Mój syn (7 lat) boi się wody. Jednak rodzinnie bardzo lubimy wyjazdy nad wodę, pływamy dużo na pontonie. Syn uwielbia pływanie w pontonie, uwielbia być "sternikiem"

Ja i mąż umiemy pływać, choć kondycji nam brak, ale w razie czego dalibyśmy sobie radę w wodzie. Natomiast syn, gdy tylko wejdzie do jeziora do głębokości jego bioder zaczyna się bać. Pomyśleliśmy z mężem, że może na basenie na zajęciach z instruktorem oswoi się z wodą i nauczy pływać. Ale zastanawiamy się jednocześnie, czy jest sens, czy basen z równym dnem i z wiadomą głębokością "zdziała cuda". Zależy nam, żeby syn pokonał strach i nauczył się pływać, bo pożytek z tej umiejętności byłby ogromny.