Zastanawiam się nad potrzebą zakupu nowego kasku rowerowego dla synka - dopóki jeździł z bocznymi kółkami lub uczył się jazdy na dwukołowym rowerze w umiarkowanym tempie i komfortowych warunkach pustego boiska czy bieżni, jeździł w kasku z decathlonu. Teraz jeździ już bardzo dobrze, coraz szybciej - pokochał rower, jest partnerem na rowerowe wycieczki, ale rodzi to pytanie o bezpieczeństwo - czy decathlonowe kaski wystarczą? Jakie są Wasze doświadczenia co do ich jakości? Czy możecie polecić coś lepszego, godnego uwagi? A może zmiana nie jest zasadna i to tylko nadmiar ostrożności? Przyznam, że sama miała kiedyś wypadek rowerowy z poważnym urazem głowy /jeden jedyny raz bez kasku i stało się, 1/3 wakacji w szpitalu.../ i ciary mnie przechodzą na myśl, że ten mój rozpędzony smyk mógłby podobnej nieprzyjemności doświadczyć z powodu badziewnego nakrycia głowy.
Z góry dzięki za sugestie doświadczonych