Dodaj do ulubionych

Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa?

10.03.15, 13:13
CZy jest juz ktos kto w systemie rekrutacyjnym odroczyl dziecko? Jak to wyglada w praktyce?
Dzis odbieram dokument z poradni i jeszcze do konca nie wiem co dalej. Prawdopodobnie musze isc z tym do dyrektora szkoly obwodowej. Ale czy dostane szybko odpowiedz? Bo czas leci..
Obserwuj wątek
    • goossia Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 10.03.15, 15:11
      Ja odroczylam i moje dwie kolezanki rowniez. Dzwon na infolinie odraczania, wszystko znajdziesz na stronie Rzecznik Rodzicow.
      Nie masz za duzo czasu, a to najlepsze, co mozesz zrobic.
      Bylam na trzech spotkaniach rekrutacyjnych w przedszkolu, i wszystkie trzy panie dyrektor mowily to samo - miejsce szesciolatka jest w przedszkolu. Z opinia rodzicow mozna polemizowac, ze nadopiekunczy itp itd, ale slyszec taka opinie z ust prowadzacych szkole, to juz daje do myslenia.....
      • bbkk Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 10.03.15, 20:30
        Jak dziecko opoznione to problemu z odroczeniem hyc nie powinno.
        • twitti Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 10.03.15, 21:40
          A czy wniosek wraz z decyzja z poradni pedagogicznej zanosilyscie do dyrektora szkoly rejonowej czy szkoly, w ktorej bedzie oddzial przedszkolny dla odroczonych? Czy musze isc do dyrektora szkoly obwodowej? Bo w naszej nie ma zerowki, tylko w szkole sasiedniej.
          • jakw Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 11.03.15, 10:47
            Najprawdopodobniej najpierw do szkoły rejonowej - dyrekcja tej szkoły udziela odroczenia. Dopiero z odroczeniem z rejonu udajesz się do zerówki.
          • goossia Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 11.03.15, 15:05
            Wniosek do szkoly rejonowej, moj zostal w przedszkolu, wiec nigdzie wiecej nie musialam z tym isc.
            • twitti Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 12:28
              Odroczylam. Czekam teraz czy sie dostanie do najblizszego oddzialu przedszkolnego.
              Troche mam wyrzuty sumienia, bo wszyscy tak cisna, ze dziecko powinno isc. Mimo to wiem ze lepiej bedzie jak jeszcze rok zostanie. A moze jestem tylko nadgorliwa matka smile Macie takie mysli?
              • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 15:56
                nie wiem czy jestes nadgorliwa, jak sa powody do odroczenia to sie odracza, ale w sasiednich watkach mozna poczytac o dzieciach czytajacych/piszacych/itp. w wieku 5 lat po czym edukacje szkolna zaczna w wieku 7 lat, bo ich rodzice odraczaja. Tak, wiem, moze emocjonalnie niedojrzale choc czyta, ale emocjonalnie to bedzie klapa jak odroczone dziecko bedzie sie nudzic w szkole siedzac obok dukajacych mlodszych dzieci.
                Poza tym ja sobie nie wyobrazam przerabianie obecnego elementarza przez 7letnie dzieci.
                • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 16:22
                  "Poza tym ja sobie nie wyobrazam przerabianie obecnego elementarza przez 7letnie dzieci.
                  Poprzedni"
                  Ja tego "elementarza" nie widzę dla żadnej grupy pierwszoklasistów.Jest zwyczajnie TANDETNY. uncertain
                  • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 20:27
                    mozesz dokladniej napisac co znaczy tandetny w odniesieniu do elementarza? Jakie poprawki proponujesz?
                    • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 20:32
                      Obejrzyj go(namacalnie),to sam/a się przekonasz. wink Czas na sugerowanie poprawek,już dawno się skończył.
                      • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 20:39
                        obejrzalam, nie kazdemu musi sie wizualnie podobac, ale elementarz, jak kazdy inny, sluzy do nauki czytania i ten tez sie do tego nadaje. Matematyka na niskim poziomie, no ale jakby bylo wiecej to by na dwa lata dzieci odraczali uncertain
                        • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 20:51
                          Patrząc na okładkę i aż ROI się od błędów. uncertain Jakość papieru i wykonania też pozostawia wiele do życzenia. itd,itp. Nocy by zabrakło,by wymienić wszystkie jego "zalety". uncertain
                          • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 21:14
                            i nie a rady sie z niego nauczyc czytac? Nie spelnia swojej funkcji?
                            To tylko elementarz, do pierwszej klasy, dziecko traumy nie bedze mialo.
                            • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:03
                              nie spełnia - dzieci w tym wieku uczą się działając a na elementarz mozna tylko patrzeć - najlepiej z daleka!
                              • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:57
                                cale pokolenia nauczyly sie czytac z roznych elementarzy. Rola nauczycielki jest tak zorganizowac zajecia, zeby dzieci nie patrzyly na elementarz po 5 godzin dziennie.
                              • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 11:16
                                > nie spełnia - dzieci w tym wieku uczą się działając

                                I do tego działania potrzebujesz ćwiczeń, bo ja myślałam że raczej pomysłowości nauczyciela.
                                Sądzisz, że dziecko szybciej zrozumie tabliczkę mnożenia jeżeli będzie robiło to na cukierkach, czy gdy dostanie do wykonania 5 równań w ćwiczeniach. Sądzisz, że szybciej załapie warstwy lasu gdy wypełni ćwiczenia czy gdy nauczyciel przejdzie się z dziećmi do lasu i zleci np poszukanie 5 roślin runa leśnego.
                                • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 11:23
                                  makurokurosek napisała:

                                  > > nie spełnia - dzieci w tym wieku uczą się działając
                                  >
                                  > I do tego działania potrzebujesz ćwiczeń, bo ja myślałam że raczej pomysłowości
                                  > nauczyciela.
                                  A jeśli nauczyciel jest mało kreatywny i połowę roboty muszę za niego zrobić w domu z dzieckiem ja-rodzic ? To chyba lepiej,że dziecko ma kolorowe(nie upstrzone ) książki/ćwiczenia niż szare kserówki ? Z kolorowych łatwiej się nauczy - bo przynajmniej widzi i wg nich może wykonać pracę na dany temat. z materiałów, które znajdzie w domu. smile
                                  • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 13:41
                                    "A jeśli nauczyciel jest mało kreatywny i połowę roboty muszę za niego zrobić w domu z dzieckiem ja-rodzic ? To chyba lepiej,że dziecko ma kolorowe(nie upstrzone ) książki/ćwiczenia niż szare kserówki ?"

                                    Jeżeli nauczyciel jest kiepski to ani kolorowe książki ani wypasione ćwiczenia tego nie zmienią, tak samo jak i nie zmienią tego, że to ty w domu będziesz robiła za nauczyciela bo ćwiczenia mają utrwalać wiedzę, a nie ją przekazywać.

                                    Dla dziecka praca domowa czy to ta skserowana, czy w super kolorowych książkach nadal pozostanie pracą domową która z założenia jest nudna i nieciekawa, choćby dlatego że jest mu narzucona.
                                  • jarkotowa1 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 15:39
                                    A ja wtrącę, że moje dziecko jest daltonistą i kolorowy podręcznik sprawia problem bo młody i tak widzi w zasadzie w dwóch kolorachsmile Czarno biały byłby lepszy. A tak swoją drogą, że nikt jeszcze na to nie wpadł, żeby drukując w podręczniku mapę nie robić dodatkowo oznaczeń graficznych: mapa polski podzielona na województwa poza kolorami mogłaby być wykropkowana, wykreskowana.....
                                • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 12:23
                                  pomysłowość nauczyciela to jedno i jest jak najbardziej wskazana ale ćwiczenia które uzuspełniaja podręcznik to drugie. chodzenie po lesie, matematyka w działaniu to jedno a np. kreslenia liter dzieci nie uczą się chodząc po lesie - a to jedna z podstawowych umiejętności ćwiczonych w 1 klasie. wiem elementarz Falskiego - wszyscy mają do tego sentyment bo sie z niego uczyli - ale zagladałyście do tego wyadania ostatnio - szczerze mówiąc teksty takie ze można się narkolepsji nabawić. To nieprawda ze wszystko jedno na jakich tekstach dzieci się bedą uczyć - dobrze zeby teksty w podręczniku były ciekawe. Rynek jest pełen kiepskich wydawnictw dla dzieci ale to nie znaczy że akurat to wydane za publiczne pieniadze na które nasze dzieci są skazane też ma być kiepskie a my sie mamy z tego cieszyć
                                  • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 13:51
                                    o a np. kreslenia liter dzieci nie uczą się chodząc po lesie - a t
                                    > o jedna z podstawowych umiejętności ćwiczonych w 1 klasie

                                    I do tego potrzebujesz ćwiczeń, bo wydaje mi się, że tu sam zeszyt wystarczy.

                                    :wiem elementarz Fals
                                    > kiego - wszyscy mają do tego sentyment bo sie z niego uczyli - ale zagladałyści
                                    > e do tego wyadania ostatnio - szczerze mówiąc teksty takie ze można się narkole
                                    > psji nabawić.

                                    Mam elementarz Falskiego, Cieszyńskiej jak i elementarz Skoczylas do czytania sylabowego, mam podręczniki Nowej Ery, Didasko jak i Maca i jak dla mnie wszystkie czytanki tak samo jałowe. No ale żeby czytanka nie była jałowa, to dziecko musi poznać wszystkie litery i na tyle płynnie czytać by nie skupiać się na czytaniu ale na czytanej treści.

                                    "To nieprawda ze wszystko jedno na jakich tekstach dzieci się bedą
                                    > uczyć - dobrze zeby teksty w podręczniku były ciekawe.

                                    Ciekawy tekst można stworzyć gdy dziecko zna już litery , trudno wprowadzić ciekawy tekst jeżeli dziecko poznało dopiero 10 liter.

                                    "Rynek jest pełen kiepsk
                                    > ich wydawnictw dla dzieci ale to nie znaczy że akurat to wydane za publiczne pi
                                    > eniadze na które nasze dzieci są skazane też ma być kiepskie a my sie mamy z te
                                    > go cieszyć

                                    Jak napisałam wyżej wszystkie elementarze z którymi sie spotkałam mają dla mnie nieciekawe czytanki, mam natomiast w domu kilka książek do doskonalenia czytania z naprawdę ciekawymi tekstami ale DZIECKO MUSI JUŻ ZNAĆ WSZYSTKIE LITERY I MUSI MIEĆ OPANOWANE PODSTAWY CZYTANIA.
                                    • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 15:27
                                      ale skoro wszystkie są kiepskie to po co tworzyć kolejny kiepski podręcznik w dodatku za państwowa kasę? Oczywiście trudno stoprzyć ciekawy tekst bazując na jednej czy dwóch literach ale przy kilku/kilkunastu już się da. Jeszcze raz przywołam przykład Tropicieli - nie będę udawać ze teksty są porywajace czy trzymajace w napięciu, ale calośc jest zaplanowana - poznawanie nowej litery i utrwalanie wcześniejszych, całość spójna z obrazkiem, poszukiwanie słów z dana literą na obrazku (choć tu szkoda że nie wykorzystuja czasem pomysłów z Mam Oko na Litery Mizielińskich)
                                      dodatkowo WSiP oferuje takie coś sklep.wsip.pl/produkty/galeria-mozliwosci-czytam-i-interpretuje-22972/ gdzie skala trudności stopniowo sie zmienia od prostych tekstów do oryginalnych opowiadań, wierszy i tekstów znanych autorów.
                                      Dodatkowo poelcam serię Czytam sobie - poczatkowo (we wrześniu) moja 6letnia córka z trudem czytała po jednym zdaniu, teraz powoli przechodzi do poziomu 2.
                                      • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 15:52
                                        > dodatkowo WSiP oferuje takie coś rel="nofollow">sklep.wsip.pl/produkty/galeria-mozliwosci-czytam-i-interpretuje-22972/ gdzie skala trudności stopniowo sie zmienia od
                                        prostych tekstów do oryginalnych opowiadań, wierszy i tekstów znanych autorów.

                                        Do czytanie tego typu książeczek potrzebna jest znajomość WSZYSTKICH LITER, czyli jest to ciekawy dodatek ale dla dzieci które mają już opanowane podstawy czytania. Można więc go wprowadzić ale najwcześniej w maju czyli pod koniec pierwszej klasy.
                                        Ja rozumiem, że zwolennicy odraczania przez rok kiedy dziecko powtarza zerówkę uczą go w domu czytać , stąd takie zaskoczenie że w elementarzach sa teksty typu.
                                        Ala ma ....
                                        Ale jeżeli do ciebie nie dociera to co wcześniej było pisane, to moze napiszę jednoznacznie. W PIERWSZEJ KLASIE DZIECI POZNAJĄ LITERY, WPROWADZANIE LITER KOŃCZY SIĘ W KWIETNIU-MAJU.
                                        • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 20:19
                                          Lubisz się popisywać mimo ze zupełnie nie wiesz o czym piszesz
                                          O akcji czytam sobie i tym jak sa pomyślane te książeczki znajdziesz info tu:www.czytamsobie.pl/czytamsobie_poziom1.php
                                          A co do czytam i interpretuję to może zajrzyj najpierw do srodka... Jak zajrzysz to przekonasz się ze niekoniecznie dziecko musi od razu znać wszystkie litery- bo ćwiczenia sa różnego typu począwszy od czytania sylab, słów do czytania zdań i tekstów.
                                          CHOCIAŻ TY CHYBA NIE ROZUMIESZ NAWET NAJPROSTSZYCH TEKSTÓW
                                          Jesli chodzi o pierwszą klasę tak sie składa ze mam doswiadczenie z pierwszej ręki, moje dziecko poszło do szkoły jako 6latek. Jest marzec, poznali już wszystkie litery, uczą sie dwuznaków obecnie!!! ź/zi ś/si ni/ń. Większość dzieci czyta. Moje dziecko czyta samodzielnie sporej długości teksty - jeśli zdarzy jej się nie pamietać jakiejś litery lub nie znać czegoś typu "dż" to pyta o to czego nie wie (albo zgaduje) i czyta dalej
                                          • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 22:48
                                            > Lubisz się popisywać mimo ze zupełnie nie wiesz o czym piszesz

                                            Ależ doskonale wiem o czym piszę, bo mam książeczki tego typu w domu.
                                            Ale z chęcią wysłucham jak według ciebie dziecko znające tylko litery : m,t,l,c,p,o,a,e,i ,u
                                            ma samodzielnie przeczytać tytuł zalinkowanej przez ciebie książki.

                                            Skoro masz dziecko w pierwszej klasie to nie rób z siebie .... który nie rozumie, że dzieci przez większą część klasy pierwszej poznają litery.


                                            • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 19.03.15, 07:29
                                              >Ale z chęcią wysłucham jak według ciebie dziecko znające tylko litery : >m,t,l,c,p,o,a,e,i ,u
                                              >ma samodzielnie przeczytać tytuł zalinkowanej przez ciebie książki.

                                              przez cały rok tylko tyle poznali? bo u nas powyże literki to był program do listopada, do grudnia doszły jeszcze c, k, ł, y, p, n, b, g, ch, h.
                                              co nieco się już z tego da ułożyć. Poza tym nie mów mi ze dziecko z czytaniem będzie czekać aż pozna wszystkie litery. Moje dziecko chwytało te książki zanim wszystkie litery poznało, jak napisałam wyzej jeśli czegoś nie wiedziało - pytało. ciekawośc to najlepszy bodziec do nauki. Teraz czyta płynnie (chociaż nie poznali jeszcze w szkole ż, dż, dź, dz) można???
                                              • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 19.03.15, 08:01
                                                > przez cały rok tylko tyle poznali? bo u nas powyże literki to był program do li
                                                > stopada, do grudnia doszły jeszcze c, k, ł, y, p, n, b, g, ch, h.

                                                Czyli do grudnia co najwyżej mogły uczyć sie czytania na prostych, nudnych i bezsensownych zdaniach prawda, bo ich znajomość liter nie pozwalała im SAMODZIELNIE przeczytać pozycji którą polecasz.

                                                "Poza tym nie mów mi ze dziecko z czytaniem b
                                                > ędzie czekać aż pozna wszystkie litery. Moje dziecko chwytało te książki zanim
                                                > wszystkie litery poznało, jak napisałam wyzej jeśli czegoś nie wiedziało - pyta
                                                > ło. ciekawośc to najlepszy bodziec do nauki.

                                                Można więc zadać pytanie w drugą stronę, dlaczego twoje dziecko czekało z nauką czytania do pierwszej klasy wszak są dzieci które czytają w wieku czterech lat.

                                                Dzieci są różne jedne czytają szybciej inne wolniej, szkoła natomiast jest szkołą masową i w założeniu dostosowuje się do średniej. Większość dzieci wbrew forumowej opinii pod koniec pierwszej klasy nie czyta płynnie.

                                                Pomijam już fakt, że zarzucasz elementarzowi brak spójności , a sama proponujesz wprowadzenie czytanek z wszystkimi literami niezależnie od tego ile liter dziecko poznało. Jak widać elementarz przy twoich pomysłach jest wyjątkowo spójny i konsekwentny
                                                • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 19.03.15, 21:19
                                                  > Pomijam już fakt, że zarzucasz elementarzowi brak spójności , a sama proponuje
                                                  > sz wprowadzenie czytanek z wszystkimi literami niezależnie od tego ile liter dz
                                                  > iecko poznało. Jak widać elementarz przy twoich pomysłach jest wyjątkowo spójny
                                                  > i konsekwentny

                                                  ? a proponowałam coś takiego.... chyba juz nie masz się czego czepić... nie pisałam nic o zmianach w elementarzu tylko o tym czy teksty mogą byc ciekawe czy nie i bardziej to się odnosiło do wynoszonego pod niebiosy elementarza Falskiego niż obecnej propozycji men
                                    • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 17:28
                                      makurokurosek napisała:

                                      > o a np. kreslenia liter dzieci nie uczą się chodząc po lesie - a t
                                      > > o jedna z podstawowych umiejętności ćwiczonych w 1 klasie
                                      >
                                      > I do tego potrzebujesz ćwiczeń, bo wydaje mi się, że tu sam zeszyt wystarczy.
                                      "Elementarz nie zawiera standaryzowanych ćwiczeń, technik uczenia, które są składowymi umiejętnościami - mniej złożonymi - czynności pisania. Dzieci są zmuszane do pisania bez wyobrażania sobie ruchu, bez prawidłowego słyszenia głosek" — ocenia rządowy podręcznik Dorota Dziamska, metodyk nauczania początkowego z Pracowni Pedagogicznej im. prof. Ryszarda Więckowskiego.

                                      > Jak napisałam wyżej wszystkie elementarze z którymi sie spotkałam mają dla mnie
                                      > nieciekawe czytanki, mam natomiast w domu kilka książek do doskonalenia czytan
                                      > ia z naprawdę ciekawymi tekstami ale DZIECKO MUSI JUŻ ZNAĆ WSZYSTKIE LITERY I M
                                      > USI MIEĆ OPANOWANE PODSTAWY CZYTANIA.
                                      • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 17:46
                                        hildegarda128 napisała:

                                        > makurokurosek napisała:
                                        >
                                        > > o a np. kreslenia liter dzieci nie uczą się chodząc po lesie - a t
                                        > > > o jedna z podstawowych umiejętności ćwiczonych w 1 klasie
                                        > >
                                        > > I do tego potrzebujesz ćwiczeń, bo wydaje mi się, że tu sam zeszyt wystar
                                        > czy.
                                        > "Elementarz nie zawiera standaryzowanych ćwiczeń, technik uczenia, które są sk
                                        > ładowymi umiejętnościami - mniej złożonymi - czynności pisania. Dzieci są zmusz
                                        > ane do pisania bez wyobrażania sobie ruchu, bez prawidłowego słyszenia głosek"
                                        > — ocenia rządowy podręcznik Dorota Dziamska, metodyk nauczania początkowe
                                        > go z Pracowni Pedagogicznej im. prof. Ryszarda Więckowskiego.
                                        >
                                        www.facebook.com/photo.php?fbid=351045905096852&set=pb.100005743363053.-2207520000.1426696547.&type=3&theater
                                        • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 18:20
                                          Możesz mi powiedzieć o czym niby ma świadczyć ten przykładowy zeszyt. Bo jak dla mnie świadczy o tym, że oprócz istnienia dzieci które piszą ładnie i starannie są i były takie które piszą tak jak na załączonym przykładzie. Powiedzenie " pisać jak kura pazurem" nie powstało w 6 lat temu, w chwili wejścia reformy w życie, co znaczy że taki zeszyt nie jest niczym nowym.
                                          • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 20:22
                                            Jeśli to zeszyt 6 latka po kilku miesiacach nauki to on pisze super starannie, mega poprawnie i wyjątkowo dobrze jak na swój poziom a ocenę 3+ z takim komentarzem mógł postawić tylko psychol bez znajomości metodyki nauczania
                                        • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 21:21
                                          komentarza pod tym zeszytem nie rozumiem zupelnie.. co ma elementarz do tego? Cale to narzekanie dotyczy nauczycielki a nie elementarza. Jak to dzieci sie nie ucza laczenia liter? Moje sie uczy i sie nauczylo.
                                          Jak to przepisuje dziecko teksty i ich nie rozumie? A co tu jest niejasne w tych prostych tekstach?
                                          Bez sensu jest tylko stawianie stopni.
                          • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 23:09
                            "Patrząc na okładkę i aż ROI się od błędów. uncertain Jakość papieru i wykonania też pozostawia wiele do życzenia. itd,itp. Nocy by zabrakło,by wymienić wszystkie jego "zalety"

                            Pokarz mi boksa który nie pasował by do twojego opisu. Miałam okazję dobrze zapoznać się z trzema i każdy miał większe lub mniejsze wpadki, przy czym kosztowały około 200 zł. Przejrzałam obecny elementarz i szczerze w porównaniu do pakietu "Odkryjmy siebie" to jest to jest to biały kruk smile. Proponuję przejrzeć boksy, wtedy zobaczysz jakie buble wychodziły i ile kasy na nie trzeba było wydać, a niezależnie od jakości boksów dzieciaki czytać się nauczyły.
                            Osobiście wolę darmowego bubla niż jeszcze większego bubla za kupę siana.
                            • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 16.03.15, 23:11
                              Osobiście wolę darmowego bubla niż jeszcze większego bubla za kupę siana.

                              kupe oczywiście
                              • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 18:40
                                Jaki on jest "DARMOWY" ? chyba nie wiesz o czym mówisz ! Nie dość,że zrobiony za publiczne pieniądze,do bubel. uncertain
                            • sonrisa06 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 07:04
                              Co do odroczeń - jest ich wciąż bardzo dużo. Mam koleżankę psycholożkę, która ma prywatną praktykę. Wczoraj z nią rozmawiałam i co chwilę dzwonili do niej rodzice umawiać się na badanie. Pogadać się z nią nie dało, bo bez przerwy telefon. Mówiła, że już nie ma na kiedy tych dzieciaków zapisywać, pracuje do późnej nocy. Rodzice się nagle obudzili.
                              Więc nie martwcie się i ci, co odroczyli i ci, co nie odroczyli. wink
                              Ci co odroczyli - nie martwcie się, takich dzieci będzie bardzo dużo.
                              Ci co nie odroczyli - też się nie martwcie, rocznik nie będzie taki duży, bo dużo będzie odroczonych.
                              • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:08
                                nie nagle tylko dopiero teraz mogą- diagnozowanie gotowości szkolnej we wrześniu jest bez sensu. a pani minister namawia by poczekać do czerwca - nie mówi tylko co zrobic z dziećmi które nie będa miały miejsca w przedszkolu a ze szkoły zostana odroczone
                            • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:07
                              Pewnie żaden zestaw nie jest bezbłedny - każdy ma wady i zalety problem polega na tym ze za tym elementarzem nie stoi nic więcej tzn z samego elementarza mozna korzystać jeśli się nie dostanie oczopląsu z-z a duzo treści wtłoczono w ramach oszczędności na mniej kartek. ale nie ma do tego żadnych materiałów dodatkowych.
                              osobiście polecam serię Tropiciele - naprawdę fajna (choc napewno co nieco mozna by jej wytknąć - np. brak pomysłu na 3 część cwiczeń do matematyki. co ciekawe nagle dało sie zakupić Tropicieli za dotację budżetową
                              • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:53
                                " ale nie ma do tego żadnych materiałów dodatkowych."

                                Rozumiem, że według ciebie bez materiałów dodatkowych nie ma nauki. Tylko, że w sumie zaprzeczasz sama sobie, bo z jednej strony chcesz naukę przez zabawę, z drugiej nie wyobrażasz sobie nauki bez książek.
                                • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:05
                                  Ćwiczenia do elementarza są, tylko wybierać, przebierać, a co dodatkowego potrzebne? Te gotowe wyprawki plastyczne, które dzieci mają wydrzeć po perforacji i skleić? Ja się ciesze, że tego nie ma, bo zamiast składać gotowce, moje dziecko samo rysuje, maluje, wycina... Co jeszcze potrzebne - dodatkowe ćwiczenia do pisania? Moja córka ma zeszyt trzy linie i w nim ćwiczy pisanie.
                                  • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 12:37
                                    serio są- gdzie? te wydawane przez niewiadomo kogo dostępne w biedronce? czy coś przegapiłam? przyznam ze to co piszecie daje do myślenia. Kazdemu się wydaje że nie ma nic prostszego niż wymyślić byle jakie cwiczenie. Mam wrażenie że niektorzy nie zauważyli ze swiat idzie do przodu - proponuję wrócić do epoki tabliczek glinianych. Powiem wam jeszcze kolejny wielki nius - od przyszłego roku wchodzą tak zwane podręczniki wieloletnie do angielskiego (non-consumable się nazywają - obawiam się ze ma to coś wspólnego z ich niestrawnością). ciekawa jestem jak długi czas przetrwa ten eksperyment i jakimi wynikami się zakończy. Dzieciaki bedą patrzeć na ksiazki z bezpiecznej odległości
                                    • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 13:07
                                      annubis74 napisała:

                                      > serio są- gdzie? te wydawane przez niewiadomo kogo dostępne w biedronce? czy co
                                      > ś przegapiłam?

                                      WSiP, Operon, Mac, Nowa Era, Didasco...

                                      Powiem wam jeszcze kolejny wielki nius - od przyszłego roku wc
                                      > hodzą tak zwane podręczniki wieloletnie do angielskiego (non-consumable się naz
                                      > ywają - obawiam się ze ma to coś wspólnego z ich niestrawnością). ciekawa jeste
                                      > m jak długi czas przetrwa ten eksperyment i jakimi wynikami się zakończy. Dziec
                                      > iaki bedą patrzeć na ksiazki z bezpiecznej odległości

                                      Żaden nius - to było zapowiadane już rok temu. Poza tym nie pojmuję oburzenia. Całę szkołę, podstawową i średnią, przeszłam ucząc się z książek, w których się NIE pisało/rysowało/naklejało. Do pisania/rysowania/naklejania służyły zwykłe zeszyty, ew. zeszyty ćwiczeń. Jeśli chodzi o języki obce - tak samo: książki + zeszyty ćwiczeń, w których się pisało. O jakim więc eksperymencie piszesz?
                                      • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 19.03.15, 07:44
                                        też sie z takich uczyłam- a teraz jako nauczyciel uczę z innych i widzę różnicę - w jakości nauczania w tym jak ciekawe są to podręczniki. uczenie języka i nauczanie to w dzisiejszych czasach, przy bogactwie dostępnych materiałów i metod to naprawdę przyjemność. Ja uczyłam się z zapyziałego podręcznika pt. "English is fun" ale żaden fun to nie był, przepisywaliśmy zdania i cwiczyliśmy w myśl zasad grammar translation method. Gdyby ktoś tak dzis uczył wasze dzieci pierwsze poleciałybyście ze skarga do dyrekcji.
                                        próbujecie powiedzieć ze kiedyś tak było i było dobrze. to w takim razie po co używacie telefonów, iphonów i innych technologicznych nowinek, zamiast latać do budki telefoicznej która pewnie tu i ówdzie jeszcze stoi, albo wręcz wysyłać sygnały dymne. kiedyś ludzie tak sie komunikowali. i dobrze było
                                    • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 13:09
                                      > serio są- gdzie? te wydawane przez niewiadomo kogo dostępne w biedronce?

                                      Najlepsze ćwiczenia jakie widziałam i jakie sprawdziły się u mojej córki to zakupione w Auchanie za 4 zł książeczki z serii książeczki zerówkowicza : będę pisał, będę liczył i szlaczki z różnych stron świata
                                      Jak dla mnie każdy boks za 200 zł wysiada przy tych prymitywnych i prostych książeczkach . No ale dla mnie nie jest ważna cena tylko wartość merytoryczna.

                                      " Powiem wam jeszcze kolejny wielki nius - od przyszłego roku wc
                                      > hodzą tak zwane podręczniki wieloletnie do angielskiego (non-consumable się naz
                                      > ywają - obawiam się ze ma to coś wspólnego z ich niestrawnością). ciekawa jeste
                                      > m jak długi czas przetrwa ten eksperyment i jakimi wynikami się zakończy.

                                      "Powiem wam jeszcze kolejny wielki nius - od przyszłego roku wc
                                      > hodzą tak zwane podręczniki wieloletnie do angielskiego (non-consumable się naz
                                      > ywają - obawiam się ze ma to coś wspólnego z ich niestrawnością). ciekawa jeste
                                      > m jak długi czas przetrwa ten eksperyment i jakimi wynikami się zakończy

                                      Powiem ci niusa w tym roku młoda dostała przechodzone dwa podręczniki, a w przyszłym zamierzam wszystkie podręczniki kupić używane, bo nie widzę sensu kupowania nowych.
                                      • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 18.03.15, 15:34
                                        > Jak dla mnie każdy boks za 200 zł wysiada przy tych prymitywnych i prostych ksi
                                        > ążeczkach . No ale dla mnie nie jest ważna cena tylko wartość merytoryczna.

                                        big_grin big_grin big_grin nie no pewnie. nie twierdzę ze każde dobre wydawnictwo musi kosztować majatek, nie twierdzę że w biedronce lidlu czy innym auchan nie mozna czasem kupić jakiejś przywoitej ksiązki ale często gęsto jest tam ogromne badziewie. np moja corka kiedyś dostała kolorowankę "Animals" - nieszczęsny ofiarodawca nie znał angielskiego więc skad miał wiedzieć ze na stroniczce z osiołkiem jest napis ASSHOLE. Polskie wydawnictwa robione na hurtowo na kolanie też kryją pokłady humorystyznych wpadek
                                • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:09
                                  makurokurosek napisała:

                                  > " ale nie ma do tego żadnych materiałów dodatkowych."
                                  >
                                  > Rozumiem, że według ciebie bez materiałów dodatkowych nie ma nauki. Tylko, że w
                                  > sumie zaprzeczasz sama sobie, bo z jednej strony chcesz naukę przez zabawę, z
                                  > drugiej nie wyobrażasz sobie nauki bez książek.
                                  Dzieci mają nie tylko patrzeć na to "cudo",ale też działać w ćwiczeniach,a nie kserówkach
                                  . A co robią :trzęsą się ze strachu,aby "cudo" się nie rozpadło w ich rękach,przy największej ostrożności. Jeśli nie potrzebujesz żadnych dodatkowych pomocy,to wróć do lat 70-tych XX wieku i niech dzieci używają samych książek i zeszytów(oczywiście bez kolorowej liniatury - bo wtedy takowej nie było).
                                  Skoro tak go bronisz,to wytłumacz mi: Dlaczego szkoły niepubliczne nie wybrały go do nauki dla swoich uczniów ? Przecież można z niego nauczyć się czytać. tongue_out
                                  • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:19
                                    Moje dziecko ma ćwiczenia, kolorowe, ładne, z naklejkami. W nich działa, a nie na kserówkach.
                                    Nikt też się nie trzęsie nad książkami. Przy normalnym użytkowaniu (dziecko ma podręcznik do swojej dyspozycji, kiedy trzeba nosi go do domu i z powrotem) książki wracają do szkoły w stanie bardzo dobrym i dobrym, nie rozlatują się, kartki się normalnie trzymaja. Jedno dziecko w klasie rozdarło kiedyś niechcący kartkę, pani rabanu nie podniosła tylko skleiła. Może i jakieś książki ulegną zniszczeniu, np. dziecko wrzuci niechący do kałuży, ale z tego co widzę, większość spokojnie posłuży w następnym roku.
                                    • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:30
                                      blaszany_dzwoneczek napisała:

                                      > Moje dziecko ma ćwiczenia, kolorowe, ładne, z naklejkami. W nich działa, a nie
                                      > na kserówkach.
                                      > Nikt też się nie trzęsie nad książkami. Przy normalnym użytkowaniu (dziecko ma
                                      > podręcznik do swojej dyspozycji, kiedy trzeba nosi go do domu i z powrotem) ksi
                                      > ążki wracają do szkoły w stanie bardzo dobrym i dobrym, nie rozlatują się, kart
                                      > ki się normalnie trzymaja.
                                      No to chyba taką pechową partię książek dostała klas mojej córki wink Pierwsza część -to była masakra:kartki wypadały każdemu dziecku po kolei (dzieci 22-woje).Teraz jest nieco lepiej. Wypadnięte/rozdarte (u chyba dwojga dzieci) kartki wklejali rodzice. Niby mają ćwiczenia z WSiP-u ale to jest kogel-mogiel w takiej książeczce. Pomysłbig_grinarmowego elementarza był fajny,ale realizacja pozostawia wiele do życzenia. A szkoda. uncertain
                                      • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:57
                                        Masz rację lepiej niech każdy rodzic wyda po 200 zł na boksy, przecież były takie perfekcyjne. Nie ważne, że w Nowej Erze czytanki nie zawsze były ciekawe, materiał tak rozplanowany, że na koniec nie było czasu na utrwalanie, bo jednocześnie wprowadzano bo kilka dwuznaków. Nie ważne, że teksty w " Odkryjmy Siebie" były tak nudne, że człowiek miał wrażenie że czyta encyklopedię i to dla dorosłych. Nie ważne, że podręczniki Didasko zalatywały indoktrynacją. Ważne, że nie będzie to rządowy podręcznik i to, że każdy będzie musiał wydać na te buble 200 zł, a potem będzie mógł narzekać jakie to buble i jaki to wyzysk.
                                        • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 11:11
                                          makurokurosek napisała:
                                          Nie ważne, że podręczniki Didasko zalatywały indoktrynacją. Ważne, że nie
                                          > będzie to rządowy podręcznik i to, że każdy będzie musiał wydać na te buble 200
                                          > zł, a potem będzie mógł narzekać jakie to buble i jaki to wyzysk.
                                          Czy ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem ? przecież napisałam,że pomysł był fajny,ale wykonanie do kitu ! Szkoda tylko,że ten elementarz był pisany w "pośpiechu i na kolanie". uncertain
                                          • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 12:58
                                            To pokarz mi jakikolwiek boks który nie zawiera bubli.
                                            Jak dla mnie ten rządowy elementarz nie różni sie jakoś znacznie od innych elementarzy, od jednych jest lepszy od drugich trochę gorszy. Ma według mnie ciekawie wprowadzoną przyrodę, czym nie może się za bardzo pochwalić żaden z dostępnych boksów. Jak dla mnie za dużo napaćkane, z drugiej strony ja jestem osobą dorosłą i mam inne wymagania niż dzieci.
                                            • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 19.03.15, 07:45
                                              POKAŻ
                                        • ewa_mama_jasia Obok tematu 25.03.15, 09:49
                                          Dlaczego uważasz, że podręczniki Didasko indoktrynują? Przyznam, ze pakiet do III klasy podoba mi się tematycznie - geografia, historia, sztuka, literatura...... nie znalazłam tam elementów indoktrynacji, ale też szczegółowo nie czytałam.
                                          • makurokurosek Re: Obok tematu 29.03.15, 22:55
                                            Powiem szczerze, zwróciła mi na to uwagę moja mama i faktycznie jak dokładniej przejrzałam podręcznik jest w nim o wiele więcej treści religijnych, a niżeli w innych podręcznikach.
                                            I tak np od strony 158 do 173 wałkowany jest temat świąt Bożego Narodzenia, przed którym wywód o matce Teresie, działalność Caritasu, sporo czytanek nawiązuje do wiary katolickiej.

                                            Swoją drogą zarówno wokół działalności Caritasu jak i matki Teresy jest bardzo dużo hm kontrowersji, tak więc nie powinno się ich podawać jako przykłady dobroczynności.
                                  • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:50
                                    > Dzieci mają[b] nie tylko patrzeć na to "cudo",ale też działać w ćwiczeniach,a n
                                    > ie kserówkach

                                    Czyli jednym słowem nie wyobrażasz sobie nauki bez siedzenia przy stoliku.
                                    W szkole córki, do nauki jednostek miar i wag wykorzystano przyrządy typu waga, linijka, metrówka. Da się bez ćwiczeń, da się.
                                    Do nauki dodawania, odejmowani, dzielenia i mnożenia wystarczą patyczki czy szyszki.
                                    Zdecydowanie szybciej dziecko przyswaja gdy widzi zastosowanie w rzeczywistości, niż wykonuje stosy identycznych ćwiczeń.

                                    "Jeśli nie potrzebujesz żadnych dodatkowych pomo
                                    > cy,to wróć do lat 70-tych XX wieku i niech dzieci używają samych książek i zesz
                                    > ytów(oczywiście bez kolorowej liniatury - bo wtedy takowej nie było).

                                    W szkole córki, ćwiczenia były tylko dodatkiem, większość rzeczy dzieciaki robiły w zeszytach, to jeszcze dodatkowo od pierwszej klasy pisały piórem. Jakoś nie zauważyłam aby ograniczyło to jej zdolność pojmowania.

                                    " Dlaczego szkoły niepubliczne nie wybrały
                                    > go do nauki dla swoich uczniów ? Przecież można z niego nauczyć się czytać. tongue_out

                                    Pewnie z tego samego powodu dla którego jedne szkoły wybierały pakiet Nowej Ery inne Maca , a jeszcze inne WSIP czy Didasko.

                              • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 11:00
                                to ze ty dostajesz oczoplasu to nie oznacza, ze sie nie nadaje dla dzieci.
                                Ja dostaje oczoplasu od takich obrazkow:
                                www.google.ch/search?q=wimmelbilder&biw=2133&bih=1078&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=z_oHVcnrMISeygOb8IL4BQ&sqi=2&ved=0CAYQ_AUoAQ&dpr=0.9
                                a dzieci uwielbiaja.

                                Wiecej kartek = wieksza waga. A tyle sie trabi o za ciezkich tornistrach.
                          • anel_ma Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 07:47
                            a możesz dac przykład tych błędów?

                            a jakoś papieru i wykonania jest OK, moje dziecko korzysta juz z 3 części elementarza - nic sie z nim nie dzieje, po "przerobieniu" każdej części wraca ona do biblioteki w stanie bardzo dobrym, spokojnie wystarczy na 3 roczniki

                            • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:35
                              Potwierdzam, a książki wcale nie stoją na półce, tylko dzieci je normalnie noszą do domu.
                    • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:00
                      nie wiem czy akurat tandetny ale napewno niedorobiony
                      - mnóstwo treści na małej powierzchni, oczy bolą od natłoku - tak to mozna robic bryki dla gimnazjalistów a nie podręcznik dla pierwszaków.
                      brak spójnej myśli, brak logiki, brak rozwiniecia tych pomysłów w formie pasujacych do tego ćwiczeń (nauczyciel moze dobrać do tego własne materiały ale spróbuj połaczyć elementarz np z tropicielami skoro kolejność wprowadzania liter jest inna, spróbuj kserować kartki od sasa do lasa ale to rzeczywiscie jest tandetne (jak można uczyc dzieci z szaro burych, zamazanych kserówek) ogolnie pomysł moze i dobry ale wykonawstwo już bez sensu.
                      • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:28
                        Moja córka ma do elementarza "Ćwiczenia z pomysłem" wydane przez WSiP i dedykowane właśnie do rządowego elementarza. 4 części dopasowane ćwiczeniami i treściami do układu elementarza. Wiem, że i inne wydawnictwa wydały ćwiczenia właśnie przeznaczone do pracy z tym elemetarzem. Nauczycielka córki miała w czym wybierać.
                        • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:16
                          blaszany_dzwoneczek napisała:

                          > Moja córka ma do elementarza "Ćwiczenia z pomysłem" wydane przez WSiP i dedykow
                          > ane właśnie do rządowego elementarza. 4 części dopasowane ćwiczeniami i treścia
                          > mi do układu elementarza. Wiem, że i inne wydawnictwa wydały ćwiczenia właśnie
                          > przeznaczone do pracy z tym elemetarzem. Nauczycielka córki miała w czym wybier
                          > ać.
                          No i z jakich wydawnictw mogła wybierać ? Dlaczego wybrała akurat WSiP (u nas akurat te same ćwiczenia) ? U nas mogły wybierać między WSiP,a NE. Didasko nie ma szans nawet wejść do naszej szkoły.A jednak ich oferta wydaje mi się bardzo interesująca:jest rozbudowana w materiały do polskiego i osobno do matematyki.
                          • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:24
                            Powiedziała, że przejrzała dostępne wydawnictwa i wybrała te, bo jej się najbardziej spodobały.
                            Co do dodatkowych materiałów - ja się cieszę, że nie ma tego zbędnego nadmiaru materiałów, jaki był w zazwyczaj w boksach i jego głównym zadaniem było chyba uzasadnienie grubo zawyżonej ceny całego pakietu.
                            • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:34
                              Nauka nie powinna moim zdaniem polegać wyłącznie na wypełnianiu ćwiczeniówek, więc jak jest ich za dużo, to jest to ze szkodą dla dzieci. Znajoma dziewczynka ma w szkole jakiś taki rozbudowany pakiet, gdzie są ćwiczenia jedne i drugie, i takie i siakie. Efekt jest taki, że w szkole dzikim pędem wypełniają te wszystkie ćwiczeniówki, na niewiele więcej zostaje czasu, i furę mają zadawane do domu (np. w kilku różnych ćwiczeniach), bo ćwiczenia są, rodzice zapłacili, to wszystko trzeba wypełnić. I jeszcze nosić te wszystkie książki w te i we w te.
                          • makurokurosek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 11:01
                            .A jednak ich oferta wydaje mi się bardzo
                            > interesująca:jest rozbudowana w materiały do polskiego i osobno do matematyki.

                            Książki Didasko też idealne nie są w zbiorze zadań np zadnia łatwe mieszają się bez żadnego składu i ładu z trudnymi.
                            Tak więc twój ideał ideałem nie jest.
                            • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 11:15
                              makurokurosek napisała:



                              > Książki Didasko też idealne nie są w zbiorze zadań np zadnia łatwe mieszają się
                              > bez żadnego składu i ładu z trudnymi.
                              > Tak więc twój ideał ideałem nie jest.
                              Jakbyś nie doczytała,to ja pisałam o ćwiczeniach do matematyki,a nie o zbiorze zadań. smile
                          • hildegarda128 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 11:06
                            Powiem ci,że Didasko też miało DARMOWĄ ofertę dla szkół: wystarczyło skorzystać: www.didasko.pl/pl/c/Klasa-I-Moj-Wlasny-Elementarz/18 (to jest oferta dla rodziców,do indywidualnego zakupu). Bardzo fajne jest projektowanie swojego własnego elementarza,w korelacji z MEN-owskim elementarzem.Ćwiczenia również są skorelowane z elementarzem. Ze wzgl. na bardzo ubogą ofertę MEN-u i WSiP-u dla matematyki,kupiłam dla córki ćwiczenia z matematyki i części potrzebne do zrobienia Własnego Elementarza. Dziecko bardzo zadowolone. smile
                      • anel_ma Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 10:25
                        u nas są cwiczenia z wyd. Juka i wydają się dość kompatybilne z podręcznikiem
                        dziecko w każdym razie nie narzeka wink

                        > - mnóstwo treści na małej powierzchni, oczy bolą od natłoku
                        jako dziecko uwielbiałam, gdy na stronach mnóstwo sie działo smile
                  • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 08:55
                    a ktoś go używa? u nas szczęsliwie znaleziono sposób by tego nie robić. co nie zmienia faktu ze wydano mnóstwo kasy na bubel który kurzy sie w szafkach i bibliotece
                    • blaszany_dzwoneczek Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 09:33
                      Owszem używa. Nauczycielka córki, zapytana na początku roku, jak ocenia ten podręcznik, czy to faktycznie taki bubel, powiedziała, że ani lepszy, ani gorszy od dotychczasowych, i czego ma nauczyć nasze dzieci, tego w oparciu o elementarz nauczy.
    • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 08:53
      mimo tego co twierdzi Rzecznik Praw Rodziców w tym roku nie ma większych problemów z odroczeniem
      tak naprawdę niektóre samorządy modlą się o to by część dzieciaków przesunięta została na kolejny rok. w tym roku naprawdę bedzie masakra z ilością dzieciaków w klasach 1. ale dotknie to też dzieci starsze - bo nawet tam gdzie do tej pory tego nie było bedzie system zmianowy w wielu miejscach rekrutacja się zakończyła lub właśnie sie kończy a dyrektorzy i naczelnicy przecierają oczy ze zdumienia - w szkole mojej corki do tej pory były 2 klasy w roczników (mała szkoła), w zeszłym były już 3 a w tym szykuja się 4 - a szkołą nie jest z gumy
      • awesome810 o, to dokladnie 17.03.15, 13:05
        jak w szkole mojego dziecka (może to ta sama wink). Szkoła mała, po 2 klasy w roczniku, a przyszłym roku ma być 5 pierwszych klas. No i kto będzie chodził na drugą zmianę? (a miejsc w świetlicy pewnie zabraknie). Przecież nie biedne, uratowane maluchy, zestresowane pełnowymiarowym kibelkiem.
        • zjawa1 awesome810 23.03.15, 22:14
          W szkole mojego syna, dotychczas były po dwie klasy. W roku 2014 powstały 4 klasy pierwsze, każda z tych klas do dzisiaj rozpoczyna lekcje od godziny 8:00. To, dobra wola i incajatywa dyrektora, jak poukłada plansmile Jak się chce, to się dasmile
          • annubis74 Re: awesome810 24.03.15, 02:39
            w większości szkół liczba kals pierwszych zwiększyła sie co najmniej o połowe, w niektórych 2krotnie. i to nie jest kwestia dobrej woli i dobrej organizacji żeby dzieci chodziły na 8
            • awesome810 dokładnie 24.03.15, 21:41
              żadna dobra wola i umiejętność układania planu nie sprawią, że przybędzie pomieszczeń, w których dzieci zaczną lekcje o 8 rano.
              • awesome810 zupełnym przypadkiem tak się powtarzam 24.03.15, 21:42
                dokładnie, dokładnie smile
      • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 13:42
        ale czmu oczy ze zdumienia przecieraja dopiero po rekrutacji? Przeciez przy obowiazjacej rejonizacji da sie dzieci policzyc na kilka lat przed rozpoczeciem obowiazku szkolnego. Oczywiscie plus/minus ze wzgledu na przeprowadzki, ale oszacowac sie da i blad w szacowaniu to nie moze byc 100%.
        Tylko te odroczenia wprowadzaja dodatkowo balagan.
        • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 14:48
          a może dzięki bałaganowi trwającemu od roku fundniętemu przez ministerrstwo. prawda jest taka ze samorządy nie do konca sa w stanie zweryfikować ważność danych otrzymanych np. z wydzaiłu edukacji bo - spora część dzieci to zaqmeldowane w rejonie ale wyjechane. albo jeszcze nie zameldowane ale np. objawiajace się w ostatniej chwili bo akurat rodzice kupili mieszkanie w tej okolicy. czesc jest a liście ale zostanie odroczona. część zameldowanych w rejonie wybiera inny rejon (nie ma nakazu uczęszczania do szkoły rejonowej). wg tego co powiedziała radzie rodziców dyrektorka naszej podtsawówki gdyby miała traktować poważnie szacunkowe dane to musiałaby myśleć o 5 klasach i nauczaniu w piwnicy lub na dachu wink
          nikt w żadnej szkole nie robi rekrutacji i organizacji na podstawie szacunkowych danych tylko na podstawie faktycznie przyjętych
          • mikams75 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 15:05
            w mojej okolicy da sie oszacowac, cuda normalnie. I oczywiscie, ze czesc jest zameldowana/niezameldowana badz sie wprowadza/wyprowadza lub bedzie chodzic gdzie indziej ale nigdy nie jest tak, ze z tysiaca dzieci nagle 800 znika badz drugie tyle lub wiecej przybywa. Rotacja na plus i minus jest podobna. A jak powstaje nowe osiedle to tez mozna jakies dane statystyczne/szacunkowe zdobyc. Oczywiscie, ze nie co do dziecka, ale dane szacunkowe nie moga byc zupelnie od czapy.
            • annubis74 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 21:53
              da się oszacować mniej wiecej liczbę dzieci w mieście - ale nie w szkole, z powodów powyżej
              rejonizacja istnieje - ale do tej pory traktowana była raczej pro forma - w moim mieście można było wybrać podstawówkę. znam rodziców którzy w tym roku też złożyli wniosek o przyjęcie dziecka do szkoły poza rejonem a nie złożyli zgłoszenia do rejonowej i czekaja na rozwój wypadków - więc kiedy rekrutacja już sie zakończy będzie można zacząć zabawę od nowa. I trudno się dziwić ludziom ze kombinuja jak moga w tym dziwnym systemie
              poza tym nie mówimy tu o liczbach rzędu tysięcy tylko czasem kilkunastu dzieciaków (na jedną szkołę).
              od znajomej z wydziału oświaty wiem że trzymaja kciuki by częśc fali uderzeniowej przesunęla sie na kolejny rok (co i tak jest tylko opóźnieniem problemu) bo inaczej czeka nas katastrofa
          • zjawa1 annubis74-głupoty piszesz, sorry!!! 23.03.15, 22:10
            Każda szkoła ma konkretny obwód, a więc spis ulic, rejonów do której należą dzieci terytorialnie! Tak więc, szkoła ma dokładny spis dzieci( z imienia i nazwiska, zameldowania, rocznika itp.), które w danym roku powinny rozpocząć edukację. Jeśli osobiście nie zgłosisz dziecka, ewentualnie nie przedstawisz w danej szkole odroczenia, to zgodnie z konstytucją podlegasz karze!
            • annubis74 Re: annubis74-głupoty piszesz, sorry!!! 24.03.15, 02:25
              odpowiedziałabym ci tym samym - ale po co skoro to widać
              co wynika z opisanej przez ciebie rewelacji???
              to o czym piszesz to raczej oczywista oczywistość - tylko w teorii a w praktyce jest tak, ze do szkoły zglaszaja sie dzieci spoza rejonu i mogą zostać do niej przyjęte (tak jest w szkole mojej córki - bo akurat ta szkoła się cieszy dobra opinią i ma wiele dzieci poza rejonowych). jest tak, ze ktoś w ostatniej chwili dokonuje kupna mieszkania, wraca zza granicy lub wręcz przeciwnie figuruje w spisie z rejonu a od lat siedzi za granicą i nie ma zamiaru wracać. więc tak jak napisałam jedynym sposobem weryfikacji są zgłoszenia w ramach rekrutacji a nie nieweryfikowalne i nieaktualne dane z urzedu miasta.
              MUsisz zapisać dziecko do szkoły - nie ma zadnego przymusu zapisania do szkoły rejonowej!!!!!
              • zjawa1 Re: annubis74-głupoty piszesz, sorry!!! 24.03.15, 09:09
                A kto pisze, że ,,masz przymus zapisania do szkoły rejonowej"??? Dziecko musisz zgłosić do szkoły i tyle.
                P.s tak samo jak nie ma czegoś takiego jak ,,oczywista oczywistość"smile podobnie jak ,,z oliwą z oliwek"smile
                • annubis74 Re: annubis74-głupoty piszesz, sorry!!! 25.03.15, 08:06
                  pisałaś wcześniej ze szkoły wiedzą ile dzieci przyjdzie bo mają spis dzieci z rejonu - otóż nie wiedzą z powodów wymienionych przeze mnie powyzej.
                  >P.s tak samo jak nie ma czegoś takiego jak ,,oczywista oczywistość"smile
                  to miał być taki żarcik
              • bbkk Re: annubis74-głupoty piszesz, sorry!!! 24.03.15, 09:40
                annubis74 napisała:

                > do szkoły zglaszaja sie dzieci spoza rejonu i mogą zostać do niej
                > przyjęte

                Mogą ale nie muszą. Zostają przyjęte o ile są w niej miejsca.
                • annubis74 Re: annubis74-głupoty piszesz, sorry!!! 29.03.15, 22:11
                  w gminie gdzie mieszkam jedną z najbardziej obleganych szkół jest szkoła wiejska w rejonie gdzie mieszka kilkuset mieszkanców (i to nie najmłodszych) dzieci z rejonu jest tam moze na jedną klasę - tworzone są 3 (bo ludzie meldują dzieci u dziadków, wujków, znajomych). Kilka lat temu była to wiejska szkółka zagrożona likwidacją. Teraz dyrekcja uzywa argumentu, ze skoro sa chętni a szkoła ma możliwości lokalowe i kadrowe nalezy je wykorzystać.
                  ale 4 klasy w tej szkole oznaczaja ze w innym miejscu komuś znika pół klasy albo cała
      • zjawa1 annubis74 o jakiej ty ,,maskarze" piszesz???? 23.03.15, 22:20
        Kochana, będzie lepiej niż w 2014 roku! Bo wtedy prawie cały( z małymi wyjątkami) do szkoły poszedł rocznik 2007 i dodatkowo, do czerwca rocznik 2008! Więc nie świrujcie, będzie dokładnie to samo, co było już rok temusmile A jeśli ktoś, odroczył sowje dziecko z początku roku 2008, to być może niech zastanowi się nad edukacją w szkole integracyjnej, a nie biadoli teraz.
        • annubis74 Re: annubis74 o jakiej ty ,,maskarze" piszesz???? 24.03.15, 02:37
          nie będzie lepiej bo akurat to roczniki 2008, 2009, 2010 ( powyżej 400tys. rodzeń rocznie) są najliczniejsze od lat stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/L_podst_inf_o_rozwoju_dem_pl_do_2012.pdf . w tym roku pójdzie pół 2008 (+/- 200 tys)+ odroczone z pierwszej połowy 2008 (kilkanaście tysięcy) + większość 2009 (ponad 400tys). W poprzednich rocznikach liczba 1klasistów wynosiła niecałe 400 tys w roczniku). pododdawaj a później pomyśl - może zrozumiesz o czym mówie. niestety matematyka jest nieubłagana a ściany szkół nie są z gumy.
          • hildegarda128 Re: annubis74 o jakiej ty ,,maskarze" piszesz???? 24.03.15, 11:55
            annubis74 napisała: w tym roku pójdzie pół 2008 (+/- 200 tys)+ odroczone z pierwszej połowy 2008 (kilkanaście tysięcy) + większość 2009 (ponad 400tys).
            A wiadomo już ile jest dzieci odroczonych z 2009 roku ?
            Przecież ten rocznik(2009) ma iść cały do szkoły(bez podziału na półrocza-jak to miało miejsce z 2008.Dla mnie TO jest niesprawiedliwe,że jeden rocznika podzielono,a innych już nie (nie mówię tu 0 roczniku 2007-bo To zupełnie inna historia),wyłączając przypadki dzieci odroczonych.

            W poprzednich rocznikach liczba 1klasistów wynosiła niecałe 400 tys w roczniku). pododdawaj a później pomyśl - może zrozumiesz o czym mówie. niestety matematyka jest nieubłagana a ściany szkół nie są z gumy.
            • zjawa1 Re: annubis74 o jakiej ty ,,maskarze" piszesz???? 24.03.15, 21:06
              No właśnie, teoretycznie pójdzie do szkoły cały rocznik 2009 plus druga połowa rocznika 2008! W roku 20014 poszedł cały rocznik 2007 plus połowa rocznika 2008!
              Ja nie rozumiem, dlaczego macie takie obawy ze szkołą??? Moje dziecko dosłownie rozkwita w szkole, podobnie jak jego rówieśnicy. Zgłupiałby, gdyby został kolejny rok w przedszkolu!
              • annubis74 Re: annubis74 o jakiej ty ,,maskarze" piszesz???? 25.03.15, 08:03
                zjawa ale rocznik 2007 był mniej liczny niż 2009. poza tym część (być moze niezbyt liczna 2007 wyladowała w szkołach o rok wcześniej - bo do końca trwały przepychanki a to właśnie ten rocznik miał iść obowiazkowo do szkół w wieku lat 6. poza tym odroczenia obowiazku szkolnego nigdy nie były tak częśte jak w zeszłym roku
                • makurokurosek Re: annubis74 o jakiej ty ,,maskarze" piszesz 25.03.15, 09:02
                  > zjawa ale rocznik 2007 był mniej liczny niż 2009. poza tym część (być moze niez
                  > byt liczna 2007 wyladowała w szkołach o rok wcześniej - bo do końca trwały prze
                  > pychanki a to właśnie ten rocznik miał iść obowiazkowo do szkół w wieku lat 6.

                  Tak czy siak sytuacja ilościowa będzie dość zbliżona do tej z tego roku. Do szkół trafi mniej więcej półtorarocznika, czyli ilość klas w roczniku nie powinna się znacznie różnić od klas rocznika poprzedniego.
                • blaszany_dzwoneczek Re: annubis74 o jakiej ty ,,maskarze" piszesz 25.03.15, 09:11
                  No właśnie. W Warszawie z rocznika 2007 do 1 klasy we wrześniu 2013 poszło dobrowolnie coś koło 30%. W innych miastach może inaczej, ale opieram się na moim. Więc w 2014 do 1 klasy poszło pozostałe dwie trzecie rocznika 2007 i połowa rocznika 2008. W 2015 idzie połowa 2008 i cały, bardziej niż dotychczas liczny, rocznik 2009. Jest różnica.
    • mati.pati Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 17.03.15, 20:01
      Czy osoby odraczające dziecko składają podanie o przyjęcie dziecka do szkoły? Skoro kolejki w poradniach są długie, to raczej nie wszyscy dostaną "papiery" przed zakończeniem rekrutacji do szkół. Jak to wygląda technicznie?
      • toslawa Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 19.03.15, 07:50
        Są juz prywatne poradnie gdzie płacisz i ci dziecko odraczaja wink
        Mój syn uczy się z Tropicieli tez za darmo. Elementarz e leżą sobie w szafkach szkołach
        • mati.pati Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 20.03.15, 12:03
          Pytałam o proces rekrutacji szkolnej i zajmowaniem miejsc w szkołach przez dzieci, które są w czasie procesu odraczania. Czy tacy rodzice mają obowiązek udziału w rekrutacji do 1 klasy?
          • bbkk Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 20.03.15, 12:09
            Nie istnieje coś takiego jak obowiązek rekrutacji.
            • joanna100-19 Re: Czy juz ktos odroczyl dziecko - Warszawa? 25.03.15, 20:35
              A ja po rozmowie z psychologiem wyleczyłam się " z odraczania". Uległam jakiejś zbiorowej panice rodziców, którzy stale powtarzają " będzie miał rok do tyłu, nie poradzi sobie, straci rok dzieciństwa' A ja tam wierze, że moja córka sobie poradzi w 1 klasie jako 6 latka. U nas 70% 6 latków z zerówki otrzymało już odroczenia. Ale w większości są to dzieci, które albo wciąż się moczą w klasie, stale płaczą za mamą, nie potrafią skakać na jednej nodze, nie potrafią zawiązać butów, nie potrafią się ubrać. Oczywiście rodzice twierdzą, że dostali odroczenia, bo chcieli. I moja córka miałaby być traktowana na równi z nimi? O nie. Może przestańmy skakać nad dziećmi i za nie myśleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka