pasik
15.02.11, 22:47
Syn z premedytacją zepsuł coś w szkole
rodzic poniósł karę finansową, nauczyciel na radzie zasugerował obniżenie zachowania na nieodpowiednie.Takie zachowanie dziecko dostało na półrocze
Chłopak przeżył to bardzo, ogólnie postawił sobie za cel poprawienie oceny z zachowania oraz z niektórych przedmiotów.
Klasa wyjeżdża w kwietniu na 2 dniowa wycieczkę..przed feriami wychowawczyni oświadcza że po feriach planowane jest spotkanie w zwiazku z planowana wycieczka z rodzicami chłopców którzy dostali zachowanie nieodpowiednie .
Dzisiaj dowiaduje sie przez telefon co ustalono z góry po rozmowach dyrektor/wice/nauczyciel .
Każdy chłopiec ma mieć podczas wycieczki swojego opiekuna w postaci rodzica ponieważ nauczyciele boją się o zachowanie tychże osobników.
Niestety nasza sytuacja finansowa nie pozwala na wydanie dodatkowych pieniędzy.
Syn bardzo marzył o wycieczce..dzisiaj podcięto nam szybko skrzydła.On zapłakany, ja zdenerwowana.
Myślicie że warto rozmawiać z dyrektorką..czy karanie " w nieskończoność" jest dobrym sposobem?Sama juz nie wiem o co o tym myśleć.
Tym sposobem wychowawczyni pozbywa się 4 niewygodnych osobników.