Dodaj do ulubionych

rodzice zerówkowiczów

19.11.16, 12:43
Tak z ciekawości pytam- czy zastanawialiście się już do jakich szkół trafią Wasze dzieci? Po reformie zmienia się obwody szkół podstawowych. Słyszałam ze będzie problem z zapisami do szkoły spoza rejonu. Co robicie z dzieciakami, które od września mają się uczyć w budynkach gimnazjum? Puszczacie do takich szkół, czy zmieniacie miejsce zameldowania? Wyposażenia świetlic, bibliotek, placów zabaw itp nie zdążą wszystkiego przygotować do września. A już z pewnością nie będzie to na takim poziomie, co w szkołach gdzie 7 latki uczą się od wielu lat.
Co do kadry pedagogicznej, to część nauczycieli gimnazjalnych została już wysłana na kursy (czy roczne studia podyplomowe) które mają ich przygotować do nauczania w klasach 1-3. Tylko czy wieloletnie doświadczenie nauczycieli wczesnoszkolnych z podstawówek da się porównać z rocznym kursem? Czy nauczyciele będący świetnymi pedagogami dla młodzieży równie dobrze będą uczyć czytać małe dzieci? Ciekawa jestem Waszych opinii smile
Obserwuj wątek
    • tuszeani Re: rodzice zerówkowiczów 19.11.16, 16:49
      Też jesteśmy w takiej sytuacji - od września naszym rejonem (pierwsza klasa) będzie obecne gimnazjum. Wielkiego wyboru nie ma, bo w Warszawie bardzo trudno się dostać do szkoły poza rejonem, chyba że prywatnej. Szukam więc dobrych stron obecnej sytuacji smile
      1) Gimnazjum jest dużo bliżej niż dotychczasowa rejonowa podstawówka
      2) Jest bardziej kameralne, mniej więcej połowa skali podstawówki
      3) Ma świetnie wyposażone sale przedmiotowe, dwie sale gimnastyczne, bardzo duże boisko podzielone na kilka sekcji tematycznych.
      4) Świetnych nauczycieli, ale zakładam, że większość z nich nie będzie chciała czekać kilku lat na kolejną turę nastolatków.
      Według mnie najważniejsze jednak jest żeby byli dobrzy nauczyciele. Przy tak dużym boisku nawet bez placu zabaw z prawdziwego zdarzenia da się zapewnić dzieciakom zabawę i ruch.
      Generalnie, gdybym miała wybierać pomiędzy dotychczasową podstawówką - molochem, a przekształcanym gimnazjum - wybrałabym gimnazjum - te 2 pierwsze klasy szybko zlecą, a perspektywicznie uważam, że podstawówka powstała z gimnazjum ma szansę być lepsza dla starszych klas niż podstawówka, która dotychczas była nastawiona na młodsze (u nas w szkole jest nawet grupa przedszkolna pięciolatków).
      • ewa-ef Re: rodzice zerówkowiczów 19.11.16, 23:05
        A nowa rejonizacja już jest podana?
        • tuszeani Re: rodzice zerówkowiczów 19.11.16, 23:24
          Jedynie nieoficjalnie, więc zakładam, że jeszcze się może nie sprawdzić.
      • mama303 Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 21:33
        tuszeani napisała:

        > Też jesteśmy w takiej sytuacji - od września naszym rejonem (pierwsza klasa) bę
        > dzie obecne gimnazjum.

        raczej nie, do gimnazjów dołączą VII i VIII klasy jeśli już.
    • little_fish Re: rodzice zerówkowiczów 19.11.16, 17:32
      nawet dajac dziecko do "starej" podstawówki nie masz żadnych gwarancji na nauczyciela z doświadczeniem - równie dobrze może się trafić pani zaraz po studiach. Nie wiadomo która opcja lepsza/gorsza ...
      • mati.pati Re: rodzice zerówkowiczów 19.11.16, 18:52
        Ja swoje dzieci zapisałam do klas prowadzonych przez poleconych mi nauczycieli, z wieloletnim doświadczeniem i wielkim uznaniem rodziców z poprzednich roczników. U nas w szkole jest zawsze zebranie w czerwcu, gdzie rodzice przyszłych uczniów mogą zapoznać się z przyszłymi wychowawcami. Wystarczy się zainteresować kto będzie uczył nasze dziecko.
        • angazetka Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 10:58
          No spoko, jesteś cudowna, ale do klas prowadzonych przez nauczycieli debiutujących w zawodzie albo słabych też ktoś musi trafić.
        • slonko1335 Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 12:14
          super a bierzesz pod uwagę to, że w wielu szkołach tego do jakiej klasy dostało się dziecko rodzic dowiaduje się 1 września i nie ma koncertu życzeń w tej kwestii?
    • ga-ti Re: rodzice zerówkowiczów 19.11.16, 17:54
      Studia podyplomowe z pedagogiki wczesnoszkolnej są dwuletnie. smile
      • mati.pati Re: rodzice zerówkowiczów 19.11.16, 18:40
        Zapewne nie wszędzie, mogę się dopytać gdzie są te jednoroczne smile
    • lucy-luka Re: rodzice zerówkowiczów 20.11.16, 00:51
      wystarczyło wysłać dziecko do pierwszej klasy w tym roku, a nie byłby takich dylematów smile
      • lucyjkama Re: rodzice zerówkowiczów 20.11.16, 09:10
        To nie był dobry wybór biorąc pod uwagę fakt, że prawie wszystkie dzieci z obecnej 1 klasy było odraczanych z różnych powodów. Zwykłych, bystrych 6 latków jest garstka.
        • ivaz Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 11:24
          teraz w pierwszych klasach są te mniej bystre i odroczone, te bystrzejsze chodzą już do II klasy
      • makurokurosek Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 11:59
        Jestem zwolenniczką sześciolatków w szkole ale nigdy w życiu nie wysłałabym w tym roku sześciolatka do szkoły, do klasy złożonej z dzieci problemowych. Obecni pierwszoklasiści nie dostali odroczeń z byle powodów, są to dzieci mniej lub bardziej zaburzone. Polskie szkoły nie potrafią sobie poradzić z jednym czy dwoma uczniami zaburzonymi, a co tu mówić o klasie złożonej praktycznie w całości z takich uczniów .
        • 0mirka2 Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 15:50
          makurokurosek napisała:

          > Jestem zwolenniczką sześciolatków w szkole ale nigdy w życiu nie wysłałabym w t
          > ym roku sześciolatka do szkoły, do klasy złożonej z dzieci problemowych. Obecni
          > pierwszoklasiści nie dostali odroczeń z byle powodów, są to dzieci mniej lub b
          > ardziej zaburzone. Polskie szkoły nie potrafią sobie poradzić z jednym czy dwom
          > a uczniami zaburzonymi, a co tu mówić o klasie złożonej praktycznie w całości z
          > takich uczniów .

          Nie generalizuj. Mój wnuczek był odroczony, ale nie jest ani zaburzony, ani problemowy.
          • an.16 Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 16:08
            Odroczony "na życzenie" znaczy się? Uratowany? Dziecko, które trzeba ratować przed szkołą jest zaburzone. Dobrze rozwinięte, nielękliwe, ciekawe świata dziecko chce iść do szkoły.
            • magata.d Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 19:24
              Cztery godziny w ławce na lekcjach, później z babcią w domu się nudzi lub na przepełnionej świetlicy na kanapkach cały dzień. I gdzie to zaspokajanie ciekawości świata? No gdzie, w telewizorze?
              • mama303 Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 21:38
                magata.d napisała:

                > Cztery godziny w ławce na lekcjach

                a w zerówce to pewnie w fotelu leży jakimś.
                • magata.d Re: rodzice zerówkowiczów 23.11.16, 23:24
                  Nie, w zerówce też się uczy przy ławce. Ale na tym się jego aktywność i zaspokajanie ciekawości świata nie kończy, bo jest dużo innych ciekawych zajęć tematycznych, sportowych na powietrzu, wycieczek, wyjść do kina, spotkań z ciekawymi ludźmi itp. Piszę o zerówce przedszkolnej. Niewiele jest szkół, które tego typu zajęcia proponują 6 czy 7- latków, po godzinie 12 to już tylko przechowalnia. Więc nie ma co generalizować. Większość szkół nie ma nic ciekawego i rozwojowego do zaoferowania dzieciom.
                  • mama303 Re: rodzice zerówkowiczów 24.11.16, 19:36
                    magata.d napisała:

                    > Nie, w zerówce też się uczy przy ławce. Ale na tym się jego aktywność i zaspoka
                    > janie ciekawości świata nie kończy, bo jest dużo innych ciekawych zajęć tematyc
                    > znych, sportowych na powietrzu, wycieczek, wyjść do kina, spotkań z ciekawymi l
                    > udźmi itp. Piszę o zerówce przedszkolnej.

                    Sa rózne zerówki, rózne placówki. Napewno nie ma takiej zasady że zerówka w przedszkolu jest wspaniała i rozwijająca a w szkole straszna. Nie rozpowszechniaj stereotypów. Moja córka miała naprawde fajną świetlice w szkole, dużo sie działo, chetnie tam przebywała.W przedszkolu miała przez całe dwa lata dwie wycieczki, w szkole duzo wiecej.
                    • magata.d Re: rodzice zerówkowiczów 24.11.16, 23:03
                      Ja żadnych stereotypów nie rozpowszechniam. Ja tylko napisałam mojej przedmówczyni, że ciekawość świata można czasem lepiej zaspokajać w przedszkolu niż w szkole, bo może się zdarzyć że ta akurat to wręcz uniemożliwia. Ja miałam dylemat czy moje dziecko pójdzie w tym roku do bardzo przeciętnej szkoły do 1 klasy czy zostanie w super przedszkolu w zerówce. I zdecydowałam, że moje dziecko w tym roku będzie po zajęciach nauki pisania i czytania w przedszkolu, spędzało tam super czas, rozwijało dalej swoje umiejętności i pasje, uczyło ciekawych rzeczy z różnych dziedzin życia. Skoro taką mamy możliwość to to wykorzystamy. Więc bzdura jest pisanie zdolne dzieci ida jako 6-latki do szkoły a pozostałe nie. Tu nie o zdolność chodzi, a o dostępność do fajnych szkół. Ty posłalas do super szkoły, i dobrze, cieszę się ze taka masz w okolicy.
                      • marika012 Re: rodzice zerówkowiczów 25.11.16, 08:06
                        >bzdura jest pisanie zdolne dzieci ida jako 6-latki do szkoły a pozostałe nie.

                        W dyskusji chodzi tylko i wyłącznie o obecną 1 klasę. Dzieciaki 7 letnie w świetle przepisów powinny być teraz w 2 klasie czyli zostały z jakiś powodów odroczone. I to z tych dzieci składają się tegoroczne 1 klasy. Nieliczni 6 latkowie poszli do 1 klasy, choć już po cofnięciu reformy, nie musieli. Czyli założyć można że to te bystrzejsze, których rodzice nie skojarzyli, że rocznik fatalny na rozpoczęcie edukacji. Mój bystry bratanek 6 latek został w przedszkolu. Z uwagi na odroczone 7 latki. Rodzice nie chcieli żeby uczył się w klasie z zasady mocno problemowej.
                        • magata.d Re: rodzice zerówkowiczów 25.11.16, 09:48
                          Tak, też uważam ze tegoroczne pierwsze klasy są problemowe i to był jeden z moich argumentów zostawienia mojego sześciolatka w zerówce. W mojej malej miejscowości z dwiema szkołami podstawowymi są to całe klasy odroczonych wcześniej siedmiolatków i dołączona do nich garstka sześciolatków.
                          • marika012 Re: rodzice zerówkowiczów 25.11.16, 09:52
                            Tak samo jest w moim mieście smile
                          • michmo Re: rodzice zerówkowiczów 28.11.16, 00:12
                            A u nas w szkole są osobne klasy odroczonych i cofnięcie siedmiolatków w 1 klasie i osobne uważanych za bystrych i gotowych na szkołę przez swoich rodziców 6 latków.
                      • mama303 Re: rodzice zerówkowiczów 26.11.16, 15:32
                        magata.d napisała:

                        > Ty posłalas do super sz
                        > koły, i dobrze, cieszę się ze taka masz w okolicy.

                        zwykła szkoła publiczna, rejonowa.
                        • magata.d Re: rodzice zerówkowiczów 26.11.16, 20:33
                          Nie wątpię. To tylko potwierdza fakt, że szkoły publiczne, rejonowe są różne.
                          • mama303 Re: rodzice zerówkowiczów 27.11.16, 19:04
                            magata.d napisała:

                            > Nie wątpię. To tylko potwierdza fakt, że szkoły publiczne, rejonowe są różne.

                            podobnie jak przedszkola.
                            • magata.d Re: rodzice zerówkowiczów 27.11.16, 23:35
                              A czy ja gdzieś napisałam, że przedszkola nie? Chociaż moje dziecko akurat chodzi do prywatnego bo tylko takie są w mojej miejscowości.
                              Więc napiszmy jasno. Nie tylko zdolności dziecka są brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji rodziców o posłaniu 6-latka do szkoły. Poszły te co poszły, co ich rodzice posłali. Tyle. A nie tam żadne bystrzejsze jak to piszą niektóre ematki. Fakt, taniej posłać do szkoły niż zostawić w przedszkolu, ale nie dla każdego to ma znaczenie.
                              • mama303 Re: rodzice zerówkowiczów 28.11.16, 21:20
                                magata.d napisała:


                                > Więc napiszmy jasno. Nie tylko zdolności dziecka są brane pod uwagę przy podejm
                                > owaniu decyzji rodziców o posłaniu 6-latka do szkoły.

                                jak najbardziej! powody posyłania lub nieposyłania do szkoły nie maja nic wspólnego ze zdolnościami dziecka.
            • 0mirka2 Re: rodzice zerówkowiczów 27.11.16, 20:26
              Nie, nie odroczony na życzenie. Choruje na białaczkę, skończył leczenie w tym roku, w marcu. Od września jest pierwszoklasistą.
              • makurokurosek Re: rodzice zerówkowiczów 28.11.16, 10:33
                Twój wnuk ma białaczkę,ale ile dzieci w jego klasie też choruje na białaczkę ? To ty generalizujesz uznając, że większość dzieci z klasy twojego wnuka została odroczona z powodu zdrowotnych. Polskie szkoły nie są przygotowane na zajmowanie się uczniami trudnymi, a w tym roku poprzez cofnięcie reformy nastąpiła kumulacja dzieci problemowych. Twój wnuk jest ofiarą cofnięcia reformy.
            • serwenta Re: rodzice zerówkowiczów 28.11.16, 10:44
              an.16 napisała:

              >Dobrze rozwinięte, nielękliwe, ciekawe świata dzieck
              > o chce iść do szkoły.

              Ale idiotyzm. Dziecko zadbane intelektualnie nie musi marzyć o szkole. Poza tym, naprawdę uważasz, że szkoła jest w stanie zaspokoić ciekawość dziecka? W jakiej dziedzinie?
    • serwenta Re: rodzice zerówkowiczów 28.11.16, 10:23
      Nie puściłabym dziecka w ten bałagan, który będzie. Chyba że byłoby ze stycznia, wysokie, zdolne itp. Ale przeciętne dziecko wolałabym przetrzymać w przedszkolu, by szkoły miały czas na ogarnięcie się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka