Dodaj do ulubionych

wiedza 1klasisty

10.01.15, 10:45
Powoli zbliża się koniec pierwszego semestru nauki. Syn 7latek 1 klasa zastanawiam się jak wygląda z nauką u Waszych dzieci. Obecnie poznali 20 liter w tym ą u ę ó czytanki ok 4 wersów czytane sylabami, zeszyt do nauki pisania z literkami i szlaczkami to ok 6 stron, cyfry wczoraj poznał 6 ale na "linijce" bez dodawania. Czy to nie za mało? Syn robi co zadane ze szkoły jak chce ogarnąć dodatkowy materiał buntuje się bo....Pani nie zadała. Przesadzam czy poprostu przysiąść z synem aby potem nie było wielkiego bólu.
Obserwuj wątek
    • marita6 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 10:47
      Generalnie syn jest na etapie wszystko jest nudne i ciężko do czegoś go namówić.
    • mama-ola Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 11:03
      Warto z dzieckiem w domu się uczyć, byle nie z książek i nie jako wypełnianie ćwiczeniówek. Liczenia można uczyć na wszystkim. Mój 5,5-letni syn zaczął o wiele lepiej liczyć, odkąd gramy w uno. Wyobraźnię przestrzenną ćwiczy przy okazji gry Pamięć 3d (wyd. Alexander) oraz na klockach clics. Niezła jest też gra karciana Jedenastka, można grać zwykłymi kartami lub do uno (opis zasad na portalu Miasto Pociech w zakładce Kocham Matmę jest). Świetna jest też gra 6bierze - dziecko nauczy się porównywać duże liczby dwucyfrowe.
    • anika772 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 11:24
      Szczerze mówiąc- nie wiem ile literek opanowali... Nie śledzę tego jakoś szczególnie. Córka umie czytać, czyta chętnie i dużo, dostaje piątki. Chyba jest ok.
      Czy nauczycielka Twojego syna zgłasza jakieś problemy i potrzebę dodatkowych ćwiczeń?
    • lee_a Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 11:26
      To naturalne, twój syn robi materiał przeznaczony dla dzieci rok młodszych, stad tak niewielka ilośc materiału, ale nie martw sie, do końca roku ogarną co trzeba. A ze niestety przyzwyczaił sie, ze wszystko w szkole jest łatwe i nie trzeba za bardzo sie starać to i w domu nie chce mu sie nic dodatkowego robić. Moja córka lubi rozwiązywać rożne łamigłówki i krzyżówki - kupujemy gazetki typu Supełek, Zaczarowany Ołówek itp - bardzo fajnie rozwijają wiedzę ogólna i nie sa z książki tylko z kolorowej gazetki, wiec trochę mniej kojarzą sie ze szkola.
      • marita6 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 11:57
        Nauczycielka jedyna uwagę jaka ma to ćwiczenie pisma bo bazgrze jak kura pazurem. Na ostatnim zebraniu pyta czy za dużo nie zadaje a rodzice zgodnie - za mało smile tez nie chce go przymuszac ale byłam ciekawa zdobytej wiedzy przez jego rówieśników w innych szkołach. Dodam że idą zgodnie z materiałem z klasy obok.
    • betty842 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 12:08
      Nie wiem ile dokładnie mój syn poznał liter ale ostatnio poznali Ł,na najbliższej lekcji mają poznać B (idą zgodnie z elementarzem więc jeśli wy też idziecie zgodnie z elementarzem to będziesz wiedziała czy są na podobnym etapie). Z matematyki mają akurat cyfrę 7 (dodawanie i odejmowanie w tym zakresie). Czytanie podobnie jak u was. Pani silny nacisk daje na czytanie dlatego mojemu synowi kupiłam elementarz do czytania sylabami i codziennie czytamy króciutką czytankę.Trochę mnie denerwuje,że w elementarzu nie ma podziału na sylaby...
      • marita6 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 13:05
        To u nas podobnie wczoraj Ł i 6. Ale żadnych działań matematycznych i pisownia kilku słówek na poznana literę .
        • magkul99 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 14:49
          Moja 6-latka ( szkoła prywatna) - cyfry do 10, dodawanie , odejmowanie w zakresie 10. Pani już wprowadziła miary (cm), grafy i zbiory. Z polskiego normalne czytanki ( ok 6-7 zdań) i dla dzieci czytających lepiej inne trudniejsze. Dzieci uczą się z Nowej Ery. Literki znają wszystkie oprócz dwuznakow. .Klasa samych sześciolatkow, wszystkie dzieci czytają.
    • magdalenka79k Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 17:38
      Syn ma w szkole Nasz EleMentarz przerobili w tym tygodniu B i 7(normalnie z dodawaniem i odejmowaniem), pani daje im czytanki na A4 wydrukowane, jest tego cała strona do tego mają wypisywać do zeszytu określone wyrazy np. z ó, oznaczające czynność. Zeszyt w linie zapisany był już w grudniu cały. Ja jestem przerazona poziomem matematyki więc tu próbuje mu coś wprowadzać. Pani narzeka że dzieci generalnie słabo czytają tzn nie czytają płynnie...
      • saszanasza Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 20:15
        U nas (klasa same 6 latki) w tym tygodniu również poznali literę "B" i cyfrę 7. Czytanki tylko z podręcznika, zaczęła 3 zeszyt 16 kartkowy z "polskiego", do matematyki mają zeszyt w kratkę, zapisany do połowy. Dzieci w pierwszej klasie nie muszą czytać płynnie.
        Ps. a jakie to są wyrazy z "ó" oznaczające czynność, będące na poziomie 7 latka, bo mi nic do głowy nie przychodzi:/?
        • stillgrey Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 20:37
          Przyszlo mi do glowy "mówić". Sadze jednak, ze chodzi o wypisywanie np. wyrazow z ó czy ż i czasownikow/przymiotnikow itd.
          • magdalenka79k Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 21:37
            Podałam przykłady: wyrazy z "Ó" lub wyrażające czynności, nie to i to.
            --
    • camel_3d Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 20:54
      hmmm..u nas w zasadzie poznali wszystkie litery. teraz ucza sie pisac. do tej pory mogli pisac male i duze drukowane. teraz ucza sie pisac pismem odrecznym...

      do domu w zasadzie nie maja nic...lub bardzo malo.

      matematyka. robia wszystkie dzialania w zakresie 1-10. dodawanie i

      slaczkow nie robia i ni maja nic takiego.


      mlody duzo dalej z programem...
      • zjawa1 Programowo... 10.01.15, 21:40
        Klasa mieszana, po poznaniu litery B i cyfry 7. Indywidualnie i paradoksalnie 6-latki w sumie cztery w tym jeden najstarszy, który jutro kończy 7 lat, są na ciut wyższym poziomie i dzięki Bogu, że mamy takiego nauczyciela. Syn i pozostała 3-jka jeśli chodzi o matematykę, to pani wprowadziła im dodatkowe pojęcia i związane z tym zadania tj. rozróżnienianie znaków takich jak: większy, mniejszy, równa się. Jednym słowem muszą obliczyć lewą i prawą stronę działania oraz wstawić odpowiedni znak. Działania te szczegółowo do 20-tu i ogólnie systemem dziesiątkowym do 100. Ponadto w ten piątek poznali cyfry rzymskie do 10-ciu. Tj. ta czwórka klasowa. Co, do Polskiego, litery znają wszystkie. I czytają -najważniejsze jak mówi nasz wychowawca-,, ze zrozumieniem".
        • camel_3d Re: Programowo... 10.01.15, 22:37
          wlasnie sprawdzilem u mlodego w ksiazce..
          znaki <>= mieli jekes 2 miesiace temu. zadania z jedna niewiadoma tez maja od 3 miesiecy...typu 6+x=9, x=_
          teraz mieli pojecia typu. piramida, stozek, szescian, kula.... itd..

          ale w zasadzie wszelkie kombinacje w zakresie do 10.
    • zjawa1 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 21:57
      A co, do ,,buntowania się" Nic dziwnego, nawet u 7-latka. Dlatego wielokrotnie powtarzałam, że bardzo cieszę się, iż moje dziecko już dawno poznało cały alfabet i cyfry. Ja absolutnie nic z nim nie robie, gdyby nie znał, na pewno oponowałby. On jest taki, że lubi poznawać to, czego akurat w szkole nie robi. Także my jesteśmy na etapie gruntownej geografii i podstaw biologiismile Syn w sumie od dawien dawna uwielbiał śledzić mapy, a co za tym idzie, kontynenty, kraje i ich stolice. Dlatego, tylko to robimy. No oglądamy odcinek, po odcinku ,,Było sobie życie" plus gra planszowasmile.... Swoją drogą gra rewelacyjna i polecam.
    • ewa_mama_jasia Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 21:58
      Nie rozumiem, po co chcesz z dzieckiem przysiadać do dodatkowej nauki, skoro wychowawczyni nie zgłasza jakichś problemów? Dziecko na poznanie materiału obowiązującego w klasach I - III ma całe 3 lata, jeden zrobi to wcześniej, inny później. Ale na koniec III klasy musza umieć to, co w programie. Trzymaj rękę na pulsie jeśli chodzi o kontakty z nauczycielka, ale nie douczaj jeśli nie ma takiej potrzeby.
      • zjawa1 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 22:26
        A ja nie rozumiem, takiej wypowiedzi jak Twoja? Czy takie osoby jak Ty i inne nie potrafią zrozumieć, że są dzieci, którym nie wystarcza wiedza minimalna i same lgną do poznawania świata? Co mam powiedzieć dziecku? ,,Synku sorry, ale mamy na forum uznają, że nie powinieneś wiedzieć więcej niż to, co w szkole uczą"?
        Już miała teraz taki okres, w czasie przerwy świątecznie-swoją drogą dłuższej niż ferie- kompletnie nic nie robiłam. Mimo wszystko syn zamęczał nas setkami pytań, sam szukał odpowiedzi na nie np. przy użyciu tabletu. No, sorry, w takie sytuacji wolę ja sama, jako matka wtajemniczać Go w odpowiednie klimaty. On zawsze taki był. I nie zmienię tego. Nawet ,,stary" nauczyciel zauważa to, więc nie zniża do poziomu przeciętniaka, tylko rozwija.
        Mam takie dziecko, jakie mam i kocham je za to jakie jest. Na pewno nie pozwolę na to, aby czerpało wiedzę ze źródeł obcych, skoro sama mogę mu to udostępnić i przedstawić. I cieszę się, że w klasie ma kolegów którzy są podobni, znalazł z nimi wspólny język, jak powiedziała nauczycielka-wspólnie się uzupełniają i rozwijają, każdy z innej dziedziny jest lepszy.
        Nie wiem, może przesadnie, ale jak czytam takie wpisy to mam wrazenie, że osoba która pisze podobne rzeczy nie ma zielonego pojęcia jak to jest. A ja wg. takiej osby powinnam była za każdym razem ignorować swoje dziecko. Kiedy zadaje mi jakieś pytanie odpowiadać chyba ,,spadaj nie mam czasu, nie odpowiem bo za dużo wiesz".... W sumie mam w głębokim poważaniu takie wpisy, jestem dumna z mojego syna, dużo wie, koledzy i koleżanki w klasie bardzo Go lubią! Idąc jako 6-latek do pierwszej klasy przeżył więcej w ciągu 2 miesięcy jak nie jedno dziecko w ciągu 10 lat! I nie będę się tutaj na forum uzewnętrzniać, jestem dumna z niego gł. pod kontem emocjonalnym. Jest bardzo odporny psychicznie, najbardziej lubiany w klasie i to jest dla mnie najważniejsze! A nauka, nawet gdyby był przeciętny, to jednak schodzi na drugi plan.
        • zjawa1 Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 22:45
          I właśnie po raz kolejny chciałam-tym razem oficjalnie-pochwalić się nie wiedzą, ale sferą emocjonalną mojego 6-latka. Uważam, że właśnie ta dziedzina jest prawie w 100% moją zasługą, mojego wychowania. W tym kierunku kształtowałam swoje dziecko, aby dało sobie radę w życiu. Myślę, że na tym etapie zdałam egzamin.
          Mój syn, jak twierdzili i nauczyciele przedszkolni i szkolni i w poradnie, miało ekstremalnie trudny start w szkole i to w dodatku jako 6-latek!
          Po wydarzeniach jakie nas spotkały tuż, przed nowym rokiem, rokiem rozpoczęcia przez dziecko edukacji szkolnej. Ja, jako matka udałam się do dwóch poradni pedagogiczno-psychologicznych. Chciałam mieć pewność, że syn jest gotowy pójść do szkoły jako 6-latek. Poważnie zastanawiałam się nad jego odroczeniem i posłaniem normalnie w wieku lat 7-dmiu.
          Tutaj, u specjalistów dowiedziałam się, że syn musi iść do szkoły i taka była ich opinia-nie wnikam w szczególy. Jednak te pare miesięcy temu miałam obawy, myślałam nawet-może mylą się itp.-jednak zaufałam i posłałam, a teraz nie żałuje i z całego serca dziękuje każdej z tych pań, które wtedy badały syna i jakże trafne opinie opisały!
          • mikams75 Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 10:56
            >I właśnie po raz kolejny chciałam-tym razem oficjalnie-pochwalić się nie wiedzą, ale sferą emocjonalną >mojego 6-latka. Uważam, że właśnie ta dziedzina jest prawie w 100% moją zasługą, mojego wychowania. >W tym kierunku kształtowałam swoje dziecko, aby dało sobie radę w życiu. Myślę, że na tym etapie >zdałam egzamin.

            i tu cie zmartwie - twoja zasluga jest duzo mniejsza niz ci sie wydaje, wiecej zalezy od samego dziecka i jego charakteru. Gdyby twoje dziecko bylo inne niz jest to bys mogla na glowie stawac a efekty bylyby marne. Ale super, ze jestes dumna z synka - to najwazniejsze.
            • zjawa1 Re: mikams75 11.01.15, 22:12
              mikams75
              > zalezy od samego dziecka i jego charakteru. Gdyby twoje dziecko bylo inne niz j
              > est to bys mogla na glowie stawac a efekty bylyby marne.
              Jak czyta się takie wpisy jak Twoje lub podobne, rodzic może odnieść takie wrażenie, że nie ma kompletnie wpływu na to jakie jest jego dziecko. Więc wychowanie- w oparciu o Twoje spostrzeżenia- jest absolutną abstrakcją, bo dziecko i tak będzie takie,, jak jego charakter"!!
              A ja powiem tak, to rodzic kształtuje w dużej mierze charakter i sposób bycia dziecka. Przynajmniej ma bardzo duży wpływ na to, jakie dziecko jest, jak radzi sobie z traumatycznymi doświadczeniami, jakie ma relacje z otaczającym je światem itp.
              I dalej, moje dziecko jet takie jakie jest, bo w 50% jest to zasługa mojego wychowania, a charakter ma momentami ,,ciężki", gdybym pozostawiła Go samemu sobie to przypuszczam, że tak dobrze by nie było. Dziecko zawsze potrzebuje od rodziców konkretne i jasne drogowskazy. Od tego są rodzice i na tym polega wychowywanie dziecka.
              • mikams75 Re: mikams75 11.01.15, 23:20
                rodzic ma wplyw w zaleznosci na ile podatne jest konkretne dziecko w okreslonej sferze.
                W jednej sferze da sie uksztaltowac w duzej mierze, w innej juz slabiej. O 100% nigdy nie moze byc mowy.
              • makurokurosek Re: mikams75 12.01.15, 11:03
                > A ja powiem tak, to rodzic kształtuje w dużej mierze charakter i sposób bycia d
                > ziecka.

                O ile na sposób bycia masz wpływ o tyle na charakter dziecka masz taki sam wpływ co na jego odcień skóry czy kolor oczu.

                " Przynajmniej ma bardzo duży wpływ na to, jakie dziecko jest, jak radzi
                > sobie z traumatycznymi doświadczeniami, jakie ma relacje z otaczającym je świat
                > em itp.

                Ale trzeba być ignorantem aby pisać coś takiego. Dorosła osoba nie wie jak sama poradzi sobie z tragedią, stąd się biorą między innymi depresje pourazowe, a ty jesteś pewna, że to od ciebie zależy jak twoje dziecko poradzi sobie z traumatycznym doświadczeniem.


                • zjawa1 Re: makurokurosek 12.01.15, 19:14
                  makurokurosek napisała:
                  > Ale trzeba być ignorantem aby pisać coś takiego. Dorosła osoba nie wie jak sama
                  > poradzi sobie z tragedią, stąd się biorą między innymi depresje pourazowe, a t
                  > y jesteś pewna, że to od ciebie zależy jak twoje dziecko poradzi sobie z traum
                  > atycznym doświadczeniem.
                  Ogólnie-BRAK SŁÓW-czytając takie wpisy, jak wyżej cytowane!
                  I dalej-Tak, ja jestem pewna jak sobie poradziło i poradzi moje dziecko i nie tylko moje-już abstrahuje od doświadczenia.
                  Każdy normalny, odpowiedzialny rodzic- z minimalną średnią intelektualną powinien wręcz umieć pomóc dziecku radzić sobie z trudnościami życia codziennego. Od tego dziecko ma rodziców!
                  • mikams75 Re: makurokurosek 12.01.15, 19:57
                    a myslisz, ze dzieci, ktore sobie z czyms nie radza badz radza sobie slabo to maja nieudolnych rodzicow? Rodzicow, ktorzy nie pomagali w radzeniu sobie?
                    Czy jesli dorosly ma z czyms trudnosci to wine ponosza rodzice?
                    • annubis74 Re: makurokurosek 13.01.15, 21:59
                      wg pewnych teorii psychologicznych akurat lepiej radzi sobie to dziecko które nie ma opiekuńczych rodziców, ale samo musi sobie radzić. Niestety survival of the fittest - w sensie psychicznej wytrzymałości, zaradności, sprytu. Nie oszukujmy się - dzieci mające troskliwych rodziców radzą sobie gorzej niz takie o które nikt sie nie troszczy i albo same o siebie zawalczą albo zginą.
                      • mikams75 Re: makurokurosek 13.01.15, 22:29
                        w sumie to masz racje ale tylko w przypadku skrajnosci - nadopiekunczy rodzice kontra calkowienie olewczy rodzice. Dzieci tych drugich lepiej sobie poradza.
                  • jakw Re: makurokurosek 12.01.15, 21:33
                    zjawa1 napisała:
                    > Każdy normalny, odpowiedzialny rodzic- z minimalną średnią intelektualną powini
                    > en wręcz umieć pomóc dziecku radzić sobie z trudnościami życia codziennego. Od
                    > tego dziecko ma rodziców!
                    Gorzej, jeśli dziecko ma problem z rodzicami...
                  • makurokurosek Re: makurokurosek 12.01.15, 22:44
                    Gdyby sposobem na wszystkie problemy dziecka było odpowiednie wychowanie nie istniały by poradnie PP nie mówiąc już o psychiatrii dziecięcej.
                    Wbrew temu co się tobie wydaje, pępowina zostaje odcięta po porodzie dając dziecku niezależność.
        • makurokurosek Re: wiedza 1klasisty 10.01.15, 23:06
          Mam nadzieję, że twój syn lepiej czyta ze zrozumieniem niż ty. Autorka jasno napisała, że jej syn do nauki i poszerzania wiedzy się nie garnie. Nie ma to jak samozachwyt.

          wiedza 1klasisty skasujcie
          Odpowiedz
          marita6 10.01.15, 10:45
          Powoli zbliża się koniec pierwszego semestru nauki. Syn 7latek 1 klasa zastanawiam się jak wygląda z nauką u Waszych dzieci. Obecnie poznali 20 liter w tym ą u ę ó czytanki ok 4 wersów czytane sylabami, zeszyt do nauki pisania z literkami i szlaczkami to ok 6 stron, cyfry wczoraj poznał 6 ale na "linijce" bez dodawania. Czy to nie za mało? Syn robi co zadane ze szkoły jak chce ogarnąć dodatkowy materiał buntuje się bo....Pani nie zadała. Przesadzam czy poprostu przysiąść z synem aby potem nie było wielkiego bólu."
          • magkul99 Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 08:38
            Po prześledzeniu całej "rozmowy" dochodzę do wniosku, że niezaleznie od szkoły dzieci są na bardzo podobnym poziomie- no z wyjątkiem dziecka Zjawy1. Ale to ona dba o wiedzę akademicką swojego potomka. Polecam domowe nauczanie, bo mam wrażenie , że Zjawa nie wytrzyma tak niskiego programu nauczania, a i dziecko co nie daj Pan Bóg zgłupieje bez jej nauczania i odpowiadania na ważne ideologicznie pytania. Jak to dobrze,że są rodzice co niosą kaganek oświaty......
            • saszanasza Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 10:22
              magkul99 napisała:

              > Po prześledzeniu całej "rozmowy" dochodzę do wniosku, że niezaleznie od szkoły
              > dzieci są na bardzo podobnym poziomie- no z wyjątkiem dziecka Zjawy1.


              Wierz mi, że w tym wątku nie tylko dziecko zjawy jest "genialne", tyle, że nie każdy rodzic ma potrzebę pisania o osiągnięciach swojego dziecka w wątku w którym autorka prosi o odpowiedź dotyczącą poziomu nauczania dzieci w 1 klasie SP publicznej, dodam w Polsce, bo zastanawia się, czy poziom dzieci w jej klasie nie jest przypadkiem "zaniżony".
              • marita6 Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 12:32
                Dziekuje dokładnie o to mi chodzi.
          • saszanasza Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 10:14
            Moim zdaniem odpowiedź na pytanie autorki powinna brzmieć: to, co syn aktualnie robi na lekcji w niczym nie odbiega od "średniej krajowej", poziom zbliżony, natężenie pracy mieści się w normie. Syn realizuje podstawę programową właściwie. Nie musi liczyć dziesiątkami do stu, porównywać mniejsze, większe, wykonywać skomplikowanych działań matematycznych, płynnie czytać.
            Teraz ode mnie. Uważam, że pomimo tego warto dziecku wprowadzać dodatkowe zadania, choćby ich odrobienie zajmowało wyłącznie 5 minut.
            Ja swojej córce układałam "odjechane"/śmieszno-straszne zadania typu: "Piotrek ma 3 wszy na głowie. Strasznie się drapie. Zuza ma o 2 wszy mniej. Ile wszy ma Zuza". I córka liczyła wszysmile

            Wiem, straszne, ale skutecznesmile
            • jakw Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 11:10
              saszanasza napisała:

              > Ja swojej córce układałam "odjechane"/śmieszno-straszne zadania typu: "Piotrek
              > ma 3 wszy na głowie. Strasznie się drapie. Zuza ma o 2 wszy mniej. Ile wszy ma
              > Zuza". I córka liczyła wszysmile
              Możesz wprowadzić też dalsze działania:
              "Po tygodniu z każdej wszy będzie 8 nowych wszy. Oblicz, ile wszy będzie mia Piotrek , a ile Zuzia po 2 tygodniach"
              "Po miesiącu mama zastosowała kurację , która załatwiła 98% wszy. Ile wszy zostało?"
              ;-ppp
              • saszanasza Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 11:27
                jakw napisała

                > "Po miesiącu mama zastosowała kurację , która załatwiła 98% wszy. Ile wszy zost
                > ało?"
                > ;-ppp


                dobrebig_grin
            • zofijkamyjka Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 13:28
              ale po co dzieciom te dodatkowe zadania?
              Owszem mozna wychodzic poza program ale tylko wyłacznie wtedy gdy dziecko sie do tego garnie samo a nie na siłe aby zaspokoic ambicje rodzica....
        • ewa_mama_jasia Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 17:37
          A ja nie pisałam do Ciebie. I mam prawo odpowiedzieć autorce tak jak chcę. I wiem co piszę, bo sama mam dziecko z wiedzą i poziomem inteligencji wyższym niż przeciętny. Tylko ja nie potrzebuję się tym chwalić.
          • mysz1978 Re: wiedza 1klasisty 11.01.15, 19:44
            litery chyba prawie wszystkie poznal. Liczby chyba jzu do 10. W sumie to nie wiem dokładnie ,bo syn lekcje robi w swietlicy i do domu cwiczen raczej nie przynosi. Od wielkiego dzwonu przynosi podręcznik żeby pocwiczyc czytanke (tu ja naciskam, bo wszystko się latwe dla niego i on uważa, ze wszystko potrafi, a potem nagle zaczna się schody i pojawia problemy, tak wiec naciskam żeby jednak cwiczyl)
            • an.16 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 10:27
              >Na pewno nie pozwolę na to, aby czerpało wiedzę ze źródeł obcych, skoro sama mogę mu to >udostępnić i przedstawić

              Zastanawiasz się w ogóle nad durnotami jakie wypisujesz?
              Juz chyba lepiej, żeby syn
              • an.16 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 10:28
                żeby syn czerpał wiedze u tych "źródeł obcych"
                • srubokretka Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 11:06
                  "źródeł obcych"

                  Brzmi zlowieszczo conajmniej hahaha big_grin
        • mamma_2012 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 11:21
          Odciaganie dziecka od "obcych źródeł" jest jedna z mniej rozsądnych rzeczy, jakie może zrobic rodzic. Zamiast możliwości samodzielnego odkrywania, dajesz dziecku gotowa papke odpowiedzi.
          Dziecko, które zadaje pytanie, lepiej odesłać do tych, okropnych "obcych źródeł". Zajmie mu to wiecej czasu, za to jest o niebo bardziej rozwijające.
          • mamma_2012 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 11:23
            Jakoś zle sie podpielo. To było do Zjawy i jej wpisu o obcych źródłach.
            • marita6 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 13:03
              No temat zaczyna się super smile
          • zjawa1 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 19:25
            Rozwalające są te wypowiedzi. Jak zwykle, sfrustrowane ciężarem przeciętnego, ogólnie pożądanego poziomu-,,nie wychylaj się, bądź przeciętniakiem to jest norma", wypisują, rzeczy z tak wielkim przekonaniem, że nie wiadomo czy śmiać się, czy za głowę chwytać???
            Dowiaduję się, że przykładowo taka artystka, niejaka mamma_2012 lepiej wie niż ja, co dzieje się w moim domu, okazuje się że wirtualna ,,mama" mimo tego, że nigdy nie widziała ani mojego dziecka, ani mnie lepiej niż ja orientuje się w życiu mojego dziecka. Baaa, nawet wie co dla niego jest ,,bardziej rozwijające". Troche to utopojne i kłopotliwe, bo i tak ponad przeciętnie rozwijające się moje dziecko, nie jest mile widzianym u wielu mam przeciniaków forum. Także idąc tym tropem sprytnej mamma_2012 ,,jeśli będzie jeszcze bardziej się rozwijać" to już całkiem zaszkodzi mamą ze ,,średnią", a już i tak znerwicowane babkismile Na co i po co to komu?
        • olga727 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 21:33
          zjawa1 napisała:
          jestem dumna z niego gł. pod kontem emocjonalnym. Jest bardzo odporny psychicznie, najbardziej lubi
          kontem - kątem emocjonalnym.
          A nauka, nawet gdyby był przeciętny, to jednak schodzi na drugi plan.
          Dawno się tak nie ubawiłam,jak z tego tekstu. big_grin
        • annubis74 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 23:07
          Problem w tym że dziecku wystarcza - tylko amusi nie wystarcza. Zaganianie dziecka - zwłaszczaq małego - 6 lub 7 latka do dodatkowych zajęć typu pisanie literek i rozwiazywanie równań jest głupie, niehumanitarne, wpychajace w schemat, odbierajace dziecku przyjemność uczenia, nużące. Pomijam juz fakt, ze domorosłe nauczycieli 9uczyć przecież każdy moze często czynią wiecej szkody niż pozytku nieumiejętną duakcja - był tu taki wątek o przygotowaniu do konkursu.
          Czym innym jest odpowiadanie na naturalne pytania dziecka, rozbudzanie jego zainteresowań a czym innym ćwiczenie kaligrafii i gonienie do lekcji
    • annubis74 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 23:03
      Moja córka chodzi do kalsy 6latków - poznali sporo liter - nie chce mi sie liczyć ale wszystkie samogłoski 9maja podręcznik Tropiciele - więc metoda sylabowa i od tego zaczynali - myślę żew też ok 20 wszystkich (łącznie z ch - przed swietami - bo choinka). Do tego liczby do 10 - z działaniami i fajną matematyką - problemową. Moja córka akurat sobie świetnie radzi ale nie wiem czy dla części dzieci 9zwłaszcza tych które wcześniej nie znały żadnych liter tempo nie jest za szybkie. Odradzam douczanie po lekcjach zwłaszcza metodą podręcznikową - bardziej do odkrywania świata, poznawania wiedzy poza szkolnej - zwłaszcza wynikajacej z doświadczenia - eksperymentowanie, podróżowanie
      • zjawa1 Re: wiedza 1klasisty 12.01.15, 23:37
        I słuszna uwaga, dziecko po za szkołą powinno rozwijać swoje zainteresowania. Poznawać to, czego szkoła w danym momencie nie uczy oraz to, czego pragnie poznać. Dodam, że jeśli dziecko chodzi na jakieś zajęcia z ogromnym entuzjazmem, to nie można mu tego odebrać, tylko dlatego, że ,,mamy z forum" tak uważają i najzwyczajniej w świecie nie rozumieją tego typu potrzeb dziecka...
        • ewa_mama_jasia Re: wiedza 1klasisty 13.01.15, 08:13
          Dodam, że jeśli dziecko chodzi na jakieś zajęcia z ogromnym entuzjazmem, to
          > nie można mu tego odebrać, tylko dlatego, że ,,mamy z forum" tak uważają i najz
          > wyczajniej w świecie nie rozumieją tego typu potrzeb dziecka...

          Tak, poza Toba nikt nie rozumie potrzeby rozwijania potrzeb dziecka i nikt nie posyła na zajęcia pozaszkolne. Fajnie tak być jedyna, prawda? Rozumiem, że dziecko w I klasie, posłałaś w tym roku i dumna z siebie jesteś ze Amerykę odkryłaś smile

          Niskie, ale nie będę się powstrzymywała: mój syn chodzi od 3go roku zycia. Aktualnie na 10 kółek: 6 w szkole i 4 poza. Dziś ma dwa występy: na z kółkiem teatralnym w szkole dla rodziców i poza szkoła występ muzyczny dla obcych ludzi. Będziemy się licytować? Która bardziej rozwija zainteresowania i pasje dziecka?
          • magkul99 Re: wiedza 1klasisty 13.01.15, 09:23
            Do ewy mamy jasia i do zjawy 1. dziewczyny jesteście niezwykłymi szczęściarami, że macie super zdolne dzieci z otwartymi umysłami i zaręczam wam, że nawet gdybyście nawet nic z dziećmi nie robiły to one i tak by się doskonale rozwijały. Wiem co mówię. Mnie życie niestety przećwiczyło. jedną córkę mam niezwykle zdolną, drugą natomiast trochę poniżej normy intelektualnej ( zachorowała w wieku 4 lat i jest leczona lekami które zabijają w niej zdolności poznawcze i pamięć). Nie macie pojęcia jak cieszą osiągnięcia -choćby małe nie tego zdolnego dziecka , a tego z problemami. Powiem krótko ; w życiu nigdy nie można być niczego pewnym, a pokora i skromność to naprawdę fajne cechy. Podejrzewam, że jeszcze 12 lat temu, też bym pisała takie powiastki i hymny pochwalne na swoją i dziecka cześć. Dziś do wszystkiego podchodzę niestety bez wielkich egzaltacji. Nie mniej jednak jestem dumna z moich dzieci niezależnie od tego co osiągają.
            • ewa_mama_jasia Re: wiedza 1klasisty 13.01.15, 09:40
              Nie miałam zamiaru chwalić się swoim dzieckiem. A wręcz przeciwnie. Nie raz pisałam, że martwią mnie trochę jego zdolności, bo nie uczy się codziennej pracy. Ot tak, przysiądzie jak musi odrobić, wszystko pamięta z lekcji, sprawdziany pisze na minimum db+ z pamięci. Ale kiedyś przestanie mu to wystarczać i pewnie będzie trudno. Dużo trudniej, niż kolegom którzy od początku musieli się uczyc.
              Twoje dziecko paradoksalnie jest lepiej przygotowane do zycia niż moje, bo umie pracować. I jego sukcesy są więcej warte niż mojego, bo wypracowane.
              A pokorę zyciowa mam. Doceniam co mam i wiem, jak łatwo to stracic. Rok temu mój mąż stracił sprawność ruchowa. Przez głupi zjazd na nartach. I wiem, ile pracy wymaga choćby osiągniecie wiekszego zgięcia o 2 - 3 cm. Ale dziekuje za przypomnienie, nigdy za wiele tego typu przemyśleń.
              • mamma_2012 Re: wiedza 1klasisty 13.01.15, 10:40
                Ja ta drogę mam już za sobą (w sumie dwukrotnie), więc Cie pociesze.
                Najpierw szlam nią ja, potem moje dziecko.

                Córka swietnie radziła sobie od samego początku, nie wymagało to od niej najmniejszego wysiłku (no poza ortografia). Przyzwyczajona do laurow i "ochow i achow" otoczenia już od przedszkola i rzeczywiście trochę przeświadczona, ze wiedza spływa na człowieka przez sam pobyt w szkole.
                Ten błogostan trwał do V klasy, kiedy okazało sie, samo bycie na lekcji przestało wystarczac do zdobywania samych piątek i szostek. Powoli musiała przestawić sie na tryb nauki i w sumie udało sie.
                Niezupełnie bezboleśnie, bo cieżko było sie zmobilizować do wysiłku, ale udało sie.
                Dodam, ze na tym etapie nastąpiły solidne przetasowania, cześć wcześniejszych "prymusow" bardzo obniżyła poziom, a z kolei cześć dzieci słabszych, zaczęła odnosić prawdziwe sukcesy (obserwowaliśmy to nie tylko w naszej szkole, ale tez wychodziło w rozmowach ze znajomymi)

                W szóstej klasie był już bardziej jasny cel, a w gimnazjum stała sie dojrzalsza, pojawiły sie jakieś ambicje i zmienił punkt odniesienia (bo dzieciaki już bardziej wyselekcjonowane).
                Nawet byłam zdziwiona, ze chce jej sie walczyć o oceny na semestr (średnia i tak miała powyżej 5), które w tym roku nie sa istotne (ii klasa)

                Jesli chodzi o kółka (bo jako mloda mama oczywiscie slalam ochoczo, gdzie tylko chciala, a chciala wszedzie) to przyznam, ze przegapilam moment, kiedy zaczęło ja to męczyć. Na szczęście nauczycielka była bardziej czujna, w efekcie szkole kończyła chodząc tylko na jakieś zajęcia w szkole i to średnio regularnie.
                • ewa_mama_jasia Re: wiedza 1klasisty 13.01.15, 10:54
                  U syna nawet ortografia wchodzi w miarę bezboleśnie smile A jak sadzi błędy to raczej z własnego bałaganu w głowie (zapomni np. że "uje", wyjątek "skuwka", "ósemka" itp.) Jedyny problem to grafomotoryka, ale tego chyba nie przeskoczymy.
                  Jedyny wysiłek który musi włożyc, to ogarnięcie swoich spraw - i tutaj wychodzi kiepsko. Przyzwyczajony deo tego ,że wszystko robi się "ot tak", ma kłopoty. Pamietać albo zapisac co zadane, ze strój wypozyczyc, ze składka, że dziś koncert, że trzeba łańcuch kupic, że miał przynieść ćwiczenia do angielskiego... smile
                  Co do kółek i konkursów, jest to samo - chce wiele aktywności, zapisać na każdy konkurs... Ale mysle, ze z czasem się to utrzęsie, wybierze najważniejsze.
                  Dzieki dobra kobieto za słowa otuchy, może nie będzie tak źle w przyszłosci smile
            • zjawa1 Re: magkul99 13.01.15, 19:43
              Przeczytałam Twoją wypowiedz i wiedz, że doskonalę rozumiem i szanuje wszystko to, co napisałaś. Ale jest jedno ,,ale" może zbyt górnolotnie oceniasz takie osoby jak moja?
              Ja cieszę się z osiągnięć syna, który nie jest idealny, jak każde dziecko. Wielokrotnie od lat pisałam na forum, że najbardziej ubolewam nad tym, iż nie odziedziczył po nas talentu muzycznegosad Jest pod tym względem wręcz skrajnym przypadkiemsmile jedyne co ma to poczucie rytmu. Jeśli chodzi o śpiew-lepiej nie pytaćsmile. Wielokrotnie też-już od lat-byłam dumna z tego, że przepięknie malował i rysował. Od trzeciego roku życia wyróżniał się od nawet 2 lata starszych od siebie dzieci. Wygrywał konkursy itp. Niestety, wszystko to skończyło się z dnia na dzieńsad od czasu wypadku jaki miał już nigdy nie namalował niczego choć w 1/4 tak pięknego jak pół roku temusad Ogólnie wcale nie chce już malowaćsad Nie zmuszam Go, teraz skupił się na innych umiejętnościach, które go fascynują. To nie jest tak, że ja zapisuje Go na zajęcia ,,na siłe". On po prostu sam tego chce. Przykładowo, kolega gdzieś chodzi, syn chce zobaczyć jak tam, jest, spodoba mu się i prosi, aby Go zapisać. I tyle w tym mojej inwencji.
        • annubis74 Re: wiedza 1klasisty 13.01.15, 09:20
          wątek nie zacząl się od chodzenia z ogromnym entuzjazmem - tylko od tego że żałożycielka watku myślała czy nie podkręcić dziecku poziomu nauczania. Jak chodzi z entuzjazmem - to ok, jak jest ciągane na siłe to już niefajnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka