praca dla młodzieży

05.02.05, 15:46
nie wiem, czy tytuł adekwatny, ale tylko taki przyszedł mi do głowy.
Mam w swoim otoczeniu biedną rodzinę, znamy się słabo, wiem jak sie nazywają,
ale niewiele poza tym. Chciałabym pomóc dzieciom w tej rodzinie: dziewczynka
13 lat i chłopiec 14 lat. Najlepiej byłoby im dac pieniądze, ale wiem, że nie
przyjmą tak wprost, zreszta rozdawnictwo jest demoralizujące. (dalismy im
paczki słodyczowe na święta, ale to co innego, była okazja, jakoś to
przyjęli). Chciałabym, żeby mieli poczucie, że jakoś sobie sami na to
zapracowali. Macie jakieś pomysły na małe prace, które można by zlecić takim
dzieciom? Pomyślałam o myciu samochodu, ale to oczywiście nie wchodzi w
rachube przy takiej pogodzie. Jakoś nic nie przychodzi mi do głowy, pomóżcie
    • olkit Re: praca dla młodzieży 05.02.05, 16:09
      mamalgosia napisała:

      > Chciałabym, żeby mieli poczucie, że jakoś sobie sami na to
      > zapracowali. Macie jakieś pomysły na małe prace, które można by zlecić takim
      > dzieciom?

      Sprzątanie u Was w domu, opieka nad Twoim dzieckiem/dziećmi? Może drobna pomoc
      w Twojej/męża/znajomego pracy? Dużo taki nastolatek potrafi zrobić, jeśli się
      mu pokaże jak, ja w tym wieku dorabialam do kieszonkowego robiąc przy pomocy
      prasy i balansu oraz dziwnego urządzenia wieszaki - w firmie mojego taty.
      Zdarzało się nam (mnie i mojemu bratu) przepracować np. całą noc z piątku na
      sobotę, potem się przespać i wieczorem w sobotę - na koncert/dyskotekę za
      zarobione pieniążki smile Moja kuzynka pomagała swojej mamie w fuchach
      kreślarskich - opisując pismem technicznym, kolorując itd... Inni znajomi
      zarabiali np. wprowadzając obszerne i nudne dane do komputera...
      Olka
Pełna wersja