camel_3d
18.05.16, 16:47
Od pewnego czasu mlody narzekal ze mu sie w glowei czasem kreci.
Postanowile, ze jak tylko wrocimy z urlopu pojdziemy do lekarza.
Podczas urlopu dostal goraczki wieczorem... rano minelo wszytsko.
Dzis w nocy plakal, ze go boli ucho. Ale usnal i rano przeszlo . Balem sie jak bedzie z powrotem do domu, bo musielismy wstac o 5 rano. Lot przeszedl bez problemu. Pojechalismy prosto do ralyngologa, ktory stwierdzil sporo "plynu w uszach. Za blona bebenkowa. Mlody ma zwolnienie na 2 tagodnie ze szkoly. Krople do nosa..i ma dmuchac "powietrze do uszu".. w srode znow na kontrole mamy isc.
Doczytalem, ze to si emoze do 6 miesiecy ciagnac.. i czasem konieczne jest przeklucie blony zeby roba wxciekla..
Przechodzil ktos juz to??
Jakies pomysly, zeby pomoc mlodemu? Bo ciagle narzeka na "przytlumiony" dzwiek.