Dodaj do ulubionych

13 latka, rumieńcowy problem

19.10.13, 20:47
MOja córa przyszła do mnie po radę i zastanawiam się, jak jej pomóc. Na pierwszy rzut oka problem jet może banalny : kiedy musi odpowiadać na forum klasy, wręcz zalewa ją rumieniec. Podobnie na językowych zajęciach w innej, malej zresztą grupie - w szkole językowej. Twierdzi, że zdarzało jej się to również dość często w ostatniej klasie podstawówki.
Rozmawiałyśmy trochę i Młoda twierdzi, że nie ma problemu na akadamiach, przedstawieniach czy innych występach szkolnych, ale przy odpowiedziach tak, nawet jak jest dobrze przygotowana czy też może posłużyc się notatkami. Również potrafi się mocno się zmieszać i zaczerwienić, kiedy jakiś nauczyciel zwróci jej uwagę, że coś robi źle.

Wiem, że jest wiele poważniejszych problemów, ale ja także miałam kłopot z wypowiedziami publicznymi a mój mąż ma tak do tej pory. Kiedy jest zawodowo zmuszony do wystąpień, zawsze włączają się nerwy - zupełnie zresztą niepotrzebnie, do jest ceniony w swoim środowisku. Stąd widzę, że taki problem potrafi się wlec za człowiekiem i nieźle utrudniać mu życie.

Z czego może wynikać ta sytuacja? Jak można jej pomóc?
Obserwuj wątek
    • morekac Re: 13 latka, rumieńcowy problem 20.10.13, 09:30
      Jakaś terapia behawioralna?
    • krolmacius11 Re: 13 latka, rumieńcowy problem 20.10.13, 11:32
      Geny. Niewiele można poradzić poza regularną dobrze prowadzoną terapią.
    • joa66 Re: 13 latka, rumieńcowy problem 20.10.13, 18:08
      Z czego może wynikać ta sytuacja?

      Charakter (niepewność siebie?) plus .... niestety chyba budowy naczynek.
    • tititu Re: 13 latka, rumieńcowy problem 23.10.13, 13:15
      Niech sobie pomyśli o tym, co ostatnio ją rozśmieszyło i skupi się na tym przez chwilę. To odpręża i wywołuje uśmiech na twarzy opowiadającego i odblokowywuje chociaż na wstęp. A potem już samo/jakoś idzie. wink
    • soffia75 Re: 13 latka, rumieńcowy problem 24.10.13, 23:59
      Borykałam się z tą samą przypadłością w wieku "nastu" lat, aż do końca studiów, a nawet początków pracy zawodowej. W moim przypadku wynikało to z nieśmiałości i braku pewności siebie oraz "naturalnych predyspozycji" (naczynka + wrażliwość, podatność na stres, nadmierny krytycyzm wobec siebie). Z doświadczenia podpowiem, że najbardziej pomaga wzmacnianie poczucia własnej wartości, nauka dystansu do samego siebie i oswajanie się z sytuacjami, które ten rumieniec wywołują, zamiast unikania ich. Dobrą metodą jest uzmysłowienie sobie, że "ten typ tak ma; taki mój urok, i tyle" i zdystansowanie się do problemu. Rozumiem, że to rumienienie się nie spotyka się z docinkami ze strony klasy i córka nie ma problemów z relacjami z grupą rówieśniczą? Życzliwość, akceptacja ze strony rówieśników wiele daje - bo skoro oni nie widzą problemu w moim czerwienieniu się, to może to rzeczywiście nie jest problem (do dziś pamiętam sympatyczny komplement kolegi z uczelni: "A bo ty się tak fajnie rumienisz!" wink ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka