Dodaj do ulubionych

Problem/dylemat z 6latkami.

20.03.14, 10:31
Bliźniaki 6 latki,w tym roku ida do I klasy (są z lutego). I teraz na ostatnim spotkaniu z wychowawczynią się dowiedziałam że syn jak najbardziej się nadaje do I klasy ale córka emocjonalnie jeszcze nie bardzo. Często płacze gdy coś jej nie wychodzi, obraża sie jak coś nie po jej myśli nawet zdarza się rzucić kredką. Pani twierdzi ze to się jeszcze może zmienić ale zastanowiłaby się na moim miejscu nad odroczeniem. I teraz jest problem bo absolutnie nie chce ich rozdzielać (tu nie ma dyskusji) i jeśli mam odroczyć to oboje,ale pani twierdzi że zrobiłabym synowi krzywdę gdybym go zostawia w zerówce. Moim zdaniem większą krzywdę zrobie córce gdy na siłę ją poślę do I klasy razem z bratem. Hmmm... nie mam pojęcia co zrobić i do kiedy trzeba dziecko odraczać?
Obserwuj wątek
    • upartamama Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 10:44
      Na zebraniu w przedszkolu powiedzieli nam, rodzicom, że poradnie specjalistyczno - pedagogiczne wystawiają takie odroczenia od maja do 31 sierpnia.
      Jest też możliwość posłania 6 latka do 1 klasy i zrezygnowania z niej na podstawie opinii z poradni do 31 grudnia. Tylko jak zareaguje dziecko, które poszło do 1 klasy a w grudniu jest cofnięte do zerówki.

      Ja mam problem odwrotny do twojego. Chętnie odroczyłabym syna z 1 połowy 2008 roku ale wtedy trafiłby do klasy z siostrą z 1 połowy 2009 roku. A tego moim i nauczycieli z przedszkola zdaniem zrobić nie mogę.
    • iwoniaw Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 10:56
      Cytatabsolutnie nie chce ich rozdzielać (tu nie ma dyskusji)

      Acha. Czyli jednym słowem - masz dziecko pecha, że masz brata/siostrę, bo priorytetem jest, byście byli w jednej klasie, a nie by każde dostało to, czego potrzebuje. Fajnie. uncertain
      Jakich zatem rad oczekujesz, skoro "nie ma dyskusji"? Pytasz, które dziecko jest naszym zdaniem mniej ważne i powinnaś je poświęcić dla rozwoju i komfortu drugiego?
      • czarna_kita Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 11:13
        Decyzja aby ich nie rozdzielać to splot różnych sytuacji i zdarzeń które na taką a nie inną decyzję wpłynęły. Nie będę się o tym rozpisywać bo nie o to chodzi. Chciałam poznac opinie matek które być możne były/są w podobnej sytuacji i jaką podjęły decyzję.
        • sonrisa06 Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 11:19
          Ale dlaczego nie mozna rozdzielać bliźniąt? Jesli tego nie możesz wyjaśnić, to ciężko coś doradzić.
          Ja jestem zawsze zdania, że należy ciągnąć dziecko w górę, a nie w dół. Gorzej będzie (moim zdaniem) jesli odroczysz oboje, bo wtedy zastopujesz syna. Lepiej niech się córka ciągnie przy bracie w górę.
        • iwoniaw Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 11:27
          No a skąd inne matki mają wiedzieć, które dziecko jest dla Ciebie priorytetem?
          Większość rodziców więcej niż jednego dziecka rozważa jednak raczej jak KAŻDEMU z dzieci stworzyć najoptymalniejsze warunki, by nie odbywało się to kosztem rodzeństwa, mało tego - większość nie ma bliźniąt, więc i posłanie dzieci do różnych szkół/klas jest jak najbardziej dopuszczalne i nie stanowi jakiegoś kuriozum. Skoro nie chcesz pisać, jaki masz z tym problem, to się nie dziw, że trudno coś poradzić.
    • upartamama Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 10:56
      Przypomniałam sobie jeszcze jedno. Moja kuzynka ma lutowych bliźniaków. Chłopców. Jeden z nich nadaje się emocjonalnie do szkoły a drugi nie. Ona akurat ze względu na tego nienadającego się odracza obydwóch. Ale to jej zdanie i decyzja.
    • makurokurosek Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 11:31
      Przy takiej definicji dojrzałości szkolnej to ja mając 35 lat jestem nie dojrzała emocjonalnie na rozpoczęcie szkoły:
      - gdy jestem wkurzona zdecydowanie musze rozładować sie fizycznie tak wiec albo czymś rzucę albo pędzę jak szalona na rowerze
      -jakakolwiek sytuacja nie po mojej myśli sprawia, że pogryzłabym winowajcę.
    • lucyjkama Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 11:57
      Dzieci się obrażają i płaczą przy niepowodzeniach to naturalne. Nie znaczy to, że się do szkoły nie nadają. Jeśli intelektualnie dziewczynka nie odstaje od brata to puściłabym oboje.
      Co do rozdzielania bliźniąt... dziewczynka mogłaby czuć się źle, że jest klasę niżej niż brat. Jeśli nie ma poważnych deficytów - nie rozdzielałabym.
    • frestre Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 12:37
      szybko wzięłabym opinię z p-la i poszłabym do PPP
      Panie z p-la plus opis psychologa i pedagoga z pewnością pomogą w podjęciu decyzji smile
    • joanna29 Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 12:55
      Rozdzielenie dzieci mogły my spowodować, że córka poczuje że jest ta gorsza od brata, a to doprowadzi do pogorszenia stanu emocjonalnego córki. Przez 6 miesięcy córka może jeszcze się zmienić. Ja bym nie kierowała się opinią pań z przedszkola tylko poszła do ppp. A czy rozmawiałaś z dziećmi o szkole, jakie mają nastawienie? O odroczeniu córki bym pomyślała tylko jak by nie chciała iść do szkoły, a syn by chciał. Płacz jak cos nie wychodzi i obraza jak nie cos po kogoś mysli to jeszcze za mało, aby odroczyć.
    • monikaa13 Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 13:16
      Puściłabym oboje do 1 klasy. Kiedyś jej to minie albo i nie. A moim zdaniem ten rok i tak nic nie pomoże. Za rok moim zdaniem też będzie się obrażać i płakać. Taki charakter.

      Moja poszła do 1 klasy jako 7 latka i teraz już powoli 1 klasę konczy i też płacze jak jej coś nie wyjdzie, też się obraża jak co idzie nie po jej myśli. Nie wiem co mam robić, żeby tak nie było ale tak jak pisałam, rok tego nie zmieni.
    • mama-ola Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 13:55
      > zrobiłabym synowi krzywdę gdybym go zostawia w zerówce.

      Jak to? Całe dziesięciolecia dzieci szły do I klasy jako 7-latki, a tu nagle dziecku stanie się aż krzywda?
    • ciri_77 Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 14:37
      Moje córki sa w drugiej klasie, poszły jako 6 latki. I doskonale rozumiem, dlaczego nie chcesz rozdzielać bliźniąt na różne roczniki smile

      Jedna z córek była podobna do Twojej córki - nie miałam z nią najmniejszych wątpliwości, ze zdecydowanie powinna isć do szkoły jako 6 latka. Druga córcia - tak jak Twoj syn, troche niedojrzała. Pomęczyliśmy sie przez 1 półrocze,(nie jestem zawodową nauczycielką i nie potrafię ogarniać nauki dzieci zbiorowo), lekcje trwały po godzince - najdłużej zajmowało przekonanie córki do konieczności zrobienia szlaczków czy pokolorowania rysunków. Teraz jest już fajnie, owszem zdarzaja sie czasem płacze, gdy coś nie wyjdzie czy jest "za dużo " ale poradziła sobie bardzo fajnie. A obecność siostry w klasie bardzo jej pomaga - bo miewa przypadki zapominania o zapisaniu prac domowych czy rzeczy do przyniesienia.
    • budzik11 Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 15:37
      czarna_kita napisał(a):

      > córka emocjonalnie jeszcze nie bardzo. Często płacze gdy coś jej
      > nie wychodzi, obraża sie jak coś nie po jej myśli nawet zdarza się rzucić kredk
      > ą.

      Nie za dużo wymagasz od niespełna 6-latki?? Znam dzieci prawie 9-letnie, które też tak mają. 1 klasa to nie matura, człowiek nie musi być dojrzały.
    • silje78 Re: Problem/dylemat z 6latkami. 20.03.14, 16:05
      pół roku to bardzo dużo.
      nauczycielka w przedszkolu mojej oli sygnalizowała problem z adaptowaniem się do nowych sytuacji oraz ze stosunkiem do nowo poznanych osób, w tym dzieci. córka poszła do szkolnej zerówki (w przedszkolu też zaliczyła). po pierwszym dniu jechałam po nią z sercem w gardle, pierwsze co moje dziecko powiedziało jak do mnie podbiegła : czy jutro też przyjdę? big_grin . idzie jak burza, z dziecka lekko wycofanego "rozwinęła" się w lidera klasy, ma swoje ulubione koleżanki, ale bawi się też z innymi dziećmi. jedyne do czego nie może się przekonać to świetlica. była kilka razy, ale nie odpowiada jej to.
      • czarna_kita Re: Problem/dylemat z 6latkami. 21.03.14, 11:22
        To nie ja od niej wymagam tylko Wychowawczyni zwróciła mi na to uwagę,że córka jest jeszcze niedojrzała emocjonalnie. To że beczy jak jej coś nie wyjdzie to wiedziałam i myślałam ze tak ma i potem przejdzie i tyle. Nie sądziłam ze to jest "przeciwwskazanie" do pójścia do I klasy,tym bardziej że starszy syn tez był taki ale wtedy nikt nie zwracał na to uwagi (poszedł jeszcze jako 7latek). Do Poradni pójdą wszystkie 6latki z zerówek,czekamy tylko na wezwanie które ma nadejść - dowiedziałam się tego od szkolnego psychologa. Poleciła zapisać oboje do I klasy a gdy przyjdą wyniki z PPP się zobaczy co dalej. Do zerówki nie będzie problemu przenieść gdy będzie orzeczenie.
        Dzięki dziewczyny za rady, zwłaszcza tym które rozjaśniły mi nieco sytuację swoim doświadczeniem smile
        • makurokurosek Re: Problem/dylemat z 6latkami. 21.03.14, 11:33
          Teraz zastanawiam sie które z nas jest niedojrzałe ja mając ochotę skopać mojego dłużnika, walcząc z łzami bezradności , wściekłością czy mój partner który swoją łatwowiernością doprowadził do takiej sytuacji dając bardzo znanej firmie towar na przelew.
          Dlaczego sześciolatkę płaczącą z powodu porażki nazywa sie niedojrzałą emocjonalnie , a osobę dorosłą osobą o skłonnościach władczych i depresyjnych.
    • koza_w_rajtuzach Re: Problem/dylemat z 6latkami. 21.03.14, 12:13
      > ale pani twierdzi że zro
      > biłabym synowi krzywdę gdybym go zostawia w zerówce.

      A dlaczego? Jaka tu krzywda?? Moja córka miała w zerówce też taką opinię, że nic tylko iść do szkoły. Emocjonalnie nigdy nie była rozchwiana, ani obrażalska, ani płaczliwa, z porażkami radzi sobie bez szwanku na psychice, zabawkami już się nie bawiła praktycznie w ogóle, więc fakt, że w zerówce się trochę nudziła, do tego w testach zdobyła prawie maksymalną ilość punktów. A i tak zostawiłam ją w zerówce. Odpowiadał nam ten luz, mogłyśmy na tydzień spontanicznie wyjechać (z czego korzystałyśmy średnio raz w miesiącu) i potem nie martwić się, że córka będzie musiała od kogoś lekcje brać, przynosić usprawiedliwienia itd. Nie skrzywdziłam jej bynajmniej. W pierwszej klasie poradziłaby sobie świetnie, ale teraz pewnie radzi sobie jeszcze świetniej, skoro jest o rok starsza.
      U córki w klasie 6-latków było 4, reszta 7-latków. Nie wiem co rodziców 6-latków kierowało, aby wysłać dzieci do szkoły. Wszystkie to dziewczynki i 3 spośród nich są najsłabszymi uczennicami wśród dziewczynek. Co ciekawe jedna z tych dziewczynek też ma brata bliźniaka, który pozostał w zerówce. Dziewczynka ma naprawdę spore problemy z nauką.
      • verdana Re: Problem/dylemat z 6latkami. 21.03.14, 15:16
        Pani, która radzi, aby rozdzielić bliźnięta na dwa roczniki i zastanawia się nad krzywdą chłopca w zerówce, a nie zastanawia się nad tym, co będzie najbliższe 12 lat myślała dziewczynka, potraktowana jako głupsza od brata (to jedyna dostępna dziecku interpretacja sytuacji), nie zasługuje, aby słuchać jej rad.
        Dziecko nie będzie miało zawsze 7 lat. Już w starszych klasach , nie mówiąc o gimnazjum, będzie uważana za ucznia, który najprawdopodobniej został na drugi rok - skąd bowiem brat -bliźniak w starszej klasie?
        • kanna Re: Problem/dylemat z 6latkami. 21.03.14, 16:20
          Wszyscy będą myśleli,ze brat jest starszy. Jeśli nawet nie - cześć sześciolatków idzie do szkół, cześć nie.

          Moim zdaniem podstawą w wychowaniu rodzeństwa jest PODKREŚLANIE indywidualizmu każdego dziecka.
          W opisanej sytuacji - jedno z dzieci zostanie potraktowane jako "doczepka" do drugiego.

          To nie fair, wobec obydwojga.
          • iwoniaw Re: Problem/dylemat z 6latkami. 21.03.14, 16:36
            Cytat Moim zdaniem podstawą w wychowaniu rodzeństwa jest PODKREŚLANIE indywidualizmu
            > każdego dziecka.
            > W opisanej sytuacji - jedno z dzieci zostanie potraktowane jako "doczepka" do d
            > rugiego.
            >
            > To nie fair, wobec obydwojga.


            Też tak uważam.
            • verdana Re: Problem/dylemat z 6latkami. 22.03.14, 13:56
              Indywidualizm indywidualizmem, ale dzieci nie rozumują w ten sposób. Dla dziecka, którego brat-rówieśnik idzie do szkoły, a ono zostaje w przedszkolu jest to wyraźny znak, ze brat jest mądrzejszy.
              • iwoniaw Re: Problem/dylemat z 6latkami. 24.03.14, 10:45
                A czego znakiem jest dla brata-rówieśnika fakt, że inne dzieci idą do szkoły, a on nie, bo musi zostać z siostrą w przedszkolu?
                Ja bym posłała w takiej sytuacji syna do I klasy, a córkę do szkolnej zerówki - niechby oboje zmienili środowisko i poszli "dalej", każde zgodnie ze swoim poziomem. Poza tym rozdzielenie do różnych klas dobrze robi nawet bliźniakom tak samo gotowym do szkoły - wieczne porównywanie do brata/siostry nie jest dobre dla nikogo, a wielu nauczycieli będzie miało do tego tendencję.
    • srubokretka Re: Problem/dylemat z 6latkami. 21.03.14, 15:35
      do wrzesnia daleko. Pracowalabym z corka ile sie da i dala dzieci do 1 klasy od wrzesnia. Jak w 1 klasie bedzie miala tyly, to brat jej pozniej pomoze.
      Takie rzucanie kreda mozna szybko naprawic. Tylko trzeba z dzieckiem duuuzo rozmawiac, sluchac. Najprawdopodobniej jest jakas tego przyczyna nie koniecznie spowodowana jej niedojrzaloscia.
    • bluea.nne Re: Problem/dylemat z 6latkami. 22.03.14, 07:47
      nie rozdzielałabym; dziewczynka będzie to przeżywać- teraz, ale z wiekiem bardziej;
      zostawiłabym ich w zerówce; krzywda się synkowi nie stanie, bez przesady;
    • beatazet Re: Problem/dylemat z 6latkami. 22.03.14, 09:54
      Jeśli jest taka możliwość, to bym chłopca przetrzymała i posłała z siostrą za rok.
      Bez wielkiego zastanawiania się. Mały nie straci, bez przesady. Do szkoły jeszcze zdąży big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka