Dodaj do ulubionych

Zachowanie

09.10.13, 22:33
Córka w szkole dostała ujemne punkty za zachowanie od wychowawcy, ponieważ dziewczynki poskarżyły się, że przezywała je i wyśmiewała na lekcji wf-u. Co ciekawe nauczycielka nie rozmawiała ani z moja córką ani z nauczycielką na której lekcji była ta sytuacja tylko uznała, że skoro dziewczynki tak mówią to tak musiało być.
Oczywiście trudno mi było uwierzyć, że córka wyzywała kilka dziewczynek sama nie będąc atakowaną. I tak mówi córka.One coś jej, ona im. Miała "pecha", bo na lekcji grały 2 klasy, ale w tamtej było mniej dzieci i córka wraz z dwójką koleżanek została dołączona do tamtej klasy. I niestety tamta klasa, także dzięki córce wygrała.
Najbardziej szokuje mnie, że pani nawet nie zapytała tamtej nauczycielki jak było na tej lekcji tylko od razu ukarała moją córkę. I zadzwoniła do mnie powiedzieć jak moje dziecko jest nielubiane przez klasę. To ja musiałam dopiero zasugerować, że można by zapytać nauczycielkę od wf-u. Więc zgodziła się zapytać, ale generalnie z wielkim lekceważeniem wobec mnie, że skoro kilkoro dzieci mówi jedno to ona już nie musi pytać innych osób.

Ostatecznie padło zdanie, że postara się na razie nie przekreślać córki dopóki nie wyjaśni z tamtą nauczycielką. Podejrzewam, że nawet jak wyjaśni to będzie już negatywnie nastawiona.

A jest to pani wychowawczyni w IV-tej klasie; od miesiąca będąca wychowawcą (zresztą pierwszy raz w życiu). Generalnie pojutrze idę do szkoły, ale na razie w domu wielki płacz, że córka nie chce chodzić do tej szkoły i klasy, bo pani z dziewczynkami jest przeciwko niej. I zastanawiam się czy mała nie ma racji; czy nie lepiej odejść ze szkoły, w której po miesiącu pani nawet nie próbuje wyjaśniać i rozumieć, że w jakimś sporze zawsze są 2 strony i wersje.
Obserwuj wątek
    • jakw Re: Zachowanie 10.10.13, 00:30
      Koniecznie wyjaśnij sprawę. A wysłychiwanie tylko 1 strony i słowa pani "postaram się nie przekreślać córki" są moim zdaniem skandaliczne i może warto jej uświadomić, że od nauczyciela i wychowawcy klasy oczekuje się jednak trochę więcej niż młodocianej panien zajętych obgadywaniem innych.
    • beatulek Re: Zachowanie 10.10.13, 08:47
      Moja córka dostała ujemne punkty ponieważ odwróciła się do koleżanki z ławki do tyłu by podać jej swój podręcznik. Na córki ławce były dwa podręczniki - koleżanki z tyłu nie miały żadnego. Zapytałam córki dlaczego nie wyjaśniła sprawy - odpowiedziała, że gdyby próbowała z panią dyskutować dostałaby więcej ujemnych punktów. I co miała zrobić???

      Przykra lekcja dla dziecka, że życie nie zawsze jest sprawiedliwe.
      • zofijkamyjka Re: Zachowanie 11.10.13, 17:51
        beatulek napisała:

        > Moja córka dostała ujemne punkty ponieważ odwróciła się do koleżanki z ławki do
        > tyłu by podać jej swój podręcznik. Na córki ławce były dwa podręczniki - koleż
        > anki z tyłu nie miały żadnego. Zapytałam córki dlaczego nie wyjaśniła sprawy -
        > odpowiedziała, że gdyby próbowała z panią dyskutować dostałaby więcej ujemnych
        > punktów. I co miała zrobić???

        O kurcze moja nie darowałaby smilenie wiem: źle czy dobrze...nie zawsze nalezy brać uszka po sobie.
    • el_elefante Re: Zachowanie 10.10.13, 08:59
      > I zadzwoniła do mnie powiedzieć jak moje dziecko jest nielubiane przez klasę.
      O ile by mnie nie zatkało, to zapytałbym: ok, a co pani jako wychowawca ma zamiar z tym zrobić??
      • sztokfisz Re: Zachowanie 10.10.13, 09:22
        Ponieważ nie spałam pół nocy poszłam dzisiaj do szkoły. Pani powiedziała, że nie wie po co przychodzę, bo ona jeszcze nie zdążyła wyjaśnić. Ale generalnie nie bardzo zamierza weryfikować oceny córki tylko to dlaczego jest nielubiana. I że fakt, że przyszło przeciwko córce 8 dziewczynek musi świadczyć o ty, że to córka się źle zachowała i że ona nie wie jakie były problemy wcześniej, które sprawiły, że jest nielubiana.

        Poszłam do pani od wuefu i powiedziała, że jest w szoku, bo ona nie widziała nic szczególnego na tym wuefie. Że dziewczyny w tej klasie cały czas się kłócą ze sobą o wszystko - nawet o kolor piłki jaką mają grać i że ona od miesiąca pracuje nad tym, by jakoś tę klasę poustawiać i by współpracowała ze sobą na lekcji wf. I że nie rozumie dlaczego wychowawczyni tak jednoznacznie stanęła po jednej stronie. Że nauczyciele wf zawsze widzą dużo problemów na początku 4-tej klasy i zawsze starają się pomóc dzieciom wejść w ten nowy etap, a nie oceniać.

        Generalnie mam przyjść raz jeszcze jak pani zweryfikuje z całą klasą.

        I teraz się zastanawiam co robić. Mam poczucie, że moje dziecko zostało odrzucone przede wszystkim przez wychowawcę.
        Czy zostawić to i obserwować czy też coś działać?
        Mnie kusi by napisać do pedagoga szkolnego prośbę o pomoc pedagogiczną w związku z konfliktem.
        Napisać, a nie porozmawiać, by był ślad, że ja chciałam działania, a nauczyciel niekoniecznie.
        Ale może uruchomię jakieś niepotrzebne procedury i emocje pani ( mam wrażenie, że pani już przekreśliła mnie i córkę, bo uważa, że ją atakuję - i nie wiem czy ryzykować uwzięcie się pani).
        Istnieje też opcja zmiany klasy, no, ale to też jest konflikt.
    • mamma_2012 Re: Zachowanie 10.10.13, 10:17
      Ale to przecież iv klasa, wiec dzieciaki już długo sie znają. Jak sytuacja wyglądała wcześniej?
      Tak nagle sie to wszystko zaczęło?
      • sztokfisz Re: Zachowanie 10.10.13, 10:55
        moim zdaniem zawsze było tak jak mówi pani od wf-u, kłociły się ale tak codzień z kim innym. Ogólnie 17 dziewczynek, które poszły w 6 lat do pierwszej klasy i zawsze były dość dziecinne. Ale córka nigdy nie była przeciw wszystkim i wszyscy przeciwko niej.
        Teraz wg pani wszystkie dziewczynki są przeciwko córce, bo córka obrażała wszystkie dziewczynki.

        I tego nie mogę zrozumieć, że pani uważa, że córka zaatakowała całą klasę bez powodu. Bo "lubi zaczepiać".
        Ona mówi, że one dokuczały jej, ona im odpowiedziała. No przecież nie jest samobójczynią albo psychopatką, by bez powodu zacząć kłótnię z całą klasą, która stała jak niewiniątka wyzywana przez moje dziecko.
        A może machnąć na te punkty karne i koniec? Bo mam wrażenie, że ona już dzisiaj rano normalnie rozmawiała z koleżankami; tylko pani nadal ją oskarżała (ale nie wiem czy to te 8 koleżanek)
        • niutaki Re: Zachowanie 10.10.13, 11:27
          Hmmm poniewaz moje dziecko aniolem nie jest to punkty minusowe tez lapie, ale ja zawsze jak mam watpliwosci, albo dziecko czuje sie pokrzywdzone wyjasniam sytuacje. Najpierw pytam kogos kto widzial sytuacje z boku, potem rozmawiam ponownie z dzieckiem i jak cos mi sie nie zgadza to ide albo do wychowaczyni, albo do nauczyciela przedmiotu. Nie machaj reka na punkty, ale tez nie rob tez bog wie jakiej zadymy, po prostu nie odpuszczaj az sprawa bedzie wyjasniona.
        • mamma_2012 Re: Zachowanie 10.10.13, 11:46
          Nie wiem co Ci podpowiedziec. Raczej sprawa do wyjaśnienia (nie ze względu na punkty a na relacje w klasie, postawę wychowawczyni).
          Trzebaby wysłuchać obu stron, bo powiem szczerze, ze nie jedno już widziałam. Z drugiej czy trzeciej strony czesto bywa tak, ze dzieciaki szybko sie pogodzą i sprawę, o ktorej same już zapomniała ciągną rodzice. Cokolwiek zdecydujesz zachowaj spokój. Z pedagogiem mozesz porozmawiać, pisać niekoniecznie od razu on i tak wpisze spotkanie do swojego dziennika. Nastawialabym sie na szukanie rozwiązania, na awanturę zawsze przyjdzie czas (a rykoszetem rzeczywiście moze oberwać corka)
    • jdylag75 Re: Zachowanie 10.10.13, 12:07
      Mnie najbardziej niepokoją słowa wychowawczyni. Szczerze mówiąc gdyby wyskoczyła mi z tekstem: nie skreślam córki, to usłyszałaby swoje. Skandaliczne podejście, działaj
    • nitka111 Re: Zachowanie 10.10.13, 13:06
      Wyjaśniłabym na spokojnie, niestety takie uprzedzenia ciągną się i za chwilę się okaże, nie musi być córki w klasie żeby była winna ( oczywiście przesadzam, ale niestety niewiele). Sama to przerobiłam z synem, nieważne czy odwrócił się do kolegi pożyczyć mu długopis, czy ktoś do niego mówił na lekcji - wina była jego.
      Przy czym nie twierdzę, że nigdy mu się wpadka nie zdarzyła, z pewnością tak jak większości dzieci.
      U nas momentem przełomowym była historia z bananem.Koledze został zabrany z plecaka banan i część klasy bawiła się nim na przerwie nie chcąc oddać. Uwagę im zwrócił nauczyciel historii przekazując potem wych., że winny był chłopiec z czapką z daszkiem w ręce. Mój syn miał akurat tego dnia czapkę, ale akurat wtedy był w sklepiku. Oczywiście wych. na lekcji bez jakiegokolwiek wyjaśniania zaczęła wpisywać minusa, ale syn zaprzeczył, a kolega z którym był potwierdził. Wezwany historyk potwierdził, że to nie był mój syn i wskazał winnego. Wych. wyjaśniła sprawę wiedząc chyba, że nie odpuszczę - jeśli był winny ponosił konsekwencje, ale w 9 przypadkach na 10 nie był winny, niestety wych. nic to do zrozumienia nie dawało uncertain

      Nawiasem mówiąc mój mąż dał się w tym roku namówić znajomym rodzicom na trójkę klasową i wiecie co od zebrania mamy idealnego syna..................... to już pozostawię bez komentarza
      • verdana Re: Zachowanie 10.10.13, 16:47
        Niezależnie od sytuacji wychowawczyni jest po prostu straszna. Jak można w ogóle powiedzieć "jeszcze nie skreślam dziecka". Jak można dzwonić z PRETENSJAMI, ze dziecko jest nielubiane? Jak można nie zapytać nauczycielki wf-u, o co poszło?
        Punkty sa tu w ogóle nieistotne. Istotna jest postawa nauczycielki, która najwyraźniej nie nadaje się na pedagoga.
        • morekac Re: Zachowanie 10.10.13, 17:31
          Zgadzam się - postępowanie wychowawczyni jest karygodne...
          • sztokfisz Re: Zachowanie 10.10.13, 18:12
            Pani wycofuje się rakiem; skreśli córce punkty karne jak zrobi gazetkę scienną na jakiś tam temat. A do klasy ma przyjść pedagog. Szczerze mówiąc to albo mała jest jedyną winowajczynią , albo jeśli ma być jakiś sens w robieniu tej gazetki sciennej to powinny to zrobić razem - np. pod nadzorem pani tak, by uczyły się współpracy. No nie wiem ja zwyczajnie pójdę sobie porozmawiać z panią pedagog.
            A w trójce jestem i ja i mama głównej (jak wynika ze słow córki) oponentkismile
            I coś w tym byciu zawsze winną jest, bo dziewczynka na przerwie oskarżyła ją, że przez nią straciła czas na wyjaśnianie pani i nie mogła pójść do sklepiku na przerwo smile
            • zawilec1 Re: Zachowanie 10.10.13, 19:43
              Córce przyda sie grupa wsparcia w klasie; są uczennice, które twojej córce sprzyjaja lub sa neutralne, zadbaj o ich kontakty pozaszkolne (zapraszanie do domu na zabawe), które przełoza się na relacje w szkole. Trenuj z córka niereagowanie na zaczepki, warto z córka przeczytac ksiazkę DePiano Catherine "Śmierdzacy ser"- zabawny i pozyteczny poradnik jak przetrwac w szkole. Czy poprzednia wychowaczyni sugerowała, ze twoja córka jest nielubiana?
              Nauczycielka pierwsz raz ma wychowasttwo, znaczy sie młoda? Przyda sie pomoc pedagoga.
            • nchyb Re: Zachowanie 11.10.13, 13:05
              > Pani wycofuje się rakiem; skreśli córce punkty karne jak zrobi gazetkę scienną
              > na jakiś tam temat.

              a czy przypadkiem za dodatkowe zajęcia typu gazetka pani nie powinna dołożyć punktów dodatnich? bardzo nie podoba mi się ta pani i raczej powiedziałabym jej coś w stylu - jeszcze pani nie skreślam, ale będę obserwować pani podejście do uczniów...
    • zorka4 Re: Zachowanie 11.10.13, 12:31
      Moja córka chodzi do 6 klasy sp i wiem, że czeka Cię trudny czas. W jej klasie jest 15 dziewczynek i tyle ile jabłek na drzewie tyle było konfliktów. Zmiany przyjaciółek (modny teks - podkradać koleżankę), kto z kim w pokoju na wycieczkach, kto w czyjej drużynie na wf, a teraz doszły pierwsze miłostki i niestety powoli ciuchy. Do tego jeszcze rywalizacja sportowa.
      Dziewczyny przetasowały się przez te trzy lata tak, że trudno w to uwierzyć. Najlepsze przyjaciółki są teraz w opozycjach.
      Wychowawcą mojej córki jest nauczyciel wf-u (klasa siatkarska sportowa). Gdyby nie Ona, to nie wiem jak wyglądałaby sytuacja. Sam fakt, że traktuje je trochę po wojskowemu (wiadomo dyscyplina) ale najważniejsze - wpaja ducha działań zespołowych i wałkuje do znudzenia, że konflikty trzeba zaraz wyjaśnić i zapomnieć o nich jak najszybciej.
      Może w Twoim przypadku również nauczyciel od wf-u wykaże się większym rozsądkiem niż świeżo upieczony i niedoświadczony wychowawca córki. Tym bardziej, że piszesz, że nauczycielka nie widziała nic niestosownego z zachowaniu dziecka. Skoro tam zaczął się konflikt to i tam powinien się zakończyć.
      Generalnie z dziećmi w tym wieku trzeba bardzo dużo rozmawiać, tłumaczyć i to najlepiej na forum klasowym na wychowawczej. Im więcej tym lepiej. Tylko doświadczony wychowawca o tym wie. Może psycholog podpowie wychowawcy jakie tragiczne w skutkach mogło okazać się takie bezpodstawne ukaranie Twojego dziecka. Porozmawiaj z psycholożką koniecznie.
    • 1marcjanna Re: Zachowanie 11.10.13, 18:54
      U nas sytuacja bardzo podobna.Rozmowa z pedagogiem na koniec zeszłego roku szkolnego-efekt odwrotny od zamierzonego przeze mnie.Myślimy nad zmianą szkoły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka