Dodaj do ulubionych

słaba klasa, z problemami

11.02.14, 11:20
Córka jeprzekłada.się, szkoła publiczna. Klasa na koniec roku szkolnego miała najniższa średnia w szkole, tylko jedna osoba miała świadectwo z paskiem. W klasie jest wiele osób, które mają problemy z nauką, wiele osób od kilku lat chodzi na zajęcia wyrównawcze.
Dodatkowo w klasie są problemy z dyscypliną, bez przerwy są skargi na zachowanie na lekcjach, liczne nieprzygotowania, których w innych klasach podobno nie ma. W klasie nie ma atmosfery nauki, moja córka tez się nie przykłada, potrafi nie oddać odrobionej pracy lub napisanego dodatkowo referatu. Twierdzi, że nie miała czasu. Juz mam dość ciągłego pilnowania, gonienia do nauki. Córka radzi sobie w miarę dobrze, bo jest dość zdolna, ma świetną pamięć, ale przy dobrych ocenach z klasowek ma obnizane oceny za zachowanie na lekcji, brak zeszytu,linijki, prac domowych.
Problem z dyscypliną jest tylko u niektórych nauczycieli. Ostatnio na wf nauczycielka powiedziała, że jak mają rozmawiać, to niech wyjdą. Ktoś zapytał, czy nie postawi jedynki, nauczycielka powiedziała, że nie, więc 10 osób wyszło z lekcji...
Zastanawiam się nad zmianą szkoly. Co byście zrobili w takiej sytuacji?





Obserwuj wątek
    • beatulek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:12
      Jestem w podobnej sytuacji. Zwyczajnie jestem nadgorliwą matką i wymagam od własnego dziecka więcej niż nauczyciele. Może nie z każdego przedmiotu ale matematyka, język.....dziecko się buntuje ale oceny ma dobre - marzy mi się, że nie pójdzie do rejonowego gimnazjum bo też jest bardzo słabe.
    • monikaa13 Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:15
      Trudno cokolwiek powiedzieć, nie wiedzieć o którą klasę chodzi.

      Obserwując różne klasy na przełomie kilku lat, od klasy 4 podstawówki, do 3 gimnazjum, mogę napisać, że bardzo, bardzo dużo zależy od wychowawcy, moim zdaniem dobre 90 %.

      Nie wierzę w słabe klasy, tak ogólnie - całą klasa słaba - nie ma czegoś takiego moim zdaniem. Taka opinia to zasługa wychowawcy klasy, tego czy też poprzedniego. Nie wiem, które to klasa więc trudno napisać.
      • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:21
        Tez obstawiam, że to winna nauczycielki w klasach 1-3. Nic nie wymagała, zadawala i nie sprawdzała, za to wycieczki były 5 razy w miesiącu.
        • monikaa13 Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:28
          A no wodzisz, a my mamy pretensje do naszej, że żadnych wycieczek nie robi (klasa 1). Od września raz tylko w kinie byli sad

          A jaka jest obecna wychowawczyni? Jak ją oceniasz, co sądzisz. Może też taka pobłażliwa, to dzieci rządzą. Choć u innych powinni słuchać ale może inni nauczyciele też za dużo pozwalają. Ale z tym wyjściem z lekcji wf powinno się już coś konkretnego zrobić? Jak to dzieci wyszły, gdzie poszły? Przecież to nauczyciel odpowiada za nie w czasie lekcji? A jakby coś się stało? Nauczyciel nie może wyprosić dzieci z sali.

          A jaka jest dyrekcja, coś czuję, że też jacyś luzacy. bo w przeciwnym razie nie działy by się w szkole takie rzeczy.

          To jeśli chodzi o zachowanie. Jeśli chodzi o naukę to już raczej nic nie zrobisz (chyba, że gdzieś przeniesiesz córkę). Klasa ma już taką opinię i raczej nie zmieni się to przez nastepne 1,5 roku (do ukonczenia klasy 6). Tu ewidentnie wina leży po stronie wychowawcy klas 1-3. Mogą być uczniowie słabi ale nie może być tak, że cała klasa jest słaba.

          No i jeszcze jedna uwaga, w każdej szkole jest klasa najlepsza i klasa najgorsza i pod względem zachowania i pod względem nauki.
          • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 13:13
            Wychowawczyni jest młoda, to jej pierwsze wychowawstwo, dobrze zorganizowana, konkretna, chyba trochę za bardzo chce być cool.

            Nie wiem, jak skonczyła się afera na wf, moja córka wraz z pięcioma osobami została w sali, więc jej problem nie dotyczył.

            Cała klasa nie jest słaba, ale ma słabe wyniki wynikające z braku dyscypliny. Znam wiele domów i dzieci i są to dzieci inteligentne, z tzw. dobrych domów.

      • ewa_mama_jasia Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:32
        Myślisz, że wychowawca ma tak duży wpływ na uczniów? U kolegi syna też w klasie 5 kilku uczniów rozwala większość lekcji. Bo tak. I nikt nie potrafi sobie z nimi poradzić. Efektem jest nierealizowany program, kiepskie oceny w klasie i brak znajomości materiału u większości uczniów. Dzieci nie mają szacunku dla nauczycieli a doskonale wiedzą, że szkoła nie może im nic zrobić. Co najwyżej zaprowadzić do pedagoga czy dyrektora, prowadzić pogadanki z zakresu wychowawczego, obnizyć ocenę ze sprawowania i pisać uwagi do rodziców.
        Dzieciaki teraz się świetnie orientują, że szkołe podstawową i gimnazjum musza skończyć. I że z rejonowej nikt ich nie wyrzuci.
        • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:50
          Myslę, zw w mlodszych klasach wychowaca ma wpływ na uczniów. U nas juz w drugiej klasie dzieci pytały, po co mają odrabiać lekcje skoro pani i tak nie sprawdza.

          Pedagog szkolny to jest zart, kolezance mojej córki powidziala "jesteś za duza na takie numery" wink Swietny argument dla inteligentnej jedenastolatki.

          W tej klasie większość dzieci jest spoza rejonu, do tej pory szkoła pozbyła się jednego.
          • makurokurosek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 13:28
            > Myslę, zw w mlodszych klasach wychowaca ma wpływ na uczniów. U nas juz w drugie
            > j klasie dzieci pytały, po co mają odrabiać lekcje skoro pani i tak nie sprawdz
            > a.

            Kwestia jaką odpowiedz udzieliłaś. U nas młoda odrabia lekcje aby sie nauczyć, ba jeżeli tematu nie rozumie to dostaje ode mnie dodatkowe zadania i razem próbujemy dojść do sposobu rozwiązania który najbardziej do niej przemawia.
        • makurokurosek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 13:26
          > Dzieciaki teraz się świetnie orientują, że szkołe podstawową i gimnazjum musza
          > skończyć. I że z rejonowej nikt ich nie wyrzuci.

          Tak samo jak świetnie sobie zdają sprawę z tego, że kończąc edukacje na podstawówce czy gimnazjum to jedynie co to mogą jedzenia w śmietniku szukać bo nikt do pracy ich nie zatrudni. Ale fakt o tym to wiedzą dzieciaki z którymi sie rozmawia i którym przedstawia się zasady funkcjonowania w społeczeństwie.
    • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:18
      Coś mi się pomieszało wyzej,sorry dopiero teraz zauważyłam. Klasa 5.
      • triss_merigold6 Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:32
        Zapewnić dziecku inne towarzystwo pozaszkolne i domowe przygotowanie do egzaminu po 6. klasie + dopilnować, żeby nie trafiło do rejonowego gimnazjum.
    • srubokretka Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:28
      Gdybym zauwazyla, ze moje dziecko wsadzili do slabej klasy i dziecko ma nedzne podejscie do nauki, mimo moich staran, to zabralabym je natychmiast.
      Jak ja bylam w ps to zawsze jedna z 4 klas byla znacznie gorsza. Z doswiadczenia wiem, ze tacy ludzie gozejnladuja w zyciu. Np w moim roczniku klasa B byla zlozona glownie z dzieci nauczycieli. Kl D -juz od 3 klasy wszyscy wiedzieli, ze to klasa lobuzow. Zmiana wychowawczni na ostra matematyczke nic nie pomogla.
      • azja001 Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:46
        Jasne, aniołki wypuszczono spod maminych skrzydełek a w szkole wychowawaczyni robi im zła robotę. Jak pójda do pracy to kto będzie winny? Pracodawca, rząd, proboszcz w kościele?
        Weźcie się ludzie za wymaganie od dzieci w domu i rozmawianie z nimi to i w szkole będą znały swoje miejsce.
        • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:55
          Cały czas rozmawiam i wymagam, jestem dość dobrze zorientowana co dzieje się w szkole.
          Jak uczeń ma sznować nauczycieli, jesli wychowawca na godzinie wychowawczej się z tych nauczycieli śmieje?
          • makurokurosek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 13:21
            I dopiero w połowie piątej klasy zobaczyłaś, że coś jest nie halo?
            Dziecko z chęcią do nauki, z motywacją nawet w słabej klasie będzie widziało sens nauki, dziecko bez motywacji i słabe niezależnie w jak dobrej klasie i tak będzie słabe.
            Przenoszenie dzieciaka w klasie szóstej dla dla mnie wyjątkowo poronionym pomysłem, jeżeli chcesz aby dzieciak dobrze zdał egzamin to zwyczajnie zacznij od niego wymagać.
            Jak już chcesz szukać winnych całej sytuacji to spójrz na córkę i na swoje odbicie w lustrze bo obydwie za kiepskie podejście córki do nauki odpowiadacie.
            • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 13:41
              Widzę ( i słyszę), ze jest gorzej niż było.
              Zawsze byłam osobą bardzo obowiązkową, m też, więc córka z domu wyniosła dobre wzorce.
              Wymagam, sprawdzam i wiem duzo co się w szkole dzieje, ale niestety nie mogę oddac za córkę zrobionych ćwiczeń. Wiem, ze niektórzy rodzice zanoszą sami nauczycielom ćwiczenia dzieci, ale ja nie zamierzam tego robić.
              Problem braku dyscypliny jest problemem klasowym, a nie tylko moim. Jak napisałam wyżej nauczyciele skarżą się tylko na tę klasę.






              • makurokurosek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 13:53
                Moi rodzice zawsze powtarzali " ale co mnie obchodzi reszta klasy...". Jesteś tak bardzo skupiona na problemach klasy, że nie zauważasz problemów córki.
                To nie reszta klasy będzie szukała pożywienia w śmietniku, czy dawała dupy za jedzenie tylko twoja córka i wybacz ale zachowanie reszty uczniów nie ma tu nic do rzeczy, bo twoja córka nie tylko ma świadomość że nie mogą jej wyrzucić z podstawówki, ale ma też świadomość że jesteś na tyle głupia że będziesz na nią harowała do końca życia.
                Nie chce sie uczyć, luz zostaw ja na tydzień w domu i w tym czasie ma posprzątać, ugotować obiad, wyprać, iść po zakupy, zająć sie młodszym rodzeństwem jeżeli takowe ma. Warto jej uzmysłowić i pokazać, ze jak woli być jełopem to nie ma sensu tracić czas i może już teraz zając sie tym do czego najwyraźniej tak bardzo ja ciągnie i do czego widać jest stworzona.
                Zajmij sie dzieciakiem i uczeniem jej ponoszenia konsekwencji swoich wyborów, a nie resztą klasy.
                • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:10
                  Chyba nie mogę powiedzieć, ze moja córka nie chce się uczyć, bo jako jedyna w klasie ma np. 6 z historii. Wyniki ma bardzo dobre, ale jej niechlujstwo i zachowanie przez które wiele traci, mnie dobija.
                  Z większości lekcji jednak nic nie wynosi, bo na lekcji jest zabawa, uczniowie są ciągle przesadzani, bo rozmawiają na lekcjach, ktoś czołga się do tablicy albo wali się zeszytem po głowie.
                  Z klasy zabrano juz 10 osob, więc o czymś to świadczy.
                  Córka jest jedynaczką, duzo z nią rozmawiamy, wie, ze nikt na nią nie będzie harował smile Nie jesteśmy rodziną dysfunkcyjną wink
                  • beatulek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:19
                    Wyniki ma bardzo dobre, ale jej niechlujstwo i zacho
                    > wanie przez które wiele traci, mnie dobija.

                    Ja swojej pozwoliłam przynieść kilka słabszych ocen za takie zaniedbania z jej strony. Następnie oświadczyłam, że jak ich nie poprawi to musi się pożegnać z czerwonym paskiem i dobrym gimnazjum. Zrobiłam to w klasie IV wiedząc, ze to świadectwo ma niewielki wpływ na jej przyszłą edukację. Wkurzało mnie to, że np. nie nauczyła się zadanego wiersza na pamięć bo ja jej nie kazałam - w sensie nie powiedziałam: "teraz idź się uczyć wiersza a ja cię odpytam". Zwyczajnie zostawiłam ją by ogarniała swoje lekcje sama. Po kilku nieprzygotowaniach pomogło.

                    Z większości lekcji jednak nic nie wynosi, bo na lekcji jest zabawa, uczniowie
                    > są ciągle przesadzani, bo rozmawiają na lekcjach, ktoś czołga się do tablicy al
                    > bo wali się zeszytem po głowie.

                    Tak - u córki w klasie też jest dziecko, które wchodzi pod ławki i udaje psa czy kota - jest prawdą, że ciężko się wtedy skupić na lekcji - od tego ma podręczniki by najważniejsze rzeczy doczytać w domu. Z języka ma korepetycje. Ale przyznaję, że czasami mam wrażenie, że traci w szkole czas (nie ze swojej winy) i to co powinna wynieść ze szkoły musi nadrabiać popołudniami.

                    • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:25
                      Moja córka raczej się uczy, ale zapomina zeszytu, nie oddaje prac albo zostawia 2 wolne strony w zeszycie, bo tak jej się akurat otworzyło. Poźniej nauczyciel ocenia zeszyt i mysli, ze ma braki i z zeszytu dostaje 3.

                      • makurokurosek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:40
                        > Moja córka raczej się uczy, ale zapomina zeszytu, nie oddaje prac albo zostawia
                        > 2 wolne strony w zeszycie, bo tak jej się akurat otworzyło. Poźniej nauczyciel
                        > ocenia zeszyt i mysli, ze ma braki i z zeszytu dostaje 3.

                        I dla ciebie jest to bardziej istotne od tego co umie i co wie.
                      • beatulek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:44
                        Ja mojej 5-klasistce już zeszytów ani ćwiczeń nie sprawdzam. Niech się teraz na własnych błędach nauczy obowiązkowości niż tego, że w razie kłopotów mama ją wyręczy i tematy w zeszytach podkreśli.
                      • jakw Re: słaba klasa, z problemami 13.02.14, 08:39
                        ciotka_od_wuja_zdzicha napisała:

                        > Moja córka raczej się uczy, ale zapomina zeszytu, nie oddaje prac albo zostawia
                        > 2 wolne strony w zeszycie, bo tak jej się akurat otworzyło. Poźniej nauczyciel
                        > ocenia zeszyt i mysli, ze ma braki i z zeszytu dostaje 3.
                        W wielu szkołach nauczyciele przyczepiają się do zapominania zeszytu czy jego prezencji. Zmiana szkoły pomogłaby na te 3 wyłącznie w przypadku zmiany na szkołę, gdzie nauczycielowi wszystko jedno czy uczeń ma zeszyt.
                  • makurokurosek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:22
                    > Chyba nie mogę powiedzieć, ze moja córka nie chce się uczyć, bo jako jedyna w k
                    > lasie ma np. 6 z historii. Wyniki ma bardzo dobre, ale jej niechlujstwo i zacho
                    > wanie przez które wiele traci, mnie dobija.

                    To może się zastanów, czy twoja córka sie nie uczy cz uczy ale nie spełnia twoich oczekiwań i ambicji.

                    " Z większości lekcji jednak nic nie wynosi, bo na lekcji jest zabawa, uczniowie
                    > są ciągle przesadzani, bo rozmawiają na lekcjach, ktoś czołga się do tablicy al
                    > bo wali się zeszytem po głowie.

                    To nie jest istotne w jaki sposób posiadła wiedzę, ważne że ja posiada.

                    "Nie jesteśmy rodziną dysfunkcyjną wink

                    Ja nie napisałam, że jesteście rodziną dysfunkcyjną.

                    Zastanów sie kobieto o co tobie w ogóle chodzi.
                    • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:34
                      makurokurosek napisała:

                      > > Chyba nie mogę powiedzieć, ze moja córka nie chce się uczyć, bo jako jedy
                      > na w k
                      > > lasie ma np. 6 z historii. Wyniki ma bardzo dobre, ale jej niechlujstwo i
                      > zacho
                      > > wanie przez które wiele traci, mnie dobija.
                      >
                      > To może się zastanów, czy twoja córka sie nie uczy cz uczy ale nie spełnia twoi
                      > ch oczekiwań i ambicji.
                      Tak nie spełnia moich oczekiwań, bo mnie nauczono, ze trzeba być obowiązkowym i starannym i tego chcę nauczyć córkę. I krew mnie zalewa jak widzę, ze z klasówek dostaje najwyższe stopnie w klasie, a później za zeszyt 3, bo na technice koło potrafi narysować odręcznie.
                      > To nie jest istotne w jaki sposób posiadła wiedzę, ważne że ja posiada.
                      >
                      > "Nie jesteśmy rodziną dysfunkcyjną wink
                      >
                      > Ja nie napisałam, że jesteście rodziną dysfunkcyjną.

                      Zażartowałam, nie zauważyłaś?
                      >
                      > Zastanów sie kobieto o co tobie w ogóle chodzi.
                      • makurokurosek Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 20:55
                        > Tak nie spełnia moich oczekiwań, bo mnie nauczono, ze trzeba być obowiązkowym i
                        > starannym i tego chcę nauczyć córkę.

                        To może najwyższy czas zaakceptować, fakt że twoja córka nie jest twoją kopią. Prezentowane przez ciebie zachowania i wymagania są zwyczajnie toksyczne, czym innym jest wymaganie aby dziecko się uczyło czym innym aby było twoją kopią.

                        " I krew mnie zalewa jak widzę, ze z klasów
                        > ek dostaje najwyższe stopnie w klasie, a później za zeszyt 3,

                        Twoja córka chodzi do szkoły artystycznej czy przedszkola, że musi bawić się kredkami? Zeszyt ma służyć jej przy nauce , ma być DLA NIEJ czytelny, a to że nie ma podkreślonych tematów toż to nie małe dziecko.

                        "bo na technice k
                        > oło potrafi narysować odręcznie.

                        Technika nie jest rysunkiem technicznym, a i w tym istnieje rysunek poglądowy czyli odręczny, jeżeli więc narysowała odręczne koło i poprawnie je z wymiarowała rysunek jest jak najbardziej poprawny technicznie.

                        Jeszcze raz powtórzę, zastanów się o co ci chodzi, bo najwyraźniej szukasz dziury w całym podczas gdy twoja córka szuka równowagi między byciem kujonem, a byciem luzakiem.
                  • jakw Re: słaba klasa, z problemami 13.02.14, 08:37
                    ciotka_od_wuja_zdzicha napisała:

                    > Wyniki ma bardzo dobre, ale jej niechlujstwo i zacho
                    > wanie przez które wiele traci, mnie dobija.
                    Zastanów się, czy na pewno zmiana szkoły tu pomoże. W innej szkole będzie bardziej "chlujna" ?
                    • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 13.02.14, 15:17
                      watek dotyczył przede wszystkim klasy, temat mojej córki to temat poboczny. Nie liczę, ze zmiana szkoły zmieni jej stosunek do pewnych rzeczy, ale w nowym środowisku trochę bardziej człowiek się stara.
                      • jakw Re: słaba klasa, z problemami 13.02.14, 21:36
                        ciotka_od_wuja_zdzicha napisała:

                        > watek dotyczył przede wszystkim klasy, temat mojej córki to temat poboczny. Ni
                        > e liczę, ze zmiana szkoły zmieni jej stosunek do pewnych rzeczy, ale w nowym śr
                        > odowisku trochę bardziej człowiek się stara.
                        Pod warunkiem, że chce zmienić środowisko. Jak córka zapatruje się na zmianę klasy?
    • camel_3d Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 12:52
      porozmawialbym z rodzicami innych dzieci - o ile bylaby taka mozliwosc.
      jezeli nic by to nie dalo zmienilbym szkole...
      • verdana Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 14:34
        W identycznej sytuacji przeniosłam dzieci do innej szkoły. Bo to nie chodzi tylko o to, co dziecko umie, ale niezdyscyplinowana klasa, to kłopot nie tylko dla nauczyciela, takze dla spokojniejszego dziecka, a klasa słaba generuje koszmarnie nudne lekcje, oparte na tłumaczeniu i powtarzaniu.
    • an.16 Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 15:42
      Ja bym nie zmieniała szkoły do gimnazjum. Wydaje mi sie, że córak zachowuje sie jak najbardziej normalnie, jest zdolna i widzi, że nieźle wypada na tle słabej klasy, więc sie nie przykłada. dobrze byłoby jednak gdyby na koniec 6 klasy miała pasek i dobry wynik z testu, wtedy ma szansę na lepsze gimnazjum. Bo pozostawienie jej w dotychczasowym towarzystwie w gimnazjum byłaby niebezpieczne. Jak na razie wszystko jest w normie i mnie raczej niepokoiłoby dziecko przeznaczające 2h codziennie na nauke juz w podstawówce.
      • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 16:11
        Nie ma szans, zeby w tym córka była w tym samym gimnazjum co reszta klasy, bo podobnie jak 75% uczniów w tej klasie nie jesteśmy z rejonu, mieszkamy 10 km od szkoły.

        Nie wiem dlaczgo wszyscy mają takie cisnienie na czerwony pasek, patrzyłam na zasady rekrutacji do najlepszych gimnazjów w Warszawie i liczą się tylko oceny z 4-5 podstawowych przedmiotów.


        • 18buzka Re: słaba klasa, z problemami 11.02.14, 21:51
          mysle, ze mleko sie juz rozlało. nie zadbałas o dobra podstawówkę, to zadaj o dobre gimnazjum.
          ja dla syna wybierałam podstawówkę przez 1 rok, wybrałam moim zdaniem najlepszą, muszę dowozić dziecko codziennie 50 min, ale mam cos w zamian. poziom b. wysoki, b. wymagająca Pani, na lekcji muchę słychać, i mam zero problemów.
          pomysl jak dobrze przygotować dziecko do egzaminów na koniec 6 klasy, wybierz b. dobre gimnazjum, a wiele problemów same się rozwiążą
          pzdr
          18buzka
          • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 12.02.14, 20:51
            18buzka napisała:

            > mysle, ze mleko sie juz rozlało. nie zadbałas o dobra podstawówkę, to zadaj o d
            > obre gimnazjum.
            ja tez nie posłałam córki do pierwszej lepszej szkoły, zdecydowaliśmy się na szkołę 10 km od domu, bo szkoła cieszyła się dobrą opinią. Większość dzieci w szkole, to dzieci spoza rejonu.
            W chwili gdy wysyłałam córkę do zerówki w szkole były po 2 klasy w kazdym roczniku, a teraz jest po 4-5, to juz zupełnie inna szkoła.
    • morekac Re: słaba klasa, z problemami 12.02.14, 21:58
      liczne nieprzygotowania, których w innych klasach podobno nie ma.
      Kluczowe jest 'podobno'.
      Nauczycielka z sp córek miała zwyczaj marudzenia czegoś w stylu: "państwa dzieci nie odrabiają prac domowych, nie to co te odrabiające z klasy równoległej". W tej drugiej klasie tekst był dokładnie ten sam , tyle tylko, że tym razem za wzór była stawiana pierwsza klasa....
    • isia.s Re: słaba klasa, z problemami 14.02.14, 08:10
      Moim zdaniem nie wahać się i zabrać dziecko. Ja na pewno bym tak zrobiła, nie bacząc, że to V klasa. Zresztą jak w V tak fikają to VI może być prawdziwym koszmarem. Uczenie się w takiej klasie ma demoralizujący wpływ na dziecko, które widzi, że złe zachowanie jest tolerowane i nie ma w istocie żadnych negatywnych konsekwencji. Córka pewnie jest najlepsza w klasie nie wysilając się wcale. Bardzo prawdopodobne, że w lepszej klasie też byłaby w czołówce (można to polubić), ale musiałaby się starać. I nauczyłaby się systematyczności, doceniła pracowitość. Ktoś pisał, że niechlujstwo w prowadzeniu zeszytu nie ma znaczenia, skoro dziecko ma wiedzę i jest mądre. Otóż ma. Bo w dorosłym życiu wiele rzeczy trzeba robić starannie i na czas. Nawet najbardziej błyskotliwy prawnik w kraju, który napisze wybitną apelację nie wygra sprawy jeśli wyśle ją po terminie, nie podpisze, nie załączy odpisów, etc. Przykłady na gruncie większości zawodów można mnożyć. Ja miałam pecha i trafiłam do fatalnej klasy w przyzwoitej podstawówce - wychowawczyni od IV klasy sobie nie radziła, dała sobie wcisnąć dużą grupę drugo- i trzeciorocznych i to był koszmar. Podobnie trafiłam w liceum, teoretycznie dobrym, do klasy nieuków, olewających nauczycieli, wręcz dręczących ich. Wtedy rodzice zabrali mnie szybko do innego liceum, o podobnej renomie, ale przypilnowali, abym była w najlepszej klasie w roczniku, zresztą w całej szkole. I czułam się tam bardzo dobrze pod każdym względem. O wiele przyjemniej być najlepszym, jak się ma jakąkolwiek konkurencję. Poza tym jest coś takiego jak atmosfera naukowa. Są klasy, gdzie obciachem jest odrobić lekcje, a są takie gdzie obciachem jest nie odrobić. I ja wolałabym, by moje dzieci uczyły się w tych drugich. Reasumując zwiewałabym stamtąd, gdzie pieprz rośnie.
      • an.16 Re: słaba klasa, z problemami 14.02.14, 09:52
        Z tym paskiem to taki skrót, bo rzeczywiście ciśnienia nie ma. Za pasek są tylko 2 punkty. Raczej chodziło mi o to żeby córka coś w głowie miała na koniec 6 klasy i w miarę dobrze napisała test. Nie musicie go ćwiczyć wiele razy, bo to też niewskazane. Niech sie troche otrzaska z formą i tyle. Nie przenoś jej teraz nigdzie, bo mogą sie pojawic inne kłopoty. Nauka to nie wszystko, szczególnie w podstawówce. I nie myśl, że im dalej tym lepiej. Ci co dowożą godzine dziennie, musza sobie jakoś tą stratę czasu tłumaczyćwink Jeżeli masz w miare normalną szkołe blisko domu to taka jest najlepsza. A w gimnazjum po prostu szkoła z dobrym dojazdem.
    • myelegans Re: słaba klasa, z problemami 15.02.14, 04:36
      I tu ladnie by sie sprawdzilo coroczne mieszanie klas i coroczna zmiana nauczyciela prowadzacego. Wtedy czasami jest jeden pechowy rok, nie 4.

      Sorry nie moglam sie powstrzymac....
    • szamanta Re: słaba klasa, z problemami 15.02.14, 17:35
      Piszesz ogólnie o problemie klasy o ich zachowaniu, zwalasz cale zło na klasę, ale ja po twoich wpisach widze, że twoja córka też ma ewidentnie problem z samodyscypliną i przystosowaniem się do reguł panujących w danym miejscu.
      Jak dla mnie 11-12 latka powinna mieć to już dawno wpojone jak należy się zachowywać , jakie zasady panują w szkole i na lekcji. Pracuj z dzieckiem nad jej dyscyplina i zachowaniem, bo zmiana szkoły może mało jakie efekty przynieść jeśli dziecko nie będzie raczyło stosować się do zasad i reguł panujących na lekcji.
      Jest w tym wieku ,że już powinna umieć nacisną hamulec i powstrzymać się od "samowolki" na lekcjach. Tak wiec dziecko nie ma nabytej samodyscypliny, jak dla mnie jest to duże niedopracowanie wychowawcze w domu przez tyle lat
      • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 17.02.14, 13:46
        Nie tylko ja widzę, ze w klasie dzieje się coś niepokojącego.
        kilka przykładów:
        Koło szkoły jest jeziorko, dzieciom ciągle mówi się, ze nie wolno wchodzić na lód, moja córka nie wejdzie, co z tego, kiedy jedna z najdrobniejszych dziewczynek została została złapana za ręce i nogi i zaniesiona a ten lód, drugiej zabrano plecak, plecak znalazł się na lodzie.
        Na przewodniczącego klasy chłopcy wybrali ucznia, który powtarza klasę, uczy się bardzo słabo, jest inicjatorem zabaw np. na jeziorku, a z jego rodzicami szkoła nie ma zadego kontaktu. Sama wychowawczyni mowi, ze klasa jest pod jego złym wpływem.

        Kilka osob z klasy zostało przez rodziców przeniesionych do innych klas, szkół.
        W tym roku do klasy doszły 3 nowe osoby, 2 z nich zostały po miesiącu zabrane ze szkoły. Dlaczego?

        Moja córka wie jak się zachowywać, na koniec roku miała ocenę z zachowania bardzo dobrą, więc chyba nie było zastrzeżeń.



        • szamanta Re: słaba klasa, z problemami 17.02.14, 18:13
          > Na przewodniczącego klasy chłopcy wybrali ucznia, który powtarza klasę, uczy si
          > ę bardzo słabo, jest inicjatorem zabaw np. na jeziorku, a z jego rodzicami szk
          > oła nie ma zadego kontaktu. Sama wychowawczyni mowi, ze klasa jest pod jego zły
          > m wpływem.

          Kpina co za kadra pedagogiczna tam pracuje i skąd ci ludzie -teoretycznie wykształceni pedagodzy się wzięli ( jakie beznadziejne uczelnie pokończyli ) będąc biernym na takie sytuacje ,ewidentnie dając przyzwolenie na to co piszesz .
          W wielu kwestiach do nauczyciela-wychowawcy należy ostateczna decyzja i sprawowanie kontroli nad klasą , jeśli podchodzi do wszystkiego z totalną olewką, tylko aby te nędzne kilka godzin lekcyjnych od bimbać tak wiec cudów bym nie oczekiwała
          • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: słaba klasa, z problemami 07.03.14, 14:31
            Nie oceniam wychowawczyni az tak surowo, jest młoda, to jej pierwsze wychowawstwo, stara się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka