Dodaj do ulubionych

Gimnazjum Indywidualny program nauczania

08.03.14, 17:31
Czy ktoś z Was miał do czynienia w praktyce?
PO przeczytaniu wątków, ogólnie się orientuję, zastanawiam się natomiast, jak to sensownie rozegrać.
Najpierw rozmawiać z nauczycielem, wychowawcą czy dyrektorem? Czy najpierw PPP?
Inicjatywa wychodzi ode mnie, nie łudzę się że wyjdzie ale chcę spróbować.
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 08.03.14, 18:05
      A co jest powodem takiej decyzji?
      • verdana Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 08.03.14, 18:30
        I czy masz na myśli indywidualny program nauczania, czy nauke indywidualną?
    • ga-ti Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 08.03.14, 21:49
      Pewnie dużo zależy od gimnazjum, dyrekcji, nauczycieli, Twojego uporu i potrzeb dziecka.
      Ja niestety miałam do czynienia z fikcją w tym zakresie. Dzieciak miał stwierdzone upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim, podstawówkę jakoś skończył (nie wnikam jak) w gimnazjum no cóż, mimo wytycznych z poradni psych-ped. raczej lipa. Dzieciak miał zajęcia z pedagogiem specjalnym (2 godz. w tygodniu), chadzał na jakieś wyrównawcze, ale... Nauczyciel każdego przedmiotu powinien był stworzyć dla niego indywidualny program nauczania i tegoż programu przestrzegać, indywidualnie do dzieciaka podchodzić... W praktyce, dzieciak był spokojny, nie wadził nikomu, na lekcje chodził, zeszyty, książki nosił, na koniec semestru robił jakąś pracę dodatkową, by ocenę wyciągnąć ... Fakt, że rodzice 'patologia' i jakoś niekoniecznie zależało im na zaangażowaniu szkoły, zależało im, by dzieciak nie musiał chodzić do specjalnej i mieszkać w internacie uncertain
      Także chyba długa droga przed Wami.
      Zacznij od ppp.
    • hanyah Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 09:44
      Wyjaśnię, dlaczego się noszę z tym zamiarem. Młoda jest bardzo dobra, choć od razu umówmy się - nie geniusz, co to będzie sam siedział i drążył.
      Jest w 1 kl gimnazjum (jedno z najlepszych w mieście) w klasie matematycznej, gdzie wyselekcjonowano dzieci najlepsze w roczniku (klas w sumie 9 w roczniku). Myślałam o zawalczeniu o 3 przedmioty:

      - matematyka - Młoda wyprzedza poziom klasy, w podstawówce była laureatką olimpiady w 5 i 6 klasie. Na lekcjach nie ma dla niej nic nowego. Chodzi na kółko organizowane dla swojej klasy, gdzie raczej sporadycznie pojawia się coś dla niej nowego

      - angielski - klasa realizuje program na poziomie A2, Młoda jest na poziomie B2. 3 godziny totalnie zmarnowane

      - niemiecki - podobnie jak angielki, poziom ciut niższy, ale jako że gimanzjum rozpoczyna dopiero naukę, jest o ok. 2 poziomy do przodu w stosunku do klasy.

      Wiem, że nie jest łatwo zorganizować szkole takie indywidualne nauczanie i że jest wiele dzieci z problemami, które też takiej nauki potrzebują z innych względów. Nie mam jednak kasy na rozwijanie pozaszkolne Młodej, choć zdaję sobie sprawę, że być może to jedyna opcja. Na tle klasy Młoda w tym semestrze błyszczy, piątki i szóstki pół na pół. Wiem też, że takie oceny nie są normą w tej szkole, kuzynka jest w klasie 3 i stopnie ciut inne.
      Młoda była diagnozowana w PPP kilka lat temu w podstawówce, wynik wtedy wyszedł powyżej normy.

      W szkole sa kółka przedmiotowe, ale z tych przedmiotów na kólkach też nie ma nic nowego. Ze starszym rocznikiem nie bardzo może chodzić - nauczyciele nie są chętni twierdząc, że materiał za trudny a i godziny nie pasują, bo ona często w tym czasie ma lekcje. Chodzi sobie na kółka z nowych przedmiotów, czyli biologia, chemia, geografia - i tu jest bardzo OK.

      Tak naprawdę w jej przypadku można by myśleć o przeskoczeniu klasy, ale Młoda niechętna do wchodzenia w towarzystwo starszych, więc nie nalegam.

      Chciałabym spróbować zorganizować jej to indywidualne nauczanie z przedmiotów, z których najbardziej odbiega od klasy. Będę wdzięczna za rady, jak się do tego zabrać. ZAcząć od rozmów z nauczycielami czy prosto od PPP? Jeśli Dyrekcja nie jest zainteresowana zorganizowaniem takiego nauczania, to właściwie opinię PPP mogę sobie oprawić w ramkę. MOże najpierw więc udać się do Dyrektora?
      • ga-ti Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 10:09
        Ha, ha! Więc zupełnie w drugą stronę niż przypadek opisany przeze mnie wink
        Ale pewnie też łatwo nie będziecie mieli. Cóż prawda jest taka, że nauczycielom nie koniecznie chce się wysilać, bo to nie tylko stworzenie indywidualnego programu ale i podszkolenie samych siebie wink
        Aktualna opinia z poradni przyda się jako ważny papierek a nie Wasze widzi mi się. Może powołaj się na jakieś programy unijne (nie wiem jak w gimnazjum, w podstawówce w tym roku realizują "Rozwiń skrzydła" właśnie dla dzieci uzdolnionych - pomijając że często ta realizacja pozostawia dużo do życzenia), bum na indywidualizację nauczania nie tylko dla słabszych, ale właśnie dla najzdolniejszych. Od jakiegoś czasu zaczęto o tym mówić coraz głośniej.
        Próbuj i nie odpuszczaj jeśli córce na tym zależy.

        A może poszukajcie czegoś poza szkołą. Słyszałam że uczelnie wyższe organizują takie 'kursy' dla zdolniachów, ja słyszałam o młodszych dzieciakach, ale pewnie jest też jakaś oferta dla starszych.
        Powodzenia.
        • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 11:54
          Zacznij od rozmowy z wychowawca, przedstaw sprawe. Zapytaj tez najpierw dziecka, czy ono ma ochote na np. dodatkowe lekcje, bo to tez wazne.
          • verdana Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 13:34
            Trzy przedmioty to chyba za dużo. W gimnazjum moich dzieci był indywidualny program nauczania, córka miała z historii, syn z polskiego. Oznaczało to, zę oprócz normalnych lekcji z klasą, były jeszcze dodatkowe zajęcia, wymagania, praca indywidualna. Szczególnie w wypadku języków pewnie nie da sie ominąć normalnych lekcji, bo do nich dostosowane są egzaminy (matematyka na wyższym poziomie zakłada znajomość niższego, a słownictwo na dodatkowych lekcjach języków bywa inne, niż to wymagane). Tak czy inaczej, trzy dodatkowe toki nauczania mogą spowodować, ze córka cały czas spędzi na odrabianiu lekcji.
            Ja bym zawalczyła o matematykę, bo trudno jej się nauczyć samemu, a zdolności matematyczne sa największe właśnie u młodych ludzi.
            Na indywidualny program trzeba mieć także zaświadczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej.
            • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 18:35
              Przede wszystko dziecko musi chciec. Moje swego czasu przerabialo w podstawowce program gimnazjalny z matematyki, w gimnazjum mialo nauczyciela z liceum, ktory specjalnie przychodzil. Na szczescie zadnych zaswiadczen z poradni nie potrzebowalam, nauczyciele "golym okiem" widzieli, co to za egzemplarz.
              • stillgrey Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 19:23
                aka10, opowiedzialabys cos wiecej o synu? Jak sie objawial jego matematyczny talent w poczatkowych latach podstawowki?
                • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 21:08
                  Stillgrey, talent sie zaczal objawiac wczesniej, w zasadzie juz w wieku 2-3 lat bardzo go matematyka interesowala. Tabliczke mnozenia do 100 znal majac ok. 4 lat, na zegarku znal sie nie majac 4-rech. Jak zaczal pierwsza klase, to jako, ze nikt mu nie zabranial (wrecz przeciwnie), to w miesiac byl gotowy z cwiczeniami przeznaczonymi na pierwsze pol roku i potem dalej przerabial. Nauczycielke mial swietna, potem nauczyciela przez kolejne 3 lata rowniez. Ten z nim raz w tygodniu siedzial po lekcjach i przerabial bardziej skomplikowane tematy. W gimnazjum dostal nauczyciela licealnego. Gimnazjum skonczyl z maksymalna iloscia punktow (oceny przeliczane na punkty) plus ocena licealna z matematyki i zaczal sie cyrk, bo zaczeli mi wydzwaniac "headhunters" z liceow. Wybral w koncu jak sam chcial oczywiscie.
                  • stillgrey Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 21:19
                    Niesamowity egzemplarz Ci sie trafil big_grin Fajnie, ze trafiliscie na pedagogow z pasja, ktorym sie chcialo.
                    Syn jest nadal w liceum, czy jest juz starszy? Ciekawa jestem jak posiadanie takiego talentu matematycznego przeklada sie na pozniejsze zycie zawodowe.
                    • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 21:24
                      Studiuje kierunek scisly, aczkolwiek on w zasadzie zawsze mial maksymalnie wysokie oceny ze wszystkiego, a matematyke ponad program.
                      • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 21:38
                        A, dodam jeszcze, ze od ukonczenia gimnazjum w kazde wakacje pracowal 4 tygodnie (programowanie i systemy komputerowe) w duzej miedzynarodowej firmie. Programowaniem zainteresowal sie pod koniec podstawowki, chodzil na rozne (wybrane przez siebie) kursy dla starszej mlodziezy (byl tam oczywiscie najmlodszy). Do dzis go to interesuje, jak rowniez matematyka dyskretna (w szczegolnosci jej dzialy-kombinatoryka i programowanie liniowe).
                        • bo76 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 22:09
                          Jestem belfrem, więc napiszę Ci, jak to wygląda od strony instytucjonalnej.
                          Dodatkowe godziny = wydatek dla gminy, czyli organu prowadzącego szkoły publicznej. Wszelkie decyzje na tym / oficjalnym poziomie dyrektor podejmie po jakichś sukcesach ucznia - trzeba mieć uzasadnione i udokumentowane sukcesy ucznia - wtedy nauczyciel prowadzący sugeruje dyrektorowi, który na wniosek rodzica, podparty opinią Poradni PP występuje do organu prowadzącego o dodatkowe godziny w celu realizacji Indywidualnego Toku Nauczania z danego przedmiotu.
                          ABy do tego doprowadzić, czeka Was więc najpierw rozmowa z nauczycielem / lami tych przedmiotów, następnie jaknajintensywniejsza praca pod okiem nauczyciela i zdobycie jak największej liczby sukcesów (na poziomie gimnazjum najbardziej liczące są WOjewódzkie Konkursy Przedmiotowe), dopiero potem jest realna szansa na ITN. To dodatkowy wydatek dla gminy, więc oczywiście nie jest to sprawa automatyczna, ale sprawny dyrektor który potrafi zawalczyć, uzyskuje zgody ( w mojej szkole na poziomie gimnazjum na 3 klasy w roczniku mamy kilkunastu takich uczniów, ale fakt- gimnazjum dwujęzyczne, uczniowie z dużym potencjałem).
                          Dużo prościej - o dziwo - w naszym kraju jest się wykręcić od nauki, (na "fobię szkolną" i związaną z nią formą nauczania indywidualnego w węższym, niż normalny, zakresie nauki) niż dostać oficjalną zgodę na jej poszerzaniewink
                          • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 09.03.14, 22:20
                            Bo76, czyli bardzo dluga droga, zanim sie cos zacznie dziac...
                      • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 18:14
                        aka10 napisała:

                        > Studiuje kierunek scisly, aczkolwiek on w zasadzie zawsze mial maksymalnie wyso
                        > kie oceny ze wszystkiego, a matematyke ponad program.

                        Dlaczego nie wyslalas go na jakas dobra uczelnie w USA?
                        • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 18:20
                          maksimum napisał:

                          > aka10 napisała:
                          >
                          > > Studiuje kierunek scisly, aczkolwiek on w zasadzie zawsze mial maksymalni
                          > e wyso
                          > > kie oceny ze wszystkiego, a matematyke ponad program.
                          >
                          > Dlaczego nie wyslalas go na jakas dobra uczelnie w USA?

                          Max, a to dlatego, ze osoba po liceum jest dorosla i SAMA decyduje, gdzie sie chce uczyc. Nawet znajac angielski na poziomie C 2. Z reszta i tak wiekszosc wykladow ma po angielsku i prawie cala literature.
                          • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 19:47
                            aka10 napisała:

                            > Max, a to dlatego, ze osoba po liceum jest dorosla i SAMA decyduje, gdzie sie chce uczyc.

                            Nie u mnie w domu.Z tym ze tu za uczelnie trzeba placic,wiec ja place i ja wymagam.

                            > Nawet znajac angielski na poziomie C 2. Z reszta i tak wiekszosc wyk
                            > ladow ma po angielsku i prawie cala literature.

                            To moze nawet i lepiej,bo po studiach nie ucieknie z Polski.

                            • aka10 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 20:28
                              maksimum napisał:

                              > aka10 napisała:
                              >
                              > > Max, a to dlatego, ze osoba po liceum jest dorosla i SAMA decyduje, gdzie
                              > sie chce uczyc.
                              >
                              > Nie u mnie w domu.Z tym ze tu za uczelnie trzeba placic,wiec ja place i ja wyma
                              > gam.
                              >
                              > > Nawet znajac angielski na poziomie C 2. Z reszta i tak wiekszosc wyk
                              > > ladow ma po angielsku i prawie cala literature.
                              >
                              > To moze nawet i lepiej,bo po studiach nie ucieknie z Polski.
                              >
                              Rzeczywiscie, nie da radysmile Nigdy w Polsce nie mieszkal.
                              • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 11.03.14, 05:03
                                aka10 napisała:

                                > Rzeczywiscie, nie da radysmile Nigdy w Polsce nie mieszkal.

                                Troche sie dziwilem,skad taki zdolny dzieciak w Polsce.

      • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 18:09
        hanyah napisała:

        > Jest w 1 kl gimnazjum (jedno z najlepszych w mieście) w klasie matematycznej, g
        > dzie wyselekcjonowano dzieci najlepsze w roczniku (klas w sumie 9 w roczniku).
        > Myślałam o zawalczeniu o 3 przedmioty:
        >
        > - matematyka - Młoda wyprzedza poziom klasy, w podstawówce była laureatką olimp
        > iady w 5 i 6 klasie.

        Na internecie jest bardzo duzo darmowych programow nauczania matematyki i kazdego innego przedmiotu.Zacznij od tego i zobaczysz jak jej sie to spodoba.

        www.math.com/tables/derivatives/tableof.htm
        www.ixl.com/math/algebra-1
        > - angielski -
        > - niemiecki -

        Nauka jezykow to czytanie ksiazek i ogladanie TV w ang i niemieckim.
        Jak masz kablowke,to niech corka oglada programy ang i niemieckie a ksiazki mozna czytac na internecie:

        www.readanybook.com/suzanne-collins-hunger-games-02-catching-fire-pdf-i909707
        > Wiem, że nie jest łatwo zorganizować szkole takie indywidualne nauczanie

        Jak bedziesz liczyla na szkole to mozesz dlugo czekac.
        Teraz wszystko co chcesz jest na internecie.

        Filmy mozna rowniez ogladac na internecie,co ja czesto robie.

        www.youtube.com/results?search_query=full%20movies%20comedy&sm=1
    • stillgrey Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 14:05
      Ja wlasnie wracam ze szkoly i dowiedzialam sie, ze syn bedzie mial dodatkowa godzine z matematyki z inicjatywy dyrektora smile Albo podczas religii, na ktora nie uczeszcza albo po lekcjach. Bardzo sie ciesze, bo w naszej szkole (wiejska) niestety poki co nie ma zadnych kolek matematycznych, na ktore moglby uczeszczac.
      Nie wiem tylko czy to pod wplywem opinii wychowawczyni czy moze pismo z poradni PPP przyszlo do szkoly, chociaz sadzilam, ze to ja je dostane do reki i dopiero zaniose do szkoly.
      • jakw Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 14:51
        stillgrey napisała:
        > Nie wiem tylko czy to pod wplywem opinii wychowawczyni czy moze pismo z poradni
        > PPP przyszlo do szkoly, chociaz sadzilam, ze to ja je dostane do reki i dopier
        > o zaniose do szkoly.
        Jakieś pismo z PPP powinnaś do ręki dostać. Ale też w poradni jest pani psycholog czy pedagog przydzielona do szkoły i w szkole bywająca i stąd szkoła też może mieć "przecieki".
        • stillgrey Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 16:43
          "Jakieś pismo z PPP powinnaś do ręki dostać. Ale też w poradni jest pani psycholog czy pedagog przydzielona do szkoły i w szkole bywająca i stąd szkoła też może mieć "przecieki"."

          Pewnie masz racje. Swoja droga ciekawa jestem co bedzie w tej opinii, bo ma ja ponoc wystawic Pani pedagog, a syn byl przeciez na spotkaniu z psychologiem. wink
    • gopio1 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 10.03.14, 20:31
      Musi być dobra wola dyrekcji i nauczyciela przedmiotu. Mój syn ma IPN z matematyki, w praktyce wyglądało to tak, że inicjatywa wyszła od nauczyciela przedmiotu-wychowawcy. W czerwcu zasugerowała, że młody jest zdolny i ma duże predyspozycje, i że możemy nic z tym nie robić, albo próbować zawalczyć. Procedura była taka:
      1. rozmowa z dyrekcją - wstępnie wyraziła zgodę, ale postawiła trzy warunki: udokumentowane osiągnięcia w konkursach, opinia z PPP i nasze podanie z uzasadnieniem.
      2. Poradnia PP - ale odbiliśmy się od drzwi, bo do wystawienia opinii w sprawie IPN wymagała opinii od nauczyciela z przedmiotu, bez tego nie chciała rozmawiać
      3. załatwienie opini od nauczyciela matematyki
      4. znów poradnia PP - kilka wizyt, w tym testy na IQ
      5. dostarczenie wszystkich papierów do szkoły
      6. dyrektorka wystąpiła do gminy o przyznanie funduszy
      7. gmina wyraziła zgodę.

      Wszystko było załatwiane przez wakacje, od września przyznano synowi 2h tygodniowo indywidualnej nauki - i to jest chyba standard.

      Na Twoim miejscu nie walczyłabym o 3 przedmioty - tylko o jeden i to o matmę właśnie. Jeżeli z każdego miałaby przyznane dodatkowe 2h, to tygodniowo nie miałaby czasu na nic poza nauką. Języki można szlifować na różne inne sposoby - oglądanie filmów czy czytanie w oryginale, wymienne konwersacje z cudzoziemcami, są różne programy doskonalące na komputer.

      Powodzenia! smile
      • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 11.03.14, 05:12
        gopio1 napisała:

        > Wszystko było załatwiane przez wakacje, od września przyznano synowi 2h tygodni
        > owo indywidualnej nauki - i to jest chyba standard.

        Ambitny 7-punktowy plan,a w NYC wystarczy zdac egzamin do jednej z najlepszych szkol i szkola sama namawia na extra godziny z kazdego przedmiotu,aby tylko dzieciak chcial sie zglosic.
        Moj syn chodzil na extra matematyke w liceum.
        W gimnazjum oboje chodzili na jakies extra przedmioty,a corka chyba ma komputery bo smigla w tym jest jak cholera.
        Zreszta jak jest sie w tej najlepszej szkole to poziom jest tak wysoki ze nie ma potrzeby chodzenia na dodatkowe lekcje.
        Dla przypomnienia,z kazdego przedmiotu sa 3 poziomy nauczania i jesli sie jest w tym najwyzszym w liceum to czesto przerabiaja program uczelniany.
        Corka jest teraz az na 5 przedmiotach na najwyzszym poziomie i niestety uczy sie do 2 w nocy.
        • an.16 Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 11.03.14, 09:38
          >z kazdego przedmiotu sa 3 poziomy nauczania

          I co z tego? To się ma nijak do indywidualnego programu i indywidualnego uczenia. Mój syn też ma w szkole 3 poziomy z matematyki, a z angielskiego nawet 10 i nie ma to nic wspólnego z indywidualną pracą z dzieckiem wyjątkowo zdolnym. Tak samo jak "kółka" o których piszesz.
          • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 11.03.14, 12:40
            an.16 napisała:

            > >z kazdego przedmiotu sa 3 poziomy nauczania
            >
            > I co z tego? To się ma nijak do indywidualnego programu i indywidualnego uczeni
            > a. Mój syn też ma w szkole 3 poziomy z matematyki, a z angielskiego nawet 10 i
            > nie ma to nic wspólnego z indywidualną pracą z dzieckiem wyjątkowo zdolnym. Tak
            > samo jak "kółka" o których piszesz.

            Musisz zaczac od tego,ze szkola jest z trudnym egzaminem wstepnym w bardzo duzym miescie(ponad 2 mln) i tam dostaja sie tylko najlepsi.Tam nie ma po prostu dobrych,bo nie zdadza do takiej szkoly egzaminu.
            Dzieki temu juz na wejsciu niemal wszystkie dzieci sa na podobnym poziomie zdolnosci i mimo tego aplikuje sie im 3 poziomy nauczania.
            Pisze tutaj o gimnazjum moich dzieci

            insideschools.org/middle/browse/school/850
            Jesli juz w takiej szkole zalapiesz sie na najwyzszy poziom,to jeszcze mozesz chodzic extra na jaki chcesz przedmiot po zajeciach w rozszerzonym zakresie.

            Nie wiem dlaczego sie upieracie na indywidualną prace z dzieckiem wyjątkowo zdolnym,jak nie ma takiej potrzeby?
            W takiej szkole wszyscy sa wyjatkowo zdolni.
            • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 11.03.14, 12:50
              www.greatschools.org/school-comparison-tool/testScores.page?schools=NY1898%2CNY2712%2CNY2677%2CNY6084%2CNY2628%2CNY2574%2CNY7852%2CNY8105&source=sphead_overview_NY1898
              Mozna porownac na jakim poziomie pisza testy stanowe w jakiej szkole.
              • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 11.03.14, 13:02
                www.greatschools.org/school-comparison-tool/testScores.page?schools=ny1898%2Cny2712%2Cny2677%2Cny2628%2Cny2574%2Cny7852%2Cny8105&source=sphead_overview_NY1898
                Najlepsza jest IS-187 a druga jest Dyker Hights i porownaj poziom zdawania testow w jednej i drugiej.

                W IS-187 nie ma czegos takiego,zeby ktos byl slaby i slabo napisal test stanowy.
                Dlatego tez roznica miedzy uczniami nie jest zbyt duza.

                Edward B Shallow zawsze byla najgorsza i kupa zamulonych imigrantow tam chodzila.
                Te wszystkie 4 szkoly sa niedaleko siebie,w promieniu 1 mili,czyli do kazdej mozna dojsc.
                Ci ktorzy mieszkaja w USA moga wpisac tam swoje szkoly i zobaczyc jak wypadaja z egzaminow stanowych.
    • hanyah Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 12.03.14, 00:05
      Dziękuję Wam wszystkim za informacje, sprawa nabrała dla mnie ciut więcej jasności.
      Akurat dziś były w szkole konsultacje, więc pogadałam z nauczycielami. Kwestia dla nich była nowa - tak przynajmniej twierdzili, że do tej pory czegoś takiego nie realizowali.
      I tak wrażenia:

      - matematyk - uważa, że nie ma co przerabiać, bo klasa materiał zna, właściwie już sporo zrobili z wyprzedzeniem czyli w 1 kl z 2 klasy, no a 3 kl to przecież same powtórki. O indywidualnym nauczaniu można myśleć wg niego jak są sukcesy, a tu na razie ewidentnych brak. Tzn. Młoda nie przeszła w kuratoryjnej Olimpiadzie, brakło jej raptem ze 3 pkt. No cóż, mnie to nie dziwi, ciut to trudno przejść w 1 klasie.
      Natomiast jest w trakcie 2 innych konkursów, z który przeszła do etapu pozaszkolnego i będzie jeszcze Kangur. Zobaczymy jakie efekty i w zależności od nich wrócimy do sprawy albo nie.
      Generalnie matematyk ma podejście, że albo dziecko zdolne i robi samo, albo nie. Młodą bardzo docenia, ale nic więcej niż kółko 1 x tydzień z klasą nie proponuje. Udało mi się uzyskać drugie 1x tydz na dodatkowe kółko, ma chodzić Młoda + zainteresowane 3-4 osoby z klasy. Mają przerobić program z gimnazjum i zadania logiczne.

      To mnie satysfakcjonuje, przynajmniej na dziś. Zobaczymy jak będzie z realizacją.
      Sama nie wiem, czy bardzo naciskać. Młoda chętna, robi co trzeba, dziś główkowała nad ok. 10 zadaniami z kółka. Ale nie omieszkała mi przypomnieć, że chce tylko zrobić olimpiadę, żeby
      a/ mieć kasę ze stypendium
      b/ wybrać sobie na luzaka najlepsze liceum
      c/ a w ogóle to matma przecież nie jest jej pasją bo zamierza byc psychologiem (ew. psychiatrą)

      Tak więc będę się przyglądać pracy na kółkach i zobaczymy


      - pani od niemca - twierdzi, że zajmie się Młodą w ramach kółka po wakacjach, pod kątem Olimpiady. Na razie nie ma możliwości na nic dodatkowego, ma jedno kółko, ale poziom niski. Ma przygotować Młodej trudniejsze zadania na regularne lekcje, na początek testy z gramatyki. Fajna inicjatywa, zobaczymy jak będzie z realizacją.

      - pani od angielskiego - nieobecna na konsultacjach

      POdsumowując - coś udało się uzyskać, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce. Na razie odpuszczam więc indywidualną naukę. Zobaczymy wyniki konkursów z matmy i wtedy może wrócimy do tematu.

      Generalnie - niestety edukację trzeba wesprzeć mocno rodzicielskimi pieniędzmi sad


      • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 12.03.14, 01:22
        hanyah napisała:

        > - matematyk - uważa, że nie ma co przerabiać, bo klasa materiał zna, właściwie
        > już sporo zrobili z wyprzedzeniem czyli w 1 kl z 2 klasy, no a 3 kl to przecież
        > same powtórki. O indywidualnym nauczaniu można myśleć wg niego jak są sukcesy,
        > a tu na razie ewidentnych brak.

        Troche przesadzilas ze zdolnosciami corki ale tak bywa.

        > Generalnie matematyk ma podejście, że albo dziecko zdolne i robi samo, albo nie

        Identycznie takie jest moje podejscie.
        Wroc do tego co napisalem i zacznij to stosowac:

        forum.gazeta.pl/forum/w,46,149959709,150007996,Re_Gimnazjum_Indywidualny_program_nauczania.html?wv.x=1

        > Młoda chętna, robi co trzeba, dziś główkowa
        > ła nad ok. 10 zadaniami z kółka. Ale nie omieszkała mi przypomnieć, że chce tyl
        > ko zrobić olimpiadę, żeby
        > a/ mieć kasę ze stypendium
        > b/ wybrać sobie na luzaka najlepsze liceum
        > c/ a w ogóle to matma przecież nie jest jej pasją bo zamierza byc psychologiem
        > (ew. psychiatrą)

        Wyglada na to,ze ty jestes bardziej ambitna od swojej corki jesli chodzi o jej edukacje.

        > POdsumowując - coś udało się uzyskać, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce. Na razi
        > e odpuszczam więc indywidualną naukę. Zobaczymy wyniki konkursów z matmy i wted
        > y może wrócimy do tematu.

        INDYWIDUALNA NAUKA NIE MUSI ODBYWAC SIE W SZKOLE.
        Dziecko moze uczyc sie indywidualnie w domu i od tego jest internet.

        > Generalnie - niestety edukację trzeba wesprzeć mocno rodzicielskimi pieniędzmi sad

        Nieprawda,bo ja grosza nie wydalem na douczanie dzieci bo robilem to sam albo douczaly sie na INTERNECIE.

        • zgagusia Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 13.03.14, 15:44
          maksimum napisał:

          > Nieprawda,bo ja grosza nie wydalem na douczanie dzieci bo robilem to sam albo d
          > ouczaly sie na INTERNECIE.
          >

          Ej maksiu, przypomnę ci ze przyznales sie ze posylales i syna i potem córkę na wakacyjne kursy przygotowujące do testów - płatne kursy wink

          Do autorki - no tak to zazwyczaj jest w szkołach ze ponadprzecietne zdolności i chęci do pracy uczeń musi najpierw potwierdzić jakimiś sukcesami w konkursach ZANIM dostanie ITN.
          • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 13.03.14, 17:11
            zgagusia napisała:

            > Ej maksiu, przypomnę ci ze przyznales sie ze posylales i syna i potem córkę na
            > wakacyjne kursy przygotowujące do testów - płatne kursy wink

            To prawda i byly to calkiem dobre kursy.
            Corka nie chciala na nie chodzic,ale kolezanka ja namowila i poszla jak ten kurs byl juz mocno zaawansowany.
            Chodziilo o doksztalcanie w czasie roku szkolnego i takiego nie bylo.

            > Do autorki - no tak to zazwyczaj jest w szkołach ze ponadprzecietne zdolności i
            > chęci do pracy uczeń musi najpierw potwierdzić jakimiś sukcesami w konkursach
            > ZANIM dostanie ITN.

            W szkolach moich dzieci normalne nauczanie jest na tak wysokim poziomie,ze nie ma potrzeby ITN,chyba ze ktos jest sportowcem i duzo czasu spedza na treningach.
            • azjaodkuchni Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 13.03.14, 18:50
              A co to za różnica czy dzieciak łazi na kurs w klasie 5 czy w wakacje między 5 a 6 klasą? Kurs to kurs... Kurs wakacyjny wyjątkowo źle mi się kojarzy ...coś jak łażenie do pracy podczas urlopu....

              Wyjątkowo zdolny dzieciak nie wymaga kursów i doszkalania przed egzaminem...to co jest na jego poziomie rówieśniczym rozwiązuje lekkim twistem w połowę wyznaczonego czasu...na max punktów... Takim dzieciom potrzebny jest mistrz, przewodnik, indywidualny program.... Tylko takich dzieci jest bardzo niewiele. W Singapurze są takie dzieci i kilkoro 12 latków realizuje program uniwersytecki ... Kilkoro na 58 tyś 12 latków które według lokalnego systemu kończą podstawówkę...
              Raczej nie walczyłabym o indywidualne nauczanie w szkole. Bałabym się alienacji od klasy i oczekiwań którym córka może nie sprostać. Rozwijałabym dziecko poza szkołą, skupiła na przygotowaniach do olimpiad ( w końcu dla takich dzieci one są ), ale niekoniecznie na korkach.. Pewnie kupiłabym kilka książek na trzy lata do przodu ( normalne i dla olimpijczyków), zapewniłabym lektury po angielsku ( British council w Pl ma niezłe biblioteki i nie trzeba się u nich uczyć ani płacić), zachęcałabym do oglądania filmów w originale, może dorzuciłbym kolejny język. I zapoznała się ze stronami podanymi przez Maxa .. te matematyczne są bardzo dobre a gdyby córce było mało wpisałabym w google: singapore math i kazała lecie zadania od 5 klasy podstawówki...
              www.youtube.com/results?search_query=singapore+math+primary+5&page=1
              Przy okazji jeśli dziewcze zdolne zbierałbym kasę na dobre studia za granicą i robiła wszytko by angielski z poziomu B, C czy ileś tam przekształcił się w dwujęzyczność i umożliwił jej studiowanie gdzie sobie wymarzy.

              --
              azjaodkuchni.blogspot.sg/--
              • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 13.03.14, 20:37
                azjaodkuchni napisała:

                > A co to za różnica czy dzieciak łazi na kurs w klasie 5 czy w wakacje między 5
                > a 6 klasą? Kurs to kurs... Kurs wakacyjny wyjątkowo źle mi się kojarzy ...coś j
                > ak łażenie do pracy podczas urlopu....

                To bylo przed egzaminami do gimnazjum i liceum.

                > Wyjątkowo zdolny dzieciak nie wymaga kursów i doszkalania przed egzaminem...to
                > co jest na jego poziomie rówieśniczym rozwiązuje lekkim twistem w połowę wyznac
                > zonego czasu...na max punktów...

                Tych testow do liceow NIKT NIGDY jeszcze nie rozwiazal na 100% a wiekszosc dzieci nie miesci sie w czasie.Moj syn tez nie zmiescil sie w czasie,ale to co zrobil bylo wystarczajaco dobre.
                Corka zmiescila sie w czasie i uzyskala lepszy wynik od syna.
                Max wynik z takiego testu to 800pkt a bardzo dobre dzieci uzyskuja w granicach 630 pkt.
                Nie widzialas na oczy dobrej szkoly i stad takie niewydarzone rzeczy piszesz.

                >Takim dzieciom potrzebny jest mistrz, przewodn
                > ik, indywidualny program.... Tylko takich dzieci jest bardzo niewiele. W Singap
                > urze są takie dzieci i kilkoro 12 latków realizuje program uniwersytecki ...

                To swiadczy o niskim poziomie szkolnictwa.
                W najlepszych szkolach w NYC nie ma mowy by przeskoczyc 1 rok.

                > I zapoznała się ze stronami podanymi przez Maxa .. te matematyczne są bardzo dobre

                Internet jest kopalnia wiedzy i mozna znalezc setki bardzo dobrych stron na douczanie w domu.
                Problem w tym,ze dzieciaki nie zawsze chca same sie douczac i wola w towarzystwie z innymi i stad te kursy wakacyjne.
                • azjaodkuchni Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 14.03.14, 01:20
                  Max a ile czasu zajęłoby Twoim dzieciom rozwiązanie kilku stron zadań 2+2 , 3-1, 5X1 ? Czy tak ciężko zrozumieć, że są dzieci dla których to nad czym męczą się rówieśnicy jest proste jak 2X2?
                  Kilkanaście wybitnych dzieciaków w roczników na całą Azję ( Singapur wsysa najzdolniejszych jak odkurzacz) to kropelka w morzu....
                  Nikt nie mówi o przeskakiwaniu roku... ( tego raczej się nie praktykuje chociaż gdyby pojawiło się dziecko wybitne we wszystkim to pewnie by nie było przeciwwskazań) tylko o realizacji jednego lub kilku przedmiotów na poziomie dużo wyższym niż rówieśnicy...

                  Nadal podtrzymuję swoje zdanie na temat zbędności kursów przygotowujących do egzaminów dla dzieci wybitnych, ale nie uważam, że uczęszczanie na owe kursy to jakiś wstyd...Jeśli dobry dzieciak pisze testy bardzo dobrze to czego chcieć więcej, ale rozmawialiśmy o wybitności oraz o rozwoju zdolności. Dla wybitnych są olimpiady i nauczyciel przewodnik, a nie kurs przygotowujący do egzaminu.

                  Sorry Max, ale dobrą szkołę to widuję codziennie odwożąc tam dziecko. Poczytaj trochę na temat edukacji w Sin i podyskutujemy... Tylko nie tu, bo nie o tym ten wątek...
                  Autorka chce pomóc dziecku a ja mam nadzieję, że jej się uda.
                  --
                  azjaodkuchni.blogspot.sg/
                  • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 14.03.14, 02:47
                    azjaodkuchni napisała:

                    > Max a ile czasu zajęłoby Twoim dzieciom rozwiązanie kilku stron zadań 2+2 , 3-1
                    > , 5X1 ? Czy tak ciężko zrozumieć, że są dzieci dla których to nad czym męczą
                    > się rówieśnicy jest proste jak 2X2?

                    Praca domowa nie powinna polegac na odrabianiu duzej ilosci prostych zadan.

                    > Kilkanaście wybitnych dzieciaków w roczników na całą Azję ( Singapur wsysa naj
                    > zdolniejszych jak odkurzacz) to kropelka w morzu....

                    W Azji i na calym swiecie najwyzszy poziom nauczania jest w Chinach,a Singapore to jest male miasteczko z 5,4 mln ludzi.
                    W NYC mieszka ponad 8,2 mln ludzi i naplywaja tu najlepsi z calych Stanow i zagranicy.
                    Singapore jeszcze 30 lat temu byl biednym miastem i slaba edukacja.Ich sukces to ostatnie 20 lat a przez tak krotki okres czasu nie zbudujesz solidnej warstwy inteligencji.

                    > tylko o realizacji jednego lub kilku przedmiotów na poziomie dużo wyższ
                    > ym niż rówieśnicy...

                    Od tego sa te szkoly z trudnymi egzaminami wstepnymi.

                    > Nadal podtrzymuję swoje zdanie na temat zbędności kursów przygotowujących do eg
                    > zaminów dla dzieci wybitnych, ale nie uważam, że uczęszczanie na owe kursy to jakiś wstyd...

                    Wstyd to jest nie dostac sie do dobrej szkoly jak sie zdolnym.

                    >Jeśli dobry dzieciak pisze testy bardzo dobrze to czego chcieć wię
                    > cej, ale rozmawialiśmy o wybitności oraz o rozwoju zdolności.

                    Caly czas o tym samym.W USA nie ma takiej mozliwosci by srednio zdolny dzieciak napisal dobrze jakis test.

                    > Dla wybitnych są olimpiady i nauczyciel przewodnik, a nie kurs przygotowujący do egzaminu.

                    Tutaj olimpiady traca na znaczeniu,bo wygrywaja je wszystkie tylko ci z najlepszych szkol.
                    90% szkol nie ma szans w olimpiadach.

                    • azjaodkuchni Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 14.03.14, 09:56
                      Ty naprawdę nie rozumiesz co piszę? Są dzieci dla których owe szkoły z super hiper trudnym egzaminem są za łatwe. Tych hiper zdolnych jest za mało by opłacało się utrzymywać szkołę bo jest ich nie 1 % a 0, 01 % i to nie tylko z Sin, ale w całej Azji... Dla nich jest indywidualny tok nauki. Przekładając to na polskie warunki taka Zosia z klasy 5 ma matmę na poziomie pierwszego roku uniwersytetu czyli 7 lat do przodu, ale nadal jest Zosią z warkoczykami z rozwojem emocji adekwatnym do wieku. Jeśli taka Zosia trafi do klasy z Jasiem który z matmy jest dwa lata do przodu to Jasio może zyska, ale Zosia już niekoniecznie. Nadal program (chociaż znaczenie odbiegający od tego co robią przeciętni rówieśnicy) dla niej będzie za łatwy...Ona olimpiady dla wieku rozwiązuje z zamkniętymi oczami, a kurs przygotowujący do egzaminu by ją uśpił a nie nauczył czegokolwiek. Nie ma takich Zoś w NYC ? Takich dzieci dla których te super biper szkoły są za łatwe np w jednym przedmiocie prowadzonym na najwyższym poziomie dla rówieśników ? Jeśli są to co się z nimi robi?

                      Zauważ, że córka autorki jest w wyselekcjonowanym gimnazjum, a i tam się nie rozwija. minęło pół roku a dziewczę stoi w miejscu z trzech przedmiotów. Autorka wątku chce by dziecko szło do przod,u a nie czekało na rówieśników. I nie chce kursów za pieniądze ,bo one owej dziewczynce pewnie niewiele dadzą. Szuka pomocy ze strony szkoły i pyta czy ktoś przeszedł podobną drogę.
                      MAx ja rozumiem, że darzysz Chińczyków jakimś szacunkiem, ale poczytaj sobie troszkę o chińskich szkołach i dopiero dyskutuj. Zwróć szczególną uwagę na to ile kosztuje wstęp do dobrej podstawówki i jak można się dostać do dobrego secondary nawet nie mając wymaganych punktów...Jaka jest sytuacja tzw. drugich dzieci? I nie zapominaj, że Chiny to nie tylko Szanghaj,ale też prowincje gdzie pisać potrafią 4 osoby we wsi ( nie licząc mnichów z klasztoru)
                      A o Singapur się nie martw. Skoro poziom edukacji w Nyc wzrósł w ciągu ostaniach 10 lat kilkakrotnie ( o czym sami pisałeś ) to Chińczycy przez 30 lat podnieśli poziom singapurskich szkół 3 razy lepiej.
                      Na wszelkie posty w tym temacie odpowiem dopiero za 10 dni, bo jadę na wakacje. smile
                      --
                      azjaodkuchni.blogspot.sg/
                      • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 14.03.14, 15:12
                        azjaodkuchni napisała:

                        > Ty naprawdę nie rozumiesz co piszę? Są dzieci dla których owe szkoły z super hi
                        > per trudnym egzaminem są za łatwe.

                        Nie ma czegos takiego bo egzaminu wstepnego do najlepszych liceow NYC nikt nie napisal jeszcze na 100%.Nikt nawet nie dochodzi do 90%.
                        Slyszalem o jednym chlopcu-kumplu syna,ktory otrzymal wynik zblizony do 90%.
                        Ci wszyscy najlepsi sie znaja bo chodza do jednej szkoly.


                        > Tych hiper zdolnych jest za mało by opłacało
                        > się utrzymywać szkołę bo jest ich nie 1 % a 0, 01 % i to nie tylko z Sin, ale w całej Azji...

                        Singapore nie jest zadnym aj-waj w Azjii bo najlepiej ucza sie w Chinach i H-K.

                        > Dla nich jest indywidualny tok nauki. Przekładając to na polsk
                        > ie warunki taka Zosia z klasy 5 ma matmę na poziomie pierwszego roku uniwersyte
                        > tu czyli 7 lat do przodu, ale nadal jest Zosią z warkoczykami z rozwojem emocji
                        > adekwatnym do wieku. Jeśli taka Zosia trafi do klasy z Jasiem który z matmy je
                        > st dwa lata do przodu to Jasio może zyska, ale Zosia już niekoniecznie.

                        To jest mozliwe tylko przy slabym ogolnym poziomie szkolnictwa by zauwazyc az tak duze roznice w zdolnosciach.
                        Przy wysokim poziomie szkolnictwa kazdy idzie swoim rocznikiem i sie cieszy ze moze sie zalapac do najlepszej szkoly.
                        Tej najlepszy wynik,chyba 730 na 800 mozliwych otrzymal Mathew ,ktory jest skromny,sam uczy sie w domu i nie ma indywidualnego programu nauczania.
                        Tak wlasnie jest z tymi najlepszymi,ze oni sie sami w domu doucza bez robienia zadnego zbednego halo.
                        Znam chlopaka,bo mieszkal obok nas i byl kumplem syna.Na ulicy widywalem go codziennie,bo on nie byl zadnym kujonem lecz zwyklym zdolnym dzieckiem.

                        > Nadal program (chociaż znaczenie odbiegający od tego co robią przeciętni rówieśnicy) d
                        > la niej będzie za łatwy...Ona olimpiady dla wieku rozwiązuje z zamkniętymi ocza
                        > mi, a kurs przygotowujący do egzaminu by ją uśpił a nie nauczył czegokolwiek. N
                        > ie ma takich Zoś w NYC ?

                        Sa duzo zdolniejsi i nie wypychaja sie przed szereg,tylko spokojnie czekaja na swoja szanse na studiach i po studiach.
                        To ze w wieku 11-12 lat ktos jest bardzo zdolny to nie znaczy ze w wieku 15-16 lat nie zakocha sie i nie zmienia sie Zosi priorytety.

                        > Takich dzieci dla których te super biper szkoły są za
                        > łatwe np w jednym przedmiocie prowadzonym na najwyższym poziomie dla rówieśnikó
                        > w ? Jeśli są to co się z nimi robi?

                        Nic sie z nimi nie robi.
                        Oni sami interesuja sie tym przedmiotem i draza jak moga poszerzyc wiedze w tym kierunku.
                        Szkola jest zawsze pomocna,ale to nie jest wyscig szczurow by powiedziec znajomym ze moja corka jest 2 lata do przodu z matematyki.

                        > Zauważ, że córka autorki jest w wyselekcjonowanym gimnazjum, a i tam się nie rozwija.

                        Rozwijac sie moze w domu i jest do tego tysiace swietnych stron internetowych,ale tu nie chodzi o rozwijanie sie dziecka lecz licytacje rodzicow jakie to dziecko genialne jest.

                        > minęło pół roku a dziewczę stoi w miejscu z trzech przedmiotów.

                        Podalem strony internetowe,niech probuje sama w domu a na studiach wszystkich zaskoczy swoja wiedza.

                        > Autorka wątku chce by dziecko szło do przod,u a nie czekało na rówieśników. I nie chce
                        > kursów za pieniądze ,bo one owej dziewczynce pewnie niewiele dadzą. Szuka pomo
                        > cy ze strony szkoły i pyta czy ktoś przeszedł podobną drogę.

                        Nauczyciel matematyki jej powiedzial,ze ona jest dobra,ale zadne halo by trzeba nad nia extra sleczec.Z jezykami sprawa jest duzo latwiejsza,bo mozna sie ich uczyc bardzo dobrze w domu.

                        > A o Singapur się nie martw. Skoro poziom edukacji w Nyc wzrósł w ciągu ostania
                        > ch 10 lat kilkakrotnie ( o czym sami pisałeś ) to Chińczycy przez 30 lat podni
                        > eśli poziom singapurskich szkół 3 razy lepiej.

                        W Sin poziom nauczania mogl wzrastac szybciej bo startowaliscie z nizszego poziomu.

      • maksimum Re: Gimnazjum Indywidualny program nauczania 12.03.14, 22:36
        hanyah napisała:

        > c/ a w ogóle to matma przecież nie jest jej pasją bo zamierza byc psychologiem (ew. >psychiatrą)

        OK,twoja corka jest zdolna i do przodu np pol roku w porownaniu z innym zdolnymi,ale to sie nie kwalifikuje na indywidualne nauczanie.
        Nie ma parcia do przodu z wlasnych checi i nie zauwazyl tego nauczyciel matematyki.
        Zdolne dzieci z czegos tam same sie douczaja na internecie i tak zrobila moja corka z komputerami,ze wyszla poza program,bo sama chciala.
        Bardzo zdolne dzieci sa zazwyczaj 1-2 lata do przodu w porownaniu z ambitnym programem w bardzo dobrej szkole.
        Taki sie zdarza 1 na 1.000.
        Moje dzieci sa w 1% najzdolniejszych ale to nie jest jeszcze zadne aj-waj,bo sa od nich zdolniejsze ,ktore studiuja razem z nimi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka