Dodaj do ulubionych

czy szkoly prywatne sa lepsze?

29.08.13, 08:16
kurcze mam dylemat....
za rok dziecko do szkoly idzie.. i zastanawaim sie czy poslac go do naszej rejonowej (1-2 przystanki metrem) czy do prywatnej (5 przystankow metrem)...
Nie rozchodzi sie o kase.... ale o sens...
czy prywatne szkoly sa lepsze? ciezko mi powiedziec... bo to i tak zalezy od szkoy..

roznica polega na tym, ze w prywatnej wiekszosc dzieci to dzieci klasy sredniej, ktora wysyla tam swoje dzieci..wiadomo ludzie bardziej zamozni..ale przeciez i wsrod zamoznych sa buraki, egoisci i arogani..wiec czy to jest "zaleta".

Mam tylko wrazenie, ze w prawatnej nauczyciele sie bardziej staraja... Ale nie mam 100% pewnosci co do poziomu....
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 08:42
      Sprawdz, popytaj rodziców.

      Zasadniczo uwaza sie, ze prywatne sa lepsze bo dzieci maja higieniczny rozklad zajec, nie chodza na dwie zmiany, nie ma tloku w stołówce i takie sprawy.

      Co do poziomu nauki - bywa bardzo róznie. Czesto do tych szkoł trafiaja dzieci z problemami, rozpieszczone, z rodzin, które nie maja czasu dzieckiem sie zajmowac, ale maja kase na szkole prywatna.

      Ale w panstwowej moze trafic do klasy gdzie jest kilkoro dzieci rozwalajacych tok lekcji, dzieci z rodzin patologicznych.
      • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 12:00

        > Ale w panstwowej moze trafic do klasy gdzie jest kilkoro dzieci rozwalajacych
        > tok lekcji, dzieci z rodzin patologicznych.

        u nas w okolicy z patologia nie ma problemow..tzw "dobra dzielnica"..ale wiezs..nigdy nie wiadomo..
        • morekac Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 07:19
          Camel, rozumiem,że Ursynów? Sprawdź wyniki sprawdzianu po klasie VI w potencjalnych szkołach(na stronie biura edukacji są wyniki z kilku lat) - jeśli różnica w wynikach nie jest powalająca (np. obie mają zwykle powyżej 30 pkt), to nie bierz tego specjalnie pod uwagę, tylko rozpatrz inne wady i zalety każdej ze szkół:
          - liczebność klas
          - godziny rozpoczynania /kończenia lekcji (niektóre ursynowskie podstawówki pracują na zmiany - np. młodsze klasy mają 2 dni w tygodniu na później - to może być dezorganizujące)
          - ile będziesz musiał zapłacić za języki (np. za angielski ) dodatkowo i za inne zajęcia dodatkowe, jeśli twoje dziecko pójdzie do takiej, a nie innej szkoły.
          - jakie są warunki lokalowe szkoły
          - zasięgnij opinii o szkołach u rodziców dzieci tam chodzących i ewentualnie w internecie (przy szkole prywatnej: czy często zmienia się kadra, czy dyrekcja nie jest szurnięta - zdarza się to oczywiście i w publicznych, ale w prywatnych to dyrektor jest panem i władcą absolutnym, i co ci tam tylko przyjdzie do głowy )
          - obejrzyj te szkoły
          A potem przemyśl sprawę.
          Jeśli dziecko będzie chodziło do przyzwoitej prywatnej szkoły, to z reguły nie ma potrzeby, żeby dodatkowo uczyło się języka czy języków obcych. Niemniej są to koszty, których nie możesz skasować z dnia na dzień i będziesz musiał je ponosić przez 6 lat. W szkołach prywatnych są też droższe wyjazdy (przynajmniej w starszych klasach) -nie twierdzę, że nie jest to fajne, ale koszt pojechania na taki wypasiony wyjazd musisz sobie wliczyć w koszty edukacji.
          Prywatne szkoły mają mniejsze klasy - ale zbyt małe klasy bywają też problemem (towarzyskim).
          Szkoły niepubliczne - pomimo że dzieci nie chodzą tam na zmiany - miewają takie sobie warunki lokalowe (ciasne pomieszczenia , brak dostępu do boiska itp.)
          A jeśli chodzi o szkoły prywatne/społeczne vs placówki publiczne - znam ludzi zadowolonych i niezadowolonych po obu typach szkół, myślę więc, że nie ma co brać uwagę tzw. powszechnej opinii, tylko sprawdzić dokładnie szkoły, które bierzecie pod uwagę.
          • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 09:44
            morekac napisała:

            > Camel, rozumiem,że Ursynów?

            nie..Berlin smile


            > - godziny rozpoczynania /kończenia lekcji (niektóre ursynowskie podstawówki pra
            > cują na zmiany - np. młodsze klasy mają 2 dni w tygodniu na później - to może b
            > yć dezorganizujące)




            panstwowa o 8
            prywatna o 9

            > - ile będziesz musiał zapłacić za języki (np. za angielski ) dodatkowo i za in
            > ne zajęcia dodatkowe, jeśli twoje dziecko pójdzie do takiej, a nie innej szkoły
            > .

            panstwowa od pierwszej klasy 2 x tydzien - dobrowolnie - darmowe
            prywatna od püierwszej klasy kilka przedmiotow po angielsku



            > - jakie są warunki lokalowe szkoły

            w obu przypadkach b. dobre


            > - zasięgnij opinii o szkołach u rodziców dzieci tam chodzących i ewentualnie w
            > internecie (przy szkole prywatnej:


            w panstwowej sa 3 osoby, ktore znam. 2 zadowolone.
            czesto przechodze kolo niej..i mimo to..nie podoba mi sie ani lokalizacja, ani budynek..ani zachowanie dzieci...

            prywatna - nie znam niestety nikogo, podoba mi sie budynek, lokalizaja i zachowanie dzieci, plus to ze maja jednolite stroje szkolne.

            > czy często zmienia się kadra, czy dyrekcja n
            > ie jest szurnięta - zdarza się to oczywiście i w publicznych, ale w prywatnych
            > to dyrektor jest panem i władcą absolutnym

            jenda prywatna przez to upadla, drugiej wlascicielka jest pani, ktorej maz zalozyl te szkole, bo jej sie nudzilo. Na poczatku byly bardzo dobry, teraz pani dyr ma rozne pomysly i szkola ma coraz gorsza renme.
            trzecia prywatna ma b. dobra renome..ale nie wiem wlasnie jak poziom...

            zaleta prywatnej jets, ze bezdie chodzl tam kolega z grupy.
            do panstwowej mial chodzic najlepszy kolega, ale musiali sie przeniesc do innej dzielnicy...
            pozostala tylko dziewczynka z grupy, ale specjalnie si enie koleguja...


            zaleta panstwoej jets odleglosc..blisko..moze sam pozniej na rowerze jezdzic.. do prywatnej jest dalej, musi metrem. I moja praca jest dokladnie w drugim kierunku...


            za dwa tygodnie mam termin w prywatnej, zeby poznac szkole itd..

            26.09 panstwoa ma dzien otwartych drzwi - zobaczymy.


            dzieki!
    • fogito Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 08:43
      camel_3d napisał:

      > czy prywatne szkoly sa lepsze? ciezko mi powiedziec... bo to i tak zalezy od sz
      > koy..

      Żeby to sprawdzić musiałbyś dziecko posłać do dwóch szkół jednocześnie i porównać po kilku latach wink Ale to oczywiście niemożliwe.


      > Mam tylko wrazenie, ze w prawatnej nauczyciele sie bardziej staraja...

      Niektórzy nauczyciele nie starają się, ale prawdą jest, że łatwiej wyegzekwować zmianę nauczyciela lub przeniesienie dziecka do innej grupy, jeśli za szkołę płacisz. JA tak musiałam zrobić, gdy okazało się, że nauczyciel nie uczy i olewa.


      Ale nie
      > mam 100% pewnosci co do poziomu....

      Nigdy mieć nie będziesz. Ja się ostatnio skłaniam ku homeschooling, bo lubimy spać do 10:00 wink
      • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 11:59

        > Nigdy mieć nie będziesz. Ja się ostatnio skłaniam ku homeschooling, bo lubimy s
        > pać do 10:00 wink

        PRYWATNA ZACZYNA LEKCJE OD 9 ...smile))..aj TAB
    • jotde3 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 11:29
      > Nie rozchodzi sie o kase.... ale o sens...

      jak nie o kase ( i nie o droge bo co to jest 3 przystanki metrem dalej ) I NIE MOZNA TEŻ SPRAWDZIĆ EWD bo to podstawówka to sprawdz wyniki egzaminów koncowych i może to ci pomoże podjąc decyzje .
    • kocianna Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 13:57
      Nic lepszego od wieków nie wymyślono, jak poczta pantoflowa.
      Dzięki niej dowiedziałam się, że w szkole, którą mam najbliżej domu i która generalnie jest najbardziej badziewna ze wszystkich okolicznych (słaba infrastruktura etc.) pierwszą klasę bierze najlepsza nauczycielka w dzielnicy. Informacja szła dwutorowo: że jest najlepszą nauczycielką mówili tacy, co są sami niezainteresowani, a tacy z dziećmi do pierwszej klasy twierdzili, że to alkoholiczka jest.
      No i plotki były nieprawdziwe big_grin A że po 3 klasie wracam do PL, to mi wisiało, jak ta szkoła wygląda w rankingu po 11 klasie...

      Na pierwszym etapie nauki najważniejszy jest nauczyciel, cała reszta ma znaczenie drugorzędne. Dowiedz się, kto będzie uczył Twoje dziecko przez pierwsze lata i jakie ten ktoś ma opinie. Przenieść zawsze zdążysz potem.
      • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 13:59
        >Przenieść zawsze zdążysz potem.

        no nie calkiem, bo ta rejonowa jest rosyjko niemiecka, lub sama niemiecka, a ta prawatna angielsko-niemiecka. Z prywatnej do panstwoej moge..w druga strne gorzej, bo do drugiej klasy bez jezyka go nie przyjma.

        ale dobry pomysl z tym wywiadem dot. nauczycielki.
        • maksimum Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 16:37
          camel_3d napisał:

          > bo ta rejonowa jest rosyjko niemiecka, lub sama niemiecka, a ta
          > prawatna angielsko-niemiecka. Z prywatnej do panstwoej moge..w druga strne gor
          > zej, bo do drugiej klasy bez jezyka go nie przyjma.
          ----------
          To nad czym ty sie zastanawiasz???
          Tylko prywatna.
          Generalnie prywatne sa lepsze od panstwowych,ale kilka panstwowych tez potrafi byc na bardzo wysokim poziomie i o takich szkolach wszyscy wiedza.
          Jesli nic sie nie mowi o tej twojej panstwowej to masz tylko jeden wybor,szczegolnie ze angielski-niemiecki to jest to co kulturalny swiat wymaga.
          Chyba nie chcesz wychowywac dzieciaka bez jezyka ANGIELSKIEGO???
          • anetchen2306 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 07:30
            Camel mieszka w De.
            Jezeli pisze, ze dana szkola jest "rosyjsko-niemiecka" oznacza to zapewne, ze chodza tam dzieci Niemcow (tubylcow) oraz "Niemcow pochodzenia rosyjskiego" (czytaj "Ruskich") ... Z jezykiem i jego poziomem nie ma to nic wspolnego wink
            Niemiecki tak czy siak dziecko juz umie (chodzi od lat do niemieckiego tubylczego przedszkola).
            Prawdziwa nauka angielskiego w szkole zaczyna sie w De i tak przewaznie od 5 klasy (po podstawowce, w podstawowce nawet oceny z tego przedmiotu nie ma, bo angielski jest czescia integralna, nie osobnym przedmiotem, na swiadectwie jest adnotacja, ze dziecko uczestniczylo). I mimo, ze nauke angielskiego zaczynaja tak pozno, to i tak duuuzo lepsze osiagniecia niz w Pl, gdzie angielski propagowany jest juz od przedszkola (z mizernymi efektami). W De nie da sie wychowac dziecka bez angielskiego ... Obojetnie do jakiej szkoly bedzie chodzilo to i tak bedzie mialo 4-5 godz. tygodniowo, od 6 klasy (o ile pojdzie do GYmnasium) obowiazkowy drugi jezyk obcy w takim samym wymiarze godzin.
            Jezykiem przy wyborze szkoly bym sie jednak nie kierowala, bo to akurat w De malo istotna kwestia.
            • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 21:03
              dla mnie najwazniejszym elementem jest poziom...

              prywatna ma od razu gimnazjum i mature...
              po panstwoej nie wszytskie dzieci ida do gimnazjum...

              boje sie tylko troche, ze jezeli poziom w prywatnej bedzie niski, to gdyby mlody chcial do panstwowego gimnazjum isc, moze sobie nie poradzic...

              no dobra..anjpierw pojde na kontrole jednej i drugiej... zobacze...smile)

              moze to glupie, ale jakos waznym elementem jest dla mnei to, ze w prywatnej sa jednolite stroje... czasm jak przechodze kolo naszej rejonowej to mnie sciska, jak widze zakapturzone postacie i panny ktore wygladaja jak z katalogow mody..4-6 klasa...
              • anetchen2306 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 31.08.13, 10:16
                "prywatna ma od razu gimnazjum i mature...
                > po panstwoej nie wszytskie dzieci ida do gimnazjum..."
                A myslisz, ze po prywatnej WSZYSTKIE zdaja mature?
                Bo najpierw trzeba skonczyc te podstawowa, z bdb lub dobrymi wynikami, zeby pojsc do Gymnasium, nawet jezeli istniejeo no przy tej samej szkole. No chyba, ze maja inne priorytety niz oceny na swiadectwie (np. przyjmuja w pierwszej kolejnosci "swoich" uczniow", przyjmuja wlasnie z "automatu", ale wtedy balabym sie o poziom tam).
                Sorry, nie wierze ...
                Nie idzie sie do zadnego Gymnasium "z automatu".
                Jezeli tak jest, to z Schulordnung cos nie tak.
                Masz stracha, ze twoje dziecko po panstwowej podstawowce do Gymnasium sie nie dostanie, czy jak? W szkole, w ktorej pracuje wiekszosc dzieci wlasnie do Gymnasium idzie. To mala podstawowka.
                Decyduja przeciez osiagniecia na swiadectwie. Znam dzieci, ktore chodzily do prywatnej Grundschule, do Gymnasium bynajmniej sie nie dostaly lub wybrali inny typ szkoly.
                Sprawdzaj tez, czy dana szkola ma licencje Landu na prowadzenie zajec i czy po niej mozna zmienic szkole (niektore szkoly pracuja bez licencji wowczas przy przenoszeniu do panstwowej dzieciaki musza zdawac dodatkowy test/egzamin). I czy matura w tej szkole jest akceptowana przez szkoly wyzsze/uniwerki w De. Po maturze np. w Waldorfschule mozesz zapomniec, ze bedziesz mial mozliwosc studiowania na renomowanych uczelniach: wiekszosc uniwersytetow jej nie uznaje. A to tez szkola prywatna ...
                • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 31.08.13, 22:08
                  no wlasnie... na tym polega roznica... tam ida z automatu... i tu sie wlasnie obawiam pozomu... Bo nawet poziom gimnazjum mozna dopasowac..ale juz matury nie...


                  do gimnazjum tez moze pojsc kazdy... wyniki nie sa najwazniejsze... pytanie tylko czy gimnazjum kogos przyjmie. Po podstawowce dostaje sie zalecenie..ale nie znaczy, ze dzieci bez tego nie moga isc do gimnazjum.

                  Szkola istanieje od 2006 i maja juz pierwszych abitureintow...wiec maja...ale wlasnie zastanawiam sie co bedzie jak mlody pojdzie do innego gimnazjum i nagle sie okaze, ze poziom w tej szkole byl dopasowywany do uczniow....

                  no i tego sie troche obawiam...


                  dzis bylem w tej prywatnej szkole... tzn w okolicy... kuzwa..stresznie..zer szansy zeby mlody sam do domu wrocil czy tam pojechal... tzn pozniije tak..jak bedzie mial z 12 lat big_grin
                  • anetchen2306 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 01.09.13, 14:32
                    " do gimnazjum tez moze pojsc kazdy... wyniki nie sa najwazniejsze"
                    Tak bylo kiedys. Obecnie przepisy w wiekszosci Landow sie pozmienialy.
                    W naszym landzie, aby dostac sie do Gymnasium (po allgemeine Orientierungsstufe, czyli po 6 klasie) trzeba miec odpowiednie oceny (a raczej kombinacje ocen z Hauptpflichfächer i z Nebenfächer). I wlasnie to OCENY w naszym landzie sa decydujace i wiazace. Jezeli jakies dziecko nie ma ani Empfehlung (bo Empfehlung wynika tekze z ocen) ani sredniej z odpowiedniej kombinacji ocen, to niestety, ale zadne Gymnasium takiego ucznia nie przyjmnie. Jest to regulowane w Schulordnung. Mozna co najwyzej starac sie o dodatkowe egzaminy uprawniajace do podjecia nauki w Gymnasium. Lub o przyjecie dziecka na tzw. Probeunterricht (zazwyczaj do ferii jesiennych, nastepnie o pozostaniu dziecka w szkole decyduje Rada Pedagogiczna), ale nie znam praktycznie nikogo, kto by na takie kombinacje i ryzyko poszedl ...
                    Fragment z Schulordnung Rheinland-Pfalz:

                    "Möchten versetzte Schülerinnen und Schüler ohne entsprechende Empfehlung das Gymnasium besuchen, müssen sie eine Prüfung ablegen, wenn sie
                    1.
                    in einem der Fächer Deutsch, erste Fremdsprache, Mathematik, Religion oder Ethik, Erdkunde oder Naturwissenschaften eine Zeugnisnote unter „ausreichend" oder
                    2.
                    in zwei der Fächer Deutsch, erste Fremdsprache, Mathematik und in einem weiteren Fach die Zeugnisnote „ausreichend" oder
                    3.
                    in einem der Fächer Deutsch, erste Fremdsprache, Mathematik und drei weiteren Fächern die Zeugnisnote „ausreichend" haben.

                    (5) Die Prüfung gliedert sich in eine schriftliche und, sofern es zur Sicherheit der Entscheidung erforderlich ist, in eine mündliche Prüfung. Die schriftliche Prüfung besteht aus einer Aufgabe schriftlicher Sprachgestaltung von 90 Minuten im Fach Deutsch sowie in einem schriftlichen Leistungsnachweis in der Fremdsprache und in Mathematik von jeweils 45 Minuten. Die mündliche Prüfung soll in jedem der drei Fächer zehn Minuten nicht überschreiten. Die Prüfung findet am fünften und sechsten Unterrichtstag vor den Sommerferien statt.

                    (6) Die Prüfung ist mit Erfolg abgelegt, wenn in keinem der Prüfungsfächer eine Note unter „ausreichend" vorliegt und im Gesamtdurchschnitt der Noten der Prüfungsfächer mindestens die Note „befriedigend" erreicht wird.

                    (7) Anstelle der Prüfung nach den Absätzen 4 bis 6 kann auf Antrag der Unterricht in der gewünschten Schulart probeweise besucht werden. Die Klassenkonferenz entscheidet nach einer Beobachtung von mindestens sechs Wochen nach Unterrichtsbeginn, spätestens nach einem Schulhalbjahr endgültig auf der Grundlage der §§ 64 und 66. Die Entscheidung wird den Eltern schriftlich mitgeteilt; zuvor ist ihnen Gelegenheit zu einem Gespräch zu geben."
                    • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 01.09.13, 21:04
                      no to z tego co wiem, w berlinie jeszcz emozna bez empfelung... o ile gimnazjum ci eprzyjmie... Z tego co slyszalem (i mnei to dziwi) dzieciaki potrafia z 4 klasy od razu do gimnazjum przejsc... .. nie wiem na ille to prawda..ale wolabym zeby mlody nieprzechodzil z 4 do gimnazjum.
                      • abiela Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 01.09.13, 22:05
                        camel_3d napisał:

                        > no to z tego co wiem, w berlinie jeszcz emozna bez empfelung... o ile gimnazjum
                        > ci eprzyjmie... Z tego co slyszalem (i mnei to dziwi) dzieciaki potrafia z 4 k
                        > lasy od razu do gimnazjum przejsc... .. nie wiem na ille to prawda..ale wolabym
                        > zeby mlody nieprzechodzil z 4 do gimnazjum.

                        W Berlinie to całkiem normalnie, możesz po 4 klasie przejść do gimanzjum albo lecieć 6 lat podstawówkę.
    • irima2 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 14:16
      My się zdecydowaliśmy na prywatną.
      Sens dla nas to miało o tyle, że pracujemy na etatach po 8 h + ok 40 min dojazdu w każdą stronę.
      W szkole rejonowej chodziłby na zmiany, czyli często rano siedziałby w zatłoczonej świetlicy i pewnie na lekcje potem nie miałby siły. Po lekcjach kilka godzin znowu świetlica i marnowanie czasu tak naprawdę. Poza tym świetlica czynna do 16:30 więc coś byśmy musieli wykombinować żeby w ogóle zdążyć go odebrać.
      Wracamy do domu o 17 jemy obiad i dopiero wtedy mógłby iść na jakieś zajęcia dodatkowe (chce chodzić na piłkę, karate, my chcemy naukę pływania i angielski). Nie wiem kiedy by to miał robić, nie wspominając o odrabianiu lekcji (nie wierzę że zrobi w świetlicy).
      W prywatnej szkole lekcje są codziennie o tej samej porze. Jest ich więcej niż w podstawie i dzieci nie mają już do domu zadawane (z zasady bo pewnie od czasu do czasu jakieś zadanie dodatkowe będzie, ale od rodziców wiem, że dzieci w domu już nie pracowały). W szkole jest więcej angielskiego, jest basen, dla chętnych zajęcia dodatkowe do wyboru.
      Więc o 17 będziemy w domu i będzie miał czas już tylko dla siebie.
      Dodatkowo w prywatnej są 2 klasy w roczniku a nie 5-6. Teren jest zamknięty, nikt obcy nie może wejść, a jak w rejonowej chodziłam po korytarzu i szukałam sekretariatu to nikt się mną nie przejął.
      Rejonowa ma 23 punkty w testach a prywatna 34,4 ale to akurat nie było najważniejsze bo trudno porównywać te dwa wyniki.
    • plater-2 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 15:43
      Najlepsza nauczycielka nie poradzi,jak sie trafi nie za bardzo udana klasa. Zawsze mozesz dziecko przeniesc od półrocza.

      W naszej szkole przydrzwiach jest dyzur uczniowski oraz latwo osiagalna pani wozna, ktora kaze wpisywac sie kazdemu do zeszytu i udziela informacji. Pani wozna nie jest sprzataczka, ma mundur !.
      • freemarcin899 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 29.08.13, 22:53
        O kurczę, to są jeszcze szkoły podstawowe niemiecko-rosyjskie. Zazdroszczę. Angielskiego można nauczyć się, nie ucząc się go w szkole.
    • mika_p Camel 30.08.13, 00:09
      Tak z czystej życzliwości sugerowałabym zaznaczenie, że nie mieszkasz w Polsce, bo tu na Starszym jeszcze nie wrosłeś w klimat forum tak mocno jak na Małym smile
    • kanna Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 00:17
      Zależało mi na rozwoju społecznym dziecka i państwowa - bliska, ze świetlicą, przekrojem pełnym dzieci w klasie, dużym boiskiem i możliwością samodzielnego (z kolegami) wracania była strzałem w 10.
      Minusem jest to, ze moje dziecko w klasach I-III nic się nie nauczyło ponad to, co umiało wcześniej - ale rozwój społeczny i emocjonalny był olbrzymi.
      • camel_3d Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 21:15
        no to tez jest argument...
    • ciociacesia same w sobie? nie ale 30.08.13, 09:36
      szkola montessori jest wg mnie lepsza o zwykłej. szkoła z mała ilością uczniów jest lepsza od molocha, szkola demokratyczna jest lepsza od tradycyjnej
      • camel_3d Re: same w sobie? nie ale 30.08.13, 21:05
        nie mam okolicy zadnych szkol montressori, a na drugi koniec miasa nie chce mi sie dziecka wozicsmile))
    • lily-evans01 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 09:59
      Teraz doczytałam, że mieszkasz w Berlinie.
      Tam na pewno inna jest specyfika szkół, i publicznych, i prywatnych, więc na polskim forum nikt nie będzie miarodajny.
      Moje obserwacje z prywatnej podstawówki z b. dobrymi wynikami są takie - bardzo dużo obciążeń wrzuca się na rodziców, sporo było zadawane jak na zerówkę i I klasę, plus ciągle jakieś wierszyki do nauczenia się, ciągle jakieś przedstawienia - role do opanowania (długie), konieczność zakupu strojów itp. Była też historia z zadaniami dawanymi na cały tydzień w piątek i DZIECI z klasy I miały sobie planować, kiedy co zrobią, żeby oddać to na kolejny piątek. Oczywiście kończyło się to w ten sposób, że tego odrabiania musieli pilnować rodzice.
      Ciągłe sprawdziany, konkursy, forowanie uczniów, którzy zgłaszali się do konkursów kuratoryjnych (nauczycielki nie pracowały nad tym, rodzice przygotowywali dzieci do konkursów recytatorskich itp., oczywiście potem szkoła chwaliła się sukcesami). Infrastruktura - wszystko piękne, czyściutkie, ale klasy malutkie, nierzadko zagęszczone ponad warunki umowy.
      Przeniosłam dziecko do innej niepublicznej, ale gdybym miała rejon w porządnej dzielnicy, bez patologii, to nie wahałabym się nawet 5 minut.
      • abiela Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 12:01
        Wybrałabym prywatną. Może napiszesz o którą konkretnie ci chodzi, bo mam rozeznanie w berlińskich prywatnych szkołach.
        • camel_3d abiela 30.08.13, 21:07
          chodzi mi o phormes..

          metropolitan odpada, cosmopolitan chyba pada smile)
          • abiela Re: abiela 30.08.13, 23:00
            camel_3d napisał:

            > chodzi mi o phormes..
            >
            > metropolitan odpada, cosmopolitan chyba pada smile)

            O Phormes niestety niewiele wiem, ale poślij dziecko już do przedszkola i wybadaj jak jest?
            Metropolitan znam, dzieci znajomej tam chodza i są bardzo zadowleni. Czemu odpada dla was? O Cosmopolitan nic nie wiem. Mieszkam w innej części Berlina więc moje dzieci w innej szkole.
            • camel_3d Re: abiela 31.08.13, 19:08
              do phormes do przedszkola nie posle bo jz za pozno.

              slyszalem sporo zllego o metropolitan. 3 moich znajomych zarala stamtad dzieci. Za duza rotacja wsrod nauczycieli. Poza tym, w tym roku przyjeli dzieci, ktore nie znaja kompletni eangielskiego, przedtem przyjmowali wylacznei dzieci z angielskim. Wiec najwyrazniej zaczyna im kandydatow brakowac... Zreszta mlody nie zna angielskiego wiec odpadasmile))

              Phormes -
              • abiela Re: abiela 31.08.13, 21:32
                camel_3d napisał:

                > do phormes do przedszkola nie posle bo jz za pozno.

                Czemu za późno? Ile lat ma Twój syn?

                >
                > slyszalem sporo zllego o metropolitan. 3 moich znajomych zarala stamtad dzieci.
                > Za duza rotacja wsrod nauczycieli. Poza tym, w tym roku przyjeli dzieci, ktore
                > nie znaja kompletni eangielskiego, przedtem przyjmowali wylacznei dzieci z an
                > gielskim. Wiec najwyrazniej zaczyna im kandydatow brakowac... Zreszta mlody nie
                > zna angielskiego wiec odpadasmile))

                Naprawdę kompletnie? U nas te dzieci, które znają słabiej angielski (nie chodzą do szkoły od przedszkola) mają specjalne dodatkowe lekcje i osobno lekcje angielskiego aż dociągną do tego samego poziomu. Rotacja nauczycieli w szkołach angielskich, z tego co wiem, jest normalna. Dzieci znajomej są drugi rok w tej szkole, poprzednio 2 i 6 klasa, teraz 4 i 7. Z tego, co ona mówi, są zadowoleni.
                >
                > Phormes -
                • camel_3d Re: abiela 31.08.13, 22:33

                  > Czemu za późno? Ile lat ma Twój syn?


                  za 2 miesiace konczy 5. wiec za rok do szkoly.

                  > Naprawdę kompletnie? U nas te dzieci, które znają słabiej angielski (nie chodzą
                  > do szkoły od przedszkola) mają specjalne dodatkowe lekcje i osobno lekcje angi
                  > elskiego aż dociągną do tego samego poziomu. Rotacja nauczycieli w szkołach ang
                  > ielskich, z tego co wiem, jest normalna.


                  no wlasnie...a ja nie jestem pewien czy to dobrze, ze jest rotacja. W koncu dzieciaki przyzwyczajaja sie do nauczycieli..a tu co roku 2-3 nowe osoby..
                  no ale nie wiem...na metropiolitan juz za pozno, a bez angielskiego go tam nie puszcze...choc pewnie by sie nauczyl szybko... zaeta ylobby ze metropolitan jest raptem 4 przystanki metrem od nas.. wiec moglby sam jezdzic... tyle ze te negatywne opinie...


                  Dzieci znajomej są drugi rok w tej szk
                  > ole, poprzednio 2 i 6 klasa, teraz 4 i 7. Z tego, co ona mówi, są zadowoleni.

                  dlczego 2 i 6? nie poszly od 1 klasy?

                  > My codziennie wozimy.

                  a mnie sie nie chce.... kurde...


                  > Powodzenia i zdaj relacjęsmile


                  ok
                  • abiela Re: abiela 31.08.13, 22:43
                    camel_3d napisał:

                    >
                    > > Czemu za późno? Ile lat ma Twój syn?
                    >
                    >
                    > za 2 miesiace konczy 5. wiec za rok do szkoly.

                    No a nie możesz teraz, na cito przenieść?

                    >
                    > no wlasnie...a ja nie jestem pewien czy to dobrze, ze jest rotacja. W koncu dzi
                    > eciaki przyzwyczajaja sie do nauczycieli..a tu co roku 2-3 nowe osoby..
                    > no ale nie wiem...na metropiolitan juz za pozno, a bez angielskiego go tam nie
                    > puszcze...choc pewnie by sie nauczyl szybko... zaeta ylobby ze metropolitan je
                    > st raptem 4 przystanki metrem od nas.. wiec moglby sam jezdzic... tyle ze te ne
                    > gatywne opinie...

                    U nas nawet jak nauczyciele nie odchodzą to na ogół co roku jest nowy wychowawca, ale to nie jest wielki szok, bo dzieci znają wszystkich nauczycieli, wszystkie dzieci w innych klasach, są podzieleni na domy więc pracują międzyrocznikowo.
                    Moja córka zaczęła mówić po angielsku po 1,5 miesiącu więc rozważ tosmile
                    A negatywne opinie są o każdej szkole, ja bym na Twoim miejscu tę szkołę sobie obejrzała i sama wyrobiła zdanie.

                    > dlczego 2 i 6? nie poszly od 1 klasy?

                    Nie, przeprowadzili się z innego kraju, gdzie nie chodziły do angielskiej szkoły ale język jakoś tam znały i wskoczyły na swój poziom. Teraz syn, młodszy, przeskoczył trzecią klasę.
                    >
                    > > My codziennie wozimy.
                    >
                    > a mnie sie nie chce.... kurde...
                    >
                    Well, to już kwestia priorytetów. Jak widzę naszą rejonową podstawówkę, to od razu wolę wozić.
                    • camel_3d Re: abiela 01.09.13, 14:05

                      > No a nie możesz teraz, na cito przenieść?

                      zak ni z gruszki, nie z pietruszki zabrac z przedszkola, gdzie ma znajomych, kolegow itd... nie ardzo. dlatego podobala mi sie idea phormes. Nie ma koniecznosci angellskiego od pierwszej klasy.

                      > A negatywne opinie są o każdej szkole, ja bym na Twoim miejscu tę szkołę sobie
                      > obejrzała i sama wyrobiła zdanie.

                      czekam az bedzie dzien otwartych drzwi. w phormes jest tez open monday... mozna troche sie o szkole dowiedziec. na sronie metropolitan nie znalazlem nic... szkoda.

                      > Well, to już kwestia priorytetów. Jak widzę naszą rejonową podstawówkę, to od r
                      > azu wolę wozić.

                      u ns nie jest najgorsza..ponoc... Wiesz Stadtmitte smile ale powiem ci jedno..co m bardzo, bardzo przeszkadza...

                      pewnie zabrzmi to snobistycznie,..ale ubior dzieci... kuzwa..no rewia mody jest. U mnie w bloku mieszka rodzina, ktora ma corke w tej szkole. Chyba teraz bedzie 5 klasa. Wyglada jakby z taniego katalogu mody uciekla..i z kazdym miesiacem coraz bardziej dziwne makijaze ma... tego w prywatnych nie zauwazylem.. co prawda w metropolitan nie ma mundurkow, ale dziec sa ubrane gustownie..i bez przeady.

                      W phormes nie wiem, bo jeszcz enie widzialem.. bylen na razie okolice zobaczyc... (masakra)... budynek ok, tylko dzielony z firmami... Ale nie wiem czy to ma znaczenie..moze nawet to lepiej bo dzieciaki moze odwiedzaja rozne firmy..popytam, jak juz tam pojde.

                      Na razie metropolitan mnei nei przekonuje...nie wiem czemu... cosmopilitan juz wogole, bo si eanie nei odezwali, anie nie podchodza d tel..wiec pewnie juz agonia.
      • b_y Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 30.08.13, 18:18
        > Moje obserwacje z prywatnej podstawówki z b. dobrymi wynikami są takie - bardzo
        > dużo obciążeń wrzuca się na rodziców, sporo było zadawane jak na zerówkę i I k
        > lasę, plus ciągle jakieś wierszyki do nauczenia się, ciągle jakieś przedstawien
        > ia - role do opanowania (długie), konieczność zakupu strojów itp. Była też hist
        > oria z zadaniami dawanymi na cały tydzień w piątek i DZIECI z klasy I miały sob
        > ie planować, kiedy co zrobią, żeby oddać to na kolejny piątek. Oczywiście kończ
        > yło się to w ten sposób, że tego odrabiania musieli pilnować rodzice.
        > Ciągłe sprawdziany, konkursy, forowanie uczniów, którzy zgłaszali się do konkur
        > sów kuratoryjnych (nauczycielki nie pracowały nad tym, rodzice przygotowywali d
        > zieci do konkursów recytatorskich itp., oczywiście potem szkoła chwaliła się su
        > kcesami).

        Jakbym czytała o rejonowej podstawówce swojej córki...
        Też chwalą się, że są najlepszą szkołą i co tam jeszcze, a prawda jest taka, że nauczyciele nie umieją nic nauczyć, tylko zadają zadania domowe, a rodzice siedzą z dziećmi i uczą w domu, aby sprostać nierzadko nierealnym wymaganiom "pani z 1 klasy"

        nie znam się na Berlińskich szkołach, ale ja przepisałam córkę do prywatnej szkoły.. na starcie zdziwiło mnie nastawienie nauczycieli. Chętni do pomocy, poważnie traktują swoją pracę - na prawdę uczą a nie wymagają aby rodzice to zrobili za nich. Jak są jakieś problemy ze zrozumieniem tematu przez dziecko, to sami proponują nieodpłatne zajęcia dodatkowe dla tego dziecka.
        W rejonowej denerwowało mnie także wyciąganie co chwilę od rodziców pieniędzy na wszystko. Przez 30 lat w szkole nie zrobili żadnego porządnego remontu i nagle rodzice mieli co miesiąc płacić "dobrowolnie" na to czy tamto. Do tego panie sprzątaczki rządziły sobie wszystkim i każdym. Jakiś chory system??!!
        Ale wiem, że każda szkołą jest inna. Można trafić na super zespół w rejonówce, jak i na kiepską kadrę w prywatnej.


        • lily-evans01 Re: czy szkoly prywatne sa lepsze? 31.08.13, 10:51
          Szkoły prywatne często chcą za wszelką cenę wybić się w rankingach i to jest ciut niebezpieczne.
          U nas jedyne i podstawowe znaczenie miało osiąganie wyników - a liczyłam na przyjazną i spokojną atmosferę. Możliwe, że szkoła, do której teraz przepisałam dziecko, ma właśnie taką atmosferę, mam nadzieję w każdym razie wink. Notabene, też niepubliczna, ale jak pisałam wyżej, wolałabym "normalną" na średnim poziomie, bez zawyżonych wymagań (dziecko ma zajęcia pozaszkolne, które lubi i to też jest ważne, żeby mieć na nie czas) - niestety środowisko, jakie obserwuję w rejonie i okolicach, nie zachwyca mnie.
    • camel_3d moje doswiadczenia 30.08.13, 21:13
      ja akurat prywatna uczelnie wyzsza w wawie konczylem... potem tak na wszelki wypadek, jeszcze studia uzupelniajace na UW smile wiec mialem porownanie..

      prywatna:
      poziom podobny
      profesoriowie kulturalnie i pomocni
      duzo zadan do przygotowania samemu-praktycznych
      egzaminy malo stresujace bo oparten na tym co przygotowywalo sie wczesniej
      budynek, czysty, wszytsko zadbane, kantyna elegancka,

      panstwoa
      poziom podobny
      profesorofie przychodzili, robili wyklad i wychodzii... poz 3, ktorzy byli swietni.
      egzaminy... wyklady o jednym a na egzaminach zupelnie cos innego...
      budynek, no jak UW...

      cena.... prywatna duzo...UW...niewiele mniej, bo zaocznesmile)

      i dlatego sklaniam sie do prywatnej, chodziy wlasnie ze wzgledu na to, ze nauczyciele wiedza, ze jak beda kiepscy to zostana zwolnieni..w panstwowej mama stala posade i moga marudzic...
      • azoorek Re: moje doswiadczenia 31.08.13, 00:28
        Moje dziecko chodzi do prywatnej szkoły w Wwie.
        Rzetelnie sprawdź szkołe i najlepiej popytaj rodziców, którzy posyłają tam dzieci.
        W tej chwili przenoszę dziecko do drugiej szkoły, bo klasa do której się dostał to totalna porażka. Wymieszali rocznikowo dzieci. Niby przeprowadzali rekrutację, ale ostatecznie klasę zrobili z łapanki- dzieci są zróżnicowane wiekowo i rozwojowo. Niektóre emocjonalnie nie dają rady i przeszkadzają w lekcjach, a duża część klasy chodzi na zajęcia reedukacyjne (ja z moim w domu lekcji nie odrabiam, a ciągnie dobrze, więc cudów tam nie wymagają). Od pierwszej klasy jest problem z jednym chłopcem, którego matka twierdzi, że wszyscy są źli, oprócz genialnego synka, a szkoła nic z tym nie zrobiła, nie skonfrontowała stron. Syn gdy poszedł do drugiej szkoły na zapoznanie z klasą był w szoku, że przez całą lekcję nikt nie przeszkadzał!!
        Teraz pójdzie do drugiej prywatnej. Moim zdaniem zalety są takie: nauczyciele odnoszący się po ludzku do dzieci, duża oferta zajęć pozalekcyjnych, które są tak organizowane, żeby dzieci mogły z nich skorzystać, dużo lekcji angielskiego (naprawdę procentuje), brak hałasu (ze względu na mniejszą ilość dzieci), stały kontakt z nauczycielem, małe klasy. Wady- zbytnia ingerencja rodziców w sprawy szkoły.
        A dzieci nie odbiegają od tych, ze szkół państwowych- te same problemy, podobne zachowania, nie zauważyłam żadnego szpanu czy nadęcia- rozpuszczone i upierdliwe dzieci są wszędzie, nie tylko w prywatnych szkołach. Większość rodziców w porządku, chociaż zdarzały się kwiatki- ale to jest niezależne od rodzaju szkoły.
        Ogólnie jestem za, ale trzeba zasięgnąć języka, żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto. Płaciliśmy sporo pieniędzy za szkołę do której moje dziecko chodziło ze wstrętem.
    • tysiamama21 z doświadczenia... 31.08.13, 21:36
      Szkoły prywatne są lepsze - w sensie nauczania. Miałam korki z wieloma uczniami szkół prywatnych (co prawda starszymi). Nie było żadnego zaniedbanego, z młodzieżówki średnio zdolnej (przeważnie) wyciskano naprawdę wiele - mieli dobre/bardzo dobre wyniki na maturze. Ucząc się publicznie w życiu by tego nie osiągnęli. To jest pozytyw - wykorzystanie maks. możliwości dziecka.

      Negatyw to snobizm, niestety raczej standard niż wyjątek. Roztrząsanie z kim warto się zadawać a z kim nie. Ci biedniejsi lub indywidualiści byli spychani przez grupę na margines. Ale wszystkich się dało lubić smile
      • camel_3d Re: z doświadczenia... 31.08.13, 22:16
        no tak....smobizm niestety jest....

        • lily-evans01 Re: z doświadczenia... 01.09.13, 17:41
          Akurat mam wrażenie, że i w państwowych szkołach (w Polsce) dzieci biedniejsze, czy też nawet ubogie, są zdecydowanie spychane na margines klasy. Niezależnie od mundurków, koszulek, kamizelek - i tak każdy widzi, co drugi przyniósł na II śniadanie, jakie ma buty, strój na wf, plecak itp. itd. Porządek dziobania jest wszędzie i to chyba jest nie do uniknięcia.
          • camel_3d Re: z doświadczenia... 01.09.13, 21:02
            wiesz co jest najciekawsze..tutaj.... ze im wieksza kse masz, tym mniej "odjechane" ciuchy sie nosi smile) bardziej klasyczne, spokojne...
          • tysiamama21 Re: z doświadczenia... 01.09.13, 21:57
            No nie wiem z tym sychaniem na margines w publicznych szkołach... Nie mówię, że to się nie zdarza, ale ja w szkołach, do których sama uczęszczałam NIGDY czegoś takiego nie zauważyłam.
            • camel_3d Re: z doświadczenia... 03.09.13, 09:46
              ja tez nie...
              • abiela Re: z doświadczenia... 19.09.13, 11:58
                Muszę sprostowac, bo dziś zaskoczyłam, że dzieci znajomej nie chodzą do metropolitanm tylko do BCS czyli cosmopolitan i nic o padanu szkoły nie wiadomo.
    • camel_3d znalazlem:))) 01.09.13, 22:25
      szkole, ktora w 99% spelnia miaje oczekiwaniasmile))

      nie jest daleko..mlody moze sam pozniej autobusem dojechac.
      ma wysoki poziom. sporo dzieci rezygnuje bo nie daja rady.
      dwujezyczna...niemiecko-rosyjska, angielski od 2 klasy.
      "staromodne" metody nauczania..czyli nie przez zabawe..ale przez naukesmile
      jednolite stroje..czyli zero rewii modysmile

      dostalem zaproszenie na spotkanie... czyli nie ma obowiazku znajomosc rosyjskiego. choc mlody poszedby na kurs przygotowawczy. raz w tygodniu 2 godziny w bloku obok smile

      kurde..same zalety. zobaczymy czy nas przyjmasmile))

      • abiela Re: znalazlem:))) 02.09.13, 10:41
        Zdradź pls co to za szkoła?
        • camel_3d Re: znalazlem:))) 02.09.13, 12:16
          lomonossov
          • abiela Re: znalazlem:))) 02.09.13, 13:21
            Ciekawa szkoła. Mnie by interesowało czy przypadkiem wszystkie dzieci nie są rosyjskiego pochodzenia.
            • camel_3d Re: znalazlem:))) 03.09.13, 09:46
              nie sa...jak wspomanielm kobitka z bloku obok ( a moze nie wspomnialem)... wyslala tam syna, ona niemka, ojciec neimiec i slowa po rosyjsku nie znaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka