Co zamiast Musierowicz?

21.04.12, 16:19
Szukam książek do czytania dla mojej córki. Ma 12 lat. Niby lubi czytać, ale sama jakoś nie jest chętna, żeby sobie coś wyszukać i wypożyczyć. Wiele książek ją nudzi (lektury - wszystkie!).
Podobała jej się Jeżycjada Musierowicz, ale twierdzi, że już wszystkie tomy przeczytała. I teraz czeka, aż autorka ukończy następny. No ale ja bym chciała, żeby może w międzyczasie coś jednak przeczytała, bo jeszcze, nie daj Boże, zapomni, jak się to robi.
Co możecie podobnego do Musierowicz polecić? Mi się wydaje, że Siesicka pisała podobnie, ale może się mylę?
Ja generalnie czytał zupełnie inne książki - Centkiewiczów, Arkadego Fiedlera, o podróżach na biegun i do Afryki smile Nic temu mojemu dziecku nie mogę ze swoich wspomnień polecić.
    • mika_p Re: Co zamiast Musierowicz? 21.04.12, 16:27
      Chmielewska, o Janeczce i Pawełku albo o Teresce i Okrętce. Od "Nawiedzonego domu" albo od "Zwyczajnego życia" - jeśli ze wskazaniem na przygodowe.
      "Dziki szczaw" Agnieszki Gil - jesli miałaby być obyczajowa.
      A w ogóle, poszukaj na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,16375,Ksiazki_dzieciece_mlodziezowe.html
      • arwena_11 Re: Co zamiast Musierowicz? 21.04.12, 18:21
        Ja uwielbiałam też Wszystkie części Ani z Zielonego Wzgórza, i inne książki L.M.Montgomery, uwielbiałam książki historyczne i Dumasa pochłaniałam
        • annakate Re: Co zamiast Musierowicz? 21.04.12, 22:14
          małgosia kontra małgosia Ewy Nowackiej i Ewa Nowak - jak leci, kilkanascie ksiażek
          • mysz1978 Re: Co zamiast Musierowicz? 21.04.12, 22:50
            ja wszystkei ksiazki Montgomery uwielbialam - mam wszysciutkie smile Ostatnia dostalam rok temu smile
            Lubilam tez przygody Tomka Wilmowskiego autorstwa Alfreda Szklarskiego, choc to nie wszytskim dziewczynkom sie podoba.

            A moze jej kolezanki jej cos podrzuca????????????? niech popyta, a nuz co fajnego jej wpadnie w oko smile
    • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 22.04.12, 08:15
      Zalezy co ona w tej Musierowicz uwielbia.
      Jezeli warstwę komiczną, to faktycznie Chmielewska 'zwyczajne zycie', 'większy kawałek świata', 'nawiedzony Dom'.
      A jeżeli romanse to popróbuj może Ewę Nowacką - 'Małgosia contra Małgosia', 'Może nie, może tak". Albo Siesicką? A może i 'Godzinę pąsowej róży'? Ale to już troszkę starsze, niestety, ale od dłuższego czasu nie czytuję w zasadzie powieści dla panienek.
      Albo jeszcze bardziej w tył: może jakiś krwisty hrabia de Monte Christo?
      Ja kochałam w tym wieku Lindgren 'Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku', Trylogię i Gravesa.
      A w ogóle, to miej po prostu dużo książek w domu. Może podejdź panienkę od tyłu: zapisz się do biblioteki dla dzieci i młodzieży i przynoś co tydzień naręcz, polecane przez bibliotekarki?
    • feniks_z_popiolu Re: Co zamiast Musierowicz? 22.04.12, 08:31
      1/ szkolna biblioteka 2/ biblioteka osiedlowa 3/ zbadanie co czytają koleżanki i koledzy i wymiana koleżeńska 4/ forum Książki dziecięce i młodzieżowe 5/ wizyta w dobrze zaopatrzonej księgarni stacjonarnej

      I tak nie licz na to, że zawsze trafisz w gust panienki, sama to przerabiałam i przerabiam nadal. Dla obu płcicrying
      • aniaop Re: Co zamiast Musierowicz? 22.04.12, 09:48
        Moja czyta wszystko, jak leci. Uwielbia wiekszosc wypienionych przez Was pozycji plus serie o Panu Samochodziku Nienackiego big_grin Ale Chmielewska- zarowno o Janeczce i Pawelku, jak i Teresce i Okretce jest na pewno number one smile
    • martag2 Re: Co zamiast Musierowicz? 22.04.12, 13:40
      Moja córka, wiek podobny, lubi książki współczesne gdzie miejsce akcji jest w Polsce.
      jakoś nie mogła przebrnąć amerykańskich przedruków, jak również książek fatazy.
      Jej lista ulubionych książek to:
      "Klasa Pani Czajki" M. Piekarska
      wszystkie książki dla młodzieży Agnieszki Tyszki np. "Świat się roi od Marianów", "Kawa dla kota" itd
      "Yellow bahama w prążki" Ewa Nowak

      Koleżanki córki uwielbiają czytać Harrego Pottera, Zmierzch, książki Terrego Pratchetta, moja córka nie przebrnęła.

      Jak córka miała ok. 10 lat bardzo lubiła serię Krystyny Drzewieckiej: "Piątka z Zakątką"
      ( chyba jest 5 ksiażek z tej serii)
    • mglistek Re: Co zamiast Musierowicz? 22.04.12, 17:27
      Moja córka (11,5 lat) czytała i podobało jej się:

      seria: dziewczyny z klasą Liz Elwes - to taki obyczaj o nastolatkach w Ameryce. Nawet fajne, przejrzałem pobieżnie i wydało się sensowne

      Aprilynne Pike Skrzydła Laurel i Magia Avalonu - bohaterka odkrywa że jest wróżką i przenosi się do Avalonu. Brzmi jak bajka dla dzieci, ale jest raczej dla młodszych nastolatek. Całkiem niegłupia rzecz.

      Katarzyna Majgier - Amelka - to było świetne. Wika wracała do tego wielokrotnie. Sam nie czytałem, ale moja żona tak i mówi, że doskonała lektura. Książka jest mądra, uczy, jest ciekawa i zabawna.

      I ostatnia, najnowszy nabytek - Księga życzeń - Joanna Buczkowska. Genialna rzecz. Mądra, śmieszna, wzruszająca. Czytałem sam, bo żona i córka były zachwycone, więc też chciałem sprawdzić. I naprawdę mi się podobało. To jest o dziewczynce, która przenosi się do magicznej krainy i ratuje ją. A przy okazji pokazuje, jak radzić sobie z problemami. bohaterka ma 10 lat, ale zachowuje się jak trochę starsza, więc dla 12 latki też może być.
      Marcin
      • i_jeszcze_jeden Re: Co zamiast Musierowicz? 24.04.12, 17:20
        Dziękuję za porady! Tyle osób odpowiedziało, a ja nic, bo akurat nie miałam możliwości odpisać.
        Popróbujemy coś powybierać z tego, co radzicie.
        Z moją córką jest o tyle dziwnie, że np. Ani z Zielonego Wzgórze nie che (tzn. czytała ten jeden tom, bo jest lekturą, ale reszty nie i koniec). Więc w sumie nie mam wyczucie, co jej się może spodobać, a co nie.
        • mama-ola Re: Co zamiast Musierowicz? 27.04.12, 14:25
          Z moich wspomnień: Monika Warneńska, Dziewczyna z wyspy słońca - wszystkie dziewczynki z klasy to ode mnie pożyczały smile
          Maria Kruger, Karolcia i Witaj, Karolciu - ale to lektury
          • zona_mi Re: Co zamiast Musierowicz? 30.04.12, 16:37
            > Maria Kruger, Karolcia i Witaj, Karolciu - ale to lektury

            Ale to lektury dla 5-6latków raczej smile

            Proponuję książki o Loli:
            www.nk.com.pl/lola/116/seria.html
            i serię Ze sprężynką, też NK:
            www.nk.com.pl/ze-sprezynka/168/seria.html
            • feniks_z_popiolu Re: Co zamiast Musierowicz? 01.05.12, 20:48
              No widzisz a u nas Lola to była dobra dla 8 latki
              • mysz1978 Re: Co zamiast Musierowicz? 01.05.12, 22:04
                "Karolcia" to raczej nie dla 5-6 latkow - bez przesady smile To jest lektura chyba w II klasie.

                jeszcze "Tajemniczy ogrod" wpadl m ido glowy, ale nie wiem czy nie bedzie zbyt dziecinny. I tej samej autorki "Mala ksiezniczka" i bodajze "Maly lord" czy jakos tak.
                no ale takie raczej dalekie od realizmu ksiazki.
                • mama-ola Re: Co zamiast Musierowicz? 05.05.12, 20:35
                  Czytałam synowi obydwie Karolcie dobry rok temu, czyli miał właśnie ze 6 lat. Ale i później można przeczytać, jak się nie znało tego wcześniej.

                  A w wieku 12 lat lubiłam czytać coś o miłości smile, czyli mogła być np. Musierowicz czy Siesicka. Lubiłam też kryminały, np. Agathy Christie.
                  A Harry Potter?
    • mondovi Re: Co zamiast Musierowicz? 27.04.12, 15:41
      może "Tajemniczy opiekun" Joan Webster?
    • landora Re: Co zamiast Musierowicz? 30.04.12, 12:16
      Może Polyanna?
      • mama9908 Re: Co zamiast Musierowicz? 01.05.12, 13:12
        moja w tym wieku czytała sagę zmierzch, teraz gdy ma lat 13 czyta błękitnokrwistych, pamietnik nastolatki,
    • asieka77 Re: Co zamiast Musierowicz? 01.05.12, 23:13
      dobry wieczór, witam wszystkich, mój pierwszy post na forum wink

      Jeśli chodzi o książki dla współczesnych nastolatek, nie jestem do końca pewna czy dobrym pomysłem jest podsuwanie lektur naszego dzieciństwa- moja niespełna ośmioletnia córeczka wydaje się być mocno znudzona książkami, które niegdyś mnie zachwycały.
      Nie ta akcja (Szklarski, którego uwielbiałam, dziś mało kogo jest w stanie zauroczyć), nie te realia, niestety. Chmielewska jak najbardziej, ona się broni nieźle. Znajoma młodzież w wieku zbliżonym ciepło wypowiada się o serii Rafała Kosika "Felix, Net i Nika", Kosika znam z powieści SF i wydaje mi się że warto przyjrzeć się bliżej smile
      • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 07:29
        No bo i książki się starzeją, i warunki zmieniają, i wreszcie kazdy ma swój gust i upodobania. Dlatego ja jestem zwolenniczką dostarczania szerokiej palety do wyboru - jest szansa, że z poniewierających się po domu książek coś dzieciaka zainteresuje.
        • volta2 Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 07:56
          ale te stare książki - to chyba też zależy jak zareklamujemy?

          no, ja czytałam i trylogię sienkiewicza i aleksandra duma niemal wszystko co popełnił, i nic a nic mnie to nie nudziło. bo to były ulubione lektury mojego ojca i on mnie do nich zachęcił.
          a trudno przecież powiedzieć, by potop był jemu współczesny?

          ja nietypowo jak na dziewczynę lubiłam wszystko adama bahdaja, nienackiego i niziurskiego. takie dla młodzieży, przygodowe - filmy na ich podstawie to było dla mnie mega rozczarowanie, gdzie im tam do powieści.

          nie lubiłam serii o tomku, ale synowi podsunę.

          we współczesnej młodzieżowej się nie orientuję zupełnie, coś tam słyszałam jak trzeba było nastolatce kupić na gwiazdkę, to mama podała tytuł tak kosmiczny, że musiałam zapisać.(to ta z serii kosika)
          • aniaop Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 08:59
            Nie generalizujmy, prosze.


            volta2 napisała:

            > >
            > no, ja czytałam i trylogię sienkiewicza

            Moja 10-latka wlasnie czyta obecnie smile Wczesniej z radoscia przeczytala "W Pustyni i w Puszczy" oraz 'Krzyzakow", wiec przyszla pora na trylogie.

            > ja nietypowo jak na dziewczynę lubiłam wszystko adama bahdaja, nienackiego i ni
            > ziurskiego. takie dla młodzieży, przygodowe - filmy na ich podstawie to było d
            > la mnie mega rozczarowanie, gdzie im tam do powieści.


            Kochalam serie o Panu Samochodziku i Mloda tez kocha. Do tego stopnia, ze musiala ja miec na wlasnosc i kupowala odzielnie po jednym tomie za swoje kieszonkowe.

            > nie lubiłam serii o tomku, ale synowi podsunę.


            Nie znosilam szczerze, wiec nie podsune! big_grin
            >
            > we współczesnej młodzieżowej się nie orientuję zupełnie, coś tam słyszałam jak
            > trzeba było nastolatce kupić na gwiazdkę, to mama podała tytuł tak kosmiczny, ż
            > e musiałam zapisać.(to ta z serii kosika)


            Czasami, jak przegladam te ksiazeczki dla dziewczyn o zakochanych nastolatkach, zwlaszcza amerykanskie typu dawna gazetka Bravo to rece mi opadaja... Na szczescie Mloda tez uwaza, ze to kicz i nie siega po takie lektury.
          • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 12:15
            Albo to jednak nie jest kwestia reklamy, albo ze mnie słaba reklamiara.
            Służe przykładami: moje dziecko nie lubi Muminków - nie dało sie ich przeczytać (ja kocham). Astrid Lindgren w wiekszości odrzucona (ja uwielbiam). Ze starych książek poszedł ładnie Kastner, Paddingtony, idzie Sienkiewicz, ale Nesbit - ni czorta. Mikołajek bardzo chętnie.
            Więc po tym, jak zobaczylam, że dziecko ekhem, skłaniane siłą wodospadu unika jakiejś Pippi, za to chętnie czyta coś koszmarnego w rodzaju Franklina - uległam i odpuściłam. Zachęcam, pewne rzeczy czytam na głos (o wstydzie, dzieciak ma 9 lat) dostarczam co się da i daję wolną rękę. Byle jednak polskie czytanie odbywało się codzienne, nie wnikam w zakres.
            Ponieważ w angielskim czyta książki interesujące i często poważniejsze niż ja bym w tym wieku wybrała, to nie uważam, by młode traciło na tym intelektualnie.
            • volta2 Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 15:05
              olena, a możesz, choćby i na priva podrzucić tytuły tych książek w ingliszu?
              mój jest rok niżej od twojej, (ale gdybyśmy zostali na ten rok to już by przeskoczył do swojego wieku, czyli by poszedł do 10 y.o.c)ale czyta ogrom lektur, ciekawa jestem czy coś się pokryje(aczkolwiek - na pewno jest kwesita rozróznienia na płci?)

              oczywiście, może być też via forum, zadowoli mnie każda forma odpwiedzismile

              • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 16:44
                Książki, o których pisałam nie są wybitne - ale przeczesuje bibliotekę w poszukiwaniu tekstów około historycznych. One są takie bardziej damskie, tzn pisane z punktu widzenia bohaterki w różnych punktach historii, anglosaskiej głównie. Wydaje je Scholastic w seriach, teraz w czytaniu jest chyba The Plague o dżumie w Londynie w XVII w., jest coś o I WŚ z pkt widzenia dziewczyny, która kieruje karetkami na froncie zachodnim, oczywiście w cholerę o wojnie o niepodległość z Brytanią i o pionierach, te klimaty.
                Kolejny konik to starożytny Egipt, na tapecie jest też Holocaust ze szczególnym uwzględnieniem Anny Frank. Plus biografie rozmaite, jakiejś babki co wykombinowała sposób uczenia głuchoniemych, na przykład, albo Eleonory Roosvelt, albo takiej co latała balonami - czyli niekoniecznie absolutnie pierwszoplanowe postaci historyczne. Plus Titanic - rany, chyba ze cztery pozycje na ten jeden temat.
                Szkoła kupuje dużo w Scholasticu i mają tam book club - 2 razy do roku dzieci kupują indywidualnie, a przesyłka jest chyba za darmo. Ich sklep jest tu: scholastic jak zostaniecie na dłużej to może warto u was coś takiego zorganizować, a może wasza biblioteka kupuje gdzieś indziej?
                Niestety szkoła ma zbastardyzowane wersje np. Verna - i niestety takie czyta.
                Ja tam wolałabym Nesbit. Muminki.
                • volta2 Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 19:37
                  o, to u nas też scholastic, i też dzieci zamawiają idnywidualnie 2 razy do roku, ostatniego sezonu nie kupowałam, bo była realna możliwość, że wrócimy do pl w kwietniu, czyli nie zdążyłabym odebrać.
                  na dodatek- celnicy się zorientowali że tu jakiś przemyt się odbywa i dowalili jakieś mega cło, więc książki już w atrakcyjej cenie kupić się nie dasad

                  u nas też titanic był na topie w serii magic tree house, żałuję że nie poszliśmy na to do kina, chyba u nas już spadło z oferty.

                  do tego idzie seria goosboombs, mth, no i cały harry potter leci na okrągło, co odda to bierze i czyta najfajniejsze fragmenty.
                  ostatnio dorwał charlie i fabryka czekolady i łyknął w dwa dni, nie wiem czy to wersja oryginalna, czy skrócona/ułatwiona? bo sama nie czytałam i na oczy nie widziałam oryginału.

                  czyli - dość podobnie, z tym że u nas jednak pani oferuje mu lektury dla 8 latków, nie wiem, czy jakby był w 10 to by dostawał bardziej serio propozycje?

                  dzięki za info. zawsze to jakoś pozwala się odnieść do tego co jest w domu, bo nijak z nikim porównać nie można. ostatnio koleżanka w polsce mnie przekonywała, że jej syn czyta ulubioną serię "magiczne drzewo" a ja że to pewnie "magic tree house", ale od słowa do słowa, autor polski, seria z 3 bodajże numerów się składa, i znów nijak tego do naszej sytuacji przyrównać nie mogłam.
                  • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 20:13
                    A nie, Magiczne Drzewo to polska bajka, bardzo fajna zresztą, był tez interesujący serial, ale kompletnie inna para kaloszy niż Magic tree house. Moja ani jednego, ani drugiego nie lubi specjalnie, ona obecnie woli biografie i lewe autobiografie, takiej królowej Elzbiety I na przykład, albo Izabeli Hiszpanskiej, albo księżniczki Anastazjii.
                    Dahl jest świetny, i na pewno twój sobie z nim śpiewająco poradzi, czy to w tłumaczeniu czy w oryginale, i Wiedźmy, i Matylda, i Charlie właśnie, i Gigant - super jest.
                    Ale odnosic się nie ma co, jak macie dobrą bibliotekę, to niech sobie swobodnie buszuje i wywleka... A Scholastic to potega, rety, ile oni tego wydają, niesamowite. Szkoda, że nasze wydawnictwa nie doskoczą w życiu, ale nie ma co się dziwić, my to mały kraj....mały rynek.
                    Ja mam większy problem z polskimi książkami, bo tez, jak autorka wątku nie umiem trafić w gust dziecka, a jak nie kupie hurtem latem, to potem już guzik..
      • dorala Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 15:21
        Kosika szczerze polecam. Sama przeczytałam wszystkie części "fnin" i niecierpliwie czekam na następną.
    • mancipi Re: Co zamiast Musierowicz? 02.05.12, 10:39
      będąc w tym wieku czytałam siesicką-zapałka na zakręcie to moja ulubiona książka tamtych czasów, oprócz tego chmielewska-wszystkie stare książki, chyba zaczynałam od wszyscy jesteśmy podejrzani, obowiązkowo szklarski z tomkiem, ale też inne ksiażki (dramatem było jak w bibliotece zabrakło 3 tomu złota gór czarnych), karol may, niektóre tomy pana samochodzika. musierowicz przeczytałam jedną ksiażkę i jakoś mnie nie zachwyciła, tak samo ania, chociaz filmy uwielbiałam. ogólnie ja miałam system taki, że szłam do biblioteki na dział dzieci i młodzież i brałam jak leci, jeżeli jakiś auotr mi sie spodobał to brałam kolejne jego książki. oprócz tego czytałam wszystkie lektury, co obecnie chyba jest rzadkością
      • asieka77 Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 00:33
        Maya próbowałam czytać z Młodą (zaczęłyśmy od klasycznego Winnetou) i nie mogę powiedzieć, żeby zachwycił. Sama pamiętam, że w drugiej klasie, będąc rok starszą niż córeczka ma obecnie- Winnetou miałam przeczytanego parę razy i przymierzałam się do pozostałych indiańskich powieści tegoż autora.

        Frankliny moja też lubi, ale dwunastolatce bym ich nie polecała wink

        Tak sobie myślę, może jakieś baśnie egzotycznych ludów? G+J ma teraz serię baśni etnicznych (www.gjksiazki.pl/ksiazki,2,34,basnie-etniczne-,s-1.html) sama sobie na nie ostrzę zęby.
        • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 06:44
          A czy wam też się wydaje, że to jest jakaś wielka zmiana? Mam wrażenie, że moje pokolenie generalnie lubiło książki, które moi rodzice kochali w dzieciństwie, tymczasem pokolenie naszych dzieci bardzo wiele naszych ukochanych pozycji odrzuca - nie wiem,czy dlatego, że nie potrafią wczuć się w świat sprzed 30, 50, 100 lat? A może zmienił sie język czy sposób pisania?
          • feniks_z_popiolu Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 07:48
            Z pewnością zmieniły się realia ale też zmienia się sposób narracji. Przede wszystkim to jednak indywidualna sprawa, osobisty gust. Nie generalizowałabym, że nie chcą czytać staroci.
            Co więcej nie można wykluczyć, że literatura która nie interesuje ich dzisiaj nie zdobędzie uznania jutro. Moim zdaniem trzeba próbować, próbować, próbować. Próbować zainteresować ale bez szczególnego nacisku. Moje dziecko swego czasu nie trawiło wprost Mikołajka, potem przeczytał go chyba z 5 razy. Teraz rzucił się na cykl reportaży P.Kraśki, od których wcześniej uciekał z krzykiem. Córka z kolei zapragnęła nagle przeczytać Panienkę z okienka, czym mnie bardzo zaskoczyła (ramota?)
            • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 10:02
              Ramota, ale wdzięczna, o ile pamiętam.
              Sposób narracji, mówisz? To ciekawe, jak byś zdefiniowała tę różnicę między niegdysiejszym a współczesnym?
              Co do indywidualnych upodobań to masz oczywiście rację.
              • feniks_z_popiolu Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 10:22
                Definiowania się nie podejmujęsmile Ale intuicyjnie...
                Narracja to język (użyte frazy i wyrazy) a także sposób pisania np. ja wyczuwam istotną różnicę w podejściu do szczegółów opisu. Teraz wszystko szybciej, skrótowo, w locie, gotowymi obrazami, matrycami z filmu. Jasne, że nie wszędzie i nie wszyscy to stosują.
                To wszystko może się podobać lub nie. A na dokładkę być zmienne w czasie, zależne od nastroju, zdobywanej wiedzy, doświadczeń czy podpowiedzi rówieśników.
                A w ogóle te pytania typu Co czytać, Co polecać do czytania dziecku są trudne, ile osób tyle gustów, zmiennych gustów
                No i chyba dobrze jak się czyta literaturę różnorodną?
                • volta2 Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 10:46
                  no właśnie, ta narracja...
                  w starych książkach jest bardzo dużo zbliżeń, nacisk na opis świata, przedmiotu
                  tak by się lepiej wczuć w klimat, poznać odległy świat, no, trzeba było czarować, żebyś uwierzyła w egzotykę robinsona.

                  a dziś - na co dziecku czytać jak pomarańcze rosną na drzewach przez dwie strony - toż widział i pomarańcze, i drzewa, i dawaj dalej, bo nuudą zajeżdża.

                  widzę jak syn skrótowo czyta - szybko, byle prędzej i nie po to, by wybrać znów coś nowego, tylko zaczyna od nowa, ale znów te najciekawsze fragmenty czyta.
                  tak samo ogląda filmy - wiele z nich zna, więc myszka do ręki, i przyspiesza... od akcji do akcji.

                  wcale mi się to nie podoba, ja tak nigdy nie robiłam, nawet jak czytałam drugi raz lalkę, to nie omijałam niczego. a tu taki szybcik mi w domu się wyhodował.
                  • aniaop Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 11:07
                    To chyba zalezy. Moja wlasnie siegnela po "Dziennik Toskanski" Tessy Capponi-Borawskiej, aby poczuc juz atmosfere wakacji i opisy bardzo przypadaja jej do gustu.
                    Ale dziecko moje jest humanistka z prawdziwego zdazenia, pisze, marzy o dziennikarstwie i wygrywa wszystkie konkursy polonistyczne.
                  • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 19:00
                    E, nie, jak była jakaś superwciągająca książka, to jednak goniłam za akcją.... W Trylogii przelatywałam bitwy, na przykład. A jak czytałam cos n-ty raz, to też tylko wracalam w ulubione miejsca... Chyba że skleroza mnie dziabnęła i nie pamiętałam za dobrze.
                • olena.s Re: Co zamiast Musierowicz? 03.05.12, 18:55
                  Byle ino chciało tę różnorodność....
                  Ale coś w tym jest, co piszesz.
          • asieka77 Re: Co zamiast Musierowicz? 04.05.12, 10:59
            jest zmiana, bo zmieniły się okoliczności przyrody - zobacz, jakie bajki są teraz w TV (brrr, moim skromnym zdaniem), a jakie były za naszych czasów. Po za tym jest konkurencja w postaci internetu, programów telewizyjnych, kultura słowa zanika na rzecz kultury obrazkowej. Wiem, brnę w banały smile
            • tymianek21 Re: Co zamiast Musierowicz? 04.05.12, 19:45
              Napiszę ci o kilku autorach które czytały córki moich znajomych lub dziewczyny w moim gimnazjum. Te wszystkie ksiązki są już od dawna dostępne w bibliotekach więc jak sie nie spodobaja bez zalu można oddać:
              Seria książek St. Lauren- czytałam nawet - piękne, wzruszajace ale i trzymające w napięciu
              zaczytani.blox.pl/2009/09/Lauren-St-John-Biala-Zyrafa.html
              Gaja i Anioł
              czytanki-przytulanki.blogspot.com/2010/04/monika-lipinska-gaja-i-anio.html
              Książki Agnieszki Tyszki -napisała ich dużo dla dziewczyn w wieku twojej córki i starszych
              www.agnieszkatyszka.com/
              książki Kosmowskiej np. Buba
              merlin.pl/Buba-tom-1_Barbara-Kosmowska/browse/product/1,865528.html
              oczywiście Harry P.
              • edorota2 Re: Co zamiast Musierowicz? 08.05.12, 18:26
                Moja szóstoklasistka zaczytywała się serią "Dzienniczek zakręconej nastolatki" Renaty Opali
                Podobno najlepsze książki jakie kiedykolwiek przeczytała smile To taki pamiętnik właśnie szóstoklasistki współczesnej. Są 4 części.
Pełna wersja