                    -------
                                                    To co jest w Polsce praktykowane wcale nie musi gdziekolwiek indziej na swiecie istniec,szczegolnie ze mamy dwa rozne systemy.
                                                    Wy macie sklonnosci lewicowei neokomune w Polsce a USA w porownaniu z EU jest prawicowa.
                                                  • maksimum Ranking. 12.07.12, 20:22
                                                    Ranking ma odzwierciedlac poziom studentow a to najlepiej oddaje SAT.

                                                    colleges.findthebest.com/
                                                    To ze kadra wykladowcza ma Noble to nie znaczy ze studenci moga ta wiedze przyswoic.
                                                    Poziom uczelni,to jest poziom studentow a ten najlepiej oddaje SAT.
                                                  • maksimum Re: Ranking. 13.07.12, 07:13
                                                    O poziomie uczelni decyduje wylacznie poziom studentow,a ten najlepiej jest okreslany przez SAT.

                                                    colleges.findthebest.com/
                                                    To nie ma NIC wspolnego z popularnoscia uczelni czy klikalnoscia a jest tylko i wylacznie testem zdolnosciowym.
                                                    Takich ludzi jak Bill Gates Harvard niczego nie nauczyl,wiec musial z niego zrezygnowac i zalozyc biznes.
                                                    Ci najlepsi na uczelni zawsze maja za duze wymagania w stosunku do kadry wykladowczej i nawet najlepszy uniwersytet nie jest na ich przyjecie przygotowany.
                                                  • maksimum Bylem rektorem 28.09.12, 18:53
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12570947,Bylem_rektorem__osoba_wynajeta_do_podpisywania_indeksow.html
                                                    czyli czlowiekiem do podpisywania indeksow.
                                                    To z grubsza oddaje poziom wiekszosci uczelni prywatnych w Polsce i fakt ze az 49% maturzystow moze studiowac nad Wisla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka