Dodaj do ulubionych

nerwusek - "rozbiegane" dłonie

10.02.05, 20:07
Witam serdecznie. Proszę o radę.
Mój synek ma 6,5 roku, chodzi do pierwszej klasy. Jest dzieckiem bardzo bystrym, zdolnym, wesołym.
Pójście do szkoły było dla niego ogromnie pozytywnym wydarzeniem - obserwowaliśmy synka i wyglada na to, że świetnie się zaaklimatywoał w klasie, ma doskonałe wyniki w nauce, jest zadowolony.
W kwietniu urodzi nam się drugie dziecko. Synek bardzo cieszy się z siostrzyczki, ale od czasu, kiedy wie o narodzinach, zauważyłam, że ma "nerwowe rączki" - skubie i wyłamuje paluszki.
Mikołaj uwielbia czytać, potrafi przez kilkadziesiat minut siedzieć nad ksiazkami (czyta np. Harrego Pottera), ale potem mam wrażenie, że musi "wypuścić nadmiar energii" - albo skacze po kanapie, albo zamiast chodzić - biega i właśnie towarzyszą temu te "ruchliwe rączki".
Jak pomóc synkowi uwolnić napięcie? Jest przytulany, wie, że go kochamy, nie dostaje klapsów, staramy się nie podnosić głosu ale rzeczowo z nim rozmawiać. Jest pogodny, zadowolony... ale...
boję się, żeby te objawy się nie nasiliły - np. nie doszło jąkanie czy inne tiki... mam nadzieję, że dmucham na zimne i że przesadzam.. Może to minie po urodzeniu się siostrzyczki? Może warto podawać napar z melisy lub melisal?
Proszę o rady...
Obserwuj wątek
    • rzasia Re: nerwusek - "rozbiegane" dłonie 14.02.05, 16:11
      A czy to nie jest przypadkiem pod wpływem tej książki.
      Może on jest jeszcze zbyt mały na czytanie takiej książki w dodatku
      samodzielnie. Mój 10 latek nieraz kończył rozdział Harrego z pąsami na twarzy.
      A ten nadmiar energii to raczej ciężkie przeżycia po przeczytaniu tych
      straszności (przynajmniej dla 6 latka).
      • tiny Re: nerwusek - "rozbiegane" dłonie 14.02.05, 18:39
        Rzasiu, wydaje mi się, że nie...
        Harrego czyta od 4 tygodni (wtedy zaczął I tom, dziś wałkuje IV), a te rączki "chodzą" chyba już dłużej... oczywiście głowy nie dam czy to nie to sad
        jesli to "wina" Harrego, to pozostaje nam przeczekać aż skończy. Nie jestem w stanie mu zabronić czytać (szlaban na tv czy komputer - owszem, ale po Harrym pewnie długo by szlochał...)
        Podrzuciłam mu wczoraj "Rokisia", ale zamiast sie przerzucić z Harrego na tę lekturę - czyta obie...
    • kamma5 Re: nerwusek - "rozbiegane" dłonie 15.02.05, 18:08
      Mikołaj uwielbia czytać, potrafi przez kilkadziesiat minut siedzieć nad ksiazka
      > mi (czyta np. Harrego Pottera), ale potem mam wrażenie, że musi "wypuścić
      nadmi
      > ar energii" - albo skacze po kanapie, albo zamiast chodzić - biega i właśnie
      to
      > warzyszą temu te "ruchliwe rączki".
      > Jak pomóc synkowi uwolnić napięcie? Jest przytulany, wie, że go kochamy, nie
      do
      > staje klapsów, staramy się nie podnosić głosu ale rzeczowo z nim rozmawiać.
      Jes
      > t pogodny, zadowolony... ale...

      Może jakieś zajęcia sportowe!
      Basen, judo, co kto lubi...
      Pozdrawiam.

      • tiny Re: nerwusek - "rozbiegane" dłonie 16.02.05, 09:56
        raz w tygodniu z klasą Miki jeździ na basen - ale pewnie to za mało...
        przebąkiwalismy już z mężem o dodatkowych zajęciach sportowych - trzeba będzie chyba wprowadzić to w czyn...
        łatwo nie będzie - mieszkamy w niewielkim mieście, wybór jest bardzo ograniczony, a ja w dodatku jestem w "leżącej" ciąży. ale coś wykombinujemy smile))
        dziękuję smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka