Tak z ciekawości pytam- czy zastanawialiście się już do jakich szkół trafią Wasze dzieci? Po reformie zmienia się obwody szkół podstawowych. Słyszałam ze będzie problem z zapisami do szkoły spoza rejonu. Co robicie z dzieciakami, które od września mają się uczyć w budynkach gimnazjum? Puszczacie do takich szkół, czy zmieniacie miejsce zameldowania? Wyposażenia świetlic, bibliotek, placów zabaw itp nie zdążą wszystkiego przygotować do września. A już z pewnością nie będzie to na takim poziomie, co w szkołach gdzie 7 latki uczą się od wielu lat.
Co do kadry pedagogicznej, to część nauczycieli gimnazjalnych została już wysłana na kursy (czy roczne studia podyplomowe) które mają ich przygotować do nauczania w klasach 1-3. Tylko czy wieloletnie doświadczenie nauczycieli wczesnoszkolnych z podstawówek da się porównać z rocznym kursem? Czy nauczyciele będący świetnymi pedagogami dla młodzieży równie dobrze będą uczyć czytać małe dzieci? Ciekawa jestem Waszych opinii