Dodaj do ulubionych

kiedy nauczą się uczyc samemu

21.11.12, 13:07
Pytanie jak w tytule.

I nie mam na myśli samodzielnie odrobionej pracy domowej, ale np powtórzenie materiału do klasówki. Moi synowie mniej lub bardziej chetnie współpracują jesli trzeba powtórzyć przed sprawdzianem, ale samodzielnie "nie umieją". Przyjdzie samo? Jak wspierać rozwój tej umiejętności?
Prace domowe podrabiaja samodzielnie, ew prosze o pomoc. Teraz 9 lat, III SP.
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 13:17
      może nigdywink Wiele zależy od charakterów i nastawienia do nauki. Moja znajoma pomaga w nauce i przepytuje swojego "leniuszka", który już jest w gimnazjum.
      • dorek3 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 13:22
        Nie załamuj mnie. Nie chcę wychodować dwóch takich leniuszków, ale na razie faktycznie przepytuję. Czy pozostawienie samych sobie jest metodą? Zostawić mogę, ale efekty mogą być niekoniecznie dobre.
        Ciekawa jestem jak inne dzieciaki sobie radzą jak przychodzi jakis sprawdzian. Oczywiście domyślam się ze znajdzie się zaraz mnóstwo wybitnie uzdolnionych, kórzy nic nie robia i mają 100% więc pytanie kieruje do tych trochę mniej wybitnych
        • jagabaga92 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 13:34
          Czy pozostawienie samych sobie jest metodą? Zostawić mogę,
          > ale efekty mogą być niekoniecznie dobre.

          Sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytaniewink Chociaż nie wyobrażam sobie pilnować maturzysty. Możesz jednak przetestować chłopaków - raz zostawić i zobaczyć, jakie będą efekty. Od jednej niższej oceny świat się nie zawali, a czegoś nowego się dowiesz o swoich dzieciach. Jeśli pierwszy test wykaże niedouczenie, to za jakiś można powtórzyć.
        • joa66 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 13:56
          Oczywiście domyślam się ze znajdzie się zaraz mnóstwo wybitnie uzdolnionych, kórzy nic nie robia i mają 100% więc pytanie kieruje do tych trochę mniej wybitnych

          wink

          Ja nie robiłam NIC. Moje dziecko sądząc po wynikach zapewne coś robiło - jeżeli chodzi o przygotowanie do sprawdzianów - nie mam pojęcia co. Oceny generalnie dobre i bardzo dobre, co nie znaczy, że nie było wpadek po drodze. Ergo - to nie tak, że np moje dziecko nic nie robiło i miało dobre stopnie - po prostu ja nie wiem jak wyglądało jego przygotowywanie do klasówek. Domyślam się, że niektóre tematy pokrywały się z zainteresowaniami i wtedy faktycznie "nic" nie robił, bo wiedział więcej niż program przewiduje, były też tematy, z których musiał się przygotować - lepiej lub gorzej.

          Nauczył się uczyć sam, metodą prób i błędów.

          p.s. jeżeli planujesz, że dzeci zostaną w tej samej szkole na etapie gimnazjum , rozważyłabym scedowanie odpowiedzialności na dzieci i ewentualnie obserwację co z tego wyniknie.
      • penelopa40 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 13:23
        6 klasa SP
        uczy się sama... wyniki tego uczenia różne ale nie za bardzo pozwala się wtrącać więc i tak nic z tego...
        czasami prosi o pomoc w czymś, ale lekcje odrabia sama i do sprawdzianów przygotowuje się sama...
      • morekac Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 19:04
        Też przepytuję gimnazjalistkę - ale tylko wtedy, kiedy mnie o to poprosi.
    • jagabaga92 Od kiedy sprawdziany... 21.11.12, 14:27
      ... do których należy ekstra przygotowywać się w domu? Tzn. od której klasy? Mój jest w drugiej, sprawdziany mają, ale wystarcza wiedza zdobywana na lekcjach i z regularnie odrabianej pracy domowej.
      • alfa36 Re: Od kiedy sprawdziany... 21.11.12, 15:06
        Mój pierwszoklasista miał dwa sprawdziany z języka angielskiego. Pani daje słówka (ok. 20) na 3 tygodnie, po czym jest sprawdzian. Polega na tym, ze nauczycielka czyta po angielsku a dzieci zaznaczają wlasciwy rysunek. Gdybym nie uczyła sie z młodym to podejrzewam, ze efekty byłyby mierne. Rozmawiałam z jedna mamą ucznia z klasy syna, ktora twierdzi, ze nie uczy sie z dzieckiem angielskiego (a dziecko sprawdziany pisze na pięć). Nie mam pojęcia, jak to się dzieje. Ja w każdym razie znam wszystkie slowka, bo uczę sie z dzieckiem (nigdy do tej pory nie uczyłam sie angielskiego).
        • morekac Re: Od kiedy sprawdziany... 21.11.12, 19:10
          Rozmawiałam z jedna mamą
          > ucznia z klasy syna, ktora twierdzi, ze nie uczy sie z dzieckiem angielskiego (
          > a dziecko sprawdziany pisze na pięć).
          Bywa. Niektórzy tak mają.

          (nigdy do tej pory
          > nie uczyłam sie angielskiego).
          Skończysz jak Solejukowa...
          • alfa36 Re: Od kiedy sprawdziany... 22.11.12, 11:58
            morekac napisała:

            > (nigdy do tej pory
            > > nie uczyłam sie angielskiego).
            > Skończysz jak Solejukowa...
            Szczerze mówiąc to mam motywacjęsmile
        • agni71 Re: Od kiedy sprawdziany... 23.11.12, 12:53
          Rozmawiałam z jedna mamą
          > ucznia z klasy syna, ktora twierdzi, ze nie uczy sie z dzieckiem angielskiego (
          > a dziecko sprawdziany pisze na pięć). Nie mam pojęcia, jak to się dzieje.

          Moja juz trzecioklasistka taka jest. Nawet jakbym chciała, to przeważnie nie mam okazji specjalnie z nia poćwiczyć przed sprawdzianem, bo zapomina o nim powiedzieć. A pózniej dostaje A (to najlepsza ocena)... Po prostu zapamiętuje słówka na lekcji.
          starsza córka w klasach I-III w zasadzie tez tak miała. W IV klasie już przydaje się wspólne powtórzenie słówek czy gramatyki. W I klasie córka też nie ma problemów z ang., ale jest prowadzony bardzo lajtowo jak na razie.
      • morekac Re: Od kiedy sprawdziany... 21.11.12, 20:40
        Od czwartej na pewno. Bo np. jest jakiś przedmiot 1-2 razy w tygodniu, a potem jest sprawdzian z 6-8 tygodni. Siłą rzeczy zdrowy rozsądek nakazuje powtórzenie materiału.
    • menodo Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 14:41
      Dopóki ich nauka jest na Twojej głowie - to oni mniej lub bardziej chętnie będą z Tobą współpracowaćsmile

      Moje dzieci od początku wiedziały, że szkoła to jest ich problem - bo ja nie mam czasu/możliwości/ochoty, aby odrabiać z nimi lekcje i pilnować ich ocen. ( Oczywiście byłam gotowa do współpracy, kiedy mnie o coś prosiły.)
      Różne były tego doraźne efekty, ale w sumie uważam, że dzieci rodziców troszkę leniwychsmile szybciej się usamodzielniają i wychodzi im to na dobre.
      • nowakk3 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 14:44
        U mnie 4 klasa - aktywnie wspieram
        wydaje mi się że bez tego dałby sobie rade ale oceny na pewno by spadły
        2 klasa - nie robie w zasadzie nic - ewentualnie sprawdzam notatki czy nie ma błedów

        zalezy w dużej mierze od dziecka
      • janka345 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 15:13
        mam możliwość obserwacji dzieci z 4klas, których rodzice nie znają angielskiego (w moim prowincjonalnym mieście są tacy) i nie pomagają im; widzę, że wszystkie, które znam już po miesiącu mają zaległości, nawet te pilne, które próbują uczyć się same w domu. Program biegnie b. szybko, z każdej strony podręcznika co najmniej 10 nowych słówek, które czasem trzeba samemu wychwycić. Dzieciaki przeglądają strony i notatki, ew. listę słówek z końca działu i wydaje im się, że umieją. Uczą się odmiany czasow. BYĆ, ale po kolei, nie na wyrywki i nie w zdaniach, co skutkuje kiepskim wynikiem już w pierwszym teście gramatycznym.

        Wniosek taki, że nie wszystkie dzieci w 4 klasie poradzą sobie bez pomocy rodziców, a narobią sobie zaległości już na początku, co może się za nimi ciągnąć i uniemożliwiać postęp
        • jakw Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 21:45
          No ale jak mają pomóc rodzice, którzy sami nie mają dużego pojęcia z angielskiego? Sugerujesz, że od razu powinni wysłać dziecko na korepetycje? A może jednak nauczyciel od angielskiego powinien podpowiedzieć jak się uczyć tego angielskiego w domu?
    • lilka69 nie pociesze cie ale zdaje sobie sprawe 21.11.12, 15:36
      ze jestem wyjatkiem.

      ja uczylam sie z rodzicami przez cala podstwowke ( kiedys to bylo 8 klas) , matma, chemia, historia , j. polski z mama, fizyka i biologia z ojcem. siedzielismy okok siebie a w liceum bylam do 2 klasy przepytywana przez nich po prostu. i lubilam to bardzo niz samej siedziec.

      sama uczylam sie tylko j. angielskiego. a byly to dawne czasy, angielski nie byl popularny, w szkolach dzieciaki uczyly sie wowczas rosyjskiego, inne jezyki dopiero wchodzily. ja mialam 3 razy w tyg z prywatnym nauczycielem. bylam w 5 klasie podstwowki co dzis juz nie jest do pomyslenia w kontekście roczniakow chodzacych na angielski.

      • menodo Re: nie pociesze cie ale zdaje sobie sprawe 21.11.12, 16:25
        "uczylam sie z rodzicami przez cala podstwowke ( kiedys to bylo 8 klas) , mat
        > ma, chemia, historia , j. polski z mama, fizyka i biologia z ojcem. siedzielism
        > y okok siebie a w liceum bylam do 2 klasy przepytywana przez nich po prostu i
        > lubilam to bardzo niz samej siedziec. "

        Szczerze podziwiam rodziców zdolnych do takich poświęceń big_grin
        A serio, to jeśli wszystkim jest z tym miło - ok, różne są style życiasmile

        Natomiast za patologię uważam sytuację, kiedy dorosłym facetom ( maturzystom!) matki robią szlabany na komputer z powodu niesatysfakcjonujących je wyników z kolejnego sprawdzianu...Moja córka zdawała niedawno maturę w bardzo dobrym warszawskim liceum i mogłabym sypać przykładami - czym się kończy nadmierna kontrola rodziców nad sprawami szkolnymi dzieci.
        • lilka69 Re: nie pociesze cie ale zdaje sobie sprawe 21.11.12, 20:10
          z moim mlodszym bratem tez tak siedzieli. wydaje mi sie, ze to bylo norma a nie poswieceniem rodzicow. mieli zapal pedagogiczny smile

          ale na studia panstwowe juz sami z bratem zdalismy bez pomocy mamy i tatusia, i doprowadzilismy je do konca tez bezwspolnej nauki z rodzicami.

          moim zdaniem wazne jest aby rodzice NIE WYKONYWALI PRAC DOMOWYCH za dziecko typu wypracowanie ale wspolna nauka , tlumaczenie matematyki, fizyki, pomysly na to wypracowanie to czemu nie?

          przy okazji- napisz co myslisz pod pojeciem nadmierna kontrola rodzicow i takze czym sie konczy. jestem jako matka malych dzeciakow ( 1 i 7 )szczerze zainteresowana aby nie popelnic tych bledow.
          • menodo Re: nie pociesze cie ale zdaje sobie sprawe 21.11.12, 21:47
            przy okazji- napisz co myslisz pod pojeciem nadmierna kontrola rodzicow i takze
            > czym sie konczy. jestem jako matka malych dzeciakow ( 1 i 7 )szczerze zaintere
            > sowana aby nie popelnic tych bledow. "

            Moim zdaniem nadmierna kontrola nad dzieckiem, także jego edukacją, powoduje, że dziecko nie uczy się dla siebie, że nie kieruje nim motywacja wewnętrzna, nie czuje się odpowiedzialne za swoją edukację/swoje przyszłe życie. Właśnie dlatego - np. w okresie nastoletnim bardzo dobrzy dotychczas uczniowie, aby dokuczyć rodzicom - przestaje się uczyć.
            Zbuntowany nastolatek, który uważa naukę za swoją sprawę - znajdzie inny sposób, aby zademonstrować swój bunt; na pewno nie będzie to szkołasmile

            Ale to tylko jeden z scenariuszy. W przypadku słabszych psychicznie dzieci zachodzą inne mechanizmy. Np. - koleżanka mojej córki, świetna uczennica od podstawówki do końca bardzo dobrego liceum, wpadła w panikę, kiedy musiała decydować o wyborze przedmiotów maturalnych/kierunku studiów. W efekcie studiuje dwa kierunki na różnych uczelniach, ale podobno już planuje zdawanie matury z kolejnych przedmiotów i nowy kierunek. Jej problemem nie jest to, że ma mnóstwo zainteresowań, ale to, że tak naprawdę nic ją nie interesuje, za to świetnie potrafi zdawać testy (mama z nią te testy rozwiązywała nawet w liceum).

    • kanna Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 16:37
      Mój w IV klasie jest... pisemne robi sam, już dawno, a teraz UCZĘ go PRZYGOTOWYWAĆ się do klasówek. Bo szkoła tego nie uczy, niestety uncertain

      Poskazuję, co ważne w tekście jest, każę czytać, próbować samemu sobie odpowiadać na pytania pod tekstem, potem ja odpytuję.. jest coraz lepiej. Myślę, że niedługo wystarczy samo odpytywanie. Za jakiś czas zacznę odpytywać czasami, na wyrywki.
      • kubek0802 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 17:45
        Syn w IV klasie i od jakiegoś miesiąca załapał jak należy uczy się samemu, oczywiście przy naszym dużym zaangażowaniu sił i środków w nauczeniu go tej umiejętności. Dla mnie perspektywa przerabiania całego materiału podstawówki była nie do przyjęcia więc się zaparłam i skutki są nad wyraz dobre.
    • mamusia1999 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 17:41
      stan faktyczny jest taki, ze moja Mloda wlasnie w biezacym roku szkolnymi uczy sie sama w 100%, w latach ubieglych na...80%, bo matematyka zarzadzalam ja.
      odpowiedzi na Twoja kwestie mam jednak dwie, do wyboru wg przekonanwink
      a. ma 13,5 i przyszedl czas
      b. po raz pierwszy uparlam sie pomimo sprzeciwow JA, ze nawet matmy nie obsluguje
    • morekac Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 20:57
      ale np powtórzenie ma
      > teriału do klasówki.
      Myślę, że dużo zależy również od danej osoby. Nigdy nie byłam w stanie pojąć, jak można do czegoś uczyć się w kilka osób. Dla mnie to byłby czas stracony. Ale widocznie też tak można.

      Jak wspierać rozwój tej umiejętności?
      Może powinni 'przepytywać się' nawzajem?
    • kubona Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 21:32
      7 lat, druga klasa, uczy się sam. ja tylko sprawdzam efekty, przepytując dzień przed sprawdzianem, ewentualnie przed poprawą klasówki, jeśli sie dziecię do klasówki nauczyć nie chciało. skutkuje, w tym roku szkolnym żądnej poprawy nie było.
      • pasik Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 21.11.12, 21:37
        syn praktycznie od II klasy uczył się sam.
        Teraz co czasem dla żartów go przepytam do kartkówkismile
    • dorek3 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 22.11.12, 10:51
      Czytając wasze odpwoiedzi stwierdzam że chyba byłam nieprecyzyjna. Owo uczenie, które ma miejsce to właśnie takie wspólne przepytywanie z materiału na sprawdzian. Tyle, że oni przed tym nie robią nic ekstra (w głowie tyle ile zostało z lekcji+prace domowe) i to ja inicjuję te przepytywanki. Tak poprawdzie to ewentualne pole do pracy jest wyłacznie z językiem obcym, pozostały materiał to raczej tylko przypomnienie tego co było. Wspólnego uczenia z gimazjalistą/licealistą sobie nie wyobrażam wyłaczając jakieś szczególne sytuacje, ale nie dla zasady.
      • jarkotowa1 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 22.11.12, 15:18
        Mój młodszy syn (3kl) sam nie przygotowuje się do sprawdzianów bo nie czuje takiej potrzeby bo "wszystko umie". I faktycznie tak jest. Gdy ma podany termin to go "przepytuję". On ma dobrą pamięć i wszystko pamięta z lekcji. To samo dotyczy angielskiego.
        Starszy (kl 6) uczy się na bieżąco sam i do sprawdzianów (poza matmą) też przygotowuje się sam. Wkładaliśmy mu do głowy od klasy 4, że wszystko co jest w podręczniku zaznaczone w jakiś charakterystyczny sposób (ramki, kolory) jest szczególnie istotne. Poza tym, żeby zweryfikować czy wszystko przyswoił powinien umieć odpowiedzieć na pytania zawarte na końcu rozdziału. Robi tak, czyli jakiś sukces odnieśliśmy. Czasem go przepytuję na wyrywki. Nie zawsze wszystko umie, więc rzucam hasło, że ma się douczyć.
        Jeżeli chodzi o matmę to jest inaczej - przed klasówką robię mu w domu klasówkę (zbieranina różnych zadań z netu). Wtedy widzę z czym sobie nie radzi i co trzeba mu jeszcze raz wytłumaczyć bo nie zawsze te braki "wychodzą" przy odrabianiu prac domowych. Zresztą biegłość w matematyce wynika z ilości przerobionych zadań. Czasami wraca po klasówce z matmy i mówi, że ta moja była dużo trudniejsza. Ten system się sprawdza od klasy 4. Przed ostatnią klasówką nie zrobiłam mu "domowej klasówki" i dostał 4, więc OK.
        Ale bywa przewrotnie. Zależało mu na dobrym stopniu z klasówki z przyrody. Poprosił o przepytanie. Był obryty.....dostał 3+ smile
        Każdy chyba musi znaleźć swój własny "złoty środek" na dzieci. Za rok młodszy będzie w 4 klasie i może się okazać, że stare metody się nie sprawdzą z takiego czy innego powodu.
    • jagoda2 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 22.11.12, 21:21
      IV klasa. Na co dzień nie ingeruję, z wyjątkiem niemieckiego, który jest nowością i warto powtórzyć, chociażby ze względu na odmienną pisownię. Do sprawdzianów (jak również zapowiedzianych kartkówek) z przyrody i historii przepytuję, bo córka zupełnie nie przyzwyczajona do wkuwania i przyswajania wiedzy w sposób pamięciowy i jest to dla niej trudne. Polski, matematyka, angielski - nie ingeruję w ogóle, chyba że zgłosi problem, ale to zdarzyło się może dwa razy. Generalnie uczy się wszystkiego na bieżąco w szkole, zadania domowe (sporadycznie) robi sama, przepytuję tylko z przyrody i historii, pilnuję niemieckiego (bo nowość). Oceny bardzo zadowalające, szkoła prywatna, dużo zajęć codziennie w szkole (tygodniowo 6 godzin matematyki, 6 polskiego, 5 angielskiego etc.).
    • aniko16 Re: kiedy nauczą się uczyc samemu 23.11.12, 10:20
      Mój syn od "zawsze". W 4 klasie rzeczywiście oceny spadły, bo nie wiedział biedak, że pani może odpytać i nie wiedział na ile trzeba się nauczyć aby dobrze napisać sprawdzian. Teraz wyszedł na prostą - jest w 6 klasie. Na pewno gdybym go przepytywała miałby lepsze oceny. ale ja nie mam na to ani czasu ani ochoty. Poza tym musi wiedzieć, że nauka i stopnie to jego sprawa, a nie mamy, taty czy korepetytora. Raz czy dwa pomogłam mu przed sprawdzianem, ale przecież nie można "przepytać" bez zaznajmienia się z materiałem. Sprowadziło się to do tego, że sama musiałam przyswoić sobie zapomnianą wiedzę z przyrody czy historii. Podobnie z matematyką, muszę wziąć do ręki podręcznik i poświęcić czas na ogarnięcie zakresu z któtym syn akurat sie boryka. Mogę to zrobić czasem czy ma jakąś trudność, ale to nie ja chodzę do szkoły. Mam pracę, zainteresowania, młodsze dziecko. Każdy pracuje na własny rachunek i odpowiada za siebie. Im szybciej dziecko to zrozumie tym lepiej. Sterczenie obok i podsuwanie "najlepszych" rozwiązań na pewno mu w tym nie pomoże. Poza tym mam zdolne, kreatywne dziecko, które absolutnie nie potrzebuje pomocy np. przy tematach na wypracowanie czy pracach plastycznych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka