Sanatorium - dziecko samo

22.09.11, 11:14
Dostałam skierowanie dla moich córek (8 i 10 lat) do sanatorium w Rabce. Czy puszczałyście dziecko same do sanatorium? Trochę się boję, że miesiąc nie wytrzymają, że będą tęsknić. JA do nich nie pojadę bo jestem w ciąży i mam termin na grudzień więc nie wybiorę się tyle kilometrów w podróż (mieszkam w ok. Warszawy), będzie mąż mógł odwiedzić tylko. Co w sytuacji jak dzieci będą tęsknić i będę musiała je wcześniej zabrać - jakie są koszty wtedy? Sama nie wiem co robić. To są dzieci, które co roku wyjeżdżają na kolonie i wracają z tekstem, że za krótko, ale sanatorium w czasie roku szkolnego to jednak co innego. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?

https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk30c67psi2.png
    • eniac_woman Re: Sanatorium - dziecko samo 22.09.11, 11:17
      Moja znajoma wysłała w ten sposób swoje dwie córki, wtedy wiek 9 i 7 lat do sanatorium właśnie. Dziewczyny były zachwycone, problemu nie było. Ale znaczenie miał tu fakt, że one w ogóle były bardzo samodzielne, odpowiedzialne itd. I nadal są.
      • iin-ess Re: Sanatorium - dziecko samo 22.09.11, 11:49
        a na kiedy masz termin do sanatorium. Gdyby nie bylo mozliwości pobytu z dziećmi w sanatorium, to pojachalabym i wynajeła sobie kwaterę gdzieś blisko( jeżeli nie pracujesz)a jezeli pracujesz to wynajełabym kawrtere babci czy kto by tam mógł
        • renkag Re: Sanatorium - dziecko samo 22.09.11, 12:43
          No właśnie nie pojadę, bo one jadą w listopadzie (7.XI - 4.XII). Mam termin porodu na 15.XII więc taka opcja odpada, żebym jechała na koniec Polski i ew. tam rodziła smile
          • verdana Re: Sanatorium - dziecko samo 22.09.11, 12:55
            Zapytaj córek, przedstaw im sytuację - ze Ty nie pojedziesz, nie obiecuj, ze przyjedzie tata, bo w tak zaawansowanej ciąży może się okazać, ze musisz go miec na miejscu.
            gdyby dziewczyny bez wahania powiedziały, ze pojadą - to ja bym pusciła. Gdyby zdecydowanie powiedziały "nie chcę ", to puscilabym tylko w wypadku, gdy sanatorium jest absolutnie niezbednym warunkiem dla ich zdrowia.
            Miesiąc to nie wiek. Tym bardziej, ze są komorki, majle, skype.
            • renkag Re: Sanatorium - dziecko samo 22.09.11, 13:04
              Dziewczyny prezentują postawę "chciałabym, a boję się". Muszę im pomóc w podjęciu decyzji. Na miejscu mam jeszcze rodziców, więc mąż przynajmniej raz do nich by pojechał.
              • marcin.slawski Re: Sanatorium - dziecko samo 22.09.11, 21:14
                Jeżdżą na kolonie, dają radę, to i teraz dadzą.
                Podstawowa sprawa to Twoja niepewność. Jeśli dziewczyny są na etapie, że chciałyby, ale się boją, to w świetle udanych kolonii jest przeniesieniem Twoich obaw. Dzieci doskonale to wychwytują.
                Podejmij szybką decyzję i po niej koniec z wahaniami. Zacznij "grę" w drugą stronę. Dodaj im wiary, powtarzaj, że jesteś z nich bardzo dumna, że tak sobie świetnie radziły na koloniach, itp.
                Przeciąganie sprawy szukaniem "kto odwiedzi", "a czy dacie radę?", "czy na pewno chcecie?", tylko wzmaga ich obawy.
              • przeciwcialo Re: Sanatorium - dziecko samo 23.09.11, 08:00
                Niech jada, nie będż żałowac. Dzieciaki szybko łapią rytm, szkoła sanatoryjna jest kameralna po kilka dzieci.
    • przeciwcialo Re: Sanatorium - dziecko samo 23.09.11, 07:57
      Syn był w Rabce, wrócił zadowolony. Po nowym roku pojedzie ponownie. No i zdrowotnie jest bardzo ok po pobycie i zabiegach.
    • przeciwcialo Re: Sanatorium - dziecko samo 23.09.11, 08:01
      a i jak chcesz troche wiadomości o sanatoriach w Rabce pisz na pw. Mam same dobre. Technicza strone chetnie przekaze.
      • renkag Re: Sanatorium - dziecko samo 23.09.11, 12:24
        To napisz mi proszę na gazetowego wszystko co wiesz. Z góry dziękuję smile
    • joanka-r Re: Sanatorium - dziecko samo 23.09.11, 14:17
      Lepiej nie odwiedzaj, bo jesli będą tęsknic to tylko pogorszy sprawę. Sanatorium dla dzieci to prawie jak kolonia tylko trzeba sie uczyć. We dwie dadzą rade, lepiej niz ty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja