Dodaj do ulubionych

zerówka i literki

12.11.13, 09:09
Witam. Córka chodzi do zerówki, rozwija się świetnie, jest żwawa, ruchliwa, mądra; zauważyłam jednak, że ma problemy z zapamiętywaniem literek. Kompletnie nie może zapamiętać M, T, A (jak na razie z tymi jest najgorzej). Potrafi przeczytać np. wyraz 'to' a dwa wyrazy dalej już nie pamięta, że to było 't'. Czy mogę jej jakoś pomóc? Wspomóc? Zrobiła tablice, na których do literek podporządkowane sa obrazki, ale zauważyłam, że czasem przy czytaniu spogląda na nie jak na 'ściągę'. Boję się, że kiedy nie będzie miała tej ściągi przy sobie to sobie nie poradzi.
Wymyśliłam, że zrobię jej karteczki z literkami, będzie losowała i może w ten sposób będzie lepiej zapamiętywać.
Dodam tylko, ze to nie tak, że w ciągu tygodnia ma się nauczyć czytać; uczy się literek już od roku (nie byłam pewna czy puścić ją do szkoły wcześniej; chyba dobrze zrobiłam, że poszła do zerówki) i cały czas jest problem z zapamiętaniem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinderczekolada Re: zerówka i literki IP: *.158.217.147.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.11.13, 11:05
      Zapytaj na innych forach, tu nie ma dużego ruchu, a i problem trudno pociągnąć pod wychowanie. Moze "małe dziecko" czy "emama"?
      Jesli ściągawka jej pomaga, nie zabieraj. Niektórym dzieciom z czytaniem idzie łatwiej, inne maja wiecej problemów. Poszukajcie ćwiczeń i zabaw z literami (np. takich jak ta ktora wymyśliłas), moze pani w szkole cos zaproponuje?
    • mamasiasiulki Re: zerówka i literki 12.11.13, 13:13
      Poczytaj o pomocach dydaktycznych Montessori - moja dwulatka uwielbia szorstkie literki i cyferki (zrobiłam w domu sama - karton - u nas jasno i ciemnoniebieski - i papier ścierny). Możecie lepić literki np. z masy solnej lub plasteliny, z modeliny i utwardzać, malować klejem na papierze i wysypywać różnymi kaszami, płatkami, układać ich kształt z żołędzi, pomiętych gazet, wyciąć (Ty dla niej) z grubego kartonu (my ogołacamy z nich regularnie pobliskie Tesco) - łatwo to zrobić takim ostrym nożykiem do łamania i malować, wyklejać ziarenkami, wydeptywać na piasku, śniegu. Generalnie - wprowadzić polisensoryczne elementy do tej nauki.

      Do czytania polecam metodę Domana łączoną z Montessori. Przyznam, że sama jestem w szoku - wprowadziłam je najmłodszej córce w zasadzie jako formę zabawy, a w tej chwili mała zna wszystkie litery i dość sprawnie... czyta. Dzieciaki mają nieprawdopodobne możliwości, tylko dogrzebać się do jakichś fajnych metod wspierania ich rozwoju jest okropnie trudno.
    • kanna Re: zerówka i literki 12.11.13, 14:37
      ROZWOJOWY wiek , kiedy dziecko zaczyna czytać to 6-8 lat.

      Czasem da się przyśpieszyć stymulacją, a czasem nie - mojej bardzo bystrej córce glottodydaktyka w przedszkolu nie przyśpieszyła czytania, zaskoczyła dwa miesiące przed ósmymi urodzinami.
      Syn za to czytał w wieku lat 4.
    • lee_a Re: zerówka i literki 12.11.13, 14:54
      spokojnie, na naukę czytania przyjdzie ostateczny czas w I klasie, więc się nie stresuj, bo potem młoda się nudzić będzie. Pierwszaki w ciągu dwóch miesięcy nauczyły się liter A, O, M, T. Teraz uczą się kolejnych czterech (na pewno D i E, nie wiem co jeszcze).
    • ewa_mama_jasia Re: zerówka i literki 12.11.13, 14:56
      A Ty się chwalisz czy żalisz? Bo w zerówce teraz dziecko nie musi umieć czytac, nauka literek jest zarezerwowana na I klase.
      • lucyjkama Re: zerówka i literki 12.11.13, 15:09
        Moja 5 latka uczy się liter w publicznym przedszkolu w PL. To znaczy teoretycznie uczy bo już od przeszło pół roku czyta płynnie. Nie przekonuje mnie stwierdzenie że czytanie jest zarezerwowane dla 1 klasy kiedy moje dziecko ma regularną naukę w grupie pięciolatków. I z tego co wiem tak jest we wszystkich przedszkolach w mieście. Powiem więcej, oni nawet piszą litery palcem na dywaniku potem na kartkach w dużej liniaturze.
        Bardzo rozumiem autorkę wątku. Mój syn w zerówce nie przyswajał liter. Gdyby nie codzienna praca z nim w domu metodą symultaniczno-sekwencyjną w oparciu o książeczki "kocham czytać" na pewno nie nauczyłby się czytać w pierwszej klasie.
        Jeśli dziecko uczy się liter drugi rok i nadal nie łapie choć wymaga się od niego zaledwie 5-6 liter, do tego jest to 6 latek, to ja bym nie czekała na cud. Intensywna praca w domu albo z terapeutą przez ten rok szkolny jest moim zdaniem koniecznością.
        Piszę to z własnego doświadczenia po przejściach z synem.
    • sion2 Re: zerówka i literki 12.11.13, 17:59
      Ktoś tu mądrze napisał że rozwojowy wiek w którym dziecko "łapie" na czym polega czytanie to 6-8 lat.
      Jeśli twoja córka ma skonczone 6 lat to radzę:
      - przede wszystkim jak ognia unikać dawania córce do zrozumienia że ma jakiś problem, że odstaje od rowiesnikow, bron Boże nie rozmawiaj przy niej z nikim na temat, podkopana wiara we własne mozliwosci intelektualne w tym wieku to katastrofa na całej linii
      - zainwestuj w pomoce dydaktyczne dostosowane do temperamentu i zainteresowan córki: gra komputerowa edukacyjna? ukladanki? ksiazki z nalepkami? czytane wierszyki? gry planszowe pomagajace sie uczyc literek?
      - miej swiadomosc że nauka czytania to nie to samo co nauka literek! Nawet jesli mała bedzie bezbłednie rozpoznawac wszystkie litery ale nie bedzie miala wystarczajaco rozwinietych procesów analizy i syntezy to z czytania beda nici, czy córka umie podać ze słuchu pierwsza głoske słowa które powiesz (zaczynamy od samogłosek)? czy potrafi podzielic wyraz na sylaby klaskaniem? czy potrafi złozyc w całosc słowo przez ciebie wypodziane sylabami np "sa-mo-chód" czy złozy w "samochód"? wreszcie na samym koncu pojawia sie zdolnosc rozkładania słów na głoski.
      - jeżeli wszystkie te powyższe umiejetnosci córka juz posiadła to na 100% nie masz sie czym martwic, ona ma przed sobą jeszcze 10 mcy do września i jestem pewna że "ruszy", tylko jej nie stresujcie, nie poganiajacie, uczcie sie przez zabawe!
      - oczywiscie długotrwajace i bardzo nasilone takie trudnosci moga oznaczac zagrozenie dysleksja ale nie daj sobie już wmówić nikomu że twoja córka na pewno bedzie dyslektyczką

      M.in dlatego jestem przeciwniczką obowiazkowego posyłania 6-latków do 1 klasy że takie dzieci jak twoja córka albo czeka męka i stres od samego poczatku szkoly albo rodzic bedzie musiał załatwiać odroczenie obowiazku szkolnego. Po prostu spora grupa dzieci w tym wieku nie osiaga jeszcze zdolnosci do nauki płynnego czytania i pisania (ale tutaj na forum mamy samych geniuszy co to tabliczke mnozenia znaja od 4 roku życia a literki od drugiego).

      Dobrze zrobiłaś że nie posłałaś jej do 1 klasy, teraz ma czas żeby oswoić literki. Nauka to proces ciaglego powtarzania, wiec nawet jesli nie zaskoczy z czytaniem do wrzesnia, jest wielka szansa że od 1 klasy, gdy bedzie przerabiac literki kolejny raz, nagle "ruszy" z kopyta smile
      • edziakrys Re: zerówka i literki 12.11.13, 18:55
        Bardzo Wam dziękuję za konstruktywne i budujące porady.
        W naszym przedszkolu też dzieci zapoznawały się z literkami, ale bez nacisku z którejkolwiek strony. Córa zapamiętała tylko te, które są najważniejsze dla niej czyli inicjały.
        Młoda potrafi podzielić wyraz na sylaby i z sylab go złożyć (jeśli ja je wypowiadam); słyszy tez pierwszą głoskę wypowiadanych przeze mnie wyrazów, zaczyna słyszeć ostatnią. Potrafi przeczytać sylabę złożoną z dwóch głosek, ale już z połączeniem przeczytanych sylab jest gorzej. Oczywiście jeśli skojarzy z obrazkiem co to za literki.
        Poszperam jeszcze w necie, poszukam dodatkowych pomocy naukowych, skorzystam z porad i będziemy ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
        Co najciekawsze mam jeszcze niespełna 4-latka który łapie literki szybciej niż siostra wink
    • monikaa13 Re: zerówka i literki 12.11.13, 20:29
      Przecież w zerówce nie ma teraz literek!
      • olga727 Re: zerówka i literki 12.11.13, 20:32
        monikaa13 napisała:

        > Przecież w zerówce nie ma teraz literek!

        W wielu zerówkach są( aby ułatwić dzieciom start w szkole).
        • edziakrys Re: zerówka i literki 12.11.13, 22:41
          No i właśnie w naszej są. Dzieci nie uczą się pisać tylko czytać, liczą, rysują szlaczki. W przedszkolu rodzice musieli wyrazić zgodę, co też wszyscy zrobili.
      • krolmacius11 Re: zerówka i literki 13.11.13, 07:48
        Oczywiście, że są i to nie tylko w 6 latkach ale i w 5 latkach. Do tego nie na zasadzie wprowadzenia, osłuchania się ale w formie normalnej nauki. W grupie mojego pięciolatka panie dzieci z liter odpytują! Mamy też donieść zeszyt w linie i w kratkę bo będzie pisanie liter i cyfr w formacie nie powiększonym tylko takim jak mają szkolniaki.
        • blaszany_dzwoneczek Re: zerówka i literki 13.11.13, 07:57
          A u nas w przedszkolu w 5-latkach nie było kompletnie nic jeśli chodzi o literki. Panie twierdziły, że nie wolno. Uczyli się dzielić na sylaby i w drugim semestrze z marnym skutkiem głoskowania. Teraz w zerówce szkolnej (sześciolatki i kilku 5-latków) - program teoretycznie ten sam, bo to i to roczne przygotowanie przedszkolne, pani wprowadza powoli literki, ćwiczą rączki, niektóre próbują pisać, ale bez ciśnienia. Czyli generalnie samowolka jak widać. I potem trafiają do jednej klasy dzieci, które miały literki i czytanie w przedszkolu i takie, które nie miały, bo niby nie wolno... uncertain
          • mama-ola Re: zerówka i literki 13.11.13, 10:59
            > A u nas w przedszkolu w 5-latkach nie było kompletnie nic jeśli chodzi o literki.

            A książki u Was są?
            Mój syn uczy się w przedszkolu z pakietu książek WSiP Razem w przedszkolu (takie czerwone ze słoniem na okładce) i tam są literki. To jest pakiet dla 5-latka, ale u nas uczy się z niego grupa mieszana 4- i 5-latków. W tych książeczkach są zadania na kolorowanie, przyklejanie naklejek, rysowanie po kropkowanej linii itp. Są też litery - duża i mała drukowana. Dzieci nie mają jej pisać, zdaje się, że mają tylko popatrzeć, jak wygląda.

            To prawda, że w zerówce dzieci nie mają się uczyć liter. Ale to się sprowadza do zakazu nauki pisania i do zakazu odpytywania i wymagania. Samego istnienia liter nikt przed dziećmi nie ukrywa. Wręcz przeciwnie - litery pokazuje się i nazywa. Uczy się, jaki wyraz zaczyna się na daną literę.
            Autorka wątku jednak troszkę przesadza z martwieniem się, że dziecko jeszcze nie zapamiętuje. Ważne, żeby w klasie 1 pamiętała, a nie w zerówce.
            • mama-ola Re: zerówka i literki 13.11.13, 11:04
              Tu można zobaczyć fragment książek do przedszkola. Zwróć uwagę, że u góry na czerwonym pasku są słowa "Mam 5 lat...", a na stronie 8 są litery Aa. Czyli jednak można w zerówce uczyć liter.
              • blaszany_dzwoneczek Re: zerówka i literki 13.11.13, 11:44
                Ja wiem, że można. Można nawet uczyć czytać. Nie ma tego w podstawie programowej, ale nikt nie zabrania. Ja pisałam, że nauczycielki w przedszkolu, twierdziły, że nie wolno i nie uczyły. W 5-latkach córka miała jakieś książki i tam nie było liter. Teraz w zerówce szkolnej ma tropicieli i tam litery są.
        • olga727 Re: zerówka i literki 13.11.13, 10:06
          krolmacius11 napisała:

          > Oczywiście, że są i to nie tylko w 6 latkach ale i w 5 latkach. Do tego nie na
          > zasadzie wprowadzenia, osłuchania się ale w formie normalnej nauki. W grupie mo
          > jego pięciolatka panie dzieci z liter odpytują! Mamy też donieść zeszyt w linie
          > i w kratkę bo będzie pisanie liter i cyfr w formacie nie powiększonym tylko ta
          > kim jak mają szkolniaki.
          U nas w 5 latkach,dzieci tylko się zapoznawały z literkami.Teraz w 6 latkach ( na rozpoczęciu roku wyraziliśmy zgodę jako rodzice) dzieci piszą literki ( w normalnej liniaturze) i cyferki-duże na 2 kratki;oprócz tego podejmują próby czytania ( różne dzieci z różnym skutkiem) przez głoskowanie. Też się obawiałam o córkę:że nie pamięta obrazu przeczytanego wyrazu,ale nauczycielka twierdzi,że ma jeszcze prawo do tego. gdy za x razem przeczyta jakiś wyraz,to jego obraz zakoduje jej się w pamięci i będzie dobrze. wink
      • kanna Re: zerówka i literki 13.11.13, 10:27
        W zerówce nie powinno być liter, szczególnie pisanych - tak zresztą jest w podstawie programowej.
        cała pierwsza klasa to nauka kształtu liter pisanych - jeśli dziecko je pozna w zerówce, to czym się będzie zajmowało w szkole?
        Przeszkadzaniem lub nudzeniem się uncertain
        • olga727 Re: zerówka i literki 13.11.13, 10:45
          kanna napisała:

          > W zerówce nie powinno być liter, szczególnie pisanych - tak zresztą jest w pods
          > tawie programowej.
          > cała pierwsza klasa to nauka kształtu liter pisanych - jeśli dziecko je pozna w
          > zerówce, to czym się będzie zajmowało w szkole?
          > Przeszkadzaniem lub nudzeniem się uncertain

          Od czego jest inwencja nauczyciela ? Teraz podręczniki mają różny stopień trudności czytanek,tak więc dziecko,czytające lepiej dostanie dłuższy tekst a dziecko słabiej krótszy. Poza tym,dzieci mają mało rzeczy do "ogarnięcia" w szkole ?
          • kanna Re: zerówka i literki 13.11.13, 11:41
            Dziecko nie musi umieć czytać idąc do szkoły. Przez pierwszy semestr poznaje litery bez zmiękczeń i dwuznaków i czyta wyrazy z nich złożone. Do końca pierwszej klasy poznaje wszystkie litery i liczy do 10 - program nie jest jakiś powalający.
            Oczywiście, może dostawać więcej - co nie zmienia faktu, że większość klasy ćwiczy w tym czasie pisanie liter na arkuszach z gazety. I dziecko jest wyłączane z tych wspólnych aktywności, co nie jest fajne.

            Indywidualizacja w 30-o osobowej klasie, często jest fikcją niestety uncertain Jeśli dziecko postanowi nauczyć się czytać - rodzic jest bezradny, nauczy się i koniec. Ale spokojnie da się pilnować, żeby kształtu liter (pisanych, podkreślam) nie poznało przed 1 klasą.

            Generalnie jestem przeciwna uczeniu dzieci "do przodu"



            • lucyjkama Re: zerówka i literki 13.11.13, 11:50
              > . Ale spokojnie da się pilnować, żeby kształtu liter (pisanych, podkreślam) nie
              > poznało przed 1 klasą.

              No niestety nie da się tego dopilnować sad Moja 5 latka poznaje kształt liter pisanych w przedszkolu w 5 latkach.
              Nikt się rodziców o zgodę nie pytał. Uczą się liter drukowanych, czytają sylaby, piszą litery pisane.
              • mama-ola Re: zerówka i literki 13.11.13, 12:03
                > , piszą litery pisane.

                A są w stanie je pisać? Hm...
                U mojego syna w grupie 4-5-latków dzieci uczą się rysować linie po wykropkowanym śladzie. Linie proste, pofalowane, zygzakowate - dość duże wzory, o niebo łatwiejsze od liter. Dzieci radzą sobie różnie - jedne jadą po wzorze, inne czasem po linie, czasem obok, a jeszcze inne rozjeżdżają się na wszystkie strony. Nie wyobrażam sobie, żeby przedszkolaki z tymi umiejętnościami pisały litery, bo niektóre są dość finezyjne (duże K chociażby).
                A u Was 5-latki piszą litery! No, no. I jak to wychodzi?
                • lucyjkama Re: zerówka i literki 13.11.13, 12:47
                  Póki co pisali małe i wielkie o, a, m. Wszystkie wielkie i małe o, a, wychodzą mojej córce bardzo ładnie aż sama zdziwiona jestem, małego m nie daje rady pisać. Za dużo elementów, dziecko nie ogarnia. Oczywiście piszą nie z pamięci , na kartce jest wzór litery.
                  Tylko moja z tych dzieci lubiących rysować, więc jak gdzieś w książeczce jest polecenie "narysuj po śladzie" albo dokończ szlaczek to bardzo się stara.
    • mama-ola Re: zerówka i literki 13.11.13, 08:50
      Twoja córka nie musi jeszcze znać literek. W klasie 1 będzie je poznawać metodycznie i po kolei - jeśli wtedy będą trudności, to będziesz jej w domu pomagała. A teraz bym na Twoim miejscu nie robiła żadnych ćwiczeń.
      Dobrym pomysłem byłoby jednak umieszczenie gdzieś w domu napisów MAMA, TATA i imienia córki - może kup kubki z takimi napisami? Córka się opatrzy. Wejdą jej te napisy do głowy nie wiadomo kiedy.
      • olga727 Re: zerówka i literki 13.11.13, 11:17
        mama-ola napisała:

        > Twoja córka nie musi jeszcze znać literek. W klasie 1 będzie je poznawać metody
        > cznie i po kolei - jeśli wtedy będą trudności, to będziesz jej w domu pomagała.
        > A teraz bym na Twoim miejscu nie robiła żadnych ćwiczeń.

        Starsza córka jest w 3 kl.SP,do szkoły poszła jako nieczytająca siedmiolatka. Aby dzieci czuły się w klasie pierwszej równe ze wszystkimi,to musi zmienić się mentalność nauczycielek nauczania początkowego !. One za swych pupilów uznają dzieci,które O Dziwo umieją czytać,choć w zerówce teoretycznie takowej nauki nie ma ! .
        • lily-evans01 Re: zerówka i literki 14.11.13, 20:10
          Problem w tym, że w klasie I trzeba nauczyć się w miarę szybko czytać. Nie ma ciągnięcia się, tempo jest regularne. I jak wtedy dziecko będzie miało problem z przyswojeniem liter, to zacznie się kanał. Zwłaszcza, że niektóre podręczniki mają dość obszerne czytanki od samego początku (np. Elementarz XXI wieku).
          Pamiętam doskonale, jak moja córka myliła m z n, b z d, nawet s i z, a ponadto wszystkie wyrazy głoskowała skrupulatnie do ukończenia 7. roku życia. No i wyszło wtedy parę deficytów, zaczynając od skrzyżowanej lateralizacji, kończąc na zaburzeniach SI ... Tak więc to "nie zapamiętywanie" obrazu liter przez 6-latkę w zerówce, jak rozumiem, wcale nie musi być takie niewinne...
          • olga727 Re: zerówka i literki 14.11.13, 20:37
            lily-evans01 napisała:

            > Problem w tym, że w klasie I trzeba nauczyć się w miarę szybko czytać. Nie ma c
            > iągnięcia się, tempo jest regularne. I jak wtedy dziecko będzie miało problem z
            > przyswojeniem liter, to zacznie się kanał. Zwłaszcza, że niektóre podręczniki
            > mają dość obszerne czytanki od samego początku (np. Elementarz XXI wieku).
            > Pamiętam doskonale, jak moja córka myliła m z n, b z d, nawet s i z, a ponadto
            > wszystkie wyrazy głoskowała skrupulatnie do ukończenia 7. roku życia. No i wysz
            > ło wtedy parę deficytów, zaczynając od skrzyżowanej lateralizacji, kończąc na z
            > aburzeniach SI ... Tak więc to "nie zapamiętywanie" obrazu liter przez 6-latkę
            > w zerówce, jak rozumiem, wcale nie musi być takie niewinne...

            Tak więc wniosek nasuwa się jeden: Aby dzieciom ułatwić naukę czytania w klasie pierwszej, to do programu zerówek powinna wrócić regularna nauka czytania i pisania(zwłaszcza czytania).
            • olga727 Re: zerówka i literki 14.11.13, 20:42

              > lily-evans01 napisała:

              > > Pamiętam doskonale, jak moja córka myliła m z n, b z d, nawet s i z, a po
              > nadto
              > > wszystkie wyrazy głoskowała skrupulatnie do ukończenia 7. roku życia. No
              > i wysz
              > > ło wtedy parę deficytów, zaczynając od skrzyżowanej lateralizacji, kończą
              > c na z
              > > aburzeniach SI ... Tak więc to "nie zapamiętywanie" obrazu liter przez 6-
              > latkę
              > > w zerówce, jak rozumiem, wcale nie musi być takie niewinne...
              >
              A teraz jak córka sobie radzi z tą skrzyżowaną lateralizacją:dalej myli literki czy jej przeszło,czy też lateralizacja się ustabilizowała w którąś stronę ( też mam taki "przypadek" w domu- leworęczna,prawooczna,prawonożna) ?
              • lily-evans01 Re: zerówka i literki 15.11.13, 09:25
                smile
                Czyta ładnie, raczej płynnie, wyrazy 4- i 5-sylabowe dzieli na sylaby - o ile to nie są wyrazy, które się często powtarzają. Widzę, w jakim tempie podąża wzrok i sporo powtarzalnych wyrazów postrzega globalnie, nawet te z dwuznakami (typu spojrzał, powiedział, przecież itp. itd.).
                Liter już nie myli.
                Co do pisania, nie wiem, jak to będzie z lateralizacją, bo po wyćwiczeniu prawej ręki (pisze starannie) zaczęła teraz pisać, wycinać i rysować lewą, nawet to jakoś wychodzi wink. No i gra na akordeonie oburącz, może też dlatego tak się dzieje. U nas była dominacja całej lewej strony poza ręką do tej pory, a co będzie dalej, to zobaczymy.
                Ma niestety pewne obszary typowe dla skrzyżowanej lateralizacji, wolno uczy się sekwencji (w końcu dobrnęłyśmy do zapamiętania połowy miesięcy w roku), no i słówek, a tu cisną z 2 języków. Ale jak już się nauczy, to bardzo długo pamięta, o tyle dobrze.
                No i widzę, że jednak fajnie jej w tej pierwszej klasie, różne problemy się wyrównały.
                • olga727 Re: zerówka i literki 15.11.13, 10:27
                  Dziękuję za odpowiedź i życzę powodzenia w obydwu szkołach. smile
            • lily-evans01 Re: zerówka i literki 15.11.13, 09:17
              Raczej czytania - oczywiście na miarę możliwości, bez presji i zniechęcania, bo jeden będzie głoskował, inny będzie płynnie czytał dość drobny druk. Ale już na pewno - uczenie liter, składanie ich w sylaby, bez pośpiechu i szaleństwa. 5- i 6-latek bez deficytów zapamięta kształty liter jak najbardziej przecież.
              Co do pisania - nie wszystkie dzieci są tak super motorycznie rozwinięte w zerówce, więc tutaj raczej więcej aktywności usprawniających: rysowanie po śladzie, wycinanie, lepienie, ugniatanie i to do bólu (a nie, jak np. moja córka krótko chodziła do 5-latków w przedszkolu, a tam jedyną aktywnością plastyczną przez cały dzień było namalowanie obrazka farbkami do tego, co pani przeczytała wink ).
    • bbkk Re: zerówka i literki 13.11.13, 10:32
      Najpierw nie posyłacie dzieci do 1 klasy tylko do zerówki bo niegotowe, a potem podpisujecie zgodę na naukę czytania, pisania i liczenia ...
      • olga727 Re: zerówka i literki 13.11.13, 10:50
        bbkk napisała:

        > Najpierw nie posyłacie dzieci do 1 klasy tylko do zerówki bo niegotowe, a potem
        > podpisujecie zgodę na naukę czytania, pisania i liczenia ...

        1.To moja sprawa,czego moje niegotowe do szkoły dziecko,uczy się w zerówce.
        2. W zerówce są dużo bardziej przyjazne warunki,niż w I klasie.
        • lee_a Re: zerówka i literki 13.11.13, 11:41


          > 2. W zerówce są dużo bardziej przyjazne warunki,niż w I klasie.

          To zależy w jakiej zerówce, nie wszyscy mają możliwość zostawienia dzieci w przedszkolu, a zerówka szkolna to również obiady na szkolnej stołówce i świetlica - często do 17:00, bo tak pracują rodzice. A wtedy wybór między zerówką a I klasą już jest trochę inny...
          • kanga_roo Re: zerówka i literki 13.11.13, 14:22
            lee_a napisała:
            To zależy w jakiej zerówce, nie wszyscy mają możliwość zostawienia dzieci w przedszkolu, a zerówka szkolna to również obiady na szkolnej stołówce i świetlica - często do 17:00, bo tak pracują rodzice. A wtedy wybór między zerówką a I klasą już jest trochę inny...

            nieważne, w jakiej zerówce - w jakiejkolwiek, ponieważ w zerówce dziecko może nauczyć się czytać i pisać - lub nie. w pierwszej klasie nauczyć się czytać i pisać musi.
            zresztą, może się nie orientujesz, ale zerówka to pięć godzin zajęć dydaktycznych dziennie, plus angielski i rytmika, a lekcje w szkole to często 3X45 minut dziennie, a reszta czasu rzeczywiście w świetlicy. do tego w zerówce nie ma zadań domowych smile to gdzie sześciolatkowi będzie lepiej? w zerówce, czy w pierwszej klasie?
            • bbkk Re: zerówka i literki 13.11.13, 14:43
              kanga_roo napisała:


              > zresztą, może się nie orientujesz, ale zerówka to pięć godzin zajęć dydaktyczny
              > ch dziennie, plus angielski i rytmika,

              ha ha ha ha ha
              to chyba Ty się nie orientujesz
              realizacja podstawy trwa 5h ale nie oznacza to 5h zajęć dydaktycznych
              i zarówno angielski jak i rytmika są w nielicznych zerówkach (przy czym ja nie znam ani jednej szkoły z rytmiką)
              • kanga_roo Re: zerówka i literki 13.11.13, 14:57
                OK, pięć godzin podstawy programowej. dla mnie zajęcia zorganizowane przez nauczyciela to zajęcia dydaktyczne, w odróżnieniu od zajęć opiekuńczych (szkolna świetlica). nie jest istotne, co dzieci przez te pięć godzin robią, ale że robią to w grupie, pod opieką swojej nauczycielki. w klasie pierwszej tego typu zajęć jest zdecydowanie mniej, tak się składa, że starszak chodził do szkolnej zerówki, a teraz jest już w szkole, naprawdę mam porównanie.
                no i w naszej szkole była rytmika w zerówce, i w pierwszej klasie. w pierwszej klasie już tylko dla chętnych. teraz w przedszkolu mamy rytmikę i angielski dla wszystkich dzieci, za free.
                • bbkk Re: zerówka i literki 13.11.13, 19:03
                  Szkola szkole nierowna smile
                  Akurat moje dzieci maja wiecej sensownie zagospodarowanego czasu w szkole niz mialy w przedszkolu.
                  A zajecia za free sa od tego roku i nie wiem czy nie tylko w tym roku. Pomijajac ze od przyszlego roku przedszkola beda glownie dla patologii.
        • kanna Re: zerówka i literki 13.11.13, 11:42
          1.To moja sprawa,czego moje niegotowe do szkoły dziecko,uczy się w zerówce

          Nie do końca Twoja, podstawa programowa to określa. .
          • ewa_mama_jasia Re: zerówka i literki 13.11.13, 13:24
            Podstawa programowa określa jedynie wymagany poziom. Wszystko, co nad poziom albo obok, nie jest w niej określone.
    • saszanasza Re: zerówka i literki 14.11.13, 07:51
      Dzieci idąc do 1 klasy nie muszą czytać ani pisać. Faktem jednak jest że duża grupa dzieci nawet w wieku lat 4 jest gotowa na poznawanie liter i cyfr, tyle że zajmuje im więcej czasu przyswojenie tej wiedzy oraz jej wykorzystanie w praktyce. Jeżeli dziecko jest poznawcze, nie ma deficytów na innych płaszczyznach, myślę że warto wprowadzać taką naukę nawet wśród dzieci 4 letnich, jednak powinno się to odbywać poprzez zabawę i w odpowiednim środowisku pracy, dlatego przeciwna jestem wysyłaniu 6 latków do szkoły, jednak opowiadam się za wprowadzeniem nauki czytania i pisania w przedszkolu.
      Tyle słowem wstępu i zupełnie nie w temaciebig_grin

      Teraz konkrety: Nie sądzę by Twoja córka miała jakieś problemy...dzieci na pewnych etapach rozwoju czy nauki miewają tego typu "zastoje", tak samo jak mylą litery czy piszą w lustrzanym odbiciu. Najlepszą metodą nauki jest metoda sylabowa. Ja swoją córkę uczyłam na serii książek logopedycznych "Kocham czytać" Jagody Cieszyńskiej.
      Nie bardzo rozumiem sensu wprowadzania tablic z "problemową" literą skoro córka jej nie identyfikuje. Przyporządkowanie do niej konkretnego obrazka może spowodować że ją będzie kojarzyła wyłącznie z tym obrazkiem. Zersztą do końca nie wiadomo jak przebiega u niej "analiza" zawartości tej tablicy, być może patrzy tylko na rysunek, w dalszym ciągu nie rozpoznając liter.
      • lucyjkama Re: zerówka i literki 14.11.13, 08:14
        >Nie sądzę by Twoja córka miała jakieś problemy...

        Skąd to możesz wiedzieć nie widząc na oczy dziecka i z nim nie pracując.
        To może być głębszy problem. Tego teraz nie wiadomo. Jeśli autorka popracuje mądrze z dzieckiem np. na serii kocham czytać to ono na pewno zrobi postępy. Jeśli zostawi żeby samo ruszyło z tego zastoju- jak to określiłaś, to może się nie doczekać.
        Mój syn by sam nie ruszył. Czyta tylko dzięki mojemu intensywnemu rocznemu wspomaganiu. Po roku było już łatwiej co nie oznacza, że całkiem różowo.
        Młodsza córka w wieku 4,5 roku mając kontakt z książeczkami Cieszyńskiej sporadyczny, osiągnęła poziom czytania jaki syn miał po jakiś 4 latach wzmożonej, codziennej nauki.
        • saszanasza Re: zerówka i literki 14.11.13, 09:49
          lucyjkama napisała:

          > >Nie sądzę by Twoja córka miała jakieś problemy...
          >
          > Skąd to możesz wiedzieć nie widząc na oczy dziecka i z nim nie pracując.
          > To może być głębszy problem. Tego teraz nie wiadomo.

          skoro tego teraz nie wiadomo, to na jakiej podstawie Ty twierdzisz że może to być głębszy problem, "nie widząc na oczy dziecka i z nim nie pracując" ???big_grin
          nic również nie pisałam o pozostawieniu dziecka w "zastoju", poleciłam pracę z serią dydaktyczną o której również i ty piszesz.

          > Mój syn by sam nie ruszył. Czyta tylko dzięki mojemu intensywnemu rocznemu wspo
          > maganiu.

          Ale córka autorki wątku nie ma problemu z czytaniem a z nazywaniem pewnych liter. Nie widzę więc związku.

          Zacytuję tutaj fragment tekstu:

          Czynności czytania i pisania wymagają umiejętności dokonywania analizy i syntezy wzrokowej, które to operacje warunkują prawidłowe spostrzeganie liter. Identyfikację i różnicowanie liter umożliwia sprawnie działający analizator wzrokowy. U wielu dzieci (siedmio-, ośmioletnich) rozwój funkcji wzrokowej może być opóźniony, u innych zaburzony. Wpływa to bardzo niekorzystnie na naukę pisania i czytania. Wszelkie zaburzenia w spostrzeganiu wzrokowym najczęściej ujawniają się dopiero w trakcie pisania i czytania, wcześniej mogły być po prostu niezauważone. W procesie czytania i pisania bardzo ważną rolę odgrywa kierunkowość wiążąca się z ściśle z orientacją przestrzenną.

          Przedstawię teraz charakterystyczne błędy, na podstawie których nauczyciel może wnioskować o rodzaju zaburzenia, a następnie jakie ćwiczenia ma stosować, by doskonalić zaburzoną analizę i syntezę wzrokową oraz orientację przestrzenną:

          na początku nauki trudności z zapamiętywanie liter
          mylenie liter podobnych (a-o, a-ą, m-n,, t-l-ł, u-w, e-ę)
          mylenie liter różniących się położeniem w stosunku do osi poziomej (n-u, d-g, w-m)
          mylenie liter różniących się położeniem w stosunku do osi pionowej (b-d, p-g)
          pomijanie drobnych elementów graficznych (kreseczki, kropki, ogonki)
          odwracanie kolejności liter w wyrazach ( zamiast rów - wór)
          trudności z przepisywaniem, pisaniem z pamięci
          litery nierówne, koślawe, za duże lub za małe odstępy między literami
          pisanie w niewłaściwych liniaturach
          tempo pisania bardzo wolne
          rysunki bardzo ubogie w szczegóły i kolory
          zakłócone proporcje, trudności w rozplanowywaniu

          Źródło: pppdrezdenko.w.interia.pl/cowartoprzeczytac.html

          To są główne dysfunkcje ale właściwe dla dzieci 7-8 letnich jak pisze autorka wątku, które jednak się zdarzają. Dla mnie więc jest "oczywistą oczywistością" że dziecko młodsze (piszę tu o 6 letnim dziecku autorki wątku) takie problemy również ma, bo tymbardziej mieć może. W wieku lat 7 czy 8 może już ich nie mieć, a może mieć nadal i nie będzie w tym odosobnione.

          • lucyjkama Re: zerówka i literki 14.11.13, 10:06
            Nie spodziewałam się, ze i Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
            Ty napisałaś >Nie sądzę by Twoja córka miała jakieś problemy - czyli stwierdzasz coś na temat dziecka którego nie znasz.
            Ja napisałam >może być głębszy problem - nie próbuję diagnozować, piszę MOŻE. Skoro może to nie zostawiamy dziecka samego sobie.
            Nie uspokajaj matki bo jej działania są ważne.

            > Ale córka autorki wątku nie ma problemu z czytaniem a z nazywaniem pewnych lite
            > r. Nie widzę więc związku.
            Owszem związek jest. Mój syn właśnie nie rozpoznawał liter poza samogłoskami. Przez rok uczył się wyłącznie sylab bo poprzez sylaby poznawał kolejny litery. Zaczęliśmy intensywną pracę w domu gdy skończył 6 lat. Przez 3 miesiące uczył się dwóch liter P M!
            • saszanasza Re: zerówka i literki 14.11.13, 10:29
              lucyjkama napisała:

              > Nie spodziewałam się, ze i Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
              > Ty napisałaś >Nie sądzę by Twoja córka miała jakieś problemy - czyli stwier
              > dzasz coś na temat dziecka którego nie znasz.

              tak stwierdzam że ja nie uwazam, że dziecko ma jakiś problem, nie widzę tu diagnozy a swoją własną subiektywną opinię. po diagnozę idzie się zazwyczaj do specjalisty


              > Ja napisałam >może być głębszy problem - nie próbuję diagnozować, pi
              > szę MOŻE.

              więc ty uważasz że MOŻe być to głębszy problem i uważasz że to nie jest twoja subiektywna opinia, bo dodałaś do całości slowo "może", tak????

              Skoro może to nie zostawiamy dziecka samego sobie.

              ???

              > Nie uspokajaj matki bo jej działania są ważne.

              Nie wzbudzaj w matce niepotrzebnej paniki, podając za przykład własnego syna.
              Jeśli tak ci zależy na jej właściwych działaniach to poradź jej, by skonsultowała przypadek w PPP.
              Zarzucasz mi diagnozowanie na odległość, a sama diagnozujesz w oparciu o przypadek własnego dziecka.
              >
              > > Ale córka autorki wątku nie ma problemu z czytaniem a z nazywaniem pewnyc
              > h lite
              > > r. Nie widzę więc związku.
              > Owszem związek jest. Mój syn właśnie nie rozpoznawał liter poza samogłoskami.

              córka autorki wątku rozpoznaje litery poza niektórymi spółgłoskami. to ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem
              P
              > rzez rok uczył się wyłącznie sylab bo poprzez sylaby poznawał kolejny litery. Z
              > aczęliśmy intensywną pracę w domu gdy skończył 6 lat. Przez 3 miesiące uczył si
              > ę dwóch liter P M!
              • saszanasza Re: zerówka i literki 14.11.13, 10:35

                >
                > córka autorki wątku rozpoznaje litery poza niektórymi spółgłoskami. to ty masz
                > problem z czytaniem ze zrozumieniem

                dodam dla ścisłości że nie rozpoznaje wyłącznie jednej (sic) samogłoski i 2 spółgłosek
                nie wszystkich samogłosek, czy wszystkich spółgłosek, przy czym ma 6 (sic) lat!

                gdyby dziecko rzeczywiście miało problem większy niż pozostałe dzieci nauczycielka z pewnością by go dostrzegła. jeżeli jednak problem dostrzega rodzic, w pierwszej kolejności powinien skonsultować się z nauczycielką, następnie z pedagogiem szkolnym, następnie w PPP. taka jest kolej rzeczy. I to jest moja opinia
                • lucyjkama Re: zerówka i literki 14.11.13, 11:45
                  > dodam dla ścisłości że nie rozpoznaje wyłącznie jednej (sic) samogłoski i 2 spó
                  > łgłosek
                  > nie wszystkich samogłosek, czy wszystkich spółgłosek, przy czym ma 6 (sic) lat!
                  >
                  Tylko z kilkoma literami ma problem bo więcej jeszcze nie poznawali tongue_out
                  Ja nie prowadzę diagnozy internetowej, jedynie namawiam do niebagatelizowania problemu.
                  Mam rzetelną wiedzę w temacie z racji wykonywania zawodu i ściśle współpracuję z PPP.
                  Do reszty wypowiedzi się nie odniosę bo widzę że masz klapki na oczach i dalsza dyskusja nie ma sensu.
                  • saszanasza Re: zerówka i literki 14.11.13, 12:54
                    gdybyś potrafiła czytać ze zrozumieniem zauważyłabyś, że nie tylko ja twierdzę że dziecko w tym wieku ma prawo mylić się, nie rozpoznawać i nie wiedzieć pewnych rzeczy.
                    nikt tu nie namawia do bagateliowania sprawy, ja również nie, dlatego poleciłam autorce wątku serię dydaktyczno-logopedyczną, zresztą tą samą co ty.
                    być może ty masz rzetelną wiedzę z racji wykonywanego zawodu, ja mam zdrowy rozsądek, który nakazuje mi nie straszyć dziewczyny w sposób jaki ty robisz, a jednocześnie doradzić w miarę swoich możliwości, co też uczyniłam.

                    Dla ścisłości: mój syn mając 6 lat (równolatek twojego) nie znał żadnej litery. Jednocześnie z diagnozy psychologiczno pedagogicznej w rozwoju intelektualnym był ponad normę. Czytać i pisać nauczył się w wieku lat 7 zgodnie z trybem przewidzianym w podstawie programowej. przez pewien czas mylił litery i pisał w odbiciu lustrzanym co było normą również dla dzieci w jego wieku. Jeżeli swoje dziecko zaczęłaś uczyć wcześniej, powinnaś liczyć się z tym, że nauka przebiegać będzie dłużej, gorzej, no chyba że dziecko ma zdolności w tym kierunku.
                    Seria Jagody Cieszyńskiej ułatwia i przyspiesza naukę, więc to że twoja córka szybciej dzięki niej nauczyła się pewnych rzeczy nie świadczy o tym że twój syn miał problemy z nauką, a o tym że w przypadku córki użyłaś lepszego narzędzia dydaktycznego lub córka ma lepsze predyspozycje do nauki niż syn w jej wieku.
    • camel_3d ale przeciez to zerowka... 14.11.13, 09:29
      a nie szkola.. od nauki czytania jest pierwsza klasa....

      naucz ja dzielic wyrazy na sylaby..
    • mama303 Re: zerówka i literki 14.11.13, 18:03
      Daj dziecku spokój! To dopiero poczatek przygody z literkami a Ty juz w strachu....dziecko ma przed sobą cztery lata na doskonalenie sztuki czytania i pisania smile
    • mojakolorowanka1234 Re: zerówka i literki 14.11.13, 18:15
      Szczerze polecam, na pewno pomoże smile nauka przez zabawę pełną gębą wink allegro.pl/nowosc-kolorowanka-dla-dzieci-alfabet-okazja-i3710250643.html
    • an.16 Re: zerówka i literki 15.11.13, 09:39
      Skoro jak piszesz córka jest bystra i świetnie sie rozwija, to po prostu odpuść jej to czytanie. tak jak wiele umiejętności, przyjdzie to niejako "samo", mała w końcu "zaskoczy". Nie naciskaj, bo stwarza to niepotrzebne napięcie, które niczego nie przyspieszy. Jest to zupełnie zbędne, tym bardziej że nie chodzi jeszcze do szkoły. Przecież zgodnie z aktualną podstawą programową, dopiero w szkole dzieci zaczynają się uczyć czytać i pisać. Moja 6 latka jest już w szkole i to w klasie z 7 latkami. Poznają kolejne litery, liczą, układają proste działania. Córka jeszcze nie czyta, rozpoznaje większośc liter i potrafi przeczytać (sylabizując) proste słowa złożone z liter które poznała. Nauczycielka twierdzi, że radzi sobie świetnie i że nie ma z niczym najmniejszych trudności. Czytanie to chyba dość indywidualna spraw, bo syn nauczył się czytać nie wiem jak i kiedy jeszcze w 5 latkach w przedszkolu, absolutnie bez żadnych treningów czy ćwiczeń w domu. Zaskoczył mnie pewnego dnia czytając wszystkie informacje na dworcu kolejowym. Nie przejmuj się więc, nie naciskaj i przede wszystkim nie wprowadzaj dodatkowych ćwiczeń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka