heca7
02.12.11, 13:13
Czy u Was też coś takiego panuje?
Alicja jakiś miesiąc temu zniszczyła kapcie szkolne więc dostała wiązane tenisówki, kupione w wakacje na plener plastyczny i pomalowane własnoręcznie. Po paru dniach wraca do domu i ściąga spodnie- chcesz zobaczyć jakiego mam siniaka na biodrze? Sinak ogromny, ciemny. Pytam skąd? potknęła się o sznurówkę. Ok , każdemu się zdarza. Po paru dniach znów coś wspomina o kolejnej wywrotce. Zaczynam drążyć temat i dowiaduję się, że jest właśnie taka moda. Że sznurówki nosi się niezawiązane! Zdębiałam, oczywiście zakazałam - wiadomo, że bez efektu bo w szkole moja władza nie sięga

Przedwczoraj byliśmy na klasowych Andrzejkach. Dzieci w kapciach i patrzę- wszystkie dzieci, chłopcy i dziewczynki, które mają sznurówki noszą je rozwiązane! Niektóre mają jeden but rozwiązany a drugie sznurówki są włożone do środka buta. Ciągną takie buro-czarne sznurki po ziemi


Chyba jedynym sposobem będzie wymiana obuwia na takie wsuwane