Dodaj do ulubionych

nauka połykania tabletek

31.01.13, 20:04
kiedy jest ten dobry moment, by nauczyć dziecko połykać tabletki?
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: nauka połykania tabletek 31.01.13, 22:06
      Chyba nie ma "dobrego momentu" na naukę połykania tabletek. Gdy jest konieczność, to się połyka. Niemniej chyba lepiej rozpocząć od jakichś "żelowych" pigułek lub od kapsułek, żeby otoczka była gładka i śliska. Najlepiej razem z jedzeniem, coby sama tabletka nie oparła się o ściany przełyku, tylko poszła dalej. No i zawsze trzeba być przygotowanym na konieczność interwencji. Co do wieku, to 5-6-latek powinien sobie już bez większego problemu poradzić z przełknięciem średniej wielkości tabletki.
      • iksigrekzet111 Re: nauka połykania tabletek 11.02.13, 11:49
        Mam 40 lat i... nadal nie umiem połykać tabletek. To jakaś psychiczna tabletko-fobiasmile. Kiedyś bardzo się tym przejmowałam, gryzłam wstrętne gorzkie tabletki, słuchałam marudzenia mamy która nie umiała pojąc tego problemu... Teraz po prostu biorę mały kęs jedzenia, rozgryzam, przed połknięciem dokładam całą tabletkę i bez problemu połykam wszystko razem.
    • kubona Re: nauka połykania tabletek 31.01.13, 22:06
      mój syn zaczął połykać tabletki na oddziale szpitalnym po usunięciu trzeciego migdała. miał 4 lata,
      ja zaprotestowałam, a lekarz zapytał czy cukierki mój synek je.....no i od tej pory nie mam problemu z syropami które z reguły traciły ważność zanim dziecko zachorowało po raz kolejny. poza tym duży jest i syropu to musiałby chyba z pół butelki naraz.

      nie uczyłam.... zwyczajnie, połknij, popij, i tyle. teraz ma 8 od dwóch lat co rano dostaje tabletkę na niedoczynność tarczycy, więc łykanie wszytskiego ma opanowane perfekcyjnie
      • fogito Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 06:50
        A mój cukierków nie je, tabletek nie łyka. Jak próbowałam uczyć to stanęłą mu w gardle i się przestraszył. Ma 9 lat. I chyba do 18 będzie pił syropy surprised
      • julit.a Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 07:25
        kubona napisała:

        > mój syn zaczął połykać tabletki na oddziale szpitalnym po usunięciu trzeciego m
        > igdała. miał 4 lata,
        > ja zaprotestowałam, a lekarz zapytał czy cukierki mój synek je.....no i od tej
        > pory nie mam problemu z syropami

        Wytłumaczcie mi zależność- nie rozumiem.
        Cukierki się rozgryza gdy są miękkie, albo ssie gdy są twarde.
        Jak to ma się do nauki połykania tabletek.

        Nie umiem nauczyć tej czynności dziecka bo sama długo
        miałam z tym problem. Wiem, że to trochę "kalectwo"...
        • deszcz.ryb Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 09:43
          > Wytłumaczcie mi zależność- nie rozumiem.
          > Cukierki się rozgryza gdy są miękkie, albo ssie gdy są twarde.
          > Jak to ma się do nauki połykania tabletek.

          Hm, wydaje mi się, że chodzi o to, że czasem cukierek wpada przypadkiem do przełyku. Wtedy i tak go trzeba połknąć, czy się tego chce, czy nie. No i o to, że cukierki tak jak tabletki stanowią ryzyko zakrztuszenia? Więc skoro dziecko już jest nauczone jeść cukierki, to niby dlaczego nie miałoby łykać tabletek [z reguły mniejszych]? Chyba o to chodzi. smile
        • oliwija Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 12:13
          julit.a napisała:


          >
          > Nie umiem nauczyć tej czynności dziecka bo sama długo
          > miałam z tym problem. Wiem, że to trochę "kalectwo"...


          hehe kalectwo.... ludzie mają różne problemy. Jedni połykaja juz we wczesnym dzieciństwie. inni maja problem do konca zycia inni od razu łykaja. moja córkana przyklad nie umial pić z buteli ze smokiem - bo byla na piersi za to swietnie pila przez rurke- co wymaga wiekszego wysiłku niz picie z butelki ze smoczkiem. Tabletki połykała bardzo wcenie mysle ze to bylo ok 3 roku zycia. Nie znosila syropków.....
    • slonko1335 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 09:04
      Nie wiem czy jest jakiś odgórnie dobry moment. Mam do dzisiaj znajomych dorosłych ludzi którzy mają z tym problem i nie wiem czy można tego w ogóle nauczyć. Ja nigdy takiego nie miałam, moje dzieci także-obie sztuki dość wczesnie łykały tabletki. Zaczęły od małych powlekanych drażetek i miękkich kapsułek, potem niepowlekane a potem kapsułki takie sztywne(jak w probiotyku). Córka miała ok. 3 lat, syn an pewno zaczął łykać wcześniej.
    • monikaa13 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 09:15
      U nas niestety jest to ogromny problem. Córka ma 6 lat i za nic nie połknie tabletki, żadnej, nawet najmniejszej. Kiedyś miała bóle brzucha i miała połknąć nospę, nic, musiałam rozkruszyć i podawać w bułce - te większe kawałeczki wyczuwała i wypluwała, mniejsze jakoś z płaczem przeszły.

      Najbardziej przerażają mnie właśnie cukierki, bo te ostatnio coraz częściej je, twarde. Zastanawiam się co się stanie jak jej "wleci" przypadkiem. Czy sobie poradzi.

      Ja nie mam żadnych problemów z połykaniem, nawet tych olbrzymich tabletek. Mąż ma gorzej, połknie ale te większe stają mu w gardle.
      • asiaiwona_1 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 09:19
        moja 10-ciolatka jest na razie na etapie połykania rutinoscorbinu. Z rok temu nie umiała połknąć tabletki i męczyła się strasznie. W tym roku w końcu załapała choć nadal musi się trochę postarać by przełknąć. Uznałam, że to już najwyższa pora by się tego nauczyła, bo jeśli zdarzy się jakaś (tfu tfu) choroba i będzie musiała łykać tabletki to wolałam żeby już to miała opanowane i wyćwiczone z małym rutinoscorbinem.
        • grave_digger Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 09:59
          o dzięki za pomysł z rutinoscorbinem. jest mały i chyba nieszkodliwy wink
          starsza ma 8 lat i ja mam wciąż schizę, że się zadławi. nawet nie próbuję jej uczyć. twardych, landrynkowych cukierków nie ma mowy, by moje dzieci jadły. wink młodsza (wkrótce lat) nawet gumy jeszcze nie żuje.
          tak, mam przeogromny lęk przez zadławieniem.
          • grave_digger Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 09:59
            * wkrótce 6 lat
            • asiaiwona_1 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 11:24
              moja 3 latka żuła gumę będąc 2-latką. Wszystko było ok. Owszem, zdarzało jej się połknąć gumę, no ale komu się nie zdarzyło smile
              Rutinoscorbin właśnie dlatego daję starszej bo jest mały i powleczony tym czymś "śliskim" co ułatwia przejście przez przełyk. Młodszej jeszcze nie uczę połykania tabletek - poza tym ona nie przyjmie do ust niczego oprócz tranu i syropu malia. Tran może pić w ilościach hurtowych big_grin
            • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 11:26
              Nauka polykania tabletek brzmi dla mnie niedorzecznie, absuradalnie i szokujaco. Nie wiem jakie to tabletki mialyby lykac moje dzieci, bo leki biora bardzo, bardzo rzadko i sa w syropach wiec nie ma zadnego problemu i jak dotad a maja 10 i 5l nie bylo. Kiedys taki moment nadejdzie i bedzie on naturalny, moze beda mialy 13, 14 lat plus. Nie wiem po co mialabym uczyc tego dzieci skoro im to niepotrzebne. Ryzyko zadlawienia istnieje, po to wlasnie sa leki dla dzieci w syropach a w bardzo powaznych stanach chorobowych sa szpitale i leki podawane dozylnie.
              • deszcz.ryb Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 11:54
                > . Nie wiem jakie to tabletki mialyby lykac moje dzieci, bo leki biora bardzo, b
                > ardzo rzadko i sa w syropach wiec nie ma zadnego problemu i jak dotad a maja 10
                > i 5l nie bylo. Kiedys taki moment nadejdzie i bedzie on naturalny, moze beda m
                > ialy 13, 14 lat plus. Nie wiem po co mialabym uczyc tego dzieci skoro im to nie
                > potrzebne. Ryzyko zadlawienia istnieje

                Hm, ja łykałam tabletki "od zawsze" i zawsze tabletka była dla mnie lepszym wyjściem niż syrop. Bo syropy smakują obrzydliwie i po prostu nie mogłam ich przełknąć. A przy tabletce się robi łyk i już spokój, w ogóle nie czuć smaku.

                I owszem - ryzyko zadławienia istnieje, ale równie dobrze dziecko może się zadławić kawałkiem chleba albo zakrztusić łykiem wody. Czy to znaczy, że nie należy dzieciom dawać wody i chleba? wink

                A poza tym moim zdaniem lepiej dziecko nauczyć łykania tabletek, bo później mogą się zdarzyć takie kwiatki, jak mój ojciec [nie nauczony zawczasu tej trudnej sztuki] - stary facet, a tabletki połknąć nie może. Krztusi się, oczy mu na wierzch wychodzą, robi się czerwony, ma odruch wymiotny - aż zabawnie popatrzeć. tongue_out Oczywiście dla niego to wcale zabawne nie jest, a musi łykać masę tabletek, bo NIE MA odpowiednich syropów dla dorosłych.
                • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 12:13
                  Jednak dla wiekszosci dzieci (przynajmniej znanych mi) syropy sa zdecydowanie lepszym wyjsciem w przypadku gdy musza miec podany lek, tak samo jak dla wiekszosci doroslych (przynajmniej zananych mi) polkniecie tabletki nie jest problemem. Zadlawienie sie plynem czy pokarmem nie ma tak powaznych skutkow jak tabletka z.oczywistych powodow - plyn wiadomo a pokarm sie gryzie, nawet niemowleta rozdrabniaja pokarm dziaslami. Przyklad corki znanej aktorkii, ktora ulegla ciezkiemu wypadkowi jako 6-latka podczas polykania tabletki jak widac nie przemawia. Mysle, ze ona nigdy nie odwaylaby sie podac dziecku tabletki ani nie doradzalaby nimomu. Obecnie produjuje sie leki odpowiednie dla.dzieci w syropach wlasnie, a nie rozkrusza tabletki czy "uczy" dzieci polykania. Swoja droga ciekawe jak taka "nauka" wyglada i co zro ila y przecietna matka gdyby jej dziecko dlawilo sie tabletka? Tu naprawde licza sie minuty. Nigdy zaden lekarz nie proponowal dzieciom lekow w tabletkach.
                  • deszcz.ryb Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 12:36
                    >tak samo jak dla wiekszo
                    > sci doroslych (przynajmniej zananych mi) polkniecie tabletki nie jest probleme
                    > m.

                    Może dlatego, że ci dorośli zostali nauczeni jako dzieci, jak połykać te tabletki? wink A skąd wiesz, że twoje 14-letnie dziecko się nie zakrztusi tą podaną przez ciebie po raz pierwszy tabletką [oby nie. ale to możliwe]?

                    >Zadlawienie sie plynem czy pokarmem nie ma tak powaznych skutkow jak tabletk
                    > a z.oczywistych powodow - plyn wiadomo a pokarm sie gryzie, nawet niemowleta ro
                    > zdrabniaja pokarm dziaslami.

                    Jak to nie ma? Ja sama jako dorosła baba o mało się nie zadławiłam śmiertelnie, a wiesz czym? Gotowanymi ziemniakami. wink Miałam szczęście, że był ze mną ktoś i mi pomógł, bo już mi się zaczęło robić ciemno przed oczami. Nie unikam gotowanych ziemniaków. smile Poza tym dorośli często ulegają zdławieniu - po to właśnie wynaleziono manewr Heimlicha, żeby im pomagać w takim przypadku.

                    Ogólnie się z tobą zgadzam - połykanie tabletek może być niebezpieczne. Ale całe ŻYCIE jest niebezpieczne, niestety, więc nie ma co przesadzać.
                  • asiaiwona_1 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 12:48
                    carmita80 napisała:

                    > Przyklad corki znanej aktorkii, ktora ulegla ciezk
                    > iemu wypadkowi jako 6-latka podczas polykania tabletki jak widac nie przemawia.
                    >

                    Nie przeinaczaj faktów. Córka E. Błaszczyk owszem, zakrztusiła się tabletką, ale postanowiła to zakrztuszenie popić płynem, który wlał się do płuc. Tak więc to nie tak, że połykanie tabletki spowodowało to co się z tym dzieckiem stało, tylko popicie płynem, który wpadł do płuc.
                    • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 13:05
                      Tiaaa, no to uznajmy ze zadnego zakrztuszenia nie bylo i tabletki dzieci musza uczyc sie lykac, tak jakos najlepiej po odmosczkowaniu, odbutelkowaniu i odwozkowaniu byloby najlepiejwink
                      Powodzenia w takim razie. Ja jednak zostane przy lekach w syropach.gdy zachodzi taka koniecznosc i tylko koniecznosc, bo przyjmowanie lekow jest rzadkie, a jesli bedzie koniecznosc to i 14-latka moze miec syropwink choc im sie jest starszym tym naturalniej pewne sprawy jak chociazby przelykanie tabletek przychodza. Zreszta same tabletki maja odpowiednie ksztalty, wielkosc itp ulatwiajace te czynnosc, dzis i o to producenci dbaja. Nadal nie widze powodow podawania dzieciom tabletek, gdyz odpowiednie dla dzieci leki sa w syropach. Leki zarzywa sie tylko z koniecznosci i wiekszosc nie robi tego czesto, to nie jest skladnik diety wiec przelkniecie kilku ml syropu raz na dlugi okres czasu nie powinno byc trauma dla dziecka. Natomiast namawianie do polkniecia tabletki kilkulatka moze byc dla niego nieprzyjemne i niebezpieczne. I jeszcze pytanie. Jakie leki w tabletkach i na jakie choroby lykaja wasze dzieci i czemu nie w syropach smakowych i jak czesto?
                      • salma75 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 13:12
                        Zdajesz sobie sprawę ile butelek antybiotyku musiałabym kupić i ile łyżeczek leku podać 14latkowi ważącemu 55kg??
                        • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 15:05
                          salma75 napisała:

                          > Zdajesz sobie sprawę ile butelek antybiotyku musiałabym kupić i ile łyżeczek le
                          > ku podać 14latkowi ważącemu 55kg??

                          Leki w syropach tak jak w tabletkach maja rozne stezenie substancji czynnej, dlatego w przypadku np. antybiotykow lekarz ustala dawke oraz daje info dla apteki jak lek ma byc przygotowany (w syropie), oczywistym jest tez ze jest leku nie podaje sie nikumu innemu. Leki przeciwbolowe/goraczkowe jak paracetamol/ibuprofen (te mozna dzieciom podawac) tez maja rozne stezenie substancji czynnej i niektore sa przeznaczone dla dzieci 3m-6l a inne np. 2l-12l z roznym dawkowaniem. Tak np. dziecku rocznemu zaleca sie 5ml 3-4x dziennie a 6-latkowi 7.5ml 3xdziennie itp. Z tabletka juz tak nie jest, bo nie sa one przeznaczone do dzielenia. Leki w syropach sa lepsze dla dzieci malych nie tylko ze wzgledu na bezpieczenstwo przy ich polykaniu ale i na mozliwosci dawkowania.
                          • salma75 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 15:46
                            Nikt Ci antybiotyku w syropie w aptece nie przygotuje.
                            Wśród gotowych leków nie ma takich stężeń, które zagwarantowałyby dawkę dla dziecka prawie 60kilogramowego podaną na jednej łyżeczce. Musi połknąć ich kilka jednorazowo.
                            Kiedyś z moją lekarką przeliczałyśmy.
                            Wyszło, że jedna butelka wystarczyłaby na max 2,5 dnia.
                            Czyli pełna kuracja to minimum 3 butle.

                            Leki typu ibuprom, paracetamol dawkuje się wg. wagi, wiek nie jest wiarygodnym wyznacznikiem dawki. Gdyby mój syn miał zbijać gorączkę syropkiem, musiałby przyjąć jednorazowo 20ml tego świństwa (174cm/57kg - ma 13 lat).

                            Weź się zastanów co piszesz.

                            Lepiej żeby dziecko wcześniej nauczyło się łykać tabletki, zanim pojawi się problem z podaniem ogromnej ilości medykamentu w syropie.

                            Do nauki polecam miękkie kapsułki tranu, u nas poszło bez problemu.
                            • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:21
                              salma75 napisała:

                              > Nikt Ci antybiotyku w syropie w aptece nie przygotuje.

                              Aha. No u mnie jest inaczej, antybiotyk dostaje sie z apteki gotowy, w syropie smakowym (mozna wybrac smak)


                              > Leki typu ibuprom, paracetamol dawkuje się wg. wagi, wiek nie jest wiarygodnym
                              > wyznacznikiem dawki. Gdyby mój syn miał zbijać gorączkę syropkiem, musiałby prz
                              > yjąć jednorazowo 20ml tego świństwa (174cm/57kg - ma 13 lat).

                              Na opakowaniu ibuprofenu w syropie w mojej apteczce (ibuprofen 100mg/5ml) jest tylko uwaga przy dawce dotyczacej dzieci w wieku 3m - maja wazyc powyzej 5kg, a reszta wg wieku smile
                              • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:35
                                Jeszcze taka uwaga, mam w domu ibuprofen 200mg/tabletka i jest informacja, ze nia sa odpowoednie dla dzieci ponizej 12-go roku zycia. Dla dzieci mozna kupic odpowiednie tabletki do zucia, ale to wciaz nie sa do polkniecia takie jak dla doroslych zwlaszcza gdy sie je podaje np. 4-latkom, nawet dawka dla doroslyvh jest za duza.
                                • truscaveczka Re: nauka połykania tabletek 26.02.16, 10:25
                                  Zastanawiam się, jak podaje się antybiotyki czy przeciwbóle staruszkom mającym problemy z przełykaniem. Bo z tego co wiem, dla nich też jest wersja płynna i nie muszą walić butelki syropu dziennie.
                                  • agiq Re: nauka połykania tabletek 28.02.16, 19:13
                                    dożylnie.
                      • asiaiwona_1 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 13:15
                        o matko, przecież nie daję mojej 10-ciolatce do nauki tabletek antykoncepcyjnych uncertain
                        Dostaje rutinoscorbin - który z resztą bardzo jej pomógł gdy brało ją ostatnio jakieś przeziębienie. owszem - mogłam dać jej jakiś odpowiednik w syropie, ale skoro nadarzyła się okazja to spróbowałyśmy. Przecież nikt nie pisze o nakłanianiu kilkulatka do łykania tabletek. jak moja rok temu nie dawała rady przełknąć tabletki to sprawę zakończyłyśmy. Spróbowała w tym roku i już poszło dobrze.
                        • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 15:10
                          asiaiwona_1 napisała:

                          > o matko, przecież nie daję mojej 10-ciolatce do nauki tabletek antykoncepcyjnyc
                          > h uncertain
                          > Dostaje rutinoscorbin - który z resztą bardzo jej pomógł gdy brało ją ostatnio
                          > jakieś przeziębienie. owszem - mogłam dać jej jakiś odpowiednik w syropie, ale
                          > skoro nadarzyła się okazja to spróbowałyśmy. Przecież nikt nie pisze o nakłani
                          > aniu kilkulatka do łykania tabletek. jak moja rok temu nie dawała rady przełkną
                          > ć tabletki to sprawę zakończyłyśmy. Spróbowała w tym roku i już poszło dobrze.

                          Rutinoscorbin, witaminy, gripocuda i inne jakie sa wymieniane w tym.watku to nie sa wogole leki a.suplementy, tego nikt nie misi brac, bo na nic to nie dziala (chyba ze na umysly rodzicow przez reklamy) niczego to nie leczy i jest to watpliwa pomoc w nauce polykania tabletek wink szkoda zasmiecac organizm.
                      • olena.s Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 13:21
                        I jeszcze jedno: w przypadku infekcji grypowych może być przepisany paracetamol/ibuprofen + flegamina/pochodne + syrop na ból gardła. Czyli nawet bez antybiotyku są to trzy paskudne ulepki - dziecko może spokojnie pojechać do RYgi po tej porcji.
                      • oliwija Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:44
                        carmita80 napisała:


                        > Powodzenia w takim razie. Ja jednak zostane przy lekach w syropach.gdy zachodzi
                        > taka koniecznosc i tylko koniecznosc, bo przyjmowanie lekow jest rzadkie, a je
                        > sli bedzie koniecznosc to i 14-latka moze miec syropwink


                        Jasne... dla takich duzych dzieci ni eprodukuja syropow - chyba ze na specjalne zyczenie rodzica - w co wątpie

                        >choc im sie jest starszy
                        > m tym naturalniej pewne sprawy jak chociazby przelykanie tabletek przychodza. Z
                        > reszta same tabletki maja odpowiednie ksztalty, wielkosc itp ulatwiajace te czy
                        > nnosc, dzis i o to producenci dbaja. Nadal nie widze powodow podawania dzieciom
                        > tabletek, gdyz odpowiednie dla dzieci leki sa w syropach.

                        Ale niektóre dzieci nieprzyjmuja syropów. niby dlaczego te same dawki leków sa tez w tabletach? własnie z takich powodów.

                        >Leki zarzywa sie tyl
                        > ko z koniecznosci i wiekszosc nie robi tego czesto, to nie jest skladnik diety
                        > wiec przelkniecie kilku ml syropu raz na dlugi okres czasu nie powinno byc trau
                        > ma dla dziecka.

                        tak samo jak połkniecie tabletki.

                        > Natomiast namawianie do polkniecia tabletki kilkulatka moze byc
                        > dla niego nieprzyjemne i niebezpieczne.


                        Naklanianie owszem ale jeśli nei ma wyścia to czemu nie?

                        >I jeszcze pytanie. Jakie leki w tablet
                        > kach i na jakie choroby lykaja wasze dzieci i czemu nie w syropach smakowych i
                        > jak czesto?

                        moaj córka od 9 lat łyka codziannie leki hormaonalen, tran i w trakcie choroby antybiotyki. Poniewaz rzadko choruje a poerwszy raz zachorowala maija ponad 2,5 roku to dostała w tabletkach.
                  • olena.s Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 13:18
                    Już ci wyjaśniam:
                    owszem, leki dla dzieci robi się też w syropach. Póki jest to paracetamol albo inny syrop z bluszczu, nie ma problemu. Ale jest już problem z antybiotykami, bo nie da się dokładnie odmierzyć potrzebnej dawki, a precyzja jest, sama wiesz, potrzebna, za mała dawka nie dość, że nie wyleczy, to jeszcze może doprowadzić do wyhodowania lekoopornego szczepu.
                    Szczęśliwie dziecko mam raczej zdrowe, ale bardzo bym chciała nauczyć tabletek - na razie niestety bez efektu. Lat 10.!
                    • kanga_roo Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 13:55
                      ja się wkurzyłam ostatnio, kiedy okazało się, że kolejna butelka cebionu nadaje się do wyrzucenia (prawie pełna), bo się przeterminowała. kupiłam wit c dla dzieci w tabletkach oraz banany. banany są najlepsze do połykania leków. bierzesz kęs banana, gryziesz, dokładasz do paszczy tabletkę i przełykasz. udało się i siedmiolatkowi, i czterolatce. po czym resztę bananów przerobili na koktail, i wróciliśmy do punktu wyjścia. tabletki (groprinosine, zyrtec) podaję rozkruszone, z jogurtem, tym bardziej, że pół tabletki trudniej połknąć, niż całą.
                    • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 14:50
                      olena.s napisała:

                      > Już ci wyjaśniam:
                      > owszem, leki dla dzieci robi się też w syropach. Póki jest to paracetamol albo
                      > inny syrop z bluszczu, nie ma problemu. Ale jest już problem z antybiotykami, b
                      > o nie da się dokładnie odmierzyć potrzebnej dawki, a precyzja jest, sama wiesz,
                      > potrzebna, za mała dawka nie dość, że nie wyleczy, to jeszcze może doprowadzić
                      > do wyhodowania lekoopornego szczepu.

                      Chcesz powiedziec, ze twoje dziecko nie wyzdrowieje bo antybiotyk ma w syropie a tabletce? A tuhh, moja corka miala antybiotyk ostatnio gdy bylabw wieku 8l i 7 m-cy z powodu bakteryjnej infekcji ucha, byl to antybiotyk w syropie i juz po pierwszej dawce tak jak jej lekarz obiecal poczula sie lepiej. Oprocz tego wczesniej przeciwbolowo podalam jej ibuprofen takze w syropie, optocz tego lekarz zapisal na recepte (wtedy leki sa darmowe) i tez byl w syropie. Jakos pomaga bez problemu, nawet ja gobkiedys uzylam przy bolu menstruacyjnym gdyz nie mialam nic w tabletkach i pomoglo. Dawke wzielam jak dla osoby powyzej 12 roku zycia. Pododnie z lekiem antyalergicznym w syropie, dostalam.kiedys pokrzywki po antybiotyku i zazylam lek w syropie bo inego nie mialam, dawkowanie dla doroslych bylo na opakowaniu dla dzieci takze bo to byl lek mojej corki.
                      Dlatego nie wiem jakiez to leki w tabletkach lykaja dzieci, a zwlaszcza 2,3,4,5-latki, generalnie ponizej 12-go roku zycia. Moja starsza ma 10l, mysle ze jako 14-latka polknie tabletke, natomiast mlodszy ma 5.5 i nie przyszloby mi do glowy dac mu np. Ibuprofenu lub paracetamolu w tabletkach, zreszta nie zakupilabym.takiego dla dzieci ponizej 12-go roku zycia i zaden lekarz nie zapisalby leku w takiej postaci. W zastrzykach tez nie zreszta (dla dzieci).
                      • aka10 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 18:17
                        www.actorpharma.co.za/products/FeverBlisterCare/Medcoat/default.aspx
                        Uzywalam czegos takiego. Rewelacyjne.
                        • salma75 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 18:28
                          Kurcze, fajne... Pewnie nie do dostania u nas uncertain.
                          • aka10 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 22:16
                            salma75 napisała:

                            > Kurcze, fajne... Pewnie nie do dostania u nas uncertain.
                            >
                            >

                            www.medcoat.ie/?page_id=15
                      • olena.s Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 18:31
                        A myślałam, że napisałam precyzyjnie...
                        Antybiotyki należy podawać w dokładnych dawkach. Szczęśliwie dziecko brało raz, właśnie w syropie (dobra, w zawiesinie) i było to trudne. Dość powiedzieć, że musiałam lecieć po receptę (a potem wywalić 80 procent flaszki) po raz drugi, bo mi zabrakło - właśnie przez niedokładne dozowanie.
                        • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:11
                          olena.s napisała:

                          > A myślałam, że napisałam precyzyjnie...
                          > Antybiotyki należy podawać w dokładnych dawkach. Szczęśliwie dziecko brało raz,
                          > właśnie w syropie (dobra, w zawiesinie) i było to trudne. Dość powiedzieć, że
                          > musiałam lecieć po receptę (a potem wywalić 80 procent flaszki) po raz drugi, b
                          > o mi zabrakło - właśnie przez niedokładne dozowanie.

                          Oczywiscie nie mam z tym problemu bo do butelki z lekiem dolaczana jest miarka, ktora bez problemu mozna nabrac (jak strzykawka) odpowiednia ilosc leku np. 7.5 ml smile mam ze dwie takie miarki w pudelku z lekami ale i tak zawsze jest dolaczona.
                          • olena.s Re: nauka połykania tabletek 02.02.13, 09:04
                            No to ślicznie.
                            A u mnie najpierw lekarz się zmartwił, że dziecko beztabletkowe, bo optymalny antybiotyk w płynie nie występuje Dał jakis inny, z miarka, ozywiście. Ale zawiesina wyszła gęsta, menisk spory i odmierzanie precyzyjne było trudne - a w moim przypadku jak się okazało niemożliwe.
                            Tymczasem leki są przeznaczone dla wszystkich - tych z lepszym okiem i tych z trzęsącą się łapką. Jeżeli coś scharznić można, to ktoś to schrzani, bez obaw. A czy będe to ja, ty, czy pani Malinowska to już dla statystyki i ogólnych efektów terapeutycznych doprawdy nie ma znaczenia.
                            • kubona Re: nauka połykania tabletek 02.02.13, 16:05
                              ja dodatkowo często biegałam po receptę bo mi się zwyczajnie wylało. potrącić nietrudno, zwłaszcza jak mały berbeć pod nogami urzęduje. dlatego odkąd syn łyka tabletki mam święty spokój, nie muszę sprawdzać czy dostał odpowiednia dawkę.
                            • ola33333 Re: nauka połykania tabletek 10.02.13, 19:30
                              do kitu sa antybiotyki w syropie do podawania miarka w postaci plastikowej lyzeczki, nie dosc, ze trudno nalac to jak dziecko nie ma ochoty wypic to moze sie wylac. Porazka. Zdecydowanie lepsze sa miarki w postaci strzykawki.
                              • anyx27 Moja 8-latka nie umie. 10.02.13, 21:51
                                Moja córka nie umie połykać tabletek z prostego powodu - nigdy nie było takiej potrzeby. Nie brała i nie bierze żadnych leków. Nie będę jej specjalnie kazać połykać, jak nie ma na co jej leczyć wink
                      • kubona Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 18:59
                        "Dlatego nie wiem jakiez to leki w tabletkach lykaja dzieci, a zwlaszcza 2,3,4,5
                        > -latki, generalnie ponizej 12-go roku zycia."

                        mój syn, dziś juz niemal ośmiolatek, od dwóch lat co rano łyka tabletke euthyroxu.
                        oprócz tego, gdy zajdzie potrzeba:
                        na ból głowy/gorączkę dostaje ibuprom, bo paracetamol nie daje efektów
                        na ból brzucha no-spa
                        do tego żelazo, witaminy, rutinoscorbin. przy okazji anginy niedawnej dostał antybiotyk duomox w tabletkach które co prawda można było rozdrobnić i podać z odrobiną wody, ale wygodniej mu było tabletkę pogryźć i połknąć popijając wodą. po dwóch dniach po prost łykał tabletkę podzielona na pół.
                        wolę dać mu tabletkę niż syrop, który szczególnie przy anginie zwymiotuje lub wypluje.

                        są różne dzieci jedne połkną wszystkie leki, inne tylko syropy. podobnie z lekarzami, jeden przepisze tabletki małemu dziecku, inny tylko syrop.
                        • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:15
                          kubona napisała:
                          . podobnie z lekarzami, jeden przepisze tabletki małemu dziecku, inny tylko syrop.

                          Odkad mam dzieci (10 lat) nigdy nie spotkalam lekarza, ktory zapisalby dziecku lek w tabletkach, zaden nawet nie proponowal smile
                          • kubona Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:26
                            ja nie mam wyjścia, euthyrox z tego co wiem jest tylko w tabletkach.
                            pediatra który mojego syna leczy od urodzenia, przepisuje, bo go zna. głownie antybiotyki,
                            przepisuje też laryngolog, endokrynolog, i dermatolog. wszystko zalezy od dziecka. mój syn jest duzy, wazy 36 kilo, więc syropu lub zawiesiny musiałby wypić sporo. więc sam prosi o lekarstwa które nie będą "ohydne". i grzecznie połknie tabletkę, zamiast jechać na kroplówkę lub zastrzyki. bo kłucia boi się jak diabeł święconej wody
                            • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:37
                              A kto zaleca dzieciom leki w zastrzykach?
                              • kubona Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:45
                                a to zalezy od stanu w jakim dziecko się znajduje. chore, które nie jest w stanie wypić zawiesiny lub syropu a tabletki połknąć nie umie, dostanie lek w kroplówce lub zastrzyku.
                                • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 20:15
                                  kubona napisała:

                                  > a to zalezy od stanu w jakim dziecko się znajduje. chore, które nie jest w stan
                                  > ie wypić zawiesiny lub syropu a tabletki połknąć nie umie, dostanie lek w kropl
                                  > ówce lub zastrzyku.

                                  W kroplowce owszem, ale nie w zastrzyku, to dla dzieci nie wskazane.
                                  • salma75 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 20:28
                                    Może i niewskazane, ale bywa konieczne.
                                    • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 20:41
                                      salma75 napisała:

                                      > Może i niewskazane, ale bywa konieczne.
                                      >
                                      No i wtedy podaje sie dozylnie, nie robi sie serii zastrzykow u dzieci.
                                      • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 21:12
                                        Zastrzyki - mam na mysli domiesniowe.
                            • carmita80 Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:44
                              kubona napisała:

                              mój syn jest duzy, wazy 36 kilo,

                              Moja corka ma 10 lat, wazy 33 kg, i gdyby teraz musiala byc leczona antybiotykiem (odpukac oczywiscie) to napewno dostalaby go w syropie, nieduzej plastikowej butelce, lek bylby o odpowiednim stezeniu plus miarka do tego. Poltora roku temu kiedy miala 8l i 7m wazyla ok. 28-30 kg i tez dostala antybiotyk w syropie i nie trzy butelki, tylko jedna mala, podawalam jej go chyba 3 razy dziennie przez 7 dni, bez problemu wystarczylo leku.
                              • kubona Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 20:00
                                mój ma lat 8, ale to nie zmienia faktu, że jak napisałam dzieci są różne. jedne wolą syrop, inne grzecznie połkną tabletkę (którą mój syn tak czy siak połyka co rano).
                                w tym konkretnym przypadku - piszę o leczeniu syna - pediatra przepisuje tabletki, bo dziecko je połyka bez marudzenia. syropy i zawiesiny zwraca, a kłucia panicznie się boi, więc oszczędzam sobie stresu i kłuję tylko wtedy gdy muszę zrobić wyniki, czyli raz na pół roku.
                                mam też w domu dwunastolatkę, dla której nawet wapno mam w tabletkach bo nie przełknie w syropie. mam też tabletki na katar i kaszel, bo syropu, jakkolwiek by był smaczny, nie przełknie.
                                są różne dzieci i na szczęście różne sposoby leczenia
                          • ga-ti Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 21:09
                            A mnie się zdarzyło kilka razy, że lekarz spytał, czy dziecko połknie tabletkę. Dziecko obecnie lat 8 i pół.
                            Właśnie kilka dni temu dostał tabletki groprinosin, rutinoscorbin i w razie gorączki apap. Oprócz tego syropy na kaszel.
                            Syn waży 40 kg, dawki leków w syropie ma przepisywane naprawdę duże, raz że syrop szybko się kończy, dwa że młody wypija jednorazowo z kilku syropów duże ilości (dodatkowo dużo ilości niepotrzebnych barwników, 'smaków', 'zapachów' itp.), trzy często syropy są dla niego albo za słodkie, albo gorzkie i powodują odruch wymiotny.
                  • oliwija Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 19:40
                    carmita80 napisała:

                    > Przyklad corki znanej aktorkii, ktora ulegla ciezk
                    > iemu wypadkowi jako 6-latka podczas polykania tabletki jak widac nie przemawia.

                    ale mam sie stresowac bo córka znanej aktorki miala wypadek?
                    Moja córka dwa razy w zyciu dławiła sie lizakiem.... i żyje i ma sie dobrze- trzeba znac podstawowe zasady pierwszej pomocy.



                    > Mysle, ze ona nigdy nie odwaylaby sie podac dziecku tabletki ani nie doradzal
                    > aby nimomu. Obecnie produjuje sie leki odpowiednie dla.dzieci w syropach wlasn
                    > ie, a nie rozkrusza tabletki czy "uczy" dzieci polykania.

                    Ale tak jak są dzieci ,ktore nie połkną syropu bo im sie wraca tak samo sa dorośli, ktorzy maja problem z połknieciem tabletkinawet maleńkiej bo staje im w garddle.

                    >Swoja droga ciekawe j
                    > ak taka "nauka" wyglada i co zro ila y przecietna matka gdyby jej dziecko dlawi
                    > lo sie tabletka? Tu naprawde licza sie minuty. Nigdy zaden lekarz nie proponowa
                    > l dzieciom lekow w tabletkach.

                    lekarz nie natomiast ja jako matka woel dac swojemu dziecku lek w tabletce bo wiem ze nei zwróci.

                    a co do dlawienia sie...... coż pierwsza pomoc w takich przypadkach sie klania. Nie zawsze dziala ale znac trzeba.
                    • schiraz Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 20:51
                      Syna nauczyłam łykania tabletek późno, bo dopiero jak miał 5 lat, pozostałą dwójkę wcześniej, około trzeciego roku życia. Syn bierze codziennie tabletki na przewlekłą chorobę i u niego była opcja: zastrzyk lub tabletka - długo wolał zastrzyk. Młodzi łykają tran w kapsułkach, więc już wyćwiczeni. Wszystkie moje dzieci wymiotują po syropach (każdych, znaczy czterech, z którymi próbowaliśmy) więc albo tabletki albo zastrzyki w razie choroby.
                  • asia_i_p Re: nauka połykania tabletek 12.02.13, 23:41
                    Ale ona zakrztusiłą się wodą, którą usiłowała popić tabletkę - sama tabletka nie wywołałaby takich skutków. Syropem też spokojnie można się zakrztusić.
                    • hanna26 Re: nauka połykania tabletek 13.02.13, 02:05
                      Córka Ewy Błaszczyk zadławiła się tabletką, po czym chcąc się ratować, napiła się jakiegoś napoju. W ten sposób wlała sobie płyn w otwartą tchawicę. Matka w tym czasie rozmawiała przez telefon, dopiero zwróciła uwagę na krzyki i odłożyła słuchawkę. Nauki z tego jest sporo:
                      - Trzeba uczyć dzieci, że w przypadku zakrztuszenia nigdy, przenigdy nie starać się napić.
                      - Gdy dziecko połyka tabletkę, być przy nim i uważać na nie.
                      Ewa Błaszczyk powtarza to do znudzenia w co drugim wywiadzie, opisała też dokładnie całą sytuację w swojej książce.
    • ga-ti Re: nauka połykania tabletek 01.02.13, 20:58
      To zależy od dziecka. Córka lat 5 połyka od dłuższego czasu, zaczęłyśmy od rutinoscorbinu, łyka trilack, kapsułki probiotyków. Innych nie miała okazji na szczęście.
      Ale z synem było dużo trudniej, jako 6 latkowi pamiętam, że wysypywałam zawartość kapsułek, rozcierałam tabletki na łyżce i to był dopiero horror gdy miał połknąć taki proszek. Ale syn od zawsze miał problemy z krztuszeniem się, wymiotami, jakiś taki dużo wrażliwszy jest. Teraz lat 8 i łyka bez problemu.
      Ja sama pamiętam, jak nie byłam w stanie połknąć podłużnej tabletki z kompleksem witamin, była wielka i 'chropowata', stawała w gardle, mniejsze łykam.

      Co do Twojego lęku, to rozumiem. Często jak daję dzieciom tabletki to przypomina mi się córka Ewy Błaszczyk sad
      Raz moja młoda krztusiła się cukierkiem, zadziałałam błyskawicznie i udało się go zwrócić, ale lęk miałam przez dłuższy czas.
    • an.16 Re: nauka połykania tabletek 02.02.13, 20:39
      Do głowy by mi nie przyszło, żeby uczyć czegoś takiego. Przecież jak będzie konieczność to połknie, a jak nie chce/nie lubi/nie potrafi to podam rozkruszone z wodą na łyżeczce.
      • hanna26 Re: nauka połykania tabletek 03.02.13, 00:22
        Dwie starsze (9 i 7 lat) potrafią, najmłodsza (4 lata) jeszcze nie. Najstarsza nauczyła się dość dawno, kiedy miała jeszcze problemy z zatokami. Próbowała przyjmować sinupred w płynie, ale nie dawała rady, wymiotowała za każdym razem. W końcu zaczęłam jej dawać w tabletkach, nauczyła się szybko i problem się skończył.
        W sumie zawsze woli wszystko w tabletkach niż w syropie, bo nienawidzi ulepów.
    • lifecolor Re: nauka połykania tabletek 03.02.13, 18:49
      Moja córka nauczyła się w wieku 3,5l , z musu-lekarstwa, które zażywa nie powinno się dzielić.
      Zaczęłyśmy od wit.C dla dzieci-tej małej słodkiej -nauczyła się momentalnie.
    • klubgogo Re: nauka połykania tabletek 09.02.13, 11:29
      Moja córka połyka małe tabletki od 3 rż., większe kroję na pół i połyka połówki.
    • budzik11 Re: nauka połykania tabletek 09.02.13, 13:39
      Skoro dziecko jest w stanie przełknąć jedzenie bez zadławienia się, to połknie i tabletkę, co za różnica? Na początku kładłam tabletkę na końcu języka, kazałam popić i leciała. Nigdy żadne się nie zakrztusiło a połykali tabletki na pewno w wieku 3l.
    • melancho_lia Re: nauka połykania tabletek 11.02.13, 12:17
      Mój syn ma lat 7. nie potrafi połknąc żadnej tabletki, ma jakąś psychiczną blokadę. Poczekam parę miesięcy i spróbuje znowu nauczyc.
      • esi1 Re: nauka połykania tabletek 13.02.13, 15:11
        Nie chcę Cię martwić, ale mój ma prawie 11 i dalej nie potrafi wink
        Jedyne co jest w stanie przełknąć, to Zyrtec. Inne - kruszymy.
    • afrikana Re: nauka połykania tabletek 11.02.13, 13:17
      Moim dzieciom lekarze zawsze do tej pory przepisywali leki w syropie, zawiesinie lub kroplach. Nigdy nawet żaden nie zaproponował tabletek. Ja tez nie pomyslałam do tej pory, żeby tabletki były jakims lepszym rozwiązaniem, skoro nie ma problemu z ich przyjmowaniem w postaci płynnej. Z ich dawkowaniem też nigdy nie miałam problemu, używam miarek od nurofenu - są swietne smile
    • alfa36 Re: nauka połykania tabletek 12.02.13, 11:20
      Moje do doswiadczenia ze sobą: byłam bardzo samodzielnym dzieckiem i miałam zapracowanych rodziców. Pewnego dnia zachorowałam i poszłam sama do lekarza (miałam jakies 10 lat). Nie poinformowałam lekarza, ze jeszcze nie łykam tabletek. Wykupiłam receptę. I miałam wewnętrzne przekonanie, ze teraz to muszę łyknąć, bo nie załatwiłam inaczej... I tak się stałosmile
    • aagata4 nauka połykania tabletek 14.02.13, 11:10
      Przyszła sama bardzo wcześnie nie pamiętam ile lat dzieci miały ... jak trzeba było wypić osłonowe, którego w żaden sposób nie mogłam wmusić w dzieci, potrafiły przez cały dzień nic nie pić bo się bały, że w środku jest osłonowe rozpuszczone ... a cukiereczki (tabletki) szybciutko. Pediatrzy z którymi rozmawiam o tym regularnie mne ochrzaniają i dlatego się mam zawsze stracha jak podaję tabletki.

      Nie wiem co to nauka połykania tabletek, ale za to jak zmusić do wypicia czegokolwiek to już mam dosyć angażowania całej rodziny do trzymania dzieci za nogi i ręce oraz głowę i otwartej buzi aby można było coś wlać i przytrzymać zamkniętą buzię aby nie wypluły lub samo nie wyciekło ... na szczęście dzieci juz duże i nie ma z niczym problemu ....
    • anetam1984 Re: nauka połykania tabletek 25.02.16, 23:04
      Temat stary ale postanowilam odswiezyc. Moj syn ma 6 lat i tez probowalam go uczyc na rutinoscorbinie, ale sie boi i nie idzie wiec nie zamierzam go zmuszac. Kto nie ma problemow z polykaniem ten nie zrozumie, ja doskonale rozumiem, bo mam przepukline rozworu przelykowego i refluks. Przelyk mam bardzo scisniety kazda proba polknoecia tabletki konczy sie jej zatrzymaniem a jak juz sie uda to czuje jej bolesna droge az do zoladka, a potem wielogodzinny bol za mostkiem. Koncerny farmaceutyczne powinny myslec o takich osobach, sa tez ludzie ze schorzeniami neurologicznymi, ktorzy maja zaburzony proces przelykania. Dla mnie wszystkie antybiotyki powinny byc w takiej formie jak Duomox. Ktos tam wyzej napisal,ze nie wiadomo ile butelek zawiesiny trzeba by bylo kupowac dla starszego dziecka, bo sie wylicza na kg bzdura! Na kg/mc wylicza sie tylko u malutkich dzieci lub gdy antybiotyk jest w wyzszym stezeniu (takim jak dla doroslych), starsze dzieci biora taka dawke jak dorosli np Zinnat 250mg 2x5ml i stezenie w tych 5ml jest takie samo jak w tabletce 250mg! Sama biore w zawiesinie ze wzgledu na moja przypadlosc i dwoch lekarzy jeden w przychodni drugi kiedys na IP powiedzieli,ze dla doroslych nie wylicza sie na mase ciala, bo stezenie w 5ml jest takie jak w tabletce.
    • pyzarogata Re: nauka połykania tabletek 26.02.16, 14:21
      Uważam, że połykania tabletek nie należy "uczyć" - kiedy gardło, przełyk, będą gotowe do połknięcia, dziecko samo połknie. Mój syn długo nie potrafił połykac nawet najmniejszym tabletek, co jakiś czas dawałam mu spróbować (np. co pół roku) i jeśli mu się nie udawało (do trzech razu sztuka) rezygnowaliśmy.
      Pewnego razu po prostu połknął i od tamtej pory już wie jak to robić i nie ma z tym problemu.

      Od kiedy była ta głośna sprawa o nastolatce która zakrztusiła się tabletką i zapadła w śpiączkę - nie miałam ciśnienia, w końcu teraz tyle jest syropów, kropli, żelek itp. że naprawdę nie widziałam problemu.

      Syn zaczął połykać tabletki jak miał około 6-7 lat.
    • mama-ola Re: nauka połykania tabletek 09.03.16, 10:44
      Ja nie uczę, za bardzo się boję zadławienia. Mój syn niezmiernie rzadko musi wziąć tabletkę, ale jak już musi, to ją rozdrabniam/rozgniatam dużą łyżką o blat kuchenny i daję mu do połknięcia te drobiny. Mam w nosie, że niektórzy będą to uważać za niepoważne, bo stary koń ma prawie 11 lat.

      Córka znanej aktorki się zadławiła, a mnie jej los przejął tak bardzo, że mimo upływu lat reaguję na samą myśl ogromnym wzruszeniem nad losem tej biednej dziewczynki i jej najbliższej rodziny. I nie jestem w stanie dać swojemu dziecku tabletki, nie i już.
      • pyzarogata Re: nauka połykania tabletek 09.03.16, 15:06
        Prędzej na ulicy cos mu sie moża stać, niż podczas połykania tabletki, to już moim zdaniem przesada, jabłuszko też mu trzesz na tarce? Skittlesem lub landrynką też się mozna zakrztusić...
        Kwestia jest gotowosci przełyku do połykania tabletek oraz nie rozmawiania przy połykaniu.
        • mama-ola Re: nauka połykania tabletek 10.03.16, 08:48
          > Prędzej na ulicy cos mu sie moża stać
          Tak, tak, wiem, cegłówka może spaść na głowę wink
          Mój syn nie musi połykać tabletek i tego nie robi. Nie mam zamiaru się dopasowywać w tej kwestii do cudzej opinii.
        • anetam1984 Re: nauka połykania tabletek 10.03.16, 17:14
          To nie prawda, ze zakrztusic mozna sie tylko podczas rozmawiania. Dwa razy bylam swiadkiem jak moj tata sie dusil. Nie rozmawial podczas jedzenia, a jednak wpadlo mu tam gdzie nie trzeba. Raz go ledwo odratowalismy, bo nic nie pomagalo ani walniecie moedzy lopatki ani ten chwyt (zapomnialam jak sie nazywa). W zyciu nie widzialam tak bordowego czlowieka. Wyjal sobie kawalek jedzenia sam wpychajac gleboko reke. Mojej siostry kolezanka z pracy stracila 3 letnia coreczke, bo udusila sie winogronem. Moj brat z kolei dusil sie landrynkiem jak byl maly, rodzice tez ledwo go odratowali, od tamtej pory mielismy zakaz jedzenia landrynkow. Duzy antybiotyk polknelam gdzies dopiero w wieku 14 lat. Mala tabletka czy malym kesem jedzenia sie nie da udusic, bo nie zablokuje krtani czy tchawicy, co najwyzej mozna sie zakrztusic i jesli sie nie odkaszle to wpadnie do oskrzeli co wywola stan zapalny. W przypadku jedzenia objawy zachlystowego zapalenia pluc wystepuja w ciagu kilku dni, a w przypadku tabletki w przeciagu kilku godzin, ale to jest normalne zapalenie pluc, ktore sie leczy plus bronchoskopia, aby wyjac cialo obce. Niemowleta czesto maja zachlystowe zapalenie pluc krztuszac sie mlekiem lub od nadmiernego ulewania.
          • zgagusia Re: nauka połykania tabletek 14.03.16, 08:53
            Z reguły problem połykania tabletek jest czysto psychiczny; większość leków w tabletkach jest znacznie mniejsza od kęsów połykanego jedzenia, więc jeżeli ktoś je normalnie, to fizycznie nie powinien mieć problemów z tabletką. Warto nauczyć dziecko łykać tabletki - co z tego że wiele leków jest w syropach, jak w takiej postaci drażnią żołądek? Wiele preparatów jest w tabletkach czy kapsułkach dojelitowych, dzięki temu wchłaniają się znacznie skuteczniej no i właśnie oszczędzają żołądek - wysypanie zawartości kapsułki czy rozgniecenie tabletki ten efekt niweluje, lepiej tego unikać. Ja swoje dzieci uczyłam na rutinoscorbinie i Trilacu, nawet nie pamiętam w jakim wieku ale były małe. Po prostu na wszelki wypadek, wiedząc że badzo często tabletki są bezpieczniejszą postacią leku, nawet jeśli chodzi o witaminy! Pani Błaszczyk i jej córce szczerze wspólczuje, ale, z całym szacunkiem do niej, to jest oczywista oczywistość że jest się przy dziecku podczas brania leku, a nie gada w sąsiednim pokoju przez telefon uncertain
            • anetam1984 Re: nauka połykania tabletek 14.03.16, 17:32
              Moja droga to wlasnie leki w plynnej substancji znacznie szybciej sie wchlaniaja i sa mniej szkodliwe dla zoladka, poczytaj o tym. Ostatnio natrafilam na porownywanie leku przeciwbolowego w roznych formach tabletka, syrop, saszetka i w postaci plynnej dzialanie wystepuje po 15-30 minutach.
              • zgagusia Re: nauka połykania tabletek 15.03.16, 08:16
                Moja droga, czytać to ja sobie nie muszę, z racji wykształcenia mam odpowiednią wiedzę o lekach smile Sama sobie poczytaj, choć to właściwie bezcelowe, bo to jest na tyle szeroka gałąź że poczytanie nie wystarczy, postudiować trzeba. Nie zawsze o szybkość chodzi, czasem o uwolnienie leku w konkretnym miejscu w jelicie (bo np. w innym pH przejdzie w formę trudno przyswajalną), czasem o przedłużone uwalnianie (nawet kilka godzin) itp. Ja wiem że tu na forum większości osób kompletnie obce są pojęcia związane z farmakokinetyką podania leku, biodostępnością, stałą szybkości wchłaniania, stężeniem maksymalnym, okresem półtrwania itp. itd..... Na potrzeby tego forum wystarczy informacja że czasem lepszą formą leku jest tabletka smile
                • anetam1984 Re: nauka połykania tabletek 18.03.16, 17:11
                  Wiesz ja mam refluks i przeszlam zapalenie zoladka, musze uwazac na niektore leki, a jedyne przeciwbolowe jakie mi pomagaja to nlpz i lekarz kazal mi je brac w formie saszetek, bo mniej podrazniaja zoladek i faktycznie nurofen w saszetkach nie szkodzi mi na zoladek tak jak tabletka, bo po tabletce bolal mnie zoladek. Moja mama czesto na bole kregoslupa bierze Dexak (czy jakos tak) i lekarz od razu przepisal jej w.formie saszetek, bo sa lepsze dla zoladka. Na portalu abc zdrowie jakos lekarze tez pisza, ze plynna forma jest lepirj przyswajalna i mniej szkodliwa dla zoladk
          • pyzarogata Re: nauka połykania tabletek 05.09.16, 00:28
            Ale czyli co, nie dajecie dzieciakom winogron? Serio? Kroicie je?
            Jeszcze kwestia i jakim wieku rozmawiamy. Mój syn ma teraz 7 lat i bez problemu łyka tabletki wielkości mniej więcej 5mm średnicy. Większych nie daję na razie. Ale żeby w ogóle panikować że landrynka, winogrono, borówka, cukierek?
            Mój brat cioteczny mocno zakrztusil się woda w basenie, a moja siostrę osa ukasila w język. Jednak pozwalam mojemu synowi chodzić basen (nawet obowiązkowo chodzi w szkole) oraz jeść latem lody na patyku...
            • camel_3d Re: nauka połykania tabletek 05.09.16, 09:47
              pyzarogata napisała:

              > Ale czyli co, nie dajecie dzieciakom winogron? Serio? Kroicie je?

              ale twoje dzieci polykaja winogrna w calosci???
              • pyzarogata Re: nauka połykania tabletek 25.09.16, 23:42
                Nie, gryzą, ale ktoś wcześniej powiedział że boi się że dziecko zakrztusi się winogronem.
                To co, No dawać?
                Ja też się wielu rzeczy boję , serio, że coś się stanie mojemu synowi, ale pozwalam mu żyć normalnie, a połykanie tabletek do tej normalności zaliczam.
                • anetam1984 Re: nauka połykania tabletek 26.09.16, 12:26
                  Ale jesli dziecko tej tabletki nie chce polknac, bo sie boi to co bedziesz go zmiszala, wkladala mu na sile? Poza tym o winogronie to pisalam ja i nie ze sie boje dawac tylko, ze prwna dziewczynka udlawila sie winogronem, czytaj ze zrozumieniem. Ja swojemu od dawna daje winogrona co prawda obieralam mu ze skorki, ale.tylko dlatego,ze on tej skorki nie lubil i zawsze ja wypluwal. Ja naprawde bardzo pozno zaczelam lykac tabletki (gdzies jak mialam 11 lat, tak to rozgryzalam) i wcale nie mialam z tym problemu, teraz mam, ale to z pewnych wzgledow zdrowotnych o ktorych pisalam wyzej.
    • panterarei Re: nauka połykania tabletek 09.09.16, 13:09
      Miałam mocne obawy, co do tabletek, jakoś sprawa Oli Janczarskiej mnie zestrachala. Przeszło mi, jak moje dziecko lat pięć zezarlo w lecie z pół kilo pestek w czereśniach. W sumie, nie naraz..oczywiście wielkiej kapsuły jej nie dam, ale mała tabletka spoko
    • anetam1984 Re: nauka połykania tabletek 23.09.16, 20:14
      Ja mojemu probowalam dac vigantoletten do polkniecia, ale bal sie i rozgryzl, powiedzial,ze nie chce jeszcze lykac tabletek i nie bede go zmuszala tym bardziej, ze on jak byl maly wszystkim sie krztusil, raz go ledwo odratowalam jak sie bulka zadlawil juz siny sie robil (mial wtedy ze 4 latka). Nie wiem byc moze on tez ma jakis uraz po tej "przygodzie" chociaz watpie zeby pamietal. Ja tez pozno zaczelam lykac tabletki, pamoetam ze od wit c zaczynalam i zatrzymala mi sie w przelyku, bo najpierw woda poszla, a na sucho tabletka, ale lamentowalam😁, bo te uczucie stania tabletki w gardle towarzyszylo mi az do nasteonego dnia. Pozniej wszystkie gryzlam i to dlugo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka