Tańce

02.03.12, 06:25
Moja córka chodząca do IV klasy podstawówki,katolickiej,ma na jednej z godzin z lekcyjnych "tańce".Zajęcia te są jako pierwsza lekcja,raz w tygodniu,tylko dla dziewczynek.Problem jest taki,że dziewczynki nie lubią pani prowadzącej te tańce,bo twierdzą,że jest nudno,cały czas to samo,pani niemiła,niesympatyczna.Dziewczynki wolałyby mieć zamiast tych tańców WF z panem którego wszystkie dzieciaki w szkole uwielbiają.Poszły ,nawet do pani dyrektor,ale nic nie wskórały.Na zebraniu matki milczą na ten temat,a ja nie chcę za każdym razem wyskakiwać z czyms jako ta pierwsza,bo potem i tak i tak nikt mnie nie poprzez z rodziców i wychodzi na to,że to tylko mojemu dziecku cos nie odpowiada.
Czy można w takiej sytuacji jakoś zwolnić dziecko z tych zajęć?Córka naprawdę tej pani nie trawi,pani też nie robi nic aby sprawić by dzieci ja lubiły.Córka opowiada,że wszystkie dziewczynki nie chcą na te zajęcia chodzić.Czy można coś zrobić w takiej sytuacji,czy tylko zacisnąć zęby i iść do przodu?
    • kocianna Re: Tańce 02.03.12, 06:33
      Ustaliłabym najpierw z innymi rodzicami, z którymi masz kontakt pozazebraniowy, czy rzeczywiście innym dziewczynkom też ta pani nie odpowiada. Bo może to jest jak z komórką (wszyscy w klasie mają! - a ma 3 osoby). Jeśli rzeczywiście nie odpowiada - porozmawiałabym z panią, jeśli będzie ściana - to z dyrektorem. Wierzę, że niewiele da się zrobić, ale...
      nie zwalniałabym z zajęć. To jest szkoła i to jest życie - nie podoba się, trudno, obowiązek i już. Zrobiliśmy wszystko, żeby to zmienić, nie da się - zacisnąć zęby i przeżyć.
      • kocianna Re: Tańce 02.03.12, 06:44
        Jeśli szkoła jest płatna, naciskałabym bardziej smile Ale raczej nie na zasadzie "płacę i wymagam", tylko "wybrałam tę szkołę ze względu na przekazywane w niej wartości, ale..." i które wartości wg Ciebie narusza nauczycielka.
    • dorotakatarzyna Re: Tańce 02.03.12, 09:32
      A zajęcia są obowiązkowe czy dodatkowo płatne?
      U nas w państwowej szkole cała klasa chodzi na tańce, ale kosztują 25 zł, i nie są obowiązkowe. W takiej sytuacji mogłabyś córkę wypisać.
      Nie ma co chodzić do nauczycielek, bo tylko się dziecku zaszkodzi - to taka refleksja z ostatniego tygodnia, kiedy jedna z matek poprosiła, aby jej dziecko nie grało w zbijaka, albo mogło nosić na wf okulary, bo nie widzi piłki. Rozpętała się afera, nauczycielka wszystko poprzekręcała, nagadała innym nauczycielom, nagadała dzieciom, i skupiło się na niewinnym dziecku - klasa jest przeciwko niemu. Nie warto. Jak to było? "Dzieci, podziękujcie P., przez nią nie będziecie już grać w zbijaka".
      • k1234561 Re: Tańce 02.03.12, 17:49
        Zajęcia są obowiązkowe,nie płacę za nie dodatkowo.
        Cóż wygląda na to,że córcia bedzie musiała zacisnąć zęby i chodzić na te tańce.
        • inx123 Re: Tańce 02.03.12, 19:52
          a chłopcy w tym czasie mają wf?....nie wiem dlaczego dyrekcja założyła sobie, że wszystkie dziewczynki to tancerki..wink.....mamy 21wiek a dalej panuje przekonanie ze baba to do garów ...nie każda dziewczynka musi kochać pląsy tak jak nie każdy chłopak kopać piłkę ....dzieci powinny mieć wybór.....czy wasze dzieci miały wybór?....radziłabym wybrać się grupą do dyrekcji i delikatnie wink wyjaśnic, że wasze córki wolą inną formę ruchu...a takie podziały to zwykła dyskryminacjawink...w ostateczności pozostaje bunt zbiorowywink...to pierwsza lekcja mozna nie przychodzić..wink
          • i_jeszcze_jeden Re: Tańce 02.03.12, 22:11
            No ale to jest szkoła katolicka.
            Można domyślać się, że są tam promowane tradycyjne role społeczne. Dobrze że lekcje tańca, a nie gotowania.
          • k1234561 Re: Tańce 04.03.12, 15:32
            inx123 napisała:

            > a chłopcy w tym czasie mają wf?....
            Nie, chłopcy w tym czasie są jeszcze w domkach.Dziewczęta przychodzą na 8:00 i tego dnia dzień szkolny zaczynają tańcująco,natomiast chłopcy przychodzą wtedy na 8:45.
    • feniks_z_popiolu Re: Tańce 03.03.12, 07:35
      1/ Przed zebraniem dogadać się z innymi rodzicami czy faktycznie nie jest tak jak pisze Kocianna - wszyscy czyli tylko twoja córka i jej koleżanka. Na zebraniu wystąpić wspólnym frontem.
      2/ Córce powiedzieć, że w ramach umartwień wielkopostnych musi na te tańce chodzić i jużsmile Swoją drogą to jedno z doświadczeń życiowych naszych dzieci; spotkają się z tym jeszcze nie raz.
    • azile.oli Re: Tańce 04.03.12, 18:02
      Czy te zajęcia są obowiązkowe? Chyba tak zupełnie legalnie obowiązkowe być nie mogą, ponieważ chłopcy na nie nie chodzą.
      Ja bym normalnie zapytała na zebraniu, we własnym imieniu i tyle. W końcu może dziewczę np nie lubi tańczyć? Za to bardzo chętnie poćwiczyłoby np samoobronę?
      Nie ma sensu mówić, że zajęcia nieciekawe - rodzice Cię nie poprą, będą siedzieć cicho.
      Zadałabym pytanie, czy dziecko musi chodzić na te tańce, a jeśli musi, to na jakiej podstawie chłopcy nie muszą? Dyskryminacja, czy co?
      Oczywiście bądź gotowa na oburzenie lub zdziwienie - bo jak to, szkoła wam oferuje coś tak przydatnego, a wy nie chcecie skorzystać?
      Miałam podobny problem, ale u nas tańce były w ramach wf - załatwiłam, żeby to było zjawisko incydentalne, a nie stałe, bo mojej córce bokiem wychodziło ćwiczenie układów z koleżankami, niższymi od niej o 20-30 centymetrów. I ocenianie grupy, jako całości.
      Nie wspomnę wcale, że nauczycielka się podczas tych tańców nieźle wyżywała na dzieciakach. A one myliły kroki, bo ileż można ćwiczyć np taniec irlandzki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja