aninka9
22.01.14, 16:12
Moja 7,5-letnia córka je codziennie tylko: kakao, pije mleko, makaron z serem lub omlet, czerwona i żółta papryka, chleb z masłem lub serem i majonezem, parówki berlinki, banany, jabłka, mandarynki. I nic innego nie ruszy. To trwa od pół roku. Wcześniej też było kiepsko, ale były też ziemniaki, pomidory, fasolka szpargowa i kurczak w panierce. Tendencja jest taka, że z czasem coraz więcej potraw wyklucza. Robiłam jej badanie morfologii krwi- jest w porządku, hemoglobina 13,5... W żaden sposób nie można jej namówić na zjedzenie czegokolwiek innego. Jeśli czasem uda nam się namówić ja na spróbowanie czegoś- krzyczy FUUUJ i i tak nie tknie. Dodam, że podobny problem jest z ubieraniem się- najchętniej nosiłaby tylko kilka ulubionych , super wygodnych rzeczy, z tymże tu czasami da się przekonać do czegoś nowego... Czy powinnam jakoś działać w tym temacie? Do psychologa z nią czy czekać aż jej samo przejdzie z wiekiem? Żadne rozmowy- nawet te pełne zrozumienia nie działają. Uparta indywidualistka. Zostawić to tak? Bo sprawa mnie gryzie...