Dodaj do ulubionych

Atrament :-(

25.10.12, 11:03
Czy upaćkanie atramentem to norma u 8-latka? Niemal zalewam się łzami, gdy widzę mojego syna po powrocie ze szkoły (niebieskie plamy ma nawet na czoleuncertain) i gdy patrzę, jak... palcami oczyszcza stalówkę...

No i w temacie jeszcze jedno pytanie - jest jakiś sposób na skuteczne pozbycie się atramentowych plam z ubrań?
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: Atrament :-( 25.10.12, 11:15
      Jaki atrament, jaka stalówka? Moja trzecioklasistka nie wiedziałaby, co to jest smile Od początku piszą długopisami wymazywalnymi. Nie brudzi, a w zeszycie nie ma skreśleń.
      • bazylea1 Re: Atrament :-( 25.10.12, 11:35
        po epoce pióra błogosławimy ścieralne długopisy
    • jagabaga92 Re: Atrament :-( 25.10.12, 11:16
      > Plamy po atramencie zmyjesz mazakiem ( "zmazikiem" )

      Z ubrań (np. bawełnianych bluzek)? Jesli tak, to musze się zaopatrzyć, bo u mojego syna niedozwolone jest używanie zmazików - błędy skreślają.
    • joanna_poz Re: Atrament :-( 25.10.12, 11:46
      z mojego doswiadczenia - to jest problem byle jakich jakościowo pior.

      w tym roku syn dostal super pioro ze stalowką, żadne kulkowe, żelowe, zmazywalne i pioro absolutnie nie plami.
      • jagabaga92 Re: Atrament :-( 25.10.12, 11:54
        Kurcze, pióro syna samo z siebie nie plami. Ja nim piszę od czasu do czasu "na próbę" i nie jestem upaćkana. Ale... nie dotykam stalówki palcami i potem nie wycieram tych paluchów o czoło, policzki, nie "maluję" sobie atramentem paznokci. A młody tak właśnie robiuncertain
        • joanna_poz Re: Atrament :-( 25.10.12, 12:15
          jest to też kwestia jakiś tam nawyków.

          ja tez czasem widzę, jak syn nie odczeka tej chwili, kiedy atrament zasycha w zeszycie, przejedzie łapą, w zeszycie rozmazane, łapa też usmarowanasmile
    • paszczakowna1 Re: Atrament :-( 25.10.12, 12:11
      > No i w temacie jeszcze jedno pytanie - jest jakiś sposób na skuteczne pozbycie
      > się atramentowych plam z ubrań?

      Jest. Zmywak do paznokci na bazie acetonu (a jeszcze lepiej zainwestuj w butelkę acetonu, bo zmywaki coś tam jeszcze w sobie mają i mogą same w sobie zostawić plamy). Jak coś zostanie, pomoczyć w wodzie z kwaskiem cytrynowym.
    • obasic Re: Atrament :-( 28.10.12, 17:31
      Do wycierania stalówki niech ma zawsze w piórniku np. chusteczkę.

      A jeśli maluje sobie paznokcie, tak jak piszesz, to najwyraźniej nie jest gotów na pióro ;-/
    • dorotamakota1 Re: Atrament :-( 28.10.12, 20:05
      A czy macie jakikolwiek przymus pisania tym nieszczęsnym piórem? U nas ośmioletki jeszcze ołówkiem piszą...
      • andaba Re: Atrament :-( 28.10.12, 20:29
        Jeżeli to atrament do wiecznych piór to będzie ciężko, jak ten z naboi, to doskonale zmywa zmywacz w pisaku, także z ubrań.
        U nas zawsze pisali piórem od początku pierwszej klasy, wszystkie moje dzieci piórem piszą bez względu na wiek, ja zresztą też, tyle że ja wiecznym, które mam od podstawówki.
        • jagabaga92 Re: Atrament :-( 29.10.12, 07:52
          andaba napisała:

          > Jeżeli to atrament do wiecznych piór to będzie ciężko, jak ten z naboi, to dosk
          > onale zmywa zmywacz w pisaku, także z ubrań.

          Dzięki za info. Młody "pisze nabojami" i zamierzałam mu zmienić pióro z atramentem do wiecznych piór, ale po tym, co napisałaś, nie będę taka wyrywnawink.
      • maminka-li Re: Atrament :-( 28.10.12, 20:30
        U nas klasa 2 dzieci 8 - letnie piszą piórem i wychodzi im to pięknie, dużo lepiej aniżeli długopisem czy ołówkiem wink
      • jagabaga92 Re: Atrament :-( 29.10.12, 07:49
        Pisanie piórem jest obowiązkowe.
        • heca7 Re: Atrament :-( 30.10.12, 13:39
          Mój w drugiej klasie pisze nadal ołówkiem. Pani pytała czy mógłby już pisać długopisem wymazywalnym bo cześć dzieci pisze ale się nie zgodziłam. Po pierwsze gubi nagminnie wszystko i nie zamierzam mu kupować co tydzień nowego. Po drugie potrafi się upaprać niemiłosiernie. Po trzecie w zeszycie ciągle byłoby coś rozmazane.
          • obasic Re: Atrament :-( 30.10.12, 15:27
            Ty tak na poważnie?
            A pytał ktoś dziecko o zdanie?
            Moja 7-latka jak chciała coś napisać w zeszycie ołówkiem to brała ołówek i koniecznie gumkę w zestawie. Jak to zobaczyłam to pytam się po co? A ona, że na pewno sie pomyli i gumka jest zawsze potrzebna. To ja jej na to, że nie może wychodzić z założenia, że się myli i godzić na to, ma wychodzić z założenia, że napisze to dobrze za pierwszym razem.
            Od tamtego dnia wzięła pióro i myli się tylko czasem - poprostu się przykłada, myśli i uważa jak pisze. A pismo faktycznie o niebo lepsze, że czasem aż oczom nie wierzę - i to są fakty.
            Pióro oczywiście podpisane i jak zgubi to wierzę, że naokoło są uczciwi ludzie i odnajdą właścicielkę.
            • sandra1301 Re: Atrament :-( 30.10.12, 21:29
              Myslę, że to może być kwestia kiepskiejn jakości pióra, albo zej techniki trzymania pióra. Moja córka od drugiego tygodnia 1 klasy pisze piórem. Obowiązkowo. Kupiłam Pelikan Grafixx, wersja dla praworęcznych. Tam jest namalowana buźka i kiedy dziecko ją widzi to znaczy że prawidłowo trzyma pióro w ręku. Owszem zdarza się, że coś tam jest zaplamione, ale nie tak jak opisujesz. Nie robi kleksów, pióro jest miękkie i płynnie pisze.
              • obasic Re: Atrament :-( 31.10.12, 09:26
                Moja ma pióro Herlitz, kiedyś próbowałam zrobic kleksa, trzęsłam z całej siły i coś tam wkońcu kapneło wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka