Dodaj do ulubionych

problem na katechezie

17.12.14, 13:41
No właśnie. Moje dziecko zostało wyzwane od kretynów, inne jest obrzydliwym kłamcą, kretynem itp. I tak co lekcje. Zgłoszone pisemnie do dyr. szkoły, do wych. i do samej przemiłej Pani Katechetki. Zero odzewu.
I co robić szanowna redakcjo?
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: problem na katechezie 17.12.14, 14:08
      Przełożonym katechetki jest biskup. ja wzięłabym kopie zgłoszeń pisemnych, dołożyła opis sytuacji i przejechała się do kurii.
    • mama-ola Re: problem na katechezie 17.12.14, 14:44
      Poprosić wychowawczynię o obecność na całej lekcji, czyli wystąpić na piśmie o hospitację (tak to się chyba fachowo nazywa). Katechetka oczywiście będzie się pilnować, ale pewnych swoich przyzwyczajeń czy odzywek chyba nie zdoła powstrzymać.

      Nagrać też by można było komórką czy dyktafonem.
      • ewa_mama_jasia Re: problem na katechezie 17.12.14, 14:53
        A po co wychowawczyni? Myślisz, ze skoro rodzice składali na piśmie skargi do wychowawczyni, to ta coś jeszcze zrobi, jeśli dotad nic nie zrobiła? Tak samo dyrektor?
        • mama-ola Re: problem na katechezie 17.12.14, 15:31
          Hospitacja jest jedną z metod sprawdzania, jak nauczyciel pracuje. Myślę, że warto ją wykorzystać.
          • zebra12 Re: problem na katechezie 17.12.14, 15:55
            No jasne, że nauczyciel przy dyrektorze będzie wyzywał uczniów... Może jeszcze dowali dyrektorowi?
    • julita165 Re: problem na katechezie 17.12.14, 16:28
      Skarga do kuratorium wraz z kopiami wcześniej złożonych skarg, skarga do wojta/burmistrza/prezydenta jako organu prowadzącego szkołę a także zagrożenie sprawcy ( w obecności dyrektora szkoły i jakiegoś własnego świadka ) pozwem o naruszenie dóbr osobistych
      • verdana Re: problem na katechezie 17.12.14, 16:40
        Jesli problem dotyczy wielu dzieci, to oprócz skargi najbardziej skutecznym działaniem byłoby wypisanie wszystkich dzieci z lekcji religii.
        • m_sl Re: problem na katechezie 17.12.14, 17:18
          U nas podobnie zachowuje sie nauczyciel matematyki. Czy rozwiązaniem jest wypisanie dziecka z tych lekcji?
          • verdana Re: problem na katechezie 17.12.14, 18:01
            Nie, ale skargę na matematyka można złożyć do dyrekcji szkoły. Przy katechezie nie dyrektor zatrudnia nauczyciela i w tym problem.
          • salma75 Re: problem na katechezie 17.12.14, 18:38
            Matematyka jest obowiązkowa, religia na szczęście nie.
            • przeciwcialo Re: problem na katechezie 18.12.14, 08:48
              Co nie zmienia faktu że nauczyciel nie powinien tak sie do uczniów zwracać. Na matematyka mozna złożyc skarge do dyrektora, na katechetke do Kurii .
        • el_elefante Re: problem na katechezie 17.12.14, 19:17
          Dokładnie to samo przyszło mi do głowy po przeczytaniu pierwszego postu. Po co kopać się z koniem, skoro można go prostym ruchem wysłać na drzewo?
          smile
        • plater-2 Re: problem na katechezie 18.12.14, 17:29
          Oceniam takie posuniecie jako IN-FAN-TYL-NIE, sorki.
      • olga727 Re: problem na katechezie 17.12.14, 19:59
        julita165 napisała:

        > także zagrożenie sprawc
        > y ( w obecności dyrektora szkoły i jakiegoś własnego świadka ) pozwem o narusze
        > nie dóbr osobistych
        Każda szkoła znajduje się,na terenie jakiejś parafii,a w tejże parafii,zwykle proboszcz jest Opiekunem katechetów. Skoro dyrekcja szkoły nie reaguje na pisemne skargi,to napisałabym do proboszcza tejże parafii -jako Opiekuna. Jeśli i on,nie zareaguje,to pismo do Kurii do Rady Katechetycznej.
    • ola33333 Re: problem na katechezie 17.12.14, 19:12
      rodzic powinien pojsc do katechetki i powiedziec, ze nie zyczy sobie wyzwisk na religii-
      jesli katechetka nie przestanie, to bedzie musial zabrac dziecko z religii.
    • camel_3d sa dwie mozliwosci... 17.12.14, 19:21
      albo Teoje dziecko jest kretynem i zachowuje sie jak kretyn,

      albo katechetka jest kretynka.

      Ocen dziecko, jezeli jest w porazdku to wypisz dzeicko z katechezy. Mam takowe prawo.

      I porozmawiaj z innymi rodzicami.
      Niestety dzieci czasam si etak zachowuja, ze puszczaja nerwy.

      • angazetka Re: sa dwie mozliwosci... 17.12.14, 19:37
        Czyli katechetka jest w porządku, wyzywając dzieci? Wiesz, ona podobno jest dorosła. I jest nauczycielem. Czymś się od tych dzieciaków różni.
        • camel_3d Re: sa dwie mozliwosci... 17.12.14, 21:40
          Oczywiscie, ze nie powinna i nie ma prawa..ale czasem to i swiety by zakatrupil nieznosnego dzieciakasmile))

          Ja bym porozmawial z innmi rodzicami.

          Kiedys w mojej szkole jeden z uczniow powiedzial do nauczycielki ty k.wo. Ta powiedziala, ze jest gnojem i nie ma prawa tak do niej mowic. Poskarzyl sie mamie, ktora z taka morda przyszla, ze jej synka wyzwala. Kiedy uslyszala, co powiedzial, rzucila, ze nauczycleka w takich sprawach ma sie z nia skontaktowac.. Kiedy poszla synek rzucll.. "zatkalo kakao"? smile)


          Ale ja bym dzeicko wypisal z katechezy, jezeli faktycznei katechetka jets taka siurnieta...i zglosil sprawe do kurii..czy gdzies tam...
          • plater-2 Re: sa dwie mozliwosci... 18.12.14, 07:45
            Moze dzecko do katechetko powiedziala "siadaj kurduplu", czy "spierzaj dziadu", bo za duzo telewizji oglada ?????

            Absolutnie trzeba to wyjasnic. Swiadkiem moze byc gospodarz klasy, o ile byl przy tym obecny.
    • tijgertje Re: problem na katechezie 17.12.14, 23:58
      Juz ci napisali co robic. Nie wiem, czy ot tak wypisywalabym dziecko z religii, ale na pewno poszlabym pogadac z katechetka i zapytac, jak jej zachowanie ma sie do jej nauczania? Skarga do proboszcza jest jak najbardziej na miejscu (z tym samym pytaniem), jak nie poskutkuje, to dalej. Nauczyciela rowniez mozna zmienic tongue_out
      • zjawa1 Re: problem na katechezie 18.12.14, 00:05
        Ucieczka od samych zajęć z religii wydaje się być bezsensowna. Dlaczego ktoś ma rezygnować z jakiegoś przedmiotu tylko dlatego, że katechetka ma problemy?
        Porozmawiaj z rodzicami i zróbcie coś wspólnie, normalny dyrektor w normalnej szkole przy takich sytuacjach jak opisujesz zwalnia wariatke. Biskup albo nawet sam Papież nie ma tu nic do gadania! To dyrektor odpowiada za to, kogo zatrudnia i tyle w tym temacie.
        • feniks_z_popiolu Re: problem na katechezie 18.12.14, 05:08
          Problem jest w tym że to nie dyrektor zatrudnia katechetę! Pracodawcą jest kuria. I tam należy kierować skargi. Swego czasu działałam w podstawówce w tej sprawie. Jako RR poprosiliśmy o spotkanie z katechetą w obecności dyrekcji i to był pierwszy krok. Poprawy nie było więc Potem do kurii a potem zabrali delikwenta od nas.
          • zjawa1 Re: problem na katechezie 18.12.14, 23:37
            Odpowiadasz na:

            feniks_z_popiolu napisał:

            > Problem jest w tym że to nie dyrektor zatrudnia katechetę!
            Dziwna szkoła w naszej szkole umowę o pracę katecheta ma podpisaną z dyrekcją, kuria ją typowała, ale ma guzik do gadania czy katechetka wyleci czy nie i na ile zatrudniona.
        • plater-2 Re: problem na katechezie 18.12.14, 07:49
          Nie zaczynalabym od rozmowy z katechetka, bo znowu sie cos pokielbasi, rodzic sie zdenerwuje i bedzie musial katechetce repompensowac utracone dobra osobowe (czy jak to tam zwa)..

          Dyrektor, proboszcz, rodzice, pedagog szkolny (gospodarz klasy). Katechetka, o ile jest czlonkiem zwiazkow zawodowych, prosi przedstawiciela.

          Jak sie nie da nic wyjasnic - zwarta grupa ta idziemy do wydzialu oswiaty.
    • jagabaga92 Re: problem na katechezie 18.12.14, 08:36
      Może pomoże poinformowanie panią katechetkę, że jej lekcje będą nagrywane i w razie potrzeby nagrania przedłożone jej przełożonym (proboszczowi , biskupowi). O fakcie nagrywania poinformować równiez dyrekcję szkoły. Aaa, no i żeby nagrywanie można bylo potem wykorzystać, w tym piśmie trzeba również napisać, że jeżeli pani nie wyraża zgody na nagrywanie jej lekcji, może zwolnic sie ze szkoły lub "oddać" klasę innemu katechecie (jeśli taki jest). Czynnością nagrywania niech dzieci wymieniają się, żeby nie robił tego ciągle ten sam uczeń.
    • przeciwcialo Re: problem na katechezie 18.12.14, 08:47
      Wypisać dziecko z religii.
    • anel_ma Re: problem na katechezie 18.12.14, 09:06
      jak najszybciej wypisac dziecko z religii, po co ma byc krzywdzone, jeszcze je nieraz wżyciu kościół skrzywdzi (jak mu na to pozwolisz)
      • jagabaga92 wypisanie to nie metoda... 18.12.14, 09:19
        >jeszcze je
        > nieraz wżyciu kościół skrzywdzi (jak mu na to pozwolisz)

        a ja poniekąd lubię takie kontrowersyjne sytuacje i nie uciekam wtedy do wypisywanie dziecka z religii. Przeciwnie - w domu rozmawiamy na ten temat, szukamy metod rozwiązania, dzieki czemu dziecko uczy się, że w życiu problemy pojawiają się i że nie ze wszystkich problemów da się "wypisać". Nie warto też ochroniać dziecko przed nimi. Ważne jest, by nauczyć dzieciaka, że problemy należy rozwiązywać (czasem samemu, czasem z pomocą innych), a nie przed nimi uciekać.
        • el_elefante Re: wypisanie to nie metoda... 18.12.14, 10:29
          Masz całkowitą rację. Ja bym tylko uzupełnił tą edukację o jeszcze jeden element: umiejętność rozróżniania pomiędzy rzeczami ważnym, o które należy walczyć, a rzeczami, które są zwyczajnie mało ważne i niewarte zaprzątania sobie nimi głowy.
          • jakasik0 Re: wypisanie to nie metoda... 18.12.14, 12:02
            Bardzo dziękuję za tak duży odzew w sprawie.
            Nie wiedziałam, że możemy udać się do Kurii, dziękuję za podpowiedz. Tak chyba właśnie zrobimy wraz z innymi rodzicami.
            Odpowiadając co poniektórym: nie, moje dziecko nie jest kretynem, nie obraziło katechetki. Z czegoś się zaśmiał na lekcji, tak wiem, nie powinien, ale ma zawsze przy sobie dzienniczek ucznia i tam mógł mieć wpisaną uwagę, zamiast obrażać go. Poza tym to nie jedyny przypadek ani w naszej klasie, ani w innych, w których ta Pani uczy. Pani dostała ode mnie maila, z info, iż nie życzę sobie aby obrażała moje dziecko. Uwagi co do jego zachowania powinna inaczej przekazywać. Pani nie była łaskawa ustosunkować się do mojego listu. Jedynie na następnej lekcji przesadziła moje dziecko i skomentowała, że jest skarżypytą. Na co on jej odpowiedział, że nie skarży, tylko u nas w domu o wszystkim się rozmawia.
            Jeszcze raz dziękuję za cenne uwagi w mojej sprawie.
            Pozdrawiam
        • plater-2 Re: wypisanie to nie metoda... 18.12.14, 17:40
          Zgadzam sie calkowicie z przemowca...

          Każda szkoła znajduje się na terenie nie jakiejś ale konkretnej parafii,a w tejże parafii, nie - zwykle , ale zawsze proboszcz jest nie opiekunem, ale osoba opiniujaca katechete biskupowi, ktory daje misje. Katechete zatrudnia szkola. Proboszcz redaguje wniosek o misje dla katechety.


          Jesli szkola nie reaguje na pisemne skargi,to prawodpodobnie uprawia spychologie, czy polityke zamknietych oczu. I to jest niedopuszczalne. To szkola jest odpowiedzialna za dzieci w czasie zajec, nie proboszcz.

          Pismo nalezy skierowac nie do Rady Katechetycznej, ale do Wydzialu Duszpasterstwa.
          • olga727 Re: wypisanie to nie metoda... 18.12.14, 21:40
            plater-2 napisała:

            > Zgadzam sie calkowicie z przemowca...
            >
            > Każda szkoła znajduje się na terenie nie jakiejś ale konkretnej parafi
            > i,a w tejże parafii, nie - zwykle , ale zawsze proboszcz jest nie opie
            > kunem, ale osoba opiniujaca katechete biskupowi, ktory daje misje. Katechet
            > e zatrudnia szkola. Proboszcz redaguje wniosek o misje dla katechety.

            "jakiejś parafii"-to był skrót myślowy. Bo dyrekcja szkoły i co niektórzy rodzice(mieszkający w pobliżu placówki i będący katolikami) doskonale wiedzą,której parafii podlegają.

            To szkola jest o
            > dpowiedzialna za dzieci w czasie zajec, nie proboszcz.
            Proboszcz(na pierwszym miejscu ) jest odpowiedzialny za poczynania katechetów w szkole zatrudnionych.
            > Pismo nalezy skierowac nie do Rady Katechetycznej, ale do Wydzialu Duszpas
            > terstwa.
            W kurii,jest Rada Katechetyczna,która zajmuje się sprawami katechetów i wszystkim,co jest z nimi związane. Co ma do katechetów,wydział Duszpasterstwa ?
    • sion2 proponuję poczytać, zamiast wypisywać półprawdy 18.12.14, 12:42
      www.diecezja.waw.pl/206
      wszystko, w najdrobniejszych szczegółach, o zatrudnianiu (przez dyrektorów, nie przez biskupów) nauczycieli religii i etyki

      przykładowo:
      Nadzór pedagogiczny

      Zadania dyrektora szkoły

      Rozporządzenia MEN z dnia 14 kwietnia 1992r. w sprawie warunków i sposobu...

      § 11

      - pkt 2 nadzór pedagogiczny nad nauczaniem religii i etyki, w zakresie metodyki nauczania i zgodności z programem prowadzą dyrektor szkoły (przedszkola) oraz pracownicy nadzoru pedagogicznego, na zasadach określonych odrębnymi przepisami,

      - pkt 3 w uzasadnionych przypadkach wnioski wynikające ze sprawowania nadzoru pedagogicznego mogą być przekazywane odpowiednio biskupowi diecezjalnemu Kościoła Katolickiego oraz właściwym władzom zwierzchnim pozostałych kościołów i związków wyznaniowych.
      • plater-2 Re: proponuję poczytać, zamiast wypisywać półpraw 18.12.14, 17:41
        Osoba z misja ! Brawo sion !
      • zjawa1 Re: proponuję poczytac-zgadzam się! 18.12.14, 23:44
        Kompletnie nie kumają zasad funkcjonowania struktur szkolnych, a wypisują idiotyzmy jak zwykle to niestety bywa na tym forum.
        Więc powiadam- katechetka, nauczyciel wf, matematyki, etyki, łopatologii itp. zatrudniony w szkole jest zatrudniany przez dyrektora wspomnianej placówki. To dyrektor placówki decyduje kogo zatrudnia, na jaki etat itp. A nie Biskup, papież itp. ani nikt inny. Kasę i ogólne warunki przyjęcia są ściśle określane w rozporządzeniach men a nie przez kurie, kuria nie płaci za katechetki tylko są one opłacane z budżetu państwa jak każdy, inny nauczyciel w każdej Państwowej szkole. I tyle w tym temacie.
        • ewa_mama_jasia Re: proponuję poczytac-zgadzam się! 19.12.14, 08:29
          Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Co z tego, że zatrudnia katechetę dyrektor, jak została jasno i wyraźnie podana informacja, że dyrekcja i wychowawca nic nie robią mimo pisemnych zgłoszeń. Więc jedyna szansa nagłośnić sprawę dalej, ruszyć sprawę w kurii, bo przecież nie w kuratorium, żeby wezwali katechetę do wyjaśnień. Jeśli biskup pozbawi katechetę misji to i pracę straci.
          • sion2 Re: proponuję poczytac-zgadzam się! 19.12.14, 11:23
            Ale dlaczego nie w kuratorium, nie rozumiem? nauczyciela religii obowiązuje ta sama Karta Nauczyciela co innych nauczycieli, przechodzi identyczną ścieżkę rozwoju zawodowego i ma takie same kontrole, wizytacje i opinie wystawiane jak nauczyciele innych przedmiotów.
            Wiara w powszechny spisek Kosciola katolickiego z władzami świeckimi jest niesłychanie silna w naszym narodzie wink
    • plater-2 nagrywac !!!! 22.12.14, 10:00
      Oczywiscie, nagrywac lekcje !!!!!! Zakupic z pieniedzy klasowych urzadzenie monitoragowe, wybrac nagrywacza i niech siedzi i nagrywa za rodzicow pieniadze caly rok szkolny.

      A dzieci zamiast sie uczyc, beda sie cieszyc, że ich kameruja do Brukselii .

      A katecheta spokojnie wyjasni, ze omawil na lekcji z dziecmi temat:

      "Jak chrzescijanin powinien zachowywac sie w instytucjach publicznych ze szczegolnym uwzglednieniem sejmu, senatu" oraz "cwiczyl jak odrózniać wyrażenia parlamentarne od nieparlamentarnych".

      I gulcio !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka